Powiązane (4)

  pokaż (4) 
  • Reklamy Google

  • pies_harry +12  

    Idiotyczny wydaje mi się opis, z tym ostrzeganiem przed kupnem auta z drugiej ręki. Facet miał po prostu niesamowitego pecha. Tak, to jest teoretycznie możliwe, może nie wszyscy sobie z tego zdają sprawę, ale jak ktoś ma pecha, to może się przejechać na tym.

    Ale czy taka czy 100 innych podobnych historii ma przekonać kupującego do kupna nowego samochodu? Wolne żarty. Różnica w cenie jest tak kolosalna, że po pierwsze: Lwiej części Polaków nie stać na kupno nowego samochodu, na używany mogą jeszcze jakoś ustukać. Po drugie, nawet jeśli stać kogoś na kupno nowego, słabego, taniego autka, to stać go za razem na kupno luksusowego, pięknego i mocnego auta dobrej marki z drugiej ręki. Takie właśnie kupują taryfiarze, ale nie ze względu na specyficzne zachcianki. Mówią, że Mercedesy są na tyle niezawodne i łatwe w utrzymaniu, że warto je kupować, nawet 20-letnie, sprawują się lepiej od nowych samochodów innych marek. (Pominę inne powody, jak wpływ "marki branżowej" na cenę części).

    Czy mam nie kupować na Allegro, bo kilkaset osób zostało tam oszukanych? Śmieszne. Setki tysięcy kupują i nie narzekają. Pieniądze zaoszczędzone na tańszych zakupach przez kilka lat śmiało pokryłyby straty z niejednego oszustwa.

    Znałem mnóstwo ludzi, którzy jeździli tylko sprowadzanymi autami. Nikt nie miał problemów. Jak tanio sprowadzili, to mogli je po roku albo dwóch sprzedać za tyle, że starczało na sprowadzenie nowego. A kolejny właściciel był również zadowolony. Rynek aut używanych ma się dobrze. Kilka podobnych "zonków" tego raczej nie zmieni.

    Morał z historii jest chyba tylko jeden, jak pisze Mithirndil - sprawdzić auto na Policji, jeśli rzeczywiście mają taką "usługę" dostępną :) W końcu chociaż raz Policja by się do czegoś przydała. Ja tam uważam nawet, że mogliby za to brać jakąś symboliczną kasę, żeby nie było że jakąś łachę robią.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • sphinx -2  

    @pies_harry:
    Samochód można było sprawdzić dopiero po zakupie, przynajmniej tak było 3,4 lata temu znajomy kupował.

    pokaż komentarz
    sphinx
  • casual +5  

    To jest głupota odbierać auto komuś kto je kupił za uczciwe pieniądze i o żadnych machlojkach nie miał pojęcia.

    pokaż komentarz
    casual
  • Jarasmen -3  

    @casual: I tak i nie. Z jednej strony kupujący faktycznie ma problem, z drugiej pierwotny właściciel się cieszy, że policja znalazła skradziony mu samochód. Chyba po kradzieży nie chciałbyś usłyszeć, że znaleźli twoje auto, ale już ma nowego właściciela, który je legalnie kupił od złodzieja? Prawdopodobnie byłoby sensownym zarządzać kary pieniężne na rzecz "ofiary" paserstwa, ale wtedy mielibyśmy problem z bezkarnością prawa wobec tego procederu - wszyscy kupowaliby kradzione po śmiesznych cenach, bo jak znajdą to dostajesz tylko zwrot pieniędzy. Potem przecież każdy się wyprze, że wiedział o pochodzeniu towaru.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • icoztego -1  

    @casual:
    Z tego co wiem (może mnie ktoś poprawi) jeśli ktoś kupi jakąś rzecz i wciągu 3 lat okaże się że jest kradziona to przepada. Po trzech latach nie mogą mu nic zrobić. Oczywiście zakładając że działał w dobrej wieże i nie wiedział że rzecz pochodzi z kradzieży

    pokaż komentarz
    icoztego
  • PanJe1en +2  

    icoztego: obie wieże były złe...

