Powiązane (5)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • Alter_M +2  

    W sumie poprawka dosyć wyraźnie określa czym jest "palarnia" więc jeśli rzeczywiście zrobią takie szczelne pomieszczenia to może niech tak będzie, ale jeśli nie będą konsekwentni w przestrzeganiu przepisu we własnych progach, to postaram się im pomoc :/

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • KochanekModeratora +34  

    "To niweczy całą naszą trzyletnią pracę nad ustawą - twierdzi Sopliński."

    o ja p%%#!%#e...

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • wonz +12  

    W czechach legalizują narkotyki, a w Polsce ... zakaz palenia papierosów. FUCK YEA!

    pokaż komentarz
    wonz
  • nieocenzurowany88 +13  

    Ja to bym taką ustawę zmontował w parę minut.
    Zakaz palenia: W miejscach publicznych, w szczególności bezpośrednio pod budynkami użyteczności publicznej- urzędami, bankami, szpitalami, przychodniami lekarskimi, uczelniami, szkołami, przedszkolami, sądami, dworcami, marketami, kinami, teatrami, muzeami, pocztami. Na przystankach, pod budynkami mieszkalnymi, na klatkach schodowych, na placach zabaw. W zakładach pracy tylko w miejscach wyznaczonych.
    W pubach i restauracjach musi wisieć jedna z trzech wywieszek w widocznym miejscu (na drzwiach)
    - tu wolno palić w całym lokalu
    -tu wolno palić w specjalnie wyznaczonej do tego sali
    -tu nie wolno palić w ogóle.

    pokaż komentarz
    nieocenzurowany88
  • HooK +15  

    "pod budynkami mieszkalnymi..."

    To według Twojej wizji na terenie całego miasta nie można by było zapalić...

    pokaż komentarz
    HooK
  • Masters +1  

    Jak ktoś chce niech sobie pali w domu a nie smrodzi po barach, człowiek chce sobie na spokojnie wypić browara a później j%%ie jak menel . No ale wiadomo egoistom to na rękę. Palcie sobie przy dzieciach i w windach skoro uważacie że to takie fajne

    pokaż komentarz
    Masters
  • franko +4  

    @Masters
    Nie chlej tyle nie będziesz j$$ał.

    pokaż komentarz
    franko
  • prze -5  

    @Masters - Spadaj, faszysto. Jak Ci coś nie pasuje, to załóż sobie lokal, w którym nie wolno palić albo chodź do tych już istniejących. 3 najbliższe mojej chaty są właśnie takie i nie marudzę, tylko wychodzę grzecznie na podwórko w wyznaczone miejsce (lub po prostu jadę tam, gdzie palić wolno w środku, jeśli akurat mam taką ochotę).

    pokaż komentarz
    prze
  • s87 +5  

    Szkoda. Myślałem,że w końcu coś wymyślą. Niech porobią tylko wyznaczone miejsca do palenia i już. Nie ma nic najgorszego jak chcesz się pobawić ze znajomymi ,a wracasz śmierdząc niczym popielniczka ,a twoje ciuchy są tym przesiąknięte.

    pokaż komentarz
    s87
  • nd_macias +3  

    Czemu niektórzy lubią śmierdzieć?

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • Seshiro +4  

    @wonz

    To, że będzie (o ile) zakaz jestem jak najbardziej za. Chcę wyjść ze znajomymi do pub-u to się zmuszam do tego bo muszę wdychać smród a w domu j!#ię tymi papierosami denerwując w ten sposób resztę domowników, albo zakazać, albo walnąć taki podatek, żeby duża część społeczeństwa nie truła siebie i ludzi dookoła.

    pokaż komentarz
    Seshiro
  • Elaviart -5  

    No i gitara, może to zamknie usta nie palącym z alergią na dym tytoniowy.
    Jak nie chcecie śmierdzieć dymem to zawsze możecie zostać w domu, iść do kina, iść do restauracji, poszukać pubu dla nie palących, albo wypić piwo pod sklepem ;)

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • Borszczuk +3  

    "Czemu niektórzy lubią śmierdzieć? "

    To nie kwestia lubienia. Tytoniowi narkomani musza po prostu zajarac nawet jakby po tym mieli smierdziec psia kupa to i tak by jarali. Nalog i to z tych parszywszych.

    pokaż komentarz
    Borszczuk
  • k_olczy_k -2  

    @nieocenzurowany88 - idź na posła

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Elaviart 0  

    @Borszczuk, a jeśli ktoś lubi palić?

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • k_olczy_k +2  

    widzę, że nikt z Was nie wie, po co ten zakaz. Oświecę Was: nie jest po to, aby Was męczyć, tylko ma chronić obsługę lokali, która chyba kur.wa mać może być nie paląca?? jarać biernie przez cały tydzień po 10-12 godzin. hmmm, średnia przyjemność

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Ryu -2  

    @kolczyk
    To co ta obsługa to jacyś murzyni z plantacji bawełny, że ktoś ich zmusza do pracowania tam? Może zgłoś sie jeszcze do zrywania azbestu, a potem zacznij się skarżyć na to, że Ci przy azbeście każą robić.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • s87 0  

    @dadam ,ale dlaczego to ja mam ich zapraszac gdzie indziej? A jak moi znajomi tez pala? Problem pojsc do palarni(jakby byly)
    Przeciez czemu ja mam rezygnowac z pojscia do klubu jakiegokolwiek jeśli to oni zaczęli palić ,a ja tak naprawdę nikomu nie szkodzę ,bo nikt przeze mnie nie śmierdzi ,nie musi wdychać dymu itd.(jak wiemy to ma wpływ na człowieka ,który wdycha dym papierosowy)

    Człowiek się rodzi i od razu nie pali. To jego decyzja. Wiec dlaczego przez jego decyzje to ja mam teraz wybierac inne kluby?

    pokaż komentarz
    s87
  • slakoz -2  

    @prze: a od faszysty to czemu mu wyrzucasz? Ma rację.

    pokaż komentarz
    slakoz
  • slakoz -2  

    @franko: przestań p#%###$ić, nie będzie dziwnie wyglądało

    pokaż komentarz
    slakoz
  • slakoz -2  

    @Elaviart: dlaczego niepalącym ograniczasz wolność? chcesz palić, to jest twój nałóg, nałóż torbę na ryj i spal całą paczkę. po co chcesz truć innych dookoła?

    pokaż komentarz
    slakoz
  • slakoz -2  

    @Ryu: od murzynów nie wyzywaj ludzi, którzy pracują żebyś miał gdzie iść. niektórzy nie mają wyjścia, pracują gdzie mogą, a tacy jak ty są pryszczem na dupie - w dodatku jeszcze śmierdzącym

    pokaż komentarz
    slakoz
  • zakopaj +29  

    Nie ma to jak wyjść sobie przed pub na świeże powietrze i puścić dymka! Nie trujmy w środku osób nie palących, którzy sobie przyszli wypić 1-piwka, a nikotyny unikają jak ognia i biernymi palaczami nie chcą być! To im gorzej wtedy tytoń szkodzi, niż nałogowym nikotynistom!

    pokaż komentarz
    zakopaj
  • prezes1270 +15  

    są lokale w których już teraz obowiązuje zakaz palenia, i wbrew pozorom jest ich całkiem sporo, więc każdy ma wybór.

    pokaż komentarz
    prezes1270
  • piotr84 +5  

    Bzdura. Lokale dla niepalących to margines, gdzie tu wybór?

    pokaż komentarz
    piotr84
  • krajew4 +10  

    Z kumplem chodzimy czesto na piwo do lokalu dla niepalacych. Nam to w ogole nie przeszkadza, caly czas stoimy na zewnatrz :D

    pokaż komentarz
    krajew4
  • gaska -8  

    Serio? Sporo? Sprawdzając wg. strony lokalbezpapierosa.pl w mieście w którym mieszkam jest AŻ JEDEN klub i to na drugim końcu miasta. Żeby nie być gołosłowną:
    http://www.lokalbezpapierosa.pl/index.php/mapa/action/city/miasto/15/
    Niestety, piotr84 ma rację - kluby dla niepalących stanowią margines.

    pokaż komentarz
    gaska
  • franko +2  

    Pewnie mało kto wie o tej stronie w Szczecinie, bo nie wierzę by istniał tylko jeden lokal. Dla przeciwwagi moje miasto:
    http://www.lokalbezpapierosa.pl/index.php/mapa/action/city/miasto/1/

    pokaż komentarz
    franko
  • Ryu 0  

    @franko
    Mojego miasta na przykład w ogole tam nie ma. Czy to znaczy, że tak na prawdę tam gdzie jest zakaz palenia to jednak można palić? Nie. Po prostu stronka jest mało skuteczna.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Elaviart -3  

    "To im gorzej wtedy tytoń szkodzi, niż nałogowym nikotynistom!"
    Boże, że też ludzie jeszcze wierzą w takie brednie...

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • synkor 0  

    o k$$$a, u mnie na osiedlu jest.

    pokaż komentarz
    synkor
  • genesis2303 +2  

    Póki co to ciągle udowadniasz że twoje argumenty mijają się z logiką...
    Małe podsumowanie bo nie mam już siły odpowiadać na każdy post z osobna:
    1. Nikt cię na siłę nie pcha do barów dla palących
    2. Są kompromisowe rozwiązania w postaci palarni
    3. Jeżeli pracujesz w barze dla palących i płaczesz że klienci palą tam gdzie pracujesz to mogę ci jedynie współczuć ale nikt nie będzie specjalnie dla ciebie zmieniał prawa czy budował nowego baru dla niepalących
    4. Fasfood też szkodzi alkohol też spaliny z samochodów też o smogu w okręgach przemysłowych nawet nie wspomnę najlepiej zakazać wszystkiego...
    5. @nd_macias Jak mniemam chodzi ci o napis "Palenie szkodzi tobie i osobom w twoim otoczeniu" zgoda szkodzi tylko że nie stanowi to uzasadnienia dla zakazu całkowitego nie mam już prawa szkodzić sobie i tym w moim otoczeniu którzy się na to zgadzają np w palarni?

    pokaż komentarz
    genesis2303
  • Mike_Ainsel -1  

    http://kttns.org/da3mw

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • malygacek +1  

    @genesis2303
    ad. 1 Sa bary dla palacych? Myslalem, ze sa normalne - pozwalajace na palenie i te rzadsze - dla niepalacych...
    ad. 2 Jesli sa one oddzielone od czesci knajpy z zakazem palenia, to jestem calkiem za
    ad. 4 alkohol, fastfood - to szkodzi tylko uzytkownikowi, spaliny - z tym przeciez panstwo i w sumie caly swiat walczy i dazy do ograniczenia jak najwiekszego... z ta roznica, ze samochody sie do czegos przydaja - palenie to tylko uzaleznienie...
    ad. 5 w miejscach do tego przeznaczonych - pal ile wlezie, kwestia jest taka, ze my wolimy, zeby to bylo tylko w miejscach do tego przeznaczonych...

    pokaż komentarz
    malygacek
  • adeinwan -2  

    Mi osobiście samochody dokuczają nawet bardziej niż papierosy, gdyż codziennie dojeżdżam do pracy rowerem i muszę wdychać ten syf. Problem w tym, że jazdy samochodem nie zabronisz, bo to by zniszczyło całą cywilizację. Można się zastanowić nad specjalnymi przywilejami jazdy po mieście autem (np. dla inwalidów lub osób pracujących dalej niż ~5 km od domu), ale to byłoby bardzo trudne do egzekucji.

    Zakaz palenia w knajpach jest natomiast bardzo łatwy do wprowadzenia i przestrzegania, a jedyne minusy takiego rozwiązania mają charakter ideologiczny (korwinowcy i lewacy będą płakusiać, że źli faszyści zakazują im popełniania samobójstwa ekstremalnie powolnym narzędziem mordu).

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • genesis2303 +1  

    @malygacek
    1.Tak, są bary dla niepalących jak i bary z oddzielną przestrzenią na palenie
    2. Właśnie dlatego nie pasuje mi ta konkretna ustawa która delegalizuje palarnie a przynajmniej robiła to we wcześniejszej wersjii
    4. To jak to raczyłeś nazwać "tylko uzależnienie" generuje sporą część budżetu państwa jak i przedsiębiorców sprzedających wszystkie produkty typu nikorette w więc przyczynia się do spadku bezrobocia
    5. I właśnie do tego dążę ja i wielu ludzi ale na pewno nie ta ustawa...

    @adeinwan
    Z tymi korwinowcami i lewakami pod wsólną banderą to mnie naprawdę rozśmieszyłeś

    pokaż komentarz
    genesis2303
  • k_olczy_k -2  

    @genesis2303
    "4. To jak to raczyłeś nazwać "tylko uzależnienie" generuje sporą część budżetu państwa jak i przedsiębiorców sprzedających wszystkie produkty typu nikorette w więc przyczynia się do spadku bezrobocia" może jak więcej osób zaczęłoby palić to w ogóle nie byłoby bezrobocia, a państwo stało się gospodarczą potęgą

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • ewelina711 +17  

    Kiedy przychodzę z lokalu, moje ubrania po prostu śmierdzą dymem.
    Przy każdym stoliku ktoś pali. Zero poszanowania dla drugiego człowieka.
    A puby jasne że nie zabronią palić w środku bo będą miały niższy zysk, to raz, a po drugie nie widziałam jeszcze pubów/barów/ gdzie jest zakaz palenia.
    Czy kluby są tylko dla palaczy? Palący pewnie zarzucą żebyśmy poszli gdzie indziej, ale my chyba mamy takie same prawa, co? Trochę szacunku dla nas!

    pokaż komentarz
    ewelina711
  • feuerfest +16  

    My pojdziemy gdzie indziej tylko gdzie pojdzie niepalaca obsluga i kto im zaplaci za leczenie i przej$!ane zdrowie

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • wdowapotedlarzu -2  

    No to trochę tak jakbym ja powiedział, że nie lubię głośnej muzyki i w klubach powinni ją ustawowo wyciszyć. Bo czy kluby są tylko dla fanów nap%$%$%#ającego po uszach basu, po którym łeb boli przez trzy dni?
    Chyba też mam jakieś prawa?

    pokaż komentarz
    wdowapotedlarzu
  • micra +9  

    Puby są dla tych, których chce wpuścić właściciel!

    Jeżeli urzędnicy państwowi chcą o tym decydować - niech decydują - kogo wpuszczą do pubów państwowych. Prywatne niech zostawią w spokoju.

    Z mojego punktu widzenia - jeżeli ktoś chce to może zrobić klinikę leczenia raka płuc, gdzie można palić - jeżeli jest prywatna - sprawa właściciela i klientów tejże kliniki.

    pokaż komentarz
    micra
  • kminu +3  

    Dobrze, ze nie powstala kolejna regulacja.

    Ale to jest przykre, ze palacy tak czesto reprezentuja metnalnosc kalego.
    Fakt jest taki, ze wystarczy 10% aktywnych palaczy w lokalu aby byla tam siekiera. Dyktatura palaczy jest antywolnosciowa, narzuca ich wole wiekszosci bardziej nizby to zrobil zakaz.

    Panowie i Panie palacze dajcie oddychac przy zabawie i zajarajcie w palarni o ile taka jest albo na zewnatrz, czy tez chociaz nie odpalajcie jednego od drugiego jak juz MUSICIE zapalic.

    pokaż komentarz
    kminu
  • Ryu 0  

    @feuerfest
    Nikt nie każe Ci pracować, ani bawić się w lokalu w którym się pali.

    A puby jasne że nie zabronią palić w środku bo będą miały niższy zysk, to raz, a po drugie nie widziałam jeszcze pubów/barów/ gdzie jest zakaz palenia.
    W takim razie albo rzadko w ogóle chodzisz do pubu, albo mieszkasz w jakimś dziwnym, małym mieście. Ja nie znam żadnej restauracji, żadnego fast foodu z dozwoleniem palenia, a wśród pubów między tymi dla palących, a tymi dla niepalących lub z wydzielonymi salami jest mniej więcej równowaga.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kwiateklc -3  

    @ewelina711 - a co mnie obchodzi to, że ty MUSISZ sobie zapalić? Jak musisz to wypad na dwór w ciemną bramę, może tam cię nikt nie zauważy.
    "Trochę szacunku dla nas" - rozbawiłaś mnie tym tekstem - a gdzie wasz szacunek dla niepalących? Powiem ci gdzie - w dupie go macie!
    Jak masz problem z nałogiem to zachowaj go dla siebie i nie wynoś poza dom!

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • Ryu +3  

    @kwiateklc
    Chcesz wiedzieć gdzie ja mam szacunek do niepalących?
    - Wchodzę do lokalu z zakazem to nie palę
    - Wsiadam do samochodu niepalącego to nie palę (ewentualnie pytam o zgodę)
    - Przychodzę do domu niepalącego to nie palę (ewentualnie pytam o zgodę)

    Nie ma różnicy czy jesteś w moim domu, czy w moim pubie. To jest MOJE miejsce i jeżeli mam kaprys, żeby u mnie palić to pal (czynnie lub biernie), a jak Ci się nie podoba to po prostu WYp#%#!#$AJ! Mówię Ci to ja, osoba, która również w miejscach w których obecnie wolno mi palić nigdy nie zapalę papierosa przy dziecku, lub przy niepalących którzy sobie tego nie życzą. Ja nie mam niepalacych w dupie. To Ty masz w dupie wszystko co dalej od czubka Twojego nosa.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kwiateklc +1  

    @Ryu - Twój pierwszy przykład "wchodzę do lokalu z zakazem to nie palę" nie ma nic wspólnego z szacunkiem do niepalących tylko do zasady ustalonej przez właściciela. Gwarantuję ci, że nie ma to kompletnie nic wspólnego z liczeniem się z niepalącymi!
    W pozostałych dwóch przypadkach: no proszę cię, jeszcze tego by brakowało, żebyś np. palił w moim samochodzie lub w domu! Przykład nie świadczący o niczym, bo to jest MÓJ samochód/dom i nie będziesz mi go zaśmierdzał! I akurat w tym przypadku MOJA własność powoduje, że mogę ci tego zakazać - moje auto/dom nie jest miejscem publicznym, ogólnodostępnym, do którego może każdy wejść. Więc jak piszesz jest OGROMNA różnica pomiędzy domem, a barem! Chcesz ją bardziej zrozumieć? Polecam zajrzeć do rejestru przedsiębiorstw i poszukać tam swojego auta/mieszkania/domu/piwnicy i wielu jeszcze innych własności osób fizycznych. Może cię rozczaruję, ale nie znajdziesz tego tam... A jeśli nie znajdziesz to oznacza, że jest to własność prywatna, nieogólnodostępna! Więc jest znaczna różnica. Nota bene - jak idę do domu palacza to wyobraź sobie, że toleruję to, że w nim pali. Nie muszę natomiast tolerować tego, że ktoś pali przy mnie w barze.
    Użycie słowa "wyp..." świadczy właśnie o twoim szacunku, nie tylko to niepalących, ale do ludzi w ogóle...

    Kończąc naszą wymianę zdań podam ci przykład: w barze nie ma zakazu oblewania (oczywiście "przypadkowego") piwem innych - przecież nie wisi tabliczka "nie oblewać piwem innych". W takim razie mogę ci tak zrobić? Przecież mogłem nie wiedzieć, że niektórzy mogą sobie tego nie życzyć...
    Tylko jest pewna zasadnicza różnica: to, że ty palisz to szkodzi innym, to że ja ciebie obleję piwem raczej nie wpłynie na twoje zdrowie. No może poza faktem, że wyleję ci je na głowę i wyjdziesz na mróz...
    To tyle - życzę zdrowia!

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • adeinwan +1  

    @saydack
    Pub to nie miejsce gdzie musisz chodzić

    Jeśli jesteś gotów żyć w samotności, bez przyjaciół, to owszem, nie musisz chodzić do pubów. Jeśli jednak jesteś istotą społeczną to nie masz wyboru.

    - jeśli nie odpowiada Ci dym to proponuje ogródki piwne a w zimie klub morsa. Dla mnie skandalem jest że zabrania się ludziom (właścicielom barów) o stanowieniu o swojej własności - bar to nie miejce gdzie się jest pod karabinem - można wyjść

    Właściciele częstokroć sami domagają się zakazu. W innym wątku wspominałem o właścicielach spożywczaków na wrocławskiej starówce, którzy złożyli wniosek o wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu w sklepach spożywczych na terenie dzielnicy (młodzież z okolicznych dyskotek przychodziła tam na piwo, bo taniej niż w lokalu, co kończyło się awanturami, wydalaniem moczu na terenie sklepów etc.). Patrz, sami sobie nakładają kajdany! Wiedzą bowiem, że paradoksalnie na tym skorzystają. Czasem korzystamy na braku wolności, szczególnie wówczas, gdy wiąże się ona z koniecznością podjęcia jednomyślnej decyzji przez szerokie gremium, co jest mało wykonalne - wystarczy jedna osoba, która się wyłamie i cały kartel się rozpada ze stratami dla jego uczestników. I tutaj państwo staje się pomocne.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Ryu +2  

    @kwiateklc
    Ty masz swoje zdanie, ja mam swoje i widzę, że już się nie dogadamy. Chcesz mi dyktować jak ma wyglądać mój pub to proszę bardzo. Ty masz rację a nie ja. Zdecyduj za mnie jakie piwo wolisz, jaką mam grać muzykę, ustal mi strefę dla pierdzących i w ogóle najlepiej ceny za piwo tez mi podyktuj.

    Nie chcesz mnie szanować, nie chcesz równości i możliwości wyboru to Twoja sprawa. Oczywiście, masz prawo miec mnie w dupie. Ja cały czas będę trzymał się tego, że prawo do własności powinno być ŚWIĘTOŚCIĄ i tylko właściciel powinien decydować o tym co tam się dzieje. Są oczywiście rzeczy, których prawnie nie można robić nigdzie. Nie bdziemy teraz dzielić włosa na czworo i każdy z tych zakazów analizować bo to wręcz niemożliwe, ale to są zakazy dotyczące ,,wszędzie." Potrafię zrozumieć logikę wprowadzania jakiegos zakazu w miejscach publicznych (urzedy szkoły szpitale itp) lub właśnie wszędzie. Dla mnie jednak decydowanie że w jednym rodzaju mojego pomieszczenia wolno mi będzie palić, a w innym nie ma taki sam sens kiedy rozdzielaja mieszkania od prywatnych lokali jak i gdyby rozdzielali mieszkania m3 od mieszkań m4.

