• Reklamy Google

  • jelonx +13  

    Wydaje mi się, że u nas prawo przechodzi ze skrajności w skrajność. Można było palić wszędzie, teraz nie będzie można palić nigdzie. Zlotego środka już nikt nie stara się szukać. Jako osoba, która ma bar nie wyobrażam sobie, że ludzie przestaną od razu palić przy piwie, albo zaczną szukać lokali które łamią przepisy, albo będą nagminnie próbować je łamać . Rozumiem lokale, w których serwowane jest jedzenie - wszystko fajnie, też nie lubię jeść w smrodzie. Ale bar? Ludzie nie będą palić przy 2, 3, może 4 piwie. Przy każdym kolejnym ja jako barman będę się musiał z nimi wykłócać, bo rząd chce wlepiać mandaty i to przeogromne. O tym chyba już nikt nie pomyślał. Poza tym uważam, że skoro mój lokal to ja mogę jego działanie skierować do konkretnej grupy ludzi, tutaj palaczy. Ale nie, rząd ma lepszą receptę na robienie biznesu niż ja.

    pokaż komentarz
    jelonx
  • szydlot +4  

    pewnie od na popularności zyska w Polsce
    Powszechny Kościół Palaczy Bożych
    http://www.bibula.com/?p=2431
    :)

    pokaż komentarz
    szydlot
  • Queze +10  

    Prowadzę pub. Wszyscy, co przychodzą na piwko palą. Jak wprowadzą zakaz, to większość przestanie przychodzić. Albo będę musiał kombinować.
    Nie chcę się przekwalifikować. Nie chcę prowadzić restauracji z żarciem. Chcę mieć pub, gdzie można wypić piwko, wódeczkę i pogadać przy miłej muzyce.
    Jestem nie reformowalny, ale nie wszyscy chcą chodzić do wyfiokowanych restauracji.

    pokaż komentarz
    Queze
  • pchela99 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    pchela99
  • CDIV -4  

    A może zaczną przychodzić ci, co nie przychodzili, bo było zadymione?

    pokaż komentarz
    CDIV
  • KochanekModeratora +5  

    ja juz sie nie moge doczekac na takie kombinacje :) w koncu motywy z bareji powracaja :)

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • szydlot +32  

    Urzędy publiczne rozumiem zakaz bo człowiek nie ma wyboru i czasami musi tam iść, ale prywatne restauracje nie są obowiązkowe więc po co zakaz?
    Niech właściciele mają wybór, ewentualnie niech wprowadzą jakąś nalepkę wolno/nie wolno palić, żebym idąc do lokalu wiedział gdzie mi będą kopcić.
    Czy tak wygląda wolność wg "liberałów" z PO?

    pokaż komentarz
    szydlot
  • corobic75 +24  

    Z wolnością to nie ma nic wspólnego. Na siłę banda idiotów próbuje uszczęśliwić społeczeństwo. k!##a, co komu do tego, czy ja w swoim lokalu pozwolę palić klientom, czy nie. Jak będę chciał to wprowadzę zakaz wchodzenia w niebieskiej koszuli, albo picia coca-coli, a jak będę chciał to wpuszczę do swojego lokalu zapitego i obrzyganego żula... ALE TO MOJA k!##A SPRAWA i ch!% do tego (p)osłom. O takich rzeczach powinien decydować właściciel knajpy, a nie kretyni w sejmie. A jak szanownemu szukającemu dziury w całym, upierdliwemu klientowi nie podoba, że koleś obok pali, to niech nie wchodzi. Siłą go nikt nie wciąga do knajpy.

    pokaż komentarz
    corobic75
  • Xxx12321 +5  

    Precz z preczem!

    pokaż komentarz
    Xxx12321
  • norbiko12 +4  

    Sprzedaż i zażywanie narkotyków jest karalne,no to proponuję zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych bo ich zażywanie w miejscach publicznych będzie przecież karane.A tak realnie to chciałbym aby powstały lokale tylko dla palaczy,a niepalący nie mieli by tam wstępu ,a co za tym idzie,nie mogliby sobie ponarzekać na smród dymu tytoniowego.

    pokaż komentarz
    norbiko12
  • AltCtrlDelete -2  

    a i nie mieli by możliwości porozmawiania przy piwku z częściom swoich znajomych. Dobry pomysł, popieram :)

    pokaż komentarz
    AltCtrlDelete
  • skarpetsien +1  

    z kim? z czym? z częścią | komu? czemu? częściom liczba mnoga!

    pokaż komentarz
    skarpetsien
  • adeinwan -1  

    @AltCtrlDelete
    Znając życie to nie z "częściom" tylko z "całościom". Niestety, jeśli się postawisz, giniesz w towarzystwie.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Kulek1981 +13  

    Znaczy, że właściciele lokali nie będą decydować czy można palić w ich restauracji czy barze? Jeżeli tak, to czegoś nie kumam, przecież to MÓJ bar i MOJE zasady. Nie chcę by palili - tabliczka "zakaz palenia".

    pokaż komentarz
    Kulek1981
  • zestolicy +7  

    Moja koleżanka, jak przestała palić to wpieprzała za cały pułk wojska. I jeszcze mają czelność się bać, że im obroty spadną? dobre....

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • abc666 -4  

    im nie przetłumaczysz, oni są zaj$!iście, takie podejście rodem dzieciaków z gimnazjum

    pokaż komentarz
    abc666
  • Meremre +6  

    Teraz niepalący się cieszą, ale jak ograniczy się możliwość picia alkoholu to już nie będzie im tak zabawnie. Bo to się wydarzy na pewno, wcześniej lub później. Skoro społeczeństwo nie buntuje się na zakaz palenia w MOIM pubie, który jest MOJĄ własnością to dalej państwo będzie zdobywać jeszcze większą i jeszcze większą kontrolę nad naszym każdym oddechem, posiłkiem, słowem.

    pokaż komentarz
    Meremre
  • faky +9  

    w UK w roku gdy wprowadzono zakaz palenia w pubach i barach zostalo zamknietych 1500.

    w tamtym roku dodatkowo ok 1200 ale tez z powodu recesji.

    pokaż komentarz
    faky
  • KochanekModeratora +3  

    Ja przestalem do pubow chodzic zima, bo ogrodki w ktorych mozna palic i byly ogrzewane zamykali po 23. Wielu moich znajomych tez nie chodzi...
    Kiedys codziennie lazilem po pracy do pubu na browarka i szluga. Teraz piwko kupuje w sklepie i pije i pale na balkonie. (palilem - nie pale juz 2 dni ;) )

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • elto +4  

    Już widzę jak po wprowadzeniu tego zakazu wszyscy palący nagle przestaną palić w knajpach. To będzie tylko kolejny martwy przepis. To jest Polska i jakby panowie rządzący nie wiedzieli większość obywateli ma głęboko w dupie ich chore pomysły.

    pokaż komentarz
    elto
  • HooK +19  

    Jestem palaczem, gdy idę do pizzeri lub innego lokalu w którym można zjeść nie palę, ale idąc do baru napić się piwka nie wyobrażam sobie sytuacji w której nie mógłbym zapalić...

    pokaż komentarz
    HooK
  • rzukow +21  

    To już niedługo nie będziesz sobie musiał nic wyobrażać.

    pokaż komentarz
    rzukow
  • EuGene -3  

    W żadnym wypadku. Ci, którzy tam chodzą, będą chodzić dalej. Dla zdrowia pobiegają trochę po schodach, żeby dymić na zewnątrz (byle z dala od przystanków, bo tam też dostaną po łapach ^_^)

    pokaż komentarz
    EuGene
  • HooK -9  

    W żadnym wypadku. Ci, którzy tam chodzą, będą chodzić dalej.

    A Ty w cuda wierzysz ?

    Przedstawię Tobie pewną analogię:

    Ty jako niepalący poszedłbyś świadomie w miejsce gdzie jest nakopcone i spędził tam kilka godzin ? -...nie sądzę...
    Tak samo palacz nie pójdzie do lokalu w którym sobie nie zakopci, a tym bardziej nie będzie tam siedzieć kilka godzin...
    Myślisz że ludzie z każdym fajkiem będą latać na zewnątrz lokalu... haha... naiwniak :P _ Latem może i by to przeszło, ale nie zimą czy podczas opadów deszczu itp...

    pokaż komentarz
    HooK
  • CDIV 0  

    W Londynie w jednej knajpie widziałam stojak z parasolami przeznaczonymi dla palących gości, żeby nie stali przypadkiem w deszczu, jak wyjdą na papieroska. Jak właściciel knajpy stara się o klienta, to i zakaz palenia mu niestraszny.

    BTW, w Anglii widziałam puby tak wypchane ludźmi, że nie dało się spokojnie przejść od baru do stołu - mimo zakazu palenia.

    pokaż komentarz
    CDIV
  • BoskiKwikMadrosci +1  

    Ja jestem za publicznym zakazem palenia i legalizacją niewielkich ilości marihuany. Każdy będzie palił co chce u siebie w domu nikomu nie szkodząc. Czy tak nie byłoby lepiej?

    pokaż komentarz
    BoskiKwikMadrosci
  • FireFucker +9  

    wykop.pl - tutaj tęcza się kończy.

    Czasami mam już dość (tych trolli, krzykaczy, internetowych moralistów) ale potem biorę solidny łyk kawy i surrealny kij w głowę mnie uderza.

    Nie traktujcie palaczy jak jakiś margines porównywalny do morderców. Całe lata chodzicie do lokali gdzie dymi się na potęgę i siedzicie cicho a na "internets" to każdy zachowuje się jak ten zasrany (przepraszam za wulgaryzm) krzykacz na skrzynce w Hyde Park.

    (tak, pale i mam swoje zasady, a to że jakiś cham wam na przystanku dymi to nie oznacza ze każdy palacz to jakaś zdegenerowana jednostka która tylko żyje z dmuchania wam w twarz.)

    pokaż komentarz
    FireFucker
  • abc666 -2  

    A co mają zacząć mówić palaczom, że im dym przeszkadza? Skąd wiesz ile osób nie przychodzi w ogóle bo jest nadymione?

    pokaż komentarz
    abc666
  • k_olczy_k -6  

    "surrealny kij w głowę mnie uderza" TO CO TY PALISZ????

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Floyt -8  

    @abc666
    Tak - napewno całe tłumy omijają lokale dlatego że tam sie pali :). A prawda jest taka że zawsze sie paliło i nikt od tego nie umierał. Jezeli lokal nie ma odpowiedniej wentylacji - to wina wlasciciela a nie ludzi ktorzy tam palą.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • USAdvocate +2  

    Najchętniej zabiją palacza! Nagle się okazało, że wszędzie mamy samych miłośników zdrowego trybu życia :)
    Może powinni jeszcze wprowadzić zakaz spożywania mięsa, bo przecież nie dość, że biedny zwierzaczek musiał zginąć, to jeszcze jakie to tłuste i niezdrowe! Może jeszcze zakaz coca-coli, i obowiązek aktywności fizycznej, co? Jeszcze jakieś poronione pomysły?

