Powiązane (5)

  pokaż (4) 
  • Reklamy Google

  • Elfik32 +73  

    Kiedyś zwykłe kalosze, kijek i piłka wystarczyły do szczęścia. Z pomocą wyobraźni pochyła gałąź stawała się domkiem na drzewie, dwa patyki były łyżwami a w kawałek kory wbijało się pióro udając, że to okręt wojenny. Po burzy szukało się tęczy, która podobno przynosiła szczęście. Z żółtych mleczy pletliśmy wianki dla królowej jeziora a w zbożu były tajne bazy z całą siecią korytarzy. Kasztanom wbijaliśmy zapałki w tyłek, do tego główki z żołędzi i nogi z plasteliny- tak powstawały nasze armie żołnierzyków.
    Dzisiaj wyznacznikiem szczęścia stały się pieniądze, wydaje nam się, że im więcej będziemy ich mieli tym szczęśliwsi będziemy. W tej pogoni gubimy czas, dni wyglądają tak samo i coraz rzadziej tak naprawdę nas coś cieszy. Staliśmy się wygodni do tego stopnia, że wolimy kupić dziecku komputer, gry, mp4 niż pozwolić mu przeżyć dzieciństwo jakie my mieliśmy- dzieciństwo w świecie wyobraźni.
    To nie świat stracił kolory tylko my dorośliśmy...

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • nieocenzurowany88 +61  

    Naprawdę cieszę się, że wychowałem się w latach 90-tych. Takie wspomnienia są darem bezcennym, pamięta się urywki jak cała chmara dzieciaków bawiła się w chowanego między blokami. Nawiązywało się kontakty, przyjaźnie. Jakoś w dzisiejszych czasach osiedla, nawet w wakacje prawie świecą pustkami. Nie widzę teraz takich dużych grup dzieci jak jeszcze kilkanaście lat temu, nawet w wakacje, już prędzej osoby w moim wieku, czyli koło dwudziestki wyskoczą sobie na browar czy posiedzieć. Dzieciaki co robią? Siedzą sobie i porozumiewają się ze sobą przez gg albo na serwerach gier. Nie chciałbym mieć takich wspomnień.

    pokaż komentarz
    nieocenzurowany88
  • strict +16  

    Nie zapominajmy że to własnie my-dzieci lat 90tych,jesteśmy teraz rodzicami obecnego pokolenia,czy naprawde nie możemy sprawic aby nasze dzieci miały rownie bajkowe dzieciństwo i wspominali je z sentymentem tak jak my robimy to teraz?

    pokaż komentarz
    strict
  • rychupeja 0  

    ciekawe jacy beda "kreatywni" nastepnego pokolenia, z takim brakiem rozwijania wyobrazni, gdzie wszystko jest podane na tacy to moze byc na prawde ciezko

    pokaż komentarz
    rychupeja
  • PCh22 +6  

    @rychupeja

    Nie gadaj jak zgred. Pewnie tak samo mówiono kiedy rozpowszechniła się telewizja, a wcześniej radio itp.

    pokaż komentarz
    PCh22
  • c_u_k -1  

    @strict
    Najlepsze, co mogę zrobić dla dzieciństwa moich dzieci, to wcale ich nie rodzić ;]

    pokaż komentarz
    c_u_k
  • nowyurzytkownik +2  

    Nie zapominajmy że to własnie my-dzieci lat 90tych,jesteśmy teraz rodzicami obecnego pokolenia,czy naprawde nie możemy sprawic aby nasze dzieci miały rownie bajkowe dzieciństwo i wspominali je z sentymentem tak jak my robimy to teraz?

    To nie jest takie łatwe, spróbuj wychowywać dziecko według swoich pomysłów to jak będzie się czuło w szkole gdzie rodzice innych dzieci wybrali ipody, komputery, ogólnie lektronikę i nowsze metody? Dawniej wszyscy się bawaili podobnie więc i teraz jest tak samo. Jednostki będą dążyć do tego co robią koledzy i nie wychowacie ich inaczej. Kto z was nie chiał mieć tego co koledzy? Kto nie lubił w tamtych latach grać w doom, duke nukem, gta, unreal, a jeszcze wwcześniej nie posiadał pegasusa itp?

    Z drugiej strony jak będziesz chciał dziecko odciągnąć od tego przereklamowanego świata jeszcze pomyślą, że jesteś nienormalny i urzędnik odbierze ci dziecko bo przecież jak nie kupisz dziecku konsoli, gier, mp4 to zrobią z Ciebie człowieka odbiegającego od reszty i odizolują od Ciebie Twoje dzieci :-) Urząd Szczęśliwych Dzieci jużje wychowa bez Twojej pomocy.

    Gdyby nie było szkół tylko do 15 roku sam uczyłbyś swoje dziecko to byłoby łatwiej pod względem wychowania, ale to bardzo zły pomysł bo pewnie szkoły wychowają i nauczą lepiej niż wiele rodziców.

    Najlepsze, co mogę zrobić dla dzieciństwa moich dzieci, to wcale ich nie rodzić ;]

    Można mieć ale na jakichś fajnych wyspach gdzie zabawa trwa wiecznie i te widoki... Tam to będzie co wspominać w porównaniu do szarego cywilizowanego życia.

    A za 40 lat znowu będzie gadanie naszych dzieci które już mają własne dzieci: Ahh jak to było dobrze wychowywać się w czasach, gg, nk, mp4, gta. Teraz przez te wynalazki to dzieci nawet do szkoły nie muszą wychodzić. Wiedzę wgrywa się kablami do mózgu, a samochody zastąpiła teleportacja... Kiedyś to przynajmniej były imprezy, a teraz wszystko odbywa się przy użyciu hologramów. Jest zakaz wychodzenia z domów bo można zarazić się katarem! A dzieci przy pomocy nowej technologii nie muszą tracić już czasu na naukę tylko mogą pracować od kiedy chcą!

    pokaż komentarz
    nowyurzytkownik
  • latajacy_czestmir +61  

    Pele-Mele? U nas to sie nazywało Złote Myśli.Jeszcze bym wspomniał o grach na podwórku w "wykopca":)w "dychy"
    Gdy patrze na dzisiejszą młodzież to niedobrze mi(playstation1,2,3,internet 200kanałów TV)i taki gnój mówi:nudzi mi sie....

    pokaż komentarz
    latajacy_czestmir
  • KwasnyPL +2  

    "playstation1,2,3,internet 200kanałów TV)" widocznie to jest warte mniej, niż miesiąc grania w "kratki", "zbijaka", łażenie po opuszczonych dworcach jako "Drużyna A".

    pokaż komentarz
    KwasnyPL
  • PCh22 +31  

    Już ja widzę jak ty byś grał w kratki, gdybyś miał w tamtych czasach ps3.

    pokaż komentarz
    PCh22
  • Off69 +51  

    "Kiedy dzwoniło się telefonem stacjonarnym by sprawdzić kto siedzi w domu".
    Ja pamiętam, że nawet stacjonarnych się nie używało, tylko chodziło od bloku do bloku i dzwoniło domofonem lub krzyczało.

    pokaż komentarz
    Off69
  • ogur +24  

    Taa co jak co, ale krzyczenie to była popularna forma komunikacji między wieloma osobami (dzieci-rodzice, dzieci-dzieci, mohery-mohery).

    pokaż komentarz
    ogur
  • adeinwan +14  

    Czasem przeciągało się linki między mieszkaniami lub nawet blokami i wysyłało tą drogą liściki.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • strict +66  

    "mamo ide zobaczyć czy ktoś jest na dworze" :)

    pokaż komentarz
    strict
  • Tu-mleko +8  

    to był tak zwany "oknofon" :)

    pokaż komentarz
    Tu-mleko
  • kinlej +4  

    Teraz kiedy się słyszy że komuś obok dzwoni telefon to można dać sobie jajca uciąć że pierwszym zdaniem odbierającego będzie "w sklepie", "w autobusie" itp.

    pokaż komentarz
    kinlej
  • urban33pl +7  

    ahh.. to cudne wspomnienia okresu, gdy byłem wrogiem publicznym wszystkich sąsiadów w bloku z powodu mojego dosyć donośnego jak na wiek głosu i faktu, iż zamiast "mama" wykrzykiwałem tylko "MAM !" Nie mam pojęcia dlaczego, ale zawsze to robiłem. I zawsze sąsiad z drugiego pietra z purpurowa twarzą wystawał przez okno z okrzykiem "CO, KU#WA MASZ?!"
    I jeszcze zrzucanie 50 gr na oranżadę z trzeciego pietra, bo "nie opłacało się wchodzić na górę"
    I jak wielka frajdę sprawiały ulewy latem i późniejsze ogromne kałuże.
    Dzięki za ten wykop, bo jak sobie przypomnę te i mnóstwo innych atrakcji lat szczenięcych, to od razu mam banana na gębie ;D

    pokaż komentarz
    urban33pl
  • pilkarz +23  

    Z karteczkami z notesików były dobre akcje. Najbardziej pamiętam to, że w każdej części Krakowa były w kioskach inne notesiki. Ale mając te 7 lat nie jest tak łatwo jechać na drugi koniec miasta po "unikaty" :) Szczęściarze ci, co mieli rodzinę gdzieś w innej dzielnicy i po każdym spotkaniu rodzinnym wracali z pełnymi rękami unikatowych notesików :)

    pokaż komentarz
    pilkarz
  • noiprox +63  

    Ha, a wyobraź sobie co przeżywali moi koledzy, kiedy tata zrobił mi kartki do segregatora z Soniciem w Corel Draw 6 i nikt inny takich nie miał ;)

    pokaż komentarz
    noiprox
  • Sebik89 +1  

    Ja mam te karteczki do dzisiaj. Trochę dzieciństwa sobie zachowałem.

    pokaż komentarz
    Sebik89
  • iloveyou +16  

    dam 50 zł za gume Turbo, 5 zł za możliwość powąchania papierka..

    pokaż komentarz
    iloveyou
  • laveta +2  

    3 zł Ci wystarczy

    http://allegro.pl/item944051030_guma_do_zucia_turbo_z_obrazkami_nowe.html

    pokaż komentarz
    laveta
  • herbstnebel 0  

    dziwne, na wikipedii stoi, że jeszcze ją produkują. http://www.kent.com.tr/ może ktoś znajdzie i zamówimy sobie paczkę :D? Jest tam też że sprzedaż była do 2007 więc może jeszcze gdzieś w Rosji mają zapasy?

    pokaż komentarz
    herbstnebel
  • realgwyn +111  

    "Jak nie oddasz mi piłki to zawołam mamę! ... MAAAAAMOOOOO!" A wtedy rzucało się piłkę i szybko uciekało :P

    Zimą, mycie dziewczyn ze swojej klasy, a bardziej hardkorowo to i z innych klas też :F

    Piwo Classic wypite na wycieczce szkolnej w krzakach, dzień przed wyjazdem skrzętnie chowane w plecaku :)

    Najpiękniejszy moment - latem kiedy rodzice zaczynali pozwalać zostawać na dworze po zachodzie słońca.

    pokaż komentarz
    realgwyn
  • noiprox +67  

    Gdzie te czasy, kiedy trollowanie spowadzało się do przerobionej śpiewania piosenki z reklamy kukuryku ;)
    "kukuryku jest trujące i kosztuje 2 tysiące!
    Lech Wałęsa je spróbował i od razu zachorował!"
    Jeśli znacie tą wersję (a znam wiele osób z całej Polski, które też to podśpiewały), to chyba się zgodzicie że kiedyś internet nei był potrzebny, żeby rozpowszechniać memy:)

    pokaż komentarz
    noiprox
  • adeinwan +62  

    U nas się skandowało "Lech Wałęsa kupa mięsa". Pamiętam jak rodzice krzyczeli na nas za to, gdyż nie wolno obrażać władzy, bo za to można pójść do więzienia. To było raptem parę miesięcy po upadku komuny i strach był w ludziach mocno zakorzeniony.

