Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • tesis +14  

    i Dlatego mam w domu chomika

    pokaż komentarz
    tesis
  • wojtwp +6  

    Swego czasu złapał mnie za nogawkę kundel.Gdy próbowałem dać kopa pieskowi ten zdążył uskoczyć. Powiedziałem właścicielowi pieska,że takie psy,to trzyma się na smyczy i w kagańcu. On na to-,,sam se ch.ju załóż kaganiec,,

    pokaż komentarz
    wojtwp
  • pablopavo92 +4  

    ja jak ide z psem, to puszczam go dopiero gdzies na polu gdzie brak ludzi, a pies w miescie, w bloku, jeszcze duzy/agresywny, to chyba niezbyt dodry pomysl, potem idziesz sobie do szkoly i zonk bo cos do buta sie przykleiło...

    pokaż komentarz
    pablopavo92
  • skogspokelse +4  

    Kilka przepisów ogólnych:
    - Tam, gdzie znajdują się inni ludzie lub zwierzęta psa prowadzimy na smyczy i w kagańcu. Możemy spuścić go ze smyczy w miejscu odosobnionym, jednak mamy mieć nad nim cały czas kontrolę.
    Dodatkowo każde miasto reguluje te przepisy osobnymi uchwałami

    przykładowo dla Warszawy (Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Stołecznego Warszawy
    z dnia 22 czerwca 2006 r.):
    -Na tereny przeznaczone do wspólnego użytku psy należy wyprowadzać na smyczy, a agresywne nadto w kagańcach.
    -W miejscach mało uczęszczanych przez ludzi dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy i kagańca pod warunkiem zachowania przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa za wyjątkiem psów rasy uznanej za agresywną
    -Zwierzęta agresywne lub mogące wzbudzać zagrożenie dla otoczenia winny być
    prowadzone pojedynczo, wyłącznie przez osoby dorosłe.
    -Psy mogą być zwolnione ze smyczy na obszarach wyznaczonych

    albo Kraków:
    "Zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie gminy miejskiej Kraków właściciele psów są zobowiązani do wyprowadzania ich na smyczy, a jeżeli pies należy do rasy agresywnej – wtedy powienien być wyprowadzany na smyczy i w kagańcu. Dopuszczono jednak, by w miejscach mało uczęszczanych psy mogły biegać bez smyczy. Pies musi wtedy jednak mieć założony kaganiec. Warto też przypomnieć, że osoba opiekująca się zwierzęciem odpowiada za to, by pies nie wyrządził nikomu krzywdy, więc nie może go ani na chwilę zostawić bez dozoru."

    pokaż komentarz
    skogspokelse
  • MajkiFajki -2  

    Co regulamin mówi o odgryzieniu ręki człowiekowi?

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • Kubex1 +2  

    MajkiFajki, daj już sobie spokój. Ile razy można pisać to samo? Wszyscy już wiedzą, że nienawidzisz psów, bo pewnie ojciec nie chciał Ci kupić żadnego jak byłeś mały i teraz wyżalasz się tutaj.

    pokaż komentarz
    Kubex1
  • pan_gabka +24  

    Biegam 3 do 5 tygodniowo, od kilku lat.
    Biegam przy tym regularnie, ale nie zawsze, cross po ścieżce w lesie, to jest niezbędny element treningu biegowego.

    Dość często spotykam się z sytuacją, że właściciel przytrzymuje psa, a ja przechodzę obok nich.

    Dość często jest tak, że pies wariuje i skacze na mnie, a ja trzymam dłoń w kieszeni na gazie pieprzowym i patrzę - gryzie, czy nie gryzie.

    "On nie gryzie" mówią bardzo często, a pies już kombinuje albo stoi i opiera się łapami o mnie.

    Użyłem gazu 3 razy. Raz na podwórkowca, który wyczołgał się pod furtką, pogonił za mną w las i rzucał się na łydki. Raz na "on nie gryzie". Raz na psa, którym MNIE POSZCZUTO "łap tego fagasa", sukę pitbulla.

    Tylko raz widziałem na tej ścieżce psa w kagańcu, dokładniej: 2 psy jednej właścicielki.

    Znam się z przynajmniej 5 psami znajomych i nie mam strachu przed nimi. Mam strach przez pogryzieniem przez nieszczepionego psa i w konsekwencji toksyczną szczepionką p/w wściekliźnie. Proste? Nie będę ryzykował zdrowia dla dobrego samopoczucia psa.

    Właściwie co jest nie tak w spuszczaniu psów w kagańcach? Wybiegają się i nie pogryzą.

    pokaż komentarz
    pan_gabka
  • ZgRyWARKA +5  

    Ja również biegam i bardzo lubię psy. Ale nie lubię jak mnie gonią i też mam chęć czasem użyć gazu, bo nigdy nie wiadomo co taki ma w głowie. Najgorsze jest to, że to właściciele to są winni. Miałam nawet sytuację, w której damulka ostrzegała mnie, że przy psie się biega bo pogryzie. Nie przyszło jej na myśl, żeby przytrzymać swojego pupila.

    Też mam psa i zawsze przytrzymuję go, żeby za kimś nie pobiegł. Fajnie by było gdyby każda strona umiała wykazać się odrobiną empatii. Może wtedy nie uprzykrzalibyśmy sobie nawzajem życia.

    pokaż komentarz
    ZgRyWARKA
  • wedi +2  

    Z tym gazem to nie głupi pomysł.

    pokaż komentarz
    wedi
  • PlatynowyReptalianin +3  

    W większych miastach jak np w Szczecinie jest specjalne miejsce, gdzie psy na dużym ogrodzonym terenie mogą się wybiegać.
    Proponuje tam dupę czasem ruszyć.

    pokaż komentarz
    PlatynowyReptalianin
  • pomidorek +33  

    Ot taki dziwny naród. Nie ważne czy artykuł jest o niekulturalnych psiarzach, palaczach czy innych hobbystach. Zawsze to samo. Każdy "myśli" tylko o sobie i swoich pseudo prawach nie patrząc na drugiego człowieka. Będzie palił gdzie mu się podoba - jak się zwraca uwagę to od razu krzyk że ograniczamy mu wolność. Jak chcemy żeby w miejscach ogólnie dostępnych właściciele psów po nich sprzątali i trzymali je na smyczy to oczywiście też jest problem. Właśnie przez brak kultury i poszanowania drugiego człowieka w naszym kraju powstaje coraz więcej szczegółowych nakazów i zakazów ! Bo inaczej to do niektórych po prostu nie dociera...

    pokaż komentarz
    pomidorek
  • Wejder666 +56  

    Tak samo jak z sraniem psów w parkach, czasem przejść normalnie nie można, bo gówien jest więcej niż chodnika.
    "Psie gówno jest mniej gówniane od ludzkiego? A co jakbym Pani tak pod oknem nasrał?"

    pokaż komentarz
    Wejder666
  • kazoo +24  

    poczekaj aż odpuści zima i wszystkie hibernujące pod śniegiem kupy wyjdą na wierzch :/

    pokaż komentarz
    kazoo
  • Horus_WNC +15  

    Też podczas biegania zdażyło mi się, że piesek zaczął za mną lecieć, bo właściciel go na smyczy zapiąć oczywiście nie może. Pies był mały i nie denerwował aż tak bardzo, to pobiegłem dalej, pies ze mną, a właściciel, widząc, że nawoływania nic nie dają, pobiegł za nami :) Po 700 metrach właściciel już ledwo dyszał, farta miał, że pies się w końcu wrócił, bo ja miałem w planie jeszcze 5 kilometrow :D

    pokaż komentarz
    Horus_WNC
  • RSam +13  

    Mam psa ale zgadzam się w 100% z autorem tekstu. Jest niestety masa ludzi nieodpowiedzialnych, stawiających wręcz komfort psa ponad bezpieczeństwo i komfort innych ludzi. Tekst "ten piesek nie gryzie" jest co najmniej kretyński. Co więcej jest to często trudna sytuacja również dla osób wyprowadzających (!) psa na smyczy - gdy nagle podbiega jakiś potwór i nie wiadomo co zaraz się stanie z naszym psem... Znam w takich sytuacjach przypadki krwawych ataków psa na psa również ze skutkiem śmiertelnym. Mój pies jest średnio duży, ma 3 spacerki w ciągu dnia na smyczy w miejsca gdzie nikomu nie przeszkadza, a ponieważ musi się wybiegać, więc raz na tydzień zabieram go na umówiony i ogrodzony sad 19ha. Mając w domu psa nie koniecznie trzeba zatruwać życie innym.

    pokaż komentarz
    RSam
  • Fastboot +15  

    Kiedyś jak byłem nastolatkiem, mój rówieśnik sąsiad chciał mieć psa.
    Jego tata zgodził się ale pod takimi warunkami:
    -Przez dwa miesiące będziesz wychodził o 6.00 na 20 min
    -Po szkole kolejne 20 min
    -Przed zakończeniem dnia ,dwa razy po 20 min.
    -Jedno wypracowanie na temat hodowli psa.
    Były jeszcze jakieś inne warunki ale już ich nie pamiętam.
    Oczywiście kolega przyjął wyzwanie, po niecałych dwóch tygodniach skapitulował.

    Pies to nie jest zabawka!

    pokaż komentarz
    Fastboot
  • bambo92 +12  

    Jako że również biegam pozwolę sobie na kilka słów moich smutków i rozważań :)

    Trasę biegową mam w miarę stałą z różnymi modyfikacjami jak dusza zapragnie. I w 70% przypadków muszę w połowie 2 km odcinka zawrócic i ominąc jeden dom ponieważ właściciel swojego kundla puszcza wolno aby ten sobie pobiegał po ulicy. I gdyby jeszcze to był jakiś stary kundel a to zwierze jak tylko mnie widzi stwierdza ze będzie biegło za mną bo przecież jestem zwierzyną łowną. I mam w dupie zdanie ekologów i obrońcow zwierząt ale jak mi się trafi okazja to zabije zwierzaka ;) tym bardziej że właściciel twierdzi 'no wiesz raz mi sie zdarzyło bramy nie zamknąć i wybiegł'.

    Inna ciekawa sytuacja z wczoraj:
    Biegnę ok 40 min już i nagle przy kojej kostce pojawia się wyrośnieta świnka morska zwana przez niektórych psem w stylu jamnika. jego właścicielka przyczy "killer chodz, killer do nogi" ale zabójca nic sobie z tego nie robi:) po kilku próbach delikatnego odstraszenia psa i pozbycia się go, zdecydowałem się na mocniejsze środki i trafiłem go bryłą lodu z pobocza mniej więcej jego rozmiarów i słyszę "panie psa mi pan zabił, uważaj gnoju". Niestety nie udało się, wstał i otlumiony poszedł za dumną właścicielką

    pokaż komentarz
    bambo92
  • taknie +11  

    Psy na smyczy, kupy w kiblu.

    pokaż komentarz
    taknie
  • makak +6  

    Dokładnie. A szczytem wszystkiego są ludzie, który puszczają dużego psa na trawnik bez smyczy i kagańca. I tylko trzeba trzymać swoje dzieci za plecami na chodniki, bo nuż taki nie-gryzie-monster postanowi wp!#%!!%ić na obiad.

    pokaż komentarz
    makak
  • poteflon +5  

    Niektórym dzieciom też powinno się zakładać kaganiec i obrożę, a ich mamuśkom spirale domaciczne.

    pokaż komentarz
    poteflon
  • czarnyqwerty -5  

    No i zakazac malym dzieciom wsiadac do autobusow bo brudza spodnie innym. Najlepsza sa krzyki takich matek jak pies sie obroci w ich strone, "Łaaa niech Pan wezmie to bydle łaaaaaaaaaaaa" komedia. Dobrze ze swiatem nie rzadza tacy napinacze jak ludzie na wykopie, ludzie nie macie innych problemow niz slina psa na swoich spoconych i pelnych bakteri rekach?

    pokaż komentarz
    czarnyqwerty
  • kazoo +8  

    no i właśnie z takim psem bez smyczy 2 tyg. temu miałem do czynienia w osiedlowym sklepiku. Pani wpuściła go do środka, bo się czegoś wystraszył na zewnątrz... No i tak się wystraszył, że jak opuszczałem sklep dziabnął mnie w nogę. I co najlepsze pani-właścicielka utwierdzała mnie w przekonaniu, że ten pies nie gryzie i nikogo jeszcze nie ugryzł. Trudno ją było przekonać do mojej wersji, że jednak gryzie. Poszła na kompromis, jak jej pokazałem krwawiącą nogę... ale i tak powtarzała, że to niemożliwe!
    Masz psa, to bądź za niego odpowiedzialny. Nikt mi nie wmówi, że pies nie gryzie!

