•  

    brawo dla pana Piotra :) koleżance spalił się pół domu, a ponieważ firma ubezpieczeniowa dała 8 tys. za straty sięgające 140 tys. to stanęliśmy przed firmą ubezpieczeniową i rozdawaliśmy ulotki z dokładnie opisaną sprawą tak jak to zrobił pan Piotr ;D po 3 dniach ulegli i przyznali 120 tys :) fakt że nasyłali na nas policję itp. ale tym nic nie mogli zrobić :)

  •  

    I jeszcze dodam, że ustawowo wszystkie sprawy cywilne wytaczane firmom ubezpieczeniowym powinny być publikowane w jakimś urzędowym dzienniku. Tak, aby państwo piętnowało cwaniakowate ubezpieczalnie.

    •  

      w pełni się z Tobą zgadzam. Wielkie korporacje w Polsce mają się stanowczo za dobrze. Dochodzi do nadużyć i matactw na nieświadomych klientach. Tego typu zagrywki jakie wykonuje UNIQA to szczyt s#@$%. Za coś takiego w cywilizowanym kraju tego typu firma dostałaby taką karę, że odechciałoby się jej więcej kręcić. A już szczytem wszystkiego dla mnie są ich call center. Petent zostanie zmęczony biurokracją. Firma za nic nie odpowiada. Konsultanci mogą nam nawciskać co chcą i naobiecywać złote góry, abyśmy tylko kupili ich produkt, a potem wielkie g###. Taśma z nagraniem naszej rozmowy się zgubi, a my nie możemy nagrywać bez zgody drugiej strony. Chcesz się sądzić? No to czeka Ciebie wieloletnia przeprawa. Rzeczpospolita korporacyjna s.a.

  •  

    Powiem krótko: skandal. Jest to celowe działanie firmy ubezpieczeniowej - zaniżać wysokość odszkodowania, licząc że tylko ułamek klientów zdecyduje się na sądową batalię.

    •  

      To jest proceder stosowany od lat, sam mieszkam w domu który wart jest grubo ponad kwotę na która jest ubezpieczony (drugie tyle).
      Ale tak sie robi bo składki rosną jeszcze lepiej...

    •  

      Podobnie dziala PZU gdy chce sie wyplacic pieniadze z "ksiazeczki" (tej dla dziecka na ktora wplaca sie przez 20 lat), strasznie zanizaja kwote. Na szczescie Sad zazwyczaj podejmuje decyzje na korzysc poszkodowanego, lecz nie wszyscy ida z tym do Sadu(czasami nie wiedza ze sa oszukiwani).

  •  

    Znam z życia sytuację, w której wyżej wymieniona firma nie chciała wypłacić odszkodowania za zniszczone auto w wyniku wypadku z pijanym kierowcą wyjeżdżającym z podporządkowanej drogi. Wcześniej te TU inaczej się nazywało ale UNIQA je w międzyczasie wykupiła(starej nazwy nie pamiętam). Sprawa trwała +-8 lat. UNIQA przegrała.
    Pozdrawiam. Nie można się poddawać.

  •  

    To za 2 miesiące kończę u nich ubezpieczenie biura i magazynu. Jak mają mi tak płacić za sprzęt w razie W, to mogą mi skoczyć. Wie ktoś który ubezpieczyciel nie ma aż takich wpadek?

    •  

      NA początek proponuję poszukać wśród takich, które nie mają czasownika 'unikać' w nazwie... ;-)

    •  

      polecam link4 z ich wspaniałymi promocjami.
      Kupiłem jakiś przewodnik turystyczny, z przewodnikiem była ulotka, że ubezpieczenie gratis. Oczywiście to nie ze względu na ulotkę go kupiłem, ale myślę: dają, to biorę.
      Dupa, kilka razy dzwoniłem, za każdym razem konsultant wyglądał na zaskoczonego, mówił, że oddzwoni. Za czwartym razem dowiedziałem się, że jest już za późno.

