Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Petrikauer +3  

    Co to ma wspólnego z ateizmem?

    Nie trzeba odpowiadać, to pytanie retoryczne: nic nie ma wspólnego. Zakop za zaśmiecanie grupy.

    pokaż komentarz
    Petrikauer
  • Decha 0  

    @Petrikauer: Właśnie to samo chciałem napisac, ale mnie uprzediłeś =) Zakop.

    pokaż komentarz
    Decha
  • pies_harry +2  

    No dobra, wykopię, chociaż cały blog jest absolutnie genialny. Przeczytałem od dechy do dechy łącznie z obejrzeniem filmu o Detroit. Swoją drogą, od jutra łykam antydepresanty. Ten świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • Ryu +2  

    Z tego jak ja rozumiem treść to koleś w zasadzie twierdzi dobrze (abstrah!!ąc od libertarianizmu, bo na to różni ludzie różnie patrzą), ale potem wyciąga z tego dziwne wnioski. Przyznaje, że geje są w obecnym systemie dyskryminowani i uważa, że nie powinniśmy tego naprawić tylko czekać aż uda nam się radykalnie zmienić cały system.

    Mój komentarz z pozostałych grup:

    Wspólne opodatkowanie? Dziedziczenie? Dostęp do informacji medycznych partnera? Wszystkie te postulaty mają uzasadnienie tylko w dzisiejszej rzeczywistości totalitarnego państwa, które reguluje każdy aspekt życia społecznego.
    No tak, tutaj racja, ale co z tego wynika? Dla mnie wynika to, że skoro żyjemy w takiej a nie innej rzeczywistości i nie jesteśmy jakimiś irracjonalnymi, skrajnymi radykałami to zdajemy sobie sprawę, że przejście na system bardziej wolnościowy to DŁUGI proces i jeszcze długo będziemy mówić o prawach dotyczących dziedziczenia, czy wspólnych podatków, a co za tym idzie (również w myśl autora) wszystkich pod tym względem powinniśmy traktować równo, a zatem dwaj mężczyźni, którzy de facto stanowią stabilną komórkę społeczną, która ma taki sam wpływ na resztę społeczeństwa jak komórka heteroseksualna, powinny być tak samo traktowane.

    Zmieniamy w zapisach informacje o małżeństwach i małżonkach zamieniając je na ,,związki partnerskie rozumiane zarówno jako związki małżeńskie jak i homoseksualne," a później jak ktoś będzie chciał liberalizować prawo to będzie je liberalizował na równi dla wszystkich.

    Dziękuję, dobranoc!

    Ps.
    Człowiek normalny więc, to po prostu taki, o którym nie wiemy, jakie ma preferencje seksualne.
    Tutaj się może czepiam, ale jeżeli spotykam swojego znajomego, który właśnie wraca z kina z osoba X i pytam co u niego, a on mówi ,,Idziemy właśnie z moją dziewczyną/moim chłopakiem na kolację" to jednak wiem jakiej jest orientacji, ale uważam go dalej za normalnego.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Floyt 0  

    @Ryu: Pojęcie normalności jest tak szerokie i tak zależne od stosującego to pojęcie że uzywanie tego jako argumentu w jakiejkolwiek poważnej dyskusji uważam za pustosłowie. To tak odnośnie wpisu autora i co poniektórych komentujących na stronie.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • MoustacheJoe +30  

    Domagają się de facto zmniejszenia opresji państwowej i jako takie odnoszą się do wszystkich ludzi, bez względu na ich preferencje seksualne, czy, dajmy na to: kulinarne.

    Kurde. Prosta myśl a doświadczyłem efektu "aha"! Przyjemnie się robi czytając logiczny wywód w czasach kiedy retoryka zanikła na rzecz przerzucania się absurdami rozdmuchanymi do rangi rzeczy istotnych. Przykład z dzisiejszego poranka (via TVN24): dostęp do internetu jest PRAWEM człowieka. Człowiek ma prawo do godnego życia i szybkiego łącza. Curva... ile można tłumaczyć, że internet, opieka medyczna, emerytura, jakieś tam "godne życie" to są DOBRA DEFICYTOWE! Pierdząc w stołek na pewno się ich nie uzyska.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • telpeloth +4  

    @MoustacheJoe: Co do zasady, to się zgodze z Tobą. 'Prawo' do dobra jest absurdem.
    Ale...
    Prawo do komunikacji (w tym telefonu, internetu, podróży) jest o tyle prawem człowieka, że nie wolno go bezpodstawnie ograniczać, podobnie jak nie wolno ograniczać prawa własności. Jesli więc 'prawo do internetu' miałoby być skrótem myslowym od 'wolność słowa w internecie, brak mozliwości arbitralnego ograniczania dostępu do internetu', to jestem za.

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • vldc -2  

    @telpeloth: Znasz cokolwiek, do czego mamy 'prawo' i co by było na normalnym poziomie w normalnej cenie?

    pokaż komentarz
    vldc
  • telpeloth +3  

    @vldc: Nie rozumiem pytania.
    Nie ma (logicznie) czegoś takiego, jak prawo do dobra materialnego.
    Bazując na aksjomacie nieagresji możesz wysnuwać z niego prawa do wolności wypowiedzi, komunikacji, zgromadzeń, życia czy czego tam jeszcze. Tego typu rzeczy cen nie mają, więc raz jeszcze prośba o rozwinięcie swojego pytania.

    pokaż komentarz
    telpeloth
  • vldc 0  

    @telpeloth: miałem na myśli zapisane w konstytucji/ustawach oraz powszechnie głoszone przez idiotów w tv np. prawo do bezpłatnej edukacji, mieszkania, wody, prądu, gazu, słuzby zdrowia itd. Stąd też i moje [mocno ukryte w poprzedniej wypowiedzi ;)] przypuszczenie graniczące z pewnością, że 'zagwarantowanie' 'prawa do internetu' doprowadzi jedynie do tego, że normalny dostęp do internetu stanie się dobrem luksusowym, podobnie, jak to wygląda ze wszystkim, do czego 'mamy prawo'.

    I nie chodziło mi oczywiście bynajmniej o te najbardziej elementarne wartości ;)

    pokaż komentarz
    vldc
  • Legalize +26  

    Moim zadniem państwo powinno się mniej wpierd...ć w życie obywatela.
    Gdziekolwiek, z kimkolwiek i kiedykolwiek.
    Dziękuję.

    pokaż komentarz
    Legalize
  • NieruchomyPoruszyciel +4  

    @Legalize: Niech Polski Rząd nie robi przede wszystkim ze swoich obywateli dzieci tworząc dla nich socjalistyczne prawo. Niech politycy odwalą swoje brudne łapska od regulowania gospodarki i jeśli nie potrafią tworzyć przyjaznego dla przedsiębiorców praca, to chociaż niech na siłę nie utrudniają im działalności.
    Polscy obywatele (przedsiębiorcy) nie są upośledzeni i potrafią sobie poradzić w każdej sytuacji, tylko trzeba im pozwolić swobodniej działać a nie na każdym kroku udowadniać postacią urzędasa, kto tu rządzi. No i zmniejszyć obciążenia podatkowe bo to w jaki sposób Polacy są obłożeni podatkami zakrawa na jakiś żart przy średnich zarobkach. Cóż z tego, że koszty pracy są w Polsce jedne z najniższych na świecie skoro klin podatkowy jest tak doj$%any, że większy mają tylko Niemcy i Brytyjczycy. Ale ich na to stać a Polaków? Pan zapłaci, Pani zapłaci...

