Powiązane (7)

  pokaż (5) 
  • Reklamy Google

  • edymon +23  

    :/ I frontem do klienta;) Poczta otwarta od 9 do 18, ani przed praca odebrac, ani po pracy. I mimo, ze mam tzw. R-ke, czyli wrzucanie poleconych do skrzynki co jakis czas znajduje awizo w skrzynce. Wtedy wiem, ze czeka mnie kolejny telefon do pani naczelnik...
    Do tego moja poczta znajduje sie w biurowcu pracujacym z reguly wlasnie od 9 do 18 i chocby skaly sra*y nie da sie tam nijak zaparkować w godzinach otwarcia poczty.
    A kolejka do okienka to dopiero cwiczenie cierpliwosci. Jak juz sie na ta poczte uda wybrac, to wielkie szczescie bedzie jak sie nie trafi na tabun takich wlasnie klientow wysylajacych pierdyliardy paczek i stojacych w tej samej kolejce, a jakze, bo okienka dla firm nie ma...
    Jedno co jest na plus, to panowie od paczek. To jest chyba zupelnie inny gatunek pocztowcow, zawsze dzwonia i pytaja kiedy mnie zastana. "Pani Edytko, mam dla pani paczuszke" ;)))

    pokaż komentarz
    edymon
  • olito +22  

    Panowie od paczek nie są pracownikami poczty, dodatkowo mają płacone za każdą dostarczoną paczkę.

    pokaż komentarz
    olito
  • edymon +20  

    I chwala im za to!!!!

    pokaż komentarz
    edymon
  • kj5 +7  

    dokładnie, oni to normalnie jak nie poczta się zachowują.Jeden nawet godzine po pracy przyjechał z paczką drugi raz.
    Naprawde na paczkowcach nie zawiodłem się nigdy

    pokaż komentarz
    kj5
  • delling +3  

    Zazdroszczę, wg panów dostarczających paczki do mojego domu, nigdy nikogo w nim nie ma. Nawet jeżeli w środku jest 5 osób. Zaskakuje mnie tylko, dlaczego tak się dzieje, skoro dostają prowizję od dostarczonych paczek.

    pokaż komentarz
    delling
  • NotMe +1  

    @delling: "Zazdroszczę, wg panów dostarczających paczki do mojego domu, nigdy nikogo w nim nie ma. Nawet jeżeli w środku jest 5 osób."

    Sprawdź czy się dzwonek nie popsuł ;)

    pokaż komentarz
    NotMe
  • boss007 +17  

    Ja to już nie pamiętam, kiedy listonosz przyniósł mi paczkę do domu. Paczkonosz czy jak ich tam się nazywa też nigdy do mnie nie zagląda, chociaż mieszkam prawie w centrum Warszawy 700m od Poczty.

    Już się przyzwyczaiłem że w każdy poniedziałek, środę i piątek mam awizo do odebrania i standardowo rezerwuję sobie ok godziny czasu wieczorkiem aby postać w kolejce ok 30osób do dwóch okienek. Panie oczywiście bardzo szybko się przy nich uwijają, ale nie sposób obsłużyć tyle osób w krótkim czasie.

    I WIADOMOŚĆ DO LUDZI KTÓRZY PRZYNOSZĄ 20 LISTÓW BEZ ZNACZKÓW I CZEKAJĄ AŻ PANI W OKIENKU PRZYKLEI NA NIE ZNACZKI.

    KUPCIE SOBIE WCZEŚNIEJ ZNACZKI I JE POPRZYKLEJAJCIE NA KOPERTY!!!!!!!
    ZAOSZCZĘDZICIE CZASU SOBIE, A NERWÓW RESZCIE KOLEJKI!!!

    Przemilczę osoby, które w dalszym ciągu płaca rachunki na poczcie w czasie tak powszechnie dostępnego internetu.

    DZIĘKUJĘ.

    pokaż komentarz
    boss007
  • Replica +5  

    Tylko że dostać znaczki gdzieś indziej niż na poczcie to jest trudna sztuka. A wątpię, żeby komuś się chciało stać tylko po znaczki, po to żeby potem stać w ogonie jeszcze raz, aby te listy nadać.

    A co do rachunków - to zdziwisz się, ale nie każdy ma komputer w domu, o necie nie wspominając. Ponadto starsi ludzie często nie mają pojęcia o komputerach i nie zawsze czują potrzebę aby to zmienić. Więc zostaje im poczta.

    pokaż komentarz
    Replica
  • Akromantula +5  

    Przemilczę osoby, które w dalszym ciągu płaca rachunki na poczcie w czasie tak powszechnie dostępnego internetu.

    Nie każdy ma do tego zaufanie, nie każdy musi umieć i chcieć. Tylko mi nie próbuj wmówić, że można się łatwo nauczyć. Kiedyś był wykop, w którym w komentarzach wykopowicze opisywali jak ich rodzice potrafią obsłuzyć niebieskie e. Jak ja chodzę opłacić rachunki na pocztę to w kolejce stoję minut 15, przy okienku 4.

    Przypomniała mi się sytuacja jak kobita w okienku przez 15 minut dyskutowała z mężczyzna, który nie miał dowodu, ale miał zaświadczenie, ze nowy jest w produkcji. Po tych 15 minutach jałowej dyskusji i tak mu wydała to co miała wydać.

