Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • pies_harry +73  

    Kupiłem ostatniego S.T.A.L.K.E.R.-a, ładne pudełko, te sprawy, tylko komp okazał się za wolny. Wczoraj zrobiłem upgrade, wymieniłem trochę części, ale nawet Windowsa nie musiałem przeinstalowywać. Próbuję odpalić moją grę: "musisz aktywować". Dobra, poszukałem numerka w instrukcji, wklepałem, a tu niespodzianka: "limit aktywacji wyczerpany". Mogę niby deaktywować. Okazuje się, że nie mogę, chyba żebym jeszcze raz rozmontował swojego kompa na części, złożył starego, i zdeaktywował na starym. Pomyślałem sobie: drodzy wydawcy... Pocałujcie mnie w dupę. I ściągnąłem crack. Do "oryginałów" też są potrzebne, zwłaszcza do nich. Oczywiście po problemie. Głównie po to są cracki.

    Drodzy wydawcy: tak się składa, że im starszy jestem, tym bardziej jestem skłonny kupować oryginały. Po prostu lubię, nie mówiąc już, że cenię pracę twórców i chcę ją wspierać. Co nie zmienia faktu, że żeby obejrzeć sobie, jak będzie wyglądać i działać to co chcę kupić, z reguły najpierw ściągam i testuję pirata, a potem opcjonalnie kupuję oryginał.

    Uprośćmy sobie życie. Mamy wiele do zyskania i nic do stracenia. Pirata mogę sobie ściągnąć zawsze, to nie jest żaden problem. I nikt mi tego jeszcze przez wiele lat nie zabroni. Nikt mnie nie złapie, ogólnie możecie mi, i wszystkim piratom skoczyć. ALE, wróćmy do tego, że kupuję oryginały i chcę ich kupować więcej. Ułatwcie mi to.

    Oto optymalny model rejestracji oprogramowania. Ściągam z neta wersję FULL. Przy instalacji mam okienko - że wersję muszę zarejestrować powiedzmy w ciągu miesiąca. A potem, zamiast kupować CD - po prostu kupię od Was seriala. Wklepię i mam. I może dodacie gratis koszulkę albo plakat. Możecie wysłać pocztą. A jak nie zarejestruję? Obojętnie jaki byłby tego powód, i tak nic nie tracicie - bo jak ktoś chce piracić, to będzie, chyba że go przekonacie, że warto kupić oryginał. Że tak jest lepiej. Że dostanie się coś ekstra. Że dołoży się do następnej części hiciora. Nie wiem, na psychikę jeszcze rankingi działają - może z każdą rejestracją niech ranga usera rośnie, od szeregowca do generała, czy jakoś tak.

    Metoda karno-restrykcyjna kompletnie się nie sprawdziła, a do tego narzekają na nią nie piraci (bo im to lata i powiewa) tylko legalni użytkownicy.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • bulaselduppo +28  

    "Oto optymalny model rejestracji oprogramowania. Ściągam z neta wersję FULL. Przy instalacji mam okienko - że wersję muszę zarejestrować powiedzmy w ciągu miesiąca."

    30 dni na rejestrację? Żaden wydawca na to nie pójdzie, bo wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że dzisiejsze "superprodukcje" można ukończyć w kilka godzin...

    pokaż komentarz
    bulaselduppo
  • Prod +7  

    @bulaselduppo

    Właśnie "SUPER PRODUKCJE" to niech wysilą się i stworzą grę wartą uwagi, ja sam nawet po latach zakupuje oryginały które mnie wciągnęły(np. AOE II, BF2 ,Diablo itp.) widzisz są tytuły do których zawsze warto wrócić, i te mam oryginalne a grę którą przechodzę w kilka godzin...hmmm czy warto na nią wydać 150zł ?

    pokaż komentarz
    Prod
  • Donald_W +27  

    DRM brrr, pamiętam jak wszędzie szukałem Anno 1404, w końcu udało mi się kupić ostatni egzemplarz w Empiku, a po powrocie do domu i tak nie pograłem bo DRM nie mógł się połączyć z serwerem (przez 2 dni serwer leżał). Jakiś czas później wyszedł oficjalny patch usuwający to cudowne zabezpieczenie ;)

    pokaż komentarz
    Donald_W
  • aleosochozi +11  

    trochę żałuję że piracąc omijają mnie te wszystkie niewygody typu DRM
    za parę lat nie będę sobie mógł powspominać

    pokaż komentarz
    aleosochozi
  • dpc8 +7  

    To nie piraci zabijaja przemysl gier, a glupota, krotkowzrocznosc i chciwosc wydawcow.

    Zamiast bawic sie w zabezpieczenia trzeba bylo np. dodac przy starcie gry dziesiecio-sekundowy napis "Wiele osob wlozylo wiele wysilku, by ten produkty byl satysfakcjonujacy. Grajac w legalnie zakupiona gre wspomagasz i wynagradzasz jej tworcow. W ich imieniu prosimy o dokonanie aktywacji by potwierdzic legalnosc produktu." Po dokonaniu aktywacji (wpisaniu kodu dostepnego przez jakis generator online z klucza na pudelku) ta dziesiecio sekundowa pauza by sie nie pojawiala.

    Komu by sie chcialo cracowac cos takiego co nikomu nie przeszkadza w niczym wielkim? Kto ma kupic gre ten ja kupi. Kto ma ja spiracic ten ja spiraci. Okazujac szacunek i racjonalne podejscie mozna zacheci wielu graczy do odwdzieczenia sie.

    pokaż komentarz
    dpc8
  • darkhog 0  

    @panmuminek: I właśnie dlatego zadziała.

    pokaż komentarz
    darkhog
  • matips +5  

    Abstrah#$ąc od sensu praw autorskich - zabezpieczenia obecnym kształcie są bezsensowne. Pierwsza zasada powinna brzmieć "po pierwsze nie szkodzić". Legalny użytkownik oczekuje zoptymalizowanego, nie zbugowanego softu. Jeśli zabezpieczenia sprawiają mu najmniejszy problem - są złe. Jeśli zabezpieczenie może zablokować oryginalną wersję - jest złe. Jeśli wymaga czegoś więcej niż to co niezbędne (moc obliczeniowa i biblioteki) - jest złe.
    Priorytetem powinno być dostarczenie oprogramowania klientowi, nie zajmowanie się kimś kto klientem nie jest (to w drugiej kolejności)

    pokaż komentarz
    matips
  • telpeloth +4  

    @panmuminek:
    plonk. Poziom Twoich wypowiedzi jest żenujący i od tej chwili przestaję uznawać Twoje posty za godne przeczytania.