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • kminu 0  

    @NieruchomyPoruszyciel:
    W jakim sensie koszta pracy sa najnizsze na swiecie? Myslalem ze koszta pracy to sa wlasnie faktyczny koszt (pensja netto) + klin podatkowy. Chyba ze mowisz o wartosciach bezwzglednych i masz na mysli fakt, ze u nas poprostu sa niskie zarobki w porownaniu do krajow zachodnich.
    Poprosze o wyjasnienie.

    pokaż komentarz
    kminu
  • iznogud +48  

    Co za bzdura! Ja walę prosto z mostu "Cześć, jestem gejem, obecnie sypiam z X", a dopiero jak kogoś poznam dobrze, to podaję imię. Trzeba mieć zasady.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • panDyskoteka +60  

    a ja robię tak: Cześć jestem Marcin i jestem heteroseksualistą.

    A ludzie patrzą się na mnie jak na idiotę.

    pokaż komentarz
    panDyskoteka
  • elon +72  

    @panDyskoteka: widocznie wysylasz sprzeczne sygnaly

    pokaż komentarz
    elon
  • panDyskoteka +15  

    koleżanki mówią mi , że bardzo pasuje mi moja różowa torebka

    pokaż komentarz
    panDyskoteka
  • SweetSoulBrother84 +2  

    "Krótko mówiąc: definiuje siebie przez swoją seksualność. Do kogoś takiego trudno mieć stosunek inny, jak do prostytutki czy gwiazdy porno." - lepiej bym tego w słowa nie ujął.

    pokaż komentarz
    SweetSoulBrother84
  • navy_cut +9  

    Iwaszkiewicz o homoseksualizmie:
    "Jakież szczęście, że mogłem mu dać tyle i że on mógł mi dać tyle. Dancingi w Tivoli i ucie­czka wśród gasnących lampionów – jakież to piękne. I nikt tego nie rozumie, tej radości i te­go szczęścia. Wszyscy myślą, że to polega na rżnięciu w dupę!"
    /Dziennik, 7 stycznia 1958 r./

    pokaż komentarz
    navy_cut
  • NieruchomyPoruszyciel +11  

    Nie uznając, że dwóch facetów uprawiających ze sobą seks, to "normalna sprawa", wcale nie jesteś tzw. "homofobem". Przeczytaj dlaczego!
    Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Tolerancja polega na uznaniu jakiegoś faktu bez jego aprobowania w związku z czym nie można być tolerancyjnym jeśli się czegoś nie uznaje. Aby w tym konkretnym przypadku nie być "homofobem" musiałbyś uznać bez aprobowania tego faktu, że dwóch mężczyzn może uprawiać ze sobą seks. Mówiąc inaczej- niech sobie uprawiają to ich sprawa. Mnie nic do tego.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • ktoosiek 0  

    @NieruchomyPoruszyciel: Czyli najpierw mam uznać, że to jest normalne, a potem mogę... no właśnie co mogę? Jak można być tolerancyjnym wobec czegoś co uznajemy za normalne? Tolerować można nienormalne zachowania, a nie prawidłowe.

    pokaż komentarz
    ktoosiek
  • mietanova +1  

    @ktoosiek: Więc co z tolerancją osób odmiennej rasy, relgii i kultury? Według twojej definicji to zachowania nienormalne.
    Popieram definicję NieruchomegoPoruszyciela. Tolerancja polega na aprobowaniu faktów, bez względu na moje osobiste poglądy, dotyczące danej sprawy.

    pokaż komentarz
    mietanova
  • ktoosiek +1  

    @mietanova: Czy dla katolika normalne jest wierzyć w Allacha? Czy dla europejczyka normalne jest jedzenie psów? Czy normalnym jest posiadanie kilku żon? Czy bieganie po podwórku z gołym tyłkiem jest normalne?

    "Tolerancja polega na aprobowaniu faktów, bez względu na moje osobiste poglądy, dotyczące danej sprawy."
    1. Jak można aprobować fakty?
    2. Jeśli coś aprobujemy (czyli stwierdzamy, że jest to dobre), to jednoznacznie zajmujemy stanowisko w tej sprawie.
    3. Nie można więc czegoś aprobować i jednocześnie być wobec tego obojętnym.
    4. Tolerancja jest to poszanowanie odmienności.

    pokaż komentarz
    ktoosiek
  • mietanova +2  

    @ktoosiek: Aprobata to również przyzwolenie, niekoniecznie poparcie.
    Dla mnie nie jest normalne ani jedzenie psów, ani posiadanie kilku żon/mężów, ponieważ żyję w kulturze środkowoeuropejskiej, ale toleruję tradycje, które kultywują inni, oraz nie wytykam im niczego. Nie chcę nikomu wmawiać, że tylko moje życie jest jedyną słuszną metodą. Że moje poglądy, tradycje i wiara powinny obowiązywać wszystkich, bez wyjątku, a innych należy leczyć, albo siłą przymuszać do zmiany poglądów, bo to niezdrowe (a poglądy, religię i kulturę da się zmienić...).
    Paulo Coelho napisał kiedyś - "Ludziom wydaje się, że wiedzą jak powinno wyglądać twoje życie, nikt jednak nie wie jak powinien przeżyć własne..." Myślę, że to podsumowuje wszelkie spory międzyludzkie, w których nikt nikogo nie krzywdzi.

    pokaż komentarz
    mietanova
  • ktoosiek 0  

    @mietanova: Cała nasza dyskusja rozbija się o interpretację słów i zwrotów, a poglądy mamy w tym przypadku takie same.

    pokaż komentarz
    ktoosiek
  • MQs +3  

    @ktoosiek: Słusznie. Gdyby zamiast "nienormalny" używać "niepospolity" nie byłoby sporu:)

    pokaż komentarz
    MQs
  • paulps +14  

    Swietnie napisane !

    Dlatego dziwie sie tym wszystkim co szaleja pod sztandarami SLD na tych paradach... Nie tedy droga panowie i panie.

    Ale w PL nie ma partii prawdziwie wolnosciowej. UPR to jest zbitka katolikow ortodoksow(nie mowie ze wszyscy) xD Moze maja zdrowy punkt widzenia na gospodarke ale jak widze tego pastora z lublina i te jego bekanie i wywody o religii to wydaje mi sie, ze gdyby on doszedl do wladzy zrobilby nam inkwizycje xD

    pokaż komentarz
    paulps
  • katalizat0r +8  

    @paulps: UPRowcy będą Ciebie teraz minusować, ale faktem jest że to jest przykład konserwatywnego liberalizmu do tego liberalizmu trochę oderwanego od rzeczywistości...

    ps
    też licze się z minusami

    pokaż komentarz
    katalizat0r
  • Madras +10  

    @paulps: Nawet jeśli w UPR jest spory odsetek katolików-konserwatystów, to i tak mają oni bardziej liberalne podejście do kwestii moralnych, niż obecnie zasiadający w Sejmie. Żadnej inkwizycji by nie było.