  •  

    polecam zgłoszenie się do rzecznika praw ubezpieczonych.
    http://www.rzu.gov.pl/
    uniqa jest z łodzi ? wszystko jasne ;)
    czy jest możliwe bezgotówkowe naprawienie szkody jak w przypadku ubezpieczenia samochodowego? niech za te 10k naprawią nawet proporcjonalne 50% dachu :)
    poza tym argumentacja pomniejszenia wypłaty ze względu na niższą niż rynkowa wartość ubezpieczenia jest śmieszna. TU odpowiada do wartości sumy ubezpieczenia, nie "proporcjonalnie" do jej wartości rynkowej. agent podpisał umowę, od tej chwili TU odpowiada za pokrycie strat do wysokości sumy ubezpieczenia.
    do rzecznika i po sprawie.

  •  

    Dostałem minusy od kilku głąbów co nawet nie potrafią przeczytać tych dokumentów załączonych przez gościa co tak rozpacza.

    1. Gość wycenił ten dom na jakieś grosze: 90,000 zł a suma ubezpieczenia była 10,000 zł (za te właśnie ~100 zł - bo taką płaci składkę).

    2. Gość otrzymał proporcjonalnie do strat swoją kasę - czyli prawie 7 tysięcy złotych.

    Zaznaczam jeszcze raz - suma ubezpieczenia 10,000 zł, skoro spalił się dach - to proporcjonalnie tyle się mu należy.

    Gość pójdzie do sądu i za kilka lat przekona się, że to UBezpieczyciel ma racje i mało tego - ubezpieczyciel w tym wypadku niczego nie zaniżył.

    Wyda kupę kasy na adwokata. No cóż - głupich nie sieją...

    A co do was - cóż - jeżeli chcecie się ubezpieczać to płaćcie wyższe składki i zwiększajcie sumy ubezpieczenia proporcjonalnie do wzrostu wartości budynku :)

    •  

      Panmuminek dobrze mówi, ze strony Uniqi wszystko jest ok i jedyne co, to można dyskutować z wyceną domu wg której powstało niedoubezpieczenie. Nie wiem czego oczekuje autor "skargi". Chciał płacić niską składkę więc wybrał niską kwotę ubezpieczenia (10 tysięcy!) i zaniżył wartość majątku, a teraz ma pretensje, że ubezpieczyciel wypłacił tylko kilka tysiaków. I co? Warto było oszczędzać?

      Tym, którzy myślą, że przy składce 122zł (to chyba roczna!) można sensownie ubezpieczyć jakąś nieruchomość proponuję poszukać jakichś kalkulatorów składek i sprawdzić ile kosztowałoby ubezpieczenie ich mieszkań/domów wraz z murami (czyli właśnie na wypadek całkowitego zniszczenia budynku).

    •  

      Popieram. Czy wy nie widzicie co jest w polisie napisane. Wartość domu to 90tyś zł natomiast ubezpieczony został tylko na 10 tyś.zł. Uniqa w tym wypadku zachowała się prawidłowo w stosunku do wartości ubezpieczenia. Trzeba było ubezpieczyć chałupę na 100 tyś. i problem byłby z głowy. Autor artykułu może mieć niezłe tarapaty za bezpodstawne oczernianie firmy. Dziwie się że żaden z was nie doczytał co jest naprawdę napisane w polisie. Wstyd wykopowicze!!!!

  •  

    A najlepsze to... Że robią tak wszystkie firmy ubezpieczeniowe...

  •  

    Według mnie w dużym stopniu winę za zachowanie ubezpieczycieli ponoszą sądy. Paroletnia batalia sądowa kończy się w najlepszym wypadku uznaniem naszych roszczeń. Nawet ze zwrotem wydatków poniesionych na prawnika bywa ciężko. Ubezpieczycielowi więc opłaca się iść do sądu, gdyż nic na tym nie traci (prawników i tak zatrudnia). Sytuacja by się zmieniła gdyby sądy zarządzały dodatkowe (dotkliwe) odszkodowania za straty moralne przez nas poniesione. Wtedy ubezpieczyciel parę razy by się zastanowił zanim odmówił by (lub zaniżył) wypłaty odszkodowania w ewidentnej sprawie.

