Powiązane (3)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • katalizat0r +12  

    Demokracja to przede wszystkim kultura zakorzeniona w społeczeństwie. Komunizm zostawił nam niechęć do lokalnych urzędników i przekonanie, że nic nie możemy zrobić. Lokalne wybory cieszą się znikomą popularnością, co świetnie obrazuje kondycję demokracji w naszym kraju...

    pokaż komentarz
    katalizat0r
  • sportpomnikow +9  

    Lokalna demokracja była od zawsze: Rada starszych, rada plemienna. Siedzieli i dyskutowali nad tym co ważne dla społeczności. A skąd masz te dane dotyczące frekwencji w wyborach lokalnych? Bo według, mnie wybory wójta są dla ludzi równie ważne jak wybory prezydenta RP. Nie mówię o wyborach do rad dzielnic. Bo taka rada nic nie może.

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • katalizat0r 0  

    dane mam z pierwszej ręki... w miejscowości ok 800 mieszkańców, nawet nie ma chętnych do startowania na wójta.

    pokaż komentarz
    katalizat0r
  • sportpomnikow +3  

    To strasznie mała ta Twoja gmina. Może chodzi Ci o sołtysa?

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • medevacs +5  

    Każdy system działałby 100 razy lepiej gdyby po prostu głosy d$%!%i nie były brane pod uwagę. Wprowadzić głosowanie komputerowe gdzie przed oddaniem głosu dostajesz kilka pytań a'la "Wiedza o Społeczeństwie" typu Jak nazywa się premier, Co to jest Unia Europejska, Czy Polska jest w NATO, Czy w Polsce obowiązuje podatek liniowy; i gwarantowane jest odrzucenie jakichś 70% głosów. Ludzie nie mają pojęcia kogo i co wybierają i potem lecą na jakieś durne hasła wyborcze typu zbudujemy drugą Japonię/Irlandię/Madagaskar czy na obietnice rozprawienia się z ubecją (co praktycznie jest nie do zrealizowania). Dlaczego d$%!%e mają mieć prawo do decydowania o życiu ogółu? Podejżewam, że jakby zrobić referendum w sprawie dodawania zabójczej dawki arszeniku do wody w wodociągach poprzedzone kampaniamii wszystkich partii to d$%!%i poszliby i zagłosowali na tak, tylko dlatego, że pan z telewizora czy z plakatu tak powiedział.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • Wejder666 -1  

    Głupi pomysł, wiedzę to można mieć zewsząd. Już lepiej jakby prawo do głosowania dostawały osoby inteligentne, a głuptaski nic nie mogły robić, to byłoby uczciwe.

    pokaż komentarz
    Wejder666
  • medevacs 0  

    wiedzę to można mieć zewsząd

    co nie zmienia faktu, że pewnie połowa przechodniów zapytana na ulicy o te kwestie nie znałaby odpowiedzi. I potem bazując na tej dennej wiedzy nie są w stanie ocenić czy to co obiecują politycy w kampanii wyborczej jest w ogóle możliwe do zrealizowania. Ostatecznie wybory wygrywa ten, który rzuca najbardziej porządane hasła, a ten który obiecuje realistyczny program.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • belzebup +1  

    PodejRZewam. Tak nawiązując do "d$#%!i"...

    pokaż komentarz
    belzebup
  • plushy +1  

    Ale taki system jest chyba mniej przejrzysty? Już nie można tak po prostu wywiesić karteczki kto dostał ile głosów.

    pokaż komentarz
    plushy
  • apple26 +41  

    i to dla mnie jest prawdziwa demokracja.

    pokaż komentarz
    apple26
  • bambuzz +12  

    gorzej kiedy jak u nas, kompletnie nie ma na kogo głosować. No dobra przesadzam, system ciekawy - nie musisz głosować na mniejszego frajera tylko po to by większy frajer nie zdobył manadatu

    pokaż komentarz
    bambuzz
  • Majo +16  

    Sorki za podpinanie się pod pierwszy komentarz, ale wydaje mi się że dosyć istotną kwestią jest sprawa przymusowego udziału w wyborach, po groźbą kary $50.

    Już widzę reakcję naszego społeczeństwa..

    pokaż komentarz
    Majo
  • Git -3  

    Powiedzial sorki nie dlatego ze zaluje, tylko bo zdaje sobie sprawe ze owa czynnosc przyjmuje sie na wykopie z ogolna dezaprobata, wiec kulturalnie na wstepie przeprosil. A ty sie jakiejs hipokryzji tu doszukujesz hejterze.

    pokaż komentarz
    Git
  • Majo +4  

    Raczej chodzi mi o to że napisałem coś nie związanego z komentarzem który komentuje - więc powinienem dać nowy komentarz który pojawiłby się na samym dole i zdobył mniejszą ilość czytelników, a wydaje mi się że w znaczący sposób, tamten komentarz, zmienia postać wykopywanego tekstu.

    pokaż komentarz
    Majo
  • Falcon +12  

    Bambusz: Jest na kogo głosować. Masa kandydatów, jeden gorszy od drugiego... a zatem drugi lepszy od pierwszego, czyli da się wyłonić lepszych. Zatem dlaczego permanentnie głosujemy na tych gorszych?

