Powiązane (6)

  pokaż (4) 
  • Reklamy Google

  • parqs +100  

    Tak się składa że moja siostra jest studentką pielęgniarstwa, której dotyczy ta sprawa.
    Cała sytuacja wygląda tak:
    2 lata temu mąż Pani prof. zostawił ją i ułożył sobie życie ze studentką pielęgniarstwa byłą podopieczną pani prof. Od tamtej pory prof. mści sie na studentkach tego kierunku. Egzamin poprawkowy był identyczny z pierwszym jeżeli chodzi o pytania. Poprawkę pisały jednocześnie na sali dwa kierunki: ratownictwo medyczne i pielegniarstwo. Tylko dla tego drugiego egzamin został anulowany. Dziewczyny były straszone prokuratorem itd... są strasznie zastraszone. Chodziły w tej sprawie do wszystkich możliwych władz wyższych na tej uczelni, oraz do organizacji studenckich. Wszyscy boją się Pani prof i nikt nie chciał im pomóc. Kilka dziewczyn sie poddało i podpisały pismo o unieważnieniu egzaminu. Te które nie podpiszą zostały poinformowane że nie ukończą uczelni. Siostra jest załamana, a ja żałuję że nie mieszkam w Lublinie bo prof miałaby wtedy problem. Jak możecie nagłośnijcie sprawę. Niech zadziała słynny wykop efekt. Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    parqs
  • Vinniczek +55  

    Jeżeli to prawda z tymi dwoma kierunkami na jednej sali, to zaskakuje mnie że w artykule nikt o tym nie wspomniał.

    pokaż komentarz
    Vinniczek
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • draq +28  

    jeśli to prawda to ta baba powinna wylecieć dyscyplinarnie z tej uczelni za nieuczciwe praktyki, głupie babsko, nie dziwię się że facet ją zostawił dla młodszej

    można się dowiedzieć jak się owa baba nazywa?

    pokaż komentarz
    draq
  • parachutes +18  

    zwrot "jeżeli to prawda" jest kluczowy

    pokaż komentarz
    parachutes
  • Kayleigh +28  

    Byłem na tej imprezie i te pani jest lekko upośledzona ...

    pokaż komentarz
    Kayleigh
  • KOCHAM_WAS +5  

    Plotki uczelniane.. Wybacz, ale prawdopodobieństwo, że to prawda jest nikła. My np. usprawiedliwiamy się, że koła z łaciny zdaje średnio po 3 osoby w każdym terminie (na 20 os.), tym że ponoć syn profesor zmarł w wyniku błędu lekarskiego i teraz nienawidzi naszego kierunku. Mąż ponoć też... Pechowa kobita co nie?:D

    pokaż komentarz
    KOCHAM_WAS
  • mrpyo +2  

    Ta, historia jak z amerykańskiego serialu...

    pokaż komentarz
    mrpyo
  • 5th +2  

    Jak przeczytałem "Cała sytuacja wygląda tak" to myślałem, że się dowiem o lekkim upośledzeniu pani profesor :D. Tak już na poważnie to współczuje twojej siostrze ale taka jest prawda, że studenci niewiele mogą jeżeli nie mają poparcia rektora.

    pokaż komentarz
    5th
  • Jarasmen +33  

    No cóż, żadna nowość w zasadzie. Praktycznie na każdej uczelni wykładowcy mają swoje państwo w państwie, odpowiedzialność zbiorowa to norma, a że nie brakuje takich, którym ego kuleje, to przecież trzeba pokazać kto tu jest doktor czy profesor, a kto niedomyty studencina.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • Blackbull +6  

    W końcu rektor nie zwolni od tak szefa katedry, profesora zwyczajnego, dlatego może sobie robić co mu się podoba. ;/

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • M4lpa +14  

    Na Politechnice Opolskiej zauważyłem, że najgorsi są młodzi ludzie którzy ledwo co zrobili doktorat, albo po prostu magistrowie, którzy robią za pomocników, ale mają swoje bloki. Ego ich przerasta niestety...

    pokaż komentarz
    M4lpa
  • DiH 0  

    @up A o jakim wydziale mówisz? Bo ja, będąc na WEAiI, obecnie na II roku, nie zauważyłem niczego takiego.

    pokaż komentarz
    DiH
  • M4lpa 0  

    Budownictwo na Katowickiej.

    pokaż komentarz
    M4lpa
  • Mithrindil +38  

    Teraz dowali takie pytania że i tak nikt nie zda. Pogratulować starościny.

