Problem w tym, że ma. Norweżka zresztą przed igrzyskami poczuła się gorzej i pozwolono jej zwiększyć dawkę "leku". Obecnie nie opłaca się dyscyplinach wydolnościowych trenować zdrowych ludzi. Lepiej zrobić nabór wśród dzieciaków z astmą.
Chyba sobie żartujesz:
- ja mam astmę i jakoś normalnie mogłem ćwiczyć na wf-ie (wiadomo musiałem zażyć leki bo inaczej wf skończyłby się dla mnie po 10 minutach)
Zaraz zaraz wy chyba żartujecie - sterydy dla astmatyków nie działają aż tak znacząco na zdrowych ludzi (tzn. mam na myśli sporty wyczynowe takie jak biegi narciarskie), one tylko w naprawdę w niewielkim stopniu mogą podnieść wydajność organizmu u zdrowego człowieka, czasem mogą zaszkodzić...
Owszem gdyby to było łucznictwo to zgodziłbym się z Panią Kowalczyk - sterydy dla astmatyków poprawiają koncentrację u zdrowych ludzi ale nie poprawiają znacząco wydolności organizmu... - tego typu leki są znaczącym wspomagaczem w konkurencjach w których potrzebna jest precyzja!!! -> ale NIE W BIEGACH NARCIARSKICH
Obecnie astma jest u mnie wstanie uśpienia (pisałem o czasach szkolnych)
Jest to oczywiste że nadal muszę być poddawany badaniom:
- na sterydy teraz reaguję pogorszeniem wydolności organizmu i poprawą koncentracji
Lekarze (a nie jakiś dziennikarzyna), jednoznacznie stwierdzali (takie badania mam przynajmniej raz w roku) że mój organizm reaguje jak u niemalże każdego zdrowego człowieka.
Każdy lekarz ci powie że sterydy wziewne przeznaczone dla astmatyków u zdrowych ludzi nie reagują tak jak u chorych (mówimy przecież o mimetykach one działają rozkurczowo na górne drogi oddechowe nie zwiększają pojemności płuc - one nie powiększą wydolności płuc u zdrowych ludzi bo oni górne drogi oddechowe mają w porządku - nie da się znacząco rozszerzyć górnych dróg oddechowych u zdrowych ludzi - bo oni nie mają ich zwężonych!!!)
STERYDY WZIEWNE DLA ASTMATYKÓW NIE SĄ TAKIMI STERYDAMI DLA SPORTOWCÓW!!!
Odys: ale wytłumacz nam ten jeden fenomen - dlaczego aż pięć, na sześć czołowych zawodniczek świata, ma astmę? Nie sądzisz, że może jednak daje im to jakąś przewagę?
Btw.: kiedyś czytałem o podobnych "chorobach" wśród mistrzów kolarstwa.
w krajach skandynawskich na astmę choruje przynajmniej 20% populacji (przeczytałem sobie statystki), w krajach zachodnioeuropejskich ten wskaźnik jest dużo wyższy (w Polsce jest niewielki ze względu na niską skuteczność wykrywania tej choroby).
Z astmą można żyć i nawet nie wiedzieć że ją się ma. Ona najczęściej ujawnia się podczas wzmożonego wysiłku (stąd u sportowców częściej jest wykrywana).
@0dys
Nie przegadasz, rzucili się jak hieny, byle znaleźć powód że wypadła trochę gorzej niż zwyciężczyni :/
Te leki działają TYLKO jak drogi oddechowe są zwężone. Jak są normalne - czyli nie zwężone, jak u astmatyków - nie dają nic. Nie zwiększą wydolności.
Powiedzmy, że jestem w stanie zrozumieć, że na 100 sportowców 30 ma astmę (chociaż to jest absurd, bo żeby być sportowcem na takim poziomie trzeba mieć szczególne predyspozycje, a nie chore płuca), ale wyjaśnij nam ten fenomen pięciu na sześciu wśród najlepszych. Statystyka i rachunek prawdopodobieństwa nie pozwalają na taki rozkład. Może jednak uznasz wreszcie, że dzięki świstkowi od lekarza mają znaczną przewagę nad resztą?
Poza tym domyślam się, że to co Ty bierzesz to nie jest to samo, co oni biorą. Może ta sama grupa leków, ale na pewno nie jest to dokładnie co to Ty masz. I nikt tu nie stara się jakoś bronić Kowalczyk, tylko zwrócić uwagę na nieuczciwą konkurencję i grę nie fair play - nie tylko w stosunku do naszej zawodniczki, ale do wszystkich sportowców.
