Powiązane (6)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • Claptrap +6  

    Parafrazując popularną niegdyś reklamę "Papieros? powinni tego zabronić".

    Sam nie palę i nie mam ochoty wdychać dymu papierosowego tylko dlatego, że ktoś pali w miejscu publicznym. Ode mnie 100% poparcia dla zakazu palenia w miejscach publicznych.

    Swoją drogą papierosy to ciekawa rzecz - nikt tego nie reklamuje, a ludzie kupują na potęgę rujnując sobie zdrowie i nabijają kiesę koncernom tytoniowym.

    Za niedługo papierosy będą po 20 złotych, co poniektórych może wtedy nie być stać na papierosa :D:D:D brawo

    pokaż komentarz
    Claptrap
  • zeppy24 +5  

    drogi palaczu, nastepnym razem gdy pojdziesz do cinemacity i zachce ci sie tam przy kawie zapalic, rozejrzyj sie i zwroc uwage ze tam tez przychodza dzieci, nie badz egoista i zapal na zewnatrz

    pokaż komentarz
    zeppy24
  • shadowmajk +5  

    I świetnie w końcu się biorą za prawdziwe w dodatku legalne zagrożenie dla zdrowia to raz... dwa niedobrze ze ingerują tak bardzo w wybór palacza... trzy sam pale tylko gdy gdzieś idę (przechadzam się) więc ciesze się bo przycisnięty w końcu pozbędę się głupiego przyzwyczajenia z którego rzuceniem noszę się już ładne parę lat. :)

    pokaż komentarz
    shadowmajk
  • SHOGOKI +69  

    Nie palę szósty dzień dodajcie mi otuchy!
    Co nie zmienia mojego poglądu że to już ograniczanie wolności obywatela.

    pokaż komentarz
    SHOGOKI
  • Sebql +54  

    + otucha

    pokaż komentarz
    Sebql
  • mieszalniapasz +45  

    Jesteśmy z tobą [*]
    Ja nie palę już 10 miesięcy, ale uważam, że urzędasy wchodzą z kapciami do naszych domów. Co do plaży - niestety to jedyna metoda na bydło petujące w piasku.

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • ObywatelAlfa +1  

    Po rzuceniu , bez pojadania , tyje się czy to tylko mit?

    pokaż komentarz
    ObywatelAlfa
  • mieszalniapasz +16  

    Ja przytyłem tylko 3 kg, ale wizualnie jakbym przytył z 15. Prawdopodobnie problem z wątrobą (nikotyna metabolizm - wątroba). Piję jakieś zioła i wp!##%#!am piguły na wątrobę. Nie jest lekko - nie mogę jeść wielu rzeczy. To strona rzucenia palenia o której nikt nie mówi. Oczywiście 'farmaceuci' w aptekach ch!#a wiedzą co mi sprzedać - oni wolą tępego ludka, któremu można wcisnąć 100 sztuk paracetamolu i reklamowane świństwo niby na grypę.

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • KochanekModeratora +12  

    Jaka jest definicja plazy ? Jakbym wszedl do wody to juz moge palic ? ;)

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • Xxx12321 +35  

    Za 7 dni będzie tydzień jak nie palę. Podtrzymajcie mnie w moim postanowieniu.

    pokaż komentarz
    Xxx12321
  • baranowb -7  

    a skazywanie niepalacych na wdychanie to nie jest ograniczenie wolnosci? Tak zaraz ktos pewnie powie - nie chcesz, to wyjdz. Ok, to teraz rozwazmy taka sytuacje - skoro palisz i wydychasz, skazujesz mnie na wdychanie, to ja pijac wodke, piwo, rowna ilosc wyleje na Ciebie :)

    W skrzyni znajdujesz pierscien +1 to otuchy.

    pokaż komentarz
    baranowb
  • Elaviart +5  

    @baranowb, a to niepalący nie potrafią gęby otworzyć? Jak ci przeszkadza palenie to zwróć uwagę. Jak ktoś ci się zrzyga na buty to też będziesz potem na wykopie marudził, że państwo powinno wprowadzić zakaz rzygania w miejscach publicznych zamiast coś powiedzieć?

    A co do Twojego przykładu - jak wylejesz na mnie piwo to albo ci przyp!#$!#%e albo ci coś powiem. Rozumiesz o co mi chodzi?

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • baranowb -3  

    @Elaviar
    Czyli mam chodzic i prac po gebach palaczy ? Bedziesz chodzic po pubie i prosic zeby przestali palic? Wydaje mi sie ze nie.

    Nie bardzo rozumiem - znow Kali moze, reszta nie - dmucha na mnie palacz dymem, to czemu ma sie pultac o wylanie na niego piwa. Prosta ilustracja - a jednak oblany piwem/wodka/czymkolwiek jest tutaj pokrzywdzony, niepalacy natomiast wrecz odwrotnie....

    pokaż komentarz
    baranowb
  • gaska -4  

    Powodzenia w rzucaniu Shogoki i reszta, dobra decyzja. Ja nie palę ponad dwa lata i jest mi z tym dobrze.

    Co do tycia po rzuceniu to różnie bywa, ja schudłam kilka kilo, szczerze mówiąc, nie wiem jakim cudem.

    pokaż komentarz
    gaska
  • KochanekModeratora +1  

    Moze nie smierdzialo Ci z buzi fajkami i przez to mialas wiecej seksu ? = strata kg

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • gaska -5  

    Zaprawdę powiadam, że tyle samo co przed, ówczesny facet był palący, więc nie robiło mu to różnicy. Czynnik musiał być inny, ale do dziś nie potrafię sprecyzować jaki. Chociaż chętnie bym się dowiedziała, bo ani nie pilnowałam się z jedzeniem, ani nie prowadziłam zdrowego trybu życia, ani nic z tych rzeczy.

    pokaż komentarz
    gaska
  • weegee -1  

    Hej, to i ja przyłączę się do tego kółka wzajemnej adoracji - nie palę od ok 10 dni :)
    A piszę, bo zainteresowało mnie to o czym wspomniał @mieszalniapasz - mógłbyś napisać coś więcej o tej kwestii metabolizmu przy rzucaniu palenia? Jestem teraz w temacie, więc warto byłoby wiedzieć.

    Co do samego zakazu to mam mieszane uczucia, bo z jednej strony - owszem jest to ograniczanie naszej wolności, a z drugiej strony mieszkałem przez rok w Szwecji, gdzie również nie wolno było palić w knajpach (ale już w barowych ogródkach tak) i właściwie to było bardzo spoko. Nie dość, że w knajpie nie śmierdziało papierosami to jeszcze to była świetna okazja do poznawania nowych ludzi :)

    pokaż komentarz
    weegee
  • 5zw4rc 0  

    @ KochanekModeratora

    straż przybrzeżna przypłynie i wpierd%l spuści.

    pokaż komentarz
    5zw4rc
  • Kocurovsky +4  

    @SHOGOKI – Jeśli już rzucasz, to zapoznaj się z tym ebookiem: http://www.wykop.pl/link/209591/rzucenie-palenia-jest-dziecinnie-proste Tylko dzięki niemu, już za trzy miesiące będę obchodził równo rok bez papierosa, po ponad 8 latach dość intensywnego palenia. Naprawdę mi pomógł, a co najśmieszniejsze, nigdy nie doczytałem go do końca, i już chyba tego nie zrobię.
    @ObywatelAlfa – Kontynuując tryb życia sprzed palenia, niestety jednak się tyje. Nie dużo wagowo, ale mi np. urósł piwny brzuch, który jak dotąd zawsze był zrzucany na bieżąco. Tak jak napisał @mieszalniapasz – niewiele kg przytyłem, jednak wizualnie dość łatwo dostrzec różnicę. Mimo wszystko jednak warto było, człowiek od razu inaczej się czuje, wyzwolony spod jarzma nałogu. Jeśli masz wątpliwości – Tobie również polecam powyższego ebooka.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w rzucaniu, całej reszcie palaczy która to czyta – odejście od nałogu to naprawdę dobra decyzja, mimo tego nieznacznego wzrostu wagi i pogorszeniu się sylwetki, nie żałuję swojej decyzji. Nawet z tym brzuszkiem czuję się dużo lepiej jako osoba niepaląca, a i moja dziewczyna twierdzi że się jej z tym bardziej podobam. Na pewno warto spróbować, w obliczu coraz to bardziej wygórowanych cen fajek.

    pokaż komentarz
    Kocurovsky
  • mieszalniapasz -1  

    @weegee
    Powiem tak: rzucanie palenia wspominam jako fajną przygodę. Takie codzienne wyzwanie - póki co sie trzymam. Zmienia się metabolizm. Chodzisz wzdęty, walisz bąki aż furczy. Zjesz czegokolwiek odrobinę i zaraz nie możesz się schylić, żeby zawiązać buty. Czujesz się jakbyś miał mieć miesiączkę :D. Radzę ci od razu bo po co masz cierpieć: żadnego jedzenia
    - z octu (ogórki, śledzie, cebulki itp)
    - kiszone (kapusta, ogórek)
    - cebula
    - zero smażonych rzeczy - wszystko tylko gotowane
    - fasola, groch
    - owoce tylko obrane ze skóry i/lub ugotowane
    Tak jest w moim przypadku. W twoim może być inaczej. Czekam na komentarze innych.

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • weegee 0  

    @Kocurovsky
    Ksiażkę Carra też czytałem, ba, czytałem całość w wydaniu papierowym, a nie tego ebooka i...
    Rzucenie było super. Nie doczytałem książki i pewnego wieczoru wypaliłem ostatniego papierosa. Chwilę później widziałem się z kumpelą, której dumnie oznajmiłem, że rzuciłem palenie. Ona się ucieszyła - zapytała kiedy, a ja jej na to, że godzinę temu.
    Ale najpiękniejsze jest to, że ja naprawdę byłem przekonany, że rzuciłem palenie (do tego stopnia, że chociaż to niewiarygodne to moja kumpela też uwierzyła) i wszystko szło świetnie, przez kilka miesięcy nie paliłem, pomimo tego, że mieszkałem w międzynarodowym akademiku, gdzie były imprezy 3 razy w tygodniu, a masa moich znajomych paliła. Niestety po około 4-5 miesiącach wróciłem.
    Sorry za takiego demotywatora i za 'cool story'.

    PS Ironią losu jest fakt, że Allen Carr zmarł na raka płuc.

    pokaż komentarz
    weegee
  • Kocurovsky 0  

    @weegee a może to właśnie pewność siebie uśpiła twoją czujność i przyczyniła się do powrotu? U mnie już tyle miesięcy minęło, a ja dalej nie czuję się z tym pewnie i nie wiem, czy kiedykolwiek się poczuję. Zdaje mi się, że nawet sam autor książki przestrzegał w niej przed pewnością siebie, ale tego już nie pamiętam na pewno. Wiem, że regularnie powracają do mnie natrętne myśli, pojawiają się pokusy, miałem nawet kilka razy sny o paleniu. A gdy się wtedy budziłem, przez pierwsze kilkadziesiąt sekund byłem przekonany że znowu palę i że sprawia mi to ogromną przyjemność. Po chwili przychodziło otrzeźwienie i ogromna wręcz panika, że jednak nie palę i muszę dalej z tym walczyć. Brzmi to może niewesoło, ale i tak jest mi dużo lepiej niż jak byłem palaczem. Świat ma zapachy, świeże powietrze jest cudowne, a ulubione potrawy są lepsze niż kiedykolwiek. A i te myśli o paleniu już nie są tak częste, jak to było na początku, więc myślę że z czasem nadal będzie ich coraz mniej.
    Nie zdemotywowałeś mnie swoją opowieścią, udało Ci się to dopiero w PSie, ponieważ byłem święcie przekonany że Carr wciąż żyje. Ale jak się tak człowiek zastanowi, to wcale nie dziwne że Carra spotkał taki los – 5 paczek dziennie po prostu musiało zrobić swoje.
    @mieszalniapasz – Ja zdecydowanie tak nie mam, nic się u mnie nie zmieniło na gorsze pomijając ten brzuszek.

    pokaż komentarz
    Kocurovsky
  • weegee +1  

    @Kocurovsky
    Co do pierwszej kwestii masz rację! Własnie niesamowita pewność siebie mnie zgubiła. Pamiętam, jak dziś kiedy zapaliłem na pewnej imprezie (będąc już nieźle zrobiony) i byłem wtedy pewien, że mogę sobie zapalić bez konsekwencji.
    Jeżeli chodzi o zapachy to również masz rację i w ogóle świat jest taki cudowny bez papierosa i bez tego otaczającego smrodu. Nie palę teraz już kilka dni i sprawia mi to ogromną przyjemność, ale cały czas boję się co będzie dalej. Teraz rzuciłem bez książki Carra i mam nadzieję, że rzuciłem ostatni raz i już nigdy nie będę musiał się z tym męczyć.
    Co do snów to też miewałem sny o paleniu, ale raczej były to koszmary (naprawdę!). Budziłem się wtedy zlany potem i wystraszony, że znowu wróciłem do papierosów. Z resztą chyba nawet Carr wspominał o tym w swojej książce.
    Właściwie to tamta historia nie miała działać demotywująco na Ciebie, a raczej na innych. Ale szczerze polecam książkę Carra, bo wiem, że teraz wykorzystuję wiedzę nabytą w tej książce.

