Powiązane (2)

  • Reklamy Google

  • yareckiblogbankpl +9  

    dzień dobry http://www.sejm.gov.pl/prace/prace.html i do widzenia

    pokaż komentarz
    yareckiblogbankpl
  • Morf 0  

    no i popsułeś całą zabawę... (udało mi się nawet znaleźć stenogram z kłótni podczas omawiania projektu o zakazie palenia, zatem nie tak najgorzej zorganizowana strona)

    pokaż komentarz
    Morf
  • krak +3  

    Było by to ciekawe, na początek wdrożył bym to w radach miejskich itp... Żeby zobaczyć jak działa. Jeśli by się sprawdziło to czemu nie.

    pokaż komentarz
    krak
  • DajPlusaBoSiePotne +47  

    Ten serwis to byłoby coś jak polski 4chan, 460 trolli w jednym miejscu.

    pokaż komentarz
    DajPlusaBoSiePotne
  • ignacyteodor -9  

    Na stronach wiki raczej nie ma chanowych trolli, a nawet jak ktoś zniszczy wpis to w historii jest poprzednia wersja.

    pokaż komentarz
    ignacyteodor
  • timon2727 +9  

    @ignacyteodor
    Nie zrozumiałeś :(
    Wytłumaczę: tutaj użytkownicy nie są ochotnikami - to 460 osób które powinieneś już znać :)

    pokaż komentarz
    timon2727
  • kaczor +42  

    amen

    pokaż komentarz
    kaczor
  • czaczaczuczu +7  

    popierame

    ja jeszcze zaspamuję czymś takim

    http://polskadb.pl

    trochę inna bajka i raczej bajka , ale miło czasami pomyśleć że ma się wpływ na cokolwiek w tym kraju

    pokaż komentarz
    czaczaczuczu
  • TheBlackMan +15  

    Prawo to logika. Logika to matematyka, budulec algorytmów. A informatyka to dziedzina matematyki.

    Skoro tak, to prawo powinno być budowane tak samo jak w informatyce kod źródłowy programu - z użyciem systemów kontroli wersji SVN, Git, Bazaar lub czegoś takiego jak MediaWiki.

    Jak się dobrze zastanowić, to po chwili staje się to oczywiste. Może w ogóle prawo powinno powstawać tylko i wyłącznie na zasadach projektów Open Source. Pełna przejrzystość, pełna jasność, pełna możliwość wglądu i modyfikacji dla wszystkich zainteresowanych. Koniec z syfem, koniec z koryciarstwem, koniec z lobbingiem.

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • grajlord +6  

    @czaczu, mediawiki itd.
    W sumie wszystko odnosi się do masowej, szybkiej komunikacji. Na historii się nie znam, ale według idei demokracja bezpośrednia przeszła w pośrednią, bo zbyt ciężko było ogarnąć coraz większe tłumy i obszary, ale znając życie, pewnie jak zwykle chodziło o czyjąś kasę ;) Teraz z kolei mamy technologiczną możliwość powrotu do korzeni, ale... jak zwykle chodzi o czyjąś kasę ;(
    Więc skoro mamy możliwości technologiczne, to nie rozdrabniałbym się na same mediawiki, na ankiety i głosowanie panów posłów na podstawie tych ankiet. Musi być p%##%##nięcie, więc zrobić z głową od początku do końca - opracować system głosowania, zabezpieczyć, wprowadzić demokrację płynną (http://pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja_p%C5%82ynna ).
    Jakieś argumenty przeciwko demokracji bezpośredniej? Nikt tego chyba nie uprawiał od przeszło 2 tys. lat, więc albo wszystko padnie, albo pójdzie do przodu o wiele szybciej ;) Gdybać można, ale pewnie nie przekonamy się dopóki ktoś nie spróbuje. Osobiście jestem za i mogę się poświęcić.

