IIPA: stawiając na Open Source, jesteś gorszy od piratów

Spór o piractwo zaognia się z miesiąca na miesiąc. Oliwy do ognia w debacie o kwestię własności intelektualnej dolała teraz organizacja o nazwie International Intellectual Property Alliance.. Jej przedstawiciel zażądał od rządu USA, aby wpisano Indonezję, Brazylię i Indie na listę „Special 301”, ponieważ kraje te postawiły na wolne oprogramowanie.

Powiązane (2)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Fakkir +25  

    Może niech Amerykanie uproszczą to wszystko i zrobią piratem każdego, kto nie kupuje jedynie amerykańskich programów? Zawsze też można pójść dalej i rozwiązać w ten sposób amerykański kryzys samochodowy, stwierdzając że jedynie Ford, GM i Chrysler to samochody, a cała reszta to podróby. Jak się ktoś z tym nie zgodzi to się go wpisze na którąś z miliona beznadziejnych amerykańskich list nr 5432 i będzie miał na podwórku operację "Wielka Wolność".

    Komunizm się nie skończył. On tylko wyemigrował do USA!

    pokaż komentarz
    Fakkir
  • kaczor +47  

    "w żadnym z wymienionych krajów nie istnieje obowiązek korzystania z Open Source – wolne rozwiązania są po prostu „rekomendowane” przez władze. Jednak już to wystarczy, aby zostać objętym obserwacją urzędu, którego celem jest walka z wrogami amerykańskiej własności intelektualnej." ... jaja sobie robią

    pokaż komentarz
    kaczor
  • nilphilus +66  

    Teraz wyobraź sobie że spokojnie sobie piszesz coś w OpenOffice, a tu nagle wpada brygada antyterrorystyczna, wyłamuje Ci ręce do tyłu i ładuje cały magazynek w komputer. A tydzień później jesteś oskarżony o współudział w terrorystycznym półświatku "OpenSource" i skazany na śmierć przez powieszenie, bez prawa do ostatniego posiłku!

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • ignacy007 +67  

    Nie! Tylko nie bez prawa do ostatniego posiłku!

    pokaż komentarz
    ignacy007
  • s0ber +20  

    Jak widać zachłanność korporacji nie zna granic. To bardzo smutne.

    pokaż komentarz
    s0ber
  • panmuminek +2  

    wymień które to punkty.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • elrusko +18  

    @no-name:
    - naśladownictwo produktów jeżeli może wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu. Nikt nie mówi "GIMP to to samo co Photoshop" ale "podobna funkcjonalność za darmo"

    - czyżby Microsoft nie namawiał do zakupu Windowsa?

    - zupełnie nie rozumiesz co to jest sprzedaż lawinowa

    - RMS czasami przesadza, ale wiele jego ostrzeżeń ma realne oparcie w faktach (vendor lock-in itp.). Co do nieuczciwego zachwalania: można chwalić ile się chce, a i tak każdy może wypróbować pełny produkt bez ponoszenia kosztów.

    pokaż komentarz
    elrusko
  • 0dys +6  

    @no-name
    Napisałeś: "W szczególności zarzut dumpingu jest ciężki do oddalenia."

    Coś mi się wydaje, że brak ceny nie jest ceną dumpingową :P

    pokaż komentarz
    0dys
  • garbus +6  

    Oj oj oj... I nawet tutaj popełniany jest ten sam błąd...
    Zapominacie, że brak ceny Open Source jest tylko efektem ubocznym...
    Można zupełnie legalnie sprzedawać Linuksa po dowolnej cenie. :)
    I niektórzy kupują -> http://www.allegro.pl/listing/search.php?string=linux+dvd
    Jeszcze raz, do znudzenia FREE nie znaczy darmowy, tylko wolny!

    pokaż komentarz
    garbus
  • Kulek1981 +4  

    Kurcze, moja firma jedzie na ubuntu i OO - nie mam szans na wizę do USA... lipa.