    pokaż komentarz
    PanJe1en
  • Errad -1  

    @Jarasmen:
    Ok, ale w takim wypadku za paserkę powinien iśc najwcześniejszy właściciel, którego da się ustalić. Skoro komis sprzedał lewy samochód to niech komis płaci. Komis z kolei może szukać poprzedniego, jak nie znajdzie to straci.

    pokaż komentarz
    Errad
  • Errad 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Errad
  • ws60 +20  

    jeżeli kupujesz samochód od osoby prywatnej, to dupa zbita.
    ale tu zakup został dokonany w komisie.

    komis nie ma prawa "umyć rąk". musi dołożyć starań aby poinformować klienta o stanie samochodu. technicznym, a przede wszystkim nie może sprzedać auta ze skazą prawną.
    to da się podciągnąć pod paserstwo.
    jeżeli auto kosztowało 39 000, proponuję udać się do właściciela komisu i powiedzieć że za 70 000 można zapomnieć o sprawie, inaczej trafi ona do sądu.
    wziąć adwokata za 3000 i będzie okej ;)!!!

    pokaż komentarz
    ws60
  • elon +21  

    @ws60:

    Oprocz tego przydaloby sie stosownie "zareklamowac" ten komis, zeby ludzie z calego kraju nie mieli watpliwosci, czy warto u nich kupowac

    pokaż komentarz
    elon
  • ws60 -6  

    @elon:
    ochrona danych osobowych nie tyczy firm. można.

    proszę osoby potrafiące ustalić nazwę tego komisu o wyszukanie jej.
    nie będzie to działanie psujące wizerunek firmy, jedynie opisujące stan faktyczny. właściciel komisu nie będzie miał podstaw do wysunięcia roszczeń.

    pokaż komentarz
    ws60
  • Mazowia -1  

    @ws60: Tak podchodzi pod paserstwo ale dużo zależy od umowy jaką podpisał Pan Dawid. Sam chętnie bym się dowiedział co to za komis bo mieszkam w Szczecinie.

    pokaż komentarz
    Mazowia
  • Glover -3  

    Albo Wy nie doczytaliście, albo ja: auto miało VIN, który nie figurował w rejestrze aut kradzionych. Auto zostało sprawdzone przez serwis - gratuluję poziomu serwisantom.

    Pytanie: skoro VIN nie był 'poszukiwany', skąd wiadomo, że auto zostało skradzione?

    pokaż komentarz
    Glover
  • Miszczyni -5  

    ... a ja tam wolę swojego Fiaciorka:D

    pokaż komentarz
    Miszczyni
  • Errad 0  

    @Glover:
    Czytajże. Auto dostało VIN samochodu, który został zezłomowany, a więc nie istnieje. Wiadomo, że dwa samochody o tych samych numerach raczej istnieć nie mogą więc wniosek jest prosty- samochód jumany, numery przebite.
    Tak czy tak właściciel nie powinien mieć żadnych problemów- kupił auto w komisie, komis niech się martwi, a za komisem wszyscy znani poprzedni właściciele.

    pokaż komentarz
    Errad
  • marceli_78 0  

    @ws60: Szczecin europejska 34

    pokaż komentarz
    marceli_78
  • TYPYSPORTtoplistaPL +2  

    Standardowo w Polsce prawo broni bandziorów. Pi.erdole studia zostane jak oni ninja.

    pokaż komentarz
    TYPYSPORTtoplistaPL
  • blogomotive +2  

    Przeżyłem niemalże identyczną sytuację kilka lat temu - tyle, że się dla mnie szczęśliwie zakończyła. Tutaj to kiedyś tam w skrócie opisałem (ta treść wypunktowana):
    http://www.blogomotive.pl/index.php/2009/03/22/146-pan-tu-nie-jest-strona-44/

    pokaż komentarz
    blogomotive
  • ahoq +2  

    Może sie nie znam, ale na standardowej umowie jest chyba napisane, że pojazd jest wolny od wad prawnych czy coś w tym stylu - przynajmniej ja takie umowy podpisywalem. A w tym przypadku wolny nie był więc albo umowa do d.... albo winę ponosi sprzedawca. Poprawcie mnie jeśli się mylę.

