Powiązane (4)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • mewaa +17  

    Trochę to nieobiektywne – wynika z tego, że cwaniaczki którzy siedzą cały dzień pod blokiem, zanieczyszczający chodnik petami i łupinami słonecznika, drżących mordę co wieczór - robią coś lepszego od ludzi którzy po ciężkim dniu pracy chcąc się odstresować rozwalają parę wirtualnych głów.

    Można jeszcze dodać, że niektóre gry pomagają w nauce angielskiego – np. granie w Planescape Torment z angielską wersję językową – grę która posiada kilkanaście tysięcy linijek dialogów, jak dla mnie jest to bardziej ciekawe od czytania jakiegoś Harry'ego Pottera który został wymieniony w filmiku.

    Poza tym nie zawsze kontakt z ludzmi jest bardziej przyjemny od grania, jadąc pociągiem często jestem biernym słuchaczem ~półgodzinnych rozmów np. o farbowaniu włosów i robieniu tipsów i szczerzę wolę grać lub siedzieć w całkowitej ciszy niż słuchać tego pie%^&go bełkotu.

    Podsumowując granie 24/dobę jest złe, ale po co całkowicie się odcinać - idąc tym tokiem myślenia - najlepiej zostać całkowitym abstynentem od alkoholu, całkowicie przestać oglądać filmy itd.

    pokaż komentarz
    mewaa
  • slonio121 0  

    no właśnie mam alternatywe stać pod sklepem pić browary i jarać ziele to wolę posiedzieć przed kompem, poczytac cos czy pograć online albo obejrzeć jakiś film. Zresztą teraz trochę zimno i jak się nie ma miejscówki na posiedzenie to porażka:)

    pokaż komentarz
    slonio121
  • juleswinnfield +5  

    człon w to, i tak będę n#%&@!^*lał w giery!!

    pokaż komentarz
    juleswinnfield
  • NabzdyczonyNabuchodonozor +5  

    Wg mnie gry coś jednak dają. Ja dzięki nim nauczyłem się wielu słówek i zwrotów angielskich. Dobrze wspominam długie godziny przy Baldurze czy Planescape: Torment ze słownikiem :)

    Inna sprawa, że nigdy nie ciągnęło mnie do MMORPGów. Jestem zadeklarowanym singlem :P

    pokaż komentarz
    NabzdyczonyNabuchodonozor
  • msichal -2  

    A ja dzięki anglojęzycznym grom i stronom umiem dobrze angielski, od kiedy się uczę w szkole nie pamiętam, żebym się musiał uczyć na sprawdzian, a zawsze mam 5.

    pokaż komentarz
    msichal
  • OneLife +51  

    Ja tam dalej lubie pograc ,pomimo ze mam 29 lat. Wydaje mi sie ze wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko umiaru. Jak pogram kilka godzin w tygodniu to jestem szczesliwy. Nie zaniedbuje innych spraw, poprostu wlaczylem gry do mojego zycia i traktuje je jako jedna z atrakcji, sa na rowni z wyjsciem do kina, knajpy czy tez silowni. Mysle ze wszystko mozna pogodzic, i dopoki nie przesadzamy to powinno byc ok.

    pokaż komentarz
    OneLife
  • q3niak +32  

    Racja. Wszystko z umiarem. I nie można zwalać wszystkiego na gry, bo ludzie zaczynają być uzależnieni również od np. wykopu :)

    pokaż komentarz
    q3niak
  • ireks +60  

    Staaary... 29 lat i jeszcze żyjesz?

    pokaż komentarz
    ireks
  • OneLife +25  

    Smiej sie smiej, dla wielu, w wieku 21-23 lat powinienes miec juz dzieci, dom, ustawiona kariere i nie zajmowac sie takimi p#$%#$#ami jak gry czy inne nic nie dajace zainteresowania.

    pokaż komentarz
    OneLife
  • RaDiK_8 +11  

    onelife wysoko postawiana poprzeczka

    pokaż komentarz
    RaDiK_8
  • ogur +2  

    A tak właściwie to jakie zainteresowania coś dają? Tylko nie mów, że takie co się przydają do pracy, bo to juz nie są zainteresowania, to po prostu część pracy.

    pokaż komentarz
    ogur
  • OneLife +3  

    Bo ja wiem, mysle ze jedne daja wiecej inne mniej. Nie wiem, np. sport. Poprawi twoja kondycje, pozytywnie wplynie na twoje cialo. Sa ludzie, ktorzy uwielbiaja czytac. Mysle ze tez mozna cos z tego wyciagnac. Czy przyda Ci sie to w zyciu...to juz jest inna sprawa. Kazdy kto ma jakies zainteresowania, zapewne widzi w nich cos przyjemnego/pozytecznego. Nie ma sie co rozwodzic czy cos daja czy nie, one maja sprawiac przyjemnosc. Problem pojawia sie wtedy, kiedy przestajemy sie kontrolowac i popadamy w obsesje.

    pokaż komentarz
    OneLife
  • -PPP- +2  

    Sport powiadasz? Pro-gaming to także sport. I nie próbujcie mówić inaczej, bo to jest fakt.
    Gdyby tak patrzeć, to ze wszystkiego COŚ wyciągasz. Z gier można wyciągnąć dobrą koordynacje oko-ręka. Czytałem kiedyś o tym. Przy uprawianiu pro-gamingu ważny jest też refleks i ogólne ogarnięcie, czego również się uczymy i nie zapominamy po odejściu od komputera.
    Dobrze jest też mieć kolegę ze świata rzeczywistego, który się tym interesuje. Czasem nocka na skejpie/vencie jest dobrą alternatywą gdy nie ma nic innego do roboty. Taka gra z przyjacielem jest na pewno lepszą zabawą i na pewno więcej się z takiego czegoś wyciągnie.

    pokaż komentarz
    -PPP-
  • Krfk +42  

    Spodobał mi się jeden z komentarzy:
    I play vidya because i have no life, not that i have no life because i play vidya

    pokaż komentarz
    Krfk
  • northrop +3  

    Nie napisał tylko jak długo już wytrzymał na tej nowej, oświeconej drodze życia (oprócz tego, że ten "life changing moment" zdarzył się parę miesięcy temu). Problemem w uzależnieniu nie jest brak świadomości. Heroinista albo alkoholik może doskonale wiedzieć, a często wie dzięki obserwacji uczestniczącej lepiej niż inni, że jego życie pikuje prosto w dół. To nie powstrzymuje go.