    A co do samego autora to ujmując jego śmierć trochę górnolotnie można powiedzieć, że był męczennikiem na rzecz wszystkich palaczy, którzy rzucą dzięki jego metodzie. I nałóg, który go wpędził do grobu, dał wiele lat życia ludziom, którzy rzucili dzięki jego metodzie :)

    pokaż komentarz
    weegee
  • Kocurovsky +1  

    Aaa widzisz, to teraz bogatszy w doświadczenie na pewno już nie popełnisz tamtego błędu i nie poczujesz pewności siebie zbyt łatwo. I dobrze, uwierz mi, a raczej sam się przekonaj, że można się do tej niepewności po jakimś czasie przyzwyczaić, a nawet zacząć dostrzegać w niej sprzymierzeńca. Nie pozostaje mi już chyba nic innego, jak tylko życzyć powodzenia w walce z nałogiem. A Ty nawet nie dziękuj, tylko wykorzystaj. O.

    pokaż komentarz
    Kocurovsky
  • mieszalniapasz 0  

    Jeszcze raz wtrącę: ja też miałem sny - bardzo realistyczne. Sny w których zapaliłem papierosa i budziłem się z wielkim żalem. Po przebudzeniu wielka ulga, że to tylko sen.
    Czy ktoś z Was miał przed zaśnięciem wrażenie, że coś po nim chodzi (pająk, robak) i zapalał światło by sprawdzić? Mnie to męczyło przez miesiąc. Ponoć to jaki odruch nerwowy. BTW: u mnie 11 miesiąc już leci :)

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • antiChriSt +9  

    Ciekawie czy miłościwie nam panujący będą przestrzegać tego zakazu...?

    pokaż komentarz
    antiChriSt
  • KochanekModeratora +15  

    Moze czas zrobic debate, premier vs. palacze ? W koncu premier nie ma co robic, to na pewno go by to ucieszylo.

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • klamstwaipropaganda +24  

    Witam, ja mam pytanie, kiedy do władzy dojdzie jakaś partia liberalna, bo ja do tej pory widzę tylko socjalistów?

    pokaż komentarz
    klamstwaipropaganda
  • zawojski +24  

    wtedy, kiedy ludzie o poglądach liberalnych (często nawet nieświadomi tego, że ich poglądy mają już dawno nadaną nazwę) przestaną mówić, że nie chodzą na wybory bo ich polityka nie interesuje

    pokaż komentarz
    zawojski
  • BlazakoV +2  

    I będą mieli na kogo głosować...

    pokaż komentarz
    BlazakoV
  • dzien_dobry +5  

    Coś mi tu nie pasuje. W tym artykule pisze, że palących jest około 9 mln. Tak więc:
    palacze/(ilość polaków * procent mających więcej niż 14 lat)= 9/(38,5 * 84,5%).
    A więc 27,7% to palacze, nie wydaje się wam za dużo?

    pokaż komentarz
    dzien_dobry
  • zdunek89 +2  

    znając życie liczba jest trochę zawyżona, ale patrząc po tym że u mnie w technikum paliła prawie połowa, teraz na studiach nie jest dużo lepiej to taka liczba jest możliwa

    pokaż komentarz
    zdunek89
  • KazimierzWielki +1  

    Dlaczego ograniczasz grupę do tych powyżej 14 lat? Młodsi nie palą? Dziwne, bo czasem odnoszę wrażenie, że pod moim garażem w czasie przerwy w pobliskim gimnazjum jest więcej dzieciaków niż biega w tym czasie na boisku.

    pokaż komentarz
    KazimierzWielki
  • dzien_dobry 0  

    Jasne, że palą, ale przyjąłem granice kiedy moi rówieśnicy zaczynali palić. Jakąś musiałem wybrać. Teraz Ty wybierz sobie jakąś:
    wiek ilość palacze
    14 84.50% 27.66%
    13 85.61% 27.31%
    12 86.71% 26.96%
    11 87.82% 26.62%
    10 88.93% 26.29%
    9 90.04% 25.96%
    8 91.14% 25.65%
    7 92.25% 25.34%
    6 93.36% 25.04%
    5 94.46% 24.75%
    4 95.57% 24.46%
    3 96.68% 24.18%
    2 97.79% 23.91%
    1 98.89% 23.64%
    0 100.00% 23.38%
    PS. 14 lat to jest akurat starsza połowa gimnazjum.

    pokaż komentarz
    dzien_dobry
  • Qlfon +32  

    Rozumiem szpitale, szkoły, urzędy, ale prywatne lokale i samochody to już przesada.

    pokaż komentarz
    Qlfon
  • zawojski +27  

    Co do samochodu, to na szczęście w Polsce nie będzie można palić "tylko" w służbowym. Tekst wspomina o tym, że we Włoszech nie będzie można we własnym. I to nie jest przesada. To jest totalitaryzm i kompletne przyznanie tego, że Wolność ludzka jest frazesem i mitem.

    pokaż komentarz
    zawojski
  • nilphilus +1  

    Powiedzmy, nie lubię ograniczenia wolności, ale kiedy ludzie nie mają na tyle wyobraźni żeby załapać, że fajka w łapce, a druga na kierownicy nie jest do końca bezpieczna - pasażer niech sobie pali o ile kierowcy to nie przeszkadza. W lokalach też niech sobie palą, osobiście do takich nie wchodzę. Lepiej jak jest gdzieś na dworze miejsce dla palaczy - ale to jest dodatkowy koszt dla właścicieli więc uznają że lepiej jak śmierdzi.

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • LCh +3  

    Rozumiem , że w mieszkaniu będzie można palić , a co z balkonem ? Czy mój balkon , który wychodzi na ulicę jest już miejscem publicznym czy jeszcze nie ?
    Dodam , że mieszkam na I piętrze i paląc na balkonie "ograniczam wolność" niepalących przechodzących chodnikiem pode mną ;)

    pokaż komentarz
    LCh
  • pink_avenger -3  

    @LCh
    Świetnie się wpasowujesz w typowego palacza. Tak naprawdę nie obchodzi Cię wszystko, co jest dalej niż koniec Twojego papierosa. Oczywiście nie wiesz gdzie leci dym (smród!) kiedy palisz na własnym balkonie lub we własnym oknie. Oczywiście w budynku wielorodzinnym.
    Podpowiem Ci, chociaż wątpię czy zrozumiesz. Wątpię też w zrozumienie pozostałych palaczy z Wykopu. Minusy będą dowodem, jak palacze szanują niepalących.
    Do rzeczy. Już piszę.
    Smród papierosów palonych w oknie lub na balkonie w bloku, leci wprost do okien sąsiadów.
    Podobnie gdy zapalisz na klatce schodowej i np przejdziesz koło drzwi sąsiada. Jeśli chwilę później on otworzy swoje drzwi, to go mało krew nie zaleje, kiedy syf wpadnie mu do przedpokoju.
    Pamiętajcie palacze, że wasza wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innych ludzi. I nie wyjeżdżajcie tu ze spalinami autobusów albo ze smrodem bezdomnych. To nie ma żadnego związku z tematem. To tylko głupio-mądra demagogia palaczy aby wciągnąć w jałową dyskusję oponentów.
    Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    pink_avenger
  • Ryu +1  

    @pink_avenger
    Nawet sobie chyba nie wyobrażasz jak mało prawdopodobnym jest aby dym z papierosa palonego w oknie/na balkonie mógł wpaść przez okno do sąsiada.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • LCh 0  

    @pink_avenger :
    hehehe , twój komentarz rozbawił mnie do łez , ale postaram się wpasować w twój tok myślenia .
    Zabrońmy rozpalania grilla i/lub ogniska w miejsach publicznych , bo "smród" pieczonej kiełbasy ogranicza wolność sąsiada z działki obok ! Od pieczenia kiełbasy są przecież kuchenki mikrofalowe !
    Tak , to ma sens .

    pokaż komentarz
    LCh
  • lukasz_g +29  

    Jakikolwiek zakaz w prywatnym lokalu to jawny faszyzm i nic więcej. Jak raz uznamy że urzędnik wie lepiej niż my sami co dla nas dobre to jutro obudzimy się w kaftanie bezpieczeństwa. Dla naszego dobra oczywiście.

    pokaż komentarz
    lukasz_g
  • Jan_Marian +12  

    Czy przepisy sanitarne i przeciwpożarowe to też faszyzm?

    pokaż komentarz
    Jan_Marian
  • dred +2  

    Premier przecież powiedział w czasie debaty.

    To ich obowiązek zlikwidować zło - hazard zły - hazardu nie będzie.

    pokaż komentarz
    dred
  • hamisiak +82  

    mimo wszystkich szykowanych w tym roku dla palaczy przez komisję zdrowia tortur, przy których wyposażone w kolce krzesło czarownic z XVII wieku z Muzeum Dawnych Tortur w Zielonej Górze to pikuś
    wtf??

    nie będziemy już mogli zapalić po obiedzie w ulubionej restauracji
    niepalący unikają restauracji, w których można palić. przecież tam nie da się jeść, a po powrocie do domu wszystkie ubrania lądują w pralce... może zakaz palenia we wszystkich lokalach jest niesprawiedliwy, ale opłacalny dla właścicieli.

    nawet w taksówce
    dziwisz się? jeśli taksówkarz pozwala palić w swoim aucie, to nie dość, że skazuje się na nieprzyjemne doznania i problemy zdrowotne, to jeszcze obniża wartość samochodu - bo kto lubi jeździć autem przesyconym smrodem papierosów, nie mówiąc już o próbie sprzedaży...

    wiadomo, że pokoje, w których można palić, zwyczajnie śmierdzą i większość palaczy najczęściej bierze pokój dla niepalących
    mentalność Kalego z "W pustyni i w puszczy". Ja zapalę, jest dobrze, inni zapalą, śmierdzi.

    jako osoba niepaląca cieszę się z takiego obrotu sprawy. tyle lat palacze skazywali mnie na bierne palenie (dawno temu palenie przy dzieciach było przecież jak najbardziej w porządku) i satysfakcjonuje mnie poszerzenie granic mojej wolności, nawet kosztem palaczy. zresztą... jak rzucicie palenie, to się zorientujecie, ile ludzie muszą przez was cierpieć.

    pokaż komentarz
    hamisiak
  • Rzyd +16  

    może zakaz palenia we wszystkich lokalach jest niesprawiedliwy, ale opłacalny dla właścicieli.

    Buuullshiiiiit. Skoro coś jest opłacalne dla właścicieli, to oczywiste jest że prędzej czy później to wprowadzają. I część wprowadza, część nie bo część osób pali, a część nie. Całkiem proste.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • bardzospokojnyczlowiek +59  

    Dlaczego państwo ma decydować czy w moim lokalu klienci mogą palić, czy nie? Dlaczego państwo ma decydować czy w moim samochodzie mogę palić czy nie? Dlaczego państwo ma decydować czy w moim ogródku mogę palić czy nie? O ile jestem w stanie zrozumieć zakaz palenia w szkołach, szpitalach (choć lekarze palą na potęgę), instytucjach publicznych (urzędy miasta, województwa, ZUSy, srusy i inne), to dlaczego państwo chce mi ograniczyć moją wolność w mojej prywatnej strefie? Niby dbają o zdrowie obywateli, niby chcą chronić dzieci przed nałogiem - więc pytam - może zakażmy sprzedaży piwa w pubach? Zakaz picia w restauracjach? Przecież to mogą widzieć małe dzieci, przecież to niemoralne i grozi uzależnieniem. Państwo ciągnie nieziemską akcyzę za sprzedaż papierosów i chce jednocześnie zepchnąć palaczy do podziemia (jak za czasów szkolnych, gdzie każdy się po kiblach chował). Może i niepalącym przeszkadza dym papierosowy, ale dlaczego w takim razie nie stworzymy pubów i restauracji dla niepalących? Zakaz palenia na przystankach - OK. Zakaz w miejscach przebywania dzieci (place zabaw, przedszkola, szkoły) - OK. Ale nie spychajmy palaczy do krzaków czy do bram budynków żeby mogli sobie zapalić.

    P.S. Sam jestem niepalący i nigdy w życiu papierosa w ustach nie miałem, ale jak to czytam to mi się przysłowiowy nóż w kieszeni otwiera. Daleki jestem od składanie przyrzeczeń, ale jeżeli wejdą tak restrykcyjne przepisy w życie to poważnie zastanawiam się czy nie zacząć palić i odpalać z premedytacją papierosy w miejscach zakazanych.

    pokaż komentarz
    bardzospokojnyczlowiek
  • wrocmann +31  

    Nie do końca, wh00kiers. Mi bardzo przeszkadza jeśli ktoś pali w tej "otwartej przestrzeni" czyli tuż obok mnie na plaży, przystanku, czy ulicy. Na pewno nikt nie chciałby, żebym chodził za nim i dmuchał na niego spalinami ze starego Kamaza. A dla mnie smród papierosa jest tożsamy.
    Chciałbym, żeby palący sami zrozumieli swój błąd i przez kulturę osobistą przestali truć ludzi, którzy sobie tego nie życzą.

