• Reklamy Google

  • ukasz +17  

    W Częstochowie była metoda 'pierwszymi drzwiami'. Na początku lament i płacz. Z czasem ludzie się przyzwyczaili. W pierwszym miesiącu zyski były czterokrotnie większe niż w w tym samym miesiącu roku poprzedniego. Aktualnie nie mieszkam w Częstochowie i nie mam pojęcia jak wygląda sprawa :)

    pokaż komentarz
    ukasz
  • SznurDoSnopowiazalek +4  

    Bo to jest jedyne normalne rozwiazanie funkcjonujace szeroko za granica.Wejscie tylko jednymi drzwiami po okazaniu biletu.Nie masz biletu i sie pchasz?Kierowca nie jedzie tylko komunikuje sie z baza ktora wysyla policje i ta zalatwia sprawe.Nikt nikogo na sile wiec nie 3ma a czesto taki delikwent sam opuszcza pojazd bo zawsze znajdzie sie ktos komu sie spieszy, jest wiekszy i z checia spusci takiemu misiowi lekki oklep.

    pokaż komentarz
    SznurDoSnopowiazalek
  • icoztego +7  

    IMHO jak ktoś wsiadł do autobusu/tramwaju to zawarł umowę z przewoźnikiem. Jak nie chce zapłacić to jest to wyłudzenie i kontroler powinien mieć prawo do zatrzymania takiej osoby do przyjazdu policji. Jak rąbniesz w supermarkecie batonik za 1.10zł to jakoś nie ma problemu żeby cie ochrona zatrzymała.

    A jak nie chce jechać do pętli to zawsze może pokazać kontrolerom dowód osobisty i przyjąć mandat. Nie rozumiem czemu ktoś tak się przejmuje cwaniakami którzy nie chcą płacić.

    pokaż komentarz
    icoztego
  • michailb 0  

    Dokładnie. Jak masz bilet zawierasz umowę na przejazd, jak nie masz, to akceptujesz, że w przypadku kontroli pracownicy MZK cię zatrzymają. Nie akceptujesz = nie wsiadasz. :)

    pokaż komentarz
    michailb
  • darthjaag 0  

    Na przymus, drodzy znawcy, to monopol ma państwo. Więc dopóki cząstki tego monopolu nie udzieli (używając języka potocznego), to tacy kontrolerzy sobią mogą pogrozić palcem. W bucie. Nie wiem zresztą skąd pomysł, żeby używać form prawa karnego dla egzekwowania form przewidzianych prawem cywilnym, to jakiś dziwny stereotyp w społeczeństwie.

    pokaż komentarz
    darthjaag
  • zuziaa +2  

    w Berlinie jest tak, że do autobusu wchodzi się pierwszymi drzwiami pokazując kierowcy bilet, lub go kasując, natomiast wychodzi się ostatnimi. zdziwiło mnie, że nikt tam nie próbuje oszukać i wepchnąć się tyłem. tak to funkcjonuje u nich dość długo, ludzie się przyzwyczaili. nie ma żadnej policji, która stoi nad głową i patrzy czy masz bilet...

    pokaż komentarz
    zuziaa
  • Fearaneruial +2  

    Ja mam pytanie do wykopowych prawników. Nawet jak zostanę zatrzymany do pętli, albo wykaże się bezczelnością i z kontrolerami zaczekam na służby uprawnione do wylegitymowania mnie to czy legalne będzie przekazanie moich danych pracownikom ZTM? W szczególności jeżeli wyraźnie się na to nie zgodzę?

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • armata +1  

    tak jak juz wiele osob wspomnialo, system wejscia pierwszymi drzwiami. Dziala to dobrze w UK, mozna kupic bilet u kierowcy, ale to jest tak, ze sie wrzuca monety do takiej skrytki i jesli masz za duzo to kierowca ci nie wyda, i to jest juz twoj problem, ( a kierowca tej kasy nie moze wyciagnac ), oraz uzywanie kart RFID do biletow miesiecznych.

    Ktos sie pcha, wchodzi bez biletu, kierowca nie ruszy. Taki system nauczy kultury pasazerow. W Anglii mozna zauwazyc ze ludzie sie ustawiaja juz w kolejke na przystanku i wchodza w kolejnosci , a nie tak jak w polsce jest kupa ludzi i kazdy sie pcha.

    Takie rozwiazanie jednak wymaga lepszych autobusow, np kamery w srodku wiec nie bedzie wtedy zadnych demolek, rysowan szyb, kradziezy.

