Powiązane (6)

  pokaż (6) 
  • Reklamy Google

  • Arvenia +28  

    A u nas w Białymstoku (:D) jest całkowity zakaz rozmawiania z kierowcą i podchodzenia do jego szybki. Jak długo żyje, a będzie już trochę, to nie widziałam nikogo kupującego nic u kierowcy.

    pokaż komentarz
    Arvenia
  • rzuczek +2  

    Ba, nawet w nocnych kierowca nie sprzedaje tylko ochroniarz :)

    pokaż komentarz
    rzuczek
  • Gizmorider 0  

    @Arvenia: I dlatego ja śmigam na imiennym :)

    pokaż komentarz
    Gizmorider
  • Ryu +1  

    @rzuczek: U Was w autobusach jeżdżą ochroniarze?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • RomanX +10  

    @Ryu: Pilnują, żeby nie było niczego. To Białystok.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • spokoromek +3  

    nie wiem jak w innych miastach, ale u mnie jest tak, że bilety w środkach komunikacji sprzedawane są po 18. czyli wtedy kiedy większość kiosków jest zamknięta.

    pokaż komentarz
    spokoromek
  • xBeatax +2  

    Sama czasem kupuję bilety u kierowcy, ale tylko kiedy naprawdę nie zdążę zrobić tego wcześniej. I jakoś nie zauważyłam, żeby autobusy bardziej się spóźniały ostatnimi czasy. Zauważyłam natomiast poirytowanie niektórych kierowców, że mają dodatkową robotę i pewnie o to tu chodzi.

    pokaż komentarz
    xBeatax
  • stivo +2  

    W pełni popieram. Też mnie irytuje jak na przystanku od razu robi się kolejka do kierowcy po bilety i w ten sposób nabija się spóźnienie.

    pokaż komentarz
    stivo
  • qwerter +2  

    Bardzo częstym i niebezpiecznym zjawiskiem jest również sprzedawanie przez kierowców biletów "w biegu", kiedy kierowca spieszy się do następnego przystanku i w czasie jazdy obsługuje pasażerów.

    pokaż komentarz
    qwerter
  • big_end +5  

    @qwerter: wydaje mi się, że większość kierowców tak postępuje. Niestety.
    W kilku autobusach natknąłem się na automaty z biletami. Mogłoby być ich więcej. Chociaż z drugiej strony nie wyobrażam sobie by ktoś mógł z nich skorzystać o 8-9 rano kiedy trzeba się dosłownie wciskać do autobusu.

    pokaż komentarz
    big_end
  • ogur +7  

    @big_end: to zawsze można kupić kilka biletów na zapas, albo jeśli już ktoś jeździ regularnie to są przecież bilety okresowe.

    pokaż komentarz
    ogur
  • WhiteWolf +42  

    I bardzo prawidłowo. Nie ma nic gorszego niż damulka, której nie chce się ruszyć dupska 2 metry [tak, DWA METRY] do kiosku przy Saskim, gdzie jest przystanek dla chyba 15 autobusów. A potem narzekanie i kwik, że się spóźnił.

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • Moscich +19  

    @WhiteWolf: Niestety często zdarzało mi się chodzić po kioskach i nie było biletów. Nie bardzo potrafię zrozumieć taką sytuacje, bo to jakby w monopolowym nie było alkoholu ...

    Wtedy pozostaje tylko kupić bilet u kierowcy.

    pokaż komentarz
    Moscich
  • 5th +7  

    @Moscich: Mi się jeszcze taka sytuacja ani razu nie zdarzyła

    pokaż komentarz
    5th
  • le_vampire +14  

    niech wprowadzą automaty na bilety przy przystankach
    //albo żeby dresiarze nie rozwalili ich to niech postawią taki automacik obok kierowcy

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • danielo86 +5  

    @5th: za to mnie się już nie raz zdążyła że nie było gdzie kupić biletu, bo kiosku albo nie było, albo był zamknięty.

    pokaż komentarz
    danielo86
  • grindyourmind +2  

    @WhiteWolf: to bądz mądry i kup bilet np. na filaretów, czasami trzeba ale akcje popieram

    pokaż komentarz
    grindyourmind
  • Steerow +5  

    @le_vampire: u nas w Kielcach kilka miesięcy temu wprowadzili automaty w autobusach. I świetnie się to sprawdza. Szansa na zdewastowanie niewielka, kierowca ma spokój...

    pokaż komentarz
    Steerow
  • Altar +3  

    @Moscich: W kioskach nie ma biletów z prostej przyczyny - winni są przewoźnicy miejscy.
    Kioskarz na jednym bilecie zarabia ok 1-2 groszy. Co gorsza, musi je kupić za gotówkę, bez odroczonego terminu płatności, jak to przyjęło się w bardziej cywilizowanych branżach.
    Dlatego większość kioskarzy nie chce zamrażać dajmy na to 200 zł, by zarobić 1-2 zł na bloczku biletów.

    Nie wiem jak wyglądają liczby w innych miastach, ale podejżewam, że podobnie.

    pokaż komentarz
    Altar
  • ripostman +5  

    @WhiteWolf: I dokładnie tak myśli 90% społeczeństwa do którego skierowana jest ta kampania.

    Jest to próba przerzucenia odpowiedzialności za spóźnione autobusy na pasażerów. Po jakiego grzyba dają taką ofertę (możliwość kupienie biletu u kierowcy)? Niech sobie doliczą do rozkładu te 30sekund na przystanek i będzie OK. W Poznaniu zupełnie tego nie ma bo i tak autobusy w godzinach szczytu zupełnie sobie nie radzą. Na przystankach instaluje się biletomaty.