    pokaż komentarz
    grajlord
  • kr10n1 0  

    sorki że się podpinam ale jakiś czas temu czytałem że takie cuś wprowadzili w Australii (niestety nie pamiętam źródła)

    pokaż komentarz
    kr10n1
  • aglaja87 +1  

    No nie pogniewa się chyba nikt :) A co do demokracji bezpośredniej to też jestem jak najbardziej za. Wpływ społeczeństwa jest dobrą rzeczą, byle tylko to społeczeństwo interesowało się tym. Wiele osób poprostu nie ma ochoty zajmować się polityką wiec dobrze by było zabezpieczyć to na tyle żeby nie zostały same mocherowe babcie z głosem bo reszta uzna że ich to nei dotyczy. Tylko że w tym przypadku pojawia się problem wolności obywatelskiej itd itp.

    pokaż komentarz
    aglaja87
  • Ryu 0  

    @TheBlackMan
    Prawo to nie tylko logika. Szczerze mówiąc nie chcę sobie nawet wyobrażać prawa, które byłoby wyłącznie na zasadach logiki opartego.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • magz +14  

    Jeszcze dobra wewnętrzna wyszukiwarka, żeby łatwo było znaleźć to, co mnie dotyczy albo na czym się znam.
    No i technicznie... patrzę na niektóre dyskusje z Wykopu, czasem ciężko przebić się przez trollociągi albo złapanego wirusa potakiwania. Co najmniej - zalogowany użytkownik ma jedno pole do powiedzenia, co myśli o ustawie, cała reszta dyskusji na osobnym forum. Inaczej nie przebijesz się przez tysiące postów nie na temat.
    Przydałby się też mechanizm bezpośredniego odnoszenia komentarza do danego punktu i automatycznych statystyk, które punkty wzbudziły ile zastrzeżeń.

    pokaż komentarz
    magz
  • Karol007 +13  

    Jak przykuta - na tym da się zapanować. Nie ma rzeczy niemożliwych, wystarczy tylko chcieć. Gdyby Polacy to zrobili to zapisalibyśmy się na kartach historii nowoczesnej demokracji, gdzie lud dokładnie śledzi proces tworzenia prawa i nadzoruje polityków. To coś nowego, podobnie jak pierwsza konstytucja!

    pokaż komentarz
    Karol007
  • Pol753 +1  

    @Karol007
    Chociażby pisanie komentarzy pod odpowiednimi dokumentami po uprzednim napisaniu sensownych postów na forum( tam głównie hołota by pisała),

    nie spodoba się urzędnikom wszystkich szczebli – teraz nie będzie już możliwości wprowadzać obywateli w urzędach w błąd
    Tych można zatrudnić do moderowania.

    pokaż komentarz
    Pol753
  • magz 0  

    Właśnie chodzi mi o moderowanie. Moderować źle, bo zaczną krzyczeć "cenzura!" Nie moderować też źle, bo się 4chan zrobi. Dlatego wydaje mi się, że zamiast forum, lepiej, żeby każdy użytkownik miał "moje uwagi do ustaw", podlinkowane przy każdym punkcie ustawy: "Uwagi zgłosili (#uwag):"
    Nie może być to jedyna forma publikacji, oficjalna wersja idzie na papier, a jak się nie zgadza z elektroniczną, to nieważna, ew. dochodzenie.

    pokaż komentarz
    magz
  • Wolodkiewicz +1  

    Bez podjęcia dzialania system nie bedzie działać, naturalnym jest, że nie bedzie idealnym i ze bedzie wymagał od ludzi włozenia ogromu pracy w jego doskonalenie. Erich Fromm pisał o alternatywnych ustrojach państwa gdzie każdy obywatel mialby aktywny wpływ na zarządzanie państwem co miałoby bardzo pozytywny wpływ na jego psychike.
    Do tych co piszą, że to nie wypali. Moim zdaniem nikt nie jest w stanie tego przewidzieć a warto podjąc działania by nad tym pracować.

    pokaż komentarz
    Wolodkiewicz
  • iznogud -1  

    Czy Erich Fromm wiedział jak żyć? ;)
    Nie chodzi o to, że jestem czarnowidzem i myślę, że to nie wypali. Po prostu pomysł jest według mnie niebezpieczny i wręcz ograniczający demokrację, o czym pisałem wyżej. Mamy świetny przykład demokracji bezpośredniej w Szwajcarii - czemu nie skorzystamy z tego?

