•  

    No mówcie mi co chcecie, ale moim zdaniem świetnie zagospodarowane 24 metry kwadratowe, a dzięki małej powierzchni jest tam bardzo przytulnie ;) Fakt faktem, dom z zewnątrz wygląda dość groteskowo.

    •  

      raczej ~ 40m^2

    •  

      jeszcze drugie piętro ziomy:/

    •  

      Ja p$%!#$#e, jaki jestem głupi. Widziałem to drugie piętro, a zapomniałem je dodać przy obliczaniu powierzchni.

    •  

      Może i świetnie zagospodarowane, ale jak dla mnie to jednak nieco za wąsko. Ale gdyby miał 3,4 a nie 1,7m szerokości to byłoby całkiem całkiem.

      BTW, zastanawia mnie dlaczego Japończycy w każdym programie wrzucają mnóstwo kolorowych napisów i to z towarzyszącymi im efektami dźwiękowymi. Czy to nie irytujące?

    •  

      IMO facet nie do końca przemyślał model/ustawienie schodów. Łatwo uderzyć głową o jeden ze stopni. Telewizor mógłby wisieć na wąskiej ścianie. Zdecydowanie byłoby to bardziej komfortowe, niż gapienie się na niego z odległości 1,5 m.

      @PoW88
      Jak dla mnie nie jest. To wręcz takie kawaii ^^

    •  

      Elektrycznie sterowana klapa klozetowa - toaletowy lexus.

    •  

      zastanawia mnie dlaczego Japończycy w każdym programie wrzucają mnóstwo kolorowych napisów i to z towarzyszącymi im efektami dźwiękowymi

      Nie wiem, tylko zgaduje, ale pewnie dlatego, ze to lubią.

    •  

      Po prostu nie mogą dłużej skupić uwagi na TV jeżeli nie słyszą dźwięków rodem z Playstation ;)

    •  

      PoW88 - te napisy, to są najczęściej... podpisy do tego, co mówią. Dzięki temu cokolwiek dałem rady zrozumieć z tego filmu. Język japoński jest pełen homonimów, czasem jedno słowo ma kilkanaście różnych znaczeń. Tak, jak w polskim "zamek" oznaczać może budowlę albo mechanizm zamykający w drzwiach, albo część broni palnej, czy nawet manewr w jakichś grach zespołowych. U Japończyków takie jest co 2-gie słowo. Więc oni z kontekstu kojarzą, o co chodzi rozmówcy, nierzadko pokazują o co im "biega" kreśląc odpowiedni krzaczek palcem po dłoni. To tłumaczy, dlaczego nie przechodzą na system fonetyczny, tylko dalej piszą krzaczkami (choć mają system fonetyczny - tzw. kana i używają go razem z krzaczkami chińskimi do zapisu końcówek gramatycznych - krzaczek - to rdzeń znaczeniowy słowa, kaną zapisują końcówki. I żeby było łatwiej - oni tak sobie ułatwiają życie - niemal każdy krzaczek ma co najmniej 2 różne sposoby odczytania, nierównorzędne - trzeba po prostu wiedzieć, kiedy się jak go czyta, choc znaczenie mu z grubsza pozostaje). Teks pisany czystą kaną byłby dla Japończyka trudny do przeczytania (tak, jak U NAS PISMO WYŁĄCZNIE WIELKIMI LITERAMI) a do tego niejednoznaczny. O ile mozna sobie pozwolić na niejednoznacznośc w prywatnym życiu (najwyżej powąchasz nos kwiatkiem zamiast kwiatek nosem - u nich to jest jedno słowo, tylko pisane różnymi krzaczkami) o tyle w sprawach formalnych i publicznych (massmedia) to jest nie do zaakceptowania.
      Stąd podpisy w ich programach - najczęściej rozrywkowych. Filmy maja już bez podpisów...
      I ktoś pisał, że lubią dźwięki rodem z Playstation. Nie dziwota - kto w ogóle wymyślił playstation? ;-)

  •  

    Dom wygląda całkiem atrakcyjnie, szczególnie z tymi dwiema paniami w środku.

    •  

      no też o tym pomyślałem, ale ten język ja pier... u nich to chyba nawet transmisja z pogrzebu musi wyglądać jak kabaret

    •  

      Nie wiem, czy w łóżku mógłbym się skoncentrować jakbym cały czas słyszał piski rodem z anime.