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • damian1711 +2  

    @muminek. no tak pajacu..a ty to jestes strasznie starym uzytkownikiem..widzac twoj nick w komentarzach mam w dupie twoje bordo, od razu leci minus- za glupote, bo jeszcze mądrego komentarza nie napisales.
    nie pozdrawiam

    pokaż komentarz
    damian1711
  • matips +3  

    Jako całkiem świeży użytkownik powinieneś okazywać szacunek bordowym. _ - błąd, nie na temat, kolor to tylko kolor.
    _ INTERNET teraz to podstawa, każdy ma łącze.
    nie każdy musi mieć wszędzie łącze (podróż?).
    Co do wyjazdu z grą gdzieś tam - to ludziki.... co to za brednie. Przecież każdy wie o co chodzi. Bajdurzenie, że to problem. Problem to to jest dla piratów. Co najwyżej dla piratów i złodzieii co nie chcą płacić za czyjąś pracę.
    Rozumiem, że w ten sposób merytorycznie odpowiadasz na argumenty? Nazywając jest bajdurzeniem? Tak argumentujących wyzywasz od złodziei? I to jest merytoryczna wypowiedz?

    pokaż komentarz
    matips
  • afterworks +34  

    Niedługo trzeba będzie posiadać czytnik linii papilarnych, skaner siatkówki oka albo hełmofon psioniczny żeby móc grać.

    pokaż komentarz
    afterworks
  • quain +25  

    I pomyśleć, że człowiek planował zakup najnowszego "Splinter Cell" i AC... Z tym, ze dzięki ichniemu zabezpieczeniu nie pograłbym sobie w domu (brak stałego dostępu do internetu).
    Mam tylko nadzieję, że ludzie zagłosują portfelem...

    pokaż komentarz
    quain
  • Chudy_ +31  

    W Assasin's Creed 2 nie dość, że będziesz musiał mieć stały dostęp do Internetu, to każda przerwa w działaniu sieci spauzuje grę. W dodatku save'y będą zapisywane jedynie na serwerze. Oczywiście daję rękę uciąć, że to prędko zcrackują.
    Zresztą, było o tym niedawno:
    http://www.wykop.pl/link/303060/zabezpieczenia-antypirackie-assassin-s-creed-ii

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • paziek +4  

    @Chudy_
    Z tego co czytałem to nie pauzuje, tylko wywala cię z gry zostawiając z ostatnio zapisanym save'em jak magicznie powróci ci połączenie.

    pokaż komentarz
    paziek
  • Dawidinho8 0  

    @up
    Pauzuje i masz wybór czy wychodzisz do windy i saveujesz grę, czy próbujesz nawiązać połączenie i grasz od ostatniego checkpointa.
    Zresztą tutaj więcej na ten temat:
    http://www.cdaction.pl/news-11221/assassins-creed-ii-jakie-beda-zabezpieczenia-antypirackie-najgorsze-wideo.html
    Powiem tyle, że i tak to scrackuja. Ubi sra do własnego gniazda. Niestety.

    pokaż komentarz
    Dawidinho8
  • ogur +2  

    Hehe może Ubisoft olewać sobie zwykłych graczy, ale z armią raczej taki hardy nie będzie :P
    http://www.cdaction.pl/news-11353/ubisoft-wkurzyl-zolnierzy-armii-usa-wojskowi-mowia-nie-nowym-zabezpieczeniom-antypirackim.html

    pokaż komentarz
    ogur
  • matips +7  

    Ech muminek - zastanów się co ty mówisz? System z AC2 to chyba najgorszy wymyślony system - konieczność połączenia z internetem w grze jednoosobowej to jakaś kpina. I to w dodatku z uczciwych użytkowników - bo to w nich także uderza to zabezpieczenie. Gdybym miał kupić tą grę na PC to trzykrotnie bym się zastanowił.

    Ps. Zanim zaczniesz mnie wyzywać - mam AC2 na PS3.

    pokaż komentarz
    matips
  • matips +7  

    Nie wydaje mi się by to wycofanie kiedykolwiek nastąpiło - twórcy sobie dobrze radzą na tym rynku. Dowód - ciągle wydają nowe tytuły po dość dobrej cenie (w stosunku do konsol).
    Na komputerze piractwo jest najprostsze - użytkownik kupuje maszynę nad którą ma nieograniczona władzę (w zakresie umiejętności). Ceny najniższe, grafika czasem wydajniejsza niż w konsolach (wyższa rozdzielczość). Xbox jest jedyną liczącą się spiraconą konsolą - pomimo mniejszej mocy ma lepszą lub równą (dość często) PS3 grafikę. Gry są tańsze. PS3 ma najdroższe gry pomimo, że nigdy nie została na nim odpalona nieautoryzowana kopia (szczere brawa dla IBM).
    Ps. Znam różnice techniczne pomiędzy Xbox a PS3 - co nie zmienia faktu, że ceny tak się układają. Za podwyższoną kwotę można oczekiwać odpowiedniego rozdziału mocy.
    Grywalność pomijam, bo jest niezależna od platformy a wynika z talentów humanistycznych twórców.

    pokaż komentarz
    matips
  • Dawidinho8 +3  

    PS3 ma najdroższe gry pomimo, że nigdy nie została na nim odpalona nieautoryzowana kopia
    No więc, paniemuminku (j!%any trollu ty!) co na to powiesz? Bo pisałeś coś że rynek gier na PCty ma się źle ponieważ jest piractwo. Jak widać na PS3 nie ma piractwa, a mimo to gry są na tą platformę najdroższe. A na PCty (gdzie duuuuużo się piraci) są one najtańsze. Dziwne, nie? No cóż, nie wydaje mi się żeby rynek gier na komputery osobiste chylił się ku upadkowi, tak jak to zwiastujesz :]
    Tego co pisałeś ciut wcześniej nie skomentuję bo sam się wystarczająco skompromitowałeś.
    Eh, Szkoda że za d#!%#izm od netu nie odcinają...

    pokaż komentarz
    Dawidinho8
  • drstorm +3  

    @panmuminek - co ciekawe X0 zostrał złamany dawno temu i również nie ma dodatkowych zabezpieczeń.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • drstorm +3  

    tylko tyle że dostępność piratów ma niewiele wspólnego z drm ;)
    A policja? Może i scignie. Sąd i tak wypuści albo nałoży śmieszną grzywnę.

