Dlatego m.in., ja do takiego stanu doprowadzam się tylko w zaufanym towarzystwie. Może jestem stary ale jest taka niepisana zasada, że kumplem, który odleciał a pił z tobą powinieneś się zaopiekować a nie jeszcze robić mu koło dupy.
Na miejscu gościa nigdy bym już nie usiadł do wódki z takimi idiotami, nie mówiąc o opiciu się w ich obecności.
Dość powszechnym błędem jest mniemanie, że stwierdzeniem, że się żartowało można usprawiedliwić wszystko; nawet krzywdę czy największą głupotę. Tymczasem prawda jest taka, że żartować też trzeba umieć.
Normalny człowiek po zauważeniu reakcji kolesia, zamiast starać się przekonać go wymuszonym śmiechem o śmieszności żartu, powinien zacząć łagodzić sytuację. Dla tych frajerów ważniejsze od stanu, w którym znalazła się ich ofiara (a ten żarcik przeraziłby i kogoś, kto nie ma podobnej obsesji) było uzyskanie efektu, który zrobiłby z nich króli Internetu - jesteśmy zaj#!iści, wszyscy się śmiali od początku do końca.
@ highlander
Pewnie momentalnie wytrzeźwiał od tego kopa.;]
Poza tym zawsze się zastanawiam, jak to możliwe, że ludzi na zgonie absolutnie ciężko jest czymkolwiek obudzić. Ja idę spać, wstanę, zwymiotuję, wracam spać i tak w kółko.;] Ale jak ktoś mnie rusza to się budzę.
Szczerze, to ja sam nawet na trzezwo bym mogl sie wystraszyc(spiac rzecz jasna). Sprobujcie spac w totalnie ciemnym pomieszczeniu gdy jestescie przyzwyczajeni do jakiegos tam pol-mroku. Efekt? W moim wypadku bylo to calkowita utrata orientacji podczas przebudzenia no i zaczalem sie drzec w srodku nocy...
Rozumiem, że oni nie są z Polski, ale on nie był pijany nawet wg norm zachodnich. Po prostu spał.
A żart wcale nie śmieszny. Chamski i głupi (mógł spaść na łeb i coś sobie zrobić). Rozumiem różne akcje można robić, ale bawienie się kosztem czyichś lęków i do tego kolegów, z którymi się piło jest prostackie. Coś jak bicie słabszych dla zabawy.
a ja sie ciesze, ze wykop zalewają trolle - to też ludzie, maja prawo do zycia troche inaczej postrzegają internet ale nie oznacza to, że TY działasz w internecie bardzo dobrze, sam jestes troll i neo jak masz 10-20 lat
ciekawe czy bys sie tak ucieszyl jak bys mial dluzsza chwile przebywac z takimi ludzmi, chociaz moze normalnie sie tak nie zachowuja ale zalozmy ze tak samo ;)
A ja, gdybym była nim, to bym im, dosadnie mówiąc, do.je.ba.ła. Mało tego, jeszcze raz bym im do.je.ba.ła jak bym wytrzeźwiała i odzyskała pełną koordynację ruchową. Nie wydało mi się to ani odrobinę śmieszne, może dlatego że wiem jak czuje się człowiek, który doznaje największego strachu i paniki w swoim życiu. Jest to coś potwornego i czasem może nie przejść przez czas dłuższy niż kilka minut potrzebnych na otrząśnięcie się po "zwykłym" przestraszeniu się. Niektórzy powinni się leczyć..
MISSANGEL - bordo masz, a nie wiesz (?)
Słowa uznawane za wulgarne są domyślnie cenzurowane, ale zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć cenzora i cieszyć oczy łaciną w pełnej wersji. Nie musisz wstawiać kropek, to nie onet.
Też bym im d.o.j.e.b.a.ł.a. (jestem pomarańczą więc mogę nie wiedzieć?), mam klaustrofobię i samo patrzenie na to mnie przeraża (i to dość mało powiedziane). Znam taki przypadek (nie, nie, to nie urban legend) wspaniałomyślnego leczenia człowieka przez jego znajomych z chorobliwego lęku przed ciemnością. Terapia wstrząsowa wstrząsnęła nim na tyle, że wbił sobie nóż w gardło.
@MISSANGEL
ustawka na oklepanie mordy "kumplom"?
ja bym chyba zabiła. mało nie zabijam ludzi którzy mnie po prostu obudzą gdy nie muszę wstawac, a co dopiero w taki sposób, to tak, jakby człowiekowi z arachnofobią rzucic na twarz włochatego pająka, a potem "ej, stary, przecież to tylko żarcik..."
pfff...
Dobra tam, nie napinajcie sie już tak, nic mu sie nie stało oprócz tego że sie przestraszył troche(no i p!$#!%#nął łbem o ziemie ale to raczej nie było zamierzone ;) trzeba przyznać że żart zaj$$isty :D
U mnie coś takiego by nie przeszło.
Tylko ktoś mnie dotknie, czy ktoś mocniej stuknie i sie budze od razu...
Nie raz jak ustawie budzik w telefonie to budze sie od razu po uslyszeniu wibracji.
lasso nawet jakbym był pijany to nie ma mowy, żeby mnie ktoś przeniósł z miejsca na miejsce.
Zresztą mocno pijany nie był. Całkiem ładny takedown w jego wykonaniu na koniec :D
Reklamy Google