    [edycja]:
    tak dla wiadomości miłośników piesków: mandat za nieupilnowanie psa 200zł. (ew. dopłata za zniszczoną idzież itp.)

    pokaż komentarz
    kazoo
  • BakaBaka +14  

    Gdy wychodziłam dziś na klatkę ze swoim szczeniakiem jeden taki właśnie Pimpuś bez smyczy (bydlę z 60 kilo) zaczął mi się wp#%%#!%ać do mieszkania! A głupi babsztyl z krzykiem "zamknie pani drzwi, zamknie pani drzwi!". Sprowadziła go na dół, po czym zamiast zabrać jak najdalej stanęła koło klatki, a ten kundel rzucił się na mnie i mojego psa gdy wychodziliśmy. Słowo daję, następnym razem gdy zobaczę ją bez smyczy dzwonię na straż miejską.

    Ogólnie psa mam od pięciu dni, a w tym czasie napotkałam trzy psy bez smyczy. Każdy z nich straszył mojego szczeniaka do granic możliwości.

    Ludzie kompletnie nie mają wyobraźni.

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • hans91 +7  

    Mój kundel raz za szczeniaka ugryzł Pitbula w nos - naucz swojego tak robić, działa ; D

    pokaż komentarz
    hans91
  • BakaBaka +3  

    Panowie, to było bardzo zabawne, naprawdę.

    hans91: Nie będzie innego wyjścia. ;)

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • poteflon -6  

    @BakaBaka: jestem poteflonem, więc daremna twa radocha.

    pokaż komentarz
    poteflon
  • pan_gabka +9  

    @pies_harry napisał: "Bo pies wyczuje szuję."

    http://dogs.pl/news.php3?id=547
    "Amstaff zagryzł 15-latkę w Warszawie. W kamienicy przy ul. Małej na Pradze amstaff zagryzł we wtorek 15-latkę."

    http://forum.gazetalubuska.pl/Amstaff-pogryzl-dziecko-we-wsi-pod-Glogowem-t24361.html

    http://www.rp.pl/artykul/92080.html
    "Agresywny rottweiler zagryzł siedmiomiesięczną dziewczynkę"

    [edit] Dla tych co nie zrozumieli: psy bywają niebezpieczne. I czasem zachowują się nieprzewidywalnie.

    pokaż komentarz
    pan_gabka
  • Blaised +9  

    wymóg wyprowadzania na smyczy można porównać do wymogu wykonyania cyklicznych przeglądów samochodu. Właściciel auta z niesprawnymi hamulcami też może powiedzieć, że zna swoje auto i jest dobrym kierowcą, więc ta usterka nie jest niebezpieczna dla innych użytkowników drogi

    pokaż komentarz
    Blaised
  • elon +6  

    Wszystko może być niebezpieczne, ale to nie jest powód, żeby wszystkiego zakazywać.

    Zakazuje Ci ktos posiadania psa?

    pokaż komentarz
    elon
  • MajkiFajki +5  

    Tak jak mówiłem - 9mm i amstaff nie gryzie.

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • Stunek +1  

    A teraz znajdz mi link gdzie beagle, jamnik, albo pudel kogoś zagryzł. Nie ma. Amstaffy i rotweillery są z natury agresywne, i bardzo ciężko je normalnie wychować, to nie są psy do trzymania w domu. To jest pies do uwiązania na podwórku, żeby odstraszał nieproszonych gości. Ale normalny, mały pies, a w większości o takie chodzi autorowi artykułu, nic człowiekowi nie zrobi.

    pokaż komentarz
    Stunek
  • MajkiFajki 0  

    Czy ktoś tu powiedział (napisał), że psy trzeba gazować? Temat to zachowania agresywne psów. Więc nie ma znaczenia czy jamnik/amstaff, znaczenie jest inne - agresywny/nieagresywny. Dżizus. Psy świętsze od nas samych.

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • pomidorek 0  

    stunek - mnie właśnie pogryzł jamnik ale jak większość nie biegam od razu na skargę chociaż powinnam żeby się właściciel czworonoga nauczył wkońcu odpowiedzialności.

    Z moich doświadczeń wynika że najgorsze są właśnie te najmniejsze psiaki - dlaczego ? bo się boją i dlatego atakują. Duże psy potrzebują chyba trochę więcej powodów do ataku...

    pokaż komentarz
    pomidorek
  • c_u_k +9  

    Kocham najczęstsze tłumaczenia właścicieli psów:
    1. On tylko chce się bawić - a co to ja jestem od zapewniania rozrywki czyjemuś burkowi? Może jeszcze mam się dokładać do karmy i z szufelką ganiać, rozglądając się za kupami psinki.
    2. Nie, on nie gryzie, on zawsze grzeczny, znam go od szczeniaczka
    kiedy miałam kilka lat, ugryzł mnie w tyłek pies sąsiada mojej babci. Ot tak, podbiegł do mnie, choć nic mu nie zrobiłam, skoczył i wtopił zęby. Nie usłyszałam złamanego słowa przeprosin od właściciela. Psu wybaczyłam, ale nigdy później do niego nie podeszłam.
    Następnych kilka lat później mój własny pies rzucił się na podwórku na ciocię, która wielokrotnie wcześniej się z nim bawiła i znał ją, nigdy nawet nie zaszczekał. Tego dnia musiała bronić się rowerem a i tak zniszczył jej spodnie, był bardzo zawzięty. Potem już nigdy taka sytuacja nie miała miejsca, ale zapamiętaliśmy, aby na niego bardziej uważać.

    Tak więc mały apel, pewnie w pustkę ale... nigdy, przenigdy nie ufajcie do końca żadnemu psu. Człowieka nie można być pewnym, co dopiero zwierzęcia.

    pokaż komentarz
    c_u_k
  • Mazowia +4  

    Mam sąsiadke która wyprowadza psa na smyczy. Jej pies skacze na ludzi ślini brudzi problem w tym że sąsiadka zamiast pociągnąć za smycz mówi do mnie "nie bój się on nie gryzie". No ja p#$@#$le! Pies bydle nie boje się go ale nie chce żeby mnie brudził dlatego się odsuwam. Dodam że pies szcza na klatce bo sąsiadka otwiera drzwi wypuszcza go i dopiero na parterze zakłada mu smycz.

    pokaż komentarz
    Mazowia
  • pprzechodzki +4  

    Dorosły z psem sobie poradzi, ale jak wychodzę z klatki tylko na parking do samochodu z prawie 4 letnim dzieckiem, to czasem muszę uważać, bo idzie jakiś baran ze swoim metrowym psem bez smyczy.

    pokaż komentarz
    pprzechodzki
  • czarnyqwerty -4  

    I co robisz z tym swoim szczeniakiem?

    pokaż komentarz
    czarnyqwerty
  • Kredke +31  

    Smycz powinna byc obowiazkowa ( i kary za jej brak lub nie trzymanie na niej psa), kaganiec można na upartgo odpuścic gdyz nie kazdy pies się do niego przyzwyczai. Problem jest jednak inny, czesto widze jak ponad 60 letnia babinka (lub małe dziecko) prowadzi na smyczy np: owczarka niemieckiego; ciekawe jakim cudem zdoła przytrzymać psa gdy ten zechce bardzo pobiegac za innymi ludzmi?

    pokaż komentarz
    Kredke
  • LukaszW +79  

    Tak - jak nie będziemy spuszczać psów ze smyczy, to zaraz odezwą się obrońcy praw zwierząt ;)

    Ale tak na serio - rozumiem problem biegaczy, dlatego jak spuszczam w lesie swojego kundla, to cały czas się rozglądam, czy ktoś się nie zbliża. Nie chcę po prostu dopuszczać do jakiś dziwnych sytuacji, dlatego od razu psa upinam, gdy tylko widzę kogoś na horyzoncie.

    Ale prawda jest taka, że pies musi się wybiegać i żaden spacer na smyczy mu nie zapewni odpowiedniego ruchu.

    pokaż komentarz
    LukaszW
  • Kredke +36  

    Zawsze można pobiegac z psem na smyczy. I pies zadowolony i "właściciel" kondycji troche załapie:)
    I miło ze są ludzie którzy "mając" psa nie maja tego problemu gdzies.

    pokaż komentarz
    Kredke
  • Kredke +15  

    Dlatego używam słów właściciel i mieć w cudzysłowu gdyż żadne zwierze nie jest rzeczą i nie można go mieć i posiadać w sposób w jaki rozumie się posiadanie rzeczy.

    pokaż komentarz
    Kredke
  • kretu +20  

    Ja w pełni popieram i robię jak LukaszW Jak ktoś jest w pobliżu upinam albo łapię za obrożę psa. Te parki są tak samo dla ludzi jak i dla zwierząt więc mają prawo po nich pobiegać oczywiście pod kontrolą i nie można dopuszczać do sytuacji że ktoś może się bać naszego psa. Sam często spotykam się raczej z sytuacją jak nawet starsze osoby mówią żebym psa puścił że one się nie boją. Co innego że należy sprzątać po psie ew. jak narobił w jakiś krzakach to można zostawić ale jeżeli zrobił to na albo w pobliżu ścieżki kategorycznie po psie należy sprzątać.

    No i najważniejsze nie każdy powinien mieć psa. Tym bardziej dużego. Często widzę na spacerze osoby starsze bądź dzieci z psami takich ras jak amstaf owczarek niemiecki i co wtedy da smycz i kaganiec tan pies bez problemu wyrwie się właścicielowi a nawet w kagańcu może zrobić krzywdę osobie starszej. Nie mówiąc o tym że jeżeli pies cały rok żyje w bloku i jedynie chodzi na spacerki dwa trzy razy dziennie to dla niego katorga bo powinien codziennie biegać z 2h

    pokaż komentarz
    kretu
  • Agrh +21  

    @LukaszW
    W polskich lasach jest zakaz puszczania psów luzem. Mandat od 50 do zdarzało się nawet 1000.

    pokaż komentarz
    Agrh
  • z4g0r -7  

    Sam biegam i jednocześnie mam psa więc myślę ,że moje zdanie jest w miarę obiektywne ? Uważam, że nikt nie ma prawa uogólniać takich kwestii bo wszystko zależy od tego jak pies jest wyuczony/wyszkolony i od właściciela, który po prostu jest odpowiedzialny i potrafi w odpowiedni sposób upilnować pupila. Poza tym dla psa dużo przyjemniejszy jest spacer bez smyczy chociaż to też może być kwestia przyzwyczajenia.

    pokaż komentarz
    z4g0r
  • MajkiFajki +1  

    Problem można rozwiązać w prosty sposób. Liberalizacja dostępu do broni. Jeżeli atakuje Cię pies w parku, wyciągasz colta 1911 i zabijasz kundla. Jak się to nie podoba właścicielowi, to niech udowodni przed sądem, że to nie jego (właściciela), że pies robi co chce :)

    Proste.

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • pakkun +6  

    ja tam nie widzę problemu pfff... Jak Pies się rzuca to kilka butów i po sprawie można biec dalej...
    Właściciel się zastanowi następnym razem i już pieska wolno nie puści ( o ile już będzie co puszczać) Może nie jest to najlepszy i najbardziej humanitarny sposób, ale na pewno skuteczny...

    pokaż komentarz
    pakkun
  • z4g0r -6  

    @MajkiFajki
    1. To właściciel odpowiada za psa. (Więc nie karaj zwierzęcia za winy człowieka)
    2. Na jego miejscu(właściciela) po prostu strzelił bym potem do Ciebie.
    Proste.

    pokaż komentarz
    z4g0r
  • goltus +5  

    @MajkiFajki
    Przestań takie głupoty gadać, bo Ty pewnie jak byś próbował strzelić z jakiekolwiek broni to byś sobie zęby wybił bo żadnej byś nie utrzymał.

    pokaż komentarz
    goltus
  • MajkiFajki +16  

    @z4g0r
    Pies odgryza mi nogę. Mój wybór: Nie robię nic, bo to biedne ziemskie stworzenie, albo pakuję kulę w łeb kundlowi i mam nogę w całości. Mówimy o samoobronie, która jest moim wrodzonym prawem.

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • z4g0r -3  

    @MajkiFajki Ok, tu masz rację ale to są przypadki skrajne i tu nie mam wątpliwości co do "prawa do samoobrony" zazwyczaj pies po prostu biegnie kawałek za biegnącym i wcale nie mówię, że to jest dobre ale w tym wypadku to opieprz należy się właścicielowi.

    pokaż komentarz
    z4g0r
  • MajkiFajki +14  

    @z4g0r
    Ja nie wiem, czy pies (od ratlerka - 3 kilo, aż do 100 kilogramowego pitbulla) za mną biegnie dla samego biegania, czy chce mi wyrządzić krzywdę. Moja noga jest moja i jest mi potrzebna do życia. Nie będę jej ryzykował. To pies coś chce ode mnie, a nie odwrotnie. I zgadzam się - tu najważniejszy jest właściciel. Gdyby wiedział, że mogę mieć spluwę, to zamiast siedzieć i palić pety na ławce, pilnowałby siebie i swojego psa - innymi słowy: brał za niego odpowiedzialność. Bo pies to klocki Duplo.

