Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach. Opieka nad dziećmi po równo.

W czasie rozwodów sądy dyskryminują ojców - Propozycja jest rewolucyjna: po rozwodzie prawo do pełnej opieki nad dzieckiem zachowałoby zawsze oboje rodziców. Z tym, że musieliby podzielić się po równo tą opieką. Przykładowo: ich pociecha pół miesiąca mieszkałby u matki, drugie tyle u ojca.

  • Reklamy Google

  • juzwa +4  

    sztuczne to jakieś - takie od siekiery - a to nie będzie tak źle - cały czas na walizkach żyć, jeszcze pół biedy, gdy to samo miasto, a gdy nawet państwa będą różne to co wtedy?

    osobiście średnio ten pomysł mi się podoba, ale co gorsza - jakoś sam nie potrafię znaleźć lepszego sposobu - i chyba jeśli dwie strony się nie dogadają to nic tego w stanie zastąpić nie jest

    ale może lepszy rydz niż nic - ogólnie mam nadzieję, że ja nigdy nie będę w takiej sytuacji i tego typu problemy dotyczyć mnie nie będą

    pokaż komentarz
    juzwa
  • Falcon +3  

    Podsumujmy działalność tej komisji... nic nie zrobili, skąd pewność, że tym razem będzie inaczej?

    pokaż komentarz
    Falcon
  • zapomnianaszuflada 0  

    pewności nie ma ale jest nadzieja, a nadzieja umiera ostatnia...

    pokaż komentarz
    zapomnianaszuflada
  • Abrakadabror 0  

    Jak to mówią lepiej mało gadać a dużo działać.W tym wypadku jest zupełnie odwrotnie,ale czego można było sie spodziewać.Po śmiesznej komisji od nie wiadomo czego.

    pokaż komentarz
    Abrakadabror
  • mathix +1  

    Sytuacja jest taka, z komisji wychodzą nawet fajne projekty i dobre pomysły, ale zaraz po tym zostaje im ucinany łeb. Bo ma być po staremu.

    pokaż komentarz
    mathix
  • Falcon +1  

    @up: Właśnie o takie wrażenie wyborcy chodzi - a przecież już w momencie powstania tej komisji było wiadomo, że wszystkim jej projektom donio łby poukręca. Ktoś wierzył, że PO - lewica - będzie legalizować broń palną?! Marihuanę?! Zniesie biurokrację?! Przecież na tym oni siedzą, nie będą sobie niszy psuć.

    pokaż komentarz
    Falcon
  • Replica 0  

    Opiekę nad dzieckiem dostaje 5% ojców, ale ilu w ogóle się o tę opiekę stara? 10%? 50%? 80%? Na pewno nie wszyscy. Dlaczego organizacje broniące praw ojców, akurat tej informacji nigdy nie podają? Przecież dopiero wtedy można ocenić z jak dużą dyskryminacją mamy do czynienia i czy w ogóle ona występuje.

    A co do samego pomysłu - to jestem ciekawa co posłowie przewidują w przypadku przeprowadzki któregoś rodzica. Albo w przypadku braku chęci do sprawowania stałej opieki nad dzieckiem. Albo gdy dziecko zupełnie nie dogaduje się z macochą lub ojczymem i wcale nie chce z nimi mieszkać (z wzajemnością)?

    pokaż komentarz
    Replica
pokaż 

Wykopali i zakopali (16 / 2)