    @adeinwan
    1. Chodź do lokali dla niepalących!
    2. Znam ludzi, którzy wcale aspołeczni nie są, ale nie lubią wychodzic na miasto. Robią to tylko na prawdę, na prawdę rzadko, ale jakoś potrafią utrzymywać kontakty towarzyskie.
    3. Możesz mi wyjasnić dlaczego ci właściciele po prostu nie przestali handlować alkoholem? Ktoś im wcześniej bronił?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • adeinwan 0  

    @Ryu
    Możesz mi wyjasnić dlaczego ci właściciele po prostu nie przestali handlować alkoholem? Ktoś im wcześniej bronił?

    Próbowali. Zawsze ktoś się wyłamywał i zgarniał duże zyski. W efekcie tego nie ma między nimi zaufania, przez to nie da się już stworzyć dobrowolnego kartelu. Rynek nie zawsze działa, gdyż u ludzi małostkowych wizja krótkoterminowego zysku bierze górę nad zasadą pacta sunt servanda czy dbałością o dobro społeczne.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Ryu +4  

    @adeinwan
    Biednym sklepikarzom nie podoba się to, że ktoś więcej od nich zarabiał? Bu! Jeżeli przeszkadza Ci, że w Twoim sklepie jest alkohol i wtedy dzieją się wokół niego burdy to w takim razie przestań nim handlować. Ktoś inny będzie wolał więcej zarabiać na tych chuliganach to jest to jego wyborem. Zarobi więcej od Ciebie, będzie miał problemy z gówniarzami. Ty nie będziesz miał problemu z gówniarzami i nie zarobisz nic na nich. Ty masz to co chciałeś, on ma to co chciał, wszyscy są szczęśliwi. Poza tym na takich chuliganów zawsze można policję wzywać i ewentualnie na ich niekompetencje narzekać.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Mike_Ainsel +2  

    @Ryu
    a wśród pubów między tymi dla palących, a tymi dla niepalących lub z wydzielonymi salami jest mniej więcej równowaga.
    Ja znam jeden pub dla niepalacych i jeden z wydzielonymi salami. A miasto raczej do malych nie nalezy, a samych pubow mamy wiecej niz kosciolow.
    Nie wiem moze Łódź to jakies dziwne miasto albo ostatnio powstalo kilkadziesiat pubow dla niepalacych.
    A moze jednak koloryzowales i wyolbrzymiales te dane?

    ps jak ktos zna puby dla niepalacych w Łodzi to wdzieczny bede za info o nich

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • ewelina711 -2  

    @kwiateklc Umiesz czytać ze zrozumieniem? Jestem osobą niepalącą i oczekuję szacunku dla nas!

    pokaż komentarz
    ewelina711
  • bulzaj +1  

    jak ktos zna puby dla niepalacych w Łodzi to wdzieczny bede za info o nich

    http://www.lokalbezpapierosa.pl/index.php/mapa/action/city/miasto/14

    Miej na uwadze fakt, że te zgłoszone na stronę stanowią mniejszą część wszystkich pubów i lokali dla niepalących.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Kutak 0  

    @kwiateklc - w kółko mówisz, jak nikt Cię (was - niepalących) nie szanuje, jak przestrzegając zakazów wcale nikt tegoż respektu nie okazuje, itd., itp.... I stąd moje pytanie - czy według Ciebie jest inny sposób na okazanie szacunku niepalącemu inny, niż rzucić palenie? Bo jeśli papieros w miejscu, gdzie palić można traktujesz jako zniewagę to... Chyba nie ma innej opcji.

    pokaż komentarz
    Kutak
  • Mike_Ainsel 0  

    @bulzaj
    Fajny link podales. Dziekuje ci za niego.
    A teraz mam jedno malutkie pytanie: odrozniasz puby od restauracji? Bo widzisz wedlug linku ktory podales pubow dla nie palacych w Lodzi nie ma, jest natomiast kilka restauracji.

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • Ryu +1  

    @Mike_Ainsel
    W Łodzi to na ten przykład najlepszym kompromisem dla nas zazwyczaj była Biblioteka. Osobne sale dla palących i niepalących (chociaż faktycznie bar w części dla palących to obiektywnie minus).

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kwiateklc +3  

    @ewelina711 - przepraszam, mój błąd - odnosiłem się do postu dwa poniżej Twojego a potem spojrzałem na nick i końcówkę Twojego. Przyznaję się bez bicia :-)

    @Kutak - nie obchodzi mnie czy rzucisz palenie czy nie - jak chcesz się truć to pal dalej i truj się w samotności. Chodzi mi o to, żebyś nie robił tego przy mnie, i tyle

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • Ryu 0  

    @kwiateklc
    To nie przychodź do Kutaka, ani do pubu, który on prowadzi dla osób palących.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Mike_Ainsel +1  

    @Ryu
    W Łodzi to na ten przykład najlepszym kompromisem dla nas zazwyczaj była Biblioteka. Osobne sale dla palących i niepalących (chociaż faktycznie bar w części dla palących to obiektywnie minus).
    Tak Bar Anna i Bilblioteka to jedyne dwa miejsca gdzie mozna sie spokojnie napic.
    Jedno z zakazam palenia drugie z wydzielana sala.
    a teraz wrocmy do twojego poprzedniego stwierdzenia:
    a wśród pubów między tymi dla palących, a tymi dla niepalących lub z wydzielonymi salami jest mniej więcej równowaga.
    Piszac to jedynie koloryzowales czy jednak zwyczajnie klamales?

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • Ryu 0  

    @Mike_Ainsel
    Koloryzowałem. W Zgierzu (nie licząc ewentualnie jakichś małych pijalek) są obecnie trzy miejsca w których można przy piwie zapalić, z czego jedno jest w zasadzie odwiedzane tylko w sezonie wakacyjnym i wtedy praktycznie wszyscy siedzą w ogródku.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kwiateklc -1  

    @Ryu - rozumiem, że nie zrozumiałeś, że zdanie, którym zwróciłem się do użytkownika Kutak, odnosi się do ogółu a nie do niego osobiście, ale to już nie moja wina.
    A jeśli wiesz jaki on prowadzi pub to powiedz, postaram się go omijać.

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • Ryu 0  

    @kwiateklc
    Znasz takie powiedzenie jak ,,przyganiał kocioł garnkowi?" Przecież posłużyłem się Kutakiem jako przykładowym człowiekiem który prowadzi lokal, w którym można palić.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Meremre +7  

    "Nazistowska kampania antynikotynowa obejmowała zakaz palenia w tramwajach, autobusach i pociągach szybkiej kolei miejskiej, promowanie wychowania zdrowotnego, ograniczanie racji papierosowych dla żołnierzy Wehrmachtu, organizację wykładów na temat zdrowia dla żołnierzy i podwyższanie opodatkowania tytoniu Narodowi socjaliści wprowadzili też ograniczenia dotyczące reklamowania tytoniu i palenia w miejscach publicznych oraz regulacje dotyczące restauracji i kawiarni"

    "Hitler osobiście zachęcał bliskich przyjaciół do niepalenia i nagradzał tych, którzy rzucili palenie. Jednakże osobista niechęć Hitlera do tytoniu była tylko jednym z kilku czynników stojących za kampanią antynikotynową."
    źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_antynikotynowy_w_III_Rzeszy

    Nic nie sugeruję :)

    pokaż komentarz
    Meremre
  • j0tj0t87 +5  

    Hitler oddychał. Nic nie sugeruję :)

    pokaż komentarz
    j0tj0t87
  • bulzaj +7  

    Kurza stopa.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • klamstwaipropaganda +2  

    Sam bronię prawa do palenia (jak widać kilka postów wyżej, z resztą wkurza mnie, bo prawie niedługo będę musiał sobie wypisywać na czole że nie palę i bronię palaczy).

    Czy jakby Hitler zabraniał brania amfetaminy(tak tak, wie że brał) to wy byście brali ją na potęgę?!

    pokaż komentarz
    klamstwaipropaganda
  • micra +6  

    Zanim to trafi do Dziennika Ustaw to się wiele jeszcze może zmienić. Przecież nie może być tak, że niewolnicy decydują o sobie samodzielnie. W końcu właściciel mówi, gdzie wolno stać, a gdzie siedzieć, a i palić jak się właścicielowi spodoba będą niewolnicy w małych pudełeczkach. Ba! Pozostali niewolnicy będą klaskać i podskakiwać, że to dobrze, że ktoś o nich zadbał.

    A jak dziecko niewolnika wejdzie na słup i je prąd porazi to się niewolnik będzie domagał odszkodowania, bo słup jest bez zabezpieczenia, a przynajmniej tabliczka powinna wisieć, ze wchodzić nie wolno (przypadek z Lublina, ZE przegrał sprawę przed sądem).

    pokaż komentarz
    micra
  • gorzki99 +1  

    mam wrazenie ze autor nie pomyslal zanim napisal opis - mianowicie pisze:
    "...właściciel będzie miał prawo zadecydowania o swojej własności."
    a co z takimi przykladami:
    mam sklep ale nie moge w nim sprzedawac alkoholu bo stoi niecale 50m od kosciola czy szkoly
    mam samochod ale nie spelnia norm ochrony srodowiska (emisja CO2 czy inne takie bo juz jest za stary) wiec nie moge uzywac swojej wlasnosci - rozporzadzac nia
    w autobusie, szpitalu, samolocie jest zakaz uzywania tel komorkowych - jak to?? nie moge rozporzadzac swoja wlasnoscia
    itp itd przyklady moznaby mnozyc - proponuje zastanawiac sie bardziej na drugi raz nad opisem

    pokaż komentarz
    gorzki99
  • Ryu +1  

    @gorzki99
    1. Zakazy uzywania komórek są przede wszystkim narzucane przez właścicieli tych szpitali, autobusów (?), samolotów, wiec musisz sie dostosować
    2. Twój samochód emitujący za dużo spalin to tak jakby człowiek palący papierosa, ale samochód truje całe środowisko i przestrzeń za którą odpowiada państwo, a nie prywatni właściciele. Mogę w końcu mieć prywatną wyspę i u mnie możesz sobie jeździć najstarszym rzęchem jeżeli ja na to pozwalam. Paląc papierosa palisz go w jakimś konkretnym miejscu i jeżeli jest to urząd to nie możesz, a jak czyjś prywatny lokal to dostosuj sie do tego co właściciel założył.
    3. Nie widzę kompletnie żadnego powodu dla którego w świeckim kraju powinno mi się zabraniac handlowania alkoholem w pobliżu kościołów, a i wiekszość założeń ustawy o wychowaniu w trzewości (tak jak zakaz sprzedaży w pobliżu szkół) uważam za głupotę. Uczniowie nie wiedzą, że istnieje cos takiego jak alkohol i że kupuje sie go w sklepach? Wiedzą! Czy prawo pozwala Ci na sprzedawanie alkoholu nieletnim? Nie pozwala, więc nie wiem czemu Twój sklep miałby być jakos specjalnie i ustawowo oddalony od szkół.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • mblack +3  

    Tak się już cieszyłem, że w końcu pójdę ze znajomymi do lokalu i będę mógł w czystym otoczeniu wypić piwko, porozmawiać. Nie raz jest tak, że koło godziny 23 nie da się już w lokalu wysiedzieć a siwa zawiesina otacza cały lokal. Owszem, można zmienić na inny, można w ogóle nie wychodzić ze znajomymi, ale za jakie grzechy? Palący powinni uszanować zdrowie innych ludzi. Wyjście na dymek po za lokal to dla palącego nie będzie żaden problem... W pracy też się wychodzi i nikomu to nie przeszkadza.

    Drugą rzeczą jest palnie w domu. Palenie w domu to jest wiadomo każdego indywidualny wybór, ale... Kilka razy widziałem jak pali się w domu w którym w łóżeczku leży małe dziecko... i pali się tak przez 20 lat... O czym to świadczy??? Dziecko nie ma wyboru wyjścia na "dwór".

    Palenie w lokalach to nie jest wybór właścicieli, tylko wybór nasz. I całkowity zakaz wyszedłby każdemu na zdrowie.

    pokaż komentarz
    mblack
  • Ryu +8  

    @mblack
    1. Zakaz fast foodów też wyszedłby wszystkim na zdrowie.
    2. Dla mnie palenie przy małych dzieciach też jest absolutnie niedopuszczalne i powinno być wręcz karalne. Już nie wspominając o palących kobietach w ciąży.
    3. Twoi znajomi na prawdę aż tak słabo Cię szanują, że nie są gotowi iść z Tobą do lokalu dla niepalących? Może pogadaj z nimi i powiedz im, że Ci to przeszkadza. Pewnie sie pozytywnie zdziwisz ich reakcji.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • mblack 0  

    U mnie w mieście nie ma lokali dla niepalących.

    pokaż komentarz
    mblack
  • Balcerek +2  

    @mblack
    to otwórz własny. pokażesz że jest nisza rynkowa

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • prezes1270 +4  

    Wreszcie ktoś pomyślał... I nie chodzi mi o to że lubię zapalić przy piwie, ale dlaczego właściciel lokalu miałby nie móc decydować o tym co wolno na jego terenie?

    pokaż komentarz
    prezes1270
  • j0tj0t87 +11  

    miejsce publiczne nierówne miejscu publicznemu. zakaz palenia powinien dotyczyć urzędów, przystanków, czyli państwowych obiektów użyteczności publicznej. Prywaciarze powinni się sami zdefiniować - zanim wejdę do lokalu to chcę wiedzieć, czy to dla palących, wolny od dymu, czy podzielony na dwie strefy - w tym miejscu to właściciel ma decydować, a nie posłowie odgórnie narzucać i tu zgoda.

    pokaż komentarz
    j0tj0t87
  • kwiateklc -3  

    to może pozwolisz mu też obciąć ci rękę, bo przecież jest na swoim terenie i dlaczego to prawo ma regulować co mu wolno?!

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • Ryu 0  

    @kwiateklc
    Jeżeli będę miał na drzwiach wywieszkę ,,Utnę rękę każdemu kto przekroczy mój próg" to później jeżeli wejdziesz, a ja Ci rękę utnę to możesz mieć pretensje TYLKO do siebie. Kwestia sprawiedliwości komutatywnej. Bierzemy na siebie takie obowiązki i godzimy sie na wymiar korzyści takie jakie zawarte są w konkretnych umowach.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kwiateklc +1  

    @Ryu - no i właśnie w takich sytuacjach działa prawo - wiem, że prawo jest takie, że tej ręki mi nie możesz obciąć. Tzn. możesz, ale poniesiesz tego konsekwencje.
    I odpowiednio w przypadku palenia - gdyby było prawo zakazujące palenia to oczywiście dalej teoretycznie dalej można palić, bo nikt przecież się na ciebie nie rzuci i nie wyrwie ci papierosa.
    Ale podejmując działanie wbrew obowiązującemu prawu (nawet, jeśli to jest twoje pomieszczenie" narażasz się na określone konsekwencje.

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • Ryu -1  

    @kwiateklc
    Stwierdzasz kilka faktow, ale co z tego wynika? Tak, przyznaję Ci rację, że jeżeli będzie istniał zakaz palenia to paląc narażę się na konsekwencje prawne. W jaki sposób opisanie działania głupiego prawa ma wpłynąć na czyjeś zdanie na jego temat?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • adeinwan -3  

    @RyuJeżeli będę miał na drzwiach wywieszkę ,,Utnę rękę każdemu kto przekroczy mój próg" to później jeżeli wejdziesz, a ja Ci rękę utnę to możesz mieć pretensje TYLKO do siebie.

    Bzdury... Wyobraź sobie, że do miasta przyjeżdża słynny zespół rockowy. Grają tylko jeden koncert, akurat w knajpie dla palących. Zdrowi mają więc do wyboru: dać się truć lub zrezygnować z niezapomnianego koncertu. Szykujecie nam grecką tragedię, czego z braku wyobraźni nie jesteście świadomi.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • kwiatuszki +2  

    Wolność od, nie wolność do, panowie 'z wyboraźnią'.

    Jeżeli do miasta (brzmi jak news rozpowszechniany drogą pantoflową we wsi, bynajmniej nie współczesnej) przyjeżdża zespół rockowy, państwo ma zagwarantować możliwość obecności na jego koncercie? Jeszcze może dupę Ci podcierać powinno?

    Jeszcze pragnienia niektórych, by państwo gospodarkę kontrolować próbowało mogę zrozumieć. Ale strefę prywatną i kulturową?

    pokaż komentarz
    kwiatuszki
  • Ryu +8  

    Bzdury... Wyobraź sobie, że do miasta przyjeżdża słynny zespół rockowy. Grają tylko jeden koncert, akurat w knajpie dla palących

    Bzdury... Wyobraź sobie, że do miasta przyjeżdża słynny zespół rockowy. Grają tylko jeden koncert, akurat w knajpie dla gejów. Z resztą i tak pretensje możesz ewentualnie mieć tylko do zeespołu, który w dupie ma niepalących fanów. Dlaczego nie masz pretensji do nich? Im nie przeszkadza, że jest palone?

    Poza tym jest inną sprawą to co uważam, że być powinno, a to co uważam, że powinno być prawnie unormowane. Już parę razy pisałem, że osobiście jestem dość spolegliwy wobec niepalących znajomych i na prawdę potrafię zrozumieć, że w takich sytuacjach jesteście w gorszej sytuacji. Są to jednak rzeczy, które powinniśmy sami regulowac między sobą tak samo jak regulujemy wszelkie inne sprawy wzajemnego koegzystowania.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • adeinwan -4  

    @kwiatuszki
    Wolność od, nie wolność do, panowie 'z wyboraźnią'.

    No więc chcemy wolności od dymu.

    Jeżeli do miasta (brzmi jak news rozpowszechniany drogą pantoflową we wsi, bynajmniej nie współczesnej) przyjeżdża zespół rockowy, państwo ma zagwarantować możliwość obecności na jego koncercie?

    Ma zagwarantować bezpieczeństwo. Skoro finansuje policję, by ratować nas przed potencjalnymi zamieszkami, powinno też zapewnić bezpieczeństwo od dymu. Płacę podatki właśnie po to, by uratowano mnie przed zagrożeniami dla mojego zdrowia i życia. Państwo, które nie wywiązuje się z tego obowiązku musi zostać zlikwidowane. Socjaliści wymyślili sobie, że państwo ma gwarantować dobrą zabawę (palenie w knajpach, darmowe prezerwatywy), ale ten model mi nie odpowiada.

    Jeszcze pragnienia niektórych, by państwo gospodarkę kontrolować próbowało mogę zrozumieć. Ale strefę prywatną i kulturową?

    Puby, choć należy do osób prywatnych, należą do przestrzeni publicznej. Jeśli posiadam chodnik na podjeździe do domostwa to nie mam prawa budować na nim zapadni z kolcami. Takową mogę zbudować dopiero na ogródku, który jest częścią przestrzeni prywatnej.

    @Ryu
    Są to jednak rzeczy, które powinniśmy sami regulowac między sobą tak samo jak regulujemy wszelkie inne sprawy wzajemnego koegzystowania.

    Tego nie da się uregulować - palacz nie zgodzi się na kilkugodzinne żłopanie piwa bez dymka. W efekcie tego dochodzi do kompromisów w stylu: jedna godzinka z paleniem, jedna godzinka bez palenia. A to nie zadowala nikogo.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Ryu +2  

    @adeinwan
    Próbujesz swoje doświadczenia z ludźmi którzy najwidoczniej mają Cię gdzies przenosić jako reguły, normy i fakty.

    palacz nie zgodzi się na kilkugodzinne żłopanie piwa bez dymka. W efekcie tego dochodzi do kompromisów w stylu: jedna godzinka z paleniem, jedna godzinka bez palenia. A to nie zadowala nikogo.
    Specjalnie lub nie, ale bezczelnie kłamiesz. Jestem osobą paląca i jestem chodzącym przykładem na to, że jak sie chce to można iść na kompromis. Na prawdę potrafię raz na te pół godziny, czy godzinę wyjść przed lokal na papierosa mimo, że jakbym mógł palić w środku to pewnie bym przy piwie już z 5 wypalił.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kwiatuszki +2  

    No więc chcemy wolności od dymu.
    I mamy ją zapewnioną (nie palę) - nikt nas nie zmusza do siedzenia w jego kłębach. Jeżeli zakażemy palenia w pubach - naruszamy wolność właściciela oraz klientów, wszystkich, nie tylko palących. Osoba niepaląca powinna mieć prawo do przebywania wśród palaczy oddających się nałogowi.

    Gdy w butach wchodzi się w życie prywatne obywateli, nakazuje się właścicielowi lokalu, kto może w nim przebywać - a ludzie przyklaskują - to podejście jeszcze gorsze od 'nie reaguję, bo nie po mnie przyszli'.

    pokaż komentarz
    kwiatuszki
  • adeinwan -5  

    @Ryu
    Sami pisaliście w innym wątku, że nie da się pić piwa bez dymka, więc nie zarzucaj mi teraz kłamstw... Kompromis zakłada ustępstwa z obu stron. A ja nie chcę czynić żadnych ustępstw. Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś jest uzależniony, to powinien z tym walczyć lub choćby ulegać chorobie w domowym zaciszu, by nie psuć innych. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że większość osób zaczyna przygodę z paleniem właśnie w knajpach: na zasadzie, skoro i tak wdycham biernie, to popalę sobie aktywnie.

    Zwolennicy palenia w knajpach mają tylko jeden argument - ograniczenie wolności. jest to argument ideologiczny, a nie pragmatyczny, więc nie może przemówić do osób, które nie podzielają waszego światopoglądu. To tak jakby feministka zmuszała nas do parytetów argumentując, że "zagwarantują one równość". A co mnie k*** obchodzi jakaś równość??? Jeśli udowodnisz, że pozbawiony dostępu do papierosów palacz robi się bardziej agresywny i skłonny do rozrób, wtedy pogadamy o specjalnych palarniach czy wydzielonych strefach...

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Ryu +3  

    @adeinwan
    W takim razie nie mamy o czym gadać i tyle. Nie interesuje Cię pokojowe współżycie z innymi tylko to, aby inni dostosowywali się do Twojej wizji świata.
    Widzisz różnicę między moim domem, a moim pubem i tutaj popełniasz błąd. Zarówno na poziomie pragmatycznym jak i ideologicznym, więc jakiekolwiek dalsze argumenty nie mogą mieć racji bo wywodzą się z błędnych założeń. Wszystko co napisałes miałoby sens gdyby mowa była li tylko o miejscach prowadzonych przez państwo. Ty w swojej strefie prywatnej masz absolutną możliwość decydowania o tym cz będziesz przebywal w dymie, czy nie.

