• Reklamy Google

  • Perkolator +7  

    Są dwa zawody, których zdzierżyć nie mogę:
    1. Rozdawacze ulotek.
    2. Akwizytorzy
    W obu przypadkach chodzi o to samo - naruszenie mojej osobistej przestrzeni, próba wepchnięcia mi na siłę czegoś, na co zupełnie nie mam ochoty. Jeśli potrzebuję jakiejś usługi lub produktu, sam robię rekonesans i coś kupuję, bądź nie.
    Z tych dwóch grup najgorsi są akwizytorzy, bo nie dość że chcą mi sprzedać jakiś SuperZłom3000, na chama używając wtłoczonych im do łba socjotechnik, to jeszcze ładują mi się z butami do domu.

    pokaż komentarz
    Perkolator
  • Magik666 0  

    Jeśli jest to rozdawanie na mieście ulotek to jest to okej bo sam decyduje czy dam mu zarobić czy też nie (szczególnie że pracowałem na ulotkach i zawsze biorę nawet więcej), zaś zaśmiecanie moich skrzynek czy wycieraczki to jest chamstwo, szczególnie jeśli przed klatką jest odpowiedni koszyk na zostawienie tych ulotek (chociaż firmy też każą im walczyć o to żeby zostać wpuszczonym do klatki) .

    pokaż komentarz
    Magik666
  • Perkolator +1  

    Ulotkarze są prawie tak samo denerwujący jak akwizytorzy. Zawsze jak się gdzieś spieszę to wejdzie mi taki w drogę i wpycha 10 ulotek na raz. Mam taką politykę, że unikam produktów/usług firm, które konsekwentnie prowadzą taki "markieting bezpośredni".
    Unikam to mało powiedziane. Prowadzę swego rodzaju kampanię oszczerstw. To odwet za mój stracony czas, za wycinanie lasów żeby produkować nic nie warte śmieci, za ograniczanie mojej przestrzeni i za wyzyskiwanie tych biedaków, którzy stoją w mrozie/deszczu/upale i płaci im się psie pieniądze żeby mnie wk#%%iali.

    pokaż komentarz
    Perkolator
  • Platyna -1  

    Akurat do rozdawaczy ulotek ("miejskich", nie tych co mi zaśmiecają skrzynkę bo to draństwo) nic nie mam jeśli akceptują "nie, dziękuję" - wtedy z reguły za drugim razem biorę, oczywiście nie czytam tego shitu tylko od razu wyrzucam.

    Codziennie idąc do pracy spotykam tych samych rozdawaczy (od pół roku ponad) - starszą panią i chudego jak szczapa, wysokiego chłopaka...

    Ale jest to przynajmniej uczciwa praca, chyba, że cię zaczepiają, wciskają i usiłują coś wmówić.

    Za to firmy, które ich zatrudniają uczciwe nie są.

    Czytanie ulotek to strata czasu, bo są tam same kłamstwa i ściema (chyba, że to ulotki pizzerii hehe).

    pokaż komentarz
    Platyna
  • Makdaam +5  

    "... warto przynajmniej posluchac osoby ktora do Was przyjdzie, wziac ulotke, a pozniej przeanalizowac calosc ..." nie warto. Gdyby mieli atrakcyjną ofertę, która mnie interesuje, to sam bym ich znalazł. Jeżeli dotychczas nie korzystałem z ich usług, to znaczy, że nie mam takiej potrzeby. Chodzenie od drzwi do drzwi oznacza tylko jak mały popyt ma ich oferta.

    pokaż komentarz
    Makdaam
  • Triplesix -3  

    Mylisz sie, a dlaczego- napisalem w dalszej czesci. Uwierz ze malo kto ma czas sie zastanawiac czy takie pieniadze za taka predkosc sa odpowiednie, a mnostwo ludzi ma "internet dla syna" i za 1mb placa po 100 zl bo nie wiedza nawet czy to szybko czy wolno ;] Takim osobom trzeba wytlumaczyc powoli i dokladnie wszystko.

    Chodzenie od drzwi do drzwi oznacza po prostu ze ta forma sprzedazy jest bardzo skuteczna, jedna w miare obyta osoba zdobywa 3-4 nowych klientow dziennie, jest to nie do pogardzenia dla firmy.

    pokaż komentarz
    Triplesix
  • kixner +5  

    Albo wykorzystac niewiedze i wcisnac gowno.