    Ja mam tylko nadzieję że w końcu do produktów nazywanych dowcipnie własnością intelektualną zostaną w końcu zastosowane zasady dotyczące produktów normalnych. Np. 2 letnia odpowiedzialność sprzedawcy za towar i obowiązek dostarczenia towaru pozbawionego wad.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • drstorm +2  

    a nie jest tak? Prawo umożliwia pociągnięcie pracownika do odpowiedzialności za źle wykonaną pracę do wysokości 3 krotnego wynagrodzenia. Prawo umożliwia pociągnięcie sprzedawcy do odpowiedzialności za niesprawny produkt póki ten produkt nie jest programem komputerowym. Program komputerowy może być zabugowany do woli, może się praktycznie nie uruchamiać vide gothic 3 i jedyne co można zrobić to słać petycje do producenta aby raczył poprawić błędy. Widzisz, śmieszne jest to że pralkę która nie potrafi skończyć prania można zwrócić, grę której nie da się przejść z powodu błędów traktuje się jako coś normalnego...

    pokaż komentarz
    drstorm
  • naps +2  

    odkąd jestem na wykopie nie widziałem wypowiedzi muminka na plusie a i te widoczne są rzadkością ;P.

    idę sobie ściągnąć jeszcze jakąś grę szybko, bo za kilka dni na wykopie będzie o mnie znalezisko, że siedzę w ciupie. Także jakbym miał problemy z netem za kratkami to od razu pisze, że gra mi się świetnie i bez żadnych problemów z DRM czy innym badziewiem.

    pokaż komentarz
    naps
  • siedge +28  

    Założę się o 9999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999$ że kilka miesięcy po premierze AC2 Ubisoft będzie płakał że gra słabo się sprzedaje.

    pokaż komentarz
    siedge
  • Dawidinho8 +23  

    @panmuminek
    Kuuurwa, znowu wykop o grach i jak się tylko pojawia temat legalności to odrazu trollujesz :/
    Jakby policja miała sprawdzać każdy dom gdzie jest podejrzenie piracenia (czytać: w każdym domu z dostępem do netu) to W ŻYCIU by nie nadążyli. Obecnie w Polsce nie ma zbyt wysokich standardów, nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale wydać na gre ponad 100 złotych tylko po to żeby się wk%%$iać na j%%ane zabezpieczenia jest bezsensem, skoro można tą grę mieć za free i to bez żadnych przeszkód typu DRM. W Anglii np. stosunek ceny nowych gier do przeciętnych zarobków to mniej więcej tak jakby w Polsce gry kosztowały po 20 zł. (przybliżone statystyki, tak +/-).

    pokaż komentarz
    Dawidinho8
  • Nymphis +16  

    Czyli jednak trollujesz -.-

    pokaż komentarz
    Nymphis
  • telpeloth +14  

    @panmuminek:
    Często dyskutuję na wykopie, staram się szanować rozmówców, zdarzało mi się nawet plusowac ludzi, z którymi się nie zgadzam tylko dlatego, że prezentowali wysoki poziom dyskusji.

    Jeśli Ty dostajesz minusy to prawdopodobnie powodem jest poziom Twojej wypowiedzi. Widzisz, ja nie wyzywam nikogo od palantów i d!%!#i, nie nazywam nikogo złodziejem czy piratem (tak pro forma: "wykorzystanie programu komputerowego sprzecznie z licencją" to "wykorzystanie programu komputerowego sprzecznie z licencją" i czy Ty to sobie nazwiesz piraceniem czy kradzieżą nie ma nic do rzeczy. Co najwyżej fałszuje rzeczywistość próbując wpłynąć na uczucia poszanowania prawa przez odbiorców. Vide: to, że ktoś nazwie rzucanie kamieniami w szybę 'terroryzmem' nie znaczy, że taka jest rzeczywistość). Swoje poglądy staram się argumentować, a nie narzucać "bo tak"

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • beeper +11  

    Idiotyczny pomysł. Sam dorosłem do tego żeby kupować oryginały i w planach miałem Settlers 7. I co? Możlwiość grania wyłącznie w trybie online. Fajnie, tylko ze zdarza mi sie włączyć grę kiedy sieć padła. Nie dało sie tego jakoś sensowniej zorganizować?

    pokaż komentarz
    beeper
  • smola2000 +27  

    Muminek, wyp$%%!$!aj.

    pokaż komentarz
    smola2000
  • kolargol +8  

    @panmuminek
    A ci złodzieje mają w dupie producentów i jedynymi którzy nie mogą sobie normalnie pograć są ci którzy za grę zapłacili.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • kobiaszu +10  

    #muminek
    Nikt z Tobą gadać nie będzie bo jesteś zwyczajnym chamem zawsze lepiej wiedzącym. Zaraz pewnie wyjedziesz z tekstem, że gość ma kalkulator, a nie komputer i to wszystko jego wina, że nie działa. Dziwne, że jeszcze permanentnego bana nie dostałeś za swoje buractwo.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • drstorm +6  

    "stosują lepsze zabezpieczenia - po to, żeby złodzieje nie mogli zagrać" - a oni i tak grają, zwykle jeszcze przed premierą bez najmniejszych problemów. Zabawne prawda? Jedynymi ludźmi którzy mają problemy z zabezpieczeniami są legalni gracze bo pirat i tak ściągnie grę w wersji crack included.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • kolargol +7  

    @panmuminek
    No tak - piraci ciągnący z torrentów nagle płaczą, że im nie działa internet dla potrzeb DRM :)
    weź nie bądź śmieszny.

    Jeśli to jest odpowiedź na mój komentarz to Ci się coś najwyraźniej pomyliło albo masz swoją muminkową wersję wykopu wzbogaconą o wytwory własnej wyobraźni.

