Powiązane (6)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • tomasznh +56  

    http://triinex.pl/index.php?p=1_6_Kursy-i-Tutoriale
    Lektor - Czysty, męski głos

    pokaż komentarz
    tomasznh
  • Obi-San +8  

    @tomasznh: Właśnie miałem linka zapodać ( http://triinex.pl/web_flash/2010-02-16_1110.swf ), warto zachować dla potomności. Kolejny życiowy tutorial, myślę że koleś powinien zacząć robić tuki o takich programach jak Neron czy Mozzarella Firefucks. Zainteresowanie na youtube byłoby spore :)

    pokaż komentarz
    Obi-San
  • Thunderer +6  

    @tomasznh: Ludzie powinni mieć trochę samokrytyki i nie ośmieszać się w taki sposób. Nie każdy ma głos prezentera z Wiadomości. ;]

    pokaż komentarz
    Thunderer
  • ryder -1  

    @tomasznh: może nosi aparat na zębach

    pokaż komentarz
    ryder
  • Hosz +7  

    konconcy sie koncówkom ..
    nie śmiejce sie z nego.

    pokaż komentarz
    Hosz
  • Keraj 0  

    Co on mówi... domena zaczyna się prefiksem http? ktoś tu się nie zna na fachu...

    pokaż komentarz
    Keraj
  • m_i_n +32  

    Oczywiście na nowym wykopie edytować się nie da i został błąd w tytule :|

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • Thunderer +9  

    @min: trzeba zgłosić jakiś "feature request - edytowanie własnych wykopów" ;]

    pokaż komentarz
    Thunderer
  • m_i_n 0  

    @min: Grupa wykopu czuwa - ktoś poprawił tytuł :) wow...

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • m_i_n +5  

    Info dotyczące finału sprawy: Autor wspomnianej strony usunął nie swoje materiały i przysłał przeprosiny - jego dusza została odkupiona :)

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • Johnny_Revolta +3  

    OK, a jak to wygląda w takiej sytuacji: Jest sobie forum i tam osoba wkleja całe artykuły jako treść ( kopiuje je razem z obrazkami itd) praktycznie ich nie zmieniając, ale za każdym razem pisze wyraźnie, że nie są one jego autorstwem i podaje linka skąd je wziął. Czy to wtedy też jest kradzież?

    pokaż komentarz
    Johnny_Revolta
  • Jarasmen +1  

    @Johnny_Revolta: No technicznie rzecz biorąc nie możesz kopiować całości czyjegoś materiału (nawet, jeśli powiesz kto jest autorem) bez czyjejś zgody, dozwolone jest tylko cytowanie, o ile mnie pamięć nie myli. Zależy czy autor zastrzegł na jakich zasadach udostępnia swoją pracę - np. zezwalałaby na to Creative Commons.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • Hosz +6  

    @Johnny_Revolta: to zależy, jeśli hotlinkuje, to kradnie transfer.

    pokaż komentarz
    Hosz
  • danielo86 +15  

    czy ktoś może mnie oświecić w jaki sposób wykorzystano mod_rewrite ???

    pokaż komentarz
    danielo86
  • m_i_n +24  

    @danielo86: Obrazki były hotlinkowane, więc wystarczy spr. reffera i wyrzucić spreparowaną grafikę jeśli jest nim strona złodziejaszka. Przykład:
    http://dmr.ath.cx/notes/rewrite.html

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • Qster 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Qster
  • Qster +15  

    Tu masz po polsku opisane, bo to bardzo prosta sprawa jest. Wystarczy przeczytać i skopiować
    http://webhosting.pl/Jak.uniemozliwic.hotlinkowanie.do.obrazkow.na.naszej.stronie

    pokaż komentarz
    Qster
  • danielo86 +4  

    ok, wielkie dzięki za odpowiedz

    pokaż komentarz
    danielo86
  • m_i_n +1  

    A tutaj jak to wyglądało gdyby "autor" strony zdążył zareagować:
    http://img687.imageshack.us/img687/5279/triinesafter.png

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • m_i_n +18  

    A tutaj jak to wyglądało gdyby "autor" strony zdążył zareagować:
    http://img687.imageshack.us/img687/5279/triinesafter.png

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • Qster +82  

    Było coś nawet lepszego na wykopie półtora roku temu
    http://img183.imageshack.us/img183/9706/schowek1xe7.jpg [NSFW !!!]
    albo
    http://img299.imageshack.us/img299/4996/precimedplscreenshotni9.png

    pokaż komentarz
    Qster
  • m_i_n +14  

    @Qster: To pierwsze wymiata :D

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • JcL +6  

    @min: nie zdążył ...

    pokaż komentarz
    JcL
  • ChceBordowyNick +5  

    @Qster: k!$!a snianie jem a ty faje pokazujesz ;(

    pokaż komentarz
    ChceBordowyNick
  • wykopowicz90 +20  

    @Up:smacznego

    pokaż komentarz
    wykopowicz90
  • Lamb3rt +14  

    @Visionary: Jak to co? Jak piracę grę to nie krzyczę na całe miasto "To ja zrobiłem tę grę! To moje dzieło!", tylko po prostu z niej korzystam na prywatny użytek.