    PS. Jak kierowca widzi ze jest juz autobus pelny to sie nie wpuszcza ludzi w stylu 'upcha-sie-na-chama'. Ale tu tabor musi byc wiekszy by obsluzyc wszystkich pasazerow

    pokaż komentarz
    armata
  • Prorok_Lebioda -1  

    Pierwsze drzwi ok, może to i dobre ale w UK czy w mniejszych polskich miastach. Jakoś nie wyobrażam sobie tego w łódzkim autobusie dajmy na to linii 96 w godzinach szczytu.

    pokaż komentarz
    Prorok_Lebioda
  • SznurDoSnopowiazalek +1  

    Mylisz Ladek Zdroj z Londynem.
    Wiem , tez na "el" ale uwierz ze w Londynie w godzinach szczytu jest wiekszy ruch niz w Lodzi, gdzie bieganie i psom szkodzi.

    pokaż komentarz
    SznurDoSnopowiazalek
  • WalSzary +11  

    Tak jak napisał Mohel - wpuszczać ludzi tylko przednim wejściem, po okazaniu i skasowaniu biletu.

    pokaż komentarz
    WalSzary
  • archeologia -4  

    To też się da ominąć.

    pokaż komentarz
    archeologia
  • shishio +18  

    No super, ale popatrzmy na to tak: jedziesz 15 przystanków, co 300, 400 metrów, jakieś 5-6 km. Na każdym wsiada-wysiada 25 osób. Licząc po 5 sekund na osobę mamy 2 minuty na przystanek samego sprawdzania biletu (pod warunkiem, że wchodzimy pojedynczo, nikt się nie pcha, nie kupuje biletu u kierowcy, nie blokuje przejścia itp.) na całej 5 km trasie to 30 minut stania na przystankach, a trzeba jeszcze przejechać przez miasto, czasami wystać swoje w korkach. Wyszłoby, że podróż autobusem trwałaby 2 razy tyle co dzisiaj.
    Moim zdaniem lepiej dać kontrolerom prawo do zatrzymania takiej osoby, stosując środki przymusu. Dodatkowo zrobić jakiś egzamin na kontrolera, bo mimo wszystko zdarzają się (zwłaszcza z firm zewnętrznych) osoby które ewidentnie się nie nadają do takiej pracy, albo są zbyt brutalni, agresywni, albo wręcz przeciwnie, mają po 60 lat, II grupę inwalidzką i byle gimnazjalista jest w stanie im uciec.

    pokaż komentarz
    shishio
  • new1 -5  

    W IE dziala taki system i nie ma dlugich przestojow.

    pokaż komentarz
    new1
  • 5th +10  

    IE- internet eksplorer :P?

    pokaż komentarz
    5th
  • mrjacob +4  

    W londynie jakos ludzie nie probuja oszukac ani w metrze ani w busach, oups niektorzy jednak probuja - ci naplywowi (nasi rodacy). Dla londynczykow normalne jest wsiadanie i pokazywanie biletu kierowcy lub kasowanie oyster card (karty magnetycznej z nabitymi kredytami). Natomiast Polacy ciesza sie jak uda im sie oszukac i przejechac na gape za 1 czy 2 funty.. Uwazam ze taki system jak jest w Londynie powinien u nas obowiazywac (oyster + kasowanie przy wejsciu)

    pokaż komentarz
    mrjacob
  • medevacs +3  

    System a'la oyster card powinien być. Tu się zgodzę, bo w wielu miastach w Polsce odpowiednie karty są już od dawna ale wykorzystuje się je tylko do biletów miesięcznych / liniówek (trasówek). Prepaid taki jak w Londynie byłby bardzo przydatny. Przynajmniej skończył by się problem z brakiem miejsca gdzie kupić bilet. Oysterkę można doładować nawet przez Internet.

    Co do kasowania biletów na wejściu z przodu autobusu... nie zadziała to w Polsce. U nas tak naprawdę nie ma masowego transportu szynowego. Wszyscy jeżdżą autobusami albo tramwajami. Na każdym przystanku wsiada/wysiada tłum ludzi. W Londynie ludzie w pierwszej kolejności korzystają z metra i pociągów. Autobusem dojeżdża się tylko do najbliższej stacji tych pierwszych - no chyba, że akurat ktoś mieszka i pracuje w okolicy gdzie nie ma metra czy kolei, albo jest murzynem, bo ci to potrafią walić z jednego końca miasta na drugi 2 godziny, trzy razy dłużej niż metrem byleby zaoszczędzić 30 pensów. Zauważ również, że część linii w Londynie obsługiwana jest przez autobusy typu "jamnik" (jak np. solarisy, many czy neoplany w Polsce) gdzie ludzi też wpuszcza się dowolnym wejściem i w godzinach szczytu na pewno jest pełno buraków, którzy nie odbijają oysterki. Na tych liniach też są kontrolerzy jak w Polsce.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • mrjacob 0  

    ok co do kasowania moze i masz racje, zatem wchodzi tu kwestia mentalnosci o ktorej wspomnialem :) zatem jakie wg. Ciebie rozwiazanie by sie moglo u nas sprawdzic?

