Takiej żony ze świecą szukać, uratowała pijanego męża przed zamarznięciem!

Zwykle jest tak, pijany wraca do domu, a tam żona czeka z walkiem do ciasta i krzyczy: - Gdzieś był wałkoniu! W Głogowie facet przewrócił się i zasnął w zaspie śnieżnej. Mróz był jak cholera. Żona widziała, jak godzinę wcześniej wysiadł pod domem z taksówki, ale do mieszkania nie trafił - zadzwoniła na policję!

Dodany z gazetawroclawska.pl do Aktualności » Polska z tagami głogów żona mąż pijany mróz

Wykopali 3, zakopali 2

pokaż 

Wykopali i zakopali (3 / 2)