    •  

      A ja myślę, że jednak każdemu ubezpieczycielowi bardziej opłaca się wypłacić odszkodowanie niż iść do sądu na paroletnią batalię (za którą też płaci) i w dodatku narazić się na taką reklamę jak na załączonym obrazku.
      UNIQA jest jakaś pechowa pod tym względem, bo już któryś raz słyszę o ich wpadkach.

    •  

      Ubot:
      jeżeli większość TU robi takie wałki z zaniżaniem odszkodowań to żadne z nich nie będzie stratne, bo nie ubezpieczysz się u jednego, to pójdziesz do drugiego i vice versa.
      Za paroletnią batalię TU opłaca tylko prawników i koszty sądowe, a wystarczy że jedna osoba nie pójdzie do sądu i TU ma kasę na 10 batalii z innymi poszkodowanymi.

      Co innego jeżeli byłoby tak jak mówi saql - kara za zaniżanie.
      Aktualną sytuację można porównać do takiej:
      - kradnę w sklepie towar za 500zł, łapią mnie i za karę (po kilku latach) muszę oddać towar (lub 500zł) + dodatkowe koszty manipulacyjne w wysokości 15zł + wynająć pełnomocnika za 10 zł ... nic tylko zostać złodziejem

    •  

      zaraz zaraz, muszę chyba zrewidować swoje poglądy.
      Czy ja dobrze widzę na załączonych dokumentach:

      wartość nieruchomości - 90.000
      Suma ubezpieczenie - 10.000 + 20.000 (w zależności od szkody) = 30.000
      I teraz można założyć że na pożar jest 10 lub 20 tysięcy.
      I teraz oni dostali prawie 7 tys. więc ze względu na to że nie spłonęła całość - odszkodowanie jest OK.

      Ehh na tej polisie prawie nic nie widać i coś mi się wydaje że specjalnie jest w takiej jakości.
      Jeżeli Suma ubezpieczenia to 20.000 dla budynku o wartości 90.000 i jednocześnie budynek jest wart 2 razy więcej to odszkodowanie również powinno być 1/2 * 1/4,5 = 1/9 faktycznej szkody, jednak jeszcze raz zaznaczam że nie widać co dokładnie jest w tej polisie (tytuły kolumn).

  •  

    Bo to Polska, nie elegancja Francja... Takie czasy. No a tak na powaznie, to wszyscy ubezpieczyciele to rekiny finansowe i tylko czekają jakby tu wydymać klienta. Od zawsze.

    •  

      Tam komentarze, że Polska. Sk$##ysyństwo, czyste sk$##ysyństwo i tyle.

    •  

      No no. We Francji to jest inaczej. Wiesz bo mieszkasz, nie? :)

    •  

      albo Niemcy - jest taka anegdota dobrze obrazująca podejście ludzi z państw, w których sądownictwo dziala sprawnie:

      Fryderyk Wielki, któremu przeszkadzało skrzypienie młyna stojącego nieopodal jego letniej rezydencji w Sanssouci, wezwał młynarza i zaproponował, że odkupi ten młyn. Gdy spotkał się ze zdecydowaną odmową młynarza, zagroził mu wywłaszczeniem bez odszkodowania. Na to młynarz miał odpowiedzieć: „są jeszcze sądy w Berlinie, Miłościwy Panie”. Fryderyk zdumiony śmiałością poddanego ustąpił, a młyn ocalał.

    •  

      Nooo.. Ostatnio taki "sąd w Berlinie" zakazał Polakowi rozmów po polsku ze swoja córką :-/

  •  

    Firma działa tak jak się nazywa czyli uniqa wypłaty odszkodowań.