    Może to jest trudne do zrozumienia ale piraci naprawdę mają w gdzieś te wszystkie cudowne zabezpieczenia i nie muszą się przejmować padami sieci, bo mają "ulepszoną" wersję, która ich nie wk%#$ia jakimś bzdurnymi ograniczeniami.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • uau +4  

    Mama muminka musi być zawiedziona, że jej się dziecko nie udało.
    Widzisz drogi muminku p%#%#!#isz głupoty jak potłuczony. W wątku, w którym mówi się o tym jak zabezpieczenia antypirackie utrudniają korzystanie z produktu osobom, które go zakupiły, Ty wszystkich wk$#$iasz bzdurami, obrażasz, krzyczysz coś o złodziejach. Ot choćby kilka dni temu postanowiłem ściągnąć sobie z półki Splinter Cell: Chaos Theory, żeby pograć, eleganckie oryginalne opakowanie, płytka, książeczka. Instaluje, chce zagrać i co? klops - zastosowane zabezpieczenie antypirackie sprawdzające oryginalność płyty w napędzie (starforce 3) stworzone zanim powstał windows7 odmawia na nim posłuszeństwa. I musiałem ściągnąć z internetu cracka żeby pograć w oryginalną grę, za którą X-czasu temu zapłaciłem i muszę być ostrożny, żeby sobie przypadkiem jakiegoś wirusa/trojana nie zaaplikować przy okazji.
    Teraz przysiądź na chwilę zastanów się, przeczytaj co ludzie Ci odpowiadają minusując Cię, może zrozumiesz, a potem spełnij jedną małą prośbę: wyp$!$$!#aj!

    pokaż komentarz
    uau
  • panmuminek -9  

    bo jakoś nie wierzę w te brednie, że komuś coś nie działa. Po prostu.

    A jak coś nie tak - to jest na opakowaniu telefon do producenta i dzwonisz oni naprawdę służą radą i pomocą. Teraz to telefon jest nawet na batoniku mars. Jak nie wiesz jak masz to zjeść - dzwonisz i oni Ci podpowiedzą.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • uau +1  

    "bo jakoś nie wierzę w te brednie, że komuś coś nie działa. Po prostu."

    No tak over 9000 wymyśliło sobie, że im coś nie działa just for lulz.
    A masa innych osób na forach itp. szuka rozwiązań dla nieistniejącego problemu - to są brednie dopiero. ;)
    Nawet ta pomoc producenta i co z tego, skoro po latach producent musi się poddać i zalecać zainstalowanie cracka omijającego zabezpieczenia, lub zainstalowanie windowsa XP.
    A o wiele prościej by było gdyby produkt od samego początku nie sprawiał niepotrzebnych trudności. Dużo osób ściągnie pirata tak czy tak, na nich i tak nie zarobią tak już jest, ale jest masa osób, które kupują oryginały i niepotrzebnie denerwują się na producenta, który powinien o nich dbać w imię Nasz klient nasz Pan bo płaci pieniążki. O to się tu rozchodzi.

    Doczytałem się też od Ciebie w typowo fanbojowskim stylu, że gra się na konsolach nie na PC, otóż NIE, gra się na konsolach i na pecetach - jak komu wygodniej. Sam zainwestowałem w Xboxa i owszem gram na nim chętnie, ale nie każdy rodzaj gry sprawia mi na konsoli przyjemność (FPS'y dla mnie tylko mysz i klawiatura, lub gdy grafika na PC jest lepsza) więc rozdzielam to sobie tak jak jest mi wygodnie, ale nie wydzieram się, że 'PC/XBOX/PS ONLY!!!!111oneone1!!' bo nie widzę sensu w wmawianiu komuś jak mu się będzie lepiej grało.

    pokaż komentarz
    uau
  • Maciek5000 +35  

    DRM ssie!

    pokaż komentarz
    Maciek5000
  • Prod +28  

    .....ssie zasoby komputera i nerwy użytkowników

    pokaż komentarz
    Prod
  • Apos +9  

    Ssie i uderza tylko i wyłącznie w dwie strefy rynku: osoby które kupują oryginały oraz rynek wtórny. Ponieważ piractwa nie można zlikwidować, zawsze znajdzie się odpowiedni crack, to developerzy wpadli na pomysł ograniczenia odprzedaży teraz. Wiele tytułów jest połączonych z kontem steam, EA, you name it i wraz z wystawieniem gry na allegro musimy dołączyć to właśnie konto, na którym często znajduje się 5, 10 albo i więcej gier.

    pokaż komentarz
    Apos
  • Gr4b3Q -2  

    @panmuminek - Jeszcze... jeszcze... http://www.wykop.pl/ramka/289590/ps3-zlamane-po-3-latach-2-miesiacach-i-11-dniach ;)

    pokaż komentarz
    Gr4b3Q
  • panmuminek -2  

    Jeszcze raz - weź dokładnie przeczytaj opis tego gościa. Z tego co on zrobił totalnie nic nie wynika.

    Zmienił wektor przerwania od reset - i udało mu się umieścić w pamięci kawałek wykonywalnego kodu. Po resecie (jeden na sto mu wychodził) procedura zaczynała się wykonywać i dawała zrzut pamięci. Gość nie ma pojęcia co dalej robić z tą wiedzą.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • kobiaszu +6  

    Jakieś 2 miesiące temu nie miałem neta przez tydzień. Udało mi się uciułać ogromną jak na moje warunki kwotę - 60zł i kupić wymarzone "Orange Box". Instaluję, już czuję podniecenie na myśl o hl2 - episode two, a tu wyskakuje steam, a neta jeszcze przez tydzień nie miało być. To jest k#$%a okrutne...

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • dclxvi +19  

    Captain Patchy lol

    pokaż komentarz
    dclxvi
  • MlodyDziadzioSpamer +23  

    Thank you, capitain Patchy!

    pokaż komentarz
    MlodyDziadzioSpamer
  • DirtDiver +4  

    Yo ho ho and a bottle of rum

    pokaż komentarz
    DirtDiver
  • haron +5  

    No dobra, ale gdyby nie bylo piratow, DRM prawdopodobnie by nie powstal, a legalni użytkownicy mieliby spokoj (tak jak piraci maja teraz ;D). Tak wiec w gruncie rzeczy wynalezienie DRM to skutek działań piratów. Bronią "nas" przed problemem który sami stworzyli! :D

    pokaż komentarz
    haron
  • B166ER +9  

    Swoją drogą bardzo uczciwa postawa :)

    pokaż komentarz
    B166ER
  • NotMe +8  

    @haron: "gdyby nie bylo piratow"

    Najpierw zdefiniuj "pirata".

    Czy to ktoś kto nie płaci za utwory/oprogramowanie?
    Kupiłem ojcu płytę i zrobiłem kopię sobie oraz jemu do samochodu czy to czyni ze mnie pirata, a może z niego?