    Nasz "autor" byłby dla mnie niewinny gdyby napisał pod artykułem czytelną czcionką "Artykuł autorstwa xyz, skopiowany ze strony abc.pl".

    pokaż komentarz
    Lamb3rt
  • plushy +8  

    @Lamb3rt:
    Byłby niewinny jakby sobie zapisał na dysku do użytku własnego. Nie każdy chce by jego artykuły kopiować bo traci się ruch na stronie a co za tym idzie wyświetlanie reklam itd.

    pokaż komentarz
    plushy
  • m_i_n +9  

    @plushy: Też co innego skopiowanie jednego artykułu, a co innego gdy całą treść serwisu jest plagiatem.

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • dadam -5  

    nie no, ludzie, zdecydujcie sie. kto jest wlascicielem tresci i kto moze nia rozporzadzac? autor, czy kazdy na prywatny uzytek? Visionary trafil w samo sedno waszej obludy - bo kopiowanie artykulu/layoutu/rozwiazan na stronie niczym nie rozni sie od kopiowania programow czy muzyki - jest rozporzadzaniem prawami autorskimi za plecami tworcy i posiadacza ow praw autorskich.

    jesli wiec glownym decydentem jest tworca i wlasciciel to wykop jak najbardziej uzasadniony, ale jednoczesnie przyznajcie, ze piracenie podpada pod ta sama kwalifikacje. jesli zas mozna rozporzadzac bez wiedzy i zgody autora - to czemu sluzy ten wykop?

    pokaż komentarz
    dadam
  • m_i_n +7  

    @dadam: Tak, to ja jestem autorem tej strony (bbproject.net) i to wykopałem. Ale też nie wylewam tutaj jakichś żalów... jest to nawet zabawne, co chyba widać po treści podmienionego obrazka :) Także nie chcę aby był jakiś wydźwięk typu: "oj jaki ja biedny"... nie nie - jakiś dystans trzeba mieć.

    Ale faktycznie, to jest jak piracenie, chociaż bardziej porównał bym to do piracenie+rozpowszechnianie na bazarze - ale idea ogółem ta sama. Zajmuję się też programowaniem, właściwie głównie ale jako że rozpowszechniam wszystko na licencji freeware to nie dotyka mnie ten problem :).

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • Visionary +5  

    @plushy, Lamb3rt: Typowe gadanie piratow - zero logicznego myslenia tylko same "regulki".
    Co zrobil "pirat" ? Zabral zysk autorowi. Gdyby nie mozna bylo tego artykulu skopiowac to kazdy musialby go przeczytac na stronie oryginalnej i dac zarobic (poprzez reklamy, cokolwiek) autorowi.
    Gra: zabierasz zysk autorowi. Gdybys nie mogl jej skopiowac to zeby w nia zagrac (a skoro ja sciagasz to CHCESZ w nia zagrac) musialbys ja kupic. Koniec i kropka.

    A tlumaczenie piratow ze "i tak bym jej nie kupil bo mnie nie stac" jest najglupszym z mozliwych. Nikt Ci nie kaze miec wszystkich nowych gier od razu. Pieniadze sie zbiera az w koncu sie cos kupuje. Tak samo wszyscy robia z telewizorami, samochodami i mieszkaniami BO NIE MA INNEGO WYBORU. Musza poczekac i zbierac. W grach jest wybor dlatego niektorzy ida na latwizne i darmoszke a potem sie tlumacza glupimi regulkami.

    I tak, ja tez pirace (choc jak mi sie cos podoba to kupuje), ale ja przynajmniej nie udaje ze nie robie nic zlego.

    pokaż komentarz
    Visionary
  • Legalize -3  

    @min: Nigdy nie miałem takiej sytuacji, ale najbardziej mnie wk... jak "poszkodowani" przez to że ukradli opis to zgłaszają to na policję/do sądu

    pokaż komentarz
    Legalize
  • dadam -8  

    @min: wcale nie twierdze, ze wylewasz zale. tym bardziej nie mam Ci za zle formy "odwetu", ani zamieszczenie tego na wykopie. fakt, moglo to tak zabrzmiec, moje niedopowiedzenie, przepraszam.

    chodzilo mi bardziej o odpowiedz na pytanie kto powinien dysponowac prawami do dziela, a pytanie skierowane bylo do bardzo konkretnych osob popierajacych piractwo a wykopujacych i wypowiadajacych sie pod tym wykopem (palcem nie pokaze, bo to nieladnie)

    pokaż komentarz
    dadam
  • m_i_n -4  

    @Legalize: To już trzeba być idiotą... chociaż... w Polsce to różne rzeczy się dzieją :\ Były chyba takie przypadki że np: właściciel działki musiał płacić odszkodowanie złodziejowi który się do niego włamał a ten go jakoś "uszkodził".