    Ludzie nie zachowujcie się jak paranoicy! Jak wam nie pasują zadymione lokale to tam nie chodźcie! Poza tym, przecież sale są podzielone na miejsca dla palących i niepalących. Jakoś osobiście nie palę od 2 lat i wcale nie czuję się "zadymiana" przez innych :) Trochę tolerancji!

    pokaż komentarz
    USAdvocate
  • abc666 -3  

    Jak ty jesz mięso to nikomu to nie przeszkadza. Jak wydychasz na niego dym tak. Nie widzisz różnicy?

    pokaż komentarz
    abc666
  • USAdvocate 0  

    abc666 -> Faktycznie jedząc mięso nikomu się nie przeszkadza, zwłaszcza martwemu zwierzęciu!
    Poza tym nie wiem skąd jesteś, ale we wszystkich większych miejscowościach lokale mają też sale dla niepalących...

    pokaż komentarz
    USAdvocate
  • k_olczy_k +17  

    czy ktoś może mi wyjaśnić w jaki sposób zakaz palenia pozbawi pracy 40 000 osób????? redaktorek sam musiał się mocno spalić, żeby to napisać

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • dadam -3  

    @kolczyk
    zmniejszenie obrotow i idace za tym zwolnienia? liczba wzieta z sufitu raczej, ale pare osob zamknie knajpy (vide Anglia).
    sam kawy bez papierosa sobie nie wyobrazam, to jak jedzenie paczka bez nadzienia

    pokaż komentarz
    dadam
  • aglaja87 0  

    Jak dobry pączek to i bez nadzienia chętnie zjem.. btw.. dziś każdy będzie wciągał czy znadzieniem czy bez - w końcu tłusty czwartek. A nie wiele knajp myślę ze musiałoby być zamkniętych bo faktycznie łatwo się ludzie przyzwyczajają do tego że palic nie można. To tak jak opisywał Markowski w RMF FM jakoś w czasie lotu przez atlantyk który trwa 10 godzin nikt niewstanie i nie powie że przerwę na fajkę potrzebuje. Poprostu fakt który trzeba zaakceptować. Trudno wszystkim niestety na tym świecie dogodzić. Ciekawe na czym w końcu stanie.

    pokaż komentarz
    aglaja87
  • ringblack -2  

    Wydaje mi się, że akurat ta liczba dotyczy również pracowników koncernów nikotynowych... Np. w Augustowie redukcja i/lub przeniesienie zakładu do innego kraju spowodowałoby ogromny wzrost bezrobocia. No ale cóż, dobro jednostki dobrem ogółu, olewając to, że między innymi przez idiotyczne ustawy i stałe podnoszenie akcyzy państwo mimowolnie skazuje kilkuset/kilku tysiecy pracownikow rocznie na bezrobocie.

    pokaż komentarz
    ringblack
  • ringblack 0  

    Nie każdemu niepalącemu przeszkadza przebywanie wśród osób palących. Załóżmy, że jesteśmy kumplami i postanowiliśmy iść na piwko. Ty jesteś niepalący, ja jaram 5 paczek dziennie przy piwie 6 :) W życie weszła ustawa antynikotynowa. Jaki ja mam wybór? Praktycznie żaden, albo idę do baru z całkowitym zakazem palenia albo pijemy u mnie albo się rozchodzimy bez kropli złocistego płynu. To jest właśnie dobro jednostki dobrem ogółu, zabiera się możliwość wyboru ludziom, którzy mają inne zdanie. Zresztą, w komentarzach masz wiele propozycji, jak można by było to rozwiązać. Państwo zamiast dojść do kompromisu całkowicie poszło w jednym kierunku. Statystykami tutaj się nie chwal, znasz próbę jaka była badana? w jakim wieku byli badani? Miejscowość bądź miejscowości? Pamiętaj, że każde badanie opinii publicznej czy innego cholerstwa jest zmanipulowane i stanowi jedynie charakter poglądowy a nie fakt dokonany.
    EDIT: zająłem się wyłącznie paleniem a zapomniałem właśnie o pracownikach :) skoro Ty nie musisz wdychać dymu z papierosa, ludzie nie mogą zapalić w ulubionym barze (przez co prawdopodobieństwo kupna paczki "fajek" spada) w efekcie mniej ludzi pali w efekcie ceny papierosów rosną w efekcie produkcja staje się nie opłacalna lub palenie spada do poziomu 1% w efekcie firmy wycofywują się z Polki w efekcie pracę traci te kilkanaście tysięcy Polaków traci pracę i przechodzi na zasiłek. Ładnie to tak, skazywać ludzi na bezrobocie przez bzdurne zakazy?

    pokaż komentarz
    ringblack
  • adeinwan -1  

    @dadamzmniejszenie obrotow i idace za tym zwolnienia?

    Znajdą pracę w domach starców: dzięki zakazowi palenia więcej osób dożyje sędziwego wieku. Nie sztuką jest tworzyć miejsca pracy. Sztuką jest tworzyć takie, które zwiększają dobrobyt konsumenta i pracownika, a nie go obniżają. Przemysł i handel tytoniem to miliony ludzi, których można zagospodarować w innych, służących dobru ludzkości branżach.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Rzyd +2  

    Sztuką jest tworzyć takie, które zwiększają dobrobyt konsumenta i pracownika, a nie go obniżają. Przemysł i handel tytoniem to miliony ludzi, których można zagospodarować w innych, służących dobru ludzkości branżach.

    Ty se robisz jakieś jaja z tym że jesteś niby wolnorynkowcem, prawda?

    Jeez. Nie palę, mam to w dupie ale naprawdę te odgórne planowanie restauracji jest pok!$!ione. A koncepcja, że mogliby cafe fajkę zamknąć ze względu na to, że ktośtam może wleźć i zrazić się dymem jest jednocześnie śmieszna i straszna.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • adeinwan 0  

    Ty se robisz jakieś jaja z tym że jesteś niby wolnorynkowcem, prawda?

    Nie robię sobie jaj. Po prostu nie jestem radykałem i chcę rynku tam, gdzie się sprawdza, a nie wzmacnia patologie... Jeszcze nigdy nie miałem okazji wypić ze znajomymi piwa w knajpce bez wdychania dymu z fajki. Pewnie byłoby to fajnym doświadczeniem. Taki mój prywatny "I have a dream..."

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Rzyd +1  

    Pamiętam, jak jakiś typ z PSL-u się chwalił że tyle wolnego rynku ile można i tyle kontroli ile konieczne, i mówił że cały kraj i on i w ogóle wszyscy są liberalni. Ich nieradykalna liberalność polegała mniej więcej na tym, że jeszcze łaskawie nie wprowadzili nacjonalizacji w większości lub wszystkich gałęziach handlu. Problem który jest rozważany może być rozwiązany w sposób wolnorynkowy i odrzucasz takie rozwiązanie. Czy więc Twoja wolnorynkowość jest taka jak wolnorynkowość tych z PSL-u, PiS-u itd.? Taak, kapitalizm oczywiście, ale my tu musimy wprowadzić poprawki każdy swoje itd. itd. itd.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • Riczard +2  

    Mam wrażenie ze wielu z Was nie za bardzo lapie o co chodzi/chodic powinno w tej sprawie. To czy sie samemu pali czy nie nie ma tutaj ZADNEGO znaczenia, przynajmniej nie powinno. Tutaj chodzi o prawo wlascicieli do decydowania o WLASNYM lokalu.

    Sam nie pale, nieznosze dymu papierosowego...zwlaszcza w Pubie. Niemniej jestem stanowczo przeciwny panstwowemu zakazowi paleni w takich miejscach. Wlasciciel powinien miec prawo decydowania o swoim lokalu, czy chce by goscie mogli palic, czy zakazac. Czy wpuszczani beda goscie w strojach nieformalnych czy wymagac garnituru. Jezeli mi nie odpowiada profil jakiegos miejsca to do niego nie ide, lub tez jezeli mi zazley staram sie wywrzec jakas spoleczna presje, protest obywatelski ukazujacy ze jest pewna grupa ludzi ktorej zalezy na czyms..i byc moze jest to oplacalne zwrocic na nich uwage......ale wszystko bez przymusu panstwowego...

    pokaż komentarz
    Riczard
  • Luchiryo +4  

    Leczenie z nałogu na siłę. Ehe, rewelacja. Niech powstają knajpy dla niepalących i niech nie wprowadzają zakazu palenia w już istniejących, jeżeli nie sprawdzają się osobne sale. Jakbym była właścicielką pubu, z pewnością buntowałabym się przeciwko narzucaniu mi ustaw o zakazie palenia w mojej knajpie, bez mojej woli. Poza tym uwielbiam sobie zapalić. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że jak wypiję 2, 3 piwa, będę musiała wychodzić przed lokal co pół godziny, bo w środku nie mogę. A tym bardziej nie wyobrażam sobie, jak z początkiem wiosny, późną jesienią, albo teraz w zimie, wychodzić z ciepłego pomieszczenia na mróz. Nie dość, że wydaję mnóstwo pieniędzy na papierosy, to jeszcze będę się dokładać koncernom farmaceutycznym, jak będę chora co tydzień.

    pokaż komentarz
    Luchiryo
  • KochanekModeratora +9  

    No tak, zniknie smrod fajek, a pojawi sie znacznie gorszy, ktory fajki przykrywaly, czyli pot, stechlizna, wylany alkohol itd itd...

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • dziedzicpruski -2  

    Nie odpowiadać nałogowym trollom na gadki o śmierdzących menelach, śmierdzących samochodach i śmierdzącym czymkolwiek!
    Nałogowcy mają silną motywację do obrony swojego nałogu. Swoją drogą, to jedyny nałóg, którego ofiary się nie wstydzą. Zamiast tego głośno krzyczą i wyciągają durne argumenty. Jeśli nałogowcowi szkodzi smród samochodów, to niech ma pretensje do kierowców, do rządu, ale nie do niepalących. Co drugi komentujący lamentuje, że jak jedzie swoim autem, to nikt nie może mu zabronić palić. Zapalcie sobie. Pogadajcie. Może kolega przesiądzie się na rower nie nie będzie smrodził z rury.
    Jeśli przeszkadza mu smród bezdomnego to niech z nim porozmawia. Niech mu kopsnie szluga. Każdy menel jest nałogowcem, więc będzie szczęśliwy, a przy okazji smród szluga zamaskuje trochę jego osobisty smród. Kiedyś ten menel może też go poratuje szlugiem.
    A jak już sobie pogadacie z menelem, to może zrozumiesz, że niepalący nie mają z tym nic wspólnego.
    Palaczu! Śmierdzisz! I nie mów, że jak coś innego śmierdzi, to Ty też możesz.

    pokaż komentarz
    dziedzicpruski
  • Sobczak +5  

    Z tymi pubami to oni troche przesadzają bo tam większość klientów to palacze i zakaz palenia w tamtych miejscach to prawie jak zakazanie picia piwa... ja sam nie palę i nie lubię dymu ale wiem, że jest masa barów gdzie palenie to norma i osoby nie palące takie jak ja tam po prostu nie wchodzą i wcale nie czuję się z tym źle.

    pokaż komentarz
    Sobczak
  • Floyt -2  

    @silentpl
    Tak - do pubu będziesz przychodzić na jedzenie. Chyba na orzeszki solone marki felix, paluszki, albo tosty :)

    pokaż komentarz
    Floyt
  • pchela99 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    pchela99
  • parsiuk +39  

    Jakie k!$!a straty? Jak by zakaz wprowadziła połowa lokali to logicznym jest, że palacze pójdą do drugiej połowy.. Ale jak na raz wprowadzą wszyscy to co najwyżej palacze wychodzić będą na dwór "na fajka" a nie będą mi śmierdzieć pod nosem..

    pokaż komentarz
    parsiuk
  • parsiuk +16  

    No to niech nie przychodzi i śmierdzi sobie gdzie indziej.

