GMO: naukowcy na łasce koncernów, społeczeństwo na łasce mediów

Nie przeczytasz tego w mediach. Mimo, że aktualnie w polskim Sejmie trwają prace nad rządowym projektem ustawy "Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych" (GMO) i trwa społeczna debata to w mediach trwa cisza lub dezinformacja. Autorka pisze o trudnościach, które napotykają naukowcy, którzy chcą prowadzić badania nad GMO.

Dodany z doorg.info do Aktualności » Polska oraz gmo z tagami gmo uprawy rolnictwo sejm koncern badania

Wykopali 271, zakopali 16

Powiązane (7)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • timos +2  

    Najważniejsze żeby podawać rzetelne informacje, niestety najczęściej ludzie stoją po dwóch stronach barykady i argumentów tej drugiej strony nie dopuszczają do świadomości.

    Odnośnie końcówki artykułu zatytułowanego "Gdzie są dowody?" i stwierdzenia że utajniono śmierć biedronek (pewnie tych roślinożernych? takie też się zdarzają, zdecydowana większość to zdaje się owadożercy?) faszerowanych kukurydzą z genem Cry34Ab1/Cry35Ab1.

    Warto tutaj dodać co aktualnie stosujemy na szkodniki w niemodyfikowanej kukurydzy i jak to wpływa na środowisko:

    lambda cyhalotryna - Działa bardzo toksycznie na organizmy wodne; może powodować długo utrzymujące się, niekorzystne zmiany w środowisku wodnym.
    Toksyczny dla pszczół dla dawki równej lub wyższej niż 0,15 l/ha.

    mieszanina deltamytryny z tiachloprydem - m.in. toksyczna dla pszczół i działająca bardzo toksycznie na organizmy wodne; może powodować długo utrzymujące się niekorzystne zmiany w środowisku wodnym.

    pokaż komentarz
    timos
  • Jelcyn +2  

    @ Not Me:
    Warto poruszyć tu 2 sprawy. Pierwsza to taka, że człowiek modyfikacje genetyczne na dużą skalę prowadzi od powiedzmy 20 lat, wiec ciężko przewidywać jak wprowadzony gen zachowa się za 100 czy 200lat. Może zmutować, ale równie dobrze może dojść do mutacji oryginalnego genu gospodarza. Wiec prawdopodobieństwo mutacji wprowadzonego genu jest mniej więcej takie samo jak prawdopodobieństwo mutacji naturalnych genów.

    Co do genów recesywnych. Naukowcy, przed wprowadzeniem na rynek modyfikowanego organizmu prowadzą badania nad recesywnym dziedziczeniem w modyfikowanym organizmie. Po prostu wysiewa się modyfikowane rośliny i rozmnaża, badając każde pokolenie, ustalając czy aby przypadkiem coś recesywnego nie powoduje szkodliwości (oczywiście całych procedur, sposobów itp. nie będę przytaczał, to są raczej skomplikowane sprawy). Można więc powiedzieć, że pod tym kątem GMO jest dość dokładnie przebadane. I nie powinno dochodzić do jakichś niebezpiecznych sytuacji. Co innego, jeżeli pod wpływem środowiska roślina zmutuje, ale takie samo ryzyko występuje u normalnych roślin, a jakoś nie ma plagi roślin-mutantów.

    Większym zagrożeniem jest przeniesienie pewnych genów na inne rośliny i utworzenie się tzw. "Super chwastów". Jest to jeden z głównych argumentów przeciwników GMO. Jednak podchodząc do tego z punktu widzenia statystyki (w genomie jest genów od cholery) prawdopodobieństwo, iż akurat ten gen, kodujący odporność na np. herbicydy przedostanie się akurat do "chwasta", przetrwa i przejdzie na następne pokolenia (bo nie zawsze wprowadzone geny są trwałe w następnych pokoleniach) jest niezwykle małe. Co więcej, niektóre geny są rozlokowane w genomie w specyficzny sposób. Mianowicie sekwencje kodujące w DNA (tzw. Eksony) są przedzielone sekwencjami niekodującymi (Intronami), co sprawia, że taki gen ma jeszcze mniejsze prawdopodobieństwo przeniesienia się do innego organizmu. Poza tym, jest jeszcze bariera samej długości fragmentu DNA. O ile w laboratorium możemy obecnie przenosić dość duże fragmenty, o tyle w naturze możliwości są trochę ograniczone, wiec prawdopodobieństwo, ze cały gen (podzielony sekwencjami nez znaczenia) przejdzie na inny organizm jest wyjątkowo niskie. O wiele większe jest prawdopodobieństwo, że chwasty same się uodpornią na działanie herbicydów poprzez obcowanie z nimi.

    Co do odporności na owady. Wprowadza się geny kodujące pewne białka. Roślina sobie rośnie i produkuje te białka w swoich tkankach. Gdy owad zje kawałek liścia czy łodygi takiej rośliny, to spożywa to białko. My mamy w żołądkach środowisko kwasowe, natomiast większość owadów ma środowisko zasadowe. Białko w środowisku zasadowym zachowuje się inaczej, niż w środowisku kwasowym. U owadów (pominę sposób w jaki się to dzieje) prowadzi do uszkodzeń w układzie trawiennym i w efekcie śmierć takiego owada. Ten przykład z biedronkami jest nietrafiony, gdyż są drapieżnikami. Ale faktem jest, że trzeba uważać kodując produkcje takich białek. Ciężko bowiem określić, czy oprócz szkodników nie zaszkodzą innym owadom. Tutaj potrzeba naprawdę wnikliwych i zakrojonych na szeroką skalę badań. Oczywiście są one prowadzone, al na prawdę ciężko określić wpływ takich roślin na wszystkie owady. Prawda jest jednak taka, że lepiej już wprowadzić taki system ochrony roślin (kodując odpowiednie białka), który niszczy szkodniki i szkodzi powiedzmy 10 gatunkom innych owadów, niż opryskiwać pola substancjami, które niszczą wszystkie owady po równo.

    Jakby co pytajcie dalej.

    pokaż komentarz
    Jelcyn
  • Kaczypawlak 0  

    Jelcyn rządzisz^^

    pokaż komentarz
    Kaczypawlak
  • Jelcyn +4  

    Pozwólcie, że jako biotechnolog się wypowiem.

    O GMO ciężko rozmawiać jest z przeciętnym Kowalskim, ponieważ zagadnienie wymaga dość szerokiej wiedzy. Trzeba przynajmniej mieć jakieś pojęcie o genetyce, rozmnażaniu się roślin i zwierząt, metabolizmie człowieka i ekologii. Ciężko jest również całą sprawę wyłożyć jasno, nie używając specjalistycznego żargonu.

    W skrócie organizmy transgeniczne to takie, które w swoim kodzie genetycznym zawierają kawałek kodu genetycznego z innego organizmu. I tutaj jest pierwsza ważna sprawa. Otóż wprowadzanie obcych fragmentów DNA jednych organizmów do drugich jest zupełnie normalną rzeczą w naturze. Tak działają wirusy. Wlepiają swoje DNA (nie wdaje się w mechanizm, bo to skomplikowana sprawa) do komórek żywiciela, a one produkują nowe wirusy. Czyli człowiek zaatakowany przez grypę jest już czymś na kształt organizmu transgenicznego, w końcu ma w sobie fragmenty DNA innego organizmu (że chwilowo to inna sprawa).