Do Kaczorra: Proporcje wcale nie są przesadzone... (bo w Europie - nie wliczając Europy wschodniej za względu na niski poziom diagnozowania - właśnie ok 30% ludzi choruje na astme)
Nadal nie rozumiesz jednej rzeczy - astmatycy mają zdrowe płuca!!! Problem występuje w górnych drogach oddechowych, który znika po zażyciu np. mimetyków - zatem astmatycy mogą uprawiać sport na równi z ludźmi zdrowymi -> nie zyskują na wydolności organizmu, tylko ją przywracają - tzn zapewniają sobie że się nie uduszą bo nie nastąpi skurcz mięśnia w górnych drogach oddechowych który mógłby tamować przepływ powietrza
również myślę że u zdrowych ludzi leki które biorą astmatycy (ja też) nic nie pomagają
ale może te biegaczki biorą jakieś lepsze proszki niż jakiś ventolin czy buventol, może biorą coś takiego że oddychają bez wysiłku nawet kiedy są zmęczone
@darokrol
Ventolin jest raczej na ataki a nie na stałe leczenie, teraz najmocniejszy jest bodajze Alvesco, ale on też nie działa na płuca a na górne drogi oddechowe.
Kaczorra - większość osób która ma astmę, nie wie o tym że na nią choruje.
darakrol: to nie jest tak że u zdrowych ludzi nie pomagają - bo w sportach w których jest potrzebna precyzja są potężnym wzmocnieniem, jednakże w sportach wytrzymałościowych w których startuje Kowalczyk mogłoby mieć znaczenie chyba tylko jedynie w sytuacjach fotokomórkowych (gdzie na finiszu decydują niecałe milimetry)
Biegi narciarskie są często porównywane z biatlonem - tam taki lek jest wzmocnieniem bo konieczna jest precyzja przy strzelaniu. Tylko szkoda że pan trener oraz Pani Kowalczyk nie doczytała tego niuansu. Rozumiem że takie są kontrowersje w biatlonie ale nie można ich przenosić na biegi narciarskie, pomimo że to są pokrewne dyscypliny (stąd chyba błąd Pani Kowalczyk)
Szkoda że dziennikarze często powtarzają bezmyślnie czyjeś zdanie...
@0dys nie warto sie p!$%%#$ic, tutaj z ekspertami z wykopu nie pogadasz. Ch!# ze masz do czynienia z choroba codziennie, czyli sila rzeczy musisz miec na jej temat pojecie, odwiedzales jak sam wspominasz wiele razy lekarza, znasz ich opinie, wszechwiedzacy i tak wiedza lepiej. Bo tak. A nie daj boze miej racje to wytkna (o zgrozo!!) blad ortograficzny co oczywiscie potwierdza tlyko ze piszesz farmazony (bo jak ktos moze miec o czyms pojecie jak napisze 'polska' z malej litery arghhhh!!). A tekst wyzej, ze granica miedzy suplementami a substancjami dopingujacymi jest znikoma mnie naprawde rozbawil:). Pewnie ziomek ktory to pisal od kompa wstaje tylko zeby sie wysrac i cos zjesc;).
Co do wątku:
@Odys, szanuję Twoją wiedzę w kwestii astmy i lekarstw. Jestem pewien, że jest ona większa niż moja (bo moja jest żadna) i pewnie większości tu komentujących, w związku z czym są spore szanse, że masz rację, z drugiej strony czy wiesz jakie lekarstwa biorą te dziewczyny z czołówki? Czy znasz te lekarstwa i wiesz jakie działanie mają?
Czy naprawdę trudno Ci wyobrazić sobie sytuację, że w tych lekarstwach jest stosowana prawie kosmiczna technologia, bo np. są one przygotowywane specjalnie dla nich, a kasa nie gra roli.
Ponadto, moim zdaniem trudno polemizować z faktem, że tyle dziewczyn z czołówki, jest dziwnym przypadkiem chore na astmę.
Z drugiej strony wcale nie bronię Justyny, bo przeczytałem artykuł z powiązanych. Okazuje się, że Justynie sterydy też nie są obce, więc wcale nie jest lepsza od swoich konkurentek. Kto wie, może ona też coś bierze, tylko z trenerem poszli inną strategią. Zamiast zrobić z siebie astmatyczkę, bierze coś co jest niewykrywalne. No w końcu jakoś utrzymuje się w czołówce, wśród dziewczyn, które biorą. Przeszło Wam do przez myśl wykopowicze?