    Czy nikt nie liczy się z tym że na przykład dużo chętniej poszedł bym do knajpy gdyby nie było powszechnego zadymienia?

    pokaż komentarz
    parsiuk
  • highlander +12  

    parusik i co ja mam powiedziec, masz racje w pelnej rozciaglosci. ciekawi mnie tylko co za inteligent policzyl te straty. pewnie kolejny "ekonomista"

    pokaż komentarz
    highlander
  • kminu +5  

    Parafrazując popularne powiedzienie odpowiadam: straty-taty

    Po pierwsze tylko czesc palaczy walnie focha. Po drugie czesci z tej czesci ten foch przejdzie po krotkim czasie. Po trzecie ludzie nie palacy, ktorzy do tej pory nie uczeszczali do lokali przez dym, teraz w czesci zaczna je odwiedzac.

    Szacowanie typu: straty koncernow fonograficznych w opraciu o dystrybucje pirackich plyt.
    Fail.

    pokaż komentarz
    kminu
  • mistrz500 +20  

    Parsiuk, ale zeby prawic takie madrosci, to musisz miec jakies pojecie o tym rynku. Masz jakas knajpe, czy restauracje? W niektorych po prostu sie pali, tak jak w pubach. Puby dla niepalacych szukaja sobie niszy, na ktorej zarabiaja. Nisza to nie caly rynek, jak sama nazwa wskazuje. Gdyby zakazali picia piwa w pubach, to rozumiem, ze nie oznaczaloby to spadku obrotow, bo zakaz obejmowalby wszystkie puby?

    pokaż komentarz
    mistrz500
  • M4lpa -1  

    A mnie jako palacza wk#$%ia to, że inni nie palą. Skoro ma być równość, to k#$%a równość na całego. Żaden nie palący nie będzie mi kazał marznąć i palić na dworze. Skoro palenie w lokalach Ci się nie podoba, to wyp#!####aj na dwór jak ja chce zapalić.

    pokaż komentarz
    M4lpa
  • graphitt +11  

    i to jest tolerancja, najgłośniej "przecz z palaczami" krzyczą byli palacze... no ja nie mogę jesteście jak te zaślepione mochery.... Tez rzucałem palenie na wiele miesięcy, teraz pale bo tak. A to czy komuś to przeszkadza czy nie interesuje mnie i staram się nie palić gdzie ludzie tego nie chcą. Swoja drogą bardziej mnie drażnią ludzie w barach którzy się nachleją i robią burdy.....
    Przecz z pijakami... calkowity zakaz picia po 3 piwie :) i co?

    pokaż komentarz
    graphitt
  • lubczasopisma +1  

    Co za bzdura! To koncerny tytoniowe lobbują przeciw ustawie (także przez swoje wtyki w gastronomii). Rozmawiałem z wieloma znajomymi, którzy niechętnie chodzą po klubach głównie z powodu zjaranej atmosfery i późniejszych śmierdzących ubrań. Tak samo ja, nie wierzę że obroty spadną, "gastronomia" akurat na tym zyska.

    pokaż komentarz
    lubczasopisma
  • fixer +1  

    @M4lpa
    ale idiotyczna argumentacja. Ja przez to, że siedzę z tobą w jednym pomieszczeniu nie skazuje cię na śmierdzenie jak wędzona kiełbasa.
    Zmieniając nieco ulubione powiedzenia wykopowiczów: Wolność twojego smrodu i raka kończy się tam gdzie zaczyna się mój nos.
    Swoją drogą nie mam nic do palaczy, którzy robią to we własnym domu, ale ich nie rozumiem. Bo kto chce na własne życzenie śmierdzieć spalonym kabanosem, mieć żółte zęby i paznokcie itd? Próbowałem różnych papierosów, cygaretek, nawet cygara i nie rozumiem tego w ogóle. Przecież to nie daje praktycznie żadnego uczucia? Ani przyjemnego, ani negatywnego.

    pokaż komentarz
    fixer
  • hofi +23  

    Ja nie będę chodził na piwo bez fajka i tyle. O ile bez problemu mogę wyjść z restauracji posiłku to z fajka przy piwie nie zrezygnuję, bo to jest dla mnie (Jak i dla wielu palaczy) nierozłączny duet.

    Dlatego znajomych zaproszę sobie do domu gdzie będziemy mogli sobie zapalić, wypić 3x tańsze piwo i zasnąć jak komuś nie będzie chciało się wracać.

    @parsiuk
    A kebabów z shishą też zabronisz, bo być może będziesz chciał tam wejść i wtedy twoja wolność będzie ograniczona?
    Nie rozumiem jak można być tak zakłamanym. Zabraniać istnienia barów dla palaczy i twierdzić, że to jest w porządku.

    pokaż komentarz
    hofi
  • M4lpa -2  

    @fixer, masz tak samo idiotyczną argumentacje jak ja. Wolnośc Twojego nosa kończy się tam, gdzie zaczyna się granica MOJEGO smrodu z papierosów. Rozumiem, niech jest zakaz palenia w restauracjach i pubach, ale niech jest tez wyznaczona strefa w której można palić.

    pokaż komentarz
    M4lpa
  • wdowapotedlarzu +9  

    giebien - j!!any neofita

    pokaż komentarz
    wdowapotedlarzu
  • BoskiKwikMadrosci +2  

    Wreszcie będę mógł chodzić do pubów i oddychać! Tak samo z imprezą. Mam nadwrażliwość na dym papierosowy (mam astmę także) i nie działa to dobrze na mnie. Czasami wywołuje to u mnie ataki:/

    pokaż komentarz
    BoskiKwikMadrosci
  • woytas 0  

    w UK przed wprowadzeniem zakazu palenia w Pubach angole płakali, ze to koniec Pubów, że to w ogóle koniec świata a teraz wszystko jest w normie a przepis fajnie działa od 2uch już prawie lat. Teraz człowiek z chęcią wyskoczy na piwko do Pubu nie będąc zmuszony do biernego palenie przez lekceważących innych smrodliwych palaczy.

    pokaż komentarz
    woytas
  • lolo1976 +3  

    Też uważam, że nikt nie straci, a wręcz zyska. Palacze się dostosują, a nie palący (jak ja od 6 lat) zaczną chodzić do knajp bez obawy o zdrowie i smród.

    pokaż komentarz
    lolo1976
  • kilimanjaroo 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kilimanjaroo
  • kminu -6  

    jaki to jest wolny wybor jak mozna isc do knajpy w ktorej smiedzi albo do... knajpy w ktorej smiedzi o_O

    pozostaje tylko nie isc do knajpy ale wg mnie to juz nie jest "wolny" wybor, tylko przymuszony.

    pokaż komentarz
    kminu
  • hofi +7  

    Ja p###!$%e!!!

    Zamordyzm w biały dzień się dzieje, a publika przyklaskuje tylko dlatego, że jest to dla niej wygodne.

    Zabrania się stworzenia miejsc dla palaczy w którym będą mogli się napić piwa bo moze jakiś niepalący będzie chciał sobie tam wejść.

    TO JEST CHORE!

    To też zamkniecie http://www.kafefajka.com/ ?! Bo może będziecie chcieli tam wejść?

    Odpieprzcie się! Nie zmuszamy was do chodzenia do lokali bez zakazu palenia! Chodźcie do takich z zakazem i już! A nie wszystkie chcecie dla siebie! Nie ma takiego w okolicy? A jest zapotrzebowanie? Jeśli jest to otwórzcie a zbijecie kokosy!

    I wy k#!%a legalizacji marihuany chcecie, kofiszopy wam się w Polsce marzą, co się pojawi wykop o tym to pełna aprobata. Pieprzeni hipokryci. Wolność tak, ale jak dla nas wygodna będzie.

    pokaż komentarz
    hofi
  • kminu -6  

    Chyba nie bez przyczyny sie mowi "zniewolony przez nałóg". Przecież wy MUSICIE zapalić, i to jest ta wolność?

    pokaż komentarz
    kminu
  • Shaki +22  

    Kocham wykopową hipokryzje. Tyle się tu krzyczy o wolności, ale właścicielom knajp wolności w kwestii czy chcą mieć pub dla palących czy nie, to zostawić już nie łaska? Prawda jest taka że o ile w restauracjach taki zakaz jest do zniesienia, to większość palaczy nie wyobraża sobie piwka bez papierosa. Ja np. jesli w pubie mi nie bedzie wolno palic, to przestane chodzic do pubow. I większość moich znajomych też. Jeśli płace za piwo 2x drożej niż w spożywczaku to chce sobie móc przynajmniej zapalić - Obecnie pije w pubach bo mieszkam z osobą która średnio toleruje i picie i palenie - jeśli w pubie nie będe mógł, to niestety będe musiał palić w domu, bo piwka z papierosem sobie nie odmówię. Zadymione pomieszczenie i browar w ręce to jest jedna z ulubionych rzeczy w moim życiu ;) Pewnie dużo ludzi zrobi tak samo, więc pomyślcie ile żon, matek, ile mieszkań będzie śmierdzieć papierosami przez to że panowie nie będa mogli zapalić w pubie? ;) Puby dla niepalących są, droga wolna, a w/w matki i żony nie mają takiej alternatywy ;>

    Ludzie którzy mają czelność popierać taki zakaz, a krzyczą o wolności, braku cenzury, itp. itd. to nie tylko hipokryci, ale moim zdaniem również idioci. Gdy następnym razem będziecie płakać o waszą wolność, męczyć się z jakimś durnym przepisem, czy pomstować w tego typu sprawie na rząd, przypomnijcie sobie że gdy chodziło o sprawe dla was wygodną, to byliście za odbieraniem wolności. Sprzedajecie czyjąś wolnośc za waszą wygodę, bo nie chce wam się ruszyć tyłka do pubu dla niepalących. I tak samo za jakiś czas, dla swojej wygody, ktoś was pozbawi wolności. I to będzie k#$%%sko sprawiedliwe.

    pokaż komentarz
    Shaki
  • hofi +1  

    Ale co to ma do rzeczy? Nie mówimy tu o wolności od nałogu, tylko o wolności do zaspakajania go tam gdzie właściciel lokalu pozwala.

    pokaż komentarz
    hofi
  • vanguard +5  

    @kminu
    LUBIĆ też można palenie.

    pokaż komentarz
    vanguard
  • PorucznikHucznik -2  

    Sranie w banie! Dla właścicieli, nie bedzie żadnych strat, co najwyżej na poczatku, ale tak jak my niepalący musieliśmy znosic dym przez tyle lat, tak teraz palący będa musieli znosić czyste powietrze i tyle, bardzo dobrze, ze sie role zamieniają ;) Może dzięki temu w przyszłości będa własnie powstawac puby dla palących i niepalących, bo powstanie nowa ustawa łągodząca. Bo w tej chwili puby dla niepalących nie istnieją tak naprawde i właściciele nie rozumieją tych potrzeb.

    pokaż komentarz
    PorucznikHucznik
  • tereferee +1  

    Żadnych strat nie będzie ;)
    Poseł z PO już szykuje notkę, że właściciel pubu/klubu itd SAM będzie decydował czy u niego będzie można palić czy nie, więc nic się nie zmieni.

    Na 100% ta ustawa nie wejdzie w życie (bez tej notki), więc nie ma co się martwić (do palaczy).

    Mam jedynie nadzieję, że będą wlepiać mandaty za palenie np. na przystankach, czy przy wyjściach ze sklepów (nie mówie, że pare kroków dalej, ale przy samych drzwiach).

