Powiązane (2)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • jrs2 +20  

    Przyłączam się do protestu- nie będę robił zakupów w WalMart.

    pokaż komentarz
    jrs2
  • Legalize +6  

    @jrs2: Ja tam mam w pogardzie burżujów i dlatego nigdy nie byłem na SoHo!

    pokaż komentarz
    Legalize
  • weegee 0  

    @jrs2:
    Do USA trochę daleko, ale jakbyś był w UK to pamiętaj, aby nie robić zakupów w ASDA. Hmmm, trochę sobie ograncizasz możliwości

    pokaż komentarz
    weegee
  • xxjthxx +5  

    Zastanawiam się nad motywacją osób które wykopują artykuły o medycznej marihuanie. Szczerze to ciężko mi uwierzyć, że kieruje nimi troska o pacjenta. Bardziej chodzi im o legalizacje samej marihuany (co wcale nie jest złe same w sobie wg mnie). Natomiast przykrywka "medyczna" wydaje mi się hipokryzją...

    pokaż komentarz
    xxjthxx
  • Blaskun +2  

    @xxjthxx:
    Ja zawsze zakopuję te smęty o maryśce. Ile razy można czytać o tym samym, ale tym razem wykopałem. Miał na receptę nie powinni go zwalniać. Badania w pracy. Kurna permanentna inwigilacja, w dupach im się poprzewracało od tego dobrobytu.

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • Belzebud +3  

    Joseph Casias pracował w WalMart od pięciu lat. Zdobył nawet tytuł "Pracownik Roku".

    Cierpiał na raka zatok i guza mózgu, a mimo tego pracował 12-14 godzin dziennie, przez 5 dni w tygodniu, żeby utrzymać rodzinę.
    Prawo stanu Michigan dopuszcza stosowanie marihuany w terapii, więc doktor przepisał Joseph'owi marihuanę, na złagodzenie bólu i poprawę samopoczucia.

    Test na obecność narkotyków, przeprowadzony przez pracodawcę, wykrył obecność marihuany w organizmie Casias'a. Gdy ten pokazał swoją "kartę pacjenta stosującego medyczną marihuanę" usłyszał, że WalMart jej nie uznaje (mimo, że jest ona wydawana przez lekarza, zgodnie z prawem).

    pokaż komentarz
    Belzebud
  • Wiatro +2  

    Ileż k$#%a może być tych wykopów o marihuanie?????? Co to k$#%a MONAR?

    pokaż komentarz
    Wiatro
  • mrooczilla +2  

    Walmart chyba zapomniał, że w tym wszystkim chodzi o ludzi. Już zaczynam sobie wyobrażać, jak klienci przychodzą i rozliczają kadrę zarządzającą z życia prywatnego, z kochanek, z wyznania i z nałogów, a przecież to jest ta sama relacja.
    Pracodawca kupuje 8h pracy dziennie, to niech mierzy i ocenia tą pracę (przecież łatwo zmierzyć wydajność a wynik jest wymierny), a nie życie prywatne.

    pokaż komentarz
    mrooczilla
  • Belzebud +2  

    Joseph Casias pracował w WalMart od pięciu lat. Zdobył nawet tytuł "Pracownik Roku".

    Cierpiał na raka zatok i guza mózgu, a mimo tego pracował 12-14 godzin dziennie, przez 5 dni w tygodniu, żeby utrzymać rodzinę.
    Prawo stanu Michigan dopuszcza stosowanie marihuany w terapii, więc doktor przepisał Joseph'owi marihuanę, na złagodzenie bólu i poprawę samopoczucia.

    Test na obecność narkotyków, przeprowadzony przez pracodawcę, wykrył obecność marihuany w organizmie Casias'a. Gdy ten pokazał swoją "kartę pacjenta stosującego medyczną marihuanę" usłyszał, że WalMart jej nie uznaje (mimo, że jest ona wydawana przez lekarza, zgodnie z prawem).

    pokaż komentarz
    Belzebud
  • Ryu 0  

    @Belzebud: Ciekawe czy WalMart zwalnia też pracowników którzy:
    1. Leczą się środkami na receptę
    2. Po pracy korzystają z alkoholu

    A sam fakt, ze w USA istnieje coś takiego jak medyczna marihuana pokazuje, ze powinniśmy legalizować.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • bykom +4  