    Czy to ktoś kto używa utworu/oprogramowania w sposób nieakceptowany przez wydawcę?
    Obejrzałem film wraz z obcymi ludźmi, użyłem proxy by aktywować grę przed premierą, odwiedził mnie znajomy i graliśmy w sieci używając kopi gry, itd. - czy to czyni ze mnie pirata?

    Etc...

    pokaż komentarz
    NotMe
  • reqst +2  

    NotMe
    dozwolny użytek osobisty który przytaczasz nie dotyczy oprogramowania

    pokaż komentarz
    reqst
  • NotMe +2  

    @reqst: "dozwolny użytek osobisty który przytaczasz nie dotyczy oprogramowania"

    Oczywiście, ale ja nie pisałem o dozwolonym użytku.
    Pytałem jedynie co to jest "pirat" ponieważ tylko wtedy można się pytać co by było gdyby ich nie było.

    PS: Brak dozwolonego użytku w przypadku oprogramowania oznacza, że uzyskanie oprogramowania wbrew woli osoby uprawnionej naraża nas na odpowiedzialność cywilną (lub karną jeśli wiąże się z tym osiągnięcie korzyści majątkowej).

    pokaż komentarz
    NotMe
  • reqst +1  

    NotMe
    "Pytałem jedynie co to jest "pirat""
    imho pirat to osoba napadająca na statki ;)

    zadałeś pytanie na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi bo nie można tego zachowania rozpatrywać w odniesieniu do jak napisałeś "utworów/programów", jeśli dotyczyło programów jesteś "piratem" jeśli natomiast innych utworów to nie jesteś.

    pokaż komentarz
    reqst
  • Twistek +3  

    So true... so sad...

    pokaż komentarz
    Twistek
  • Rogue +1  

    Powiem tak- dużo ciekawych premier gier komputerowych w tym roku, a że z wiekiem ochoty i czasu na granie mniej, z pewnością może to być istotny czynnik przy wyborze rozrywkowego produktu. Kto by chciał się frustrować...

    A ogólnie co do pomysłowości zabezpieczeń- proste, niech produkt będzie wart swojej ceny, to się dobrze sprzeda. Dla mnie np. wszystko w co grałem od Blizzarda było świetne i produkty kupowałem w ciemno, albo przy starych i znanych mi z różnych źródeł grach, kupowałem je po czasie po prostu z sentymentu.
    Nie bez znaczenia jest też zawartość pudełka poza krążkiem lub wsparcie online w przyszłości.

    pokaż komentarz
    Rogue
  • PwQt +1  

    Blizzard się nie liczy ;). Nawet jakby piraci stanowili połowę userów Starcrafta II/Diablo III to nadal będą mieli miliardowe zyski ;).

    pokaż komentarz
    PwQt
  • Everything 0  

    real story ;] We love you Cptain patchy !

    pokaż komentarz
    Everything
  • Seraf +9  

    lepiej zamień się z matką miejscami

    pokaż komentarz
    Seraf
  • bulaselduppo +6  

    odpowiem, co mi najbardziej przeszkadza - sztuczne ograniczenie w rozporządzaniu przeze mnie zakupionym produktem;

    kiedy dojdzie do sytuacji, że zakupiony przeze mnie odkurzacz przestanie działać, bo zmienię dywan w salonie? odkurzacz wykryje nieautoryzowane użycie i koniec...

    druga sprawa - jak mi się gra znudzi, to nie mogę jej pożyczyć koledze? zamienić się na inny tytuł? sprzedać na rynku wtórnym?

    pokaż komentarz
    bulaselduppo
  • reqst +1  

    bulaselduppo
    "druga sprawa - jak mi się gra znudzi, to nie mogę jej pożyczyć koledze?"
    zgodnie z prawem nie możesz, dozwolony uzytek osobisty na podstawie którego możesz pożyczać książki czy płyty audio od 1994r nie obejmuje już oprogramowania komputerowego.

    pokaż komentarz
    reqst
  • NotMe +5  

    @Matkasiedziztylu: "płacąc za grę nie kupujesz jej na własność tylko prawo do jej używania na określonych przez producenta zasadach. [...] To tak jakbyś zapłacił za jedną noc w hotelu, a potem miał pretensje, że cię z niego wyrzucają nazajutrz i nie możesz w nim mieszkać ile chcesz"

    To o czym myślisz to zapewne SAaS i jest to model jak najbardziej do zaakceptowania ale przy stanowczo niższych cenach.
    Dodatkowo w hotelach można wymagać pewnego poziomu usług, a oprogramowanie niemal zawsze jest as is.

    @Matkasiedziztylu: "Ludzie płacąc za grę nie wiedzą tak naprawdę za co płacą i stąd to oburzenie. Tylko, że to trochę dziecinne."

    Przecież propaganda "antypiracka" sama stosuje porównania do własności obiektów fizycznych.
    Kupując oprogramowanie, a dokładniej licencje, zwykle klient nie spodziewa się, że może ono nagle przestać działać lub nie będzie mógł go zbyć/pożyczyć lub będzie to utrudnione.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • kolargol 0  

    Aż trzy miesiące? ROTFL

    pokaż komentarz
    kolargol
  • Keraj +3  

    @Matkasiedziztylu
    Ja, jak mi padnie sieć i nie mogę szukać dokumentacji, porad, a stoję z jakimś problemem w miejscu, to zazwyczaj wtedy włączam sobie jakąś grę, żeby umilić czas. Ch!$ mi z tego, jeśli akurat wtedy nie pogram, bo będę musiał być podłączony.. i niby mam czekać... na sieć, która jak wstanie, to wracam do tego co robiłem. podziękuję, wolę pirata...
    Pomijając już fakt, że zazwyczaj, gdy nie mam już siły nic robić, a sieć działa, oddaję się rozrywce w postaci jakiejś gry online. Co nie zmienia faktu, że gry dla jednego gracza nie powinny wymagać ode mnie łączenia się z siecią, bo w takie gram zazwyczaj, gdy nie mam innej możliwości...

    pokaż komentarz
    Keraj
  • telpeloth +6  

    @Matkasiedziztylu
    Oj chłopaku, chłopaku. W szkole nie uczyli o metaforach? To ja wytłumaczę:
    Chodzi o to, że współczesne DRMy na tyle komplikują życie legalnym nabywcom, że crackerów zaczyna się uważać za bohaterów, bo umożliwiają granie w legalnie zakupioną grę.
    Pierwszy obrazek przedstawia, że idee były szczytne, drugi, że wykonanie do dupy, a trzeci, że przez to wykonanie do dupy wyszło zupełnie na odwrót. Rozumie?
    Abstrah!#emy tu w ogóle od piractwa i jego moralności, mówimy tylko o tym, że DRMy mają efekt przeciwskuteczny do zamierzonego.