    Czas uderzyć w nutkę hardkoru i wyjść na liberalizm. Nawet UPR, nawet. Trzeba też zlustrować partię JKM. I wybierać między opcjami z tego segmentu - jeżeli nawet ukradną tyle co PO - i tak nam będzie się żyło lepiej, bo będziemy mieć NASZĄ FORSĘ! Więcej naszych pieniędzy w naszych portfelach, a to oznacza, że liberałowie są lepszą władzą, od dońka, kaczków, i lewaczkóF...

    pokaż komentarz
    Falcon
  • windows7seven +14  

    Czy ten system jest tak idealny skoro aktualnie wybrani przedstawiciele Australijczyków chcą ograniczyć im wolność słowa i cenzurować Internet?...

    pokaż komentarz
    windows7seven
  • JohnyKGM +11  

    Z tym, że tak na dobrą sprawę to Australijczyków nie specjalnie obchodzi. Mieszkając obecnie w Australii, a czytając Polską prasę odnoszę wrażenie, że to nas bardziej bulwersuje wchodząca cenzura. Trochę uogólnię - palić tutaj w restauracjach nie można, największe mandaty są za przekraczanie prędkości (110 na autostradzie), pełno nakazów i zakazów ale jakoś obywatelom to nie przeszkadza i są o wiele szczęśliwsi na co dzień od Polaków. I odwracając kota ogonem odnośnie Twojego komentarza. Ordynacja wyborcza pozwala wybrać rządzących, którzy nawet pomimo dawania sobie furtek na ograniczanie wolności obywateli nie wykorzystują ich we własnych celach. Co z tego, że prawo w Australii jest ostrzejsze niż w Polsce, kiedy używa się go mądrzej?

    PS. To co określa się szumnie "ograniczeniem wolności słowa", to środki zapobiegawcze, które podejmuje rząd Australii żeby uciszyć "Lebanes'ów" - czyli wszystkich krzyczących arabów, którzy przyjechali do tego kraju i zaczynają w nim robić burdel. Tak jak na przedmieściach Paryża. Robią to dodatkowo z bardzo wysokim przyzwoleniem społecznym, bo wszyscy mają dosyć problemów z nimi.

    pokaż komentarz
    JohnyKGM
  • Belzebud -9  

    Skoro ci przedstawiciele zostali wybrani w demokratycznych wyborach, to może po prostu większość Australijczyków chce cenzury internetu?

    pokaż komentarz
    Belzebud
  • JohnyKGM +8  

    A i jeszcze ciekawostka: w Australii obowiązuje PRZYMUSOWE stawienie się na głosowanie, sankcja za olanie sprawy wynosi 50$.

    pokaż komentarz
    JohnyKGM
  • kivol +3  

    O ile dobrze pamiętam to w którymś z krajów Beneluksu karą za niestawienie się w wyborach jest pozbawienie praw wyborczych na kilka lat (czynnych czy biernych, albo i obu nie jestem pewny) więc te 50$ to takie "drobne" w zasadzie...

    pokaż komentarz
    kivol
  • p4trykx -1  

    Niekoniecznie trzeba wykonywać wolę większości. Według tego rozumowania nie powinniśmy się oburzać jeśli mordują mniejszość np. chrześcijańską w jakimś kraju arabskim. To po prostu demokracja, większość chce śmierci mniejszości, taka wola obywateli więc w czym problem.

    pokaż komentarz
    p4trykx
  • Fakkir +1  

    Kary za niestawienie się na wyborach to kpina. Niepójście na wybory i obniżenie frekwencji to też polityka. Po prostu obywatel nie legitymizuje nowo-wybranej władzy swoim głosem (jakikolwiek by on nie był).
    Owszem można oddać głos nieważny, ale głos nieważny to podwyższenie frekwencji, a więc po wyborach rząd może odtrąbić, że wybrała go większość owieczek, ponieważ frekwencja wyniosła 98%. To taka sama metoda, jaka była stosowana w fasadowych wyborach w Związku Radzieckim, czy PRL, gdzie niestawienie się na wybory i nielegitymizowane władzy swoim głosem było odbierane jako atak na państwo i karane.

    pokaż komentarz
    Fakkir
  • kubako 0  

    Zawsze możesz iść na wybory, i oddać nieważny głos - np wrzucić niewypełnioną kartę do urny.

    pokaż komentarz
    kubako
  • Wejder666 0  

    kubako; no można, ale po co? Marnowanie papieru i czasu ludzi którzy muszą dojechać i zagłosować. Lepiej byłoby, gdyby niezjawienie się na głosowaniu oznaczało to samo, co zagłosowanie na nikogo.

    pokaż komentarz
    Wejder666
  • medevacs 0  

    Owszem można oddać głos nieważny, ale głos nieważny to podwyższenie frekwencji, a więc po wyborach rząd może odtrąbić, że wybrała go większość owieczek (...)