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • konradgie +25  

    weźcie pod uwagę, że to nie jest kwestia tylko tego czy pies ugryzie, czy nie. niektórzy mają po prostu fobię i panicznie boją się psów, tym bardziej jak biegnie w ich stronę. zresztą ostatnio nawet widziałem sytuację, gdzie duży golden podbiegł do dzieciaków zjeżdżających na sankach, zaczął na nie skakać i je wywracać, a właściciel z uśmiechem "ON CHCE SIĘ TYLKO BAWIĆ!".

    pokaż komentarz
    konradgie
  • kilimanjaroo 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kilimanjaroo
  • czaja18 +2  

    Jak to dobrze że nie mam kondycji.

    pokaż komentarz
    czaja18
  • omen1989 +16  

    jeśli jakiś pies musi się wybiegać bez smyczy, czy kagańca nie powinien mieszkać w mieście! trzymajcie sobie te psiory na wsi- na podwórku dosyć się wybiega. Moje zdanie jest takie, że absolutnie wszystkie psy większe od mojego buta powinny być trzymane na smyczy i w kagańcu. Pies to pies. Dla jednych miły, dla innych nie. Psom się nie ufa, zwłaszcza obcym. Być może moje zdanie jest takie a nie inne, bo kiedyś taki "nic panie nie zrobi" dotkliwie mnie pogryzł.
    P.s korzystając z sytuacji, do niektórtych właścieli psów: Sprzątajcie te je*ane gówna! A jak nie to ja mam nasram pod domem!

    pokaż komentarz
    omen1989
  • Hosz +15  

    @kilimanjaroo
    tak jest tylko w teorii. w praktyce spotykałam się z różnymi przypadkami. opalałam się raz z koleżanką i jej psem nad rzeką, w krzaczkach. pies sobie siedział w cieniu zaraz obok nas. przyszła jakaś stara baba z rottweilerem czy innym pitbullem, bez smyczy, bez kagańca... i mówi: OHO! MOŻE BYĆ BÓJKA! i stoi dalej..! oczywiście ta wielka świnia rzuciła się na chudego, młodego dalmatyńczyka i (całe szczęście - ) zareagował na krzyki mojej koleżanki, która zaczęła wyzywać tę babę. a kobieta podsumowała sytuację tylko słowami: "co mi tu pani z k$##ami wyjeżdża!"

    @novo
    pajęcze hycle, to jest to - popieram

    pokaż komentarz
    Hosz
  • adeinwan +11  

    Pamiętam jakby to było wczoraj - biegłem sobie po parku, a nagle wielki wilczur bez kagańca wyskoczył wprost na mnie z dużą szybkością. Pamiętam, że całe życie przeleciało mi przed oczami. Na szczęście tylko otarł się o mnie i poleciał dalej. Czy naprawdę nie da się iść na jogging bez obaw przed okrutną śmiercią w paszczy czyjegoś czworonoga? W zasadzie kaganiec powinien wystarczyć. Dziwi, skąd w ludziach awersja do zakładania go na pyski swych pupili? Lenistwo, bezmyślność?

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • MajkiFajki +16  

    Przydałby się tu kynolog. Pozmiatałby wszystkich, twierdzących że ich psy "nigdy nikomu niczego nie zrobią". Nie chcę się zbytnio wymądrzać, ale jest stare powiedzenie "żaden pies nie gryzie póki nie ugryzie". Nie mam nic przeciwko gigantycznym psom w parkach, ale powinienem mieć prawo do samoobrony (czytaj: dostęp do broni), a w konsekwencji ochrony mnie i ew. mojego 3 letniego dziecka przed pieskiem (czytaj kula w łeb, jeśli się na nie rzuci).

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • BakaBaka +10  

    Ale Hosz, pies to pies. Przyzwyczajony od szczeniaka nie będzie w tym widział problemu. Przepisy są znane wszystkim nie od dziś, to juz Twoja rzecz, ze wcześniej nie nauczyłaś psa nosić kagańca.
    wyobraźcie sobie, że rodzice wam zakładają jakieś metalowe kraty na twarz i ciągną za sobą na smyczy.
    Idąc tym tokiem rozumowania - w ogóle zlikwidujmy smycze. Niech psy hasają sobie wesoło, a my bądźmy pełni empatii. ;)

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • novo +8  

    MajkiFajki: Kup sobie paralizator. 10000V powinno pomoc w starciu z psem, broni do tego nie potrzebujesz.

    Trzeba tez pamietac, ze jak pies kogos zaatakuje, to najczesciej taki pies jest usypiany, co dziala na wyobraznie wlasciciela znacznie bardziej niz kara 50zl.

    pokaż komentarz
    novo
  • adeinwan +9  

    @Hosz
    Jeśli pies nie toleruje podstawowych środków bezpieczeństwa, to nie powinien być przez ludzi hodowany. W zasadzie nie widzę powodu trzymania dużych psów w gęsto zaludnionych okolicach. Jeśli ktoś ma dom z ogródkiem, gdzie pies się może wybiegać i przy okazji popilnować posesji - proszę bardzo. Ale na blokowisku... po co?

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Hosz +9  

    bezpieczeństwa?
    powiem tak - jeśli mój pies zwracałby uwagę na ludzi, zaczepiałby ich mordką, śliniłby, czy próbował gryźć - nie wyprowadzałabym go bez kagańca. pies nawet za szczeniaka nie potrafił się do niego przyzwyczaić. rozumiem świetnie obawy ludzi, którzy nie chcą takiego "gołego" psa nawet widzieć, sama często się obawiam (zobacz moj post wyżej). myślę, że gdyby ludzie byli odpowiedzialni i puszczali psy wolno tam, gdzie nikomu nic nie zrobią (a takie miejsca są zależne od charakteru psa - np. puszczam swojego nad rzeką, obok której czasem ktoś przejdzie, ale on ma w dupie, czy ktoś idzie, czy nie).
    Mój pies to labrador, nie miał kontaktu z psami w jego wieku za szczeniaka i stał się cipką. Boi się dużych psów. Mój sąsiad ma wilczura, który mieszka sobie za płotem sięgającym mi do pępka. Czasem, jak mu się podoba, to sobie wychodzi na spacer. Dwukrotnie mój bojaźliwy pies został zaatakowany przez to bydlę, dlatego bałabym się założyć psu kaganiec, będąc świadoma tego, że nic nie zrobi ludziom (unika ich, boi się, kiedy nie jest na swoim terenie) - po prostu nie miałby szans się obronić przed takim głupim, groźnym psem, którego nie wychował właściciel. Nie będę go karać za to, że właśnie te same psy, które atakują jego, atakują też ludzi.
    Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem z tych "niech pan się nie boi, on tylko powącha". Jeśli mój pies zauważy kogoś przechodzącego obok, zaraz go zapinam na smycz i pouczam go, jest posłuszny.
    Prawda leży gdzieś po środku, tak naprawdę i właściciele psów (oni szczególnie) i ludzie, którzy mają do zwierzaków uprzedzenia, powinni zachować ostrożność i kulturę.

    pokaż komentarz
    Hosz
  • clbs +7  

    MajkiFajki, 100kg pitbull? Nie chodziło ci czasem o niedźwiedzia?

    pokaż komentarz
    clbs
  • MajkiFajki -4  

    @cibs
    Chodziło mi po prostu o coś takiego http://static.squidoo.com/resize/squidoo_images/-1/lens4687062_1242500087aggressive-dog-big.jpg

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • alxoo +6  

    Popieram akcje w 100 %. Nie ma nic gorszego podczas joggingu jak pies bez smyczy biegnący w twoja stronę, oczywiście wszystko spoko jak tylko biegnie. Często zdarza się, że zaczyna głośno szczekać, warczeć i podskakiwać do nogi. Co mi z tego, że właściciel zaczyna go wołać i mówić "pan się nie boi", skoro koleś a często babcia 150 cm w kapeluszu jest oddalona o jakieś 150 m od ciebie i dopiero zaczęła iść w twoim kierunku. ( PS. tu przytyk do osób które mówią, że jak kogoś widzą to pies od razu idzie na smycz, niby chcecie to zrobić skoro pies biega sobie samopas po łące). Bardzo więc proszę o wyobraźnie właścicieli psów, bo to jednak jest zwierze i kieruje się instynktem.

    Dla biegających jedna rada, jak widzicie, że pies do was biegnie to nie uciekajcie bo to go tylko rozjuszy (instynkt nakaże mu was gonić), od razu przejdźcie do marszu i zacznijcie wołać na psa, żeby spadał, jeśli nie pomoże wołajcie właściciela ( normalny właściciel stara się pomoc, i odciągnie pupilka). Ostatecznie warto pamiętać, że czułym miejscem psa jest nos, jeden celny silny cios z buta i pewno ucieknie ( nie dotyczy Amstafa i Rottweilera ).

    PS.Mnie jeszcze żaden nie ugryzł i to jego szczęście, bo bym rozniósł sk#%!iela po całym parku, a jakby jakiś właściciel miał problem to podzielił by los psa.

    pokaż komentarz
    alxoo
  • mojeid -2  

    @MajkiFajki

    "Ja nie wiem, czy pies (od ratlerka - 3 kilo, aż do 100 kilogramowego pitbulla) za mną biegnie dla samego biegania, czy chce mi wyrządzić krzywdę. Moja noga jest moja i jest mi potrzebna do życia. Nie będę jej ryzykował. To pies coś chce ode mnie, a nie odwrotnie."

    Czyli co, jak jakiś człowiek zacznie za Tobą biec to myślisz "o kurcze, na pewno chce mnie okraść/pobić albo ugryźć w noge" ,wyciągasz colta i kula w łeb? Pomyśl czasem zanim coś napiszesz...

    pokaż komentarz
    mojeid
  • alxoo +4  

    Mam proste rozwiązanie tego problemu z pieskami. Wprowadzić przepis, karany grzywną, w stylu " Każdy właściciel wyprowadzający psa ma wybór albo podczas spaceru bies biega na smyczy i wtedy może być bez kagańca albo druga opcja pies może biegać bez smyczy luzem ale tylko jeśli ma założony kaganiec" i już praktycznie po problemie, tzw. Wilk syty i owca cała. Potrzeba tylko troszkę chęci

    pokaż komentarz
    alxoo
  • dr4cul4 +1  

    Tak, zgodziłbym się jeszcze ze 2 lata temu, ale odkąd mam suczkę która boi się dosłownie wszystkiego, smycz jest kiepską opcją.

    Dlaczego, ano dlatego, że nie załatwi się ze smyczą, bo jej się boi, nie pójdzie bo jej dynda smycz i jej się boi. Mimo, ze od pierwszych kroków była do niej przyzwyczajana. Nie przeszkadza jej obroża, albo szelki.

    Bez smyczy natomiast trzyma się mojej albo żony nogi, bo boi się że się zgubi. Dodam też, że boi się własnego cienia i światła słonecznego (W zasadzie to chyba ją nadmiernie razi - albinos).

    Z powyższego powodu muszę się nie zgodzić. Ot jakaś nagonka na niekiedy bezbronne psy.

