Tylko wez pod uwage, ze wsrod ich grupy docelowej wiekszosc ma dosc pisu. Fakt, ze dosc odwazny ruch, ale sądzę, że choc pewna grupe zniecha, przyciagna miej wiecej podobna na zasadzie wzajemnego pokazywania sobie przez ludzi na gg (chwilowy skok ogladalnosci, z ktorego czesc userow zostanie na dluzej).
Koniec PiS-u haha... a to dobre...
Z tego co się orientuję to PiS otrzymał bezwzględny wynik procentowy gdzieś taki sam jak dwa lata temu. Ok, będzie koalicja PO+LiD. Nawet gdyby dołączył do nich PSL - raczej nie są w stanie odrzucić weta prezydenckiego.
Za 1-4 lat wybory. PiS jako opozycja, a PO? Ze szklanej kuli wróżę, że rządy PO nie będą wcale takie wspaniałe. Owszem postępowe mass-medią będą trąbić o wszechsukcesach... mimo wszystko jakoś nie widzę wielkiego progresu za tych rządów. Jednego dnia Donald Tusk debatując z Premierem (tak, wciąż nim chyba jest) ma na ustach liberalizm gospodarczy. Dzień potem wyskakuje jakiś poseł/senator PO i stwierdza: ,,W programie PO nie ma nic o prywatyzacji szpitali''
Dodaj do tego senatora Gowina (za niedługo chyba poseł) mówiącego o liberaliźmie, ale dosyć mętnie wyrażającego się nt. prywatyzacji ZUS-u. Połowa jakiej partii głosowała za becikowym? Możnaby coś jeszcze znaleźć...
Teraz trochę political-fiction (ale może zmienić się w reality):
Ja tu nie widzę cudu gospodarczego. Tak więc, za 1-4 lat PO dzięki telewizji ma wciąż duży elektorat, ale niektórzy ludzie dostrzegają co w trawie piszczy. Brak owego cudu... Prezydent jako jedyny skuteczny oponent PO+LiD może stać się popularniejszy i wygrać ponownie wybory. PiS stwierdza: ,,tak właśnie działa liberalizm'', pal sześć, że PO to etatyści - ludzie złapią się na to jak muchy na lep. Wybory wygrywa PiS?
Reklamy Google