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • Dudek89 +28  

    Wczoraj o tym z koleżanką rozmawiałem, która w poniedziałek będzie musiała jeszcze raz pisać ten egzamin... Sprawa wyglądała tak, od kilku lat pani daje te same pytania na 1 i 2 terminie. No to ludzie wykazali się, że tak powiem sprytem, każdy zapamiętał kilka pytań i mieli całą bazę z 1 terminu. Ładnie fajnie ale... rozwiązało ten egzamin kilka osób, podzieliło się odp. no i każdy jak owieczka pisał wg. tych osób, były te same błędy, ale to jeszcze pół biedy, kilka super mądrych, super aktywnych dziewczynek , trudny egzamin na 120min, oddało po 30min... z tymi samymi błędami.
    Co nie zmienia faktu, że ja tutaj winy studentów nie widzę, sam zawsze tak robię, że przerabiam pytania z poprzednich lat, no a jak jest poprawka czy coś z poprzedniego egzaminu z myślą "a nóż trafi się chociaż jedno takie same pytanie"

    ta pani jest chyba prodziekanem czy jakoś tak, więc z tego co mi powiedziała koleżanka w sumie wychodzi, że mogą skarge na nią napisać do niej ; P .

    pokaż komentarz
    Dudek89
  • Pantokrator +1  

    Ale że wszyscy mieli te same błędy to już świadczy o czystej głupocie studentów. To nikomu nawet nie przyszło do głowy zweryfikować odpowiedzi? Żenada.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • Tymbarkus +21  

    Podobna sytuacja u mnie: koło zaliczeniowe, kumpel nie zaliczył, ale brakło mu jednego punktu. Znalazł, okazało się, że jakąś całkę, czy pochodna ma dobrze policzoną, ale jednak nie dostał punktu. Idzie z tym do profesora, ten patrzy na prace i mówi: no faktycznie ma pan to dobrze ale... pan to udowodni jeszcze raz na poprawkowym.
    No i co tu zrobić? :]

    pokaż komentarz
    Tymbarkus
  • janitor +17  

    Na Technologii Drewna na SGGW też tak nam zrobił jeden profesor, co roku te same pytania i jak za dobrze napisaliśmy jak na nasze umiejętności to kazał pisać jeszcze raz, a jak mu powiedzieliśmy, że czego on się spodziewa jak daje te same pytania to stwierdził, że włamaliśmy się mu do gabinetu i je wykradliśmy. Bo w jego głowie się nie mieści, że mamy pytania od starszego rocznika. Czasem krew zalewa na tych studiach. Człowiek chce ale potrafią mu tak życie uprzykrzyć chamstwem i prostactwem, że się odechciewa.

    pokaż komentarz
    janitor
  • maQs77 +16  

    "Przy pierwszym podejściu zdało ok. 30% żaków, a na poprawkowym prawie wszyscy. "
    "Nikt nie zaliczył egzaminu, bo wszyscy go zdali"

    Nie żebym się czepiał ale w końcu zdali wszyscy czy prawie wszyscy?

    pokaż komentarz
    maQs77
  • JcL +17  

    nie zdało go te 30% co go nie zdało ;)

    pokaż komentarz
    JcL
  • k4yt3k +14  

    Chora suka i to wszystko. zazwyczaj tak to jest jak jakiś zakompleksiony babsztyl poczuje troszkę władzy;)

    pokaż komentarz
    k4yt3k
  • Gej +68  

    Władze uczelni każą im podpisywać zgodę na powtórkę, bo wiedzą, że nie mają prawa jej robić. Szukają frajerów...ale studenci ze strachu podpiszą, bo przecież na studiach nie można się stawiać i trzeba się słuchać.

    pokaż komentarz
    Gej
  • blackdog +10  

    standard na studiach :)

    ja też kilka takich przygód miałem - raz wykładowca po egzaminie jak już wszyscy wyszli znalazł na sali test (ten egzamin)z zeszłego roku (który my dostaliśmy od studentów starszego rocznika) i nie ważne że to był zwykły czysty test i że nie było w nim rozwiązać i że pytania z zeszłego roku były całkeim inne - unieważnił egzamin , bo niby ściągaliśmy :)

    lepszy był inny profesorek, który chciał na ostatnim roku studiów uwalić pół mojego roku - stosował system binarny w ocenianiu - jak napisałeś egzamin bezbłędnie - czyli miałeś 100% to zdawałeś - jak napisałeś na mniej niż 100% czyli na przykład 99% czy 95% - dostawałeś banie :)
    Skończyło się to komisem już bez udziału profesorka który od strzała zdali wszyscy, w wczesniej przez 3 terminy może z 5 osób zdało :)

    studia rządzą się swoimi zasadami :) to już nie gimnazjum gdzie uczeń ma więcej praw niż nauczyciel :)

    pokaż komentarz
    blackdog
  • kukers +7  

    Jestem przewodniczącym samorządu na jednej z pomorskich uczelni. Dla mnie osobiście cała sprawa jest abstrakcyjna.

    Niestety 9/10 starostów to p#$!y, które zostały starostą, bo zostały 'wypchnięte' przez grupę. Zwykle nadają się tylko do noszenia indeksów i rezerwowania sal na egzaminy, maksymalnie może przełożyc termin koła.
    Starosta nie jest żadna instancja do załatwiania spraw, formalnie może tak, ale realnie sami wiecie jak jest.

    Gorzej jeżeli to jest prawda i samorząd uczelniany nic z tym nie zrobił.
    Pod koniec miesiąca jest konferencja Parlamentu Studentów RP to może ktoś od nich będzie i opowie co i jak było w ich odczuciu.

    Na mojej Uczelni taka sprawa napewno nie miałaby miejsca. Znaczy może którys egzaminator mógłby porumakować, ale efekt napewno byłby prostudencki.

    A i teraz rada wujka Fu :

    W podstawówce Pani świruje - oczywiscie nikt sie nie wychyli, bo zrobi trudną klasówke i w ogóle kuku.

