•  

    Mój ojciec od ponad 15 lat prowadzi stowarzyszenie zajmujące się pomocą ubogim rodzinom. Wydawki żywności i takie tam.

    Kilka lat temu dostał od tej firmy kilka tysięcy lodów, całkowicie za darmo.

    Stowarzyszenie nie jest znaczące, więc dla rozgłosu tego nie zrobili. Po prostu mieli gest. :)

    •  

      Lody? Rozumiem że pieniądze na żywność, ale lody? Po co biednym ludziom lody, gdy nie mają co jeść?

    •  

      Lody są awesome!

    •  

      Stowarzyszenie ma w statucie, że nie może zbierać pieniędzy (celowy zabieg, żeby ograniczyć księgowość i możliwe przekręty). A nie samym żarciem ludzie żyją.

      Ojciec wydawał także zabawki i właśnie słodycze dla dzieci z ubogich rodzin.

      Tak, wydawał, bo został zniszczony przez pewną wielką fundacje i zarząd miasta (ale to długa historia).

    •  

      Bo dla DZIECKA, które nie ma słodyczy na co dzień takie lody to niemal święto.

      Z opowieści ludzi, którzy znają tych braci słyszałam, że naprawdę mają gest i nie żałują pieniędzy na prezenty/pomoc. Brawa dla tych panów.

    •  

      Dobra, dobra, już wszystko jasne. Nie napinajcie się już tak na minusy.

    •  

      I widzicie, opłaca się być dobrym i bezinteresownym, bo to do Ciebie wraca (taka karma;). Bracia Koral dali kiedyś lody jakiejś małoznanej fundacji, właśnie po to, żeby nie robić tego pod publikę, a żeby wywołać uśmiech na twarzy dzieciaków i dzięki temu, zupełnym przypadkiem, dzisiaj sporo zyskali na wizerunku wśród wykopowej społeczności (czyli niemałej). Brawa dla tych Panów.

    •  

      "Tak, wydawał, bo został zniszczony przez pewną wielką fundacje i zarząd miasta (ale to długa historia)."

      Opisz, wykopiemy. Wykop uwielbia takie tematy.

  •  

    "Majątek właścicieli lodowego imperium szacowany jest na 1,2 mld zł. W Małopolsce bogatszy jest tylko Bogusław Cupiał, ale o zaledwie 200 mln."

    Zaledwie 200mln... eh

  •  

    ''Ostatnio sądeczanom zaczęło się rzucać w oczy żółte lamborghini parkujące na terenie posiadłości Józefa Korala. Po mieście natychmiast rozeszła się wiadomość, że to prezent dla jego najmłodszego dziecka, nastoletniego syna.''

    A mi ojciec poloneza chciał dać, ale wolałem zarobić sobie sam, o!

  •  

    Pozytywny artykuł. Znaleźli panowie niszę na rynku, trafili w 10tkę, interes życia się udał, przyszłość dla paru pokoleń kolejnych zapewniona. Czego tu więcej chcieć ?

    BTW : Typowo polskim podejściem spodziewałem się wielu akapitów o przekrętach , szczególnie po opisie.

    BTW2: W tytule kolego warto używać polskich znaków.

    •  

      BTW3: i wielkich liter

    •  

      BTW.Czy Tylko ja tak mam, że jak przeczytam coś takiego to mam straszną "zajawkę" na to by otworzyć jakąś tam firme? : P

    •  

      @pakkun Nie tylko ty.

    •  

      robienie loda, nabiera nowego znaczenia

    •  

      gdybyście widzieli, jaką górę sobie kupili za kręcenie lodów... zazdrość zżera przejeżdzając obok ;[

    •  

      Fajni kolesie, że im sodówka nie uderzyła do głowy i tak długo uczęszczali do tego samego fryzjera zamiast latać do Honolulu. Szkoda, że zmienili zwyczaje.

    •  

      @Daronk
      No faktycznie, posiadlosc jak i sama 'gorka' jest naprawde imponujaca. Potwierdzam, bo kilka razy przejezdzalem :) Nawet tej zimy, kiedy wszedzie dookola snieg, droga do domu cala czarna i sucha :) Mysle ze to efekt podgrzewania. Az strach pomyslec co tam sie kryje w tej rezydencji.