    A poza tym nie widzę powodu, żeby Was minusować.

    pokaż komentarz
    Madras
  • Siedemsetter +28  

    @paulps: wy tym pisaniem "czekam na minusy" chcecie się dowartościować czy o co w tym chodzi bo zawsze mnie to zastanawia?

    pokaż komentarz
    Siedemsetter
  • KochanekModeratora +2  

    @paulps:
    Ale w PL nie ma partii prawdziwie wolnosciowej. UPR to jest zbitka katolikow ortodoksow(nie mowie ze wszyscy) xD Moze maja zdrowy punkt widzenia na gospodarke ale jak widze tego pastora z lublina i te jego bekanie i wywody o religii to wydaje mi sie, ze gdyby on doszedl do wladzy zrobilby nam inkwizycje xD

    I to jest dobry powod aby znowu glosowac na PO albo PiS, no chyba ze w koncu kiedys tam sie pojawi prawdziwa partia wolnosciowa lol

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • nocnica +8  

    @paulps: No właśnie. Zastanawiam się dlaczego tak jest? Dlaczego nie ma partii łączącej w sobie poglądy prawicowe jeśli chodzi o gospodarkę, a jednocześnie liberalne i świeckie jeśli chodzi o ideologię. Gdyby taka partia zaistniała - zyskałaby na pewno mój głos poparcia :).

    pokaż komentarz
    nocnica
  • kminu +3  

    @nocnica: również, nawet dziś się nad tym zastanawiałem. Jak już trafi sie partia czy człowiek z poglądami liberalnej gospodarki, to zawsze się opakuje w obyczajową konserwe przez co staje się zupełnie niestrawna :/

    Jedyna osoba, która mówi do rzeczy z tych na kótre trafiłem to dr Robert Gwiazdowski ale on nie jest politykiem (co akurat czyni go jeszcze bardziej wiarygodnym).

    pokaż komentarz
    kminu
  • Ryu +25  

    Wspólne opodatkowanie? Dziedziczenie? Dostęp do informacji medycznych partnera? Wszystkie te postulaty mają uzasadnienie tylko w dzisiejszej rzeczywistości totalitarnego państwa, które reguluje każdy aspekt życia społecznego.
    No tak, tutaj racja, ale co z tego wynika? Dla mnie wynika to, że skoro żyjemy w takiej a nie innej rzeczywistości i nie jesteśmy jakimiś irracjonalnymi, skrajnymi radykałami to zdajemy sobie sprawę, że przejście na system bardziej wolnościowy to DŁUGI proces i jeszcze długo będziemy mówić o prawach dotyczących dziedziczenia, czy wspólnych podatków, a co za tym idzie (również w myśl autora) wszystkich pod tym względem powinniśmy traktować równo, a zatem dwaj mężczyźni, którzy de facto stanowią stabilną komórkę społeczną, która ma taki sam wpływ na resztę społeczeństwa jak komórka heteroseksualna, powinny być tak samo traktowane.

    Zmieniamy w zapisach informacje o małżeństwach i małżonkach zamieniając je na ,,związki partnerskie rozumiane zarówno jako związki małżeńskie jak i homoseksualne," a później jak ktoś będzie chciał liberalizować prawo to będzie je liberalizował na równi dla wszystkich.

    Dziękuję, dobranoc!

    Ps.
    Człowiek normalny więc, to po prostu taki, o którym nie wiemy, jakie ma preferencje seksualne.
    Tutaj się może czepiam, ale jeżeli spotykam swojego znajomego, który właśnie wraca z kina z osoba X i pytam co u niego, a on mówi ,,Idziemy właśnie z moją dziewczyną/moim chłopakiem na kolację" to jednak wiem jakiej jest orientacji, ale uważam go dalej za normalnego.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • MoustacheJoe +17  

    @Ryu: Twój znajomy relacjonuje ci stan faktyczny byś mógł się do tego odpowiednio ustosunkować (np. nie wprosić się na trzeciego na romantyczną randkę). Raczej nie ma to nic wspólnego z eksponowaniem swojej seksualności.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • Ryu +6  

    @MoustacheJoe: Wdawałem się w niuanse i nie ukrywam tego, ale z tego tekstu wynikało, że jeżeli znam czyjąś orientacje seksualną tzn, że ten ktoś nie jest ,,normalny."

    Poza tym nie widzę nic złego w tym, że ktoś się chwali w gronie znajomych stanem swojego życia uczuciowego, a nawet jeżeli to jest po prostu akceptowalne w danym gronie to również stanem życia łóżkowego.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • MoustacheJoe +4  

    @Ryu: Widocznie wyciągnęliśmy różne wnioski. Zdarza się.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • katalizat0r +1  

    @Ryu: Świeta prawda
    związki partnerskie, w rozumieniu tego co napisałeś miałyby wtedy wszystkie prawa które mają małżeństwa, z wyjątkiem adopcji, która przysługiwałaby małżeństwom

    a tekst jest rzeczywiście oderwany od rzeczywistości, utopijny wręcz.

    pokaż komentarz
    katalizat0r
  • mihnikk -7  

    @Ryu: " a zatem dwaj mężczyźni, którzy de facto stanowią stabilną komórkę społeczną, która ma taki sam wpływ na resztę społeczeństwa jak komórka heteroseksualna,"
    Nie ma takiego samego wpływu.

    pokaż komentarz
    mihnikk
  • gedzior78 +6  

    @mihnikk: A mógłbyś rozwinąć myśl? Bo w sumie nic nie wnosisz swoim komentarzem, prócz nieuzasadnionego sprzeciwu.
    Podpisuje się pod tym co napisał @Ryu.
    Dodam od siebie, że opis do tytułu wykopaliska nijak się ma do treści tekstu. Za to podkreśla problem homofobów którzy swoje stanowisko na temat homoseksualizmu konstruują mając przed oczyma "dwóch facetów uprawiających ze sobą seks" i istotne jest to że prawie nigdy nie mówi sią o uprawiających ze sobą seks kobietach...

    pokaż komentarz
    gedzior78
  • n0e -6  

    @gedzior78: oczywiście, że homoseksualna stabilna komórka społeczna nie ma takiego samego wpływu. z bardzo prostego powodu: nie zrodzi dzieci. dlaczego jest to istotne? dlatego, że w obecnym systemie ubezpieczeń społecznych muszą być premiowane związki, dzięki którym będzie następowała wymiana pokoleń, inaczej cały system się rozp!###$$i. możemy dywagować oczywiście o tym co by było gdyby nie było przymusowych ubezpieczeń ale to przypuszczenia i fantazje.

    co to oznacza? że należy odróżnić to co ktoś robi w domu od dostawania przywilejów. a takimi jest małżeństwo z jego profitami.

    jest jeszcze jeden powód: jeżeli mielibyśmy zmieniać definicję małżeństwa, to dlaczego ograniczyć się tylko do poszerzenia jej o pary homoseksualne? a dlaczego nie np pani Stasi i jej owczarka? przypomnę, że w krajach islamskich śluby ze zwierzętami się zdarzają ;)

    pokaż komentarz
    n0e
  • kubako +9  

    @n0e:
    Po pierwsze, zakaz formalnych zawiązków homoseksualnych, nie promuje małżeństw hetero, bo ci geje, którzy się nie "ożenią" nie zaczną z tego powodu płodzić dzieci z kobietami.
    Tak samo ludzie hetero, nie zaczną być homo, z powodu dopuszczenia małżeństw homo.

    Po drugie nie trzeba redefiniować małżeństwa. Wystarczy stworzyć obok podobną formę - nazwać ją związki partnerskie, czy jakkolwiek, lecz nadać jej te same prawa. Nadal nic to nie zmienia w "normalnych związkach" ponieważ to są dwie egzystujące wspólnie formy. Zresztą już teraz się to przecież dzieje, i chodzi jedynie o sformalizowanie stanu faktycznego.

    No i po trzecie, czemu ludzie się tak boją, że "małżeństwa" homo niby zachwieją tradycyjną funkcją małżeństwa. W tolerancyjnej Holandii, na 16 mln mieszkańców, przypadło pewnie z 15-20 tys. par homo, które się pobrały. U nas mieszkańców jest 2x więcej, ale i tolerancja 2x mniejsza. Ale nawet gdyby zastosować przelicznik 1:1, to masz w PL powiedzmy 30 tys. małżeństw homo w ciągu 10lat.
    Jeśli zatem ta przytłaczająca liczba jest w stanie zniszczyć w 38 mln kraju "instytucje małżeństwa" to znaczy, że ona i tak ledwo zipie ;)

    pokaż komentarz
    kubako
  • Suto +3  

    Pierwszy wykop od dawna, który jest o tematyce homoseksualnej i nie jest kompletnie przeciwko homosiom. W komentarzach też widzę raczej rozsądek, a nie ma tych standardowych: "homo jest nienaturalne!" , "to może od razu nekrofilie zlegalizujmy!", "homo to lobbyści którzy chcą rządzić całą EU za pomocą swoich groźnych wibratorów!"