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • gyow +5  

    ehhhh,.... to byly czasy. Wykop za przypomnienie!

    pokaż komentarz
    gyow
  • strict +6  

    Pamiętacie "Widoczki" ??kawałek szkła,potłuczona butelka,kwiatki zerwane w wielkim strachu z czyjegoś ogródka,i zakopywanie w ziemi??"ja mam taki!mój jest ładniejszy"!!!ehhh....poezja

    pokaż komentarz
    strict
  • strict +12  

    pamiętam też taką zabawe chyba nazywała się "matka",jedna osoba stawala przed gromadką i mówiła np."3 tiptopki,2 parasolki" :)kto pierwszy dotarł do matki-wygrywał

    pokaż komentarz
    strict
  • wielkaberta -8  

    Hot Butter - Popcorn
    WIETNAM WIETNAM PALI SIĘ
    WIETNAM WIETNAM PALI SIĘ...

    pokaż komentarz
    wielkaberta
  • robalecki +2  

    Chlip... łezka się w oku kręci. Aż sobie ściągnę golden axe.

    pokaż komentarz
    robalecki
  • jakubsadowski +6  

    Podepnę się, ale w dobrej sprawie..
    Wszyscy się niedawno zachwycali mlecznymi gwiazdkami z młodości,
    a może ktoś kojarzy coś innego z tamtych czasów - dla mnie prześwietnego - co było produktem sprzedawanym w małych plastikowych opakowaniach, modułach z kwadratowym wieczkiem z folii, a pod wieczkiem galaretka o żarówiastych barwach - cyjanozielono-niebieskich, w formie dinozaurów. Były miękkie i pyszne, zdecydowanie bardziej zabawne od obecnych twardych żelek haribo.
    Najwięcej ich zjadłem chyba latem w roku bodajże 1996, wakacje w Łebie.

    Nie pamiętem tylko czy i jak się nazywał ten produkt. Może jest wciąż dostępny w jakimś odległym kraju?

    pokaż komentarz
    jakubsadowski
  • wielkaberta +3  

    @derylio1
    A jak mam teraz obalić, twoją tezę?

    pokaż komentarz
    wielkaberta
  • WesleyGibson +47  

    Apropo zabaw to u nas były popularne tzw. "anteny", jedna osoba goniła i jak kogoś dotknęła zamieniał się właśnie w "antenę", czyli stawał w rozkroku. Żeby go "uratować" trzeba było przejść mu pod nogami. Oj niejeden dostał w jajka z baranka...

    Z innych rzeczy to pamiętam wafelek kukuruku, jakieś karteczki do notesów, beverly hills 90210, dzień za dniem, wyzywanie się od dałnów, gumy turbo (żułem po pięć naraz!), reklamy proszka omo z łysym jako kolano gościem, reklamę polleny pt. "ojciec prać!", spodnie z łatami (nie ma to jak pojeździć na kolanach na szkolnym korytarzu), komunijne BMX-y, zaglądanie do zagranicznych samochodów żeby sprawdzić "ile ma liczniku", koszulki NIKE lub ADIDAS kupowane na targu po 7 zł (po jednym praniu koszulke można było założyć przez nogi) itp. itd.

    Zaj!$iste czasy. Teraz dzieciaki mają komputery, dzieciarnia na ulicy grająca w piłkę i drąca się wniebogłosy to już chyba rzadkość, przynajmniej tu gdzie mieszkam.

    pokaż komentarz
    WesleyGibson
  • wicikumoza +37  

    Ahh, kiedyś na podwórku po zmroku było słychać tylko "pobite gary!", a teraz to lepiej nie przytaczać co się słyszy :/

    pokaż komentarz
    wicikumoza
  • tomek860827 +10  

    Moim ulubionym serialem był MacGyver o 15.00 na Polsacie. Ostatnio z bratem ściągnęliśmy wszystkie odcinki MacGyver'a (ponad 40 GB) i po obejrzeniu pierwszych dwóch odcinków postanowiliśmy nie oglądać już więcej, żeby mieć sentyment do tego serialu, bo jednak nie można chyba zrobić bomby z widelca ;-) Ale chcę w to wierzyć i mieć wspomnienia dzieciaka, których nie zapomnę :-)

    pokaż komentarz
    tomek860827
  • Elliannia +1  

    A nie pamiętacie gum do żucia z naklejkami z Dynastii? :O Wklejało się do takiego specjalnego albumiku, który był w niewielu sklepach, i najrzadziej spotykaną naklejką była chyba ta z Alexis :D

    pokaż komentarz
    Elliannia
  • Blaskun +3  

    Już nie pamiętam jak się nazywały ale zbierałem naklejki z Hi - Manem z gum i wklejałem je do takiej książeczki. Brakowało mi tylko dwóch to gdzieś mi znikło. Pewnie młodszy gad przehandlował :)
    Nie wiem jak u was, ale u mnie każdy zbierał puchy po napojach i piwie. Pamiętam jak zazdrościłem kumplowi bo miał dwie kilku litrowe które wyglądały jak beczułki :)
    Miałem pełni komiksów Batmana, Supermena, Spiderman, Żółwie Ninja. Mieszkałem zaraz koło budki z najlepszymi kręconymi lodami na świecie. Z napojów to zawsze kupowaliśmy pomarańczowego "Ptysia". Mogłeś w wakacje latać na podwórku do 23 i nic ci się nie stało.
    Łaziliśmy na łąki skakać przez rzeczki, albo pobujać się na linie. Czasem jak kumpli nie było na podwórku to szło się do dziewczyn i robiło się za słup do gumy. Zabawa po 22 w chowańca, albo ganianie w kurę, Wybieraliśmy się i jeden który został gonił i jak kogoś dotknął krzyczał KURA i ten dotknięty ganiał razem z nim. Gra w klucha czyli do jednej bramki. Każdy mógł dotknąć piłkę tylko raz. Dziesięć wpuszczonych goli i odpadałeś, chyba że ktoś nie trafił i piłka wyleciała poza bramkę, wtedy on stawał na budzie. Można było dotknąć dwa razy, ale tylko gdy pozwolił ten co stał na bramce. Ktoś krzyczał mogę, a ty krzyczałeś Mojżesz jak się nabrał to stawał na bramkę :)
    W kwadraty. Każdy miał 10 punktów które traciłeś jak piłka odbiła się na jego polu dwa razy. Państwa miasta gdzie rysowało się koło i dzieliło na państwa. Rzucało kij w górę krzycząc nazwę państwa które wybrał sobie jeden z graczy. Wtedy biegło się po kij, a reszta próbowała uciec jak najdalej. Gdy kij został złapany rzucało się w tego kto był najbliżej i jeśli trafiło odcinało mu się kawałek jego państwa, ale tylko tyle ile mogłeś sięgnąć stojąc ze złączonymi nogami :)

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • ChceBordowyNick 0  

    samochodzić, pod zimną wodą stawał sie niebieski, pod gorącą czerwony :D

    pokaż komentarz
    ChceBordowyNick
  • Ctrlfrq +3  

    Jeżeli kiedykolwiek będę miał syna, to nie pozwolę mu skorzystać z komputera do czasu aż przejdzie całe Super Mario Bros na moim zakurzonym pegasusiku. :)

    pokaż komentarz
    Ctrlfrq
  • mart3112 0  

    załamka mnie bierze co będzie za następne 20lat

    pokaż komentarz
    mart3112
  • Blaskun +4  

    @Ctrlfrq
    W lewo :)

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • derylio1 +6  

    Poprostu uwazam, ze osoby, ktore urodzily sie w polowie lat 90 niewiele pamietaja oraz kojarza co sie dzialo. Jak to wszystko wygladalo. W takim przypadku ja powinienem dobrze pamietac jak bylo w latach 80 - czego nie pamietam za bardzo.
    A propo lat 90 pamietam:
    gumy turbo jak kazdy, gumy GI Joe, kukuruku, oranzade z woreczka.
    Niesamowite dziecinstwo, spedzone przed blokiem. Wakacje przed blokiem, czasem na oboz harcerski do Przebrna. Wieczorne zabawy w chowanego.
    Granie w eurobiznes, magia i miecz. Bieganie za pilka na boisku (w tedy bylo boisko prawie przed kazdym blokiem teraz poznikaly).
    Kiedys tez byl szacunek do starszych. Jak sie gralo w pilke nawet najwiekszy chojrak z bloku przystawal i mowil "dziendobry" ktoremus z naszych rodzicow, jak szla sasiadka ktora byla schorowana szlo sie jej zaniesc zakupy do domu (dalej to robie jak ja spotykam).
    W wakacje w porze obiadowej slychac bylo krzyk z okna "do domu na obiad", w tedy cale boisko krzyczalo "jeszcze 5 minut". W wakacje cale dnie spedzalo sie na dworze bez komorki itd. bez stalego nadzoru bo zawsze bylo wiadomo, ze dziecko jest gdzies niedaleko. Wystarczylo spojrzec przez okno.
    Jedyna krzywda ktora mogla nas spotkac to zadrapane kolano, otarty lokiec. Byly bojki podbite oczy, nikt z tym nie lecial od razu na policje, czasem jedni rodzice odwiedzali innych jesli ktos przegial. No bo w sumie bylismy kajtki, wiekszej krzywdy za pomoca rak nie moglismy sobie zrobic. Z mojego bloku gdzie sie wychowalem znalem wszystkich sasiadow, wszystkich, teraz jak mieszkam gdzie inndziej to tylko kojarze twarze i z grzecznosci mowie dziendobry.

    Takie dziecinstwo wiele uczylo, wspolpracy, wspolzawodnictwa, szacunku do innych w szczegolnosci starszych.

    Potem wiele sie pozmienialo i irytuje mnie jak 13 latek mowi, ze lata 90 to byl najlepszy okres, fuck jak bylem niemowlakiem w latach 80 to tez byl moj najlepszy okres, sralem pod siebie i ktos za mnie sprzatal.

    pokaż komentarz
    derylio1
  • porBorewicz07 +9  

    Żwirek i Muchomorek do mnie tylko przemawia.Coś mi się wydaje że jestem jeszcze trochę ze starszego pokolenia z czasów Radzieckiej gry elektronicznej o wilku i zającu co łapał jajeczka do koszyczka w tedy miałem naście lat już.Jak ten czas szybko leci...

    pokaż komentarz
    porBorewicz07
  • Blaskun -2  

    Od jajeczek wolałem wyściguwkę. Byłem tak dobry w tej gierce że przechodziłem ją do końca.