    Handel obnosny i telefoniczny to najwieksze sk%$!ysynstwo i powinnien byc zabroniony. Szczegolnie, ze mnie wk%$!ia.
    Wk%$!iaja mnie spedaleni akwizytorzy w niedopasowanych garniturach, probujacy wygladac powaznie i myslacy, ze jak mieszkam na wsi, to jestem idiota - traktuja potencjalnego klienta z gory i zachowuja sie jakby to oni byli moimi klientami.
    Wk%$!iaja mnie telefony po raz n, zebym wzial udzial w prezentacji poscieli/garnkow. Ja sobie takich telefonow nie zycze.
    A do tego wszystkiego, wk%$!iaja mnie firmy rekrutujace tych biednych frajerow (akwizytorow), wstawiajace ogloszenia: poszukujemy pracownikow w dziale montazu elektronicznego i handlu. Przychodzisz na rozmowe, pytania jak dla idioty (ocen swoja komunikatywnosc od 1 do 10, wymien swoje 3 najwieksze zalety itd), a potem sie okazuje, ze mozesz wciskac ludziom umowy Dialogu - za prowizje 20zl od umowy, zapieprzajac po 10h dziennie.

    Uczciwych akwizytorow nie spotkalem - a jak kazdy, spotkalem wielu. Jedyne uczciwe oferty jakie slyszalem, byly od firm ktorych klientem jestem aktualnie.

    pokaż komentarz
    kixner
  • KochanekModeratora +2  

    kixner: napisz do Tuska, on teraz pracuje nad zabranianiem alkoholu na festynach, moze gdzies bedzie mial jakies okienko zeby wcisnac Twoj zakaz.

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • Magik666 +1  

    Zainstaluj adblocka w drzwiach i telefonie

    pokaż komentarz
    Magik666
  • HouseMPrawdziwy +4  

    Gdyby nie chęć zmanipulowania potencjalnego klienta/ofiary , handlowiec przychodził by z regulaminem usługi a nie z "ulotką" .
    W 100% przypadków prawdziwe zasady danej promocji czy usługi dostajemy do ręki dopiero w momencie składania swojego podpisu na cyrografie. Jednak wtedy jest już za późno. Przez lata dopracowywane metody psychomanipulacji gwarantują ,że kartkę ,na której składamy podpis dostaniemy we własne ręce dopiero jak "handlowiec" będzie przekonany ,że skutecznie przełamał nasz instynkt samozachowawczy.
    (wiedza na poziomie I roku psychologii)

    pokaż komentarz
    HouseMPrawdziwy
  • Bartholomew +34  

    Przez chwilę się bałem, że pierwszym zdaniem w tekście będzie: "Nie śmiejcie się, znam tą dziewczynę z Netii i jest ona upośledzona" :]

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • Pushman +8  

    Ja osobiscie do akwizytorow nic nie mam...
    Wkurza mnie jednak to, gdy dzwonia w "nieprzyzwoitych" godzinach - czasem sie zdarza, ze zadzwonia o 8:30 - czasem o 21:30 (ostatni telefon z ...)