    2 metry do kiosku!? To ty sobie nie jeździsz autobusami. W Poznaniu jest tak, że jak zbliża się podwyżka usług komunikacji to prawie nigdzie nie dostaniesz biletu, bo kioski się nie zaopatrują. Na kilka dni przed podwyżką prawie w całym mieście nie kupisz jednorazowego biletu (poza pętlami oczywiście) Jest oczywiście możliwość kupowania dopłat (czy wyrównań za np 10 groszy, czy jak to tam zwał), ale kioski i tak doskonale wiedzą, że im tego nikt nie będzie kupował.

    Pomyśl dwa razy jak coś skomentujesz.

    pokaż komentarz
    ripostman
  • MarcusMan +6  

    @WhiteWolf: ja widziałem taką, która kupiła w kiosku fajki a kiedy przyjechał autobus to po bilet poszła do kierowcy - w kiosku bilety były bo sam je tam kupiłem. To dopiero trzeba mieć sieczkę w łbie, a później będzie narzekała jak to autobusem długo jechała i do tego jeszcze się spóźnił.

    pokaż komentarz
    MarcusMan
  • artrad +4  

    Prywaciarze jakoś wyrabiają się z czasem, a u nich KAŻDY płaci za przejazd u kierowcy lub konduktora...

    pokaż komentarz
    artrad
  • Elaviart +4  

    @artrad: właśnie, na przystankach do busów prywatnych firm wsiada czasem 10-15 osób i każdy musi zapłacić kierowcy. Jakoś nigdy się nie spóźniają. W autobusie dla porównania bilet u kierowcy kupują 2-3 osoby, a najczęściej jedna.
    U mnie w rodzinnym mieście MZK wprowadziło taki system, że kierowcy w autobusach sprzedają tylko małe bloczki po 4 bilety ulgowe (czyli 2 normalne) za 4,80 (jeden ulgowy w kiosku kosztuje 1,20 zł). Jak ktoś jeździ autobusem raz na miesiąc woli poszukać kiosku i problem zmalał.
    Problem w tym, że są przystanki (szczególnie na peryferiach) gdzie w okolicy nie ma żadnego miejsca gdzie można kupić bilet. Nie chodzi nawet o to, że ludziom nie chce się przejść 15 metrów, po prostu jedynym miejscem gdzie można kupić bilet jest kabina kierowcy.
    Nie mówiąc o liniach nocnych, wtedy kupno biletu gdzie indziej jest praktycznie niemożliwe.

    Najlepszym wyjściem są automaty biletowe w autobusach i tramwajach.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • atrapa +2  

    Nie wiem jak teraz, ale od kiedy pamiętam w Szczecinie była sprzedaż biletów u kierowcy w godzinach od 18 do 6, oraz w weekendy, a to ze względu na to, że w tym czasie mogą być zamknięte kioski. Poza tym biletu nie kupisz. Kiedyś jeszcze była dopłata za bilet kupiony w autobusie (jakieś 20gr chyba), na dodatek kierowca nie wydaje reszty, więc albo masz odliczone, albo zostawiasz napiwek - dzięki temu kierowca nie traci czasu na wydawanie drobnych - wciska guziczek, drukuje bilet, odbiera kasę, wydaje bilet. Dziękuję.

    W Trójmieście kupowanie biletów u kierowcy jest na porządku dziennym, ciężko mi to zrozumieć - już z przyzwyczajenia staram się kupować w kiosku. Przyznam, że pod pewnymi względami jest to wygodne - gdy nie ma w pobliżu kiosku, gdy się spieszysz, albo zamyślisz i nie kupisz tego biletu na przystanku, czy na przykład była kolejka do kiosku...
    Nadal jednak myślę, że bilety powinny być dostępne po 18, z dopłatą, bez wydawania reszty - jak w Szczecinie i innych miastach. Do tego można na przykład nakazać kierowcom sprzedaż biletów na przystankach, na których brak kiosku ruchu, czy innego punktu sprzedaży biletów.

    pokaż komentarz
    atrapa
  • Dezywontariusz 0  

    @WhiteWolf:

    Szum powstał z tego, że żaden mądry w MPK nie pomyślał, że człowiek to leniwe zwierzę z natury , to i do kiosku nie chce mu się latać. Kiedyś bilet u kierowcy był te 20 gr. droższy (z tego co pamiętam) i jakoś problemu nie było (skąpstwo ludzkie trzymało chołotę w ryzach). Teraz po zrównaniu cen, masy rzucaja się do pierwszych drzwi, więc:
    Albo rybka, albo pipka.
    Albo wycofać sprzedaż biletów w autobusach, albo nie robić wielkiego halo na całą polskę.

    pokaż komentarz
    Dezywontariusz
  • Wejder666 0  

    Ale wszędzie biletów jednorazowych w kiosku kupić nie można, w niektórych miastach (przynajmniej u mnie) można nabyć je tylko u kierowcy.

    pokaż komentarz
    Wejder666
  • Arytmetyk +2  

    @le_vampire: W Krakowie funkocjonują jak należy, żaden "dresiarz " ręki na automat nie podniósł.

    pokaż komentarz
    Arytmetyk
  • garreth1 +1  

    @le_vampire:
    w Krakowie są automaty na przystankach i w niektórych autobusach i tramwajach,
    nie wiedziałem jeszcze żeby jakiś był uszkodzony

    pokaż komentarz
    garreth1
  • WhiteWolf 0  

    @ripostman: Jest to próba przerzucenia odpowiedzialności za spóźnione autobusy na pasażerów. Po jakiego grzyba dają taką ofertę (możliwość kupienie biletu u kierowcy)? Niech sobie doliczą do rozkładu te 30sekund na przystanek i będzie OK. W Poznaniu zupełnie tego nie ma bo i tak autobusy w godzinach szczytu zupełnie sobie nie radzą. Na przystankach instaluje się biletomaty.