    W L.O Pani świruje - dalej nikt się nie wychyla, bo co to będzie jak do matury nie dopuści.

    Na studiach Pani Profesor świruje, mimo, że nie ma racji robi co chce z brygadą jakby sie wydawało dorosłych ludzi.

    Później w pracy szef świruje - oczywiście, boisz się bezrobocia i przyjmujesz joby.

    I tak aż do śmierci.

    Niestety nawet najmłodsze pokolenie ma mentalność homo sovietikus.

    Teraz morał :

    Pamiętajcie jeden z drugim. Jak będziesz dawał się walić po kasku to będziesz walony po kasku, albo i w co innego przez całe życie.
    Siedzicie cicho nawet jak macie racje i ktoś was ewidentnie krzywdzi - o ile nie jestescie dziećmi albo upośledzonymi - jesteście sami sobie winni. Ciągle się boicie i będziecie się bać całe życie pani, profesora, szefa. Traktują was jak frajerów, bo dajecie się traktować jak frajerzy.

    Masz wybór albo nadstawiać d*** albo sie postawić, bo czasem lepiej być chwilowo bezrobotnym człowiekiem z poczuciem własnej wartości niż szmatą, z która każdy robi co chce.

    pokaż komentarz
    kukers
  • M4lpa -2  

    Poczuciem wartości rodziny nie wykarmisz.

    pokaż komentarz
    M4lpa
  • kukers +1  

    Strach przed wykarmieniem tej rodziny przyszłości i dzieci, które chodzą do przedszkola przyszłości powoduje, że trwasz na posterunku i nadstawiasz d** na każde pstrykniecie palcami.

    Przecież pracę można znaleźć inną a na uczelni 99/100 n-li jest za krótkich, żeby pytać 'czy chcesz skończyć studia'
    Rektor sie nie będzie kopał ze studentami, bo ma lepsze rzeczy do roboty.

    pokaż komentarz
    kukers
  • Siedemsetter +6  

    studenci się zgadzają na taki obrót sprawy, więc nie ma tematu. wspierać ich możnaby było, gdyby walczyli o swoje a tak dają dupy i jeszcze się wypłakują, że im źle.

    pokaż komentarz
    Siedemsetter
  • Cozzie +3  

    O tak, tylu cwaniaków tu pisze co to by nie zrobiło na miejscu studentów. Prawda jest taka, że jak prof. jest "dobrym znajomym" dziekana lub też pracuje na takim uniwerku X-naście lat to student gówno zrobi. Może co najwyżej napisać do gazety. I mieć przej!%ane do końca studiów.

    pokaż komentarz
    Cozzie
  • ak0nia +3  

    o ile ukończenie studiów w ogóle nastąpi ;]

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • DiH 0  

    To nie zmienia faktu, że trzeba walczyć o swoje, szczególnie jeżeli jest się niewinnym.

    pokaż komentarz
    DiH
  • maakumba +28  

    W czasie spotkania przedstawicielka żaków doszła z egzaminatorką do porozumienia i zgodziła się na unieważnienie wyników i wyznaczenie kolejnego terminu egzaminu poprawkowego. Pogratulować skuteczności starościny - na co się zgodziła? Na bezzasadne anulowanie wyników?

    pokaż komentarz
    maakumba
  • medevacs -5  

    No pewnie, ciekawe jak Ty byś skutecznie negocjował siedząc sam naprzeciw profesorki wspieranej przez cały zastęp władz uczelni.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • Dudek89 +1  

    Wybaczcie musiałem: Starosta ;D starościna to żona starosty. U nas tak cały czas brzęczą.

    pokaż komentarz
    Dudek89
  • pakeroso +24  

    Na drugą poprawę, to ja bym już z siekierą przyszedł :P

    pokaż komentarz
    pakeroso
  • b4rt3k +16  

    chyba z basenem, przeciez to szkola pielegniarstwa...
    z siekiera to raczej jakby ci z lesnictwa uniewaznili egzam ;D

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • _7MD +11  

    nie ty pierwszy wpadłeś na taki pomysł... niestety
    http://nauka.trojmiasto.pl/Student-zabil-swojego-profesora-n3921.html

    pokaż komentarz
    _7MD
  • magnes125 +4  

    Kiedyś, gdzieś koleżanka opowiadała taką oto historyjkę:
    Chłopak po otrzymaniu 3 pał w ciągu jednej lekcji, wstał i z grobową miną swierdził, że przyjdzie jutro z siekierą i zrobi tu porządek po czym wyszedł- skończyło się na opiece psychologa (tylko).

    pokaż komentarz
    magnes125
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • pies_harry +2  

    Tak długo, dopóki studenci będą akceptowali władzę absolutną pracowników uczelni - mogą się "cieszyć że nie szczekają". Po latach, jak już skończą studia, opowiadają przy piwku czy kawie, z wielkim rozrzewnieniem i mógłbym przysiąc - jakąś dumą - "jaki ten sk!%%iel był straszny", jaką loterią było zdanie tego czy tamtego, jak on i reszta studentów była gnojona gorzej niż koty w najgorszej jednostce wojskowej - ale był twardy, w końcu to zaliczył.

    Kumpel mówi, że studia to egzamin z odporności psychicznej. Cóż, może dla Was (nas?) to oczywiste, ale czy tak powinno być?