    Odnośnie reszty Twoich wypowiedzi: tak, brak internetu to jest problem. Tak, sztuczne ograniczenia w stylu limitowana ilość instalacji czy zczytywanie konfiguracji sprzętu to jest problem. Wszak mogę chcieć zagrać będąc offline, mogę chcieć zmienić konfigurację komputera, mogą się też zdarzyć normalne błędy w zabezpieczeniach, pozbawiające możliwości grania bez wyraźnej przyczyny. Problemem jest też to, że model biznesowy niektórych producentów zakłada, że można łamać moją prywatność czy ograniczać moje prawo dysponowania własnością (komputerem), by zwalczyć piractwo, które nomen omen można zwalczyć bardzo prosto, chociażby w taki sposób, jak to opisał pies_harry.

    Kolejnym problemem jest też to, że konsument jest pozbawiony możliwości reklamacji gry, kupuje zawsze w ciemno, kierując się co najwyżej opiniami innych. To jest kolejna przyczyna piractwa i nie da jej się zmienić, bo Ty tupniesz i zarzucisz innym, że w dupie mają wolny rynek.

    Tak jeszcze z mojej prywatnej obserwacji: piractwo, jakkolwiek byśmy się na nie nie zapatrywali, jest znakiem od wolnego rynku, że według opinii użytkowników legalne produkty są przecenione. Jeśli stawiając na jednej szali ryzyko odpowiedzialności karnej, cywilnej, ryzyko zainfekowania komputera, przyzerową cenę i brak drmów, a na drugiej produkt który nie ma wad pirata, ale ma drm i kosztuje X zł część użytkowników wybiera pirata to znak, że pirat jest w ich opinii bardziej konkurencyjny od oryginału. Jeśli chce się z tym walczyć, to skuteczniej będzie walczyć ekonomią niż prawem, bo żadne prawo z ekonomią jeszcze nie wygrało.

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • Matkasiedziztylu -1  

    >To o czym myślisz to zapewne SAaS i jest to model jak najbardziej do zaakceptowania ale przy stanowczo niższych cenach.
    Ojej, a hotele to niby tanie są? Noc w hotelu to niejednokrotnie koszt wyższy niż gra na PC. To co, robimy pikiety pod hotelami, czy nazywamy bohaterami tych co dorabiają klucze do pokojów hotelowych i rozdają je przechodnią?

    >Dodatkowo w hotelach można wymagać pewnego poziomu usług, a oprogramowanie niemal zawsze jest as is.
    Wymagać można tego wobec każdego produktu. Głosujesz portfelem

    >Przecież propaganda "antypiracka" sama stosuje porównania do własności obiektów fizycznych.
    Bo ludziom o ograniczonej wyobraźni trudno uzmysłowić sobie, że można kraść również usługę – nie płacąc za nią

    >Kupując oprogramowanie, a dokładniej licencje, zwykle klient nie spodziewa się, że może ono nagle przestać działać
    Podobnie jak każdy inny produkt. To co, idziemy kraść bo sprzęt się czasem psuje i nie zawsze wszystko działa jak należy.

    >Ja, jak mi padnie sieć i nie mogę szukać dokumentacji, porad, a stoję z jakimś problemem w miejscu, to zazwyczaj wtedy włączam sobie jakąś grę
    Faktycznie, dramatyczna sytuacja. Wygląda na to, że w dobie tego potwornego DRM w przypadku awarii będziesz musiał ruszyć dupsko sprzed monitora. Pozycja wyprostowana może być szokiem dla kręgosłupa.

    Tak czy owak płaczcie sobie i oburzajcie się - dzieci i ryby i tak nie mają głosu.

    pokaż komentarz
    Matkasiedziztylu
  • telpeloth +3  

    @panmuminek.
    Jest. 'Internet' może paść z winy ISP, mogę chcieć pograć w kawiarnii/pociągu/na plaży/w domku kempingowym/cokolwiek.

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • NotMe +3  

    @Matkasiedziztylu: "Ojej, a hotele to niby tanie są? Noc w hotelu to niejednokrotnie koszt wyższy niż gra na PC. To co, robimy pikiety pod hotelami, czy nazywamy bohaterami tych co dorabiają klucze do pokojów hotelowych i rozdają je przechodnią?"

    Problem w tym, że oni za darmo dorabiają całe domy (a te są niejednokrotnie droższe od hotelowej doby), nie zajmują miejsc w hotelach, a jedynie uszczuplają im zyski.
    Nie potrzeba nikogo pikietować wystarczy wziąć sobie taki domek :)

    @Matkasiedziztylu: "Wymagać można tego wobec każdego produktu. Głosujesz portfelem"

    Problem w tym, że na tym rynku produkty nie mają często bezpośrednich substytutów, podobna sytuacja jest na rynku muzycznym i filmowym.
    Jak ci nie smakuje kawa danego producenta to kupujesz od drugiego. Jak ci nie odpowiada sposób wydania Władcy Pierścieni albo Half-Life'a to...?

    Wymiana plików przywraca tu po prostu równowagę.

    @Matkasiedziztylu: ">Kupując oprogramowanie, a dokładniej licencje, zwykle klient nie spodziewa się, że może ono nagle przestać działać
    Podobnie jak każdy inny produkt. To co, idziemy kraść bo sprzęt się czasem psuje i nie zawsze wszystko działa jak należy."

    Może zbyt rzadko robię zakupy ale zwykle zakładam, że zakupiony produkt będzie działał nawet wtedy gdy producent zwinie interes. Po za tym na sprzęt jest jeszcze gwarancja producenta/sprzedawcy oraz 10-dniowy okres odstąpienia od umowy przy zakupach w sieci.

    Poza tym kopiowanie to nie kradzież (bo chyba do tego pijesz).

    @Matkasiedziztylu: "Faktycznie, dramatyczna sytuacja. Wygląda na to, że w dobie tego potwornego DRM w przypadku awarii będziesz musiał ruszyć dupsko sprzed monitora. Pozycja wyprostowana może być szokiem dla kręgosłupa."