    Lewackie, anarchistyczne bzdury. Rząd zawsze będzie pieprzył głupoty na swoją korzyść, a to że wszyscy poszli głosować jak wspomniałeś, a jak frekwencja będzie mała to powiedzą, że ci którzy nie głosowali też byli za bo jakby byli przeciw to poszliby głosować na ich konkurenta. Analogicznie jest z głosami nieważny. Ciekawe rozwiązanie jest na Ukrainie, można oddać głos "na nikogo". W ostatnich wyborach prezydenckich było takich głosów bodaj 3%. I to jest rozwiązanie. Wszyscy idą głosować ale jak się nikt z kart do głosowania nie podoba to się zaznacza opcję żaden i jest cacy.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • yarpen +7  

    Ciekawy artykuł o teorii gier w systemach głosowania:
    http://www.jankotlarz.pl/multimedia/polityka.pdf

    pokaż komentarz
    yarpen
  • belzebup +2  

    W Polsce żaden system się nie sprawdzi.
    Nasz naród nie jest niestety przystosowany do demokracji.
    Jedyne sensowne wyjście dla nas to mądry, silny władca.

    pokaż komentarz
    belzebup
  • iznogud +2  

    Skąd wiesz? Nie mieliśmy takiego władcy od czasów bodajże Batorego. Wszyscy późniejsi albo nie byli silny, albo nie byli mądrzy, a najczęściej i jedno, i drugie. I wszyscy musieli przyjąć do wiadomości, że ich władza zawsze zostanie ograniczona przez taką czy inną formę polskiej demokracji.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • nieprzyzwoiciebogataijejklatacycata -2  

    I ja tak uważam za dużo hołoty.

    pokaż komentarz
    nieprzyzwoiciebogataijejklatacycata
  • WD40 +1  

    Taki on idealny, że jeden parlamentarzysta blokuje wszystkie ustawy które choć trochę liberalizują choćby gry komputerowe. Dzięki temu nie można tam zagrać legalnie w nic co jest oznaczone +18, bo tam nie ma takiego progu wiekowego. Jest tylko +16. Więc wszystko co powyżej, albo jest drastycznie cenzurowane i chlastane, albo w ogóle nie trafia na rynek.

    pokaż komentarz
    WD40
  • kunajk +2  

    Na początku ktoś musiał tego zakazać i wtedy była okazja, by jeden parlamentarzysta blokował ustawy zwiększające cenzurę.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Kulek1981 +1  

    Może niech Tusk zamieni Irlandię na Australię.

    pokaż komentarz
    Kulek1981
  • GlobalneOcieplenie +50  

    Chcesz by Australia też otarła się o bankructwo ?

    Jaruzelski chciał przekształcić Polskę na wzór ZSRR, ZSRR upada

    Wałęsa budował drugą Japonię - Japonia popadła w ogromne zadłużenie, prawie 200 % PKB
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Gigantyczny-dlug-Japonii-przyczyna-obnizenia-ratingu-2083443.html

    Tusk budował drugą Irlandię, Irlandię dotknął ogromy kryzys gospodarczy
    http://www.hotmoney.pl/artykul/kryzys-irlandia-doluje-jak-nigdy-jest-zle-6878

    Teraz chcesz wykończyć Australię ?

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • Stefanescu +11  

    http://www.tvn24.pl/0,1569226,0,1,australia-gloduje-przez-kryzys,wiadomosc.html

    pokaż komentarz
    Stefanescu
  • Kulek1981 +2  

    ~up - kurna! Co ja najlepszego zrobiłem =]

    pokaż komentarz
    Kulek1981
  • geezuzwhyduck +2  

    Leave Aussie alone!

    pokaż komentarz
    geezuzwhyduck
  • kunajk +3  

    Dla mnie prawdziwa demokracja jest w Szwajcarii.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • el_nino +8  

    Mógłbyś rozwinąć temat? Dlaczego tak uważasz? Co takiego fajnego mają w swoim systemie Szwajcarzy?

    pokaż komentarz
    el_nino
  • dyszkadlaciebie +18  

    pewnie chodzi mu o to, że Szwajcaria to swego rodzaju demokracja bezpośrednia, tzn. do szerokiego zakresu spraw zwołuje się referendum. Przykład chociażby z głośną sprawą zakazu budowy minaretów.

    pokaż komentarz
    dyszkadlaciebie
  • kunajk +5  

    To, że politycy niewiele znaczą. http://www.wiadomosci24.pl/artykul/nie_znam_cie_prezydencie_polityka_po_alpejsku_52818.html

    pokaż komentarz
    kunajk
  • el_nino +5  

    W tym wypadku w Polsce nie ma takie coś sensu. Polacy są zniechęceni do polityki i sądzę, że te referenda mogłyby być po prostu "olewane". Pamiętamy chyba wszyscy doskonale jak było w sprawie wejścia Polski do UE? Głównym problemem nie była agitacja za czy przeciw, ale agitacja żeby w ogóle udać się na referendum. Po za tym Szwajcaria to kraj bogaty, stosunkowo niewielki i z małą liczbą mieszkańców, więc koszta organizacji referendum są tam na stosunkowo niskim poziomie. W Polsce mamy niespełna 40 milionów ludzi, zdecydowanie większą powierzchnię kraju i koszta jakiegokolwiek referendum są ogromne. Za to system australijski strasznie mi się spodobał i myślę, że mógłby się sprawdzić, ale uważam, że trochę by się mijał przy ilości kandydatów startujących w Polsce. Najpierw powinny być jakieś prawybory i z każdej listy mogłoby startować np max 3 kandydatów. Mnożąc przez circa 20 list to już jest 60 ludzi na jeden fotel posła. Do tego wybieramy 10 najlepszych naszym zdaniem, szeregując ich w kolejności i wystarczy. Bo jak dla mnie szeregowanie 200 ludzi (tylu zazwyczaj startuje w moim okręgu, 20 list razy 10 miejsc na każdej) kompletnie mija się z celem, bo tak samo nie chce żeby wygrał jakiś socjalista, jak i prawicowy nacjonalista.

    pokaż komentarz
    el_nino
  • kunajk +1  

    Chodzi o to, że polityka nie miesza się w znaczący sposób do życia obywatela. Referenda są organizowane po zebraniu podpisów przez obywateli, czyli jak jakaś sprawa ich interesuje. Ile w Polsce jest ministerstw, a ile w Szwajcarii?