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • Ubot +9  

    A ja z czasów dzieciaka pamiętam zalew wręcz horrorów klasy C typu: "Ludzie pod schodami", "Koszmar z ulicy Wiązów", "Dom woskowych figur". Większości tytułów wcale nie pamiętam. Wszystko oczywiście na VHS-ach z bazaru. Dziś pewnie te horrory wzbudziłyby szczery śmiech, ale jak miałem 10 lat to nie spałem po nocach :)

    pokaż komentarz
    Ubot
  • pivo14 +4  

    A czy ktoś kojarzy serię pt. ,,Opowieści z krypty''? Leciało na Polsacie w soboty po 23.

    pokaż komentarz
    pivo14
  • wtf2009 0  

    ^^^
    http://www.youtube.com/watch#!videos=7hu3WxRRIDU&v=ZKGSGjLVOgk

    pokaż komentarz
    wtf2009
  • alepycha +7  

    Co do chipsów prócz Rufflesów pamiętam jeszcze hitowe Star Foodsy z kapslami w środku :)

    pokaż komentarz
    alepycha
  • stefanzenon 0  

    przypomniałeś mi jak pewnego dnia zdobyłem metalowy kapsel. Byłem mistrzem przez godzinę:) Potem pani na lekcji wychowawczej zabrała i powiedziała że odda jak skończymy 6 klasę (rocznik 1986). Z tego co pamiętam, trochę później skończyła się moda na kapsle.

    pokaż komentarz
    stefanzenon
  • Qozak +6  

    Coś niesamowitego ! ze łzami w oczach przeczytałem artykuł i powyższe komentarze, a tu nagle na podwórku słyszę krzyki. Wyglądam, dzieciaki bawią się w CHOWANEGO. Lokalizacja: Plac przed szkołą podstawową, Górny Mokotów, Warszawa. Może przeczytali na Wykopie jak należy się bawić ;)

    pokaż komentarz
    Qozak
  • edgar77 +61  

    Jak to, nie ma butów ze światełkami w podeszwie które świeciły się przy każdym kroku?

    pokaż komentarz
    edgar77
  • Ubot +2  

    Albo okularów z diodami. Ale to tylko od wujka z NRD.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • WesleyGibson +8  

    No i jeszcze te plecaki z zegarami z tyłu..

    pokaż komentarz
    WesleyGibson
  • maddox84 +5  

    Jak to, nie ma butów ze światełkami w podeszwie które świeciły się przy każdym kroku?
    U nas się na to mówiło "buty z systemami" ;)

    pokaż komentarz
    maddox84
  • AltF4 +5  

    Ale to już było...

    pokaż komentarz
    AltF4
  • NieruchomyPoruszyciel +114  

    Popatrzmy na to z innej strony:
    - nie było komórek
    - nie było internetu
    - nie było galerii handlowych
    - nie było telewizji HD
    - nie było możliwości swobodnego podróżowania po Europie bez wiz
    - nie było autostrad
    - itd
    Było natomiast dzieciństwo a świat oczami dziecka jest zawsze prostszy i dlatego często wspomina się go miło.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • nounejm +89  

    - nie było autostrad
    W przeciwieństwie do obecnych czasów, gdy autostrady są. Ale w Niemczech.

    pokaż komentarz
    nounejm
  • 5th -5  

    Ja tam mam 9 km od autostrady :P Inna sprawa, że nie korzystam z tego dobrodziejstwa bo szkoda kasy na paliwo i mandaty :) No i dostęp do odpowiedniego autka utrudniony :)

    pokaż komentarz
    5th
  • wielkaberta -5  

    >autostrada
    >130 km/h
    za wolno?

    pokaż komentarz
    wielkaberta
  • 5th -4  

    Pewnie tak skoro wszystkie nowe samochody osobowe osiągają 150km/h a duża część dobija do 200 km/h. Zresztą dlaczego w Niemczech nie ma ograniczenia a u nas jest? Jakoś specjalnie nasze autostrady się nie różnią. Zaraz ktoś pewnie powie, że tam jest dużo pasów ale większość autostrad jakie mają są dwu pasmowe. U nas także się zdarzają 3 pasmowe bądź nawet 4. Inną sprawą jest to, że 130 km/h różnie odczuwa się w różnych samochodach. Dla miejskich małych samochodów to będzie duża prędkość. Dla kompaktów taka sobie a w limuzynach (S-ka, 7-ka, A8) pewnie przy 250 km/h zaczyna się czuć, że porusza się szybciej niż ślimak :P.

    pokaż komentarz
    5th
  • cherrycoke +36  

    Bazy, szałasy, wojny na kije z innymi podwórkami... Młodsze pokolenie musi się okropnie nudzić.

    pokaż komentarz
    cherrycoke
  • rebelio +45  

    ja się chowam na de_dust2 i jest dobrze.

    pokaż komentarz
    rebelio
  • martinezz +1  

    kampa

    pokaż komentarz
    martinezz
  • ludzik +3  

    Autor troche przejaskrawia, ze teraz to tylko picie na boiskach, zwracanie uwagi na metke ubran..

    Jednak zgodze sie, ze czlowiek kiedys musial wiecej pracowac wyobraznia- czy to grajac postacia majaca 5-20 pikseli czy to grajac w planszowki(gra ktos obecnie?) czy to bawiac sie w "policjantow i zlodziei". Po prostu nikt/nic nie zastepowalo myslenia. Stad moze wydaje sie ze wiecej mlodziezy jest teraz bardziej tepa.

    Ze swojej strony zyczylbym sobie, autorowi i podpisujacymi sie pod jego slowami wykopowiczom jednego- zeby nie wyrastac bardziej niz to potrzebne. Glownie mam na mysli zdolnosc cieszenia sie z malych sukcesow niemal tak jakby dostalo sie 50% podwyzki zamiast zrzedzic ze malo/zle ;)

    pokaż komentarz
    ludzik
  • tojan3 +3  

    Jednak widac, ze wykpowicze lubia nostalgie:)

    pokaż komentarz
    tojan3
  • rozbit +26  

    Normalnie się wzruszyłem... Kiedy to wszystko minęło? Te setki "historyjek" z gum Turbo, te posiadówy w 5 kumpli przed jednym kompem i granie w Dooma albo Mortal Kombat... Te całodzienne całoosiedlowe rajdy po lasach i łąkach... I nikomu się nigdy nic nie działo! Zabawy we własnie Tygrysią Maskę albo Xmenów, rysowanie komiksów i wymienianie się kartridżami do Pegasusa. A jak się wracało ze szkoły to się tropiło dinozaury (tak, miałem całego świecącego w nocy tyranouzaura z tego pisma z częściami do składania;)). Piękne czasy...
    A dziś? Wychodzę z klatki, siedzi dwóch 10 latków i mówią do siebie "nudno...nie ma co robić, ale nudno" :/

    pokaż komentarz
    rozbit
  • vldc +23  

    A Ty to niby nigdy nie mówiłeś 'ale nuda'? :>

    pokaż komentarz
    vldc
  • rozbit +23  

    Nie w środku wakacji;) Zawsze było co robić:)

    pokaż komentarz
    rozbit
  • vldc +8  

    Spójrz na to z innej strony - z naszych roczników wyżu demograficznego nie brakowało chętnych na różne akcje. Teraz dzieciarni jest pewnie z 1/3 tego, co te kilkanaście lat temu, a też prawdopodobnie do tego rodzice trochę bardziej zidiociali i nadopiekunczy. Damn, w sumie też i znak czasów ;)

    pokaż komentarz
    vldc
  • adeinwan +44  

    Pamiętam jak w drugiej klasie poszedłem z kolegą na wagary, a on za skradzione mamie 100 tysięcy złotych (tak, szanowna młodzieży, sto patyków) kupił całe pudło gum Turbo. Panowało wówczas przekonanie, że są one rakotwórcze, więc żuliśmy tylko kilka, a reszta poszła do kosza... Za to mieliśmy tyyyyyyle obrazków z samochodami! Potem dostaliśmy lanie, ale warto było :>

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Luxferra +43  

    Plusujecie kogos kto wyrzucil gumy turbo?

    pokaż komentarz
    Luxferra
  • wtf2009 +6  

    ^^^
    ale wtedy rzeczywiście była taka opcja że turbo są rakotwórcze ,
    zawsze jak chciałem pare groszy to mama pytała na co a ja mówie że na gumy :D
    to ona a to nie dam bo są rakotwórcze :P a ja wtedy że turbo tak ale ja chce na donalda :P
    ostatecznie i tak sie kupowało turbo xD

    pokaż komentarz
    wtf2009
  • ami1410 +2  

    Rufflesy - wróćcie!

    pokaż komentarz
    ami1410
  • Sam-kun +2  

    Ja jestem z 1992, ale i tak pamiętam wiele rzeczy z tego, co mówi autor, np. karteczki, turbo, fifa 98 ,albo bajki : ) Pamiętam, jak dostałem od rodziny na komunię ze 2 tysiące zł. Ale byłem uradowany, dopóki mama mi nie zabrała całej tej kasy, a zostawiła tylko 20zł. Potem złość brała, jak się słyszało od kolegów, że ich matki im nie zabrały (oczywiście kłamali). Wg. mnie, to każde dzieciństwo jest niezwykłe, nawet, jak byśmy się urodzili w latach '40, to w '50 narzekalibyśmy na technologię i wspominalibyśmy te wspaniałe lata '40:)

    pokaż komentarz
    Sam-kun
  • ludzik +2  

    http://www.youtube.com/watch?v=lSpmiPq2oaM :)

    pokaż komentarz
    ludzik
  • strict +2  

    Wrotki wymiatały,przywiazywane do buta dawały wiecej radości niż pózniejsze rolki,do dziś pamiętam ból zdartych kolan,i wyscigi......

    pokaż komentarz
    strict
  • vldc +61  

    To nie jest nostalgia za czasami, tylko za własnym dzieciństwem. Sam jestem z pierwszej połowy lat 80-tych i:
    - wolę pograć z kumplem na pleju trójce, czy w Mass Effect 2 na kompie, niż męczyć się z wgrywaniem gier na C64, albo szukać na rynku kartridży na pegasusa. Gry komputerowe są obecnie o niebo lepsze, tyle że spowszedniały większości malkontentów,
    - wolę pójść do dobrego kina na dobry film, niż być skazanym na 'nieustraszonego', którego oglądało się, bo nie było nic innego, a nie dlatego bo był jakiś zaj#!isty,
    - wolę mieć dostęp do muzyki w necie, niż byc skazanym na niemiecki badziew z vivy [no, poza zwei ;)],
    - wolę móc kupić wszystko, co mi się podoba, niż stać w kolejkach/miec ograniczony wybór.

