Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • qF3r +13  

    Zakop. Coś czuje, że takie narzucanie sobie planu, skończy się podobnie jak kończy się w szkołach. Tzn, kwitnącą niechęcią do wszelkiego słowa pisanego. Polska szkoła skutecznie zniechęca do czytania.

    Ktoś czytać lubi - będzie czytał ile mu pasuje.
    Ktoś czytać lubi bardzo - czytał będzie dużo.
    Ktoś nie lubi - ta akcja go nie obejdzie.

    Ja sam czytam napadami, tzn parze tygodnie nic a potem jak mnie napadnie to ile wlezie.
    W porywach do jednej książki na 1-2 dni.

    pokaż komentarz
    qF3r
  • ender7 +6  

    Ha! Widzę że sam stosuję się od dawno do tej akcji. Moja średnia to właśnie cztery książki na miesiąc. Niestety, nie do końca stać mnie na zakup czytanych pozycji dlatego jestem stałym klientem Książnicy Pomorskiej- wymusza to czytanie w założonych terminach. Jednakże książka książce nierówna. Dla przykładu „Lód” Dukaja (język!!!) jest lekturą nie tylko obszerną ale i bardzo trudną. Ciężko jest dziennie przeczytać więcej niż 50 stron. Mi zajął prawie miesiąc. Akcję popieram w stu procentach, jednak mrzonką jest wiara w jej powodzenie. Kto czyta czytać będzie, kto – jego problem.

    Wykop. Może choć jedna osoba się nawróci.

    pokaż komentarz
    ender7
  • SirJedi +3  

    To nie żadne zawody. Przeczytajcie notkę. Chodzi o samą ideę czytania. Nie musi być koniecznie 52. Może być 20, 30, 40. Jak kto lubi i ile ma czasu. ;)

    pokaż komentarz
    SirJedi
  • marekrz 0  

    to, żeby czytać książki potrzebne są jakieś akcje? Mnie wystarcza, że książka jest ciekawa.

    pokaż komentarz
    marekrz
  • thcl +3  

    hmmm, ciekawi mnie jedno, jak się to wszystko ma do czytania książek technicznych, zawierających informacje związane bezpośrednio z tym czym się zajmuję. Często czytam książki krążące w okolicy moich zainteresowań - bardzo rzadko z przymusu... (jedna na jakieś sześć nie jest moją inicjatywą)...

    pokaż komentarz
    thcl
  • turemka 0  

    Nie żebym marudził, ale 52 książki rocznie to mało jak dla mnie. Uwielbiam czytać a taka "średniej" grubości książka ( ~300-400 stron ) to rozrywka na góra 2-3 dni. Co więcej, jak się trafi jakaś fajna seria ( w stylu Sagi o Ludziach Lodu, Świat dysku ) to potrafię rozpykać 47 tomów w ~ dwa miesiące. Tylko ma to jeden ale to zaj$#iście wielki minus - wchodzę do kibla na dwójeczkę, i już w trakcie zauważam że ktoś mi powynosił książki z kibla - przed końcem posiedzenia dokładnie znam skład, sposoby użycia i daty ważności wszystkiego co jest w kiblu.

    pokaż komentarz
    turemka
  • turemka 0  

    Ale weź pod uwagę że zasada jest taka - im więcej czytasz, tym szybciej potem zaczniesz czytać. Jak co widzę miny co niektórych jak patrzą jak przerzucam kartki, to naprawdę szczerze ubolewam nad poziomem czytelnictwa w Polsce. I na czytanie też poświęcam max 2h dziennie - chyba że jakaś fajna książka się trafi to nie puszczam z ręki aż nie skończę. A swój rekord książek przeczytanych w ciągu roku pobiłem w Wojsku, bo tam w godzinach 15:30 - 21:30 nie było co robić.

    pokaż komentarz
    turemka
  • ClownSzyderca -2  

    Chodzcie na lekarski :) Tu to nie zrobi wrażenia

    pokaż komentarz
    ClownSzyderca
  • vitovia 0  

    mi sie udalo, chyba trzy lata temu, przeczytac w jednym roku ok 30ksiazek. jak na razie moj rekord.
    teraz z czasem gorzej a jesli juz to spedzam go wlasnie na necie. od TV sie oduniezaleznilem, teraz pora na to samo z netem.

    co do akcji, hmmm, raczej nie przyniesie duzych efektow. dla mnie bolcem do czytania jest tresc. czytam glownie te ksiazki o ktorych sie duzo mowi, ktore sie cytuje. Orwella przeczytalem tylko dlatego ze czesto sie spotyka porownania zycia dzisiejszego do "Roku 1984". chcialem go przeczytac, i musialem. teraz dopiero rozumiem.
    mysle ze do tego typu akcji powinno sie wlozyc troszke wiecej pomyslu. bo stawianie sobie samego celu to jak rzucanie papierosa, wiadomo, po dwoch dniach wszystko wraca do normy!

    pokaż komentarz
    vitovia
pokaż 

Wykopali i zakopali (36 / 1)