    Rozumiem, że można wspierać jakichś producentów, sam co najmniej raz w roku dotuje jakiś projekt (nie koniecznie opensource).
    Za to zupełnie nie rozumiem jak można z zasady płacić za produkty dostępne za darmo, w dodatku gdy z opłatą nie tylko nic nie zyskujemy ale jeszcze dostajemy gratis jakieś wady.

    @Matkasiedziztylu: "Tak czy owak płaczcie sobie i oburzajcie się - dzieci i ryby i tak nie mają głosu."

    Ale są sprytne, mają internet i dużo wolnego czasu na seedowanie, a czym skorupka za młodu nasiąknie...

    pokaż komentarz
    NotMe
  • pies_harry 0  

    Co mi nie pasuje w tym modelu? Że sprzedawcy produktu bez sensu pozbawiają się profitów, a przy okazji tracą też sami twórcy. Rynek oprogramowania (i mediów) jest daleki od ideału, jest trudny, kapryśny, pełen piratów - tu na prawdę trzeba grać sprytnie żeby wygrać. A jedyne sensowne i przynoszące profit praktycznie od razu zagranie to maksymalne zachęcenie klienta do zakupu. Klient może to zrobić tylko dobrowolnie. To profit podobny do tego z darmowych serwisów internetowych. Nikt nikogo nie ściga, nie straszy, a goście trzepią taką kasę, że sprzedawcy softu mogą tylko pozazdrościć. Dopóki nie nauczą się cenić klienta, a ściślej - ilości klientów. Jeśli powielenie produktu nic nie kosztuje, ekonomicznie oczywistym jest, że optymalną sytuacją jest, żeby maksymalna ilość ludzi posiadała produkt, niezależnie od tego czy za niego zapłacą czy nie - gdyż istnieje tzw efekt sieciowy, który pozwala operować w zupełnie innej skali. Przy produkcie z którego korzysta miliard ludzi pojedyncza złotówka od łba to już jest liczący się pieniądz. Gdy ceny są w setkach - o porządny efekt sieciowy jest trudniej. Tyle. To tylko troska o sprzedawców, niech nie tracą pieniędzy bez sensu narzekając na piratów, tylko niech obejdą ich dookoła, bo da się, i nie jest tak trudno.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • NotMe +1  

    @pies_harry

    Trzeba być po prostu sprytnym.

    Tytułem wstępu (można pominąć):
    Ostatnio poszukiwałem oprogramowania do pewnego zadania (w zasadzie jednorazowa potrzeba więc cena była istotnym kryterium) pobrałem oprogramowanie kilku firm. Okazało się w końcu, że żaden nie poradzi sobie z zadaniem w pojedynkę i każdy ma dosyć istotne wady więc szukam dalej.
    Ale zadanie trzeba było jednak skończyć już teraz ale wersja trial kluczowego w operacji programu miała istotne ograniczenia.

    Po zaaplikowaniu klucza znalezionego w internetach otwarta została strona informująca, że klucz nie został zaakceptowany ponieważ pochodzi z lewego obiegu i oferują 20% zniżki na zakup prawidłowego.
    Przy odinstalowywaniu aplikacji pytają o powód - oferują zniżkę 30% lub bezpłatny zakup poprzez TrialPay:
    http://www.trialpay.com/solutions/getitfree/?p=how

    pokaż komentarz
    NotMe
  • darkhog 0  

    @panmuminek: A przeczytałeś ty kiedyś licencje jakiegoś programu PRZED zakupem? Nie chodzi mi tu o jakieś badziewne triale, czy shareware, tylko o normalnie taki program który w sklepie kupujesz (i jedynym innym miejscem gdzie możesz go znaleźć są torrenty)

    pokaż komentarz
    darkhog
  • darkhog 0  

    Oczywiście piję do tego komenta:
    "@NotMe: jak to nie wie? Wszystko dokładnie jest opisane w licencji do danego programu. Przeczytałeś kiedyś licencję ot chociażby Microsoft Windows?
    Wiesz, że to oprogramowanie ma trzy miesiące gwarancji? Masz wsparcie i.t.d.

    ale po co myśleć, lepiej przyjść i pieprzyć farmazony na wykopie."

    Co do NotMe - jeśli da się za darmo i legalnie (albo bardzo tanio) to ja się chętnie skuszę. Pytanie z jakimi progsami to działa (bo raczej nie z grami)

    pokaż komentarz
    darkhog
  • adamw92 +5  

    Ja widzę tylko między 2 a 3 - na Linuksie nie ma zbyt wiele gier do piracenia. Nie wiem co ma Linux czy pobieranie gier do wolnego rynku.

    pokaż komentarz
    adamw92
  • Matkasiedziztylu -3  

    To dokładnie tak jak izraelskie kibuce i hippisowskie komuny, skłoty. Tam też ludzie łączą się w kolektyw dobrowolnie ale to wcale nie znaczy, że nie wyznają lewicowej ideologii i że te grupy nie są oparte na lewicowym schemacie. Pierwotna doktryna komunistyczna, nawet bolszewicka wcale nie zakładała idei państwa totalitarnego - Lenin dopuszczał istnienie państwa jako tworu tymczasowego, przejściowego.

    pokaż komentarz
    Matkasiedziztylu
  • Matkasiedziztylu -4  

    Wiesz, to że jeden facet nie rozumie oczywistego podobieństwa tych ideologii to nie przesądza sprawy.
    Tym bardziej, że inni widzą to inaczej: http://www.youtube.com/watch?v=Gdtdu59gVYc
    Więcej argumentów ktoś mądry wyliczył tutaj: http://vichan.net/t/res/3662.html

    pokaż komentarz
    Matkasiedziztylu
  • reqst +6  

    Matkasiedziztylu
    Co ma ustrój polityczny do programowania?! Matematyka też jest dla ciebie lewicowa bo ludzie łączą się na uczelniach i ją rozwijają?

    poza tym co Linux ma przeciwko wolnemu rynkowi?godzinami można wymieniać sprzęt dostępny na rynku sterowany tym systemem od telefonów komórkowych (np motorola) po telewizory (np samsung), totalnie nie masz pojęcia co to Linux i na jakich zasadach się to sprzedaje.

    pokaż komentarz
    reqst
  • telpeloth +3  

    A tutaj zgodzę się z panemmuminkiem.
    Pozwól, że wyjaśnię Ci, dlaczego między wypisanymi przez Ciebie punktami nie ma paradoksu:
    1. Sami wolnorynkowcy
    2. Sami linuksiarze

    Wolny rynek nie stoi w sprzeczności z ideą WO, na takiej samej zasadzie jak dobrowolne stowarzyszenia wzajemnoej pomocy nie stoją w sprzeczności z ideą wolnego rynku. Jeśli programista P poświęca swój wolny czas na projekt, za który nie dostanie pieniędzy znaczy to, że dobrowolnie przystaje na wymianę "mój czas i zdolności" za "czas i zdolności innych biorących udział w projekcie oraz możliwość dopisania swojego nazwiska do contributors". Jeśli programista P uzna, że taka wymiana mu się nie opłaca, po prostu nie będzie się wymieniał, nikt nikogo nie zmusza. Pod tym względem jest to w 100% wolny rynek.