Ale ja nie osądzam, podrzucam tylko alternatywny sposób myślenia.
ALE, w końcu napiszę to co mnie najbardziej interesuje:
@ODYS, jak to jest z tymi lekami na poprawę koncentracji, jak one działają? Czy są one na receptę, czy mogę je samemu bez problemu kupić? I podaj konkretne nazwy. Z góry dzięki :)
@Habanero
Nie piszę że nie wpływają - po prostu w biegach mają niewielkie znaczenie, lecz komisja nie ustala które leki są dozwolone w konkretnych dyscyplinach (a w sportach zimowych jest biatlon w którym te leki mają znaczenie...)
@weegee
Nie kupisz ich bez recepty - lekarz Ci ich nie przepisze jak nie masz stwierdzonej astmy oskrzelowej. Są refundowane w przeciwnym razie zapłaciłbyś kolosalne pieniądze.
Najczęściej stosuję Velaspir (raczej przed wysiłkiem zanim zaleczyłem astmę, ale czasem zażyję przed jakąś dłuższą trasą gdy prowadzę samochód...), w przeszłości flixotide, ventolin, reszty nie pamiętam xD (ale to są znacznie słabsze leki)
@ravenger
O ile się nie mylę to kortyzol w sporcie jest całkowicie zakazany, nawet dla astmatyków!!!
To że jesteś astmatykiem nie znaczy że możesz przyjmować wszystkie leki na astmę. Te silniejsze są zakazane - nie ma sportowca w tak ciężkim stanie astmy aby musiał przyjmować silne leki astmatyczne (bo aż tak chory sportowiec nawet na tych lekach nic by nie osiągnął)
Przepraszam, że aż tyle wiem... po prostu kiedyś lekarz mnie porządnie wyedukował o dopingu w sporcie, gdy na studiach poprosiłem o leki na astmę przed wf-em -> bo minimalnie wcześniej byłem zmęczony a niżeli koledzy (i tak nic nie pomogły bo nie miałem problemu z oskrzelami - tylko kondycja... xD , a astma już dawno była uśpiona... )
Odys wiedza to akurat nie jest powód wymagający przeprosin.
Odpowiedzią na zadane pytanie czuje się usatysfakcjonowany. Nie pomyślałem ze pewnie jest jedna lista ze środkami niedozwolonymi, a to co pomaga ciężarowcom i bokserom może nie mieć wpływu na biegaczy czy gimnastyków.
Wyjątek to pewnie uprawiający Curling. Ten sport jest ponad ludzkie możliwości. Tam pewnie każdy bierze, nie widzę innej możliwości.
Nie pamiętam dokładnie ile lat temu wykryto u mnie astmę. Może 5, może 6. Brałem te leki mając świadomość, że są to sterydy (choć sam lekarz zapewniał, że to zupełnie nieszkodliwe etc.). Wcześniej brałem podobne gówno do nosa. Nieważne. Grunt, to że jak tylko wziąłem to od razu zwiększała się moja wydolność Przed treningiem to moja wydolność zwiększała się o min. 10%. Jeśli ci zawodnicy wezmą sobie kortykosteroidy przed biegiem, to mają dużo większe szanse na zwycięstwo. Ale jest druga strona medalu - w ich wieku Justyna nadal będzie cieszyć się zdrowiem!
@Habanero
tak jest jedna lista regulowana przez WADA (http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiatowa_Agencja_Antydopingowa ), która może zostać rozszerzona na poszczególne grupy, typy konkurencji sportowych (ale wszystkie konkurencje związane z biegiem narciarskim są w jednym worku - tak jak biatlon i biegi). Lista jest ogłaszana co roku
@spooky
nie wiem co trenujesz ale niemalże wszystkie kortykosteroidy są zakazane przez WADA na igrzyskach również dla astmatyków (patrz wujek google), a te co ci pozostały na wiele ci nie pomogą (nie mają prawa zwiększyć wydajności nawet o 1%) xD - ups chyba zażyłeś coś niedozwolonego...
GRATULUJĘ DOPINGU!!!
