• [ pokaż komentarz ]
    doman82 Avatar
       
        +81 doman82 odpowiedział 5 tyg. temu

    stypendia naukowe motywuja do nauki
    stypendia socjalne motywuja do biedy

    proszę, poprawiłem to dla ciebie ;)

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Ubot Avatar
       
        +21 Ubot odpowiedział 5 tyg. temu

    No nie do końca.
    Stypendium naukowe ma ci zrekompensować wydatki, więc raczej do niczego nie motywuje. Po prostu pozwala pomyśleć: "wydam (na bilet, książkę itp) ale mi zwrócą - nie zbiednieję"
    Stypendium socjalne pozwala w ogóle pomyśleć o studiowaniu, ludziom, którzy w domu nie maja co do gara włożyć.

    Oczywiście takie jest założenie. W praktyce jest nieco inaczej z tymi socjalkami i tu jest pole do poprawy.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Tasman Avatar
       
        +3 Tasman odpowiedział 5 tyg. temu

    Stypendia naukowe albo się zmniejszą albo znikną, bo skąd weźmie się kasa na łatanie ZUSów itp. Naukowcy, czy inni tam studenci to nadal nieliczna grupa, która nie stanowi trzonu wyborców, więc nawet jak będą protestować (a to się raczej rzadko zdarza), to co z tego.

    A jak się zmniejszą stypendia to zwiększy się tzw "drenaż mózgów" -taka przykra zależność.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Dru Avatar
       
        +3 Dru odpowiedział 5 tyg. temu

    Rozwiązanie wszelkich problemów: prywatyzacja szkolnictwa
    Dziękuję, dobranoc.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        +11 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    @Tasman: studenci to nadal nieliczna grupa
    W Polsce studiuje prawie 2 miliony osób. Mała grupka?
    Nie są skoordynowani i apolityczni w większości, ale jak ktoś IM podskoczy, to jeszcze dużego guza nabiją.

    Stypendia socjalne w wysokości 200-400 zł, w niewielkim stopniu pomogą młodemu człowiekowi studiować, jak choćby w Warszawie czy Krakowie.
    Naukowe, to w większości wkuwanie ostre, za 250 zł/miesiąc. To na pół etatu w sklepie z ciuchami więcej można zabić (nie mówiąc o udzielaniu korepetycji).
    Dopóki gimnazja i licea niczego nie uczą i nie tłumaczą dobitnie, że uczy się po to, żeby później dobrze zarabiać, a nie dla samej nauki, to lepiej się tego systemu nie czepiają, bo znów coś zepsują.

    @Dru: To może najpierw ZUS i telewizję, a potem za uczelnie się bierzmy. Czy nie?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    edgar77 Avatar
       
        +19 edgar77 odpowiedział 5 tyg. temu

    Rozwiązanie problemów całego świata - prywatyzacja wszystkiego na świecie wraz z czarnymi mieszkańcami Afryki.
    Internetowi wyborcy UPRu lekiem na całe zło.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    aaa123 Avatar
       
        +7 aaa123 odpowiedział 5 tyg. temu

    @realista
    "Stypendia w obecnej formie to zwykłe złodziejstwo.
    Mamy dwóch 19-latków - jeden jest biedny, drugi ma bogatych rodzicó (np. handlują papierosami z przemytu)."

    Tak, znam takiego jednego chłopaczka, którego nazwałbyś biednym - poszedł na studia, stara się, dostaje stypendium naukowe, dzięki, któremu wiąże koniec z końcem. Ale wg Ciebie to zwykły złodziej (bo przecież "Stypendia w obecnej formie to zwykłe złodziejstwo").

    Pewnie skończy studia i będzie specjalistą w w swojej dziedzinie i będzie trzaskał grubą kasę. Nikt nie spojrzy, że studia skończył mimo przeciwności losu i że włożył w studiowanie pełno wysiłku, ale nikt tego nie doceni.
    Bo jak kiedyś będzie bogaty to powiedzą mu, że pewnie się dorobił handlując papierosami z przemytu.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    kixner Avatar
       
        +5 kixner odpowiedział 5 tyg. temu

    Prywatyzacja szkolnictwa?
    Jedno slowo. WSHE. A teraz juz AHE.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Najwieksza-w-Polsce-wylegarnia-nielegalnych-magistrow,wid,11358126,wiadomosc_prasa.html?ticaid=199d3
    I nie porownywac Polski do Ameryki, bo to inna mentalnosc ludzi.

    Stypednium socjalne w wysokosci 400zl nie pomoze studentowi? Nie wiem jak jest w innych miastach, ale za ta sume w Lodzi bylbym w stanie oplacic akademik i mialbym na zarcie na dwa tygodnie. Dokladam 300 zl i zyje lepiej niz aktualnie (650zl na miesiac - na akademik, jedzenie, transport - i na przyjemnosci wydaje jakies 150zl miesiecznie).

    Studia bezplatne tylko dla bardzo zdolnych? LOL. To jak ktos jest malo zdolny, jest po prostu typowym rzemieslnikiem w swojej dziedzinie, ale zna sie na tym, to nie ma prawa studiowac? Po za tym, jakiekolwiek studia techniczne powinny byc bezplatne - gdyz w duzo wiekszym stopniu umozliwaja znalezienie pracy i sa duzo lepsza inwestycja dla panstwa.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    grajlord Avatar
       
        +7 grajlord odpowiedział 5 tyg. temu

    @ubot
    Stypendium naukowe ma ci zrekompensować wydatki, więc raczej do niczego nie motywuje.
    To chyba w krainie wiecznej tęczy i cukierkowych rzek. Żeby się nauczyć nie trzeba wcale nakupować dodatkowych książek, biletów (?), pisemek. Przecież to wymaga tylko więcej czasu i ciężkiej dupy, żeby się człowiekowi chciało. Dodatkowa kasa motywuje do nauki, tak samo jak do roboty.
    Ale w tym przypadku krzyczeć na socjal nie będę. Co innego świadczenia socjalne, które pójdą na fajki, a co innego stypendia dla młodych ludzi, które umożliwią im wytrzymanie jeszcze trochę bez roboty i zdobycie wiedzy. To już jest inwestycja, a nie jak w przypadku świadczeń płacenie za dotychczasowe błędy.
    Tak czy inaczej nie zmienia to faktu, że stypendia są małe, a system ich rozdawania jakiś z dupy wzięty.
    Edit: O, jeszcze wymyśliłem taką życiową mądrość: Lepiej dawać komuś przez 3/5 lat stypendium socjalne, niż po jakimś czasie kilka razy dłużej wypłacać mu zasiłki.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    gaku Avatar
       
        +22 gaku odpowiedział 5 tyg. temu

    @realista1, @Dru - nic nie wiedzie o świecie. Chyba nigdy nie byliście na studiach, albo studiujecie na uczelniach prywatnych, lub na kierunkach nikomu niepotrzebnych (zarządzanie, czy inne pseudohumanistyczne przedmioty). Na uczelni państwowej AGH na kierunku technicznym właśnie Ci biedni, którzy mają po 200zł na przeżycie w miesiącu po zapłaceniu akademika są najlepsi. Oni posiadają największą wiedzę. To oni właśnie dzięki stypendium naukowemu mieli szanse najeść się czy napić piwa. Miałem okazje powtarzać pewien przedmiot z okazji uprzejmości prowadzącego i wylądowałem na zajęciach z rokiem niżej, gdzie na studia poszli właśnie Ci bogaci. Własny samochód, ekstra telefony, własne mieszkania lub wynajmowane całe mieszkania dla siebie. Oni przebijali się fartem. Nic nie umieli. Tak samo na uczelniach prywatnych. Tam na egzamin mają do nauczenia się stronę A4 albo 2 i już. To jest trudny egzamin. Wiele zaliczeń to tak jak w liceum czy gimnazjum, referat i dziękujemy. Miałem okazję być z grupą znajomej na kielichu. Pozamawiali ekskluzywne drinki i zaczęli narzekać jakie wszystko jest trudne na tych studiach. Jak oni np nie potrafią policzyć prostych całek, czy tam jakieś banalne wzory które ja miałem w liceum czy gimnazjum. No ludzie. Jak ktoś uważa że prywatyzacja szkolnictwa jest dobrym rozwiązaniem to sie grubo myli. Wielu dr pracujących np na AGH i mających parę zajęć na prywatnych uczelniach robi to tylko dla kasy.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Balcerek Avatar
       
        -4 Balcerek odpowiedział 5 tyg. temu

    @aaa 123
    „Tak, znam takiego jednego chłopaczka, którego nazwałbyś biednym - poszedł na studia, stara się, dostaje stypendium naukowe, dzięki, któremu wiąże koniec z końcem.”

    Dlatego że jest biedny to należy mu się stypendium? Ja znam wiele biednych osób które pracują po to aby zapłacić za swoje studia. Ci pracujący muszą utrzymywać i biednych i bogatych na dziennych studiach, to jest sprawiedliwe?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    direk Avatar
       
        +11 direk odpowiedział 5 tyg. temu

    @gaku: dokładnie tak :)
    Jak nam sprywatyzują szkolnictwo wyższe to właśnie wtedy będą studiować tylko ci, których na to stać, a nie ci którzy mają predyspozycje (intelekt). Poziom? Jaki poziom? Na uczelniach prywatnych każdy jeden student to kasa, a skoro każdy student to kasa, to nie opłaca się go oblewać. Więcej oblanych -> mniejsza kasa. Właśnie takie uczelnie produkują masowo pseudo-magistrów, którzy papier potrzebują tylko dla własnej satysfakcji, albo dla tego że tatuś nie zatrudni takiego w swojej firmie jako członka rady nadzorczej, jeśli ten dyplomu nie zdobędzie. Nie twierdze że tak jest wszędzie, ale w większości prywatnych szkół trzymanie jakiegoś poziomu nie istnieje (w porównaniu z państwowymi).