    Przeniesienie procesu legislacyjnego do Internetu to jeszcze większe oderwanie władzy od naszych dzielnic, wsi, gmin, województw, a przeniesienie w wirtualny świat. Przecież demokracja nie polega tylko na tworzeniu prawa - gdy komuś nie będzie się chciało ruszyć dupska na zebranie dzielnicy, to jego wypowiedzenie się pod projektem ustawy nie rozszerzy jego udziału w rządzeniu, nie przybliży do demokracji bezpośredniej.

    Oczywiście taki system świetnie pełniłby role pomocniczą i informacyjną - gdyby bieżące projekty od razu płynęły do neta, ale nie żądajmy lobbyingu w komentarzach i przeniesienie procesu legislacyjnego do wiki, bo to zakrawa o absurd.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • Wolodkiewicz 0  

    Od razu zakładasz, że pomysł jest niebiezpieczny i ograniczający. Po co nad takim pracować?

    Wizja jest fajna, władza w naszych rękach, w rękach obywateli. Jest mnóstwo problemów wynikajacych z takiego założenia np. kwestja techniczna. Teraz zaczynij sobie wyobrażać, że ludzi zaczeliby wkładać prace jaka przeznaczaja na wyścig zbrojeń i rozwój technolgii w tworzenie idealnej demokracji (miliony umysłów i miliardy rozwiązań). Mały dostęp do internetu? To chyba jeden z najmniejszych problemów.

    Problem w tym, że społeczenstwo nie chce tego, całe siły koncentrują się na rozbudowie technologi i przemysłu, nie dla człowieka ale dla samego rozwoju przemysłu.

    pokaż komentarz
    Wolodkiewicz
  • marekrz +33  

    To się nie przyjmie z dwóch powodów:
    1) Uniemożliwi posłom potajemne gmeranie w ustawach, dogadywanie się na cmentarzach ze swoim prawdziwym elektratem i branie łapówek
    2) [tu wstawiamy jakiś oficjalny powód - pretekst, na który powołają się przedstawiciele partii, choć tak naprawdę jedynie istotny jest ten pierwszy]

    pokaż komentarz
    marekrz
  • sawickib +11  

    Rozumiem szlachetne pobudki, ale w wersji MediaWiki pomysł jest dosyć naiwny. Stanowienie prawa to proces znaczenie bardziej skomplikowany niż edycja hasła encyklopedycznego. Wierzę w mądrość internautów, ale nie mam złudzeń, że nic konstruktywnego nie powstanie, jeśli tysiące osób (o ile nie miliony) będzie jednocześnie dyskutować nad projektem ustawy. Musiałby powstać jakiś sztab moderatorów (jak wybieranych?), którzy przeczesywali by morze komentarzy w celu wyławiania jakiś sensownych pomysłów.

    Bezpośrednia dyskusja sprawdza się w grupie 10, no może 20 osób. Jeśli dyskutantów jest więcej, rozmowa staje się nieefektywna. Z tego powodu w Sejm pracuje głównie w komisjach, a IETF w grupach roboczych. Nie da się tego przeskoczyć.

    Absolutnie jestem za całkowitą przejrzystością procesu stanowienia prawa (Internet może to łatwo zapewnić). Jednak nie ma sensu dopuszczać wszystkich do głosu na tym samym forum.

    pokaż komentarz
    sawickib
  • plushy -1  

    Są plusiki :)
    Jeśli pod komentarzem podpisze się ileś tam osób to jest bardziej widoczny, minusy też są widoczne ale nie chowają komentarza. Oczywiście trzeba by lobbować na innych forach by ludzie się pod nami podpisali ale potem już wszyscy będą widzieć taki komentarz z dużym poparciem.

    pokaż komentarz
    plushy
  • kwahoo +1  

    Napisałeś tak jakby tysiące osób miały "edytować" ustawy. Tymczasem pomysł jest całkiem inny:
    2) nadajemy prawa do edycji ‘artykułów’ osobom, które we właściwych ministerstwach pracują nad edycją projektów ustaw (tylko że obecnie robią to ‘w zaciszu gabinetów’, gdzie nikt ich nie widzi…)