    •  

      Skoro już o tych paniach mowa to po proszę o ich imiona i nazwiska:)

    •  

      Ta ciemniejsza to Sahel Rosa

    •  

      o k%$$a, to działa! To ja poproszę o...yyyy.....gwiazdkę z nieba :D

    •  

      dzafel to teraz wymień w jakich pornolach grała

    •  

      te ich d%%$$ne podniecanie się na widok zlewu, schodów jest wk!!$iające. jak by pierwszy raz widziała podstawowe wyposażenie każdego domu.

    •  

      @dojekowy:
      I tu właśnie objawia się różnica między naszymi narodami :) Japończycy są z deczka świrnięci dla nas, cieszą się z byle czego, panienki piszczą itd... To dla nas wkurzające, bo bądź co bądź, jesteśmy trochę marudnym narodem i łatwo się wkurzamy.

  •  

    Panie nieźle nadają po japońsku, ale czy muszą jeszcze tą ich "specyficzną" manierę mowy naśladować? Nie wiem, może kultura tego wymaga?

    •  

      Ta czarna jest tak fajna, że wybaczyłbym jej niemal każdą manierę :D

    •  

      Widać po tej jasnowłosej, że ma "trochę" krwi japońskiej (tak 50:50), więc prawdopodobnie wychowały się tam, dlatego mają taką manierę mowy. Też się nad tym zastanawiałem. Ale dziewczyny śliczne :)

  •  

    Ale za to maja 100/100 mbit za rownowartosc paru zlotych...

  •  

    A mógł zrobić tor do kręgli/curlingu :D

    •  

      Oj, do curlingu chyba nie wystarczy ani na długość, ani na szerokość, musze sprawedzić...

      EDIT: no tak, ~45m długości i 5 szerokości.

  •  

    Widać że panie po operacjach plastycznych ;)
    Myślałem że to mit, o wielu kobietach w chinach, które (jeśli je stać) operują się żeby nie wyglądać jak Azjatki.

    •  

      sad but true. podawali ostatnio dane nt popularnosci poszczegolnych operacji plastycznych Japoni/Chinach. na drugim miejscu, zaraz po operacji biustu, byla ogolna korekta wygladu twarzy /czyt pozbycie sie skosnych oczu/

    •  

      dziwisz się ?? jak by Twoja dziewczyna wyglądała tak jak 7 mln innych kobiety tez dał byś jej na operacje :)

    •  

      Te laski akurat są Japonkami w połowie, stąd niecodzienna uroda.

    •  

      Akurat czarna jest w 100% Iranką.

    •  

      zaufajcie mi, są po operacji i już ;)

  •  

    Może jakieś tłumaczenie dla tych, którzy mieli angielski w szkole?

    •  

      Ej właśnie, po co oni tłumaczą swój język? Czy te literki to tak z innego języka wytrzasneli?

  •  

    Niech mi wyjaśni jakiś wykopowy znawca Japonii po k%!$ę oni dają tyle napisów na obraz i to jeszcze z wykrzyknikami albo zdania mieszane japońsko-angielskie?

    Co oni sami siebie nie rozumieją, że potrzebują napisów?

    •  

      I to jeszcze w jaskrawo-różowych kolorach. Parafrazując kogoś wyżej: u nich nawet pogrzeb musi wyglądać jak nowy odcinek Teletubisiów.

    •  

      Taka kultura. A angielski przez to, że mają tam mnóstwo neologizmów.

      Marzę, żeby odwiedzić kiedyś Japonię ;>.

    •  

      Z tego względu, że nauka pisma japońskiego trwa dosyć długo. Dzieciaki i młodzież oglądająca takie programy przy okazji uczy się znaków.
      Poza tym w japońskim jest olbrzymia liczba hononimów.

    •  

      Tak, pisałem o tym trochę wyżej. Japończycy bez krzaków sami siebie nie rozumieją i w rozmowie bywa, że na dłoni kreślą znak, o którego znaczeniu myślą. To jest język składający się niemal z samych homonimów.

  •  

    Ale po co zostawił te marginesy między murkami, a budynkiem...