    Poza tym jak wprowadzimy palarnie i ludzie palący będą tam często siedzieć to znowu możesz iść swoim tokiem myślenia i rządać zakazu palenia w palarniach, bo Ty tam chcesz przebywać ze swoimi znajomymi, a oni paląc Ci to uniemozliwiają.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kwiatuszki +1  

    Przepraszam bardzo, ale co pragmatycznego jest w podejściu "nie palę i zabraniam oddawania się tej czynności dlatego, iż być może będę chcieć się przejść do prywatnego pubu, dlatego także żądam, by państwo zagwarantowało mi taką możliwość"? Toż to hipokryzja jest i korzyść odnoszona kosztem innych.

    A, iż różne aksjomaty i poglądy przeszkadzają w dyskusji - żadne odkrycie. Jednakże tanim zabiegiem erystycznym jest powoływanie się na to, by nie odnieść się do argumentu. A i kaliber nie ten, czym innym jest dyskusja o równouprawnieniu płci, a czym innym przeciwstawianie argumentowi leżącymi u podstaw wszelkich innych - wolności; ograniczania jej - z powodu kaprysu jedynie (bo może, kiedyś będę chciał się przejść do pubu).

    pokaż komentarz
    kwiatuszki
  • adeinwan -2  

    @Ryu
    W takim razie nie mamy o czym gadać i tyle. Nie interesuje Cię pokojowe współżycie z innymi tylko to, aby inni dostosowywali się do Twojej wizji świata.

    Jaka ładna manipulacja. Moja wizja świata. Adeinwan, wbrew woli 6 miliardów ludzi, zgłosił do Sejmu projekt zakazu palenia, a następnie przystawił posłom rewolwer do skroni, by zaakceptowali jego prywatne poglądy. Otóż nie ma tak łatwo - wywodzę swoje stanowisko z zasad, na których została oparta nasza cywilizacja. Przyjęliśmy założenie, ze wolność nie może być absolutna, że wymysły jednostki muszą być zweryfikowane przez pryzmat wiedzy dostarczonej nam przez doświadczenia minionych pokoleń. A te dają jasny obraz szkodliwości palenia papierosów. Skoro uważasz, że palenie jest dobre, to czy chciałbyś aby Twoje dzieci były uzależnione od tytoniu? A skoro nie jest dobre, to po co kruszyć kopie za niesłuszną sprawę?

    Co gorsza, taka postawa rodzi niebezpieczne precedensy: skoro palacz mówi "mam prawo do własnych płuc" to feministka odpowie "mam prawo do własnego brzucha". To prosta droga do zagłady. Warto więc przyjąć, że człowiek nie jest sam swoim właścicielem, że nie może dobrowolnie rozporządzać swoim ciałem i nie wymaga to wcale uciekania się do religijnych dogmatów. Wystarczy fakt, że każda jednostka jest złączona więziami społecznymi z innymi. Paląc papierosy musisz pamiętać, że masz dzieci, które możesz przedwcześnie osierocić. Sam byłem świadkiem takiej tragedii w rodzinach dwojga mych kolegów ze szkoły. Nic przyjemnego. Ten jeden argument wystarczy, by stwierdzić, że nie masz prawa do palenia papierosów. Nie znaczy to, że będziemy Cię wsadzać do pierdla... nie o to tutaj chodzi. Zwyczajnie nie będziemy szanować Twoich roszczeń do palenia w różnych miejscach, gdyż wolność do krzywdy dla nas nie istnieje.

    @kwiatuszki
    Przepraszam bardzo, ale co pragmatycznego jest w podejściu "nie palę i zabraniam oddawania się tej czynności dlatego, iż być może będę chcieć się przejść do prywatnego pubu, dlatego także żądam, by państwo zagwarantowało mi taką możliwość"?

    Jak to co? Wszystko! Przyjemność oddychania świeżym powietrzem, mniej chorych na raka. Same zyski. To wy wyskakujecie z górnolotnymi tekstami o wolności, a my podajemy liczby i procenty.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • kwiatuszki +3  

    wywodzę swoje stanowisko z zasad, na których została oparta nasza cywilizacja. Przyjęliśmy założenie, ze wolność nie może być absolutna
    Przed chwilą posądzałeś kolegę o manipulację, a teraz ładnie samemu idziesz na skróty. Chciałem skomentować cały wpis, ale gdy zacząłem pisać odpowiedź, przeczytałem raz jeszcze ten tekst - nie, nie ma sensu, już nawet zabawne to nie jest. Brak logiki, odnoszenia się do argumentów, erystyczne bzdety i jak dla mnie - trollowanie na poziomie 'ktoś w Internecie się myli'.

    pokaż komentarz
    kwiatuszki
  • Ryu +3  

    @adeinwan
    Zgadzam się z Kwiatuszkami. Jeszcze byłbym w stanie zrozumieć jakąś tam logikę Twojego pomysłu gdyby chodziło Ci o delegalizacje fajek jako trucizny. Też bym się z tym nie zgadzał, ale widziałbym w tym logikę.

    Wiesz jaka jest różnica między wolnością do własnego płuca i wolnością do własnego brzucha? Z tym płucem wszystko rozchodzi się wokół tego, że u mnie, w moim prywatnym lokalu Ty być nie musisz. To, że przychodzisz do mojego pubu, a nie do tego w którym panuje zakaz to Twój wybórr, Twój kaprys. Masz równie dobre knajpy bez dymu i tam możesz sobie siedziec, więc ja nie muszę specjalnie dla Ciebie odmawiać sobie fajki. Mogę, ale nie muszę. Dziecko w łonie matki (abstrah#$ąc od tego kiedy będziemy mówić o dziecku, a kiedy jeszcze o embrionie, bo temat aborcji to jeszcze bardziej ślizgi temat i nie chciałbym przypadkowo nań przejść) nie ma wyboru co do tego czy w tej matce jest, czy nie jest. Porównanie chybione jak większość innych Twoich argumentów.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • telpeloth +6  

    @adeinwan
    Twój tok rozumowania jest bardzo niebezpieczny. Dzielisz ludzi na tych, których wolności są ważne (np. Ty i tobie podobni) i na tych, których wolności powinny zostac ograniczone dla Twojego dobra. To, że dziś są to palacze nie ma większego znaczenia, jutro może się rozbijać o cokolwiek innego, grunt, że jesteś głuchy na wszelkie argumenty, które pokazują, że czy palimy, czy nie, to i Tobie i mi przysługują takie same prawa. Prawo własności chociażby. Dzielenie ludzi wg. jakiejkolwiek cechy (płeć, wiek, kolor skóry) jest bardzo niebezpieczne.

    Dalej piszesz, że "wolność nie może być absolutna". Wolność mojej pięści powinna być ograniczona bliskością Twojego nosa. Moja wolność == Twoja wolność. Nie staraj się udowaniać, że Twoja musi być większa i twojsza, bo działasz w słusznej sprawie.

    "Warto więc przyjąć, że człowiek nie jest sam swoim właścicielem, że nie może dobrowolnie rozporządzać swoim ciałem i nie wymaga to wcale uciekania się do religijnych dogmatów"
    Następstwami takiego założenia mogą byc bardzo nieciekawe rzeczy, począwszy od prawnego zakazu samobójstwa/samookaleczenia, poprzez prawne umożliwienie pobierania narządów z Twojego ciała celem przeszczepu, możliwość okaleczania Cię i stosowania tortur, przymusowe testowanie niebezpiecznych substancji do niewolnictwa włącznie. Bo skoro nie ja jestem właścicielem swojego ciała to kto jest? Społeczeństwo?

    Samoposiadanie to źródło, kwintesencja wolności. Jeśli nasze 'ja' nie będą nienaruszalne, to szybko znajdą się tacy, którzy uznają, że mają do naszego życia i ciała prawo.

    "Jak to co? Wszystko! Przyjemność oddychania świeżym powietrzem, mniej chorych na raka. Same zyski. To wy wyskakujecie z górnolotnymi tekstami o wolności, a my podajemy liczby i procenty. "
    Cudownie. Zakazując stosowania samochodów ratujemy 4,5 tys. osób rocznie przed śmiercią i 55 tys. przed kalectwem. Masz liczby i procenty, co nie znaczy że taki postulat jest sensowny.

    Powiedz mi jeszcze, tak na koniec... Skąd, u kaduka, u Ciebie przeświadczenie, że masz prawo ingerować w moje życie i że wiesz, co jest dla mnie lepsze?

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • adeinwan -5  

    Dzielisz ludzi na tych, których wolności są ważne (np. Ty i tobie podobni) i na tych, których wolności powinny zostac ograniczone dla Twojego dobra.

    Mylisz się. Kryterium nie są ludzie, ale czyny. Pewnych rzeczy robić nie wolno, inne robić wolno. I nie ma znaczenia, czy robię to ja, czy robią to inni. W ten sposób tworzymy prawo, którego realizacja zwiększa nasze poczucie bezpieczeństwa, czyni nasze życie wygodniejszym.

    Powiedz mi jeszcze, tak na koniec... Skąd, u kaduka, u Ciebie przeświadczenie, że masz prawo ingerować w moje życie

    A skąd Twoje prawo do wsadzania narkomanów do specjalnych ośrodków terapeutycznych? Z tej samej przyczyny - pewne zjawiska uznajemy za patologie i je zwalczamy.

    Samoposiadanie to źródło, kwintesencja wolności. Jeśli nasze 'ja' nie będą nienaruszalne, to szybko znajdą się tacy, którzy uznają, że mają do naszego życia i ciała prawo.

    Mylisz się. Dowodem jest filozofia katolicka, która odrzuca samoposiadanie, jednocześnie krytykując wszelkie próby wzięcia w posiadanie innych osób. A jak to robi, odpowiedź jest prosta: Twoim właścicielem jest Bóg, a nie człowiek. W wariancie ateistycznym właścicielem jest natura. Dzięki temu odbieramy człowiekowi swobodę zadawania sobie krzywdy, jednocześnie uniemożliwiając innym zapanowanie nad jego ciałem.

    i że wiesz, co jest dla mnie lepsze?

    Spójrz na swoją paczkę papierosów i przeczytaj tekst wydrukowany tam bolszą czcionką...

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Ryu +2  

    @adeinwan
    Ale dlaczego masz mi zabraniać sobie szkodzić? Alkoholem sobie szkodzę, fast foodami sobie szkodzę, małą ilością ruchu sobie szkodzę. Te rzeczy też chcesz za mnie regulować?

    W wariancie ateistycznym właścicielem jest natura. Dzięki temu odbieramy człowiekowi swobodę zadawania sobie krzywdy, jednocześnie uniemożliwiając innym zapanowanie nad jego ciałem.
    Dawno głupszej rzeczy nie czytałem. Chcesz jedno nieistniejące chomąto zmienić na inne? Nawet zakładając tę IDIOTYCZNĄ TEORIĘ powiedz mi jedno. Czy rozmawiałeś kiedyś z jakąś naturą, że ta Ci powiedziała, że należysz do niej i ona zabrania CI robić sobie krzywdy?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • telpeloth +8  

    "W ten sposób tworzymy prawo, którego realizacja zwiększa nasze poczucie bezpieczeństwa, czyni nasze życie wygodniejszym."

    "Ci którzy rezygnują z Wolności w imię bezpieczeństwa, nie zasługują na żadne z nich." Thomas Jefferson
    Najbezpieczniejsi bylibyśmy pozamykani w pokojach bez klamek w bunkrach p-atomowych.
    Widzisz, Ty chcesz, by państwo narzucało pod groźbą pozbawienia wolności lub kar finansowych pewne zachowania. ja zaś widząc nieskuteczność państwowych regulacji, inflację prawa i nierówności, które prawo wprowadza dążę do zminimalizowania regulacji. Dlatego ciężko uznać zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom jako bezsprzeczną rolę prawa, skoro zależy to głównie od poglądów.

    "A skąd Twoje prawo do wsadzania narkomanów do specjalnych ośrodków terapeutycznych? Z tej samej przyczyny - pewne zjawiska uznajemy za patologie i je zwalczamy."
    Nie można wsadzić narkomana do ośrodka bez jego zgody. Możemy tworzyć miejsca odosobnienia dla części społeczeństwa, która nagminnie zagraża wolności, zdrowiu i życiu reszty, ale nie możesz nikogo zmusić do poddania swojego ciała zabiegom medycznym wbrew woli.

    "Mylisz się. Dowodem jest filozofia katolicka, która odrzuca samoposiadanie, jednocześnie krytykując wszelkie próby wzięcia w posiadanie innych osób. A jak to robi, odpowiedź jest prosta: Twoim właścicielem jest Bóg, a nie człowiek."

    Z całym szacunkiem do Twoich przekonań, implementacja odrzucenia samoposiadania w wykonaniu Kościoła Katolickiego nie zapewniała Ci ani wolności, ani bezpieczeństwa. Skoro Twoje ciało nie jest Twoje, tylko boga, to w "imię boże" mogę dokonać na Twoim ciele daleko idące modyfikacje. Wszak posiadam pełnomocnictwo właściciela. Sam mi je dał, prawda?

    "W wariancie ateistycznym właścicielem jest natura."
    A w wariancie buddystycznym? Hinudistycznym? Animalistycznym? Złe jest prawo, które odwołuje się do przekonań człowieka.
    Ponadto uważaj na osoby, uważające, że występują "w imię natury"...

    "Spójrz na swoją paczkę papierosów i przeczytaj tekst wydrukowany tam bolszą czcionką..."
    Spojrzałem, MZ inforuje mnie, że wg. badań palenie jest szkodliwe. Rozumiem. Natomiast nadal nie jest to odpowiedź na moje pytanie: dlaczego uważasz, że możesz narzucić mi swoją wolę, uważając, że coś jest dla mnie lepsze?

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • k_olczy_k -4  

    @prezes1270 - a dlaczego nie mogę sprzedawać u siebie w domu narkotyków?

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Ryu 0  

    @kolczyk
    Bo mamy faszystowskie prawo które Ci tego zabrania.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • k_olczy_k -2  

    @ Ryu - w Holandii nie można palić tytoniu nawet w coffeeshopach. nie sądzę, aby tam było faszystowskie prawo

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Ryu +1  

    W tej kwestii jak widać jest.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Wilk -1  

    "dlaczego właściciel lokalu miałby nie móc decydować o tym co wolno na jego terenie?" - dlatego, ze nie mowimy o przykrym zapachu samym w sobie, a o substancjach szkodliwych i nie o szkodzeniu samemu sobie, a o szkodzeniu osobom trzecim? Poki ktos szkodzi tylko sobie - jego sprawa. Ale jak pali przy innych (chocby tez palacych) to tak jakby wlewal komus alkohol do gardla. Samoobsluga powinna byc, bez wzgledu na to, czy na terenie prywatnym, czy publicznym.

    pokaż komentarz
    Wilk
  • Balcerek 0  

    @wilk
    w takim razie zakaz powinien obejmować również dom, bo przecież dymem szkodzę swoim domownikom. no i również w samych palarniach, bo jak któryś z niepalących wejdzie do takiego pomieszczenia to też będę mu szkodzić.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • Wilk -2  

    Owszem. Chyba, ze mowa o domu, w ktorym mieszka tylko jedna osoba. Zdajesz sobie sprawe ilu idiotow pali w domu przy wlasnych dzieciach kompletnie olewajac to jak ciagle przebywanie w dymie moze wplywac na organizm dajmy na to przedszkolaka?

    pokaż komentarz
    Wilk
  • Balcerek 0  

    @wilk
    ach, czyli policja powinna wchodzić do domu i sprawdzać czy nie palę przy rodzinie, dobre sobie. a co z palarniami w których mogą przesiadywać niepalący? tam też wprowadzić zakaz palenia?

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • sontek666 +1  

    @adeinwan
    Da iśe porozumieć, jak jestem i kumpla i powie ze nie moge zapalic w domu to luz i jak chce zapalic ide na dwor. Jak jestem w pubie, to ok jest ciezko bez palenia ale sie przezywa.

    pokaż komentarz
    sontek666
  • Wilk 0  

    @Balcerek - gdzie napisalem o policji? Proszę, zacytuj dokladny fragment. Bo o ile sie nie myle napisalem tylko odpowiedz na pytanie "dlaczego".

    pokaż komentarz
    Wilk
  • slakoz -1  

    @Ryu: to idź na posłą i to zmień

    pokaż komentarz
    slakoz
  • nd_macias +1  

    Piszecie tak - mój pub, więc mogę decydować, czy można palić czy nie - wystarczy, że poinformuje o tym fakcie przed wejściem. A więc wystarczy, ze poinformuję przed wejściem do pubu, że w środku osoby niepalące mogą ucierpieć na zdrowiu. W takim razie, czy równie gorliwie będziecie bronić właściciela pubu, który przed wejściem do niego napisze, że jest to pub dla osób białych, a osoby czarne wchodząc mogą ucierpieć na zdrowiu?

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • Ryu +5  

    @nd_macias
    Akurat ja jestem osobą która uważa, że jeżeli chcesz robić lokal dla ludzi należących do jakiejś konkretnej grupy to powinieneś móc. Tak samo lokal tylko dla białych jak i tylko dla czarnych. Lokal dla par hetero i lokal dla gejow.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • nd_macias -1  

    No skoro tak uważasz, to rozumiem Twoje stanowisko w sprawie palenia. Natomiast wydaje mi się, ze jeśli ktoś uważa inaczej, a w sprawie palenia ma odmienne zdanie, to albo jest hipokrytą albo nie wie co pisze.

    Z drugiej jednak strony - czy pobicie czarnego w pubie dla białych będziesz uważał za uzasadnione, skoro właściciel uprzedził na tabliczce?

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • Kutak +4  

    A czy w pubach dla niepalących biją palących? (i odwrotnie) Po prostu w pubie dla białych murzyna powinno się poinformować o ograniczeniu i wyprosić. Tak samo jak teraz prosi się o opuszczenie niektórych miejsc ludzi, dajmy na to, pijanych w sztok.

    pokaż komentarz
    Kutak
  • Balcerek 0  

    @nd_marcias
    „Z drugiej jednak strony - czy pobicie czarnego w pubie dla białych będziesz uważał za uzasadnione, skoro właściciel uprzedził na tabliczce? „

    na szczęście nikt nie próbuje założyć takiego lokalu, więc nie ma co się nad tym przykładem zastanawiać. Rozumiem że w klubie sportowym w którym uprawia się boks nie zakazałbyś bicia po twarzy każdego kto wejdzie na ring? Bez spornie jest to czynność która wyłącznie szkodzi zdrowiu drugiej osobie

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • nd_macias 0  

    "czy w pubach dla niepalących biją palących? (i odwrotnie)"

    Nie, ale również powodują uszczerbek na zdrowiu niepalących.

    "Rozumiem że w klubie sportowym w którym uprawia się boks nie zakazałbyś bicia po twarzy każdego kto wejdzie na ring?"

    Rozumiem, ze Ty nie zakazałbyś bicia po twarzy każdego, kto wejdzie do klubu, bo w w wersji, w której w każdym miejscu w pubie można palić, tak to by wyglądało, jeśli posłużyć się Twoją analogią...

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • Balcerek 0  

    @nd_marcias
    pub dla palących to właśnie wydzielona palarnia, nikt nie zmusza wchodzenia do palarni tak jak nikt nakazuje wchodzić na ring

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • Mike_Ainsel 0  

    @Balcerek
    A co to takiego puby dla palacych? Jeszcze nie widzialem takowego, sa jedynie zwykle puby a w nielicznych z nich jest wyrazny zakaz palenia.
    Czyzbys wychodzil z zalozenia ze pub to palarnia w ktorej mozna sie przy okazji napic?

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • Balcerek 0  

    @mike_anisel
    Pub dla palących to miejsce w którym można palić. tak samo jak do palarni może wejść każdy.

    „Czyzbys wychodzil z zalozenia ze pub to palarnia w ktorej mozna sie przy okazji napic?”

    Można tak na to patrzeć, co za różnica.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • M4rcinS +1  

    Co z tego, że zakażą palenia w pubach, jak i tak powietrze na Śląsku, w Krakowie czy innych dużych miastach jest pewnie bardziej zanieczyszczone i może spowodować także choroby.

    pokaż komentarz
    M4rcinS
  • crunchips82 +1  

    Sprawa oprócz wymiaru tytoniowego ukazuje nam coś znacznie groźniejszego, państwo wciska się w każdą dziedzinę coraz częściej ograniczając nam wolność.

    pokaż komentarz
    crunchips82
  • TAKdlazakazupalenia -1  

    Apel do posłów w sprawie wprowadzenia zakazu:

    http://pokazywarka.pl/takdlazakazupalenia/

    pokaż komentarz
    TAKdlazakazupalenia
  • Juzbrig -1  

    No nic, a już myślałem, że nie będę musiał siedzieć w tej głupie masce gazowej w pubach. Ludzie się patrzą i ciężko piwo pić.

    pokaż komentarz
    Juzbrig
  • entryk -5  

    to nie chodź tam nikt ci nie każe, pij w domu jak ci nie pasuje, denerwują mnie takie pierdoły..

    pokaż komentarz
    entryk
  • filutek -4  

    On nie pierdoła entryk, mylisz się. To nowy typ człowieka. Dbający o zdrowie, wygląd, higienę. Zna się na kremach do stóp, liczy kalorie oraz ma poczucie wyższości nad niewtajemniczonymi. Nie jada potraw smażonych ponieważ są bardzo szkodliwe, samochodu nie posiada ani nie używa z uwagi na wysoką szkodliwość spalin. O ognisku nie może być mowy - przecież wszystkie fatałaszki śmierdzą, podobnie jak ciało, w szczególności włosy. Łeee, fuj jakie to okropne (jako rzecze nadmiernie gestykulując, wygiąwszy nienaturalnie dłonie w nadgarstkach)

    pokaż komentarz
    filutek
  • Juzbrig -1  

    @filutek sp#%$$#%aj,
    Nie lubię dymu tytoniowego od dziecka. A czy jem smażone, czy gotowane, czy pieczone to nie twoja sprawa.

    pokaż komentarz
    Juzbrig
  • adeinwan +1  

    @filutek
    Taaa... Ty pewnie golisz się papierem ściernym, a ranki przypalasz petami. Przypomniała mi się lekcja religii z liceum. Katecheta opowiadał o swojej pierwszej randce z palaczką: "gdy ją pocałowałem, postanowiłem zostać księdzem". To by było na tyle jeśli chodzi u ubóstwiane przez Ciebie smrodki papierosowe :)

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • bulzaj +1  

    a już myślałem, że nie będę musiał siedzieć w tej głupie masce gazowej w pubach

    Z tego co się orientuję (aczkolwiek oczywiście pewności nie mam, jako że sam jestem palaczem) to w tej chwili nie dość, że nie musisz siedzieć w tej głupiej masce gazowej to jeszcze w ogóle nie musisz siedzieć w pubie dla palących!