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • wojtek858 -4  

    Muszę się wtrącić do dyskusji na temat piractwa:

    Osobiście nie stać mnie na nowe, oryginalne gry, dlatego pobieram je z sieci i potem, jeśli uznam że są naprawdę dobre i warte wydania pieniędzy to KUPUJĘ JE. Przykładowo teraz mam na dysku KILKADZIESIĄT nowych gier, w które pograłem średnio 1 godz. i poleciały w otchłań niebytu, a tylko kilka z nich mnie wciągnęło. Tak więc gdybym miał kupować je po kolei, wydałbym tysiące złotych, których bym żałował po godzinie gry.

    I zasadnicza różnica między kradzieżą z wykopu i piractwem to, jak już ktoś wspomniał, tylko i wyłącznie podszywanie się pod autora i przypisywanie sobie pracy poświęconej na stworzenie tekstu.
    Ja nie wmawiam nikomu, że np. CoD: MW 2 to moja robota, jasne?

    PS jakby ktoś się doczepił, że na kompa to już miałem pieniądze - dostałem go.

    pokaż komentarz
    wojtek858
  • NotMe -2  

    @Visionary: "Co zrobil "pirat" ? Zabral zysk autorowi. Gdyby nie mozna bylo tego artykulu skopiowac to kazdy musialby go przeczytac na stronie oryginalnej i dac zarobic (poprzez reklamy, cokolwiek) autorowi.
    Gra: zabierasz zysk autorowi. Gdybys nie mogl jej skopiowac to zeby w nia zagrac (a skoro ja sciagasz to CHCESZ w nia zagrac) musialbys ja kupic. Koniec i kropka."

    Kilkukrotnie zdarzyło mi się wrzucić z OCRowany tekst z papierowego wydawnictwa do Internetów, skopiować i wydrukować, oczywiście bez reklam, tekst z jakiegoś portalu/gazety itd. - Arrrrrrrr! ;)
    Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia,
    Co do gier powiem tak, większość rozsądnych ludzi mogąc gdzieś daleko pojechać za darmo nie zapłaci za możliwość pójścia piechotą. Bywa, że płacę za pobranie gry ale gdybym miał płacić $70 to ja byłbym okradany!

    Czym innym jest użycie utworu/programu do własnego, niekomercyjnego użytku, a zupełnie czym innym zarabianie na nich.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • dadam -9  

    @NotMe:
    Czym innym jest użycie utworu/programu do własnego, niekomercyjnego użytku, a zupełnie czym innym zarabianie na nich.
    jak grochem o sciane... to nie jest czym innym. to jest dokladnie to samo - posiadacz praw do dziela decyduje czy i jak jego dzielo ma byc dostepne. i kazde odstepstwo od tej decyzji jest naruszeniem praw posiadacza.

    pokaż komentarz
    dadam
  • NotMe -2  

    @dadam: "Czym innym jest użycie utworu/programu do własnego, niekomercyjnego użytku, a zupełnie czym innym zarabianie na nich.
    jak grochem o sciane... to nie jest czym innym. to jest dokladnie to samo - posiadacz praw do dziela decyduje czy i jak jego dzielo ma byc dostepne. i kazde odstepstwo od tej decyzji jest naruszeniem praw posiadacza."

    Posiadacza praw do dzieła może sobie o nim decydować dopóty leży (ono) w szufladzie, to jest fakt nie zależnie od tego jak daleko państwo rozszerzy mu jego monopol
    Poza tym w innym wypadku godziłoby to w wolność innych jednostek np. utwór z którego korzystanie wymaga stania na jednej nodze albo taki, którego treści nie wolno nikomu zdradzić itd....
    Czym innym jest natomiast nieuczciwa konkurencja czy plagiat (oszustwo).

    Przy okazji przypomniała mi się historyjka - zajumana od Olgierda, a co! Arrrrrrrr! ;)

    "30 lat temu Jack Mackie, artysta z Seattle, za pieniądze z miejskiej kasy, ozdobił był publicznie dostępny trotuar metaloplastyką przedstawiającą różne kroki taneczne (jest tam rumba, samba, czacza bodajże, pewnie coś jeszcze).
    "Dance Steps on Broadway" jest dostępna dla każdego przechodnia, pojawiają się tam także turyści i inne osoby, dla których twórczość ta jest na tyle atrakcyjna, żeby pomyśleć o utrwaleniu jej na kliszy (na karcie -- dla nowoczesnych).

