Pierwszy przypadek rozbiórki kościoła. Nawet za PZPR nie robili tak jak za PO
Budowniczy nowego kościoła na Mąkołowcu w Tychach, ks. Adam Bojdoł, musiał rozebrać ołtarz i tymczasową kaplicę przy ul. Przepiórek, w której od dwóch lat zbierali się wierni. Tak robi władza. Skandal , bo nawet w komunizmie nikt nie ośmielił się rozbierać kościołów.
Reklamy Google