    A to czy mogę odebrać awizo mojej mamy, kiedy ona nie ma czasu, ale daje mi swój dowód i biorę swoją legitymację to zależy tylko do widzi mi się pani w okienku. Raz wyda, raz chce mój dowód (którego nie mam), raz nie da wcale.

    pokaż komentarz
    Akromantula
  • l00ser -3  

    _A wątpię, żeby komuś się chciało stać tylko po znaczki, po to żeby potem stać w ogonie jeszcze raz, aby te listy nadać. _

    Kupujesz, naklejasz, wrzucasz do skrzynki :)

    pokaż komentarz
    l00ser
  • ultra +13  

    Problem jest taki że ta firma nie ma właściciela więc wszystkim wszystko zwisa.
    Bezsensem są wszelkie przesyłki polecone i paczki - można siedzieć tygodniami w domu a i tak listonosz zamiast przesyłki włoży do skrzynki awizo.
    Nie bolałoby mnie to zbytnio tylko że awizo nie pozwala odebrać przesyłki tego samego dnia bo teoretycznie przesyłkę posiada listonosz.
    Więc czekasz bez sensu kolejny dzień by przesyłka znalazła się na poczcie i po odstaniu w półgodzinnej kolejce wśród emerytów płacących tam wszelkie rachunki otrzymać ów list paczkę czy cokolwiek.
    Kolejna sprawa to nieszczęsne znaczki które trzeba lepić na listy - zamiast drukarki kodu kreskowego który obsługa mogłaby drukować po opłaceniu listu lub paczki.
    Zamiast wydać parę złotych na komputeryzację z prawdziwego zdarzenia mnożą wirtualne usługi z gatunku bankowości funduszy emerytalnych nie biorąc poprawki że godzinna kolejka i tak zniechęci każdego klienta.

    pokaż komentarz
    ultra
  • T-DeX -2  

    Wy tak wszyscy narzekacie, i wlasnie nie wiem skad moje odmienne doswiadczenia w tej materii.

    Moj listonosz polecone/przesylki zawsze donosi, a awizo moge odebrac tego samego dnia oO.

    pokaż komentarz
    T-DeX
  • silvanus +6  

    Kiedyś paczka do mnie wysłana z Brna szła przez Hamburg, Warszawę i dalej. Mimo okrężnej drogi doszła w dzień. A poczta nie potrafi dostarczyć w dzień priorytetu na 100km.

    Odnośnie komputeryzacji to podobnie jest w urzędach. Pamiętam jak wyglądała wymiana dowodów osobistych: wypisać druk, czekać w kolejce, a potem czekać bo panie przepisują druk do komputera. A starczyłoby zrobić stronę www, każdy wypełniłby formularz, dostał ID (numerek) poszedł z nim do urzędu, podał i dane byłyby od razu dostępne (bez przepisywania). Takie coś zrobiłby każdy student po informatyce. Drobna rzeczy a by usprawniła dużo.

    pokaż komentarz
    silvanus
  • silvanus +5  

    A najlepszy jest termin "przerwa technologiczna" ;)

    pokaż komentarz
    silvanus
  • Axelio +1  

    "Przerwa technologiczna. Przepraszamy." i taka tabliczka aż widać, że jest sfatygowana ciągłym przesuwaniem i stawianiem przy okienku (podarte i pogniecione brzegi). Zbyt często z tych przerw sobie korzystają.

    pokaż komentarz
    Axelio
  • vx77 +51  

    Bywam na poczcie i dziwiłem się czasem czemu ludzie nadający n-dziesiąt przesyłek są obsługiwani w tym samym okienku i tą sama procedurą co detaliści -- teraz rozumiem, że nie mają innego wyjścia.

    pokaż komentarz
    vx77
  • Seraf +19  

    vx77:
    osoby nadające trochę więcej przesyłek dziennie - 10-30 - mają jeszcze 2 wybory:
    1. Podjechać kilka kilometrów do większej placówki, gdzie obsłużeni będą jako klient "firma", jednak czas obsługi jest taki sam lub o 5% krótszy - zysk prawie żaden, strata - czas i paliwo na dojazd
    2. Podpisać umowę z pocztą i korzystać z opiekuna który za opłatą kilka stówek rocznie będzie odbierał przesyłki z Twojej siedziby.

    Tak czy inaczej bardziej opłaca się podejść do najbliższej poczty

    pokaż komentarz
    Seraf
  • giker +27  

    Swego czasu pracowałem w firmie gdzie wysyłaliśmy minimum 50 paczek dziennie. Codziennie zawożono mnie z tymi paczkami na pocztę, tam ustawiałem się w kolejce i byłem obsługiwany jak normalny petent. Możecie sobie wyobrazić ile musiałem się nasłuchać od współtowarzyszy kolejki.

    pokaż komentarz
    giker
  • zisk -1  

    To wszystko dlatego, że Poczta Polska to zasrany monopolista, a 80% pracowników ma "komunistyczne" nawyki. Jak w to w Państwowych zakładach bywa, klient nigdy nie jest Twoim panem, a pani zza okienka - to ona ma władzę! U nas w UK (taki żarcik ;p) rynek transportu przesyłem jest rozwinięty, jest konkurencja i ludzie mają większe zaufanie do tych firm. Tutaj dostarczenie przesyłki na czas jest priorytetem. Sam pracuję na codzień w firmie wysyłającej ogromną liczbe przesyłek, i obok giganta jakim jest RoyalMail współistnieją DHL, HDNL, CITY-LINK, APAPR, TNT i inni mniejsi przewoźnicy. Tak wiec korzystajcie i dajcie się rozwijać mniejszym polskim firmą kurierskim, aby monopol PP się ogarnął.