    Amerykański kapitalizm, chory na raka i musi pracować 14godzin dzienie, bo na social tam nie ma co liczyć.

    pokaż komentarz
    bykom
  • Legalize +2  

    Protip:Kapitalizm nie ma prawa istnieć jak jest państwo.
    Wszędzie są elementy socjalizmu.
    Ale co tam, nazwę sobie rząd Grecki czy ten w Szwecji kapitalistycznym i jak zacznie upadać to powiem że to właśnie przez ten wstrętny kapitalizm!

    pokaż komentarz
    Legalize
  • GlobalneOcieplenie -2  

    @bykom:
    Raczej socjalizm. Chory na raka musiał pracować 14 godzin dziennie bo wynagrodzenie za 7 godzin odbierało mu państwo i z tego dawało zasiłek zdrowym byczkom, którym się robić nie chce ale prawo głosu mają więc trzeba ich przekupić kasą z zabraną temu choremu. Muszą mieć na wódę, narkotyki i dziwki by wdzięczni opiece państwa zagłosowali na partię, która im to gwarantuje.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • Belzebud +25  

    Joseph Casias pracował w WalMart od pięciu lat. Zdobył nawet tytuł "Pracownik Roku".

    Cierpiał na raka zatok i guza mózgu, a mimo tego pracował 12-14 godzin dziennie, przez 5 dni w tygodniu, żeby utrzymać rodzinę.
    Prawo stanu Michigan dopuszcza stosowanie marihuany w terapii, więc doktor przepisał Joseph'owi marihuanę, na złagodzenie bólu i poprawę samopoczucia.

    Test na obecność narkotyków, przeprowadzony przez pracodawcę, wykrył obecność marihuany w organizmie Casias'a. Gdy ten pokazał swoją "kartę pacjenta stosującego medyczną marihuanę" usłyszał, że WalMart jej nie uznaje (mimo, że jest ona wydawana przez lekarza, zgodnie z prawem).

    pokaż komentarz
    Belzebud
  • mathix +5  

    @Belzebud: Ja bym go nie zwolnił, ale jeśli pracodawca zastrzegł sobie, że nie uznaje pracy pod wpływem narkotyków, to miał pełne prawo, aby zwolnić takiego pracownika. Jego firma, jego zasady.

    pokaż komentarz
    mathix
  • kubako +17  

    @mathix:
    to znaczy problem jest chyba inny, bo w tym kontekście marihuana to lek nie narkotyk. To tak jakby pracodawca miał nieakceptować np: brania aspiryny.
    Z drugiej strony jeśli ktoś nie chce zatrudniać kobiet, murzynów, marihuanistów czy łykaczy aspiryny - to czemu mu tego zabraniać?

    pokaż komentarz
    kubako
  • mathix -4  

    @kubako: Z technicznego punktu widzenia nadal jest narkotykiem. Morfina to też narkotyk, mimo, że wykorzystuje się go w medycynie. Zresztą ten spór jest mało istotny, bo jak sam zauważyłeś, to pracodawca decyduje kogo chce zatrudnić, a kogo nie i wara państwu od tego (a przynajmniej tak być powinno).

    pokaż komentarz
    mathix
  • Madras +3  

    @kubako: to czemu mu tego zabraniać?
    Nie można mu tego zabraniać, ale można potępiać.

    pokaż komentarz
    Madras
  • prusi 0  

    @mathix: nie rób z właścicieli firm jakichś panów folwarcznych, pewne granice powinny być zachowane i prawo zakazujące dyskryminacji ze względu na chorobę jest jedną z nich. jeśli tylko pracodawca nie potrafi jednoznacznie i bezsprzecznie udowodnić, że ten pracownik pracuje gorzej niż inni to nie ma prawa go zwalniać. we wszystkim trzeba umiaru, wolność jednego nie powinn wkraczać w wolność innego.

    pokaż komentarz
    prusi
  • mathix +1  

    @prusi: wolność jednego nie powinn wkraczać w wolność innego.
    Otóż to, a mówiąc pracodawcy kogo może zwolnić, a kogo nie wkraczasz w jego wolność. Jeśli w umowie nie jest zapisane inaczej to pracodawca ma pełne prawo zwolnić pracownika nawet bez podania przyczyny.