    Mimo to, nie popieram zakazu palenia w prywatnych lokalach, samochodach, mieszkaniach, czy nawet prywatnych firmach. Jeśli coś jest prywatne - ludzie powinni mieć nad tym pełną władzę.
    Byłoby dobrze, gdyby obciążenia fiskalne związane z paleniem (głównie leczenie) były ponoszone tylko przez palących, ale z powodu wysokiej akcyzy jestem gotowy uwierzyć, że już dzisiaj osiągnęliśmy ten etap.

    To jest trudna sprawa, bo jako osoba chcąca być przykładem wolnościowca - nie chciałbym ingerować w czyjeś życie prywatne, w końcu nie mam do tego prawa. Jednocześnie mam świadomość, że kluby i puby nie zmienią się same na wolne od dymu. Mogę oczywiście nie chodzić do klubów/pubów. Na razie, także z racji cech osobowościowych, idę tą drogą. Ale tak powoli we mnie dojrzewa myśl, że być może pewnego rodzaju zachęta jest potrzebna?

    pokaż komentarz
    wrocmann
  • absinth +13  

    @hamisiak- palę i zawsze, kiedy jestem w hotelu, biorę pokój dla palących- jeżeli taki jest. jeżeli restauracja jest dla niepalących jestem w stanie pójść do niej i wychodzić na papierosa na zewnątrz- w końcu w restauracji spędzam około godziny, nic mi się nie stanie jak zapalę na zewnątrz. moim zdaniem przegięciem jest zakaz palenia w pubach- jeżeli wejdzie w życie to chyba będę więcej czasu spędzała w plenerze/u siebie w domu pijąc piwo ze znajomymi, bo nie wyobrażam sobie siedzenia przy piwie i wychodzenia na zewnątrz przy każdym papierosie.

    pokaż komentarz
    absinth
  • SHOGOKI -6  

    @wrocmann Zakaż tez jeździć na otwartej przestrzeni pojazdami spalinowymi, bo będąc w jakimś wielkim węźle komunikacyjnym na przykład bardzo ruchliwym skrzyżowaniu same spaliny wcisną ci w płuca więcej syfu niż jakikolwiek palacz wciśnie ci biernemu palaczowi przez 10 lat...

    pokaż komentarz
    SHOGOKI
  • quwer +4  

    plaża to nie jest miejsce publiczne, błąd w opisie

    pokaż komentarz
    quwer
  • baranowb -6  

    @bardzospokojnyczlowiek

    Bardzo proste - panstwo ma chwonic wsyzstkich obywateli, palaczy jest teoretycznie 9mln - czemu reszta spoleczenstwa ma byc skazana na wdychanie tego g.....? restauracja, dyskoteki, puby. Dla wlascicieli to byl dobry interes wiec olewali niepalacych, teraz na dymka trzeba bedzie na dwor i super.

    pokaż komentarz
    baranowb
  • hofi +15  

    Jeszcze kilkanaście lat i papierosy zostaną zdelegalizowane, alkohol też.

    Dla naszego dobra oczywiście.

    pokaż komentarz
    hofi
  • Elaviart +4  

    @wrocman
    "Byłoby dobrze, gdyby obciążenia fiskalne związane z paleniem (głównie leczenie) były ponoszone tylko przez palących, ale z powodu wysokiej akcyzy jestem gotowy uwierzyć, że już dzisiaj osiągnęliśmy ten etap."
    Wiesz ile producenci zarabiają na paczce papierosów? Około 3 zł. Obecnie najtańsze papierosy kosztują 8 zł. Palacze generuję ogromne dochody dla państwa. Podejrzewam, że z tych pieniędzy leczą się nie tylko palacze, bo mimo tego co wciskają nam media, nie wszyscy palacze umierają na raka, ba, nawet nie wszyscy umierają młodziej. Każdy organizm jest inny, ktoś może palić 50 lat i dożyć setki, kto inny po 10 latach umrze na raka.

    A co do biernego palenia na otwartej przestrzeni to mit, o czym niejednokrotnie mówiłem. Trzeba być d%!$$em, żeby wierzyć, że stojąc obok palacza na otwartej przestrzeni trujemy się. Bardziej trujecie się spalinami samochodów stojąc przy ulicy po której jeżdżą i nowoczesną żywnością.
    Co do samego artykułu - idiotyzm. Jest coś takiego jak kultura osobista. Jeśli mam ochotę zapalić na przystanku to odchodzę od ludzi, jeśli mam ochotę zapalić na plaży to również nie dmucham ludziom w twarz. Natomiast na biednych "biernych palaczy" którzy trują się stojąc 5 metrów ode mnie nie zwracam uwagi.
    Co do palenia w pomieszczeniach - zgadzam się, jeśli państwo ma ochotę wprowadzić zakaz palenia w budynkach publicznych proszę bardzo. Ale w prywatnych lokalach? Kogo to obchodzi. Zakaz palenia w pubach? Jak ktoś ma taki wyczulony delikatnych nosek niech chodzi wieczorami do restauracji, w których obecnie w większości jest zakaz palenia.
    Taksówkarz jak ma taki kaprys to powinien móc pozwolić klientowi nawet zesrać się na siedzenie. To samo hotele, jak właściciele mają ochotę, to jak dla mnie mogą w ogóle nie wydzielać specjalnych pokoi dla palących. Wolnoć Tomku w swoim domku.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • wh00kiers +3  

    @wrocmann: może wyziewy tytoniowe i spaliny kamaza są tak samo śmierdzące, ale nie ma co porównywać obu pod względem ilości.. Wystarczy odejść na metr, dwa i nie czuć w ogóle dymu, więc dalej nie rozumiem, w czym problem z paleniem na dworze.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Elaviart +12  

    @wh00kiers, bo to jest zwykłe wygodnictwo. Komuś, komu śmierdzi dym papierosowy lepiej jest jak palenie będzie zabronione. A mi na przykład śmierdzi jak ktoś zębów nie umyje, nie wiem czy to jest zdrowe czy nie (dla mojego żołądka na pewno nie), powinno się wprowadzać mandaty dla ludzi, którym śmierdzi z ust? Albo od razu dla nie myjących się? A jak ekipa sprzątająca spryskuje w lato brzegi trawników żeby nie wrastały na chodnik to też ma płacić mandaty, bo płyn na chwasty jest dla mnie szkodliwy i śmierdzi?

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • XpedobearX +1  

    prędzej umrzesz od tych codziennych spalin niżeli od tego dymu raz na tydzień.

    pokaż komentarz
    XpedobearX
  • baranowb +3  

    @Elaviart
    Tak, moze i przeszkadza bardziej jak ktos geby nie myje, ale nie dmucha tym syfem np. na cala sale. To jest calkiem spora roznica.
    kultura osobista nie ma tutaj nic do sprawy.
    Wez 100 palaczy i 100 gebosmierdzacych, zamknij w pomieszczeniu - po godzinie, czym bedziesz bardziej smierdzial - niemyta geba czy fajami?

    pokaż komentarz
    baranowb
  • wh00kiers 0  

    @Elaviart to samo pomyślałem, dlaczego jest ograniczana wolność palących na korzyść niepalących? Bo niepalący mówią, że nie życzą sobie wdychać dymu tytoniowego? A co jeśli ja sobie nie życzę czuć nieumytego kolesia, albo patrzeć na brudne uszy, albo wdychać dym z komina sąsiada? Życie polega na kompromisach, trzeba znaleźć takie rozwiązanie, które nie będzie godziło w interesy żadnej grupy. Powinno się zostawić palącego i niepalącego do dogadania, każdy normalny palacz po zwróceniu uwagi (o ile to będzie normalne, uprzejme zwrócenie uwagi, a nie tak jak to zwykle bywa) zrobi coś, by niepalącemu było bardziej komfortowo, np. stanie z wiatrem albo odejdzie kilka kroków..

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Kaczorra +16  

    Jeśli chodzi o palenie na otwartej przestrzeni, w stylu przystanków, plaży, itd., to ci, którzy twierdzą, że nic się niepalącym nie dzieje, jeśli ktoś obok zakurzy, chyba nie mają pojęcia o czym piszą. Śmierdzi z tego papierosa okrutnie! Nie chodzi o to, że ilość nikotyny docierająca wtedy do moich płuc jest znikoma (a tak nawiasem mówiąc najbardziej trujące w papierosie są substancje smoliste i ponad 1000 substancji chemicznych powstających w procesie spalania, a nie nikotyna), tylko o to, że to masakrycznie cuchnie! Dla niepalącego, jak ja, ten smród jest nie do wytrzymania. Wyobraźcie sobie palacze, że stoicie na przystanku i ktoś nagle podchodzi i podtyka Wam gówno pod nos. Nie zatrujecie się przecież wąchając je, ale smród jest straszny. Dla niepalących taki właśnie jest smród z papierosów. I proszę łaskawie mi nie pieprzyć, że mogę się odsunąć od palacza o 2m i nic nie będę czuć. Po pierwsze to jest gówno prawda, bo wystarczy lekki wiaterek i cały ten syf leci na mnie, po drugie 2m obok będzie stał pewnie drugi jaracz i mnie zasmradzał, a po trzecie to Ty palaczu przeszkadzasz innym swoim zachowaniem, więc to Ty powinieneś się odsunąć, nie ja. Co Ty sobie myślisz? Że jak zapalisz peta na przystanku, to wszyscy niepalący dookoła Ciebie pójdą sobie gdzieś? Nie, to Ty masz zadbać o to, żeby innym nie przeszkadzać, a nie inni mają się dostosować do Ciebie. A na plaży? Mam się zwinąć ze swoim kocykiem i znaleźć miejsce 10m dalej, bo Ty zakurzysz? Nigdy w życiu! Poza tym chciałbym zobaczyć gdzie po wypaleniu wyrzucasz peta. Jakoś nigdy nie widziałem palacza na plaży, który po wypaleniu wstaje i zanosi peta do kosza, albo ma ze sobą coś na pety. Każdy tylko grzecznie robi dziurkę w piasku na głębokość 10cm, wrzuca tam niedopałek i myśli, że jest idealnie. A potem ja wychodzę z wody i mi się to gówno przykleja do stóp, bo jakiś dzieciak robiąc babkę z piasku go wykopał. Chciałbym drogi palaczu widzieć jak zżerasz tego peta po sobie. Taka powinna być kara za wyrzucenie peta na ziemię, albo zagrzebanie go w piasku - nie mandat, tylko masz go podnieść i zeżreć.

    A najbardziej wkurza mnie ta hipokryzja palaczy. My, niepalący, nie możemy zrozumieć jak Wam może papieros smakować, za co cały czas macie do nas pretensje, że to Wasza sprawa i nic nam do tego. Ok, macie rację, nic nam do tego, ale tak jak my nie rozumiemy Waszego zamiłowania do petów, tak Wy nie potraficie pojąć tego, że nawet odrobina dymu z papierosa palącego się obok nas, niemiłosiernie nam przeszkadza. Kurzcie sobie gdzieś daleko od nas, a nie na przystanku pół metra ode mnie, nie na plaży, nie w parku, nie na balkonie pod moim oknem, nie na korytarzu, nie w toalecie z której będę korzystał, nie w pociągu w przedziale dla niepalących i nie na korytarzu w pociągu i nigdzie indziej, gdzie niepalący będą musieli cierpieć katusze z powodu Waszego nałogu. I nie interesuje mnie to, że macie przez to ograniczoną liczbę miejsc do palenia. Sami sobie wybraliście taki nałóg, który przeszkadza większości społeczeństwa i to Wy macie się dostosować do reszty, a nie reszta do Was i to Wy macie tak się truć, żeby nie truć innych.

    @wh00kiers: już widzę jak podchodzisz do grupki dresów na przystanku i grzecznie ich prosisz, żeby stanęli z wiatrem.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • LCh +2  

    Absurd i nonsens !

    pokaż komentarz
    LCh
  • bardzospokojnyczlowiek -5  

    @Kaczorra
    hmm.. jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, w której ktoś bezczelnie dmucha we mnie dymem papierosowym. Powiem więcej, większość dobrze wychowanych osób poproszona odejdzie by nie przeszkadzać dymem. No chyba, że spotykamy wybitnego chama, ale takich nawet wśród niepalących można często spotkać. Co do grupy palących dresów - sorry, ale w tym momencie to Ty jesteś w mniejszości i musisz się dostosować.
    Powtórzę jeszcze raz - dlaczego chcemy zakazywać, a nie pozwolić właścicielom lokali decydować na jaki target się nastawiają - już teraz istnieją kluby w których obwiązuje zakaz palenia i jeżeli chcesz to możesz tam przebywać.
    I jeszcze jedno - mnie np. wkurza jak podchodzi do mnie zapijaczony menel i żebra o "złotóweczke na bułke". To jak - zakażemy alkoholu?

    pokaż komentarz
    bardzospokojnyczlowiek
  • Elaviart -7  

    @Kaczorra, sorki, po pierwszych zdaniach, które okazały się kompletnym bełkotem odpuściłem swoje czytania twojego ciężkiego bloku tekstu, niemniej te wyrwane fragmenty postaram się skomentować.
    Czy ty nie rozumiesz, że Tobie śmierdzi dym papierosowy, komuś innemu może on się podobać, a jeszcze komuś mogą przeszkadzać śmierdzące nogi? I że to identyczne sytuacje? I że absurdem jest zabraniać palenia na otwartej przestrzeni tylko dlatego, że parę takich nosków jak Twój jest zbyt delikatnych. Spaliny też śmierdzą i psia kupa na trawniku też śmierdzi. Jak Ci przeszkadza możesz odejść, a że wiaterek zawieje to masz problem. Ja jestem w identycznej sytuacji jak na przystanku rozsiądzie się bezdomny. Ale on nie dostanie mandatu, a ja mogę dostać co jest dla mnie absurdalne.