    Zresztą autor wypowiada się o 'dzisiejszej młodzieży', a sam raczej o niej gówno wie. Za 'moich czasów' młodzież była równie zła i nieznośna, jak obecna. Były wczesne ciąże, alkohol, papierosy, różne inne używki. Także wymuszenia w szkołach, brak szacunku do nauczycieli itd. Młodzież zawsze była 'zła', tylko różnie się o tym mówiło, a 'starszym' najcześciej brakuje wyobraźni na tyle, by spojrzeć na swoje własne życie z innej perpsektywy, niż własnej dupy ;)

    pokaż komentarz
    vldc
  • Chudy_ +28  

    W tym sęk. Sentyment do tych starych gier, seriali itd. jest z powodu sentymentu do dzieciństwa, a nie dlatego, że to było lepsze. Sam pamiętam, jak grałem na podróbkach NES-a i Famicoma, to było coś wspaniałego. Później jak zobaczyłem, jakie możliwości ma PSX, to byłem niesamowicie zafascynowany grafiką w 3D i tym, że w grach normalnie mówią - to było wcześniej niespotykane, ta jakość dźwięku i grafiki. Dzisiaj można mieć wrażenie, że obecne gry nie mają już tego klimatu i mi się też tak wydawało. Ale to nie o to chodzi - tu chodzi tylko o dzieciństwo, wspomnienia w naszej głowie. Pamiętam z jakim zacięciem i ciekawością grałem w grę Czaszki (taki polski Boulder Dash) na Atari 65XE. Świetna gierka. Niedawno ją odpaliłem na emu i wyłączyłem po paru minutach - kicha. W tamtych czasach wszystko było takie fajne, bo nie było nic lepszego, a będąc dzieckiem bardziej nas to fascynowało. Pamiętam, jak pierwszy raz ojciec kupił kompa z Windowsem, był to Win98 i byłem zajarany, że mogłem klikać w ikonki i bawić się okienkami, odpalałem wszystkie pliki *.exe, bo chciałem zobaczyć, co się stanie i w ten sposób usunąłem sterownik karty dźwiękowej. Wtedy ojciec musiał wrócić z kompem do kolesia, który go sprzedał i przyszedł z wgranym WinXP, który wtedy był nowością i jak tylko zobaczyłem jego logo, to japa mi opadła, bo wcześniej tylko o nim czytałem i widziałem screeny w pismach. Orgazm wręcz. Nie miałbym takich odczuć, gdybym już wtedy był dorosły; to wszystko się bierze z spojrzenia na świat z perspektywy gówniarza. Dziś niewiele rzeczy z tamtych czasów jeszcze mnie tak jara. Najlepiej w ogóle nie próbować przygody z nimi na nowo, jeżeli nie chce się popsuć wspomnień...
    Za to w Crash Team Racing na emulatorze ePSXe mógłbym grać na 2 pady bez końca - ta gra jest tak grywalna i ponadczasowa, że nigdy się nie znudzi.
    Autor wspomniał o modzie na Tomagotchi, lasery, joja - wszystko to także miałem. Z jojami była masakra - wchodziło się do szkoły i na korytarzu WSZYSCY się nimi bawili, epidiemia. Zapomniał jednak o modzie na pistolety na kulki, czy na hulajnogi.
    Co do seriali - moim ulubionym był Nieustraszony (Knight Rider), który dzisiaj wywołałby zapewnie litościwy uśmieszek, ale w czasach dzieciństwa to było coś wielkiego. Kreskówki Disneya - Kacze Opowieści, Drużyna RR, Baloo... Mama nagrywała mi to na kasety i oglądałem tak często, że do dziś wiele tekstów z Kaczych Opowieści mam strasznie wrytych w banie. Piękne. To również czasy anglojęzycznego Cartoon Network, ulubioną moją kreskówką był DEXTER, z którego niewiele rozumiałem, ale czerpałem z oglądania większą fascynację, niż dziś z polskim dubbingiem. Bo to po prostu fascynowało mnie, gdy byłem gówniarzem, gdy nie rozumiałem, jak wiele rzeczy na świecie działa i funkcjonuje. I dlatego wydawało się takie fajne. Czekałem zawsze do zakończenia CN, tylko po to, by pooglądać te hipnotyzujące skaczące literki, z fajnym muzyczką w tle:
    http://www.wykop.pl/link/62530/cartoon-network-skaczace-literki

    Zapomniano w tym artykule o czymś bardzo ważnym w tamtych czasach - o muzyce. W tym wypadku akurat do dziś podobają mi się hity z tamtych lat, choć teledyski często wywołują wrażenie kiczu i amatorszczyzny, ale wtedy to było takie zaj$$iste. Nie znam się ogólnie za bardzo na muzyce, ale moim idolem z wczesnego dzieciństwa był Michael Jackson. Miałem jego plakaty porozwieszane w pokoju, taśmy VHS z teledyskami. Kręciłem się często jak głupek w kółko w miejscu, naśladując go. Chyba nigdy nie miałem tak uwielbianego idola, jak on. Później mi przeszło, dzisiaj pozostały już tylko wspomnienia, ale denerwuje mnie to, że po jego śmierci wielu ludzi tak na nim żeruje i że nagle wszystkim się odwidziało i go uwielbiają, gdy wcześniej wyzywali go od pedofili itd.
    Co do muzyki, pamiętam jeszcze płytę mamy Ace Of Base, która szczególnie mi się spodobała. Do dziś ta muzyka nie straciła na fajności... Poza tym Enigma, Perfekt (ojciec uwielbiał)... I wiele, wiele innych...

    Już nie chcę się tak dłużej rozwodzić nad swoim dzieciństwem, ale jedno jest pewne. Za 20 lat dzisiejsi gówniarze będą z sentymentem wspominać, jak to wszystko wyglądało w dzisiejszych czasach i jaki miało klimat...

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • rozbit -4  

    Niby się zgadza, ale "tamte czasy" pozwalały bardziej i lepiej wykształcić wyobraźnię, dawały więcej swobody w młodym wieku, były bezpieczniejsze.

    pokaż komentarz
    rozbit
  • Seraf +19  

    Może większość to rzeczywiście tęsknota za dzieciństwem, ale jedno co zmieniło się na pewno na gorsze to właśnie ilość dzieciaków na dworze.
    Kiedyś dzień dzień wychodziłem z kolegami grać w nogę, boisko z siatką na bramkach to był rarytas i trzeba było być szybkim, bo inna ekipa mogła zająć boisko i trzeba by kopać między drzewami na podwórku szkolnym.
    Ja dzisiaj będąc kilka lat przed 30-stką gram co tydzień w nogę, bo po prostu mi tego brakuje. Potrzeba ruchu jest dla mnie tak naturalna jak każda inna.
    Boisko które trzeba było zajmować, dziś świeci pustkami mimo że stoi przy podstawówce i liceum w centrum miasta.

    Dzisiaj rodzice boją się panicznie o swoje dzieci, że ktoś je kopnie w nogę, ktoś wydłubie oko, porwie pedofil albo się przeziębi... i koniec końców szkodzą swoim dzieciom bo wyrosną na flegmatycznych astmatyków z wadą wzroku.

    rozbit:
    apropos bezpieczeństwa - jedyne co się zmieniło to to że jest więcej samochodów na drogach, reszta to tylko wytwór mediów w postaci wszechogarniających pedofilów, nożowników i innych bandytów

    pokaż komentarz
    Seraf
  • vldc +4  

    @rozbit
    A czasy naszych rodziców jeszce bardziej pozwalały wykształcić wyobraźnię, bo poza książką to nie było już nic. Jakoś mimo tego wszystkiego śmiem podejrzewać, że odsetek idiotów był nie mniejszy, niż obecnie, a wp!#$$$! można było jeszcze łatwiej dostać pod np. tzw. budką z piwem.

    @Seraf
    Teraz jest znacznie mniej dzieci po prostu. Polacy '82-'86 to jedna trzecia ludności Europy z tych roczników, a d$#%%ne wychowanie to także coraz częściej dzieło ludzi z tych roczników i starszych (które przecież osiągały dorosłość w tych superzaj##istych latach 90-tych), więc poniekąd 'sami sobie winni jesteśmy'.

    pokaż komentarz
    vldc
  • latajacy_czestmir +1  

    Poczatek lat 90 to pierwsze magnetovidy,odtwarzacze video,i filmy typu:Top Secret,Naga broń,Lody na patyku,Akademia policyjna,Rambo,Commando,i rózne Ninje.No i pierwsze pornole hehe na VHS

    pokaż komentarz
    latajacy_czestmir
  • PCh22 +33  

    I znowu ta sama płyta... Pierwszych kilka wykopów o latach 90' było fajnych, ale ile razy można w kółko wałkować ten sam temat?

    Ja wiem, że wtedy było fajnie, ale to jest nic innego jak idealizowanie własnego dzieciństwa. Każde pokolenie tak ma. Zresztą wyobraźcie sobie, co musieli myśleć o dzieciach z lat 90' ówcześni dzwudziestoparo - trzydziestolatkowie. "Myśmy mieli takie piękne dzieciństwo, a teraz to dzieciaki nie zajmują się niczym innym jak zbieraniem pedalskich karteczek i oglądaniem poj!!anych bajek na Polonii 1"

    Aha, zanim jakiś nawiedzony zarzuci mi bycie gimbusem - jestem z rocznika 86, i większość rzeczy wymienionych w artykule dobrze pamiętam i miło wspominam. Ale nie wiem, czy teraz miałbym siłę obejrzeć w całości jakiś odcinek Nieustraszonego ;)

    pokaż komentarz
    PCh22
  • Chudy_ -1  

    Chyba nie byłoby tak źle z tym Nieustraszonym. Ale polecam też nowszą serię z 2008/09 r. Tu czołówka:
    http://www.youtube.com/watch?v=_O2KD8yTadk&fmt=18
    Może być, fajnie mi się oglądało. Szkoda, że skończyło się na jednym sezonie (przynajmniej na razie).

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • PCh22 -1  

    Uwierz mi. "Nieustraszony" to był prawdziwy koszmarek :) Ale we wczesnej podstawówce to się oglądało z wypiekami na twarzy :)

    pokaż komentarz
    PCh22
  • kyjgel +8  

    Biedy nam trzeba, biedy. Od tego dobrobytu w głowach nam się poprzewracało. Teraz narzekamy na młodsze pokolenia że tylko siedzą w domach, licytują się kto jest lepiej ubrany, ma lepszą komórkę, komputer. A kto ich tego nauczył? MY!Starsze rodzeństwo, znajomi, rodzice. Świat się zmienia a my razem z nim.

    pokaż komentarz
    kyjgel
  • Azzazel +10  

    Teraz jak się o to wspomina to się chciało by powrotu tamtych czasów, ale za ileś tam lat będziemt tęsknić za tym co mamy teraz. Chociaż faktycznie miło mi się robi jak wspominam Kaczora Donalda czy Dragon Ball

    pokaż komentarz
    Azzazel
  • Ubot +12  

    Kaczor Donald to mógłby być dziadkiem Songokana! Gdzie Rzym gdzie Krym? Nie te czasy.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • Chudy_ +1  

    Ubot:
    Kaczor Donald - pierwsze wydanie: 28 kwietnia 1994, wydawany do dziś.
    Dragon Ball (manga) - wydawana: 1984-1995 (Japonia)
    Dragon Ball (anime) - premierowe lata emisji: 1986-1989 (Japonia)
    Dragon Ball Z (anime) - premierowe lata emisji: 1989-1996 (Japonia)
    Wszystkie serie DB - emisja w Polsce: 1995-2003

    Więc znowu pieprzysz głupoty.

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • PCh22 +17  

    Sam pieprzysz głupoty, Chudy:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Donald_duck

    "First appearance: The Wise Little Hen (Silly Symphonies), 1934"

    pokaż komentarz
    PCh22
  • vldc +9  

    Wikipedii się coś pokićkawszy, gdyż pierwszy odcinek Dragonballa poleciał w RTL 7 w październiku 1999 (za http://anime.info.pl/index.php?open=d&title=dball ), zresztą sam to tak pamiętam. W 1995 to była najwyżej 'czarodziejka z księzyca' na polsacie.

    pokaż komentarz
    vldc
  • Chudy_ -4  

    Pomyślałem na początku o piśmie Kaczor Donald, bo też jest jednym z nieodłącznych elementów wspomnień z lat '90.
    Co nie zmienia faktu, że Kacze Opowieści, bo o nie chodzi, były wyprodukowane w latach 1987-1990, w Polsce emitowane od 1991 r.
    Oczywiście były też starsze produkcje, starsze niż DB, ale emitowane w Polsce w mniej więcej podobnych czasach, co DB.