    pokaż komentarz
    zisk
  • ChceBordowyNick +1  

    mnie rozwaliła jedna pani obsługująca na poczcie, czekając w kolejce ona obsługując klienta z tekstem do koleżanki "którym się robi wielkie litery?"
    no q$%$ chyba kursy obsługi komputera trzeba przejść jeśli się chce pracować na poczcie.

    pokaż komentarz
    ChceBordowyNick
  • triskaidekafil +22  

    Na 2012 czekam jak na zbawienie...

    pokaż komentarz
    triskaidekafil
  • paszczur +14  

    A czy przypadkiem nie zostana uwolnione tylko listy? Paczki juz mozesz wysylac konkurencja, ale niestety ta prawie nie istnieje.
    Jak pracowalem w firmie zajmujacej sie e-biznesem w pewnym momencie mielismy min 300 paczek dziennie. UPS dal znizke i paczka kurierem kosztowala nabywce 10zl. W ciagu tygodnia czy dwoch paczki poczty zmalaly o 80%.

    pokaż komentarz
    paszczur
  • p4trykx +8  

    Na lekkie listy PP ma monopol. Dlatego Inpost przykleja blachę, żeby dociążyć przesyłki.
    Takie UPS czy Inpost działa, żeby zarobić może olać klientów w górskich wioskach. Natomiast PP musi dostarczać listy wszędzie nawet na największe zadupia za taką samą cenę na do jakiegoś miasta.
    Widać, że przesyłek nie da rady taniej niż pocztą wysłać natomiast jeśli chodzi o listy to Inpost chyba dał radę zbić cenę. Poczta dopiero teraz się obudziła i ponoć obniżyła ceny dla listów w większych miastach.

    pokaż komentarz
    p4trykx
  • wezsepigulke +2  

    Heh, moja dziewczyna pracuja w ksiegowosci Poczty Polskiej, powiem wam, ze to taki PRLowski beton... Ale sie zmienia juz, raczej na lepsze. Nie wiem czy moge pisac o szczegolach, to chyba jakas tajemnica jest.

    pokaż komentarz
    wezsepigulke
  • l00ser 0  

    Zmienia się na lepsze poprzez masowe cięcia etatów...

    pokaż komentarz
    l00ser
  • wezsepigulke +3  

    niepotrzebnych etatow

    pokaż komentarz
    wezsepigulke
  • l00ser +1  

    Chyba potrzebne skoro 'dziury' upycha się stażystami i praktykantami.
    Wtedy robi się jeszcze większy burdel na zapleczu i jak to ma dobrze funkcjonować?
    Znam trochę sytuację poczty od wewnątrz i według mnie 'góra' powinna zacząć inaczej działać.
    Choćby handel na poczcie, zmniejszają ciągle asortyment i narzekają, że nie ma pieniędzy, jakby wzięli się za to porządnie mieliby zysk. Kiedyś handlowali między innymi papierosami? i co? nic.
    Wymagane były kasy fiskalne, kupili tego bardzo dużo, ktoś na tym zarobił i zamiast poczekać na zysk to po bardzo krótkim czasie wycofali się z tego nie wiadomo dlaczego.

    pokaż komentarz
    l00ser
  • wezsepigulke +4  

    Wybacz, ale moja dziewczyna jak zostala tam przyjeta pracowala moze 20h w miesiacu. Po kilku miesiacach marudzenia przeniesli ja do dzialu gdzie jest "zap%%$$!$", to pracowala moze ze 30. Dalej sie nudzila to jej pododawali zajec, no to troszke cos robi. Ale ma jeszcze czas na pisanie pracy magisterskiej i megabajtow maili do mnie.

    Pensja moze szalu nie robi, ale pelen socjal juz rzadko sie dzisiaj spotyka (konczy sie). Ale kierownicy czy dyrektorzy, niektorzy maja pieciocyfrowa wyplate.

    Ci stazysci biora sie tam stad, ze te stare baby wiecznie marudza ile to one roboty nie maja i jak bardzo sa tam potrzebne i nie mozna ich wywalic z ich stolkow. I "odciazaja" ich tymi stazystami.

    Papierosy na poczcie... k$%#a, czytasz to co piszesz? Papierosy na poczcie. Ty sie dziwisz ze sie z tego wycofuja? Ja sie dziwie ze takie pomysly weszly w zycie. Teraz na poczcie mozesz kupic gacie, pornogazetke i detke do Ursusa, ale list idzie pol roku...

    Nie chce pisac wiecej, bo naprawde moge naruszyc jakas tajemnice przedsiebiorstwa i narobic klopotow i sobie i dziewczynie, ale to jest jeden wielki syf, ktory teraz sie zmienia na szczescie. Kupa ludzi jest zwalniana, bedzie jeszcze wiecej zwolnien. I nie mowie o listonoszach, tylko o przerosnietej biurokracji i decentralizacji.