    Podobną nagonkę mogę zacząć jeżeli chodzi o kody. Nie lobię kotów i tego, że błąkają się po osiedlu, jeszcze żeby chociaż myszy łapały, ale niestety nie jakieś pacany dokarmiają je wyrzucając jedzenie z okna, a potem te małe potwory straszą mojego psa.
    (Swoją drogą to nie żart, raz jeden kot tak mi psa wystraszył, że głowę sobie rozwaliła o scanię bloku i 2 dni na dwór nie chciała wyjść, ani być wyniesiona)

    pokaż komentarz
    dr4cul4
  • sroka22 0  

    Najlepiej zabrać wolność ludziom i oddać psom, tak będzie najuczciwiej, prawda?
    Pies nie człowiek - nie będę się zastanawiał czy lecące bydle chce mi coś zrobić czy nie, jak pies do mnie podchodzi bliżej niż na 5m to trzymam gaz wycelowany w jego paszcze. Na szczęście nie musiałem użyć.. jak będę musiał to chyba skończe gaz na właścicielu, za idiotyzm.

    pokaż komentarz
    sroka22
  • godlikesmile -1  

    @Kredke: sam sobie chodź na smyczy i to tylko tam gdzie Cie ktoś zaprowadzi
    Zaje**** byś miał nie? Jeśli ktoś ma niewychowanego lub agresywnego psa chyba sam powinien wiedzieć czy pies powinien iść na smyczy, kagańcu itd

    pokaż komentarz
    godlikesmile
  • ItalianoParmezano +3  

    pod artykułem pojawiły się komentarze właścicieli psów, że to człowiek powinien na chwilę przestać biec jak widzi psa, bo to jego instynkt, że będzie biec za człowiekiem. Ok, ale jak np. trenowalem zawodowo wioslarstwo to mieliśmy biegi "ciągłe" gdzie przez 20 km nie zatrzymywalismy się i własnie dzięki takiemu transowi to się udawało i zawsze nas wk!!!iały te psy bez kagańca i smyczy bo niejednego pogryzły i wybijały z rytmu. Osobiście bym zabierał zwierzęta nieodpowiedzialnym właścicielom. DOBRANOC.

    pokaż komentarz
    ItalianoParmezano
  • welim +3  

    Ale z drugiej strony nikt zdrowy nie puszcza psa bez smyczy, jeżeli wie, że rzuca się na wszystko co się rusza.

    pokaż komentarz
    welim
  • Fastboot +3  

    Nikt zdrowy nie powinien trzymać psa dla zabawy. Pies to jest hodowla czyli praca. Jesteś leniem lub nie masz czasu to nie kupuj psa! 15 lat temu w moim bloku windy nie śmierdziały tak psim moczem jak dzisiaj.

    pokaż komentarz
    Fastboot
  • igmu +5  

    Mam psa. Mieszkam w kawalerce... i chodzę z nim nad Odrę, żeby się wbiegał. Bez smyczy, bo kaganca nie zna w ogole. Przetrzymuje go zawsze jak biegnie,jedzie, czołga sie czy co tam jeszcze robia rozni pomylency...

    Ale nie o tym teraz...
    Czytam i czytam te wasze komentarze i widze, ze straszny poziom agresji jest w tej naszej Polsce :/ Masakra, co drugi z was uwielbia kopać, butować i lać psy, które często podbiegaja sie przywitac chociazby. Wymieniacie przypadki pogryzien przez psy - a powiedzcie mi, ile dziennie, tygodniowo jest przypadkow ciezkich pobic ludzi przez "ludzi"?? Ze skutkiem śmiertelnym, czesto z trwałym uszczerbkiem na zdrowiu?? Wy naprawde jestescie w stanie skopac psa, tylko dlatego, ze do was podbiega (nie mowie tu o przypadkach ektremalnych - w obronie wlasnej)?? Sądze, ze to duzo swiadczy o człowieku... Później tacy leją swoje żony, wyżywaja sie nie dzieciakach, butują ludzi na ulicy... Wiem, uogólniam - ale chyba ten poziom agresji o czymś świdczy? Skoro skopiesz niewinne stworzenie to i na człowieka rękę podniesiesz...

    Masakra, zwątpiłam w ludzi czytajac te komenty.
    Agresja goni agresje...

    A co do psów - tak powinno sie je trzymac na smyczy w miejscach publicznych bezwzglednie, a poza granicami miasta/osiedla/na łąkach nie widze problemu w pozwalaniu psom biegac swobodnie. Rozumiem tez, ze niektorzy zwyczajnie boja sie psow- dlatego swojego boksera zawsze przytrzymmuje gdy widze ze ktos sie zbliza. Ewentualnie zajmuje ja zabawa :)

    Aha, i mnie bardziej niz te wasze kupki na trawnikach wqrwiaja porozbijane butelki i wszelkiego rodzaju smieci - na placach zabaw, trawnikach pod blokiem itp. Wolę już, żeby moje dziecko wywaliło się w gówno, niż na ostre rozbite szkło... Nie wspominajac juz o tym ile razy moj pies mial poranione łapy, przez takich imbecyli, ktorzy do smietnika z ławeczki pod klatka maja za daleko - lepiej piznac butelką o chodnik :/

    pokaż komentarz
    igmu
  • snoop +3  

    "Wymieniacie przypadki pogryzien przez psy - a powiedzcie mi, ile dziennie, tygodniowo jest przypadkow ciezkich pobic ludzi przez "ludzi"??"

    No a jaki to ma związek? Ktoś tu pochwala pobicia przez ludzi?

    "Aha, i mnie bardziej niz te wasze kupki na trawnikach wqrwiaja porozbijane butelki i wszelkiego rodzaju smieci"

    a może nas też?

    "Nie wspominajac juz o tym ile razy moj pies mial poranione łapy, przez takich imbecyli, ktorzy do smietnika z ławeczki pod klatka maja za daleko - lepiej piznac butelką o chodnik :/ "

    Ja też takich ostatnio widziałem, pies biega koło nich bez smyczy i kagańca oni chleją piwo a butelki i puszki rzucają na trawnik.

    pokaż komentarz
    snoop
  • xMakaroni -4  

    A co komu przeszkadzają porozbijane butelki? Jak widzę, że idzie dziecko to przecież nie ciskam butelką tylko czekam aż przejdzie. To samo tyczy się rowerzystów. Wy wszyscy w ogóle jacyś agresywni jesteście, co wam przeszkadza to, że sobie butelke rozbiję... przecież nie musicie po niej chodzić!!!!!!11111jedenjedenje

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • krisip -1  

    "Skoro skopiesz niewinne stworzenie to i na człowieka rękę podniesiesz..."
    Otóż niewinnego nie. Ale jak zaczniesz się na mnie rzucać na ulicy i wydzierać to masz w@$$#@ murowany.

    pokaż komentarz
    krisip
  • Iudex +7  

    Ja najbardziej lubię właścicieli psów, którzy myślą że mają nie wiadomo jak wytresowanego pupilka, a on tak naprawdę ma ich głęboko w d****. "No chodź, tu gdzie leziesz?", "Zostaw Pana!", "Azor przestań!". Nie raz już miałem ochotę potraktować takiego psiaka szybkim "karatem", ale tak naprawdę porządny kopniak w d**** należy się takim właścicielom.

    pokaż komentarz
    Iudex
  • czarnyqwerty -8  

    Jakbys nie byl lamerem to bys zrobil tak jak mowisz, niestety tacy ludzie jak ty potrafia ujadac tylko w internecie.

    pokaż komentarz
    czarnyqwerty
  • Candy +3  

    Najbardziej wkuria mnie sytuacja, gdzy jakiś jeny futrzak przyczepi się do mnie, a jego właściciel stoi tylko i go woła, zamiast podejść i zabrać śmierdziela. Pies jak zawsze to ignoruje, a oni najwyrazniej mają nadzieję, że się ich posłucha, akurat...

    pokaż komentarz
    Candy
  • Blaised +3  

    Tak, znam ten problem i dlatego niszczę sobie kolana biegając po asfalcie, podczas gdy mam las 200m od mieszkania, ale niestety boję się psów i nie chcę kusić losu. Już jeżdżąc tam rowerem przekonałem się ile psów bez smyczy wyprowadza do lasu swoich przygłupich właścicieli.

    pokaż komentarz
    Blaised
  • arturszyma +1  

    ja sie panicznie boje psow, widze psa i wylacza mi sie mozg mam w glowie tylko gdzie tutaj sp!!!#$!ac, jak opetany.

    pokaż komentarz
    arturszyma
  • MajkiFajki +3  

    @novo

    Psa, który ODGRYZŁ MI NOGĘ ALBO GŁOWĘ MOJEMU DZIECKU, mogą uśpić, ugotować żywcem, cokolwiek. Nie zmieni to faktów dokonanych. Kula 9mm z odległości metra może faktom skutecznie zapobiec. A paralizator? Przecież to zabawka, a nie broń. Widziałeś kiedyś żołnierza albo gangstera z paralizatorem?

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • czarnyqwerty 0  

    Pies nie moze odgryzc nogi, a karac nalezy wlascicieli a nie psy.

    pokaż komentarz
    czarnyqwerty
  • krisip +3  

    Nic tak skutecznie nie zniechęca kundli do szczekania, warczenia i chwytania za nogawki gdy się koło nich ZWYCZAJNIE przechodzi jak solidny kop z trapera w nos albo pod żebra, zwłaszcza jajniki tak fajnie zawijają się wtedy wokół buta i skamlą hahah... Precz z kundlami srającymi gdzie popadnie, precz z dużymi psami z miasta, precz z "on nie gryzie", precz z "on się tylko bawi"... Ja się też może pobawię... W kopanie psów bo taka mam naturę i zawsze mogę nagle i niespodziewanie poczuć się zagrożony i odpowiedzieć na to atakiem bo mi umaszczenie kundla się nie spodobało albo jakoś tak krzywo biegł...

    pokaż komentarz
    krisip
  • asiaa9 +2  

    mnie zawsze powala jak mowią: proszę się nie bać, on pani nic nie zrobi.
    zawsze odpowiadam: ja się nie boję, ja się brzydzę!
    to jakoś nie przychodzi im do głowy...

    pokaż komentarz
    asiaa9
  • mokil +2  

    Miasto jest dla ludzi nie psów z których i tak nie ma żadnego pożytku (wyjątkiem jest pies przewodnik). Jak już macie psa to chociaż trzymajcie go na smyczy i sprzątajcie jego gówna. Nic mnie tak nie wk!$#ia na spacerze po parku jak widok zaśnieżonego trawnika upstrzonego psią sraką. A bydlaka który na mnie szczeka i się rzuca obdarzam dużym soczystym kopem w dupę - nic tak nie bawi jak lamenty oburzonych właścicieli }:->

    pokaż komentarz
    mokil
  • czarnyqwerty -6  

    Taa jasne bo ktos Ci uwierzy ze wychodzisz z domu...

    pokaż komentarz
    czarnyqwerty
  • Grevil89 -1  

    Tak jak napisał ŁukaszW. Pies musi się czasem wybiegać, ale wszystko, WSZYSTKO robimy z pomyślunkiem i nie ma problemu. A że ludzie to idioci, no to już inna kwestia...

    pokaż komentarz
    Grevil89
  • ojejq 0  

    Dokładnie, funkcji "odpowiedz" też trzeba używać z pomyślunkiem...

    pokaż komentarz
    ojejq
  • Irden -1  

    A to skurczybyk , gdyby przynajmniej zapytał czy może wejść ...
    Niestety kultura w naszych czasach zanika ; /

    pokaż komentarz
    Irden
  • lazar -1  

    Jak pies chce się wybiegać, to biegamy z nim sami. Oczywiście pies na smyczy i w kagańcu. A właściciel nosi torebkę i rękawiczkę, żeby mógł po psie posprzątać. Tak jest niestety tylko na zachodzie.
    W Polsce psy biegają po trawnikach i sraja , właściciele (w ogólności) mają to w dupie.
    Ot taka polska mentalność...

    pokaż komentarz
    lazar
  • icoztego +1  

    Piesi do kierowców, kierowcy do rowerzystów, rowerzyści do wszystkich, spacerowicze i myśliwi do właścicieli psów, internauci do rządu, niepalący do palących, ci czy tamci do jeszcze innych. Ile będzie jeszcze tych apeli? I zawsze ci aplujacy są najważniejsi i chcieliby żeby to im się cała reszta podporządkowała.

    pokaż komentarz
    icoztego
  • GraveDigger +1  

    Mojego syna poturbował kilka lata temu taki piesek co to się chciał tylko pobawić. Nie pogryzł go na szczęście, ale przewrócił i syn mój od tej pory boi się wszystkich psów. Od tej pory jestem przeciwnikiem wyprowadzania psów bez smyczy i kagańca.

    pokaż komentarz
    GraveDigger
  • kunajk +1  

    A mnie denerwują właśnie smycze. Jadę ścieżką rowerowym, biegnie pies ze smyczą i zagradza mi całą drogę :D To nie jest sztuczny problem, jak dojeżdżając na uczelnie przejeżdżam rowerem koło takiego jednego osiedla, to pełno ludzi chodzi tam z psami na smyczach.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • zabby +5  

    Jeśli na jednym końcu jest pies sięgający poniżej kolan, to możesz spokojnie po niej przejechać;)

    pokaż komentarz
    zabby
  • belzebup 0  

    W ogóle trzymanie psa, kiedy mieszka się w centrum miasta, to wg mnie idiotyzm.
    Utrapienie przede wszystkim dla psa (no chyba że jest to jakaś kanapowa kupa futra i tłuszczu, ale takie dziwolągi nie mieszczą się w mojej definicji psa) bo zwierzę potrzebuje ruchu i przestrzeni. Poza tym dla właściciela, bo trzeba go co chwile wyprowadzać i to na smyczy i w kagańcu, a w dodatku zbierać jego gówna. A jeśli ktoś tego nie robi (a chyba mało kto robi), to stwarza niebezpieczeństwo dla otoczenia (głównie ubrudzenia butów w gównie) ale czasem i pogryzienia, jeśli bydle jest niewychowane.