    Kaczor Donald występował w:
    Kacza Paczka (ang. Quack Pack, 1996-1997)
    Przygody Myszki Miki i Kaczora Donalda - w Polsce był pokazany na antenie TVP1 w bloku Walt Disney przedstawia w latach 1994-1996 oraz w 2001 roku w czasie niedzielnej Wieczorynki.
    Kaczor Donald przedstawia - wystartował na antenie Jedynki 13 maja 2006 roku. Można go było oglądać w soboty o 19:00. Emisja zakończyła się 31 marca 2007 roku (TVP1 wyemitowała tylko 44 odcinki). Zastąpił go serial Przygody Myszki Miki i Kaczora Donalda. Był emitowany w bloku Walt Disney przedstawia.
    Myszka Miki i przyjaciele (ang. Mickey Mouse and Friends, 1994-1995)
    Cafe Myszka (ang. House of Mouse, 2001-2008)
    Miki i Donald przedstawiają Goofy’ego sportowca - zawitał do TVP1 4 marca 2006 roku. Do 6 maja mieliśmy okazję go oglądać w Wieczorynce w bloku Walt Disney przedstawia.
    Klub przyjaciół Myszki Miki (ang. Mickey Mouse Clubhouse, 2006-2009)

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • Chudy_ -8  

    A jeżeli już chcemy bym dokładni, co do tego, kiedy urodził się Kaczor Donald i Son Goku, to proszę bardzo:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaczor_Donald
    Według komiksów stworzonych przez Carla Barksa oraz Dona Rosę, Kaczor Donald urodził się w okolicach roku 1920 (wg Rosy) lub około roku 1945, 13 czerwca, w piątek trzynastego (wg Barksa) jako syn Hortensji McKwacz oraz Kaczora Kwaczymona. Według innej wersji Donald urodził się 16 września 1934 - wtedy po raz pierwszy Donald pojawił się na ekranach kin.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Donald_duck
    According to the Disney canon, particularly in the 1942 short Donald Gets Drafted Donald's birthday is officially recognized as June 9, 1934,[2] the day his debut film, The Wise Little Hen, was released. However, in The Three Caballeros (1944), his birthday is given as simply "Friday the 13th", which is in reference to the bad luck he experiences in almost all his cartoon appearances. Donald's Happy Birthday (short) gives his birthday as March 13. The 1942 short "Donald Gets Drafted" also reveals his full name to be Donald Fauntleroy Duck.[3]

    http://en.wikipedia.org/wiki/Son_Goku_(Dragon_Ball)
    Data urodzenia: 737 r. n.e.
    źródło: Dragon Ball Daizenshū ➐: Dragon Ball Encyclopedia. ISBN 4-08-782756-9.

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • 80sLove -2  

    DB leciał w latach 1999-2003. Lata 90 to czasy Polonii 1, Czarodziejki z Księżyca, Red Photon Zilliona, Piłki w Grze i Tajemniczych Złotych Miast.

    Co do Son Goku. Proszę nie mylić legendy z anime, które jest różne. DB nie jedyny korzysta z niej.

    pokaż komentarz
    80sLove
  • Axelio 0  

    Chudy: mała poprawka. "Kacze opowieści" leciały u nas już w 1989 roku tyle, że jeszcze to była wersja z lektorem a nie z dubbingiem. Był też inny tytuł. Kreskówka nie nazywała się "Kacze opowieści" lecz "Siostrzeńcy Kaczora Donalda". Tu masz intro z lektorem:
    http://www.youtube.com/watch?v=H4ds9A9DMkU

    pokaż komentarz
    Axelio
  • MalFunkTion +10  

    "Mleko mozna bylo kupic w szklanych butelkach prosto od krowy a nie pasteryzowane jak dzisiaj" - boze ale brednie.....

    pokaż komentarz
    MalFunkTion
  • pies_harry +5  

    Czasy nie były nic lepsze, po prostu autor teraz jest starym pierdzielem, którego nic nie bawi. I każdy stary pierdziel, od setek lat tak właśnie uważał, że w jego czasach to wszystko miało ten smak, ten urok, to coś, a teraz to już nie.

    Weźmy takie żarcie. Dobre żarcie, na prawdę dobre żarcie było tylko dla bogatych, a dla normalnych ludzi to tylko na święta. Ok, ja piję może do wcześniejszego o dekadę rocznika, ale żarcie i picie jest teraz lepsze niż kiedyś (no, może poza Pepsi, która kiedyś była o niebo lepsza). Kiedyś był badziewny "Napój" - dzisiaj jest nieco mniej badziewna Cola z Biedronki. W podobnej cenie, tyle że (zaj%#iście) gazowana i o smaku coli :)

    Gry / kompy. Bez żartów, teraz są 100x lepsze niż kiedyś. Tylko kiedyś, jak się było dzieciakiem, to wystarczyło cokolwiek żeby wciągnąć i zaciekawić. Najdurniejszy film w TV. Najprostsza i najgłupsza gra. Brak klimatu? Są nowe gry, które klimatem przebijają wszystko sprzed kilku lat, tylko jest ich bardzo mało. Kiedyś też było bardzo mało tych kultowych, większość to był chłam.

    Kwestia wyobraźni? Kolejny żart. Wyobraźnia to może sobie podziałać, jak się czyta książkę. A książki nadal są. I kto chce to czyta. A że większość nie chce? Ich sprawa.

    Cyfrówki są bebe? Jak ktoś umiał analogiem zdjęcie zrobić, to zrobi jeszcze lepsze cyfrówką. A jak nie umiał na tym, to i cyfrówka niczego nie zmieni. Może poza tym, że się gość nauczy szybciej. Teraz wszystkiego można się nauczyć szybciej. I to mi się podoba w tych czasach, pomimo że też już starym pierdzielem jestem :)

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • endl3ss +4  

    Młody człowiek wtedy widząc rozpikselizowany obraz, musiał sam używać mózgu by z trzystu pikseli wyobrazić sobie bohatera czy otaczający świat. Wyobraźnia nie była odstawiana na bok tak jak dzisiaj. Trzeba było jej używać by naprawdę wykreaować sobie świat w którym dana przygoda ma miejsce. Dzisiaj jednak dostajemy wszystko na tacy. Efekty, filmową jakość. Młodzi ludzie nie muszą już używać mózgu i wytężać wyobraźni by wykreować świat, bo gra robi to za nich

    Jestem takiego zdania od wielu lat, w końcu ktoś o tym napisał :)

    pokaż komentarz
    endl3ss
  • vldc 0  

    Gówno prawda, wyobraźnię to ćwiczy książka, albo cudza opowieść [tekst ogólnie], a pieprzenie, że ktoś widząc 20 pikseli wyobrażał sobie rozbudowane krajobrazy to próba dowartościowania się i chyba zazdrość...

    Twierdzenie, że ktoś grając w River Raid widział nowoczesny samolot bombardujący czołgi, czy robiący beczki, aby uniknąć wrogich helikopterów świadczy albo o tym, że ktoś sobie teraz dorabia 'szlachetne' teorie, albo od dzieciństwa miał nieźle zrytą banię.

    Odnoszę wrażenie, że krytykujący 'obecne czasy' nie są w ogóle zainteresowani tym, co się obecnie tak naprawdę dzieje. Niedowiarkom proponuję wziąć piwko, odpalić konsolę i pograć w kilku w jakiegoś np. Tekkena, czy Soul Calibura - zapewniam, że emocje będą lepsze, niż przy Mortal Kombat, czy Double Dragon. No chyba, że już 'nie chce się' grać, spotykać z kumplami itd., ale to już bynajmniej nie wina postępu i technologii, tylko własnego zamulanctwa ;]

    pokaż komentarz
    vldc
  • PCh22 -2  

    p%#$%!!enie. Tak samo musiały lamentować stare dewoty na przełomie XIX i XX, kiedy upowszechniało się kino. Ach, te ruchome obrazki! Nie pozostawiają miejsca wyobraźni, wszystko jest tam takie realistyczne! Co to wyrośnie z tej młodzieży, która ogłupia się filmami...

    pokaż komentarz
    PCh22
  • misiafaraona +4  

    A o starym dobrym "Świecie Młodych" to jak zwykle nikt nie pamięta

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • wojtecki +5  

    Pamiętam , zbierało się Świat Młodych a pozniej Żołnierza Polskiego- jedyna szansa żeby zobaczyć nagą kobietę na początku lat 90, dyskoteki szkolne na które chodziło się w celu pomacania koleżanek ;) , wojny w szkole pomiędzy metalami i depeszami. druga połowa lat 90 -powstawały pierwsze kafejki internetowe z dostępem przez modem , gdzie strona otwierała sie kilka minut, ale i tak było się kimś jak się potrafiło ściągnąć jakąś fotkę z neta
    mój rocznik 1978 .

    pokaż komentarz
    wojtecki
  • meow +3  

    Byl juz taki wykop pod ktorym wszyscy pisali co robili na podworkach, jakie bajki ogladali, jakie byly rymowanki, jak lazili po drzewach. Jak widac przy podczas wspominania dziecinstwa pamiec wykopowiczow dziala wysmienicie, trudniej tylko przypomniec sobie podobny wykop miesiac temu.

    http://www.wykop.pl/ramka/46851/tacy-bylismy-dziecinstwo-lat-80-i-90

    Te same komentarze:

    - wszyscy ogladali dragonballa
    - budowali szalasy i bazy
    - wolali: panie pilocie dziura w samolocie
    - zbierali przerozne naklejki

    Nudne to juz sie zrobilo...

    pokaż komentarz
    meow
  • zly_czlowiek +7  

    To jest nasz główny problem, tęsknimy za tandetą i prostotą. Nie potrafimy jako naród patrzeć w przód tylko cały czas powracający temat 'wtedy to było...'. A co złego w dzisiejszych czasach ja się pytam? Komu co przeszkadza? Telefon komórkowy? Internet? PlayStation? Ludzie... za 10 lat będziemy latali statkami na marsa i wtedy znowu powróci temat: Bo w 2010 to ja sobie po dziurawych drogach jeździłem w Polsce, wtedy to były czasy jak 2 razy jedej zimy musiałem felgi zmieniać... i ktoś odpisze: "noo, aż się łezka w oku kręci".