    Sam palę, ale jakoś nigdy nie bawiło mnie chodzenie z fają po mieście obok ludzi, którzy tego nietolerują. Wolę zatrzymać się gdzieś w bramie, bądź w podwórku i zapalić niż iść środkiem ulicy, jakby nic sie nie działo (swoją drogą mniej sępów jest w bramach)

    pokaż komentarz
    tereferee
  • fixer -6  

    @Shaki

    Jak ja nie trawię takich ludzi. "Bo ja sobie nie odmówię i koniec!". Bo TY uwielbiasz palić przy "piwku" i już, najwyżej współlokator niech wynosi się z domu, najwyżej niech wszycy klienci pubu cuchną, bo TY nie odmówisz sobie.
    Swoją drogą super kultura picia - zabijanie smaku piwa gównem ze spalenizny.

    pokaż komentarz
    fixer
  • SznurDoSnopowiazalek +3  

    Palilem 17 lat i podczas pobytu w UK omalo zawalu nie dostawalem jak nie moglem zapalic przy drinku w barze.Dzis gdy nie pale od kilku miesiecy okazuje sie to byc jedna z lepszych decyzji jakie anglicy wprowadzili w zycie.Nie dlatego ze nie pale, bo nawet wtedy to byl plus.Jednak przyjsc do domu i nie lzawic z oczu jakbym wrocil po jakiejs manifestacji ktora rozgonili gazem lzawiacym to juz cos :)
    Strat zadnych nie bedzie dla gastronomi.Raz dwa powstana na zewnatrz ogrodki, a sami palacze szybko sie do tego przekonaja ze zjesc obiad w restauracji gdzie nie j##ie kipami to czysta przyjemnosc.

    pokaż komentarz
    SznurDoSnopowiazalek
  • Scandalous +12  

    Tak czytam i czytam tez komentarze i niektórzy ludzie czegoś nie rozumieją. Nagle jak powstaje ta ustawa to znalazło się tylu przeciwników palenia! Jak sobie tak teraz myślę to ilu ja mam znajomych, którzy nie palą nałogowo ale wystarczy, że siądą przy piwie u już z chęcią sobie zapalą..Wielu z was krzyczy, że jak tylko wejdzie to w życie to "JA I MOI ZNAJOMI W KOŃCU PÓJDZIEMY DO KLUBU ETC" bzdura. Ilu masz tych znajomych, którzy nie chodzą na imprezy bo ludzie tam palą ? Jesteś Ty i... Ty ?! Nie wierzę w coś takiego, mieszkam w dużym mieście (Kraków), mam wielu znajomych (podstawówka,gimnazjum i liceum -> zawsze inny ludzie, teraz studia..) i nie znam ANI JEDNEJ osoby, która ma takie poglądy jak Wy. Jeszcze nie słyszałem od znajomych, którzy nie palą "chodźmy do pubu dla niepalących" (są takie w Krakowie).
    Żeby nie było - jak dla mnie zakaz palenia w restauracjach(nie wpadłbym nigdy na to żeby przy jedzeniu zapalić o_o) taksówkach, bibliotekach itd jest jak najbardziej OK ale jak ktoś mi już zabrania decydować czy moja knajpa jest dla palących czy nie to sorry...wtedy mamy już problem.

    pokaż komentarz
    Scandalous
  • M4lpa 0  

    @SznurDoSnopowiazalek, nie potrafisz zrozumieć tego, że może ja lubie jak jedzenie śmierdzi mi kiepami?! Bo to jest MOJE jedzenie i JA to jem, a nie Ty. Wiec wyp%##!$!aj od mojego talerza i zajmij się swoim.

    pokaż komentarz
    M4lpa
  • M4lpa +9  

    A jeden durny post to śmierć kotka.

    Ja p%#%!!$e...

    pokaż komentarz
    M4lpa
  • adeinwan -1  

    nie potrafisz zrozumieć tego, że może ja lubie jak jedzenie śmierdzi mi kiepami?! Bo to jest MOJE jedzenie i JA to jem, a nie Ty. Wiec wyp#!%$@!aj od mojego talerza i zajmij się swoim.

    Knajpa to nie chlew. Jeśli lubisz jedzenie śmierdzące fajkami czy bąkami to żyw się w domu. W restauracjach należy zachować wszelkie zasady savoir-vivre. Dość już czynienia normy z patologii i wycierania sobie gąb wolnością - wolnością trucia innych.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • M4lpa +1  

    Jeżeli chcesz, zeby Twoje jedzenie nie śmierdziało fajkami to nie przychodź do restauracji w której k%!$a palą, tylko wp$!%$$!aj w domu! Skoro Ty masz miec wolnosć wyboru restauracji w ktorej NIE palą, to ja chce mieć wolność wyboru restauracji w której ja moge zapalić. Jesteś p#%!!%%onym hipokrytom, bo skoro Ty nie palisz, to nikt inny nie może palić, to moze inaczej, skoro ja pale to Ty też zacznij palić, tak to wygląda idąc Twoim idiotycznym tokiem myślenia.

    pokaż komentarz
    M4lpa
  • ak0nia +15  

    oczywiście popieram hofiego w 100 procentach, a reszcie wykopu nazywającej siebie dumnie "liberałami" po prostu się dziwię, poza tym jesteście wręcz komiczni.

    pewnie się po kimś powtórzę, ale tu nie chodzi o sam fakt tego, że to źle, żeby nie było dymu papierosowego w pubach. Tutaj po prostu następuje dyktatura grupy ludzi, którzy nie palą tytoniu. Uważam, że to jest chore, że właściciel pubu nie będzie miał prawa do decydowania o tym, czy chce, aby w jego pubie byli ludzie palący, czy nie, a uważam, że ma do tego święte prawo, w końcu pub jest jego interesem, a nie czyimś innym. Jeżeli niepalącym się to nie podoba, to nikt was panowie nie ciągnie do takiego lokalu na siłę, są takie, w których są wydzielone strefy dla palących i niepalących i działa to zaj!%iście.

    Natomiast w tej chwili prawo do decydowania o tym, co zrobisz panie ze swoją własnością, zostaje po prostu wyrwane i następuje wręcz komiczna sytuacja, że np życzysz sobie mieć w pubie klientów, którzy palą, ponieważ uważasz, że dym papierosowy dobrze komponuje się z klimatem twojego miejsca, natomiast niepalący klienci są tobie obojętni - mogą wejść, ale nie muszą- ale twoje zdanie nie będzie miało żadnego znaczenia, bo jesteś zmuszony przez państwo do obsługiwania wyłącznie niepalących, a palący mają palić poza lokalem, bo czerwona władza tak nam każe. I palący będą mieli pobyt w pubie utrudniony i mniej wygodny.

    uprzedzając pytania, jestem nie palący, ale jestem za samodzielnym decydowaniem ludzi o tym, co jest dla nich dobre.

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • adeinwan -4  

    @M4lpa Jeżeli chcesz, zeby Twoje jedzenie nie śmierdziało fajkami to nie przychodź do restauracji w której k#!@a palą, tylko wp@%#$!#aj w domu!

    Czegoś nie rozumiesz. To Ty jesteś człowiekiem chorym, więc powinieneś się dostosować do zdrowej większości. Jak na razie to my musimy się dostosować do was, choć jest was w tym kraju może z kilka milionów...

    Skoro Ty masz miec wolnosć wyboru restauracji w ktorej NIE palą, to ja chce mieć wolność wyboru restauracji w której ja moge zapalić.

    Nie rozumiem, jakim problemem jest wyjście na 5 minut/h na dymka na ulicę lub do specjalnego pomieszczenia?

    Jesteś p!#!#!#onym hipokrytom, bo skoro Ty nie palisz, to nikt inny nie może palić, to moze inaczej, skoro ja pale to Ty też zacznij palić, tak to wygląda idąc Twoim idiotycznym tokiem myślenia.

    Twój tok myślenia nie bierze pod uwagę faktu, że palenie to choroba, a niepalenie to norma. Nie można relatywizować rzeczywistości.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • dadam -7  

    @adeinwan
    a dlaczego niepalacy nie moga pojac prostej, tak oczywistej by sie zdawalo, rzeczy. nikt sie nie musi dostosowywac. niepalacy moga chodzic do knajp smoke-free, palacy do knajp dla smokersow. kazdy ma wybor. brak palenia na przystankach? wybierzcie samorzadowcow ktorzy wam to wprowadza. zakaz w miejscu pracy? dogadajcie sie z szefem, albo palacymi wspolpracownikami. co w tym trudnego?

    a wszystkim, ktorzy uwazaja ze z powodu mojego papierosa umra straszliwa smiercia, dedykuje swoj komentarz z innej dyskusji na temat.
    http://www.wykop.pl/link/288657/nawet-500-zl-za-zlamanie-zakazu-palenia-wieksze-kary-dla-palaczy#comment-1960674

    pokaż komentarz
    dadam
  • adeinwan -2  

    @dadam a dlaczego niepalacy nie moga pojac prostej, tak oczywistej by sie zdawalo, rzeczy. nikt sie nie musi dostosowywac.

    Sorry Winnetou - to rzecz oczywista tylko dla skrajnych liberałów. Ja jestem wolnorynkowcem, ale osadzonym w kulturze chrześcijańskiej. A to znaczy, że mamy wolność czynienia dobra. Wolność czynienia zła jest nam niepotrzebna.

    niepalacy moga chodzic do knajp smoke-free, palacy do knajp dla smokersow.

    Apartheid?

    dogadajcie sie z szefem, albo palacymi wspolpracownikami. co w tym trudnego?

    Próbowałeś? Chyba nie czaisz prostej sprawy: człowiek uzależniony traktuje wszelkie próby rozmowy jak atak na jego osobę, obraża się, często zrywa znajomość. Nietrudno sobie wyobrazić co się stanie, gdy zwrócisz uwagę palącemu szefowi...

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • SznurDoSnopowiazalek -2  

    @M4lpa
    Widze palenie juz zupelnie ci wypalilo komorki bo czytac ze zrozumieniem nie potrafisz.
    Czy ja kaze komus sp!!%##!ac z restauracji?Pisze ze fajnie bedzie wrocic i nie j!#ac jak z rynsztoka i tyle ty tepy nietrybie.

    pokaż komentarz
    SznurDoSnopowiazalek
  • adeinwan -2  

    @dadam
    tak tak, ladne hasla - wolnorynkowiec z kultury chrzescijanskiej. szkoda ze to oksymoron. i co jesli ja jestem wolnorynkowcem bez kultury chrzescijanskiej? zmusisz mnie do przyjecia twoich wartosci? nie skreslalbys przypadkiem wtedy swojej wolnorynkowosci proponujac dyktature swoich wartosci?

    Odnoszę wrażenie, że mylisz wolny rynek z demokratyzmem. Dziwnym trafem ludzkość potrafiła doskonale łączyć wysokie standardy kulturowe i etyczne z leseferyzmem w gospodarce. I chrześcijaństwo wcale nie kłóciło się z rynkiem w takim stopniu, w jakim rynek kłóci się z demokracją.

    tylko przedstawia sie argumenty i proponuje satysfakcjonujace wszystkich rozwiazanie.

    "Satysfakcjonujące" rozwiązanie w waszym wydaniu przedstawił już M4lpa.

    parskne smiechem chyba... czy ty znasz znaczenie pojec ktorych uzywasz, czy klepiesz po prostu trzy po trzy? potrafisz rozroznic wolnosc wyboru od przymusowej segregacji czy to zbyt trudne?

    No teraz właśnie mamy przymusową segregację. A wolność wyboru musi być ograniczona dobrem drugiego człowieka. Ponadto ludzie są czasem zbyt słabi, by dokonać właściwych wyborów, zatem z liberalizmem nie ma co przesadzać. Obserwowany upadek społeczeństw jest właśnie następstwem zbytniej wiary w rozsądek ludzi.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • adeinwan +1  

    @dadam dobrowolnie jest kluczowym slowem. zas zalozenie ze istnieje nadrzedny przymus, jak to ujales wolnosc czynienia "dobra", przy jednoczesnym odrzuceniu wolnosci czynienia "zla", nie jest juz postawa wolnorynkowa.