  •  

    Ciasne ale własne jak to się w Polsce mówi :)

  •  

    Dwa poziomy: (on)tak | (ja)nie
    Patio: (on)tak | (ja)nie
    2 japonki w lozku: (on)tak | (ja)nie

    ... posmutnialem

  •  

    jak pamiętam to może z miecha temu było coś podobnego na Wykopie, no i chyba nawet weszło na główną

    co jest ciekawe to to że to mieszkanko jest bardziej "przestronne" od niejednego zwykłego :)
    tylko ocieplanie takiego mieszkania to kicha, bo większa powierzchnia przez którą będzie uciekać ciepło

  •  

    Sympatyczna ta brunetka :-)

  •  

    Niestety w Japonii luksusem jest posiadanie w domu łazienki i ubikacji.
    Polecam książkę Bezsenność w Tokio.

  •  

    Na Discovery(chyba) pokazywali takie mieszkania w Japonii. Był tam taki pan który mieszka na ok. 5m2 i miał tam kuchnię spanie i stolik, jedynie lazienke mial na zewnatrz.

  •  

    Bardzo ciekawe rozwiązanie, ale mimo wszystko nie chciałbym mieszkać w takim domu.
    No i bardziej niż na dom zwracałem uwagę na tą sympatyczną brunetkę zwiedzającą dom.

    •  

      jakbys był Japończykiem, to w takim domu czułbyś się jak w pałacu. Tam, w takim Tokio ludzie mieszkaja nawet w słupach ogłoszeniowych. Na mieszkanie prywatne w Tokio odkładają całe rodziny - pokoleniami. Już cena kilkudziesięciu metrów kwadratowych ziemi w japońskich miastach (2 godziny posiagiem od pracy) powala z nóg. Nie tylko nas, Japończyków też. Tak więc, jak ktos ma w Tokio 3 metry pasa ziemi długiego na 15 - to jest bogatym szcęściarzem. I zależnie od odległości do centrum - najczęściej opłaca się to miejsce wynająć biznesowi a samemu wynając mieszkanie, niz budowac tam dom.
      A Japonki... to długi temat. Przeciętnie nie są jakieś bardzo urodziwe, ale jak się trafi ładna, jak ta brunetka - to mnie zwala z nóg. Natychmiast. Taką mam słabość.

  •  

    mieszkanie czy dom?

  •  

    A bo to pierwszy taki projekt?
    http://bryla.gazetadom.pl/bryla/51,86009,7010884.html?i=0?bo=1

    Gdzieś jeszcze w TV, chyba na jakimś Discovery pokazywali maleńkie kontenerki dla studentów, mniejsze od normalnego pokoju a z pełnym wyposażeniem (prysznic, kuchnia, biurko, łózko itp.)
    Jeden z żaków wypowiadał się, że nawet małą imprezkę w tym lokalu zrobił, chyba na 9 osób.
    Oczywiście każdy powciskany w kąt jak sardynki w puszce.

  •  

    widzieliscie kibel?! on ma automatyczny kibel!

  •  

    Skąd wzięli takie laski co wyglądają jak europejki a gadają po japońsku?

  •  

    U nas da się nawet taniej... trzy kontenery jeden na drugim oparte na cegłach i jest trzypiętrowy dom, do tego z minimalnymi kosztami utrzymania... ;-) Jeszcze przyjdą kryzysowe czasy, kiedy zrobię na tym pomyśle majątek.

  •  

    U nas kredyt na 30 lat, rata ze 2k/mies i juz mozna by byc wlascicielem takiego domku.

    1,7 * 14 * 2 (pietro) = 47,6m^2
    po 10 tysi od metra jak to po taniosci w wawie i voila o_O

  •  

    Sprytnie pomyślane, ceny gruntu w Japonii są bardzo wysokie....

  •  

    Pani z ciemnymi włosami bardzo ładna i urocza. :)
    PS. nie mam głosu, więc nie odstraszały mnie żadne piski i świergoty.

  •  

    Bardzo fajne panie prezenterki ;)

  •  

    ... a przy glowie w lozku 3 gniazdka!

  •  

    Wygląda jak domek z IKEI

  •  

    Ja bym sie tam udusił. Dla mnie łóżko to tej szerokości byłoby za wąskie. Nie mówiąc o jadalni.