    pokaż komentarz
    mrjacob
  • Ryu 0  

    Co jakiś czas robi się badania ilu ludzi kasuje bilety, a ilu jeździ na gapę. Według mnie wprowadzenie modelu zachodniego powiększając wpływy ze sprzedaży biletów plus odjęcie kosztów wynajmowania kanarów da większe zyski dla MPK i dzieki temu będzie ich stać na dalszy rozwój firmy. Jeżeli autobusy będą jeździły przez to wolniej to można będzie to w pewnym stopniu zrekompensować kupnem nowych pojazdów. Model wschodni z konduktorami w autobusach likwiduje problem dłuzszych postojów na przystankach, ale jednak takie sprzedawanie biletów w zatłoczonym autobusie jest trudne, a do tego niektórych ludzi taki konduktor po prostu będzie się bał.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Divus +4  

    Z tego, co się orientuję, system, o którym mówicie zastosowano w Tczewie. Może nie identyczny system, ale dosyć podobny. Przy wejściu do autobusu przykładasz do czytnika swoją kartę, przy wyjściu przykładasz drugi raz. Płacisz tylko za to, co przejechałeś. Nie wiem tylko, czy kartę trzeba doładowywać, czy spłacać.

    pokaż komentarz
    Divus
  • UlfNitjsefni 0  

    @shishio, tylko pamiętaj, że po tym jak im dasz uprawnienia do zatrzymywania pasażerów nawet z użyciem siły, to kontroler będzie musiał odbyć odpowiednie szkolenia i pewnie zdobyć jakąś licencję i kontrolerem nie będzie mógł zostać każdy, ten zapis w tym MZK brzmiał, że kontroler ma prawo zatrzymać delikwenta w autobusie, ale nie może używać siły przy zatrzymaniu. Według mnie już lepiej niech jeżdżą z policjantami, niż by sami mieli dostać uprawnienia...

    pokaż komentarz
    UlfNitjsefni
  • Mohel +10  

    Poprostu przyjac model ze do autobusu/tramwaju mozna wejsc dopiero po pokazaniu biletu kierowcy. Dziala i na zachodzie (Holandia, USA) i na wschodzie (b. ZSRR, z ta roznica ze tam jest oddzielny konduktor) wiec i u nas powinno zadzialac.

    pokaż komentarz
    Mohel
  • bRave +20  

    Komunikacja miejska ma sens. Ułatwia życie ponieważ rozładowuje ruch w mieście. Dodatkowo nie każdy ma samochód...

    Na darmową komunikację nie ma szans - społeczeństwo tego nie zaakceptuje.

    Pozostają więc bilety. Moim zdaniem państwo musi dać MZK odpowiednie narzędzia do egzekwowania należności. W przeciwnym razie nasze "polskie cwaniaczki" będą pasożytować na reszcie społeczeństwa.

    pokaż komentarz
    bRave
  • shishio +17  

    MPK ma sens i to jak najbardziej. Jeżdżę na uczelnie około 8 km w jedną stronę. Miesięcznie robię autobusem jakieś 320 km. Za bilet płacę 47zł, za paliwo (licząc 8 litrów / 100 po mieście) zapłaciłbym około 100. Poza tym auto trzeba zaparkować. W centrum z tym ciężko, a jak już to się okazuje że albo płatne miejsce albo ograniczenie do pół godziny. Oczywiście, można parkować po przejściach dla pieszych i bramach, ale to i głupie i chamskie. Dodatkowo, jadąc autobusem mogę sobie przeczytać notatki, mogę sobie pójść na piwo z kumplami po zajęciach. Jadąc autem musiałbym zrezygnować z piwka, zamiast czytać notatki stałbym w korku i podjeżdżał po 2-3 metry przez pół drogi. Co więcej na mojej trasie są wyznaczone pasy dla autobusów i taksówek więc w godzinach szczytu autobus potrafi być szybszy niż samochód.

    pokaż komentarz
    shishio
  • prostynick +2  

    shishio: a czy ty czasem nie jeździsz na bilecie ulgowym? ;)

    MPK jest bardzo potrzebne, ale niestety nie zawsze tańsze, nie zawsze szybsze i nie wszędzie da się łatwo dojechać. Zanim zmieniłem pracę dojazd autobusem zajmowałby mi co najmniej 25 minut, a pieszo miałem 30. Po zmianie pracy dojazd zajmowałby mi baaaardzo dużo, bo autobus stałby w strasznym korku, a potem musiałbym sporo dreptać. Teraz z kolei moja firma zmieni siedzibę i być może będę miał bezpośrednie połączenie autobusem, ale niestety autobus będzie jechał przez jeszcze większe korki i dojazd zajmie conajmniej 40 minut zamiast 20 samochodem.