    Jak sobie każdy będzie doliczał to później wyjdzie zamiast 4 autobusów na godzinę 3. I będzie kociokwik, że za mało autobusów. A biletomaty może by i przeszły, ale jak widać nikomu nie chce się ryzykować.

    2 metry do kiosku!? To ty sobie nie jeździsz autobusami. W Poznaniu jest tak, że jak zbliża się podwyżka usług komunikacji to prawie nigdzie nie dostaniesz biletu, bo kioski się nie zaopatrują. Na kilka dni przed podwyżką prawie w całym mieście nie kupisz jednorazowego biletu (poza pętlami oczywiście) Jest oczywiście możliwość kupowania dopłat (czy wyrównań za np 10 groszy, czy jak to tam zwał), ale kioski i tak doskonale wiedzą, że im tego nikt nie będzie kupował.

    2 metry to było teoretyczne założenie na przykładzie przystanku przy Ogrodzie Saskim, gdzie jest spory natłok autobusów i zaraz obok jest kiosk. Nieco przerysowany przykład, fakt, ale najczęściej akurat tam widzę takie sytuacje. Podwyżki z kolei to nieco inna kwestia- zdarzają się raz na jakiś czas, nie są w standardowym, dobowym rytmie jeżdżących MPK.

    Pomyśl dwa razy jak coś skomentujesz.

    Myślę.

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • dodiaska 0  

    @WhiteWolf: tia, nie ma nic lepszego jak zylion kiosków i automatów na bilety, kiedy człowiek rano chce go kupić, posiadając astronomiczną kwotę 10 PLN w banknocie, i NIGDZIE k!$$a nie mają wydać! wtedy nie zostaje nic innego jak kupić u kierowcy. Inna częsta sytuacja - kiedy w automacie w środku autobusu/tramwaju bilet kosztuje 1,25zl (Kraków), a Ty nie masz 5-groszówki, podobnie jak ów automat....

    pokaż komentarz
    dodiaska
  • WhiteWolf 0  

    @dodiaska: na to również znajdzie się rozwiązanie - nie kupuj biletów w ilości sztuk 1, tylko kup 10 -.-
    I tak się przydadzą.

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • qJokerp +1  

    Najczesciej to wlasnie studenty kupuja bilety. Rozumiem ze kolo UMCS nie ma przystanku wiec troche osob kupuje bilety ale czy tak trudno kupic 5 biletow do przodu? Przeciez nastepnego dnia nie traca daty waznosci. Jak ida do baru nie maja odliczonej kasy na 2 piwa, lecz wiecej jej trzymaja bbo zawsze sie przyda, zmiana miejsca, zamowienie pizzy,itp. Tak samo powinno byc z biletami. Wziasc zawsze na zapas 2 bilety, odlozyc 1-1,50 na prywatnego by potem nie rozsmieszac placac 20/50 czy 100zl banknotem...
    Ale coz lepiej pifko sobie kupic...

    pokaż komentarz
    qJokerp
  • juppi +1  

    Jak najbardziej zgadzam sie z tym, ze kupowanie biletów wydluza dlugosc jazdy autobusu na trasie i jezeli ktos mogl sobie taki bilet zakupic wczesniej to jak najbardziej powinien to uczynic i nie zawracac glowy. Jednak zdarzaja sie takie sytuacje, kiedy po prostu nie mozesz kupic biletu wczesniej w kiosku, mi np zdarzalo sie, ze spontanicznei postanowilam gdzies pojechac w niedziele (kiedy osiedlowe kioski sa zamkniete) no i nie przewidzialam kupienia biletu na ta okolicznosc powiedzmy w piatek, no to mam wybor albo kupic u kierowcy albo siedziec w domu.
    Bilety wtedy powinny byc drozsze od tych w kioskach, wtedy ludzie korzystaliby z tego przywileju sporadycznie, a nie nagminnie.

    pokaż komentarz
    juppi
  • qJokerp 0  

    @juppi: W niedziele czy sobote drogi sa "puste" wiec kupno bileciku nie spowolni autobusu

    pokaż komentarz
    qJokerp
  • stivo 0  

    @qJokerp: Chyba nie wyobrażasz sobie kierowcy prowadzącego autobus i jednocześnie sprzedającego bilety?

    pokaż komentarz
    stivo
  • prusi 0  

    @stivo: a kto powiedział, że musi robić wszystko na raz?

    pokaż komentarz
    prusi
  • stivo 0  

    @prusi: To jak miałby sprzedawać bilety nie spowalniając jazdy autobusu?

    pokaż komentarz
    stivo
  • prusi 0  

    wytłumacz mi proszę jak to siędzieje, że w innych krajach kierowcy sobie z tym dają radę, ok?

    pokaż komentarz
    prusi
  • stivo 0  

    @prusi: Tego nie wiem, ale tam zapewne rozkłady są dostosowane bardziej pod pasażera i nawet sprzedaż kilku biletów przez kierowcę nie spowoduje, że na przystanku "przesiadkowym" ktoś będzie musiał czekać, bo mu akurat tramwaj/autobus uciekł sprzed nosa.

    pokaż komentarz
    stivo
  • prusi 0  

    czyli da się? btw, cały czas używasz liczby mnogiej, a ja nie pamiętam kiedy widziałem więcej niż jedną osobę kupującą bilet na tym samym przystanku autobusowym/tramwajowym

    pokaż komentarz
    prusi
  • stivo 0  

    @prusi: widocznie się da.. Ale dobrze wiadomo jaka jest polska rzeczywistość.
    Ja widziałem kilka razy mnogą liczbę kupujących i nie jeden raz mi tramwaj z przed nosa uciekł..