    Ehh, nie lubie takiego dziadkowego wspominania. Możecie dzisiaj swobodnie podróżować po całym świecie, w sklepie kupić co tylko sobie wyobrazicie, studiować co tylko zamarzycie i wcale nie trzeba spędzać przed kompem życia grając w WoW. To wszystko zależy od ludzi a nie od czasów w jakich żyjemy.

    pokaż komentarz
    zly_czlowiek
  • raj +1  

    "Możecie dzisiaj swobodnie podróżować po całym świecie, w sklepie kupić co tylko sobie wyobrazicie, studiować co tylko zamarzycie i wcale nie trzeba spędzać przed kompem życia grając w WoW. To wszystko zależy od ludzi a nie od czasów w jakich żyjemy. "

    Oczywiście że tak.
    Tylko dlaczego obecnie ludzie coraz rzadziej korzystają z tych możliwości, a wolą siedzieć przed kompem?
    Sam nie jestem pod tym wzgledem bez wad ;), choć jestem "starej daty", ale obłędnego wręcz przywiązania kilkunasto- czy nawet dwudziestokilkulatków do komórek, serwisów społecznościowych i komunikatorów nie jestem w stanie pojąć... :(
    W tym jest problem, na który chyba wszyscy wypowiadający się chcieli zwrócić uwagę, tylko nie bardzo im to wyszło...

    pokaż komentarz
    raj
  • zly_czlowiek +1  

    Nie wiem czy nie korzystają. Połowa moich znajomych pracuje w Irlandii, Londynie czy nawet w Pradze. Garstka która została jeździ gdzieś po emiratach i cyka sobie foty na nasza klasę :)

    Z drugiej strony, jeśli ludzie nie chcą podróżować, etc. Po co ich do tego zmuszać? Kojarzy mi się to z 'obowiazkową lekturą w szkole', dzięki której mam dzisiaj wstręt do jakiejkolwiek literatury. Co kto lubi. Mnie się obecne czasy bardzo podobają, dają mi wiele możliwości z których staram się maksymalnie korzystać. Jeśli ktoś wybiera wygodne życie na kanapie z pilotem w ręku... jego sprawa.

    pokaż komentarz
    zly_czlowiek
  • bigbook +2  

    A gdzie "Lody na Patyku" na VHS'ie, oglądane u kumpla, który taśmę znalazł pod ubraniami w meblościance ?

    pokaż komentarz
    bigbook
  • pucek2000 +2  

    Pewnie powiem coś kontrowersyjnego, ale wydaje mi się, że bez komputerów świat był lepszy, taki normalniejszy...
    Kto z Was wyobraża sobie dziś życie bez kompa, a zwłaszcza bez neta ? No właśnie... kiedyś, gdy tego nie było, człowiek miał wiele ciekawszych zajęć i hobby, a nie tylko ślęczenie przed monitorem.

    Człowiek cały dzień spędzał na polu (Tak, jestem z Galicji – piszę „pole”). Wychodził nieraz rano i wracał wieczorem poobijany, osmarkany i zdyszany, ale jak bardzo szczęśliwy.

    Podpisuję się pod tym rękami i nogami :)

    pokaż komentarz
    pucek2000
  • KwasnyPL +4  

    Jeszcze mama Ci dała na cały dzień 2 zł i byłes zaj$#iście szczęśliwy. Nie wiem, ale tak na oko to wychodzilo na oranżadę po meczu (pitą "na miejscu" :)), słonecznik, gumę do żucia, może coś nawet jeszcze zostało.

    pokaż komentarz
    KwasnyPL
  • quba88 +1  

    Jeszcze moje trzy grosze.
    Z tamtych pięknych czasów pamiętam zabawę z kumplami w podchody - rysowanie na chodniku strzałek, a gdy chodnika brakło to z patyków lub z tego co było pod rękom. Na osiedlu była usypana taka wielka górka (nie wiem dlaczego i skąd się wzięła), gdy była zima z jednej strony zjeżdżało się na sankach lub na workach (nie którzy nawet bez tego), a w lecie z drugiej strony zbiegało się w dół (było stromo z tamtej strony). Codziennie rano zdaje się że w środy zaraz po dostawie prasy do kiosku, byłem pierwszym klientem, i kupowałem kaczora donalda, nazbierało się tego z trochę :-). Niedaleko mojego mieszkania była wypożyczalnia kaset wideo, pamiętam że wypożyczałem z niej kolejne odcinki Asteriksa, "było sobie życie". W moim bloku na samej górze mieszkał miły pan, który pracował w wypożyczalni kartridżów do pegazusa, w każdej chwili mogłem do niego podejść i pożyczyć parę kartridżów. Nie daleko blaszak z lodami, po niedługim czasie otwarli nie daleko sklep sam ulubiony sklep z koszykami (zawsze takie lubiłem). Po za tym zabawa na trzepaku (trzepak parzy), chowanego. Gdy domofon założyli to dopiero była zabawa.

    pokaż komentarz
    quba88
  • raj +1  

    To ja podrzucę tekst o jeszcze starszych czasach: :)
    http://www.ap.krakow.pl/~raj/notka.php3?id=4

    pokaż komentarz
    raj
  • lox +1  

    czy to złe że uroniłem łzę przeszłości...fajne czasy

    pokaż komentarz
    lox
  • mgrHouse +1  

    co jest kącik porad weterana? Tez jestem z tej daty, to co ten kolezka opisuje jest jednak przegiete. Moje podworko nie mialo szacunku do starszych a gdyby ktos wytargal mnie za ucho to dostalby zawiasy. Komunia SWIETA, POLE - widac, ze Krakowiak:) BTW kto w czasach pentium 166 mmx mialby jeszcze grac na amidze - to jakies 5 lat roznicy!!!

    pokaż komentarz
    mgrHouse
  • bigbook 0  

    nie - wspomnienia kombatanckie

    pokaż komentarz
    bigbook
  • Flame123 0  

    w czasie kiedy ja miałem 166 MMX kumpel miał właśnie amigę ;p to było ~98 roku:p

    pokaż komentarz
    Flame123
  • gum1s +4  

    A Snikers ? nic tak dobrze nie smakowało jak kanapka ze Snikersem.

    pokaż komentarz
    gum1s
  • Droper -1  

    A czy ktoś prócz mnie oglądał "Motomyszy z Marsa"? :)

    pokaż komentarz
    Droper
  • Blaskun 0  

    ["Denver ostatni dinozaur"](http://www.youtube.com/watch?v=w7xBt-W3ZHQ "lol") to było lepsze :P
    Jeszcze znalazłem to na YT [Kreskówki z lat 90 emitowane w Polsce](http://www.youtube.com/watch?v=VA_yChe2Mg0&feature=related "LOL")

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • Axelio -1  

    Wykopowicze a pamiętacie zegarki z melodyjkami MONTANA?
    http://www.youtube.com/watch?v=3qf1r1RDT_Y
    To był dopiero bajer. Marzyłem o tym ale nie dostałem od rodziców bo kosztowały drogo i rodzice mówili mi, że tylko bym się bawił zamiast sprawdzać godzinę gdy było trzeba.

    pokaż komentarz
    Axelio
  • wtf2009 -1  

    ^^^
    to jakaś podróba jest, oryginał miał 7 melodii :) wiem bo miałem .

    pokaż komentarz
    wtf2009
  • krzyzyk76 0  

    ja miałem szczęście i dostałem podobny( 7 melodyjek) na komunie,jako jedyny w klasie,co chwile koledzy prosili włącz melodyjke

    pokaż komentarz
    krzyzyk76
  • vagner 0  

    Co prawda może nie wychowywałem się w pełnych latach 90 a w ich końcówce i początku XXI wieku to dużo rzeczy co są wymienione były. Graliśmy u kumpla w 4 w jakiś FPS, każdy grał i kto zginął szybciej ten musiał biegać dookoła bloku. Zrywało się jabłka i gruszki naprzeciwko ulicy a potem zwiewanie przez wąską szczelinę w płocie :D Chowany i pomylone gary, zabawy w Małysza na górce, gdzieś po 2005 to zniknęło i jak wyglądałem oknem tego lata tak cicho było, a pomyśleć że 8-9 lat temu cała gromada tam latała.

    pokaż komentarz
    vagner
  • PCh22 0  

    eeeeeeeeeeeeech. Masz:

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/30/Piramida_wieku_ludnosci_%28GUS_2007%29.jpg

    Porównaj sobie liczebność roczników 20-25 i 5-10. Nas (urodzonych w latach 80') jest po prostu więcej... Niemal dwa razy więcej. Teraz nadszedł niż demograficzny, i nie dziw się, że nie widzisz chmar dzieciaków na podwórku. Oczywiście, komputery mają na to jakiś wpływ, ale kiedyś też się pocinało często i gęsto na amigach, pegasusach czy wczesnych PC.

    pokaż komentarz
    PCh22
  • Geminiman019 0  

    Jestem rocznik 1985 i jestem w stanie wypowiedzieć się na ten temat. Moje dzieciństwo w latach 90 zdecydowanie różniło się od większości użytkowników. Przede wszystkim ominęła mnie o całe lata świetlne moda na grunge. Zespoły takie jak Nirvana, Pearl Jam, Alice in Chains czy Soundgarden nic dla mnie nie znaczą. O śmierci Cobaina dowiedziałem się dopiero trzy lata po fakcie. Spowodowane było to tym że nigdy nie miałem (i do dziś nie mam) jakiejkolwiek telewizji satelitarnej lub kablowej (cóż mieszkam na peryferiach dużego miasta). Ponadto nikt z mojej rodziny nie zaakceptowałby mnie w stylu grunge, bo zostałbym nazwany "lumpem" albo "ostatnią fleją" i miałbym zakaz wychodzenia z domu. Mojej rodzicielce zawsze zależy na tym żebym ładnie wyglądał. Jeżeli chodzi o japońskie seriale animowane z tego okresu, to doskonale pamiętam Daimosa, Gigiego, Yattamana, Tsubasę czy Sailor Moon. Jednak z tych kreskówek wyrosłem jakiś czas temu i zdecydowanie nie chciałbym już do nich wracać. Dzisiaj wydają mi się zbyt schematyczne, infantylne oraz przestarzałe pod względem technicznym. Kreska Sailor Moon dzisiaj tak mnie brzydzi, że nie mogę na to patrzeć bez mdłości. Jeżeli chodzi o francuski program Fort Boyard, to on ciągle jest. Teraz jest emisja 21 Sezonu. Ja oglądałem go na czeskiej stacji telewizyjnej NOVA do 1998 roku. Zresztą to mój ulubiony program telewizyjny i już ściągnąłem sobie kilka starych odcinków z lat 90. Tych napojów w woreczkach nigdy nie piłem, bo budziło to we mnie autentyczne obrzydzenie. Napoje piłem tylko z kartoników przez rurkę (zresztą do dzisiaj tak robię). Jedną z rzeczy do których niechętnie się przyznaję, była kaseta "Almost Heaven' The Kelly Family, którą parę miesięcy temu wyrzuciłem ją do kosza bez najmniejszego żalu. Cóż, był to głupi błąd młodości. Stare gry to oczywiście NES, którym zagrywałem się do 2000 roku. Wymienianie tytułów nie ma sensu, bo większość znacie. Jeżeli wy narzekacie na obecną nijakość życia na osiedlu w centrum miasta, to radzę zobaczyć jak żyją ludzie na rogatkach. Ja mieszkam na obrzeżach Wrocławia i tam czas jakby zatrzymał się kilkanaście lat temu. Mieszkam w starym poniemieckim domu a nie w bloku z betonowej płyty. Dwa razy w roku są u mnie ważne zajęcia w polu. Przełom lipca i sierpnia - żniwa. Wrzesień - wykopki i zbieranie ziemniaków. Nie mówcie też że obecne dzieciaki siedzą tylko przy komputerze. Mój 12-letni kuzyn gra w piłkę z sąsiadem na moim podwórku i jeszcze nie został zepsuty przez elektroniczne gadżety. Ponadto mam także starszego o rok innego kuzyna, którego czasami odwiedzam bez zapowiedzenia, mimo że ma żonę i dziecko. Większość komentarzy na tym wykopie zalatuje tak okropnym subiektywizmem że zaczynają mnie od tego boleć zęby. Pamiętajcie: w centrum miasta obecnie nie ma nic ciekawego. Naprawdę ciekawe rzeczy są na przedmieściach lub nawet na wsiach. Zamiast narzekać, wystarczy ruszyć swoje cztery litery i przejechać się poza granice miasta. Wiele osób chciałoby mieszkać i żyć tam gdzie ja.