    Zazwyczaj wyslucham, co maja do powiedzenia, jesli widze, ze produkt mnie nie interesuje - od razu mowie: Dziekuje bardzo, nie skorzystam.
    Czasem tez widze, ze chca mi wcisnac kit - szczegolnie ostatnio. Zapraszamy do aktualizacji wpisu w wielkiej bazie internetowej firm - tratatata - lub: Mamy dla Pana super oferte, laptop z Super Extra star pro Office 2007 (sugerujac klientowi, iz jest to pakiet Office od MS) - wkurza mnie to bardzo... ale mam na takich niezawodny sposob.. Wyslucham oferty... A tu: To na jaki adres mamy wyslac laptopa? (Pomysle sobie: Co ku**** po***** ich?). Wiec grzecznie poprosze o powtorzenie, bo akurat cos mi umknelo, a wydaje mi sie nawet ciekawa ta oferta... Gdy juz skonczy (2gi raz) przedstawiac swa oferte konsultant - przychodzi czas na pytania szczegolowe:
    A jaki tam jest procesor w tym laptopie? A ile pamieci cash? A jakie taktowanie pamieci Ram? A czy jest mozliwosc kupna go na raty? Jesli tak, to jakie?
    Na koncu:
    hmmm szczerze - to musze sie jeszcze zastanowic... ale dziekuje, ze Pani zadzwonila..
    A wlasciwie, mam taka mala sprawe prywatna...
    - Nie bede duzo ukrywac. Chcialbym porozmawiac o Bogu, o tym, czym ludzie sie kieruja w swoim codziennym zyciu? O tym, co aktualnie dzieje sie na swiecie... do czego...
    - Ale przepraszam, ja nie moge teraz rozmawiac... jestem w pracy...
    - Alez rozumiem, prosze do mnie zadzwonic - zna Pani numer... a najlepiej - niech mi Pani poda numer swojej komorki - zadzwonie do Pani...
    - ti ti ti ti ti ti ti ti ti ti...........
    --------------------------------
    2-ga sytuacja:
    - Dzien dobry, czy aktualizujemy dane firmy. xxxx xxx. Czy dane sie zgadzaja?
    - Tak.
    - Czy chcialby Pan umiescic je w katalogu?
    - A jaki to jest koszt?
    - Cena promocyjna - tylko 1 zl za pierwsze 3 miesiace wpisu...
    - Koszt poza promocja?
    - Jakies krecenie... i 199 zl / rok.
    - Szczerze mowiac, nie ma akurat tutaj nikogo z wlascicieli w domu, bo wlasnie sie wlamalem do tego mieszkania i chcialem wyniesc telewizor, ale Pani zaskoczyla mnie telefonem - wiec odebralem... Nie ma wlascicieli... ale moge zostawic im kartke...
    - yyyy Nie, dziekuje... ti ti ti ti

    pokaż komentarz
    Pushman
  • Platyna 0  

    @Pushman "Pamieci cash?" :-) Jak już chcesz zgrywać fachowca od wybierania sprzętu to chociaż odrób zadanie domowe. Taktowanie pamięci RAM, na co ci to?

    pokaż komentarz
    Platyna
  • new1 +7  

    Prawie rozplakalem sie nad losem tych biednych telemarketerow.
    A najbardziej ubolewam nad modelem lazacym po domach.
    Kiedys chodzila jedna dziewoja, potem 2, ostatnim razem bylo ich czworo z czego za kazdym razem dyskutowala ze mna tylko jedna ta sama. Reszta tylko stala w milczeniu.
    Czy oni chca mnie jakos zlapac za serce dzieki tym dwom mlodym chlopakom w nieco za duzych garniturkach, ktorzy tylko wpatruja sie w me oblicze?

    pokaż komentarz
    new1
  • Triplesix 0  

    Ci ktorzy tylko wpatruja sie w Twoje oblicze to zapewne nowe osoby ktore sa na tzw szkoleniu w terenie pierwszy dzien. Jak firma jest mniej niz malo profesjonalna to dorzuca trenerowi wiecej niz jedna osobe na dzien zeby ja wprowadzic w temat i konczy sie to mala pielgrzymka od drzwi do drzwi.

    pokaż komentarz
    Triplesix
  • new1 -1  

    Obiecuje zapalic za kazdego z nich pieciozlotowego elektronicznego znicza na Jasnej Gorze, jak tylko tam dotre.

    pokaż komentarz
    new1
  • Triplesix 0  

    widze ze Wujek Staszek we wlasnej osobie :)

    pokaż komentarz
    Triplesix
  • Technokrata +6  

    Piszesz o podwykonawcach koncernów, ale to jest żadne tłumaczenie. Koncerny zatrudniają podwykonawców w drodze konkursowej - kto jest tańszy. Tańszy=będzie ciął koszty i wynajmował niskoopłacanych=niekompetentnych ludzi. Podstawowym wymogiem nie jest znajomość oferty. To wyłącznie wina koncernów, one odpowiadają za oszczędności, które skutkują kiepskimi akwizytorami.

    pokaż komentarz
    Technokrata
  • Triplesix -2  

    Nie wystepuje tutaj jako adwokat koncernow. Szczerze mowiac, nie wiem na jakiej zasadzie zatrudniani sa podwykonawcy, ale w moim przypadku bylo tak, ze szef bedac jednym z lepszych przedstawicieli w firmie-matce, dostal propozycje wspolpracy polegajaca na zalozeniu wlasnej dzialalnosci skupiajacej przedstawicieli. Taki wyzszy poziom niz trener.