    Co do referendum akcesyjnego, to opuśćmy zasłonę milczenia na ten żałosny przykład nachalnej agitacji.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Falcon +9  

    Wyobraźcie sobie, że idziemy i mówimy - odp#%!!$$ić się od hazardu, bo lubię sobie zagrać... i już, żaden ch!!owy moralista z partyi nie ma nic do powiedzienia. Wyobraźcie sobie, że chcemy broni dla normalnych ludzi - idziemy i k#!$a bierzemy, a żaden doniek nie powie bezczelnie "nie potrzebujecie"... k#!$a...

    pokaż komentarz
    Falcon
  • Jin +2  

    W Szwajcarii Ma się do dyspozycji 10 głosów a karta do głosowania ma postać folderu. Ostatnia strona jest pusta i możesz sobie wypisać do 10 kandydatów, którzy Ci najbardziej odpowiadają a z boku napisać komu dajesz ile głosów.

    pokaż komentarz
    Jin
  • argothiel +1  

    Ciekawe, czemu nie wprowadzono w Szwajcarii kary śmierci. Wydawało mi się, że to zawsze był największy rozdźwięk między oczekiwaniami większości, a decyzjami Sejmu.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Falcon +2  

    @up: Widać jest różnica między tym, co ludzie mówią, gdy wiedzą, że rzucają słowa na wiatr, a tym, jak decydują.

    pokaż komentarz
    Falcon
  • xRudi +2  

    Demokracja do zły ustrój, ale lepszego nie wymyślono.

    pokaż komentarz
    xRudi
  • kunajk -9  

    Aby daleko nie szukać, lepsza jest monarchia oświecona, albo republika.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • footix +49  

    Tia... Każdy ustrój jest idealny jeśli wyeliminować z niego czynnik ludzki (chęć władzy, chciwość itd.).

    pokaż komentarz
    footix
  • kunajk +14  

    Po pierwsze trzeba zadać sobie pytanie po co jest państwo. Monarchia oświecona zostawia wolność osobistą i ekonomiczną, więc czego więcej chcieć? I tak w demokracji nie mamy wpływu na politykę zagraniczną, więc co za różnica, czy decydował będzie za nas polityk z wyboru siedzący w kieszeni UE, czy Król prowadzący jakąś ciągłość w polityce.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • sportpomnikow +16  

    Tylko system republikański w połączeniu z dziedzicznym królem jako głową państwa. Jak najwięcej wolności dla jednostki. Precz z socjalizmem!
    http://kolatka.blogspot.com/2010/02/socjalizm-na-skrzyzowaniu.html

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • Braviken +20  

    Monarchii nie wymyślano, ona zawsze była... i jest najlepszym sposobem sprawowania władzy. Ale tylko i wyłącznie monarchia dynastyczna, dziedziczna, żadna elekcyjna, ta jest gorsza od demokracji.
    Rozumiem, że zdarzali się władcy kompletnie do bani, ale nie okłamujmy się, większość dbała o swój kraj. Mieli wszystko czego potrzebowali, wszystko czego chcieli, nie mogli mieć więcej, więc zajmowali się dobrem kraju, a nie swoim dupskiem.

    pokaż komentarz
    Braviken
  • koobs 0  

    Założenia demokratyczne nie są złe. Tylko Polacy patrzą na demokrację poprzez pryzmat swojego kraju, w którym tylko według władzy (i konstytucji która rząd już dawno ma w zadzie) panuje demokracja. A to że naród w to wierzy, tylko znaczy o ogólnej ciemnocie. Jak dla mnie obecny ustrój ma więcej wspólnego z socjalizmem i feudalizmem niżeli ze wspomnianą demokracją.

    pokaż komentarz
    koobs
  • kunajk +27  

    Demokracja zawsze prowadzi do socjalizmu. Ludzie lubią bezpieczeństwo, nie lubią odpowiedzialności. Socjalizm wychodzi na przeciw ich potrzebom.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Fakkir +2  

    Podobno kto ceni bezpieczeństwo ponad wolność, ostatecznie nie będzie miał ani bezpieczeństwa, ani wolności...
    Tylko kraj minarhistyczny, gdzie rząd i jego prerogatywy są ograniczone do niezbędnego minimum, jest w stanie zapewniać ludziom wolność tak gospodarczą, jak i osobistą.

    pokaż komentarz
    Fakkir
  • Heti +3  

    a co jeśli poprzez monarchie dostanie władze jakaś osoba z chorobą psychiczną?
    Ja podziękuje.

    pokaż komentarz
    Heti
  • kunajk -3  

    Jak dostanie? Monarchia to nie demokracja, że Leppery, Hitlery i Tuski dostają się do władzy. Monarcha ma synów i wychowuje ich na następców tronu.