    pokaż komentarz
    Kulek1981
  • sprezyniasty +4  

    Do IIPA przypadkiem nie należy Microsoft? Prawdopodobnie Microsoft nasilił działania w walce z wolnością oprogramowania:
    http://www.heise-online.pl/newsticker/news/item/Microsoft-i-Amazon-licencjonuja-wzajemnie-patenty-938013.html
    http://www.heise-online.pl/newsticker/news/item/Komisja-Europejska-sprawdza-skargi-antymonopolowe-przeciwko-koncernowi-Google-939210.html
    http://www.heise-online.pl/newsticker/news/item/SCO-kontra-Linux-wiekszosciowy-udzialowiec-korporacji-chce-finansowac-bankruta-936608.html
    Ostatnia kampania Microsoftu promująca office 2010 przez porównanie do produktów m.in. darmowych i opensource http://www.youtube.com/user/officevideos#p/c/5BA7E1E86EE6BA12

    pokaż komentarz
    sprezyniasty
  • Glacial +40  

    Może Amerykanie chcą przynieść pokój do Brazylii i szukają dobrego powodu jak w Afganistanie??

    pokaż komentarz
    Glacial
  • Dakurels +20  

    Akurat jakoś nie dawno odkryto tam duże złoża ropy... Poza tym przecież Brazylia promując opensource pomaga terrorystom, którzy mogą zmieniać kod programu i wykorzystywać go do niecnych celów! Tak być nie może! Trzeba zasiać tam nasienie pokoju!

    pokaż komentarz
    Dakurels
  • n00bie +38  

    Nie mogę się doczekać dnia, w którym zdechną te wszystkie RIAA-podobne pijawki >.>

    pokaż komentarz
    n00bie
  • filutek +18  

    Najpewniej się nie doczekasz. Mendy same z siebie nie zdychają.

    pokaż komentarz
    filutek
  • flashgordon +58  

    Chcą zrobić z Open Source piractwo o_O? Lobbystom się we łbach poprzewracało od dobrobytu.

    pokaż komentarz
    flashgordon
  • bboymc +25  

    OpenSource to fajna sprawa. Będąc programistą, możesz dowolnie zmieniać programy, których używasz. Ja np lubię czasami poczytać sobie kod źródłowy jakichś złożonych programów. W ten sposób można nauczyć się szybciej programować podpatrzając rozwiązania innych.

    pokaż komentarz
    bboymc
  • Zolnierzu +4  

    Trując, podpatrując ;P

    pokaż komentarz
    Zolnierzu
  • anonim1133 +2  

    @bboymc ja jakiś czas temu właśnie w ten sposób nauczyłem się pisać w PHP ;-)

    pokaż komentarz
    anonim1133
  • dragon200 +1  

    Nie ma szans, bez zakupionej licencji Microsoftu nie uda Ci sie przekonac ambasadora, zegnaj New York. Pewnie Linus Torvalds wróg publiczny nr 1 w USA.

    pokaż komentarz
    dragon200
  • dred +18  

    Każdy program na zamówienie rządu powinien być objęty licencją typu Open Source.
    Wtedy rząd nie uzależnia się od jednego dostawcy softu i może przebierać w ofertach. Jak trzeba będzie kiedyś wprowadzić nowe funkcje czy aktualizacje inna firma będzie mogła zrobić to taniej.
    Co jest oczywiście WSPIERANIEM konkurencyjności a nie osłabianiem .

    pokaż komentarz
    dred
  • M4rcinS +7  

    Jeszcze bym dodał, że wszystkie rzeczy stworzone przez rząd, agencje rządowe, służby państwowe i samorządu nie powinny być chronione prawem. Dzięki temu, że są takie regulacje w m.in. USA, można bez problemu wrzucać i korzystać na Wikipedii ze zdjęć i filmów zrobionych np.: przez CIA czy NASA :D

    pokaż komentarz
    M4rcinS
  • Bexftk +3  

    a u nas nie można nawet dowolnie publikować ustaw

    pokaż komentarz
    Bexftk
  • freak1981 +31  

    Jedyny komentarz który przychodzi mi na myśl to :
    Popier*oliło ich dokładnie :/

    pokaż komentarz
    freak1981
  • anonim1133 +26  

    @freak1981 ty naprawdę jesteś freak, skoro w twoich myślach tworzą się wyrazy z gwiazdkami w środku...

    pokaż komentarz
    anonim1133
  • panmuminek +38  

    Kogoś musiało ostro po*lić.