    A teraz niech mnie zlinczują ci z prywatnych :P

    ---edit---
    @Balcerek:
    Skoro to stypendium naukowe, to TAK, NALEŻY MU SIĘ, bo zapracował na nie dobrymi wynikami w nauce - przecież każdy ma szansę na takie stypendium, wystarczy że się postara. W porównaniu do stypendium socjalnego tutaj nikt nie jest w żaden sposób skreślany.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Balcerek Avatar
       
        -4 Balcerek odpowiedział 5 tyg. temu

    @direk
    „Właśnie takie uczelnie produkują masowo pseudo-magistrów, którzy papier potrzebują tylko dla własnej satysfakcji”

    I co z tego, on zapłacił za bezwartościowy papier. Jego kasa jego strata.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    CocoJumbo Avatar
       
        -1 CocoJumbo odpowiedział 5 tyg. temu

    Progi od których dostaje się socjalne są bardzo niskie, otrzymuje je masa osób, które bez żadnego problemu utrzymaliby się na studiach bez nich. Mam w grupie jednego gościa, który dostaje socjalne i 100% z niego idzie na browary. Całość stypendium. Nie mówcie mi, że socjalne pozwala dopiero myśleć o studiowaniu, bo takich osób, u których sytuacja tak wygląda jest może kilka-kilkanaście procent.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    direk Avatar
       
        +4 direk odpowiedział 5 tyg. temu

    @balcerek:
    I co z tego, on zapłacił za bezwartościowy papier. Jego kasa jego strata.

    Tak samo, jak ten twój biedny pracujący, który musi płacić za swoje studia. Przecież mógł iść na uczelnię państwową. Wtedy by nie płacił, a nawet miał by szansę na stypendium naukowe, czy socjalne.
    To że ktoś idzie na uczelnię prywatną i jest gotów płacić za "naukę" to jego decyzja.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Balcerek Avatar
       
        -6 Balcerek odpowiedział 5 tyg. temu

    @direk:
    „To że ktoś idzie na uczelnię prywatną i jest gotów płacić za "naukę" to jego decyzja.”

    Tylko dlaczego osoba która dokonała takiego wyboru jest zmuszana do finansowania obcym ludziom nauki, poprzez system podatkowy?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    direk Avatar
       
        +3 direk odpowiedział 5 tyg. temu

    Przecież napisałem wyżej - bo dokonała takiego wyboru. Proste.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    yaotzin Avatar
       
        +5 yaotzin odpowiedział 5 tyg. temu

    Gdyby nie stypendia. W życiu bym studiów nie skończył. A to dlatego, że nie byłoby mnie na nie stać.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Balcerek Avatar
       
        -1 Balcerek odpowiedział 5 tyg. temu

    @direk
    „Przecież napisałem wyżej - bo dokonała takiego wyboru. Proste.”

    A, rozumiem to taka kara?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    mistrz500 Avatar
       
        +1 mistrz500 odpowiedział 5 tyg. temu

    Wykopowy wniosek: socjalizm i świadczenia socjalne zawsze złe, oczywiście z wyjątkiem styp na publicznych uniwerkach. Czyli klasyczny przykład efektu NIMBY. Sprawiedliwość społeczna tak, ale nie moim kosztem.

    Dołączam do grona osób, które nie widziały biednych na stypendiach socjalnych, z reguły po odbiór świadczenia przyjeżdżali samochodami.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    dawid006 Avatar
       
        +2 dawid006 odpowiedział 5 tyg. temu

    Na początku chciałbym zaznaczyć, że sam miałem stypendium naukowe. Zastanawiam się czy jest to jest sprawiedliwe/sensowne. Bo tak na prawdę kto ma w tym interes, abym ja się uczył? Ja czy podatnicy? Rozumiem jeszcze kierunki na które ludzie iść nie chcą, a specjaliści po nich są konieczni do rozwoju gospodarki. Wydaje mi się, że to abym zdobył jak najlepszą wiedzę jest w moim interesie, bo od tego zależeć będzie moja przyszła praca i zarobki. Ja widzę większy problem gdzie indziej. Wydaje mi się, że kierunki kształcenia są tworzone na podstawie ilości zainteresowanych studiowaniem na nich, a nie zatrudnieniem ludzi po ich ukończeniu. W taki sposób mamy więcej socjologów niż informatyków. Dlaczego państwo płaci za naukę, która pójdzie w las. Mam masę znajomych którzy kończą studia i nie pracują w zawodzie. Pytam się: po co państwo opłacało przez 5 lat Twoją naukę i dostawałeś jeszcze styp. nauk., a teraz pracujesz na stanowisku na które zatrudniają po podstawówce? Niektórzy tłumaczą to równym dostępem do nauki na wszystkich typach studiów. Według mnie jest to chore! Chcesz studiować g%#wno nikomu nie potrzebne, po którym będziesz bezrobotny i będziesz żyć z zasiłku tylko dlatego, że Ci się to podoba i nie myślisz o przyszłości to sobie za to zapłać! Dziękuję i dobranoc.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    direk Avatar
       
        +4 direk odpowiedział 5 tyg. temu

    @mistrz500:
    To też raczej kwestia nieszczelnego systemu i założeń jakie trzeba spełniać aby dostać stypendium socjalne. Tylko co taka uczelnia może tak na prawdę sprawdzić? Jedyny papier jaki jest wymagany to jakieś zaświadczenie z dochodem na 1 członka rodziny. Przekroczysz ten próg - nie łapiesz się. Uczelnie nie mają innej możliwości kontroli czy studentowi się należy stypendium socjalne czy nie (przynajmniej ja nie mam pojęcia jak jeszcze mogło by się to odbywać). Ty widziałeś takich, którzy socjalne wydawali na benzynę do swojego samochodu, ja się z takimi nie spotkałem. Znałem za to kilka osób które brały stypendium socjalne, ale w pełni zasłużenie. Wniosek: różnie bywa, nie można uogólniać.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    kamils Avatar
       
        -1 kamils odpowiedział 5 tyg. temu

    Przestaliby sobie dofinansowywac wypoczynki dla poslow, to by wiecej zaoszczedzili.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    mistrz500 Avatar
       
        +1 mistrz500 odpowiedział 5 tyg. temu

    Po pierwsze: przepraszam za poprzedni post, bo dopiero teraz zauwazylem, ze jest pelen ogolnikow i nieslislosci. Ze wzgledu na znikoma wartosc merytoryczna- mozna olac.

    Do tematu:
    "Wniosek: różnie bywa, nie można uogólniać."
    Oczywiście. W pelni zgadzam sie tez z calym postem.

    Zgadzam sie tez z:
    -Przyznawanie pieniędzy za piątki w indeksie uważam za nieporozumienie.
    -kryterium powinna tu być aktywność w kołach naukowych, udział w konferencjach, publikacje naukowe plus średnia ocen.

    Jesli w ogole mamy zachecac do nauki (co jest moim zdaniem kwestia dyskusyjna) to unifikacje calego systemu tez uwazam ze bezsensowna: sa wydzialy latwe i trudne, tak wiec wszyscy pojda na turystyke czy inny badziew.

    Zdania co to stypendiow socjalnych nie zmieniam: albo szczelny system, albo brak systemu (komputerow nie dotyczy).

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    MQs Avatar
       
        -1 MQs odpowiedział 5 tyg. temu

    Moim zdaniem ciekawe byłoby połączenie socjalnego z obecnym pseudo-naukowym, gdzie średnia ocen (może niższa niż obecnie) byłaby kryterium przyznawania. Jeśli kogoś nie stać na studia a do tego nie bardzo się uczy to może szkoda zarówno jego czasu (im wcześniej pójdzie do pracy tym lepiej dla niego) i pieniędzy podatników.

    Prawdziwe naukowe to tak jak wspomniał mistrz500 - aktywność w kołach naukowych, udział w konferencjach, publikacje naukowe... chciałbym uniknąć tutaj średniej ocen, która często bywa bardzo złym miernikiem, ale wtedy system może stać się zbytnio uznaniowy.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    kolus Avatar
       
        +4 kolus odpowiedział 5 tyg. temu

    Powinny być stypendia, lecz co innego powinno się zmienić.
    Mimo, że jestem studentem studiów dziennych, uważam, że takie powinny być płatne z kilku powodów:
    - jeżeli potencjalny uczeń wybiera się na studia, to gdy za to będzie płacił to się będzie na pewno więcej przykładał do nauki, bo w końcu płaci za to,
    - skąd ma brać na to pieniądze? bierze kredyt od firmy tematycznie związanej z jego studiami, firma ma potem wykształconego pracownika, jeśli po studiach nie będzie chciał oddać kredytu pracując dla nich a wybierze inną firmę, to dowalić odsetkami, zniknie wtedy problem kut_asów, którzy w Polsce studiują, by zaraz potem wyjechać z kwalifikacjami za granicę,
    - co do stypednium, no to jeżeli będzie się dobrze uczył, to niech stypendium pokrywa większą część płatności za studia, zniknie wtedy problem, opisany w tym artykule, o zarabianiu na stypendiach, jedynym zarobkiem będzie wiedza.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    MlodyDziadzioSpamer Avatar
       
        +14 MlodyDziadzioSpamer odpowiedział 5 tyg. temu

    Ja się z tobą nie zgodzę. Według mnie stypendia naukowe motywują do pracy, a socjalne do kombinowania. Dla przykładu mieszkam 8min drogi piechotą do szkoły, a biorę dodatek za dojeżdżanie. Po prostu jestem zameldowany 30km dalej. Tak samo zobacz sobie dowolny oddział Caritasu lub innego miejsca gdzie dają jedzonko za free - tam jest loża przepychu, samochody niezłe (ale na firmę, bo jak się ma własny to nie dostaną dopłaty), a to niby dla biednych ma być. Paranoja!