    •  

      @haxxx
      Typowo polskie podejście zobaczyć można w komentarzach.
      Niektórych ludzi zazdrość zżera do takiego stopnia, że są w stanie oczerniać kogoś kto dorobił się ciężką pracą.

      Przykład nieco niżej - "nowyurzytkownik".

    •  

      W latach 90 tych niemal każdy biznes wychodził - wystarczyło trochę pomysłu i zaangażowania i majątek rósł w oczach.

      Czy ktoś z tamtych stron mógłby napisać, czy jest to pomnik pod tytułem "Papież je loda Koral"?

    •  

      @Jin
      Sodówka nie uderzyła do głowy?
      Ich syn ma 16 lat i ma lamborghini...

    •  

      @rapstar
      To, ze ich syn ma nascie lat i tatus kupil mu lambo, wg mnie wcale nie swiadczy o sodowce ktora uderzyla do glowy :) widocznie mlody jest fanem motoryzacji, zna sie na tym, bo (moze sie myle, gdzies uslyszalem) od dluzszego czasu juz prowadzi samodzielnie samochod po miescie. Tatusia stac, to kupil lambo, jakby nie bylo go stac na takie lambo to pewnie kupilby seicento z klatka :)

    •  

      Młody jest w gimnazjum, albo liceum zaczął. Za młody na samochód jeszcze. No i ch#%owy płot w chacie przy moscie mają, ale słyszałem, że to żona projektowała...

  •  

    To jest artykuł dla wszystkich tych co krzyczą że jeśli ktoś się dorobił wielkich pieniędzy to na pewno musiał kraść i oszukiwać. Sam osobiście znam ludzi którzy swoją ciężką pracą a nie kombinowaniem doszli małymi krokami do sukcesu. Sukces to wypadkowa inteligencji, konsekwencji i szczęścia.

    •  

      Tak napewno uczciwie wyszli na takie imperium dobrze kombinowali swoje mają za uszami jak to sie mówi pierwszy milion musisz ukraść tylko niech media głupot niepiszą że maluchem sie dorabiali bo ludzie sie zatyrają na śmierć!!

      Taki oto komentarz mozna zobaczyć na stronie.
      Ech... keidy to się zmieni?

    •  

      To się szybko nie zmieni, 40 lat komuny robi swoje z narodem. Masz kasę to jesteś mason, żyd, komuch albo w najlepszym wypadku złodziej. Ale to wynika z zazdrości i zwykłej bezradności bo jak ktoś tylko potrafi narzekać a takich przykładów w ch%# na wykopie, to czego możesz się spodziewać?

    •  

      Daleki jestem od lewicowych poglądów ale nie jestem też naiwny by uważać że ciężka praca i uczciwość była sposobem na miliony.
      By zarobić pieniądze zawsze trzeba wyciągnąć je od kogoś wykorzystując jego naiwność nieporadność lenistwo głupotę czy braki wiedzy nieznajomość sposobu albo swoją uprzywilejowaną pozycję.
      Gdy oddajesz auto do mechanika i ten wymieni bezpiecznik to ile mu się należy ?

      100 zł ? bo ty nie wiedziałeś że o tylko bezpiecznik.
      500 zł ? bo trzech mechaników przed nim też tego nie wiedziało.
      1000 zł ? bo mechanik wie że ty nie znasz cen na usługi
      2 zł ? bo tyle cię to kosztowało pracy i materiału i byłoby uczciwie.

      Teraz pomyśl ile bezpieczników trzeba wymienić by uczciwie zarobić milion ?

  •  

    Artykuł podzielony na 5 stron, każda po cztery-pięć akapitów... no cholera, mogliby sobie już darować. Tekst bardzo dobry. Wykop.

  •  

    fajnie jakby ktos z nowego sacza na pokazywarce pokazal jakies zdjecia tej gory domu czy fabryk.