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • moby04 +2  

    Na polskich uczelniach jest syf - to wie każdy. Z drugiej jednak strony chciałbym mieć świadomość, że potencjalny pielęgniarz wie co robi. I miło by było, gdyby poświadczenie wiedzy było rzetelne...

    Co do powtórki... jeśli ktoś uczciwie zdał raz to poradzi sobie i drugi. W czym problem?

    Poważna sprawa jest z panią psorką... bo jeśli nie chce jej się opracować nowego egzaminu i stosuje rok w rok te same pytanie to pojawia się zagwozdka: ilu d$#$#i już przepuściła i ilu z nich będzie się nami "opiekować" w przyszłości?

    pokaż komentarz
    moby04
  • ozovich +49  

    W czasie spotkania przedstawicielka żaków doszła z egzaminatorką do porozumienia i zgodziła się na unieważnienie wyników

    Nie ma to jak "przedstawiciele", ktorzy potrafia walczyc o interesy grupy, ktora reprezentuja. Czyli co, przyszla, usiadla, pani prof/dr stwierdzila ze ma ich w dupie i ze maja pisac jeszcze raz, ta skwapliwie przytaknela - i to tyle. Smiech na sali z takiej "starosciny".

    Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się też, że pani profesor zarówno na pierwszym egzaminie, jak i na poprawkowym co roku daje te same pytania.

    Ja bym ich wszystkich oblal za czysta glupote skoro przy pierwszym podejsciu zdalo 30% przy takich samych pytaniach co roku.

    pokaż komentarz
    ozovich
  • Raffael +13  

    Ja bym ich wszystkich oblal za czysta glupote skoro przy pierwszym podejsciu zdalo 30% przy takich samych pytaniach co roku.

    A może chodziło o to że zestaw z pierwszego terminu w danym roku i z poprawkowego jest ten sam? Czyli co rok daje dwa razy ten sam zestaw, lecz co rok inny. Niektórzy tak dają bo studenci nie spodziewają się tych samych pytań na kolejnym terminie.

    pokaż komentarz
    Raffael
  • Blackbull 0  

    To jest chyba tak, ze mogą się postawić wyniki będą uznane, ale co będzie potem? Ja bym tam się bał, że ta kobieta się zrewanżuje.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • Zachary +6  

    No starościna genialna, niestety ale zazwyczaj właśnie zostają nimi osoby, które nie chcą pomagać rocznikowi czy grupie, tylko chcą mieć większy kontakt z gronem profesorów, wtedy czują się ważniejsi.

    pokaż komentarz
    Zachary
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy +16  

    U mnie jeden z prowadzących stosował nieco odmienną politykę. Na egzaminie pytania z kosmosu, oczywiście wszyscy oblewają. Następnie obniżał próg punktowy, żeby kilka osób zdało i egzamin mógł zostać uznany za ważny, reszta na następny termin, dopytki itp. Było wesoło :)

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • bonus +1  

    Nie tylko u Ciebie takie praktyki. Pamiętam jak w podstawówce cała klasa dostawała pały i nauczycielka obniżała liczbę %pkt na 2 żeby chociaż pare osób dostalo dwóje bo przed dyrekcją trzeba się tłumaczyć.

    pokaż komentarz
    bonus
  • p4trykx +26  

    ja miałem kiedyś takie egzamin, na którym wykładowca dodawał 2pkt. z okazji dnia Babci i Dziadka

    pokaż komentarz
    p4trykx
  • Przew +2  

    wiem,że nie lubi się tu takich historii z drugiej ręki, ale pamiętam, że mój znajomy (nie pamiętam tylko, czy jeszcze na matematyce, czy już na informatyce, bo się przeniósł w pewnym momencie) na MIMUW opowiadał, że miał zaliczenie, na którym wystarczyło mieć niezerową ilość punktów żeby zaliczyć ;) a i tak ludzie mieli problemy.

    a na drugim biegunie, profesor od niemieckiego w liceum na kartkówkach w mojej klasie dla maturzystów (bo tylko kilka osób zdawało ten akurat język) dała próg na 2 bodajże 85 albo 90%...

    pokaż komentarz
    Przew
  • mizer +3  

    @Przew dokładnie tak jest na MIMUW, z analizy miałem 2 koła, łącznie do zdobycia 9 punktów, 0,5 punktu zalicza. I nie było tak, że niektórzy mieli problemy, ale raczej niektórzy zdobyli jakieś punkty - przynajmniej w mojej grupie. Długo tam nie studiowałem.

    pokaż komentarz
    mizer
  • kubi 0  

    Z matematyki na MIMUW wiele osób rezygnuje właśnie z powodu analizy. I bardzo dobrze, bo to są wymagające studia, jeśli ktoś oczekuje, że je ukończy bez wysiłku to powodzenia...

    pokaż komentarz
    kubi
  • c_u_k +25  

    Czysta złośliwość i chęć pokazania, kto tu rządzi. Przecież wiadomo, że podstawą przy nauce do egzaminów jest giełda i każdy przy zdrowych zmysłach postara się o pytania z poprzednich lat.