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Blackbull Avatar
       
        +36 Blackbull odpowiedział 5 tyg. temu

    Nie powinno byc żadnych stypendiów naukowych. Zdobycie dobrych ocen powinno byc juz nagrodą

    Jasne, większej bzdury dawno nie słyszałem.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    septicflesh Avatar
       
        -4 septicflesh odpowiedział 5 tyg. temu

    @kolus nie wziąłeś poprawki na to, że teraz nie studiuje się w celu zwiększenia wiedzy i nabycia umiejętności, tylko dla papierka :) jak sobie wyobrażasz żeby przyszły socjolog brał kredyt od przyszłego pracodawcy - przecież nie wie czy wyląduje w biedronce, czy w tesco ;)

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        +4 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    @kolus:
    Pomysł jak z bajki. Tylko my nie Francja i firmy nie pchają się z tymi stypendiami.

    @pma: Widziałem juz różne sposoby zdobywania dobrych ocen, a większosc z nich nie była przez nauke i solidna prace
    To byłeś na jakichś słabych studiach. Żalisz się teraz nam, że nie stać Cię było na solidną naukę?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    iznogud Avatar
       
        -3 iznogud odpowiedział 5 tyg. temu

    @MlodyDziadzioSpamer ironizujesz, prawda?
    Do czego motywują stypendia naukowe? Do niczego - o wiele lepiej czas przeznaczony na wkuwanie na 5 wykorzystać na jakąś dorywczą pracę (w końcu 200zł, a 800zł to różnica)
    Do czego motywują stypendia socjalne? Też do niczego, choć w założeniu nie mają do niczego motywować, tylko umożliwiać biedniejszym studentom studiowanie. Choć i tak ten system nie działa - jak kogoś nie stać na studia dzienne, to takie stypendium mu nie wystarczy. Jak ktoś idzie na zaoczne, to i tak podejmuje pracę.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    MlodyDziadzioSpamer Avatar
       
        +2 MlodyDziadzioSpamer odpowiedział 5 tyg. temu

    Równie dobrze można nie wkuwać na 5, ale usiąść gdzieś w środku (na końcu nie, bo tam nauczyciele najbardziej pilnują) i wszystko z neta przez komórkę ściągać jak to mój kumpel robi. Taka prawda, że wszystko idzie obejść, a w takim kraju żyjemy, w którym uczciwy za przeproszeniem gówno dostaje, a kombinatorowi dobrze się żyje.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    yevaud Avatar
       
        +3 yevaud odpowiedział 5 tyg. temu

    @iznogud
    nie bardzo rozumiem, piszesz ze stypendia naukowe nie motywuja do nauki bo mozna isc do pracy i miec nawet wiecej kasy ??
    czy zachowales jakiekolwiek reguly wnioskowania w tym zdaniu ? kasa nie motywuje bo mozesz isc do pracy zeby ja zarobic, odwazna teza ;)

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        +7 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    @yevaud:
    On stara się udowodnić, że lepiej iść pracować w sklepie z ciuchami, niż uczyć się do swojego przyszłego, często wymarzonego zawodu. Bo przecież więcej pieniędzy za to dostaniesz.

    @MlodyDziadzioSpamer:
    To na laborkach, też wszystko z netu kolega w środkowym rzędzie wszystko ściągnie. Potem na rozmowie kwalifikacyjne też z komórki wykaże się wiedzą. Tylko ciekawe co zrobi kolega, jak mu miejsce w środkowym rzędzie zajmą, więksi cwaniacy?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    iznogud Avatar
       
        0 iznogud odpowiedział 5 tyg. temu

    @yevaud może nie wyraziłem się jasno - czas i nakład pracy poświęcony na zdobycie takiego stypendium (zakładając, że nie stosuje się tego o czym pisze MlodyDziadzioSpamer) jest niewspółmierny do kasy jaką się otrzyma - o wiele lepiej mieć same 3 w indeksie, a w "oszczędzonym" czasie pracować - więcej pieniędzy, więcej doświadczenia, mniej, pewnie i tak nieprzydatnej, wiedzy.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        +2 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    @iznogud:
    czas i nakład pracy poświęcony na zdobycie takiego stypendium jest niewspółmierny do kasy jaką się otrzyma
    Tutaj zgoda
    o wiele lepiej mieć same 3 w indeksie, a w "oszczędzony" czasie pracować - więcej pieniędzy, więcej doświadczenia
    Tylko który dobry pracodawca przyjmie Cię z 3 na indeksie?
    Jak masz farta to znajdziesz pracę dorywczą, która przyda Ci się po studiach. Tylko, że w KFC nie nauczą Cię np. inżynierii.
    mniej pewnie i tak nieprzydatnej wiedzy
    Kiedyś słyszałem, że ludzie idą na studia, po to żeby uczyć tego co ich najbardziej w życiu ciekawiło i jaką chcieli by mieć pracę po studiach. Czy to już wymarło i nie ma wiedzy która jest przydatna i choć trochę ciekawa, żeby poświęcić na nią więcej niż na wydrukowanie ściąg przed egzaminem?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    iznogud Avatar
       
        0 iznogud odpowiedział 5 tyg. temu

    @Polasz
    Pracodawca nie będzie patrzył na oceny w indeksie, a już nawet praca w KFC daje jakieś doświadczenie - pokazuje, że pracy się nie boisz. Z resztą jeśli się ktoś postara, może znaleźć pracę dorywczą związaną z tym, co się studiuje.
    Co do studiowania tego, co się lubi... Myślę, że kluczowe jest to "jaką pracę chce się mieć po studiach". Niestety, prawda jest taka, że po skończeniu niektórych kierunków nie masz dużych szans na pracę w zawodzie, nie wspominając już o pracy przynoszącej uczciwe zarobki i w dodatku rozwijającej twoje zainteresowania. Gdybym wybrał to co wydaje mi się ciekawe, to pewnie byłbym teraz studentem archeologii albo historii :) ale doskonale wiem, że te studia nie dałyby mi wiele jeśli chodzi o przyszłą pracę, a nie chciałbym zostać np. nauczycielem historii albo asystentem na uczelni. Wolę takie zainteresowania rozwijać sam, a studia traktuję przede wszystkim jako coś co przygotuje mnie do pracy.

    Edit: Co nie znaczy, że studiowanie to dla mnie meganudziarstwo i jadę tylko na ściągach. Nie ściągam, niektóre przedmioty są dla mnie ciekawe, ale i tak masa wiedzy jest imo kompletnie nieprzydatna - patrząc pod kątem przyszłej pracy.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    kolus Avatar
       
        0 kolus odpowiedział 5 tyg. temu

    @septicflesh
    No właśnie, ubyło by nam "specjalistów" od filozofii, marketingów i innych bzdur, człowiek 2 razy by się zastanowił co studiować, a nie co jest w modzie, co od psiapsiółek usłyszał.

    @Polasz
    Od czegoś trzeba zacząć, firmy już zaczynają doceniać pracowników specjalistów, dlatego może pociągnąć to większą chęć zdobywania wiedzy. Takie koło, zależy w którą stronę się potoczy.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        0 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    @iznogud:
    Jak praca w KFC daje doświadczenie pozytywnie wpływa na rozwój zawodowy i tworzy studentów, którzy na wykładach w ogóle się nie pojawiają i uczą się tylko do sesji, po łebkach. To nie wiem jaki pracodawca ich zatrudni jak oni tak naprawdę to nic się na studiach nie nauczyli, a tylko powiększenie zestawu potrafią zaproponować.
    To ja wolałbym podziałać w kole naukowym, miał średnią koło 4,5 (nie max) i składać o stypendium ministra. Tyle samo pracy poświęcisz, a 1300zł pozwala wyżyć,a na dyplom od ministra dużo chętniej połasi się pracodawca, niż doświadczenie ze sklepu z ciuchami.
    Każdy robi co chce. Studia służą studentom i jak dobrze się postarać to można być najlepszym archeologiem, czy wykładać historię Polski, na uniwersytecie w USA. Można wybrać kierunek, który jest jakimś tam rozsądkiem, by praca na którą się uczymy nie byłą udręką.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    CDIV Avatar
       
        0 CDIV odpowiedział 5 tyg. temu

    Do czego motywują stypendia naukowe? Do niczego - o wiele lepiej czas przeznaczony na wkuwanie na 5 wykorzystać na jakąś dorywczą pracę (w końcu 200zł, a 800zł to różnica)
    Z żadnej dorywczej pracy nie uzyskałabym takiego dochodu przy takim nakładzie pracy jak ze stypendium. Chyba, że miałabym wliczyć siedzenie na zajęciach i czytanie lektur do tej pracy, ale to raczej podstawowy obowiązek studenta, a nie dodatkowa robota.

    Jak się nie uważa na zajęciach, nie robi notatek i nie czyta tego, co profesor każe, to trzeba ciężko tyrać na 5. A jak się wkłada minimalny wysiłek w naukę regularnie przez cały rok akademicki, ostre kucie jest tylko w sesji - można przeżyć raz na semestr. No, chyba, że się wybrało kierunek nieodpowiedni dla siebie, ale to zupełnie inna historia.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    iznogud Avatar
       
        0 iznogud odpowiedział 5 tyg. temu

    Wydaję mi się, że zbyt idealistycznie podchodzicie do studiów :P
    @CDIV
    Bym może dużo zależy do uczelni - na moim kierunku stypendia naukowe to kolejno 100 zł, 100 i coś oraz 300 z groszem za średnie 4,25 4,5 4,75 przy czym osiągnięcie takiej średniej nie jest na prawdę proste. Nie wiem jak to wygląda gdzie indziej, ale w zasadzie tylko stypendium ministra (1000 zł/m-c ?) to uczciwa kasa, ale też nakład pracy zdecydowanie wykraczający poza robienie notatek i słuchanie wykładów.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    CDIV Avatar
       
        0 CDIV odpowiedział 5 tyg. temu

    @up
    U mnie jest 250-400zł a dostają najlepsi na roku, a nie ci, którzy przekroczyli jakiś próg. Za 100 chyba też by mi si nie chciało.