    pokaż komentarz
    Geminiman019
  • kolbi 0  

    @Geminiman019: To mi się podoba, że we Wrocławiu na brata się mówi kuzyn.

    pokaż komentarz
    kolbi
  • klfov 0  

    Trochę zrzędzenie. Wiadomo, że lata 90 miały swój urok, sam spędziłem swoje dzieciństwo w nich, ale obecne czasy nie są ani lepsze, ani gorsze, są po prostu inne. Wiele z tych wniosków są fałszywe. Np kultura picia tak naprawdę w Polsce rośnie, pijemy coraz mniej vody, a zamiast tego wybieram piwo, nieco lepsze wino, czy gin lub whiskey z mocniejszych. Natomiast jak najbardziej istniało ocenianie ludzi po markach. Tutaj nie widzę różnicy z dzisiejszymi czasami. Zmieniły się jedynie marki.

    pokaż komentarz
    klfov
  • Aryonne -2  

    Najbardziej pamiętam wojny na kije i łuki zrobione z badyli i kawałka zwykłego sznurka. Granie po klatkach w "dupę biskupa", pierwsze Cheetosy i tazosy z pokemonami. Dragon Balla nigdy nie oglądałem, bo nie miałem tego kanału, ale pokemony... Całe osiedle schodziło się do mnie pograć, bo miałem jedynego PCta na osiedlu z Windowsem 95. Największe marzenie to było dla mnie walkie- talkie. To było w 2000 około, ale i tak się cieszę, że udało mi się załapać na kawałek. :) Mam 16 lat.

    pokaż komentarz
    Aryonne
  • msichal -2  

    "dopóki nie zakazali sprzedaży laserów z powodu wypalenia oczu jakiemuś dzieciakowi w Polsce."

    ha, ha, ha, śmieszne, wypalić oko czerwonym laserem o mocy

    pokaż komentarz
    msichal
  • msichal 0  

    ...o mocy < = 1mW

    znowu głupi system ucinania tagów uciął mi kawałek tekstu...

    pokaż komentarz
    msichal
  • kepak +1  

    Podejrzewam ,że jakiś dzieciak dostał laser o większej mocy (wiadomo, rożne rzeczy wtedy na rynkach sprzedawali), zrobiła się wrzawa no i wiadomo (dobrze ,że nie zakazali tych laserów (czasem się przydają).

    pokaż komentarz
    kepak
  • msichal 0  

    No tak, tym komentarzem przypomniałeś mi jeszcze że przy tym o mocy miałem gwiazdkę i niżej napisane cos w stylu "oczywiscie mogl to byc laser wiekszej mocy, np. zielony, ale czerwone o niskiej mocy są najczęściej spotykane na odpustach itp"

    Panie admin, zrób coś Pan z tymi "antytagami" na wykopie, niech wyrzuca tylko prawidziwe tagi html, np czy , a nie "< =" albo "< nick>"

    pokaż komentarz
    msichal
  • Prod +7  

    koniecznie w "adidasach"

    i to jest właśnie ta różnica, za moich czasów jak miałeś koszule/bluzę Mustang to byłeś gość, ale nie to się liczyło,a teraz pęd, pieniądze i materialne dobra - może dlatego że sami nic nie mieliśmy, a tak naprawdę to mieliśmy dużo więcej wyobraźnie .

    Jestem z 82 więc kolega nie zrozumie tego o czym jest artykuł, o broni z patyków, podchodach,bazach w krzakach, budowaniu różnych wehikułów z desek i kół od rowerów/motocykli, i najważniejsza rzecz pomoc sąsiedzka, kiedyś odwiedzało się sąsiadów siedziało u nich, znało się każdego, a za to że nie powiedziało się "Dzień Dobry" sąsiadowi dostawało się opr. od rodziców i trzeba było przeprosić ;).
    Dzięki ciągłemu bieganiu zabawom jako nastolatek miałem formę lepszą niż nie jeden dzisiejszy sportowiec, a blizn mam tyle z dzieciństwa że już nawet nie pamiętam która z jakiej zabawy :). .........

    Kolega nie zrozumie tego :/

    pokaż komentarz
    Prod
  • bor3k +10  

    Wypraszam sobie, sam jestem 92 a doskonale pamiętam to co wymieniłeś, może z wyjazdów na wieś do babci a może byłem w zacofanej szkole, bo na komputery przenieśliśmy sie chyba dopiero w 4 klasie podstawowki. Troche dzieciństwa zakosztowałem :)

    pokaż komentarz
    bor3k
  • Feeps +1  

    bor3k ma rację, niekoniecznie najważniejszy jest w tej kwestii wiek (chociaż wiadomo, że ktoś poczęty w XXI wieku nie poznał tego czaru) co indywidualna persona. Ktoś mógł urodzić się nawet w tym '70 czy '80 i co z tego skoro nie potrafił się na nic wysilić by spędzić kreatywnie czas ze znajomymi.

    pokaż komentarz
    Feeps
  • AgresywnyKaloryfer +7  

    Za co minusy temu wyżej? Autor artykułu nie wie jak ma na imię pani Anderson i nie wie jak zapisać nazwisko bohatera którego grał pan Anderson.

    pokaż komentarz
    AgresywnyKaloryfer
  • noiprox +22  

    Może dlatego że był wtedy jeszcze dzieckiem i nie do pamięta dokładnie takich rzeczy, albo, o zgrozo, nawet ich nie znał jako młodziak?

    pokaż komentarz
    noiprox
  • Kismeth -5  

    A-Teem? McGuyver? wtf?

    pokaż komentarz
    Kismeth
  • kyjgel -7  

    @noiprox Może o zgrozo znam aż za dobrze tamte czasy?

    pokaż komentarz
    kyjgel
  • moki -1  

    @Kismeth A Team - Drużyna A. Wspaniały serial (sensacyjny?). Bawiliśmy się w to w szkole. Każdy chciał być tym dużym murzynem (nie pamiętam jak miał na imię), ja chciałem być hanibalem, a największy kretyn zostawał Mardockiem. Jako drużyna wykonywaliśmy różne "misje" i takie tam. Piękna rzecz, czasami mam ochotę to włączyć sobie to po ciężkim dniu. McGuyver to był serial o gościu, który potrafił zrobić z zapałek helikopter. No i ta muzyka na początku serialu ahhh....

    pokaż komentarz
    moki
  • kepak -7  

    Urodziłem się w 1993 i pamiętam sporo rzeczy z tego okresu (głównie jakieś urywki) np. :
    - Era vhs i naszego wiecznie psującego się samsunga.
    - Twór pegazusopodobny bs-501 (nie wiem dokładnie) z antenkami
    - Wzory na koszulkach z lat 90-tych (ojciec miał wtedy własny sitodruk)
    - Czerwoną rakietę 126p (mamy jeszcze fakturę z bielska-białej z 1991 r) a potem bordową tavrie składaną w Łodzi (którą notabene ojciec zajeździł po 100k km.)
    - Mojego pierwszego laptopa którego posiadam do dzisiaj (lecz już raczej zdekompletowanego). Dostałem go w 1998 od brata, jest to compaq z 92 roku. Charakteryzuje się tym ,że praktycznie nic w nim nie działa (dostałem go bez modemu i fdd, po jakimś czasie padła matryca, a w końcu go spaliłem) ale win 3.11 był niezawodny (tylko raz się zawiesił ).
    - Tazo star wars nawet nie pamiętam w czym to było.
    - Disco polo (moi rodzice słuchali... ba, słuchają najczęściej wczesnego disco polo np. Fanatic).
    - Częste podróże gierkówką pomiędzy Łodzią a Radomskiem
    - Gdy pierwszy raz zobaczyłem pastisz T.Love pt. Chłopaki nie płaczą w tv.
    - Kiedyś tata mi załatwił starą kamerę 9 mm. (oczywiście nie video) i ja bawiłem się nią nie mając żadnej kliszy , projektora.
    wymieniać to można w nieskończoność.

    pokaż komentarz
    kepak
  • OrlandoPirates +12  

    W dupie byłeś, gówno widziałeś ;)

    pokaż komentarz
    OrlandoPirates
  • adeinwan +3  

    Mówisz, że nie oglądałeś Gigiego czy Yattamana?

    pokaż komentarz
    adeinwan
  • Lk_hc +16  

    Nie znosiłem tego. Tak jak pisze: batman, Wojownicze żółwie nindża (turtles), Himan (czy jak tam to się pisze) czy z lżejszych: donald, gumisie, smerfy, myszka miki, zresztą do dziś nie trawię japońskiej mangi i wszelkich jej odmian. Taki ze mnie anty nerd.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • vul6 0  

    Lk_hc dobrze mówi, co prawda sam oglądałem japońskie bajki na Polonii, ale nie o to chodzi. Sam tekst jest napisany przez grafomana, który na siłę stara się udowodnić że "kiedyś to było lepij". Owszem, lata 90-te jako wspomnienia z dzieciństwa to piękna rzecz, ale pierdzielenie, że coś co było gorsze "a mimo to było nam dobrze" nie znaczy że teraz jest źle bo wtedy dawaliśmy jakoś radę. Nie podobają się nowe gry z super grafiką? Nikt nie karze w nie grać, można sobie odpalić na emulatorze tytuły z Pegazusa itp.

    Wspomnienia dobra rzecz, ale artykuł napisany jest w takim stylu że ciężko mi go znieść.

    pokaż komentarz
    vul6
  • blgwhi 0  

    @Lkhc
    _grafomaństwo

    Dokładnie tak, to słowo najlepiej opisuje ten artykuł. Poza tym były już na ten temat wykopy i to ciekawsze. Dodam jeszcze, że w tym wszystkim nie chodzi o to, że lata '90 były w czymś lepsze od innych, tylko o dzieciństwo, które wtedy wielu przeżywało.

    pokaż komentarz
    blgwhi
  • LegionPolski +3  

    No, przegięta idealizacja przeszłości. Ja sam urodziłem się w 91 i wspomnienia mam dopiero od około połowy lat 90, ale nadal wiem o czym mowa, jednak nie rozumiem jednego. Sam widzę, że większośc dzisiejszych dzieci (~8-12 lat?) nie ma takich okazji do kształtowania wyobraźni jak my (no bo spórzmy prawdzie w oczy - jak wszyscy rówieśnicy tną na konsolach, to samemu nie będzie dzieciak po osiedlu latał), ale... skąd nagle tyle fałszywej empatii we wszystkich osobach idealizujących swoje dzieciństwo - "Dzisiejsze dzieciaki nie mają szans zasmakować tego co my i w ogóle mają beznadziejne dzieciństwo bo wszystko jest gorsze" - nawet jeśli tak jest, to przeszkadza to komuś? :D Ludzie starsi ode mnie mają wspomnienia po (...), ja mam wspomnienia po podwórkowych akcjach, gumach Turbo, karteczkach, Dragon Ballu o 16 na RTL7 i wielu innych rzeczach, a dzisiejsze dzieci będą miały wspomnienia po cioraniu na konsolach, durnych programach w telewizji i czymkolwiek jeszcze - i wcale nie są gorsze ode mnie albo od kogoś starszego, no proste. A to gadanie o tym, że gry kiedyś miały "klimat", to jest w ogóle brak jakiegokolwiek obiektywizmu ze strony autora. No ileż się słyszy o tym, że gry teraz są do bani i w ogóle - a gówno tam - równie miło wspominam granie w North vs South z wujkiem za dzieciaka, jak i teraz ciskanie z nim w np. Trine.