    pokaż komentarz
    stivo
  • prusi 0  

    co ma jedno do drugiego? tutaj wszyscy piszą, że przez to autobusy się spóźniają czyli jadą później, czyli powinieneś liczyć na to, że ktoś akurat będzie kupował.

    nawet te kilka osób to żadne opóźnienie, przecież jeżdżą autobusy innych firm i tam się płaci za przejazd gotówką, wszyscy wchodzą pierwszymi drzwiami, a żeby było śmieśniej, wychodzą też jednymi drzwiami i autobusy jeżdżą punktualnie.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Mivan2 +1  

    Ehe, jeszcze zeby te kioski jeszcze były.
    Są TYLKO w centrum w moim miescie, ale robie tak ze kupuje po 20 biletow (przejazdówki mi sie nie opłaca bo często jezdze tez samochodem i nyskami) i mam spokoj na dluzszy czas.

    pokaż komentarz
    Mivan2
  • ogur +1  

    Popieram nogami i rękami, zwłaszcza jak widzę osoby co codziennie tak po jednym bileciku kupują. Kiedyś były droższe u kierowcy i jakoś wszyscy mogli mieć kupione wcześniej bilety.

    pokaż komentarz
    ogur
  • progressive +1  

    no jak jade rano do szkoly i mam autobus tak dopasowany, ze jestem minute przed lekcjami, a widze ze co przystanek grupa ludzi idzie do kierowcy to czasami mnie krew zalewa.. powinni bardziej naglosnic sprawe, bo pierwsze o niej slysze i to na wykopie heh..

    pokaż komentarz
    progressive
  • Raven_1410 +1  

    W Krakowie w nowych tramwajach znajdują się automaty biletowe, podobne jak w warszawskim metrze. Takie urządzenie rozwiązuje problem. Niestety nie montują ich jeszcze w autobusach.

    pokaż komentarz
    Raven_1410
  • goferek +1  

    @Raven_1410: Montują. Przykładowo większość autobusów 501.

    pokaż komentarz
    goferek
  • cryptameria 0  

    @Raven_1410: W niektórych autobusach są te automaty, np. w przynajmniej niektórych 105.

    pokaż komentarz
    cryptameria
  • iamxpl 0  

    W niektórych starszych tramwajach też są. Jeśli chodzi o autobusy to wiele jest linii obsługiwanych przez nowsze i starsze modele wyposażone w automaty. Uważam że jest to bardzo dobre rozwiązanie, jednakże są pewne mankamenty z tym związane, chociażby wydawanie reszty. Po kilkudziesięciu transakcjach automat nie ma już czym wydawać (najczęściej 5 gr :)) ale można sobie z tym poradzić :) Moim zdaniem MPK Kraków jest jednym z lepiej zorganizowanych przedsiębiorstw komunikacyjnych w Polsce

    pokaż komentarz
    iamxpl
  • cryptameria 0  

    @iamxpl: Nie wiem jak jest teraz, ale kiedys w Krakowie była lekka masakra przy korzystaniu z automatów na przystankach przy kupowaniu miesięcznych. Kilka razy z rzędu zdarzyło mi się, że automat chciał odliczoną kwotę. Niby może się zdarzyć, ale ja albo miałam pecha, albo im zdarzało się to zbyt często. Korzystałam głównie z automatów przy Dworcu Głównym i Bagateli.

    pokaż komentarz
    cryptameria
  • iamxpl 0  

    @cryptameria: Trochę miałaś peszka :) Automaty z tego co zauważyłem są często uzupełniane, ale w związku z tym, że wykorzystanie ich jest bardzo duże (szczególnie przy Głównym i Bagateli) to i pieniądze do wydawania się szybko kończą. Gdyby monety rzucane do automatu były segregowane to myślę, że problem z wydawaniem troszkę by się zmniejszył, a tak jest jak jest, czyli trzeba uzupełniać.

    pokaż komentarz
    iamxpl
  • Elveen +11  

    Kiedyś bilety u kierowcy były po prostu droższe i to skutecznie odstraszało ludzi, od jakiegoś czasu można je kupić po tej samej cenie, co w kiosku, no i efekty są jakie są. Czasem autobus zdecydowanie za długo nie może ruszyć z przystanku. Jak najbardziej popieram akcję.

    pokaż komentarz
    Elveen
  • ripostman -6  

    @Elveen: Nie mogą być droższe, bo to niezgodne z prawem, tak samo, nie może być tak, że kierowca odmówi ci sprzedaży biletu bo jest zajęty kierowanie, albo spóźniony. Sprzedaż biletów w autobusach w ciągu dnia to absurd.

    pokaż komentarz
    ripostman
  • qJokerp -4  

    @ripostman: Ja chcialem kupic bilet za 1.40 ale mialem 5zl, to on pokazuje "prosimy o odliczone kwoty", to mowie 3,tez nie a to bylo o godzine 19...

    pokaż komentarz
    qJokerp
  • ChinskiAgrest +2  

    @ripostman: zapraszam do mnie do miasta gdzie nikt takowym prawem (jeżeli wogóle istnieje) się nie przejmuje. Można im naskoczyć.

    pokaż komentarz
    ChinskiAgrest
  • Ryu +2  

    @qJokerp: Jakoś u mnie bilety sprzedawane u kierowcy są droższe o 10gr. (w ogóle na bilecie to jest oznakowane) i nikt nie płaczę.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • ripostman -1  