    Wyraźnie zaznaczam - jestem palaczem, więc nie do końca wiem jakie obowiązki mają niepalący. Wiem natomiast, że jak ląduję w knajpie dla niepalących to pretensje mam co najwyżej do znajomych, którzy taką knajpę wybrali, tudzież do koleżanki, która akurat w niedogodnym dla mnie momencie postanowiła zaciążyć.

    Jeśli się mylę i rzeczywiście musisz w tej masce siedzieć w pubie to uważam to za skandal. Powinieneś iść z tym co najmniej do Hagi.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • filutek -6  

    Rozczuliłeś mnie do łez juzbrig. Nie jest moją sprawą jakich kremów do stópek używasz ani czy się golisz pod paszkami. Nie obchodzi mnie to.Możesz się pumeksem szorować od rana do wieczora i w nocy. Za to was, neurotycznych nadwrażliwców nie powinno w równym stopniu obchodzić co normalni ludzie robią w knajpach.
    @adeinwan
    Jasne że przypalam petami. Ty nie? Papier ścierny, nawet ten gruboziarnisty to dla gołowąsów. Prawdziwy samiec robi to siekierą, a w ostateczności strugiem.
    "gdy ją pocałowałem, postanowiłem zostać księdzem". W sumie fajnie że są wśród nas prostolinijni i łatwowierni. Naprawdę uważam to za pozytywne. Tylko po co tak dużo gadasz...?

    pokaż komentarz
    filutek
  • malygacek 0  

    @filutek
    Tez mnie rozczulasz... Biedni palacze nie wytrzymaja kilka godzin bez dymka, albo boja sie zmarznac i dlatego my mamy to znosic? JA mam cierpiec na zdrowiu dla TWOJEJ przyjemnosci i nie moge sie skarzyc?
    Czy jesli sprawi mi przyjemnosc wbijanie ci gwozdzia w tylek w pubie, to moge to zrobic i ty nie mozesz sie skarzyc? Przeciez wlasciciel nie zabronil, no a przeciez to mi przyjemnosc sprawia, a ze Ciebie tylek boli... Twoja sprawa, bylo nie isc do pubu...

    pokaż komentarz
    malygacek
  • nd_macias -1  

    Filutek, dla mnie możesz robić co chcesz w knajpie, bylebym nie musiał wdychać oparów z twojej japy. Nie lubię smrodu w ogóle, a szczególnie nie przepadam za tym, który jest dla mnie niezdrowy. Jeśli umiesz palić tak, żeby twój śmierdzący dym mnie nie zaczepia - nie ma sprawy. Jeśli ty nie potrafisz kontrolować swojego wyziewu, to ja mogę nie potrafić kontrolować mojej ręki na przykład.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • Elaviart -2  

    Nigdy nie zrozumiem tych wszystkich farmazonów o "lizaniu popielniczki" itd. Jakby popielniczki miały cudowne ciało, charakter, śliczne oczy, uśmiech i pasowałyby do mnie to bym je lizał całe dnie ;)

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • filutek 0  

    Cóż za potok błyskotliwych argumentów, jakie ważkie porównania! Koleżko gacek, zapewniam cię że w knajpach nie było zwyczaju wbijania czegokolwiek, komukolwiek w cokolwiek. To, na jakie manowce puszczasz wodzę wyobraźni, świadczy jedynie o skrytych skłonnościach, a te są - jak powszechnie wiadomo - destrukcyjne.

    @macias: nie bardzo rozumiem po co facet facetowi miałby obwąchiwać "japę". Wyjaśnisz? Nie umiesz kontrolować swoich rąk? W sensie że co? Robisz to publicznie? Czy tylko pokazujesz jak pięknie udało ci się lakier na pazurkach położyć?

    pokaż komentarz
    filutek
  • nd_macias 0  

    "nie bardzo rozumiem po co facet facetowi miałby obwąchiwać "japę". Wyjaśnisz? Nie umiesz kontrolować swoich rąk? W sensie że co? Robisz to publicznie? Czy tylko pokazujesz jak pięknie udało ci się lakier na pazurkach położyć? "

    No ja tez nie rozumiem, dlaczego ty obdarowujesz wszystkich dookoła swoim śmierdzącym petami oddechem, ale to robisz. Natomiast ja sobie takich podarków nie życzę. Nie chce wcale obwąchiwać twojej japy, ale nie mam wyjścia bo kierujesz swój smrodliwy oddech w moją stronę i w stronę wszystkich innych, których raczysz przetrawionym w płucach dymem. Zachowaj go dla siebie. Co do rąk - jeśli ty nie potrafisz trzymać swoich wyziewów w bezpiecznej odległości ode mnie, to ja mogę niechcący wypuścić moją rękę w kierunku twojej twarzy i ciutke cię pokiereszować. Będziemy wówczas kwita - ty uszkodziłeś moje zdrowie, więc ja się odpłacę, tylko inna metodą. Brzmi uczciwie?

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • filutek 0  

    Brzmi przerażająco. Piszę to chowając się pod biurko, zaraz zamknę oczy żeby mnie nikt nie widział. Nu, nu! Nieładnie tak ludzi straszyć!

    pokaż komentarz
    filutek
  • nd_macias 0  

    "Brzmi przerażająco. Piszę to chowając się pod biurko, zaraz zamknę oczy żeby mnie nikt nie widział. Nu, nu! Nieładnie tak ludzi straszyć!"

    Odwzajemniam się tylko. Ty mnie straszysz, że będziesz dmuchać w moją twarz trucizną, to i ja postanowiłem cię trochę postraszyć.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • KochanekModeratora +1  

    No to dlacze nie mozna sobie zapalic ziola, jesli mniej szkodzi ? k!%%a...

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • LubieDlugoSpac +4  

    Bo jeśli palisz to na pewno jesteś ćpunem, a jak jesteś ćpunem to na pewno jesteś również złodziejem a jak jesteś złodziejem to matka się za Ciebie wstydzi ...
    A w ogóle komentarz bez sensu, przepraszam ; /

    pokaż komentarz
    LubieDlugoSpac
  • Elaviart +6  

    Niech pomyślę, kurde, to chyba dlatego, że w Polsce marihuana jest nielegalna a papierosy są legalne...

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • dpc8 +2  

    Palacze śmierdzą. Kiedy patrzę na człowieka palącego w pubie to mam wrażenie podobne jak widząc kogoś kto głośno pierdzi przy stole albo dłubie ostentacyjnie w nosie.

    Pomimo tego uważam każdy państwowy zakaz za zło. To właściciel lokalu decyduje, co można robić w obrębie jego własności i co trzeba tolerować. Nie uważam, żebyśmy potrzebowali zakazów pierdzenia czy dłubania w nosie w miejscach publicznych. To przecież absurd.

    Dużo lepiej byłoby, żeby wszystkie lokale w których można palić musiały być specjalnie oznaczone, a ludzie którzy tam wchodzą - informowani, że w tym miejscu zezwala się na palenie. A palenie poza strefami prywatnymi lub oznaczonymi w ten sposób mogło skutkować pozwem cywilnym z uzasadnieniem "narażeniem życia i/lub zdrowia". Dałoby to odpowiedni sygnał palaczom, że ich nałóg nie jest mile widziany i zezwala się im na to tylko w pewnych miejscach. A kilka spraw na 1000zł kary po nagraniu kogoś palącego na przystanku autobusowym kamerą w telefonie nauczyłoby tych "którzy przecież nikomu nie przeszkadzają swoim paleniem na powietrzu", że jednak się mylą, przeszkadzają i społeczeństwo samo wyciągnie konsekwencje z łamania zasad współżycia w nim.

    pokaż komentarz
    dpc8
  • klamstwaipropaganda +3  

    Zgadzam się całkowicie(także jestem z niepalących).

    Ale niektórzy nie potrafią zrozumieć i tkwią mentalnie w komunie iż "lokal należący do pana jest także trochę mój".

    A artykułu nie przeczytałem(czekam na minusy) bo media znowu nie dostrzegły metody "stopą-w-drzwi" i się zachwycają - Będzie można palić w pubie, a mogli przecież całkowicie zakazać!

    pokaż komentarz
    klamstwaipropaganda
  • bulzaj +9  

    A artykułu nie przeczytałem(czekam na minusy) bo media znowu nie dostrzegły metody "stopą-w-drzwi" i się zachwycają - Będzie można palić w pubie, a mogli przecież całkowicie zakazać!

    Ale akurat zakaz palenia w miejsach publicznych (naprawdę publicznych, a nie takich, gdzie ktoś ma kaprys chodzić) nie jest tak znowu bez sensu.

    Sam jestem palaczem i staram się truć nie przeszkadzając innym, ale potrafię zrozumieć niepalących, którym co chwilę ktoś dmucha w twarz chociażby na plaży.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • wronahi 0  

    dpc8 weź sobie zapal. wyluzuj się człowieku

    pokaż komentarz
    wronahi
  • draq +3  

    >>Palacze śmierdzą.

    O ja j!!ię! Kapitan oczywisty we własnej osobie!

    pokaż komentarz
    draq
  • kminu -7  

    @dpc8
    w samo sedno, fuck yea! ;)

    pokaż komentarz
    kminu
  • adi216 +5  

    Gdyby kazdy byl wychowany i wiedzial ze nie powinno sie palic jak kto inny je to by nie bylo problemu.
    Sam nie lubie dymu jak jem mimo to ze pale.

    pokaż komentarz
    adi216
  • k_olczy_k 0  

    @bulzaj raczej na plaży palenie nikomu nie przeszkadza, chodzi jedynie o http://pokazywarka.pl/palacze_to_brudasy/

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • plutonka +1  

    Ludzie, chcecie się truć i śmierdzieć - wolny wybór. Osobiście mam nadzieję, że kiedyś także ten nałóg będzie wstydliwy.

    Myślałam, że będę mieć więcej okazji do wychodzenia do pubów - cóż, pozostanę przy łażeniu na fitness :) I czekam na kolejne wykopy, jakie to złe są kobiety, bo wolą zdrowych, wysportowanych facetów, a nie takich 'normalnych' - z piwnym brzusiem i zadyszką od papierosów.

    pokaż komentarz
    plutonka
  • filutek +2  

    Gdzież tam złe. Faceci też lubią ładne, zdrowe, młode i kobiece. Enerdowskie pływaczki z klubu fitness raczej odpadają. Słyszałem za to że wśród murzynów białe mają wzięcie spore, a oni zdrowi tacy i jurni.
    Jak się młoda zestarzeje, to na zwałkę ją albo przecena i wio z magazynu. Towar w końcu ma swoją przydatność do użycia, nie?
    Nic w tym złego - sama natura.

    pokaż komentarz
    filutek
  • genesis2303 -1  

    "Ludzie, chcecie się truć i śmierdzieć - wolny wybór"
    I to jest to czego właśnie chcą palacze WOLNY WYBÓR, a nie całkowity zakaz jak za czasów prohibicji.

    pokaż komentarz
    genesis2303
  • highlander -3  

    rzad tuska nic nie potrafi zrobic od poczatku do konca porzadnie.

    pokaż komentarz
    highlander
  • k_olczy_k +8  

    zrobił jak zwykle: narobił szumu a potem nic

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • telpeloth +1  

    Te, czytający ze zrozumieniem, to była inicjatywa opozycji. Pisu dokładnie:)

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • Alter_M -1  

    @mblack
    Dokładne to miałem na myśli pisząc poprzednie posty, tylko dodałem do tego fakt pracy w takich zadymionych lokalach. Niestety i tak dostałem około 30 minusów.
    Dlaczego wykopowicze nie mogą zrozumieć, że mam prawo do czystego powietrza?

    @wdowapotedlarzu napisał:
    "A jak zaczynałeś to był to lokal dla niepalących?
    Bo jak nie to wiedziałeś czym to pachnie... "

    A czy ja gdzieś napisałem, że mam do kogoś pretensje?
    Nie! Napisałem, że ustawa byłaby zbawienna dla osób, które nie palą, w tym dla mnie.

    Dlaczego ktoś ma mnie truć bez mojej zgody? Jeśli palacze nie uwzględniają w swoim otoczeniu osób, które nie palą, a właściciele lokali mają to w ogóle w poważaniu, to ustawa byłaby jak znalazł. FUCK YEA!

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • telpeloth +3  

    To, że napiszesz 'FUCK YEA' nie sprawia, że masz rację i jesteś fajny, to primo.
    Secundo: prawo do czystego powietrza? To wiesz, że szykujesz Polsce nieciekawą perspektywę, skoro chcesz mieć absolutnie czyste powietrze? Zero samochodów, zakazać pracy elektrowniom węglowym, elektrociepłowniom... Ach nie, to chodzi o to, że to Ty określisz, który dym jest kompletnie nieakceptowalny, który troszkę, a który Ci kompletnie nie przeszkadza? Rozumiem... Wolność od tymu, ale tylko trochę, tylko ten nikotynowy, bo mi dziś przeszkadza.

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • genesis2303 +1  

    "Dlaczego ktoś ma mnie truć bez mojej zgody?"
    Nikt Ci nie każe pracować w pubie gdzie wolno palić. Jeżeli podejmujesz pracę w miejscu gdzie wolno palić, to sam się na to zgadzasz. Podobnie górnik który też nie ma zbyt wielu alternatyw zawodowych, podejmując pracę w kopalni też zgadza się na konsekwencje zdrowotne wiążące się z zawodem i jakoś nie słyszałem żeby górnicy byli za zakazem pyłu w kopalniach.

    pokaż komentarz
    genesis2303
  • wdowapotedlarzu -1  

    Powtórzę, jak Ci się nie podoba do zmień robotę.
    Naprawdę, nie ma przymusu pracowania w zadymionej knajpie.

    PS.
    Używaj opcji "odpowiedz" bo pewnie połowa minusów jest za burdel, który robisz w komentarzach.

    pokaż komentarz
    wdowapotedlarzu
  • k_olczy_k -2  

    kto nie chce wdychać dymu niech nie chodzi do lokali, w których się pali. fakt, jest taka opcja, ale CZY KUR.WA NIKT NIE POMYŚLAŁ, ŻE TAM TEŻ PRACUJĄ LUDZIE, KTÓRZY MOGĄ NIE PALIĆ??? i mogą nie chcieć wdychać tego dymu. w pełni popieram zakaz palenia w lokalach, ale pewnie przepadnie, już pewnie kolesie z Philipa Morrisa odwiedzili Donalda

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • dadam -7  

    czy osoba uczulona na chemikalia powinna zatrudniac sie przy tasmie te chemikalia produkujaca? no pomysl chwile

    pokaż komentarz
    dadam
  • Elaviart +3  

    Wyżej ktoś już o tym wspomniał. Jeśli ktoś chce pracować w pubie to chyba k#!#a nie jest takim idiotą, że nie wie, że będzie całe wieczory wąchał dym papierosowy?

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • k_olczy_k 0  

    @ Elaviart - taaa, Ci ludzie pracujący w pubach po prostu zapier.dalają dla przyjemności. Tak samo jacyś górnicy albo spawacze (ale oni przynajmniej dostają dodatek do pensji za warunki szkodliwe).
    palenie tytoniu można porównać do skoku z wieżowca. gdyby ktoś Cię spytał w połowie drogi: jak jest? odpowiedziałbyś, że jak na razie zaje.biście. a wiadomo jak się skończy

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • franko +1  

    @up
    Albo przekonają właściciela by wprowadził u siebie zakaz palenia. Ale nie - lepiej iść na skróty/na łatwiznę i prawnie zakazać. No szczerze gratuluję.

    pokaż komentarz
    franko
  • Elaviart -3  

    @kolczyk, głupi przykład, skok z wieżowca na pewno Cię zabije, palenie niekoniecznie. Znam wielu ludzi po 80, którzy palą całe życie a na zdrowie nie narzekają. To media Ci wcisnęły takie myślenie, że palenie = śmierć, chociaż wcale tak nie musi być, nawet nie w większości.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • adeinwan 0  

    @Elaviart

    Nie w większości? Dlaczego więc jest tak mało palących emerytów? Przekraczacie już granice absurdu. Najpierw wmawialiście sobie i innym, że panujecie nad swym nałogiem, wobec czego posiadacie jakąś wolność palenia, którą chcemy wam nikczemnie odebrać. A teraz mówicie, że palenie zazwyczaj nie szkodzi. Ciekawe, co będzie dalej?

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • k_olczy_k -1  

    @ Elaviart ciekawe dlaczego 80-latkowie nie palą?? to Tobie Philip Morris i zje.bane amerykańskie filmy wbiły do głowy, że palenie jest zaj$#iste, trendy i sexy. Przypomnij sobie jak zaczynałeś palić czy papierosy Ci smakowały. ile szlugów musiałeś zjarać, żeby się do tego przyzwyczaić, żeby być cool, jak starsi koledzy. smakować to może czekolada

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Elaviart -1  

    Zawsze lubiłem dym tytoniowy, jak zacząłem palić to dlatego ze sprawialo mi to przyjemnosc. Lepiej wiem co mi sprawia przyjemnosc.

    Co do emerytów to wręcz przeciwnie, spytajcie się jakiegoś czy kiedyś palił. Wszyscy palili i co, jakoś nie widać gwałtownych spadków średniej wieku.
    Nie napisałem, że palenie nie szkodzi, tylko ze szkodzi mniej niz starają się to wbić ostatnio do głowy media.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • k_olczy_k 0  

    @Elaviart - "Co do emerytów to wręcz przeciwnie, spytajcie się jakiegoś czy kiedyś pali" - ciekawe, dlaczego przestali? jak ktoś jest alkoholikiem i narkomanem, a później wyjdzie z nałogu i żyje bez tych używek, czy to oznacza, że jak pił i ćpał to jemu to nie szkodziło?
    "Nie napisałem, że palenie nie szkodzi, tylko ze szkodzi mniej niz starają się to wbić ostatnio do głowy media" - wyjaśnij jaki mają w tym interes

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Elaviart 0  

    Moda, poza tym dostają sporo pieniędzy za krytyczne mówienie o paleniu. Nie mów, że wierzysz w pierdoły z gazet w rodzaju "każdy papieros skraca życie o 15 minut", albo statystyki, które z roku na rok coraz gorzej mówią o paleniu, mimo tego, że coraz więcej ludzi rzuca. Głupi artykuł o 100-letniej babci która rzuca palenie oczywiście ma wzmiankę o tym, że paliła 60 lat nie zaciągając się, co jest kompletną bzdurą. Wystarczy podać parę cyferek i tacy jak ty już wypisują o tym jak to im szkodzi "bierne palenie" kiedy ktoś pali 2 metry od nich na ulicy, albo jak to im się rak rozwija, kiedy w pubie czują dym.
    Kiedy ktoś pali obrywa kondycja, i to ostro, dużo kaszlu, może zapomnieć o śnieżnobiałych zębach. Ale nie musi od tego umierać. No chyba, żeby wierzyć mediom, to w takim razie każdy wieloletni palacz już spory kawał czasu nie żyje, lub jego nowotwór płuc właśnie ma przerzuty na wszystkie narządy.

    Chodzi mi o to, że wierzycie we wszystko czym media karmią was w sprawie papierosów. Pojawia się krytyczny artykuł o marihuanie - bzdura, nie wierzycie. Ale jakby fakt wydrukował statystyki z różnymi sporymi liczbami dotyczącymi szkodliwości palenia wzięlibyście to z połykiem i jeszcze powtarzali każdemu palaczowi. Bo taka jest ostatnio moda.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • Mike_Ainsel 0  

    "Moda, poza tym dostają sporo pieniędzy za krytyczne mówienie o paleniu."
    sam nie wiem smiac sie plakac czy urwac ci kabel od internetu.
    Powiedz kto placi mediom za krytyczne mowienie o paleniu? Kto ma na tyle duzo pieniedzy zeby przebic koncerny tytoniowe? To ta sama osoba/organizacja ktora oplaca pare milionow lekarzy zeby krytycznie mowili o paleniu?
    I ostanie najwazniejsze pytanie:
    Za p%%$%%$enie takich glupot ktos ci placi czy to naturalne u ciebie?

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • Elaviart 0  

    @Mike_Einsel, Po pierwsze - jak chcesz dyskutować to pisz normalnie, jak chcesz się sadzić to wyp$!#$#!aj rano w podskokach do gimnazjum, tam na pewno znajdziesz kolegów do których będziesz mógł popyskować. Nie mam zwyczaju rozmawiać z durnymi pieniaczami.

    Media dostają pieniądze za zrobienie kampanii, to chyba oczywiste, że nikt tego nie robi za darmo z dobrego serduszka? Ostatnio dostają tych pieniędzy więcej (kampanie są większe i liczniejsze), stąd wysyp różnych, często nawzajem wykluczających się newsów. I stąd moda na nie palenie, oparta często na durnych statystykach, które ludzie przyjmują za fakt. Twoje myślenie to nic innego jak wypieszczone dziecko gazet, telewizji i ich statystyk.

    A z lekarzami durny przykład, to oczywiste, że lekarz będzie mówił krytycznie o czymś co szkodzi zdrowiu. Idź spytaj swojego lekarza czy dobrze jest ostro imprezować, palić marihuanę, jeździć szybko samochodem, jeść fast foody albo uprawiać przygodny seks.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • Mike_Ainsel +1  

    Elaviart brawo doczepilem sie do twojego pomowienia. A tobie nawet przez glowe nie przeszlo, ze takie cos chocby wskazania kierunku skad mialby plynac ten potok pieniedzy, jest zwyczajnie glupie.
    Baa zeby swoja durna bla bla bla historyjke uwierygodnic dalej opierasz sie jedynie na pomowieniach.
    Skoro na tym wedlug ciebie polega dyskusja to musze cie zmartwic jestes jedynie kolejnym durnym trollem tworzacym, swiadczace o powaznym uposledzeniu umyslowym, teorie spiskowe.

    Pewno przyczepisz sie do ad perosnam ktore do ciebie kieruje.
    Ale widzisz w oparciu o twoje pomowienia, zmyslanie bzdurnych teori, czy wysylanie do gimnazjum kogos o ladnych pare lat starszego od ciebie (i to tylko dlatego ze nie przyklasnalem twoim urojeniom ktore niestety tutaj opisales), kazdy srednio inteligentny osobnik stwierdzi ze jestes po prostu glupi.

    Jak chcesz dyskutowac to zapraszam ale posluz sie chociaz sladowymi ilosciami niezmyslonych argumentow.
    Wtedy bede nawet mily.