    pokaż komentarz
    mathix
  • prusi +2  

    @mathix: nie i ch%$, ja uważam, że jest taka granica za którą jest już tylko dyskryminowanie - tutaj została ona przekroczona, nie można człowieka skreślać z powodu jego choroby, pracownika należy oceniać po wykonanej pracy, ocena pod każdym innym względem jest po prostu wpieprzaniem się w jego życie prywatne czyli naruszeniem wolności. wolnością pracodawcy nie są jego widzimisie - to co mówisz jest nielogiczne - w związku pracodawca-pracownik łącznikiem jest TYLKO I WYŁĄCZNIE praca i płaca.

    pokaż komentarz
    prusi
  • mcjaco 0  

    @prusi:
    Trzeba zniszczyć ten chory system! przecież to nawet nie wypada. Drogie rządy wszystkich państw na swiecię, k!%%a! na jutro kilo blantów, , wezcie zolpidem, troche kodeiny, kokainy, dużo kwasu. .
    Pojedzcie z nami, do jakiegoś rozległego lasu, wyjmiemy bonga, woreczki i znaczki.
    Zostaniecie tam tydzień, przeżyjecie tam niezapomniana podróż w głąb samego siebie.
    Wtedy zrozumiecie o co chodzi w tym zabieraniu itp.

    pokaż komentarz
    mcjaco
  • kermeet +3  

    Ciekawe czy będzie proces...?

    pokaż komentarz
    kermeet
  • Vino +9  

    Testy narkotykowe to jedna z form ucisku biedoty - polecam w tym temacie przeczytać książkę "Pracować za grosze i (nie) przeżyć" Barbary Ehrenreich. Testy ograniczają rotację pracowników, bo trzeba za nie płacić, poświęcić na to pewien czas. Dzięki takiemu dodatkowemu utrudnieniu w przypadku złych warunków mniej osób decyduje się na zmianę pracy.

    Inna sprawa, to że te całe narkotesty to totalny cios w prywatność i wolność. Dlatego uważam, że współczesny świat szefów czeka jedynie zagłada, która zresztą już powoli nadchodzi.

    pokaż komentarz
    Vino
  • Belzebud -8  

    @Vino:

    Testy są też w innych firmach, na stanowiskach wyższego szczebla.
    Niemniej zamożnemu i wykształconemu znacznie łatwiej się z takiej sytuacji wykręcić.

    Troszeczkę więcej o "walce klas" w ramach wojny z narkotykami w USA, możesz przeczytać tutaj http://talkingdrugs.org/pl/zmiany-w-usa

    Może cię też zaciekawić fakt, że jeżeli w USA zostaniesz złapany na posiadaniu narkotyków, to w niektórych stanach od razu tracisz stypendium socjalne (jeżeli się uczysz i je pobierasz), lub bony żywnościowe (jeżeli jesteś na zasiłku).

    Więc w dupę dostaje tylko "klasa niższa" a zarabia głównie "klasa wyższa" (bo zarobki ulicznego dilera narkotyków, to wbrew obiegowej opinii, śmieszne pieniądze- słyszałem o stawkach, który obowiązują w Londynie, i wynoszą one tyle co płaca policjanta czy kierowcy autobusu. A pracujesz 24/7, bez ZUSu, chorobowego etc. ).
    Szef agendy ONZ ds. narkotyków i przestępczości powiedział ostatnio, że instytucje finansowe zarobiły na praniu pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami, kilkaset miliardów USD (tylko w 2008-2009).

    Wojna z narkotykami w USA to też wspaniały sposób, żeby oddać publiczne pieniądze w prywatne ręce- właścicieli prywatnych więzień, producentów broni etc.

    pokaż komentarz
    Belzebud
  • mathix +2  

    @Vino: Inna sprawa, to że te całe narkotesty to totalny cios w prywatność i wolność.
    Nie zgadzam się. Jeśli narkotesty nie są przymusowo stosowane przez państwo, to nie naruszają wolności. Nikt nikogo nie zmusza, żeby się im poddawał. Zawsze można poszukać pracodawcy, który ich nie wymaga.

    pokaż komentarz
    mathix
  • GlobalneOcieplenie -1  

    Praca to usługa jak każda inna, jak towar . Powiesz mi że nie mam prawa sprawdzić czy pracownik nie odwali mi kity po dwóch miesiącach i cała kasa na szkolenie pójdzie się j!%ać.
    To może też nie mogę sprawdzić czy jabłka są nadgniłe tylko muszę kupować jak leci. Oj komuszki, komuszki, dorośnijcie i wysilcie mózgownicę by zrozumieć świat.