    Podobnie jest z roślinami. Bakterie żyją w symbiozie z korzeniami niektórych roślin. I tam też dochodzi do wymiany genów pomiędzy bakteriami, a roślinami. I jest to również naturalny proces, który trwa od milionów lat. Biotechnologia tylko przyspieszyła i udoskonaliła te procesy. Nie było żadnego człowieka, który by to od początku na nowo wymyślił. Po prostu biotechnolodzy skorzystali z gotowych rozwiązań istniejących od wieków w naturze.

    Druga rzecz GMO to bardzo szerokie zagadnienie. Mamy tutaj szereg różnych modyfikacji. Odporność na szkodniki, herbicydy, susze, mróz, metale ciężkie, produkcja leków.
    Może jednak dam przykład. Pomidory je prawie każdy. Większość jest genetycznie modyfikowana, ciężko teraz znaleźć takie, które nie są. Przykłady modyfikacji: Większa twardość- co zapewnia dłuższe przechowywanie, cieńsza skórka, większa zawartość kwasu foliowego - specjalnie dla kobiet w ciąży, które go szczególnie potrzebują, zwiększona ilość witaminy C i kilku innych antyoksydantów. Można wiec rzecz, że taki modyfikowany pomidor jest zdrowszy od normalnego.

    Możliwości jest od groma. Ot chociażby taka modyfikacja roślin, aby produkowały przeciwciała. My je zjadamy i uzyskujemy odporność na wirusy (tak zrobiono z sałatą, jedząc ją szczepimy się przeciwko WZW B). Dodajmy jeszcze to, ze za pomoca zmodyfikowanych roślin można wytwarzać leki, których normalne wytworzenie jest niemożliwe lub bardzo drogie.

    Generalnie plusów jest bardzo dużo. A minusy nie powinny ich nam przesłaniać. Biotechnologia to na prawdę potężne narzędzie, dzięki któremu możliwe jest rozwiązanie wielu światowych problemów. Mówię tu o głodzie na świecie, epidemiach, wysokiej śmiertelności ludzi z biedniejszych krajów. Nie będę przedłużał tej wypowiedzi, jeśli macie jakieś pytanie to postaram sie na nie odpowiedzieć w prosty sposób..

    pokaż komentarz
    Jelcyn
  • Admiinistrator -1  

    W koncu jakiś kolega po fachu się wypowiedział. Sam zapomniałem o wszechobecnym transferze genów.
    Pozdro.

    pokaż komentarz
    Admiinistrator
  • WielkiRoman +1  

    hmmm
    jeżeli zmniejszają uprawę, to tym samym ją zwiększają!?
    podaj zalety wypływające z umów jakie muszą zawrzeć rolnicy z wielkimi korporacjami (tylko hoduj, żasnego myślenia!).

    pokaż komentarz
    WielkiRoman
  • Admiinistrator 0  

    Ano, większa wydajność z jednego hektara np przenica GMO o plonowaniu 16 kwintali/ha w porównaniu z przenicą o plonowaniu 3 kwintale/ha pozwala zmienjszyc powierzchnie upraw pięciokrotnie. I rosną sobie drzewka :)

    pokaż komentarz
    Admiinistrator
  • NotMe 0  

    @Jelcyn: "jeśli macie jakieś pytanie to postaram sie na nie odpowiedzieć w prosty sposób."

    Jakie jest względne prawdopodobieństwo wystąpienia niespodziewanych cech w krzyżówkach i organizmach modyfikowanych.

    Chodzi mi np. o to czy bezpośrednia manipulacja genami nie zwiększa ryzyka wprowadzenia nieobecnego wcześniej w populacji allelu (albo powstania takiego w wyniku degeneracji), który w dodatku mógłby być recesywny.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • franekkk +4  

    Problem ze szkodliwością polega na tym że wpływ GMO na organizm powinien być zbadany na przestrzeni kilkunastu-kilkudziesięciu lat a nie tak jak obecnie -hop siup wpierniczajmy bo ktoś powiedział że jest git.

    Większy problem to wprowadzenie GMO oficjalnie do rolinictwa - jest tutaj monopol jednej firmy (Monsanto) która prowadzi bardzo brzydkie praktyki, kupujesz od nich np nasiona które nie dają plonów na kolejny rok(gen termionatora), lub gdy dają- nie możesz ich użyć do ponownego zasiewu i musisz ponownie je zakupić.
    To nie tak że kupisz sobie troche nasionek i zobaczysz co z tego wyjdzie. Jak chcesz iśc w GMO podpiszujesz bardzo długą umowę z Monsanto, i teoretycznie nigdy nie możesz się z niej wykręcić, jeśli Monsanto znajdzię choć jedno ich nasiono to cała twoja uprawa jest na ich 'licencji'. Często się zdarza że nasiona GMO zanieczyszczają sąsiednie pola i tam też trzeba płacić licencję. Nic się przed nimi nie ukryje bo mają całe siatki donosicieli i kapusiów. Gdy raz wejdziemy w to gówno to nigdy się z tego nie wycofamy. Mam nadzieje że nasi politycy się nie sprzedadzą i podobnie jak wiele państw europy powiedzą NIE

    pokaż komentarz
    franekkk
  • franekkk +1  

    dla zainteresowanych filmy
    Życie wymyka sie spod kontroli
    http://www.youtube.com/view_play_list?p=3890E3AB57982788
    Swiat wg Monsanto
    http://www.youtube.com/view_play_list?p=024B0C106CC5DDCA

    pokaż komentarz
    franekkk
  • nyreves +12  

    Bardzo ważny temat! Wielu ludzi jeszcze nie jest świadomych, łykają papkę telewizyjną i wierzą w "dobre GMO". Warto wykopać i wyciągnąć ludzi z letargu nieświadomości!

    Wykopujcie!

    pokaż komentarz
    nyreves
  • ericdraven +17  

    Niestety na wykopie przeciwnicy GMO są traktowani jak banda oszołomów i kojarzeni ze zwolennikami najbardziej "odjechanych" teorii spiskowych. A wykopać taki temat to obciach nie godny nowoczesnego europejczyka. Świadczy o tym ilość wykopów przy http://www.wykop.pl/link/300150/gmo-ustawowe-oszustwo
    Materiał jest świetny i merytoryczny (afera hazardowa to przy tym pikuś). Ale dla niektórych najważniejsze że WALDEK promował to na prawda2.info a przecież wiadomo że Wykopowy SALON odrzuca z założenia wszystko co tam się znajdzie

    pokaż komentarz
    ericdraven
  • Balcerek -2  

    @ericdraven
    czemu chciałbyś mi zakazać jeść żywność gmo? ja ci nie nakazuje jej jeść. do ciebie należy decyzja, pozwól dokonać wyboru innym.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • dajlmilnusa -8  

    Nie widzę powodu zabraniania uprawy GMO jeśli rośliny te po zjedzeniu przez człowieka nie wywołują żadnych niepożądanych skutków.
    Natomiast pewne jest, że jest to spore zagrożenie dla rolnictwa (większe plony=niższa cena=mniej osób potrzebnych do pracy na roli).
    Myślę, że trzeba je po prostu gruntownie przebadać i jeśli mimo wszystko nie okażą się niedrowe to wpuścić na rynek.
    Inną kwestią jest smak. Podobno GMO nie jest tak smaczna jak żywność ekologiczna. W takim razie nie ma się czego obawiać! Jeśli ludzie będą woleli zapłacić więcej za smaczniejsze to i tak na jedno wyjdzie.