    @qJokerp: To też jest niezgodne z prawem jeśli to stała praktyka. Złoty polski jest oficjalnym środkiem płatniczym w Polsce. Jeśli masz przy sobie tylko banknot 200zł kierowca teoretycznie nie może zabronić ci (z jakiegokolwiek powodu) kupić biletu.W skrócie: prosić o odliczone to on sobie może, ale nie może odmówić. Prosi o odliczone, żeby przyspieszyć proces zakupu. Tak samo w sklepach, czy gdziekolwiek, sprzedawca nie może ci odmówić, w przypadku gdy nie ma drobnych. Oczywiście nikt się o to nie pluje gdyż sytuacja zdarza się raczej rzadko, a jeśli staje się częsta to kierownictwo przeciwdziała temu - bo to ich interes. Co innego jest np kasach rozmaitych urzędów - tam zazwyczaj petenta mają głęboko - coś na zasadzie "Nie mam wydać i co mi pan zrobi?". Co do usług komunikacji miejskiej to bardziej opłaca im się: mieć taką pseudo-usługę płacenia w autobusach i odstraszać od tego klientów, a czasem nawet zrzucać na nich winę i kierować ich przeciwko sobie (czego właśnie przykładem jest ta kampania), bo większe straty niż zyski (opóźnienia, trzymanie całej kasy z drobnymi w autobusie, czasochłonne dniówkowe rozliczenia z kierowcami, itp), aniżeli zrezygnować całkowicie. Rezygnując całkowicie z usługi płacenia w autobusie, przewoźnik publiczny musi zapewnić ci możliwość kupna biletu przed wejściem do autobusu. W małych miastach w nocy jest to prawie niemożliwe, bo wszystko zamknięte. Efektem tego było by to, że w nocy (lub nawet wieczorami) wszyscy jeździli by bez biletu, stąd te głupie praktyki dawania możliwości płacenia w autobusie i jednoczenie zniechęcania do nich. W dużych miastach sobie z tym radzą, nie ma płacenia w autobusie, jest więcej punktów, w których możesz kupić bilet nocą lub nawet biletomaty, więc wykręt przy kontroli, że nie miałeś gdzie kupić nic nie daje.

    Kalkulacja zysków i strat oraz działania w świetle prawa - ot cała filizofia działania.

    pokaż komentarz
    ripostman
  • RomanX -6  

    @ripostman: chyba sobie żartujesz. To kierowca decyduje ostatecznie o dokonaniu transakcji z tobą (i może się nie zdecydować) i może sprzedawać inne bilety, przez co mogą być w innych cenach.
    A jeśli nawet sprzedaje takie same, to zasadniczo też nie widzę sensu sytuacji, że wszędzie musi kosztować tyle samo - w kinie Cola kosztuje 3 razy więcej, niż normalnie i co?

    pokaż komentarz
    RomanX
  • Miscoo 0  

    @qJokerp: ile jest 3 * 1.40? wydaje mi się, że też nie 5zł. Automat też by Ci 3 biletów za 5zł nie sprzedał jakbyś nie miał odliczone.

    pokaż komentarz
    Miscoo
  • Arytmetyk +1  

    @ripostman: A w Krakowie są droższe od zarania dziejów. I nikt nie płacze.

    pokaż komentarz
    Arytmetyk
  • qJokerp -1  

    @Miscoo: 5-1,40=3,60 reszty a 5-4,20=80gr reszty

    pokaż komentarz
    qJokerp
  • gr4chojnice +4  

    jak długo żyję tojeszcze nie kupowałem biletu 30 sekund. Zaznaczam, że wady wymowy nie posiadam i chodzę schludnie ubrany., jakbym napisał, że nie pijący to nikt nie uwierzy więc piję od czasu do czasu.

    pokaż komentarz
    gr4chojnice
  • ChinskiAgrest +3  

    I tu się nie zgodzę! W Lublinie jest też prywatna komunikacja i tutaj problem. Ja student, daleko na uczelnię, złotówka w kieszeni i... nie wiesz co przyjedzie prywatny czy nie (Ulgowy w prywatnym 1zł) tak więc nie kupisz biletu w kiosku bo a rusz przyjedzie prywatny (Ulgowy w kiosku 1zł nie obsługiwany przez prywatnych). I teraz możecie mi powiedzieć że powinienem sobie sprawdzać rozkład jazdy czy nie ma tam że prywatny ale po pierwsze nie zawsze się zgadza, a po drugie wypad na uczelnie jest zazwyczaj spontaniczny.
    A autobusy w Lublinie spóźniają się przez poronioną synchronizację sygnalizacji świetlnych przez co odcinek 1km trzeba pokonać z potrójnym postojem niezależnie od pory dnia.

    pokaż komentarz
    ChinskiAgrest
  • qJokerp -2  

    @ChinskiAgrest: Czy dodatkowa moneta 1zl przekroczy "pojemnosc plecaka" jak to w grach bywa ze cie to spowolni?

    pokaż komentarz
    qJokerp
  • ChinskiAgrest +1  

    @qJokerp: czasem nie ma co przekraczać ta dodatkowa moneta to pół chleba. Więc wolę spowolnić kierowcę niżeli głodować.

    pokaż komentarz
    ChinskiAgrest
  • Cozzie +1  

    @ChinskiAgrest: No ta komunikacja prywatna to jest paranoja Lublina. Takiego gówna niema nigdzie w Polsce i zawsze jak znajomi tu przyjeżdżają to wielkie oczy "jak to ten autobus nie jedzie na bilet?". Kupiłbym sobie chętnie bilet miesięczny, żeby nie kupować w ogóle jednorazowych ale najpierw niech rozwiążą problem komunikacji prywatnej.

    pokaż komentarz
    Cozzie
  • maxs 0  

    @Cozzie: w koncu ktos to zauwazyl :) to rzeczywiscie moze byc wina tego ze nie do konca wiadomo jaki autobus podjedzie dlatego niektorzy zwlekają z zakupem biletu... a z prywiaciarzami mial byc porzadek juz od poczatku roku i co? i dalej nic...