Do użytkownika "Git", ten tekst o suplementach był mój, skoro tak cię rozbawił to może powiedz dlaczego, chętnie przeczytam, chętnie też dowiem się jakie masz w tej kwestii doświadczenie. Nie wydawaj tak szybko opinii o ludziach których nie znasz bo może się okazać, że to ty wyjdziesz na takiego który "od komputera odchodzi tylko po to żeby coś zjeść albo się wysrać" w porównaniu do tego o kim wydajesz takie opinie.
Jak któryś z Polaków wygrywa złoto, to nikt nie ma problemów, ale "tylko" zdobędziemy brąz lub srebro, to od razu doszukujemy się dziury w całym: a to ktoś miał złe wiązania przy nartach, czy ktoś bierze leki, które wszyscy biorą (podnosi się oczywiście wrzawa, że zostaliśmy oszukani - oddawać złoto, należy się nam!). Hipokryzja!
Wiązania w nartach to maja ch## do gadania przy wyniku skoków, ale kiedy w pierwszej szóstce tylko Polka która zajęła 3 miejsce nie bierze leków które zwiększają absorpcję tlenu z płuc to coś jednak jest nie tak...
@SHOGOKI
Rozumiem, również mi się to nie podoba. Problem jest w tym, że trzeba to uwarunkować wcześniej, a nie walczyć po sprawie. Jeżeli jest ciche przyzwolenie na takie praktyki, to albo się stosujemy albo walczymy z tym na samym starcie, nie po fakcie.
No nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Ja i moi znajomi równie mocno krytykowaliśmy branie sterydów Jędrzejczak i Blanika jak i innych naszych sportowców. Dlatego że jestem patriotą, to krytykuję. Nie chcę, żeby mój kraj był kojarzony z oszustwami.
I przestańcie w końcu przywoływać tą historię z domniemanym dopingiem Kowalczyk, bo to były zwykłe leki na ból kolana, które czubek Tajner, zaaferowany oczywiście tylko Małyszem, zapomniał zgłosić, co gdyby uczynił, nie byłoby żadnym problemem. Jest delikatna różnica między tymi sprawami, nie?
Niech zacznie brać. Tajemnicą poliszynela jest, że większość sportowców (jeśli nie wszyscy) na tym poziomie wspomaga się różnymi specyfikami. Zresztą często różnica między substancją dozwoloną (odżywki, suplementy itp.) a niedozwoloną jest bardzo mała.
@wormage
Gdyby nie te odżywki i suplementy, wielu sportowców nie osiągnęło by nawet połowy swoich możliwości. Takie wspomaganie jest konieczne na tym poziomie ze względów fizjologicznych. Przed erą suplementacji praktycznie wszyscy sportowcy wyczynowi mieli anemię, gdyż człowiek poprzez normalną dietę nie jest wstanie dostarczyć organizmowi odpowiedniej ilości substancji odżywczych itp. przy takim treningu.
PS. A jeśli chodzi o tą astmę to czyste k##%$#!o:/
cytat: "Co daje zawodniczkom choroba? - Wolno im przed startem przyjmować sterydy, które rozszerzają pęcherzyki płucne, a w naszej dyscyplinie więcej powietrza w płucach to wielki atut - oceniła Kowalczyk."
W artykule jest błąd: mimetyki (bo mówimy o sterydach dla astmatyków) nie rozszerzają pęcherzyków płucnych, one działają rozkurczowo na górne drogi oddechowe - zatem nie zwiększają wydolności płuc a u astmatyków po prostu zapewniają że nie nastąpi skurcz mięśni w górnej części oddechowej, aby sie on nie udusił!!!
"Niech zacznie brać", ma z siebie robić wiedźmina? Niech tamte k%%#y przestaną i tyle w temacie. Co to ma k%%#a być, ja p!###$%e. Nasza ma się truć bo tamte lubią... Co powiecie na Jesus Gate - testy lekarskie i dopuszczenie na podstawie braku astmy i innych przeciwwskazań :)).
@Odys:
Nie wiem jak długo chorujesz i co wiesz o astmie, ale 30 sekund pomocy wujka google mi powiedziało np. to że w leczeniu Astmy stosuje się cyt. "# beta2-mimetyki – są to podstawowe leki rozszerzające oskrzela. Dzielimy je na krótko działające, które stosuje się doraźnie, w celu przerwania napadów duszności (czas ich działania wynosi 4–6 godzin) lub długo działające, które stosuje się regularnie, 2 razy dziennie w połączeniu z glikokortykosteroidami wziewnymi;"
Cyba logiczne, że rozszerzone oskrzela = więcej powietrza dociera do płuc (i łatwiej) czyli więcej tlenu dla mięśni.
p.s.