    Tak jak mnie od grania w civ4 do 5 rano dziś nie powstrzymała świadomość tego, że jest to niezdrowe i demoluje dzień. A wiedza o rzeczach, które powinienem teraz zrobić nie powstrzymały mnie od wejścia "na chwilę" na wykop.

    pokaż komentarz
    northrop
  • Yelonek +2  

    Ostatnio grałem do czwartej, wstałem o 8 i miałem bardzo produktywny dzień. :P

    pokaż komentarz
    Yelonek
  • poleq16 +3  

    Ja grając w WoW poznałem paczkę ludzi z izraela w moim wieku i przyznać muszę, że są to świetni kumple. Mimo że ja, jak i oni od 2 lat nie gramy wow nadal utrzymujemy ze sobą kontakt, a może nawet uda nam się spotkać w te wakacje. W ogóle poznałem wielu świetnych ludzi dzięki tej grze, aczkolwiek też uważam, że poświęcanie jej zbyt wiele czasu (jak jest w jakichś 80-90% przypadków) jest głupie i często bezcelowe.

    aha, tak wiem, że cool story
    : |

    pokaż komentarz
    poleq16
  • le_vampire 0  

    z Izraela? Jeszcze porwą cię dla okupu :)
    //a poważnie to to widzisz, są i dobre strony gier ;)
    Swoją drogą to ja poznałem kila osób z Hong Kongu w jednej grze, nawet w ich klanie byłem i darzyli mnie takim zaufaniem, że itemy warte na allegro po 100 zł pożyczali na kilka godzin. (nie, nie okradłem ich)

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • Rzyd 0  

    Izrael? Chłopie, ja poznałem i spotkałem ARABUSA przez mmo! I jeszcze żyję. Ciekawe czy to przeczyta, just in case =*

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • Agrh +38  

    Kiedyś to samo co teraz mówi się o grach mówiono o książkach. Wprawdzie nadal uważam czytanie książek za dużo mądrzejsze, ale przecież nie o to chodzi żeby robić tylko mądre rzeczy. Czas jaki poświęca się na granie można by oczywiście wykorzystać inaczej - tylko na co? Na zarabianie? Przypomina mi to anegdotę:

    Siedzi sobie facet na plaży, patrzy na fale i nic nie robi. Podchodzi do niego inny, w garniturze - widać że biznesmen.
    - Panie, zrobiłbyś coś ze swoim życiem. Kupiłbyś wędkę.
    - Po co?
    - No złowiłbyś rybe, zarobiłbyś. Po jakimś czasie mógłbyś kupić kuter i łowić więcej ryb. A potem zatrudniałbyś ludzi którzy by łowili za ciebie i miałbyś dużo pieniedzy.
    - I co wtedy?
    - No wtedy mógłbyś siedzieć na plaży i patrzeć na fale.
    - No przecież siedzę...

    pokaż komentarz
    Agrh
  • danieljaks +16  

    http://www.youtube.com/watch?v=SmrFYM7wFZw

    -Pozwolisz, że dam ci radę...
    -A co? Pozwolę!
    -Jak to kuwa? O dwunastej dzień pracy skończony?
    Przecież mógłbyś zarobić więcej, tylko pomyśl!
    Połowiłbyś od rana, aż do chwili kiedy słońce znika
    I po tygodniu miałbyś pana pomocnika
    Po miesiącu kupiłbyś drugą łódkę, a potem trzecią
    Po roku śmigałbyś wziętym w leasing kutrem
    Później drugim, siódmym i tak dalej...
    Stary, wielka firma - czy to nie brzmi wspaniale?
    Tu rybak przerwał:
    -Panie, muszę powiedzieć, że pomysł niezły
    Ale ze mną co będzie?
    -Jak to co? Będziesz odpoczywał sobie!
    -Tak? No a co ja teraz robię?

    pokaż komentarz
    danieljaks
  • Saemiel +1  

    Co do tych książek to bym nie przesadzał. Jest mnóstwo dobrych książek, ale jest znacznie więcej książek beznadziejnych, gniotów, szajsów po prostu. Poza tym nawet dobra książka niekoniecznie musi rozwijać, najczęściej są to czytadła, które daję jedynie rozrywkę no i ortografii uczą.
    Są książki rozwijające i są rozrywkowe, nie ma co uogólniać, zwłaszcza, że tych drugich jest więcej.

    pokaż komentarz
    Saemiel
  • Dawidinho8 +1  

    @argh
    Co do tematu książki a granie:
    Ja uważam że granie w gry =/= czytanie książki. Bo to zależy od tylu zmiennych... Np. porównując Mass Effect do jakiejkolwiek książki wolę pograć. Jest więcej akcji, można bardziej się wczuć dzięki własnym realnym wpływom na świat gry, a fabuła jest po prostu GE-NIA-LNA. Wogóle saga Mass Effect (trwaja prace nad 3) powinna być obowiązkiem dla tych którzy lubią dobre książki sci-fi.
    No ale wracając do tematu książki czy gry, to porownując powiedzmy nowego Wolfensteina do Władcy pierścieni to żałuję czasu straconego na przejście tej gry, bo wolałbym czytać tą książke (mimo że je przeczytałem już).
    Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... czy jakoś tak.

    pokaż komentarz
    Dawidinho8
  • zmija +2  

    Nie demonizujmy - też gram od najmłodszych lat życia, zdarzały i czasem nadal zdarzają się okresy, kiedy przez dwa tygodnie potrafię dniami i nocami siedzieć przed monitorem, nie wychodząc z domu - i jakoś nie czuję się uzależniona. Mam grono żywych i namacalnych przyjaciół, uprawiam sport, czytam, uczę się i generalnie żyję pełną piersią - grunt to znaleźć równowagę pomiędzy wszystkim i nie zamykać się przed doświadczeniami, jakie oferuje świat.

    pokaż komentarz
    zmija
  • Juzbrig +13  

    Jakbym miał do wyboru iść z kolegami/dziewczyną/jechać gdzieś na wyjazd albo grać, to jasne że wybieram 1 opcję. Ale jak do wyboru mam grac albo siedzieć samemu w domu/łazić po lesie/czytać cały czas książki (bo znajomi nie mają czasu, albo nie dzielą wspólnych zainteresowań) to czy gry są taką straszną alternatywą ? Oczywiście gdy gramy za dużo może nadejść dzień, kiedy zrezygnujemy z kontaktów międzyludzkich na ich rzecz, lecz jest to już uzależnienie, albo związane jest z problemami psychicznymi, gdy konfrontacja z nowymi ludźmi budzi u nas lęk itd. Dlatego, zawsze musi być umiar we wszystkim.

    pokaż komentarz
    Juzbrig
  • Rzyd +35  

    To ja biedny nie mam WoWa i nigdy nie miałem(mniej więcej z tego powodu, dla którego większość wykopowiczów jakoś nie chce próbować heroiny), a ten typ marnuje oryginalne, dobre gry. Niech sprzeda na ebayu.

    A co do wymowy filmiku - wszystko w życiu jest marnowaniem czasu. Jedyne cele jakie można osiągnąć to przyjemność w różnych formach i zbawienie, jeśli nie jesteśmy ateistą. A gry to też forma przyjemności. Spędzanie czasu nad WoWem, z dziewczyną i ze strzykawką hery to jedno i to samo, zapewnianie sobie przyjemności. Różnią się tylko poziomem akceptacji społecznej. Można też robić inne rzeczy np. trenować, pracować(erep, anyone?) by potem odczuwać więcej przyjemności. Sprowadza się do tego samego. Ale filmik ciekawy i dobrze zrobiony, wykop.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • OneLife +5  

    Nie kazda hobby/zainteresowanie/przyjemnosc musi przeciez sie wiazac z rozmawianiem, poznawaniem, nauka itd. Wazne zeby sprawiala przyjemnosc osobie zainteresowanej. Tu chyba bardziej chodzi o odpowiednie dawkowanie. Mysle ze codzienne ,wielogodzinne wizyty w knajpie tez moga skonczyc sie zle, pomimo calego gadania i poznawania.