    Z reszta tak chyba jest w kazdej po PRLowskiej firmie. Poczta Polska nie jest tu wyjatkiem. Ciezko takiemu molochowi i jego zbetonialym pracownikom przestawic sie na wolnorynkowa konkurencyjna gospodarke.

    pokaż komentarz
    wezsepigulke
  • PierroLeone +2  

    Niedługo skończy się monopol Poczty. Gdy wejdzie konkurencja, podniesie się ogólnonarodowy lament o tym, jak to nasza polska firma jest niszczona. Później padnie śmiercią naturalną, a jej resztki zostaną przejęte przez Deutsche Post.

    pokaż komentarz
    PierroLeone
  • zefciu +16  

    To ja może historyjkę okiem nie-biznesmena. Kupiłem sobie dwie książki na amazonie. Jako wielkopolanin z krwi i kości wybrałem najtańszą opcję przesyłki. Opłaciłem grzecznie paypalem i czekam. Awizo przyszło dość szybko, akurat w pracy siedziałem, info dostałem sms-em. Postanowiłem więc bez zahaczania do domu od razu odebrać paczkę z poczty. Pan na poczcie niestety stwierdził, że paczki dla mnie nie ma i nie dał się przekonać, że przecież awizo. Wróciłem po papierek do domu, wręczyłem z miną wk%$%ioną i tu dowiedziałem się że...

    Paczka, którą dostałem (dwie grube knigi w twardej oprawie) to nie paczka, tylko list. Bo "podpisu nie ma". I tu popuściłem wodze wyobraźni i założyłem sobie, że pan listonosz moją paczkę wrzuca do Warty. I co? I nic - efekt w papierach jest dokładnie taki sam, jak gdy paczkę odbiorę, czyli żaden. Więc jak mógłbym dociekać swoich praw? Chyba jednak następnym razem wybiorę kuriera.

    pokaż komentarz
    zefciu
  • Tasman +13  

    O poczcie opowiadać by pewnie można długo.
    Ja na przykład wysłałem paczuszkę (jakieś 500gram) dokładnie na odległość 450km (w obrębie naszego kraju ojczystego). Szła dokładnie 31dni. Ile kilometrów dziennie robiła da się szybko obliczyć. Wyszło na to, że szybciej bym sam tą paczkę doniósł idąc tyłem.

    pokaż komentarz
    Tasman
  • edymon +9  

    Mnie kiedys jeszcze za starych skrzynek jeden inteligent wcisnal z tylu skrzynki gruba ksiazke, wlasnie przesylke z Amazona. Za cholere nie chciala wyjsc przodem. I znowu telefon na poczte...

    pokaż komentarz
    edymon
  • milordi +7  

    @edymon
    Nie tylko u ciebie takie akcje odp%%$##!ali...

    pokaż komentarz
    milordi
  • feuerfest +3  

    @edymon ja rozk#$!iłem skrzynkę łomem, wyjąłem swoją przesyłkę a potem już z domu zadzwoniłem na pocztę powiedzieć że ktoś rozj!!ał skrzynki.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • edymon 0  

    @feuerfest Mam tylko klucz francuski;)

    pokaż komentarz
    edymon
  • feuerfest +2  

    no ja mam przy biurku łom na wypadek inwazji zombie. teraz co prawda trzymam go w pracy:

    http://dl.dropbox.com/u/1866343/Photos/Office/IMG_5065.JPG

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • WielkaUcztaSzalonegoHitmana +40  

    Zwróćcie uwagę na to że problemy pojawiają się tylko tam gdzie jest sektor publiczny, czyli na poczcie, w zadłużonych szpitalach, strajkującej policji nie mającej na żarówki (teraz jak zabronili 100vatówek to ja już totalnie nie wiem za co oni kupią te żarówki).
    W szkolnictwie...
    Jedno mnie zastanawia bo dawno nie słyszałem o kryzysie w straży pożarnej? I naprawdę nie wiem z czego to może wynikać.
    Kiedyś państwo zajmowało się też produkcją jedzenia to był głód, wszystkich urzędników w Polsce postawił bym przed trybunał za sabotowanie kraju.

    pokaż komentarz
    WielkaUcztaSzalonegoHitmana
  • corobic75 +17  

    Dokładnie. Wszyscy, którzy rządzą i ostatnie kilkanaście lat rządzili w tym chorym kraju powinni odpowiadać przed jakimś trybunałem za doprowadzenie kraju do takiego stanu. Z własnych kieszeni powinni płacić długi, zwracać pieniądze zrabowane obywatelom w formie wszelkich haraczy i ponosić odpowiedzialność za wszystkie swoje buble prawne. Banda opasłych kretynów tylko potrafi pod publiczkę urządzać komedie pod tytułem komisje śledcze, rozliczanie przeszłości i inne bzdety. Sami k$!!a niech się rozliczą przed społeczeństwem za wszechobecną biedę, reżim i bezprawie w tym kraju.

    pokaż komentarz
    corobic75
  • kolargol +10  

    Firmy z sektora prywatnego też potrafią olewać klienta i robić go w trąbę, zwłaszcza dotyczy to firm, z którymi klient jest wiązany jakąś dłuższą umową.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • ignacy007 +5  