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • Elaviart +1  

    Ehhh, dobra, postaram się wytłumaczyć to powoli. Kampanie antynikotynowe - plakaty, reklamy, i tak dalej finansuje państwo, lub też sponsorzy, to bez znaczenia. To nie jest żadna teoria spiskowa, ani pomówienie, to oczywisty fakt, że pieniądze na takie publiczne kampanie płyną ze skarbu państwa lub prywatnych sponsorów. Nie wiem dokładnie jaka komórka się tym zajmuje, czy NFZ, czy coś innego. Faktem jest również to, że łatwo w ostatnich latach zaobserwować wzmożone działania w tej sferze - niquitin coraz częściej w pasmach reklamowych, ostry wzrost ceny papierosów, czy coraz śmielsze próby włażenia z butami w życie prywatne palaczy, między innymi przez takie nakazy. Taka moda dzisiaj, na "nie palenie", zresztą w ogóle na ekologiczny i zdrowy tryb życia. Ludzie dostają świra na punkcie CO2, 20 ofiar śmiertelnych grypy to niebezpieczna epidemia, a palenie to najgorsza rzecz na świecie i bilet ekspresem do piachu. Wszyscy z roku na rok coraz bardziej przesadzają w sprawie zdrowia i jego zagrożeń. Niedługo się okaże, że jeśli żylibyśmy tak samo jak nasi pradziadkowie nie dożylibyśmy 25 urodzin. I nieważne, że wtedy nikt nie martwił się o azbest, wszyscy wszędzie palili i nikt nie mówił im ile muszą spalić, żeby skrócić sobie życie o tyle i tyle minut, ludzie i tak dożywali osiemdziesiątki.

    To ty przyp!$##!$iłeś się przez swoją nadinterpretacje do tego, że snuje jakieś teorie spiskowe, czy sugeruje, że lekarze również są opłacani.
    A wzmianka o gimnazjum nie miała związki z Twoim wiekiem (który, tak jak reszta Twojego prywatnego życia, gówno mnie obchodzi i cieszyłbym się, gdybyś okazał mi podobną uprzejmość), zasugerowałem Ci tylko gdzie możesz znaleźć osoby z którymi możesz sobie tak popsioczyć jeśli masz ochotę.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • k_olczy_k 0  

    @Elaviart - a jakim to sponsorom opłaca się ładować pieniądze w kampanię antynikotynową? co z tego mają? to właśnie ty jesteś dobrym przykładem tego, że Philip Morris nie wyrzucił pieniędzy w błoto

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • KochanekModeratora -2  

    Nie pale juz ponad tydzien :)

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • eddiechapman 0  

    Nie wiem czym wszyscy sie tutaj tak podniecaja. Zakaz palenia w klubach i pubach obowiazuje w wielu krajach i jest to jedna z najlepszych rzeczy. Mozesz isc do takiego miejsca i wiesz, ze nie bedzie smierdzialo.

    Palenie papierosow to nie jest osobisty wybor ani widzimisie wlasciciela lokalu. Prawo do czystego i nieskazonego powietrza jest prawem obywatelskim, ktore w miejscu gospodarczych swiadczen publicznych powinno byc surowo przestrzegane.

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • Ryu +2  

    @eddiechapman
    To też masz takie miejsca w których możesz się bawić i nie palić. Ja mam lokale w ktorych mogę palić i się bawić. Tobie jest xle w moich, a mi w twoich. Wszyscy sa szczęśliwi. Niestty jesteś egoistą i nie pasuje Ci równość. Chcesz po prostu żeby wszyscy się dostosowali do Ciebie. Następnym krokiem pewnie będzie wejście do mnie do domu i stwierdzenie że tutaj też nie mogę palić, bo jeszcze nie daj boże kiedyś będziesz chciał do mnie po cos przyjść i wtedy ci będzie śmierdziało.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • eddiechapman +1  

    Mowimy tutaj o ogolno panstwowym problemie, a Ty pakujesz sie w jakis relatiwizm. Takie rozumowanie po prostu nie dziala. Nie dzielisz przeciez wszytskich swoich przyjaciol i znajomych na palacych i nie palacych, poczym rozdzielacie sie i idziecie do roznych klubow? Albo nie pojdziesz na koncert swojego ulubionego wykonawcy bo wlasciciel sali pozwala palic 20-30% publiki? Pojdziesz i bedzie przeklinal ze wszystko smierdzi i nie ma czym oddychac, bo cwierc sali ma w dupie prawo do czystego powietrza calej reszty. To jest wlasnie realny problem.

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • Ryu +4  

    @eddiechapman
    Ja i moi znajomi w przeciwieństwie do Ciebie nie płaczemy o takich podziałach w internecie tylko rozwiazujemy te sprawy między sobą. Na przykład jak kumpel rzucał palenie to omijaliśmy knajpy dla palących i nikt przy nim nawet o fajkach nie rozmawiał. Jeżeli spotykamy się w grupie palących i niepalących to potrafimy się dogadać. Czasami będzie ktoś kto szczególnie nie lubi dymu i wtedy idziemy gdzieś gdzie sie nie pali, a jak ktoś chce dokarmić raka to po prostu na chwilę wychodzi.
    Oczywiście nie da się za każdym razem wszystkim ludziom dogodzić. Czasami ktoś odmówi jak idziemy gdzieś gdzie sie pali, a czasami jak idziemy gdzieś gdzie się nie pali. Tak samo ja rzadko chodzę z ludźmi do takich ,,umcyk umcyk umcyk" dyskotek, a mało kto ma ochotę chodzić ze mną do takiej fajnej heavy metalowej knajpy.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kaczor -4  

    i dobrze, właściciel decyduje i to jest ok!

    pokaż komentarz
    kaczor
  • Orlin 0  

    Za 100, góra 200 lat i tak pewnie nikt cywilizowany nie będzie palił. Gdyby nie ustawa antyhazardowa - to bym się nawet założył o to... ;-)

    pokaż komentarz
    Orlin
  • Alter_M -1  

    oby wcześniej

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • malygacek 0  

    No okej, jesli tych krzykaczy jest kilku to macie prawo tak mowic, ale wg. mnie osoby palace sa w mniejszosci i, mimo zniszczonych pluc, raczej glosniej krzycza, a zatem to wiekszosc musi dostosowac sie do kilku krzykaczy i ich szkodliwych dla innych nawykow.

    Abstrah!!ac od tego czy to powinno byc legalne czy nie, to troche mnie to dziwi... Mam grype to raczej staram sie uwazac, nie ide do pubu i nie kicham na prawo i lewo zarazajac innych. Palacz robi to samo w pubie i broni sie jak opetany jak ci zdrowi wola, zeby po prostu wyszedl na zewnatrz na tego papierosa... Przeciez nikt nie mowi, ze masz nie palic, czy nie chodzic do pubu... Po prostu nie pal przy mnie.

    pokaż komentarz
    malygacek
  • genesis2303 0  

    A kto cię tak zmusza do dostosowywania się i jak że to robi? Chcę palić idę do pubu dla palących nie chcę to dla nie palących, chcę się spotkać z zarówno palącą jak i nie palącą grupą znajomych to idę do pubu gdzie do palenia jest wyznaczone miejsce. Czy to naprawdę aż takie trudne? Problem podobno zbyt małej liczby barów dla nie palących można rozwiązać za pomocą jakichś ULG PODATKOWYCH a nie ZAKAZÓW których w tym państwie jest już i tak za dużo.

    pokaż komentarz
    genesis2303
  • nd_macias +2  

    Odpowiem tak - siadam przy stoliku w knajpie i jestem niepalący. Jak dla mnie, jeśli siedzisz stolik obok, to możesz sobie palić do woli, tylko rób to tak, żebym ja tego dymu nie wdychał. Nie interesuje mnie jak to zrobisz, bylebym nie wdychał Twojego dymu, czy to jest uczciwy układ dla Ciebie?

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • malygacek +1  

    No dobra, moze faktycznie calkowity ZAKAZ nie jest tu dobrym rozwiazaniem. Zgadzam sie, ze specjalne puby powinny byc wyznaczone, jednak wlasnie DLA PALACYCH... w pozostalych, normalnych pubach, dla ludzi zdrowych, powinien byc zakaz i juz. To troche absurdalne, ze poki nie ma wywieszki z zakazem, to priorytet maja ludzie chorzy, z nalogiem.

    Co do wyznaczonych stref, to nie wiem jak u Ciebie, ale tu w Wawie to smieszne to jest, jak juz pisalem, ze jak mnie w knajpie sadzaja przy stoliku dla niepalacych to do palacza mam jakies 3 metry i nie widze, zeby filtr byl pomiedzy nami...

    pokaż komentarz
    malygacek
  • genesis2303 +1  

    Tak jest to uczciwy układ nawet bardzo uczciwy... tyle że bez sensu bo dymu nie ograniczy przestrzeń 3m czy 5m potrzebne jest raczej oddzielne pomieszczenie i wtedy nie ma sporów.
    Co do tego jak jest u mnie to wygląda to tak że mieszkam w miejscowości liczącej sobie ok 50 tys. mieszkańców a w pubie gdzie chodzę najczęściej to sytuacja wygląda tak że kto chce sobie zapalić to idzie na balkon i tyle.

    pokaż komentarz
    genesis2303
  • nd_macias -2  

    "Tak jest to uczciwy układ nawet bardzo uczciwy... tyle że bez sensu bo dymu nie ograniczy przestrzeń 3m czy 5m potrzebne jest raczej oddzielne pomieszczenie i wtedy nie ma sporów. "

    To już jest twój problem jako palącego, czemu mnie ma to obchodzić? Możesz wydalać dym do balonika, jak zaproponował jeden kolega wyżej, mam to w dupie.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • genesis2303 +1  

    Mówisz to tak jak by w ogóle istnienie palarni było już przestępstwem. Nie rozumiem twojej agresywnej postawy. Jak napisałem powyżej istnieje rozwiązanie kompromisowe, w postaci palarni w barze którą owa ustawa miała delegalizować, a to już nie jest walka o czyste powietrze dla niepalących, tylko o narzucenie niepalącym pewnych norm o właścicielach barów już nie wspominając.

    pokaż komentarz
    genesis2303
  • nd_macias +1  

    Chcesz palić - pal, tylko nie zatruwaj innych. To powinno być oczywistym truizmem.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • Ryu +2  

    @nd_macias
    Volenti non fit iniura, tak? Jeżeli wchodzisz do baru w którym się pali to znaczy, że chcesz/nie przeszkadza Ci dym, więc krzywda Ci sie nie dzieje to przestań się mazać.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • nd_macias -1  

    Twoja wolność kolego kończy się tam, gdzie zaczyna się moja. Zrozumieli to na zachodzie zrozumieją to u nas i zakaz palenia w knajpach wprowadzą, bo jeśli ty palisz a ja wdycham to co spalasz, to naruszasz moją wolność. Proste. I żaden właściciel żadnej knajpy nie może sobie stanowić, że w jego knajpie jedni mogą zatruwać innych, tak samo jak żaden właściciel żadnej knajpy nie może sobie zadecydować, że w jego knajpie można bić murzynów i tłumaczyć później, że przecież murzyn wiedział, że w jego knajpie się murzynów bije. Poniatne?

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • nd_macias +1  

    Jeśli tylko udowodnisz mi, że trucie Twojego poczucia estetyki białym kolorem ścian może spowodować, że w Twoim organizmie rozwinie się rak, albo że może ono być przyczyna śmiertelnych chorób serca, to sam ją przemaluję.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • Ryu +1  

    @dadam
    Nie daj się odciągnąć od meritum problemu! Nie chodzi o to co szkodzi, a co nie szkodzi ludzkiemu zdrowiu. Zamiast tego z farbą mogłeś użyć innego przykładu. Macias, czy jeżeli miałbyś psa, a ja bylbym uczulony na jego sierść to którego z nas powinna obchodzic moja alergia jezeli to ja mam ochote przyjśc do Ciebie? Według mnie to będzie mój problem, a nie Twój. Mogę Cię poprosić o to, abyś psa gdzieś zamknął na czas mojej wizyty, ale nie moge Ci tego kazać. Tak samo Ty nie możesz mi zabronić palić na mojej posiadłości niezależnie od tego czy to dom, mieszkanie, samochód, pub, firma.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • nd_macias +2  

    "jesli tylko mi udowodnisz ze czyjs konkretny rak rozwinal sie z powodu mojego palenia, a nie niezdrowego odzywiania sie, promieniowania z urzadzen, spalin samochodow, picia zanieczyszczonej wody i ogolnie pojmowanej cywilizacji, to mozesz liczyc na moj rewanz. bo ja palac jestem o wiele mniej szkodliwy niz cywilizaccja w ktorej zyjemy wszyscy na codzien"

    Bez problemu udowodnię Ci, że Twój dym papierosowy jest dla mnie szkodliwy. Masz to wyryte na paczce fajek. Teraz liczę na rewanż, no chyba, że możesz mi udowodnić, że moja ściana jakoś Ci zaszkodziła... ^^

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • nd_macias +1  

    "chcesz zabronic palenia w knajpie. wiec ja chce zebys mi udowodnil ze to moje palenie w knajpie spowodowalo czyjas chorobe, a nie jeden z wymienionych przeze mnie czynnikow."

    Nie wskażę Ci konkretnej osoby. Natomiast papieros szkodzi nie tylko Tobie - to fakt i ja sobie nie życzę, żebyś mi szkodził paląc przy sąsiednim stoliku. Możesz sobie palić, ale zachowaj swój dym dla siebie.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • dadam -9  

    wiec nie mowmy o innych osobach. siedze stolik obok ciebie i pale - co moze spowodowac twojego raka z wiekszym prawdopodobienstwem: moj papieros, czy inne czynniki? konkretnie

    pokaż komentarz
    dadam
  • Mike_Ainsel -1  

    Tak samo Ty nie możesz mi zabronić palić na mojej posiadłości niezależnie od tego czy to dom, mieszkanie, samochód, pub, firma.
    Co do pubow kawiarni itp to jest maly problem sa one miejscami publicznymi.
    Granica miedzy miejscem prywatnym a publicznym nie przebiega w tym samym miescu co miedzy wlasnoscia prywatna a publiczna.

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • malygacek 0  

    @dadam
    Czemu chcesz, zeby powiedziec co bardziej? Co za roznica? Mozliwe, ze moje niezdrowe jedzenie bardziej sie do tego przyczynilo, ale to ja sie na nie zdecydowalem i dla mojej jest ono przyjemnosci... Gdy ty palisz przyjemnosc jest tylko twoja, a ja cierpie zdrowotnie...

    Jesli mi udowodnisz, ze twoje palenie nie powoduje zwiekszenia mojego raka - okej, pal kiedy chcesz i gdzie chcesz.... ale jesli to zwieksza szanse nawet tylko o 0,00001% to i tak nie chce papierosow przy mnie.

    Ten argument "Nie chcesz wdychac nie wychodz z domu" jest troche kiepski... Rownie dobrze mozna powiedziec "Chcesz byc bezpieczny - nie wychodz z domu" w obronie kierowcow prowadzacych po pijanemu... Oni tez narazaja swoje zdrowie, zdrowie bliskich no i osob postronnych...

    pokaż komentarz
    malygacek
  • Ryu -1  

    @Mike_Ainsel
    Dla Ciebie nie przebiega, dla mnie tak. W tym sensie przynajmniej.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • malygacek +2  

    @Ryu
    Czemu to dla ciebie taki problem, ze panstwo chce ustanawiac prawa w miejsach publicznych? Przeciez od zawsze chcac posiadac knajpe musisz np. wypelniac wymogi BHP, przeciwpozarowe, czasami zapewniac ochrone itp. Wszystkie te przepisy sluza ochronie zdrowia i zycia klientow, choc moze czasami sa dla nich niewygodne... Podobnie byloby z zakazem palenia i juz.

    pokaż komentarz
    malygacek
  • Ryu -1  

    @malygacek
    Czemu to dla ciebie taki problem
    Kwestia zasad

    Według mnie cała reszta Twojego argumentu to nie do końca trafne porównanie.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • malygacek 0  

    @Ryu
    To wyjasnij mi prosze jego nietrafnosc. Po pierwsze primo ja nie porownywalem tego zakazu do zasad BHP... Chcialem tylko zwrocic uwage, ze czasami panstwo ingeruje w to jak zarzadzana jest wlasnosc prywatna i owa ingerencja jest tym wieksza, jesli jest to miejsce publiczne.
    Po drugie primo: wczesniej pisales, ze mozesz u siebie robic co chcesz, czy to jest dom, czy firma czy cokolwiek... a o ile sie nie myle, to w miejscach pracy musza byc wyznaczone miejsca do palenia i nie mozna od tak sobie palic przy wspolpracownikach... i nikt nie krzyczy "To zmiencie prace", tylko sie dostosowuje...

    pokaż komentarz
    malygacek
  • dadam -9  

    Czemu chcesz, zeby powiedziec co bardziej? Co za roznica?
    zakaz palenia jest bzdurny z wielu powodow - jest nielogiczny, ingeruje we wlasnosc i wolnosc dzialalnosci gospodarczej, psuje system prawny. wszystko zostalo juz nieraz przedstawione, uargumentowane, ale ty sie nadal upierasz przy stanowisku "szkodzi to zakazac". ciekawy wiec po prostu bylem czy zdajesz sobie sprawe ile rzeczy w twoim otoczeniu jest szkodliwych, i to nie tylko dla ciebie, ale i dla innych.

    zywnosc: to nie tylko wszelkiego rodzaju E, z ktorych sporo jest rakotworczych. to takze odpady z procesu produkcji, stosy niedegradowalnych opakowan zalegajacych na wysypiskach, smrod i fetor z farm miesnych i zatrucie wod gruntowych z nawozow i pestycydow.

    lokomocja: w calosci niemal oparta na silniku spalinowym. wydala z siebie wiecej zwiazkow siarki i metali ciezkich, niz sie nawdychasz siedzac w zakazanej mordowni z zawieszona siekiera w powietrzu. i takim powietrzem jestes otoczony codziennie, 24/7, 365/rok. jesli kiedykolwiek dostaniesz raka pluc (nie zycze, bo to paskudna choroba), to predzej stanie sie to od zanieczyszczonego powietrza w twoim miescie, niz od mojego palenia przy sasiednim stoliku.

    przemysl: codziennie korzystasz z calej rzeszy rzeczy. produkcja kazdej z nich to stosy odpadow, tony szkodliwych gazow w atmosferze. a po skonczonej zywotnosci - kolejne gory smieci na wysypisku.

    woda: jaka wode pijesz? ganiasz z baniaczkami po oligocenska na herbate? masz zamontowana instalacje odwroconej osmozy w kuchni? czy gotujesz wszystko na kranowie, kiepsko filtrowanej przez niewyrabiajace sie oczyszczalnie, i doprawione przeplywem starymi i pordzewialymi rurami?

    alkohol: czy pijasz tylko i wylacznie zdrowotna lampke wina? nigdy nie pozwalasz sobie na wiecej? czy tez raczej lubisz wyjsc z kumplami, od czasu do czasu sie napruc? bo jesli to drugie, to szkodzisz sobie o wiele bardziej niz ja tobie palac. alkohol zabija komorki mozgowe, niszczy watrobe, daje ci puste kalorie odkladajace sie w odpowiednim miesniu. do tego alkohol jest niebezpieczny dla otoczenia - wylacza hamulce, zmienia zachowanie, wlacza agresje i jest przyczyna wypadkow. jednym slowem, jest bardziej szkodliwy i niebezpieczny dla otoczenia niz tyton.

    tryb zycia: jak zyjesz? stosujesz zdrowa diete, uprawiasz sport, dbasz o zdrowie regularnymi kontrolami u lekarzy wszelkich? czy tez raczej masz to na codzien w glebokim powazaniu spozywajac zbyt duzo tluszczy, siedzac cale dnie zgarbiony przed kompem, a lekarza odwiedzajacy jak trzeba L4 wydebic? bo jesli dostaniesz miazdzycy, wylewu, raka czy zawalu to najpredzej wlasnie przez swoje codzienne zaniedbania, a nie mojego papierosa przy stoliku obok.

    pytam wiec - mieszkasz setki km od najblizszej cywilizacji, wcinasz tylko korzonki i codziennie rano po szybkiej przebiezce 25 km reszte dnia spedzasz aktywnie na swiezym powietrzu? czy tez raczej mieszkasz w miescie, otoczony spalinami, nie patrzacy na etykiety zywnosciowe i katujesz od czasu do czasu swoja watrobe? czy robisz wszystko co w twojej mocy, zeby cokolwiek szkodzacego ci, chocby w 0,00001%, wyeliminowac ze swojego zycia? bo niestety, jesli nie i nadal upierasz sie przy calkowitym zakazie palenia, to jestes jedynie bardzo rozhisteryzowanym bigotem.

    pokaż komentarz
    dadam
  • malygacek +1  

    @dadam
    Oczywiscie, ze korzystam z dobrodziejstw cywilizacji i co sie z tym wiaze mam do czynienia z wieloma szkodliwymi rzeczami... ale moze wlasnie dlatego, ze nasze zycie jest tak niezdrowe, to nie chce dokladac do tego czegos, co wynika tylko i wylacznie z zachcianki kogos innego...

    Nie jestem za jakims zakazaniem palenia, czy karaniem za to... rozumiem, ze zakaz palenia w pubach to nie idealne rozwiazanie... Wg. mnie palenie to choroba cywilizacyjna, z ktorej powoli wyrastamy jako ogol populacji... I wolalbym raczej, zeby zmienilo sie myslenie ludzi na tyle, zeby czlowiek sam wiedzial, ze skoro niszczy swoj organizm, to niech nie niszczy innych i po prostu wyszedl na zewnatrz/do palarni na tego papierosa, nawet nie pytajac o pozwolenie, co wydaje mi sie jedynym kulturalnym zachowaniem...

    Co do twoich przykladow to tez nie do konca trafione, bo wskazales wiele zrodel zanieczyszczen, ktore jednak jakis sens/przyczyne maja... Komunikacja, przemysl , pozywienie... to wszystko sluzy czlowiekowi, podczas gdy palenie sluzy tylko i wylacznie przyjemnosci i nie sluzy nawet (a moze zwlaszcza) palaczowi...