  •  

    Sprawą powinien zainteresować się Bogdan Wenta.

  •  

    Dzieciaki... dlaczego nie rozumiecie prostej rzeczy. Każda Firma jest stworzona do tego aby zarabiać pieniądze. Firma ubezpieczeniowa też...

    Ubezpieczenia to hazard. Zakładasz się z firmą, że twój dom się spali. Opłacasz stawkę - i jak się spali - to wygrywasz nagrodę (nazywa się 'odszkodowanie'). Jak się nie spali - to przegrywasz - a oni chcą kolejną składkę...

    Policzcie sobie ile kasy wydajecie na różne składki na ubezpieczenia i nic z tego nie macie. Potem się okazuje, że lepiej było mieć własną kasę na własnym koncie i nie bawić się z UBezpieczycielem. (W rodzinie mogą rozsądnie postąpić wszyscy... mało tego, jak ktoś chce można założyć własny fundusz ubezpieczeniowy - i cała rodzina składa się na szkodę jednego z was - zawsze można wyjąć kasę którą się włożyło - w końcu to rodzina)....

    Ludzie jednak obstawiają małe prawdopodobieństwa i się potem dziwią, że i kasy brak i dom spalony.

    •  

      Ubezpieczenia to hazard. Zakładasz się z firmą, że twój dom się spali. Opłacasz stawkę - i jak się spali - to wygrywasz nagrodę (nazywa się 'odszkodowanie'). Jak się nie spali - to przegrywasz - a oni chcą kolejną składkę...
      Dom się spalił a oni praktycznie ubezpieczenia nie dostali, jaka tu logika?

      BTW ty w ogóle czytałeś co napisał ten chłopak czy tylko po nagłówku poleciałeś?

    •  

      Ja przeczytałem - a teraz ty przeczytaj moje.

      Wypłacili im śmiesznie mało i tyle - i jestem przekonany, że wszystko zrobili zgodnie z umową :)

      firmy ubezpieczeniowe wymyśliły tak kretyńskie pojęcie jak: "udział własny", "niedoubezpieczenie" aby ruchać na kasę takich szaraków. Ja nie mam żadnych ubezpieczeń (poza obowiązkowymi) - mam kasę na koncie i mam w dupie wszystkich ubezpieczycieli - tych przymusowych też.

      Z tych przymusowych wybieram najtańszych. A pozostałych zawsze odsyłam z kwitkiem - niech spadają na drzewa banany prostować. A wy dalej się ubezpieczajcie.

      I nie ma tu najmniejszego znaczenia, która firma was ubezpiecza - każda was oszuka bo na tym ten ich biznes polega.

    •  

      @panmuminek ok super, ale ubezpieczenie domu na 100 000 od pożarów i kradzieży kosztuje 100-200 złotych rocznie.
      Odkładając po 200 złotych rocznie rzeczywiście zabezpieczysz się przeciwko takiej sytuacji.
      Oczywiście, to jest pewna forma hazardu i oczywiście nie ma sensu ubezpieczać każdej pierdółki, ale jednak ja wolałbym mieć tan spokój i poczucie bezpieczeństwa, że jakby mi się dom, który budowałem parę-parenaście lat, na głowę zawalił to ja i moja rodzina nie lądujemy na bruku.

    •  

      W imieniu użytkowników serwisu Wykop.pl życze Ci wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku :];]

    •  

      panmuminek zycze ci powodzenia skladac 600 zlotych rocznie tak, zeby uskladac 400 tysięcy na odbudowanie spalonego domu ;) z moch szybkich obliczen wychodzi, że za ch$$a bladego nie dasz rady.

    •  

      @panmuminek Korwin nie zawsze ma rację. Jego twierdzenie o bezsensowności ubezpieczeń jest jednym z takich przypadków.