    To nie forma własności, a brak realnej konkurencji na wolnorynkowych zasadach jest wadą; )

    pokaż komentarz
    ignacy007
  • passos +9  

    @ignacy007
    Mylisz się - to właśnie forma własności jest problemem. Z tego prostego powodu, że państwo stanowi prawo a jednocześnie wykorzystuje to prawo (jako państwowa firma). To tak jakby jedna ze stron w procesie mogła sobie dowolnie zmieniać kodeks karny, cywilny itd.
    W tym momencie właśnie kończy się wolny rynek a zaczyna się nieuczciwa konkurencja.
    Dodatkowo dochodzi świadomość, że państwowa firma prawie zawsze może otrzymać dotację lub umożenie długu w trudnej sytuacji. Do tego wszystkiego obsadzanie stanowisk z nadania partyjnego lub mało kompetentnymi znajomymi.
    Przykładów źle zarządzanych państwowych firm z którymi muszą konkurować prywatne firmy jest mnóstwo: wiecznie dotowane PKP (Przewozy Regionalne pokazały, że można taniej i bez dotacji - no i ich plany zostały skorygowane); Poczta Polska własnie i prywatni kurierzy; TVP któremu pomimo reklam i abonamentu grozi bankructwo, gdy prywatne telewizje sobie radzą całkiem dobrze; szpital w mojej miejscowości, który ma wciąż umażane ogromne długi i kolejnych nieporadnych manadżerów.
    Jedna z nielicznych państwowych firm, która sobie radzi to: KGHM - ale nie z powodu super zarządzania ale bardzo zyskownej branży na której cięzko stracić (podobnie jak Gazprom).

    pokaż komentarz
    passos
  • haron +13  

    Tez mialem ostatnio 'przygode' z Poczta Polska. Kupilem 2 monitory studyjne w sklepie internetowym, wysylka kurierem, wszystko przebieglo bezproblemowo. Okazalo sie niestety ze jeden z monitorow jest uszkodzony i trzeba go wyslac na gwarancji. Na poczatku chcialem go podeslac DHLem jednak nie mieli odpowiednio duzych pudelek (swoja droga tez dziwne...), ale powiedzial mi ze jak sobie podjade do innego punktu to przesylka dotrze na jutro i zaplace 42 zł. Jako, ze nie mialem po dordze poszedlem wyslac kurierem Poczty Polskiej. Zaplacilem 45 zl i przesylka dotarla dopiero za 2 dni. Jednak nie to mnie zdenerwowało. Kiedy glosniki mi odeslano, zostawiono je u sasiada (!!!!!). Dodam ze jeden taki monitor kosztuje ok 700 zl. Na szczescie moje relacje z sasiadami sa wporzadku wiec przesylke mi oddali, jednak gdybym miszkal obok jakiegos sk!!#ysyna? Czy KURIER Poczty moze dawac przeyslki obcym osobom?

    pokaż komentarz
    haron
  • Replica +2  

    Nie wiem czy może, ale dość powszechnie stosują takie praktyki. Mnie kiedyś taki paczkonosz chciał wcisnąć przesyłkę dla sąsiadów, których w ogóle nie znam (wprowadzili się niedawno). Był szalenie rozczarowany, że nie chciałam jej przyjąć i dość długo namawiał mnie, żebym jednak wzięła.

    pokaż komentarz
    Replica
  • kubako +2  

    wszyscy kurierzy tak czasem robia - ci z prywatnych firm tez niestety...

    pokaż komentarz
    kubako
  • kalik 0  

    Zgodnie z art. 43 kpa: „W przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata, umieszczając zawiadomienie w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest możliwe, w drzwiach mieszkania".
    Tak jest, jeżeli chodzi o skuteczne doręczenie w postępowaniu administracyjnym, natomiast czy z przesyłkami kurierskimi też tak można to nie wiem.

    pokaż komentarz
    kalik
  • edymon +10  

    A, ktos tu kiedys reklamowal kurjerzy.pl. DZIEKI DZIEKI DZIEKI!!! przestalam chodzic na poczte w celu wysylania duzych paczek - i jeszcze wysluchiwania, ze jak nakleje nastepnym razem nalepke adresowa w domu na paczke, to ona mi jej nie przyjmie, bo jej niewygodnie stawiac pieczatke

    pokaż komentarz
    edymon
  • matju +16  

    Ludzie szybko zapominają, przynajmniej jak ktoś zaczyna mówić, że za komuny było lepiej bo wszyscy mieli pracę itp. itd. to wystarczy delikwenta wysłać na pocztę, żeby zobaczył w jakich kolejkach stało się kiedyś WSZĘDZIE ...

    pokaż komentarz
    matju
  • marekrz +12  

    Mam dokładnie te same doświadczenia. W tym miejscu powinienem zakląć, ale szkoda nerwów na tę niereformowalną instytucję. Zburzyć i zaorać, a na tym miejscu zbudować normalne, konkurujące ze sobą, prywatne biznesy.

    pokaż komentarz
    marekrz
  • maks9 -4  

    Chcecie likwidacji poczty i wkroczenia firm prywatnych? pożegnajcie się z jakimikolwiek urzędami we wsiach, są one nieopłacalne i generują większość strat w poczcie, żadna prywatna firma się tego nie podejmie (nawet poczta tego tak na prawdę nie chce ale jako firma państwowa miała takie zobowiązanie i teraz niestety jeszcze tak łatwo z tego wyjść nie może). Wiem, że wszyscy uważacie się za geniuszy od zarządzania i wiecie co trzeba zrobić ale weźcie pod uwagę jeszcze to, że to tylko wam się tak wydaje ciule :)

    Co do artykułu: co to ku#$@ jest?
    Przedstawiciele handlowi poczty, z którymi mam kontakt dbają o dużo, dużo mniejszych klientów biznesowych jak o dziecko, są praktycznie na każde zawołanie i wszystko można wynegocjować. Więc koleżko, postaraj się, postaw się trochę i coś wynegocjuj a nie dajesz się dymać i płaczesz w internecie.