    pokaż komentarz
    OneLife
  • dariot +14  

    @Rzyd
    a ten typ marnuje oryginalne, dobre gry. Niech sprzeda na ebayu.
    Kazdy kto kupi WoWa moze spalic pudelko, plyty, instrukcje itd. - wystarczy tylko cdkey do zalozenia konta ;)

    pokaż komentarz
    dariot
  • Snuff_Majster +2  

    Był kiedyś materiał na wykopie (kupę czasu temu), jak pracodawca zatrudnił gracza z World of Warcraft, który na questach/instancjach był liderem, no i zatrudnił go na stanowisku rozporządzania siłą roboczą czy coś takiego, jakiś kierownik i bardzo dobrze się sprawdzał po przez doświadczenie z gry. Zresztą czytając książkę też się uczymy, a gra to nic innego jak książka, bo mamy fabułę, bohaterów, świat i wydarzenia z których można wyciągnąć jakieś wnioski, oczywiście zgodzę się z tym, że gry trochę pozbawiają wyobraźni, bo czytając książkę wyobrażamy sobie, a w grze mamy na ekranie, ale tak samo jest z filmem.

    pokaż komentarz
    Snuff_Majster
  • kordian8 -2  

    Tylko ze po przez granie na komputerze nie przedluzysz istnienia ludzkiego gatunku co jest jedynym sensem naszego istnienia. Organizmy zywe zyja tylko po to zeby wydac potomstwo.
    A jezeli tak nie jest to niech ktos wytlumaczy dokad zmierzamy i po co.

    pokaż komentarz
    kordian8
  • JesterRaiin +1  

    "To twoje życie i niczyje więcej. Taki jesteś, taka się urodziłaś. Nie wstydź się marnować chwil, bo i tak na końcu nikt ci za nie rachunku nie wystawi." ;op

    pokaż komentarz
    JesterRaiin
  • Ranven +15  

    Pewnie trochę powtórzę to co zostało już powiedziane, ale co tam, po ostatnim holocauście i tak nie jestem już bordowy. :(

    Dla mnie to co mówi ten gość to jest pieprzenie. Zmarnował życie... dlaczego? Robił coś co mu sprawiało przyjemność, a o to właśnie w życiu chodzi. Czy gdybym chodził do biblioteki, wychodził do parku, moje życie nagle stałoby się bardziej wartościowe? Wpisałbym to do CV? Wątpię. Wszystko jest tutaj uwarunkowane kulturowe i twierdzenie, że "posiadanie dziewczyny, założenie domu i rodziny" jest dla danej osoby bardziej wartościowe, to bynajmniej nie znaczy, że dla kogoś innego to tez jest wartościowe. Sam jestem graczem, może jednak nie hardcorowym, bo mnie to już trochę nudzi (przynajmniej mmo) ale nigdy nie powiedziałbym, że straciłem masę czasu, bo zaprzedałbym swój system wartości/przekonań/pewność tego co się robię tylko po to by przyjąć CZYJŚ INNY. Bo ktoś INNY uważa, że TO jest wartościowe, to ja też mam? Nie, do diabła.

    Także nie dajmy się zwariować. W życiu chodzi o to by być szczęśliwy i każdemu szczęście daje coś innego. Jeśli nagle introwertyk pójdzie na impreze "bo tak warto" albo zacznie ćwiczyć na siłce "bo to wartościowe i poprawki kondycje" ale nie będzie z tego szczęśliwy to co? Jeśli komuś daje szczęście XYZ godzin spędzone w WoWie, to jego sprawa, ale nie należy mówić "Ja spędzam czas lepiej" bo to tylko bufoństwo. Jeśli obydwie osoby są przy tym zadowolone, to obydwie osoby spędzają czas ok. Można mieć cele w życiu jakieś wielkie i ambitne, super. Tylko, że i tak chodzi o to samo - spełnienie ich -> szczęście. Czy jeśli ktoś do szczęścia potrzebuje mniej, to znaczy, że mamy się z niego śmiać i negować jego sposób życia?

    pokaż komentarz
    Ranven
  • Snuff_Majster +1  

    Masz sporo racji, ale skoro koleś w filmiku miał żonę to coś jest nie tak, bo przez gry ją stracił ;d, a czy ją kochał to inna sprawa. Umiar to podstawa i obowiązki (praca, rodzina, szkoła, zdrowie), a jak spędzasz wolny czas to twoja sprawa, ale najlepiej oprócz grania robić coś jeszcze, bo spędzanie czasu ciągle tak samo nie daje frajdy, szczególnie MMO są pod tym względem dominujące (monotonia). I przez to człowiek na pewno nie spędza dobrze czasu tylko robi coś co tylko poznał, nie zna innych sposobów spędzania czasu, obce mu jest spotykanie się z innymi poza szkołą, obce mu jest dbanie o zdrowie i niech mi nikt nie wmawia, że to jest dobre. Moja opinia jest taka - graj po 6-10h dziennie (nie mówię, że to dobrze), ale... ale zacznij chodzić na siłownię, na browarka z znajomymi itp. bo przyjdzie 30 lat, a ty zanim się zorientujesz nie poradzisz sobie z życiem i źle skończysz, to oczywiście są już skrajne przypadki, ale wszystko na nas wpływa negatywnie w dużej ilości.

    pokaż komentarz
    Snuff_Majster
  • azotyp +1  

    Mądrze prawisz, w pełni cię popieram.

    pokaż komentarz
    azotyp
  • Ranven +9  

    "ale najlepiej oprócz grania robić coś jeszcze, bo spędzanie czasu ciągle tak samo nie daje frajdy, szczególnie MMO są pod tym względem dominujące (monotonia)."

    A jeśli tak nie jest i daje frajdę?

    "I przez to człowiek na pewno nie spędza dobrze czasu tylko robi coś co tylko poznał, nie zna innych sposobów spędzania czasu,"

    Skąd ta pewność? Może poznał, ale uznał je za gorsze?

    "obce mu jest dbanie o zdrowie"

    Tu nie trzeba być geekiem, większości społeczeństwa jest to obce :)

    "a ty zanim się zorientujesz nie poradzisz sobie z życiem i źle skończys"

    Chodzenie na siłownie i picie browarka ze znajomymi ma tego nauczyć? Celowo nie podaje historii życiowych, czy życia innych, bo tu wiadomo różnie bywa, jeden sobie poradzi, drugi nie. Mój znajomy jest programistą, zarabia w cholerę kasy, ale jego życie towarzyskie = null i to nie dlatego, że coś z nim nie tak, a po prostu tak wybrał. Niektórzy moi znajomi zaś co to tak świetnie organizowali czas, ledwo wiążą koniec z końcem. Co to udowadnia? Kompletnie nic, bo sytuacja może być odwrotna i ktoś przebije się swoją prezencją, a hikikomori czy inny game nerd umrze z głodu. :) Stąd nie lubię opowiastek z serii "cool story bro/sis" bo są względne.

    Do czego zmierzam: Nie bawmy się w ludzi, którzy decydują co dla kogo jest dobre, bo wszystko zależy od danej osoby i to co dla nas jest dobre, niekoniecznie musi być dobre dla innych i na odwrót. Nie oceniajmy tu przez pryzmat siebie :)

    Co do żony, ludzie tracą je z głupszych powodów, a jak pokazał ostatni wykop dotyczący dziewczyny, może to i lepiej :p

    pokaż komentarz
    Ranven
  • le_vampire +9  

    Ile ja czasu straciłem na sen, a mogłem to wykorzystać na naukę Brazylijskiego i teraz byłbym lektorem seriali.