    pokaż komentarz
    dajlmilnusa
  • OMGWTFBBQ -9  

    Ja też jestem chętny na GMO. Nie chcesz, nie jedz!

    pokaż komentarz
    OMGWTFBBQ
  • ericdraven +5  

    @Balcerek Chcesz być królikiem doświadczalnym twoja sprawa i twój wybór. Nigdzie nie napisałem że chcę ci tego zabronić. Ale chcę mieć pełną wiedzę co do skutków wprowadzenia upraw GMO. A takiej na razie brak. Więc jeśli chcesz to testować na sobie i swojej rodzinie to pewnie da się to zrobić. Ale nie "zmuszaj" całej Polski do tak irracjonalnych działań

    pokaż komentarz
    ericdraven
  • paziek -4  

    @ericdraven: Nikt nikogo nie zmusza

    pokaż komentarz
    paziek
  • msichal -1  

    jak dla mnie to w TV raczje mówia jakie GMO jest złe itd, co jest w złego w odporności na jakieś różne syfy, bakterie itd?

    pokaż komentarz
    msichal
  • ericdraven -2  

    @dajlmilnusa "Podobno GMO nie jest tak smaczna jak żywność ekologiczna" widziano także osła, którego małpa niosła;-)

    pokaż komentarz
    ericdraven
  • mathix 0  

    @ericdraven: Jako miłośnik kubicznych pomidorów jestem gotów poświęcić się dla sprawy.

    Poważnie: informacja i świadomy wybór - jak najbardziej tak. Ludzie mają prawo decydować co chcą jeść. Natomiast całkowitym zakazom produkcji i sprzedaży GMO mówię nie. Wara od mojego talerza!

    pokaż komentarz
    mathix
  • Radikesz +6  

    Wiedza jest - wystarczy iść na studia.
    Nawet gdyby ktoś umieścił na wykopie podręcznik z podstaw biotechnologii 99% i tak by go nie zrozumiało, a co dopiero uprzedzone waldki.

    pokaż komentarz
    Radikesz
  • ericdraven -3  

    @paziek więc zobacz wyżej wymieniony materiał (wiem jest długi jak cholera) i wtedy powiesz czy nie zmusza

    pokaż komentarz
    ericdraven
  • GlobalneOcieplenie -1  

    Tak, oczywiście GMO jest szkodliwe a kolej powoduje że mleko u krów kwaśnieje : )

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • Balcerek -1  

    @ericdraven
    nikt cię nie zmusi do jedzenia gmo. nie zakazuj tego innym.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • grajlord +3  

    @dajmilnusa
    Nie widzę powodu zabraniania uprawy GMO jeśli rośliny te po zjedzeniu przez człowieka nie wywołują żadnych niepożądanych skutków.
    No na pewno jest to kluczowa sprawa. Nikt przecież nie będzie robił awantury o sam fakt innego składu chemicznego. Ale są jeszcze inne problemy.
    Natomiast pewne jest, że jest to spore zagrożenie dla rolnictwa (większe plony=niższa cena=mniej osób potrzebnych do pracy na roli).
    Jasne. Kiedyś tak demonizowano maszyny i roboty, bo 'wyprą' robotników. Ludzie, zysk nie zależy przecież od tego, ile osób pracuje, tylko ile się wyprodukuje! Skoro mniejszymi nakładami energii wyprodukujesz więcej, to tylko zyskujesz. Na pewno ktoś trochę ucierpi, bo np. sąsiad rozwinie szybciej biznes, obecne wykształcenie nie pozwoli na zmianę zawodu, ktoś zrobi w jajo itd. No ale takie są standardowe skutki rozwoju i uważam, że nie może to być argument przeciwko jakimś innowacjom.
    Inną kwestią jest smak. Podobno GMO nie jest tak smaczna jak żywność ekologiczna. W takim razie nie ma się czego obawiać! Jeśli ludzie będą woleli zapłacić więcej za smaczniejsze to i tak na jedno wyjdzie.
    Podobno i jeśli ;) Czyli nie wyjdzie na to samo i będą kupowali taniej. Poza tym ewentualny smak to pikuś.
    Myślę, że trzeba je po prostu gruntownie przebadać i jeśli mimo wszystko nie okażą się niedrowe to wpuścić na rynek.
    O to przecież toczy się batalia.
    Problem z badaniem jest zapewne taki, jak przedstawiono. GMO i pokrewne, to dość nowy i rozwijający się problem, co gorsza wymagający specjalistycznej wiedzy i co jeszcze gorsze - generujący olbrzymie zyski. Czyli świetne pole do popisu w wałowaniu innych i napychaniu na tym portfela. Najbardziej boli krzywe prawo i sk$##ysyństwo w postaci patentowania zmian. Z jednej strony ok- firma wpompowała kasę w badania, testowanie, udoskonalanie i wypuściła produkt, musi jakoś zarobić. Ale z drugiej strony - to jest jedzenie, potrzebne bezwzględnie do życia, patentowanie odcina innym możliwość rozwoju projektu, a takie podejście do sprawy poświęca użyteczność żywności i dobro innych na rzecz własnego dochodu.
    Acha, i sprawa nie zamyka się na GMO, dotyczy wielu pokrewnych tematów. Np. Synthia - pierwszy niby-syntetyczny organizm, który de facto jest okrojoną do minimum wersją zwykłej bakterii. Od razu patencik.

    pokaż komentarz
    grajlord
  • Balcerek 0  

    żadne badanie nie potwierdziły że komórki nie szkodzą. może powinniśmy zakazać używania komórek tak na wszelki wypadek.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • Kulturaosobista +3  

    @Balcerek
    podobnie ze szczepionkami. Zwłaszcza tymi na grypę. A w szczególności zawierającymi Thimerosal. Ale głupoty nie wypleni się dyskutując z nią.

    pokaż komentarz
    Kulturaosobista
  • Balcerek 0  

    @ericdraven
    Zapewne używasz komórki, jesteś więc królikiem doświadczalnym. Nie wiesz jakie konsekwencje może spowodować korzystanie z komórki. Jednak państwo łaskawie pozwoliło tobie dokonać wyboru. Chciałbym aby tak samo postąpiło państwo w przypadku GMO.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • GlobalneOcieplenie -2  

    "Chcesz być królikiem doświadczalnym twoja sprawa i twój wybór"

    Ludzie od około 10 tys. lat są królikami doświadczalnymi. Rośliny i zwierzęta krzyżuje się między sobą niemal od początku rolnictwa. Dla przykładu muł ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Mu%C5%82_(ssak) ) zwierze znane od setek lat.
    W Polsce mamy już kilkanaście lat pszenżyto ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Pszen%C5%BCyto ) Wiele wiele gatunków roślin i zwierząt to takie prawie-GMO. Otrzymywane metodą prób i błędów przez hodowców bowiem nie istniała technologia do bezpośredniej manipulacji. Dziś możemy osiągnąć to samo co przed 5 000 lat , 300 laty tylko metodą znacznie prostszą i skuteczniejszą bo wiemy jak działają geny. Mamy mapy genów. GMO to naprawdę nic nowego.