Ludzki organizm ma ograniczoną wydolność. Dzisiejsi sportowcy wyczynowi zbliżają się jak nigdy dotąd do granic możliwości organizmu. Na tak wysokim poziomie jakakolwiek pomoc może zaważyć na zwycięstwu. Zauważ warte miliony dolarów badania nad detalami które zwiększają osiągi o 0,01% itd. itd.
Zresztą, jeżeli masz rację, dlaczego te specyfiki są zabronione i traktowane w innym przypadku jako doping, skoro "nie mają wpływu" jak piszesz ?
@surlin:
Gdzie napisałem że nie rozszerza oskrzeli???
Oskrzela to takie kanaliki łączące płuca z przełykiem (nie są one pęcherzykami płucnymi!!!). U astmatyków następuje/zdarza się że w górnej części oskrzeli mogą zacząć się zwęzić/skurczyć. Sterydy dla alergików działają rozkurczająco na to miejsce.
Teraz zadaj sobie pytanie jak bardzo skurczone to miejsce ma zdrowy człowiek, aby leki alergiczne mogły zadziałać??? - Przecież u nie alergików nie następuje taki skurcz!!! Więc jak lek ma rozkurczyć miejsce które nie jest skurczone???
Nie piszę że nie wpływają po prostu w biegach mają niewielkie znaczenie, lecz komisja nie ustala które leki są dozwolone w konkretnych dyscyplinach (a w sportach zimowych jest biatlon w którym te leki mają znaczenie...). Na zdrowych ludzi sterydy wziewne dla alergików działają w sposób marginalny (jeżeli mówimy o sportach wytrzymałościowych -> przeczytaj posty poniżej. W sportach wymagających precyzji typu biatlon czy łucznictwo są wzmocnieniem - skład tych leków pozwala podnieść koncentrację), leki te mogą mieć efekt uboczny na zdrowych ludzi (mogą powodować skurcz oskrzeli).
PS Choruję od urodzenia (w Polsce zdiagnozował dopiero 14 lekarz w 6-stym roku życia -> wszyscy lekarze twierdzili że to nietypowa grypa, angina itd. tylko dziwne było że chorowałem bez przerwy...)
@Odys:
Zacytuję Twoje słowa: "Nie piszę że nie wpływają po prostu w biegach mają niewielkie znaczenie".
Teraz wyobraź sobie poziom jaki one reprezentują, ograniczenia ludzkiego ciała itd. I tak, po 15 kilometrowym biegu Pani Kowalczyk wygrała dosłownie o czubek buta. Po 15 km biegu!
Tak wyrównany i zarazem wyśrubowany do granic możliwości to jest poziom. W takiej syt. coś co ma choćby minimalny wpływ na osiągi de facto decyduje o zwycięstwie.
@surlin
W poniższych postach zaznaczyłem że w sytuacjach fotokomórkowych ma to znaczenie (lecz to nie zmienia faktu że nie wygrałaby z Marit Bjoregen)
Nie ma czego współczuć są gorsze choroby xD Na astme w Europie może chorować 30% społeczeństwa tyle że wiele osób żyje nie wiedząc o tym. Ja astmę mam uśpioną (tego sie nie da wyleczyć można przeciwdziałać), żyję normalnie (w liceum nauczyciel wf-u dopiero pod koniec 3-ciego roku dowiedział się że mam astmę, jego było jego zdziwienie...).
Nie współczuć astmatykom bo to normalni ludzie, którzy nie muszą żyć z piętnem choroby xD (o ile choroba jest leczona...). Bo obrazek grubego świszczącego chłopca biegającego z inhalatorem (bo właśnie on jest tym kontrowersyjnym sterydem wziewnym) jest MITEM. Może 1-3% astmatyków jest w takim złym stanie że grożą im ataki astmy.
POZDRAWIAM
Wilson a czy ja mówię, że to źle ? Gdybym tak uważał sam nie wspomagałbym się suplementami i to mimo, że nie jestem na tym poziomie co ona. Po prostu mówię, że czasem działanie substancji legalnej a tej zabronionej jest bardzo podobne.