    Z tym stypendium ministra to też nie jest taka prosta sprawa. Oprócz punktów za średnią i publikacje dostaje się punkty np. za stypendia zagraniczne typu Erasmus. Niestety na Erasmusa często jeżdżą nie tyle najlepsi studenci, co tacy, których rodziców stać na utrzymanie swojego dziecka za granicą (Erasmus pokrywa tylko czesne i nie gwarantuje zatrudnienia w kraju docelowym). Ode mnie jeździli nawet studenci ze średnią poniżej 4. Za bierny udział w konferencjach (czyt. nie chce mi się iść na zajęcia, to se posiedzę na konferencji i usprawiedliwią mi nieobecność) też się dostaje jakieś punkty. W sumie nie wiem, jakim osiągnięciem jest słuchanie, jak ktoś ględzi, ale w formularzu taki punkt jest.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    doman82 Avatar
       
    +11 doman82 5 tyg. temu

    Pracowałem swego czasu w sekcji stypendialnej WDiNP UW, wtedy podstawą do ubiegania się o stypendium socjalne było ksero dowodu osobistego rodzica ze strony na której wpisane jest potomstwo + zaświadczenie o dochodach. Zdarzały się sytuacje w których studenci cudownie rozmnażali swoje rodzeństwo poprzez dopisywanie danych na kserówkach dowodów i kserowanie tego po raz drugi. W ten sposób dochód na osobę spadał na łeb na szyję i student względnie zamożny otrzymywał jeszcze więcej kasy.
    Nie wiem jak jest w tej chwili z kryteriami, bo minęło już kilka lat. Ktoś wie?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    efceka Avatar
       
        +38 efceka odpowiedział 5 tyg. temu

    Za takie numery powinno się iść do więzienia.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        +2 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    Teraz trzeba mieć zaświadczenia z Urzędu Skarbowego, każdego pełnoletniego z rodziny, a nieletni zaświadczenia, że się uczą lub są za mali żeby się uczyć. Tak w skrócie.
    Sposobów na przekręty jest tysiąc. Znam, bo pomagam w rozdzielaniu tych świadczeń (sam nie biorę, żeby nie było), ale to jest mała kropla w oceanie bezmyślnie wydawanych pieniędzy w tym kraju. Krezusi nie starają się o takie marne grosze. Dostają je zwykli studenci, którzy wydają je bardzo szybko, więc oddają je państwu w podatkach.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Revv Avatar
       
        +4 Revv odpowiedział 5 tyg. temu

    Momentami aż mi głupio, że jestem uczciwa i pozwoliłam na kilkudziesięciozłotową "nadwyżkę" powyżej progu do socjalki. Szlag mnie chciał ostatnio trafić widząc podwyżki stypendium u moich znajomych, jednocześnie posiadając ok. 30 zł/tygodniowo na tzw. życie. Ale nic to, przynajmniej mam mobilizację do weekendowego dorabiania.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        -2 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    30 zł tygodniowo tu już szał. Można połówkę kupić raz w tygodniu i potem zero słodyczy.
    Nie przesadzacie z tym wyliczaniem kolega/koledze 10 złotych tygodniowo? To jak Wy chcecie na mieszkanie zarobić jak będziecie myśleli w kategoriach takich pieniędzy?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Revv Avatar
       
        +2 Revv odpowiedział 5 tyg. temu

    Przy malej kasie tylko głupek będzie ją wydawał na alkohol. Może na początku to jest zabawne, szczególnie jeśli ktoś się zachłysnął wolnością, ale z czasem przychodzi płacz, że na obiad ostała się ino "jajecznica studencka".

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        0 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    Jeszcze nie widziałem studenta, który płakał, bo "przypadkiem" przepili z chłopakami hajsy i teraz pasztet z chlebem przez tydzień. Życie. Tak powstają najlepsze wspomnienia studenckie. Wystarczy poszukać dorywczej pracy, czy udzielić korepetycji. W sytuacjach kryzysowych awsze można złożyć podanie o zapomogę. Jak nie dostaje się stypy to, raz dziekan za miechy akademika zapłaci. Bo nie ma skąd wziąć.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    dramol Avatar
       
    -2 dramol 5 tyg. temu

    "• podnieść próg dochodowy, który decyduje o przyznaniu stypendium socjalnego, tak żeby więcej osób skorzystało z pomocy państwa w studiowaniu;"

    o matko, dobrze, że matematyka wraca na maturę

    "Zdaniem ekspertów system działa też niesprawiedliwie, bo kryteria przyznawania stypendiów naukowych są uznaniowe i ustala je na własną rękę każda uczelnia - różnią się nawet między wydziałami (na niektórych średnia jest wyśrubowana, na innych wystarczy niewysoka, żeby się na stypendium złapać)."

    Nie można by tę sprawę naprawić zamiast likwidować cały system? Zawsze uważałem, że to nie sprawiedliwe, kiedy tylko udawało mi się egzaminy pozdawać najlepiej jak umiałem niczego nie zawalając zmieniał się system i brakowało tych paru setnych.
    Chyba nawet lepiej byłoby gdyby ustalono z góry że stypendia naukowa są za jakąś bardzo wysoką średnią - już teraz na niższych progach stypendia są tak marne, że wątpię czy kogokolwiek motywują do nauki.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        +4 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    ...zmieniał się system i brakowało tych paru setnych.
    A może co roku, było sprawdzane kto znajduje się w tych średnio 15% najlepszych i jakoś zabrakło chęci poprawienia we wrześniu jakiegoś egzaminu, tak na wszelki wypadek?
    Chyba nawet lepiej byłoby gdyby ustalono z góry że stypendia naukowa są za jakąś bardzo wysoką średnią
    To chyba dostawali, by te stypendia studenci, jakiejś pedagogiki, czy resocjalizacji, a kto poszedł by na polibudę, nie miał by szans nawet na te 250zł/mieś. A może się mylę...

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Kicok Avatar
       
        +7 Kicok odpowiedział 5 tyg. temu

    _"• podnieść próg dochodowy, który decyduje o przyznaniu stypendium socjalnego, tak żeby więcej osób skorzystało z pomocy państwa w studiowaniu;"

    o matko, dobrze, że matematyka wraca na maturę_

    Gdy podniosą próg dochodowy z załóżmy 700zł na członka rodziny na 900zł, to więcej osób będzie mogło skorzystać ze stypendium socjalnego.

    Jak tam poszło czytanie ze zrozumieniem na maturze z polskiego? Udało ci się uciułać te 30% ?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    highlander Avatar
       
    +4 highlander 5 tyg. temu

    po pierwsze to powinni zaczac sprawdzac studentow ktorych rodzice maja firmy i caly dochod ukrywaja przed panstwem.

    potem taki studencina idzie po stypendium, wykazuje 20zl dochodu na czlonka rodziny w miesiacu (jak wyzyc za 20zl na miesiac?!?! kto w to wierzy???) i dostaje stypendium socjalne.

    potem wraca do mieszkanka ktore wynajmuja mu starzy, a stypendium socjalne roztrwania na alkochol i zabawy w klubach.

    to jest problem, a nie to, ze komus kto pragnie swoje zycie poswiecic nauce, badaniom, pracy profesorskiej zabiera sie pieniadze.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    lorak110786 Avatar
       
        +5 lorak110786 odpowiedział 5 tyg. temu

    alkochol

    Bądźmy poważni...

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        -3 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    wykazuje 20zl dochodu na czlonka rodziny w miesiacu
    Wtedy żąda się zaświadczenia z MOPS-u, czy rzeczywiście tak źle zarabia rodzina.
    Mówisz o pojedynczych przypadkach po paru na uczelnie/wydział. Nie da się wszystkich sprawdzić, chyba, że chcesz jakieś gigantyczne bazy danych, która miała by wszystkie informacje o nas to i wtedy dało by się uniknąć takich małych cwaniaków. A może lepiej nie robić takiej bazy....

    Popatrz na wykopie, ile publicznych pieniędzy jest trwonione jeszcze głupiej.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    highlander Avatar
       
        +1 highlander odpowiedział 5 tyg. temu

    sory za blad ortograficzny

    i myli sie ten kto uwaza ze ci naciagacze to margines. pogadajcie z kims z komisji stypendialnej. ludzie potrafia przezyc za tak groszowe stawki, ze dziw bierze kiedy przychodza po papiery do stypy z zegarkami za ponad 500zl

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        0 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    Pracuje w komisji stypendialnej na szczeblu wydziałowym i uczelnianym, więc orientuję się w temacie. Niektórych przekrętów nie da się ukrócić bez kolejnego utrudnienia życia uczciwym studentom. Już teraz trzeba złożyć stos zaświadczeń, ale i one nie zlikwidują akcji typu ojca nie ma, mama zagranicą poza UE i student nic nie zarabia. Dochód 0zł na członka rodziny.
    To ciągle jest jednak margines i jak osoba ma na miesiąc nawet te 1000zł miesięcznie i dostanie, po wielu "przekrętach" 100 zł dodatkowo miesięcznie to i tak zaraz to wyda i odda państwu w podatkach to co dostał.
    Akcje tylu złoty zegarek, samochód, mieszkanie i dostaje maksa czyli 600zł stypendium socjalnego, to bardzo często kolorowane bajki opowiadane, żeby pożalić się nad własną wielką niedolą, bo ktoś ma więcej, to trzeba mu pewnie zabrać.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    jrs2 Avatar
       