    Jest dzisiaj jakieś wielkie palenie książek , na które wszyscy pokręceni wykopowicze się wybrali, czy może ,rzeczywiście, w końcu jakiś postęp i rozsądek? Może jednak idzie na lepsze

    pokaż komentarz
    Suto
  • Lady_Selachii +4  

    Ach, chciałam zbesztać autora wykopu za "libertarianizm", a tu proszę, poszerzyłam swój słownik o nowe słowo.

    pokaż komentarz
    Lady_Selachii
  • kficzol +1  

    @Lady_Selachii: to teraz warto jeszcze poszerzyć umysł o słowa tego definicję i dostosować swoje poglądy polityczne do jedynie słusznej ideologii ;-).

    pokaż komentarz
    kficzol
  • il68 +1  

    nie widze w tym nic utopijnego. Koles napisal ze gdyby nie przywileje to homosie nie mieli by o co walczyc.

    Co do: "Cześć, mam na imię Andrzej i jestem gejem" wywoluje takie same uczycia jak "Cześć, jestem Marek i lubię dwunastolatki."

    pokaż komentarz
    il68
  • katalizat0r 0  

    @il68: dla mnie jak ktoś się przedstawia jako gej, to ma problem z wyrażeniem sexualności, ale mam to gdzieś. Jak ktoś mi się przedstawia jako pedofil to jednak mam ochotę mu wyperswadować jego popęd siłą.

    Właśnie tu leży problem u libertarian. Wg nich "nie ma ofiary, nie ma przestępstwa" więc upodobanie do nieletnich nie będzie ścigane do momentu zgłoszenia przez ofiarę...

    a koleś pisze o prawach homosiów i wyraźnie odbiega od tematu, przez co jego przekaz się rozmywa.

    pokaż komentarz
    katalizat0r
  • golebiow6 +1  

    szkoda, że w Polsce nie ma odpowiednika takiej amerykańskiej partii libertariańskiej.

    pokaż komentarz
    golebiow6
  • Ryu 0  

    @golebiow6: Amerykańscy libertarianie to ,,kolibry" tak samo jak nasz UPR, więc masz u nas odpowiednika.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • iznogud +1  

    @Ryu: Wydaje mi się, że UPR jest o wiele bardziej kolibrem niż Partia Libertariańska, która dopuszcza m.in. aborcję (wiem, że to nie jest jakiś wyznacznik, ale generalnie są o wiele bardziej liberalni światopoglądowo).

    Ciekawostka: najbardziej znanym politykiem kojarzonym z libertarianami jest Ron Paul. O ile ma zbliżone poglądy, to nie jest członkiem partii libertariańskiej, ale republikańskiej.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • n0e -2  

    @iznogud: kwestia aborcji jest mocno dyskusyjna wśród libertarian. są chociażby Libertarians For Life ( http://www.l4l.org/ ).

    co do RP: jest klasycznym paleolibertarianinem.

    pokaż komentarz
    n0e
  • iznogud +1  

    Idea bardzo ładna, ale oczywiście utopijna. Założenie, że państwo absolutnego minimum może istnieć jest podobne do idei utopijnych socjalistów. Głównym błędem obu rozumowań jest pominięcie indywidualizmu i różnorodności jednostek. Brzmi absurdalnie w wypadku libertarianizmu? Bynajmniej. Libertarianizm także postuluje równość - wobec prawa, a przede wszystkim równość we władzy, okupując to kosztem demontażu państwa i faktycznego braku równości ekonomicznej.

    Skupmy się nad tą równością we władzy. Czym jest w założeniu libertarian? To idea, że państwo nie może być uprzywilejowane względem obywateli, nie ma prawa ingerować w wolność obywatela, tak samo jak ten obywatel nie może ingerować w wolność drugiego. Zrównanie więc uprawnień państwa z uprawnieniami jednostki rodzi absurd - wymaga założenia, że ludziom brakuje indywidualnych dążeń, że wszyscy dążą do wolności i popierają libertariański ustrój. Co stoi na przeszkodzie, żeby grupa obywateli rozwinęła w ramach państwa minimum restrykcyjny system prawny oparty na prywatnym sądownictwie? Nic, zakładając, że to grupa dobrowolna. Załóżmy więc, że jednostka przynależała do tej grupy, a w momencie złamania wewnętrznego prawa, stwierdza, że z niej występuje. Po czyjej stronie powinno stanąć państwo minimum - jednostki, która jest wolna? Grupy, która jest dobrowolna i powinna być niezależna od ingerencji państwa? Czy może nie mieszać się w ogóle? Każde rozwiązanie powoduje naruszenie czyjejś wolności.

    Jak dla mnie tylko radykałowie oderwani od rzeczywistości rozpatrują pojęcia równości i wolności w wymiarze absolutnym.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • katalizat0r +1  

    @iznogud: true...
    brak jakiegokolwiek przełożenia na rzeczywistości pozostawia libertarianizm utopijną ideą, która nadal będzie miała gro zwolenników wśród ludzi, którzy lubują się w gdybaniu i filozofowaniu nie robiąc nic więcej . Dlatego też libertarianizm jest tak popularny w sieci - można gdybać do woli. Nawet na wykopie jest najpopularniejszą grupą w kategorii "Politka".... ehh...

    pokaż komentarz
    katalizat0r
  • ProfesorSparks +3  

    @katalizat0r: Może to jest tak, że w naszym społeczeństwie nie ma doświadczenia prawdziwie liberalnego. Jest natomiast doświadczenie dziesiątek lat socjalizmu. Ludzie o tym pamiętają i dlatego idee wolnościowe mają takie zainteresowanie. Po prostu wahadło wychyla się w drugą stronę i ludzie lgną w kierunku ogólnie pojętego liberalizmu uważając, że jest lekiem na wszelkie zło.
    Co do grupy libertarianie na wykopie to szczerze mówiąc dziwi mnie jej popularność.

    pokaż komentarz
    ProfesorSparks
  • n0e -1  

    ludziom, którzy utożsamiają "wolność do" z "wolnością od" polecam ten art:
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2343

    pokaż komentarz
    n0e
  • bylgron 0  

    Tyle bzdur, że aż żadnej nie chce mi się komentować.

    pokaż komentarz
    bylgron
  • Patrol 0  

    Moim marzeniem jest żeby kiedyś Polska stała się takim krajem jak Szwajcaria ... ech ...

    pokaż komentarz
    Patrol
  • Globus09 -6  

    A ja nie jestem homoFOBEM, bo fobia to 'uporczywy lęk przed różnymi określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami, związany z unikaniem sytuacji wywołujących go i utrudnieniem funkcjonowania w społeczeństwie.' Ja ich zwyczajnie nie lubię.

    pokaż komentarz
    Globus09
  • Ryu +3  

    @Globus09:
    Homofobia (z greki ὁμόιος homoios = taki sam, równy[1] i "fobia" z gr. φόβος phóbos = strach[2]) – uprzedzenie, nienawiść[3]i wrogość wobec przedstawicieli mniejszości seksualnych[4], dyskryminowanie ich[5][6][7][8] lub uznawanie heteroseksualizmu za jedyną akceptowalną orientację seksualną

    Dalej wikipedia podkreśla, że lęk wobec homoseksualizmu i homoseksualistół (przede wszystkim jako źródle lub przenośniku chorób) to MNIEJSZOŚĆ. Nikt nie wmawia ci, że sie boisz homoseksualizmu. To się po prostu tak nazywa.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • n0e -3  