@UP
A czy ja chociaż słowem rzekłem, że ty twierdzisz, że to źle. Po prostu wyjaśniłem sytuację( a może raczej rozwinąłem kwestię suplementacji) żeby nikt przypadkiem nie uznał tego za jakieś złooo.
PS. Ale tak do końca nie wiem o co ci chodzi z tą małą różnicą miedzy dopingiem, a odżywkami i suplementacją . Z tego co ja się orientuję to różnica jest zupełna. Możesz podać jakieś przykłady owego podobieństwa(małej różnicy)?
Słabe porównanie: mimo możliwości uzyskania podobnych efektów oba sposoby działają w zupełnie inny sposób (efedryna bezpośrednio na układ sympatyczny, a kofeina jako inhibilator kompetycyjny na receptory adezynowe). To jak porównywać np. sterydy anaboliczne z odżywkami białkowymi - w obu przypadkach możemy uzyskać przyrost masy mięśniowej ale w zupełnie inny sposób.
Mimo innego działania efekty są jednak podobne.
P.S
Widzę, że masz obszerną wiedzę na ten temat, interesujesz się tym tylko czy studiujesz coś pokrewnego ?
Stymulanty jako doping w sportach wytrzymałościowych? Gratuluję, poczytaj na ten temat i mi powiedz dlaczego nie masz racji, bo mi się nawet nie chce tłumaczyć.
z tego co mi wiadomo to żadna z nich reguł nie łamie, a że zasady są jakie są to inna bajka. A Pani Kowalczyk kiedyś takie zasady złamała i była w przeciwieństwie do reszty zdyskwalifikowana za branie dopingu
Ludzie, cieszcie się z sukcesów Justyny - tak brąz do ogromny sukces na Olimpiadzie! Nie twórzcie teorii spiskowych, nie tłumaczcie. Sport to też dyspozycja dnia i należy o tym pamiętać. Naprawdę denerwujące jest to, że gdy Adaś nie wygra to winny jest wiatr, gdy Justyna nie ma złota to winne są leki których nie bierze itd.. Justyna jest jedną z najlepszych na świecie - mistrzynią! Ale to nie znaczy, że skoro ma tytuł mistrzowski będzie wygrywać wszystko. Jeśli się nie mylę to na mistrzostwach świata było wiele z tych zawodniczek, z którymi teraz rywalizuje Kowalczyk, prawda? Wtedy wygrała, bo była w lepszej formie. Teraz gdy dyspozycja dnia jest słabsza to jest miliard teorii dlaczego. Sport już taki jest, przykro mi. Nie można zawsze wygrywać. Cieszcie się z sukcesu, a nie biadolcie jak stare dziady.
Żeby nie było - nie twierdzę, że te leki nie pomagają rywalkom Justyny! Chodzi mi o to, że skoro wcześniej pokonywała te zawodniczki na takich samych zasadach, to widocznie na Olimpiadzie nie jest to przyczyna 2. i 3. Justyny bardziej niż 1. na Mistrzostwach.
Dupa nie sport. Jeśli ktoś ciska na koksie to zaprzecza samej idei sportu... Ale czego ja oczekuję, śmiesznie bowiem brzmi słowo "idea" w momencie, gdy mamy do czynienia ze sportem na najwyższym szczeblu.
A co do Justyny - jestem z niej zaj$#iście dumny, bo zrobiła co mogła. Wygrywać z koksiarzami to nie łatwa rzecz.
Trenowałeś kiedyś sport na wyższym szczeblu? Znasz uczucie, gdy czynnik "wyższy" zabiera Tobie medal?
@up - Czytałeś ten artykuł w ogóle? Tu nie chodzi o to, że one nap%$$%$$ają koks ja rasowe karki, tylko o to, że dzięki lekom na astmę rozszerzają się pęcherzyki płucne i rośnie pojemność płuc. I tutaj mały hint - rośnie pojemność, którą astma ogranicza. Więc do cholery bądźmy trochę sprawiedliwi.
Ja wcale nie mówię, że to nie jest naciągane. Chodzi mi o to, że tych wszystkich wytłumaczeń jest zawsze mnóstwo, a nikt nie bierze pod uwagę tych najprostszych. Jasna sprawa, że bardzo bym chciał, aby Justyna miała złoto. Po prostu niektóre teorie są bez sensu - dopóki Justyna wygrywała z tym zawodniczkami - było OK, teraz jak jej się nie udało to jest afera. Po za tym w pierwszym biegu, gdzie zdobyła srebro tak naprawdę sama zawiniła, bo zepsuła ostatni zakręt - gdyby nie to, byłaby pierwsza. I zapewne nikt nawet by nie zauważył, że reszta to astmatyczki.