    I jeszcze jedno - wiem, że mój wpis jest trochę pro-pocztowy i zaraz mnie posądzicie o pracę w tym stworze ale się mylicie. Też krzyczę FUUUU jak stoję w kolejce w urzędzie i wku3$@iam się jak mi listonosz zostawia awizo chociaż jestem, w domu... właściwie to zapomnijcie co napisałem, j#$ać pocztę.

    pokaż komentarz
    maks9
  • piatek +10  

    Teoretycznie artykuł opisuje prawdę, ale muszę przyznać, że jest bardzo stronniczy. Dlaczego?
    1. Ano dlatego, że skoro tak temu Panu źle, to dlaczego nie skorzysta z usług konkurencji? Jest przecież tyle firm kurierskich, które przyjmą nas z otwartymi rękoma. Ano dlatego że PP jest mimo wszystko NAJTAŃSZA i tyle!
    2. Na temat firm kurierskich mógłbym napisać elaborat.... Ostatnią przesyłke która wysłałem kurierem, firma dowoziła w obrębie tego samego miasta 2 TYGODNIE, po czym przywiozła ją do mnie żądając opłaty za dostarczenie, bo "nie ma takiego adresata". Dopiero jak zrobiłem awanturę, raczyli ją łaskawie dostarczyć. nawet przepraszam nie usłyszałem.
    3. Jak kiedyś był strajk poczty, zawiozłem 20 przesyłek by wysłać je InPostem... Efekt? Doszło 10 sztuk. 2 wróciły do mnie, z ośmioma do tej pory nie wiem co się stało...
    4. Paczkę z poczty mogę odebrac na najbliższej poczcie, a kurier z popularnych firm kurierskich przyjeżdza o sobie tylko znanej godzinie i potrafi nawet awiza nie zostawić... A jak zostawi, to muszę dymac po paczkę na drugi koniec miasta, bo kurierzy kursują tylko wtedy, gdy pracuję.

    reasumując... Poczta Polska jest do "d...", ale inni są niestety o niebo gorsi....

    pokaż komentarz
    piatek
  • passos +3  

    A to dziwne bo:
    Ad. 1. Jest najtańsza i to chyba jej jedyna zaleta.
    Ad. 2. Wysyłam i odbieram kilkadziesiąt przesyłek rocznie firmami kurierskimi i kilka razy zdarzyło mi się, że przesyłka nie była na następny dzień (oczywiście byłem, mniej lub bardziej szczerze, przepraszany).
    Ad. 4. O dziwo zawsze się umawiam z kurierem, jeżeli mnie nie zastanie to przywiezie paczkę następnego dnia, ewentualnie możemy spotkać się "na mieście". No i przede wszystkim kurier ma przy sobie komórkę!
    Za to poczta - albo zamknięta albo czekanie... czekanie... przerwa na kawę pani w okienku... kolejka...

    piatek - czy na pewno nie pracujesz na poczcie?

    pokaż komentarz
    passos
  • mysz_ +2  

    Ej, ale nie rozumiem. Jaki problem w tym, żeby podać kurierowi adres do pracy?

    pokaż komentarz
    mysz_
  • pumex +7  

    Kiedyś czytałem artykuł napisany przez pracownicę poczty, która pracowała tam chyba miesiąc i uciekła o tym jak została przeprowadzona komputeryzacja w PP. Otóż od czasu wprowadzenia komputerów wszystko księguje się i w zeszycie i na komputerze... I jak obserwuję co robią kobiety u mnie na poczcie, to faktycznie tak jest.
    Zbiurokratyzowanie, to wg mnie jeden z największych problemów poczty. Jak widzę ile ta kobieta musi rzeczy zrobić żeby nadać zwykły polecony to jestem pod wrażeniem. Wypełnić rządkiem cyferek potwierdzenie nadania, wklepać to ręcznie w komputer, wpisać do zeszytu, wpisać na jakąś kartkę, zanieść list do drugiego pomieszczenia (!). A nadanie jakiegoś przekazu z długim ciągiem cyferek to dopiero hardcore.

    Mieszkam gdzie indziej niż jestem zameldowany i w dowodzie mam adres zameldowania. Jak dostanę polecony, to nie wydają mi na poczcie moich własnych listów. Za to bez problemu wydają je moim rodzicom czy dziadkom którzy mają poprawny adres w dowodzie. Ale nauczyłem się już hackować system - chodzę na pocztę z paszportem, jest pełnoprawnym dokumentem tożsamości a nie ma w nim adresu. Działa.

    Poczta otwarta od 10.30 do nie pamiętam której, ale zawsze za krótko. Pewnego letniego poranka poszedłem na pocztę tuż przed otwarciem. Na słońcu na krześle kawę piła biurwa z poczty, pani z mięsnego i pani z totolotka. Tłum babć czekał stojąc w kolejce. Równo o 10.30 biurwa podniosła się, wzięła szklankę i krzesło, otworzyła drzwi od poczty, zamknęła je od środka i zniknęła na pół godziny. Ponoć w tym czasie przygotowywała urząd do działania. Przez okno widać było że jadła w tym czasie w okienku kanapkę z pasztetem, którym cały dzień ziała w twarz klientom. Tzn. pewnie nie cały dzień, a do półgodzinnej przerwy obiadowej w czasie której kolejka czeka.