    Nawet jeśli Król byłby nieodpowiedni, to pamiętaj, że władza absolutna we Francji, miała o wiele mniejszą władze od tej, którą posiada parlament dzisiaj. W państwie minimum, nie ma znaczenia, kto jest u władzy. Nie zna się polityków.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • iznogud +4  

    Monarchia niedemokratyczna daje wolność ekonomiczną i osobistą? Jest bardziej stabilna i uczy odpowiedzialności? Skąd wysnuwacie takie wnioski?
    Monarchia absolutna nijak nie pasuje do tego o czym piszecie:
    - władca jest suwerenem absolutnym - może zapewnić wolności ale nie musi
    - każde prawo jest prawem absolutnym bo pochodzi od władcy - każde sprzeciwienie się prawu (nawet idiotycznemu) to sprzeciwienie się władcy
    - centralizm i rozbudowana biurokracja to podstawa funkcjonowania monarchii absolutnej
    - etatyzm (czasem nawet patrymonium) to święte prawo władcy
    - stabilność to fikcja - wystarczy zobaczyć jak kończyły monarchie Burbonów, Romanowów, Habsburgów.

    Współczesne monarchie absolutne to Watykan i Arabia Saudyjska. To jest dla was wzór swobodnego, wolnorynkowego państwa, uczącego obywateli odpowiedzialności?

    pokaż komentarz
    iznogud
  • kunajk -2  

    - władca jest suwerenem absolutnym - może zapewnić wolności ale nie musi

    Identycznie jest w demokracji. Monarcha nie ma żadnego interesu by rozdmuchiwać afery hazardowe. Za to większość stopniowo zawsze dąży do coraz większej kontroli. Po za tym piszemy o monarchii oświeconej, która taką wolność ma zapewniać.

    - każde prawo jest prawem absolutnym bo pochodzi od władcy - każde sprzeciwienie się prawu (nawet idiotycznemu) to sprzeciwienie się władcy

    A teraz to możesz łamać idiotyczne prawa? Dura lex, sed lex.

    - centralizm i rozbudowana biurokracja to podstawa funkcjonowania monarchii absolutnej

    A demokracji już nie?

    - etatyzm (czasem nawet patrymonium) to święte prawo władcy

    A ludu nie?

    - stabilność to fikcja - wystarczy zobaczyć jak kończyły monarchie Burbonów, Romanowów, Habsburgów.

    Częściej się zmieniali niż teraz premierzy?

    pokaż komentarz
    kunajk
  • iznogud -2  

    1. W demokracji istnieją mechanizmy, które zapewniają wolność, w absolutyzmie ten mechanizm to wola jednostki
    2. Sprzeciwianie to nie łamanie; poza tym samo łamanie złego prawa w przypadku obywatelskiego nieposłuszeństwa ma inną wagę w demokracji niż w absolutyzmie
    3. Też, choć rozwinięte demokracje mają większą skłonność do decentralizacji.
    4. Etatyzm - skoro twierdzisz, że to kwestia prawa władcy/ludu, to w czym monarchia jest bardziej wolnorynkowa od demokracji?
    5. Rzadziej, za to ładniej im lecą główki.

    W jaki sposób monarchia dałaby Ci więcej wolności?

    pokaż komentarz
    iznogud
  • kunajk 0  

    Jakie mechanizmy obronią Cię przed zakazem palenia we własnym domu? Przed odebraniem Ci dziecka? Przed nakazem noszenia przez żydów opasek? Przed kastracją pedałów?

    poza tym samo łamanie złego prawa w przypadku obywatelskiego nieposłuszeństwa ma inną wagę w demokracji niż w absolutyzmie

    I tu i tu trafisz do więzienia, albo zapłacisz grzywnę.

    Ad3. Na przykład USA, czym bardziej się rozwija, tym bardziej państwo się rozrasta.

    Ad4. W niczym. Jednak z perspektywy dłuższego czasu monarchie nie dążą do socjalizmu.

    Ad5. Główki leciały głównie przy "demokratycznej" rewolucji, w której obalano monarchię. W Polsce ilu królów ścięto?

    pokaż komentarz
    kunajk
  • iznogud -1  

    1. Mechanizmy, które odróżniają demokrację od dyktatury większości - trójpodział władzy, pluralizm polityczny, niezbywalne prawa człowieka, wolność gospodarcza. Nie porównuj dyskusji nad zakazem palenia do nazistowskich ustaw, bo to śmieszne.

    3. USA jest jednym z najbardziej zdecentralizowanych i demokratycznych państw świata, no ale z pewnością porzuciliby to na rzecz systemu, który panował w nowożytnej Europie - za Burbonów to dopiero była wolność i decentralizacja!

    4. Za to każda władza dąży do rozszerzania się - w przypadku demokracji mogą ukrócić to wybory, w przypadku monarchii - nie.

    5. W Polsce nie ścinano nigdy królów, bo nie mieliśmy monarchii absolutnej, która w pewnym momencie tak rozszerza swoją władzę, że musi być obalona.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • kunajk -1  

    Wszystko w demokracji można ośmieszyć. Wszystkie prawa człowieka w demokracji mogą być zbywalne, ze względu na ważny interes społeczny. Można kastrować pedofilów, robić eksperymenty medyczne na więźniach, wszystko co poprze lud.

    Ad3. I się rozrasta. Zdecentralizowane macki zaczynają oplatać cały kraj. Zadłużeni są po uszy. Wszystko ok, właśnie wprowadzili powszechną służbę zdrowia.