    Ja potrafię zrozumieć, że dym papierosowy Ci śmierdzi, ba, nawet to rozumiem. Tylko co w związku z tym? Nie dmucham nikomu w twarz dymem jak czekam na autobus, odchodzę parę metrów i wtedy palę. I mam w dupie nie palących którym w dalszym ciągu coś takiego przeszkadza, to jest zwykłe czepialstwo. Co to, grupa uprzywilejowana, że jeśli coś wam nie pasuje to trzeba to usunąć?

    @baranowb, jak tak czytam tego Twojego posta to myślę, że nick sobie w sam raz wybrałeś.
    Po pierwsze mówię o otwartej przestrzeni, a nie pomieszczeniach. W pomieszczeniach istotnie może przeszkadzać bo dym często nie ma gdzie uciekać, dlatego pozostawiam to do rozpatrzenia właścicielom. Ja chętnie wyjdę przed wejście żeby zapalić, a jak w restauracji jem to palić nie mam ochoty.

    I jakie to jest kryterium, że smród którym możesz przesiąknąć = smród który trzeba zakazać?

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • Kaczorra +2  

    @bardzospokojnyczlowiek: no to niech będzie 5 palących dresów i 6 osób, które nie życzą sobie palenia. Myślisz, że po poproszeniu sobie dresy pójdą? Różnica pomiędzy papierosem, a śmierdzącym bezdomnym jest taka, że papierosy mają poza smrodem jeszcze negatywny wpływ na społeczeństwo. Zdrowotny, finansowy i estetyczny. Dlatego są na cenzurowanym. A jak podchodzi do Ciebie zapijaczony menel prosząc o złotóweczkę, to łamie prawo, bo żebranie jest zabronione. Nie widzę zatem powodu do zabraniania alkoholu, ponieważ zabroniony jest czyn, który opisałeś.

    @Elaviart: cieszę się, że szanujesz innych i odchodzisz z papierosem na bok. Niestety większość ludzi tak nie robi. Niektórzy są nawet tak chamscy, że zaczynają palić pod wiatą przystanku, bo pada deszcz. Obok znajduje się wtedy jakieś 20 osób i wszyscy muszą wąchać ten smród, bo on nie wytrzyma i po prostu musi sobie zakurzyć.
    Te "kilka wrażliwych nosków" to około 30mln Polaków, ponieważ palaczy jest około 9mln. Poza tym niczyich śmierdzących nóg nie muszę wąchać czekając na autobus, więc nie widzę związku z tematem.
    Myślisz, że jak nie dmuchniesz mi dymem w twarz, to ja nie czuję Twojego papierosa? Czuję go z daleka i z daleka mi śmierdzi.
    Szkoda tylko, że nie możesz przeczytać nawet całego mojego posta, żeby na niego odpowiedzieć. I co uznajesz za bełkot? Moją opinię na jakiś temat?

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • bardzospokojnyczlowiek -1  

    @Kaczorra
    Taki bezdomny też ma wpływ na społeczeństwo - zwłaszcza estetyczny. Ale nie o tym. Ja pisałem w kilku postach w tym temacie, że jestem za zakazem palenia w takich miejscach jak szkoły, szpitale, urzędy a także przystanki autobusowe. Ale z drugiej strony nie wprowadzajmy całkowitego zakazu palenia, bo będzie to i tak i tak przepis martwy. A co do tego, że gdy stoisz na przystanku a ktoś pali za przystankiem i Tobie to przeszkadza bo śmierdzi - sorry, ale jak wiatr źle zawieje to i możesz poczuć zapach wybitego szamba z podwórka obok. Niestety, żyjemy w większości w miastach i tutaj nieprzyjemne zapachy są na porządku dziennym, i nie wyeliminujemy ich choćbyś i miał się za przeproszeniem usrać.
    Co do szkodliwości - myślisz, że osoby palące nie zdają sobie sprawy z zagrożenia? A mimo to, mimo braku reklam papierosów w mediach, mimo wielkich napisów na paczkach, ludzie nadal palą i palić będą. A nie wiem dlaczego, ale w Polsce utarło się, że jak się komuś coś nie podoba, to od razu trzeba zakazywać.

    pokaż komentarz
    bardzospokojnyczlowiek
  • Kaczorra +3  

    @bardzospokojnyczlowiek: nie przeszkadza mi ktoś, kto pali w takim miejscu, żebym nie musiał wdychać dymu i jeśli ten ktoś nie śmieci przy okazji. Całkowitego zakazu przecież nikt nie chce wprowadzać. Chodzi tylko o odizolowanie palaczy od niepalących, a jako że ta druga grupa jest zdecydowanie większa, a ponadto palacze są palaczami z własnego wyboru, to oni niestety muszą ponieść konsekwencje tego rozdziału. I wiem, że miasto pełne jest przeróżnych zapachów, często nieprzyjemnych, ale tutaj jest sytuacja podobna jak z tym żebrzącym menelem - zasmradzając możesz dostać mandat i nakaz usunięcia źródła odoru. Jeśli chodzi o poziomy spalin, to też są wytyczone normy, które ograniczają ilość wyziewów z rury wydechowej do akceptowalnego poziomu.
    Zauważyliście, że wszystko co wymieniacie, że jest porównywalne do palenia papierosów w otwartym terenie, jest już zabronione?

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • Elaviart -1  

    @Kaczorra, a od kiedy normy ograniczyły produkcje spalin do tego stopnia, że przestały śmierdzieć?
    To, że przeszkadza Ci palacz stojący 5 metrów od Ciebie to zwykłe czepialstwo i nie wiem, dlaczego mnie - palacza powinien obchodzić ktoś, kto martwi się tym, że jak zawieje nieodpowiedni wietrzyk to być może zapach papierosa dotrze do jego świętych nozdrzy i ośmieli się skalać jego dziewiczą jamę nosową. Taki dym nie szkodzi Twojemu zdrowiu, a zapach który czujesz (Jean Baptiste by Ci rękę podał) to dla Ciebie taki sam zapach, jak dla mnie zapach spalin z przejeżdżającego samochodu. Dla tego uważam, że zabranianie komukolwiek palenia na otwartej przestrzeni to policzek w moje poczucie wolności. I nie interesuje mnie paru chamów, którzy dmuchają Ci w twarz (ja się nie spotkałem) jak stoisz na przystanku. To, że coś Cię irytuje, bo w kwestii Twojego zdrowia nie ma to żadnego znaczenia, nie znaczy, że usprawiedliwione jest zabranianie tego.

    Czasami muszę wąchać śmierdzące stopy bezdomnego kiedy czekam na autobus. Co mi doradzisz w tej kwestii? Smród jest gorszy niż dymu. Uważasz, że ustawa zabraniająca nieumytym ludziom śmierdzenia w miejscu publicznym jest mniej dobra niż zakaz palenia w miejscu publicznym (cały czas mówię o otwartej przestrzeni)? Bo dla mnie to jedno i to samo.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • Kaczorra +2  

    @Elaviart: no niestety, całkowite wyeliminowanie spalin samochodowych na dzień dzisiejszy nie jest możliwe, można je tylko ograniczać. Dzisiejszy świat bez transportu spalinowego nie mógłby funkcjonować, natomiast bez palaczy w miejscach publicznych jak najbardziej tak. Widzisz różnicę?
    Jeśli stoisz 5m ode mnie i nie czuję dymu, to mi to nie przeszkadza. Problem polega na tym, że tutaj wszyscy mówią, że jak zapalają peta, to się odsuwają od ludzi, tylko skąd w takim razie się biorą te buraki na przystankach, które palą nawet pod wiatą gdy obok stoi 10 osób? Słuchaj, mi naprawdę wszystko jedno czy się trujesz papierosami, wódą, dragami, czy czymkolwiek i jakkolwiek. Możesz nawet stać obok mnie i wciągać 10cm ścieżki. Nie interesuje mnie to. Zaczyna mnie jednak interesować w momencie, jak każesz mi to robić razem z Tobą, a każesz, jeśli stoisz obok mnie i zapalasz peta. To jest Twój nałóg, a ja sobie nie życzę go z Tobą dzielić. I jako że to Ty swoim zachowaniem przeszkadzasz innym ludziom, to Ty powinieneś wziąć pod uwagę to, że może zawiać wiatr i Twoje spaliny zwiać do mojego nosa. A na Twoje ironiczne określenie moich "świętych nozdrzy" odpowiedziałem już wcześniej: nie wyobrażasz sobie jaki dla niepalącego to jest smród. Dla kogoś, kto wdycha ten dym kilkadziesiąt razy dziennie prosto z papierosa, to jest niepojęte. Spaliny samochodowe oczywiście też śmierdzą, ale z tym nic nie zrobisz. Natomiast z papierosami można coś zrobić i mam nadzieję, że zostanie to zrobione. Pal sobie we własnym domu, gdzie nikogo nie będziesz truć.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • Elaviart -1  

    Każdy palacz wie jak śmierdzi dym papierosowy. Nikt się z petem nie urodził, nie wszyscy nie palący będą palaczami, ale każdy palacz przecież kiedyś sam nie palił.
    Burak to burak, ja się nie spotkałem żeby pod wiatą ktoś odpalał papierosa kiedy stoją pod nią ludzie, a autobusami przejeździłem spory kawał czasu. Sam też tak nigdy nie robiłem. To, że niektórzy ludzie są niewychowani to nie jest żadne epokowe odkrycie i nie powinni przez to cierpieć inni, bardziej kulturalni. To takie generalizowanie, dresy biją i kradną, więc należy wszystkich młodych ludzi z blokowisk profilaktycznie zamykać? Tak jak mi zakazywać palenia, bo nie daj boziu będę palił za blisko kogoś komu się to nie podoba? Ja się umiem zachować, nie palę na przystanku, ani w tłumie, nie przeszkadzam nikomu. Ta cała sprawa z paleniem w miejscach publicznych (otwarta przestrzeń) jest identyczna jak wiele innych spraw, które nie są zabronione (bo byłoby to absurdalne) a bywają irytujące dla różnych ludzi. Stąd przykład ze spalinami samochodowymi, których smrodu nie lubię. Nie lubię też zapachu tanich perfum, którymi spryskują się stare babcie. Na pewno zebrałoby się sporo osób, które również tego nie cierpią. Identyczna sytuacja, a takim zapachem stojąc w tłumie również można przesiąknąć. A jeszcze jak ktoś z kosmetykami przesadzi, ohyda.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • wh00kiers 0  

    @wh00kiers: już widzę jak podchodzisz do grupki dresów na przystanku i grzecznie ich prosisz, żeby stanęli z wiatrem.
    Och, no to skoro trudno jest dla Ciebie odejść metr czy dwa to już nie wiem co na Ciebie poradzić..