    Mówcie co chcecie, ale dla mnie to tak jak by trzymać hipopotama w wannie.

    pokaż komentarz
    belzebup
  • dromex 0  

    Trzeba zacząć się przygotowywać do nowego sezonu rowerowego. Jaki gaz polecacie?
    Reklamy konkretnych produktów mile widziane.

    pokaż komentarz
    dromex
  • Yunneck -1  

    konkretnie ci niczego nie polecę, zrobi to wojak w demobilu

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • kura_kokoko 0  

    "Mnie twoja kurtka nie obchodzi, ani twój komfort psychiczny. Za to interesuje mnie komfort psychiczny i zdrowie mojego psa."

    i taka wlasnie filozofia jest sednem sprawy tego wykopu ;)

    pokaż komentarz
    kura_kokoko
  • kostucha -4  

    Sam jesteś baran, ja spuszczam psa i będę spuszczał. Moj pies nawet by na ciebie nie zwrócił uwagi i uważał by ci nie przeszkadzać. Każdy pies jest osobnym przypadkiem

    pokaż komentarz
    kostucha
  • eboina -4  

    Czytając ten wątek odnoszę jednak wrażenie, że polskie społeczeństwo to banda tępych neandertali ubranych jak małpy w cyrku w ładne ciuszki i buty do joggingu.
    Do wszystkich anty-psów:
    Ilość żółci jaka z was wypływa czyni z was obleśne, prymitywne i nieskończenie obrzydliwe potwory. Wasz poziom agresji jest niewyobrażalny!!! Ja się nie dziwię, że zaczynamy być znani w Europie z bycia agresywnymi!
    Psy Wam przeszkadzają??? Niech Wam zaczną przeszkadzać też koty, a potem ptaki. Po ptakach jaszczurki, po jaszczurkach dżdżownice. A na końcu- niech wam zaczną przeszkadzać roztocza ( srają wam w domu że aż strach!). Wybijcie wszystko dookoła. A potem wyrżnijcie drzewa- w końcu słońce zasłaniają do Waszego h*****go salonu urządzonego i tak z fatalnych gustem. I na trawkę przyjdzie czas- bo was za bardzo w duy smyra jak siedzicie w parku. Potem wynieście z miast wszystkie kamienie i piach bo wam niszczą nowiutkie butki od Dolce and Gabbana. Forsycje i inne podobne gwna wyrżnijcie w pień, bo się można od tego tylko alergii nabawić. Wogóle w**ierdolcie wszystko co nie jest homo sapiens.
    Tylko jak wam się odechce betonu i życia w brudnych, śmierdzących miastach to nie pakujcie tych zapchlonych kamaszy i nie jedźcie na tą " wieś" a już, uchowaj Boże, nie w góry czy nad morze! Bo wiecie...w górach niedźwiadek wyjdzie- i co? Powiecie mu, żeby na smyczy chodził? Czy żeby kaganiec włożył? To tacy jak wy jadą w góry- wielcy miłośnicy Tatr i w ramach szeroko zakrojonej akcji " entertainment" zabijają małe niedźwiadki albo wsiadają na zaprzęg konny i wjeżdżają nad Morskie Oko a potem wracają do tych swoich nędznych mieszkanek w blokowisku i opowiadają jak to oni nad Morskie Oko weszli. ŻAŁOSNE.
    Jeśli nie chcecie natury w miastach, to się sami na wakacje z natura nie pchajcie. Nie pomyślało żadne z was- ubogich w intelekt, że może natura nie życzy sobie waszej obecności? Podli hipokryci.
    Uczycie te swoje pop***dolone bachory takiego podejścia na anty do wszystkiego co związane ze zwierzętami, bo co ? Bo zwierzę się nie poskarży? A ja się nawet cieszę, że jednego z drugim w dupę uchlał ( chociaż mało wierzę, że tak faktycznie było)- jak się człowiek zachowuje agresywnie wobec jakiegokolwiek zwierzaka to się zwierzak też denerwuje.
    Zwierzę jest obleśne? Dla mnie obrzydliwy jest biegnący typ, który dyszy na wszystko dookoła, cuchnie na kilometr niepranymi od tygodnia dresami i stęchłym potem. Wkurza mnie jak taki typ wyciąga gaz i traktuje nim zwierzę. Mało że budzi to agresje zwierząt ( zwierzę przestraszone jest ZAWSZE bardziej agresywne) to jest aktem znęcania a nie samoobrony, a ponadto pokazuje młodemu pokoleniu- pies jest zły, pies jest groźny,pies atakuje, należy go tępić! I rośnie potem takie głupie, niebywale okrutne pokolenie, które potrafi zabić kota, żeby zobaczyć jak umiera. A od zabicia kota do zabicia człowieka już niedaleko. Przykład z ostatnich dni- zabito policjanta. Czy zabójcę obeszło to wogóle? Nie. pełen luzik.
    Nie macie, drodzy homo sapiens tej planety na własność ani żadnej jej części!
    Jeśli pies Was ubrudzi- op***dolcie właściciela.
    Jeśli pies nasra pod waszym oknem- przypomnij sobie ile wyrzuciłeś nierozkładalnych śmieci w przeciągu ostatniego tygodnia. Kupa się rozłoży szybciej niż sądzisz- psie kupy są twarde, nie śmierdzą jak ludzkie
    Jeśli pies przejdzie obok was- pamiętaj że jest milej do Ciebie usposobiony niż 90% twoich sąsiadów.
    Jeśli wyrządzi Ci krzywdę- zażądaj rekompensaty od właściciela, jak nie poskutkuje- podaj do sądu
    Jeśli jakiś pies wykazuje cechy wzmożonej agresji- na wszelki wypadek omijaj. Myszy, które myślały " ja przechytrzę tą żmiję" nie przetrwały wystarczająco długo by przekazać tę wiedzę potomstwu.
    99% psów, na które nie zwrócicie uwagi przejdzie obok was obojętnie.
    Pies na smyczy, o czym ktoś już pisał, czuje się obrońcą- zaatakuje szybciej niż ten biegający na wolności.
    Dzieci trzymajcie w bezpiecznej odległości- to one stanowią zagrożenie dla psa nie odwrotnie!

    I nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka!
    Byłoby też miło, gdybyście dali sobie na wstrzymanie z kyno-paranoją.

    pokaż komentarz
    eboina
  • kura_kokoko +3  

    "Dzieci trzymajcie w bezpiecznej odległości- to one stanowią zagrożenie dla psa nie odwrotnie!"

    no brawooo, pewnie - pozamykajmy dzieci w klatkach zeby pieski mogly sobie spokojnie biegac po parkach

    pokaż komentarz
    kura_kokoko
  • eboina -3  

    Bynajmniej nie o to chodziło. Dzieci jakoś z natury same podbiegają do psów, bywa też, że je ciągną za sierść, ogon, czasami biją. Dlatego mądry rodzic nie zostawi psa sam na sam z dzieckiem, będzie kontrolował oboje.
    Chodzi o jakieś elementarne zasady ostrożności, ale nie o takie, które można z powodzeniem zdefiniować jako dalece postępującą paranoję.
    Mam i dziecko i psa. Nie wyobrażam sobie żeby zostawały same. Dziecku tłumaczę, że zwierzęta zasługują na szacunek i należy z nimi żyć jak równy z równym. A pies jest regularnie uczony bezwzględnego posłuszeństwa ( bez stosowania przemocy)- dzięki temu moje psisko nie podchodzi do obcych, nie bierze od nich jedzenia, nie sika do piaskownic, nie rzuca się na przechodniów itd, tylko cieszy się spacerem i kijkiem za którym może pogalopować.

    pokaż komentarz
    eboina
  • xMakaroni +2  

    @eboina: ucz dziecko i psa że są równe to wychowasz poje...ane dziecko i agresywnego psa który nie zna swojego miejsca i prędzej czy później zaatakuje twoje upośledzone dziecko i będzie kolejna tragedia w nagłówkach gazet
    ty w ogóle nie powinnaś mieć psa z tego co piszesz, a tymbardziej dzieci

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • hans91 +14  

    A biegałeś kiedyś? Przy biegach na więcej niż kilkaset metrów metrów ważne jest zachowanie tempa, a pies zapierniczający ci za nogawką naprawdę nie pomaga. Zanim mi zaczniecie truć: Tak, mam psa. Jak chcę żeby się wybiegał to idę na odludzie, ewentualnie biegnę z nim trochę na smyczy - to naprawdę nieduży problem, a ludziom dookoła ułatwia życie.

    pokaż komentarz
    hans91
  • Blaised +13  

    Posiadanie psa nie jest żadnym wymogiem. Czyli jeśli już chcesz mieć psa to licz się z przepisami (smycz, kaganiec) i sprzątaniem po nim kup (również z trawników).
    Niestety większość ludzi myśli że muszą posiadać psa a martwić będą się potem. Ja też lubię zwierzęta, ale nie mam psa bo uważam że to bez sensu męczyć go w 50m mieszkaniu, a potem wyprowadzać na smyczy przy nodze, a poza tym nie chciałoby mi się sprzątać kup.

    pokaż komentarz
    Blaised
  • ojejq -4  

    @hans91,
    Tak, biegam, tylko nie jestem na tyle głupi aby wciskać się w miejsca w których mi coś przeszkadza - parki są przede wszystkim miejscem spacerowym/wypoczynkowym, biegać też tam można, ale trzeba się liczyć z psami, ludźmi, i ogólnie brakiem "spokoju", chcę pobiegać w ciszy - wybieram lasy/szlaki na których rzadko ktokolwiek jest, skoro biegasz po parku nie dziw się, że ganiają za tobą psy...

    Anyway, moje życie, moja przestrzeń, robię co chcę, świat jest tak skonstruowany, że nikomu się nie dogodzi, a skoro zawsze ktoś w czymś potrafi znaleźć problem, to czym się przejmować? Przeszkadza ci - masz problem, bo ja robię co chcę i jest mi z tym dobrze.

    (ten ostatni akapit nie był do ciebie hans, tak się ogólnie wyżalić musiałem... ;))

    pokaż komentarz
    ojejq
  • klamstwaipropaganda +10  

    Co nam przeszkadza?
    Ja jestem wyczulony na temat praw człowieka, swoich i innych a także na próby ograniczeń wolności.

    Co mi przeszkadza ?
    Jak mokry pies skacze na mnie (a to nie problem gdy rozmarzają śniegi czy był deszczowy dzień) i słyszę "fido przestań zaczepiać pana", i k###a jestem cały brudny.

    Normalnie się czuję jakbym był w jakimś zoo na swoje życzenie, nic nie mogę powiedzieć bo potraktują mnie jak wariata, a i nie mogę nic zrobić bo nie będę zapylał do domu 5 kilometrów po nowe ciuchy, a jakbym zadzwonił po smutnych panów to by mnie wyśmiali.

    Kiedy ludzie zrozumieją że ich wolność się kończy kiedy zaczyna się moja i przestrzeń publiczna to nie jest przestrzeń prywatna i tak naprawdę nie obchodzi mnie(przykro mi) czy miałeś swojego ogromnego psa na działce czy na 30m2.

    Tak.Jestem hejterem.Zwłaszcza kiedy ktoś próbuje mi ograniczyć wolność.

    pokaż komentarz
    klamstwaipropaganda
  • xMakaroni +5  

    Maly pies może wbiec pod koła rowerzyście i go zabić. Mały pies może wbiec na ulice i spowodować poważny wypadek. Jeżeli twój pies wleci na jezdnie a kierowca nowego mercedesa z tego powodu wpadnie na latarnie to będziesz mu spłacał tego mercedesa za 300 tysięcy ze swojej pensji. Jak nie starczy to zlicytują twoje mieszkanie żeby spłacić dług wobec kierowcy a ty będziesz bezdomny. Warte ryzyka?