    Ad4. Każda? Jakoś w Polsce uprawnienia króla się zmniejszały, dając więcej wolności szlachcie.

    Ad5. We Francji monarchia nie była obalona ze względu na uprawnienia.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • iznogud 0  

    Cały czas mylisz demokrację liberalną z jakąś dyktaturą większości.
    W Polsce nigdy nie było monarchii absolutnej - a chyba o niej mowa.

    W ogóle - dla jasności - wytłumacz mi proszę jak ta monarchia miałaby wyglądać poza tym, że władza byłaby dziedziczna.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • monsun +1  

    Monarchia jest o wiele lepsza od demokracji. Można to potwierdzić na podstawie prostego rozumowania. Otóż dobrze wiemy, że w społeczeństwie więcej jest osób głupich niż mądrych więc w demokracji rządzą głupcy albo geniusze PR zdolni okłamać ciemne masy, mówić to co chcą usłyszeć. W demokracji rządzący nie myślą o kraju w perspektywie 30 lat np. tylko 4 czyli aby do kolejnych wyborów. Natomiast władca myśli o swoim kraju cały czas, ponieważ po nim przejmie go jego syn, po nim jego wnuk itd.
    Zresztą efektem demokracji zawsze jest rozrost biurokracji i przywilejów dla różnych grup społecznych. Przykład: sondaż - Czy jest Pan/Pani za podniesiem pensji górników? 98% tak Czy jest Pan/Pani za podniesiem pensji górników poprzez podniesie podatku dochodowego? 99% nie.
    Dobrze, że homo erectus nie miał demokracji bo wróciłby na drzewo.

    pokaż komentarz
    monsun
  • iznogud 0  

    @monsun
    Niby dlaczego władca nie ma być zdziecinniały idiotą, który myśli jak rozszerzyć majątek swojej dynastii i utrzymać się jak najdłużej na tronie - mało było takich? Czemu zakładasz, że będzie działał dla dobra państwa - takie myślenie było opierane na tym, ze władca ma legitymizację religijną, tzn. wola boska = działanie monarchy = nieomylność. Dzisiaj taka 'logika' raczej nie odniosłaby sukcesu.
    Poza tym uważam, że monarchia zrzuca ciężar odpowiedzialności z obywateli. W przypadku monarchii cała odpowiedzialność spada na władcę z definicji nieomylnego. W demokracji ta odpowiedzialność spada na obywateli - tylko nie każdemu chce się ją podjąć.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • kunajk +1  

    Odpowiedzialność rozdzielona na 30 milionów osób => Król jest 30 milionów razy bardziej odpowiedzialny.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • iznogud -1  

    Przed Bogiem i historią, oczywiście.

    Jakby miała wyglądać ta Twoja monarchia w praktyce? Z jakim systemem politycznym miałaby się wiązać?

    pokaż komentarz
    iznogud
  • kunajk +1  

    Nie jestem monarchistą. Jestem zwolennikiem państwa minimum. Przy nim to czy jest monarchia, czy republika, czy cokolwiek innego ma drugorzędne znaczenie. Uważam, że przy monarchii była by mniejsza prędkość zwiększania się państwa i tyle.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • perfectto +30  

    A co system wyborczy ma do innych praw? Tutaj podoba mi się (nam?) fakt możliwości większego wpływu na skład parlamentu. Na konkretnym przykładzie: jestem liberalnym prawicowcem i chciałbym, aby w sejmie był ktoś bardzo liberalny, ale może być on mniej popularny, toteż głosując na niego u nas "marnuje głos", a tam po prostu jeśli nie ma szans na wejście to mój głos przechodzi na dalsze typy. Ale jako liberał, na pewno nie chciałbym, aby do sejmu wszedł ktoś z ludowców i lewicy, toteż ich znaczę na samiuśkim końcu listy :)

    Równie dobrze mogę uważać, że system edukacyjny w UK jest genialny, ponieważ mają podatek od hazardu 0%. Te sprawy nie mają nic wspólnego.

    pokaż komentarz
    perfectto
  • perfectto +17  

    Zwykle nie żalę się, gdy dostanę minusy, ale wtf? Plusujecie gościa, który twierdzi, że jeśli w danym państwie jakiś element A jest do bani, to analogicznie niezależny od niego element B też musi być do bani, a w dodatku całe państwo ch!%owe.

    pokaż komentarz
    perfectto
  • fledgeling -9  

    Okręgi jednomandatowe w Polsce to wymysł ludzi o nikłym zrozumieniu świata.
    Już w USA się to nie sprawdza - gdzie dzięki temu systemowi są tylko dwie partie, które moim zdaniem tworzą jedną zgraną klikę. Pomyślcie co by się działo w Polsce.
    U nas wbrew pozorom partie "znikają", dzięki głosom wyborców.

    Poza tym jednomandatowe okręgi oznaczają, że zwycięzca bierze wszystko - i może zrobić wszystko. A co gdy jedna partia uzyska 30%, a druga 29% głosów? Jedna ma wszystko, druga nic...