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Kaczorra -3  

    Dlaczego to ja mam odchodzić? To Ty swoim zachowaniem przeszkadzasz innym. Jakbyś czytał powyższe posty, to byś wiedział co myślę na temat odsuwania się od palaczy.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • Elaviart +2  

    @Kaczorra, skoro boisz się podejść do grupki dresów i powiedzieć żeby się przesunęli i jednocześnie ty się nie przesuniesz bo nie, no to chyba na pierwszy rzut oka widać, że to ty masz problem. Skąd mają wiedzieć, że Ci przeszkadzają, najlepiej byłoby, jakby palacz generował pole siłowe, żeby żaden wstydliwy nosek przypadkiem nie poczuł jego dymu, a jednocześnie nie musiał kalać swojej godności przesuwając się ani o to prosić. No albo wprowadzić zakaz. Bardzo inteligentne ;)

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • Kaczorra -1  

    Nawet mi się nie chce odpisywać na te bzdury, które piszesz.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • Ryu 0  

    Ale ludzie, na litość boską. Nie palę na przystanku. Nie znam nikogo kto pali na przystankach. Jeżeli znajdzie się ktoś kto tak robi to na prawdę warto zwrócić mu uwagę. Nawet ja, jako osoba paląca tak robię jak czasami się zdarzy. Jeżeli osoba która pali na przystanku jest osobą lekceważącą zwyczaje i prawo to pewnie odgórny zakaz i tak na niego nie wpłynie. Mówię to z doświadczenia, bo w Łodzi na przystankach nie wolno palić, ale mimo to zdarzają się czasem takie elementy. Stworzony zostanie kolejny martwy przepis, który nie rozwiąże problemu, a jedynie niektórym uczciwym i praworządnym obywatelom uprzykrzy życie.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • wh00kiers 0  

    @Kaczorra:
    A dlaczego to ja ma nie palić? Tak można w kółko i kółko, po prostu wyluzuj, żyj i daj żyć. Nie bądź takim egoistą co żąda wygód kosztem innych.
    Jeśli ktoś mi zwraca na coś uwagę UPRZEJMIE, to zawsze dla świętego spokoju ustępuje. Ale zazwyczaj niestety nie jest uprzejmie. :(
    btw. łatwo się poddałeś, brawo elviart, kolejny zgaszony krzykacz to zawsze sukces. :)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Kaczorra +2  

    Nie poddałem się, tylko wszystko zawarłem już w postach, które są wyżej, a nie chce mi się po kilka razy tego samego pisać. Zresztą sam Elaviart napisał, że nie czyta tego co piszę. Jaki jest więc sens dyskutować z kimś takim? Nie poddałem się, tylko odpuściłem sobie marnego rozmówcę.
    A dlatego palacze powinni ustąpić niepalącym, bo to my byliśmy pierwsi na tym świecie. Poza tym jest nas więcej. Na koniec jeszcze dodam, że ja swoim niepalącym zachowaniem NIKOMU nie przeszkadzam, a Ty swoim palącym zachowaniem przeszkadzasz milionom Polaków. Palacze trują, śmierdzą i śmiecą na potęgę, a niepalący co robią? Nic, stoją i wyglądają. Dlatego to palacze powinni zrobić coś, żeby innym ludziom nie przeszkadzać, a nie niepalący mają się do Was dostosowywać.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • Belzebub +9  

    to skandal mój samochód to nie jest miejsce publiczne .

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • wezsepigulke +3  

    Twoj tak, ale TAXI i sluzbowe auto - nie...

    pokaż komentarz
    wezsepigulke
  • Belzebub +2  

    taxówkarz sam mówi żeby nie palić albo mają naklejki zakazujące palenia to wystarczy.

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • highlander +7  

    szampan juz sie chlodzi :) bedzie co oblewac w dzien konca papierosa

    pokaż komentarz
    highlander
  • meat81 +11  

    a ja nadal będę palił

    pokaż komentarz
    meat81
  • besmusk +6  

    ja też

    pokaż komentarz
    besmusk
  • dubnis -4  

    A ja sobie powiem, że rzucam i za tydzień znowu zapalę

    pokaż komentarz
    dubnis
  • 5zw4rc 0  

    ja rzuciłem - pół godziny temu do popielniczki.

    pokaż komentarz
    5zw4rc
  • Fenxo +10  

    A co za problem rzucić palenie. Ja robiłem to już milion razy.

    pokaż komentarz
    Fenxo
  • Tu15 +6  

    Już widzę bankrutujące knajpy, puby, dyskoteki, do których nikt nie będzie przychodził, jak zakaz wejdzie realnie w życie. Większość bywalców przecież uwielbia niezdrowy styl życia.

    pokaż komentarz
    Tu15
  • pucek2000 +2  

    Nie palę od 2 stycznia tego roku ( ponad miesiąc), przerzuciłem się na e-papierosa, mimo tego dalej chce mi się jarać :( Paliłem od 11-tu lat.

    pokaż komentarz
    pucek2000
  • shadowmajk 0  

    To teraz do tego e-papierosa kup sobie jeszcze "placebo" do zestawu a nuz pomoże. ;)

    pokaż komentarz
    shadowmajk
  • bastek66 -2  

    @pucek2000
    Będziesz miał problem, bo ta ustawa o papierosach delegalizuje e-papierosy.

    pokaż komentarz
    bastek66
  • Kaczorra +2  

    Sprzedaż i produkcję, posiadanie e-papierosa nie ma być zabroniona.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • koniczynek +7  

    Ależ w tej ustawie nie chodzi o dobro palaczy, oni palić będą poza restauracjami. Chodzi o to, żebym mnie, człowiekowi niepalącemu, nie śmierdziało, jak jem. Czy to tak trudno zrozumieć. Chcesz zapalić, wychodzisz przed lokal i kopcisz ile chcesz. Nikt nie chce od palaczy, aby przestali palić. Jeszcze tylko żeby każdy palacz dodatkowo opłacał swoje koszty leczenia związane z nałogiem (żeby moje pieniądze nie szły na czyjegoś raka) i możecie palić ile wlezie, nawet po trzynaście naraz. Mnie to kompletnie nie będzie przeszkadzać.

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • zawojski -7  

    A czy Tobie trudno zrozumieć, że mamy kapitalizm, który jest synonimem wolnego wyboru? (Nie)palisz - idź do restauracji dla (nie)palących! A dlaczego ja mam płacić za Twoją (z całym szacunkiem, i obyś zawsze zdrowy był) nie wie, astmę czy zwichniętą nogę? Ale d$%$#izm przymusowych ubezpieczeń to inna bajka

    pokaż komentarz
    zawojski
  • UnhollySeth +7  

    Kapitalizm i wolność to Ty będziesz widział jak Ci to narysują...kolorowymi kredkami.

    pokaż komentarz
    UnhollySeth
  • hofi -1  

    Ehh... A koniczynek był kiedyś liberałem. Jeszcze kilka lat temu mieliśmy flamea jak lewakowałem. Załam

    pokaż komentarz
    hofi
  • nilphilus +2  

    Ale macie porównanie, jak ktoś żre to sam jest gruby, jak ktoś pali, to śmierdzi innemu. Czy to tak strasznie trudno wam zauważyć? bo pomyślę że wam fajki rozum wyżarły, co by było dziwne - ale póki co, jest to zwyczajna obrona osoby która miała prawo truć czyjeś zdrowie, a teraz jej te prawo odbierają.

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • karuzel22 -8  

    Umiesz czytać ze zrozumieniem? Cytuję: Jeszcze tylko żeby każdy palacz dodatkowo opłacał swoje koszty leczenia związane z nałogiem (żeby moje pieniądze nie szły na czyjegoś raka) i możecie palić ile wlezie, nawet po trzynaście naraz.

    Za swoje koszty. Dlatego użyłem opcji odpowiedź, bowiem odnoszę się do tej konkretnej wypowiedzi.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • witold +3  

    Podstawowe prawo liberalizmu to "wolność mojej pięści jest ograniczona bliskością twojego nosa" więc skończcie z tym pieprzeniem o zamachu na wolność. Zgadzam się z koniczynkiem chociaż palacze i tak już płacą tak wysoką akcyzę, że wystarczyłoby spokojnie na ich leczenie - ew. na trumnę. Obecny przepis to przegięcie tylko w tym sensie, że podział na strefy dla palących i niepalących był wystarczający.

    pokaż komentarz
    witold
  • bardzospokojnyczlowiek -1  

    taa, wprowadźmy zakaz palenia w miejscach publicznych. W pubie nikt nie zapali, bo zakaz. Wyjdźmy więc przed pub na ulicę (no może na chodnik - bezpieczniej). Zapalimy? Niee - przecież to miejsce publiczne - zakaz. Ludzie się będą chyba po krzakach chować

    pokaż komentarz
    bardzospokojnyczlowiek
  • UnhollySeth -3  

    nilphilus i witold zgadzam się z Wami w każdym napisanym słowie.

    pokaż komentarz
    UnhollySeth
  • hofi +4  

    @witold
    Liberał nigdy nie będzie mówił wolnemu przedsiębiorcy, czy jego lokal ma być dla palaczy czy dla niepalących.

    pokaż komentarz
    hofi
  • nilphilus 0  

    a ty karuzel umiesz? a ja napisałem że ktoś mi się wp$!%%%%a na zdrowie z jego fajką, a ty dalej nie dostrzegłeś tego elementu - Mam ci strzaleczkami narysowac?ktos->czyjes, a ktos->ktos

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • LaLiberte +3  

    Co ciekawe, ustawa ta ma zakazać także palenia w zakładach karnych... już sobie wyobrażam jak więźniowie potulnie rezygnują z często jedynej rozrywki w pierdlu.

    Kwalifikowanie barów, restauracji, firm i innych przybytków, które mają swoich właścicieli jako miejsca publiczne, rodzi wiele komplikacji natury logicznej.
    Skoro definiujemy bar jako miejsce publiczne i z tego względu argumentujemy słuszność zakazu palenia, to czy analogicznie nie powinno się zamknąć chociażby barów ze striptizem? Przecież machanie cyckami i waginami jest w miejscach publicznych zakazane!

    Natomiast powoływanie się na statystki i twierdzenie, że zakaz taki przynosi rezultaty pod postacią większej ilość osób które rzuciły palenie, to już zupełnie nieporozumienie. OWSZEM, ilość osób palących spadła, ale zakaz nie miał na to żadnego wpływu. Ilość palących spadały w tych krajach także drastycznie przed ich wprowadzeniem.

    pokaż komentarz
    LaLiberte
  • clondike 0  

    Tylko że ogólnodostępne puby, bary itd. już w tej chwili są miejscem publicznym. Nie wierzysz? ;) Dopuść się czynu lubieżnego (he he he) w takim miejscu, policja ma prawo Ciebie zgarnąć ;)

    pokaż komentarz
    clondike
  • zawojski 0  

    tam striptiz, picie piwa jest w miejscu publicznym zabronione! Bezalkoholowe puby?

    pokaż komentarz
    zawojski
  • clondike 0  

    Było na wykopie - nie do końca tak jest, ustawa wymienia miejsca, gdzie pić nie można: http://www.wykop.pl/link/172951/mozna-pic-pod-chmurka-ustawa-ma-luki

    pokaż komentarz
    clondike
  • LaLiberte 0  

    I właśnie o tym piszę, o komplikacjach natury logicznej kwalifikowania ich do miejsc publicznych.

    Nie rozumiem twojego drugiego zdania. Słyszałeś chociażby o klubach dla pedałów i darkroom'ach, gdzie jurni panowie nawzajem siebie nadziewają w ciemnościach :->?

    pokaż komentarz
    LaLiberte
  • clondike 0  

    @LaLiberte

    A widziałeś kogoś, kto poczuł się zgorszony w takim miejscu? ;) Artykuł kodeksu karnego o pornografii jest tak skonsturowany, że karalne są w rzeczy "w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy" - jeśli idziesz do baru z laskami to sobie tego jak najbardziej życzysz. Co innego, gdybyś pokazał miejsce, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę siedząc z kolegami przy piwku w pubie.

    pokaż komentarz
    clondike
  • LaLiberte +5  

    A widziałeś kogoś, kto poczuł się zgorszony w takim miejscu? ;) Artykuł kodeksu karnego o pornografii jest tak skonsturowany, że karalne są w rzeczy "w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy" - jeśli idziesz do baru z laskami to sobie tego jak najbardziej życzysz

    Teee... czyli jeśli pójdę go gay-clubu, zadzwonię na 997 i powiem, że tam się dzikie orgie odbywają, to go zamkną? Coś ci się chyba artykuły kodeksu wykroczeń pomyliły:

    Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

    Art. 140. Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.

    Jest w nich mowa jasno o miejscach publicznych. Jeśli uznajemy bary za miejsca publiczne, to konsekwentnie miejsca ze striptizem należałoby także zamknąć. Do tego można by dodać kluby dla pedałów, dyskoteki etc... Chodzi o przyczynowo-skutkową logikę- o nic więcej.

    pokaż komentarz
    LaLiberte
  • clondike +1  

    @LaLiberte

    Nie potrafię Ci odpowiedzieć, bo nie jestem prawnikiem i nie potrafię wyszukać definicji miejsca publicznego, także zagadnięta studentka prawa nie potrafiła mi pokazać takiej definicji, chociaż zgadza się co do tego, że restauracja czy pub jest miejscem publicznym. Szuknie w internecie też nie rozwiązuje problemu, bo znajduje np. http://forum.gazeta.pl/forum/w,523,82012453,82021138,Jak_nalezy_rozumiec_zwrot_miejsce_publiczne_.html - czyli dalej nic nie wiem.

    Jedyne co mogę poradzić to - idź, sprawdź, hackuj system :)

    pokaż komentarz
    clondike
  • clondike +1  

    Sorry za repost - pogrzebałem jeszcze i znalazłem to:

    pojęcia „miejsce publiczne” została ostatecznie wyjaśniona w wyroku SN z dnia 9.11.1971 r., VKRN 219/71, OSNPG 1972, nr 2, poz. 25, gdzie przyjęto, że za „miejsce publiczne” uważa się każde miejsce dostępne dla nieokreślonej liczby osób (za http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/32-alkohol-w-samochodzie-2.html)

    Za to Twoje rozumowanie jest opisane http://www.prawokarne.lex.pl/WYKRO.htm - cytując "Najczęściej udając się na publiczne występy jakiegoś określonego zespołu lub artysty, publiczność wyraża domniemaną zgodę na ewentualne zgorszenie.".