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • Snuff_Majster 0  

    e_vampire @
    Nadal możesz być lektorem o ile masz dobrą barwę głosu, bo i tak czyta się z kartki ;].

    pokaż komentarz
    Snuff_Majster
  • ogur +26  

    Eeee pieprzenie o szopenie, gość sam nie wie czego chce w życiu i nie potrafi się nim cieszyć.
    Już pomijam, że sporo z tego co mówi to bzdury - bo niby dlaczego czytanie książki miałoby być lepsze od gier? Bo książki są ok, a gry to zło? I co to ma w ogóle znaczyć, że rozrywka płynąca z gier jest nieprawdziwa? Czyli, że jeśli gra sprawia mi przyjemność to tak naprawdę oszukuję sam siebie? O wszystkim można tak powiedzieć.

    pokaż komentarz
    ogur
  • Aven +4  

    Gry sprawiają przyjemność i mogą być formą relaksu tylko nie można doprowadzić do takich niezdrowych sytuacji, gdzie gra staje się sposobem życia i nic innego poza nią nie istnieje.

    pokaż komentarz
    Aven
  • Szejku -3  

    Bo czytanie to sens życia, nie wiedziałeś?

    pokaż komentarz
    Szejku
  • emq +2  

    dziękuję ogur, to samo chciałem powiedzieć (napisać)

    strasznie denny filmik, z idiotycznym przesłaniem (?). Wszystko dla ludzi, wszystko z umiarem. To, że koleś pogubił w grach i zaniedbał całą resztę to tylko i wyłącznie jego wina, a nie 'naszych czasów'.

    pokaż komentarz
    emq
  • blackfoot +5  

    Realne życie nie jest wcale lepsze od tzw. wirtualnego, to jest zwyczajne kłamstwo. Ludzie nudni i głupi, to o czym mówią to nie są nawet jakieś durne tematy - to pochrząkiwania małp w stadzie. Świat nie jest piękny, a zachód słońca czy śpiew słowików urzeka - na dziesięć minut, potem jest już tylko nudny.
    Szczerze wątpię czy osoby typu: "gra w wow-a 10h dziennie" cokolwiek tracą. To tylko złudzenie.
    Może tylko ćpanie. No i miłość. Czyli zresztą też haj, tylko naturalny.

    pokaż komentarz
    blackfoot
  • le_vampire +5  

    A co robią inni? oglądają telewizję cały dzień (nawet i wasi rodzice), albo robią zakupy, inni przesiadują na klatce, albo chodzą na spacerki do parku. Sklejają modele samolotów. No i niektórzy siedzą w barze przy piwku. Dlaczego nikt o nich nie kręci filmów? Bo od dawna tak ludzie spędzają czas i jest to "normalne". Za kilka, kilkanaście lat, nie będzie już narzekania na spędzanie czasu przy PC. ;]

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • juraczi -2  

    @blackfoot; mało optymistyczne podejście ;)

    pokaż komentarz
    juraczi
  • AND111 +5  

    Pozwole sobie na maly offtop.
    Jeszcze kilka lat temu bylem wlasnie takim no-lifem i wolny czas spedzalem przed kompem - gry i internet zdominowaly moje zycie. Pewnego dnia przeczytalem artykul o Couchsurfingu ( www.couchsurfing.org ); generalnie chodzi tutaj o udostepnianie swojego domostwa podroznikom, ale ja akurat skoncentrowalem sie na spotkaniach (lista jest tutaj: www.couchsurfing.org/meetings.html ) i przez ostatnie 3 lata mialem okazje poznac mnostwo ludzi ze wszystkich zakatkow swiata - Australia, Finlandia, Kanada, Brazylia, Niemcy, Dania, Rosja, Chiny, USA, Irlandia... Bylem na kilkudziesieciu spotkaniach w pubach, kilku majowkach, wielu wycieczkach krajoznawczych(najczesciej sa to spacery +-10km); zalapalem sie tez na kilka domowek (np. czyjes urodziny). Juz za kilka tygodni z grupa poznanych przez Couchsurfing ludzi bede lecial do Wloch (jezioro Garda). Podsumowujac, moge z reka na sercu polecic CS tym ktorym brakuje kontaktow miedzyludzkich. Na koniec jeszcze tylko dodam, ze to nie jest spam, organizacja jest not-for-profit, a zeby uczestniczyc w spotkaniu nie trzeba tworzyc profilu (choc wypadaloby).

    pokaż komentarz
    AND111
  • brass -2  

    Specjalnie do tej jednej reklamy zalozyles konto? I jeszcze dostales plusy?

    pokaż komentarz
    brass
  • NorbertK +14  

    Bardzo ciekawie zrobione.

    W zasadzie sam nigdy nie miałem problemów z grami, ale mam paru znajomych, którzy się zatracają przez nie.

    pokaż komentarz
    NorbertK
  • Galad +93  

    I'm a 80 level paladin.

    pokaż komentarz
    Galad
  • iznogud +14  

    ^ gangster spam

    pokaż komentarz
    iznogud
  • Czachaaa -7  

    kolega jest akurat knajtem i ten... wali z aksa, yyyy a ja jestem druidem i wale z RuSzCzKiI!!!!!11

    pokaż komentarz
    Czachaaa
  • RapStar +66  

    lepiej jak młodzież gra, a nawet no-lifuje, niż ćpa i zabija policjantów.

    pokaż komentarz
    RapStar
  • Aven +44  

    No sex go exp!

    pokaż komentarz
    Aven
  • Ravier03 +7  

    Ja gram w World of Warcraft od 4 lat. Szczerze mówiąc, jest w tym trochę prawdy, ponieważ przez pierwszy rok grania, byłem zupełnym No-Lifem, granie pochłaniało mi całe dnie, wręcz nie wyobrażałem sobie życia bez WoWa. Ale po tym roku, zauważyłem, że tak naprawdę przegrywam swoje życie, aczkolwiek grać nie zamierzam kończyć. Po prostu, trzeba umieć sobie rozgraniczyć WoWa i życie...

    Co do filmu, bardzo ładnie zrobiony.

    pokaż komentarz
    Ravier03
  • ciubas +4  

    Też nigdy nie miałem problemów z grami - ale są takie przejściowe momenty, raz na pół roku, jak np. 3 dni na przejście: mass effect 1 czy 2. Albo raz na jakiś czas znajomy, albo wykop przypomni mi o TTD - aaa...