    Jakby to prosto wytłumaczyć. Masz trzy kostki i chcesz by na pierwszej było 1, na drugiej 2 a na trzeciej 3. Do tej pory musiałeś rzucać kostkami bez patrzenia na numery. Dziś dzięki biotechnologii patrzysz sobie ile oczek jest na ściance i zwyczajnie układasz jak pasuje.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • NotMe +6  

    Wiecie może jak rozmnażają się roślinki?
    Łatwo i tu jest pies pogrzebany. Z roślin GM bardzo trudno się wycofać ponieważ ich geny przedostają się do innych odmian i po pewnym czasie może się okazać, że roślin nie zmodyfikowanych już nie ma.

    @Balcerek: "czemu chciałbyś mi zakazać jeść żywność gmo? ja ci nie nakazuje jej jeść. do ciebie należy decyzja, pozwól dokonać wyboru innym."

    Po wprowadzeniu roślin GM nie będziesz już miał w czym wybierać.

    @dajlmilnusa: "Nie widzę powodu zabraniania uprawy GMO jeśli rośliny te po zjedzeniu przez człowieka nie wywołują żadnych niepożądanych skutków."

    Może tak, może nie - jednoznacznych badań jest mało więc trudno powiedzieć.
    Nie wiadomo też co przyniesie przyszłość. Zagrożeniem jest tu nie tylko zdrowie ludzi ale też innych organizmów (tzw. przyroda), a nawet względy ekonomiczne - co jeśli dana roślina straci walory przemysłowe (będzie się gorzej przechowywać, stanie się trudniejsza w przetwarzaniu etc.). Błędów nie robi tylko ten co nic nie robi.
    Jeśli trzeba się będzie z nich z jakiegokolwiek powodu wycofać może się to okazać bardzo trudne lub wręcz niemożliwe.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • NotMe +1  

    @GlobalneOcieplenie: "Jakby to prosto wytłumaczyć."

    Krzyżówki vs. Modyfikacje genetyczne

    Te pierwsze są jak programowanie, te drugie jak bezpośrednia modyfikacja CPU.
    Owszem i oba sposoby prowadzą do celu, oboma można zrobić dla sprzętu kuku ale drugim sposobem znacznie łatwiej.
    I oczywiście nie ma to, żadnego znaczenia ponieważ mamy na rynku konkurencje i różne CPU, a nowo wypuszczony CPU nie infekuje starych swoją (być może nieprawidłową) strukturą.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • Glover -3  

    Al Gore zajmie się teraz GMO - na 100%...

    pokaż komentarz
    Glover
  • Grzybek -3  

    Najmniejszym problemem jest czy GMO jest szkodliwe dla zdrowia. GMO jest związane z patentami i walka toczy się o monopolizację produkcji żywności na świecie. Gdy GMO zdominuje rynek to będzie jak z prawami autorskimi na każde warzywo czy owoc. Nic nie będziesz mógł uprawiać bez wykupienia licencji od korporacji. Od nikogo nie będziesz mógł wziąć nasion, nawet zasiać z własnych plonów bo licencja tego zabrania. W USA doszło nawet do takich patologii, że korporacje pozywają rolników którzy nie ładowali się w GMO, ale ich uprawy skrzyżowały się z uprawami na licencji sąsiada.

    pokaż komentarz
    Grzybek
  • kwasior777 +4  

    Ludzie piszący tutaj o tym że kto niechce niech nie je gmo są smieszni.Jeśli w danym kraju wprowadza się GMO to nie ma tak ze Zenek sadzi na swoim hektarze gmo a ja naturalnie .
    Jesli gmo wchodzi to pyłki z tych roślin skażą w krótce cały obszar rolniczy i nie będzie już uprawy wolnej od tego syfu.

    pokaż komentarz
    kwasior777
  • matekIQ 0  

    Ja jestem przeciwny nazywaniu GMO syfem.
    Nie przeprowadzono jeszcze badań więc może się to okazać mniej szkodliwe niż nam się wydaje.
    Naturalne zboże na które dostała się Rdza Źdźbłowa też jest niebezpieczne.
    Możliwe że po przeszczepieniu materiału genetycznego rośliny nie zaczną produkować substancji "niespodzianek".
    Podsumowując- Bez dokładnych badań należy się powstrzymać od wszelakich sądów.
    Oczywiście jeżeli się okaże że GMO jest bezpieczne trzeba będzie powstrzymać monopolizacje firmy Monsanto

    pokaż komentarz
    matekIQ
  • NotMe +4  

    @matekIQ: "Nie przeprowadzono jeszcze badań więc może się to okazać mniej szkodliwe niż nam się wydaje."

    Może nie...
    Tu chodzi o to, że w razie czego nie da się powiedzieć: Ups, nie wyszło, wycofujemy ten gen.
    I nie mam tu na myśli tylko szkodliwości dla ludzi ale np. szkodliwość dla innych organizmów, odporność, wydajność, smak itd.

    Nie mam nic przeciwko żywności GMO, nawet nie musi być specjalnie oznakowana - nie mam czasu i chęci by dumać nad zdrowym odżywianiem. Z tego powodu nie mam też nic przeciw uprawom GMO ale niechże one będą izolowane - jak coś pójdzie nie tak to się wypali do gołej ziemi i posieje zwykłą odmianę.

    Krzyżówka pszczoły miodnej afrykańskiej z europejską też wydawała się początkowo dobrym pomysłem.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • CyBorek +7  

    Sam od siebie niewiele dodam w temacie. Jednak moja znajoma z liceum, która obecnie robi doktorat z biotechnologii w rozmowie o żywności modyfikowanej przedstawiła mi sprawę tak:
    USA są potentatem jeśli chodzi o żywność modyfikowaną genetycznie. Rośliny te pod względem ekonomicznym są tańsze w uprawie (nie wymagają tyle nawozów, są odporne na szkodniki itd). Unia Europejska przez długi czas olewała temat i teraz musi prowadzić kampanię anty GMO, bo gdyby otworzyła się na te produkty rynek europejski zostałby zalany produktami z USA, co wykończyłoby europejskich producentów. Jak się spytałem o szkodliwość takich produktów koleżanka odpowiedziała:
    Białko to białko, to czy pozamienia się parę nitek w DNA nie ma znaczenia dla soków trawiennych w żołądku, tak samo czy to białko było zakupione za € czy za $.
    Rozmawiałem z nią prawie rok temu więc nie wiem o ile sytuacja się zmieniła i jakie UE poczyniła postępy w dziedzinie badań nad GMO. W Polsce nikt się tym tematem jak i pokrewnymi nie zajmuje więc generalnie ludzie po biotechnologi nie mają łatwo ze znalezieniem pracy (w sumie znam dwie studentki biotechnologi i obie robią doktorat, podobno inaczej nie ma opcji na dobrą pracę).

    pokaż komentarz
    CyBorek
  • GlobalneOcieplenie -4  

    Kluczem jest tu właśnie większa odporność a więc brak konieczności stosowania chemicznych środków ochrony roślin. Tak więc rośliny GMO są bardziej ekologiczne.