    Trudne te prawo ;)

    pokaż komentarz
    clondike
  • learc +9  

    Palacze oraz inni z nałogami nie powinni skutkami swoich słabości obarczać innych. Zakaz palenia jest całkowicie uzasadniony i potrzebny, skoro niektórzy nie rozumieją, że nie wolno szkodzić innym, również dymem.

    pokaż komentarz
    learc
  • wh00kiers -2  

    Skoro jest całkowicie uzasadniony no to czekam na uzasadnienie zakazu palenia, a jeżeli tym uzasadnieniem będzie bierne palenie, to czekam na rzetelne wyniki badań wskazujące, że bierne palenie naprawde jest tak szkodliwe, jak je malują.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • zawojski -1  

    Oczywiście, że masz rację. Samochody też trzeba zlikwidować (ich spaliny dopiero szkodzą!). Telefony komórkowe, radio i TV, internet wi-fi także (fale radiowe powodują raka mózgu!). I puszczania bąków też (związki siarki są niezdrowe!).

    pokaż komentarz
    zawojski
  • learc +8  

    Zanieczyszczanie ubrań osób postronnych przebywających w tym samym pomieszczeniu.

    Samochodów nie użytkuje się w zamkniętych pomieszczeniach.

    pokaż komentarz
    learc
  • Swistak01 +5  

    A wiecie, kto za to zapłaci?
    WY!! WY wielcy NIEPALĄCY, obrońcy zdrowia. Wiece ile miliardów złotych państwo ma z akcyzy za fajki? A jak wam się wydaje, skąd politycy wezmą kasę żeby zapchać dziurę, którą sami zrobią zakazując palenia? Sięgną wówczas do kieszni wam/nam wszystkim. Ja obstawiam, że wzrośnie akcyza na paliwo.

    pokaż komentarz
    Swistak01
  • zawojski +1  

    tak nie przegadasz, dla lewaków pieniądze z budżetu państwa biorą się albo z powietrza, albo z "dodrukowania tych papierków", ostatecznie z opodatkowania najbogatszych, którzy ze swojego zysku zrezygnują by sprostać wymogom fiskusa...

    pokaż komentarz
    zawojski
  • nilphilus -1  

    Zakaz jest palenie, czy palenia w miejscach publicznych - ktoś tu czytać ze zrozumieniem chyba nie potrafi.

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • nilphilus -2  

    A znając życie, jak zabraknie tych pieniędzy to fajki pójdą w górę, a wy i tak będziecie płacić - w sensie palący, więc o to czy z fajek będzie przychodziła kasa się nie martw. nawet więcej jej będzie, bo jeszcze z mandatów ;p

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • szasznik +2  

    A według ciebie pieniądze palaczy przeznaczane na papierosy wyparują? Wydadzą je na coś innego: piwo, wino, czekoladę, paliwo... i państwo i tak odbierze swoje.

    pokaż komentarz
    szasznik
  • hofi +1  

    @szasznik
    Bzdura, akcyza jest jedyny, z największych podatków. Państwo zarobi o wiele mniej na czekoladach niż na fajkach.

    pokaż komentarz
    hofi
  • nilphilus -1  

    bo palacze zaczną jeść więcej czekoladek oczywiście, jakby ich większa akcyza powstrzymała - widzieliście ostatnio ceny? a pamiętacie jakie były? czy palaczy jest mniej, albo mniej palą? a guzik, więcej wydają ;p

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • KochanekModeratora +9  

    Ja proponuje zakaz klubów dla gejów. Leci tam fajna muzyka, ale niektórym widok całujących się mężczyzn, budzi obrzydzenie i mija im ochota na zabawe. Taki zakaz więc by się przydał, aby hetero mogły zachować równowagę psychiczną, a i dobrze się bawić.

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • illmaticmat +25  

    to po kiego łazisz do klubów dla gejów?

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • KochanekModeratora +16  

    bo jest fajna muzyka i mili barmani.

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • illmaticmat +24  

    widze sporą sprzeczność...i jeszcze ten nick...

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • hofi +11  

    Ja w zasadzie chodzę do zwykłych klubów, ale często, muzyka w nich jest zbyt głośna. To szkodzi na słuch. Proponuję, aby ustawowo ograniczyć głośność muzyki w klubach i dyskotekach do 50 decybeli. Jak ktoś chcę głośniej, to niech u siebie w domu w słuchawkach sobie słuch psuje, a nie ogłusza innych.

    pokaż komentarz
    hofi
  • tiiki +7  

    To chyba należało by zakazać gejów w klubach dla gejów (:

    pokaż komentarz
    tiiki
  • vexeen -1  

    @hofi - pięćdziesięciu decybeli to byś w klubie nawet nie usłyszał, wierz mi. Ja również nie lubię tego, że trzeba się drzeć do osoby siedzącej obok, ale nie popadajmy w skrajności. Ciężko mi jest powiedzieć ile powinno być optymalnie, ale 50 to zdecydowanie za mało na tak zaludnione i głośne miejsce jak klub.

    pokaż komentarz
    vexeen
  • KochanekModeratora +6  

    Dlatego wartoby wprowadzic ograniczenie, zeby w klubie moglo byc maksymalnie 10 osob, aby nie zagluszali muzyki, a jednoczesnie zeby byla slyszalna.

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • Swistak01 +2  

    Moja dziewczyna była latem w Irlandii i tam wyjście do pubu wygląda tak, że w środku owszem jest fajnie, piwko itp, ale pod drzwiami stoi na ulicy tłum i pali, bo inside nie wolno. Życzę więc miłego wdychania dymu, tym co mieszkają nad pubem.
    Na grucie PL będzie podobnie. Teraz, jak ludzie pala w pubach, czytaj w piwnicach to im do mieszkań nie leci, ale jak 30 osób stanie komuś pod oknem i zacznie jarać to na pewno będzie wesoło.

    pokaż komentarz
    Swistak01
  • KochanekModeratora 0  

    No i w piatki soboty, to cale pijane bydlo nie tylko bedzie palic, ale i sie przekrzykiwac na ulicy. Mieszkam niedaleko pubu, to krzyki mam do 3-4 rano, a pub jest jakies 100m.

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • illmaticmat +3  

    to już widzę jak sobie legalnie zapale zioło na ulicy, jak tutaj takie reżimowe rozwiązania wchodzą w grę. Sam nie palę, palenie mnie wk!#%ia, nie cierpię prać ciuchów po każdym pójściu do pubu, ALE toleruje to w imię wolności i braterstwa w stosunku do współspożywających wraz ze mną wyroby alkoholowe.

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • booyaka +2  

    Spokojnie - mamy Trybunał Konstytucyjny - jak wprowadzą zakaz palenia we własnym samochodzie czy we własnym lokalu to moim zdaniem TK to uchyli, także nie panikujmy (chociaż w Polsce nigdy nic niewiadomo) - art.31 ust.1 Konstytucji.

    pokaż komentarz
    booyaka
  • nilphilus +5  

    nie możesz rozmawiać przez komórkę w samochodzie, jakoś trybunał konstytucyjny nic do tego nie ma. Pasy też musisz zapinać we własnym samochodzie, a sprawa o ograniczenie wolności została przegrana :P [jak narazie o jednej mi wiadomo]

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • booyaka +2  

    Tyle że palenie w przeciwieństwie do używania telefonu komórkowego i zapinania pasów bezpieczeńtwa nie jest uregulowane w kodeksie drogowym, więc ciągle mamy przewagę (może iluzoryczną, ale zawsze jakąś ;P). Chcieli zakazać używania CB przez analogię to telefonu komórkowego, ale nic im nie wyszło. Także uszy do góry ;)

    pokaż komentarz
    booyaka
  • nonline +2  

    Zakaz palenia w samochodzie? Niech sp!#$!%!ają, mój samochód, mój smród.

    pokaż komentarz
    nonline
  • zawojski +3  

    na razie "tylko" służbowy. Ale jak pokazuje przykład Italii dojdzie pewnie i do tego. Ciekawe co z konstytucyjnie gwarantowanym prawem jednostki do decydowania o swoim życiu osobistym? Eh, co ja gadam, w tym kraju takie bzdury jak konstytucja, wolność osobista czy kapitalizm to frazesy,

    pokaż komentarz
    zawojski
  • ObywatelAlfa +1  

    Zakaz palenia w knajpie? Jestem właścicielem , moja przestrzeń , mój czynsz , mój smród.

    Zapraszam do klubów dla niepalących. Znowu ingerencja w sferę prywatną tym razem ludzi prowadzących gastronomię.

    pokaż komentarz
    ObywatelAlfa
  • maciejr2 +5  

    Ciesze się z tego.
    Czasami ludzie wchodzą pod dach przystanku i palą... A to przecież smierdzi.
    Gdzie się nie pójdzie, to śmierdzi tymi papierosami. Ciężko coś zjeść w restauracji, gdy ktoś ze stolika obok pali... Niech się ludzie ogarną z tym paleniem, chyba czują jak im z pyska jedzie, jak śmierdzą im ubrania. Palenie jest złe :)

    pokaż komentarz
    maciejr2
  • Kargaroth +11  

    przesadzasz trochę moim zdaniem ;)
    jeśli Ci przeszkadza że ktoś pali pod daszkiem przystanku autobusowego to zwróć spokojnie uwagę że w tym miejscu nie wolno.. gwarantuję że w 99% przypadków palacz spokojnie odejdzie sobie kawałek dalej (nie liczymy chamów i buraków) :P
    to samo się tyczy restauracji.. są sekcje dla palących i dla niepalących. jeśli nie ma to wybacz, ale to nie jest restauracja tylko jakaś knajpa albo pub ;)

    ja doskonale rozumiem osoby niepalące, rozumiem że dym przeszkadza itd. ale nie róbmy z palaczy obywateli drugiej kategorii.. nie można ograniczać wolności jednych kosztem drugich..

    osobiście jestem za tym by właściciele lokali sami mogli decydować czy w ich restauracjach/klubach/pubach będzie można palić czy nie.. jestem palaczem więc nie pójdę się bawić do klubu gdzie palić nie wolno bo oszaleję chyba do końca imprezy bez fajka.. jeśli jestem niepalący to sam decyduję czy idę do danego klubu w którym się pali, czy nie..
    nikt nikogo na siłę w dym nie pcha :P

    nie pisz "niech się ludzie ogarną z tym paleniem".. niektórzy palą bo lubią, bo im to smakuje. zabronisz im tego? inni palą dlatego że są uzależnieni i zwyczajnie czują przymus. wyślesz ich wszystkich na obowiązkowy odwyk?

    i tak btw.. jak palisz nałogowo to wierz mi że nie czuje się tak bardzo smrodu fajek na ubraniach ;)

    pokaż komentarz
    Kargaroth
  • clondike +2  

    W wielu miastach palenie na przystankach jest już zakazane.

    pokaż komentarz
    clondike
  • karuzel22 -6  

    Nie wiem po jakich Ty restauracjach chodzisz, ale w tych gdzie ja jestem ludzie nie palą, albo palą w miejscach dla palących. W pubach, klubach - oczywiście, ale też mi to nie przeszkadza bo mają dobry system wentylacji. To nie są już czasy Gomułki i barów mlecznych. Nie gadajcie, ze zakaz palenia jest z korzyścią dla właścicielów lokali, bo Estonia taki zakaz wprowadziła już jakiś czas temu i zmniejszyła się znacząco liczba klientów palących, a niepalących wcale z tego powodu nie wzrosła. Sami właściciele mówią, że z tego powodu ich zyski znacznie zmaleją.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • makczupikczuanczyk -1  

    co to za wolność osobista, która polega na truciu innych. skazywanie na bierne wdychanie dymu papierosowego to powolne, acz konsekwentne zwiększanie prawdopodobieństwa śmierci na raka płuc. skoro tak, to dlaczego nie można biegać po ulicy i spryskiwać ludzi śmiertelną trucizną, działającą z opóźnionym zapłonem? nie rozumiem - dla mnie to sytuacje analogiczne.. mam prawo do czystego powietrza - dlaczego palacze mi je odbierają?

    pokaż komentarz
    makczupikczuanczyk
  • zawojski -6  

    a czy ktoś "wpycha cię na siłę w dym", jak ktoś napisał wyżej? Mamy kapitalizm, przy normalnych przepisach mógłbyś wybrać kawiarnię/pub dla niepalących, a te dla palących olewać. Są całe zastępy młodych zarówno palących, jak i niepalących, także spokojnie, rozłożyłoby się i raczej żadna z opcji by nie zostałaby wyeliminowana przez niewidzialną rękę rynku..

    Park jest na świeżym powietrzu, więc naprawdę, o ile nie będziesz stał metr od osoby palącej - rak od biernego palenia Ci nie grozi.. Podobnie jest na chodniku.

    Co do plaży się zgadzam, ale tylko dlatego, że bydło kiepuje do piachu, którym później bawią się moje dzieci.

    W szpitalach powinny być klimatyzowane palarnie - niepalącego, takiego jak Ty, naprawdę nikt by tam na siłę nie wrzucał i nie zamykał. Sam ostatnio siedziałem kilkanaście dni w szpitalu i cholera mnie trafiała, jak musiałem zapierniczać z bólem chyba z kilometr szpitalnymi korytarzami i stać na mrozie, bo nikt nie chce wyznaczyć małego pomieszczenia dla nas, trędowatych (znaczy się, palących).