  •  

    Ciesze sie z ich sukcesu, ale kiedys nie bylo tak ciezko rozwinac biznesu jak teraz.
    Chcesz zaczac tak jak oni? jestes skazany, albo na porazke, albo na ciezki boj z konkurencja od samego poczatku! u mnie na malym osiedlu sa dwie budki z przepysznymi lodami. Jestem pewny ze wtedy u nich w okolicy tylko oni sprzedawali lody.
    To tez tyczy sie innych galezi gospodarki. kiedys byla historia butow Nike. Tanim kosztem wlasciciele sprowadzali z Chin buty. Zrobcie teraz taki myk to bedziesz myslal co z tym szajsem zrobic!

    mam znajomego, wlasciciela poteznej huty w Oswiecimiu. Wytapia aluminium ze zlomu. On sammowil ze jakby teraz wszedl na rynek nie mialby najmniejszych szans, bo nawet teraz konkurencja daje im w kosc!

    •  

      Wcześniej wcale nie było łatwiej.
      http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/biznes/ignacy-soszynski--najwiekszy-biznesmen-prl,53270,1
      Fakt konkurencja była znikoma ale w jeden dzień twoja prywatna firma mogła stać się interesem państwowym. Najlepszym okresem były lata 90. W dzisiejszych czasach wchodzenie na rynek z czymś znanym jest całkowicie nieopłacalnym. Dziś liczy się pomysł.

    •  

      Wiadomo, że coś co było świetnym interesem jakiś czas temu, nie musi nim być teraz. W końcu wielu już wykorzystało jego potencjał. Ale przecież cały czas powstają nowe nisze, w których można się wybić.
      Np w latach 80-tych były to buty, w 90-tych lody, a w ostatnim dziesięcioleciu, powiedzmy serwisy internetowe (allegro, nasza-klasa, gg - ci którzy je pozakładali dziś śpią na pieniądzach)

      Cały problem polega na tym, że taką niszę z perspektywy czasu łatwo jest dostrzec, a trudno zauważyć te, które obecnie się wybijają. Jeśli ci się uda i trafisz w jakiś wschodzący rynek, to jest duża szansa, że odniesiesz sukces.

    •  

      to ja mam pomysl, zamiast narzekac jedzmy krecic biznes na wschod.

    •  

      Czy ja wiem? Obecnie lody na gałce są cholernie drogie. 2-2,50 zł za pół kulki wielkości piłeczki do ping-ponga!

  •  

    zakopałem... z zazdrości.

  •  

    Wstyd sie przyznac ale mam 17 lat :D Chodziłem do jednej podstawówki z najmłodszym synem jednego z Panów Koral. To prawda że mają gest :) Co pół roku państwo Koral organizowali wycieczki dla większości dzieciaków w szkole :D Ale takie fajne wycieczki. Zwiedzalismy różne miasta i wogle a na końcu zawsze jechalismy do wytwórni lodów gdzie dostawaliśmy ich mnóstwo :) Wyremontowali również naszą starą szkołe ( Szkołę Podstawową nr 18) i teraz jest naprawde ładna, chociaż słyszałem ze zrobili do zeby przepuszczono ich syna do nastepnej klasy ale nie wiem ile jest w tym prawdy.

  •  

    Ogólnie Sącz to stolica polskich lodów: każdy kto jadł lody "u Argasińskich" wie, że to jedne z najlepszych na świecie, a ponadto właśnie fabryka Korala. Codziennie przejeżdżam do szkoły koło jego chatki, a raz nawet, wracając z basenu, minąłem się z tym nastolatkiem, ale w ferrari.

  •  

    Artykuł byłby fajny gdyby więcej było o tym jak sie dorobili a nie tylko opis ich bogactwa.

  •  

    Powiedzcie, że ktoś jeszcze przeczytał o braciach koala.

  •  

    Karol Koral ma kasy jak lodu!

  •  

    Proszę znalezione w sieci. ;) http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=248048 [Nowy Sącz] Panoramy miasta - SkyscraperCity

    Kościół w dzielnicy Helena, duży budynek z płaskim dachem to fabryka lodów Koral, pomiędzy nimi most na Dunajcu. W lewym dolnym rogu widać resztki ...