    pokaż komentarz
    maxs
  • stivo 0  

    a po drugie wypad na uczelnie jest zazwyczaj spontaniczny
    @ChinskiAgrest: Nie macie tam planów zajęć??

    pokaż komentarz
    stivo
  • ogur +6  

    Popieram nogami i rękami, zwłaszcza jak widzę osoby co codziennie tak po jednym bileciku kupują. Kiedyś były droższe u kierowcy i jakoś wszyscy mogli mieć kupione wcześniej bilety.

    pokaż komentarz
    ogur
  • sh4rx +4  

    według mnie powinno być jak w większości krajów na zachodzie - autobusów jeździ więcej więc nie ma mowy o spóźnieniach, bilety kupuje każdy od kierowcy wchodząc przednimi drzwiami. jak ktoś ma kartę miejską to skanuje przy wejściu.
    zlikwidowało by to problem "niemiłych" kontrolerów i firma przewozowa nie traciłaby tyle kasy i za to mogłaby dokupić busów i stworzyć więcej linii.
    lub płatność przez sms'a jak ktoś nie ma przy sobie gotówki.

    pokaż komentarz
    sh4rx
  • kixner 0  

    @sh4rx:
    I wiekszosc firm przewozowych by upadla z powodu wozenia powietrza.

    pokaż komentarz
    kixner
  • abc666 0  

    @sh4rx: W lubelskim mpk jest możliwość płacenia smsem ale tylko jak masz plusa. Z innych sieci też się da ale jest to całkiem nie opłacalne no i chyba nawet trzeba gdzieś i wciskać numerki a nie jak z plusa wpisując tylko kod.

    pokaż komentarz
    abc666
  • PoW88 +2  

    Szczerze mówiąc po raz pierwszy spotykam się z tym, że w autobusach podmiejskich można kupić bilet u kierowcy. W Zielonej Górze nie ma takiej możliwości. W każdym autobusie są natomiast automaty biletowe, które cokolwiek by nie mówić działają dość szybko i sprawnie. Dlaczego by nie zastosować czegoś takiego w Lublinie?

    pokaż komentarz
    PoW88
  • WhiteWolf 0  

    @PoW88: Z tego co pamiętam kiedyś były takowe automaty w Lublinie. Ale szybko je wycofali. Czemu- nie wiem.

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • str128 0  

    @WhiteWolf: Byłoby to przydatne, nie powiem. Może w Zielonej Górze mają bardziej ugodowe dresy, co nie niszczą automatów? ;)
    Bo w Lublinie przystanki mają potłuczone szyby znacznie za często.

    pokaż komentarz
    str128
  • qJokerp -3  

    @str128: Bo w Lublinie jest sporo studentow (znane uczelnie) wiec troche biednych studencinek wychodzi wieczorami na imprezy/browce a potem porozbijane przystanki czy inne rzeczy....

    pokaż komentarz
    qJokerp
  • str128 0  

    @qJokerp: Wiem jak jest w Lublinie, mieszkam tu. Każde miasto ma swój niebezpieczny element, nie ma co się oszukiwać, zwykle miejscowy. Mimo wszystko skierowałeś swój atak do nie tej grupy co trzeba :P

    pokaż komentarz
    str128
  • bluemondayX +1  

    Nie ma nic gorszego niż śpieszyć się na umówione spotkanie i czekać w autobusie aż kilka osób kupi bilet, znajdzie drobne itp. Co z tego, że stali 5(pięć) metrów od kiosku a na autobus czekali z 15 minut.

    pokaż komentarz
    bluemondayX
  • maxs 0  

    @bluemondayX: pewnie czekali na prywaciarza ;)

    pokaż komentarz
    maxs
  • AdamFilipek +1  

    Pamiętam jak była taka sytuacja, że babka chciała u motorniczej kupić sobie 10 biletów, dała odliczoną kwotę, ale nie wiedziała że bilety zostaną wydrukowane, a pani chciała sobie zapasy zrobić ;)

    pokaż komentarz
    AdamFilipek
  • marketwizard +7  

    @AdamFilipek: ja jeszcze lepszą akcje w Lublinie widziałem. jakiś czas temu ktoś z zarządu ichniejszego mpk umyślał sobie, że nie ma już biletów "studenckich" tylko "ulgowe". Trafiłem akurat na kierowcę, który za bardzo wziął sobie te wytyczne do serca i jak powiedziałem, że chcę "studencki" to on powiedział, że nie ma. Myślę, no trudno, może nie będzie kanarów. Ale jakaś kobitka mi powiedziała, żebym poprosił kierowcę o bilet "ulgowy" i taki już był;DDD I potem to ja musiałem kolejnym osobom mówić co i jak, bo inaczej nikt by biletu studenckiego nie kupił. Każdy oczywiście wk#$$iony na maxa a kierowca miał minę, jakby tą zmienioną nazwą nawracał społeczeństwo na jedyną słuszną drogę;D

    pokaż komentarz
    marketwizard
  • zmija +1  

    @marketwizard: to chyba obecnie standard w lubelskich autobusach - wsiadam sobie kilka dni temu, proszę grzecznie o bilet "studencki" - z przyzwyczajenia (zaznaczam, że chciałam kupić w kiosku - ale przywitała mnie karteczka pod tytułem "zaraz wracam" w okienku). Kierowca chwilę gapił się na mnie nienawistnym wzrokiem, a po chwili wydarł się, że "NIE MA STUDENCKICH, SĄ TYLKO ULGOWE!", jakby mu strasznie dokuczały już jajka przyklejone do nogi. Równie grzecznie zapytałam, czy mogę prosić o ulgowy - dalej gapił się na mnie jak popiżdżony - więc, jako że autobus nadal stał na przystanku (czerwone światło) odwróciłam się i wysiadłam. Nie to nie, błagać go nie będę.

    pokaż komentarz
    zmija
  • Alter_M +1  

    Także popieram. Ponadto można kupić bilet przed komórkę.