    @Ryu: ale z dupy jest ta wikipediowa definicja. może dlatego, że coś takiego to twór politpoprawnego lobby edytorskiego wikipedii?

    mam sąsiada Janka. nie lubię gnoja z jakiegoś tam powodu. można powiedzieć, że jestem wobec niego uprzedzony. jakbym miał zły dzień to mógłbym okazać mu wrogość. co więcej, nie akceptuję tego, że zachowuje się tak a nie inaczej, bo mnie to wk##$ia.

    jestem jankofobem?

    pokaż komentarz
    n0e
  • iznogud +7  

    @n0e: Homofobia, podobnie jak ksenofobia albo polonofobia, nie ogranicza się z definicji tylko do strachu. Język ewoluuje i to, że w źródłosłowie phobia to nieuzasadniony lęk, nie znaczy, że mamy się tego trzymać, skoro w warstwie językowej już powszechnie rozszerzono homofobię o nienawiść, niechęć i uprzedzenia.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • n0e -2  

    @iznogud: skoro w warstwie językowej już powszechnie rozszerzono homofobię o nienawiść, niechęć i uprzedzenia.

    kto rozszerzył i dlaczego?

    pokaż komentarz
    n0e
  • iznogud +5  

    @n0e: Ludzie posługujący się językiem na co dzień? Przecież polonofobia to w powszechnym rozumieniu też nie irracjonalny lęk, ale właśnie niechęć i wrogość.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • n0e -6  

    @iznogud: ujmę to tak:
    http://beatroot.blogspot.com/2007/05/i-have-become-phobia-phobic.html

    pokaż komentarz
    n0e
  • iznogud 0  

    @n0e: Spoko, też potrafię wpisać "homophobia" + "polonphobia" w google. Nadal nie widzę jednak najmniejszego powodu by walczyć teraz z językiem polskim w imię jakiejś ideologii.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • n0e -5  

    @iznogud: tzn co teraz starasz się powiedzieć? że jeżeli wylansowano w dyskursie jakąś definicję to przyjęła status obiektywnej prawdy?

    pokaż komentarz
    n0e
  • iznogud +1  

    @n0e: Cóż, prawda według mnie jest najczęściej relatywna, ale chcę Ci powiedzieć, że to nie jednostka, ale społeczeństwo tworzy język i generalnie to nie język podporządkowuje się jednostce, ale jednostka językowi. Homofobia na dzisiaj oznacza zarówno strach jak i ogólnie niechęć, być może to się kiedyś zmieni, ale dzisiaj w powszechnym rozumieniu tak to wygląda.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • Ryu 0  

    Przede wszystkim z początku gdy pojawiała się debata o prawach gejów jednym z argumentów za nietlerancja było jakaś irracjonalna obawa przed gejami jako ludźmi nieczystymi, przenoszącymi różne choroby itp. Tak samo z resztą jak Niemcy bali się jakiegokolwiek kontaktu z Żydami (w sumie dziwię się, że w tym przypadku nikt tego semitofobią nie nazywał). Do tego dochodzą kwestie pragmatyki. Wszelkie tego typu zjawiska nazywamy według trzech kluczy, bo mamy -izmy (rasizm, seksizm), fobie (homofobia, polonofobia) i anty- jak antysemityzm. Jak inaczej niż homofobią mógłbyś nazwać homofobię? orientacjonizm? antyhomoseksualizm? Poza tym wiem co zrobię! Zamiast udawać specjalistę od języka to napiszę na gg do prof. Bralczyka i może odpowie na swoim vlogu.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Aghurea -3  

    Co do afiszowania się ze swoją homoseksualnością - ciekawe co na to nasz wykopowy gej.

    pokaż komentarz
    Aghurea
  • Gej +5  

    @Aghurea: Dzisiaj jeszcze wpadnę do samotnej sąsiadki z dołu zaruchac, bo dzwoniła.

    pokaż komentarz
    Gej
  • MamZablokowaneKonto 0  

    Co to k!!!a jest?

    pokaż komentarz
    MamZablokowaneKonto
  • diabelmowi 0  

    bardzo ładnie ujęte. prosto i rzeczowo. jeśli takie artykuły nie dają do głębszego przemyślenia to nie wiem jakie miałyby to uczynić...

    pokaż komentarz
    diabelmowi
  • zzakrzaker -8  

    Bardzo dobry artykuł. A moje spostrzeżenie... albo mi się wydaję, albo lewica czy to z gejami czy z czym innym zawsze próbuje wpoić ludziom: "Masz być taki! Masz szanować to co ci się nie podoba!" i wychowywać ludzi do swojego tolerancyjnego, jednolitego ideału. Ja uważam, że rasizm, homofobia czy choćby patriotyzm to są rzeczy, które siedzą głęboko w naturze ludzkiej. Znaczy tak to rozumiem: ja jestem z tej grupy, on jest inny - on jest wrogiem. To jest normalne zachowanie czy tam jakiś instynkt. To samo agresja. Agresja będzie zawsze, nie da się stworzyć społeczeństwa bez agresji, a agresja, każdy się zgodzi, ma również wiele dobrych stron. Kto ma bronić kraju - karki z klatą jak szafa czy banda studencików w okularach? Koloryzuję trochę :d Decyzję kto kogo szanuje trzeba pozostawić jednostce, a lewica chce wychowywać w szkołach, uczyć "masz być taki a nie inny". To jest poprostu moim zdaniem wbrew naturze ludzkiej. Dlatego jestem konserwatystą, prawicowcem, wolnorynkowcem. ;)

    pokaż komentarz
    zzakrzaker
  • paulps +4  

    @zzakrzaker: tylko ze jezeli lewica jest w czyms na nie, to prawica musi byc na tak..

    A czasem lewica ma racje, jak np. w sprawie wojny w iraku. Nie chcieli tej wojny, byla ona zupelnie niepotrzebna. Sam papiez mial takie samo stanowiska jak lewica ;)

    pokaż komentarz
    paulps
  • bykom -5  

    @zzakrzaker: Lewica jak sama nazwa wskazuje, reprezentuje większość i dla każdego chce dobrze w jakimś tam procencie, nie krzywdząc innych, szukając kompromisu. Prawica za to reprezentuje tylko jedną grupę, np. katolików, bez kompromisów, nie uwzględniając dobra pozostałych ludzi, prawica dąży do uprzywilejowanie, tylko jednej grupy społecznej, kosztem reszty.

    pokaż komentarz
    bykom
  • n0e -2  

    @paulps: "A czasem lewica ma racje, jak np. w sprawie wojny w iraku."
    a sorry, to amerykańscy paleolibertarianie byli za wojną w Iraku, czy może tylko neokonserwatyści, którzy de facto są byłymi trockistami?

