• Reklamy Google

  • marcin12 +2  

    Paliłem 10 lat - pod koniec nawet do 2 paczek dziennie. Nie palę już 5 lat bo zaczęło mi to przeszkadzać. Jako były palacz nie potrafię wyobrazić sobie pójścia do knajpy i nie zapalenia przy piwku mimo, iż smród fajek przyprawia mnie teraz o mdłości :)

    pokaż komentarz
    marcin12
  • qlaziom +1  

    Naiwna wypowiedź. Gdyby to co piszesz byłoby prawdą - twierdzisz, że w sumie utrzymywanie palaczy jest droższe to przecież właściciele pubów już dawno by zakazali palenia ! przecież oni keirują się zyskiem. Oznacza to, że po prostu nie masz racji. Ja osobiście nigdy nie palę w domu, i jedynym miejscem gdzie to robie jest właśnie pub, klub etc. Wśród moich znajomych jest głównie tego typu trend - nie pali się w domu ale jak się idzie coś wypić itd.

    pokaż komentarz
    qlaziom
  • atrapa -2  

    Wlasciciele pubow nie zakazuja palenia bo podnioslyby sie krzyki o dyskryminacji itp. Mam znajomego, ktory prowadzi klub i jego opinia jest taka sama jak schwunga, podobnie jego kolegow po fachu (w koncu wszyscy sie znaja, lepiej lub gorzej). Twoja wypowiedz jest pewnie wypowiedzia sfrustrowanego palacza, wiec logika jest nieco przycmiona przez dym :)

    I nie pisz mi, ze cie nie rozumiem bo nie pale. Palilam 11 lat i udalo mi sie rzucic z dnia na dzien. I teraz uwazam ten dzien za jeden z moich najszczesliwszych w zyciu ;)

    pokaż komentarz
    atrapa
  • rast_abaddon +1  

    Mam dosyć nawiedzonych przeciwników palenia. To moja sprawa czy pale czy nie.
    Omijam szerokim łukiem lokale w których nie można palić.
    A, Twoja wypowiedź jest tak tendencjonalna że aż szkoda gadać... zakop.

    pokaż komentarz
    rast_abaddon
  • mitchumi +2  

    Nie, k#%$a - nie twoja dopóki dmuchasz dymem pod nosem innym ludziom. To, że w lokalu można palić nie znaczy, że cały personel jest niepalący. Palenie to syf i jako palacz potrafię i zawsze potrafiłem uszanować prawo niepalących do czystego powietrza. Nigdy nie zapaliłem u niepalącego w domu mimo, że wyraził zgodę i nigdy nie palę w lokalach, gdzie ludzie spożywają posiłki. Ale całe to zakopcone bydło nie potrafi zrozumieć, że ich smród po prostu innym szkodzi. Nie "przeszkadza" czy nie "się nie podoba" po prostu szkodzi. Jestem za wprowadzeniem tego zakazu oraz za mandatami dla palących w autach z dziećmi, na przystankach autobusowych, klatkach schodowych.

    pokaż komentarz
    mitchumi
  • michauek0 -2  

    Zakaz palenia w lokalu jest jednym z powodów dla których faworyzuję takie miejsca. Oczywiście tylko przy szukaniu miejsca imprezy. Zapach ubrań nad ranem potrafi porządnie odrzucić. Osobiście nie wyobrażam sobie pracy w miejscu, gdzie można powiesić siekierę.
    Palacze zawsze mogą znaleźć alternatywę w elektronicznym papierosie (jednak nie wszyscy chcą i nie wszystkim smakuje).

    pokaż komentarz
    michauek0
  • Floyt -8  

    To co wypisałeś to personalna opinia(do tego cholernie subiektywna) a nie fakty. Zakop.

    pokaż komentarz
    Floyt
pokaż 

Wykopali i zakopali (20 / 12)