    pokaż komentarz
    c_u_k
  • shisho +15  

    @cuk
    giełda bywa zawodna :-) miałem ostatnio egzamin z różnicy programowej, z ludźmi dwa lata młodszymi. Zebrali sobie pytania z poprzednich lat oraz materiały, a jak zostały podane wyniki, to oblało 3/4, większość pozytywnych ocen to 3=, padły dwie 4 - w tym jedna moja ;) Wykładowca radośnie stwierdził- ja wiem, że Wy ściągacie i giełda działa, więc w tym roku zmieniłem wykłady, a Wam się nawet nie chciało ich porównać :D

    pokaż komentarz
    shisho
  • Visionary +7  

    Nie wiem jaki to przedmiot, ale jak mozna zmienic wyklady? Chyba pytania?;] Rozumiem, ze mozna cos inaczej poprowadzic, w inny sposob wytlumaczyc, inaczej przedstawic, ale wiedza ktora sie przekazuje jest raczej ciagle ta sama? No chyba ze przedmiot jest bardzo "dynamiczny" i co roku sa nowosci i co roku potrzeba aktualnych danych, ale to sie zdarza raczej rzadko :p Twierdzen z matmy to sobie chyba nie zmieni ;) Ew. to jakis w ogole z dupy humanistyczny przedmiot i gosciu zaczal uczyc o czym innym ;)

    pokaż komentarz
    Visionary
  • shisho +3  

    @Visionary
    Widać mało jeszcze w życiu widziałeś ;) Przedmiot to przetwarzanie sygnałów, więc Fourier, Hilbert i inne takie pierdoły. Co roku inaczej tłumaczy pewne rzeczy i w samych (udostepnianych wykładach) zmienia dojście do pewnych końcowych wzorków (raz je ułatwia, raz utrudnia), pewne rzeczy pomija a innym poświęca więcej czasu :) W ten sposób pytania pozostają takie same, ale odpowiedzieć trzeba tak, jak sobie tego życzy wykładowca, inaczej nawet i machając 5 stron A4 na dany temat możesz dostać tylko 3= . Jakże proste, a jakże skuteczne w oblewaniu studentów.

    pokaż komentarz
    shisho
  • Visionary 0  

    @up
    Widać mało jeszcze w życiu widziałeś ;) Przedmiot to przetwarzanie sygnałów
    No coz, akurat z tym nie trafiles, bo dokladnie 3 dni temu zdawalem Pomiary Wielkosci Dynamicznych (czyt. teoria sygnalow) :D Ba, pochwale sie nawet ze razem z innym gosciem mielismy najwyzsza (maksymalna) liczbe punktow :p
    I sam piszesz to co napisalem wyzej: inaczej tlumaczy. Tak, mozna inaczej niektore pokazac, z czego innego wyjsc, ale to nadal pozostaje to samo. Twierdzenie Borela o splocie albo Parsevala bedzie takie samo, niezaleznie co profesor sobie wymysli i jakie bedzie mial fantazje. A to, ze on chce, zeby mu pisac dokladnie tak jak tlumaczyl to juz inna bajka. Akurat z tego przedmiotu to u mnie gostek jest na tyle ogarniety, ze nawet jak mu sie zrobi zadanie sposobem, ktory nie byl na wykladach to to uzna (zreszta teoretycznie nie ma prawa postapic inaczej choc w zyciu jak jest kazdy wie;) I nadal bede twierdzil, ze wykladow i samej wiedzy zmienic nie mozna. Najwyzej mozna miec popieprzonego profesora (a takich i u mnie wielu;) Pozdrawiam nie-humaniste:P

    pokaż komentarz
    Visionary
  • Pete__ -3  

    @up

    Kujon.

    pokaż komentarz
    Pete__
  • c_u_k 0  

    @shisho
    Oczywiście, że giełda nie musi się powtórzyć, ale zawsze jest pewne prawdopodobieństwo, że jednak się powtórzy, dodatkowe zabezpieczenie nie jest złe :)

    pokaż komentarz
    c_u_k
  • howdowemakeitstop +1  

    Nic nowego..Na UO właśnie szykuję się do poprawki, gdyż pani doktor stwierdziła, że cała grupa ściągała. Nam też nie może nic udowodnić bo nawet nie pofatygowała się, żeby przyjść na egzamin, tylko poprosiła kogoś innego o przeprowadzenie go. Dodam, że była to osoba, która nawet nie pozwalała zbyt mocno ruszyć głową i "miała oczy wszędzie". Takie są Polskie uczelnie gdzie najważniejszą zasadą jest, aby się dostosować, nie mieć swojego zdania, a już broń Boże nie dyskutować z profesorem/doktorem, bo i tak z góry wiadomo kto taką batalię wygra. Mamy pójść do dziekana? I myślicie, że komu przyzna rację???Nie studentom. Trochę żal, że osoby wykształcone, które powinny reprezentować sobą jakiś wyższy poziom są często aroganckie i noszą swoje noski zadarte bardzo wysoko.

    pokaż komentarz
    howdowemakeitstop
  • howdowemakeitstop +1  

    jednak nie:)postawiliśmy się i udało się:)poszliśmy do prodziekana ds. studentów i przyznał nam rację. Nie ma ponownego egzaminu a babka, która robi co roku te same testy najadła się wstydu i ośmieszyła się. Warto walczyć!

    pokaż komentarz
    howdowemakeitstop
  • zakopaj +1  

    Służba zdrowia jest chora! Ją trzeba leczyć najpierw!

    pokaż komentarz
    zakopaj
  • Lugi +91  

    Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się też, że pani profesor zarówno na pierwszym egzaminie, jak i na poprawkowym co roku daje te same pytania. Tak było też i tym razem.