    Kazdy robi to co lubi, wiec chcesz to pal, jednak gdy mnie trujesz nie porownuj tego do chociazby transportu, z ktorego sam korzystam...

    pokaż komentarz
    malygacek
  • Ryu +2  

    @malygacek
    Ale to, że nie wybierasz lokalu z zakazem to tylko i wyłącznie Twoja zachcianka. Masz taką opcję, nie wybierasz jej, twoja strata.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • malygacek -1  

    @Ryu
    Ale czemu sie tak upierasz przy tym paleniu w pubie? To ze palisz przy stoliku ani tobie nie sluzy, ani twoim znajomym, ktorym chociaz dym nie przeszkadza, wiec z toba przyszli, ale na pewno nie sluzy... Do tego miejsce jest zadymione, ubrania po wyjsciu dlugo brzydko pachna, jesli nie dla ciebie bo palisz, to dla calego otoczenia... Czy to na prawde taki problem, ze dla tego papierosa musisz wyjsc od stolu? Do palarni, czy nawet na zewnatrz jesli takowej nie ma? Po co segregowac na tych co pala, lub nie przeszkadza im smrod i szkodliwosc, i tych, ktorym to przeszkadza?
    No i argument "Nie chcesz wdychac - idz do innego pubu". Gdyby byl ich taki wybor, to bym pewnie poszedl, ale te przecietne, studenckie raczej takich zakazow nie maja...

    pokaż komentarz
    malygacek
  • dadam -9  

    zachcianki... wszystko w mniejszym badz wiekszym stopniu jest udogodnieniem - od konserwantow (przez co zywnosc jest tansza, i latwiejsza do przechowania), przez lokomocje (bo mozna zyc bez pojazdow spalinowych - tysiace lat historii to udowodnily), po przemysl (produkujacy dobra bedace tylko i wylacznie udogodnieniami). chodzi o logike rozumowania. jesli ktos chce eliminowac szkodliwe palenie, to tym bardziej powinien chciec eliminowac inne, gorsze, szkodliwosci.

    napisales ze zakaz palenia w pubach to nie jest idealne rozwiazanie. caly czas nie rozumiem wiec czemu potrzebna jest jakakolwiek ustawa, skoro istnieja daleko wygodniejsze i doskonalsze sposoby rozwiazania kwestii, a konkretnie - niejednokrotnie przywolywany podzial na lokale dla okreslonej grupy ludzi? potraktujcie puby dla palacych jako palarnie, gdzie sprzedaja alkohol i bedzie po problemie. wilk syty i owca cala, jak to sie ladnie mowi. nikt nikomu w droge wchodzic nie bedzie.

    edit:
    Czy to na prawde taki problem, ze dla tego papierosa musisz wyjsc od stolu?
    rownie dobrze moge zapytac czy to naprawde taki problem chodzic w miejsca bez dymu? bo dla mnie, takie lazikowanie od stolika do palarni mija sie z celem, jest niewygodne. pale na codzien malo, ale jak ide sie napic to odpalam czesto papierosa od papierosa, tak jak i moi znajomi. ograniczenie palenia do palarnii/zewnetrza oznaczaloby ze musielibysmy po prostu sie w palarni rozgoscic, bo nie oplacalo by sie z niej wychodzic. i obserwujac gros ludzi, palarnia musialaby miec rozmiary drugiego takiego lokalu, bo nie tylko nam by sie nie chcialo lazic w ta i z powrotem. wiec jak pisalem wyzej - przyjmijcie ze pub z paleniem = palarnia z alkoholem. i po sprawie

    pokaż komentarz
    dadam
  • malygacek -1  

    @dadam
    Nie chce sie czepiac slow, ale bardzo latwo przekrecasz sens cudzych slow ;) Czy zachcianka i udogodnienie to to samo? Zachcianka to chyba bezproduktywne zaspokojenie swojej potrzeby, podczas gdy udogodnienie, jak sama nazwa wskazuje, cos ci ulatwia, wiec chyba ma jakis cel, tak jak konserwanty/kolej/samochody... Zmieniasz jedno slowo na drugie i do niego sie ustosunkowujesz ;)

    Hmm... Moze faktycznie palarnie tez nie sa najlepszym wyjsciem, ciezko mi sie wczuc w palacza, wiec nie bede sie klocil ;)
    Pewnie gdyby liczba jednych i drugich pubow byla proporcjonalna, latwiej by to bylo zaakceptowac... ale ciagle mysle, ze logiczniejsze by bylo, ze domyslnie w pubie sie nie pali i tylko w tych z napisami "Dla palacych" "Minister zdrowia ostrzega..." itp. mozna.

    pokaż komentarz
    malygacek
  • sontek666 0  

    @Ryu
    Niestety jesteście zwolennikami konsekwencji. Chcesz iść do baru to wchodzisz nie zależnie czy pla czy nie. Nie chcesz wejsc bo pala to idziesz gdzie indziej. To jest wy wybieracie. My palimy tam gdzie mozna.

    pokaż komentarz
    sontek666
  • malygacek -1  

    @dadam
    imo tak - i bez zachcianki i bez udogonienia da sie zyc. tylko co to za zycie :)
    Tu mozna wstawic wszystko, "i bez reki i bez nogi", "i bez ucha i bez powietrza"... ale to nie sprawi, ze to bedzie to samo :P

    pokaż komentarz
    malygacek
  • dadam -9  

    nic mi nie wiadomo o projekcie ustawy nakazujacej obciecie kazdemu ucha, reki i nogi :)

    pokaż komentarz
    dadam
  • nd_macias -1  

    "pytam wiec - mieszkasz setki km od najblizszej cywilizacji, wcinasz tylko korzonki i codziennie rano po szybkiej przebiezce 25 km reszte dnia spedzasz aktywnie na swiezym powietrzu?"

    Dobrze więc, skoro nie przemawia argument zdrowotny to niech przemówi inny. Zapach, a raczej smród. Nie życzę sobie, żeby moje ubrania śmierdziały Twoim dymem, tak długo jak długo ja płacę za mój proszek do prania, nie Ty. A nawet gdybyś zaczął, to i tak sobie tego nie życzę.

    I tak jak napisał kolega wyżej - może i jedzenie, może i coś innego - ale na wszystko to godzę się ja, świadomie, natomiast na Twój dym się nie godzę i go sobie nie życzę w moich płucach tak długo jak długo zwiększa on tę szansę choćby o ćwierć promila.

    I jeszcze jedno - to że coś mnie truje nie oznacza, że mam się zgadzać na to, żeby ktoś truł mnie bardziej.

    "jak zyjesz? stosujesz zdrowa diete, uprawiasz sport, dbasz o zdrowie regularnymi kontrolami u lekarzy wszelkich? "

    Tak, dokładnie.

    "rownie dobrze moge zapytac czy to naprawde taki problem chodzic w miejsca bez dymu? "

    Tak, to naprawdę taki problem, ponieważ bezczelność śmierdzących palaczy nie zna granic. Palą nie tylko w pubach ale i na przystankach oraz w innych miejscach, których nie sposób unikać jak widny, klatki schodowe, itd., itp. Niestety jesteście poważnym problemem dla reszty społeczeństwa, tej zdrowej reszty, i nie widzę innego sposobu na walkę z wami jak kategoryczny zakaz palenia i wysokie kary pieniężne za jego łamanie.

    "wiec jak pisalem wyzej - przyjmijcie ze pub z paleniem = palarnia z alkoholem."

    Ja tam sobie tego przyjmować nie zamierzam. Raz jeszcze powtórzę - dla meni możesz sobie w pubie palić, jeśli tylko potrafisz sprawić, żeby twój dym nie wlatywał do moich płuc. Kapisz?

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • dadam -8  

    @ nd_macias
    no nie, nie bawimy sie tak. jak juz wyciagamy jakis argument to dociagamy jego wyjasnienie do konca. bo do mnie argument zdrowotny trafil doskonale, tyle ze moim zdaniem nie da sie konsekwentnie stosowac. ty najwyrazniej uwazasz inaczej, wiec powiedz - mieszkasz w tej cywilizacji czy nie mieszkasz? jak nie mieszkasz to ok, cofam swoje podsumowanie. ale jesli mieszkasz, korzystasz z jej dobrodziejstw, to szkodzisz sobie o wiele bardziej miejscem zamieszkania, spozywana zywnoscia i wykorzystywanymi dobrami, niz robie to ja palac przy tobie fajke. chcesz zabronic mi fajki bo ci szkodzi? ok, pojde na to. ale tylko pod warunkiem ze zlikwidujesz wszystkie, o wiele bardziej szkodliwe, czynniki ze swojego zycia. w innym wypadku powtarzam - jestes histerykiem

    i nie wkladaj mi w usta czegos czego nie powiedzialem - a nigdy nie twierdzilem ze na przystankach, klatkach czy windach nie powinno byc zakazu. bo uwazam wrecz przeciwnie i pisalem juz o tym nie raz, a chodzi mi jedynie o lokale typu pub czy kawiarnia.

    pokaż komentarz
    dadam
  • Alter_M 0  

    Pewnie rzeczywiście mam pecha, w końcu mieszkam w Lublinie....350 tys. mieszkańców i w każdej kanjpie mozna cmic.

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • bulzaj +2  

    http://www.lokalbezpapierosa.pl/index.php/mapa/action/city/miasto/5

    W co najmniej 10 knajpach nie można.
    Plus od groma restauracji.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Ryu +3  

    @bulzaj
    Dodajmy do tego, że lista na tamtej stronie jest dosc niekompletna (przynajmniej w wypadku innych miast).

    pokaż komentarz
    Ryu
  • filutek +2  

    A u nasz, w Wólce Koziej to - panie - nawet jednej knajpy nie ma. Protestuję! To nadużycie aparatu władzy oraz żydo-masonerii! Postawić mi tu pub pełen ślicznych dup, bo jak się żachnę, nóżką tupnę... Acha, wszystkie mają chodzić nago, a jak za zimno to w katsjiutach*, mają mieć góra 20 wiosen i być nietnięte niczym śnieg na biegunie.

    *przepraszam za anglicyzm ale polskiego odpowiednika nie znam, no chyba że trykot ale to też mało polskie określenie.

    pokaż komentarz
    filutek
  • Ryu +2  

    katsjiutach?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • filutek +2  

    No tak, a niby w czym? Catsuit :)

    http://en.wikipedia.org/wiki/Catsuit

    pokaż komentarz
    filutek
  • genesis2303 0  

    Jak ktoś chce zostać policjantem, to musi się liczyć z tym że wstępując w szeregi policji będzie narażał własne zdrowie i życie. Gdy Górnik idzie pracować do kopalni, to też liczy się z pylicą płuc.
    Nie bardzo rozumiem dlaczego zawód barmana czy kelnerki, miał się rządzić innymi prawami ustanawianymi nie na bazie kompromisu, ale widzimisię kilku krzykaczy.

    pokaż komentarz
    genesis2303
  • k_olczy_k -1  

    pal i wypuszczaj dym do balona. bardziej się najarasz, a i niepalący będą happy

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Alter_M -5  

    Jeżeli taką mam robotę i nie aktualnie lepszej oraz w każdej knajpie jest tak samo, to nie mam specjalnie wyjścia. W moim mieście każdy klub jest prześmierdnięty dymem papierosowym i tak samo ubrania razem z ciałem, gdy się z nich wychodzi.

    Ta ustawa byłaby zbawienna dla niepalących klientów, a także pracowników. Ale tępe strzały wolą się mądrzyć i minusować. ech...

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • wdowapotedlarzu 0  

    To po ki ch#$ tam łazisz?
    Robotę zawsze można zmienić.

    pokaż komentarz
    wdowapotedlarzu
  • micra +11  

    Ale to jest banalnie proste wbrew pozorom - są branże połączone z paleniem papierosów jak bracia syjamscy. Wchodząc w daną branżę, wchodzisz w świat osób palących (masz dużą pewność, że większy procent z nich pali). I teraz Ty się oburzasz, że palą, że śmierdzisz, cóż - to tak jakby mechanikowi samochodowemu zarzucała żona, że nie zawsze jest w stanie idealnie domyć ręce, że gdzieś tam w zakamarkach dostrzeże ślady smarów, że jego ubranie jest przesiąknięte zapachem smarów, choć się przebiera i kąpie.

    Cóż, zmień branżę lub otwórz własny lokal - w 100% dla niepalących i odcinaj kupony od superdochodowego biznesu bez dymu.

    pokaż komentarz
    micra
  • kwiateklc 0  

    @micra - "branże połączone z paleniem papierosów"? Niby jakie?
    Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić działalności gospodarczej, której KRS zawierałby również "palenie papierosów"...

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • Ryu +1  

    @kwiateklc
    No masz koncerny tytoniowe. Wiadomo nie od dziś, że koncernom tytoniowym zależy nie na zarobku, ale na tym, bym mogł sobie palić w wygodach. [/ironia]

    Koncerny tytoniowe mają to w dupie! Osoby na prawdę uzależnione od fajek zgodzą się praktycznie na każde upodlenie, a i tak będą palić. Fajki przez parę lat podrożały o ponad 100%, a uzależnieni i tak palą. W krajach w których zakaz palenia istnieje ludzie wychodzą na dwór i nawet na mrozie, czy deszczu stoją i kopcą, bo są uzależnieni. Koncerny to wiedzą i dlatego w dupie mają czy się w pubach pali, czy nie.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kwiateklc -1  

    Naucz się czytać ze zrozumieniem: "są branże połączone z paleniem papierosów jak bracia syjamscy.Wchodząc w daną branżę, wchodzisz w świat osób palących" - PALENIEM PAPIEROSÓW, nie produkcją.
    Jeśli pracujesz dla koncernu tytoniowego to warunkiem przyjęcia do pracy nie jest chyba nałóg tytoniowy...

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • Ryu +1  

    @kwiateklc
    To wyobraź sobie, że znajdujesz sobie pracę w lokalu z sziszami i nagle narzekasz, że wszyscy palą szisze. Z resztą dla mnie w ogóle narzekać na to, że siedzisz w dymie po tym jak samemu zatrudniasz się w miejscu w którym wiesz, że będzie palone to tak jakbyś narzekał na smród po tym jak zatrudniłeś się przy wywózce szamba.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • adeinwan +2  

    @Ryu
    To wyobraź sobie, że znajdujesz sobie pracę w lokalu z sziszami i nagle narzekasz, że wszyscy palą szisze.

    Ale szisza to produkt, dla którego specjalnie przychodzi się do tego typu przybytku.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Kutak +1  

    @adeinwan - a do knajp, gdzie można palić palący specjalnie przychodzą na piwko czy kawkę z dodatkiem papierosa.

    pokaż komentarz
    Kutak
  • Alter_M 0  

    Właśnie znalazłem. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7580305,Hiszpania__Papierosy_zabijaja_najczesciej_barmanow_.html

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • malygacek 0  

    Niektorzy nie rozumieja, ze palenie (zarowno czynne jak i bierne) powaznie szkodzi zdrowiu. Przeciez nie chodzi tylko o to, ze papierosy smierdza i ubrania potem tez smierdza strasznie, tylko o to, ze to moze sie odbic na zdrowiu. Wg. mnie domyslnie w pubach powinien byc zakaz palenia, chyba, ze ktos robi pub "dla palacych" i wtedy ida tam palacze i ci, ktorzy godza sie na utrate zdrowia. Normalny pub, to wg. mnie taki, gdzie sam decyduje czy i jak chce sobie organizm nadwyrezac ( przez staropolskie picie ;) )

    BTW jestem z miejscowosci 50 tys i jakos ciezko tu o porzadny pub z calkowitym zakazem palenia, a przeciez oddzielne sale dla palacych i niepalacych miedzy ktorymi nie ma praktycznie przeszkody dla dymu to po prostu smiech.

    pokaż komentarz
    malygacek
  • Ryu +3  

    @malygacek
    No zdrowie. W takim razie całkowicie zdelegalizujmy nikotynę i fajki, albo uznajmy, że człowiek który osiąga pełnoletniość ma prawo decydować o sobie i jak chce się truć to sie truje. Tak samo jak pozwalamy ludziom brać udział w sportach ekstremalnych chociaż też potencjalnie są groźne dla zdrowia.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Meremre -2  

    Jak ktoś chce pub dla niepalących to niech sobie go sam otworzy. Przecież "wszystkim" to przeszkadza, więc będzie to milionowy interes. Od własności prywatnej wyp$%!$%%ać.

    pokaż komentarz
    Meremre
  • mysz_ 0  

    http://www.youtube.com/watch?v=qyHRdvJ6GDw

    pokaż komentarz
    mysz_
  • nd_macias 0  

    "jak nie mieszkasz to ok, cofam swoje podsumowanie. ale jesli mieszkasz, korzystasz z jej dobrodziejstw, to szkodzisz sobie o wiele bardziej miejscem zamieszkania, spozywana zywnoscia i wykorzystywanymi dobrami, niz robie to ja palac przy tobie fajke"

    Niewykluczone, ale to robię ja sam sobie, a nie mi ktoś inny. Czy to, że Ty powoli zabijasz się paląc daje mi prawo do tego, żeby zabić Cię szybciej?

    "ale tylko pod warunkiem ze zlikwidujesz wszystkie, o wiele bardziej szkodliwe, czynniki ze swojego zycia. w innym wypadku powtarzam - jestes histerykiem"

    Póki co histerię sieją tacy palacze jak Ty, którzy terroryzują przestrzeń publiczną smrodem papierosa, a kiedy ktoś mówi "stop" krzyczą i tupią nóżkami, że im zakazywać nie wolno. I powtarzam - to, że szkodzę sobie sam nie jest automatycznie zgodą na to, żeby szkodzili mi inni.

    "nigdy nie twierdzilem ze na przystankach, klatkach czy windach nie powinno byc zakazu"

    A ja nie twierdzę, że Ty tak powiedziałeś, tylko że palacze takich zakazów nie respektują.

    Swoją drogą drogi kolego skoro uważasz, że jest wiele gorszych od palenia rzeczy, które szkodzą, a których używamy na co dzień i nie sposób ich uniknąć, to dlaczego postulujesz zakaz palenia w szpitalach? Albo dlaczego ja będąc rodzicem dziecka, które chodzi z Twoim dzieckiem do przedszkola, nie mogę sobie z panią wychowawczynią przy dzieciakach puścić dymka? Bądź konsekwentny, skoro uważasz, że i tak te dzieci czy ci chorzy narażeni są na co dzień na o wiele gorsze trucizny, to powinieneś chyba postulować całkowite zniesienie zakazu palenia, czyż nie? Rozumiem również, że powinieneś w związku z tym postulować zniesienie zakazu sprzedaży tytoniu osobom poniżej 18 roku życia, bo przecież te osoby i tak mają styczność na co dzień z o wiele gorszymi truciznami, więc czemu zabraniać im odstresować się przy dymku na długiej przerwie?

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • filutek +1  

    Mylisz się. Poza tym dopuszczasz się demagogii. Palenie jest zakorzenione w kulturze, nieważne jak bardzo będziesz się zżymał, używał zabawnych argumentów. To tobie podobni są czynnikiem rewolucyjnym, przecież palacze niczego zmieniać nie chcą, tym bardziej znoszenia już istniejących zakazów się w otumanionym uniesieniu nie domagają. Ponadto nie mówisz stop, a właśnie tupiesz nóżką piszcząc coraz wyższym głosem jak to bardzo tobie szkodzi i jak wiele proszku z powodu palących zużywasz. Twoje "spokojne stop" jest nowomodne, a zarazem godzące w zastany porządek oraz w wolność wyboru innych. Najwyraźniej jesteś zatem jednostką skrajnie aspołeczną odbierając możliwości innym, sam je mając.

    Co byś powiedział gdyby nagle zabroniono używania waszych ulubionych kremików, żelów, pomadek, lakierów do paznokci? Powiesz zapewne: to nie to samo. A co jak mnie przygłupawi, metroseksualni onaniści stresują? Stres przyczyną wielu chorób jest, a nawet rychłych zejść (np zawał). Różnica między rozhisteryzowaną miągwą, a normalnym osobnikiem jest taka, że ów normalny nie łazi do knajp, które mu się nie podobają i nie próbuje komuś robić pod górkę, tolerując różnych pajaców niedoskonałości.

    pokaż komentarz
    filutek
  • nd_macias -1  

    "Najwyraźniej jesteś zatem jednostką skrajnie aspołeczną odbierając możliwości innym, sam je mając."

    Litości. Ja jestem aspołeczny? Przecież to nie ja zmuszam Ciebie i innych dookoła do wdychania smrodu. Zakorzenione w kulturze? No cóż, religia też jest zakorzeniona w kulturze, szczególnie polskiej, czy to znaczy, że nie masz nic przeciwko, kiedy jest ona Ci siła narzucana?

    "Co byś powiedział gdyby nagle zabroniono używania waszych ulubionych kremików, żelów, pomadek, lakierów do paznokci? "

    Powiedziałbym, że to kretynizm mimo, że nie używam ani kremików, ani pomadek, ani żelików.

    "Różnica między rozhisteryzowaną miągwą, a normalnym osobnikiem jest taka, że ów normalny nie łazi do knajp, które mu się nie podobają i nie próbuje komuś robić pod górkę, tolerując różnych pajaców niedoskonałości. "

    No więc kiedy ten zakaz zostanie już wprowadzony, a zostanie prędzej czy później, do będziesz mógł udowodnić, że nie jesteś rozhisteryzowaną migawą tylko normalnym osobnikiem, nie łażąc do knajp, w których nie można palić.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • k_olczy_k 0  

    śmiech na sali. teraz palacze będą udowadniać, że palenie nie jest szkodliwe, wdychanie dymu tytoniowego od czasu do czasu wręcz pomaga, a oni ratują polski budżet akcyzą od papierosów. Bóg zapłać!
    P.S. zobaczcie jak przez Was wyglądają plaże i chodniki, brudasy pier.dolone!!

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • nd_macias 0  

    _czy po prostu powinny uznac ze sa niezdolne do pracy w okreslonych warunkach? _

    Na uczulenie raczej wpływu nikt nie ma, więc przykład średnio trafiony. Może bądź tak dobry i ustosunkuj się do mojego pytania. Skoro wyznajesz zasadę, wedle której jeśli pracownikowi nie odpowiadają warunki pracy, to może pracę zmienić, to rozumiem, że uważasz, że kodeks pracy jest zupełnie niepotrzebny?

    jesli wchodzisz w miejsce gdzie mozna palic, to nie palacz szkodzi tobie, tylko ty szkodzisz sobie sam swoim wyborem.

    Zgadza się, dlatego powinno się odebrać właścicielom knajp prawo o decydowania o czyimś zdrowiu.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • nd_macias +1  

    czyli zrzucasz z siebie odpowiedzialnosc za swoj dobrowolny wybor lokalu... chyba nie mam juz czego komentowac ?

    Nie, to Ty zrzucasz z siebie odpowiedzialność za zatruwanie innych stwierdzeniem - przecież wolno. No właśnie wolno w majestacie prawa truć innych - i to jest problemem.

    jesli bardzo chcesz odpowiedzi - tak, kodeks pracy to kolejny zbedny wymysl. stosunki na linii pracownik - pracodawca mozna zalatwic umowa cywilno-prawna (jesli nie sama umowa zatrudnienia, to aneksem do niej).

    A jak chciałbyś wymusić na pracodawcach podpisywanie takich umów?