  •  

    Mój tata mi nieraz opowiadał, że pamięta jak Korale jeździli na rowerach, czy tam motorynce i rozwozili w tych termosach lody.;]
    Najbardziej bawiło mnie, jak podjeżdżali pod kościół maybachem, prawie że pod same drzwi. Co ciekawsze Koral zawsze sam prowadził, zamiast wynająć szofera. ;]

  •  

    wczoraj dodalem ale po prostu czytalem o biznesmenach w PL, po tym jak przeczytalem o tym chemiku z polski, ktory sie dorobil w PRL i ktoremu wszystko zabrali komunisci, poprosze wiec o demotywator o koralach.

  •  

    myślałem że artykuł o bogaczach i kręceniu lodów to znowu jakaś afera wał i kręcenie lodów. a tu uczciwi ludzie. podziwiam :)

  •  

    Te wszystkie zawistne komentarze mają tylko usprawiedliwić piszącego przed nim samym że się niczego nie dorobił i nic nie robi w tym kierunku. Coś w stylu oni są bogaci bo kradną, ja jestem biedny bo jestem uczciwy. Wolę być biedny ale przynajmniej uczciwy niż kąpać się w ukradzionej kasie. Sumienie czyste, można dalej nie ryzykować i balować jakby nie było jutra.

    No i to całe gadanie że kiedyś to można było się dorobić a teraz już nie bo wszystko wymyślono. Za 20 lat też będą to powtarzać że ci co zaczynali w 2000-nastym to mieli łatwo bo kryzys, Internet, itd. Kolejne biadolenie i usprawiedliwianie własnego lenistwa.

  •  

    Brawo dla tych panów. Bardzo zachęcający artykuł.

  •  

    To że teraz nie jest tak łatwo z zarabianiem kasy to jest imho złudzenie. Tzn.: w latach 90tych było nie tyle łatwiej co inaczej. Wtedy były inne trudności niż teraz.

    Ale uwierzcie mi, że wtedy, w latach 90, były całe rzesze ludzi którzy daliby się pochlastać w obronie tezy, że w Polsce to nic się nie da zrobić
    No i jak widać na załączonym obrazku (i wielu innych) była to nie prawda.
    Podobnie jest teraz - jest mnóstwo takich co wskażą milion trudności i stwierdzą, że nic się nie da zrobić. Ale są też tacy, którzy zamiast narzekać ciężko pracują.
    Życie to k$%$a i tym drugim też się często nie uda i wszystko stracą, mimo tego jednak duża ich część zbuduje wielkie majątki i za 10 lat ci co narzekali powiedzą aaa wtedy co tamci się dorabiali to było co innego, łatwiej było
    Jakoś przecież trzeba się usprawiedliwiać z życiowej klęski żeby przed samym sobą wyjść z twarzą. I tak się toczy to kółko graniaste. A to wszystko iluzja.

    Ale mam rozkmine, hehe, wyśle linka do mojego psychologa jak kiedyś skorzystam :D

  •  

    Dodałeś to z powodu demotywatorów? Przynajmniej ja chciałem dodać bo zobaczyłem rano na tej słynnej stronce demota o nich. Wchodzę teraz na wykop i widzę to na głównej... cholera szansa na poprawienie rankingu stracona:) Oczywiście wykop też mi oni zaimponowali po przeczytaniu tego artykułu

    •  

      Demoty, Koral, Gugiel i trafiłem na ten artykuł.
      Później wchodzę na Wykop i widzę artykuł kilka godzin wcześniej wyguglany - chwila zastanowienia, art nie jest nowy. Demoty - przypomniałem sobie :)
      Nie jestem sam, ze swoją ścieżką dotarcia tutaj :)

  •  

    No cóż, zazdrościć - zazdroszczę, ale życzę im jak najlepiej, bo to podobno to fajni ludzie.

  •  

    Fajnie, że ktoś w tym grajdole potrafi zrobić gruby hajs :)

  •  

    Wolę braci Koala.

  •  

    A ja znam historię Pana Korala z innej strony... niezbyt miłej i haniebnej. Aż wstyd opowiadać, ale skrzywdził mamę jednej z moich koleżanek wraz z kilkoma osobami innymi "wysoko postawionymi panami byznesmenami"

    •  

      Ech, bałem się, że prędzej czy później pojawi się rysa na tym diamencie...
      Nie wiem, czy to tylko moje wrażenie, ale to co napisałaś sugeruje mi bardzo poważny czyn, za który idzie się do więzienia, więc waż słowa, Hasz.