    pokaż komentarz
    ahoq
  • nieocenzurowany88 -2  

    @ahoq: Właściciel komisu powinien oddać kasę, bo tak właśnie jest na standardowej umowie i domagać się kasy od tego, od kogo kupił. I tak dalej, aż w końcu doszłoby się do tego, co sprzedał to auto pierwszy i jeżeli od nikogo go nie kupił to znaczy, że je ukradł.

    pokaż komentarz
    nieocenzurowany88
  • franko -1  

    Mój brat ma niemalże identyczną sytuację, tylko że tam w sprawę zamieszana jest mafia sprzedająca poprzez słupy lewe auta... no i Seat Leon stoi na parkingu policyjnym od 2 lat.
    Wniosek: Sprawdzajcie przed zakupem VIN i co tam się tylko da, bo możecie być 40 tyś. zł. w plecy.

    pokaż komentarz
    franko
  • jurii -2  

    A4 z 2002 za 39 tysięcy w 2008 roku- i na tym etapie czytania ogłoszenia od razu bym je odrzucił. Te samochody były wtedy sporo droższe, więc od razu można się domyślić, że to albo "szczepan" spawany z 4 innych albo "bezwypadkowy inaczej" albo własnie kradziony...

    pokaż komentarz
    jurii
  • mistalowa 0  

    moim zdaniem komis sprzedał przedmiot obarczony wadą prawną . zgodnie z KC do tego typu transakcji stosuje sie tzw ustawę konsumecka dającą kupującemu jescze wieksze prawa.. sprawa prosta ...wezwanie do sprzedawcy... sprawa do sądu ..najprawdopodbniej unieważnienie transakcji przez sad .. i problem komisanta w kupujący ma gotówke z powrotem

    pokaż komentarz
    mistalowa
  • masterkruczki 0  

    W umowie zwykle jest zapis, w którym klient poświadcza, że znany mu jest stan samochodu...

    pokaż komentarz
    masterkruczki
  • merilius -6  

    Czy aby przypadkiem nie jesteśmy od paru miesięcy w jakiejś unii z Niemcami? Urzędnicy nie muszą sprawdzać auta pochodzącego z zagranicy. Ale od 1 grudnia Niemcy nie są już jakąś zagranicą!

    pokaż komentarz
    merilius
  • macz +19  

    @merilius: Dla prawdziwych Polskich Polakow Niemcy zawsze beda zagranica!

    pokaż komentarz
    macz
  • Mithrindil -4  

    A nie można było podjechać na pierwszy większy komisariat i sprawdzić legalność samochodu w strefie schengen? Policja robi to nieodpłatnie, w ciągu kilku minut. Skoro ubezpieczyciel szukał samochodu to musiało być zgłoszone jako skradzione.

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • rt_of_vnt +1  

    @Mithrindil: Ja jeszcze bym napisał, który to autokomis.

    pokaż komentarz
    rt_of_vnt
  • paszczur -6  

    @Mithrindil: A jak kupujesz samochod od sprzedawcy to pierwsze co myslisz "hmmm moze byl kradziony?"

    pokaż komentarz
    paszczur
  • zook 0  

    @paszczur:
    Jak znajomy kupował to sprawdzał na wszystkie możliwe sposoby, czy samochód jest 'czysty'. To nie jest salon, gdzie na 99,9% będzie nówka.

    pokaż komentarz
    zook
  • Mithrindil +4  

    @paszczur: Dokładnie tak myślę! Myślę czy był kradziony, czy był składany z kilku, myślę o wszystkim. Wbrew pozorom to komisy kręcą lepsze wałki niż prywatni importerzy. Znam taki jeden co sprowadza samochody zza granicy, wymienia części na zużyte i sprzedaje z półroczną gwarancją (taki chwyt marketingowy) a potem przez kilka miesięcy naprawiają samochód jego własnymi częściami niby na gwarancji - ale za części trzeba płacić.

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • Jarasmen -2  

    @paszczur: No byłoby to logiczne, zwłaszcza jeśli chodzi o droższe i rzadziej spotykane modele (bo te tańsze podobno od razu na części kroją). Kupowanie samochodu to nie wypad po pietruszkę - skoro sprawdzenie jest bezproblemowe, to nie lepiej się upewnić?