    Można albo zajadać się tradycyjnymi roślinami, które trzeba opryskiwać kilka razy w cyklu albo GMO. Np Wszystkie odmiany oznaczone Roundup Ready nie przyswajają aktywnych składników znajdujących się w Roundup. Roundup natomiast niszczy chwasty. Mamy więc zbiory pozbawione zanieczyszczeń zarówno biologicznych jak ( grzyby, ziarna chwastów) i chemicznie.
    Musi więc chodzić o politykę, czyli jak piszesz o ochronę Niemieckich i Francuskich firm, które są 100 lat za murzynami.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • matuesz 0  

    Podobno żywność GMO jest uboższa w wartości odżywcze, może ktoś potwierdzić/zaprzeczyć?

    pokaż komentarz
    matuesz
  • grajlord -1  

    W wartości odżywcze, czyli w co? Po prostu ma zmieniony skład pod określonym kątem, czegoś mniej, czegoś więcej. Zależy jaki był priorytet.

    pokaż komentarz
    grajlord
  • timos +4  

    GlobalneOcieplenie akurat odporność na Roundup jest tutaj złym przykładem. Roundup jest preparatem chemicznym (a piszesz o uprawie wolnej od chemii) i zazwyczaj na jednym oprysku się nie kończy. Poza tym w jaki sposób chcesz Roundupem niszczyć grzyby? Tu pomoże raczej środek grzybobójczy? Wspominasz też o plonie wolnym od nasion chwastów częściowo masz rację. Jednak w przypadku innych herbicydów będzie tak samo a nawet czasami lepiej. Roundup to nie złoty środek ;)

    pokaż komentarz
    timos
  • bojar +5  

    Warto pamiętać, że pod tymi trzema literkami kryje się coś więcej niż odporna na szkodniki kukurydza czy soja. GMO to także leki, których nie da się wytworzyć na drodze syntezy chemicznej (np. insulina i inne hormony). Nowe prawo dotyczące GMO jest niezbędne dla rozwoju biotechnologii ale nie należy od razu panikować i doszukiwać się wszędzie udziału wielkich złych korporacji. W sprawie żywności każdy powinien mieć wybór, więc oznaczenia takich produktow to chyba najlepszy pomysl.

    pokaż komentarz
    bojar
  • tmb28 -1  

    Już twoi rodzice obżerali się "GMO" ile wlezie - wiele odmian zbóż powstało w wyniku eksperymentów z napromieniowywaniem roślin i nasion - oczywiście 40 lat temu nikt tego WCALE nie testował pod względem bezpieczeństwa...

    pokaż komentarz
    tmb28
  • klamstwaipropaganda -1  

    Jestem za GMO, bowiem majstrowanie z roślinami zaczęło się już od początków rolnictwa.

    Tylko to boli iż powyżej 90% wypowiadanych treści przez zwolenników GMO to bzdury.

    pokaż komentarz
    klamstwaipropaganda
  • Admiinistrator +2  

    Ależ brendnie w tym artykule. Chyba jakiś ekolog bez pojęcia o czym kolwiek to pisał.

    GMO są bezpieczne i każdy rozsądny naukowiec to potwierdzi. Rośliny GMO są projektowane tak, aby dawać jak największe plony, wytwarzać konkretne substancje. Nie przeżyły by w środkowisku naturalnym, nie wytrzymały by konkurencji z roślinami dzikimi.
    Brzydka praktyka o której pisze franekk jest w gruncie rzeczy zabezpieczeniem przed krzyżowaniem się GMO z innymi roślinami. Bezpłodne GMO nie moga się krzyżować. Brzydsza praktyką jest otoczkowanie ziaren w sześcienne otoczki, dzieki czemu moga być siane tylko przez siewniki danej firmy :)
    Druga sprawa skoro GMO jeśli GMO jest niebezpieczne to co by dało zakazanie uprawy w Polsce ? Rośliny wiedzą co to granica państwa ?
    Trzecia sprawa : GMO jest wszechobecne od lat. Myslicie ze dziki pomidor wygląda tak jak ten ze sklepu ? Nie, jest mały i ma mało miąszu. Myślicie ze dziki pomidor nie gnije przez tydzień ? Nie. Myślicie że truskawka to to roślina jak każda inna ? Nie truskawka to skrzyżowanie dwóch innych organizmów roślinnych ( aktualnie nie pamiętam drugiego, pierwszym jest poziomka).
    Czwarta sprawa : dlaczego produkcja chociażby insuliny przez modyfikowane genetycznie E. coli jest cacy ? Bo bakterie nie rzucają się w oczy ? Niech ludzie umierają na cukrzyce, przez jakiś opętanych idiotów.
    Piąta sprawa : Świadomość ludzka z zakresu genetyki i biologii molekularnej jest na tak dennym poziomie, ze wszyskto co ma w nazwie gen, modyfikacje to zło wcielone. Z ankiety przeprowazdonej w Niemczech wynikało, że ludzie twierdzą ze rosliny GMO maja geny a "normalnie" nie. Dziennikarze widze maja podobny poziom wiedzy w tym temacie.

    Zakop informacja to brednie.

    pokaż komentarz
    Admiinistrator
  • timos +2  

    Zdaje się, że pisała to pani dr. hab. pracująca na Uniwersytecie Łódzkim; Wydział Biologii i Ochrony Środowiska; Katedra Mikrobiologii Przemysłowej i Biotechnologii. Co oczywiście automatycznie nie oznacza, że jest ona ekspertem od GMO.

    pokaż komentarz
    timos
  • bormix +2  

    Zgadzam się Z Admiinistratorem. Artykuł jest co najmniej nierzetelny. Jeśli ktoś pisze: "...Kilku laboratoriom uniwersyteckim zlecono badania nad potencjalną toksycznością w odniesieniu do biedronki. Badacze stwierdzili, że blisko 100 % larw karmionych GM roślinami, ginie w ósmym dniu cyklu rozwojowego...." to znaczy, że jego wiedza oscyluje gdzieś w okolicach czwartej klasy szkoły podstawowej i zmyśla jak najęty. Biedronka to stworzenie, które jest drapieżnikiem w postaci larwalnej i dorosłej. Bardzo chętnie konsumuje mszyce, przez co jest bardzo pożytecznym zwierzątkiem. Jeśli pani Katarzyna Lisowska próbuje wmówić, że naukowcy usiłowali karmić larwy biedronki roślinami, to ja jej nie wierzę i już. Jeśli nawet znalazł się jakiś naukowiec, który tego próbował, to źle zinterpretował wyniki. Biedne biedronkowe larwy zginęły z głodu. Do zakopania

    pokaż komentarz
    bormix
  • ericdraven +3  

    Na stronie same krzaczki. O co chodzi

    pokaż komentarz
    ericdraven
  • asen 0  

    @ericdraven Doorg'owi przytrafiają się czasem krzaczki, to nie jest wina twojej przeglądarki
    Mi się jeszcze nigdy nie przytrafiło, ale kilka osób już zgłaszało ten problem.
    Odśwież za chwilę.

    pokaż komentarz
    asen
  • msichal 0  

    Mi pokazało krzaki, po odświeżeniu juz ok.

