•  

    pokaż komentarz

    Musi być w nich gorąco jak się nagrzeją od słońca.

  •  

    pokaż komentarz

    Wie ktoś, czy w Polsce prawo dopuszcza budowanie podobnych domów?

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe, czy na w środku da się rozmawiac przez komórkę?

  •  

    pokaż komentarz

    Szczerze powiedziawszy, to jakbym miał budować tanim kosztem domek dla siebie na niewielkiej działce, to dałoby się to zrobić bardzo prosto. Albo szkielet drewniany na podmuróweczce i podłodze na gruncie, albo sciany z jakiegoś gazobetonu, ocieplone styro, na tym strop drewniany i poddasze. Nieduży, taki 8 x 6 metrów (jakbym miał sam mieszkać - po co mi większy?). Postawiłoby się chatkę w ciągu kilku miesięcy w kilku ludzi, wstawiło kominek, kupiło z 10 metrów drewna i można przezimować we względnym komforcie. A potem sobie powolutku kończyć. Co człowiekowi potrzeba więcej do życia? Na dole kuchnia, łazienka, pom. gospodarcze, na poddaszu sypialnia, albo dwie - jakby ktos w gosci przyjechał. I czego trzeba więcej człowiekowi?

    •  

      pokaż komentarz

      Ja będę budował taki domek od wiosny: wymiary 8,6x8,2 83m2 mieszkalne. Ława zalewana prosto w ziemię na zbrojenie później 4 warstwy z bloczków, ściany z silikatów, strop belkowy z wełną mineralną i płytą mdf/osb (nie pamiętam którą bo mi się mylą, w każdym bądź razie jedna do stropu druga wewnętrzna strona dachu). na dole "salonik" kotłownia z piecykiem 12kW, malutka sypialenka kuchnia z jadalnią i łazienka. Na górze 2 pokoiki i łazienka. Woda z wierconej ręcznie studni "pseudogłębinowej" (10m głębokości) zasysana malutka pompą głębinową. Koszt naprawdę nieduży (cena domu, kombinowanej studni, betoniarki na taczkę żwiru, podłaczenia prądu - działka bez przyłącza, odrolnienia, pompy itp.) przy wykonaniu samemu ławy z fundamentem i zbrojenia (wyginanie strzemion i łączenie z drutem) i stawianiu ścian z wykonywaniem samemu nadproży oraz stropu z belek (więźba i reszta prac zalecana komuś) zamyka się w cenie dobrej nowej limuzyny z salonu. Wystarczy trochę kombinatoryki. U mnie wyszło to za darmo - sprzedaliśmy mieszkanie w starym bloku 60m2 i za to powstał cały dom 83m2.

    •  

      pokaż komentarz

      et0, masz jakieś linki opisujące takie domki? Ciekawy temat.

    •  

      pokaż komentarz

      Ten domek to zwykły domek murowany - na google znajdziesz mnóstwo informacji. Tanio wychodzi bo prostu nie rzucaliśmy się z motyką na słońce i na metraż (w Polsce panuje dziwna moda, że jak dom to minimum 100-120m2). Druga sprawa to pomysł z materiałami - z tatą zgodnie stwierdziliśmy że silikaty to najbardziej opłacalny materiał - dobra izolacja, ciężar nie wchodzi raczej w rachubę (hds i tak ci rozładuje palety gdzie sobie życzysz, czyli w miejscu konkretnych ścian) i oczywiście cena oraz łatwość budowy (klej na wodzie lub zwykła zaprawa, którą każdy umie przygotować w betoniarce - u nas koszt 600zł z dowozem z alledrogo z żeliwnym wieńcem na 230V, do tego wpusty wiec nie trzeba pilnować poziomu, wchodzą jak puzle). Kolejna oszczędność to strop - nie wiem czemu odchodzi się od drewnianych, firmy robią ludziom papkę z mózgu że tylko żelbetowy, bo drewno skrzypi i jest głośne i kasa pewnie coś koło minimum 10tys u nas by zeszła (za uja nie zrobisz sam, do tego niewyobrażalne ilości zbrojenia, stemple i oczywiście zamawianie gruszek z betonem z pompą). Stare domy poniemieckie 100 latki mają stropy drewniane i do dziś trzymają bez wełny i impregnatu. My nasz (konstrukcję z belek) zrobiliśmy we dwóch w dwa dni, dodatkowo dla może i zbędnego bajeru daliśmy na belki kawałek gumy filcowej pod płytę. Balkon powstał poprzez wypust belek poza budynek. Strop mocny, wytrzymały, cichutki po licznych testach na zasadzie - góra balanga, dół sen. Firmy robią ludzi bambuko bo tylko kasa się liczy (wezmą za robociznę, zbrojenie i beton). Kolejna sprawa to wieniec - nie trzeba, murłat idzie bezpośrednio do silikatów bo kolanko jest niskie - 77cm, a strop leciutki. Nadproża - robiliśmy sami - to nie fundamenty nie musi być extra drut zbrojeniowy, złom i tam taniutko zawsze zbrojenie się znajdzie, potem tylko szalunek z desek, betoniarka i wylewamy. Fundamenty - wylewa się prosto w glebę bez szalunku - u nas trzeba było wykopać rów szpadelkiem o głębokości 40cm łącznie około 44-44m. Sam w 2 dni zrobiłem w tym 1 dzień skacowany. Zbrojenie - strzemiona robi się samemu w maszynce od kowala za 100zł (3 na raz wchodzą, 13-letnia kuzynka umiała to robić, 1zł za jedno strzemiono? Śmiech na sali). Dach - taniutka, leciutka i łatwiutka w montażu blachodachówka ( dajesz projekt, robią ci arkusze pod wymiar i tylko kryjesz a nie się męczysz z noszeniem betonu na dach i obciążania go, efekt tylko troszkę ładniejszy, ale koszty wyższe, blacha i tak ocynkowana i dzięki wełnie cisza). Oszczędziliśmy jeszcze na wielu innych rzeczach, ale nie chce mi się już pisać. Pełna kasa poszła tylko za elektryka (samo podłączenie, kable sami rozłożyliśmy) kominiarza (podpis sam zdatności wentylacji) i na projekt (sam projekt tani, adaptacja to jakaś zmowa cenowa) + urzędasów. Nauczyliśmy się jednego: w Polsce budownictwo mieszkalne to wysysanie z ludzi pieniędzy bazujące na ich niewiedzy i propagandzie.

  •  

    pokaż komentarz

    To był ten pomysł PiSu na 3 miliony mieszkań.

Dodany przez:

avatar 100piwdlapiotsza dołączył
258 wykopali 18 zakopali 6.9 tys. wyświetleń