    Feler polega na tym, że Jack Mackie uważa, że fotografowanie jego twórczości artystycznej narusza przysługujące mu prawa autorskie, zwłaszcza, jeśli zdjęcia przeznaczone są do rozpowszechnienia w ramach agencji fotograficznej. I tak niedawno zażądał odszkodowania w wysokości 60 tys. dolarów od fotografa Mike Hipple, który przeszło 10 lat temu ujął na zdjęciu kobietę tańczącą na płaskorzeźbie Mackiego"
    http://olgierd.bblog.pl/wpis,bo;kazdy;tancerz;i;fotograf;to;pirat;i;zlodziej;,40877.html

    pokaż komentarz
    NotMe
  • dadam -9  

    @NotMe:
    innymi slowy, twoim zdaniem, jesli w swoim portfolio zamieszcze jakies logo wykonane dla konkretnego klienta, to kazdy bedzie mogl je sobie wziac i uzyc go do wlasnych celow?

    pokaż komentarz
    dadam
  • NotMe -1  

    @dadam: "innymi slowy, twoim zdaniem, jesli w swoim portfolio zamieszcze jakies logo wykonane dla konkretnego klienta, to kazdy bedzie mogl je sobie wziac i uzyc go do wlasnych celow?"

    A czemuż by nie? Zresztą w jaki sposób chciałbyś mi tego zabronić?
    Gdy wypaliłem płytki restore dla lapka to pobrałem loga ze strony Microsoft oraz HP i wydrukowałem je sobie na nich - Arrrrrrrrrr! ;)

    Czy twoim zdaniem nie mam również prawa zrobić sobie kopii BicMac'a i podać znajomym?
    Nadal uważasz, że byłoby to to samo co ich produkcja na sprzedaż?

    pokaż komentarz
    NotMe
  • dadam -9  

    @NotMe:
    A czemuż by nie? Zresztą w jaki sposób chciałbyś mi tego zabronić?
    bo sobie tego moge nie zyczyc? bo np. zastrzegl ze z jego prac moga korzystac tylko wlasciciele pluszowych, rozowych sloni? co, nie ma prawa dysponowac swoja wlasnoscia?

    pokaż komentarz
    dadam
  • NotMe -2  

    @dadam: "A czemuż by nie? Zresztą w jaki sposób chciałbyś mi tego zabronić?
    bo sobie tego moge nie zyczyc? bo np. zastrzegl ze z jego prac moga korzystac tylko wlasciciele pluszowych, rozowych sloni? co, nie ma prawa dysponowac swoja wlasnoscia?"

    Informacja nie może mieć właściciela. Prawa autorskie, własność przemysłowa, patenty itd. to nic innego jak monopole. Monopole, które zostały ustanowione w konkretnym celu i nie są nieograniczone.

    Jeśli uważasz inaczej to żądam abyś natychmiast zaprzestał przechowywać bity, z których składają się moje komentarze ;)

    pokaż komentarz
    NotMe
  • dadam -9  

    no nie, masz racje. autor dziela jest zlym monopolista i powinien natychmiast od praw do wlasnego dziela odstapic ku chwale ludzkosci czy czego tam jeszcze... masz racje, kazdy powinien dysponowac prawem do obracania praca autora, a on powinienem dziekowac ze w ogole sie moze pod nia podpisac...

    chyba nie mam juz o czym dyskutowac

    pokaż komentarz
    dadam
  • NotMe -2  

    @dadam: "no nie, masz racje. autor dziela jest zlym monopolista i powinien natychmiast od praw do wlasnego dziela odstapic ku chwale ludzkosci czy czego tam jeszcze... masz racje, kazdy powinien dysponowac prawem do obracania praca autora, a on powinienem dziekowac ze w ogole sie moze pod nia podpisac... chyba nie mam juz o czym dyskutowac"

    Chyba nie, skoro nawet nie zadałeś sobie trudu zapoznania się z obecnym porządkiem prawnym.
    Posiadanie monopolu na np. korzystanie z zarejestrowanego znaku towarowego nie oznacza bycia monopolistą na danym rynku, nie oznacza to też, że trzeba pytać kogokolwiek o zgodę by użyć tego znaku w celach prywatnych, a nawet użycie komercyjne nie zawsze takiej zgody wymaga.

    Nie widzę powodów aby twórców traktować jak święte krowy i za pieniądze wszystkich realizować ich zachcianki.
    Napisałeś "np. zastrzegl ze z jego prac moga korzystac tylko wlasciciele pluszowych, rozowych sloni?" - czemu takiego zastrzeżenia nie mógłby zgłosić, bo ja wiem, piekarz. Własność obiektów fizycznych ma w końcu dłuższą historię.
    Napisałeś "Co zrobil "pirat" ? Zabral zysk autorowi." - czyż nie to samo robią sami twórcy, sobie nawzajem, konkurując o klienta; czyż nie tak samo działa rynek wtórny, dozwolony użytek i inne licencje ustawowe. Pomijasz przy tym, że w przypadku nieuczciwej konkurencji strata jest zwykle realna, a nawet często da się ją skalkulować (ilość odsłon, sprzedanych egzemplarzy etc.), podczas gdy utracone zyski spowodowane wymianą plików są w większości wirtualne.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • NotMe -1  

    @dadam: "alez krecisz... gdzie ja pisalem stricte o znakach towarowych?"