    Wolny rynek ma sens wtedy, gdy wyzwala w ludziach pozytywną, twórczą energię. Niektórzy pragną implementować liberalizm wszędzie, gdzie tylko się da. Rynek jest tutaj swego rodzaju bóstwem.

    wiec decyduj kim chcesz byc - chrzescijaninem czy wolnorynkowcem, bo nie da sie zjesc ciastko i miec ciastko

    Czyżby tylko ateiści mieli monopol na wolnorynkowość? Czemu zatem celują oni w socjalizmie, podczas gdy za wolnym rynkiem opowiada się zwykle konserwatywna z natury prawica?

    nie masz zadnego przymusu chodzic do palarni.

    Teoretycznie nie mam też przymusu chodzić po ulicach i wdychać spalin. Problem w tym, że wtedy nie dojdę do pracy, nie zarobię pieniędzy na własne utrzymanie i umrę z głodu. Podobnie jest z knajpami - niby mogę sobie nie iść do knajpy dla palących, ale wtedy stracę wszystkich znajomych. Wolność już teraz nie istnieje, z czego chyba nie zdajesz sobie sprawy. Człowiek jest zniewolony nie przez przepisy, ale przede wszystkim przez głupotę innych ludzi.

    btw dlatego wlasnie leseferyzm jest najlepsza opcja jaka mozesz miec, bo masz gwarancje ze nikt nigdy nie odbierze ci prawa do swoich wlasnych przekonan i postepowania z wlasnym sumieniem. przemysl to.

    Przecież już teraz nie mam takiego prawa - muszę płacić ZUS, nie mogę zlinczować złodzieja mojego roweru, mam związane ręce, jeśli mój syn zechce zostać aktywnym gejem lub córka postanowi zostać prostytutką... przykładów można mnożyć. Demokracja w znacznym stopniu ogranicza prawo do życia według swoich zasad wszystkim tym, którzy nie zgadzają się z liberalną ideologią...

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Lymha +5  

    Niestety nie mogę sobie pozwolić na wypady do pubu, bo moje "suche oczy" nie wytrzymują zadymienia. Miło by było posiedzieć przy piwie ze znajomymi bez ciągłego aplikowania kropli :P

    pokaż komentarz
    Lymha
  • ivan600 +5  

    Całkiem słusznie przeraża, faszyzmu w rodzimym wydaniu ciąg dalszy...

    pokaż komentarz
    ivan600
  • suenio +2  

    Aha - jeszcze jedno, zauważcie że 20 lat temu można było palić w autobusach, pociągach, w urzędach, w szpitalach - wszędzie, osobiście miło wspominam "dymka" w PKSie, i zobaczcie co się stało? Rynek zweryfikował, palacze ograniczyli swoją szkodliwość i nikt im tego nie zabraniał, zakazy wyszły od podmiotów odpowiedzialnych za daną dziedzinę - z urzędów, od PKSu itd. dlaczego tak się stało? Bo wyszło to od społeczeństwa w sposób naturalny. Bo świat rządzi się swoimi prawami z którymi zakazy i nakazy nie mają wiele wspólnego.

    pokaż komentarz
    suenio
  • adeinwan -3  

    Teraz jakoś nie chce wyjść, a zwlekać nie możemy. Każdy rok z fajami w knajpach to 9 tysięcy trupów biernych palaczy, to tysiące ludzi poza społeczeństwem, zmuszeni do sączenia piwka przed telewizorem, bo w knajpie można raka załapać.

    I proponuję porzucić ideologiczną czystość na rzecz zdrowego pragmatyzmu!

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • suenio +2  

    Tak od siebie: palę prawie 15 lat i z doświadczenia wiem że w 60-70% restauracji jest zakaz palenia (może to subiektywne odczucie bo zawsze pytam czy wolno), w niektórych lokalach są miejsca wyznaczone. I co? JESTEM ZA. Tak, jako palacz jestem za zakazem palenia w restauracjach, w pubach itd. bo faktycznie potrafię się powstrzymać i pale mniej co wychodzi na zdrowie za co jestem w jakimś sensie wdzięczny - ALE niech właściciel lokalu zdecyduje co mu wolno a czego nie. Rynek zweryfikuje, w lokalach dla niepalących są tłumy, co nie zmienia faktu że ci którzy palą nagle nie przestaną do lokali uczęszczać tak jak ci którzy nie palą nagle zaczną chodzić do pubów. Ale jak już wspominałem uważam że powinno to zostać w gestii WŁAŚCICIELA lokalu. wolność, prawda?

    pokaż komentarz
    suenio
  • Bodeha -1  

    Wolność? To wprowadźmy narkotyki do szkół , a przepraszam już tam są.

    pokaż komentarz
    Bodeha
  • MajkiFajki +3  

    Niedługo rząd będzie nam mówić, jak się mamy ubierać zimą. Paranoja. A 40 mln Polaków tylko macha ogonami i się cieszy, że "się o nich dba". Żenada. Wolność to dziś abstrakcja, a nie wartość.

    Tak jak mówiło wielu przedmówców - bar należy do WŁAŚCICIELA - koniec, kropka! A nie do Was, niepalący - jak chcecie czegoś zakazywać - załóżcie sobie WŁASNE knajpy - wtedy "róbta co chceta". Ale nie terroryzujcie innych!

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • deval +2  

    ". Z ujawnionych wczoraj przez KPP wyników badania ankietowego TNS OBOP, przeprowadzonego wśród 600 właścicieli restauracji, pizzerii, pubów i kawiarni wynika, że ponad 50 proc. z nich obawia się spadku liczby klientów oraz obrotów w ich lokalach wskutek wprowadzenia zakazu."

    A nie powiedzą, że DOKŁADNIE 54%, a reszta się nie obawia. Równie prawdziwe było by stwierdzenie "prawie połowa się nie obawia" i dalej ciągnięcie tego... Ehh - dziennikarze...

    pokaż komentarz
    deval
  • kerszi +5  

    I dobrze, jak zajde do jakiegoć pubu, wyjde to tak mi później koszula fajkami śmierdzi ze przez tydzień tytoń czuć, a teraz palący sobie wyjdą na na podwórko zapalić..
    Anglii też wlasciciele barów narzekali, bali się o straty, a tyle samo ludzi przychodziło, tylko, że przed wejściem było dużo palących

    pokaż komentarz
    kerszi
  • szydlot +3  

    tyle tylko, że nie musisz iść do tego pubu, wybierz inny gdzie się nie pali

    pokaż komentarz
    szydlot
  • abc666 -4  

    ty też nie musisz

    pokaż komentarz
    abc666
  • Kutak +11  

    Tyle, że ta ustawa odbiera nam lokale dla palących - więc niestety, palący nie może iść do lokalu "dla siebie". I w tym cały problem.

    pokaż komentarz
    Kutak
  • Floyt +1  

    @kerszi
    Pierz koszulę częściej niż raz na tydzień. Po tygodniu noszenia podejrzewam ze bardziej smierdzi potem niż fajkami ;)

    pokaż komentarz
    Floyt
  • fixer 0  

    @Floyt

    płaszcz, czy marynarkę też mam prać po każdym wyjściu do pubu bo taki jaki jak ty musi sobie zapalić?

    pokaż komentarz
    fixer
  • Kutak +4  

    @fixer - nie, bo zamiast do części czy oddzielnej knajpy dla niepalących poszedł do tej, gdzie się pali. To jakby się burzyć, że ma mokre buty jak wskoczył do kałuży.

    pokaż komentarz
    Kutak
  • Floyt -7  

    @fixer
    Nie musisz - mozesz tam nie wchodzić. W ogole z domu nie musisz wychodzić. Bo a nuż widelec pies się o ciebie otrze na ulicy, pani w autobusie parasolem otrze, albo samochód ochlapie.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • fixer -7  

    Pokarz mi normalny pub dla niepalących. Poza tym to się tyczy też ulicy.

    pokaż komentarz
    fixer
  • Floyt -3  

    @fixer
    Ale ja nie potrzebuje pubu dla niepalących. Sam poszukaj.
    Jezeli chodzicie do pubów dla palących/siedzicie na sali dla palących i narzekacie ze wąchacie dym - coś z waszą logiką jest nie tak.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • Kutak +8  

    @fixer - mogę Ci pokazać masę, gdzie są całkiem porządnie podzielone części dla palących i niepalących. A jeśli nie ma "porządnych knajp" dla niepalących, to może po prostu nie ma na nie zapotrzebowania? Niepalący chodzą do tych dla palących, a potem wylewają swoje żale na wykopie. Proponuje więc następny wykop o abstynencie, który narzeka na to, że w monopolowym same alkohole - ale do innego sklepu nie pójdzie, bo przecież "monopolce najfajniejsze".

    A co do ulicy - koszula śmierdzi Ci dymem po przejściu obok palacza na ulicy? Czy on na Tobie te papierosy gasi? :P

    pokaż komentarz
    Kutak
  • kminu +3  

    Niestety ale palacze maja praktycznie monopol na knajpy/puby/kluby/etc...
    W pubach jest palone - niepalacy tam nie przychodza zeby nie wdychac i nie smierdziec bo to jest nieprzyjemne - wlasciciele lokali patrza "o sami palacy" - wiec w nowo otwartych lokalach mozna palic - znowu niepalacy nie maja gdzie isc - kolo sie zamyka, a niepalacy zostaja w domach.

    Poza tym po co robic sztuczne rozlamy w towarzystwie. Palacy moze isc do lokalu dla niepalacych, w razie czego zapali przed jak juz musi. Natomiast niepalacy jesli pojdzie od lokalu dla palacych naraza sie na: po 15min smierdza mu cale ciuchy, po 30min pieką oczy, po godzine boli glowa. Jesli do tego wypije pare piwek nastepnego dnia kac 5x wiekszy wlasnie przez bierne palenie a nie sam alkohol.

    pokaż komentarz
    kminu
  • filutek -3  

    "Pokarz mi normalny pub dla niepalących" O właśnie. Niepalący nie potrafią nawet normalnej knajpy otworzyć. Miejcie do siebie pretensje wydelikaceni gogusie.

    pokaż komentarz
    filutek
  • filutek 0  

    "Poza tym po co robic sztuczne rozlamy w towarzystwie. Palacy moze isc do lokalu dla niepalacych, w razie czego zapali przed jak juz musi."