    A jak będą pisać po raz trzeci to ciekawe czy się wysili żeby wymyślić nowe.

    Dodatkowo, żacy mają przed samym egzaminem dostarczyć pani profesor dokument, pod którym podpiszą się wszyscy i tym samym zgodzą się na anulowanie wyników spornego egzaminu.

    A jak się nie zgodzą na anulowanie to co wtedy kobieta zrobi?

    pokaż komentarz
    Lugi
  • messjash +57  

    Według mnie to powinna udowodnić ze ściągali, a jak nie jest w stanie to niech się ciągnie sprawy nie było. Skoro pilnowała to znaczy ze ch##owo jej to wyszło i tyle. Może innym razem się postara. Kiedyś w szkole średniej miałem identyczną sytuację i nie daliśmy za wygraną bo nie było żadnych podstaw do anulowania. Inaczej jak nauczyciel zawzięty albo ma zły dzień to każdy mógł egzamin anulować pod pretekstem ściągania.

    pokaż komentarz
    messjash
  • Floyt +30  

    @Lugi
    Nie podpisze im sie w indeksach ?
    Cholera wie... bezczelne to przednie i wybitnie, ale i tak nic z tym nie zrobią. Przede wszystkim dlatego ze kazdy jest pierwszy zeby mowić jak to zle zostal potraktowany, ale jak trzeba cos z tym zrobić to jest "anonimowy", nie on sie jednak nie wypowie, "bo beda problemy". Widzialem to nie raz.
    Pozatym wspolczuje starosciny.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • JackMaster +4  

    przejść się do dobrego prawnika i po sprawie :)

    pokaż komentarz
    JackMaster
  • tarcamion +13  

    120 prawie tylu studentom II roku pielęgniarstwa unieważniono wyniki egzaminu. - Nic nam nie zostało udowodnione, a mimo to wyniki zostały unieważnione

    Nie mówią przecież, że nie ściągali, tylko że im nie udowodniono.

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • p4trykx +16  

    Jak np. nieuk z Gazety zrobi blad ortograficzny to sie nic nie stanie ale praca w aptece to nie to samo co w spozywczaku.
    Jak wszyscy sie ladnie nauczyli to co za problem jeszcez raz napisac ;-)

    pokaż komentarz
    p4trykx
  • Kisiol_Ent -9  

    j/w :P

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • ItalianoParmezano 0  

    @messjah
    hej, przecież w tej wersji demokracji nie trzeba nic nikomu udowadniać. Minister sprawiedliwości może jednym zdaniem "nikogo juz ten pan nie skrzywdzi" skazać niewinnego człowieka.
    Różne rzeczy dzieją się na uniwersytetach, ale to juz jest absurd! Przypuszczam, że taki egzamin to nie są 3 pytania, tylko kilka i pewnie otwartych i nawet jeżeli ktoś znał pytania, to musi się tego nauczyć bo nie przepiszesz kilku kartek a4 ze ściągi..

    Swoją drogą...
    SŁYSZAŁEM ŻE BRAKUJE NAM LEKARZY I PIELĘGNIAREK.

    Takie sytuacje legitymizują te wykopy jadące po Polsce..

    pokaż komentarz
    ItalianoParmezano
  • Treadstone +5  

    To u mnie (nie pochwale się, co to za uczelnia:)) jest tak, że kochana pani z fizyki stosuje w ocenianiu zasadę średniego studenta - jakkolwiek dobrze egzamin by nie poszedł, 40% osób oblewa bo tak jest wyliczany próg. Bardzo nieuczciwe bo gdy grupa jest mocna lub niektórzy ściągają, progi na mierne 3 potrafią sięgać 60-65%

    pokaż komentarz
    Treadstone
  • patryksuper9 +3  

    Pff, z anatomii to ja zawsze mam próg zaliczenia 70%. :(

    pokaż komentarz
    patryksuper9
  • aImLeSS +7  

    Że niby jeszcze podpiszą studenci dokument o anulowanie wyników ? Ja bym ją chyba wyśmiał...

    Zdali ? Zdali... Złapano ich na ściąganiu ? Nie (a były nawet na sali osoby, które przyglądały się)...

    To niech teraz spier***** i afery nie robi...

    pokaż komentarz
    aImLeSS
  • quwer +6  

    Jak źle napiszą to nieuki, dobrze to ściągali. Profesorowi nigdy nie dogodzisz.

    pokaż komentarz
    quwer
  • KOCHAM_WAS +3  

    Z anatomii to u nas jest 2 albo 5. Trudno o 3 lub 4.. albo umiesz albo nie.

    pokaż komentarz
    KOCHAM_WAS
  • 5th +1  

    @p4trykx: Właśnie zburzyłeś u mnie solidarność studencką. Już chciałem organizować na Pol Śl komitet protestacyjny :D @Treadstone: Czyżby magiczna polibuda w Gliwicach :P? Dodaj do tego test abcd( w jednym pytaniu z e a w jednym bez d na 15 pytan). Co prawda przez ten próg dwa razy oblałem ale podczas 3 terminu zdałem nic się nie ucząc tylko dzięki temu, że próg był na poziomie 40%. Mi wystarczała wiedza z gimnazjum do zaliczenia :D.