    Znaki handlowe, wynalazki, know-how, utwory, oprogramowanie itd. są dobrami niematerialnymi będącymi wytworem intelektu człowieka, na które państwo czasem daje komuś monopol.
    Monopol często ograniczony w czasie i/lub do pewnych pól eksploatacji.
    Np. uprawniony do utworu nie może zabronić nabywcy dzielić się nim ze znajomymi, a uprawniony do patentu nie może zabronić nikomu korzystania z wynalazku, w celach niezarobkowych, we własnym zakresie, itd...

    Napisałeś wcześniej: "jesli w swoim portfolio zamieszcze jakies logo wykonane dla konkretnego klienta, to kazdy bedzie mogl je sobie wziac i uzyc go do wlasnych celow?"

    W zależności czy będzie to tylko utwór czy dodatkowo znak handlowy państwo da tobie lub twemu zleceniodawcy monopol na jego używanie ale tylko na pewnych polach eksploatacji.
    W obu przypadkach każdy będzie mógł z niego skorzystać do własnych, prywatnych celów, a w pewnych przypadkach nawet komercyjnie.

    @dadam: "caly czas pisze o dziele, ktore jest nie mniej realnym dobrem jak chleb czy samochod. i za jakie niby "pieniadze wszystkich"? co to, ja z tytulu bycia tworca pobieram swiadczenia budzetowe, czy jak? czegos nie zauwazylem w swoim portfelu?"

    No więc piekarz w praktyce nie ma wpływu na np. pola eksploatacji swoich produktów. Nawet jeśli zastrzeże sobie coś w umowie to policja nie będzie zainteresowana ściganiem jej naruszeń - chyba, że jakiś cech piekarzy by ich szkolił i przyznawał "Złote Bochny" ;)

    Egzekucja monopolu prawnoautorskiego kosztuje i to nie mało. Co więcej pomimo wydatków i kosztów społecznych efekty są raczej marne.
    O podatku od urządzeń reprograficznych i nośników też nie słyszałeś? Jako autor książek możesz się zwrócić do KOPIPOLu po wynagrodzenie które zbiera w twoim imieniu.

    @dadam: "jednoczesnie jeden z kupujacych wersje elektroniczna umiescil ja na popularnym forum, [...]. ile wynosi moja, jak to ujales wirtualna, strata?
    [...] jedyna sensowna i logiczna jest przyjac, ze moja strata rowna sie ilosci sciagniec. a to z prostego powodu - osoby, ktore to sciagnely z duza doza prawdopodobienstwa nie zdecyduja sie na zakup. czyli moj potencjalny rynek skurczyl sie
    "

    Podobnie twój rynek skurczy się też jeśli pożyczę twoją książkę znajomym, trafi ona do bibliotek (lub Empików) czy też ktoś opublikuje negatywną recenzję.

    Ludzie "piracą" z bardzo różnych powodów.
    Mam na przykład znajomego, który przez ponad 30 lat nie kupił jeszcze żadnego oprogramowania. Jeśli nie da się już pobrać danego programu to zacznie używać innego. Po reakcjach ludzi na np. plany wprowadzenia opłat za niektóre dodatki do przeglądarki sądzę, że takich osób może być całkiem sporo.
    Z drugiej strony sam mam na półce kilka specjalistycznych książek, z których pełnymi wersjami zapoznałem się wcześniej online - w dodatku na stronach samych autorów. Osobiście nie wyobrażam sobie czytania dłuższych publikacji z ekranu ale też nie mam czasu na czytanie literatury rozrywkowej więc zaprzyjaźniłem się z audiobookami. Niestety większości książek, które mnie interesują nie da się nabyć w wersji audio / elektronicznej (posiadam Expressivo) - pozostają mi więc sieci wymiany i zOCRowane wersje papierowych wydań.
    Kolejnym więc powodem "piracenia" jest lenistwo i/lub brak alternatyw. Nie mogąc często znaleźć sklepu oferującego interesujące mnie produkty gdy np. "site:peb.pl" działa zawsze to większość ograniczy się do tego ostatniego.
    Jeszcze inna kategoria to osoby robiące backup internetu - inaczej zbieracze. Pobierają niemal wszystko bez względu na to czy jest im to faktycznie potrzebne.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • NotMe -1  

    Twoim celem powinno być zdobycie jak największej liczby czytelników / słuchaczy / użytkowników (potencjalnych klientów) i sprawienie by wśród nich znalazło się jak najwięcej klientów - dokładnie w tej kolejności.