    pokaż komentarz
    msichal
  • panopticon -1  

    w chrome krzaki i propozycja tlumaczenia z jezyka greckiego http://imgur.com/lnpfn.png :D po odswiezeniu strona zaladowala sie poprawnie

    pokaż komentarz
    panopticon
  • tehnuwai 0  

    To jest właśnie dezinformująca cenzurocisza medialna. Pewnie Tusk już się dobrał do stronki :)

    pokaż komentarz
    tehnuwai
  • Grzybek +6  

    Najmniejszym problemem jest czy GMO jest szkodliwe dla zdrowia. GMO jest związane z patentami i walka toczy się o monopolizację produkcji żywności na świecie. Gdy GMO zdominuje rynek to będzie jak z prawami autorskimi na każde warzywo czy owoc. Nic nie będziesz mógł uprawiać bez wykupienia licencji od korporacji. Od nikogo nie będziesz mógł wziąć nasion, nawet zasiać z własnych plonów bo licencja tego zabrania. W USA doszło nawet do takich patologii, że korporacje pozywają rolników którzy nie ładowali się w GMO, ale ich uprawy skrzyżowały się z uprawami na licencji sąsiada.

    pokaż komentarz
    Grzybek
  • JesterRaiin +1  

    Ciekawi mnie, czy otyłość w bardziej cywilizowanych społeczeństwach to wynik tylko i wyłącznie zażerania się McBoczkiem&stuff, czy efekt narastającej ilości jakichś dodatkowych substancji "wzbogacających" w pożywieniu.

    pokaż komentarz
    JesterRaiin
  • paziek +5  

    W "bardziej cywilizowanych" społecznościach stosunek ceny jedzenia do zarobków jest zupełnie inny niż w tych "niecywilizowanych" i dlatego mogą się obżerać.

    pokaż komentarz
    paziek
  • Jelcyn 0  

    Odnośnie recesywnego dziedziczenia. GMO jest jak już mówiłem pod tym kątem dobrze przebadane. Naukowcy przed wprowadzeniem zmodyfikowanego organizmu wysiewają i rozmnażają go przez kilka lat, zanim zdecydują się wprowadzić go na rynek. Taka metoda daje niemal pewność, że pod kątem recesywnego dziedziczenia roślina jest bezpieczna. Trzeba być także świadomym, że geny, które się wprowadza tez są przebadane pod kątem szkodliwości w wypadku recesywnego dziedziczenia. Genów, które mogłyby recesywnie szkodzić po prostu się nie stosuje. Co więcej geny pochodzą z innych organizmów. Skoro u nich nie są szkodliwe, to i w innych organizmach szkodzić nie będą, bo są dziedziczone w ten sam sposób. I jeszcze jeden argument, zazwyczaj wprowadza się takie geny, które po prostu nie są dziedziczone recesywnie.

    Wszelakiego rodzaju mutacje itp. zazwyczaj nie są większe niż te zachodzące w normalnych organizmach. Generalnie wprowadzenie obcych genów nie powoduje wzrostu liczby mutacji (nie jest żadnym czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo zajścia jakichkolwiek mutacji). Można wiec powiedzieć, że prawdopodobieństwo wystąpienia mutacji u zwykłych roślin jest równe prawdopodobieństwu wystąpienia mutacji u roślin GMO. Nie jest to więc żaden argument przeciwko tym organizmom.

    Co do tej natury i gwałtownych skoków. Owszem, może nie dochodzi do zmian na przestrzeni 2-3 pokoleń, ale znane są przypadki zmian na przestrzeni 8-10 czyli coś koło 10 lat. Z punktu widzenia ewolucji to bardzo szybko.

    Generalnie to w mojej ocenie dla rolnictwa i środowiska obecnie GMO może zrobić więcej dobrego niż złego. Zastosowanie roślin GMO w rolnictwie powoduje:

    1) Zwiększone plony - większa wydajność z jednego ha - można ograniczyć przestrzeń uprawną. Może to pomóc np. zahamować wycinanie lasów przez człowieka pod pola uprawne - zwłaszcza w krajach 3 świata.

    2)Zwiększona odporność na środki ochrony roślin - to powoduje, że mniej tych środków jest w użyciu - mniej przedostaje się do środowiska, a także mniej rolnicy muszą za nie płacić (a trzeba tu jeszcze powiedzieć o tym, że oprócz tych środków trzeba zatrudnić przekwalifikowany personel z uprawnieniami do ich używania. No i jeszcze kwestia zakupu sprzętu do oprysków. Duże gospodarstwa nie mają z tym problemu, ale małe już tak)

    3) Rośliny GMO sprzyjają rolnictwu zmechanizowanemu i zautomatyzowanemu. Możemy zakodować wymagania roślin i tak zaprogramować maszyny, aby jak najekonomiczniej wykorzystywać dostępne nam środki - co obniża koszty produkcji

    Z punktu widzenia konsumenta: Rolnik ma więcej plonów, których wyprodukowanie pożarło mniej kasy niż normalnie - ergo płacisz mniej. A jakość jest mniej więcej taka sama, a czasem lepsza. Oczywiście dla wielu rolników jest to nie do końca dobre. Bo skoro będzie więcej plonów to generalnie będzie potrzeba mniej rolników. I to jest jeden z bardzo ważnych negatywnych skutków. Gwałtowne wprowadzenie GMO na rynek i do rolnictwa niczym dobrym nie jest. Trzeba to robić powoli, etapami, aby zminimalizować chociażby wzrost bezrobocia jaki może mieć miejsce.

    Jeśli chodzi o te zmiany w środowisku, to prawdopodobieństwo jest niezwykle małe. Wyobraźmy sobie taką sytuacje. Mamy roślinę, która została zmodyfikowana. Prawdopodobieństwo, że akurat zmodyfikowany gen przeniesie się na inna roślinę jest wyjątkowo niskie. Teraz ten przeniesiony gen musi się utrwalić. Więc wyżej wspomniane prawdopodobieństwo jest pomniejszone o prawdopodobieństwo, że ta roślinka przeżyje i wyda potomstwo. Tutaj też mamy kolejny spadek prawdopodobieństwa, bo nie wszystkie przeniesione geny się utrwalają u potomstwa. Jeśli to się powiedzie i zmieniona roślina wyda potomstwo to jeszcze owo potomstwo musi przetrwać i przekazać cechę. To graniczy niemal z cudem, a nie uwzględniliśmy jeszcze warunków środowiska, które mogą w tym przeszkodzić. Nawet jeśli cały proces zajdzie to otrzymamy powiedzmy 20-30 roślin z przeniesionym genem. W skali całego środowiska można uznać je za błąd statystyczny.

    Co do tego głodu. My może go nie cierpimy. Ale w takiej Afryce wprowadzenie odmian roślin odpornych na tamtejsze, wyjątkowo ciężkie warunki mogłoby bardzo pomóc. A wyniki zachęcają. W Chinach i Indiach wiele dzieci umierało z powodu ogromnych niedoborów wit. A Wprowadzenie ryżu z genami żonkila, kodującymi produkcję beta - karotenu (który jest prekursorem tej witaminy) uratowało już miliony istnień. W Polsce dzieci również mają spore niedobory witamin, a przecież nie każdego stać na to, aby codziennie spożywać owoce. Można by np. wprowadzić ziemniaki, tak zmodyfikowane, aby produkowały najpotrzebniejsze z nich.

    Generalnie to bardzo się cieszę, że są takie os

    pokaż komentarz
    Jelcyn
  • JaLonek 0  

    Najnowsze wyniki badań w USA wskazują, że koszt uprawy roślin GMO już wyższy od konwencjonalnych. Czy oznacza to schyłek hodowli roślin genetycznie modyfikowanych?