    Autorowi żal, że dzieciństwo nie wróci, ale od tego są chyba wspomnienia, o których zresztą całe to wykopalisko jest...

    pokaż komentarz
    LegionPolski
  • footix +128  

    Też tak zawsze myślę, jak widzę n-ty wykop na ten temat. Jednak po chwili trzeźwieję i stwierdzam: "pieprzyć to! To są lata 90te! WYKOP!" :]

    pokaż komentarz
    footix
  • Ubot +73  

    Hmm, spójrzmy co ciekawego dodał grumbas. Artykuł o 4chanie, zdjęcie ramy (wtf?), filmik z bójki oraz komiks.. Bez komentarza.:/

    pokaż komentarz
    Ubot
  • galeon +53  

    Gimbus nie jest w stanie zrozumieć przekazu tej wiadomości. Oni zanim nauczyli się czytać już korzystali z komputera i fotki. Także ich zabawa na dworze zupełnie nie intersuje, po co skoro jest komputer.

    pokaż komentarz
    galeon
  • wielkaberta +1  

    W powiązanych dałem linka na wasz spór.
    Oczywiście nie umniejszam urokowi lat 90-tych, jednakże fakt jest taki, że trzeba niestety przyjąć, że i tamte lata miały swoje wady w porównaniu do lat dzisiejszych.

    A propo gimbusów: Każdy gimbus to młodzieniaszek w internecie, nie każdy młodzieniaszek to gimbus.

    pokaż komentarz
    wielkaberta
  • ak0nia -4  

    z latami 90-tymi to swego czasu demotywatorskie gówniarstwo mialo niezły hajp. Rok urodzenia 92-93 i oni bardzo dużo o latach 90 wiedzą :P

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy -7  

    Kolejny wykop o jakże odległych latach 90'.
    Po takich artykułach widać, że średni wiek na Wykopie to gimnazjum, maksymalnie pierwsza klasa liceum.
    Moim zdaniem jet to trochę dziwne, że ludzie, którzy jeszcze nie wkroczyli w dorosłość, twierdzą jacy to oni nie są starzy, bo pamiętają czasy zaledwie jednej dekady wstecz, i wspominają młodość, która według nich to okres 7-12 lat.

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • MalFunkTion +2  

    Ty tez belkoczesz. Jezeli sa z gimnazjum lub liceum to rodziliby sie wlasnie w tych czasach a nie pamietali je. Jestem rocznik 79 i rowniez wspominam ten czas z nostalgia......

    pokaż komentarz
    MalFunkTion
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy +1  

    Można urodzić się w latach 90-95 i pamiętać wiele z okresu 95-00 i na tej podstawie twierdzić, jakie to lata 90' nie były wspaniałe. Zresztą, większość przytaczanych tutaj rzeczy, "które nigdy nie powrócą" były popularne właśnie pod koniec lat 90'. Na tej podstawie twierdze, że wiek wykopowy to gimnazjum - liceum.

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • Ubot +45  

    To samo co "na dwór". Nie byłeś nigdy w Krakowie?

    pokaż komentarz
    Ubot
  • pucek2000 +29  

    Dopiero kilka lat temu dowiedziałem się, że nie w całej Polsce mówi się "na pole" :)

    pokaż komentarz
    pucek2000
  • MetalGods +15  

    na dwór w Poznaniu też mówimy, tej.

    pokaż komentarz
    MetalGods
  • rychupeja -5  

    ja nigdy nie bylem w krakowie. u nas tez tak sie mowi-dolny slask

    pokaż komentarz
    rychupeja
  • Sleepwalker +4  

    Wyjść na plac !

    pokaż komentarz
    Sleepwalker
  • austenit -5  

    http://www.rdc.pl/index.php?/pol/artykuly/kulturalne_rdc/isc_na_dwor_czy_isc_na_pole
    W stwierdzeniu "na pole" jest więcej logiki, za to "na dwór" jest bardziej popularne

    pokaż komentarz
    austenit
  • armiin +3  

    "pole pole siabadabada gorole , pole pole siabadabada"

    pokaż komentarz
    armiin
  • Ranger 0  

    W piyrszym siedziały se dwa Hanysy
    Jeden kudłaty, a drugi łysy,
    Prawie do siebie niy godali,
    Bo się do kupy jeszcze niy znali.

    W drugim jechała banda goroli
    Wiyźli ze soba krzinka jaboli
    I pełne kofry samych presworsztóf
    I kabanina prościutko z rusztu.
    Pili i żarli, jeszcze śpiywali,
    Potym bez łokno wszyscy rzigali.

    pokaż komentarz
    Ranger
  • Axelio 0  

    U nas mówiło się "Idę na podwórko".

    pokaż komentarz
    Axelio
  • Jacolex +35  

    A mnie ciekawi, co na to dzisiejsze gimbusy?

    pokaż komentarz
    Jacolex
  • nounejm +3  

    Mogą tylko zazdrościć.

    pokaż komentarz
    nounejm
  • Sklejany -3  

    Ja, jako gimbus powiem, że przeżyłem podobnie dzieciństwo, tylko z innymi zabawami :)

    pokaż komentarz
    Sklejany
  • Kreskah -1  

    Też jestem z 93 i czytając komentarze na Wykopie przypomina mi się moje dzieciństwo. Denerwują mnie trochę komentarze typu "kolega jest z 92 to nie wie o czym gadamy". Otóż nie - część z ludzi w tym wieku wie o co chodzi. Może moje dojrzewanie przypadało na wczesne lata 2000, ale uwierzcie - przez pierwsze trzy lata niewiele się zmieniało. : )

    pokaż komentarz
    Kreskah
  • bnc1 -1  

    Zgodzę się z wcześniejszymi opiniami, że tęsknicie (tęsknimy) za dzieciństwem, a nie latami '90. Spytajcie rodziców, czy z ich punktu widzenia też było tak ciekawie.

    @NieruchomyPoruszyciel
    "Było natomiast dzieciństwo a świat oczami dziecka jest zawsze prostszy i dlatego często wspomina się go miło."

    I właśnie dlatego było fajnie.

    Btw. To o dzieciństwie w latach '80, jak ktoś lubi rap. Nie, to nie JP:
    http://www.youtube.com/watch?v=q6iK38USqvo

    pokaż komentarz
    bnc1
  • KwasnyPL -1  

    O właśnie, jeszcze jedno, ciekawi mnie, kto czytał "Uśmiech numeru" http://cgi.ebay.pl/U-miech-Numeru-/300399196835l i oglądał "Tajemnicze Złote Miasta"? Pytam, bo odnoszę wrażenie, że ludzie albo o tych rzeczach nie pamiętają, albo wstydzą się, że kieedyś to czytali/oglądali.

    pokaż komentarz
    KwasnyPL
  • misiafaraona +1  

    faktycznie było coś takiego. Miałam nawet komplet książeczek z tymi dowc$!%mi

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • Blaskun -1  

    Dobra przyznaję się, przyznam się też że oglądałem "Czarodziejkę z księżyca" i grałem z dziewczynami w gumę. Więcej grzechów nie pamiętam :)

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • strict -2  

    Wszystkie te wspomnienia,z lat 90....jaki morał?swiat bez internetu był by znowu taki sam??

    pokaż komentarz
    strict
  • kyjgel +4  

    Tak. Nawet pierwsza połowa lat '00 (jak to się czyta?) nie była taka zła.

    pokaż komentarz
    kyjgel
  • airwolf -2  

    http://www.youtube.com/watch?v=NkYuv1eCWTk

    pokaż komentarz
    airwolf
  • Chudy_ 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • kavel 0  

    taaa.... nie ma to jak ponarzekac....
    ze gry byly niby lepsze, albo dluzsze? ani dluzsze, ani lepsze: Another World w swoich czasach byl swietny, ale dalo sie go przejsc w godzine, no dobra dwie. Prince of Persja, tutaj musiales przejsc w jedna godzine, albo zaczynales od nowa, znajdz jakiegos murzynka z buszu ktory nigdy nie widzial zadnej gry, ktory zachowa obiektywnosc i pokaz mu tamte gry a pozniej dzisiejsze, i zapytaj ktore woli, i znajdz jednego na tysiac ktory powie ze te stare!
    Jedzenia, filmow, aparatow nawet nie bede komentowal

    Myslelem/mialem nadzieje ze moje pokolenie dorastajace z internetem, kablowka i calym tym dorobkiem cywilizacyjnym wyzbedzie sie tego: 'za moich czasow', a tymczasem jestesmy tak samo ograniczeni jak poprzednie pokolenia,

    pokaż komentarz
    kavel
  • ludzik 0  

    @kavel: costy, "za moich czasow" jest tak miedzypokoleniowe ze nic tego nie zmieni ;) A co do krotkich gier- sprobuj szybko przejsc Dizzy ;)

    pokaż komentarz
    ludzik
  • raj 0  

    @kavel: Takie np. "Mercenary" jeszcze na Commodore - gra zajmowala cale 60 KB ;), miala kilkaset lokacji (!) i na jej przejscie potrzeba bylo pare dni... Fakt, ze grafika prymitywna - 3D rysowane kreskami, jak na szkolnych lekcjach rysunku ;). Ale pod wzgledem czysto programistycznym gra na pewno byla lepsza - do dzisiaj nie mam pojecia, jak oni zmiescili te kilkaset lokacji w 60 KB...

    pokaż komentarz
    raj
  • KwasnyPL 0  

    Uśmiech numeru był jedyny w swoim rodzaju, takie inteligenckie Bravo, jak bym teraz okreslil to z perspektywy czasu. A Tajemnicze... to bajka-legenda. Powiem tylko jedno hasło; "złoty kondor". Jutro sprawdzę, kto jest fanem. Dobranoc :)

    pokaż komentarz
    KwasnyPL
  • Axelio 0  

    Złoty kondor i generał Mendoza. Poza tym tych dwóch śmiesznych - Sancho i chyba Pedro. Nigdy nie widziałem ostatniego odcinka niestety. Pamiętam, że pod koniec serii dotarli do jakiejś bazy obcej cywilizacji (Olmekowie czy jakoś tak się nazywali). Leciało na TVP2 w 1992 roku i na RTL7 bodajże w 2000 roku.

    pokaż komentarz
    Axelio
  • sztygar 0  

    Powspominać warto, choć ciekawsze są wspomnienia i spostrzeżenia wykopowiczów niż ten "artykuł".

    Sam osobiście mam przed oczami taki drażetki, chyba czeskie - "Pez" albo chipsy "Ruffles", tazos'y z Lays'ów czy "Drużynę A" z Polonii 1. Takich wspomnień jest mnóstwo, jedni pamiętają to, inni tamto. Warto czasem sobie wspomnieć stare dzieje ale również czerpać radość z czasów obecnych, bo jak już wyżej przedmówcy wspominali za 10-15 lat także będziemy je wspominać z sentymentem.

    pokaż komentarz
    sztygar
  • mid87 0  

    Pierwsza połowa lat 90. to dla mnie beztroskie dzieciństwo i strasznie tęsknię za tymi czasami... Ale wiele rzeczy, o których pisze autor to jednak przesadne idealizowanie. Nie oszukujmy się... Chociaż trudno się właściwie dziwić. Gdy przemawia za nami tęsknota za czymś bezpowrotnie utraconym, nie łatwo o obiektywne podejście.

    pokaż komentarz
    mid87
pokaż 

Wykopali i zakopali (618 / 36)