    +21 jrs2 5 tyg. temu

    Znam osobę, która specjalnie studiuje dwa zbieżne kierunki tylko po to, żeby na obydwu mieć stypendia - a to burak, pewnie po studiach będzie jeszcze na złość wszystkim pracował więcej w lepszym miejscu, tylko po to, zeby więcej zarabiać!
    A tak poważnie, to ta analiza jest śmieszna. Co jest dziwnego w tym, że na różnych kierunkach różne średnie uprawniają do otrzymania stypendium? U mnie na uczelni było tak, że nagrody dostawało x% najlepszych studentow całego wydziału, niezależnie, czy ich średnia wynosiła 4.0 czy 4.9.
    A stypendia socjalne to fajna sprawa, tylko trzeba lepiej kontrolować beneficjentów tego systemu, tak, żeby dostawali je potrzebujący a nie najsprytniejsi.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    learc Avatar
       
    -6 learc 5 tyg. temu

    Nie spotkałem jeszcze osoby biednej, biorącej stypendium socjalne. Ci którzy z nich korzystają wcale biedni nie są, dziwiłem się w ogóle jakim cudem one im przysługują, ale widocznie takie jest dziurawe prawo.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        +17 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    A znasz jakąś osobę biedną która się o takie stypendium starała i potem o tym opowiadała, wszem i wobec?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    MlodyDziadzioSpamer Avatar
       
        0 MlodyDziadzioSpamer odpowiedział 5 tyg. temu

    Ja

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    learc Avatar
       
        +3 learc odpowiedział 5 tyg. temu

    Znam osoby, które brały stypendium socjalne. Znam także osoby, które zapisywały się na studia tylko po stypendium socjalne, a później narzekały, że mało. Jedna z tych osób ma całkiem drogi motor i zbiera właśnie kasę na dom (a może już uzbierała). To nie są osoby najbardziej potrzebujące. Dziwiłem się zawsze, że osoby biorące stypendium socjalne mają i komputery, i Internet, i całkiem dobrze im się wiedzie. A z tego co pamiętam to 2 lata temu próg dochodu na osobę wynosił chyba między 500 a 600 zł. Jak na osoby w rodzinach o takim dochodzie, to mieszkając samemu w obcym mieście dosyć dobrze żyli.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        0 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    To masz przekręt Ci powiem. Skończ studia z wynikiem bardzo dobrym i zapisz się na studia uzupełniające na jak największej liczbie kierunków i na każdym złóż podanie o stypendium naukowe. Muszą Ci przyznać. To się nazywa wytykanie palcami błędów systemu. Bez ludzi którzy zrobią coś takiego na dużą skalę (chłopak który z 17 kierunków dostawał stypendium dla niepełnosprawnych), w tym kraju nikomu w ministerstwie nie będzie się chciało czegokolwiek naprawiać.

    Takie bajki jak nazbieranie na mieszkanie dzięki stypendium socjalnemu to już cios poniżej pasa. Jak ktoś ma to i tak będzie miał. To nie znaczy, że trzeba utrudniać już i tak skomplikowane procedury przyznania stypendium. Hieny i tak się zawsze znajdą i będą durnie kraść.
    Dziwiłem się zawsze, że osoby biorące stypendium socjalne mają i komputery, i Internet, i całkiem dobrze im się wiedzie
    Tu już przegiąłeś. To osoby ze socjalką powinni liczyć na liczydłach i dzwonić tylko z budki? Może bieda pozwala poznać wartość pieniądza, mobilizuje do pracy i odkładania na tak niezwykle ostatnio drogie rzeczy jak komputer i internet? Pamiętaj, że stypendium + udzielanie korepetycji 3 razy w tygodniu po godzinie to już jest pieniądz, jak ktoś wie więcej niż jak go szybko nie wydać.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    GINandJUICE Avatar
       
        -1 GINandJUICE odpowiedział 5 tyg. temu

    @ Polasz Co ty p###%$!isz, skonczyles studia chyba 5 lat temu ,zanim weszla w zycie ustawa zabraniajaca sumowaniu sie stypendiow. Teraz na jednej uczelni mozesz dostac jedno socjalne, jedno naukowe LUB jedno sportowe.
    siejesz ferment...
    @ learc - rozwiazaniem byloby lepsze kontrolowanie rzeczywistyh dochodow. Jednak mi sie wydaje ze te 500 zl miesiecznei dla 15% studentow na uczelni to nie jest jakis wielki wydatek. Wystarczy spojrzec na przetargi, ile uczelnie wydaja naszych pieniedzy na glupie naprawy parkingu, sprzatanie, odsniezanie itd. itp.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    learc Avatar
       
        +3 learc odpowiedział 5 tyg. temu

    Polasz: Nie nazbierał na mieszkanie dzięki stypendium socjalnemu, tylko nie był biedny i stypendium nie powinien otrzymać.

    A studia z wynikiem bardzo dobrym to skończyłem kilka lat temu młodzieńcze.

    "To osoby ze socjalką powinni liczyć na liczydłach i dzwonić tylko z budki?"

    Mało wiarygodne jest, by osoby z socjalką żyły na takim poziomie życia, skoro ich rodzina ma rzekomo dochody maks. 500 do 600 na osobę.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    learc Avatar
       
        +1 learc odpowiedział 5 tyg. temu

    GINandJUICE : Stypendium socjalne dla 15% studentów to gigantyczny wydatek. W skali roku to daje miliony złotych, przyjmując że stypendium wynosi 300 zł. Pieniądze na jedną pracę statutową to z reguły mniej niż jedna setna tego.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        +2 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    @GINandJUICE:
    Socjalne, mieszkaniowe i sportowe można otrzymywać tylko z jednego wydziału danej uczelni. Naukowe i dla niepełnosprawnych, możesz dostawać na wielu. W sumie wszystkie stypendia nie mogą przekraczać powiedzmy 90% posady asystenta czyli tak koło 1600. Dodatkowo nie musi być to na jednej uczelni.To znaczy, że powinieneś się zapisać na tyle uniwersytetów ile prowadzi nabór na darmowe studia. Uczelnie nie mają ze sobą kontaktu i nie wymieniają informacji, że jesteś studentem iluś uczelni.
    [Tu gdzieś link do ustawy o szkolnictwie wyższym]

    @learc
    To że ktoś dostaje, a nie powinien to chyba codzienność dla mojego pokolenia. Afera hazardowa - kłamią przed kamerami i nawet im powieka nie drgnie, a i tak ile ukradł to jego. Bo koledzy przecież mu nie zabiorą. To to, że czasem zdarza się pomyłka w rozdawaniu świadczeń i upoważnia nikogo do określania tego jako jednych z największych zborni, że ktoś ukradł 3000zł w ciągu roku. Trochę skali.

    Mało wiarygodne jest, by osoby z socjalką żyły na takim poziomie życia, skoro ich rodzina ma rzekomo dochody maks. 500 do 600 na osobę.
    To może policzmy. Stypendium socjalne powiedzmy 100 zł (jak dochody wynoszą 500 na osobę). Stypendium mieszkaniowe = 1/2 akademika = 180 zł. Bierze kredyt studencki 600 zł za miąć. Daje w sumie 880 zł. Opłaca akademik i bilet. Powiedzmy 400. Zostaje 480 zł na miesiąc. Jego działka z tego 500zł na osobę. suma 980zł. Jak dostaje się jedzenie z domu, to można spokojnie wyżyć. A jak pójdzie się do roboty na rozładowywanie tirów nocą, czy 3 korepetycje udzielane w tygodniu, to i na komputer z babciną pomocą dobry można kupić. Internet jest w cenie akademika.
    Zresztą. Prawie każdy miał kiedyś zakręt na studiach, że przepił wszystko i za 10 złotych 4 dni przeżyje.
    Trochę, nie wiesz w jakich warunkach ludzie żyją i mają się dobrze.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    katalizat0r Avatar
       
    +4 katalizat0r 5 tyg. temu

    Przydział stypendiów naukowych powinien być zależny od kierunku, bo wiadomo, że na jednych kierunkach jest łatwiej a na innych ciężej...
    Co do stypendium socjalnego mam mieszane uczucia. Najlepszym rozwiązaniem byłyby płatne studia i tylko wybrane kierunki (najbardziej potrzebne gospodarce) pozostawić wolne od opłat. Na płatnych 20% najlepszych studentów zwolnić z opłaty i tyle. Obecnie kształcimy armię humanistów, nie żeby byli nie potrzebni, ale na pewno nie w tej liczbie.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    CDIV Avatar
       
        0 CDIV odpowiedział 5 tyg. temu

    U mnie stypendium naukowe dostaje ileś tam % najlepszych na roku i wydaje mi się to najrozsądniejszym rozwiązaniem.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    pokrec Avatar
       
    0 pokrec 5 tyg. temu

    Zeby było po równo i sprawiedliwie: obciąć stypendia w ogóle. Państwowe, znaczy się, jak ktoś przekona prywatnego fundatora, że warto mu dać stypendium - proszę bardzo.
    I nie będzie głupich porad za prawdziwe pieniądze. Znaczy - za fałszywe z założenia, ale zarobione prawdziwą pracą podatników...

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Blackbull Avatar
       
    +3 Blackbull 5 tyg. temu

    Z tymi socjalnymi jest jeszcze taki problem, że ludzie, którzy są przy granicy, a się nie łapią są w najgorszej sytuacji. Ich wysokość powinna być płynna, czyli jak ktoś ma 50 zł nad progiem to dostaje 50 zł mniej.

    Z drugiej strony, jakoś nie widzę sensu w tych stypendiach. Czasem mam wrażenie, że osoby, które mają taki poziom dochodów jak ja, dostają stypendium, a ja muszę kombinować jak zdobyć prace na wakacje. Może to dlatego, że mają rodzeństwo, które samo się utrzymuje, a dochód dalej dzieli się tak samo. No i oczywiście ukrywanie dochodów.

    Jedno dla mnie jest pewne, lepiej motywować do nauki, niż do biedy. Tak, czy siak przynajmniej nagradza się studentów za pracę, co powoduje, ze bardziej będą wierzyć w ciężką pracę, niż w ślepy los.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        0 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    No właśnie tak się wylicza te stypendia socjalne, że im miej zarabiasz, tym więcej dostajesz. 50 zł to minimum. Chyba, że chciałbyś dostawać 1zł co miesiąc na kont.