    Za to jestem uzależniony od seriali i to okropnie: http://www.tvcountdown.com/?c239=1&c226=1&c73=1&c39=1&c29=1&c2=1&c98=1&c58=1&c19=1&c172=1&c262=1&c1=1

    Pomijam inne które pochłonąłem np. CAŁĄ sagę STARGATE czy inne...

    pokaż komentarz
    ciubas
  • Snuff_Majster +5  

    Ja tak do MMO gier nie stronię, nie mam cierpliwości, bo cały czas to samo. Natomiast mam tak, że wpadnie w moje łapska taki Mass Effect 2 i nontoper gram aż przejdę ;], ale tak samo mam z książką jak czytam, że nie potrafię odejść, bo fabuła mnie wciąga i jestem ciekaw co się wydarzy ;]. Przyznam, że maniakiem jestem, ale gdy dostaje telefon aby gdzieś iść, albo sam zorganizuje coś to komputer mnie w ogóle nie interesuje. W sumie to dużo straciłem na gry czasu, już nie wspominając o samym komputerze (internet przede wszystkim), wydaje się to straszne i jest, ale zrehabilitowałem się jakiś czas temu i chodzę na treningi, jak się wypogodzi znowu zacznę biegać no i do miejscówki "Pod Parasolami", czyli na świeżym powietrzy taki pub, będzie się chodzić ;]. Ale nie żałuję, bo przeszedłem parędziesiąt gier i samo przypomnienie mi fabuły np. Metal Gear Solid 3 wywołuje u mnie gęsią skórkę ;p. Gry to taki nowszy przekaz książek, ale i tak ich nic nie zastąpi.

    pokaż komentarz
    Snuff_Majster
  • bmwclan -6  

    wydaję mi się, że tu problem jest lepiej przedstawiony: http://www.youtube.com/watch?v=gAgI5mpl53A

    pokaż komentarz
    bmwclan
  • tonid +4  

    Moim skromnym zdaniem wszystkie te straszliwe ostrzeżenia o tym, że Internet czy gry są uzależnieniem i można sobie przez nie zniszczyć życie, to jedna wielka bzdura, nastawiona na to, aby amerykańscy psychoterapeuci mieli więcej klientów, a przez to więcej kasy.

    Każda czynność, która pochłania wiele czasu i daje danej osobie satysfakcję może być pod to podciągnięta. Nie mówi się o uzależnieniu od oglądania telewizji, a na to "cierpi" zdecydowana większość "mniej inteligentnych" przedstawicieli naszego społeczeństwa.

    Zgadzam się z opiniami, że jednemu satysfakcję sprawiają podróże, innemu czytanie, jeszcze innemu gry komputerowe. I dopóki przez to (konkretnie: przez to) nie "zawala" innych rzeczy w życiu, to nie ma problemu.

    Problemem nie jest ilość czasu spędzana przy danym hobby (gry komputerowe to też hobby), tylko odkładanie innych ważnych rzeczy przez to hobby (np. studiów czy pracy). Jeśli ktoś zawala studia, bo zamiast się uczyć, gra, to jest problem. Jeśli ktoś nie zawala studiów/pracy, a mimo to ma dziesięć 80-poziomowych postaci w WoW, ma rodzinę, widuje się kiedy ma ochotę ze znajomymi, to nie widzę w tym problemu. Nie chodzi o ilość, a o równowagę.

    Ja sam mam na karku prawie cztery dychy i tak, sporo gram w WoW ^^ (mam dwie 80-tki i zamierzam mieć ich dziesięć 8P). Mimo tego, mam dobrą pracę, która zawsze ma priorytet (a pracuję w domu, więc sam muszę sobie narzucać godziny pracy i sam muszę kontrolować, czy ta praca jest zrobiona -- nie mam żadnego szefa). Mimo tego, często w weekendy chodzę na imprezy (nawet DJ-uję okazjonalnie). Mimo tego, mam kilku bliskich przyjaciół, z którym się spotykamy raz na jakiś czas (oni też mają swoją pracę, swoje rodziny, swoje hobby, więc nie spotykamy się codziennie). Mimo tego, mam kobitę, z którą spędzamy sporo czasu razem (która co prawda, jak to każda kobita, narzeka na ilość czasu jaką spędzam w WoW 8P). Mimo tego, czytam co najmniej jedną książkę tygodniowo (ostatnio kurcze skończyły mi się nowe pozycje i czekam z niecierpliwością kiedy Kres dopisze ostatni tom "Księgi Całości"!!!).

    Czy to jest uzależnienie? Z czysto logicznego punktu widzenia nie zgodzę się. Tak, WoW pochłania sporo mojego wolnego czasu, ale gdyby nie on, pochłaniałoby go siedzenie w jakichś portalach, na grupach dyskusyjnych, oglądanie seriali (u innych osób pewnie byłoby to cowieczorne picie w pubie z kumplami albo siedzenie godzinami przed telewizorem). Człowiek normalnie żyjący z założenia powinien mieć dziennie te kilka godzin wolnego i ma prawo wykorzystać ten czas w taki sposób, w jaki chce.

    Słowem: nie zamierzam tego wykopywać, bo dla mnie to jest bzdura (choć faktycznie: ładnie zrobione). Co z tego, że w tym czasie można przeczytać 10 razy jakieś dzieło literackie (skoro i tak mam czas czytać 8P), co z tego, że można 10 razy pojechać z jednego krańca kraju na drugi (a to niby zdrowe tyle siedzieć za kierownicą? 8P). Czas na gry jest tak samo "stracony" jak na każde inne hobby (ja swojego czasu sporo go traciłem, wzrok również, na modelarstwo lotnicze 8P). I mamy prawo ten czas tracić ^^.

    pokaż komentarz
    tonid
  • elon +1  

    Nie chce mi sie tego ogladac i niespecjalnie mnie ten problem interesuje,ale opis jest przesadzony, wiec wsadze swoje 3 grosze:

    Co to znaczy przegracz zycie? To znaczy nie osiagnac tego, co jest celem dla wiekszosci ludzi? Ludzie bardzo sie roznia od siebie.Nie tylko pod wzgledem fizycznym. Maja rozny sposob, myslenia, postrzegania swiata...Dla niektorych sensem zycia jest rodzina i praca, a dla innych tripy po LSD. Kazdy robi to co chce, byle byl z tego zadowolony. I tak po smierci nic nie ma, wiec jesli nie jestes nikim wybitnym, to sposob w jaki spedzasz swoje zycie za kilka/kilkanascie/kilkadziesiat lat i tak nie bedzie mial znaczenia.

    pokaż komentarz
    elon
  • klempa +20  

    bardzo fajna animacja. gość ma dużo racji.

    pokaż komentarz
    klempa
  • elmo-pl +101  

    Uwierzę na słowo, za długie jak dla mnie, w tym czasie mógłbym wbić ze 3 levele.

    pokaż komentarz
    elmo-pl
  • YouMustDie 0  

    Świetne i takie prawdziwe. Gratulujemy temu Panu przemiany. Ja od kiedy pamiętam gram w gry komputerowe (od czasów commodore 64 i gier na kasetach magnetofonowych) ale zawsze traktowałem to tylko jako rozrywkę. Gdybym tylko policzył cały czas jaki nad nimi spędziłem to mógłbym.... ;O ale czasu cofnąć nie można, można tylko wpłynąć na to co przed nami

    pokaż komentarz
    YouMustDie
  • cjSenC +14  

    Hm ja należę do tak zawnych nolife :P
    Gram od 2 gim w Lineage 2 i nie mam zamiaru przestać (mam już 19 lat).
    Sprawa u mnie jest inna, podjąłem świadomy wybór, nie jestem jakimś nerdem, poprostu sam się na to ukierunkowałem, od gimnazjum miałem dosyć duże powodzenie wśród kobiet, lecz wiele razy pokazały mi, że ta gra nie jest warta czasu (xD), nie, nie zostałem rzucony brutalnie czy zdradzony, poprostu jestem typem, który nie lubi tego folwarku związkowego, nie mam już kobiety od 3 lat, jest BOSKO, samowolka itp :P

    W Lineage 2 poznałem naprawde spoko ludzi, gadamy sobie na VT, takie nolifey jak ja, uwielbiam sobie siedzieć dniami i nocami przy kompie.