    Będąc młodym drętwusem z dużym stażem i małym apanażem... Jak już musi? Nie wiem czy wiesz koleżko śniegowy ale jeśli tobie coś przeszkadza w miejscu, gdzie spotykają się normalni ludzie, możesz tam nie wchodzić. Ja na ten przykład nie pójdę do dizajnersko - sodomistycznego, wycackanego lokalu bo nie lubię tego smrodku ani tych facjat. Też możesz ze swych praw skorzystać i nie leźć gdzie ci źle.

    pokaż komentarz
    filutek
  • CDIV 0  

    A jak w lokalu dla palących jest koncert, to co? Niepalący fani danego zespołu też mają zrezygnować?

    pokaż komentarz
    CDIV
  • fixer -2  

    @filutek

    Rany, jaki ty hardkorowy. A Tarantino proponował ci już główną rolę w swoim filmie o "niewydelikaconych" facetach, którzy jeżdżą mustangami w wytartych dżinsach z fajkiem w ustach?
    To nie jest kwestia wydelikacenia, że ktoś woli pachnieć dobrą wodą, a nie twoim kabanosem z ryja.

    pokaż komentarz
    fixer
  • filutek +3  

    Fixerku nieboziątko nie denerwuj się, od nerw zmarszczek się dostaje. Kobietom w trudnych dniach pomaga prasowanie męskich koszul. Może i tobie pomoże?

    pokaż komentarz
    filutek
  • fixer -4  

    super humor stary...

    pokaż komentarz
    fixer
  • Tu15 +1  

    Myślę, że wielu zbankrutuje, a ci co zostaną, będą zmuszeni walczyć o klienta jadzeniem. Zamiast palaczy, wparują wszystkie grubasy, zamiast zapachu tytoniu, będzie smród potu, żarcia i stęchlizny. Nadejdzie taki czas, że piwo będzie zakazane.

    pokaż komentarz
    Tu15
  • apa-sf -1  

    Wyjątkowo jestem za tym konkretnym zakazem. gastronomia to taka dziwna sprawa - wprowadzenie podziału na lokale dla niepalących i palących automatycznie wprowadziło by dziwne sytuacje w kręgi znajomych, uwierzcie mi, że palący woleli b chodzić tam gdzie można alić a niepalący tam gdzie nie. I co, przez papierosa kontakty mają się pogorszyć? absurd. Znajoma wyemigrowała kilka lat temu do Szwecji (paląca) i ajkoś żyje całkiem nieźle z zakazem palenia w knajpach ;)

    pokaż komentarz
    apa-sf
  • hofi +3  

    @apa-sf
    Uwierz mi, że są już w Polsce bary dla palących i dla niepalących. I jakoś to działa.

    Prawie wszyscy moi znajomi nie palą i zawsze chodzimy do miejsc gdzie można palić, wyobraź sobie, że nie każdy ma znajomych pieniaczy którym tak to przeszkadza.

    pokaż komentarz
    hofi
  • kepa37 +5  

    takie sytuacje juz teraz sie zdarzaja, bo widzialem wiele pubow z zakazem palenia wprowadzonym przez wlascicieli. i znajomi spieraja sie o to czy isc tu, czy gdzie indziej, a zazwyczaj konczy sie na kompromisie, bo az tak to ludziom nie przeszkadza. mimo wszystko uwazam, ze wlasciciel powinien miec w tej kwestii decydujace slowo. tu sie pali, a tu nie - i koniec. jak ja bede chcial zalozyc pub dla milosnikow pykania fajki i jarania tytoniu z calego swiata, to nie bede mogl, bo mi panstwo zabroni? dajcie, k#!%a, spokoj.

    ps. a co do zakazow palenia w UK (odnosnie innych wypowiedzi) - moze i sa, ale tam wystawiaja na zewnatrz dmuchawy z cieplym powietrzem, zeby ludziom nie bylo zimno. a w Polsce - wybaczcie - nie wyobrazam sobie tego

    pokaż komentarz
    kepa37
  • adeinwan -4  

    @hofiUwierz mi, że są już w Polsce bary dla palących i dla niepalących. I jakoś to działa.

    To w ogóle nie działa. Nigdy jeszcze nie byłem w knajpie dla niepalących, choć w życiu nie zapaliłem ani jednego papierosa. Po prostu rozmawiałbym tam z kuflem...

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • hofi +1  

    Pretensje do znajomych o ile jakiś masz z takim podejściem. Moi chodzą nawet do knajp dla palących jak ja jedyny palacz w towarzystwie nie idę z nimi.

    pokaż komentarz
    hofi
  • adeinwan 0  

    @hofi Pretensje do znajomych o ile jakiś masz z takim podejściem.

    I właśnie o to chodzi: swoboda palenia w knajpach sprawia, że między ludźmi powstają niesnaski, a niektórzy są wręcz wykluczeni społecznie. Zatem Twoje twierdzenie, że "system działa świetnie" możemy uznać za nieprawdziwe.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • skarpetsien -1  

    @WuQPL Po co aż na pole? Chodzi Ci o pole uprawne, czy co? Oo

    pokaż komentarz
    skarpetsien
  • hofi +2  

    @adeinwan
    No może miedzy tobą a twoimi znajomymi. Ja w stosunku do moich jestem w porządku jak i oni do mnie. Może pora zmienić znajomych lub siebie. Bo gdyby moi znajomi chcieli to by nie było problemu z wyjściem do baru smoke-free, nie byłoby też problemu z odejściem od stolika na czas palenia. Jednak milion razy mnie zapewniali, że im to nie przeszkadza.

    pokaż komentarz
    hofi
  • KochanekModeratora -1  

    Co do nieposzanowania wolnosci - nadal nie mozna w pubach palic marihuany itd...

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • kolesio +1  

    Osobiście byłbym zadowolony z tego zakazu. Wiele razy chciałem iść do fajnego pubu, ale zazwyczaj nie jestem w stanie wysiedzieć tam dłużej niż kilka minut. Gęsty tytoniowy dym powoduje u mnie odruch wymiotny.
    Może zamiast zakazu powinno się dzielić miejsca w takim pubie.
    Nie przeszkadza mi widok osób palących. Dla mnie mogą nawet cygara ciepłą stroną do buzi brać, ale powinien być przynajmniej jakiś wymóg wentylacji czy coś, aby dało się spokojnie w takim lokalu napić piwa.

    pokaż komentarz
    kolesio
  • kerszi -2  

    Dobrze ze nie dałem się wciągnąć w palenie, ale jeszcze czasem widzę jak małe dziewczynki palą cichaczem za przystankiem.

    pokaż komentarz
    kerszi
  • timos -1  

    Chcę się odnieść do wypowiedzi, że pub* czy restauracja to miejsce prywatne i właścicielowi można tam ustalać dowolnie zasady. Oczywiście jeśli chodzi o własność to są to miejsca prywatne ale jednocześnie ogólnie dostępne dla wszystkich - publiczne (no chyba że np. właściciel wydaje karty wstępu tylko dla znajomych).
    Stąd obowiązek płacenia ZAIKsowi z tytułu odtwarzania muzyki w miejscu publicznym.

    * Pub (skrót od ang. public house) - wikipedia

    pokaż komentarz
    timos
  • hofi +4  

    To tylko nazwa, jak zmienię ją na npubofs (not public house only for smokers) to będę mógł tam zezwoli palić.

    pokaż komentarz
    hofi
  • dziedzicpruski -1  

    Tak kochanieńki. Dla palaczy specjalnie oznakowane lokale i będzie git. Nikt normalny tam nie zajrzy.

    pokaż komentarz
    dziedzicpruski
  • timos +2  

    hofi właśnie to tylko nazwa, jeśli będzie zakaz palenia we wszelkich miejscach publicznych i będzie on egzekwowany to zmiana nazwy nic nie zmieni - nadal pub będzie miejscem publicznym.
    Jeśli byłoby tak proste obejść zakazy to każda knajpa wolałaby stracić status miejsca publicznego, odpadają opłaty dla ZAIKS a w tv zawieszonym na ścianie by puszczali HBO.

    pokaż komentarz
    timos
  • Patryk -2  

    A ja mam głęboko w dupie to, że gastronomia padnie - jedni padną, drudzy się utrzymają i może jeszcze nawet zdobędą klientów, a mi wreszcie do jasnej cholery nie będą dymić...

    pokaż komentarz
    Patryk
  • Queze +5  

    A ja zamykając pub, zwolnię z pracy 5 osób. Mam nadzieję, że następna ustawa spowoduje, że to Ciebie zwolnią.

    pokaż komentarz
    Queze
  • Meremre +1  

    Kobiety jestem w stanie zrozumieć, że im dym przeszkadza. Jednak facetów? Załóżcie lepiej kiecki panowie bo minęliście się z powołaniem.

    PS: Nie zapomnijcie nałożyć rano kremiku do twarzy oraz żelu na włosy.

    pokaż komentarz
    Meremre
  • fixer -5  

    Nie zapomnij zaczesać włosów na smalec i założyć swojej znoszonej koszuli.
    Bo facetowi nie może przeszkadzać smród, nie? Bo tylko kobiety mają nosy.

    pokaż komentarz
    fixer
  • adeinwan -2  

    @Meremre
    Ach, teraz rozumiem! Papieros dla niektórych jest przedłużeniem...

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • mistrz500 +1  

    "Nie mamy sygnałów o spadku obrotów czy liczby klientów od restauratorów, którzy dobrowolnie wprowadzili już w swoich lokalach zakaz palenia"

    Czy tylko ja widzę w tym zdaniu coś... d#!$#nego?

    pokaż komentarz
    mistrz500
  • gusjon +1  

    Zadymienie lokali nie tkwi w problemie ustawy lecz w wentylacji. Odpowiednia wentylacja i wszyscy mogą się cieszyć trunkami przy jednym stoliku.

    pokaż komentarz
    gusjon
  • kyob 0  

    gówno prawda

    pokaż komentarz
    kyob
  • mistrz500 -1  

    A tu sie zgadzam w calej rozciaglosci. Jesli chcemy juz czegokolwiek zakazywac (bo przeciez niepalacy sa zmuszani, zeby chodzic do pubow), to lepszym wyjsciem jest nakaz stosowania odpowiedniej wentylacji w lokalach dla palacych. Teraz jest tak, ze w wiekszosci takich lokali wentylacja jest grawitacyjna, to nie zdaje egzaminu przy wiekszych ilosciach dymu.

    pokaż komentarz
    mistrz500
  • 90210 +1  

    A to jest właśnie prawda.

    Tylko co z tego, że w barach są ekstraktory jak mało kto czyści w nich filtry?

    pokaż komentarz
    90210
  • kyob +1  

    wielu moich znajomych nie chodzi to "lokali", bo mają dość tego smrodu, więc tylko czekamy, aż będzie można bez smrodu wypić piwko

    pokaż komentarz
    kyob
  • mistrz500 +2  

    Tylko gdzie wypijesz piwko, jak ze smrodem znikna lokale?

    pokaż komentarz
    mistrz500
  • filutek -5  

    Ej, a robicie sobie po tym "piwku" grupową lewatywkę? Podobno świetnie działa na wiele dolegliwości. No i modna jest wśród (ach) gwiazd.

    pokaż komentarz
    filutek
  • k_olczy_k -3  

    @Floyt
    paliłem 10 lat i zawsze wk$%!iał mnie ten zapach. teraz nie palę i po prostu wk$%!ia mnie jeszcze bardziej

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • filutek +2  

    Wzruszyła nas twoja historia. Patrzcie, oto ten, co dziesięć lat palił i przestał. Dziesięć lat był twardy, jako nieugięty rycerz dławił się, a palił. Rozumiecie już jego udrękę? Jego "wk!#%iał" dudni z trzewi herosa.

    Puknij się.

    pokaż komentarz
    filutek
  • plutonka 0  

    Ja nigdy nie palilam, bo bardzo źle znoszę dym. Nie wiem, czy ktoś, kto pali, jest w stanie sobie wyobrazić, jaki to jest smród. Po każdym wyjściu do knajpy następnego dnia nie odchorowywałam wypitego alkoholu, a właśnie dym, którego się nawdychałam. Kaszel, uczucie ciężkości na płucach - ciekawe, czy palacze, przyzwyczajeni już do tego, są świadomi, jak koszmarnie trują innych. Teraz, jeśli wychodzę gdzieś ze znajomymi, to tylko do knajp, gdzie nie muszę wdychać dymu. Bardzo chciałabym móc gdzieś wyjść bez uprzedniego dowiadywania się, czy w danym miejscu jest atmosfera zdatna do oddychania.

    pokaż komentarz
    plutonka
  • wdowapotedlarzu -2  

    Cool story sis.
    Nie zdziw się jak okaże się, że to zupełnie martwy przepis.

    pokaż komentarz
    wdowapotedlarzu
  • plutonka +2  

    wdowapotedlarzu: jedyne, co mnie dziwi, to to, że ktoś płaci sporą kasę za to, że się truć i cuchnąć :)

    pokaż komentarz
    plutonka
  • nightrain 0  

    Według mnie stanie się tak, jak stało się to w Niemczech po wprowadzeniu podobnej ustawy.
    Wszelkie bary i lokale zmieniły tylko statut, tj. z nazwy znika słowo "bar", czyli będzie coś w stylu: zamiast dajmy na to "Bar u Kazika" stanie się "Stowarzyszeniem Palaczy Kazik". A straty niech liczą ci co nie umieją kombinować.

    pokaż komentarz
    nightrain
  • silentpl -4  

    Pieniądze niewydane na piwsko i fajki w barze, przełożą się na jedzenie, bo istniejący klient się zmieni, a ten który sobie pójdzie, zastąpiony zostanie tym co przyszedł zjeść.