    Listonosz notorycznie łamie prawo poświadczając nieprawdę, za co może pójść siedzieć, i szczerze mam nadzieję że to się stanie. Jeśli list jest minimalnie większy od standardowego, zawsze znajduję w skrzynce awizo z podpisem że nikogo nie było w domu. Babcia w domu jest zawsze. Skarg złożonych na listonosza już nie liczę.

    Od jakiegoś czasu jest nowy listonosz. Idiota. Już chyba z dwa miesiące w obrębie jednej ulicy wrzuca listy do skrzynek chyba losowo. Inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć. No nic, przynajmniej zacieśniam relację z sąsiadami (nawet tymi mieszkającymi kilometr dalej).

    pokaż komentarz
    pumex
  • pumex +1  

    Przypomniała mi się jeszcze scena z ostatniej wizyty na poczcie. Kolejka do odbioru awiz aż za drzwi, oczywiście drugie okienko od wplat i wypłat całkowicie puste. Kobieta siedzi gryzie paznokcie i sobie patrzy. Na pytanie klienta czemu nie pomoże koleżance odwarknęła 'bo nie'.

    Urząd Pocztowy Gdańsk 27 - nie polecam.

    Za to chciałbym szczerze pozdrowić panie z poczty głównej w Oliwie, chyba cały ten urząd jest zaprzeczeniem poczty jaką znamy.

    pokaż komentarz
    pumex
  • Vein +1  

    ku*wa to mnie strzela, jak są dwa okienka, kolejka do okienka odbierania/nadawania paczek i poleconych, drugie okienko wiecznie puste, mimo że w tym jednym kobiety się zmieniają, raz jedna raz druga... jakby dupy posadzić by nie mogły jedna w jednym druga w drugim okienku a jedna by przyjmowała paczki, druga wydawała...

    pokaż komentarz
    Vein
  • agraham +6  

    PP pomalutku traci klientow. U mnie w miescie obok PP gosc prowadzi interes i przyjmuje m.in. przelewy, rachunki. sytuacja wyglada tak ze czesto u niego jest kolejka, a na PP 3 okienka sa puste :).

    pokaż komentarz
    agraham
  • wozz 0  

    Tylko zeby nie skoczylo sie tak jak z PAF'em.
    http://wrotapodlasia.pl/pl/wiadomosci/bezpieczenstwo_prawo/Oszustwa_firmy_pocztowej_z_Bialegostoku.htm

    pokaż komentarz
    wozz
  • goferek +1  

    Od przelewów są banki, a na poczcie ludzie chcą wysłać paczkę/list, które mają dotrzeć do adresata w terminie.

    pokaż komentarz
    goferek
  • matju +1  

    W Krakowie na Kozłówce też był taki punkt opłat. Jak wszystkim na osiedlu odcięli prąd wtedy zorientowali się, że ich rachunki poszły do kieszeni właściciela. Mimo, że gościa złapano, ludzie nie odzyskali pieniędzy, musieli płacić zaległe rachunki za telefony i prąd.

    pokaż komentarz
    matju
  • marw +3  

    Mam nadzieje że w końcu skończy się monopol poczty i w końcu umrze śmiercią naturalną.

    Najgorszy jest dla mnie odbiór paczki, jak listonosz jej nie dostarczy, bo akurat jestem w pracy to trzeba iść postać z awizo przynajmniej 1h w placówce tortur poczty polskiej. Ostatnio dostałem przesyłkę przez system paczkomatów inpostu, dali radę przesłać mi na komórkę kiedy paczka jest gotowa do odbioru i kod który trzeba było wstukać w panel aby dostać się do skrytki z przesyłką. Oczywiście aby dostać się do tego urządzenia trzeba było zmarnować kilkanaście minut, ale nie ma kolejek i można pobrać przesyłkę o każdej porze dnia i nocy.

    pokaż komentarz
    marw
  • pucek2000 +3  

    Mieszkam na wsi. czasami kupuję lub sprzedaję przez Allegro albo kupuje w sklepach internetowych i przez ok. 7 lat chyba nie zdarzyła się sytuacja, żeby paczka nie dotarła, a spóźnienie dostarczenia przesyłki miało miejsce może 2-3 razy.
    Od strony klienta prywatnego nie jest jeszcze tak tragicznie, przynajmniej w moim przypadku.

    pokaż komentarz
    pucek2000
  • feuerfest +1  

    Ja jak mam cokolwiek załatwić na poczcie to mnie trzęsie, nienawidzę tam chodzić, bo odebranie jedengo j#!anego awizo to spokojnie 30-60 minut czekania. Wprowadzili te numerki z maszyny, ludzie jak d!%##e zawsze pobierają po cztery naraz a potem baba w okienku mimo że nikogo aktualnie nie obsługuje, zmienia numerki co 2 minuty.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • crisinhokrz +1  

    A ja sobie bardzo chwalę przesyłki PP - ale tylko dlatego, że mieszkam na wsi i listonosz mnie zna - awizo mnie nie dotyczy bo on wie, że u nas w domu ktoś jest zawsze między 12 a 13.