    pokaż komentarz
    Triplesix
  • Vitek +8  

    Ja w kontaktach z akwizytorami staram się szanować ich i mój czas. W większości przypadków kontaktu (OC, internet, telefon stacjonarny, komórkowy) po kilku zdaniach wiedziałem, czy mogę być zainteresowany, czy nie. W tym drugim przypadku starałem się to sprawnie przekazać i zakończyć rozmowę. Zazwyczaj jest ok, ale kiedyś pani oferująca mi ubezpieczenie obraziła się na mnie, gdy powiedziałem, że niestety jej oferta jest słabsza niż moja aktualna :-)

    pokaż komentarz
    Vitek
  • Triplesix +4  

    O takie podejscie wlasnie chodzi. Zauwazylem tez, a zapomnialem dopisac w tekscie, ze przynajmniej kilka osob spotykanych podczas przecietnego dnia pracy ma mentalnosc "psa ogrodnika" i nawet jesli chca miec dana usluge to nie podpisza umowy z przedstawicielem, tylko wysluchaja wszystkiego, popytaja, po czym ida po umowe do biura zeby nie dac mu zarobic. Tez dosyc ciekawe zjawisko :)

    pokaż komentarz
    Triplesix
  • Kicok +15  

    Zauwazylem tez, a zapomnialem dopisac w tekscie, ze przynajmniej kilka osob spotykanych podczas przecietnego dnia pracy ma mentalnosc "psa ogrodnika" i nawet jesli chca miec dana usluge to nie podpisza umowy z przedstawicielem, tylko wysluchaja wszystkiego, popytaja, po czym ida po umowe do biura zeby nie dac mu zarobic.

    Kiedyś odwiedziły mnie w mieszkaniu dwie akwizytorki jakiejś telewizji satelitarnej. Cyfra+ chyba, ale nie jestem pewien. Odzywała się jedna, pokazała jakieś ulotki i zaczęła rozmawiać o sporcie, kanałach sportowych, motoryzacji, kanałach motoryzacyjnych itp. - czyli standard. Z ciekawych fragmentów rozmowy pamiętam te:
    - W pewnym momencie zaczęła podliczać koszty zamówienia usługi. Dekoder pińćset, antena drugie tyle, do tego aktywacja i z 5 innych opłat (razem ładnych pare stów - dla studenta kwota astronomiczna), po czym uśmiechnęła się ładnie i zapytała, czy mi ta kwota odpowiada. Aż się zacząłem dziwić, czy ona w ogóle jakichkolwiek klientów znajduje. Na szczęście okazało się, że specjalnie dla mnie, jako mieszkańca kamienicy firma przygotowała prezent - aktywacja za złotówkę - muszę tylko podpisać od razu umowę.
    - W innym momencie, gdy akurat myślami byłem przy pakietach tematycznych tej telewizji wyskoczyła nagle z pytaniem, czy monter ma przyjechać jutro rano czy jutro po południu. Dla mnie lekki szok, bo jeszcze nic nie mówiłem czy się zgadzam, a ta mi nie daje dojść do słowa i ciągle powtarza, że jedynie jutro będą mogli tą telewizję zakładać i czy mają przyjechać rano czy wieczorem. Oczywiście cel był jeden, miałem przestać myśleć:
    Zakładać TV? TAK / NIE
    a zacząć:
    Zakładać TV? TAK, jutro rano / TAK, jutro po południu.

    OK, cool story mamy za sobą, teraz wnioski. Akwizytorka cały czas podczas rozmowy stosowała sztuczki wyczytane chyba w "NLP, ćwiczenia praktyczne" albo "Socjotechnika dla opornych". Czyli w prostych słowach - szukała frajera, który się w tym nie połapie, żeby zrobić go w ch.. i wcisnąć mu towar. Skoro więc stosujecie takie taktyki, to nie dziwcie się, że ludzie próbują się bronić i wolą siąść z umową i na spokojnie poszukać kruczków. Nawet jeśli wiąże się to z podpisaniem umowy kilka dni później.