    Rozmiar grup pracujących nad danymi ustawami się nie zmieni.

    pokaż komentarz
    kwahoo
  • iznogud +15  

    Ha-ha-ha, to by było dopiero zacne przedsięwzięcie:
    1. Zagrożenie ze strony dziur w tym systemie? Pikuś, niech wywiady obcych państw też mają prawo tworzyć nasze prawo.
    2. Lobbying przeniósłby się do komentarzy :D :D :D Super, już to widzę, post 1. "Pierwszy!", post 2. "Jako przedstawiciel..." Na prawdę tak to sobie wyobrażacie? Lobbying zszedłby jeszcze głębiej w zacisza gabinetów.
    3. "Znika problem konsultacji społecznych" - oczywiście, nie każdy ma dostęp do Internetu, nie każdemu się chcę komentować, nie każdy legislator musi zawracać sobie dupę jakimiś komentarzami - rzeczywiście problem dosłownie znika.
    4. Oszczędności na papierze? Przeogromna ;) A myślicie, że teraz projekty i ustawy nie są dostępne online? Są, ale nadal drukuje się je w dziennikach ustaw, po to, żeby istniała fikcja powszechnej znajomości prawa - na której m.in. opiera się system prawa w Polsce.

    Stek bzdur, ot co.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • AltumVidetur -8  

    Co do pierwszego to postawienie tego na normalnej wiki to faktycznie byłby głupi pomysł - w zasadzie nie wiem jaki jest sens takiego działania - natomiast można by po prostu użyć podobnego systemu tylko do wyświetlania obecnego tekstu ustawy i historii modyfikacji - tworzenie może się spokojnie odbywać jak dotąd - byle pod każdą zmianą podpisał się konkretny człowiek.

    Co do drugiego - zero anonimowości - publikacja komentarzy tylko pod własnym zweryfikowanym imieniem i nazwiskiem, plus grzywna za wandalizm trolle to zlikwiduje - zostaną jeszcze różnej maści grafomani.

    Tyle że to problemy techniczne - to jeszcze da się rozwiązać. Gorzej z samym działaniem.
    Nie sądzę, żeby wiele osób faktycznie czytało dokładnie teksty ustaw, a chętnych do przebijania się przez komentarze pewnie będzie jeszcze mniej.

    Ustawa dotycząca np. emerytów w tym wykonaniu to była by porażka, a wprowadzenie tego w życie... cud to i tak dość łagodne określenie.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • kwahoo +2  

    Nie rozumiem sensu zdania: Na prawdę tak to sobie wyobrażacie?
    na prawdę != naprawdę

    Zauważ, że ludzie podpisujący się imieniem i nazwiskiem rzadko piszą bezsensowne teksty np. takie zaczynające się od Ha-ha-ha a kończące na Stek bzdur.

    pokaż komentarz
    kwahoo
  • iznogud -4  

    Dzięki, robiłem ten błąd na gminnie ;)
    Pewnie dlatego nie podpisuję się imieniem i nazwiskiem, tylko nickiem, ale do moich argumentów zawsze się odnieść możesz i to nawet nie przez naciśnięcie minusa :)

    pokaż komentarz
    iznogud
  • Ryu +2  

    Genialny pomysł, tyle tylko, że z tym Monitorem to żaden problem, bo konstytucja wymaga od kazdego prawa, aby najpierw pojawiło sie w monitorze, albo dzienniku ustaw i dopiero wtedy może obowiązywać. Z resztą jeszcze dłuuuugo, długo nie wyobrażam sobie, żebyśmy mieli zrezygnować z papierowej formy publikowania prawa.