    Oczywistym jest, że wiele rozwiązań OpenSource jest lepszych - bo po prostu można zajrzeć w kod źródłowy i go poprawić (lub przynajmniej go zobaczyć - bo zależne jest to od licencji). Po resztę, OpenSource nie znaczy - ZA DARMO. Często jest tak, że oprogramowanie po prostu kosztuje - ale firma dostarcza do niego także źródła.

    OpenSource to nie tylko oprogramowanie znane Wam - np. OpenOffice czy wiele dystrybucji Linuxa, BSD czy języków programowania (np. PHP czy C). To także oprogramowanie Wam nieznane, pisane na zamówienie przez firmy zewnętrzne.

    Problemem dla tzw. rządu USA jest to, że w rozwiązaniach zamkniętych można przemycić różne "tylne wejścia", "furtki" oraz szpiegowanie.

    W otwartych - jest to dużo trudniejsze.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • WhiteWolf +18  

    Boże, Mumin, leki odstawiłeś? Aż w szoku jestem że czasami potrafisz nie gadać bzdur ;-)

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • panmuminek +5  

    Stary, bo ty nie czytasz moich komentarzy. Wszystkie są ze sobą kompatybilne. Niestety - głąby... eh, dobra - wiesz o co chodzi.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • R4ndy +3  

    Kolejna banda upośledzonych kretynów made in USA.

    pokaż komentarz
    R4ndy
  • Quavitor +3  

    Aż nie mogę w to uwierzyć. Rozumiem że piractwo jest złe, ale na Boga co komu zawiniło opensource!?

    pokaż komentarz
    Quavitor
  • tehnuwai +6  

    "To zaś nie buduje szacunku do własności intelektualnej..." - ładnie to brzmi, szacunek dla własności intelektualnej, czyli budowanie poczucia winy w sumieniach piratów jakiejkolwiek własności intelektualnej :)
    "...i ogranicza możliwości rządów i klientów z sektora publicznego do wybierania najlepszych rozwiązań” " - tu jest chyba błąd znaczeniowy, powinno być "możliwości wybierania" a nie "możliwości do wybierania"... Względnie "możliwości co do wybierania". Niezależnie od tego, to chyba poszerza możliwości wyboru?

    "Guadamuz odkrył, że w żadnym z wymienionych krajów nie istnieje obowiązek korzystania z Open Source – wolne rozwiązania są po prostu „rekomendowane” przez władze" - no i chyba dobrze! Jak mogą być rekomendowane rozwiazania zamknięte, kiedy istnieją otwarte? Jeśli będę potrzebował wysłać dokument do urzędu, to jakim prawem urząd ma mnie zmuszać do posiadania (czytaj: zakupienia) MS Office w wersji 2007 żebym mógł zapisać im to do .docx ?

    pokaż komentarz
    tehnuwai
  • Karaal -7  

    Docx jest w założeniu otwartym standardem, nic nie stoi na przeszkodzie napisać program obsługujący ten format innej firmie niż MS.

