Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • semperfidelis +11  

    Sam ostatnio stałem się świadkiem fałszywej propagandy - profesor jednej z Ukraińskich uczelni próbował wmówić mi, że promieniowanie X wykrył po raz pierwszy Ukrainiec (nazwiska niestety nie zapamiętałem), a Roentgen z resztą "kolegów" najprościej mówiąc ukradli mu notatki.

    pokaż komentarz
    semperfidelis
  • JakDorosneZostanePomidorem +4  

    Ładnych parę(naście) lat temu ofiarą prowokacji padło bodajże prestiżowe "Science". Autor napisał artykuł, który zawierał wiele trudnych słów i pojęć, ale właściwie... był stekiem bzdur. :) Wszystko zostało odkryte przez któregoś z czytelników o ile dobrze pamiętam dopiero po ukazaniu się "Science" w kioskach/salonikach prasowych.
    Autor zrobił to, żeby pokazać, że to, co ukazuje się nawet w uznanej prasie nie musi być prawdą.

    pokaż komentarz
    JakDorosneZostanePomidorem
  • Iriadon +1  

    poczytajcie dalej - jest tam i o Wykopie
    A termin OKDR należało by wprowadzić do kategorii Wykopu !

    pokaż komentarz
    Iriadon
  • 1plastyc +10  

    "Skłonnością równie niepokojącą jak mechaniczne uleganie autorytetom jest mechaniczny opór wobec pomysłów tych, którzy pozycji autorytetu nie zajmują. Wielce pouczające są tu wyniki dwóch psychologów, Douglasa Petersa i Stephena Ceciego (1982), którzy przepisali na maszynie 12 opublikowanych w naukowych periodykach artykułów. Zmienili jedynie znane nazwiska autorów i nazwy renomowanych instytucji, z których się wywodzili (oczywiście na nazwiska i nazwy nikomu nie znane), po czym raz jeszcze zaproponowali je do publikacji tym samym periodykom, które od 18 do 32 miesięcy wcześniej artykuły te opublikowały. Dziewięć spośród tych sfabrykowanych artykułów nie zostało wykrytych i wysłano je normalną drogą do anonimowych recenzentów. Co najbardziej godne uwagi, recenzenci i redaktorzy odrzucili aż osiem spośród nich, jako nie spełniające odpowiednich wymogów. Mimo że niewiele wcześniej wymogi te "spełniały" w tym samym czasopiśmie - pod warunkiem jednak, że ich autorzy mieli znane nazwiska i pracowali w prestiżowych instytucjach naukowych.
    Podobny, choć mniej naukowy eksperyment przeprowadzony został przez znanego pisarza, który przepisał słowo w słowo książkę Jerzego Kosińskiego pt. Schody i wysłał maszynopis do 28 agencji literackich i wydawnictw w 10 lat po tym, jak książka ta została po raz pierwszy wydana, sprzedając się w pół milionie egzemplarzy i zdobywając prestiżową nagrodę National Book Award. Maszynopis podpisany fikcyjnym, nieznanym nazwiskiem został odrzucony przez wszystkie agencje i wydawnictwa, w tym także i przez Rondom House, wydawnictwo, które ją jako pierwsze wydało (C. Ross, 1979)."

    Wywieranie wpływu na ludzi, Robert Cialdini

    Tylko nie wiadomo, co kryje się pod słowami: odpowiednie wymogi, być może jednym z wymogów był zakaz plagiatowania. Z drugiej strony, warto się zapoznać z innym przykładem:
    http://www.wykop.pl/link/203675/matura-2009

    pokaż komentarz
    1plastyc
  • rozpruwacz 0  

    Warto też wspomnieć o naukowym bublu opublikowanym przez dra Andrew Wakefielda, który nie dość, że od strony metodyki był podjerzany i w ogóle nigdzie nie powinien się ukazać, to przysporzył wielu niepotrzebnych cierpień dzieciom i ich rodzicom.
    Chodzi mianowice o to, że dr Wakefield opisał jakoby szczepionki MMR zabezpieczające dzieci przed zakaźnymi chorobami wieku dziecięcego były przyczyną autyzmu.
    Spadek ilości szczepień jaki wywołała ta rewelacja doprowadził do wzrostu liczby zachorowań na świnkę, odrę i różyczkę wśród dzieci i wzrostu liczby powikłań. Jedna osoba z powodu odry zmarła - co w GB się nie zdarzyło od 14 lat.
    Oszustwo i manipulacja Wakefielda została zdemaskowana, publikację cofnięto, w kwietniu zapadnie decyzja o tym jakie poniesie on konsekwencje.
    Więcej:
    http://www.kta.krakow.pl/index.php/2010/02/szczepionka-mmr-a-autyzm-ostateczne-rozstrzygniecie/