    Jeśli faktycznie nadeszły takie czasy, że twórczość nie może być jedynym źródłem dochodu (w co wątpię) - nic na to nie poradzimy, żadne prawo tu nie pomoże - nie da się postawić policjanta przy każdym obywatelu.

    Nie znam się na sprzedaży książek ale pozwolę sobie zwrócić uwagę na kilka kwestii z punktu widzenia klienta.
    Czy publikacja zawiera link do sklepu?
    Czy wersja elektroniczna nie posiada zabezpieczeń przed kopiowaniem(1)?
    Czy proces zakupu jest łatwy i szybki? Czy sklep wymaga rejestracji, a jeśli tak to czy oferuje twoim czytelnikom więcej publikacji które mogłyby ich zainteresować? Czy sklep obsługuje różnorodne metody płatności?
    Czy publikacja jest warta swojej ceny?
    Czy autor przyjmuje dotacje? Czy informacja o tym znajduje się w publikacji?
    Czy kupując papierowe wydanie przez internet dostanę gratis możliwość pobrania wersji elektronicznej od razu?

    (1) Możliwość kopiowania to nie tylko możliwość powielania pliku ale m.in. możliwość:
    - otwarcia w edytorze aby np. zamienić Richard na Riczard przed wysłaniem tekstu do syntezatora mowy,
    - otwarcia pliku w nietypowym oprogramowaniu: syntezator mowy, nietypowy czytnik, monitor brajlowski itp,
    - skopiowania fragmentu na bloga, wysłania przez IM lub wstawienia do opisu, wklejenia do sygnaturki listu itp.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • KrzaQ2 0  

    @dadam: "oto pytanie, jaka przyjac metodologie... i stety badz niestety, jedyna sensowna i logiczna jest przyjac, ze moja strata rowna sie ilosci sciagniec. a to z prostego powodu - osoby, ktore to sciagnely z duza doza prawdopodobienstwa nie zdecyduja sie na zakup. czyli moj potencjalny rynek skurczyl sie o te 1000 osob. powiesz mi zapewne, ze ludzie potraktuja to jako "demo" i "jak im sie spodoba to kupia"... nie zalozylbym sie - skala takiej konwersji to granica bledu statystycznego. nawet jesli optymistycznie zalozymy, ze wyniosla by 10%, to rynek w dalszym ciagu jest mniejszy o 900 potencjalnych klientow. to jest bardzo realna strata i powie ci to kazdy, kto kiedykolwiek zajmowal sie handlem."

    Bredzisz. Weźmy przykład: idziesz chodnikiem i widzisz leżący słownik, np. suahili <-> łacina. Podnosisz go i w tym momencie z dużą dozą prawdopodobieństwa nie zdecydujesz się na zakup takiego słownika. Czyli potencjalny rynek producenta takich słowników skurczył się o 1 osobę. Jest to oczywiście kompletnie nierealna strata i każdy, kto kiedykolwiek zajmował się handlem powie Ci, że pierw musi być popyt, a potem dopiero może być podaż.

    PS: co do Twojego artbooka, strata wynosi 100koszt produkcji, a nie 100zysk.

    pokaż komentarz
    KrzaQ2
  • DawidWarsaw +12  

    Wybiórczość moralna wykopowiczów:

    - jeśli chodzi o pirackie ściąganie muzyki i filmów z Internetu, to wykopowicze nie uważają, że to kradzież i wręcz atakują prawa autorskie w tym przypadku

    - ale gdy ktoś skopiuje ich tekst lub zdjęcia, to od razu nazywają to kradzieżą (a definicja kradzieży jest inna)

    Zdecydujcie się, bo nie lubię takiej dwulicowości :) ...

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • m_i_n +9  

    @DawidWarsaw: Wiesz, są i tacy i tacy. Więc nie możesz powiedzieć o dwulicowości wykopu bo musiał byś przyłapać jednego usera na czymś takim.

    Ja osobiście potępiam piracenie gier, a już co dopiero ich dalsze rozprowadzanie.

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • KrzaQ2 +1  

    @DawidWarsaw: Nie ma żadnej dwulicowości. Normalni ludzie (nie mówimy tutaj o wietnamcach na targach) nie zarabiają na piractwie. Tutaj sytuacja jest odwrotna. Nie tylko niepotrzebnie jest obciążany serwer bbproject.net (za transfer się płaci), ale jeszcze właściciel strony w perfidny sposób zarabia na nie swojej pracy.

    pokaż komentarz
    KrzaQ2
  • m_i_n +2  

    @KrzaQ2: Ja tylko dodam że nie wylewam tutaj jakichś żalów (o jaki ja biedny ;)) że ktoś coś skopiował - to jest nawet zabawne i podchodzę do tego z uśmiechem, zwłaszcza po podstawieniu innego obrazka :) Może gdyby była to inna skala zjawiska to bym się przejął.