    A co się tyczy mieszkań czy samochodów prywatnych, to wybacz, ale jeżeli przychodzisz do mnie to bądź łaskaw akceptować to co robię u siebie. Też Cię nie zamknę. Jeżeli mnie poprosisz - powstrzymam się z paleniem, albo wyjdę na balkon, by nie przeszkadzać gościowi dymem. Jeśli poprosisz, a nie postraszysz urzędnikiem i mandatem 500 zł.

    pokaż komentarz
    zawojski
  • kisiolek -2  

    A co się tyczy mieszkań czy samochodów prywatnych, to wybacz, ale jeżeli przychodzisz do mnie to bądź łaskaw akceptować to co robię u siebie.
    oczywiście. :) w domu robisz co Ci się podoba :) moja wypowiedź tyczyła się jedynie przestrzeni publicznej. i tak, wpychają mi dym do ust, gdy idę chodnikiem. jeśli podobnym do mnie tempem kroczy przede mną palacz, to co, mam podbiec żeby wyprzedzić go i nie otulać się drapiącą chmurą dymu jaką za sobą zostawia? palenie szkodzi, substancje smoliste kumulują się. raz mniej, raz częściej, jestem truty, a nie życzę sobie tego :)

    uważam, że palenie, jako szkodzenie zdrowiu biernych palaczy powinno być zakazane od zawsze. zgadzam się jednak, że skoro już taka swoboda została obywatelom dana, urzędnik nie powinien jej odbierać nawet w słusznym celu. starczyłoby referendum.. ;)

    pokaż komentarz
    kisiolek
  • hofi 0  

    co to za wolność osobista, która polega na truciu innych. skazywanie na wdychanie spalin samochodowych to powolne, acz konsekwentne zwiększanie prawdopodobieństwa śmierci na raka płuc. skoro tak, to dlaczego nie można biegać po ulicy i spryskiwać ludzi śmiertelną trucizną, działającą z opóźnionym zapłonem? nie rozumiem - dla mnie to sytuacje analogiczne.. mam prawo do czystego powietrza - dlaczego kierowcy mi je odbierają?

    pokaż komentarz
    hofi
  • makczupikczuanczyk -3  

    nie zauważyłem, że kto inny był zalogowany.

    oczywiście, jeżdżenie samochodem też powinno być zabronione ; )

    pokaż komentarz
    makczupikczuanczyk
  • UnhollySeth -2  

    Palacze nałogowi nie powinni być leczeni na choroby płuc i serca! Skoro mają świadomość tego, że palnie powoduje raka płuc i inne dolegliwości, a i tak sięgają po papierosa to nie powinno ich to dziwić.
    Zapytam szczerze i w prost: Jak można być takim idiotą, że świadomie niszczy się własne zdrowie? Jak można oczekiwać pomocy i współczucia, jeżeli jest się takim idiotą. To również tyczy się nadużywających alkoholu i narkotyków.
    Fakt biernego palenia pomijam. I argumenty typu "nie musisz iść za palącym" zupełnie do mnie nie przemawiają.

    I szczerze możecie mnie za to co napisałem minusować ile się da...myślicie, że dbam o to?

    pokaż komentarz
    UnhollySeth
  • zawojski 0  

    Więcej! Nieuprawiający sportu nie powinni być leczeni na choroby stawów i serca! I jedzący tłuste potrawy też! Skoro mają świadomość tego, że brak sportu i tłuste jedzenie powoduje dolegliwości, a i tak sięgają po mięcho i pilota od TV to nie powinno ich to dziwić!

    Zapytam szczerze i w prost: Jak można być takim idiotą, że świadomie niszczy się własne zdrowie? Jak można oczekiwać pomocy i współczucia, jeżeli jest się takim idiotą. To również tyczy się nadużywających alkoholu, kawy i gier komputerowych (wiadomo odpowiednio: marskość wątroby, anemia i dyskopatia oraz wytrzesz oczu).

    I szczerze możecie mnie za to co napisałem minusować ile się da...myślicie, że obchodzi mnie co myślicie o tym co wam napisałem?

    pokaż komentarz
    zawojski
  • Swistak01 -2  

    A więc kierowcy nie powinni być ratowani z wypadków! Jak można być takim idiotą i wsiąść za kierownice mając świadomość, że w wypadkach umierają ludzie?

    pokaż komentarz
    Swistak01
  • LaLiberte +6  

    Palacze nałogowi nie powinni być leczeni na choroby płuc i serca!

    Jestem za! Ale oczywiście zakładając, że nie muszą płacić składki zdrowotnej.

    pokaż komentarz
    LaLiberte
  • UnhollySeth +1  

    @zawojski
    I masz rację. W gry nie gram, codziennie rano biegam, staram się nie jeść niezdrowych rzeczy...
    @swistak01
    Co do kierowców. Jest różnica pomiędzy świadomym wjeżdzaniu w ludzi a wypadkiem drogowym, w którym wiele czynników decyduje o tym , czy w kogoś wjadę czy nie.
    Jeżeli wszystko robisz świadomie: nie prowadzisz po alkoholu, nie rozmawiasz przez telefon w trakcie jazdy i zapinasz pasy to nie rozumiem co Ci w tym przeszkadza?

    pokaż komentarz
    UnhollySeth
  • wh00kiers +1  

    Zapytam szczerze i w prost: Jak można być takim idiotą, że świadomie niszczy się własne zdrowie?
    Założe się, że sam z chęcią sięgniesz od czasu do czasu po browarka lub wódeczkę, podły hipokryto. Bo właśnie na tym to polega - by świadomie niszczyć własne zdrowie dla chwili przyjemności. Dla tego ludzie palą, piją i jedzą niezdrowe żarcie.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • UnhollySeth -3  

    Alkohol piję. Raz w miesiącu szkalneczkę martini. Chyba, że jeszcze jakiś syrop na kaszel :P

    pokaż komentarz
    UnhollySeth
  • nilphilus -2  

    Jakoś mnie to niemiłosiernie cieszy - w końcu moje płuca nie będą skażone waszymi fajkami.

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • clondike -1  

    Artukuł świetnie pokazuje do czego doprowadzi taki zakaz na przykładzie miejsc, gdzie już podobne zakazy wprowadzono - ludzie po prostu będą palić mniej, po krótkim okresie spadku obrotów pubów i barów znów będzie to tak samo dochodowy biznes, a do tego mniej osób będzie umierać z powodu chorób płuc, mniej będzie się spotykać tych charakterystycznych osób z rurką zamiast krtani (próbowaliscie się kiedyś z kimś takim dogadać?) i.. mniejsze pieniądze wpłyną do budżetu. Aż dziw że politycy są za czymś, co mniej pieniędzy wyciągnie z kieszeni obywateli!

    pokaż komentarz
    clondike
  • nilphilus -1  

    Coście się przyczepili do tego mniej pieniędzy? już widzę jak masowo rzucają palenie bo w pubie nie mogą zapalić - napisałem już wyżej, pieniędzy nawet będzie więcej, a jak się okaże że mniej dochodzi do akcyza na fajki pójdzie w górę i się wyrówna ;p

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • clondike +1  

    Pewnienie nie od razu, ale przychody budżetu spadną - mniej ludzi zdecyduje się na okazjonalnego dymka, mniej uzależni się itd. Wzrost akcyzy też nie załatwi sprawy - przypomnij sobie początek tego wieku, gdy spadła akcyza na mocne trunki, a wpływy wzrosły - bo przestało opłacać się przemycać zza wschodu "royal" - przy 2, 3 złotych różnicy mało kto ryzykował kupienie metanolu czy innego świństwa. Widoczne to było szczególnie na wschodzie, gdzie mieszkam.

    A papierosy? Mam wrażenie, że ruch drobnych przemytników wzrósł po pierwszym stycznia, gdy akcyza wzrosła - i częściej słyszę "papierosy, tanio" od osób ze wschodnim akcentem gdy przechodzę w niektórych miejscach ;).

    Ekonomia jest nieubłagana - gdy cena wzrasta to ludzie szukają alternatyw. Także nie tak łato zrekomensować mniejsze przychody podwyżką.

    pokaż komentarz
    clondike
  • nilphilus 0  

    I mniej ludzi będzie leczonych z państwowych środków na raka, hip hip hurra.

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • clondike +1  

    @nilphilus

    Za to ludzie będą dłużej żyć, przez co państwo dołoży do emerytur - a umrą na coś innego, nie mniej kosztownego ;).

    pokaż komentarz
    clondike
  • nilphilus +1  

    no fakt, długość życia ludzi to naaprawdę dobry argumet żeby papierosy były nawet tańsze! A niech zdychają, a jak!

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • AtoMan -4  

    I znowu "my, my, my" - jacy my? Kto? Cały wykop to uciemiężeni palacze? Bardzo proszę mówić za siebie. Chcecie smrodzić, smrodźcie u siebie, a nie gdzieś, gdzie ludzie sobie tego nie życzą.

    A na plaży to szczególnie powinni gonić - zawsze jest tyle petów, że przejść nie włażąc na nie nie można.

    pokaż komentarz
    AtoMan
  • stoickiszaleniec +1  

    i jak można mówić o publicznym paleniu chowając się za winklem?

    pokaż komentarz
    stoickiszaleniec
  • Expro 0  

    Pozwolenie na palenie w hotelu jest także tylko pozorną dogodnością, bo wiadomo, że pokoje, w których można palić, zwyczajnie śmierdzą i większość palaczy najczęściej bierze pokój dla niepalących.

    Oto cala mentalnosc palaczy: chce zapalic, ale nie chce ponosic konsekwencji palenia, niech inni to zrobia.

    pokaż komentarz
    Expro
  • bTom 0  

    Moim zdaniem kazdy szanujacy sie lokal powienien sam od siebie wydac taki zakaz.

    pokaż komentarz
    bTom
  • zawojski +3  

    jestem całym sercem za! Gdyby tylko wszyscy tak zrobili z własnej woli, a nie przymusu prawnego, zaraz otworzyłby pięć pubów i jedną dużą dyskotekę w której by można było. Ciekawe, czy miałby problem ze zdobyciem klientów?

    pokaż komentarz
    zawojski
  • BlakeCarrington -2  

    akurat bywam w knajpie w której nie wolno palić, ot taki kaprys właścicielki i dodam że nie narzeka na brak klientów, palenie w miejscach publicznych powinno być zakazane, człowiek śmierdzi dymem po pół godzinie przebywania w towarzystwie palaczy, tym bardziej że przy aktualnych cenach papierosów duża część palącego społeczeństwa "kombinuje" przeróżne "szlugi" których dym naprawdę cuchnie

    pokaż komentarz
    BlakeCarrington
  • bardzospokojnyczlowiek +3  

    w takim razie dlaczego nie zostawić decyzji właścicielom lokali czy chcą ograniczyć palenie u siebie czy nie? Dlaczego w naszym pięknym kraju wszystko musi być odgórnie sterowane?

    pokaż komentarz
    bardzospokojnyczlowiek
  • hofi +1  

    @BlakeCarrington
    Jak wszędzie będzie zakaz to wtedy zacznie narzekać, bo jej lokal przestanie być wyjątkowy.

    pokaż komentarz
    hofi
  • kendo 0  

    5 miesięcy bez papierosa :]

    pokaż komentarz
    kendo
  • itus +1  

    19 lat bez papierosa

    pokaż komentarz
    itus
  • dubnis +8  

    15 miesięcy w ciąży

    pokaż komentarz
    dubnis
  • mieszalniapasz +4  

    7 lat w Tybecie

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • kendo -2  

    6h z d!%#!ami

    pokaż komentarz
    kendo
  • BlakeCarrington 0  

    5 miesięcy bez seksu, chyba zapalę

    pokaż komentarz
    BlakeCarrington
  • EuGene -6  

    Już się nie mogę doczekać!!!!

    pokaż komentarz
    EuGene
  • xine 0  

    ...ale to jest bardzo dobra sprawa, oczywiscie te restrykcje sa jak zwykle nieco zbyt sztywne. Od 5 lat mieszkam w Irlandii i tutaj zakaz palenia w pubach, resto itd wszedl w 2004 roku (niech mnie ktos poprawi jak cos) ludzie sa bardzo zadowoleni jak ida do pubu i nie widac wielkiej niebieskiej chmury dymu przez ktora nic nie widac...i oczywiscie ciuchy smierdza...
    Sam jestem palaczem ale popieram zakaz palenia w pubach i resto...chyba ze to jest resto na wolnym powietrzu to wtedy koniecznie fajeczka po obiadku

    Ostatnio jak bylem w polsce w pubie ze znajomymi to nie moglem po prostu przywyknac do palenia w srodku..wydawalo sie to takie...weird ;p

    pokaż komentarz
    xine
  • bondzio17 -6  

    Niech sie wszyscy przerzuca na elektroniczne...