    @Bezlebud
    "wynoszą one tyle co płaca policjanta czy kierowcy autobusu. A pracujesz 24/7, bez ZUSu, chorobowego etc. )."

    Właśnie podpowiedziałeś sposób na likwidację handlu narkotykami. Zalegalizować i obłożyć ZUS-em, NFZ-tem, VAT-em - nikomu nie będzie się opłacało. Trzeba będzie wprowadzić dotacje do handlu narkotykami jak do kopalni.

    "Wojna z narkotykami w USA to też wspaniały sposób, żeby oddać publiczne pieniądze w prywatne ręce- właścicieli prywatnych więzień, producentów broni etc."

    Pozytywna wiadomość. Lepiej im niż pasożytom.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • jrs2 +4  

    @GlobalneOcieplenie: skoro facet opisany w artykule twierdził (co zresztą jest możliwe, z medycznego punktu widzenia), ze nie pracował pod wpływem srodków psychoaktywnych, to czemu twierdzisz, że pracodawca ma prawo ingerować w jego zycie prywatne? To potwornie totalitarne założenie.
    Poza tym, idąc Twoim tokiem myślenia, skoro już minimalizujemy ryzyko i zatrudniamy tylko pracowników, którzy "nie odwalą kity" w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, to wypadało by kontrolowac również inne czynniki ryzyka. Palenie, otyłośc, jazdę samochodem, sposób odżywiania, tryb zycia, genetyczną podatność na choroby, czynniki osobowościowe... Nie jestem pewien, czy to dobra droga.
    A co do handlu narkotykami- bossowie kokainowi w Ameryce Południowej (i nie tylko oni) zapewniają swoim podopiecznym i okolicznym mieszkańcom całkiem niezły socjal, jako sposób na zdobycie przychylności społeczeństwa. Takie małe, prywatne państwa opiekuńcze.

    pokaż komentarz
    jrs2
  • mathix -4  

    @jrs2: ze nie pracował pod wpływem srodków psychoaktywnych, to czemu twierdzisz, że pracodawca ma prawo ingerować w jego zycie prywatne?
    Narkotest wykazał obecność narkotyku w jego organizmie. To nieistotne czy marihuana miała na niego wpływ czy nie. Jeśli pracodawca postawi warunki, że wyniki narkotestu mają być negatywne, to ma prawo zwolnić pracownika, u którego będzie wynik pozytywny.

    Poza tym, idąc Twoim tokiem myślenia, skoro już minimalizujemy ryzyko i zatrudniamy tylko pracowników, którzy "nie odwalą kity" w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, to wypadało by kontrolowac również inne czynniki ryzyka. Palenie, otyłośc, jazdę samochodem, sposób odżywiania, tryb zycia, genetyczną podatność na choroby, czynniki osobowościowe... Nie jestem pewien, czy to dobra droga. Ja też nie, ale nikt nie karze Ci się zatrudniać u takiego kolesia. Właśnie to jest podstawowa różnica między opresyjnym państwem i pracodawcą. Pracodawcę możesz olać i iść do innego. Z państwem jest nieco gorzej.

    pokaż komentarz
    mathix
  • GlobalneOcieplenie -4  

    @jrs2:
    "Poza tym, idąc Twoim tokiem myślenia, skoro już minimalizujemy ryzyko i zatrudniamy tylko pracowników, którzy "nie odwalą kity" w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, to wypadało by kontrolowac również inne czynniki ryzyka"

    Badania przed przyjęciem do pracy z grubsza dają pojęcie o ryzyku, więc tu jest OK, choć chętnie widziałbym właśnie badania genetyczne. Do tego mamy też rozmowę wstępną, często łączoną z testami psychologicznymi i tu można wyłapać czy aby kandydat nie ma skłonności. W poprzedniej firmie, gdy odchodziłem na własne, dostałem zadanie by pomóc w procesie rekrutacji. Akurat otyłość i skłonność do papierosów i wódy można ocenić gołym okiem/nosem.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • Belzebud -5  

    @GlobalneOcieplenie:

    "Oj komuszki, komuszki, dorośnijcie i wysilcie mózgownicę by zrozumieć świat. "