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • pyroza +1  

    W Krakowie ( tak, tak z serii a u nas w ) w wiekszości autobusów jest automat z biletami i jest zaj!$iście, mimo że morza nie ma.

    pokaż komentarz
    pyroza
  • aleandra -3  

    @pyroza: W Krakowie bilety także kupisz u kierowcy - drożej, ale kupisz. Aha, a Lublin (Szczecin też zresztą) nie leży nad morzem, bo to część wschodnia Polski, o ile dobrze kojarzę.

    pokaż komentarz
    aleandra
  • IHOPEILiKEHONGKONG -1  

    a gdzie ja mam w niedziele bilety kupić?

    pokaż komentarz
    IHOPEILiKEHONGKONG
  • WhiteWolf +2  

    @IHOPEILiKEHONGKONG: niedziela to sporadyczny przypadek. Ponadto, wypadałoby myśleć - ja mam zawsze kilka biletów na zapas, bo i tak je wykorzystam, więc wolę po prostu je nosić. Ważą niewiele, a się przydają. Więc skoro poruszasz się głównie MPK - czemu nie kupić biletów wcześniej?

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • keep_trollin 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    keep_trollin
  • MinisterDsElektro +7  

    niedziela to sporadyczny przypadek
    toz to niezwykle jak jej sie udawalo wypadac do tej pory z taka regularnoscia?!

    pokaż komentarz
    MinisterDsElektro
  • PanJe1en -2  

    ROFL.

    Skoro z tego tytułu mają spóźnienia, to niech wycofają sprzedaż biletów przez kierowcę.

    Ten apel to takie p%%##%$enie kotka za pomocą młotka.

    pokaż komentarz
    PanJe1en
  • Szab +18  

    Nie. Bilet u kierowcy jest droższy i powinien być ostatecznością... Idziesz z domu, patrzysz - autobus podjechał pod przystanek. Raczej nie pobiegniesz do kiosku kupić bilet bo nie zdążysz ;] Musisz kupić go u kierowcy albo bulić mandat za jazdę bez biletu...

    pokaż komentarz
    Szab
  • danielo86 +1  

    w Lublinie kiedyś w autobusach były tylko bilety normalne, to skutecznie zniechęcało sporą cześć pasażerów do kupowania u kierowcy

    pokaż komentarz
    danielo86
  • Miscoo +1  

    @Szab: Jeszcze jest inne wyjście - montować automaty biletowe w autobusach i tramwajach. W Krakowie w wielu pojazdach takie są i wtedy nie musisz zawracać tyłka kierowcy.

    pokaż komentarz
    Miscoo
  • darokrol -3  

    mogło by być jak w anglii

    pokaż komentarz
    darokrol
  • Godlike_Atheist +27  

    @darokrol: nie wiem co ma wspólnego jeżdżenie po lewej stronie jezdni do kupowania biletów.

    pokaż komentarz
    Godlike_Atheist
  • darokrol +4  

    @Godlike_Atheist: a to ma wspólnego, że w anglii ludzie zbierają kupy po swoich psach

    pokaż komentarz
    darokrol
  • arctix +8  

    @darokrol: To u ciebie po autobusach turlają się psie odchody?

    pokaż komentarz
    arctix
  • Mazowia 0  

    Nie kupuje u kierowcy bo kierowca nie ma wydać reszty - zawsze

    pokaż komentarz
    Mazowia
  • Mithrindil +3  

    @Mazowia: Nie wiem skąd jesteś ale w autobusach warszawskich wyraźnie jest napisane (w regulaminie i na naklejkach przy kierowcy) że kierowca nie wydaje reszty i trzeba mieć odliczoną kwotę

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • Dorciqch 0  

    @Mazowia: Jak dobrze pamiętam to Ty ze Sz-na jesteś. A czytałeś kiedyś plakietkę w autobusie/tramwaju informującą o sprzedaży biletów? Tam jest napisane: "Kwotę prosimy uiszczać odliczoną, możliwie najmniejszą ilością monet" Jak myślisz po co to? No właśnie po to, żeby autobus/tramwaj nie miał gigantycznych opóźnień. Wyobraź sobie, że 10 osób kupuje u kierowcy/motorniczego bilet i każdy płaci banknotem 10 zł. Wiesz ile by trwało wydawanie reszty? Przecież oni tam nie mają kas z przegródkami na różne monety, bilonicy też nie mają. Wygrzebuj resztę z sakiewki po ciemku.

    pokaż komentarz
    Dorciqch
  • KochanekModeratora 0  

    Kupuj bilety w wojsku, nie u owcy

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • kobiaszu -1  

    Nigdy w tym pieprzonym kiosku koło polibudy w Gdańsku nie ma biletów ulgowych! zawsze menda ci wciśnie godzinny, a czasem nawet całodniowy!