    Ja wiem że taką macie pracę - przekonać klienta, że to właśnie tego odkurzacza PowerSuck2000 im w życiu brakowało, pomimo tego, że zanim nie przekroczyliście progu w zupełności dawali sobie radę bez niego. Ale nie wymagajcie od ludzi, żeby was za to lubili i martwili się waszymi premiami.
    A jeżeli taka sytuacja komuś nie odpowiada, to może zostać strażakiem. Profesja ciesząca się bardzo dużą akceptacją społeczną - od razu wszyscy cię lubią ;)

    PS. Piszę tutaj o akwizytorach, ale o telemarketerach i całej reszcie ferajny wcale nie mam lepszego zdania.

    pokaż komentarz
    Kicok
  • piperek +3  

    Ale kiedys cierpliwosc sie konczy...
    Dzwonili do mnie z Netii, po 2x w tygodniu, wkoncu zdecydowalem sie podpisac umowe na internet 6Mb/s na korzystnych warunkach gdy tylko skonczy mi sie umowa z TP, oni zalatwiaja cale przejscie do Netii, itp. Wczoraj byl termin konca umowy z TP, rozpoczecie Netii, a tu co? O_o Dzwoni pani z TP informujac, ze moja umowa zostaje przedluzona na czas nieokreslony... WTF?! Netia miala sie zajac zerwaniem tej umowy. Dzwonie do Neti, a tam rzeczywiscie, zerwanie umowy zostalo odrzucone przez TP, z powodu bledu nr telefonu...
    No ku*** potrafia dzwonic co chwile, a le w umowie zly nr telefonu podaja? Bez przesady... Dostalem juz podwyzszony rachunek z TP, mam wyslac kolejen oswiadczenie, ciekawe co potem..

    pokaż komentarz
    piperek
  • Adibados 0  

    http://www.golivewire.com/forums/img.cgi?i=69135

    pokaż komentarz
    Adibados
  • alecc -1  

    "Osoba przychodzaca do Was z oferta jest takim samym czlowiekiem jak Wy, co moze sie niektorym wydac zaskakujace ;) Uwazam ze osobom pracujacym w tym zawodzie nalezy sie jakis szacunek"

    Nie zgodzę się, szacunek należy się ludziom którzy zarabiają na życie pracą polegającą na wytwarzania jakieś dobra, a nie na próbie jego wciskania ludziom którzy tego nie potrzebują.

    pokaż komentarz
    alecc
  • Platyna +2  

    Ludzie są na nie bo akwizytorzy usiłują ich oszukać. I nie mówcie, że taka praca, zgadzacie się by za pieniądze oszukiwać ludzi, jest to moralne naganne i nic tego nie usprawiedliwia.

    pokaż komentarz
    Platyna
  • RaPi +4  

    Liczyłem na ciekawszą historyjkę od kuchni, czuję się lekko rozczarowany po przeczytaniu tego tekstu...

    pokaż komentarz
    RaPi
  • Triplesix -1  

    jesli interesuje Cie cos konkretnie to pytaj ;] (nie, nie jestem ekspertem). Co do jakichs pikantnych szczegolow to wykop =/= uwaga na tvnie, trudno wrzucac cos na sile.

    pokaż komentarz
    Triplesix
  • fibonacci 0  

    a ja jestem na tyle wyczulony na gadki akwizytorów/przedstawicieli firmy blablabla/telemarketerów/i innych spamerów, że ledwo zacząłem czytać i podziękowałem

    pokaż komentarz
    fibonacci
  • RaPi 0  

    Myślałem że trochę bardziej zagłębisz się w to jak wygląda praca, coś z cyklu typowy dzień akwizytora, jakimi trikami uczono was posługiwać się.

    @fibonacci każdy tak myśli i mówi, bo przecież nikt nie powie że jest naiwniakiem którego łatwo można we wszystko wkręcić i wszystko mu sprzedać. Prawda jest taka że większość ludzi jest podatna na takie gadki chociaż nie zdają sobie z tego sprawy.