    pokaż komentarz
    Karaal
  • n00bie -1  

    yyyy no może pisanie programów zostawmy programistom

    pokaż komentarz
    n00bie
  • sprezyniasty +4  

    @Karaal Chyba żartujesz?! To że został przepchnięty przez lobby pro-Microsoftowe wcale nie świadczy o tym, że istnieje poprawna implementacja tego pseudo-standardu. Nawet sam pomysłodawca nie potrafi tego poprawnie zrobić, bo jak się okazało jest tam pełno błędów koncepcyjnych. Po drugie, ten pseudo-standard zawiera odniesienia do innych "pomysłów" ale już nie wolnych, za które trzeba będzie sporo zabulić. Warto też poczytać http://www.heise-online.pl/newsticker/news/item/Standaryzacja-formatu-OOXML-norwescy-eksperci-podaja-sie-do-dymisji-767890.html

    pokaż komentarz
    sprezyniasty
  • Karaal +2  

    @sprezyniasty: Zauważ: napisałem "w założeniu otwarty". To, że standard jest beznadziejny, to, że nie istnieje poprawna implementacja, to nie znaczy, że nie może być otwarty.

    pokaż komentarz
    Karaal
  • cyrylk +5  

    Tak wygląda desperacka reakcja ludzi, którzy tracą swój monopol.

    pokaż komentarz
    cyrylk
  • panmuminek -9  

    Sprawdź w słowniku co oznacza słowo monopol.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • cyrylk 0  

    Z sjp.pwn.pl
    "sytuacja rynkowa, w której jedyny istniejący lub dominujący sprzedawca może ustalać dogodną dla siebie cenę i wielkość produkcji"

    pokaż komentarz
    cyrylk
  • dragon200 +3  

    Ktoś potrzebuje edytora tekstu, cos wydrukowac, wysłac mailem to po co ma kupowac Windowsa 200-300zl XP bo najtanszy od tej firmy jak moze zainstalowac w prosty sposob jakiegos Linuxa, z tych bardziej popularnych i open office i po sprawie. Zgadzam sie jesli jest potrzebny AutoCad czy Photoshop itp to windows musibyc zeby uzyskac 100% sprawnosci i nie zawsze ,ale ktory urzednik uzywa Photoshopa no chyba ze tworzy reklamowke dla Urzedu Skarbowego, ale i tak wybierze Painta bo tam za duzo przycisków. Korporacje rzadza w USA i gospodara im upadnie, Bill i tym inni sa bardzo chciwi, a kazdy powinien miec wybór co chce i gdzie chce instalowac, ja mam Ubuntu bo chodzi mi szybciej od 7 i jestem szczeliwy:D

    pokaż komentarz
    dragon200
  • panmuminek -5  

    Co ty wiesz o Billu. O którym Billu mówisz?
    Bill Clinton - lewak już nie jest prezydentem...
    Bill Gates - nie jest zachłanny i mało tego, już dawno nie jest związany z MS, rozdaje teraz kasę na różnych dziwnych ludzi.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • panmuminek +7  

    Bo jest go niestety łatwiej utrzymać. Mimo wszystkich jego Wad.
    Może Tobie właśnie jest to trudno zrozumieć. Linux może być droższy w utrzymaniu niż Windows. Popatrz na to w ujęciu firmy! Dla Windowsa ogromna ilość różnych programów i istnieje bardzo ogromne wsparcie - poza tym istnieje pewien standard.

    Przy Linuksie odpada Ci tylko koszt oprogramowania na początku. Potem zaczynają się problemy.

    W policji nie ma tylu fachowców aby to utrzymać.

    Dla nich wybór Windowsów często jest najtańszym rozwiązaniem.

    Sam osobiście używam Linuksa, nawet w tym momencie. Też miałem zboczenie do instalacji wszędzie linuksa, nawet u pani Krysi w sekretariacie... opanowanie przyszło gdy zrozumiałem, że to nie zawsze taka prosta sprawa. Z resztą dosyć dokładnie wyjaśnione jest to w literaturze m.in. "Moja Praca Emigruje do Indii".

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • Fearaneruial 0  

    po ponad dwóch latach od zainstalowania zarówno XP jak i Ubuntu działają bez problemowo
    fakt że nie zciągam plików z nieznanych źródeł bo wtedy xp było by pewnie bardzo trudne w utrzymaniu...