    pokaż komentarz
    rozpruwacz
  • learc +11  

    Czasopismo ma 2 punkty. Wystarczy wydać 2 numery kwartalnika wydziałowego i tyle bez większego problemu się dostanie od Ministerstwa. A tymi recenzjami to nie należy się specjalnie przejmować. Z reguły robione są po znajomości. Ja tobie zrecenzuję, a ty potem mi (rozumieją się bez słów), bo prawie wszyscy polscy naukowcy-profesorowie z tej samej branży się znają. Chociaż ten był wyjątkowo naiwny. Książki też "recenzują" i co z tego? http://www.wykop.pl/link/303738/oddawac-doktoraty-magisterki-i-matury

    pokaż komentarz
    learc
  • KoszalinMnieKreciNaOkraglo +6  

    Pamiętam historię pewnej prowokacji, której celem stał się miesięcznik "Charaktery"
    W październiku 2007 roku w popularnonaukowym miesięczniku „Charaktery” ukazał się artykuł pt.: „Wiedza prosto z pola” poświęcony nowej psychoterapii. Artykuł zawiera same kłamstwa i fantazje nie mające absolutnie żadnych podstaw naukowych oraz plagiat dodany przez Redakcję. Mogę to stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, ponieważ jestem jego autorem, występującym pod pseudonimem Renata Aulagnier.
    http://www.tomaszwitkowski.pl/page0.php

    Czego to dowodzi? Nauka to twórcza krytyka, kto ma jej w sobie za małą dawkę, ten naukowcem być nie powinien. Niestety ludzie wiedzy stają się rzemieślnikami wyrabiającymi normę. Jakość siłą rzeczy schodzi na drugi plan. Racjonalna nauka coraz częściej przejmuje cechy irracjonalnej wiary. Dobrze, że są jeszcze ludzie wychwytujący nonsensy. Za to dziękuję.

    pokaż komentarz
    KoszalinMnieKreciNaOkraglo
  • rss -2  

    Cholera, dobre to jest. :D

    pokaż komentarz
    rss
  • bigkoma +6  

    Dawno się tak nie uśmiałem. :)

    GPS wstrzykiwać owadom to jest SF , nie mniej w nie określonej przyszłości do osiągniecia :)

    Ale już pomiar z dokładnością do mm za pomocą GPS , to jest nie dorzeczne ....

    Plus dla nich za fantastykę :)

    pokaż komentarz
    bigkoma
  • prezes1270 +2  

    mieli pomysł...

    pokaż komentarz
    prezes1270
  • lisu_ +2  

    @bigkoma niedorzeczne ;).
    Z przymiotnikami razem.
    Żeby nie było OT napiszę, że coś na wykopie moda się zrobiła na krytykę nauki (naukowców, w szczególności polskich). Nauka właściwie opierać się powinna na konstruktywnej krytyce, ale wiadomo jak z tą konstruktywnością w Internecie bywa.

    pokaż komentarz
    lisu_
  • Jin +3  

    Muszę się dowiedzieć, czy nie było przypadkiem jakiś zaburzeń grawitacyjnych na początku lat 90. Pamiętam jak przez mgłę, że mając 4-5 lat zdarzało mi się znajdować wraz z kolegami miękkie kamienie w naszej piaskownicy. Nasi rodzice dowiedziawszy się o tym zabronili nam się w niej bawić i zrobili nam drugą zamykaną na noc. Twierdzili, że ma to jakiś związek z kotami mieszkającymi u nas oraz sąsiadów, ale teraz dowiedziałem się, że być może się mylili?

    pokaż komentarz
    Jin
  • BaRi 0  

    O wesolutko cos o moim wydziale, szkoda ze tak nie ladnie :

    pokaż komentarz
    BaRi
  • janitor -1  

    Czesc Bari:) Widzisz jakie głupoty o naszym dziekanie wypisuja i o Pani Marylce?:)

    pokaż komentarz
    janitor
  • Daronk -1  

    Było już na wykopie- może w wykopalisku, albo w komentarzach.

    pokaż komentarz
    Daronk
pokaż 

Wykopali i zakopali (195 / 4)