    Mimo wszystko nie powiedziałbym, że komunikacja miejsca to nonsens. Nie zawsze mam dostępny samochód dla siebie, nie każdy ma samochód. Akurat tak się złożyło, że mi samochodem jest o wiele łatwiej, ale gdybym miał lepsze połączenie z pracą, jeździłbym komunikacją miejską. Poza tym lubię przejechać się do centrum na piwko, a nie mam ochoty co parę dni wydawać 50 złotych na taksówkę, skoro mogę wydać złotych 4.

    Warto też pamiętać o tym, że gdyby nie było MPK w ogóle, stalibyśmy wiecznie w korkach.

    pokaż komentarz
    prostynick
  • btr +3  

    jest jeszcze jeden sposób, wymagający inwestycji, ale działający już np. w Turcji - bilet kasujesz w bramce wchodząc na zamknięty przystanek, tak jak w metrze.

    pokaż komentarz
    btr
  • Amfidiusz 0  

    Na Zachodzie konduktorzy non-stop jeżdżą tramwajami czy autobusami, a bilety sprawdzają co dwa-trzy przystanki. Co ciekawe, jeśli podróżujący nie ma biletu, może go kupić podczas kontroli (oczywiście drożej niż normalnie, ale to wciąż tylko kilka €). I jest to rozwiązanie o wiele bardziej kulturalne niż obecne łapanki, podczas których trzech kanarów wpada do autobusu, który nie odjedzie przed sprawdzeniem wszystkim biletów.

    Co innego w metrze. Tam organizowane są masowe akcje na dużych peronach. 20-30 ludzi sprawdza wszystkich wysiadających. Towarzyszy im zazwyczaj 10-15 policjantów. Nie rozumiem więc oburzenia wynikającego z wykorzystania 'miśków' do zwiększenia bezpieczeństwa zarówno kanarów, jak i podróżujących.

    pokaż komentarz
    Amfidiusz
  • tehnuwai +3  

    Nie mogą użyć siły? A w MZK BB przez 2 minuty w drzwiach człowieka próbowało zatrzymać dwóch kontrolerów (skutecznie uniemożliwiając zamknięcie drzwi), aż w koncu ten uciekł. Była przepychanka. Osobiście widziałem, więc dziwi mnie trochę to co czytam. Chyba że te prawa są regionalne.

    pokaż komentarz
    tehnuwai
  • q3niak +8  

    Skoro kontrolerzy nie mogą nikogo zatrzymać ani wylegitymować to niech bilety sprawdza Straż Miejska. Oni przecież zajmują się codziennie głupszymi sprawami. Kiedyś nawet był taki pomysł ale miejscy stwierdzili, że stracą szacunek społeczeństwa (można bardziej?).

    pokaż komentarz
    q3niak
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • bkapust +9  

    Tak jak napisalem w opisie znaleziska - normalnie jakis cyrk sie robi w tym kraju. Moze obok kanara, policjanta bedzie jeszcze smigal zolnierz z GROM i ksiadz?

    Czy MZK calkiem zglupialo? To firma jak kazda inna, a jazda na gape to po prostu niewywiazanie sie z umowy. Policja jest do niczego niepotzrebna.

    Wystarczy nie wpuszczac do autobusu ludzi, ktorzy nie maja biletu i juz.

    pokaż komentarz
    bkapust
  • Wapniak 0  

    Sam nie jestem za tym by ludzie jeździli bez biletu, lecz jeśli mzk chce by przestrzegać ich praw, niech przestrzegają praw innych.

    pokaż komentarz
    Wapniak
  • 5th +3  

    @Wapniak: Ci co wchodzą do autobusu/tramwaju bez biletu prawa już przestrzegać nie muszą?

    pokaż komentarz
    5th
  • Zbychoo +4  

    Wapniak - tego samego argumentu mozna uzyc do tych gapowiczow sila przetrzymywanych a autobusie.