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • panmuminek -2  

    Warunki domowe i firmowe są naprawdę skrajnie różne. Pan policjant przede wszystkim używa kompa jako narzędzia pracy, ma być to dla niego proste i oczywiste. On nie ma czasu zajmować się reinstalacją czegokolwiek.

    Po prostu ma to działac.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • megawatt +8  

    @panmuminek
    Wytłumacz mi dlaczego policjant ma cokolwiek reinstalować, skoro nie będzie zmieniał konfiguracji systemu?
    Jedyną obsługą komputera z jego strony będzie włączanie OS, włączanie programu, praca w nim (bez zmiany konfiguracji systemu), zamknięcie aplikacji i systemu.

    Całą obsługą sieci komputerów może zająć się jedna osoba (na całą Polskę) - pod warunkiem, że wszystkie będą identyczne (a to jest do zrobienia).

    pokaż komentarz
    megawatt
  • kaczor +7  

    zwłaszcza z narzędziami rozproszonej aktualizacji, repozytoriami oprogramowania, zdalnego dostępu - takie rozwiązania w MS kosztują taka kasę, że na skalę Polski opłacałoby się bardziej zatrudnić 20 informatyków i ich szefa

    pokaż komentarz
    kaczor
  • panmuminek -2  

    Wy chyba totalnie nic nie wiecie o tym jak działają systemy komputerowe i ile osób potrzebnych jest do utrzymania komputerów w firmie. Często jest tak, że są potrzebne osoby na stałe.

    Palące się zasilacze... a to użytkownik sobie zepsuje konfiguracje. Standardem jest, że ktoś sobie wyłączył np. pasek menu i nie potrafi go przywrócić. A osobie nietechnicznej, która ma po prostu znać obsługę programu sprzedażowego trudno wytłumaczyć - kliknij tu kliknij tam w obawie, że po prostu rozwali coś więcej - albo po 15 minutach błądzenia powie - ja się na tym nie znam - proszę przyjechać i to zrobić.

    Niestety - pod tym względem Windowsy są prostsze w utrzymaniu...

    A uszkodzenia sprzętu, wymiana klawiatury i.t.d. wymaga obecności sprzętowca na miejscu. Może wielu z was trudno to zrozumieć - ale firmy mają bardzo ściśle określone standardy działania - poza tym po to są działy, żeby się zajmowały tym co do nich należy.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • kaczor +8  

    czy Windows czy Linux informatyk musi być - a ci o których mówię to dodatkowi -> Licencje MS albo zatrudnienie dla 21 osób

    pokaż komentarz
    kaczor
  • megawatt 0  

    @panmuminek
    Palące się zasilacze/wybuchające płyty/itd. tym może zajmować się nawet firma zewnętrzna (wymienia komputer, a stary naprawia) - przy odpowiednim ustawieniu oprogramowania (pliki na zewnętrznym serwerze) pracownik może zmienić komputer bez utraty jakichkolwiek informacji/ustawień.

    Co do wyłączonych pasków - w dużych firmach do tego służy wewnętrzny helpdesk z różnymi narzędziami do pomocy zdalnej. Dlaczego do tego typu problemów potrzebna jest fizyczna obecność osoby?

    I jakie są różnice pomiędzy Windowsem a innymi systemami (dotyczy powyższych punktów)?

    pokaż komentarz
    megawatt
  • panmuminek -1  

    Jak będziesz kiedyś pracował w dużej firmie o rozległej siatce oddziałów to zrozumiesz.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • raj +5  