    Długie siedzenie staram się nadrabiać dobierając lepiej to co jem, ćwicząc na drążku, robiąc pompeczki etc ponieważ gdy to olewam czuję się jak flak i źle mi z tym ;p
    Nie dociera do mnie argument iż życie przepływa mi przez palce ponieważ gdy biegnie na mnie 2-óch typa w grze, a ja jestem sam i próbuje ich sklepać puls, ciśnienie i adrelanina skaczą strasznie, że po pvp czuje się na kacu adrelaninowym xD
    pozdrawiam

    pokaż komentarz
    cjSenC
  • shadowmajk +2  

    ale... ale lineage jest jak flaki z olejem. ;(

    pokaż komentarz
    shadowmajk
  • Aven +4  

    Też byłem uzależniony właśnie od L2, wiem o czym mówisz ale jednak wole real life.

    pokaż komentarz
    Aven
  • cjSenC +5  

    @shadowmike
    o gustach się nie dyskutuje :P

    @Aven
    gratz men, ale i tak w głęboko w środku wiesz ze do tego wrócisz ^^

    ogólnie to jest tak, że są różne powody grania w mmo, jedni grają bo po prostu nieświadomi zainstalowali grę i się zassali do tego świata, inni uciekają od rzeczywistości a inncyh to po prostu jara (mnie xd).
    Próbowałem wiele rzeczy w życiu, skoki na bandżi są za drogie, kobiety są niepewne, ćpańsko fajna opcja ale szybko sie nudzi, a L2... TO JEST TO ;P

    pokaż komentarz
    cjSenC
  • ogur +2  

    Jest jak flaki z olejem to fakt. Problem w tym, że jak się zaczyna granie w mmo od L2, to potem we wszystkich innych coś nie pasuje.

    pokaż komentarz
    ogur
  • brass +1  

    PvP w Lineage to bzura - polega w zasadzie na tym kto ma lepsze makra na klawiaturze/myszce do pompowania hp/cp potek. Poza tym farmienie farmienie i po tysiackroc farmienie - 2 lata w to gralem, nuda. Wszyscy na end gamie wygladaja tak samo, maja ten sam sprzet, te same buffki wygrywaja ci co maja lepsze kompy i szybciej spamuja cp potki.

    ogur: Zaczynalem od L2. Obecnie pogrywam w Wowa. Nie powiedzialbym ze cos mi nie pasuje.

    pokaż komentarz
    brass
  • le_vampire 0  

    i tak kiedyś wszyscy umrzemy, żaden czas nie jest czasem straconym ;)

    PS. Nie nudzi cię ten L2? Mało rozbudowana gra, crafting biedny, skilli mało np. daggerzystów, nuków ma kilku, ale każdy z nich ma właściwie identyczne skille. Chyba głównie znajomi (na vencie, TSie) i hmm "dynamika" trzyma graczy.
    (z drugiej strony, gdybyś np. programował tyle co grasz w l2, to teraz byłbyś dumny z tego :D)

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • b0br 0  

    dlatego fajne PvP jest w Runescape, nie ma żadnych makr, nie można gry modować. Liczą się i skille i umiejetności. Oczywiście grafika nie dorównuje WoW czy L2 ale śmiało mogę grę polecić :)

    http://www.youtube.com/watch?v=Jxey9ZguzLY&feature=related

    No sleep, no dinner, be a winner guys :)

    pokaż komentarz
    b0br
  • cjSenC 0  

    Wiecie, to jest poprostu tak, że otwiera się nowy serwer, robie sobie crafta, spoiluje recki, zarabiam adenkę (wspaniałe uczucie xd) później robi sie klan, siedzimy na ventrilo i jak klan jest nolife to serwer jest nasz :P poźniej staram się zrobić pierwszy na serwie dc robie + am(acu), poźniej wbijam w amke dark stony (gram necro jako main),poźniej nobless, gdy już to wszystko jest pozostaje zrobienie dynasty seta+ broń a do tego trzeba troche czasu. Granie w L2 samemu bez klanu, bez ventrilo, bez nolife (bo wtedy dużo osób jest poprostu lepszych) mija się z celem :P A moim celem jest obłowić się, zrobić kox postać, zrobić zgrany klan (być jego częścią) pomagać innym jak już się wykoxszcze i ZROBIĆ WAR Z WIĘKSZOŚCIĄ KLANÓW, wtedy na każdym spocie jest ktoś z wara i jest pvp ^^

    dodam jeszcze, że L2 szybko się nudzi, gdy niegra się ze stałą ekipą :P pamiętam poprostu jak błąkałem się sam po serwerach i zabawa szybko mi się nudziła, fajna ekipa to jest to ^^

    pokaż komentarz
    cjSenC
  • Aven +8  

    Po obejrzeniu tego przypomniałem sobie o czasie spędzonym na granie z którego teraz nic nie mam. Był to czas stracony i nie polecam nikomu wciągać się w gry typu MMORPG itp.
    Dwa lata grania prawie non stop... beznadzieja. Zerwany kontakt ze znajomymi i całym otoczeniem. Stracony czas już nie wróci a jedyne czego się nauczyłem to to że nie wiele trzeba żeby się uzależnić, od czegokolwiek najczęściej mającego zły wpływ na nas. I wcale nie jest łatwo z tym skończyć.

    Dla większości będzie to oczywiste ale o wiele więcej satysfakcji dają spotkania z dziewczyną, hobby, wyznaczanie sobie celów i realizowanie ich, podróżowanie... Po tym zawsze zostają wspomnienia, satysfakcja, doświadczenie, będzie o czym opowiadać dzieciom i wnukom.
    Więc jeżeli ktoś jest w takiej sytuacji, że granie zabiera mu ponad 70% czasu w ciągu dnia, to niech stawi temu czoło i spróbuje z tym skończyć, a wtedy okaże się na ile jesteś silny i czy jesteś w stanie zacząć żyć pełnią życia, a nie wegetować.

    pokaż komentarz
    Aven
  • luk3Z -2  

    100% racji!
    Nic dodać nic ująć...

    pokaż komentarz
    luk3Z
  • Atanvaro +2  

    Ja właśnie jestem na etapie odzyskiwania realnego życia i zastanawiam się jak odnowić stare znajomości. Dlatego żałuje że wszedłem w te bagno.

    pokaż komentarz
    Atanvaro
  • nikczemny_lapserdak +2  

    chciałem zostać piłkarzem... a teraz siedze na wykopie i pisze głupie komentarze...

    pokaż komentarz
    nikczemny_lapserdak
  • test30 +1  

    Ja staram się nie grać w gry, ponieważ dochodzę do wniosku, że zysku finansowego z tego nie będzie,
    a wszystko to może zostać zaprzepaszczone przez "widzimiś" administratora. To, co zyskujemy w grach to po prostu same liczby. Same liczby uzyskujemy w matematyce, choć w matematyce nie zawsze tak małym nakładem umysłowym (bo granie w gry MMORPG ma "relaxować", a nie męczyć umysł).
    Czasem gram w giery "flashowskie". Dawno nie grałem w gry offline, już od czasów GTA:SA do aktualnej wersji GTA nie grałem w taką grę dłużej, niż 30min.~ Pomimo tego siedzę praktycznie całe dni przy kompie. Ale mam pewną zasadę: jeśli ktoś proponuje mi wyjście gdzieś, uczestnictwo w imprezie, wyjazd, to zgadzam się**. Sądzę, że wiele osób, chociażby w Polsce, takich jak ja **kiedyś, tak, niestety, nie postępuje.