    Generalnie wbrew temu co wszyscy myślą system jako taki jest zaprojektowany w miarę dobrze. Jedynie można psioczyć, że uprawnienia prezydenta i reszty władzy są czasem niejasne. Ale najważniejszy problem to kiepski przebieg procesu legislacyjnego, który przebiega bardzo powoli, ponadto często przy zmianach rządów "ustawy się marnują". Prace komisji, podkomisji, głosowania sejmowe - po prostu odbywają się zbyt rzadko. Nie komentuję potworków, które często mimo to powstają.
    Ale nie u nas wszyscy się skupiają na tym, czy ma być 460 czy może 100 posłów, i czy ma być zlikwidowany senat (który czasem część tych potworków blokuje/daje poprawki).

    Jednomandatowe okręgi wyborcze nie są zbyt demokratyczne.

    pokaż komentarz
    fledgeling
  • sportpomnikow +7  

    Bardzo mi przykro, ale wypisujesz straszne brednie.

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • fledgeling +4  

    Może podaj jakieś argumenty? Czy wykop spadł do poziomu onetu?

    pokaż komentarz
    fledgeling
  • sportpomnikow 0  

    Wiesz co? Będę szczery: Nie chce mi się. Tyle już o tym napisano, że powtarzać pewien elementarz nie jest moją ani rolą ani misją.
    U nas okręgi jednomandatowe to przede wszystkim idealne narzędzie do rozbicia politycznych mafii. A to już wystarczający powód aby je wprowadzić. Ale wierz mi, naprawdę mi się nie chce. Zagooglaj się i poczytaj.

    "Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości." Mark Twain

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • fledgeling +1  

    Jak się nie ma co napisać, to zawsze można komuś doj%!ać.

    Okręgi jednomandatowe, wcale nie rozbiją mafii - powstanie tylko system dwupartyjny, który tylko takie układy zakonserwuje, a na dodatek zablokuje jakąkolwiek dyskusję w sejmie (teraz wbrew pozorom jakieś są, co innego że na niskim poziomie).

    pokaż komentarz
    fledgeling
  • sportpomnikow 0  

    Widzę że jednak masz ochotę na dyskusję. Ale ja nie mam łeb mnie nap!!!%%%a po wczorajszym. Ale trudno.
    OJM są szansą dla naszego społeczeństwa. Dlaczego? Jest jeden myk, a mianowicie społeczność która powołuje danego posła może go także odwołać tak jak Prezydenta Miasta,Wójta, czy Burmistrza. Byłeś kiedyś na obradach rady gminy? Ja byłem w grę wchodziła lokalizacja drogi. Dwóch panów podeszło do ICH radnego i powiedziało, że jak zagłosuje wbrew woli społeczności (a na sali była cała wieś) to ma przechlapane i może się przegnać z funkcją.
    Wyraź sobie że dany powiat wybiera sobie na posła jakąś księżniczkę z SLD, a ludek jest konserwatywny. I co? I nic jak dochodzi do głosowania nad ustawą aborcją ludzie przychodzą i rozmawiają ze swoim posłem jak ma głosować. Innymi słowy nie jest ważne skąd jest ta pani i jakie ma poglądy ma reprezentować swoich wyborców.
    Piszesz o jakimś sejmie i pseudo demokracji,gdy wszelkie kompetencje i realna władza w wyniku wejścia w życie traktatu z Lizbony zostały przekazane do Brukseli. OJM to podmiotowość lokalnej społeczności. Nie wejdą one nigdy bo budujemy europejską krainę wiecznej szczęśliwości, gdzie nie ma miejsca na jakąkolwiek podmiotowość. Skoro pozbył się jej kraj jak może ją zachować lokalna społeczność?
    W tej chwili obserwujemy bardzo ciekawy proces dotyczący tzw. "parytetów". To doskonale ilustruje fikcję demokratycznego wyboru. OJM to być może ostatni bastion naszej podmiotowości. Tylko jak znam życie zmienią się szybko w karykaturę pierwotnego planu. Ta cała dyskusja i tak nie ma sensu bo problem jest sztuczny. Rozmawiamy o czymś co nie ma szan urzeczywistnienia. Świat idzie w kierunku globalnej dyktatury kilku bakierów drukujących pieniądze. Więc "porzuć wszelką nadzieję".

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • sportpomnikow -3  

    @up
    Wnioski:
    1. Zwycięska wyborów okręgu nie reprezentuje poglądów, lecz daną społeczność i musi się z nią liczyć
    2, Po przyznaniu korporacjom w stanach miesiąc temu prawa do działalności politycznej koniec z jakąkolwiek demokracją także tą lokalną.

    http://kolatka.blogspot.com/2010/02/porzadzcie-wszelka-nadzieje.html

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • R4ndy +2  

    @fledgeling
    U nas wbrew pozorom partie "znikają", dzięki głosom wyborców.

    Cóż z tego, że partie znikają skoro po każdych wyborach i tak trzeba patrzeć na te same gęby?

    Prace komisji, podkomisji, głosowania sejmowe - po prostu odbywają się zbyt rzadko.

    Jak dla mnie im mniej ta banda pracuje tym mniej spieprzy - najlepiej, żeby i imię dobra kraju przestali robić cokolwiek.

    Ale nie u nas wszyscy się skupiają na tym, czy ma być 460 czy może 100 posłów, i czy ma być zlikwidowany senat (który czasem część tych potworków blokuje/daje poprawki).

    Im mniej nierobów tym lepiej.