    pokaż komentarz
    5th
  • QUeSTO +1  

    apropo "120 prawie tylu studentom II roku pielęgniarstwa unieważniono wyniki egzaminu. - Nic nam nie zostało udowodnione, a mimo to wyniki zostały unieważnione. Ten egzamin jest naprawdę ciężki i trzeba włożyć dużo wysiłku, żeby go zdać. Cieszyliśmy się, że nam się udało, ale radość była przedwczesna - smutno stwierdza jedna ze studentek II roku pielęgniarstwa UM." Wam też to tak strasznie zajeżdża dziennikarskim schematem? Aż w oczy kole...

    pokaż komentarz
    QUeSTO
  • Saliwan -1  

    nie ma takiego zaliczania!

    pokaż komentarz
    Saliwan
  • wedi +1  

    @p4trykx: zgadzam się z tobą z wyjątkiem jednej kwestii - pielęgniarki nie pracują w aptece.

    pokaż komentarz
    wedi
  • beheerit 0  

    "Po naszej interwencji sprawą zainteresowały się władze wydziału, które po południu zorganizowały spotkanie z panią egzaminator i starościną roku. Sprawa nie została jednak załatwiona po myśli studentów."

    Pewnie, że nie została załatwiona. Pani profesor i władze wydziału to przecież starzy znajomi i będą zawsze popierać panią profesor. Tak jest na każdym uniwersytecie, Łódzkim też. Jedna mafia - trzymają się razem... a student ma przesrane bo nie racji nawet jak ją ma.

    pokaż komentarz
    beheerit
  • herr3ro +6  

    W ogóle mnie to nie dziwi, egzaminy na początku studiów nie są po to aby sprawdzać wiedzę tylko po to aby odpadł określony % roku, tu wszyscy zdali więc egzamin do powtórki. Tylko zastanawia mnie jedno, wykładowcy robiący testy te same co roku są przeważnie od kursów-śmieci, które wszyscy zdają...

    pokaż komentarz
    herr3ro
  • taknie +18  

    Nie no! Co to ma być?! Jak to zdali?! Wizienie dla wszystkich, bez zawieszenia!

    pokaż komentarz
    taknie
  • pmid +10  

    TEST AFERA

    pokaż komentarz
    pmid
  • Mike83 +18  

    Co za kawał k***y

    pokaż komentarz
    Mike83
  • myiagi -2  

    http://www.wykop.pl/link/288679/pw-wchodzi-na-egzamin

    oni bankowo nie zdali (niezdali?). ;]

    pokaż komentarz
    myiagi
  • misiafaraona 0  

    Skaro dała te same pytania to czego się spodziewała?

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • Sobczak 0  

    Sprawa jest trudna bo z d$%$#ami na wysokich stanowiskach nie idzie wygrać...

    pokaż komentarz
    Sobczak
  • szymon_g -4  

    Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się też, że pani profesor zarówno na pierwszym egzaminie, jak i na poprawkowym co roku daje te same pytania. Tak było też i tym razem.

    no i dobrze. mam nadzieje, ze tym razem pytania beda inne. nie chcialbym by sie mna zajmowala 'pielegniarka' ktora przez studia przeszla zdajac egzaminy w ten sposob- sorry, ale na studiach masz sie uczyc.

    pokaż komentarz
    szymon_g
  • echelon_ +8  

    Pójdziesz na studia to zobaczysz jak to wygląda. Część egzaminów jest "z dupy" i szkoda w ogóle do tego się uczyć. Jak jest opcja zaliczenia z pytaniami to dlaczego by nie.

    A! Chcesz przykład bzdurnych egzaminów? No ja na informatyce miałem przedmiot gdzie uczyłem się, że np. lewa półkula odpowiada za matematyczne myślenie. No wiem! Co to za informatyk który tego nie wie ;)

    pokaż komentarz
    echelon_
  • sediovaga -3  

    zgadza się służba zdrowia jest chora i dlatego pielęgniarki muszą być super wyszkolone a nie tylko z zapamiętanych pytań .
    Chora jest bo się znają tylko z zapamiętanych pytań

    pokaż komentarz
    sediovaga
  • k_olczy_k -1  

    Podaj ją do sądu. nie ma co się p%###!!ić z PRL-owskimi dinozaurami. Dopóki nie wyginą, na naszych uczelniach nigdy nie będzie normalnego nauczania

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Brono -1  

    Tak to jest z profesorami na uczelniach. Albo daje pytania typu "jak masz na imię?" i cała grupa zdaje z ocenami 5.0 albo nie puści nikogo bo ma taki kaprys. Zresztą jakbym był profesorem i wykładał na uczelni to też miałbym to wszystko w dupie.

    pokaż komentarz
    Brono
  • k_olczy_k 0  

    dlatego nasze uczelnie są na najwyższym, światowym poziomie

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • kellerman -1  

    przeciez to jest pogwałcenie praw studenta,rozumiem że ktoś mogł sciagac ale majac tyle przedmiotow nie mozna ciagle pisac egzaminow z tego samego trzeba tez uczyc sie innych a jak wszyscy zdali to niech na nastepnym lepiej pilnuje studentow a nie potem narzekanie

    pokaż komentarz
    kellerman
  • echelon_ +2  

    A gdzie prawo domniemanej niewinności oskarżonego? Jeśli nie ma jednoznacznych dowodów mówiących o winie to nie można go skazać.