    Poza tym caly projekt jest na prawdę piękny i nie pierwszy raz się z nim spotykam. Według mnie jednak zbyt piękny, żeby był prawdziwy niestety.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • juzwa +9  

    moim zdaniem najważniejsze narzędzie to jakiś debuger taki rozszerzony
    1 - aby sprawdzić czy nowe prawo nie koliduje z innymi
    2 - aby sprawdzić jakie będą konsekwencje prawa - taki przykład, bodajże ustawa antylumpeksowa mogłaby zniszczyć KGHM, w ostatniej chwili się połapali i ja wycofali

    ja prawnikiem nie jestem, ale ten temat mnie interesuje - ja bym zrobił to (w skrócie) tak

    1 - trzeba ustalić listę zasad, na których to wszystko się opiera - mogą być rzymskie, moga być nowoczesne - coś w stylu - prawo nie działa wstecz, prawo późniejsze uchyla prawo wcześniejsze w danym zakresie itp itd - tu chodzi o zasady działania prawa jako takiego
    no i tego się trzymać
    2 - pewnie trzebaby ustalić listę zasad juz prawnych w konstytucji czy czymś takim - moim zdaniem ogólną, prostą, jasną i przejrzystą - coś na kształt dekalogu, czy konstytucji USA - krótkie zwięzłe i treściwe
    3 - prawo jako takie bym widział jako taką drzewiastą strukturę - czyli Ustawa może
    - uszczegóławiać coś z konstytucji
    - uszczegóławiać coś z innej ustawy, ale nie może zmieniać poprzednika - czyli np jest ustawa o finansowaniu partii, a z niej wychodzi ustawa o finansowaniu jakiś tam stowarzyszeń czy czegoś tam - i to jest na zasadzie, że te stowarzyszenia to finansujemy jak partie, ale mogą jeszcze czerpać korzyści z działalności gospodarczej
    - w przypadku zmiany ustawy - tu nie wiem, ale chyba trzeba by zmieniać całą gałąź, ale to nad tym trzeba się zastanowić - bo zmiana konstytucji to de facto zmiana całego prawa
    - ustawa nie może wychodzić poza ramy uszczegółowienia, czyli ma dotyczyć tego czego ma dotyczyć - idealnie byb yło, żeby nazwa ustawy była 1:1 z jej treścią, ale tu ze względu na niedoskonałość języka to pewnie mogłobybyc niemożliwe, żeby nie było niespodzianek - ustawa hazardowa, jednoręcy bandyci - a nagle wynika sprawa internetu
    takie coś - moim zdaniem - ułatwiałoby sprawdzenie czy dane prawo nie jest sprzeczne z już istniejącym, ewentualnie z konstytucją
    4 ustawa musiałaby być kompletna - to znaczy musiałaby obejmować i regulować przypadki tzw normalne - czyli bez jakiś wymyślnych rzeczy, tak, zeby na zapytanie co wtedy gdy zajdzie okoliczność A, B i C - można było dostac jasną i konkretną odpowiedź - nie tak jak teraz (az mnie wkurzyła pani posłanka z PO) że bez żenady, na takie pytania odpowiada się, że to się w prawniu zobaczy i sie dotrze - dotrzeć to ją małżonek może, ale prawo zbyt powazne jest i ma działać od razu - szczególnie prawo podatkowe i majątkowe - pieniądze to powazna sprawa i uznaniowość tutaj jest niewskazana
    5 ustawa musiałaby mieć długi czas wchodzenia w życie - vacatio legis - z jednego powodu, bardzo trudno jest na początku oszacować co się może stać gdy dane prawo wejdzie w życie, ten czas byłby poświęcony na sprawdzenie skutków - dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane - a nasi prawodawcy niestety zakładają że wszystku pójdzie dobrze, a tu trzeba zakladać, ze jak coś może pójść źle to pójdzie
    6 ustawy mógłby tworzyc i zgłaszac każdy - zamiast wyborów - taka ustwa byłaby sprawdzana pod kontem formalnym, czy spelnia wymogi formalne, jeśli by przeszła byłaby proponowana i każdy tez mógłby ja opiniować - jedyny wyjatek to rząd i administracja - po godzinach od biedy mogliby coś od siebie napisać, ale jako minister premier czty dyrektor departamentu mieliby zakaz tworzenia ustaw
    7 nie można by było tworzyć specustaw specprawa - jakiś dziwnych kombinacji - nikt nie mógłby np tworzyć specustawy żeby sprzedac stocznie czy zbudować stadion na Euro - to byłoby niedopuszczalne
    8 w przypadku braku ustawy, prawa decydowałby zwyczaj, ewentualnie ogólne zasady wynikające z konstutucji
    9 prawo musiałoby być wykonywane zawsze - nie tak jak teraz, że czasami ze względów społecznych czy tam innych prawo się nagina, a czasami łamie, nawet i konstytucje
    10 do skutecznego działa należałoby stworzyć (jeśli nie ma) coś na kształ inzynierii prawa - czyli zbiór mechanizmów, narzędzi, które by ułatwiały wynajdowanie kolizjii, a co więcej - potrafiłby symulować działanie prawa, tak żeby poznać skutki - co to może się stać, gdy wporwadzimy takie prawo