    pokaż komentarz
    Zbychoo
  • medevacs +11  

    A mnie zastanawia dlaczego takie zatrzymanie przez kontrolerów jest bezprawne? Istnieje zdaje się coś takiego jak zatrzymanie obywatelskie (czy jak to tam się zwie), że każdy cywil może zatrzymać do czasu przyjazdu policji osobę złapaną na gorącym uczynku podczas popełniania przestępstwa czy tam wykroczenia. Proszę mnie poprawić jeśli się myle, czy takie coś istnieje i dlaczego nie można tego zastosować do osób nie płacących za przejazd?

    pokaż komentarz
    medevacs
  • amarant90 -5  

    medavacs - istnieje coś takiego, ale nie można tego zastosować, bo w socjaliźmie to cwaniaki, złodziejaszki i pasożyty mają więcej praw niż normalny człowiek.

    pokaż komentarz
    amarant90
  • ukasz +18  

    Jadąc bez biletu nie popełniasz wykroczenia / przestępstwa. Więc nie może być tu mowy o obywatelskim zatrzymaniu w związku z tym.

    pokaż komentarz
    ukasz
  • dlycs +3  

    Jakiś czas temu w bytomskim MZK rozwiązano ten problem wsadzając do każdego autobusu i tramwaju konduktora, u którego można było kupić bilet i który od razu po ruszeniu pojazdu również kontrolował nowych pasażerów. Pomysł fajny ale z niego zrezygnowano - pewnie nie był opłacalny. Może teraz będzie.
    Na całym Śląsku mamy teraz wprowadzony pomysł aby pasażerów wpuszczać wyłącznie pierwszymi drzwiami z jednoczesną kontrolą biletów przez kierowcę. Też dobry pomysł, ale powoduje sporo zamieszania, no i nie wszystkim kierowcom nawet się podoba.

    pokaż komentarz
    dlycs
  • mtmt +7  

    Warto sobie uświadomić że takie cwaniaki nie jeżdzą za darmo. Oni jeżdżą za nasze pieniądze. Fakt że jakby nie jeździli przejazd nie byłby tanszy, ale z drugiej strony jakby placili to bilet bylby jakostam tanszy.

    pokaż komentarz
    mtmt
  • krefik +3  

    Zatrzymanie obywatelskie nie ma zastosowania kiedy nie dochodzi do popełnienia przestępstwa ani wykroczenia, tylko do niewywiązania się z umowy prawno-cywilnej.
    W Holandii nie widziałem nikogo wsiadającego do autobusu bez biletu - kierowca sprawdzał przy wejściu. W pewnej małej miejscowości na Białostocczyźnie wprowadzono podobne rozwiązanie - bilet sprzedawany przy wejściu do autobusu, kontrola wszystkich biletów na bieżąco. Fakt, trochę żuli i gówniarzy z patologicznych jeździ bez biletów - ci, którzy i tak jeździli, wsiadają ostatnimi drzwiami, kierowcom przeważnie nie chce się ich ganiać. Ale z normalnych ludzi bez biletu nikt już nie jeździ, za duży obciach. Kontrole zdarzają się, ale bardziej sprawdzają kierowców niż pasażerów.
    Tylko najpierw trzeba by coś zrobić z kierowcami, którym nie chce się sprzedawać biletów, nigdy nie potrafią wydać reszty, a jak już wydają zajmuje im to kilka minut. Żeby nie blokować wejścia na dłużej, wprowadzić karnety wieloprzejazdowe, których zakup będzie się opłacał na poziomie sieciówki albo lepiej - przy okazji zmniejszy się tłok w autobusach, nikt nie będzie wskakiwał na jeden-dwa przystanki, na dystansach do przejścia w 5 minut z buta. I więcej osób przesiądzie się na rowerki - same plusy, panie.

    pokaż komentarz
    krefik
  • lukaszsz -3  

    Zatrzymanie obywatelskie nie ma zastosowania kiedy nie dochodzi do popełnienia przestępstwa ani wykroczenia, tylko do niewywiązania się z umowy prawno-cywilnej.

    za to notoryczne uchylanie sie od uiszczenia opłaty należnej za przejazd jest już wykroczeniem, to troche naiagana interpretacja przepisów przez MZK ale moim zdaniem to jedyne narzędzie walki przeciw naprawde sporej liczbie gapowiczów.
    Jestem troche zniesmaczony opisem znaleziska, ale wiekszosc osob mysli, ze dwoch, trzech gapowiczów nie wyrządzi straty dla przewoźnika. podobnie z piractwem, to zadna kradziez ale jednak firma ponosząca olbrzymie straty z powodu takiego zachowania albo wprowadza stanowcze metody(jak w artykule-analogicznie organizacje antypirackie) albo zawiesza działalność
    pozdrawiam