Dodajmy jeszcze, że Ammann wygrywa tylko dlatego, że oszukuje na wiązaniach...
Oczywiście nie ma się o co rzucać, sama Kowalczyk czy jej zespół nie wysuwają przecież realnych pretensji, traktują sprawę, która nie jest jednoznaczna, z przymrużeniem oka, lekko ironizując, ale... Ale!!! W świetle tych wątpliwości i kontrowersji, o które nikt się specjalnie nie rzuca, pretensje Norwegów o te parę kroków łyżwą Justyny, robienie wielkiej afery i żądanie odebrania jej medalu to jest czyste k#!!!STWO!
@puaz: To nie jest tak, że weźmie sterydy i na następny dzień już może rywalizować na poziomie olimpijskim. Takie zagrania jak to z astmą co najwyżej o ułamki procent podnoszą sprawność, więc moim zdaniem ciągle należy się im podziw za osiągi które nie są byle jakie i do nich dojść trzeba było naprawde ciężką pracą. Ale jeżeli tak to odbierasz to proszę - weź pożycz od kogoś inhalator i pobij rekord złotej medalistki.
Ale pieprzycie z tymi sterydami. Niestety, Kowalczyk chciała zabrać całą pulę, a więc i Puchar Świata, i medale w Kanadzie no i przegrała z zawodniczkami, które czaiły się na Igrzyska. Gdyby te leki miały aż taki wpływ na wyniki to Justyna nie wygrywałaby tyle zawodów Pucharu Świata...Ta Norweżka tak jak Małysz formę przygotowywała na Kanadę, a nie PŚ i dlatego oboje zdobywają medale mimo braku zwycięstw w zawodach przez cały rok...
A Justyna mam nadzieję, że powiedziała to zupełnie żartem, bo jeśli nie, to trochę na niej się zawiodłem. Miała wygrywać tutaj złota, a skoro jednak nie dała rady bo po prostu na Igrzyskach są lepsi, to przydałoby się przyjąc to z klasą. A nie tak jak Pluszczenko, który dokładnie wiedział jak sędziowie oceniają programy dowolne, wiedział, że nie wykonał w 100% założonego sobie programu i niechlujnie jechał a teraz ma wielkie pretensje że nie ma złota...Trochę klasy!
A Ammann w skokach wszystkich deklasuje bo podobno używa wiązań jakichś Bizonów gdzie tu czysty sport Fair Play pytam?
Justyny rzeczywiście szkoda ale na 30 km pokaże klasę jestem pewna.
Tu w ogóle nie ma żadnej analogii, ta cała afera z wiązaniami to kompletna bzdura, bo każdy może sobie takich używać, teraz się nagle wszyscy obudzili bo to Szwajcarzy pierwsi wpadli na ten pomysł. No a Kowalczyk leków na astmę brać nie może.
handicap oznacza nadanie przewagi na przykład w Tekken:
Kiedy ustawiasz "życie zawodnika" od iluś tam do 150%,
to po prostu ustawiasz handicap, w sportach tez jest stosowany aby zapobiegać remisom na turniejach.
Więcej tutaj: http://www.freebetting.net/online_sports_betting_articles/asian_handicap
Ale handicap zakłada się na zawodnika z przewagą, a nie na odwrót. W grze punkt przyznawany jest słabszemu, co oznacza, że jego przeciwnik ma handicapa, a nie że ten obdarzony punktem ma go ponad 100%.
Tekkenem się nie sugeruj. Programiści tak to wdrożyli by gracz miał opcję dłuższej potyczki. Taka fanaberia.
Bjoregen biegła jak robot, nie odczuwała zmęczenia, nie dziwne skoro była na dopingu.
Zjawisko sportowców wyczynowych chorych na astme jest ostatnio coraz większe
nie widzę innej możliwości niż doping skoro na poziomie olimpijskim Bjoregen deklasuje resztę zawodniczek o 100 metrów! na drugim, trzecim i czwartym miejscu czołowe zawodniczki klasyfikacji generalnej walczyły o centymetry..
Zazdrośnik nie jestem i bardzo się ciesze, z brązowego medalu, ale wydaje mi się to co najmniej dziwne. Proszę wytłumacz mi ekspercie na czym to polega.