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • kura_kokoko 0  

    ja rowniez mam psa i dziecko i zyja w dobrej komitywie. dziecko jest uczone szacunku do zwierzat.
    co wiecej, kilka lat bylam wolontariuszka w schronisku. kto nigdy tam nie byl nie wie jak ogromnym problemem jest bezdomnosc psow, jak te zwierzeta cierpia. niejednokrotnie odbieralismy psy od zwyrodnialych wlascicieli - czasami nawet najwieksi twardziele nie byli w stanie zniesc widoku skatowanego zwierzecia. moj zminusowany wywod zamieszczony wyzej wynika z z moich prywatnych obserwacji, doswiadczen, dyskusji z innymi wolontariuszami. tu nie chodzi o agresje wzgledem zwierzat, ale wlasnie o to by zminimalizowac ich cierpienie. Jak myslicie co dzieje sie z wiekszoscia niechcianych szczeniat?
    proponuje wszystkim ktorzy sie nie zgadzaja z ta opinia wycieczke do schroniska, poogladanie boksów gdzie siedzi po kilkanascie psow w ciasnocie. Psy codziennie sie zagryzaja, poniewaz obecnie w polskich schroniskach przebywa 2x wiecej zwierzat niz te sa w stanie przyjac.
    esencja calego problemu jest to zeby wiecej wymagac od wlascicieli psow! karac ich a nie zwierzeta. wymagac od nich poszanowania zarowno dla zwierzat, jak i - a moze przede wszystkim - dla drugiego czlowieka. bo nawet najwiekszy zwierzolub musi miec swiadomosc ze nie mozna stawiac zwierzecia ponad czlowieka. i ja moze jestem jakas dziwna ale w konfrontacji pies-dziecko jakos w pierwszej kolejnosci mysle o tym aby to pies nie zrobil dziecku krzywdy a nie na odwrot.
    owszem, uwazam ze takze rodzice powinni odpowiednio wychowywac swoje dzieci, tak aby ani nie wyrzadzaly krzywdy zwierzetom, ani nie byly uciazliwe dla otoczenia.
    Konkludując, wszystko zalezy od kultury osobistej i rozsadku ludzi, niezaleznie od tego czy sa oni rodzicami czy wlascicielami psow.
    trzeba dazyc do rozwiazywania istniejacych problemow (takich jak kupy na trawnikach - btw: snieg sie roztapia :/ ), uczyc sie zyc w spoleczenstwie a nie patrzec tylko na siebie

    pokaż komentarz
    kura_kokoko
  • HouseMPrawdziwy -7  

    Tutaj wytłumaczenie na co cierpi autor wykopu oraz Ci ,którzy wykopali http://en.wikipedia.org/wiki/Cynophobia
    Niestety po angielsku. Choroby psychiczne niestety w Polsce nadal są traktowane dosyć pobieżnie.

    pokaż komentarz
    HouseMPrawdziwy
  • kura_kokoko -5  

    jestem zdania ze nalezy dazyc do zmniejszenia populacji psow. schroniska pekaja w szwach a wiekszosc psow trafia do nieodpowiedzialnych wlascicieli. psy i suki nierasowe powinno sie sterylizowac. zachecam do lektury stronyhttp://www.stoppseudohodowcom.org/
    druga sprawa znakowanie zwierzat i ich rejestracja. i od kazdego psa obowiazkowy podatek.
    w parkach brakuje koszy na psie odchody a przede wszystkim tabliczek z informacja ze po psach nalezy sprzatac
    za malo sie robi za duzo sie narzeka....

    decyzja o posiadaniu psa powinna byc gruntownie przemyslana a nie "a bo u sasiadki urodzily sie takie sliczne szczeniaczki nie moglam sie oprzec".
    psy powinni posiadac jedynie pasjonaci bo pies to nie zabawka ale przede wszystkim obowiazek

    pokaż komentarz
    kura_kokoko
  • ItalianoParmezano 0  

    chyba trochę przesadzasz, zapraszam do świata Orwella

    pokaż komentarz
    ItalianoParmezano
  • makak +8  

    Może masz psa, który wygląda jak skrzyżowanie orka z cthulhu ? :-)

    pokaż komentarz
    makak
  • Rasko -3  

    Na rynku mówili że to haski będzię ale wyrosło na niedźwiedzia

    pokaż komentarz
    Rasko
  • elon +5  

    O dlaczego mialbym sie fatygowac i zmieniac swoje zachowanie? Ze wzgledu na Twojego kundla?

    pokaż komentarz
    elon
  • faxepl 0  

    "ale gdy widzi taką reakcję to zainteresowany biegnie z tym kimś z ciekawości"

    aha czyli przyznajesz się, że puszczasz w lesie psa luzem łamiąc zapis z art. 30 Ustawy o lasach?

    pokaż komentarz
    faxepl
  • elon -1  

    Zaparz sobie herbatke z melasy stary. I uwiaz kundla

    pokaż komentarz
    elon
  • poteflon -7  

    @elon: chyba z melisy. Sam jesteś kundel.

    pokaż komentarz
    poteflon
  • elon -3  

    kto kogo przezywa tak sie sam nazywa

    pokaż komentarz
    elon
  • hans91 +11  

    Poważnie. Dla biegających, psy to problem.

    pokaż komentarz
    hans91
  • elon -2  

    @emq

    Czendler?

    pokaż komentarz
    elon
  • MISSANGEL +5  

    hans śmiem sądzić, że nie tylko dla biegających. I nie wiem co jest większym problemem: pies, który kierowany jest instynktem, względnie złym wychowaniem czy skretyniały właściciel, który uważa, że zjadł już wszelkie rozumy i oczywiście wszystko mu się należy. Niech nikt nie waży się zwracać mu uwagi, a nawet jeśli to spłynie to po nim jak woda po kaczce i będzie robił ciąż to samo chociażby po to by zrobić na złość tym, którym jego "zachowanie" przeszkadza.

    pokaż komentarz
    MISSANGEL
  • eboina -3  

    Do bakabaka:
    pod twoim komentarzem nic się nie wyświetla.
    mój pies nie żyje w twojej przestrzeni
    wyraźnie pisałam, że pod waszym wpływem nie będę robiła żadnych hierarchii. nie traktuję swojego dziecka jak pępek świata. jest dla mnie ważne i dla mojej rodziny, całemu światu niestety ale zwisa jego los i staram się go uczyć od małego żeby nie wyrósł na tępego egocentryka, który uważa że świat= wyłącznie jego przestrzeń.
    szują nazwałam ciebie, bo zasługujesz, pare innych osób na tym forum też. ja po twojej matce szujo nie jeżdżę.

    Nie jesteście nauczeni szacunku do życia wcale. Dla was życie to życie ludzkie. Psa ( kota, jaszczurkę, ptaka, konia czy jakiekolwiek inne zwierzę) można skopać, potraktować gazem, przejechać i zrobić z nim tysiąc innych rzeczy - bo to tylko zwierzę. Warte dla was mniej niż kawałek zasranej kurtki ( chociaż rozumiem kurke, że jej żal jej stroju- wiem, że to bywa denerwujące- pytanie polega na tym, czy warto psa potraktować gazem bo do Ciebie dobiegł i nie mówię tu o psach bardzo dużych, które czasami potrafią być namolne). Tu się sprawa rozgrywa o psiaki typu york, jamnik, shitsu, no w najlepszym wypadku o labradory, goldeny i spaniele. Bo jakoś nie wierze, że ktoś o zdrowych zmysłach podejdzie zwracać uwagę właścicielowi dobermana czy amstaffa. Tak jak pisałam wyżej- chodzi o zwykłą agresję, a część z tych krzykaczy ma poważny problem psychiczny zwany paranoją.
    A ja jestem właśnie po uroczym spacerku z moim pieskiem, sąsiad przyczłapał z amstaffem- oboje doskonale bawiły się w wyścigu po kijka. I właśnie rozmawialiśmy z sąsiadem jak bardzo jesteście pokręceni...:)

    pokaż komentarz
    eboina
  • BakaBaka +1  

    Czy Ty, kobieto, jesteś chora umysłowo, czy masz może kłopoty z czytaniem... albo raczej z oczami, skoro nie widzisz pomarańczowej funkcji ODPOWIEDZ, która znajduje się po Twojej prawej stronie pod moim postem. Uprzedzając kolejny pokaz ignorancji informuję, że prawa strona to ta, którą najprawdopodobniej trzymasz łyżkę przy jedzeniu. :)
    Przyjmij wreszcie do wiadomości, pusta głowo, że ja mam głęboko w dupie Twojego psa, nie strzelam do niego gazem, nie planuję otrucia go, skopania, pobicia, ani przejechania. Nie zabiłam w życiu zwierzęcia i pewnie nie zabiję. Nie planuję też zrobić żadnemu krzywdy. Chyba, że mnie zaatakuje i poczuję się zagrożona. Bo nie należę do podobnych Tobie osób, które w imię miłości do zwierzaczków w wypadku ataku takiego kundla podkładają mu się pod łapy i dziękują, że zechciał ugryźć je, albo ich dziecko. :)
    Uwagę właścicielce amstaffa (mojej sąsiadce) zwracam regularnie, bo jest podobną Tobie kretynką puszczającą swojego kundla luzem i bez kagańca, dzięki czemu mój pies został ugryziony. I podobnie jak Ty nie przyjmuje do wiadomości prostych treści. :) Mogę Was skontaktować ze sobą, dogadacie się będąc na podobnym poziomie intelektualnym.
    Kobieto, Ty obrażasz mnie, i to bez powodu. Nie jesteś na tyle inteligentna by prowadzić dyskusję na tym portalu bez wyzwisk? Nie wiem skąd tu przylazłaś, ale jeśli mamy obrzucać się inwektywami to lepiej wróć do lizania swojemu pieskowi tyłka i zamilknij. Nikt za Twoimi mądrościami tęsknić nie będzie... :)
    Zrozumiała wreszcie cokolwiek?

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • vlah +1  

    eboino, czytam sobie te twoje komentarze i dochodzę do jednego wniosku - jesteś p%!$$!$nięta.
    Obejrzyj sobie zdjęcia z tego wykopu:
    http://www.wykop.pl/link/303713/wlasciciele-psow-to-wcale-nie-swinie
    i powiedz mi czy wg ciebie to normalne/naturalne i też nikomu nie powinno przeszkadzać?
    Wcale nie uważam, żeby jakiekolwiek zwierzę można było źle traktować z jakiegokolwiek powodu. Uważam natomiast, że trzymanie psa w bloku/mieście jest wbrew naturze, a za wszelkie kupy, ganianie psa za ludźmi czy inne zachowania jest odpowiedzialny właściciel.
    Dlatego powinni wam dop%!$$!$ić taki podatek i mandaty, żeby wam się odechciało tych psinek.

    Że niby psia kupa mniej śmierdzi - no proszę cie :o Skoro tak, to w czym problem? Dlaczego tak ciężko wziąć to i wrzucić do specjalnego kosza, albo do kieszeni i spłukać w domu? Z resztą nie chodzi wcale o smród takiej pozostawionej na trawniku/chodniku sraki tylko sam wygląd. Rzygać się chce.

    Przycisk "odpowiedz" jest pod głównym postem danego wątku, w tym przypadku nad postem Bakabaka.

    pokaż komentarz
    vlah
  • Yunneck -3  

    Nie zgadzam się z obowiązkiem smyczowania psów. Jednak jeśli pies bedzie mnie chciał pogryźć dostanie gazem, i tyle.

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • eboina -3  

    Do obojga powyżej, a w szczególności do bakabaka:
    jak piszę, że k***wa funkcji odpowiedz nie ma to znaczy że nie ma- pod żadnym postem w tym wątku, ani z prawej ani z lewa. i wydaję mi się, że tekst pisany powinniście zrozumieć, ale najwyraźniej bakabaka skończyła test z rozumienia tekstu na poziomie zerowym.
    Do bakabaka:
    Sąsiadkę z amstaffem pozdrów ode mnie serdecznie. Najwyraźniej tępa, nierozumna babo nie rozumiesz, że są tacy, którzy nie traktują psów jak zabawek i dla nich wyjście z psem to nie jest przykry obowiązek ale miły czas spędzony poza domem. Ty najwyraźniej należysz do tych, którzy rzygają jak mają z psem wyjść. Sąsiadka najwyraźniej nie- zazdrościsz?
    trzeba być skończonym idiotą, żeby podłożyć się psu- ja za idiotkę się nie uważam i jakbyś dokładnie czytała co pisałam ( no ale fakt- test oblany, więc czego się mogłam spodziewać??) to też jestem zdania że agresywne psy należy omijać ew się bronić gdy dojdzie do starcia. Ale bronienie się bez uzasadnionej przyczyny to jest objaw paranoi.
    Do vlah:
    podatek płacę i dlatego nie będę kup zbierać. Mnie nie przeszkadzają:), jak macie z tym problem to kupka za kupką zbierajcie sami:)

    Możecie ryczeć i drzeć gęby na tym forum, na każdym innym i jeszcze nie wiadomo gdzie chcecie. nie zmieni to faktu, że batalia jest przez was przegrana: my będziemy z psami chodzić, bez smyczy i bez kagańca, nie będziemy po nich sprzątać i mamy w dupie poglądy takich jak Wy

    ZROZUMIELI COŚ WRESZCIE??

    :)

    pokaż komentarz
    eboina
  • BakaBaka +3  

    Ja wysiadam, jaki ślepak... skąd Ty się wyrwałaś w ogóle skoro nie umiesz zauważyć tak prostej funkcji?
    Miałam się dalej wykłócać z trollem, ale po prostu... Nie chce mi się strzępić klawiatury. :D
    Powiem tylko tak: idź do podobnych Tobie chorych poj#!ów na forum zoofilskie, bo chyba pomyliłaś portale. :)
    Papa.