    Z drugiej strony uczysz się zaradności życiowej, a nie liczenia na farta w kombinacjach.

    Po za tym. Każdy student który wpadnie w kłopoty finansowe, może poprosić o zapomogę (np. na niezapłacony akademik). Jeśli to jakoś udokumentujesz/dobrze uzasadnisz możesz do 2000zł dostać jednorazowo (w bardzo wyjątkowych wypadkach do 5000zł).

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    GINandJUICE Avatar
       
        -2 GINandJUICE odpowiedział 5 tyg. temu

    @Polasz Co ty p!!!$%!isz, 200 a 500 zl to juz max. Za chorych na raka rodzicow dostaje sie 400 zl na sggw. ale mi hajs. uuuu

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Blackbull Avatar
       
        0 Blackbull odpowiedział 5 tyg. temu

    Dobrze uzasadnię... czyli jak znam życie bez wyjątkowo ciężkiej sytuacji albo krętactwa nie można się obejść. Bo zwykłe niepowodzenia i to, że nie ma się pieniędzy to dla nich chyba żaden powód. ;/

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Polasz Avatar
       
        0 Polasz odpowiedział 5 tyg. temu

    @GINandJUICE:
    To, że tobie więcej nie dali to nie znaczy, że nie dają więcej ludziom którzy naprawdę mają doła. Nie chcesz słyszeć jakie ludzie mają tragedie w rodzinie czasem. Uczelnie wykorzystują niewielki procent przeznaczony przez ministerstwo na zapomogi.
    @Blackbul
    To, że zaraz wyrzucą Cię z akademika jak dziekan Ci nie pomoże, to czasem do nich trafia. Trzeba iść ze skruchą, że to z Twojej często winy, ale postarasz się pójść do jakiejś pracy i że będzie dobrze.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    KapitanKot Avatar
       
    -9 KapitanKot 5 tyg. temu

    Jeszcze wyższe progi dochodowe na stypendia socjalne? Miałem kolegę na takowym, ze stypendium modernizował sobie co jakiś czas kompa - nowa grafika, klawiaturka Razera za 4 setki. Przynosił fakturę za klawiaturę a oni mu zwracali za nią pieniądze. No ale co z tego, możemy im pomóc jeszcze bardziej!
    Do pracy frajerzy, bierzcie nadgodziny, zasilcie naszą inteligencję. (która, patrząc po działalności w internecie, przede wszystkim ekscytuje się tym, jak sesję olewa i jak się do sesji nie uczy - po co na studia iść żeby potem robić coś takiego? Nikt nikogo nie zmusza, jak się nie chce to się nie idzie)

    Stypendia za wyniki mimo wszystko zostawiłbym, (ale takie prawdziwe wyniki) w przeciwieństwie do bezpłatności edukacji :)

    "Studenci się na to nigdy nie zgodzą. To jest sposób motywacji najlepszych do nauki."

    Czy państwo to mamusia, że musi motywować do nauki? Argument na poziomie typowego studenta.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    iceefka Avatar
       
    +2 iceefka 5 tyg. temu

    Mam wątpliwą przyjemność należeć do Komisji Stypendialnej na mojej uczelni więc przypadki przyznawania stypendiów socjalnych nie są mi obce. Uczelnia ma ten problem, że warunki przyznawania tych stypendialnych są jasno określone i nie ma wpływu na osoby, które ukrywają swoje dochody. Sama nie łapię się na socjalne, więc kiedy mogę, chodzę do pracy. Tylko jak ja mam się czuć, kiedy na zebraniu komisji podpisuję wniosek o przyznanie stypendium dla osoby, która dostaje od rodziców 1000 złotych na miesiąc z bonusami od babci?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Kisiol_Ent Avatar
       
        -2 Kisiol_Ent odpowiedział 5 tyg. temu

    wyplacz sie w poduszke

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    GINandJUICE Avatar
       
        +1 GINandJUICE odpowiedział 5 tyg. temu

    a kto powiedzial, ze swiat ma byc sprawiedliwy, kazdy orze jak moze albo rodzi sie w bogatej rodzinie.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    szpec84 Avatar
       
    +2 szpec84 5 tyg. temu

    Lepiej lepsze kontrole socjalek by robili, obstawiam, że dosć duza grupa osób dostaje socjalki po 400-500zł za lewe zaswiedczenia, tzn moze nie tyle lewe, ale za kruczki i sztuczki.
    Stypendia naukowe prosto dostać? chyba na filozofi (nie obrażając ludzi z filozofi) na polibudzie wcale tak lekko nie jest dostać stypendium naukowe, szczególnie 1-3 latach! a 600zł w kieszeni napewno daje dużżżżą motywację. A jak ktoś sie postara o 500socjalki + 600zł naukowego to nieżle mozna wyżyc;D + jeszcze 400zł sportowe o które nie tak trudno, o ile trafi się w dobra sekcje- to jest bajka:))

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    yevaud Avatar
       
    +7 yevaud 5 tyg. temu

    z tego co rozumiem problemem jest to ze ludzie dostaja stypendia jesli znajda sie w ilustam top % swojego kierunku. No to faktycznie skandal, powinnismy ich za to karac :)

    Co do problemu studiowania 2 kierunkow i dostawania 2 stypendiow to nie rozumiem dlaczego osoby ktorym to przeszkadza sami nie zaczynaja studiowac 2-3 a nawet(co sie bedziemy) 20 kierunkow, jakbyscie mieli stype na 20 kierunkach po 500zl to niezla wyplata nie ? jedyne co trzeba zrobic to wbic sie na wszystkich w top 10% a to przeciez dla was nie problem i detal bez znaczenia ;)

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Pher Avatar
       
    +2 Pher 5 tyg. temu

    no bo w naszym kraju pieniądze z podatków nie mogą iść na coś mądrego

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    c_u_k Avatar
       
    0 c_u_k 5 tyg. temu

    Tam jest coś o zbyt niskich progach styp naukowych... u nas w semestrze zimowym najniższa stypa, 150 zł, przysługiwała od średniej 4,25, gdzie dotarcie do 4,00 jest już sporym osiągnięciem :(

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    izabelaa1988 Avatar
       
    0 izabelaa1988 5 tyg. temu

    stypendium naukowe daje "kopa" żeby przychodzić na zajęcia przygotowanym i siedzieć w bibliotece , socjalne także są ważne ,ale te pierwsze są za wyniki,a drugie za same dochody ,nie ważne jest czy taki student się choć trochę stara

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    zhism Avatar
       
    0 zhism 5 tyg. temu

    I bardzo dobrze, będę mógł więcej przepić!

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    GINandJUICE Avatar
       
    -3 GINandJUICE 5 tyg. temu

    Ja tam wole pojechac do roboty za granice i zarobic 5 razy tyle ile bym zarobil w stypendiach naukowych.
    Poza tym ganimy tu mentalnosc ludzka, a watpie w wasza sprawiedliwosc gdybyscie sami znalezli luke ktora pzowala zarobic te 500 zl kosztem podatnika.

    A do tego - publiczne pieniadze poszly do firmy ktora powiedziala cos co jest oczywiste, ale trudne do udowodnienia. Do nich sie przypieprzcie, do tych wyzej a nei do uczacego sie studenta!

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    dramol Avatar
       
    0 dramol 5 tyg. temu

    @Polasz
    Tak co roku jest sprawdzane kto jest w 5% najlepszych i jak dla mnie trochę to taka randka w ciemno. Nie wiadomo od jakiej średniej będą przyznawana stypendia, więc nie wiadomo czy poprawienie jakieś oceny by dla studenta wskórało czy też nie.
    Z poprawianiem ocen we wrześniu hmm... ciekawy pomysł. Na jakiej uczelni tak jest? Niestety nie na mojej, jak zdasz egzamin to z taką oceną zostajesz.

    Nie musiałoby to przecież być jednakowe dla wszystkich uczelni. Powiedzmy że na uczelni X kierunku Y roku Z w poprzednim roku 5% najlepszych miało średnią conajmniej x,xx to w następnym roku było by ustalone, że student z taką średnią będzie nagrodzony stypendium naukowym.

    @Kicok
    Masz racje zapomniałem, że ten próg to dopiero po podziale przez członków rodziny.
    Dziękuję za wyjaśnienie szkoda, że nie mogłeś powstrzymać się od ubliżania mi.
    PS. Pytanie studenta czy zdał maturę jest trochę dziwne (chyba kiepski jeśli chodzi o logiczne kojarzenie faktów dla nas obu), ale tak udało się. :)
    Sory nie wyczuwam sarkazmów w razie czego.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    szucio Avatar
       
    0 szucio 5 tyg. temu

    A co powiecie o stypendium gminnym, które jest nazywane naukowym, ale jest zastrzeżenie, że maksymalnie odpowiednia kwota może przypadać na jednego członka rodziny? No i jedni mogą kombinować (np. dostają oficjalnie od pracodawcy tylko część tego co rzeczywiście dostają), a inni nie (praca w państwowych instytucjach).

    Gdzie tu jest sprawiedliwość?