    •  

      Jakieś dowody? póki co piszesz zbyt ogólnikowo

    •  

      a po co do tego wracać i to rozgryzać,
      bogaci ludzie nie idą do więzienia.. taka jest zasada na tym świecie.

  •  

    "Ich zakup dwóch maybachów, marki spopularyzowanej w Polsce dzięki nabyciu takiego auta przez ks. Henryka Janowskiego, wywołał sensację."

    Chyba przez ks. Rydzyka

    •  

      Pudło!
      Ani ten ani ten nie mają Maybacha. Fakt faktem, że wielebny Tadeusz lata Helikopterem wartym tyle co 2 Maybachy... a co? "Na osiołku ma jeździć?"

  •  

    bez zbednych reklam google.

  •  

    Spaliłeś podpis - zamiast "kręceniu" powinno być "robieniu".

  •  

    a ch$! mnie to obchodzi, sram na nich i ich lody

  •  

    "Ja mam tradycję, a Korale pieniądze" i energicznie trzaska drzwiami. Nie maybacha wprawdzie, ale jednak porządnej limuzyny.

    Może się mylę, ale nie rozumiem drugiego zdania...

    Ludzie nienawidzą bogatych, a o mnie myślą, że mam nie wiadomo ile - tłumaczy.

    A ja osobiście do bogatych nic nie mam, ale nie dziwię się, że ludzie nienawidzą bogatych (pomijam ludzi którzy myślą, że bogatemu trzeba odebrać bo im się bardziej należy), już nie będę wspominał o liście 100 najbogatszych Polaków i ilu z nich stało się bogatymi dzięki rozkradaniu Polski, zwłaszcza po PRL, ale niedaleko mnie znam kilku milionerów i wiem które krakowskie firmy posiadają. Niestety miałem kilku znajomych którzy w czasach studiów dorabiali w kilku firmach i wyzysk, a zwłaszcza niskie pensje są na porządku dziennym, zatrudnianie na 1/4 etatu, a pracowanie na pełen etat. Dzieci takich milionerów już w wieku kilkunastu lat dostają kamienice w Krakowie dzięki którym mają takie kieszonkowe, że przewyższa kilkukrotnie pensję prezydenta. Nowe, wersje luksusowe samochodów (królują mercedesy) i wymieniać można dalej...

    I co ma taki szary człowiek powiedzieć? Napiszecie żeby odszedł bo nikt go nie trzyma, owszem, ale najwięcej jest takich miejsc pracy gdzie mało zarobisz, a otworzyć firmę nie jest tak łatwo bo ZUS i jakieś tam opłaty trzeba płacić, a przecież przez pierwszy rok to bardzo ciężko jest i trzeba pamiętać, że znajomości też trzeba mieć, a o produkcji to lepiej nie myślcie bo maszyny takie drogie, że żadne banki wam nie dadzą kredytów jeśli nawet nie macie jakichś pieniędzy na start. A co do wielu bogatych związanych z produkcją to oni zdobywali maszyny właśnie kiedy PRL dobiegł końca. Wtedy startowali zapewne z niedużym arsenałem ale mogli się rozrastać i kupować potem nowe.

    Znam też uczciwych, bogatych i do takich ludzi nic nie mam, ale jest ich znacznie mniej i wiem jedno gdyby kiedyś doszło do zamieszek to im nic się nie stanie, a takim wyzyskiwaczom współczuję. Wątpię aby doszło kiedyś do rewolucji, ale jak dojdzie to nie będzie mi żal takich imbecyli.