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • vlah +2  

    Odpowiem ci w taki sam sposób, tylko krócej:

    j$!AŁ CIE PIES

    :)

    pokaż komentarz
    vlah
  • BakaBaka +1  

    :D

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • kura_kokoko 0  

    nie wiem dlaczego, ale przypomniala mi sie osoba niejakiego Guwera ;)

    pokaż komentarz
    kura_kokoko
  • new1 -6  

    Psy są do dupy.

    pokaż komentarz
    new1
  • sukez +2  

    sam jesteś do dupy.

    psy są super.
    koty jeszcze bardziej ;)

    pokaż komentarz
    sukez
  • vlah +44  

    Ha! zakopałeś, bo Ci to nie na rękę buraku jeden, co? Wbijcie sobie psiarze do łbów, że pies ma być zawsze na smyczy, a kupy się po nim sprząta. k!%$ica mnie bierze, szczególnie teraz, zimą jak idę chodnikiem, a zaspy śniegu są co 5m obesrane albo pokolorowane żółtą kredką. Chyba świnie lepiej dbają o swoje otoczenie niż wy.

    pokaż komentarz
    vlah
  • Ipaq 0  

    Świnie, panie marchewko są niezwykle czystymi zwierzętami na wolności, przykład nietrafiony :

    pokaż komentarz
    Ipaq
  • vlah +36  

    W takim razie "Chyba świnie lepiej dbają o swoje otoczenie niż wy" zmieniam na "właściciele psów powinni brać przykład ze świń, które są niezwykle czystymi zwierzętami na wolności". Lepiej?

    pokaż komentarz
    vlah
  • LamaEffect 0  

    No widzisz, nawet świnie na wolności są lepsze ;P

    pokaż komentarz
    LamaEffect
  • famous +28  

    @cherryq
    "Akurat mam takiego psa, który potrzebuje bardzo dużo ruchu. I co, mam z nim biegać na smyczy?" To jak ma się takiego psa trzeba mieć duży ogród żeby sobie biegał albo wyjeżdżać z nim poza miasto. Idę sobie po osiedlu w środku miasta, a nagle zaczyna za mną biec jakieś psisko, a w tle słyszę: "Niech się pan nie boi, on nie gryzie", w tym czasie próbuje złapać mnie za nogawkę. Zawsze wtedy żałuję, że nie noszę glanów. Czas kupić gaz na psy. A psy srające w piaskownicach, na trawnikach to już w ogóle szczyt chamstwa. Idziesz osiedlowym chodnikiem, a tam stoi zadowolony właściciel czekający aż kundel wydali co ma, wprost na chodnikową płytę. O dzieciach kopiących łopatkami w gównie nie wspomnę.
    "Czy nie można tego zbierać po swoich ulubieńcach? Przecież to zaraza. Czym się różni gówność gówna psiego od gówna ludzkiego? A jak ja bym tak zaczął walić kupy po trawnikach, w piaskownicach i podcieniach, arkadach, sadzać stolce na betonach, chodnikach, srać na skwerach? Muszę kupić wiatrówkę! "

    pokaż komentarz
    famous
  • vlah +17  

    @cherryq
    Zauważ, że nie pisałem o trawie pokrytej śniegiem, bo to by nie było takim problem. Sęk w tym, że właścicielom się nie chce wyprowadzać psa w śniegu po kostki tylko idą wzdłuż chodnika a pupil wali kloca/sika zaraz obok ( a nie raz centralnie na chodniku/parkingu)
    W dupie mam to, że Twój pies potrzebuje ruchu. Było trzeba się przed kupnem psa zastanowić, że jeśli mieszkasz w mieście, to nie będzie miał gdzie pohasać (bo na wsi to inna bajka)
    I nie p#$#!## mi tu, że jestem przewrażliwiony, bo mam prawo mieszkać w czystym i zadbanym mieście, a jadąc rowerem nie musieć się bać o każdego mijanego psa czy czasem nie zachce mu się "pobiegać".
    Jak chcecie drodzy miłośnicy czworonogów tak postępować, to proszę bardzo ale nie zdziwcie się jak kiedyś celowo najadę takiego kundla łamiąc mu kręgosłup albo przyp#$#!##ę z całej siły metalową pompką.

    pokaż komentarz
    vlah
  • elon +11  

    @cherryq

    Mam w dupie jakiego masz psa i ile ruchu on potrzebuje. Moim prawem jest bezpieczne chodzenie po parkach,a twoim obowiazkiem trzymanie kundla na smyczy i sprzatania jak sie zesra.

    pokaż komentarz
    elon
  • Stunek -9  

    @vlah
    Mam jedną prośbe, jak już złamiesz temu psu kręgosłup albo przyp#$!%#$isz pompką, to nie sp$$!##$aj na rowerze gdzie popadnie, tylko jak jesteś taki twardy to stań, i poczekaj na właściciela, uwierz mi, pożałujesz że kiedykolwiek kupiłeś rower.

    pokaż komentarz
    Stunek
  • cherryq -6  

    i poczekaj na właściciela, uwierz mi, pożałujesz że kiedykolwiek kupiłeś rower.
    I to nie dlatego, że dostaniesz po ryju, o nie. Zobaczysz, co znaczy prawdziwa miłość do psów.

    pokaż komentarz
    cherryq
  • zabby +6  

    @vlah ile psów próbowałeś przejechać?
    Te małe są niezniszczalne…

    pokaż komentarz
    zabby
  • vlah +1  

    @Stunek
    W sumie masz rację. To właściciel powinien cierpieć, a nie pies.
    Choć najchętniej bym ten problem rozwiązał tak podnosząc podatek od psa, że by się wam odechciało.
    @zabby
    Żadnego nie próbowałem ale jeden mi wbiegł przed koło i go niechcący potrąciłem.

    pokaż komentarz
    vlah
  • xMakaroni -4  

    Mi kiedyś taki kredyński pies próbował ugryźć przednią oponę w MOTOCYKLU. Udało mu się ale jechałem wtedy jakieś 10km/h więc szybko przejechałem mu po głowie przednim kołem i chyba po nogach tylnym. Nie sądzę aby przeżył, no ale cóż tak działa selekcja naturalna. Jakby się znalazł właściciel to jeszcze bym go ogolił z pieniędzy na nowe opony. Taka jest prawda. Psy nalezy trzymać na smyczy.

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • Stunek -2  

    Jakby się znalazł właściciel to byś tego nie przeżył O.o

    pokaż komentarz
    Stunek
  • xMakaroni 0  

    Z pewnością, najpierw rozbiłby mi pięścią kask motocyklowy, potem serią prostych pogruchotał zbroję motocyklową. Jakby się znalazł właściciel to sam bym go "zatrzymał" i oddał na policję jako sprawcy śmierci zwierzęcia. A ty kolego jesteś troglodytą umysłowym jezeli uważasz, że kierowca winny jest śmierci psa który mu wleci pod koła.

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • Stunek -4  

    Co to jest zbroja motocyklowa?
    I uwierz mi, kask by ci nie pomógł, człowiek któremu zaj%$ałeś przyjaciela zamasakruje cie tak samo jak by to zrobił gdybyś miał na sobie 5 warstw stali.

    pokaż komentarz
    Stunek
  • BakaBaka -1  

    Gdybym była właścicielką psa, którego zabiłeś po prostu bym Cię dołożyła wszelkich starań, abyś za to odpowiedział. Bo nie był to wypadek, tylko z pełną premedytacją, umyslnie pozbawiłeś życia zwierzę, które nie stwarzało dla Ciebie bezpośredniego zagrożenia, więc nie różnisz się niczym od tych kretynów wieszających i maltretujących zwierzęta. Jesteś chorym psychicznie sadystą.

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • xMakaroni -4  

    lol, z premedytacją kazałem psu wbić zęby w koła jadącego motocykla??? niektóre baby to jednak tylko do kuchni się nadają...

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • xMakaroni +4  

    @stunek: za dużo dragonballa kolego, zycie tak nie wygląda

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • BakaBaka 0  

    Udało mu się ale jechałem wtedy jakieś 10km/h więc szybko przejechałem mu po głowie przednim kołem i chyba po nogach tylnym.

    Trudności z pamięcią?
    Niektórzy chłopcy to jednak nadają się tylko na swój jakże zaj!#isty motor w charakterze dawców. :)

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • xMakaroni 0  

    i nadal nie rozumiesz tekstu pisanego... blondynka? hint dla mało rozumnej pani: przy prędkości 10km/h koło motocyklowe wykonuje około 2 obrotów na sekundę

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • Stunek 0  

    Jak zobaczyłeś że gryzie ci opone zamiast się zatrzymać przejechałeś mu po głowie, a jak już to zrobiłeś to nawet nie patrząc na tego psa ("PODEJRZEWAM że tego nie przyżył = nie zatrzymałeś się żeby sprawdzić) sp!%##%!iłeś stamtąd. Rzeczywiście, twardziej z ciebie w hooy. Jak widze takich ludzi zaczynam żałować że niektórzy nie zapomnieli użyc kondoma ~~

    pokaż komentarz
    Stunek
  • xMakaroni -1  

    stunek a jak ja czytam takie "mondre" komentarze to aż mnie dziw bierze że dzieci w tak młodym wieku uczą sie z netu korzystać
    nie było cię tam to się nie wypowiadaj psie

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • Fastboot +6  

    Dlatego kup sobie domek myśliwski i 2 hektary, można się wybiegać z psem po wsze czasy. Zwierze to nie pluszowa zabawka!

    pokaż komentarz
    Fastboot
  • Magik666 -5  

    Ale po co mam kupować domek i 2 hektary lasu skoro mam małego jamnika i park niedaleko? Chodzę z nim po trawie, sprzątam po nim, zapinam smycz gdy na kogoś szczeka a za rowerami już nawet biegać mu się nie chce tak się rozleniwił.

    pokaż komentarz
    Magik666
  • Fastboot +3  

    @Magik666 Najpierw piszesz że pies powinien się wybiegać a potem że bardzo rozleniwiłeś psa?

    Pochwalę Cię za to że sprzątasz po psie.

    pokaż komentarz
    Fastboot
  • Magik666 0  

    Tak jakoś się rozleniwił szczur mój że już się nawet pantoflem bawić nie chce, śpi prawie cały dzień mimo zachęcania go do zabawy. Ale to też wina rodziców bo za dużo mu jeść dawali i teraz otyły jest, a tak jak pisałem biegać mu się nie chce więc nie ma jak tego spalić.

    pokaż komentarz
    Magik666
  • MajkiFajki -7  

    @ Candy
    http://www.impactguns.com/store/764503502194.html
    499$ bez kosztów przesyłki i futrzak cię nie zaczepia.

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • Candy 0  

    A jest coś większego na właścicieli? ;]

    pokaż komentarz
    Candy
  • ZalMiWas -1  

    heh czytałam wszystko ... wiecie musiałem sie zalogowac bo jak pacze to zal mi sie robi co nie których rozumiem tez was ... I cieszę sie ze co nie którzy nie mieszkają kołomnie ... A ten numer z pistoletem to nic smiesznego ani zabawnego hmmm szczerze bys zabił psa ktoory nie mysli i nie jest mądry jak człowiek ?!?! Rozumiem grozine psy i popieram jednego z was przydało by sie takie małe 2 zasady abo wychodzisz z psem który ma kaganiec bez smyczy albo z smyczą ale bez kaganca i powinienes czuc sie swobodnie i bezpiecznie lecz popatrzcie ze pies tez sie męczy ... i powiniscie mniej sie stresowac nad tym bo ja myslałem ze buchne ze smiechu ( ja bym nie srał wszedzie bo pies to robi i mam bulwersy ) i nie narzucajcie sie na psy . To nie psa wina tylko własciciela mam 12 lat pewnie mało jak dla was ale mam swoje zdanie na ten temat ... A co do własciciela ciekawe co byscie wy robili na ich miejscu i jak cos wiem co pisze nie jak coniektórzy ;p Mysle ze zrozumiecie mnie jak włascicieli Pzdro ;p

    pokaż komentarz
    ZalMiWas
  • ZalMiWas -1  

    heh czytałam wszystko ... wiecie musiałem sie zalogowac bo jak pacze to zal mi sie robi co nie których rozumiem tez was ... I cieszę sie ze co nie którzy nie mieszkają kołomnie ... A ten numer z pistoletem to nic smiesznego ani zabawnego hmmm szczerze bys zabił psa ktoory nie mysli i nie jest mądry jak człowiek ?!?! Rozumiem grozine psy i popieram jednego z was przydało by sie takie małe 2 zasady abo wychodzisz z psem który ma kaganiec bez smyczy albo z smyczą ale bez kaganca i powinienes czuc sie swobodnie i bezpiecznie lecz popatrzcie ze pies tez sie męczy ... i powiniscie mniej sie stresowac nad tym bo ja myslałem ze buchne ze smiechu ( ja bym nie srał wszedzie bo pies to robi i mam bulwersy ) i nie narzucajcie sie na psy . To nie psa wina tylko własciciela mam 12 lat pewnie mało jak dla was ale mam swoje zdanie na ten temat ... A co do własciciela ciekawe co byscie wy robili na ich miejscu i jak cos wiem co pisze nie jak coniektórzy ;p Mysle ze zrozumiecie mnie jak włascicieli Pzdro ;p