    Stypendia za kombinatorstwo, czy jak?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    medevacs Avatar
       
    +3 medevacs 5 tyg. temu

    Stypendia naukowe mają tak niski próg wymagań, że nie bardzo motywują do nauki

    Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Ktoś spojrzał na same progi bez wnikania jak naprawdę te oceny się zdobywa na konkretnych kierunkach. Całe studia byłem w komisji stypendialnej i wszystko zależy od kierunku jaki się studiuje. Nie wiem konkretnie dlaczego tak jest ale na trudnych kierunkach (medycyna, kierunki politechniczne czy z np. z mojego wydziału geologia) próg do stypendium naukowego jest bardzo wysoki ale z drugiej strony ze świecą szukać tam osób ze słabymi wynikami w nauce. Powiecie, że to oczywiście przez to, że na trudniejszych kierunkach studiują mądrzejsi studenci. Być może. Ale fakt, że te trudniejsze kierunki są też po prostu bardziej konkretne. Albo umiesz albo nie umiesz. Jak studiujesz kierunek bardziej "rozmyty" to choćbyś się wszystkiego nauczył to wykładowca Ci udowodni, że nie umiesz. Dlaczego na wydziale geografii gdzie studiowałem największe kujony i geniusze, którzy pewnie z medycyną nie mieliby żadnych problemów ledwo wyciągali 4.5? Bo idziesz na egzamin, profesorek rzuca pytanie podaj i zanalizuj definicję czegośtam, Ty odpowiadasz śpiewająco, a on Ci to "dobrze ale Pan podał definicję z 1978, a profesor X zaktualizował ją w 1981 zmieniając w środku kropkę na przecinek, no ale się Pan uczył to ewentualnie mogę Panu dać 3". Inny przykład, mieliśmy wykład "współczesne globalne zmiany w geosferze" czy jakaś inna śmieszna nieprecezyjąca tematu nazwa. I taki też był ten wykład. Profesorek mówił o wszystkim i o niczym, a to wspominał jak był z wyprawą naukową w Australii, a to strzelił anegdotkę z konferencji w USA, a to przez godzinę komentował wczorajsze wydanie wiadomości, a to coś mu się wkręciło w klimatologię, a to w paleogeografię, a to w geologię. I z czego się przygotować do egzaminu? To sobie w kilka osób załatwiliśmy testy z poprzednich lat żeby sprawdzić czego się uczyć. Odkryliśmy jednak, że testy praktycznie niczym się między sobą nie różnią tylko pozmieniania jest kolejność pytań, poprzestawiany porządek odpowiedzi itp. No to wkuliśmy poprawne odpowiedzi i jazda na egzamin. Na teście było to samo co w latach poprzednich także wyszedłem zadowolony, że będzie dobra ocena do indeksu i ładna średnia. I co? Oceny z dupy wzięte, ja 3,5 inni pełen rozrzut. Nie pójdę się przecież kłócić do niego, że wiem, że źle mnie ocenił bo miałem klucz z odpowiedziami do jego testu. Przynajmniej tyle byłem do przodu, że nie kułem kilka dni czy tygodni żeby potem zostać ocenionym na podstawie tego czy mój test podrzucony do góry wraz z pozostałymi spadł na podłogę czy na biurko. Jak tu mieć dobrą średnią z takimi wykładowcami? Nie ważne czy się nauczysz czy tylko zerkniej w notatki czy wszystko ściągniesz i tak dostaniesz ocenę na podstawie widzi mi się wykładowcy. I jeszcze jakieś barany chcą mi ustalać jedną średnią dla całego kraju do stypendium...

    Według niego trzeba szukać innego rozwiązania, żeby stypendia naukowe motywowały do działalności naukowej - kryterium powinna tu być aktywność w kołach naukowych, udział w konferencjach, publikacje naukowe plus średnia ocen

    A proszę bardzo, niech szukają lepszych rozwiązań ale kół naukowych do tego proszę nie mieszać. Na moim wydziale koło naukowe powinno raczej zmienić nazwę na Kappa Tau Gamma bo swoimi pijackimi wyjazdami i pseudoelitarnością bardziej przypominało luzackie bractwo na amerykańskiej uczelni z serialu Greek niż to czym być powinno. Wszelka działalność naukowa była tylko nie do końca zamierzonym efektem ubocznym. Przykładowo ekipa chciała pojechać nad morze. No dobrze ale jak w to wkręcić naukę? To się powiedziało, że jadą "zinwentaryzować głazy narzutowe" w okolicach miejscowości X a tak naprawdę 90% składu piło i się opalało, a nieliczne kujony, zazwyczaj z pierwszego roku biegali jak dzicy po polach z GPSem żeby wypracować plan wyjazdu. Także wybaczcie, ale jeżeli tego typu działalność ma być podstawą stypendium naukowego to już lepiej żeby go w ogóle nie było.

    ...

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    medevacs Avatar
       
        +1 medevacs odpowiedział 5 tyg. temu

    Dlatego eksperci zaproponowali: przenieść pieniądze ze stypendiów naukowych do puli stypendiów socjalnych

    Dupy z nich a nie eksperci. Niech się lepiej przyjrzą sposobom przyznawania socjalek. Ludzie takie wałki kręcą żeby dostać kasę, że to się w głowie nie mieści. No ale jeśli kryteria są dziurawe i do tego niesprawiedliwe to czego się spodziewać. Za czasów moich studiów jedną ze styp socjalnych była stypa "dojazdowa" dla osób mieszkających dalej niż 30km od uczelni. O przepraszam, dla osób zameldowanych dalej niż 30km. Bo prawda jest taka, że kto pochodził z dalszych okolic i tak mieszkał w mieście uczelni, więc tą formę pomocy traktowano raczej jak stypendium mieszkaniowe. Pamiętam, że chciałem na to aplikować bo co prawda pochodziłem z miasta mojej uczelni ale wyprowadziłem się od rodziców. No i jak widać samodzielność nie popłaca bo żeby dostać to stypendium musiałbym się usamodzielnić formalnie. Tzn. nie wiem jak to się dokładnie nazywa ale jest to coś a'la wydziedzieczenie tylko, że w drugą stronę i niesie ze sobą także inne już niekoniecznie miłe konsekwencje. Nie ważne, w każdym razie zapytałem panią w dziekanacie czy jak się wymelduję z mojego miasta i zamelduję u babci na drugim końcu Polski to dostanę to stypendium "yyy no nie jest to uczciwe ale tak". Inny przykład. Stypendium przyznawało się na podstawie średnich dochodów na osobę w rodzinie, trzeba było przynieść papiery poświadczające zarobki rodziców i rodzeństwa (jeżeli się nie uczą). Ale nikt nie sprawdzał moich zarobków. Czyli jeżeli przykładowo moi rodzice mieliby własną firmę i zbijali tam kokosy to wystarczyłoby przerejestrować ich działalność gospodarczą na mnie, a ich zgłosić do urzędu pracy jako bezrobotnych i już zgarniam stypednium socjalne. Nie wspominając o tym, że bez większych kombinacji przecież wielu studentów sobie gdzieśtam dorabia i nikt na to nie patrzył. Trzeci przykład, tym razem niesprawiedliwości, że sprawdzano zarobki rodziców za poprzedni rok, a nie obecny. W efekcie tego jeśli rodzice stracili pracę w tym roku i rzeczywiście student nie miał się za co utrzymać to i tak nie kwalifikował się do stypy bo formalnie zarobki w rodzinie były. W drugą stronę, jeżeli rok temu byli bezrobotni, a teraz mają świetnie płatną pracę to student stype dostawał chociaż wcale jej nie potrzebował. Przykładów możnaby mnożyć.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    yevaud Avatar
       
        0 yevaud odpowiedział 5 tyg. temu

    "Czyli jeżeli przykładowo moi rodzice mieliby własną firmę i zbijali tam kokosy to wystarczyłoby przerejestrować ich działalność gospodarczą na mnie, a ich zgłosić do urzędu pracy jako bezrobotnych i już zgarniam stypednium socjalne."

    faktycznie.. banalnie i bez problemu ;)

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    ziom666 Avatar
       
    0 ziom666 5 tyg. temu

    a ja bym chciał dowiedzieć się na jakich kierunkach i uczelniach we Wrocławiu można łatwo dostać 5, bo chętnie bym zarobił sobie na stypendium. niestety, na moim kierunku podbicie średniej do progu stypendialnego (około 4.3) graniczy niemal z cudem. dzięki ;)

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    szucio Avatar
       
    0 szucio 5 tyg. temu

    A na tej stronie możesz dowiedzieć się: jak wygląda student (patrz na podpis pod zdjęciem).

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Belzebud Avatar
       
    -8 Belzebud 5 tyg. temu

    "Pseudoeksperci radzą"- dobrze, że na wykopie mamy prawdziwych ekspertów UPR, od każdej dziedziny, i nie musimy polegać na jakichś profesorkach.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    Balcerek Avatar
       
        -2 Balcerek odpowiedział 5 tyg. temu

    @Belzebub
    za to specjaliści od życia na koszt innych z pewnością poprowadzą nas za rączkę do lepszego świata.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    magz Avatar
       
    -1 magz 5 tyg. temu

    @Belzebud
    Niestety zdarza mi się popatrzeć z bliska, jak wygląda praca "niezależnego konsultanta" - dzielę z takowym mieszkanie. Masz dwa tygodnie na zostanie ekspertem w dziedzinie sprzedaży ryb i doradzenie, potem kolejne dwa na wyspecjalizowanie się w kopaniu węgla brunatnego albo produkcji podkładów kolejowych. Niezależni konsultanci służą do zrzucania odpowiedzialności za niekoniecznie popularne decyzje, oni nie są prawdziwymi specjalistami.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    DEATH_INTJ Avatar
       
    0 DEATH_INTJ 5 tyg. temu

    @doman82 : oczywiscie ze o to chodzilo.
    jedna glupia pomylka w pospiechu, a ile minusow.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    gorochaan Avatar
       
    0 gorochaan 5 tyg. temu

    A prawda jest taka, że stypendium socjalne bardzo łatwo dostać, moje koleżanki poskładały ot tak podania o socjalny (na pewno nie wyglądają na takie, co można im współczuć położenia) i dostały po dwóch tygodniach decyzję pozytywną Oo. Więc jak na mój gust, raczej coś nie tak z socjalnymi jest nie tak, a nie odwrotnie.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    messern Avatar
       
    -1 messern 5 tyg. temu

    To ja podam przyklady:

    Kolega, mieszkaniec wsi. Rodzice posiadają dwa stoiska na targu. Dom, każdy członek rodziny samochód, kolega co miesiąc od rodziców dostaje 2,5 tys. kieszonkowego. I socjalne, bo dochodu nie wykazują plus dodatek bo ze wsi.