    Opublikowany przed 2 dniami raport "Wpływ genetycznie modyfikowanych upraw na zużycie pestycydów w Stanach Zjednoczonych - pierwszych 13 lat" podważa ekonomiczne zasady wprowadzania roślin GMO do masowej uprawy. Przedstawiły go amerykańskie organizacje rolnicze: Organic Center, Union for Concerned Scientists oraz Center for Food Safety. Został on stworzony na podstawie oficjalnych danych departamentu USA ds. Rolnictwa.

    Przedstawia on dowody świadczące, o lawinowym wzroście zużycia pestycydów w uprawach genetycznie modyfikowanych. Wywołane jest ono szybkim nabyciem odporności przez rozliczne gatunki chwastów wobec glifosatu - substancji aktywnej herbicydu totalnego Roundup i jego generyków. Narodziły się super chwasty, a ich twórcą jest człowiek.

    W kraju, w którym uprawy GMO zajmują miliony hektarów, rolnicy są zmuszeni do stosowania coraz wyższych dawek środków chwastobójczych, co przyczynia się do skażenia środowiska tymi chemikaliami oraz strat finansowych - mówi dr Charles Benbrook, autor raportu. W uprawach genetycznie modyfikowanej kukurydzy, soi oraz bawełny, jest ono obecnie wyższe o około 144 000 ton w porównaniu z danymi sprzed 13 lat. Amerykańscy rolnicy coraz krytyczniej odnoszą się do genetycznie modyfikowanych upraw, głównie z powodu znacznego wzrostu cen pestycydów i występowania superchwastów.

    Raport obala twierdzenie przemysłu biotechnologicznego, że genetycznie modyfikowane uprawy wymagają mniejszej ilości pestycydów. W rzeczywistości jest odwrotnie, przez co uprawy te nie przynoszą zysków ani rolnikom, ani konsumentom, ani środowisku, a jedynie producentom nasion i pestycydów – skomentował raport , Greenpeace Polska.
    Źródło: farmer.pl http://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/nasiennictwo/uprawy_gmo_drozsze_od_konwencjonalnych,a104bd5e08d6889bfe13.html

    tu po angielsku
    “Superweeds” are plaguing high-tech Monsanto crops in southern US states, driving farmers to use more herbicides, return to conventional crops or even abandon their farms... http://www.france24.com/en/20090418-superweed-explosion-threatens-monsanto-heartlands-genetically-modified-US-crops

    pokaż komentarz
    JaLonek
  • Jelcyn 0  

    Hmmmm generalnie jestem w stanie zgodzić się z tym, iż uwolnienie organizmów transgenicznych do środowiska może zachwiać dotychczasową równowagą. Jeśli rośliny GMO okażą się bardziej odporne na wpływy środowiska to rzeczywiście mogą wyprzeć gatunki mniej przystosowane. Gdyby nie fakt, że to człowiek zmodyfikował te rośliny (a nie natura) to nie byłoby jednak o tym głośno - uznano by to za kolejne potwierdzenie podstawowego prawa ewolucji - lepiej przystosowany przetrwa.

    W powyższym apelu jest jednak pewien zgrzyt. Albowiem za wszelką cenę chcemy chronić nasze rolnictwo przed zgubnym wpływem GMO. Jednak tak na prawdę to właśnie GMO odsłania wady tego systemu. Mamy za dużo ludzi w rolnictwie, a po wprowadzeniu GMO już tylu ludzi nie będzie potrzeba (większe plony z jednego hektara -jeden rolnik wytworzy więcej niż dotychczas 3 razem wziętych). To oczywiście wywoła wiele skutków ekonomicznych. Wielu rolników będzie musiało się przekwalifikować, znaleźć nową pracę itp. Smutne, ale tak będzie. Można wiec wysnuć taką tezę, że ci naukowcy za wszelką cenę chcą bronić słabego systemu rolnictwa w naszym kraju, który jest zły i powinien zostać zmodyfikowany. Co więcej, aby przeforsować to stanowisko powołują się na wpływ GMO na środowisko. Dają tutaj argument, że nie udowodniono, czy aby przypadkiem GMO nie szkodzi ludziom. Ja natomiast odpowiem, że nie dowiedziono, że szkodzi. Z logicznego punktu widzenia oba zdania są równoważne. I to mi się właśnie nie podoba. Owszem są pewne zagrożenia płynące z GMO, żaden prawdziwy biotechnolog ich nie neguje, owszem, trzeba je przedyskutować i owszem, trzeba przeprowadzić gruntowne badania. Ale nie powinniśmy dać się zwariować. Wymiana genów w naturze zachodzi od zawsze i jakimś cudem nadal żyjemy. A próby hamowania rozwoju biotechnologii w Polsce, tylko po to, aby rolnictwo mogło dalej funkcjonować tak jak funkcjonuje (a jak jest to kazdy wie) to po prostu świństwo.

    pokaż komentarz
    Jelcyn
  • NotMe +1  

    @Jelcyn: "Hmmmm generalnie jestem w stanie zgodzić się z tym, iż uwolnienie organizmów transgenicznych do środowiska może zachwiać dotychczasową równowagą. Jeśli rośliny GMO okażą się bardziej odporne na wpływy środowiska to rzeczywiście mogą wyprzeć gatunki mniej przystosowane."

    No i właśnie w tym cały problem.
    Osobiście uważam, że modyfikacje genetyczne per se to przyszłość. Jednak czym innym jest hodowla zwierząt, czy odizolowana hodowla roślin na potrzeby medycyny, a czym innym wykorzystanie roślin GM w rolnictwie.

    @Jelcyn: "Gdyby nie fakt, że to człowiek zmodyfikował te rośliny (a nie natura) to nie byłoby jednak o tym głośno - uznano by to za kolejne potwierdzenie podstawowego prawa ewolucji - lepiej przystosowany przetrwa."

    Zgodzisz się jednak, że natura nie robi tak gwałtownych skoków ewolucyjnych?

    @Jelcyn: "Co do genów recesywnych. Naukowcy, przed wprowadzeniem na rynek modyfikowanego organizmu prowadzą badania nad recesywnym dziedziczeniem w modyfikowanym organizmie. Po prostu wysiewa się modyfikowane rośliny i rozmnaża, badając każde pokolenie, ustalając czy aby przypadkiem coś recesywnego nie powoduje szkodliwości (oczywiście całych procedur, sposobów itp. nie będę przytaczał, to są raczej skomplikowane sprawy). Można więc powiedzieć, że pod tym kątem GMO jest dość dokładnie przebadane. I nie powinno dochodzić do jakichś niebezpiecznych sytuacji"

    Nie powinno ale może - czy to na skutek pomyłki czy celowego działania.
    Znasz może jakieś statystyki częstości odrzuceń na tym etapie?

    @Jelcyn: "Prawda jest jednak taka, że lepiej już wprowadzić taki system ochrony roślin (kodując odpowiednie białka), który niszczy szkodniki i szkodzi powiedzmy 10 gatunkom innych owadów, niż opryskiwać pola substancjami, które niszczą wszystkie owady po równo."

    Nie przekonuje mnie to gdyż ze stosowania tych substancji (w przeciwieństwie do genów) można się błyskawicznie wycofać i również poszukać lepszej.