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • 2olleroif +3  

    @DawidWarsaw: Ale ja nie ściągam gry i nie podpisuje się pod nią, to zasadnicza różnica koleżko!

    pokaż komentarz
    2olleroif
  • SC10n 0  

    @dadam: Czyli twierdzisz że jak namalujesz obraz a ja Ci go buchne cieszyć nim oczy w domowym zaciszu, to jest to samo jakbym go wystawił w jakiejś galerii twierdząc że ja go namalowałem?

    Ciekawe.

    pokaż komentarz
    SC10n
  • 2olleroif 0  

    Ja nie wiem, czy niektórzy macie upośledzony układ mózgu odpowiadający za logikę?

    pokaż komentarz
    2olleroif
  • dadam 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    dadam
  • dadam -7  

    @SC10n:
    owszem, nie ma duzej roznicy. w obu wypadkach dochodzi do naruszenia wlasnosci - w pierwszym materialnej, w drugim intelektualnej/autorskiej.
    mozemy sie spierac o terminologie, i bawic sie w lapanie na przerozne analogie dotyczace klasycznie pojmowanej kradziezy, ale nie zmieni to faktu ze w obu przypadkach dochodzi do naruszenia moich, jako posiadacza i autora, praw

    pokaż komentarz
    dadam
  • elp 0  

    @DawidWarsaw: poza tym, że tutaj ktoś zdobywa pieniądze za czyjąś pracę, to jest bardziej przyziemna sprawa — opłaty za transfer. Kiedy hotlinkujesz, prawowity właściciel musi płacić firmie hostingowej za transfer, który ty wykorzystałeś.

    pokaż komentarz
    elp
  • jankes83 +14  

    http://www.bbproject.net/ Szkoda tylko, że na jego stronie tez sie wyświetla ten obrazek..
    http://img97.imageshack.us/img97/9354/wwwbbprojectnet.png

    pokaż komentarz
    jankes83
  • m_i_n +49  

    @jankes83: Bo Twoja przeglądarka nie potrafi sobie dać z tym rady - linki do obrazków są identyczne (cache browsera wchodzi w grę). Ale zapewniam Cię że jeśli odświeżysz w pełni jedną i drugą stronę to wyświetli się tak jak powinno (ctrl+f5 polecam). Inaczej nie da się tego zrealizować.

    Innymi słowy, jeśli ktoś wejdzie tylko na jedną z stron to będzie widzieć to co powinien, żaden epic fail - chyba co najwyżej Waszej przeglądarki.

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • garry_ -1  

    @min:
    nie sprawdzałem jak w tym przypadku, ale generalnie da się to obejść dodając dowolny losowy parametr nazwy do obrazka.
    np. obrazek.jpg?jakaś.nazwa=losowy.string. Wadą (a w tym wypadku zaletą) będzie to ze obrazek nie będzie pobierany z lokalnego cache.

    pokaż komentarz
    garry_
  • m_i_n +1  

    @garry_: Racja, ale nie będę zmieniał wszystkich moich obrazków z powodu jakiegoś oszołoma.

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • dawidg 0  

    @min: to nie wada mojej przeglądarki, że mam włączone cache, ale błąd programisty, że nie zabezpieczył strony przed taką możliwością (co jest akurat bardzo proste)

    pokaż komentarz
    dawidg
  • m_i_n +2  

    @dawidg: To nie wada przeglądarki, tylko jej sposób działania (przypadek jest specyficzny i nic dziwnego że tak to wygląda). No sorry, ale miałem się włamać na stronę plagiatora i mu pozmieniać linki? Litości...

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • ignacyteodor 0  

    To nie wada przeglądarki, tylko jej sposób działania

    Ale można to łatwo ominąć, np. wykonując przekierowanie 302 z ustawionym nagłówkiem Cache-Control: no-cache.

    pokaż komentarz
    ignacyteodor
  • m_i_n +1  

    @ignacyteodor: No właśnie początkowo tak robiłem, ale coś nie bardzo chciało mi to działać - nie miałem ochoty tracić całego dnia tylko po to by obronić się przed kiepskim plagiatem. Naprawdę, sztuka dla sztuki, procent osób które nie widziały tego wykopu, najpierw weszły na triinex.pl a potem na bbproject.net i mogły pomyśleć że coś nie gra wg. mnie jest poniżej zera absolutnego - i tak już po wszystkim. Nie ma co strzelać z armaty do komara, jasne, można to było zrealizować lepiej ale po co. Nie ta skala problemu.