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • echelon_ +10  

    @wronahi: A co ma z tym wspólnego policja? Winę ponosi polska i unijna biurokracja.

    pokaż komentarz
    echelon_
  • SmerfRAS 0  

    @wronahi: Żeby mniej bolało.

    pokaż komentarz
    SmerfRAS
  • Blaskun -5  

    @TYPYSPORTtoplistaPL:
    To PiS jeszcze rządzi ?
    Czy ja o czym nie wiem ?

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • echelon_ 0  

    @Blaskun: Prawo i Sprawiedliwość to zwrot pochodzący z Biblii.

    pokaż komentarz
    echelon_
  • paszczur -5  

    @Blaskun: tak rzadzi, ale jest w opozycji.

    pokaż komentarz
    paszczur
  • Zabatrawiasta -8  

    ..ale zły komentarz.

    pokaż komentarz
    Zabatrawiasta
  • halsky11 -2  

    jeśli chcecie tego uniknąć polecam się na przyszłość wykonuje sprawdzenie samochodów przed zakupem pod względem technicznym i prawnym odsylam do google v6gryfice

    pokaż komentarz
    halsky11
  • mariiox -3  

    Ja o tej Historii słyszałem już w poprzednim roku :P... Też nieźle się uśmiałem

    pokaż komentarz
    mariiox
  • NieruchomyPoruszyciel -5  

    Znajomy utrzymuje kobitę co twierdzi, że jej dziecko zrobił. Płaci jej za mieszkanie w którym mieszka też jego najpewniej przyszła "teściowa" a sam odejmuje sobie od ust harując po 12 godzin. Tak więc w opowiastkę, że ktoś kupił kradzione auto w komisie i nadal za nie płaci, też jestem w stanie uwierzyć. Idiotów nie sieją.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • MarkoRamius -1  

    @NieruchomyPoruszyciel:
    Ale to można udowodnić, że dziecko nie jego. Nauka na to pozwala, a zapłacenie adwokatowi za doprowadzenie do testów DNA będzie tańsze niż utrzymywanie dziecka do dorosłości ;)

    pokaż komentarz
    MarkoRamius
  • eshaw -2  

    @MarkoRamius:
    tyle, ze nasze prawo w swojej madrosci ustala stosunkowo krotki termin ustalenia/potwierdzenia ojcostwa, wiec jezeli nie wniosl zastrzezen i zrobil testow odpowiednio szybko, to juz po ptokach - jest uznany za ojca chociazby i 500 testow DNA zrobil i znalazl prawdziwego ojca - wedle prawa ojcem jest i placic musi. to taki trick urzedowo-prawny, zeby na jakiegos biednego faceta zrzucic koszty utrzymania, bo gdyby nie to to moze trzebaby bylo z panstwowych pieniedzy placic, a to sie nie widzi - lepiej ciagnac z owego "ojca" podatki, a jeszcze dodatkowo dac mu jakiegos cwaniaka na utrzymanie.

    pokaż komentarz
    eshaw
  • kellerman 0  

    policja powinna sprawdzac przeciez jestesmy w uni europejskiej

    pokaż komentarz
    kellerman
  • marceli_78 0  

    http://www.policja.pl/palm/pol/1/1771/Rozbita_przestepcza_grupa_samochodowa.html

    pokaż komentarz
    marceli_78
  • marceli_78 0  

    http://www.szprotawa.org.pl/?101.11.1263-Auto_kupione_za_78_ty%C5%9B_okaza%C5%82o_si%C4%99_kradzione...