    Źli akwizytorzy którzy oszukują swoich klientów utrudniają pracę tym uczciwym bo psują opinię o całym środowisku

    pokaż komentarz
    RaPi
  • Triplesix -2  

    nie moge napisac wprost uczyli mnie tego i tego bo ze wzgledu na uprzedzenia ktore bardzo dobrze opisales w ostatnim komentarzu, utrudnilbym prace w tym zawodzie jeszcze bardziej, plus dodatkowo kazdy z nas podpisal przy umowie swistek o zachowaniu tajemnicy zawodowej w pewnych kwestiach.

    pokaż komentarz
    Triplesix
  • Piogor -1  

    Ostatnio u mnie właśnie była taka jedna dziewczyna. Naprawdę śliczna, ale niestety nie było właściciela obecnego internetu w domu i została spławiona =. Po 10 minutach wróciła i stwierdziła, żebym zadzwonił do niego i się spytał, czy będzie zainteresowany. A ja już myślałem ... =

    pokaż komentarz
    Piogor
  • kyniu6 0  

    Naprawdę śliczna, ale niestety nie było właściciela obecnego internetu w domu i została spławiona =.

    Holly shit..

    pokaż komentarz
    kyniu6
  • uhceiP 0  

    dalem ci plusa ale pozniej naprawilem swoj blad jak dotarlo do mnie, ze to ty sam ja splawiles ;/

    pokaż komentarz
    uhceiP
  • pawelje -1  

    Nie wiem jak wy, ale ja mówie wszelkim akwizytorom, swiadkom Jehowy stanowcze NIE! ^^

    pokaż komentarz
    pawelje
  • Magik666 0  

    Ostatnio zaczepiły mnie Jechowe i spytali się czy wiem co rządzi światem. Powiedziałem im że pieniądz to się oburzyli i poszedłem dalej.

    pokaż komentarz
    Magik666
  • kobiaszu -4  

    A nie mówiłem, że mogła być uposledzona?:/

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • darokrol -4  

    a dlaczego nie ?

    pokaż komentarz
    darokrol
  • prostynick -1  

    chodzicie, oszukujecie, kradniecie! :P

    A tak na poważnie. Siedzę sobie ostatnio w domu, dzwonek do drzwi. Najchętniej bym nie otworzył, ale nie wiedzieć czemu to robię i zaczyna się litania. Dobre 2 minuty słowotoku. W końcu nie wytrzymałem i wbiłem się przed zaciągnięcie przez nią powietrza i mówię, że dziękuję, nie jestem zainteresowany. Uff. Poszła bez gadania.

    Jak mam powiedzieć normalnie, że nie jestem zainteresowany, jak to było zasugerowane w artykule, jak tylko od momentu otwarcia drzwi nie mam szansy powiedzieć cokolwiek i chociaż wiem, że to ich taktyka - mówić non-stop - ludziom jest głupio przerwać mówiącemu w połowie zdania, to mimo wszystko... jest mi głupio przerwać jej w połowie zdania i tylko stoję i się wk$%%iam bez sensu.

    pokaż komentarz
    prostynick
  • Makdaam -1  

    Po 15 sekundach można spokojnie zamknąć drzwi, niech sobie mówi jeżeli lubi.

    pokaż komentarz
    Makdaam
  • 12-latek -3  

    Trochę niezwiązane z tematem, ale czy to nadal jest wykop, czy forum dyskusyjne? Ja rozumiem, że dyskusja może być pasjonująca, ale czy to czasem nie psuje idei wykopu? Takie wynalazki jak pokazywarka, czy tym podobne powodują, że ta strona stanowczo odbiega od zamierzonej koncepcji.

    pokaż komentarz
    12-latek
  • jonygliwice 0  

    Wciskałem ludziom Internet. Na osiedlu był gorszy i droższy, moja oferta była 5 zł tańsza, przy Internecie 2x szybszym, własnym IP i bez żadnych haczyków, nawet umowa na czas nieograniczony. Musiałem się zniżyć do najbardziej upodlających praktyk psychomanipulacyjnych, żeby był jakiś efekt. Samo porównanie ofert nie wystarczało ludziom.

    pokaż komentarz
    jonygliwice
  • ssnatcher 0  

    Z akwizytorami jest jak z żebrakami. Może jest jeszcze garstka uczciwych, ale prawdopodobieństwo, że się na takiego trafi graniczy z cudem

    pokaż komentarz
    ssnatcher
pokaż 

Wykopali i zakopali (79 / 41)