•  

    Polecam. Kiełbasa czy boczek z takiej wędzarni to zupełnie inna bajka niż to co sprzedają w sklepach. Zwłaszcza jak się samemu tą kiełbasę zrobi :)

  •  

    Już widzę te wyrastające jak grzyby po deszczu wędzarnie podwórkowe:]

  •  

    Wiekszość wędlin w sklepach wogle nie widziała dymu z wędzarni. Zapach zawdzięczają chemicznym aromatom.

  •  

    Od siebie dodam tylko, że przed pierwszym wędzeniem należy kilkukrotnie wędzarnię "przepalić" na sucho tj. bez mięsa. Pozwoli to uniknąć przykrych niespodzianek - czasem materiały użyte do budowy potrafią "oddać" specyficzny zapach.
    Dodatkowo, trzeba podkreslić, że samego wędzenia jest kilka metod, może nawet szkół, bo wędzi się zarówno dymem gorącym jak i na zimno. Poza tym, bardzo dobrym materiałem na komin wędzarni jest betonowy krąg - używa się podobnych w budowie przepływów pod ulicami itd. Beton taki długo się nagrzewa ale i dobrze trzyma ciepło.

  •  

    Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to że na schemacie palenisko jak i beczka, w której wędzimy, są przykryte. Czy przez to nie będzie ograniczony dostęp powietrza i palenisko nie zgaśnie, a przynajmniej nie będzie problemów z brakiem ciągu? Ale ogólnie pomysł dobry.

    •  

      Faktycznie beczka jest przykryta, ale należy zostawić niewielki otwór aby dym mógł się wydostawać. Co do paleniska to na schemacie jest otwarty "lufcik". W przypadku takiego kopanego, cale wejście do paleniska jest odsłonięte, tak jak widać to na zdjęciu

  •  

    mój Wujas robił kiełbasy i wędził w ogródku przy kamienicy w centrum miasta od tamtych czasów nie jadłem nic lepszego ... ale jak policzę, że wędzarnia to jakieś 300zł to hmm, czemu nie? :D

  •  

    Ja zgłodniałem aż... ;)

  •  

    Może dziwne pytnie, ale czy od tego nie śmiedzi?

Dodany przez:

avatar Celest dołączył
42 wykopali 7 zakopali 33.7 tys. wyświetleń