    pokaż komentarz
    test30
  • le_vampire +1  

    http://www.money.pl/gospodarka/ngospodarka/ebiznes/artykul/zawod;gracz;komputerowy,241,0,354033.html

    xD powodzenia

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • JcL +2  

    uzależnienie od gier jest hmmm dla mnie nie realne (po prostu nie gram)

    Ale co powiedzie o uzależnieniu od INTERNETU? Bo to jest chyba jeszcze gorsze i "dotyka" więcej osób ...

    pokaż komentarz
    JcL
  • JcL +1  

    hmmm widzę wszyscy uzależnieni i nie chcą poruszać tematu czy jak ? :>

    pokaż komentarz
    JcL
  • pablito1987 +2  

    Od wszystkiego możesz się uzależnić. Co do Internetu to niemal każdy, kto ma dostęp o sieci jest uzależniony, w mniejszym czy większym stopniu. Choćby skany notatek, których pocztą ci nikt nie wyśle. Czy zakupy przez Allegro. Można by tak z trzy dni wymieniać.

    pokaż komentarz
    pablito1987
  • aph216 -1  

    Uzależnienie od internetu nie jest chyba najwłaściwszym określeniem. Internet sam w sobie jest tylko narzędziem, a czas z nim można spędzać bardziej lub mniej produktywnie.

    Internet, w przeciwieństwie do gier, może być odbiciem życia, a nie jego substytutem. Nawet na głupim wykopie najczęściej dyskutujemy o czymś co wykracza poza sieć i nie jest jakąś wyimaginowaną koncepcją.

    Już jakiś czas temu uzależniliśmy się od elektroniki, czy nawet ogólnie prądu elektrycznego (który zmienił nasze życie bardziej niż internet) i jakoś z tym żyjemy. Czasy się zmieniają i nic na to nie poradzisz.

    pokaż komentarz
    aph216
  • nairod +4  

    Too long... Did not listen!

    pokaż komentarz
    nairod
  • freak1981 +2  

    Było:
    http://www.wykop.pl/link/297926/the-only-thing-i-know-refleksje-gracza

    pokaż komentarz
    freak1981
  • AlphaUniverse +7  

    Ech... moje znalezisko nie przeszło.

    pokaż komentarz
    AlphaUniverse
  • Vacant +2  

    Zabolało mnie to spalenie, nie wyobrażam sobie zrobić czegoś podobnego.

    pokaż komentarz
    Vacant
  • PiewcaPozogi +52  

    Tak jak spalenie Koranu dla mahometan.

    pokaż komentarz
    PiewcaPozogi
  • brass +13  

    Takie spalenie generuje wieksze wplywy dla Blizzarda. Zamiast dac komus, albo schowac bezpiecznie az glod realnego zycia ci przejdzie. Na kazdy spalony zestaw przypadaja dwa kupione.

    pokaż komentarz
    brass
  • Pchelek +14  

    Co z tego że spalił płyty.... konto, postacie, przedmioty może mieć dalej a grę ściągnie z strony blizzarda ;p

    pokaż komentarz
    Pchelek
  • Snuff_Majster +3  

    Pewnie CD-Key schował i myśli, że prze kozak ;d. Co do WOW'a pograłem troszeczkę, do prawie 40 lvl na jakimś prywatnym, możliwe że był zwiększony exp i powiem że już mi się nie chciało ;p, na początku siedziałem i fajnie się grało, ale znudziło mi się strasznie. Osobiście wolę gry cRPG, takie jak Dragon Age, człowiek przejdzie odłoży na półeczkę i po pół roku znowu przejdzie. Tak samo mam Z Gothiciem 1 i 2 (do 3 ciągle próbuję się zmusić, ale ciężko idzie ;p), że co jakiś czas sobie przejdę. Ja traktuję gry komputerowe jak film, albo też książkę, poznajemy świat, postaci, fabułę a do tego mamy jakiś wpływ, że nasz bohater będzie np. magiem. Jest to uzależnienie, ale co pan zrobisz? Nic pan nie zrobisz, tak to już jest, że nie jak od gier "uzależniony" to od zabijania ludzi (nawiązanie do serialu Dexter - świetny serial) ;].

    pokaż komentarz
    Snuff_Majster
  • michalczek 0  

    a co to za nutka w tle;]? ta podczas spalania

    pokaż komentarz
    michalczek
  • Rogue +4  

    Soundtrack z podstawki WoW'a, "A Call To Arms".
    Tak na marginesie, wszystkie części mają bardzo dobre w moim odczuciu ścieżki dźwiękowe.

    pokaż komentarz
    Rogue
  • Floyt -3  

    Świetna animacja i fajne przesłanie :)
    Cóż, koleś miał żonę więc chyba nie było tak źle :)

    pokaż komentarz
    Floyt
  • Albitos +31  

    MIAŁ. Było tak źle.

    pokaż komentarz
    Albitos
  • Snuff_Majster +1  

    Miał żonę... co oznacza, że przez gry od niego odeszła ;d, to już przegięcie ^^. Ciekawe czy z nią rozmawiał, pewnie mówił, zaloguj się na swoją postać to ci coś powiem ciekawego...

    pokaż komentarz
    Snuff_Majster
  • fidelxxx +6  

    Może lepiej expiła od niego, więc ją wyrzucił z domu.

    pokaż komentarz
    fidelxxx
  • prusi 0  

    Najśmieszniejsze jest to, że ludzie którzy na prawdę odnoszą sukcesy na różnych turniejach (np. Quake, CS) w znakomitej większości nie noulajfują tak jak ci co po prostu nabijają levele, albo patrzą na ranking na serwerze.

    pokaż komentarz
    prusi
  • voldenet -4  

    Chwila moment, a jeśli moim celem w życiu jest przejście jak największej ilości gier, zdobyciu jak najwięcej osiągnięć? Każdy kiedyś umrze, nawet świat się kiedyś skończy. Po tym punkcie nie będzie już niczego, a więc wszelkie starania na tworzenie czegokolwiek, naukę, inne rzeczy, są... krótkoterminowe i na dłuższą metę nie przyniosą innych efektów. :-)

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Kammil -3  

    A mnie nawet ruszyło. Racja, zabierają te gry trochę życia. Trochę za dużo. I wykop też.
    idę na spacer z kumplem.

    pokaż komentarz
    Kammil
  • wowuser -2  

    zakop informacja nie prawdziwa! kolo pisał że refleks mu się nie zmienił, a zostało naukowo potwierdzone ze gracze(no-life'y) maja widocznie zwiększony refleks, po za tym "przyjaciel" poznany na serwie może mieć z tobą więcej wspólnego niż nie jeden z reala, bo już na starcie macie wspólne hobby... a być 1,2,3ci na ladderze to nic nie jest? może 90% ludzi uśmiechnie się z politowaniem, współczuję ci jeśli patrzysz za większością.