    pokaż komentarz
    marceli_78
  • marceli_78 0  

    http://www.wirtualny.bialystok.pl/_archiwum/index.php?popen=news&&id_art=3174

    pokaż komentarz
    marceli_78
  • marceli_78 0  

    Nie zrozumieli państwo artykuły .Mamy do czynienia z jednym samochodem i dwa nr. vin pierwotny który będzie poszukiwany i ten w dowodzie pełen legal czyli wyzłomowany lub z auta klon UWAGA on nigdzie w Polsce nie będzie figurował jako auto poszukiwane na żadnej Policji go nie znajdziesz .W POLSCE NIE MA BAZY DANYCH A WYDZIAŁ KOMUNIKACJI NIE SPRAWDZA ZGODNOŚCI DOKUMENTÓW Z ORGINAŁEM Kupiłeś samochód sprowadzany z zagranicy sprawdziłeś go w serwisie i na Policji czy nie jest poszukiwany póżniej jeżdzisz nim rok, dwa i wydaje się że auto jest nie kradzione i tu się mylisz. Sąsiad poznał VIN twojego auta sprawdzając w Polsce na policji lub wydziale komunikacji nic nie zdziała będzie że ty jesteś jego właścicielem ale jak ma plecy i sprawdzi np.w belgi w wydziale komunikacji z skąd np.twoje auto pochodzi to wyjdzie że ono tam dalej jeżdzi i tu zaczyna sie dochodzenie bo sąsiad sprawdził to co wydział komunikacji powinien zrobić przez 30 dni kiedy wydawał miękki dowód.Złodzieje kradną identyczny samochód do orginalnych dokumentów .Np. złodziej kupują od Niemca dowód rejestracyjny od golfa srebrnego 2005 rok Niemiec wyrabia wtórnik i jeżdzi dalej tym golfem a oni kradną identyczne auto maja orginalny dowód rejestracyjny podrabiają resztę dokumentów nabijają numery te z dowodu na auto które ukradli i rejestrują je w Polsce .Polak kupuje auto jest tak zrobione że bez przeprowadzenia badań mechanoskopijnych nie do wykrycia i przed zakupem sprawdza na Policji czy nie jest poszukiwany oczywiście nie będzie poszukiwany no bo jeżdzi taki dalej w Niemczech to jak ma być poszukiwany Wydział komunikacji gdyby wysłal do Niemiec dokumenty to by mu wróciło potwierdzenie że auto nie zostało wyrejestrowane w Niemczech i jeżdzi tam dalej co oznacza że gość rejestruje trefne auto w Polsce.Nie piszcie głupot o zakładaniu sprawy komisowi czy wadach prawnych ,wywal kilka tysięcy i nawet jak wygrasz to nie dostaniesz kasy bo komisant to golas i wszystko jest na ciocie i babcie itd.Samochód jeżdził 6 miesięcy po Szczecinie póżniej ja go kupiłem i jeżdziłem 8 miesięcy i nagle Policja w Niemczech wykryła że audi które zostało u nich wyzłomowane jeżdzi dalej w Polsce to nie przypadek tylko podp...policjant z Polski któremu uprzejmie doniesiono wystąpił do Niemieckiego wydziału komunikacji no i wyszło, zrobił to co powinien zrobić Wydział komunikacji z fałszywymi dokumentami kiedy rejestrował go słup tak to się odbywa takich audi jak moja jeżdzi tysiące tylko nikt nie sprawdza bo nie ma doniesienia .Policja czeka z niecierpliwością już rok zaraz będzie na ogłoszenie sukcesu i odnalezienie kolejnego kradzionego auta ,gdy pytałem czy kontrolowali komis to odpowiedz była na jakiej podstawie .Co by było gdyby zaczęto sprawdzać tak wszystkim samochody PRAWO W POLSCE NIE ISTNIEJE AUDI MIAŁO WYDANE DWA RAZY TWARDY DOWÓD I PODBITĄ DWA RAZY KARTĘ POJAZDU I WY CHCECIE SPRAWDZAC POJAZDY SKORO NAJWAŻNIEJSZA INSTYTUCJA W KRAJU TEGO NIE ROBI A BIERZE ZA TO PIENIĄDZE TAKICH SPRAW JEST NA NECIE MNÓSTWO POCZYTAJCIE
    http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070713/AKTUALNOSCI/70713009 .
    http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/podlaskie;odzyskano;blisko;50;samochodow;skradzionych;na;zachodzie,172,0,257964.html

    pokaż komentarz
    marceli_78
pokaż 

Wykopali i zakopali (232 / 13)