    @bykom: lewacka bujda. różnica jest taka, że prawica (ta faktyczna, nie centro-mutacja) popiera stanowienie zasad społecznych przez małe wspólnoty. każdy żyje wtedy w tej jaka mu odpowiada.

    lewicy natomiast marzy się państwo o jak największym obszarze (najlepiej światowe), w którym wszystko będzie rzekomo równe i będziemy trzymać się za rączki i iść w kierunku zachodzącego słońca.

    pokaż komentarz
    n0e
  • ravier +2  

    @n0e: Oczywiście wschodzącego. Słońce zachodzi na zachodzie, a jak wiadomo, Zachód jest zły i imperialistyczny.

    pokaż komentarz
    ravier
  • n0e -6  

    @ravier: nie, jeżeli wybiera Obamę, który chce legalizować homo-małżeństwa i finansować aborcje, to Zachód jest dobry ;)

    pokaż komentarz
    n0e
  • kminu 0  

    @bykom: nazwa to wskazuje, że lewica jest z lewej strony, nic tam w nazwie nie ma o większości.

    pokaż komentarz
    kminu
  • Ryu +3  

    @bykom: Nazwy lewica/prawica wzięły się od tego z której strony którzy siedzieli we francuskim parlamencie. Dla mnie jednak taki podział jest ubogi, jednowymiarowy i maskujący stan faktyczny. Przyjęło się mówić o prawicy jako o konserwatystach, a o lewicy jako socjalistach. Ciekawe na przykład kogo nazwałbyś konserwatystami gdyby teraz w Korei północnej zapanował polityczny pluralizm i demokracja? Poza tym z takiego jednowymiarowego patrzenia tworzy się to, że JKM nazywa PiS, SLD i PO lewicą, a równie dobrze ktoś mógłby wsadzić UPR i NSDAP do jednego worka jako prawicę.
    Patrząc na to dwuwymiarowo powinniśmy brać pod uwagę kwestie gospodarcze i obyczajowe. Wtedy oprócz lewo-prawo czyli redystrybucja-wolny rynek możesz sobie założyć jeszcze linię góra-dół jako autorytaryzm-libertarianizm. Jak to sobie rozrysujesz jak taki wykres to będziesz mógł podzielić sobie scenę polityczną na cztery części zamiast dwóch i wyjdzie ci, że PiS ani z SLD, ani z UPR w jednej ćwiartce nie będzie.

    http://www.politicalcompass.org/index (wrzucę to z resztą za moment do wykopaliska jakby ktoś był zainteresowany i będziemy sobie mogli porównać wyniki)

    pokaż komentarz
    Ryu
  • n0e -2  

    @Ryu: podział dwu-osiowy zdecydowanie lepszy ale political compass jest mocno lewicowo tendencyjny. dużo lepszy jest chociażby Moral politics na facebooku.

    pokaż komentarz
    n0e
  • Ryu -1  

    @n0e: Aż boję się spytać, ale... gdzie Ty tam widzisz jakieś tendencje lewicowe?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • n0e 0  

    @Ryu: wystarczy spojrzeć na sposób formułowania zdań. po prostu pytania są tendencyjne. dzięki temu ludzie mają bardziej lewicowo-liberalne wyniki.

    pokaż komentarz
    n0e
  • Ryu 0  

    @n0e: Podałbyś proszę przykład takiego tendencyjnego pytania przez które moje poglądy odsuwają się od autorytaryzmu? Kurcze, bo ja przed wypełnieniem tego testu właśnie spodziewałem się, że będę jeszcze niżej na tym wykresie i czasami sposób zadania pytania wymuszał na mnie bardziej autorytarną wersję odpowiedzi niż w zasadzie bym chciał.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • n0e -1  

    @Ryu: chodzi o to, że pytania są naładowane emocjonalnie. najprostsze to to: Our race has many superior qualities, compared with other races. gdyby zamiast tego było np. races have different qualities, which give some of them advantages to brzmi to od razu lepiej, choć określa to samo.
    albo to:
    If economic globalisation is inevitable, it should primarily serve humanity rather than the interests of trans-national corporations.
    rozumiem, że jak powiem, że się całkowicie zgadzam to przesunie mnie to ekonomicznie w kierunku socjalistów. a co jeżeli uważam, że małe dawki globalizacji pomagają korporacjom, ale skrajnie wolny rynek służy całej ludzkości?

    albo to (to jest masakra):
    The rich are too highly taxed
    a jeżeli uważam, że wszyscy są too highly taxed?

    straszny bullshit.

    pokaż komentarz
    n0e
  • argothiel 0  

    @n0e: Ale w każdym tego typu teście pytania i odpowiedzi muszą być na tyle ogólne, żeby można było je przyporządkować różnym poglądom. Możesz się domyślić, o co chodziło autorowi pytania:
    ad 1. Skoro określa to samo, to nie ma problemu. Przedstawiają w ostrzejszych słowach Twoje poglądy, żeby osoby uważające wszystkie rasy za "równe" nie poczuły się atakowane w tym pytaniu,
    ad 2. Chodzi o to, czy mainstreamowa globalizacja zagraża humanizmowi. Jeśli nie widzisz sprzeczności, to znaczy, że się nie zgadzasz z dyskutowanym zdaniem.
    ad 3. Chodzi o to, czy są "too highly taxed" w porównaniu z innymi.

    Oczywiście możesz stwierdzić, że nie jest Twoim zadaniem domyślać się intencji autora. Nie zmienia to jednak faktu, że tak właśnie są i muszą być skonstruowane testy - żeby jasno określić, do której ze stron należy przypisać rozwiązującego.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • n0e 0  

    @argothiel: ale ja właśnie domyśliłem się intencji autora! jego intencją jest zrobienie ze wszystkich lewaków.

    ad.1 ale właśnie dzięki takiemu sformułowaniu ktoś kto nie uważa wszystkie rasy za równe (pod jakimikolwiek względami) ale niekoniecznie uważa, że jego jest najlepsza, zaznaczy NIE. tym bardziej, że jest to też emocjonalna manipulacja sugerująca, że jeżeli się z tym zgadzasz to na pewno jesteś rasistą o przerośniętym ego.

    ad.2 nie humanizmowi tylko ludzkości. czarnuchu, proszę cię.
    od razu widać gołym okiem, że stara się tu na niższym poziomie utożsamić pogląd 'wolny rynek = korporacje rządzące całym światem tylko dla siebie'. bo przecież jeżeli nie zgadzam się z tą tezą to od razu skieruje mój wynik gospodarczy bardziej na lewo. tylko nie przewiduje to opcji, że mogę uważać faktyczny wolny rynek za rozwiązanie problemu korporacji.

    ad.3 no i jest to znowu tendencyjne pytanie grające na emocjach.

    pokaż komentarz
    n0e
  • de8bolek -7  

    A niech sobie będą te "homosie" tylko wara od adoptowania dzieci nie ma co krzywdzić psychiki dziecka na starcie i nie mówię tu o tym że takie dziecko też może stać się homo bo to naukowcy wykluczyli.

    pokaż komentarz
    de8bolek
  • Peave +6  

    @de8bolek: Jak już tak wierzysz naukowcom, to dla Twojej informacji mówię, że pogląd, jako by istniał negatywny wpływ wychowywania przez homoseksualistów na psychikę dzieci też nie znajduje potwierdzenia w nauce.

    pokaż komentarz
    Peave
  • argothiel +6  

    @de8bolek: Przeciwnie - dziecko prędzej dostanie normalne dzieciństwo wychowując się w rodzinie dwóch homosiów niż w sierocińcu. A tak właśnie wygląda alternatywa.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Suto +4  

    @de8bolek: No właśnie!! Żeby wychować właściwie dziecko wymagani są zarówno ojciec jak i matka!! Dlatego właśnie nie tylko homosie, ale także samotni rodzice czy wdowy/wdowcy nie mogą mieć prawa by opiekować się dzieckiem/ adoptować!! Jak jeden rodzic wykituje, to maleństwo idzie do domu dziecka, bo inaczej będzie skrzywione!!!!
    Przynajmniej nie uważasz że wszystkie homosie wychowują swoje dzieci na siłę na homosiów, to i tak lepiej niż większość.

    pokaż komentarz
    Suto
  • n0e -4  

    @argothiel: A tak właśnie wygląda alternatywa.

    nie, tak nie wygląda alternatywa. jest masa małżeństw hetero, które chcą adoptować dzieci. problemem są raczej wymogi adopcyjne, które muszą spełnić.

    pokaż komentarz
    n0e
  • Suto +1  

    @n0e: Chętnych i kochających rodziców nigdy za wiele. Przypuszczam, że nawet gdyby wymogi były dużo mniej surowe, to i tak większość dzieci zostawałaby bez rodziny.