    pokaż komentarz
    crisinhokrz
  • orwo -1  

    poczta polska jest jednak w straszliwej dupie
    mam nadzieję, że zdechnie wraz z odebraniem jej monopolu
    wtedy dopiero ta banda się obudzi, ale będzie już za późno

    czego z całego serca im życzę
    z wyrazami szacunku

    pokaż komentarz
    orwo
  • kolesio -1  

    Ja miałem kiedyś taką przygodę:
    Wysłałem PP uszkodzoną płytę główną do serwisu "za potwierdzeniem odbioru". Wolałem sie zabezpieczyć po płyta była dość droga >600zł. Wysłałem w poniedziałek - płytę nówkę dostałem w piątek (kurier przyjechał). Zapomniałem już właściwie o całej sprawie, a tu po 3 tygodniach dostaje tzw. "zwrotkę". Pytam się pani z okienka jak to możliwe, że zwrotka szła 3 tygodnie i dostałem odpowiedź, że mimo iż paczka szła priorytetem to zwrotki wracają pocztą ekonomiczną.
    Super.
    Mimo wszystko korzystam jednak z usług PP, bo wolę iść na pocztę oddaloną o 200m od domu niż czekać na kuriera cały dzień w domu (brać wolne w pracy), bo kurierzy dostarczają od 9-15. A wtedy większość, których stać na zakupy pracuje.

    pokaż komentarz
    kolesio
  • Vein +1  

    kurier dostarczyć Ci może nawet do pracy, nikt nie karze Ci na niego czekać, listonosz do pracy Ci nie przyniesie, kurier pojedzie gdzie mu powiesz (zostawia "awizo" z numerem, dzwonisz do niego i przyjedzie nawet w innych godzinach). No ale lepeij powiedzieć że nie można, że trzeba się zwalniać z pracy i czekać..

    pokaż komentarz
    Vein
  • kolesio -3  

    Ale moja praca nie polega na siedzeniu w 1 miejscu przez cały czas. Przez 2 godziny mogę być pod adresem X, przez kolejne 2 pod Z itd. Każdego dnia inaczej. A na pocztę to wejdę sobie nawet podczas spaceru z miejsca X do Z.

    pokaż komentarz
    kolesio
  • Vein 0  

    kolesio - jesteś widocznie nieporadny życiowo, jeżeli nie potrafisz umówić się z kurierem nawet "na mieście" gdzie będziesz "akurat za te 4 godziny".

    pokaż komentarz
    Vein
  • uknot -6  

    Ale Szybka Paczka zdobyła 6 medali w Vancouver, nie w kij dmuchał!

    pokaż komentarz
    uknot
  • stfor +17  

    Ja tam wolę jak podają się za urząd, przynajmniej jest wyższa kara jak coś przeskrobią, i tak są utrzymywani z podatków a konkurencji dostarczać listów nie wolno.

    Na przykład gdy ktoś prywatnie napisze jakieś bzdury na karteczce i wrzuci mi do skrzynki zamiast zadzwonić do drzwi to wiele by mu nie można zrobić najwyżej powiedzieć, że nie wywiązał się z umowy według której miał zadzwonić do drzwi.

    Ale jeśli zrobi to jako urzędnik a na karteczce oprócz nieprawdy, że mnie nie zastał jest pieczęć i podpis to musi się tym zająć z urzędu prokurator a winnemu grozi więzienie.

    Art. 271. Kodeksu karnego
    § 1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne,
    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    pokaż komentarz
    stfor
  • paszczur +27  

    przynajmniej jest wyższa kara jak coś przeskrobią, i tak są utrzymywani z podatków

    Zaj$%iscie pocieszajace...

    pokaż komentarz
    paszczur
  • new1 +11  

    Z psem na poczte? No chyba oszalales.

    pokaż komentarz
    new1
  • Vein +13  

    karę, którą opłaci z budżetu, na który płacisz podatki?

    pokaż komentarz
    Vein
  • stfor +1  

    W sumie masz rację, że hotel za kratami również opłacany jest z podatków. Jednak mimo wszytko groźba pięciu lat więzienia za sfałszowanie świstka papieru jest dobrą motywacją do nie oszukiwania przy roznoszeniu listów.

    pokaż komentarz
    stfor
  • Jarasmen +3  

    "to jest problem mentalny Poczta to nie urząd Poczta to firma świadcząca usługi"

    Do spożywczaka też byś z psem wchodził? Fryzjera? Dentysty? Sklepu odzieżowego? Kawiarni? Do pracy, albo do szkoły?

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • NotMe 0  

    @Jarasmen: "Do spożywczaka też byś z psem wchodził? Fryzjera? Dentysty? Sklepu odzieżowego? Kawiarni? Do pracy, albo do szkoły?"

    Z psem przewodnikiem? Oczywiście.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • Jarasmen +1  

    Wiesz, pies przewodnik, a "Pikuś wyszedł ze mną", to są dwie kompletnie inne rzeczy.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • l00ser -1  

    Co do tego, że nie ma programu którym można znaleźć przesyłkę po kodzie, mają Pocztę2000 ale możliwe, że nie potrafią jej użyć w odpowiedni sposób, co prawda P2k nie powala szybkością ale coś takiego musi być w niej.
    Przy wydawaniu poleconych przesyłek listonoszom, w niektórych przypadkach sprawdza się z czytnikiem listy z danego rejonu czy są wszystkie które zostały wpisane na dany rejon czy może ktoś włożył do sortownicy na inny.

    pokaż komentarz
    l00ser
pokaż 

Wykopali i zakopali (481 / 5)