  •  

    Wow. To są jeszcze mniejsze od mojego. Chociaż jeśli chodzi o powierzchnię sumaryczną, to mam mniej, ale jakoś mniej klaustrofobicznie. I w ogóle wygląda, jakby się śmiali z gościa, bo nie stać go na większe mieszkanie. Trochę chore. Już nie mówiąc, że jeszcze bardziej chore jest, że ludzie muszą mieszkać w takich małych klatkach. Tia, mnóżcie się, przyrost jest za mały, będzie jeszcze więcej miejsca :P

    A zwolennicy mnożenia i przyrostu najczęściej myślą tak: ja mam kasiorę, to luz, a w dupie mam jak inni mieszkają, ja mam dosyć. Inni: ja mam lęk przestrzeni, najlepiej czuję się w klatce, więc niech wszyscy tak mieszkają, dla mnie bomba. Jeszcze inni: ponad 40m2? To kupa miejsca!

    I tak z innej mańki - w Japonii mają najwięcej samobójstw. Ciekawe dlaczego. Pewnie od mangi :P Ilość samobójstw i chorób psychicznych globalnie rośnie. Ciekawe dlaczego... Pewnie za mały przyrost. Za dużo miejsca. Za dużo miejsc pracy. Tia, zdecydowanie, mamy za mały przyrost. Drugiej Japonii to my w ten sposób nie zbudujemy.

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    chciałby ktoś mieszka w takim ?

    •  

      Ja nie bardzo. Mam zalążki klaustrofobii i dostałbym p!$##%%ca, jakbym posiedział tam dłuższą chwilę. Do niedawna mieszkałem w niewielkim mieszkaniu, ale o wiele szerszym i też wytrzymać się nie dało siedząc cały dzień w domu. Muszę mieć jakąś przestrzeń, bo mi niedobrze się robi... Im większa, tym lepiej. Wy tak nie macie? Nie znoszę też tłumu, tłoku, a szczególnie ścisku. Ale to chyba normalne.

  •  

    Można prosić o mirror?

  •  

    Potomkowie samurajów...

  •  

    Japońce mają nasrane we łbie...

    •  

      @CzlowiekSiano: Nie są właśnie mądrzy, oszczędni, myślą ekonomicznie i rozumnie gospodarują miejscem, którego wiele nie mają.

      Pomyśl ile oszczędzają tak na rachunkach i żaden podatek katastralny im nie straszny co najwyżej klaustrofobia :D

  •  

    ja powiem tak:
    "To k#!#a w tym wieku jeszzcze parkour wychodzi ? Mlode chcialy zasiegnac rady mistrza" xD

  •  

    Nie lubię tych chińskich znaczków. :/

  •  

    Link nie do źródła (filmiku na yt), tylko do strony z embeddem.

    Zakop za spam.

  •  

    "Nie odnaleziono serwera"

    Zastanawia mnie co wkopał myiagi ;] ..eh ci kumple na wykopie nawet nie sprawdzi a już wykopuje

  •  

    Przed chwilą poprawiłem linka, więc gdy myiagi kopał newsa, wszystko było jeszcze ok.

    •  

      Jestem czepialski, ale dlaczego nie bezpośredni link do YT?

    •  

      Bo link do filmu dorwałem na www.karawana.eu, której jestem czytelnikiem?

    •  

      tEz lóbIe pLaCkI :::: :F ^^

    •  

      Jakie to ma znaczenie w kontekście wykopu? Chciałeś promować serwis karawana? Chyba też jestem czepialski. Może za bardzo.

    •  

      Bo link do filmu dorwałem na www.karawana.eu, której jestem czytelnikiem?
      @krzaczor93: A jeśli jestem użytkownikiem jakiejś tam bramki proxy, to powinienem linkować przez proxy?

      Tu chodzi o 1) wygodę, 2) wolne serwery poszczególnych portali = wolne wczytywanie linków, szczególnie na słabych łączach i przebywając poza granicami państwa, w jakim znajdują się serwery tych portali (a wiadomo, że serwery googla są "wszędzie", youtube należy do google).

Dodany przez:

avatar krzaczor93 dołączył
384 wykopali 19 zakopali 9.1 tys. wyświetleń