    A 17 per cent reduction in heart attack admissions to nine Scottish hospitals. This compares with an annual reduction in Scottish admissions for heart attack of 3 per cent per year in the decade before the ban

    * a 39 per cent reduction in second hand smoke exposure in 11-year-olds and in adult non-smokers
    * an 86 per cent reduction in secondhand smoke in bars
    * an increase in the proportion of homes with smoking restrictions
    * no evidence of smoking shifting from public places into the home
    * high public support for the legislation even among smokers, whose support increased once the legislation was in place

    -----------------------------------------------------------------------------

    In a less than five months time the UK introduces a smoking ban in public places. Fleet Street Letter writer Glynn Davies looks at the impact on the leisure business. How will pubs, hotels and bingo halls be affected when the Andy Capps finally gets pushed off their barstools...

    As a regular visitor to the public house - both for personal reasons and as a judge for the pub industry’s The Publican awards - drinking in smoke-filled rooms has not been a particular problem of mine so my view on the impending smoking ban in public areas in England was ambivalent.

    However, a trip to Dublin after the smoking ban was imposed in Ireland in 2004 led to my re-assessment of smoking in public places. The lack of a thick throat- cutting fug pervading the bars and pubs of the Irish capital and the avoidance the next day of clothes smelling of stale tobacco smoke provided a much more agreeable pub-going experience.

    And it would seem that many other people feel the same way, judging by a July 2006 survey from the Office of National Statistics (ONS), which found that 91% of people favoured smoking restrictions in restaurants and 65% supported them in pubs. Bans within other public areas also garnered great support with 87% of people advocating a ban in shopping centres, 93% in leisure centres and 83% in railway and bus stations.

    Whatever stats these surveys throw up the big question in England remains – what exactly will the impact be on leisure businesses when the smoking ban is implemented on July 1?

    The experience of smoking bans in other countries certainly bodes well for the industry – including pubs, bars, hotels, betting shops and restaurants – which would be the obvious candidate for bearing the brunt of any downturn in trade following a ban.

    Positive experience in Ireland and Scotland

    Consider New York where the Smokefree Air Act came into effect in March 2003. One year after its implementation the restaurant guide Zagat surveyed 30,000 restaurant- goers and found that 23% were eating out more often since the introduction of the legislation.

    Closer to home – the experience in both Scotland and Ireland has generally been a lot more positive than many people had predicted. In Ireland the RTE national New Year’s Poll for 2004 found that people in favour of a ban in pubs and restaurants had grown from 67% before the legislation to as many as 82% after its introduction. And almost universal support for the ban had been achieved one year after it was brought in.

    It’s a similar scenario in Scotland, which went smoke- free in March 2006, with support for the ban running at only 56% immediately prior to the legislation, compared with 69% just one month after implementation. This represents a dramatic turnaround from the 67% of people who were against it in a survey taken at the end of 2004.

    However, the best indication of how businesses in England can expect to perform comes from those companies that implemented a ban ahead of the July 1 legislation. Among them is Mitchells & Butlers (M&B) - that has banned smoking at 200 of its pubs in England and Wales – which found that sales growth was affected by less than 1% for the 16 weeks to January 20.

    It’s a similar story at JD Wetherspoon, which has had two non-smoking pubs trading for as long as two years.
    It found that they too had performed better than antic%%%ted. In total it now has around 60 pubs that do not allow smoking and their recent quarterly sales increase of 12% surprised many analysts and tempered some of the worries circulating around the pub sector.

    The company’s Scottish pubs also performed well with like-for-like sales for the 12 weeks to January 21 increasing by 3.9%. Such is its confidence following these numbers that the company recently announced its intention to double its rate of expansion with plans to now open 30 new outlets this year.

    pokaż komentarz
    silentpl
  • silentpl 0  

    Informacja jest w zasięgu ręki. Pora przestać ignorować fakty. Palacze ignorują własne zdrowie, swoich dzieci i ludzi dookoła. Niestety nie tylko niepalący popierają tę akcję, ale także część palących. Stawia to przeciwników tej ustawy na przegranej pozycji.

    Szybki google pokaże ewidentne zyski jakie przyniósł ten zakaz w UK. Puby zawsze się zamykały i otwierały. Część jest zamykana przez recesję, część przez brak chęci do kontynuowania biznesu, a część przez niechęć do zmiany swej oferty i dodanie jedzenia oraz zmianę wizerunku z ciemnej jaralni na restaurację.
    Jakoś ludziom nie przeszkadza:
    http://www.youtube.com/watch?v=ENyx1y--EwU
    http://www.youtube.com/watch?v=K_ph6UdmsG4
    http://www.youtube.com/watch?v=NDtFW8hpy88
    http://www.youtube.com/watch?v=Eq9_1yrRYts
    http://www.youtube.com/watch?v=EpwC259f8UI
    Lepsze to wyżej, czy http://www.youtube.com/watch?v=ZN239G6aJZo ?????

    Co tydzień widzę jak masy ludzi bawią się w przepełnionych klubach, a puby jak wypełnione były w środku i na zewnątrz, tak są.

    Ostatecznie do samych palaczy. To jest Twój wybór o zatruwaniuTwego ciała. Wybór o zatruwaniu mojego nie należy do Ciebie.

    pokaż komentarz
    silentpl
  • pchela99 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    pchela99
  • AltCtrlDelete 0  

    Muahahahah

    To będzie i tak kolejny martwy przepis, w końcu do ustawy wyjdzie poprawka że właściciel sam decyduje o tym czy lokal jest dla palących czy nie.

    Nie przeszkadza mi zakaz palenia w lokalach gastronomicznych a nawet go rozumiem, sam nie pale w domu a wychodzę na dymka ale zakaz palenia w pubach jest totalnie przesadzony.

    Do niepalących co płaczą że lokali dla nich nie ma:

    To przestań lać krokodyle łzy i go otwórz w swojej okolicy.

    pokaż komentarz
    AltCtrlDelete
  • PorucznikHucznik -5  

    Sranie w banie! Dla właścicieli, nie bedzie żadnych strat, co najwyżej na poczatku, ale tak jak my niepalący musieliśmy znosic dym przez tyle lat, tak teraz palący będa musieli znosić czyste powietrze i tyle, bardzo dobrze, ze sie role zamieniają ;) Może dzięki temu w przyszłości będa własnie powstawac puby dla palących i niepalących, bo powstanie nowa ustawa łągodząca. Bo w tej chwili puby dla niepalących nie istnieją tak naprawde i właściciele nie rozumieją tych potrzeb.

    pokaż komentarz
    PorucznikHucznik
  • filutek +3  

    "Bo w tej chwili puby dla niepalących nie istnieją tak naprawde i właściciele nie rozumieją tych potrzeb."

    Rzeczywiście. Nikt was i waszych potrzeb nie rozumie. Trzeba ich zatem zmusić. Wytępić wstecznictwo, wypalić rozżarzonym prętem. Niech żyje towarzysz Stalin, co usta ma słodsze od malin.

    A może - skoro to takie dobre, to niepalenie przy piwie lub kawie - poprosić pomysłodawców tej inicjatywki żeby wam pootwierali jakieś lokale. Proponuję banana gratis dla każdego. Sporo mają potasu.

    pokaż komentarz
    filutek
  • wdowapotedlarzu +4  

    Taaa... Ustawowo uszczęśliwmy wszystkich. Pod przymusem.

    pokaż komentarz
    wdowapotedlarzu
  • PorucznikHucznik -5  

    filutek--> Tylko zobacz, że teraz to wy palacze przymuszacie nas niepalących do biernego wdychania. Także bardzo sie ciesze, że zobaczycie jak to jest byc zmuszanym do czegoś ;)

    pokaż komentarz
    PorucznikHucznik
  • filutek +3  

    Poruczniku drogi, zauważ różnicę: oni planują pozbawić palaczy jakiejkolwiek możliwości pójścia na kawę. Wy, niepalący, macie lokale dla siebie. Argument o wychodzeniu na zewnątrz nie jest w porządku. Kawę pije się z papierosem, w kawiarni z filiżanki, nie z plastikowego kubka przy -20 czasem.

    pokaż komentarz
    filutek
  • Feeps -3  

    W miarę ciekawym rozwiązaniem jest zakaz palenia do ściśle określonej godziny w danym klubie z czym spotykałem się dość często.
    Nie palimy do powiedzmy 17 a następnie popielniczki na stoliki i można zacząć :)
    Ktoś powie, że i tak śmierdzi ? Czy ja wiem, jeżeli powierzchnia jest duża i dobry system wentylacji to nie widać różnicy.

    pokaż komentarz
    Feeps
  • makczupikczuanczyk +3  

    to może wprowadźmy ustawową 5-minutową przerwę na dymka w pół do każdej, nieparzystej godziny? ; )

    pokaż komentarz
    makczupikczuanczyk
  • Feeps +4  

    Parzystej też, a co !

    pokaż komentarz
    Feeps
  • Bodeha -5  

    Może to spowodować podwyższenie stopy bezrobocia, zwiększenie poziomu transferów społecznych, dodatkowe koszty dla przedsiębiorców i straty budżetu państwa – wylicza Adam Ambrozik, ekspert KPP
    Rewelka panie ekspert!
    Większego idiotyzmu już dawno nie czytałem.

    pokaż komentarz
    Bodeha
  • Meremre +9  

    To poczytaj swoje komentarze.

    pokaż komentarz
    Meremre
  • k_olczy_k -7  

    @Floyt
    abstrakcyjny tok myślenia. trzeba palić, żeby pić????