  •  

    Bym napisał Po prostu Polska, jednak duża część winy leży po stronie polaków gdyż najczęściej nie walczą dalej, przed sądem, tylko odpuszczają a właśnie dzięki takiej postawi oni robią co chcą .... :/

  •  

    Mam nadzieję, że UNIQA przekona się dotkliwie o tym, że nie warto oszukiwać klientów. Wykop k$!$a!

  •  

    Nie jestem do końca przekonany czy to wina firmy Uniqa czy bezpośrednio osoby z która została podpisana umowa... W znalezisku mamy do czynienia z przypadkiem "niedoubezpieczenia" (oznacza to zaniżenie wartości przedmiotu ubezpieczonego) co skutkuje wypłaceniem pomniejszonej wartości ubezpieczenia o wartość niedoubezpieczenia.

    Każde TU korzysta z tej zasady i każdy agent ubezpieczeniowy powinien o tym wiedzieć dlatego można założyć 2 sytuacje
    1. osoba ubezpieczona nie została poinformowana o tym że jest niedoubezpieczona
    2. osoba ubezpieczona świadomie zaniżyła wartość ubezpieczenia żeby płacić niższa składkę i jest winna sama sobie

  •  

    Ewidentnie Uniqa postąpiła zgodnie z umową, moim zdaniem artykuł jest tylko i wyłącznie manipulacją konkurencji, a wykopowicze tak zawsze dociekliwi prawdy wyłożyli się na nieumiejętności czytania dokumentów.

    •  

      @marcinzkonina nie wrzucaj wszystkich użytkowników wykopu do jednego garnka, bo swojego czasu jakiś Premier, (nie napiszę jakiego kraju), uważał że wszyscy którzy są przeciwko cenzurze w internecie są pedofilami oraz hazardzistami. Poza tym wzoru umowy z uniqa ja nie mam, a to co wrzucone było jest, według mnie, nieczytelne, wiec nie wykopuję, bo nie jest problemem w dzisiejszych czasach w miarę "czytelnie" zeskanować dany dokument zamieścić w intenrecie, a jeśli ktoś tego nie zrobił to chyba miał w tym jakiś cel...

    •  

      oczywiście, poniosło mnie, zwracam honor wszystkim dociekliwszym wykopowiczom których w pośpiechu pisania komentarza obraziłem. wielkie SORY

  •  

    Może ciężko równać skalę niekompetencji UNIQA'i w opisanym przypadku do mojej przygody, ale gdy miałem stłuczkę z osobą ubezpieczoną u nich do czekałem na wypłatę grubo ponad dozwolony miesiąc.

  •  

    UNIQA. Jak sama nazwa wskazuje ta firma unika wypłacania odpowiednich odszkodowań, więc należy ją unikać. Sam miałem problem po stłuczce z tą firmą. Czekałem 40 dni na odszkodowanie. Jednak kwota była satysfakcjonująca.

  •  

    A niby dlaczego UNIQA miała zaraz zakładać taki czarny scenariusz że się klientowi dom spali.

    Pewnie nie przygotowali się na taką okoliczność a te 7 tys pewnie zabrakło na premię pana prezesa.

    (ja bym wykupił jeszcze polisę na wypadek niewypłacenia odszkodowania)

    •  

      Ubezpieczony sam zadeklarował, że w razie W chce dostać od ubezpieczyciela 10 tysięcy! Dom nie spłonął całkowicie a na dodatek właściciel zaniżył jego wartość, żeby płacić mniejsze składki. IMO te 7 tysięcy to i tak nieźle przy tej polisie.

  •  

    W przeciwieństwie do większości komentarzy chciałbym napisać coś dobrego o firmie Uniqa. W zeszłym roku likwidowałem u nich z AC szkodę komunikacyjną - samochów został uszkodzony pod moją nieobecność na parkingu pod blokiem. Całość przebiegła bezproblemowo, zgodzili się na naprawę w ASO Audi, gdzie ceny nie są najniższe, a ja nie musiałem wykładać ani złotówki ze swoich pieniędzy (pomimo, że ASO Audi nie figurowało na liście firm, gdzie można zlikwidować szkodę bezgotówkowo). Jeśli chodzi o ubezpieczenia komunikacyjne, to z czystym sumieniem polecam.

