• Reklamy Google

  • ireks +7  

    Taki smaczek - wczoraj w Faktach o 19tej był obszerny reportaż, o tym jakie to Ministerstwo Zdrowia, NFS i wszyscy są źli bo nie refundują jakiegoś homeopatycznego szajsu za 30 000 zł (mogłem przekręcić kwotę ale rząd wielkości zachowany), który niby pomógł jakiejś babeczce co za niego wybuliła z własnej kasy.
    Mnie też by ampułka wody uzdrowiła gdybym zapłacił za nią z własnej kieszeni 30 000zł.

    pokaż komentarz
    ireks
  • milordi +6  

    Podobno drogie placebo działa silniej niż tanie.

    pokaż komentarz
    milordi
  • ireks 0  

    Podchwytliwe pytanie: co robi Need For Speed w wypowiedzi o homeopatii?

    pokaż komentarz
    ireks
  • emceusz +4  

    XXI wiek a ludzie nadal wierzą w takie rzeczy. Przynajmniej w tej kwestii rząd Zjednoczonego Królestwa wykazał się zdrowym rozsądkiem.

    pokaż komentarz
    emceusz
  • breeder +12  

    > Ciekawe, które firmy farmaceutyczne stoją za tą nagonką na homeopatię,
    > bo niewątpliwie tutaj chodzi o forsę?

    W interesie firm farmaceutycznych nie zajmujących się homeopatią jest oczywiście jej zdyskredytowanie. W interesie firm zajmujących się homeopatią jest jej uwiarygodnienie. Zarówno pierwszym, jak i drugim chodzi o pieniądze.

    > Powiem wam krótko. Jeżeli homeopatia działa,
    > jeśliby nawet tylko działała na zasadzie "efektu placebo",
    > to co jest w niej złego?

    Jeżeli lek jest dopuszczany do obrotu lub refundowany to złe jest w tym układzie to, że nie ma zdrowej konkurencji -- bo np. sprzedawca cukru nie może go rozpuścić w wodzie i zrobić z tego globulek, które trafią do sprzedaży jako lek. Mogą to tylko firmy, które działają w tzw. branży i dogadały się otrzymując pozwolenia na wprowadzanie placebo do aptek. Ponieważ jedno placebo nie jest gorsze od innego placebo, więc jest to gospodarcza dyskryminacja. Ponieważ jest to dyskryminacja, więc rodzi to patologiczną sytuację, która sprzyja korupcji inspektorów i urzędników odpowiedzialnych za dopuszczenie produktu do obrotu jako leku. Ponieważ sprzyja to korupcji, więc jest to demoralizujące, krzywdzące i dlatego jest to złe.

    Poza tym jest to złe, ponieważ placebo nie jest tak samo skuteczne, jak lek. Oznacza to, że w przypadku zapobiegania poważnym schorzeniom lub ich leczenia pacjent jest wprowadzany w błąd co do skuteczności i może narazić swoje życie lub zdrowie, mylnie odczytując, że przyjmuje skuteczny lek. Kłamstwo, którego celem jest wyzyskanie niezdolności drugiej osoby do należytego pojmowania przedsiębranego przez nią działania jest złe. Tym bardziej złe, gdy stawką jest zdrowie.

    > A politycy? "Istnieją powiązania interesów

    To prawda. Istnieją też chmury na niebie i istnieje interesowność w biznesie. Jeżeli homeopaci chcą być od tego rózni, to powinni rozdawać swoje leki za darmo lub w cenie cukru. Niech więc manifestują swoje motywy przez przykłady, a nie puste słowa.

    > I powiem więcej! Nie dość, że nikt nie ma zamiaru "ich tknąć",
    > to w dodatku wielu jest takich, którzy je wspierają.

    Dla mnie koncerny homeopatyczne też kierują się zyskiem i nie są różne od tych, których opisujesz.

    pokaż komentarz
    breeder
  • kubaczka +4  

    Ja osobiście nie mam nic przeciwko homeopatii. Ani razu nie kupiłem nic homeopatycznego z rzeczy, które przepisał lekarz. Jak masz pieniądze, nie wiesz co z nimi robić - to proszę bardzo. Dla nich to czysty biznes, żerują na ciemnych cześciach społeczeństwa i trzepią niezłą kasę :)
    Podziwiam ludzi, którzy kilka gram cukru potrafią sprzedać w cenie 70 kilogramów.

    pokaż komentarz
    kubaczka
  • lisu_ +5  

    @kubaczka to lekarze przepisują już leki homeopatyczne? Jestem w szoku prawdę mówiąc. Istnieje jakieś potwierdzenie tej informacji?