    pokaż komentarz
    lukaszsz
  • dixx +5  

    no ok, ale czasem kontrolerzy naginają prawo do swojego widzimisie.
    Osobiście miałem 2 takie sytuacje:
    -raz zostałem zatrzymany w pociągu tuż przed wagonem konduktora kiedy chciałem kupić bilet, no ok jest w regulaminie, że pasażer bez ważnego biletu musi wsiąść pierwszymi drzwiami, ale miałem ważny miesięczny i szedłem kupić bilet przez pociąg na stacji do której miałem go ważnego,
    -ostatnio to już w ogóle moim zdaniem kanar przegiął, kazał mi płacić karę, ponieważ w regulaminie było, że bez biletu mogą jeździć małe psy, a mój wg niego mały nie jest. Do tego zamiast 25 PLN wymyślił sobie 156PLN kary, łaskawie obniżył kwotę dopiero po tym jak mu pokazałem palcem w cenniku ile to kosztuje.
    Ten sam kanar wcześniej na moich oczach zabronił dziewczynie wysiąść z autobusu i próbował ją przewieźć na przystanek 1,5 km dalej mimo jej płaczu.

    Rozumiem, że należy płacić za jazdę bez biletu ale czasem kontroler zwyczajnie szuka haka i łamie prawo.

    pokaż komentarz
    dixx
  • matips +7  

    Szczerze mówiąc, nietykalność jest jednym z podstawowych praw. Moim zdaniem o wiele cenniejszym dla demokratycznego państwa prawa niż interes przewoźnika. Niewywiązanie się z umowy logicznie rzecz biorąc jest sprawą pomiędzy klientem a usługodawcą. Jeśli hurtowania sprzedała komuś towar za obietnicą (pisemną) późniejszej zapłaty, a ta osoba nie chce płacić to sprawa powinna wylądować w sądzie. To sąd może zarządzić egzekucję komorniczą - próba samodzielnego egzekwowania długu (pobicie, wtargnięcie, nękanie) jest bezprawna.
    Nie widzę różnicy - skala duża (kilkanaście tysięcy) czy skala mała - 90zł. Sąd, nie zaś przypadkowy kanar ma prawo do egzekwowania umów.

    Istnieją rozwiązania nie naruszające praw gapowiczów. Sprawdzanie biletów przy wejściu. Ja właściwie nie widzę problemu by np. straż miejska chodziła z kanarami. Pod jednym warunkiem - przewoźnik zwróci miastu (nie straży) koszta tej usługi. Bo tu już nie jest wezwanie do przypadku, a stała usługa a'la ochroniarka. To z koeli daje zbyt duże pole do nadużyć, wiec także nie jest dobrym rozwiązaniem.

    Posłużę się jeszcze jednym porównaniem, bardzo popularnym na wykopie. W internecie szerzy się piractwo, ponoć pornografia dziecięca. To pierwsze jest lekko niemoralne i godzi w interesy koncernów (przynajmniej tak im się wydaje). To drugie to zło. Czy to zło i ta niemoralność czyhająca w internecie to powód by ograniczać wolność internautów? Wprowadzać ACTA, rejestr storn zakazanych itp. Liczne wykopy dowodzą, ze nie.
    Sytuacja jest analogiczna - kanar nie może ograniczać twojej wolności osobistej. Bo twoja wolność jest ważniejsza niż jego 3zł.

    pokaż komentarz
    matips
  • Ryu 0  

    @matips
    Volenti non fit iniura. To o czym piszesz da się rozwiązać prostym wpisem do regulaminu MPK. Wystarczy w regulaminie zaznaczyć, że wsiadając do autobusu godzisz się na to, aby kanar kontrolował twój bilet, wziął od ciebie dane osobiste w razie nie okazania biletu, oraz zatrzymanie w razie nie wylegitymowania się.

    Nie zmienia to jednak faktu, że też jestem zwolennikiem wprowadzenia do komunikacji miejskiej konduktorów lub sprawdzania biletów na wejściu.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • matips +3  

    No nie wiem. Czy jeśli w regulaminie mojej strony internetowej napisze, że wchodząc na nią zgadzasz się by zapłacić 100000zł, albo mogę Cię pobić to znaczy, że tak jest? Patrz sprawa pobieraczka i wieszania na nim psów.

    pokaż komentarz
    matips
  • angello +19  

    Społeczeństwo chce nowoczesnych, przytulnych, ciepłych i klimatyzowanych autobusów.
    Społeczeństwo chce, aby autobusy szybciej jeździły, po specjalnie wytoczonych trasach.
    Społeczeństwo chce, aby autobusy były czyste.