    1. Sami wolnorynkowcy
    3. Sami pasjonaci pirackich gier
    To, że jesteś zwolennikiem wolnego rynku nie implikuje, że musisz szanować prawo, to raz. Dwa, jak napisałem kilka postów wyżej, piractwo jest w pewnym sensie sygnałem dla producentów, że ich model biznesowy w świetle współczesnej technologii się nie sprawdza, a usilne wprowadzanie rozwiązać prawnych jest ingerencją państwa w wolny rynek. Chcąc rozwiązac ten problem (piractwo), firma powinna zmienić model biznesowy.

    2. Sami linuksiarze
    3. Sami pasjonaci pirackich gier
    To, że ktoś jest zwolennikiem Linuksa nie implikuje, że nie używa Windowsa, gier czy gier piraconych. To tak, jak gdybyś wytknął sprzeczne poglądy zwolennikowi ruchu prawostronnego, który pojechał do WB i jeździ po lewej stronie.

    Skoro punkty 1-3 według mnie nie pozostają ze sobą w sprzeczności, to i punkt czwarty paradoksem nie jest.

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • Matkasiedziztylu +1  

    >Wolny rynek nie stoi w sprzeczności z ideą WO
    Tłumaczyłem – tak samo jak kibuce i komuny hippisowskie. Też powstają w łonie wolnorynkowych społeczeństw za dobrowolną zgodą ich członków. Co nie znaczy, że dobrowolny kolektywizm nie jest lewicowy.
    Wiadomo, że praca w projektach FLOSS może być sposobem na rozwój kariery, tak jak wolontariat w innych zawodach. Jednak większość "linuksiarzy" to osobnicy przekonani, że taki kolektywny model rozwoju oprogramowania jest lepszy od tego własnościowego, komercyjnego, rynkowego i którzy są wręcz wrogo nastawieni do prywatnych firm, które po prostu sprzedają swoje produkty, i mnożą na ich temat spiskowe teorie - a to już postawa typowo lewicowa.

    >To, że jesteś zwolennikiem wolnego rynku nie implikuje, że musisz szanować prawo, to raz. Dwa, jak napisałem kilka postów wyżej, piractwo jest w pewnym sensie sygnałem dla producentów, że ich model biznesowy w świetle współczesnej technologii się nie sprawdza.
    W sumie to nawet pasuje. Złodziej sklepowy też prowadzi konkurencyjną działalność wobec sklepu a w zasadzie wobec jego zabezpieczeń. I nawet daje pracę ochroniarzom i twórcom alarmów, kamer. Jednocześnie oczywiście dostarcza cennych danych rynkowych na temat tego które produkty są za drogie i trzeba je kraść. Po raz kolejny wykopowicze zadziwiają mnie stopniem swojego d$!%%izmu.

    >To, że ktoś jest zwolennikiem Linuksa nie implikuje, że nie używa Windowsa, gier czy gier piraconych.
    No jasne, nie ma tu żadnej sprzeczności. Własnościowe oprogramowanie to zło, wróg naszej wolności ale jak przychodzi co do czego to pograć sobie w jakąś spiraconą gierkę poza Tuxracerem to nie zaszkodzi, przecież i tak bym nie kupił, nie wspieram, nadal jestem buntownikiem.
    Ale jak jakaś firma ośmieli się złamać licencję GPL, nie udostępni na czas kodu którego 99,99 procent takich jak wy nawet na oczy nie zobaczy to zaraz afera. Ukradli! Wrogowie wolności.

    Rzygać się chce na tą mieliznę intelektualną tutaj. Banda gówniarzy z roszczeniową postawą do wszystkiego, z totalnym burdelem pod czachą, chorągiewki na wietrze, byle by tylko było wszystko za darmo, bo tak. Dyskutanci z minusami zamiast argumentów. Wielcy bojownicy o wolność. Śmiać się chce.

    pokaż komentarz
    Matkasiedziztylu
  • azotyp +10  

    Powodem tego że na playstation 3 nie ma piratów nie jest jej superuber zabezpieczenie tylko brak ogólnie dostępnych nagrywarek blueray.

    pokaż komentarz
    azotyp
  • dzid 0  

    BTW, już złamane

    http://www.wykop.pl/link/289590/ps3-zlamane-po-3-latach-2-miesiacach-i-11-dniach

    pokaż komentarz
    dzid
  • aleosochozi +13  

    lol, wyrwij się kiedyś z tej muminkowej doliny

    pokaż komentarz
    aleosochozi
  • aleosochozi +12  

    sorry, nie widzę co piszesz

    pokaż komentarz
    aleosochozi
  • Kvczor +4  

    Tu nie chodzi o nagrywarki blu-ray. Jakby ps3 było złamane, to ktoś wykombinowały jakiś loader z HDD (jak to jest na wszystkich złamanych dotychczas konsolach).
    Nikt nie będzie się bawił w wypalanie płyt.

    pokaż komentarz
    Kvczor
  • filo86 +2  

    Pewnie, że gry nie są produktem 1 potrzeby - tylko czemu w Polsce kosztują drożej? (Argument o tym, że to przez piractwo to nie argument)

    konsola PS3 jest obecnie nieprzełamywalna. Producenci będą srać na blaszaki i wszystko wróci tam gdzie być powinno. (PC będzie służył do szeroko pojętej pracy; konsole - do gier).

    Zaryzykuję stwierdzenie, że to dlatego ta konsola tak słabo się sprzedaje -
    a gry na komputery powstawały zanim się urodziłeś. I zapewne będą nadal powstawać.

    pokaż komentarz
    filo86
pokaż 

Wykopali i zakopali (389 / 3)