    @Jelcyn: "za wszelką cenę chcemy chronić nasze rolnictwo przed zgubnym wpływem GMO. Jednak tak na prawdę to właśnie GMO odsłania wady tego systemu. Mamy za dużo ludzi w rolnictwie, a po wprowadzeniu GMO już tylu ludzi nie będzie potrzeba (większe plony z jednego hektara -jeden rolnik wytworzy więcej niż dotychczas 3 razem wziętych). To oczywiście wywoła wiele skutków ekonomicznych"

    Nie jestem rolnikiem ale patrząc z punktu widzenia konsumenta nie dostrzegam tych wad, ani zalet wprowadzenia roślin GM.
    Ceny prawdopodobnie zostaną na tym samym poziomie jedynie możliwe jest zwiększenie jakości ale to z kolei będzie okupione większą ceną (por. vhs, dvd, bd i ich ceny, a koszty produkcji).
    Możliwe, że za zaletę można uznać zmniejszenie terenów rolniczych ale nie potrafię tego uzasadnić.

    Istnieje, być może niewielka ale jednak, szansa trwałej modyfikacji środowiska w niepożądany sposób.
    Nie cierpimy głodu, żywność nie jest przesadnie droga i nie dostrzegam korzyści, które mogłyby przewyższać to ryzyko.
    Najgorsze jednak obawy mam w kwestii IP. Badania kosztują i muszą się zwrócić. Nie wiem czy chciałbym doczekać chwili gdy każda roślina będzie mieć właściciela. Już nawet dziś mówi się o piractwie nasiennym.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • Jelcyn 0  

    Hmmmm wszystko ładnie pięknie ale ja tu widzę pewna niespójność. To nie GMO wywołało super chwasty, ale człowiek stosując pestycydy. Ale może spróbuje wyjaśnić te dane. W USA zaczęto stosować uprawy kukurydzy i kilku innych zbóż odpornych na pestycyd RoundUp, który jest jednym z najpowszechniej stosowanych. Odporność ta jest warunkowana kilkoma czynnikami. Działa to mniej więcej tak, że zmodyfikowane rośliny są w stanie metabolizować pestycyd do nieszkodliwych związków. A skoro te rośliny były na RounUp odporne to lano tam tego ile wlezie. A nie od dziś wiadomo, że jeżeli cały czas się stosuje tą samą truciznę, to w końcu przestaje być ona efektywna (tak samo jest z antybiotykami i bakteriami, czy trutkami na szczury). Niech mi więc panowie i panie z Greenpeacu przedstawią badania, które potwierdzą, że geny z modyfikowanej kukurydzy przeniosły się na chwasty. Bo jak na razie jedyny związek jaki tu widzę to taki, że chwasty uodporniły się na środek chwastobójczy stosowany od dobrych 20 lat. Jedyne do czego mogło się przyczynić GMO to zdjęcie pewnej psychicznej bariery u rolników, co pozwoliło im z czystym sumieniem lać pestycydów ile chcieli. To nie GMO sprawiło, ze pojawiły się tam chwasty odporne na pestycydy, tylko brak umiaru w ich stosowaniu ze strony człowieka.

    Jestem ciekaw czy panowie i panie z greenpeacu zanegują to, że GMO zużywa mniej nawozów sztucznych, bo ma mniejsze wymagania. Albo, że dzięki niemu można otrzymywać nowe, lepsze leki, szczepionki itp. Poza tym chętnie zobaczyłbym cały raport i wnioski jego twórców. Bo dziennikarze lubią przekręcać pewne fakty (nie są naukowcami, więc do pewnych spraw nie powinni się mieszać)

    A i jeszcze jedna rzecz: Amerykańscy naukowcy...

    pokaż komentarz
    Jelcyn
  • Kulturaosobista -3  

    Zabawne połączenie sił - wariaci waldkowi wykopują materiał pro-Greenpeace, chociaż w sąsiednich wykopach o GO czy żarówkach by ich pozabijali. Dorzućcie do koalicji Radio Maryja (http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=103085) i grupka robi się jeszcze bardziej kolorowa.

    pokaż komentarz
    Kulturaosobista
  • Constantine +4  

    Jak się w tej samej sprawie zgadzają, to nie rozumiem problemu i sprowadzania wszystkiego do obśmiania tematu i paru "wykopowych grup". Ich sprawa.

    pokaż komentarz
    Constantine
  • Kulturaosobista -6  

    Właśnie widzę, że nie rozumiesz problemu. Jak cała waldkowa grupa, gotowa wykopać dowolny śmieć - a takim jest ten reportażyk.

    pokaż komentarz
    Kulturaosobista
  • klamstwaipropaganda +4  

    A jak ja wykopię materiał z gaylife.pl o tym np. że geje są nadwrażliwi na żarty to staję się automatycznie gejem?

    pokaż komentarz
    klamstwaipropaganda
  • WielkiRoman 0  

    jakbyś nie wiedział papież pobłogosławił GMO i ,,nowy porządek ekonomiczny" ...

    pokaż komentarz
    WielkiRoman
  • misiekh1 -9  

    Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2) Gecko/20100115 Firefox/3.6 (.NET CLR 3.5.30729) - Build ID: 20100115144158 w FX krzaki też rosną

    pokaż komentarz
    misiekh1
  • kminu -3  

    cycek!

    pokaż komentarz
    kminu
  • Kulturaosobista -6  

    Mamy naprawdę zaj%!iste towarzystwo jeżeli chodzi o GMO:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/07/Gm_accept_map.png

    pokaż komentarz
    Kulturaosobista
  • Gwaihir +1  

    Nie wierz we wszystko, co Ci mówi Wikipedia.

    pokaż komentarz
    Gwaihir
  • ericdraven +1  

    Tak jest http://www.gmo-free-regions.org/gmo-free-regions/maps.html

    pokaż komentarz
    ericdraven
  • ninka -1  

    Znowu bez zainteresowania PAP ani mediów ; Wspólne stanowisko naukowców ws ustawy o GMO - http://www.stopcodex.pl/2010/02/wspolne-stanowisko-naukowcow-ws-ustawy-o-gmo-fundacja-icppc/

    pokaż komentarz
    ninka
  • asen 0  

    Nieudolnie próbowałem dodać do nowej grupy link ten:
    http://www.wykop.pl/link/300765/gmo-naukowcy-na-lasce-koncernow-spoleczenstwo-na-lasce-mediow/
    Klikanie Skopiuj do Grupy skutkowało komunikatem, że już jest skopiowany do wszystkich moich grup, a grzebanie dalej spowodowało, że wkleiłem nowy link od nowa, którego oczywiście nie da się usunąć ani z Wykopu, ani wykopać z grupy.
    Moja wina. :D

    pokaż komentarz
    asen
  • Admiinistrator 0  

    Czytałem na mirrorze, nigdzie nie było napisane kim jest autorka.
    To że pracuje tam gdzie pracuje, nie zmienia tego, że artykuł wygląda tak jak by pisał go nierzetelny dziennikarz, nie ogarnięty w temacie.
    Dziwie się, że biotechnolog pisze takie głupstwa. To nawet bardziej szokujące.

    pokaż komentarz
    Admiinistrator
pokaż 

Wykopali i zakopali (271 / 16)