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • Van--Cyborg 0  

    Dobre :). Jeśli kogoś interesuje tematyka plagiatów stron www i jak je wykrywać to pisaliśmy o tym na blogu niedawno, "Plagiaty w Web Designie. Jak być czujnym i nie dać się złodziejom" - http://www.merixstudio.pl/blog/plagiaty-w-web-designie-jak-byc-czujnym-i-nie-dac-sie-zlodziejom/

    pokaż komentarz
    Van--Cyborg
  • Rataman +2  

    @pies_harry: Przedziwnie użyłeś opcji "odpowiedz" prezentując swoją paraszyderczą wyliczankę.

    pokaż komentarz
    Rataman
  • inter87 -9  

    Nie ma się co tym jarać, w sieci są miliony stron które działają w identyczny sposób. To jest nic innego jak nielegalne pozycjonowanie stron.

    pokaż komentarz
    inter87
  • pies_harry -6  

    Kiedy pacany zrozumieją, że zabieranie komuś czegoś (w tym wypadku transferu) to jest kradzież. A kopiowanie - nie jest kradzieżą (chociaż przypisywanie sobie autorstwa cudzej pracy jest złe). Gdyby właściciel pwn-owanej strony SKOPIOWAŁ treść, zamiast ją hotlinkować, to by nie miał problemu, a właściciel treści mógłby go co najwyżej grzecznie poprosić o usunięcie. Tutaj jest jeszcze jedno świństwo: ODBIERANIE komuś pozycji w PR, tego nie da się skopiować, to się odbiera czyimś kosztem. Tak, stąd moja "podwójna" moralność. Kopiowanie - neutralne. Odbieranie komuś - złe.

    Jak ty masz, to co ja mam, ode mnie - nie kradniesz. Ale jak ktoś ma durny zakuty łeb i mózg wyprany przez korporacje i rządy - to tego niestety do końca świata nie pojmie. Jeśli ściągniesz sobie ode mnie programy mojego autorstwa i na nich zarobisz, Bóg z Tobą. Jak mnie wygryziesz z interesu i nie dasz zarobić mi - to jesteś świnia. Ale wiesz co? Ten interes jest tak pojemny, że jak tylko dopracuję swoje liby wystawię je jako OpenSource. Dlatego istnieje OpenSource. Bo udostępnianie swojej pracy innym na otwartych i wolnych zasadach jak widać nie puszcza ludzi z torbami. Jako osoba tworząca programy łatwiej znajdę pracę niż osoba kopiująca programy. Zawsze będę potrzebny do wprowadzania nowych funkcji.

    Jak chcemy nazywać kradzieżą kopiowanie plików czy treści, to kradzieżą jest też czytanie i ściąganie na swój dysk naszych komentarzy. Puk puk w głowę. To tak samo durne.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • m_i_n +5  

    @pies_harry: Nie jest kradzieżą czytanie bo autor na to zezwala, a na kopiowanie nie. Inne pojmowanie tego jest już krętactwem.

    Dlatego też masz różne licencje na soft, i dlatego kopiowanie freeware'u jest dozwolone a wersji pełnej nie. Nie dorabiaj filozofii do prostej rzeczy.

    W ogóle dajmy sobie spokój ze słowem kradzież, bo tutaj chodzi o działanie wbrew woli lub według woli innego człowieka, który ma święte prawo decydować o własnej twórczości.

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • pies_harry -1  

    @min:
    I tutaj masz pełną rację. Ja czepiałem się wyłącznie słówka, niczego więcej. Prawo autora treści jest święte. Dlatego nie dorabiajmy do tego filozofii, i nie nazywajmy rzeczy w nowy sposób. Bo czym innym jest kradzież, a czym innym plagiat. Jeszcze czym innym nielegalne pozyskiwanie kopii.

    Z tym że, jeśli chodzi o niektórych, do których już straciłem cierpliwość - prawo autora myli im się z prawem koncernu uzurpującego sobie prawo własności treści. Często mieliśmy się okazję przekonać, że te prawa nie są tożsame, nawet w kwestii samych intencji.

    Z resztą, patrz jak to się świetnie samo rozwiązało, a raczej jak skutecznie obronił się autor. Nie potrzeba rządów, nie potrzeba ustaw, nagonek, przepisów, prania mózgu. Proste, techniczne rozwiązanie - i nieuczciwy pajac został modelowo ukarany. Autor ma na prawdę mnóstwo sposobów na egzekwowanie swoich praw.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • michalPl -3  

    Ciekawe...

    pokaż komentarz
    michalPl
  • artmart1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    artmart1
  • m_i_n 0  

    A tutaj jak to wyglądało gdyby "autor" strony zdążył zareagować:
    http://img687.imageshack.us/img687/5279/triinesafter.png

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • m_i_n 0  

    A tutaj jak to wyglądało gdyby "autor" strony zdążył zareagować:
    http://img687.imageshack.us/img687/5279/triinesafter.png

    pokaż komentarz
    m_i_n
pokaż 

Wykopali i zakopali (439 / 5)