    pokaż komentarz
    ZalMiWas
  • eboina -3  

    Ja Cię kurka rozumiem, byłam w schronisku ( nie jako wolontariuszka), widziałam ogromnego rotwailera przywiązanego plastikową skakanką do drzewa w lesie, mojego obecnego psa wzięłam od chłopa ze wsi, który miał ze 30 różnych psów i wszystkie traktował laską a większość z nich z pewnością nie dojadała. Mój pierwszy pies zmarł na parwowirozę i to było jedno z najgorszych przeżyć w moim życiu. Ciężko nazwać mnie osobą, która nie przemyślała swojej decyzji o posiadaniu psiaka. I nie było dnia, żebym pożałowała tego, że nasza sunia jest z nami.
    Ale faktem jest też co piszesz, że ludzie nie myślą jak psa biorą. A potem cierpi tylko pies. Jest to wynikiem takiego utylitarnego traktowania zwierząt. Ale zupełnie odrębnym zagadnieniem jest dla mnie ten wątek- jeden z drugim się przechwala, że wziąłby gaz albo gałąź i psa nimi potraktował (!!!). A jeden to nawet otwarcie się przechwala, że po psie się przejechał. To jest podejście do zwierząt! I świadomie mówię ZWIERZĄT bo po kotach też jeżdżą i skala nienawiści do tych zwierzaków też jest ogromna.
    Ludzie, szczególnie w dużych miastach stworzyli jakąś dziwną wizję życia w utopijnym świecie, pozbawionym zwierząt, z równiutką trawką przy chodniku- taką cacy miód palce lizać. I jakoś nie mogą się pogodzić z faktem, że zwierząt jest o wiele więcej niż nas i one też zasługują na GODNE życie. Ja się zgadzam z tym, że czasami pies doskakuje i pobrudzi a to błotkiem, a to czymś innym. I to potrafi zdenerwować, ale z drugiej strony od tego człowieku masz oczy, żeby w porę zareagować( ale nie kua gazem!)! A nawet jak oprze się o Ciebie jakieś zwierzę, to poczekać aż błotko wyschnie i otrzepać piach. Ludzie! Nie twórzcie z byle gna problemu!
    A propos gówien- w bloku jest z nami taka popiepona baba z małym bachorem, która ma manię wyganiania psów z okolicy, bo uważa, że jej do piaskownicy srają. Tymczasem, psy nie wchodzą na teren placu zabaw, bo obok jest fajny zielony trawnik z szyszkami i innymi ciekawymi zabawkami. Natomiast nie dalej jak wczoraj widziałam trzech młodych mężczyzn, którzy ostentacyjnie lali do jej ukochanej piaskownicy. A wiosną dziecko pójdzie się tam bawić. I to jej nie przeszkadza. Problem tak naprawdę nie polega na tym, że pies jest fe a panowie od lania są cool tylko na mnie się można wydrzeć a co do panów taka akcja jest wysoce ryzykowna. Od kiedy zj!#am parę osób w okolicy a moja sunia została przywołana dla wzmocnienia szoku mam spokój. Wystarczyło powiedzieć, że wiem, gdzie jedna z drugą wariatką zamieszkują. I że po każdej akcji przeciw mojemu psu będzie ten pies srał przez miesiąc pod ich oknami. I autentycznie mam spokój. O dziwo spokój też ma mój sąsiad z amstafem. Natomiast sąsiadka z kulawym yorkiem regularnie zbiera joby za wypuszczenie swojego pupila na trawnik.
    Wkurza mnie też jak ci , którzy tak zawzięcie kłapią dziobami na tym forum, że pieski są złe mają jakieś małe potomstwo, które z uporem maniaka podlatuje do mojego psa i go ściska/ ciągnie/ wkłada palce do oczu/ wykręca nogi itd. Raz jedna szurnięta babcia zapytała czy dziecko może się przewieść na grzbiecie mojego psa. Więc się idiotki spytałam czy potem ja będę się mogła przewieść na babcinym grzbiecie.
    A teraz argument dla wszystkich tych, którzy uważają, że duży pies tylko na wieś ( a może jeszcze do budy i na łańcuch?). Czy jest różnica między mieszkaniem w bloku a działką z domem na wsi jeśli masz świadomość, że z żadnego z nich nie możesz wyjść? Polański mieszka w ogromnym domu, czy zmienia to fakt, że jest w klatce? Tak pies postrzega zamknięcie- KAŻDE. Dlatego pies potrzebuje się wybiegać.
    Ja w pełni popieram zapinanie psa na smycz w miejscach gdzie krąży dużo ludzi. Dla bezpieczeństwa i ludzi i psa. Ale zapinanie psa na smycz dla zasady to czysty idiotyzm.

    Może najwyższa pora, żeby nowobogackie towarzystwo zdało sobie sprawę z tego, że psy są takimi samymi mieszkańcami globu jak i my i zasługują na to, żeby swobodnie pobiegać ( czyt. nie na smyczy), pobawić się itd.
    Na szczęście większość ludzi reaguje całkowicie normalnie- czyli obojętnie. I reszcie polecam to samo. Ja nie krzyczę w pełen głos, żeby delikwent który przebiegnie obok mnie się umył bo j**bie od niego na kilometr.
    Nie wszyscy muszą się w społeczeństwie lubić, nie wszystko musimy kochać, ale przynajmniej się tolerujmy.
    Psy stanowią najmniejszy problem.

    pokaż komentarz
    eboina
  • BakaBaka +1  

    Wiesz co, jeśli będzie biegł do mnie pies, nie będę się zastanawiać czy mnie łaskawie tylko pobrudzi błotkiem, a to czym innym (może gównem? wyschnie i otrzepać, nie ma problemu :) ), czy też może zechce mnie ugryźć w dupę. Będę się bronić, może nie gazem (bo nie posiadam) ale butem na pewno. I licz się z tym gdy spuścisz go ze smyczy, żeby sobie pobiegał.
    Pies jest PONIŻEJ człowieka i zawsze będzie, i to człowiek i bezpieczeństwo jego zdrowia i jego mienia powinno być na pierwszym miejscu, dopiero później Twój pies.
    Żeby nie było - nie pochwalam zabijania zwierząt, bo to oddzielny temat.

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • eboina -3  

    A tobie kto dał prawo do ustalania jakiejś hierarchii? Że niby twoje mienie jest lepsze od mojego psa czy jakiegokolwiek innego zwierzęcia? Jakbyś strzelił tym butem do mojego psa, który nawet do ciebie nie podejdzie ( a tacy jak ty już z daleka drą japy że pies na smycz!!!!!!!!!!) to ostatni raz użyłbyś tej nogi i ci gwarantuję, że reszta właścicieli czworonogów zrobi podobnie jak ja. Liczcie się z tym agresorzy!!

    Ja rozumiem, że nogą można odgonić psa, który zachowuje się agresywnie- i TO Z DALEKA WIDAĆ i próbować psa ominąć . Ale wy szukacie sobie przeciwnika do walki!
    Prawda jest taka, że 90% psów, które codziennie mijasz na ulicy ma ciebie i tobie podobnych w dupie. To ty się czepiasz.
    Ja ci proponuje zrobić eksperyment: idź dziś do parku, jeśli takowy w okolicy posiadasz, obierz najdłuższą trasę i przejdź nią nie odzywając się do żadnego psa/właściciela psa. Ciekawe jaki procent psów wogóle na ciebie spojrzy. Ale najważniejsze- ile psów na Ciebie skoczy tak, że poczujesz się zagrożony.
    Obraliście sobie wspaniały obiekt do wyładowywania własnych frustracji. Bo w pracy szef gnębi/ bo żonę posuwa sąsiad/bo trzeba do teściowej jechać/bo dziecko was wku***a itd. Więc warto iść do parku i z braku worka treningowego j#$nąć w coś żywego, albo poszukać zadry z cicho chodzącym człowiekiem.
    Ja ci osobiście człowieku życzę, żeby ci kiedyś pies życie uratował. Ciekawe co wtedy powiesz na temat hierarchii i psów.

    A tak na koniec:
    nie pochwalam zabijania zwierząt, bo to oddzielny temat.- piszesz

    Ale regularnie można im uprzykrzać życie albo dręczyć? I to jest w porządku?

    pokaż komentarz
    eboina
  • BakaBaka +1  

    Spokojnie, bo Ci się coś stanie. :)
    Po pierwsze: jestem kobietą.
    Po drugie: opcja OPOWIEDZ znajduje się pod moim komentarzem, na pomarańczowo.
    Po trzecie: mam psa i kota. Pies chodzi sobie na smyczy, biega też na smyczy, a ja sobie biegam razem z nim. Na spacerze nie spuszczam go ze smyczy wcale, bo mu to wcale nie przeszkadza.
    Tak, moje mienie, moje buty, moje spodnie czy kurtka, moje zdrowie, samopoczucie, są dla mnie ważniejsze od obcego kundla. I to on i jego właściciel mają omijać mnie, gdy idę przez park, bo nie będę się rozglądać czy przypadkiem nie biegnie w moją stronę jakiś powalony Pimpuś.
    Fakt, zachowanie głupiego psa jest często winą głupiego właściciela. Ale nie zmienia to faktu, ze będę się bronić nie przed właścicielem, a przed psem, który się rzuci na mnie, lub mojego psa. Mojego psa, który się kundli puszczonych luzem po prostu BOI.
    Do dopisuj sobie do moich słów większej filozofii.
    Kocham zwierzęta, ale nie uważam, by były ważniejsze od człowieka. Masz dziecko, piszesz. Czy ono jest dla Ciebie tak samo ważne jak Twój pies? o.o' No, po prostu w to nie uwierzę...

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • eboina -4  

    Mnie twoja kurtka nie obchodzi, ani twój komfort psychiczny. Za to interesuje mnie komfort psychiczny i zdrowie mojego psa. A on może biegać wyłącznie bez smyczy. I tak biegać będzie. Biega kilka razy szybciej ode mnie i nie zamierzam go męczyć przyczepianiem do roweru czy biegać z nim.
    Nie będę cie omijać, ani tobie podobnych. Nie czuję się gorsza, bo mam psa. Mój pies nie podbiegnie do ciebie bo jak ktoś pisał wyżej- szuje omija z daleka.
    Moje dziecko ma takie samo prawo do życia jak pies. Co nie znaczy, że na życzenie forumowiczów będę ustawiać jakąś hierarchię. Dla mnie dużo bardziej wartościowe jest społeczeństwo, które takich hierarchii nie ustawia tylko szanuje każde życie i uznaje godność życia- każdą.
    i dodajmy na koniec: BĘDĘ NADAL GANIAĆ Z PSEM BEZ SMYCZY I KAGAŃCA. I mi zwisa jak się z tym czujecie. Możecie iść do domu i się rozpłakać.

    pokaż komentarz
    eboina
  • BakaBaka +1  

    ...albo możemy się bronić i jeśli się rzuci w stronę moją, bądź mojego psa - kopnąć go w ryj. I znów jesteśmy w punkcie wyjścia. :)
    Nie zabraniam żyć Twojemu psu, niech sobie żyje - całuj go w dupę, byle nie w mojej przestrzeni i nie moim kosztem.
    Dziecko ma prawo do życia... ale jest traktowane na równi z psem, czy świnią. Współczuję temu dziecku, które powinno być dla matki najważniejszą istotą na świecie. Potem z takich osobników wyrastają najgorsi oprawcy zwierząt.
    Aha, a szują to nazywaj sobie kogoś ze swojego otoczenia, nie wiem, mamusię, babcię, może samą siebie? Byle nie mnie. Dziękuję. :)

    PRZYCISK "ODPOWIEDZ" ZNAJDUJE SIĘ POD MOIM KOMENTARZEM.

    pokaż komentarz
    BakaBaka
  • kura_kokoko -1  

    "BĘDĘ NADAL GANIAĆ Z PSEM BEZ SMYCZY I KAGAŃCA."

    a klocki przynajmniej sprzatasz?

    pokaż komentarz
    kura_kokoko
  • taknie +8  

    Nie klikać w to bo wybuchnie wam komputer.

    pokaż komentarz
    taknie
pokaż 

Wykopali i zakopali (474 / 80)