    pokaż komentarz
    Suto
  • n0e -2  

    @Suto: wątpię. obecnie co 10 para boryka się z potencjalną bezpłodnością i liczba ta rośnie, więc ilość potencjalnie chcących adoptować rodziców wzrasta.

    pokaż komentarz
    n0e
  • Suto 0  

    @n0e: zapełnione domy dziecka śmią wątpić

    pokaż komentarz
    Suto
  • Ryu +2  

    @n0e: Według mnie instytucja zajmująca się przyznawaniem przyszłym rodzicom dzieci z adopcji powinna faworyzować pary heteroseksualne od homoseksualnych tak samo jak powinny na przykład preferować homoseksualne od pojedynczych osób. Kwestia adopcji rozwiązuje jednak między innymi takie problemy jak prawa do biologicznego dziecka zmarłego partnera, które taki drugi partner wychowywał tak samo jakby był heteroseksualnym partnerem tego rodzica.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • n0e 0  

    @Suto: http://www.wykop.pl/link/317660/libertarianskie-spojrzenie-na-tzw-prawa-gejow/#comment-2143497
    druga linijka.

    @ryu:
    mniej więcej się z tobą zgodzę, tzn jeżeli doszłoby do takiej legalizacji to powinny być preferowane pary hetero, tyle że jak pokazuje przykład europy zachodniej, szczególnie UK, preferowane wręcz stają się pary homo
    http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/4427191/Grandparents-anguish-at-losing-gay-couple-adoption-children.html

    co do prawa do dzieci: pary homo zawsze mają prawo do SWOICH dzieci, tego nie można im odmówić. co do praw partnerów: hm hm... stawiałbym w takiej sytuacji na decyzję dziecka.

    pokaż komentarz
    n0e
  • bykom -9  

    Dlaczego autor nie ujawni się z imienia i nazwiska, czyżby wstydził się swojego zacofanie? Co autora obchodzi, jak ktoś się ubiera, zachowuje i co sobie w dupę wsadza? Państwo "minimum" to utopijność, bez regulacji prawnych, daje się wolną rękę wielkim korporacją do wyzysku i oszustw.

    pokaż komentarz
    bykom
  • Ryu +13  

    @bykom: Podaj mi choć jeden cytat w którym autor w jakikolwiek sposób wyraża swoje zainteresowanie tym jak się ktoś ubiera, zachowuje, lub co sobie w dupę wstawia?

    Autor jest jakimś tam idealistą libertariańskim. Chciałby żeby państwa w ogóle nie obchodziło w co sie ubierasz i co sobie gdzie wsadzasz. Wyraża się nawet wprost, że w obecnym systemie homoseksualiści są traktowani niesprawiedliwie. Niestety jednak zamiast póki co wyrównac ich status z heteroseksualistami chce czekać aż zrealizuje sie jego utopijny libertarianizm, którego nota bene źle rozumiesz. Nie ma tam miejsca na oszustwa wielkich korporacji. Cały aparat państwowy ma być nastawiony własnie na to, żeby egzekwować od stron wypełnianie dobrowolnie podjętych zobowiązań. Jeżeli na przykład ktos za daną pracą zobowiąże się wypłacić Ci odpowiednie wynagrodzenie, a potem spróbuje Cię oszukać to rolą państwa jest go ukarać i zmusić do spełnienia swoich zobowiązań wobec Ciebie.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kminu 0  

    @Ryu: słusznie prawisz, tylko czemu libertarianizm nazywać utopijnym? Utopijną jest myśl, że rządzacy sami sobie odbiorą znaczą część koryta, aby do takiego stanu doprowadzić (oraz że zlasowani socjalną propagandą wyborcy na nich by wtedy zagłosowali). Natomiast sam liberianizm nie wydaje mi się utopijny tylko powiedzmy: naturalny. Chyba by dobrze funkcjonwał, choć wiadomo, nie przekonamy się jak nie sprawdzimy.

    pokaż komentarz
    kminu
  • MQs +1  

    @kminu: Libertarianizm jest jedynie kierunkiem, ale jako cel nigdy nie zostanie osiągnięty - dlatego utopijny. Jest w swoim podejściu zbyt okrutny dla dolnych warstw społecznych (bunt) oraz wielce nieefektywny jeżeli chodzi o gospodarowanie dobrami z natury publicznymi (drogi, policja...). Minimum państwa opłacanego z podatków (traktowanych tu jako naruszenie praw jednostki) powstałoby w libertariańskim państwie bardzo szybko. Nie można jednak odmówić tej filozofii dobrego połączenia efektywności utylitaryzmu z podstawami praw jednostek.

    pokaż komentarz
    MQs
  • Ryu 0  

    @MQs: Przecież libertarianizm z góry zakłada pewne minimum państwa które z minimalnych podatków utrzymuje takie rzeczy jak policję.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • MQs 0  

    @Ryu: W podstawowych postulatach państwo jest złodziejskim monopolem - dopiero minarchizm zakłada minimum państwa (często traktowany jako osobna filozofia z tego właśnie względu).

    pokaż komentarz
    MQs
  • panDyskoteka -3  

    dlaczego raz można coś zakopać bezpośrednio z głównej a inne wykopy nie?

    pokaż komentarz
    panDyskoteka
  • Ryu +7  

    Przydałaby mi sie jakaś konkretna wykładnia tego kiedy kogoś mogę za co zgłaszać do usunięcia, bo dla mnie to co ten koleś napisał to typowe trollowanie, a do tego chyba nawet łamanie regulaminu. Zgłosiłem, ale jeżeli mamy pozwalać kretynom się wykrzyczeć to się dostosuję i po prostu bedę minusował

    pokaż komentarz
    Ryu
  • mietanova +33  

    @pi0trkrk: Ale wkładanie penisa w odbyt dziewczyny, tudzież w jej usta, to 'przyjemny seks', prawda?
    Nie rozumiem facetów. Homoseksualiści to nie tylko geje. To też te same dziewczyny, które podniecają was w pornosach -.-" Ale "Lesbijki są słodkie", prawda? -.-

    Dla mnie każda fobia, to choroba. Jeśli ktoś nie potrafi żyć, nie pytając pięć razy każdej nowo poznanej osoby, czy sypia z facetem, czy kobietą, to to jest chore. Nie interesuje mnie co, kto, komu, gdzie wkłada i nie będzie mnie to interesowało.

    Nie lubię, jeśli ktoś prawi kazania innym, jeśli sam ma poglądy, których nie potrafi poprzeć logicznym argumentem.
    Najwięcej homofobów jest wśród ludzi, którzy w życiu z osobą homoseksualną/biseksualną nie mieli nic wspólnego. Owszem, małym dzieckiem będąc, uważałam, że to obleśne i obrzydliwe, ale wtedy postrzegałam homoseksualistów tylko jako obiekt seksualny. Teraz znam kilka takich osób i uwierzcie, że w życiu codziennym nie różnią się niemal niczym, od osób heteroseksualnych.

    Ale ok. Dajcie sobie dalej wmawiać, że gej to facet w różowej koszulce, który całymi dniami i nocami kopuluje z innym facetem w różowej koszulce... -.-"

    pokaż komentarz
    mietanova
  • disease +27  

    @pi0trkrk: A co Cię obchodzi co kto komu w dupę wsadza w prywatnym miejscu?? Jeśli nie rani tym drugiego człowieka to ma przestać bo Tobie się tak nie podoba?

    pokaż komentarz
    disease
  • Ryu +24  

    @pi0trkrk: Daj mi sie zastanowić.... Pomyślmy... Hmm..... Na przykład nazywanie kogoś zboczeńcem może być uznane za obraźliwe, nie sądzisz? Co więcej jakoś nie słyszę zbyt wielu sprzeciwów wobec heteroseksualnego seksu analnego. Czyżby kobieta miała inny odbyt niż mężczyzna?