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Floyt -7  

    @kolczyk
    Nie. Pije się, to i chce się zapalić. To coś co palacz nawet po wielu latach zrozumie.
    I osoba która patrzy na coś więcej niż czubek własnego nosa - też.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • fixer 0  

    super się odwraca kota ogonem, nie? To teraz nie palacze, którzy zasmradzają pomieszczenia są egoistami, tylko ci źli niepalący. Bo przecież ty musisz zapalić i jak ktoś w ogóle śmie ci w tym przeszkadzać?

    pokaż komentarz
    fixer
  • Floyt -6  

    @fixer
    Nie odwraca kota ogonem. Pokazuje ze takie myslenie jak twoje to zwykly egoizm. Bo mi cos przeszkadza, to wszyscy maja sie do mnie dostosować - a nie ja mam znaleźć coś dla siebie.
    I tak muszę zapalić - od tego się robi wydzielone sekcje w lokalach. Śmierdzi ci - do wlasciciela ze skargą.
    W miejscach dla niepalacych ja nie palę - to wy chcecie mi nie pozwalać palić bo tak sobie up$!$%%$iliście.
    Jezeli ogranicza się prawa dużej grupie społeczeństwa ktora płaci kupe podatków - to sorry winnetou - nie powiem Ci ze to jest dobrze.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • filutek +1  

    fixer miej litość nad sobą samym i skończ truć. W knajpach zawsze się paliło. Robiło się też w knajpach inne niezdrowe rzeczy. Chyba mylisz knajpę ze świetlicą.

    pokaż komentarz
    filutek
  • slane +34  

    ^ Kolejny młody gniewny, nie sądzisz, że w MOIM lokalu powinienem decydować czy można palić czy nie?

    pokaż komentarz
    slane
  • stefanzenon +12  

    Oczywiście wiesz że akcyza obecnie wynosi więcej niż 30%?

    pokaż komentarz
    stefanzenon
  • vanguard +7  

    Minimalna stawka akcyzy na papierosy wynosi 271,68 zł za każde 1000 sztuk.

    w takim razie w przeliczeniu na jedna paczkę papierosów wychodzi 5,43 zł najtańsze papierosy na chwilę obecna kosztują ~9zł. Akcyza w tym wypadku stanowi ponad 50% ceny paczki ... co stanowi grubo ponad 100% jeżeli uznamy wzrost ceny po nałożeniu akcyzy.

    źródło: http://www.infor.pl/wskazniki/podatki/podatek-akcyzowy/640,Minimalna-stawka-akcyzy-na-papierosy.html

    pokaż komentarz
    vanguard
  • filutek 0  

    "Po prostu rozmawiałbym tam z kuflem..." Kufle to fajne chłopaki.

    pokaż komentarz
    filutek
  • hofi +2  

    @kolczyk
    Tak! Tak uważamy. Bo palenie to przyjemność. Gdyby tak nie było nigdy by się nie przyjęło. A gumy wp#$##$%amy bo nie chcemy śmierdzieć ludziom po papierosie. Już wystarczająco jęczą w czasie palenia.

    pokaż komentarz
    hofi
  • kminu +4  

    palicie bo to jest nałóg

    pokaż komentarz
    kminu
  • Floyt -8  

    @kminu
    Pale bo lubię - i nie stanowi dla mnie najmniejszego problemu niepalenie np. miesiąc - gdy najdzie mnie taka ochota.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • k_olczy_k -7  

    @Floyt
    masz rację. palenie wcale nie jest szkodliwe

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Floyt -8  

    @kolczyk
    Nie śpisz z tego powodu po nocach ? Twoje sny wypełniają przerażające wizje płuc ociekających smołą w wyniku biernego palenia ?
    Rozumiem ze alkoholu rownież nie spożywasz, oraz nie przekraczasz nigdy dziennej liczby zaleconych kalorii.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • fixer -1  

    jeśli nie chcę to nie piję, nikt mi go do gardła nie wlewa, a ty dmuchając na mnie zmuszasz mnie do wdychania tego.

    pokaż komentarz
    fixer
  • Floyt -6  

    @fixer
    Na siłe wlekę cię za szmaty i zaciągam do lokali dla palących ?

    PS. Nie dmucham Ci w twarz. Nikomu nigdy nie dmuchałem.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • fixer +1  

    nie, ale idąc po ruchliwej ulicy co chwila ktoś mi dmucha w twarz i co mam zwracać uwagę co 5min komuś?

    pokaż komentarz
    fixer
  • fixer 0  

    krzywy wzrok nie cuchnie

    pokaż komentarz
    fixer
  • fixer +2  

    Nie odpowiada ci jak cuchniesz jak wędzarnia, a przeszkadza ci krzywy wzrok? To wg ciebie liberalizm to pozwalanie na wszystko? To może ja nasram na ciebie, bo co ci przeszkadza brudne i śmierdzące ubranie? Jesteś w końcu liberałem z krwi i kości i chyba nie chcesz mnie ograniczać

    pokaż komentarz
    fixer
  • hofi +1  

    @Floyt
    Mi cuchną spaliny. Mam zwracać uwagę kierowcom czy niszczyć samochody?

    pokaż komentarz
    hofi
  • fixer +2  

    czyli nie palisz idąc po ulicy? Czy może oglądasz się czy nikt za tobą nie idzie i w razie czego wstrzymujesz powietrze? Albo może wydychasz do słoika żeby osoba idąca za tobą nie oberwała tym gównem z twoich płuc?

    pokaż komentarz
    fixer
  • fixer 0  

    no nie? Lepiej żółte zęby, smród z ryja i ubrań - moda minionej epoki. Stare reklamy, że jak się dmucha kobiecie dymem w twarz to się pokazuje klasę.
    Z resztą to mnie nie obchodzi. Ja idąc na spotkanie z dziewczyną, na obiad ze znajomymi, czy na rozmowę o pracę nie chce śmierdzieć twoim gównem, dymem, czy innym smrodem z ciebie. Nie chce go czuć, a zmuszasz ludzi naokoło do tego, tak jak żul, który wchodzi do autobusu i cuchnie, że połowa ludzi ucieka, tak jak kolejny egoistyczny dupek, który wchodzi do tramwaju z jakimś kebabem z psa zmielonego razem z budą i cuchnie aż się rzygać chce.

    pokaż komentarz
    fixer
  • Floyt -7  

    @fixer
    Chcesz nervosol?

    Jak dla mnie EOT.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • hofi +2  

    O to teraz jeszcze zakaż kebabów bo jak bedziesz szedł na rozmowę o pracę, to przez chwilę cały od stóp do czubka głowy przesiąknięty tym smrodem.

    A najlepiej to skończ pieprzyć. Chyba, że żyjesz w jakimś alternatywnym świecie, w którym, niepalący umierają na raka z powodu poczucia dymu papierosowego kilka razy dziennie, dymu który jak tylko zbliży się do niepalącego, od razu go na wskroś przenika i pozostawia po sobie smród na długie godziny. W świecie w którym samochody, w ogóle nie przeszkadzają ludziom bo zamiast hałasować, cicho odtwarzają muzykę klasyczną, a z ich rur wydechowych wyłania się woń kwiatowa.

    Takie typy jak Ty to zwykłe pieniacze którym wszystko dookoła przeszkadza, dla nich ma być cichutko, bezwonnie i luźno! A sam masz pewnie pełno wad którymi wkurzasz ludzi codziennie.

    pokaż komentarz
    hofi
  • fixer -1  

    Nie, po prostu jest zakaz wchodzenia z jedzeniem do autobusu i powinien być przestrzegany. Tak jak zakaz palenia w miejscach publicznych. Nie jestem pieniaczem, po prostu żal mi ludzi, którzy tego nie rozumieją, że nie każdy chce wąchać ich smrody.

    pokaż komentarz
    fixer
  • krzyk2 -3  

    Problem w braku zakzu palenia w pubach jest taki, ze wlascicielom pubow nie przeszkadza ze ktos w nim pali czy nie, a skoro moga miec wiecej klientow (bo a noz by poszedl do konkurencji gdzie moze zapalic) to wola pozwolic na palenie.
    Jak chodze po pubach to zazwycza 10-20% osob w nich pali, reszte musi ten dym wachac, i pewnie wiekszosci to nie przeszkadza, ale dlaczego 10% osob ma decydowac o atmosferze w pubie?

    Tak jak teraz nie mozna palic w pracy (pracodawca musi jedynie wskazac miejsce gdzie mozna palic) to mozna w podobny sposob zrobic w pubach, a niech wyznacza jeden zamkniety, szczelny pokoik gdzie mozna zapalic (dla osob ktore nie moga wytrzymac 10 min bez papieroska) i bedzie ok.

    pokaż komentarz
    krzyk2
  • adeinwan -5  

    @dadam
    pudlo - wolny rynek ma sens tylko wtedy kiedy jest wolny (jak sama nazwa wskazuje). a pozytywnie tworcze energie to jego efekt uboczny, a nie sens istnienia. temat jest jak rzeka - lepiej odesle do Misesa albo Rothbarda, albo chociazby Webera.

    I to jest właśnie deizacja - traktujesz rynek jak cel, a nie jako środek do celu... Tym samym nie możesz uważać się za ateistę.

    nie odwracaj kota - lepiej mi udowodnij ze chrzescijanstwo moze byc za wolnym rynkiem, skoro wyklucza dobrowolnosc i stawia swiat zero-jedynkowo.

    Każdy radykalizm stawia świat zeryjedynkowo, także libertarianizm.

    o tyle wierzacy najczesciej sa co najmniej zwolennikami wpisywania swojej wiary w prawo i wyznaczania na tej podstawie standardow moralnych dla wszystkich

    A jak wy wpisujecie do prawa obowiązek tolerancji dla różnego rodzaju patologii to wtedy jest dobrze?

    innymi slowy - jesli jestes takim antypapierosowym ortodoksem to albo dogadaj sie ze znajomymi ze ci to przeszkadza i chodzcie gdzie indziej, albo zmien znajomych. czy dopasowywanie calego swiata do twojego widzimisie jest w porzadku?

    Jeśli to widzimisię jest silnie oparte na argumentach etycznych i naukowych - czemu nie? W zasadzie cywilizacja polega na narzucaniu ludziom rozsądnych rozwiązań, często wbrew ich woli. Co z tego, że krzyczysz "moje płuca - moja sprawa" skoro to nie jest prawda? Pamiętaj, że nie jesteś właścicielem swojego życia - musisz żyć dla swoich bliskich, rodziny i przyjaciół. Dlatego nie masz prawa truć się.

    wchodzisz do sushi baru i sie oburzasz ze nie serwuja kuchni greckiej, wiec chcesz wprowadzenia kuchni greckiej do kazdej restauracji (gdzie sushi bar to pub dla palacych, a kuchnia grecka to czyste powietrze).

    Sushi barów jest kilka. Tytoń-barów są tysiące i zwykle posiadają atrakcje, których nie ma w lokalach bez papierosów. We Wrocławiu jest tylko jedna knajpa, która serwuje kilkanaście mało znanych gatunków czeskiego piwa. Tam się pali. Jest też knajpa, w której koncertują różne kapele rockowe. Tam też się pali. Zatem nie mam wyboru - chcę iść na koncert, muszę wdychać syf.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • dadam -7  

    i tu cie boli... ale wiesz, spora czesc swiata nie uznaje twojego swiatopogladu, wiec deal with it.
    swoja droga, malo to chrzescijanski swiatopoglad, bo chrzescijanstwo mimo wszystko nie zaklada uszczesliwiania na sile, a dbalosc o wlasna dusze. a to co prezentujesz wyglada bardziej na odlam islamu, tudziez ktorejs z okochrzescijanskich sekt. wiec pozwol ze zapytam wprost - jehowy? zielony? czy mormon?

    na poszczegolne akapity czasu odpowiadac nie mam, bo wychodze do knajpy. takiej ktora ma zarowno miejsca dla palacych jak i niepalacych. i gdzie kazdy moze przyjemnie spedzac czas nie wchodzac sobie nawzajem w droge

    pokaż komentarz
    dadam
  • Queze +3  

    musisz żyć dla swoich bliskich, rodziny i przyjaciół
    Nie mam bliskich. Rodzina już nie żyje. A przyjaciele dawno mnie opuścili. Żyję dla siebie i dla kasy i dobrej zabawy ale one za mną tęsknić nie będą.

    Zatem nie mam wyboru - chcę iść na koncert, muszę wdychać syf.
    Masz wybór. Po prostu nie idziesz na koncert. Nikt Cię nie zmusza.

    Na pozostałe odpowiadał nie będę, bo nie mam czasu na deb... niemądre dyskusje.

    pokaż komentarz
    Queze
pokaż 

Wykopali i zakopali (158 / 28)