    pokaż komentarz
    wowuser
  • le_vampire -2  

    btw. kim grasz? i jakie klasy ssą?
    waldek w pvp, sorc z pizzą też w pvp, a waldek w pve sux?
    Mogliby zrobić w końcu lineage 3 to może bym zagrał (byle nie zrobili "kopii" innych klas, gdzie kopiują 3 daggerów i nakładają tylko inne textury i komuś dorzucą 3 skille bezużyteczne)

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • cjSenC -5  

    Ja gram necro ^^ poprostu uwielbiam tą klasę, summon+transwer pain+tateo bizu+GLOOM+dark Vortex= OŁ JES BEJBI XD
    szybko się expi/farmi, farma tylko w pt z ludźmi na vt na hellbound= nietaka nuda jak się wydaje ;p
    i w pvp też dużo do powiedzenia chociaż nie twierdzę, że necro>all tylko poprostu dobrych graczy w L2 jest 3%, reszta= mięso ;p

    AAAA WŁAŚNIE !!! DODAM JESZCZE, ŻE DOPIERO PO 78lvl zaczyna się dobra zabawa, do tamtego czasu raczej mało pvp uprawiam

    pokaż komentarz
    cjSenC
  • le_vampire -2  

    a songi, dance, buffy EE, PP itd na darka? są tam jakieś chyba, czy nie zadajesz sporo mniejszego dmg od innych magów? btw. anchor ładnie nadal wchodzi? jak kiedyś grałem to w hero właził ładnie (serv na offie)
    btw. gdzie grasz teraz? na nowym serwie dexa? a i jakie klasy dobrze sobie radzą z magami, zakładając, że większość z nich slow'a wyłapie na wstępie, np. daggerzyści.

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • cjSenC -3  

    ehh to jest ciężka kwestwia ponieważ dla mnie fullbuff podstawą, ogólnie to wiesz, krążę po tych serwerach i na jednych anchor wchodził ładnie na innych lipa, wiesz jak to jest z priv serwami, ale jednak nie zamierzam grać na oficjalu ponieważ lubię tą tułaczke po serwerach ^^
    Te otwarcia serwera i próby zdobycia serwera :P też staram się traktować to wciąż jako grę, ponieważ czasami to kosztuje dużo nerwów (dropnięcie DC robe xD).

    pokaż komentarz
    cjSenC
  • srv40 +1  

    A muzyczka z Avatara jeśli się nie mylę :)

    pokaż komentarz
    srv40
  • monsun +1  

    Mylisz się. Muzyka z WoWa właśnie!

    pokaż komentarz
    monsun
  • 3Xpro 0  

    @srv40: z avatara pod koniec jest

    pokaż komentarz
    3Xpro
  • bondzio17 -4  

    Problem w tym ze nolife jak juz sie nawroci, to ma juz tak zrujnowane zycie towarzyskie itp. ze odbudowa zajmie LATA. Predzej wroci do nalogu...

    pokaż komentarz
    bondzio17
  • le_vampire -4  

    przeprowadzi się tam gdzie mieszka najwięcej ludzi z klanu

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • HORrorNY +5  

    Na Sadybę?

    pokaż komentarz
    HORrorNY
  • Rogue -3  

    Ja w WoW'a zacząłem grać w 2006 roku, "wbiłem" 2x 80, 2x 60+ poziomy i kilka pomniejszych "altów". Niemniej nie przeszkodziło to w dobrym zdaniu matury czy przechodzeniu niełatwych studiów bez długów po semestrach. Również samokontrola jest możliwa, miałem ze 3-4 dłuższe przerwy w subskrypcjach i nie spędzało mi to snu z powiek.
    Poza tym kiedyś GameBoy, teraz PS3, kolekcja gier na półce.

    Mam jednak normalnych przyjaciół, trochę zainteresowań (polityka, militaria i strzelectwo, poker), plany na życie.

    Czy żałuję dni, godzin, miesięcy online, już nawet nie mówiąc o pieniądzach? Ciężko powiedzieć, ale generalnie (bo nie w całości), nie.

    Ale muszę Wam przyznać, że z wbrew moim dawnym wyobrażeniom, z wiekiem trochę mniej ciągnie (przynajmniej mnie) do grania. Spada zainteresowanie nowościami, pozostaje głównie uwaga tylko na kontynuacjach sprawdzonych serii.

    pokaż komentarz
    Rogue
  • Niuniv -3  

    A Polacy są mistrzami w Counter-Strike 1.6 :)

    pokaż komentarz
    Niuniv
  • JaQbek -4  

    Sam kiedyś byłem zagorzałym fanem gierek. Teraz nadrabiam stracony czas. Co ja zrobiłem? Sprzedałem swojego super zaj#$iszczego kompa od gierek. Teraz mam jakieś płytki to rozdaje za fri. Myślę, że na każdego przychodzi pora, tylko musi pojąć to w odpowiednim czasie.

    btw: Teraz mam tyle czasu... ^^

    pokaż komentarz
    JaQbek
  • shadowmajk +27  

    ...na siedzenie na wykopie. ;) Faktycznie odmieniles swoje zycie.

    pokaż komentarz
    shadowmajk
  • msichal -2  

    E, to tak jak ja, nie gram żeby mieć czas dla wykopu ;D

    pokaż komentarz
    msichal
  • szymon_g -7  

    wreszcie. po glupich filmikach, obrazkach etc- wreszcie jakis wartosciowy wykop. dzieki!

    pokaż komentarz
    szymon_g
  • wymarta -1  

    Kurcze akurat cały dzień (3 z rzędu) siedzę nad Falloutem 3 i zrobiłam sobie przerwę ,żeby zobaczyć co tam na wykopie a tu taki dół :) Ale dzięki mojej złamanej nodze nie mam na szczęście zbyt dużo do roboty ;)

    pokaż komentarz
    wymarta
  • azotyp -2  

    http://www.youtube.com/watch?v=Td3dWwHPMKM :)

    pokaż komentarz
    azotyp
  • xostry -3  

    Jest szansa na tłumaczenie ? :)

    pokaż komentarz
    xostry
  • Madzialena -4  

    Muzyka w 3:15 - 4:00? : (

    pokaż komentarz
    Madzialena
  • Illuminati2012 -5  

    Wzruszające :(

    pokaż komentarz
    Illuminati2012
  • Mass 0  

    http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=42527596 - ""Czasami trzeba ruszyć głową, ale nie często" - KANTEROWCY"

    pokaż komentarz
    Mass
  • slonio121 0  

    zarzuciłeś filmik sprzed 8 lat czasy się zmieniają

    pokaż komentarz
    slonio121
  • giker 0  

    Strach się bać :/
    Nie dalej jak miesiąc temu zacząłem grać w World of Warcraft (gra urzekła mnie ogromem) - na dzień dzisiejszy jestem dopiero na 36 poziomie, i w większości dzięki walentynkowym questom, na które wystarczyło 15 min dziennie. O ile na początku grałem zaraz po pracy, bo chciałem więcej, tak teraz gram kiedy przyjdzie mi ochota - dzisiaj po raz kolejny nie mam zamiaru nawet WoWa włączać :)

    pokaż komentarz
    giker
pokaż 

Wykopali i zakopali (521 / 24)