    Może pieniądze zmieniają ludzi, ale ja nigdy nie byłbym takim sk!!#ysynem wiedząc, że mam dywan za kilkaset tysięcy, a moi pracownicy jadą na wakacje za kredyt lub brakuje we wrześniu aby zakupić dzieciom na start wszystkie książki. Wstyd mi za takich rodaków. I sam wiem, że wielu ludzi nogi by dało sobie uciąć żeby mieszkać w takich posiadłościach i jeździć takimi samochodami ale ja osobiście cieszę się, że nie urodziłem się w takiej rodzinie. Może jestem inny ale nie chciałbym takich pieniędzy bo pieniądze to nie wszystko, to tylko papier odzwierciedlający jakąś wartość i jeśli mam go zdobyć wykorzystując ludzi tylko po to aby jeździć codziennie innymi limuzynami i mieć ludzi nawet od podcierania dupy to wolę nie mieć nic.

    •  

      I jeszcze dodam, że wiele osób powie, że ludzie mogli się uczyć to mieliby lepszą pracę, ale pamiętajcie, że ktoś musi wywozić śmieci, pracować przy produkcji itp. i skoro firma zarabia dobre pieniądze to ludzie też powinni zarabiać więcej, a nie przysłowiowe minimalne tak jak państwo nakazało. To przez te zarobki rośnie liczba ludzi którzy wolą żyć na zasiłkach, to z takich rodzin wywodzi się większość niewychowanych dzieci które wyrastają na dresów siedzących pod blokami również złodziei bo tam gdzie brakuje pieniędzy często są kłótnie i takie szare życie inaczej wygląda. Osobiście mi nigdy w życiu nie brakowało, ale chodziłem do normalnych szkół i dużo można było już za młodu wywnioskować.

    •  

      Zarobki są najczęściej adekwatne do pracy.
      A to o czym piszesz to ni mniej ni więcej tylko socjalizm żeby wszyscy mieli po równo. Tak tylko dlaczego jakiś pracownik ma zarabiać nie wiele mniej od prezesa jeśli jego praca była mniejsza? Ten pracownik prawdopodobnie nigdy nie jeździł maluchem rozwożąc lody tylko w tym czasie bimbał sobie na budowie albo w innej pracy bo "czy się stoi czy się leży tysiąc złotych się należy".
      Tak nie może być. Pewnie może bracia Koral mieli więcej szczęścia od innych ale mieli pewnie na to takie same szanse jak inni. I pamiętaj że Ci ludzie często wiele ryzykowali bo nie wiedzieli że trafią na listę wprost czy na śmietnik.
      I nie mów że nie zazdrościsz tych pieniędzy ludziom bo przez Twoją wypowiedź przemyka tyle zawiści, że z daleka widać, że jesteś hipokrytą. A poza tym tylko bogaci ludzie mogą powiedzieć, że pieniądze szczęścia nie dają.

    •  

      Piękną tutaj tyradę nam zafundowałeś i może nawet bym ci przyznał trochę racji ale pozostanę przy tym, że powiem: NIE WIERZE CI, ŻE BYŚ NIE CHCIAŁ MIEĆ TAKIEJ KASY ;P

      A poza tym uwierz mi, że nie ma nigdzie na świecie tak żeby prezes kupował sobie tańszy dywan, żeby dać więcej swoim pracownikom. I zmartwię cię - nawet jak ty będziesz prezesem to nie będziesz tak robił. Idę o zakład.

    •  

      WładcaMarchwi - bogactwo bardzo rzadko jest wynikiem pracy własnych rąk. W latach 90 było inaczej - kto miał pomysł szybko mógł się wzbogacić, ale i w tamtych czasach własnymi rękoma majątku ogromnego nikt nie zbijał - inwestował, zatrudniał ludzi i to oni pracowali na bogacza.
      Majątek można zdobyć:
      - dostać od bogatego taty
      - ukraść
      - wygrać (jak Piskorski)
      - zarobić w "uczciwej" pracy (styl Sobiesiakówny)
      - być specjalistą w jakiejś dziedzinie i uczciwie do czegoś dojść (w obecnych czasach bardzo trudne wyzwanie).

      Zatem przysłowie "uczciwością i pracą ludzie się bogacą" jest zupełnie nieaktualne w obecnych czasach.

    •  

      WladcaMarchwi zarobki są w najlepszym razie adekwatne do popytu i podaży na pracę jaką wykonujesz.

Dodany przez:

avatar arturszyma dołączył
311 wykopali 4 zakopali 24.2 tys. wyświetleń