    @panmuminek: pracuję w dużej (a nawet wielkiej) firmie i dobrze wiem, jakie są powody wyboru Windowsów na stacje robocze. Wcale nie takie jak piszesz.
    Przede wszystkim chodzi o takie rzeczy, jak scentralizowane zarządzanie uprawnieniami użytkowników w domenie AD, wdrożenie poczty korporacyjnej z kalendarzem i innymi bajerami w oparciu o Exchange'a itd. No i przede wszystkim o aplikacje. W pracy wykorzystuje się wiele aplikacji (aczkolwiek nie są one głównymi narzędziami pracy, tylko wynikają z "błogosławieństwa" całej korporacyjnej otoczki - np. róznego rodzaju narzedzia do raportowania), które są dostępne tylko dla Windowsów...
    Natomiast wcale nikt nie brał pod uwagę łatwości utrzymania stacji roboczych, bo ta jest zbliżona w przypadku zarówno Windowsów jak i Linuksa.
    Palący sie zasilacz jest raczej niezależny od systemu operacyjnego ;) i zazwyczaj konsekwencją jest oddanie komputera do zewnętrznego serwisu. Zazwyczaj duża firma ma kontrakt z firmą serwisującą, która z określonym czasem reakcji przyjeżdża i taki komputer wymienia.
    Co do zepsucia konfiguracji, użytkownik bez praw administratora nic naprawdę istotnego nie popsuje. A jeżeli popsuje sobie coś na pulpicie, to system może być skonfigurowany tak - i wymaga to mniej więcej tyle samo pracy na Windowsach i Linuksie - żeby po wylogowaniu i zalogowaniu ponownym, albo przy reboocie komputera, automatycznie była przywracana cała indywidualna konfiguracja usera.

    pokaż komentarz
    raj
  • matrix0123456789 0  

    @raj: co do ostatniego punktu: na windowsie wystarczyłoby przywracanie systemu. Nie wiem jhak z Linuksem.

    pokaż komentarz
    matrix0123456789
  • gorzki99 -1  

    rozwiazanie jest banalnie proste
    niech rzady organizuja przetargi na soft gdzie kryterium bedzie 100% cena
    ciekawe jaki soft wygra w takim przypadku :P a wszystko bedzie zgodnie z prawem :)

    pokaż komentarz
    gorzki99
  • panmuminek +2  

    CENA to trochę za mało. Z resztą - nawet gdyby - to powinno się brać TCO - a nie tylko cenę.

    TCO - Total Cost Ownership.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • raj -1  

    Nikt ci nie wpisze do SIWZ jako warunku przetargu TCO. Z prostej przyczyny - w SIWZ mogą być tylko takie kryteria, które są jednoznacznie zależne od dostawcy i dadzą się określić na chwilę złożenia oferty przetargowej. Cena jest takim kryterium natomiast TCO - nie, bo wpływa na niego zbyt wiele czynników, i jest to parametr "rozłożony w czasie", którego nie da się ujednoznacznić "na chwilę złożenia oferty".
    Chyba że kupujesz np. soft wraz z supportem na okres 5 lat i dostawca ma określić że całkowity koszt softu + 5-letniego supportu ma wynosić tyle a tyle. Wtedy jest to możliwe.

    pokaż komentarz
    raj
  • danielpoznan -3  

    No i wyszło szydło z worka.

    pokaż komentarz
    danielpoznan
  • wrednyAnonim 0  

    Nie wiem co to za magiczna lista IIPA ale skoro i my na nie jesteśmy nie może mieć zbyt dużego znaczenia. Znacznie ciekawsza jest inna lista: "Kuba, Iran, Libia, Korea Północna, Sudan, Syria". USA objęły te kraje embargo, obecnie są blokowane przez np. SourceForge czy Google Code. Trochę śmieszne, że mieszkańcy krajów uważanych za reżimy nie mogą aktywnie uczestniczyć w społeczności OpenSource choć nie są niczemu winni. Ktoś nawet się pofatygował uwzględnić to na Wikipedii http://en.wikipedia.org/wiki/Comparison_of_open_source_software_hosting_facilities .
    Ale w sumie to jeszcze nic. Bo te kraje są blokowane także przez ... Google App Engine - czyli z twojej aplikacji webowej umieszczonej w chmurze Google nie mogą korzystać mieszkańcy tych krajów. Ciekawe czy inne firmy hostingowe z serwerami w USA pójdą w ślady Google? Kraj wolności jak się patrzy.

    pokaż komentarz
    wrednyAnonim
pokaż 

Wykopali i zakopali (437 / 2)