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • michalPl -1  

    Ciekawe...

    pokaż komentarz
    michalPl
  • Toxic123 -1  

    Nie rozumiem czemu MZK nie postawi po prostu w autobusach automatów z biletami, w Zielonej Górze funkcjonuje to już od dawna i spisuje się bardzo dobrze. 0 problemu z kupnem biletów... ale autobusy i tak się spóźniają :P

    pokaż komentarz
    Toxic123
  • kixner 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kixner
  • okhan 0  

    @Toxic123: A jak z tramwajami?

    pokaż komentarz
    okhan
  • qJokerp 0  

    @Toxic123: Powiedz a jak to sie sprawdza gdy jest taki tlok ze nawet trudno wyjsc a co dopiero probowac wejsc?

    pokaż komentarz
    qJokerp
  • abc666 -1  

    Czasem nie da się wcześniej kupić. Może akurat się skończyły rano i po południu się wsiada z przystanku przy którym nie ma kiosku. Co do tych 30 sekund to jest przesada straszna. A nawet jeśli to 30 sekund ma się nijak do 10 minut stania w korku.

    pokaż komentarz
    abc666
  • prusi -2  

    oględnie mówiąc - gówno prawda:
    -200 biletów, ok, ale dziennie autobus robi kilka(naście) tras i po każdej jest co najmniej 15 minutowa przerwa więc to się nie sumuje!
    -bilety często sprzedawane są na światłach, czy to, że kierowca ruszy pare sekund po zapaleniu się zielonego światła jest przyczyną wypadków?
    -mało kto kupuje bilety u kierowcy bo są droższe - zazwyczaj można kupić tylko ten najdroższy wariant
    -sprzedaż biletów podczas wsiadania to standard w innych krajach i tam jakoś nie ma tego problemu, ba, nawet u nas istnieją prywatni przewoźnicy którzy nie mają biletów i jakoś się nie spóźniają

    pomijając powyższe jeżdżę często komunikacja miejską i jeśli można mówić o egoizmie to raczej w stosunku do kierowców, często zdarza się (oprócz tego, że występują opóźnienia), że tramwaj/autobus jedzie za wcześnie bo jest to trasa do zajezdni i kierowca/motorniczy oszczędza sobie pare minut, sam też byłem świadkiem jak motorniczy widząc panią z dzieckiem biegnącą w stronę tramwaju (biegła z przodu, musiał ją widzieć) czekał, po czym zamknął jej drzwi tuż przed nosem - dodam, że po tym przystanku nie ma żadnych skrzyżowań ani przejść dla pierwszych, tak z sygnalizacją jak i bez, więc tłumaczenie się opóźnieniem w stosunku do rozkładu jazdy jest nieadekwatne - to zwykłe chamstwo.

    pokaż komentarz
    prusi
  • prusi 0  

    hah, minusik, ale do argumentów to już się nie potrafimy odnieść?

    pokaż komentarz
    prusi
  • abc666 +2  

    @prusi: potwierdzam. Zamykanie drzwi przed nosem to standard. Widzę to co najmniej 2 razy dziennie.

    pokaż komentarz
    abc666
  • czehuziom 0  

    U nas w Swarzędzu też można bilety zakupić u kierowcy. Naprawdę jest to denerwujące, gdy większa ilość osób nie kupi sobie biletu. Czas jaki traci autobus to nie tylko te 30 sekund na załatwienie sprawy z biletem, światła międzyczasie mogą zmienić się na czerwone przez co tracimy znowu czas.
    Nie wiem jak u was, u nas po części jest to spowodowane tym, że nieraz ciężko kupić bilet (ale raczej w weekend )

    pokaż komentarz
    czehuziom
  • artmart1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    artmart1
  • Shinzo 0  

    W Warszawie powinno się zlikwidować możliwość zakupu biletów u kierowcy - zwiększa to niebezpieczeństwo w ruchu drogowym (bo kierowca rozmawia w trakcie jazdy) i wydłuża podróż (bo czasem na przystanku też niepotrzebnie dłuuugo stoi).

    pokaż komentarz
    Shinzo
  • Extraordinary 0  

    Niestety nie wszędzie to działa... Np. w Siedlcach wycofano bilety papierowe i osoba nie posiadająca karty miejskiej musi kupować bilety u kierowcy... Tak, wiem. Głupota.

    pokaż komentarz
    Extraordinary
  • str128 0  

    W Lublinie można płacić za bilet też przez komórkę. Całkiem przydatna rzecz, ponieważ można sobie kupić bilet 24-godzinny za bodajże 5zł. Tylko niestety trzeba wcześniej zasilić konto biletowe jak pre-paida, później można korzystać z tych środków.

    pokaż komentarz
    str128
  • nilphilus 0  

    Ta, a co ja mam zrobić w moim zapomnianym przez boga, ale nie urząd skarbowy mieście? Uwaga, uwaga, bo to zabawne jest, nie mamy zwykłych, papierkowych bilecików w kioskach, mamy elektroniczne (10zł wyrobienie + doładowywania) albo kupno u kierowcy....

    pokaż komentarz
    nilphilus
  • Dorciqch 0  

    W Stargardzie u kierowcy można kupić tylko dziesięcioprzejazdówkę. Też ciekawe rozwiązanie

    pokaż komentarz
    Dorciqch
  • k_olczy_k 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • cajar 0  

    to, że ktoś kupuje bilet u kierowcy ma raczej mały wpływ na spóźnienia. winne są temu raczej korki i opieszała jazda kierowców MPKów... poza tym - nawet jak ktoś kupuje bilet u kierowcy to nigdy nie jest tak, że na każdym przystanku ktoś bilet kupuje, a nawet jeśli ktoś taki się trafi to zwykle jest to jedna czy dwie osoby, a czas 30sekund na bilet jest mocno przesadzony. w godzinach szczytu to wiadomo, że jak są korki to się autobus spóźni. z biletami u kierowcy to problem nie leży w tym że długo chodzi z wydaniem biletu, tylko raczej chodzi o to, że baranom się niechce kasy odliczyć, bo za odliczoną kasę to zawsze wszystko przebiega szybko i sprawnie. swoją drogą, że nowszy tabor (np. te nowe Mercedesy Conecto) też ma wpływ na mniejsze spóźnienia :)

    pokaż komentarz
    cajar
pokaż 

Wykopali i zakopali (223 / 12)