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • dadam -9  

    Zgadza się, dlatego powinno się odebrać właścicielom knajp prawo o decydowania o czyimś zdrowiu.
    do tego stwierdzenia pije, bo stoi na tym samym poziomie jak stwierdzenie ze sprzedawca nozy odpowiada za zabojstwo popelnione sprzedanym przez siebie nozem. wlasciciel w lokalu odpowiada za to ze tam wlazles i sie trujesz? czy ty w ogole zdajesz sobie sprawe z rzeczy ktore wypisujesz?

    A jak chciałbyś wymusić na pracodawcach podpisywanie takich umów?
    chyba zwatpie. a jak wymusisz na pracowniku wykonywanie obowiazkow?

    pokaż komentarz
    dadam
  • k_olczy_k -3  

    @nd_macias nie karm trolla

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • dadam -9  

    o tempora, a wiec dzisiaj trollowanie polega na uzywaniu logiki i spor za pomoca argumentow. nie pozostaje mi wiec nic innego jak przyjecie z duma tego zaszczytnego miana.

    pokaż komentarz
    dadam
  • k_olczy_k -3  

    @dadam akurat Pańskie wypowiedzi z logiką nie mają nic wspólnego, a "argumenty" są na poziomie tych, których używają księża na temat powstania świata

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • dadam -8  

    nie udawaj kultury, nie wychodzi ci. wcinasz sie miedzy wodke a zakaske wyskakujac ad personam z trollem, samemu trollizm praktykujac w tym watku.

    z mojej strony eot, z dwulicowym idiota klocic sie nie zamierzam

    pokaż komentarz
    dadam
  • Mike_Ainsel 0  

    jesli wchodzisz w miejsce gdzie mozna palic, to nie palacz szkodzi tobie, tylko ty szkodzisz sobie sam swoim wyborem. ty wybrales miejsce gdzie jest dym - ty ponosisz odpowiedzialnosc
    Aha i wszystko jasne to nasza wina. Wchodzimy tam gdzie mozna palic, wiec moze miec pretensje tylko do siebie ze decydujemy sie na to. Bo tam mozna.
    Rozwinmy ten powalajacy logika "argument".
    Od poczatku:
    Siedze w domu; wiadomo moj dom to moja twierdza, wiec ja jestem prawem nie wolno tu palic!
    No ale czasem trzeba gdzies wyjsc. No i szanowny pan dadam stawia mnie przed trudnym wyborem. Na klatce mozna palic wiec musze sie godzic na ewentualna spotkanie z aktualnie palacym albo zostac w domu. Hmm mimo wszystko sprobuje wyjsc ze swojej twierdzy.
    Krok nastepny chodnik. Kolejny ciezki wybor przeciez na chodniku mozna palic i musze sie liczyc z tym ze jakis prymityw dmuchnie mi w twarz.
    Idziemy dalej. Kosk miejsce gdzie mozna kupic gazete, gume do rzucia, pornosy, a cpuny zaopatruja sie w swoje legalne narkotyki. Stanac w kolejce czy nie? Wybor nalezy do mnie, przeca w kolejkach mozna palic. Zaryzykuje.
    Dzis jest ladna pogoda, wiec poczytam sobie gazete na lawce w parku. Ale zaraz tutaj tez mozna palic. Siadajac decydujac sie na siedzenia na lawce godze sie z tym ze jakis palant na glodzie nikotynowym usiadzie obok i bedzie mi smrodzil. Tutaj nie bede ryzykowal ide do domu.
    Uff jeszcze tylko musze wejsc do klatki...

    dadam dziekuje ze uswiadomiles mi ze to wszystko jest kwestia wyboru:
    a) unikaniem miejsc gdzie mozna palic
    b) szkodzeniem sobie przebywajac w miejscach gdzie mozna palic

    hmm naiwnie myslalem ze jest to zalezne od kultury osobistej

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • k_olczy_k -1  

    @dadam "nie mowimy o miejscach publicznych, a o prywatnych przedsiewzieciach z branzy gastronomiczno-rozrywkowej" Miejsce publiczne służy zaspokajaniu potrzeb użytkujących je osób, m.in. w zakresie rekreacji, wypoczynku, komunikacji, edukacji. Najczęściej stanowi własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. Nie jest jednak wykluczone, by było ono własnością innych podmiotów
    PODSTAWA PRAWNA:
    • Rozporządzenie ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. nr 75, poz. 690 z późn. zm.)
    • Dekret z 7 kwietnia 1948 r. o wywłaszczeniu majątków zajętych na cele użyteczności publicznej w okresie wojny 1939-1945 r. (Dz.U. nr 20, poz. 138)
    • Rozporządzenie ministra kultury i sztuki oraz ministra budownictwa i przemysłu materiałów budowlanych z 8 października 1970 r. w sprawie zatwierdzania pod względem artystycznym niektórych projektów budowlanych (Dz.U. nr 26, poz. 211)
    • Ustawa z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2004 r. nr 261, poz. 2603 z późn. zm.)
    według naszego prawa pub jest miejscem publicznym, podobnie jak bank, szkoła, sklep czy kościół

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Mike_Ainsel -1  

    @dadam
    Miejsce publiczne - miejsce dostępne dla bliżej nieokreślonej liczby osób.
    http://www.wspol.edu.pl/pci/quest.php?panel=2&idedit=930
    w tym linku masz dokladniej to wytlumaczone

    ps
    puby kawiarnie to palarnie, czyli miesca przeznaczone do palenia
    nie myl braku zakazu palenia z nakazem palenia

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • dadam -9  

    z szybkiego wywiadu na sieci zauwazylem ze cos takiego jak miejsce publiczne w polskim prawie nie jest zdefiniowane. ciekawe, musze przyznac, sadzilem do tej pory iz jest to definicja podobna do tej:
    • place i ulice,
    • stałe szlaki turystyczne między liniami rozgraniczającymi te szlaki od innych nieruchomości,
    • obszary kolejowe,
    • pasy drogowe dróg publicznych,
    • drogi wodne z brzegami oraz dostępne dla ogółu tereny portów i przystani,
    • tereny lotnisk cywilnych,
    • tereny zieleni użytku publicznego, jak parki, skwery itp. urządzenia, oraz cmentarze i inne obiekty związane z upamiętnieniem walki i męczeństwa narodu polskiego,
    • wnętrza obiektów budowlanych użytku publicznego oraz przynależne do tych obiektów ogrody i dziedzińce dostępne dla ogółu.
    [Rozporządzenie ministra kultury i sztuki oraz ministra budownictwa i przemysłu materiałów budowlanych z 8 października 1970 r. w sprawie zatwierdzania pod względem artystycznym niektórych projektów budowlanych (Dz.U. nr 26, poz. 211)]
    z kolei z linka Mike'a wynika ze wymiar sprawiedliwosci sam nie ma spojnej wykladni w tej sprawie, skoro policja podwaza wyrok sadu [sic!]. jedyne wiec czego dowiedliscie, to ze z terminu "miejsce publiczne" nie mozna korzystac jako z terminu prawnego, a potencjalny zakaz palenia musialby obejmowac konkretna liste miejsc, zamiast jednej definicji.

    nota bene, stalo sie jasne jak mozna by potencjalny zakaz palenia obejsc. jesli nawet przyjmiemy ze wymogiem dla miejsca publicznego jest tylko "dostep dla nieokreslonej liczby osob", wystarcza wiec liczbe osob ograniczyc. np. wprowadzajac stosowna karte czlonkowska. i przed wejsciem do danego pubu/klubu/kawiarni zadac owej karty okazania. miejsce publiczne zmienia sie w niepubliczne, zakaz obejmujacy tylko publiczna czesc nieobowiazuje i po ptokach. ja bym tam naprawde wolal samoistne i oddolne powstawanie knajp dla palacych i niepalacych, no ale skoro checie sie bawic w ciuciubabke...

    pokaż komentarz
    dadam
  • Mike_Ainsel 0  

    A ja bym tam naprawde wolal zeby zalezalo to jedynie od kultury osobistej. Ale skoro jej brak to potrzebne sa zakazy.

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • dadam -9  

    drepczemy ciagle w miejscu przerzucajac sie tymi samymi argumentami. dla mnie prawo nie sluzy ochronie obywateli, a ustaleniu niezbednych do funkcjonowania spoleczenstwa ram prawnych. dla was najwyrazniej prawo moze sluzyc czemukolwiek, co tylko uznacie za sluszne. odnosze wrazenie ze roznimy sie tak diametralnie w tym podejsciu, ze nie mamy szans dojsc do porozumienia. dla was istnienie roznych pubow, takich gdzie mozna palic i takich gdzie palic nie mozna, to zbrodnia, dla mnie oczywistosc. dla was konieczna jest jak najwieksza i najszersza sankcja, dla mnie tylko taka ktora jest niezbedna. o czym mamy dyskutowac dalej? nie wiem, dlatego koncze ta dyskusje zanim zatoczymy kolejne bledne kolo.

    i powtorze sie po raz kolejny, bo pisalem o tym juz nie raz, mozliwe ze i w tym watku. z nieukrywana satysfakcja poczekam az panstwo zabierze sie za zakazywanie czegos, co wam sprawia przyjemnosc a zostanie (slusznie czy nie) uznane za szkodliwe. to moze byc alkohol, jeszcze surowsze kary za trawke, ograniczenia uprawiania sportow ekstremalnych, czy zakaz jakiejs formy aktywnosci internetowej (dopisalbym hazard, ale juz za pozno). wtedy pogadamy

    pokaż komentarz
    dadam
  • Mike_Ainsel 0  

    z nieukrywana satysfakcja poczekam az panstwo zabierze sie za zakazywanie czegos, co wam sprawia przyjemnosc a zostanie
    Milo z twojej strony. A jeszcze milej bybylo jakbys zechcial zauwazyc ze nikt nie stara sie zakazac palenia, a jedynie ograniczyc liczbe miejsc w ktorym to jest dozwolone Dla przykladu nie obowiazuje nas ogulno polski celibat, ale nie mozna rznac sie wszedzie. Tak trudno zrozumiec te roznice?

    Zapomniales wspomniec ze ponad wszystko ze rozni nas rozumienie slow. Dla ciebie "mozna" oznacz ze masz swiete prawo robic wszystko co nie jest zakazane.
    Dla mnie "mozna" oznacza jedynie ze jak bedziesz tam robil cos niestosownego, to panstwo nie moze cie za to ukarac. Co ni zmienia faktu ze moze to byc niestosowne i powinienes sie od tego powstrzymac, ot ze zwyklego szacunku do osob ktorym moze to przeszkadzac

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • dadam -9  

    lokal dla palaczy jest dla palaczy, a kazdy niepalacz ktory tam wchodzi robi to na wlasna odpowiedzialnosc. problem rozwiazany.

    naprawde nie chce mi sie znowu zaczynac calej dyskusji od nowa. wiec prosta pilka - akceptujesz istnienie lokali tylko dla palaczy, czy nie?

    pokaż komentarz
    dadam
  • Mike_Ainsel 0  

    Hmm nie bardzo, takie rozwiazanie niczym by sie nie roznilo od obecnego. A obecnie osoba nie palaca naprawde nie ma wyboru i musi isc sie napic do miejsca gdzie jest nakopcone.

    Ale:
    Ogolnie nie podoba mi sie sam pomysl w ktorym panstwo tresuje obywateli kijem. W tym wypadku jestem pewny ze lepiej by poskutkowalo danie marchewki, czyli ulgi dla lokali gdzie palenie jest zabronione.
    Wtedy z czystym sumieniem moglbym powiedziec:
    Tak podzial na lokale dla palacych i nie palacych ma sens

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • Mike_Ainsel 0  

    Cos mi sie wydaje ze do tych lokali dla nie palacych wrzucasz wszystko od pubow po herbaciarnie. Bo jakos mi sie nie chce wierzyc ze macie w Warszawie 100 pubow.
    Wiedzisz jestem z Lodzi i znam jeden pub dla niepalacych i jeden z oddzielnymi salami. Cholernie duzo, prawda?

    wliczajac w to lokale z oddzielonymi miejscami, przez co na jedno wychodzi
    jezeli przez oddzielone miejsca rozumiesz po prawej stronie stoliki dla palacych a po lewej dla nie palacych to sorry ale to nie jest lokal dla nie palacych. Jedynie wlasciciel chcial naiwnych niepalacych wydymac.

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • nd_macias -1  

    wlasciciel w lokalu odpowiada za to ze tam wlazles i sie trujesz? czy ty w ogole zdajesz sobie sprawe z rzeczy ktore wypisujesz?

    A za coś w ogól odpowiada właściciel lokalu? Bo wychodzi na to, że jak właściciel lokalu pozwoli bic w nim czarnych, to za to też nie odpowiada.

    _chyba zwatpie. a jak wymusisz na pracowniku wykonywanie obowiazkow? _

    Zagrożę, że nie dostanie wypłaty. A jak zmusisz pracodawcę do podpisania umowy? Zagrozisz, że nie będzie pracować? To znajdzie innego jelenia.

    i powtorze sie po raz kolejny, bo pisalem o tym juz nie raz, mozliwe ze i w tym watku. z nieukrywana satysfakcja poczekam az panstwo zabierze sie za zakazywanie czegos, co wam sprawia przyjemnosc a zostanie (slusznie czy nie) uznane za szkodliwe.

    Państwu już zabrania. Mi przynajmniej i nie robię dramatu z tego tytułu. Pretensje mam, ale żyję dalej na nie wylewam gorzkie żale.I jeszcze raz powtórzę - dla mnie możesz palić wszędzie, ale pod jednym warunkiem - że zatrzymasz swój dym dla siebie. Jak to zrobisz? Grzeje mnie to. To jest już Twój problem jako palącego, nie mój.

    nie wiem jak poza Warszawa i innymi duzymi miastami. mozliwe, ze faktycznie nie ma wtedy duzego wyboru, ale tu jest kolo setki lokali dla niepalacych (wliczajac w to lokale z oddzielonymi miejscami, przez co na jedno wychodzi).

    Taa, a w praktyce wygląda to tak, że jak 9 niepalących osób idzie z jedną palącą do knajpy, to musi być to knajpa dla palących, bo zaczyna się płacz i skomlenie, że tam nie wolno palić, itd., itp. Dla świętego spokoju wybiera się knajpę dla palących.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • Balcerek +1  

    @Mike_Ainsel
    nie ma nakazu przesiadywania w pubach w których właścieciel chce wydymać niepalących. załuż sobie pub kawiarnie i zakaż tam palenia, przestań wtrącać się w cudze sprawy.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • dadam -9  

    @Mike Ainsel
    sugerowalem sie mapa z http://www.lokalbezpapierosa.pl. fakt, ze wrzuca w jeden worek wszystkie punkty gastronomiczne. ale lista jest mocno niekompletna, bo sam znam kilka miejsc, ktore tam wpisac mozna.

    co do oddzielania - coz, moge ci tylko powiedziec jak to wyglada w znajomych mi knajpach. studencki pub w akademiku ma dwa pietra, gdzie cale dolne zarezerwowane jest dla niepalacych, podobnie jest w innej knajpie z wyzszej polki. w wielu przypadkach miejscowek jest to oddzielna sala. w sieci kawiarni, w ktorej pracowalem swego czasu nie bylo fizycznej bariery... tylko dobry wyciag zamontowany nad sekcja dla palacych. na tyle dobry, ze przy codziennym zawaleniu jej po brzegi i popielniczce na kazdym stoliku w powietrzu nie szlo wyczuc dymu. wlasciciwie jedynym miejscem, gdzie faktycznie widzialem siekiere w powietrzu, byla pewna tawerna zeglarska (nieistniejaca juz niestety) - pomieszczenie bylo male, a bywalcow, w czasach swietnosci, od groma. co nie przeszkadzalo wlascicielowi wprowadzic zakaz palenia na glownej sali. restauracje juz pomijam - tam dobre rozgraniczenie jest standardem.
    wiec po prostu widze, ze sie da to zrobic.

    @nd
    Zagrożę, że nie dostanie wypłaty. A jak zmusisz pracodawcę do podpisania umowy? Zagrozisz, że nie będzie pracować? To znajdzie innego jelenia.
    czy ty naprawde sadzisz ze prowadzenie przedsiebiorstwa polega na grozbach wzajemnych? gdybysmy tak zaczeli naszym pracownikom grozic, to rzucili by robote w cholere. i nie zarobilibysmy ani my, ani oni - biznes padlby po roku (liczac optymistycznie). jesli masz tylko takie doswiadczenia to wspolczuje pecha przy doborze pracodawcow.

    Taa, a w praktyce wygląda to tak, że jak 9 niepalących osób idzie z jedną palącą do knajpy, to musi być to knajpa dla palących, bo zaczyna się płacz i skomlenie, że tam nie wolno palić, itd., itp. Dla świętego spokoju wybiera się knajpę dla palących.
    no tak, kolejny ktory nie potrafi sie dogadac ze swoja wlasna ekipa. wez sie facet naucz rozmawiac z ludzmi, bo jak nie pracodawca to wlasny znajomy cie robi w 4 litery...

    pokaż komentarz
    dadam
  • nd_macias 0  

    czy ty naprawde sadzisz ze prowadzenie przedsiebiorstwa polega na grozbach wzajemnych?

    Nie sądzę tak wcale, tylko uważam, ze spora część przedsiębiorców podpisuje umowy, bo musi, nie bo chce. Może nie zauważyłeś, ale pomimo istnienia prawa nakładającego na pracodawcę obowiązek podpisywania różnorakich umów, szara strefa ma się dobrze. I co? Mam nagle uwierzyć, że po zlikwidowaniu tych obowiązków, szara strefa zacznie się kurczyć? Nie bądź naiwny.

    _no tak, kolejny ktory nie potrafi sie dogadac ze swoja wlasna ekipa. wez sie facet naucz rozmawiac z ludzmi, bo jak nie pracodawca to wlasny znajomy cie robi w 4 litery... _

    Widzę, że zaczynają się argumenty ad persona. Tak to jest, kiedy kończą się argumenty. Ja się ze swoją ekipą potrafię dogadać - jestem wyrozumiały i idziemy tam, gdzie można palić.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • dadam -9  

    nie mieszaj do tego szarej strefy - ona istnieje wlasnie przez interwencjonizm w gospodarce i duze obciazenia w ramasz kosztow pracy. nikt nie chowa sie tam dla sportu. tak, kodeks pracy jest elementem tego interwencjonizmu.
    sam narzekales ze idziesz do klajpy dla palaczy bo znajomy to wymusza. jesli uwazasz ze panstwo powinno jeszcze regulowac stosunki miedzy znajomymi, to ja naprawde nie mam juz o czym dyskutowac. a jesli jestes na tyle wyrozumialy i chodzisz tam gdzie sie pali... to czego zawracasz glowe? najwyrazniej dym ci az tak nie przeszkadza skoro sie na to godzisz.

    pokaż komentarz
    dadam
  • nd_macias -1  

    nie mieszaj do tego szarej strefy - ona istnieje wlasnie przez interwencjonizm w gospodarce i duze obciazenia w ramasz kosztow pracy.

    Z Twojego rozumowania wynika, ze gdyby nie ten interwencjonizm, nie byłoby szarej strefy - ok, być może. Pytanie - skąd pewność, że na rynku pracy obowiązywałyby przejrzyste zasady a nie te, które obowiązują w tej chwili w tzw. szarej strefie? Innymi słowy - skąd wiesz, że bez przepisów, nakazów i zakazów pracodawcy podpisywaliby umowy z pracownikami, wypłacali im wynagrodzenia, itd.?

    jesli uwazasz ze panstwo powinno jeszcze regulowac stosunki miedzy znajomymi, to ja naprawde nie mam juz o czym dyskutowac.

    Uważam, że państwo powinno zabraniać trucia jednych obywateli przez drugich gdziekolwiek by się oni nie znajdowali (oczywiście w miarę rozsądku - argument o trujących samochodach możesz sobie darować). Nie uważałbym tak, gdyby ci trujący obywatele sami potrafili to kontrolować, no ale cóż - nałóg to choroba.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • Ryu +1  

    @nd_macias
    Oglądałem w niedzielę program Cejrowskiego. Opisywał w nim nielegalne ,,kopalnie" złota w Brazylii. Aż się wzruszyłem. Zdajesz sobie sprawę, że ci ludzie sami z siebie, bo przecież żadne prawo tego na nich nie wymusza (w końcu cała ich działalność jest z prawem niezgodna) zwiększają koszta dla utrzymania jakiegoś tam poziomu. Nie potrzebują żanych ekopraw, bo zwykły zdrowy rozsądek sprawia, że wolą wykładziny ze złotem wywozić do miasta niż na rzekach płukać trującymi chemikaliami. Wzruszyłem się bo to kolejny przykład tego, że ludzie nie potrzebują odgórnego zamordyzmu żeby właśnie między soba się dogadywać i działać tak, żeby wszystkim było dobrze.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • nd_macias 0  

    "korzystajac z silnika spalinowego szkodzisz calemu otoczeniu. wytwarzajac smieci szkodzisz calemu otoczeniu. upijajac sie i tracac nad soba kontrole tez szkodzisz calemu otoczeniu. wiec, zgodnie z twoja logika, zakazujemy silnikow spalinowych, wytwarzania jakichkolwiek niedegradowalnych dobr, czy alkoholu, na rowni z paleniem."

    Brniesz w absurd. To co proponujesz jest niewykonalne, bo musielibyśmy się cofnąć do epoki kamienia łupanego. To byłby cywilizacyjny regres. W przypadku zakazu palenia cywilizacja może tylko zyskać.

    "pale tam gdzie mi wolno"

    No więc ta ustawa tego nie zmieni - dalej będziesz mógł palić tam, gdzie Ci wolno.

    "panstwowy jest miejscem publicznym? jest - czyli zakaz obowiazuje na takiej samej zasadzie jak na przystankach i innych miejscach publicznych i nic do tego nie mam."

    Chodzi mi o to, że skoro twierdzisz, iz palenie w gruncie rzeczy nikomu nie szkodzi, to rozumiem, że postulujesz zniesienie wszelkich zakazów dotyczących palenia? To byłoby logiczne, no bo czemu komuś ma przeszkadzać dym z papierosa, skoro na co dzień i tak ma styczność ze spalinami, kominami, itd.

    "osoba prywatna - wiec osoba prywatna powinna decydowac o paleniu i nic nikomu do tego."

    Osoba prywatna może decydować co jest w jego klubie dozwolone ale nie stoi ponad prawem. Jeśli prawo się zmieni, to nie będzie mógł o tym decydować - koniec kropka. Piszesz, żebym traktował puby jako palarnie, w których można napić się piwa. To może Ty bądź łaskaw potraktować przedmiotowy zakaz nie jako zakaz palenia w pubach, tylko jako zakaz trucia innych osób substancjami zawartymi w dymie z papierosa, co Ty na to?