    ale moim zdaniem takie coś w demokracji to nie jest mozliwe

    pokaż komentarz
    juzwa
  • famous +10  

    Ja informatykiem nie jestem, programować nie umiem, ale ten temat mnie interesuje i zaraz napiszę nowy system operacyjny.

    pokaż komentarz
    famous
  • brzask +1  

    @juzwa
    nie wszystko naraz - zamiast robić rewolucję, to lepiej wprowadzać zmiany małymi kroczkami. Jeśli już, to proponowałbym oddzielenie definicji od samych ustaw i wymuszenie, by każde zdefiniowane pojęcie było rozumiane tylko tak jak w definicji - bez wyjątków.

    pokaż komentarz
    brzask
  • famous +1  

    @brzask
    Problem w tym, że język nie jest idealny. Nie da się wszystkiego zdefiniować tak by nie budziło najmniejszych wątpliwości. Przy sprzecznych interesach każdy będzie kombinował by przeciągnąć definicję na swoją stronę.

    pokaż komentarz
    famous
  • Petrikauer +5  

    @juzwa
    Masz bardzo fajne pomysły, niestety, ktoś (konkretnie: starożytni Rzymianie) już na to wpadł i zasady, o których mówisz (a przynajmniej większość: vacatio legis, zasada lex retro non agit, reguły kolizyjne, wykładnie, etc) już obowiązują. Jeżeli cię to ciekawi, to poczytaj jakiś podręcznik akademicki o prawoznawstwie, ewentualnie zajrzyj na uczelnię, w końcu wykłady są otwarte.

    pokaż komentarz
    Petrikauer
  • famous +2  

    Myślę, że juzwa operując tymi pojęciami wie o ich istnieniu, ale nie jest świadom ich powszechnego wykorzystania (no chyba, że na kolanie wymyślił coś co innym zajęło ładnych kilka wieków ;)

    pokaż komentarz
    famous
  • brzask -1  

    @famous
    nie chodzi o to, żeby zdefiniować "idealnie", ale żeby uniknąć sytuacji, gdy to samo pojęcie jest różnie rozumiane w różnych ustawach, bo przygotowujący projekt nie znał innych ustaw i użył pojęć w innym znaczeniu. Potem wychodzi burdel, obywatel nie wie, jak stosować prawo, sąd niższej instancji nie wie, jak je stosować i wszyscy na tym tracą

    pokaż komentarz
    brzask
  • highlander -2  

    google wave bylby jeszcze lepszym rozwiazaniem.

    moznaby dodawac do ustaw zdjecia oraz filmy obrazujace przykladowe skutki wykorzystania ustaw, prezentacje multimedialne.

    kazdy widzialby na zywo proces samego wprowadzania tekstu, tak wiec internauci moglby wysmiac posla jeszcze przed opublikowaniem posta.

    google wave moznaby polaczyc z google calendar dzieki czemu stworzylibysmy przejrzysty "road map" dla przyszlych ustaw.

    pokaż komentarz
    highlander
  • iznogud +2  

    tak, dobrym rozwiązaniem byłoby też przeniesienie części procesu legislacyjnego na blipa albo twittera (trzeba zrobić przetarg)

    pokaż komentarz
    iznogud
  • koziolek666 -2  

    Nieznajomość rzeczywistości szkodzi. Wystarczy wejść na stronę semu do zakładki prawo i mamy już spis ustaw i rozporządzeń. Mało? Instalujemy Lexa i mamy dostęp do prawa miejscowego oraz projektów ustaw i rozporządzeń.
    Proponowany system istnieje, ma się dobrze i mało kto o tym wie.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • wrednyAnonim +2  