    Jak przewoźnik próbuje wszelkimi metodami walczyć z pasażerami nie płacącymi za przejazd, to społeczeństwo się burzy. Ale jednocześnie chce, wymaga, żąda. Ot, Polska cała.

    pokaż komentarz
    angello
  • wrednyAnonim -1  

    "Caly swiat zna proste rozwiazanie - kierowca otwiera przednie drzwi i wpuszcza ludzi z biletami."
    Za przeproszeniem to chyba na tym całym świecie jeżdżą autobusy o pojemności 20 osób. nie wyobrażam sobie wsiadania jednymi drzwiami w przegubowych autobusach nie mówiąc o tramwajach

    pokaż komentarz
    wrednyAnonim
  • Constantine 0  

    @wrednyAnonim
    da się, w Niemczech też sporo ludzi jeździ autobusami a system działa. to kwestia mentalności, nie przepychania się i spokoju. nie widzę powodów, dlaczego miałoby się to nie udać - a to już jest dalece lepsze od systemu przygwożdżenia delikwenta, jakby był seryjnym mordercą.

    pokaż komentarz
    Constantine
  • Tremade +2  

    Głupszego wybielania złodziejstwa nie widziałem

    pokaż komentarz
    Tremade
  • venomik +2  

    Dokładnie. Jestem cham i burak, bo przeszkadza mi, że inni oszukują i okradają, a ja uczciwie płacę. Od dziś oszuści będą moimi idolami...
    Niestety przez takich cwaniaków jak Ty, potrafiących usprawiedliwiać zwykłą kradzież, w Polsce jest jak jest.

    Nie rozumiem też oburzenia autora wykopu. Obecnie mamy dziurę w prawie dzięki której wystarczy przy kontroli powiedzieć: nie mam dokumentów, wysiąść na przystanku i sobie pójść. Nim prawo się zmieni potrzebne jest jakieś rozwiązanie doraźne. Nie ma niestety idealnego - sprawdzanie biletu przy wejściu jest bardzo czasochłonne i w przypadku tramwajów zostałaby zlikwidowana największa ich zaleta. Policja w tramwajach? Średnio mi się to podoba, bo oni powinni mieć jednak ważniejsze sprawy na głowie. Ale oddelegowanie 3-4 policjantów dziennie (pewnie jakiś świeżaków) to na pewien czas wyjście do zaakceptowania.

    pokaż komentarz
    venomik
  • credens +6  

    Jeżdżenie środkami komunikacji miejskiej bez ważnego biletu to to samo co jechanie taksówką a potem spieprzenie z niej żeby nie płacić. Policji nie powinno się do tego włączać, ale jestem za tym, żeby MZK (czy jak w moim mieście ZDiTM) wzmogło kontrolę biletów. Bo dlaczego ja mam płacić za sieciówkę 70zł miesięcznie, a mój "kolega" z autobusu przez ten miesiąc będzie jeździł na gapę? Zwyczajnie mnie wk!$!ia takie cwaniarstwo. A ile razy gdy ktoś skasował bilet leciały teksty, że frajer, że po co, że i tak nie ma kanarów. I jadą takie pijawki, pasożyty, huby drzewne i to oni najczęściej rozlewają piwo na siedzenia, tagują się gdzie popadnie i niszczą każdy słabszy element pojazdu. Powinno być jak w anglii - kontroler/kierowca przy samym już wejściu sprawdza, czy każdy ma bilet i taki kontroler jeździłby w autobusie cały czas. A że mamy 2-3 pary drzwi w pojedynczym autobusie.. No cóż, narzeka się, że pracy nie ma, więc znajdzie się teraz kilka miejsc. A opłacanie takich kontrolerów i tak będzie tańsze niż straty które powodują te pijawki.

    pokaż komentarz
    credens
  • Cison87 0  

    Czy Policjant może przekazać moje dane osobowe kontrolerowi, jeżeli niewraże na to zgody ??

    pokaż komentarz
    Cison87
  • snts 0  

    Właśnie tez się wielokrotnie zastanawiałem, czy może policja przekazywać dane osobowe podmiotowi, który jest tak naprawdę zwykłą firmą. Idąc dalej, czy gdybym poszedł na policję i poprosił bym o dane osobowe pana kowalskiego ponieważ wisi mojej firmie 5PLN (albo i 100000 €) to bym je dostał? Powiedzmy, że miałbym identyfikator z tej firmy... Jakie jest umocowanie prawne takiego przekazywaniu danych. Czy zakłady przewozwe funkcjonują na innych zasadach?

    pokaż komentarz
    snts
  • Fake 0  

    snts: tak, na podstawie ustawy prawo przewozowe.