    "czy postulowalbym zniesienie bariery 18 lat? tak - bariera jest sztuczna, czysto umowna. kazdy pali na wlasna odpowiedzialnosc i to rodzic powinien byc decyzyjny w tej sprawie, nie panstwo. "

    I tutaj akurat się z Tobą zgadzam. Jeśli dziecko chce się truć i rodzice nie mają nic przeciwko, to nie ma sprawy. Tylko niech to dziecko nie truje mnie i moich dzieci.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • dadam -9  

    [uzywaj funkcji odpowiedz]

    Brniesz w absurd. To co proponujesz jest niewykonalne, bo musielibyśmy się cofnąć do epoki kamienia łupanego. To byłby cywilizacyjny regres. W przypadku zakazu palenia cywilizacja może tylko zyskać.
    najsmieszniejsze jest to, ze tego nie widzisz - to nie ja chce powrotu do epoki kamienia, tylko ty. to nie ja chce wprowadzic "zakaz z powodu szkodliwosci" jako ratio legis, tylko ty. czemu mi masz za zle swoja wlasna logike?

    czy jestem sklonny postulowac calkowite zniesienie zakazow palenia? no jestem - z powodow wczesniej opisanych. roznica miedzy nami polega na tym, ze ja nie mam ambicji wtracac sie w cudze zycie i cudze wybory. i jestem w stanie zrozumiec drugiego czlowieka, ktory mowi ze mu smierdzi, przynajmniej tak dlugo jak mnie swoim prawem nie terroryzuje. a zakaz palenia we wszystkich lokalach jest typowym terroryzowaniem - nie pozostawia zadnego wyboru palaczom. podzial na lokale dla palacych i niepalacych jest jedynym na chwile obecna sensownym wyjsciem, kiedy obie strony maja wybor. rozumialbym twoje oburzenie, gdyby miala wejsc ustawa nakazujaca palenie w kazdym lokalu. ale oburzenia z braku zakazu palenia w kazdym lokalu, zostawienia tego w gestii wlasciciela, zrozumiec nie moge.

    pokaż komentarz
    dadam
  • nd_macias +1  

    [uzywaj funkcji odpowiedz]

    No coś zapominam o niej ostatnio. :P Sorry.

    najsmieszniejsze jest to, ze tego nie widzisz - to nie ja chce powrotu do epoki kamienia, tylko ty. to nie ja chce wprowadzic "zakaz z powodu szkodliwosci" jako ratio legis, tylko ty. czemu mi masz za zle swoja wlasna logike?

    Powtórzę raz jeszcze - ja za zakazem nie jestem pod warunkiem, że zachowasz swój dym dla siebie. Nie potrafisz tego zrobić, więc nie pozostawiasz mi wyjścia. Nie mam ochoty go inhalować. Nie bardzo też potrafię sobie wyobrazić, jakby zakaz palenia miał nas cofnąć do jakieś odległej epoki. Z takim wyobrażeniem nie mam problemu w przypadku np. aut.

    ja nie mam ambicji wtracac sie w cudze zycie i cudze wybory.

    Ja też nie. nie chcę się wtrącać w Twoje życie, ale nie mam wyjścia, bo ty zacząłeś pierwszy wtrącać się w moje, kiedy odpaliłeś papierosa zmuszając mnie do wdychania swojego dymu.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • dadam -9  

    jesli ja odpalilem papierosa to zrobilem to tam, gdzie wlasciciel lokalu na to zezwolil. i to nie ja w takim ukladzie szkodze tobie papierosem, ale ty szkodzisz sobie siadajac w miejscu gdzie mozna palic. jesli faktycznie chcemy dojsc do jakiegos konsensusu - ty nie chcesz sie wtracac, ja nie chce nikogo truc, to umowmy sie ze ja nie pale w miejscach objetych zakazem, ale ty nie postulujesz rozszerzenia zakazu na wszelkie lokale, zostawiajac tam wolna reke wlascicielowi.

    ze swojego doswiadczenia z pracy w kawiarni wynioslem tez, ze zazwyczaj sasiadowi wystarcza zwrocic uwage ze siedzi w miejscu gdzie nie nalezy palic, albo poprosic o zmiane miejsca na te zarezerwowane dla palacych. w ostatecznosci jesli nie zrobi tego klient, to zrobi to obsluga. i bez ingerencji panstwa, bez psucia prawa, da sie w 90% wypadkow takie sporne sytuacje rozwiazac jednym zdaniem.

    pokaż komentarz
    dadam
  • nd_macias 0  

    to umowmy sie ze ja nie pale w miejscach objetych zakazem, ale ty nie postulujesz rozszerzenia zakazu na wszelkie lokale, zostawiajac tam wolna reke wlascicielowi.

    Powtarzam raz jeszcze - właściciel lokalu nie może decydować o tym, czy Ty możesz szkodzić mi czy nie. W tej chwili prawo daje mu taka możliwość a nie powinno, tak samo jak nie powinno pozwalać mu decydować, czy w jego lokalu można kogoś bić czy nie. W obu przypadkach dochodzi do naruszenia prywatności osób trzecich. I dlatego ten zakaz jest słuszny.

    ze swojego doswiadczenia z pracy w kawiarni wynioslem tez, ze zazwyczaj sasiadowi wystarcza zwrocic uwage ze siedzi w miejscu gdzie nie nalezy palic

    A z mojego doświadczenia wynika, że większość niepalących ma w głębokim poważaniu zakazy palenia smrodzi gdzie popadnie, a na zwrócenie uwagi reaguje agresją.

    I jeszcze wracając do tak chętnie powtarzanego przez przeciwników zakazu argumentu, że pracownicy nie muszą wcale pracować w takich miejscach. Pytam więc - po co w ogóle soą przepisy BHP, prawa pracownicze, itd. - po co określać to ustawą? Niech każdy pracuje tam, gdzie jest mu dobrze i już, nieprawdaż?

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • dadam -9  

    Powtarzam raz jeszcze - właściciel lokalu nie może decydować o tym, czy Ty możesz szkodzić mi czy nie. W tej chwili prawo daje mu taka możliwość a nie powinno, tak samo jak nie powinno pozwalać mu decydować, czy w jego lokalu można kogoś bić czy nie. W obu przypadkach dochodzi do naruszenia prywatności osób trzecich. I dlatego ten zakaz jest słuszny.
    krecimy sie dookola. jesli wchodzisz w miejsce gdzie mozna palic, to nie palacz szkodzi tobie, tylko ty szkodzisz sobie sam swoim wyborem. ty wybrales miejsce gdzie jest dym - ty ponosisz odpowiedzialnosc. i nie zrzucaj tej odpowiedzialnosci na innych.

    a co do pracownikow, to powiedz - czy osoby uczulone na siersc powinny zatrudniac sie do pracy przy zwierzetach? czy po prostu powinny uznac ze sa niezdolne do pracy w okreslonych warunkach?

    pokaż komentarz
    dadam
  • Balcerek +2  

    @nd_macias
    „Powtarzam raz jeszcze - właściciel lokalu nie może decydować o tym, czy Ty możesz szkodzić mi czy nie. W tej chwili prawo daje mu taka możliwość a nie powinno, tak samo jak nie powinno pozwalać mu decydować, czy w jego lokalu można kogoś bić czy nie. W obu przypadkach dochodzi do naruszenia prywatności osób trzecich. I dlatego ten zakaz jest słuszny.”

    Też się powtórzę. Taka logika prowadzi do kolejnego zakazu, mianowicie należy zlikwidować kluby sportowe w których uprawia się boks. Przecież nie można kogoś bić po twarzy nawet jeśli ta osoba przebywa na ringu dobrowolnie. Absurd goni absurd.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • Balcerek -1  

    ... co więcej należy zakazać palenia w samych palarniach. przecież nie można truć innej osoby tylko dlatego że zdecydowała się wejść do tego pomieszczenia.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • Mike_Ainsel 0  

    Skoro cie przerasta zrozumienie ze puby restauracje kawiarnie nie sa miejsce stworzonym specjalnie do tego zebys mogl w nich sobie popalic. To przed pisaniem kolejnych postow zacznij regularnie zazywac bilomax albo jeszcze lepiej concerta.

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • Balcerek 0  

    @Mike_Ainsel
    ty oczywiście wielsz lepiej od właściciela po co prowadzi pub.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • arturszyma -8  

    jesli ktos poszedl po rozum do glowy to na pewno nie ci, ktorzy popieraja palenie. mozna sie przy kims naj!!ac bo to nie smierdzi ale palic nie mozna i ch%$.

    pokaż komentarz
    arturszyma
  • prze -4  

    Taaa, wyłażący z potem alkohol nie śmierdzi, jasne k#$#a...

    pokaż komentarz
    prze
  • Alter_M -4  

    Lobby tytoniowe minusuje :/

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • msciciel -3  

    A ja sobie zrobie elektroniczna fajke o zapachu psiego gowna i tez palacze nie beda mieli nic przeciwko zeby sobie to palil obok nich ? Przeciez to wolny kraj to mam prawo palic ! Bo tak wlasnie mozna porownac zapach papierosa dla osoby niepalacej...

    pokaż komentarz
    msciciel
  • zakopaj -2  

    POzdychamy na raka płuc . . . palacze prawdziwi i Ci bierni :(

    pokaż komentarz
    zakopaj
  • nd_macias -2  

    "jesli tylko mi udowodnisz ze czyjs konkretny rak rozwinal sie z powodu mojego palenia, a nie niezdrowego odzywiania sie, promieniowania z urzadzen, spalin samochodow, picia zanieczyszczonej wody i ogolnie pojmowanej cywilizacji, to mozesz liczyc na moj rewanz. bo ja palac jestem o wiele mniej szkodliwy niz cywilizaccja w ktorej zyjemy wszyscy na codzien"

    Bez problemu udowodnię Ci, że Twój dym papierosowy jest dla mnie szkodliwy. Masz to wyryte na paczce fajek. Teraz liczę na rewanż, no chyba, że możesz mi udowodnić, że moja ściana jakoś Ci zaszkodziła... ^^

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • kwiateklc -7  

    Jeżeli rzeczywiście każdy właściciel będzie mógł decydować czy można u niego palić czy nie to co to za ustawa?!
    To tak, jakby zakaz zabijania ludzi traktować jako: jak chcesz to zabijaj a jak nie chcesz to nie zabijaj...
    Paranoja!

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • Kutak -3  

    Nie - to jakby pod zakaz zabójstwa podchodziło samobójstwo, jeśli już operujemy tymi kategoriami. A z tego co wiem, poza przykazaniami kościelnymi, prawnie nie jest to zabronione.

    pokaż komentarz
    Kutak
  • kwiateklc -2  

    Porównanie było odnośnie samego toku rozumienia przepisów prawa, a nie podciągania pod nie konkretnych występków.
    A jak już chcesz tak porównywać zabójstwo-samobójstwo-palenie to przez twoje palenie obok osoby niepalącej jest jak "zabiję kogoś, a potem popełnię samobójstwo".
    Czy palacze naprawdę nie rozumieją, że palenie szkodzi im, ale także innym, którzy to wdychają?!
    Proponuję czasami spojrzeć na napisy na paczkach papierosowych!

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • Ryu +1  

    @kwiateklc
    Jak wejdziesz na czynny i wyraźnie oznakowany poligon wojskowy i dostaniesz kulkę to nie miej pretensji do żołnierzy, że Cie postrzelili.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kwiateklc -2  

    @Ryu - to zorganizuj sobie "poligon" do palenia papierosów i tam pal 10 paczek dziennie. Wtedy mi nie będzie przeszkadzało!
    Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy paleniem pośród innych a przytoczonym poligonem? To ci wyjaśnię: na poligon nie chodzą osoby, które nie są żołnierzami - poligon jest miejscem przeznaczonym do strzelania i tylko do tego! Pub nie jest miejscem tylko do palenia papierosów!
    Coś się rozjaśniło teraz?

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • Ryu 0  

    @kwiateklc
    Drugi raz z rzędu według mnie udajesz tylko, że mnie nie rozumiesz...

    Jeżeli potem ten ,,poligon dla palących" zadaszę, zacznę tam pozostałym palaczom sprzedawać alkohol, puszczać muzykę i jeszcze za swoje pieniądze zaproszę jakis zespół licząc na zwrot kosztów z biletów które będę sprzedawał każdemu kto dobrowolnie będzie chcial tam przyjśc i będę miał pecha, że ten zespół ędzie Twoim ulubionymm to Ty wtedy będziesz chciał przyjść do tego mojego pubu... tfu! na ten mój ,,poligon dla palących" i będziesz mi mówił czy mogę pozwalać na palenie, czy nie. Istna paranoja kolego, paranoja!

    pokaż komentarz
    Ryu
  • j0tj0t87 +19  

    Jeżeli jestem ateistą, to nie chodzę do kościoła. Jeżeli jestem wierzący, to nie chodzę na satanistyczne imprezy. Jeżeli nie cierpię smrodu fajek, to odwiedzam lokale dla niepalących. Chyba, że jesteś sado-maso, to OK.

    BTW
    Pewien człowiek codziennie w trakcie przerwy w pracy wyjmował z torby kanapkę i bez rozpakowywania jej, od razu wrzucał ją do kosza, mówiąc: "Znowu z dżemem". Współpracownicy w końcu zapytali: "A skąd wiesz, że znowu z dżemem?".
    Gość odpowiedział: "Wiem, sam sobie robię kanapki".

    pokaż komentarz
    j0tj0t87
  • bulzaj -1  

    Miało być jak na Zachodzie Europy, a dalej będziemy w dupie

    Słyszałeś o milionach much i gównie?

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • filutek +4  

    Na zachodzie Europy się akurat pali więcej niż u nas. Chyba że masz na myśli wyspy ale oni sami niechętnie się do Europy zaliczają. Poraża mnie ten zapał neofitów - ignorantów.
    Jedź se chłopie do Francji, Niemiec czy Włoch. Może to cudaczne wyobrażenie ci się naprostuje.

    Ktoś w poprzednich odsłonach flejmu na temat ględził o niedziałających instalacjach wentylacyjnych. Zapewniam że odpowiednio zaprojektowane i wykonane działają na tyle wydajnie, że siedzący przy tym samym stoliku ledwie czuje dym. Warto czasem wychylić czubek nosa poza miedzę Panie i Panowie.

    pokaż komentarz
    filutek
  • Marinero -9  

    ufff kamień z serca i kupa w majty, a już myślałem że zabraknie takiej zaj#$istej opcji jak palenie w pubie ... (tak, nie palę)

    pokaż komentarz
    Marinero
  • qJokerp -6  

    Nieeeeeeeeeeeeeeeee

    pokaż komentarz
    qJokerp
  • Alter_M -4  

    @telpeloth
    albo jesteś baranem, albo masz 13 lat, albo i to i to.

    Myślałem, że jasnym jest to, że pisząc "czyste powietrze" wiadomo, że chodzi o to bez dymu papierosowego, ale nie...wniosek wobec tego jest w 2 linijce wypowiedzi.

    Licencję na prawo do używania zwrotu FUCK YEA gdzieś się wykupuje? co za kretyn.

    Ta tabliczka to może nie byłby taki zły pomysł, ale bez ustawy też można było zabronić zakazu palenia w knajpach i nikt się jakoś do tego nie spieszył. To dlaczego po wprowadzeniu dobrowolnego zakazu miałoby się coś zmienić?

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • Ryu +7  

    @Alter_M
    Bo i teraz bez regulacji prawnych niczym grzyby po deszczu wyrastają lokale z zakazem palenia, a z roku na rok co raz więcej ludzi przestaje sie godzić na bierne palenie i nogami zmuszają niektóre lokale szukające jakiejś niszy do wprowadzania zakazu. To działa. Moze akurat Ty masz pecha i akurat u Ciebie jeszcze nie, ale to może dobry patent na dobry interes?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • telpeloth +6  

    No tak, ja jestem kretynem, baranem i mam 13 lat, Ty jesteś mądry i dorosły, co zresztą widać po tym, że to Ty rzucasz inwektywami.

    FUCK YEA nie jest licencjonowane, ale wykorzystanie tego gdzie popadnie jest trochę głupie. To tak, jak gdybym umieścił w tym poście link do rysunku pedobeara. Niby mogę, ale po co, skoro to nie na miejscu?

    Odnośnie czystego powietrza - posłużyłem się odrobiną ironii, by wytknąć Ci, że zmieniasz znaczenie słów. Prawo do czystego powietrza to prawo do czystego powietrza, a nie prawo do niewdychania dymu tytoniowego. Więc napisz, że chodzi Ci dokładnie o dym tytoniowy, albo przestań używać słów, które się dobrze kojarzą do podbudowania swojej argumentacji.

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • Alter_M -7  

    Po ki? Pieniądze zarabiam.
    Pewnie znasz tutejsze warunki skoro wiesz lepiej ode mnie, czy tak łatwo zmienić robotę.... ?
    Nie rozchodzi się o robotę, tylko o palenie w knajpach.

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • wdowapotedlarzu +5  

    A jak zaczynałeś to był to lokal dla niepalących?
    Bo jak nie to wiedziałeś czym to pachnie...

    pokaż komentarz
    wdowapotedlarzu
  • sontek666 -5  

    k$%%a, po co jest ta cała j#$ana konstytucja o wolnościach i wgl jak k$%%a nawet sobie papierosa nie mozna zjarac? Nie piszcie takich glupot ze w domu mammy sobie palic bo to p#!%%##enie tylko zwykle jest. Czy k$%%a caly czas jestem w domu ? Nie. A mam to gdzies czy to sie podoba czy nie. Skoro idzie sie do baru to wie sie czy tam pala czy nie. Jak pala to wiadomo ze nie wejdziesz, jak nie chcesz. A prezed szpitalem to trzeba zajarac bo jak siedzisz 5 godzin w kolejce to az ch$% strzela.:)

    pokaż komentarz
    sontek666
  • k_olczy_k -1  

    "k#!%a, po co jest ta cała j#!ana konstytucja o wolnościach i wgl jak k#!%a nawet sobie papierosa nie mozna zjarac?" ani heroiny kupić i przypie.rdolić? co to ma być!!??

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • dadam -9  

    a jak ty chcesz o legalizacji narkotykow rozmawiac, skoro tyton ci przeszkadza?

    pokaż komentarz
    dadam
  • sontek666 -1  

    @kolczyk
    Jest zaj!#iście duża rożnica miedzy heroina a papierosami. Doedukuj sie.
    Kazdy czlowiek ma swoj rozum, wie co jest dobre, a co zle. Nawet jakby narkotyki byly legalne to nie kazdy po nie siegnie tylko ta czesc ktora srala gaciami zeby sobie zalatwic dzialke no i ofc gimbusy cierpkie wrazen.

    pokaż komentarz
    sontek666
  • k_olczy_k 0  

    "Jest zaj!%iście duża rożnica miedzy heroina a papierosami" no jest. biorąc heroinę szkodzę tylko sobie

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • slakoz -1  

    Ja powiem tylko tyle, że na pewno coś trzeba koniecznie w Polsce zrobić, bo właściciele lokalów nie zabronią palenia, żeby nie stać się mniej atrakcyjnymi. Niestety dotyczy to również lokalów takich jak kawiarnie czy restauracje. W myśl zasady klient nasz pan, właściciel nigdy nie stanie po żadnej ze stron. Wiem, bo wiele razy się z tym stykałem, kiedy zwracałem uwagę palaczowi, żeby się opamiętał (w lodziarni byłem z dziećmi i już nie wytrzymałem) właściciele chowali się za ladą nie chcąc zwracać na sytuację uwagi. W lodziarni skończyło się tak, że musiałem wyjść z dziećmi na dwór i lody spożyć na ulicy. I nie mówię nic do osób, które palą sobie w kulturalny sposób, bo i tacy się zdarzają. Palacze: palcie sobie gdzie chcecie ale zostawcie jakiekolwiek miejsca bez dymu papierosowego, bo jak na razie dominujecie i jesteście absolutnie wszędzie. O polskich plażach nadmorskich nie będę nawet wspominał.

    pokaż komentarz
    slakoz
  • Alter_M -1  

    bulzaj:
    ale klubu (z potańcówką) tam nie widzę żadnego,

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • bulzaj +2  

    Niedawno twierdziłeś, że nie ma w ogóle żadnej knajpy.
    Teraz przyznajesz, że knajpy są, ale wolałbyś inne.
    Widocznie jesteś w zdecydowanej mniejszości i ktoś uznał, że specjalnie dla takich jak Ty najzwyczajniej w świecie nie opłaca się otwieranie takich lokali.

    Jeśli twierdzisz inaczej i uważasz, że byłoby całe mnóstwo chętnych to sam coś takiego otwórz - nie zmuszaj innych do otwierania za własne pieniądze lokali kierując się Twoim gustem i upodobaniami.

    I naucz się, k#!!a jego mać, odpowiadać.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Mike_Ainsel -2  

    _Widocznie jesteś w zdecydowanej mniejszości i ktoś uznał, że specjalnie dla takich jak Ty najzwyczajniej w świecie nie opłaca się otwieranie takich lokali.

    Jeśli twierdzisz inaczej i uważasz, że byłoby całe mnóstwo chętnych to sam coś takiego otwórz - nie zmuszaj innych do otwierania za własne pieniądze lokali kierując się Twoim gustem i upodobaniami._
    Widzisz ale jak ktos otwiera pub to po to zeby ludzie mogli sie tam napic. Nie jest to miejsce gdzie jest nakaz palenie, wiec jest skierowane do obu grup. Ale w momencie gdy palacz odpala fajke pub staje sie palarnia w ktorej przy okazji mozna sie napic.
    Jak dla mnie to paranoja ze trzeba prawnie regulowac cos co powinno zalezec jedynie od kultury osobistej.
    Na nastepny raz jak okolicznosci mnie zmusza do przebywania w lokalu gdzie palenie nie jest zakazane, bede pierdzial i bekal palacza prosto w twarz, czyli bede sie zachwywal rownie prostacko co zdecydowana wiekszosc palaczy. Chyba ze zobacze tabliczke zakazujaca tych czynnosci.

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • bulzaj 0  

    Widzisz ale jak ktos otwiera pub to po to zeby ludzie mogli sie tam napic.

    Bzdura.
    Po to, żeby ludzie mogli się napić to ja mogę domówkę zorganizować.
    Pub otwiera się po to, żeby zarobić.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • k_olczy_k -2  

    http://www.imagebath.com/ashtray/cigarettes/

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • zakopaj -3  

    Ja czekam na piwne hasz-bary w Polsce.

    pokaż komentarz
    zakopaj
pokaż 

Wykopali i zakopali (198 / 23)