    pokaż komentarz
    bondzio17
  • nilphilus 0  

    "[...]i w szpitalu[...]" khem, czy tylko ja to widzę? [no dobra, pewnie już ktoś o tym wspomniał, ale nie zaszkodzi powtórzyć]

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • Swistak01 -1  

    Przez komórkę nie możesz, ale w czasie jazdy. Na parkingu chyba wolno, co? :>

    pokaż komentarz
    Swistak01
  • nilphilus +2  

    mhm, wolno, gdzieś napisałem że sobie możecie palić we własnym samochodzie, mnie to lata - ale nie w czasie jazdy, bo to zwiększa ryzyko wypadku - i o ile faktycznie jest to ograniczeniem wolności, to niestety, jak ktoś nie ma wyobraźni to lepiej mu ją ograniczyć, niż ktoś niewinny miałby na tym ucierpieć. A palenie ludziom pod nosem jest zwyczajnie chamskie i mamy do wyboru, albo ograniczenie wolności palaczom, albo osobą nie palącym. A biorąc pod uwagę fakt, że moja (nie paląca) wolność, nie niszczy waszego zdrowia, to sorry dude, sprawiedliwość jest po naszej stronie, a przynajmniej mniejsze zło :P

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • famous 0  

    Ciekawe kiedy pojawi się akcyza na e-papieros. Ciekawe też dlaczego jest zakazany w tylu krajach - czyżby znowu sprawa podatków... rząd nie lubi konkurencji?

    pokaż komentarz
    famous
  • Ryu -4  

    Pieprzeni faszyści ZNOWU chcą mi czegoś zabraniac na MOJEJ posesji i potem będą na tyle bezczelni, że się nazywają liberałami....

    pokaż komentarz
    Ryu
  • shadowmajk +3  

    Twoja posesja to nie miejsce publiczne więc możesz sobie kopcić do woli.

    pokaż komentarz
    shadowmajk
  • Ryu +2  

    Jakby tak było to nie miałbym nic przeciwko. Zakaz palenia w szkołach, urzędach i na przystankach mi nie przeszkadza. Szkoda tylko, ze jeżeli JA za SWOJE pieniądze na SWOJEJ posesji otworzę SWÓJ i PRYWATNY interes to jakim prawem to jakim prawem rząd ma mi zabraniać w nim palenia? Jeżeli ustalę zakaz wchodzenia dla niepalących to jest to moja sprawa.

    Jeżeli nie chcesz bawić się w lokalu w którym jest palone to idź do takiego w którym właściciel ze swojej, nieprzymuszonej woli wprowadził zakaz palenia. Jak jakiś palacz nie wytrzyma kilku godzin bez fajki to nie wejdzie do lokalu dla niepalących i wybierze taki, w którym palić będzie mógł. To się nazywa poszanowanie prywatnej własności, poszanowanie wolności. Teraz już rozumiesz o co mi chodzi?

    Aha i jeszcze w sprawie palenia w samochodzie. Zaręczam, że porządnie uzależniony kierowca będzie o wiele większym zagrożeniem na drogach będąc spiętym i poddenerwowanym z powodu braku papierosa niż będąc zajętym trzymaniem w dłoni szluga.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Yebak -2  

    a wkoncu wprowadza u nas jak we wloszech ze we wlasnym samochodzie nie zapalimy legalnie.. ciekawe czy jak policja nas zatrzyma na rutynowa kontrole , przeszuka auto i zobaczy peta lub paczke po fajkach to wystawi mandat 500zł ?_? sam pale i wcale mnie ta ustawa nie cieszy bo nie wyobrazam sobie pojsc na dyskoteke napic sie piwka i nie zapalic papieroska? :O szok.. wiem ze w panstwach gdzie ta ustawa juz dawno weszla sa rozlokowane specjalne budki filtrujace gdzie mozna wejsc i spokojnie zapalic. jak budka telefoniczna bez telefonu z klimatyzacja :) ale gdy za kazdym razem jak bede w miescie jak bede chcial zapalic palierosa i trzeba bedzie smigac kilometr do budki i stac w kolejce to chyba mnie ku**ica bedzie trafiac

    pokaż komentarz
    Yebak
  • stoickiszaleniec +1  

    Palcie.

    pokaż komentarz
    stoickiszaleniec
  • zawojski +47  

    Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem Żydem...

    pokaż komentarz
    zawojski
  • mieszalniapasz +30  

    Stare eskimoskie przysłowie mówi: dzisiaj my, jutro wy

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • viveka -8  

    boże jacy niektórzy są tępi... co z tego że będzie ten przepis? ja jestem bardzo za. ale kto go będzie egzekwował? zostanie powołana specjalna komórka policji do zwalczania publicznego palenia? to będzie kolejny martwy przepis lub od czasu do czasu będzie gdzieś "wjazd" paru gliniarzy którzy poczynią "spektakularną" akcję i podniosą sobie słupki wykrywalności...
    wiecie że od dawna jest przepis zakazujący parkowanie aut przed blokami rurą wydechową zwróconą w stronę okien bloku? to teraz wyjrzyjcie za okno ile aut stoi w ten sposób - i co widzicie już ten milion mandatów? sic ... czasami wydaje się że siedzą tu małolaty ...

    pokaż komentarz
    viveka
  • Syntax -9  

    W dupie mam takie zakazy. Ja na siłę nikomu mojego dymu nie każę wdychać. Na przystankach trzymam się z daleka od ludzi, jak ktoś nie pali, to nie dmucham mu w twarz. Jak ktoś mnie prosi, żebym u niego nie palił to idę na balkon. Jakoś może to wszystko normalnie funkcjonować w taki sposób. Puby w których można palić i tak będą. Chyba że ktoś lubi się lansować w weekendy w jakiś ąę, sterylnych knajpach. Pewnie Warszawa odczuje to najszybciej. Nie mam zamiaru zmieniać swoich przyzwyczajeń, by nie móc czerpać przyjemności chociaż z palenia, w tym smutnym kraju. Niech mi wystawiają mandaty, niech wzywają policję... w dupie to mam. Jestem wolnym człowiekiem, nie robię nikomu wielkiej krzywdy, może poza pozbawieniem estetyki w odbiorze mojego dymnego zapachu. I to jeszcze specjalnie i ostentacyjnie będę palił wszędzie gdzie się da, tak żebym nikomu nie przeszkadzał, ale żeby było mnie widać. Knajpy pozostaną knajpami i w wielu z nich palić będzie można zawsze. Znam wielu niepalących ludzi, potrafią się bawić wśród dymu i jakiś szczególnych skarg nigdy nie zgłaszali, nagle im to strasznie przeszkadza. Już to widzę, jak nagle wszyscy będą się w knajpie oburzać, że palę. Hahaha... Może za 100 lat to się uda, jak wyginie ostatnie pokolenie normalnych ludzi.

    pokaż komentarz
    Syntax
  • Jan_Marian +6  

    @Syntax

    Niech mi wystawiają mandaty, niech wzywają policję... w dupie to mam.

    Ty to możesz mieć w dupie. Nie będzie miał jednak tego w dupie właściciel lokalu, ktoremu będzie groził mandat w wysokości 10.000 zł. Jak nie będziesz chciał zgasić papierosa na jego prośbę, to Cię sam za fraki wyniesie.

    Jestem wolnym człowiekiem, nie robię nikomu wielkiej krzywdy, może poza pozbawieniem estetyki w odbiorze mojego dymnego zapachu.

    Właśnie chodzi o to, że robisz krzywdę - bierne palenie powoduje raka.

    pokaż komentarz
    Jan_Marian
  • shadowmajk +5  

    I nie tylko mówmy o negatywnym zagrożeniu dla zdrowia w sensie "fizycznego" a również psychicznego :) palący zazwyczaj nienawidzą zapachu papierosów, bardzo im przeszkadza i się denerwują... bądź reszta ich domowników ich denerwuje ze względu na fakt ze Ty PALACZU miałeś ochotę zapalić przy nim papierosa i czemu on winny jest twemu nałogowi. ;)

    pokaż komentarz
    shadowmajk
  • nilphilus +1  

    "jak wyginie ostatnie pokolenie normalnych ludzi. "

    Jeżeli normalnością nazywasz to co teraz przedstawiłeś... chciałbym żyć w pop#!%##%onym wręcz świecie. Bez tych normalnych ludzi. No no przecież normalność oznacza ignorowanie faktu że wasz dym szkodzi zdrowiu innych, a nie mówią ci nic głównie dlatego że i tak nie dojdzie i jeszcze się oburzysz.

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • pink_avenger +3  

    d%#!%e! Dlaczego to niby ktoś ma was prosić żebyście nie smrodzili w miejscu publicznym?
    Jeden przez drugiego takie "kulturalne" banialuki wciska. Z resztą, dyskusja z palaczem jest bezcelowa. Nie da się racjonalnie dyskutować z kimś kto cierpi na "(F17.-) Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane paleniem tytoniu."
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Na%C5%82%C3%B3g
    http://linemed.pl/nhealth_guide/encyclopedia_details/id,108
    Nie dyskutuj z głupim (nałogowcem), bo Cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
    Wszystko na ten temat.

    pokaż komentarz
    pink_avenger
  • BlakeCarrington +2  

    cieszę się Syntax że w Polsce są tacy ludzie jak ty:), to miłe że chcesz dołożyć państwu polskiemu trochę grosza z mandatów, oby było więcej takich oportunistów, może nawet założycie bojówkę jakąś i policja będzie miała trochę roboty rozganiając zamieszki które wywołacie paląc w miejscach publicznych, no i jeszcze nie zapominaj o swoich dzieciach , które być może będziesz miał, lub już masz, daj maluchowi zajarać, przecież to nic złego, po co masz dzieciaka ograniczać zakazami.
    Nie mam nic przeciwko palaczom, jeśli nie wchodzą mi swoim nałogiem w drogę, a jak do tej pory to z tym kiepsko jest.

    pokaż komentarz
    BlakeCarrington
  • Ryu +1  

    Jak ktoś wam w towarzystwie będzie cały czas pierdział pod nosem to też mu uwagi nie zwrócicie? Przestańcie już p#$!#$$ić głupot. Jednemu przeszkadza, drugiemu nie przeszkadza. Jeżeli znajduję się w miejscu w którym mam możliwość palić papierosy i nie zwrócisz mi uwagi, że sobie tego nie życzysz to się nie dziw, że będę to robił.
    Tak samo jeżeli kiedyś wejdę do Twojego domu i tam nie wiem, czy życzysz sobie bym palił to zanim zapalę zapytam.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • zakopaj -1  

    Dla kobiet przy odchudzania najlepsza i najzdrowsza jest 'dieta papierosowa'.

    pokaż komentarz
    zakopaj
  • zakopaj -2  

    Przez biernych palaczy i pijaków zostałem pijakiem i palaczem? Kogo mam do sądu podać? Z eNKeja ich wyłapać? A co jak nie mają tam kont?

    pokaż komentarz
    zakopaj
  • Szilom -9  

    chodzicie na obiady do restauracji ? :|

    pokaż komentarz
    Szilom
  • nilphilus +4  

    każdy argument dobry. I nie nie chodzą, tyle wydają na fajki że już ich nie stać :D

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • BlakeCarrington +1  

    nie na obiady, tylko żeby zapalić

    pokaż komentarz
    BlakeCarrington
  • Meremre 0  

    Zajmijcie się lepiej psim gównem, które jest dosłownie wszędzie. Cała Warszawa jest zasrana i śmierdzi p$%$$!%onym gównem. Patrzę na chodnik - widzę na nim psie gówno. Patrzę na trwanik - widzę na nim psie gówno. Patrzę na piaskownice dla dzieci - widzę k$$$a w niej psie gówno. Papierosowy dym to przy tym zapach fiołków. Do tego wystarczy oddalić się parę metrów. Jak od jednego gówna się oddalisz, to spotkasz po prostu kolejne gówno. Mieszkam od urodzenia w Warszawie, a smród psiego gówna dalej mi przeszkadza.

    pokaż komentarz
    Meremre
  • Swistak01 0  

    a co powiesz na to, że w miejscu publicznym nie można spożywać alkoholu?

    pokaż komentarz
    Swistak01
  • grenzik 0  

    Ostatnio bardzo uważnie rozejrzałem się po barze, do którego często chodzę. I co zauważyłem ? Na każdym stoliku popielniczka w użyciu. Zaczęliśmy pytać ludzi po kolei, czy palą ? I co ? Na ponad dwadzieścia osób, dwie były niepalące ! W takiej sytuacji zakaz jest idiotyczny. A co do szkodliwości. Zdania w rodzaju "palenie zabija", "palenie powoduje raka" itp. są nieprawdziwe. Palenie tytoniu zwiększa ryzyko zachorowania na pewne choroby. A to jest różnica.

    pokaż komentarz
    grenzik
  • famous +1  

    "Ostatnio bardzo uważnie rozejrzałem się po barze, do którego często chodzę. I co zauważyłem ? Na każdym stoliku popielniczka w użyciu. Zaczęliśmy pytać ludzi po kolei, czy palą ?"

    I co, udało się dostać fajki? :D

    pokaż komentarz
    famous
pokaż 

Wykopali i zakopali (219 / 16)