    Pisanie, że rodzina składająca się z chłopaka i dziewczyny jest normalna jest w porządku. Gorzej już jak swoim ograniczonym móżdżkiem próbujesz sugerować, że jakaś inna rodzina jest nienormalna.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • iznogud +10  

    @pi0trkrk: Gdy pomyślę o tym, że wszyscy przeciwnicy "pederastów" mogliby być tak samo lotni intelektualnie jak Ty, to mam ochotę Cię uściskać.

    pokaż komentarz
    iznogud
  • disease +10  

    @pi0trkrk: Dlaczego wrzucasz pedałków paradujących po miastach do jednego worka z resztą? Myślisz że oni się za nich nie wstydzą?

    pokaż komentarz
    disease
  • dadam +4  

    @pi0trkrk: no coz... jak dla mnie zboczencami seksualnymi sa ci, ktorzy odmawiaja sobie wiadomej przyjemnosci do czasu uzyskania papierka z USC i kurii... albo i calkowicie /ironia mode off/

    a na powaznie - normalnosc czy zboczenie to nie jest (w polskim przypadku: byc nie powinien) przedmiot zainteresowania panstwa i prawa, przynajmniej dopoki nie zagraza to w sposob bezposredni osobom trzecim (np. fetysz ludzkiej smierci). bo kiedy zaczniemy zajmowac sie zboczeniami, wprowadzimy w system prawny niebezpieczna furtke. damy ratio legis do ograniczania wszystkiego, co nie podpada pod oficjalnie uznana przez panstwo linie moralna. a moralnosc, jak chyba zadne inne pojecie, jest koszmarnie plynne.
    spojrz na to z tej strony - przychodzi wladza i zakazuje gloryfikacji cierpienia... zakazujac de facto religii chrzescijanskiej (gdzie bog zstapil, umarl na krzyzu w meczarniach by zbawic ludzkosc). zachwycony bys nie byl...

    pokaż komentarz
    dadam
  • northrop -5  

    @dadam:
    (np. fetysz ludzkiej smierci)

    Tego typu fetysz, jak i fetysz okaleczania, ćwiartowania, itp. nie zagraża nikomu w sposób bezpośredni. Chciałbyś cenzurować ludzką wyobraźnię i rysunki, np.
    http://userserve-ak.last.fm/serve/500/8218633/Ero+Guro+1216132008582.jpg
    ?

    pokaż komentarz
    northrop
  • monsun 0  

    A tak naprawdę to wszyscy równo p#!#$$!icie. Oczywiście, że wkładanie penisa do odbytu jest chore i nienaturalne a do tego niebezpieczne ( w jelicie grubym sa bakterie E. Coli). Więc bez znaczenia czy wkladasz dziewczynie czy chlopkakowi jest to nienaturalne tak jak miłość z drzewami. Ale co kto lubi! Libiertariańskie podejscie mówi, że gówno mnie obchodzi co robisz sobie w domu. Twoja sprawa.
    @Ryu Przydałaby mi sie jakaś konkretna wykładnia tego kiedy kogoś mogę za co zgłaszać do usunięcia...
    Jasne, bo powiedział, że normalna rodzina to chlopak i dziewczyna. Tak własnie działają te parszywe pedały.
    Nie mam nic do gejów. Znam zapewne więcej takich osób niż wy i zaświadczam, że sa tam normalni ludzie, pop#!#$$!ency i inni. Caly malowniczy przekrój.
    Natomiast przez te marsze równosci, ktore maja promowac tak zwany gay-life przybywa tylko przeciwnikow homosiów.

    pokaż komentarz
    monsun
  • dadam 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    dadam
  • n0e -8  

    @monsun: popieram

    pokaż komentarz
    n0e
  • TYPYSPORTtoplistaPL -4  

    @pi0trkrk: Co za debi.le minusują Cię za pisanie żę chlopak i dziewczyna to normalna rodzina. Armagedon ku.rwa !

    pokaż komentarz
    TYPYSPORTtoplistaPL
  • Gej +2  

    @TYPYSPORTtoplistaPL: ja się zgadzam z Tobą i Piotrem. Związki partnerskie ok, ale rodzina to tylko chłopak i dziewczyna. ps. Akurat jem kolację i temat o penisach wkładanych w końcowy odcinek jelita grubego zepsuł mi smak :-(

    pokaż komentarz
    Gej
  • Zorax -1  

    Widzę, że panowie pi0trkrk i monsun to biedne konserwy, dla których heteroseksualny seks analny (a zapewne i oralny), to świętokradztwo i obrzydlistwo. Moim prawem jest uznawać takie osobniki za (co najwyżej) niepełnych mężczyzn. W końcu jakies standardy byc muszą, a od wieków każdy NORMALNY facet ma chęć na anal z jakąś zgrabną kobietą i loda z połykiem w jej wykonaniu.

    pokaż komentarz
    Zorax
  • Ryu +2  

    @Gej: W takim razie samotna matka z dzieckiem nie stanowi rodziny? Mój dziadek dla mnie też nie jest rodziną? Związek faceta i dziewczyny to małżeństwo i żadnego innego związku w ten sposób nazwać bym nie umiał, ale rodzina to o wiele szersze pojęcie.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • n0e -2  

    @Zorax: W końcu jakies standardy byc muszą, a od wieków każdy NORMALNY facet ma chęć na anal z jakąś zgrabną kobietą i loda z połykiem w jej wykonaniu.

    fajnie, że opisałeś swoje porno-fantazje ale jest różnica między rzeczywistością a rzeczywistością wirtualną.

    pokaż komentarz
    n0e
  • Ryu 0  

    Wspólne opodatkowanie? Dziedziczenie? Dostęp do informacji medycznych partnera? Wszystkie te postulaty mają uzasadnienie tylko w dzisiejszej rzeczywistości totalitarnego państwa, które reguluje każdy aspekt życia społecznego.
    No tak, tutaj racja, ale co z tego wynika? Dla mnie wynika to, że skoro żyjemy w takiej a nie innej rzeczywistości i nie jesteśmy jakimiś irracjonalnymi, skrajnymi radykałami to zdajemy sobie sprawę, że przejście na system bardziej wolnościowy to DŁUGI proces i jeszcze długo będziemy mówić o prawach dotyczących dziedziczenia, czy wspólnych podatków, a co za tym idzie (również w myśl autora) wszystkich pod tym względem powinniśmy traktować równo, a zatem dwaj mężczyźni, którzy de facto stanowią stabilną komórkę społeczną, która ma taki sam wpływ na resztę społeczeństwa jak komórka heteroseksualna, powinny być tak samo traktowane.

    Zmieniamy w zapisach informacje o małżeństwach i małżonkach zamieniając je na ,,związki partnerskie rozumiane zarówno jako związki małżeńskie jak i homoseksualne," a później jak ktoś będzie chciał liberalizować prawo to będzie je liberalizował na równi dla wszystkich.

    Dziękuję, dobranoc!

    Ps.
    Człowiek normalny więc, to po prostu taki, o którym nie wiemy, jakie ma preferencje seksualne.
    Tutaj się może czepiam, ale jeżeli spotykam swojego znajomego, który właśnie wraca z kina z osoba X i pytam co u niego, a on mówi ,,Idziemy właśnie z moją dziewczyną/moim chłopakiem na kolację" to jednak wiem jakiej jest orientacji, ale uważam go dalej za normalnego.

    pokaż komentarz
    Ryu
pokaż 

Wykopali i zakopali (341 / 36)