    A mnie tak zastanawia czemu ktoś nie wpadł na pomysł, żeby posłem można być najwyżej przez dwie, góra trzy kadencje - znacznie by to ograniczyło niszczycielskie skutki przebywania u władzy Tusków i innych Kaczyńskich. No i może wreszcie zniknęłaby konieczność głosowania na mniejszych kretynów...

    pokaż komentarz
    R4ndy
  • fledgeling -1  

    @sportpomnikow
    Chyba za dużo wypiłeś bo piszesz jakiś bełkot o samorządzie - tu dyskutujemy o sejmie.
    Jeśli uwarzasz że do sejmu "każdy może przyjść i coś powiedzieć swemu posłowi" to gratuluję braku znajomości realiów. Oni patrzą czasem na sondaże, ale generalnie do czasu roku wyborczego twoje poglądy mają gdzieś.
    Dalej to już kompletnie bełkoczesz o dyktaturze i bankach; ok może i tak jest, tylko co to ma wspólnego z naszym tematem dyskusji? Ja p#!##$!ę..

    @R4andy

    To nie jest wina systemu, tylko wyborców. W okręgach jednomandatowych równie dobrze możesz oglądać "te same gęby", z tą tylko różnicą, że oni będą mogli zrobić tylko co będą chcieli bo będą mieli totalną przewagę w sejmie. Przy braku osób z innych partii nikt tyh decyzji nie będzie kontrolował (czy raczej oprotestowywał). Ok są niby media, ale one działają tak jak sejm mniej więcej. Już nawet nie wchodzę w temat braku reprezentacji części wyborców (teoretycznie: 35% partia A, 34% partia B - partia A zdobywa 100% miejsc).

    Kadencyjność spowodowałaby tylko większe zamieszanie - więcej osób przypadkowych; już teraz często głosuje się na partie a nie na kandydata. Swoją drogą narzekanie na "tusków" i "kaczyńskich" jest bezsensowne bo nie ma nic wspólnego z tematem; okręgi jednomandatowe tego nie rozwiążą (ok, jeden z nich by wypadł na całą kadencję pewnie).

    pokaż komentarz
    fledgeling
  • R4ndy +1  

    Teraz głosujesz na listę, nie na człowieka - tzn. że wspomniana gęba i tak się dopcha do władzy bo ma lepsze miejsce na wspomnianej liście.

    Co do osób przypadkowych, z jednej strony to pewne ryzyko, a z drugiej już chyba wolałbym kogoś nowego niż ciągłe patrzenie na tych samych ludzi, którzy nic nie robią poza robieniem dobrze sobie i "swojakom".

    pokaż komentarz
    R4ndy
  • sportpomnikow 0  

    O jakim sejmie? A jest przecież zasada: "nie dyskutuj z idiotą bo zrówna cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"...
    Myślałem że dyskusja dotyczy OJM :-) W którym miejscu ustaliliśmy zakres dyskusji? Nawet nie rozumiesz słów którymi się posługujesz. To właśnie na dole OJM sprawdzają się najlepiej i w naszym systemie istnieje nawet ich namiastka przy wyborach radnych gminach do 10 tyś mieszkańców. To doskonały sprawdzian nieprawdaż. A nasz sejm jest marionetką, bo przekazał całą władzę do Brukseli i może tylko przyklepywać prawo tworzone gdzie indziej. Ale żeby to zrozumieć trzeba trochę pożyć, poczytać. Też między wierszami.
    http://www.psz.pl/tekst-28023/Reforma-Trybunalu-Praw-Czlowieka-panstwa-RE-przyjely-Plan-Dzialania
    Jak dorośniesz i za parę lat poczytasz te głupoty - będzie ci wstyd. Zapewniam

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • wrzesien 0  

    Podobny system, w ktorym jest wielu kandydatow w okregu ma Irlandia. Za jego wade uwaza sie fakt ze poslowie sa za bardzo uzaleznieni od swoich lokalnych glosow, i zamiast reprezentowac dobro kraju, bardziej reprezentuja swoj region.

    pokaż komentarz
    wrzesien
  • p4trykx 0  

    To może powinien być jeden dyktator, który reprezentuje interesy całego narodu.

    pokaż komentarz
    p4trykx
  • dyszkadlaciebie 0  

    W pierwszej chwili myślałem, że kandydat z numerem 1 zdobywa np. 10 punktów, drugi 7 pkt. i tak dalej, i kandydat z największą liczbą punktów wygrywa ;)

    pokaż komentarz
    dyszkadlaciebie
  • ark 0  

    Glosowanie taktyczne
    w systemie PNM wystepuje wtedy, gdy wyborcy popierajacy malo
    popularnych kandydatow oddaja glos na innego, mniej lubianego kandydata,
    ale silniejszego, takiego, ktory ma rzeczywiste szanse wyboru.
    Preferencje wyborcow moga zostac w ten sposob znieksztalcone. System
    JGA eliminuje potrzebe glosowania taktycznego.


    Właśnie z tego powodu taki system raczej nie zostanie przyjęty w Polsce. Nasi politycy chcą przede wszystkim utrzymania się przy władzy, a to w bardzo wyraźny sposób mogłoby obniżyć na to szansę.

    pokaż komentarz
    ark
  • kubako +4  

    Już od dawna anarchiści mawiają, że "gdyby wybory mogły coś zmienić, to by były zakazane".
    Jest w tym sporo racji, więc jeśli JOW mogą coś, to ich nie wprowadzą.

    pokaż komentarz
    kubako
pokaż 

Wykopali i zakopali (419 / 8)