  •  

    Uniqua ma darmową reklamę

  •  

    Najgorsze jest to ze tysiące ludzi płaca składkę od wartości jaka sobie sami zadeklarują a potem się okazuje ze ta wartość nie ma kompletnie żadnego znaczenia bo jak się coś stanie to oni wtedy sami wyceniają wartość i od tego płaca odszkodowanie.

  •  

    Wcale się nie dziwię postępowaniu firm ubezpieczeniowych i tym podobnych,ponieważ to ustawodawca zostawia furtki takim oszustom ,a oni z nich chętnie korzystają,by żyło się lepiej...kolesiom,a nie tobie.

  •  

    Rozbój w biały dzień, jasne , że nie wolno im odpuszczać przed sądem, nie można pozwolić oszustom na takie zachowania, życzę wygranej autorowi i ogromnej kary za takie traktowanie klienta dla tej "firmy ubezpieczeniowej".

  •  

    UNIQA unika wypłat lub ma unikalne podejście do klienta.
    Brawo Piter niech lud się dowie o sprawie, może nie popełnią tego samego błędu :D

  •  

    krew człowieka zalewa....

  •  

    Dobrze, ze mieliscie troche wlasnych pieniedzy i zabraliscie sie za remont :)
    Tyle sie slyszy o pozarach, a najczesciej ludzie nie maja na remont i mieszkaja w barakach a dom stoi i niszczeje jeszcze bardziej... :)
    Najwazniejsze, ze nikt nie zginal i wszyscy cali...
    A UNIQE do sądu i walczyc o swoje!

  •  

    Miałem bardzo podobną sytuację, dom ubezpieczony na 300k był, po spaleniu się 2 pokoi, trzeba było i tak remontowac całe piętro, wymieniac okna, bo zostały powybijane przez ogień.
    Dostałem 38k na to, oczywiście odwołanie, było i końcowo udało się wyciągnąc 68k.

  •  

    i o co ta afera? ktoś nie doczytał OWU i teraz ma pretensje. powinien winić siebie, że chcąc oszczędzić kilkadziesiąt zł zafundował sobie 1/3 odszkodowania... zaniżając wartość domu zaniżamy odszkodowanie. albo ubezpieczajmy u firm, które nie stosują zasady proporcji albo ubezpieczajmy według pełnej wartości (rzeczywistej lub odtworzeniowej)!

  •  

    Już sama nazwa wskazuje UNIQAj

    Poza tym każda firma ubezpieczeniowa wita Cię z otwartymi ramionami tylko wtedy kiedy to Ty im płacisz. Kiedy oni mają coś wypłacić to albo obniżą jak się da albo znajdą 1000 powodów, żebyś nie dostał ani grosza. Firmy ubezpieczeniowe to nie organizacje charytatywne ale lichwy mające na celu wyłudzanie pieniędzy. Ja na każdy telefon od firmy ubezpieczeniowej odpowiadam prostym: sp$#!$#!ać

    •  

      Nie do końca się zgodzę. Jestem ubezpieczony w PZU i dotychczas nic takiego mnie nie spotkało. Nie wiem na jakiej podstawie to piszesz, może kopiujesz coś co gdzieś usłyszałeś, ale mi PZU wypłaciło w przeciągu 2 lat odszkodowanie za samochód (2x z AC) oraz za zalane mieszkanie. I nie było z tym najmniejszego problemu. Ale o UNIQA słyszę to nie pierwszy raz, więc tu się akurat zgadzam.
      Inna sprawa, że takim artykułem szalenie łatwo jest zniszczyć firmę, a dowodów (jak pokazują komentarze) wcale nie trzeba za wiele. Kto by się przejmował dowodami?

Dodany przez:

avatar p...0 dołączył
643 wykopali 9 zakopali 15.2 tys. wyświetleń