    To teraz powiedz mi, bo sam nie potrafię tego odnaleźć: kto do ustawy "Prawo farmaceutyczne" z dnia 6 września 2001 r. (Dziennik Ustaw z 2001 r. Nr 126 poz. 1381) wprowadził punkt 21 mówiący o "lekach" homeopatycznych? Jeśli jesteś w stanie uzyskać taką informacje to nie pozostanie mi nic innego niż zgodzić się z Tobą, że proces stanowienia w naszym kraju jest przejrzysty i nie wymaga żadnych zmian.

    pokaż komentarz
    wrednyAnonim
  • kwahoo +2  

    Widzę tam tylko treść ustaw i rozporządzeń. A tu chodzi o to by mieć przejrzysty i dokładny wgląd w "kto", "gdzie" i "kiedy" dokonał zmian.

    pokaż komentarz
    kwahoo
  • wrednyAnonim +3  

    Eh, podałem zły dziennik ustaw, miało być: "Dziennik Ustaw z 2008 r. Nr 45 poz. 271", w wersji z "Dz. U. z 2001 r. Nr 126 poz. 1381" jeszcze aż tak bezczelnych sformułowań nie było. Można by się skupić na konkretnym kawałku:
    "7. Produkty lecznicze homeopatyczne, określone w ust. 1 i 4, nie wymagają dowodów skuteczności terapeutycznej."
    bo jestem pewien, że wielu Wykopowiczów bardzo chciało by wiedzieć skąd się to wzięło.

    pokaż komentarz
    wrednyAnonim
  • koziolek666 0  

    @wrednyAnonim, poszukaj w Lexie. Ja się zastanawiam zresztą po co taka funkcja? By dowiedzieć się, że pani Marysia z wydziału An1-FK dopisała przepis? Pisanie prawa to nie jest taki, że siada poseł czy minister i pisze. On zleca napisanie, a następnie jakiś szary urzędnik zatrudniony za trochę więcej niż minimum (jako informatyk w MSWiA - 1700 brutto miałem) i pisze jak słownik języka polskiego podpowiada.
    Taka funkcjonalność mówiła by co najwyżej kto wykonywał polecenia, a nie kto je wydawał.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • mantrid +1  

    nie wszystko jest tam zamieszczane: Vagla zgłaszał ten problem podczas dyskusji z Premierem - na tzw spotkaniach roboczych nie ma obowiązku sporządzania stenogramów, więc może się ono odbyć nawet na cmentarzu.

    np. chciałbym zobaczyć postępy w sprawie ACTA, przecież jakieś propozycje projektów muszą już istnieć, ale Gov nie chce nam ich pokazać..

    pokaż komentarz
    mantrid
  • koziolek666 -2  

    @mantrid, bo ich nie ma. czy internet jest pełen paranoików?

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • mantrid +1  

    @koziolek666: "bo ich nie ma"

    nie ma spotkań roboczych (o których mówił Premier że są i nie ma sensu ich rejestrować) czy nie ma prac nad ACTA (o których Ministerstwo Kultury napisało: "informacje w sprawie Porozumienia ACTA nie podlegają udostępnieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej" http://prawo.vagla.pl/node/8905 ) ?

    gdybym był złośliwy to bym zapytał czy internet pełen jest ignorantów bezgranicznie przeświadczonych o swojej racji.. ale wolę nie pytać.

    pokaż komentarz
    mantrid
  • wedi -1  

    Świetny pomysł. Rozumiem, że po etapie edycji ustawę się uchwali i wejdzie ona oficjalnie w życie? Bo na wiki tak naprawdę hasła są uaktualniane non-stop. Bo gdyby ustawy również podlegały ciągłym ewolucjom, to nikt nie nadążałby ze zmianami w prawie. Ciężko było by je wtedy przestrzegać i egzekwować, mimo, że mogły by w takim systemie dążyć w stronę ideału.