    pokaż komentarz
    lisu_
  • Macracantorhynchus +3  

    @lisu_
    na pewno w Wielkiej Brytanii tak jest - o to rozchodzi się też cała sprawa. W Polsce: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7343863,Homeopata_z_Poznania_niewinny___Nikomu_nie_zaszkodzil_.html
    a przepisywanie Oscillococcinum jest powszechne.

    pokaż komentarz
    Macracantorhynchus
  • templb +5  

    No niestety nie wygląda to tak prosto bo np: homeopaci udają, że leczą także raka (patrz: http://www.homeopatia.net.pl/czytelnia/homrak.pdf). Gdyby homeopatia działała i istniały na to przekonujące dowody (badania albo wiarygodny naukowy opis działania), była by elementem klasycznej medycyny i polski ustawodawca nie musiał by wpisywać do prawa farmaceutycznego, że od 'leków' homeopatycznych nie wymaga się badań potwierdzających skuteczność.

    Dla ciekawych (i twierdzących ze w UK są tacy mądrzy) polecam drugą część Enemy Of Reason ( http://www.youtube.com/watch?v=SOmMdnO4qE4), poczytania tekstów prof. Gregosiewicza ( http://www.psychomanipulacja.pl/art/homeopatia-boiron-sad.htm) albo chociażby Wikipedii o Oscillococinum: http://pl.wikipedia.org/wiki/Oscillococcinum (pamiętając że liczba atomów we wszechświecie to 10 do 80).

    pokaż komentarz
    templb
  • Wejder666 +2  

    k%!!a, ale wy niektórzy głupoty wypisujecie. Placebo RÓWNIEŻ działa z zwykłymi lekami, przecież oszukany klient nie będzie wiedział czy to środek homeopatyczny, czy prawdziwy lek. A lek dodatkowo posiada substancje które - uwaga, niektórych mogę zaskoczyć - LECZĄ.
    Bardziej matematyczne podejście:
    Środek homeopatyczny = placebo
    Lek = placebo + leczenie prawdziwym lekiem
    cena środka homeopatycznego = cena prawdziwego leku

    pokaż komentarz
    Wejder666
  • breeder +2  

    > W przypadku homeopatii pacjent nie jest wprowadzany w błąd co do jej skuteczności.

    Wcześniej podano przykłady chwalenia się sukcesami w walce np. z rakiem. Pacjent może nabrać mylnego przekonania, że nie musi korzystać ze standardowych metod. Nie każdy pacjent, ale jeśli znajdzie się procent poszkodowanych w ten sposób, to już jest wystarczający powód, żeby nazwać to czymś niebezpiecznym.

    > Żaden producent nie twierdzi, że to są cuda na kiju, tak jak próbujesz to insynuować.

    Nie napisałem, że ktoś tak twierdzi. Napisałem, że robi się wszystko, aby było to uznane za lek, za medykament, taki jak inne, w których działa substancja czynna a nie psychika. Konsument ma prawo wiedzieć co kupujei czy za to nie przepłaca.

    > Poza tym nie traktuj ludzi jakby byli idiotami, bo każdy głupek wie, że homeopatia
    > charakteryzuje się mniejszą skutecznością od normalnych leków.

    Ale w reklamach w telewizji jakoś nie kładą nacisku na to, że nie jest to normalny lek, tylko cukier.

    > PREZENTUJESZ TYPOWO URZĘDNICZE PODEJŚCIE DO PROBLEMU.
    > CHCESZ MYŚLEĆ ZA LUDZI I STWIERDZASZ, ŻE ONI NIE POTRAFIĄ MYŚLEĆ
    > ZA SIEBIE.

    To dlaczego preparaty homeopatyczne pcha się do aptek i reklamuje nie jako cukier a jako lek? Ten manewr marketingowy by nie zadziałał, gdyby ludzie myśleli samodzielnie. Oznacza to, że firmy homeopatyczne starają się wytworzyć skojarzenie, że sprzedają medykamenty a nie cukier, więc TO ONE TRAKTUJĄ LUDZI JAKBY NIE MYŚLELI ZA SIEBIE. Gdyby tak nie było, to tego rodzaju ruchy by im się nie opłacały.