Sterydy to nazwa pewnych konkretnych substancji. W leczeniu astmy stosuje się kortykosterydy, które ze sterydami anabolicznymi mają tylko wspólnego, że należą razem do steroidów (a to bardzo duża i zróżnicowana pod względem działania grupa). Owszem, leki kortykosterydowe w medycynie nazywa się sterydami, ale w dopingu sportowym sterydy to sterydy anaboliczne. Tak dla klaryfikacji.
Zresztą, pod względem przewagi sportowej większe znaczenie mają raczej Beta2-mimetyki, w ogóle już ze sterydami bez związku. http://docs.google.com/viewer?url=http://www.turin2006.com/Documents/Reports/EN/en_report_1301.pdf
Mamy sportowca na światowym poziomie. BRAWO, JUSTYNA!
Dla mniej jej medal to czyste złoto. Być na trzecim miejscu wsród koksiarzy - to jest klasa.
Nb. mój szwagier in spe wczoraj skomentował temat: co to jest, paraolimpiada, czy co?
Dodajcie lepiej wykop o Małyszu. Dwa srebrne medale - zasługuje na uznanie wśród wykopowiczów, którzy go obrażali i mówili, że już powinien ogłosić koniec kariery. No i ten okrzyk Szaranowicza jak komentował...
"Bjoergen to dla mnie zjawisko. Jak ja się dowiaduję, że ona jest wiecznie ciężko chora na astmę, to dla mnie jest wielką bohaterką, aplikującą za zgodą międzynarodowej federacji leki, które normalnie są na liście zabronionych" - zdanie trochę bez sensu?
Raz- Pani Kowalczyk zdobyła tu medal w kategorii dla niepełnosprawnych (z tego co wiem w wyścigu mogły startować osoby tylko jednej płci). Dwa- to jest sport zawodowy- odbywający się DLA WIDZÓW, więc jeżeli któryś z zawodników chce stosować doping dla lepszego wypadnięcia przed widzami to czemu mu tego zabraniać?
Sport fizyczny jest obecnie do tego stopnia zdominowany przez nowoczesną technikę i farmakologię, że coraz mniejsze znaczenie ma rzeczywisty talent, umiejętności i zdolności sportowca. Przykre to, ale niestety prawdziwe. Dlatego zdecydowanie bardziej interesują mnie sporty umysłowe, albo e-sport. Myślę, że przyszłość należy do takich właśnie dyscyplin.
Tylko że szprycowanie się amfetaminą o wiele szybciej Cię rozłoży. Doprowadzi do uzależnienia, rozj#$ie psychikę, uszkodzi pamięć i koncentrację i po pewnym czasie brania takich środków, taka osoba nie będzie już zdolna do żadnego sportu umysłowego. Wątpię, aby to się na dłuższą metę kalkulowało. A w przypadku fizycznych sportów, to można brać wiele lat różne środki wspomagające, które tak szybko nie wykończą organizmu i nie odbiją się negatywnie na wynikach.
Ciekawe, że nie mogą wymyślić takiego numeru jak dopalacze. Znaleźć substancje o takim samym działaniu ale odrobinę inną. Ciekawe jak te przepisy antydopingowe są skonstruowane.
niestety ale właśnie są takie substancje tworzone, których twórcy wiedzą że za pół roku czy kilka miesięcy będą musieli wypuścić następne, bo te zostaną zakazane.
"- Tak, popieram każdy protest, jaki może zostać wniesiony - powiedziała. - Widać było jak na dłoni, że Kowalczyk biegła łyżwą jeszcze przed strefą zmian. Są na taką okoliczność odpowiednie przepisy i uważam, że należy się do nich stosować" - stwierdziła stanowczo Marit Bjoergen. Na dodatek chamsko chce pozbawić Kowalczyk medalu.
Dexamethason podaje się przede wszystkim w intensywnej i krótkotrwałej terapii ciężkich stanów alergicznych, np. astmy, ponadto w chorobach reumatycznych, chorobach skóry, krwi oraz niektórych nowotworów. W chorobach oczu - zapaleniu twardówki i nadtwardówki, tęczówki i ciałka rzęskowego, zapaleniu tylnej części błony naczyniowej oka. Oto zastosowanie leku, za którego zażycie została zdyskwalifikowana Kowalczyk. Akurat powodem był uporczywy ból w stawie acz...
Reklamy Google