    pokaż komentarz
    wedi
  • ners +2  

    Ustawy podlegają nieustannym zmianom. Patrz nowelizacje, które się pojawiają w celu poprawy przepisów źle sformułowanych/martwych/niezgodnych z normami prawa będącymi wyżej w hierarchii. Często wtedy ogłasza się tekst jednolity, czyli uwzględniający wszystkie zmiany które zaszły w ustawie.

    pokaż komentarz
    ners
  • moz_aart -1  

    Lex omega polecam naprawdę fajna aplikacja, tylko spójrzcie sobie na cennik w powiązanych. I nagle czar prysł...

    pokaż komentarz
    moz_aart
  • lukash -2  

    jak moglem przeczytac: Pomysl na przejrzysty proces stawiania piwa?

    pokaż komentarz
    lukash
  • turbos11 0  

    Ja pod linkiem widzę jakieś bajdurzenia o spotkaniu z premierem, a nic o mechanizmie mediawiki. Ktoś link podmienił, czy wszyscy komentują bez przeczytania artykułu.

    pokaż komentarz
    turbos11
  • wrednyAnonim -1  

    Spokojnie, na takim Slashdocie, ludzie komentujący notkę, bez nawet spojrzenia na link źródłowy, to większość :)

    pokaż komentarz
    wrednyAnonim
  • kwahoo 0  

    Klikaj bezpośrednio w link (bez ramki).

    pokaż komentarz
    kwahoo
  • Kulek1981 0  

    Jeżeli w internecie są te wszystkie przepisy i dziwaczne zapisy stanowiące prawo, można stworzyć projekt wiki w ramach badania przydatności takiego rozwiązania. Zamiast polityków zarejestrowani ludzie. Myślę że taki eksperyment mógłby znacząco odchudzić niesamowicie rozpasane oraz pozapętlane przepisy prawa, przy okazji pokazał by głupotę polityków. A ci co powiedzą, że to nic nie da, że kupa troli, że ludzie nie potrafią ogarnąć całości - dzieci neo to nie jedyni użytkownicy internetu, więc nie przekreślajcie społeczeństwa tak od razu.

    pokaż komentarz
    Kulek1981
  • Hyp 0  

    Wszyscy mówicie o problemie moderowania, trolowania, itp. jest na to sposób:
    - dwa fora:
    Pierwsze: dla wybranych organizacji, ekspertów, posłów.
    Drugie: dla wszystkich innych ( ale można z niego zrezygnować, a otwartą dyskusje można prowadzić w innym miejscu internetu)
    Problem z tym kto ma być dopuszczony do dyskusji? Przecież wybraliśmy posłów/partie i mamy nadzieje, że wywiążą się rzetelnie ze swoich obowiązków, kiedy będziemy wiedzieć kto i kiedy zgłaszał akces do dyskusji (czyli kto został dopuszczony do dyskusji a kto nie).

    Aha jeszcze druga sprawa: Dzięki takiemu rozwiązaniu będziemy wiedzieć jakie na prawdę dana partia/organizacja ma poglądy. Wniosek - możliwe będzie powstawanie nowych partii opartych na wiedzy. (lub niestety popularności poglądów)

    Zagrożenia: populistyczne hasła organizacji/partii/ekspertów mogą uniemożliwić wprowadzanie trudnych reform.

    pokaż komentarz
    Hyp
  • CzerwonyKrasnal 0  

    Świetne. Szkoda, że przejdzie bez większego echa...

    pokaż komentarz
    CzerwonyKrasnal
  • michuk 0  

    Dlaczego tak zakładasz? Mają być kolejne spotkania z premierem w sprawach Internetu. Przedstawiciel Grupy Jakilinux będzie na nie zaproszony (a przynajmniej tak zostało obiecane podczas ostatneij debaty) - będzie więc okazja przedstawić pomysł "na górze". A czy zostanie podchwycony to oczywiście inna bajka.

    pokaż komentarz
    michuk
pokaż 

Wykopali i zakopali (343 / 9)