    pokaż komentarz
    Fake
  • GupiJestem -6  

    Niech dadzą kontrolerom jeszcze pałki, gaz i broń wtedy wszytko będzie ok. A no i oczywiście prawo do przeszukania i aresztowania przynajmniej na 48h

    pokaż komentarz
    GupiJestem
  • michailb -1  

    Nie, no bez przesady. Proponuję, żeby z kontrolerami jeździli jeszcze US Marines. :D Wystarczy zamknąć drzwi i czekać na przyjazd policji. Kochanowski trochę tu przesadził moim zdaniem. Swoją drogą znów się okazuje, że ta Konstytucja jest z d. wyjęta. :D

    pokaż komentarz
    michailb
  • maQs77 +5  

    http://img238.imageshack.us/img238/3761/2r47f2sgy9.jpg

    pokaż komentarz
    maQs77
  • iss -4  

    Tak to jest jak się nie zna przepisów. Istnieje możliwość zatrzymania obywatelskiego - http://www.serwisprawa.pl/artykuly,33,50,zatrzymanie-obywatelskie

    pokaż komentarz
    iss
  • Tremade -1  

    Było.

    pokaż komentarz
    Tremade
  • Fake +1  

    dobrze, że Ty znasz te przepisy, zapomniałeś tylko, że instytucja ta dotyczy prawa karnego, a tutaj mamy cywilne :) ale kto tam by się tym przejmował... :)

    pokaż komentarz
    Fake
  • iss +1  

    "Kto, pomimo nieuiszczenia dwukrotnie nałożonej na niego kary pieniężnej określonej w taryfie, po raz trzeci w ciągu roku bez zamiaru uiszczenia należności wyłudza przejazd koleją lub innym środkiem lokomocji, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny."
    Czyli za trzecim razem jest już wykroczenie. Pozostaje tylko kwestia rozpoznania "recydywisty" po wyglądzie.

    pokaż komentarz
    iss
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • kukers -6  

    tam tez taki madry byles ?

    pokaż komentarz
    kukers
  • divers 0  

    Przydałyby się jakieś automaty z biletami w tramwajach i autobusach no i większa liczba miejsc gdzie można kupić bilet. Ch** mnie strzela kiedy muszę iść do trzeciego kiosku z kolei, żeby i tam dowiedzieć się, że "nie prowadzimy sprzedaży biletów".
    Do tego nie raz bywa tak, że biegnę do tramwaju/autobusu na ostatnią chwilę, zupełnie zapominając o bilecie, a że normalnie nie dojeżdżam do szkoły to sieciówki też nie mam i nie potrzebuję. Ledwo wsiądę do autobusu, "bileciki do kontroli"... mandacik 240zł (pzdr Szczecin).

    Dobrze by było zrobić też bilety np. na 10min, powiedzmy za 60gr (normalnie 20min->1,10zł), żeby można było sobie podjechać "legalnie" dwa-trzy przystanki.

    pokaż komentarz
    divers
  • Rivo 0  

    W niektórych miastach można kupić bilet u kierowcy. W Warszawie widziałem już kilka razy automat do sprzedaży biletów w autobusie.

    pokaż komentarz
    Rivo
  • Constantine -1  

    Za to w moim mieście jest jeszcze inaczej - mimo, że miasto niemałe, bilety są stosunkowo tanie (za ulgowy 1 zł, normalny 1,6 zł), kupne głównie u kierowcy i nie ma biletów na te 10 czy 20min, co dość jest dziwne, bo w mniejszych miastach od mojego nawet są. Jednak mimo, że bilety są nieludzko tanie, możesz na takim pojechać z jednego końca miasta na drugi, a autobusy w sumie nie jeżdżą tak wolno, to i tak 25% miasta jeździ na gapę. Na szczęście z roku na rok procent ten maleje, społeczeństwo nam się zaczyna wychowywać.

    pokaż komentarz
    Constantine
  • WojciechW +1  

    Jak mieszkałem na Śląsku, zdarzało mi się jeździć bez biletu-właśnie dlatego, że nie miałem go gdzie kupić. Teraz mieszkam w Krakowie i wstyd by mi było jeździć na gapę, bo bilet mogę kupić prawie wszędzie-w kiosku, w automacie na przystanku, u kierowcy, w automacie w autobusie/tramwaju (!).
    Niedługo koło mojego domu będzie budowana nowa linia tramwajowa.
    W Gliwicach zlikwidowano tramwaje ze względu na nierentowność.

    pokaż komentarz
    WojciechW
pokaż 

Wykopali i zakopali (156 / 6)