    Ty swoim tokiem myślenia jesteś jeszcze w czasach PRLu jak profesor z artykułu.

    pokaż komentarz
    echelon_
  • sweeps +24  

    Dobry cytat. Chyba najlepszy z całego tekstu. Gratuluję spostrzegawczości.

    pokaż komentarz
    sweeps
  • k_olczy_k -4  

    MAM PYTANIE: CZY TO JEST SZKOŁA SPECJALNA????

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • jacekzzielak +10  

    Pod spodem artykułu masz źródło "kurier lubelski".
    Także artykuł jest o Akademii Medycznej w Lublinie.

    pokaż komentarz
    jacekzzielak
  • PiTcA +104  

    Pierwsze zdanie:
    Ponad 100 studentów II roku pielęgniarstwa na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie musi po raz trzeci pisać egzamin z farmakologii, ponieważ egzaminatorka unieważniła wyniki egzaminu poprawkowego.
    Więc wygląda mi to na Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, ewentualnie Warszawa!

    pokaż komentarz
    PiTcA
  • magnes125 +17  

    @jacekzzielak - z tego co wiem, to jest dokładnie odwrotnie. Denazyfikacja nastąpiła z Akademii Medycznej na Uniwersytet Medyczny ;)

    pokaż komentarz
    magnes125
  • wojtekToJa +39  

    @magnes125:
    Nawet nie pomyślałem, że słowa denazyfikacja można użyć w znaczeniu "zmiana nazwy".

    pokaż komentarz
    wojtekToJa
  • magnes125 +21  

    To chyba wina wczorajszego egzaminu z historii XX wieku :D

    pokaż komentarz
    magnes125
  • 5th -1  

    @magnes125: Nie wierz ile bym dał abym mógł mieć egzamin z historii XX wieku zamiast metalurgi, fizyki albo mechaniki :P

    pokaż komentarz
    5th
  • PiTcA +7  

    5th: Z polskiego widzę, że już nie zdałeś? ;>

    pokaż komentarz
    PiTcA
  • 5th +9  

    W szkole nie byłem prymasem.

    pokaż komentarz
    5th
  • wedi 0  

    @PiTcA: nie trafiłeś. We Wrocławiu jest akurat Akademia Medyczna.

    pokaż komentarz
    wedi
  • happier 0  

    Jakbym widział swoją uczelnię. Na drugim roku kolega oblał egzamin z Analizy poprzez i tutaj cytuję "Brak szacunku do rodzimego języka", napisał odpowiedź z małej litery, oraz popełnił jakiś tam błąd ortograficzny...
    Kolejnym przykładem było to jak się doktor pomylił w wywieszeniu wyników (napisał że kolega ma 2) a potem się okazało jak kolega poszedł zobaczyć (po egzaminie, bo wczesniej nie miał doktor czasu) co zrobił źle, że dostał 3, na co doktor popatrzył, skreślił 3 i napisał 2 i powiedział "bo ja się nie mogłem tu doczytać, a 3 to ze starej punktacji która została podniesiona":)
    I co ciekawe przy tych dwóch sytuacjach pomógł starosta który jak się nie udało z dziekanem załatwić to poszedł do rektora. Choć starostów takich to rzadkość, raczej się boją i nie chcą sobie zaszkodzić przez utarczki na uczelni.

    pokaż komentarz
    happier
  • Belzebub 0  

    to profesor powinien udowodnić że student ściąga a nie student udowadniać że nie ściąga.

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • faxepl 0  

    Starościna mogła poprosić psorkę o podpisanie oświadczenia, że uzna zaliczenie każdemu (nie przyłapanemu na ściąganiu) studentowi w trzecim egzaminie niezależnie od ogólnego wyniku kierunku.

    pokaż komentarz
    faxepl
  • khain 0  

    czas panią profesor wymienić na nowszy model

    pokaż komentarz
    khain
  • jabadaba 0  

    Studentom tego roku chciałbym pogratulować starościny :) Po co ona tam poszła skoro zgodziła się na takie warunki? Gratuluję mądrego wyboru i odpowiedniej osoby na odpowiednim stanowisku :)

    pokaż komentarz
    jabadaba
  • happier 0  

    Dokładnie nie rozumiem po co tam poszła, jedyne co "wynegocjowała" to to że trzeba się podpisywać, żeby Pani Profesor zrobiła wszystko zgodnie z prawem, przez co może zrobić praktycznie wszystko, a studenci niejako przyznają się do winy. Ciekawi mnie co by zrobił dziekan/rektor jakby cała grupa powiedział że nie przystąpi jeszcze raz do zdanego egzaminu, ponieważ został zdany zgodnie z zasadami obowiązującymi na danej uczelni. I nie przyszła. Mogę się założyć że po takich przejściach nie dostaną "normalnych" pytań.

    pokaż komentarz
    happier
pokaż 

Wykopali i zakopali (585 / 7)