    Drugi znajomy: ojciec jezdzi po roznych egzotycznych krajach, firma w ktorej pracuje zarejestrowana jest poza UE. Zarabia ok 25 tys. zł. miesięcznie, synalek dostaje socjalne.

    Trzecia osoba, gospodarstwo rolne. 12 samochodów, chłopaczek pracując u rodziców 3 razy w tygodniu dostaje 5 tys. Do tego socjalne na 2 uczelniach i dopłata za wiesniaka.

    Gdzie tu sprawiedliwość?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    ziom666 Avatar
       
        +3 ziom666 odpowiedział 5 tyg. temu

    Fajnych masz znajomych. Próbowałeś im powiedzieć, że jest to niesprawiedliwe, czy tylko piszesz o nich w internecie i czekasz aż koledzy z upru w plusiki Ci klikną?

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    messern Avatar
       
        -1 messern odpowiedział 5 tyg. temu

    @up

    Oni doskonale o tym wiedzą ale kto dobrowolnie odrzuci kilka stówek, które dostaje? Sam nie wiem jak w podobnej sytuacji bym się zachował. Piszę tylko o idiotyzmie naszego systemu stypendialnego i podałem kilka przykładów. Zapewniam Cię, że na każdej uczelni takich ludzi są setki, sam znam dużo wiecej przypadków.

    Co do plusów i minusów to przyznam szczerze, że mam to gdzieś, nie przynoszą mi one żadnej wymiernej korzyści wiec radochę pozostawie tym, którym zależy na ilości plusów [nawet nie wiem do końca co to daje, miejsce w rankingu, kolor?].

    PS. Osobiście jestem za płatną edukacją wyższą od 2 roku dofinansowywaną dla zdolnych studentów i tych, którym chce się uczyć. Ponad to zwiększenie stypendiów naukowych dla najzdolniejszych,

    pozdr

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    yevaud Avatar
       
        +1 yevaud odpowiedział 5 tyg. temu

    zdaje sie ze problem jaki pokazales to ze rodzice nie wykazuja dochodow - czyli przewalaja na podatkach, a nie ze zdobyc socjal:) latwo zdobyc socjal jak nie masz kasy albo grasz w ruletke ze skarbowym :)

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    cinek89 Avatar
       
    -3 cinek89 5 tyg. temu

    Ich chyba już do końca porąbało!
    Zgadzam się z tym, że stypendia naukowe są bardzo nierówne i niesprawiedliwe. Co to za trud zdobyć średnią min. 4,5 w jakiejś "wyższej szkole bezrobocia" a co innego na medycynie czy politechnice.
    Prawda jest taka, że stypendia socjalne otrzymują tylko rolnicy, którzy w tych sprawach są najbiedniejsi (a jak przychodzi do wzięcia kredytu to są najbogatsi), ludzie, których rodzice mają firmy i odpowiednio kombinują, żeby wyjść najlepiej na zero i w małym stopniu normalni ludzie, których naprawdę nie stać na studia i którzy rzeczywiście tego potrzebują. Polska to taki kraj, w którym "opluwa się" normalnego obywatela, pomaga finansowo, bez zobowiązań "podsklepowym pijakom" oraz przymyka oko na machlojki dużych koncernów i ważnych osób w państwie, jednocześnie szczycąc się złapaniem człowieka, który ukradł kilogram pieczarek z bazaru.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    ketrish Avatar
       
    0 ketrish 5 tyg. temu

    hahah niski prog ekhm od ok 4.0 na moim wydziale mat-fiz sie zaczynaja i maja wartosc 20% max stypendium ekhm to jednak malo jak sie dostaje 50-100zl imho za 4.0
    ok a jak u mnie sa baaaarddzo rzadko konferencje a kol mamy tyle ze palcow u rak i nog mi nie starczy tym bardziej czasu na wszystkie ?
    j/w J.Jasiński napisal - no k!#$a jak ktos sie uczy i ma 5.0 chociaz przykladowo o to trza bylo sie "bic" to co nawet zlamanego grosza w ich mniemaniu nie moze dostac? - jestem ciekaw ilu z tych "pomyslodawcow" korzystalo ze stypendium naukowego w swoich czasach...
    @tasman - blad zalozmy model rodziny 2+1 gdzie 1 to student wg badan np 06/07 stuentow bylo ~2 mln + 2 x 2 mln = 6 mln to jednak jest jakies pole do popisu z wyborami bo mozna nastawic kogos z rodziny odnosnie polityki bez problemu - z reszta wiekszosc polakow i tak ma polityke w dupie ;p
    @gaku - calek to chyba w zadnym polskim gimnazjum nie ma ale masz racje - to sa banaly zeby miec 3.0 na mat-fiz kierunkach wystarcfczy +-1-2h na dzien i trza troche pomyslec "jak to jak tamto" - matma to nie jestw zadnym przypadku cos na pamiec ;p - wzory sie utrwalaja z czasem ;p
    @messern - zadne prawo nie jest idealne a widac jak ONI na zycie zarabiaja ;P - jak sie dorobili skoro na osobe przypada srednio 7tys :P w modelu 2+1 - tacy ludzie szybko sie przejada bo w Polsce jak 'kretacz' nie da szansy zarobic temu co widzi co on robi to sobie nie 'pokreci' za dlugo :p
    @cinek89 - ta co jest po prostu jakis zart - zeby w Polsce rozina np 2+3 nie dostawala socjalnego a pijak sobie nie popije 2 dni zeby "jakos wygladac" i dostaje - absurd

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    hogancool Avatar
       
    +1 hogancool 5 tyg. temu

    Moje zdanie jest takie:
    stypendia socjalne powinny zostać zniesione, a w zamian Ci stypendyści powinni mieć darmowe miejsce w akademiku. Zaś stypendia naukowe pozostawić na takim poziomie jak są lub je powiększyć. A jak taki ktoś na socjalce chce mieć więcej kasy to niech się przyłoży do roboty i ma dobrą średnią.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    JoLemon Avatar
       
    -1 JoLemon 5 tyg. temu

    Socjal jest trochę jak studia za pochodzenie. Często dostają osoby, które dostać nie powinny. A naukowe? Zabraknie 0,1 punktu i już nie masz.

    Poza tym socjali nikt nie motywuje do nauki, bo z tego co wiem, nie mogą już zbytnio zapracować na stypendium naukowe. Zgadzam się więc, że ta pomoc nie powinna polegać bezpośrednio na kasie.

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    rozpruwacz Avatar
       
    0 rozpruwacz 5 tyg. temu

    Moim skromnym zdaniem - jeśli już chcą się brać za likwidację czegokolwiek - to powinni zlikwidować socjal.
    I kosztem tej kasy - podwyższyć stypendia naukowe do kwoty, która faktycznie motywuje do nauki.

    Idea stypendium socjalnego jest dla mnie po prostu chybiona - jeśli ktoś jest biedny, ale zdolny - to dostanie wysokie naukowe, które pozwoli mu się utrzymać i przertwać, i tyle.

    Obecnie z socjalu (piszę z obserwacji własnych) - korzystają studenci zoaczni, którzy pracują na czarno (jak można dostać socjal, skoro kogoś stać wybulić 3500zł za semestr nauki?!!!), dzieciaki przedsiębiorców - którzy zamiast dochodu wykazują straty, cała masa osób faktycznie biednych, ale tak naprawdę niezdolnych, które idą na byle jakie studia - byle mieć przez 5 lat jakikolwiek dochód i nie siedzieć bezczynnie w domu.

    Dlatego efekty i wyniki szkolnictwa wyższego - są w Polsce takie jakie są.

    Wybaczcie, ale nie każdy kto jest biedny albo kogo rodziców na to nie stać powinien studiować na koszt państwa i podatników.

    Studiować powinni Ci, którzy są zdolni i temu podołają, mają pasję - i takie powinno kryterium przyznawania pomocy finansowej na studiach.

    Najzdolniejsza osoba u mnie na roku pochodziła z rodziny rolniczej, w weekendy tyrała na gospodarce, każde wakacje pracowała u rodziców na roli - nigdy nie dostała socjalu, bo rodzice mają 40ha ziemi i w teorii powinni ociekać kasą. Jedynym źródłem utrzymania było najwyższe stypendium naukowe i kasa z korepetycji.

    Znam też osoby, które nigdy nie dostałyby socjalu, tak jak ja, a których rodziców mimo wszystko nie stać na utrzymanie dziecka na studiach.
    Bo moich rodziców faktycznie nie stać - pracują w budżetówce, i zarabiają dziadowsko, ale zawsze te 4zł powyżej limitu. Dlatego, aby umożliwić mi skończenie studiów podpisali się dla mnie pod kredytem studenckim.

    I tak to powinno wyglądać - kogo nie stać, zamiast wyłudzać socjal - niech ponosi odpowiedzialność za swoją edukację, studiuje na kredyt z pełną świadomością ile to kosztuje.
    Skończą się też wtedy bzdurne kierunki o du.pie maryni i nieożywionym śpiewie ptaków - nikt o zdrowych zmysłach, nie wybierze idiotycznego kierunku, który nic nie daje, wiedząc, że po jego skończeniu będzie musiał znaleźć pracę i spłacać 30 tys zł kredytu.

    Ot, co!

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    CDIV Avatar
       
        +3 CDIV odpowiedział 5 tyg. temu

    Idea stypendium socjalnego jest dla mnie po prostu chybiona - jeśli ktoś jest biedny, ale zdolny - to dostanie wysokie naukowe, które pozwoli mu się utrzymać i przertwać, i tyle
    Żeby dostać naukowe, trzeba się wykazać jakimiś wynikami. Żeby się wykazać, trzeba chociaż semestr postudiować. Jak kogoś nie stać na studiowanie, to nie ma jak zdobyć naukowego.