    Poza tym, niekoniecznie jest to takie proste z tym niesamodzielnym myśleniem. Człowiek nie jest w stanie funkcjonować cały czas w stanie podwyższonej czujności i interesować się wszystkim. Na przykład prawie żaden z posłów sejmu RP nie czytał traktatu lizbońskiego. Podobnie nie każdy przeziębiony interesuje się tym, czy coś, co pokazują w TV lub co lest do nabycia w aptece "na przeziębienie" to medykament z substancją aktywną, która działa na ciało, czy z cukrem. Stąd łatwo tę niewiedzę wykorzystać. Osobiście dopuściłbym do uwolnienia aptek, żeby każdy mógł taką założyć i ludzie chodziliby do tej, w której farmaceuta tak doradza, że najmniej ludzi choruje i umiera. Selekcja naturalna. Wtedy klienci zmuszeni byliby do czujności regułami wolnego rynku. Problem w tym, że w obecnym systemie państwo zakłada opiekę nad obywatelem, pojawiają się więc urzędy i osoby decyzyjne w pewnych sprawach. Wtedy to co pozostaje to przyglądać się im, patrzeć na ręce, czy czasem nie przymykają oczu na traktowanie placebo jak leku, tzn. na takie przedstawianie go potencjalemu odbiorcy. To patrzenie na ręce i nagłaśnianie, to jest instrument, którego można używać w tym opiekuńczym, urzędniczym systemie. Gdyby jednak zapytano mnie, czy istnieje alternatywa rozwiązania problemów z lekami, to powiedziałbym, że tak -- uwolnienie rynku. Z tym, że wtedy mówimy o rozwiązaniu problemu ogólnego, a nie problemu szczególnego, jakim jest prezentowanie cukru jako lekarstwa.

    > Robisz to poprzez sugestię.

    Ahaaa. Coś rugeruję.

    > Leki te nie są refundowane, więc nie ględź głupot.

    Przeczytaj mój komentarz. Nie piszę, że one są refundowane, tylko nawiązuję do ogólnego problemu związanego z centralnie sterowanym rynkiem leków. Ten ogólny problem manifestuje się w taki sposób, że powstają gospodarcze strefy wpływów, co jest zaprzeczeniem dobrowolnej wymiany i oceny towarów.

    > Kosztują parę złotych w aptece. W porównaniu do innych leków są taniochą
    > i wielkie koncerny farmaceutyczne tracą miliardy każdego roku,
    > bo ludzie sięgają właśnie po homeopatię.

    To inna sprawa. Po prostu wielu ludzi leczy się cukrem, a gdyby łykało witaminki, to i tak efekt byłby podobny, bo ich organizm tak czy siak się uleczy z przeziębienia czy grypy.

    > Jeśli ktoś to kupuje, bo uważa, że ból głowy mu przechodzi, to co w tym złego?
    > Nie musi faszerować się czymś innym.

    Nic. Niech kupuje. Chodz mi tylko o równe prawa w zbycie i prawo konsumenta do rzetelnej informacji o działaniach z podaniem badań statystycznych.

    > Natomiast co do skuteczności placebo, to znów ględzisz głupoty.
    > Tak naprawdę jest ona trudna do określenia i z różnymi ludźmi różnie to bywa.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Placebo

    Z definicji placebo zawsze będzie statystycznie mniej skuteczne od leku, bo jednym z badań skuteczności każdego leku jest właśnie porównanie z placebo. Uważa się lek za skuteczny, gdy ta skuteczność leczenia jest większa.

    pokaż komentarz
    breeder
  • breeder +1  

    Powołując się na "różnych ludzi różnie reagujących" masz rację, ale to jest superrelatywizm i w tej przestrzeni moim równoważnym argumentem jest, iż nie jesteś mną, dlatego nie rozumiesz mojej racji. Stąd prośba o nie argumentowanie w ten sposób, to to blokuje naszą komunikację.

    Jeśli chcemy indywidualnego dobierania leków, to musimy mieć wolny rynek i zaufanego lekarza, który w miarę zna nasz organizm.

    > Najprawdopodobniej za znaczną część cudów odpowiada ten efekt.
    > Więc nie gadaj, że placebo tak bardzo przegrywa z lekami.

    Przegrywa, bo każdy lek był wcześniej testowany względem placebo i wygrał.

    > PS Koncerny homeopatyczne są tak słabe, w porównaniu do tych niehomeopatycznych, jak
    > drobny handlarz z targu w porównaniu do wielkiej sieci marketów, co oznacza, że
    > praktycznie nie mają głosu.

    Problemem może być tu centralne zarządzanie lekami. Gdyby go nie było nie byłoby problemu kto ma głos a kto go nie ma. Jednak wyborcy co kilka lat decydują, że to słuszna droga. Być może dla większości z nas bezpieczeństwo jest ważniejsze od wolności i np. nie każdy ma zasoby czasowe i umysłowe, aby samemu sprawdzać leki, a także boi się polegać na opiniach jednego lekarza w tej kwestii. Wtedy lekarz też by musiał jakoś testować leki i oddzielać ziarna od plew. Poza tym musiałby być w miarę niezależny od koncernów.

    pokaż komentarz
    breeder
  • sportpomnikow 0  

    Nareszcie ktoś poszedł po rozum do głowy.

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
pokaż 

Wykopali i zakopali (47 / 9)