    Hehe, wiadomo, że każdy kto nie jest za zniesieniem wszystkich praw pracowniczych, to komunista.
    Zaczynasz się pogrążać w absurdzie GlobalneOcieplenie.

    pokaż komentarz
    Belzebud
  • jrs2 +2  

    @mathix: jakiś czas temu była afera dotycząca narkotestów, które dawały pozytywny wynik na opiaty po zjedzeniu bułki z makiem.
    Praca to maksymalnie kilkanaście godzin dziennie (nigdy nie zadzrzyło mi się więcej, może są ludzie, którzy pracują dłużej). I tak długo, jak długo to, co robię poza nią nie wpływa w negatywny sposób na moje wyniki lub wizerunek firmy, nie powinno to obchodzić zatrudniającego. Jeżeli jest inaczej, to- moim zdaniem- zanika różnica pomiędzy opresyjnym państwem a opresyjną korporacją. I lądujemy dokładnie w tym samym miejscu.
    Nie neguję prawa pracodawcy do zatrudniania wybranych osób, ale sytuacja, w której każda korporacja może ustalić nieskrepowany niczym własny system norm, nakazów, zakazów (czyli de facto, wewnętrzny system prawny) wydaje mi sie mało pociągająca. Wymagało by to przebrnięcia przez wspomniany system w celu upewnienia się, czy na pewno można kandydować na wybrane stanowisko- na przykład, na kasjera w WalMart.
    @GlobalneOcieplenie: wiem, jak wygląda rozmowa wstępna, pare razy miałem okazję uczestniczyć w takowych, po obu stronach stołu. Nowy projekt ustawy przewiduje możliwość badania osobowości kandydata przed przyjęciem do pracy. Mimo że mam kompetencje pozwalające mi na rzeprowadzanie takich badań, uważam ten pomysł za d#$!%ny z dwóch powodów:
    -po pierwsze, większość stosowanych metod jest nic nie warta (nie czas i miejsce na rozwodzenie się nad tym, czemu, jeżeli jesteś zainteresowany rozmową na ten temat, daj znać)
    -po drugie, pracodawca nie musi wiedzieć wszystkiego
    Badania genetyczne są prowadzone, dla kosmonautów, żołnierzy itp. ale dyskusja, którą toczymy dotyczy pracownika supermarketu.
    I tak z czystej ciekawości- po czym poznajesz osobę pijącą alkohol "na pierwszy rzut oka"? Zanim pojawią się opuchlizny, to dość trudne.
    Podsumowując:
    Praca i zycie osobiste powinny być rozdzielone. Pracodawca nie powinien uzyskiwać więcej informacji o pracowniku, niż to absolutnie konieczne.

    pokaż komentarz
    jrs2
  • GlobalneOcieplenie -1  

    @Belzebud:
    Jakie tu "prawa" pracownicze zostały złamane ?
    Gość miał prawdopodobnie w kontrakcie zapis o rozwiązaniu umowy w przypadku wykrycia THC w krwi. Wykryto, umowę rozwiązano.
    Komuniści zapominają o prawach przedsiębiorcy, tak jak w tym przypadku.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • GlobalneOcieplenie -2  

    @jrs2:
    "Nowy projekt ustawy przewiduje"
    Ja p!%#!%!ę, to jest na to ustawa?

    Nie ma 100% metody. Tak jak nie ma 100% pewności że kupiłeś dobry samochód. Każdy niech sobie robi po swojemu.

    "(...) sytuacja, w której każda korporacja może ustalić nieskrepowany niczym własny system norm, nakazów, zakazów (czyli de facto, wewnętrzny system prawny) wydaje mi sie mało pociągająca."

    Doskonała. Wtedy masz lepszą konkurencję. Krupp jeszcze w czasach przed tym jak Bismarck zaadoptował ich pomysł do rabunku, zachęcał ludzi emeryturami, inne korporacje mogą zachęcać/zniechęcać czym innym. Takie zróżnicowanie to doskonały sposób na to by rynek pracy szedł w optymalnym kierunku, nie kierunku wyznaczonym przez urzędasa.

    "I tak z czystej ciekawości- po czym poznajesz osobę pijącą alkohol "na pierwszy rzut oka"? Zanim pojawią się opuchlizny, to dość trudne."

    Nie mów, że nie potrafisz rozpoznać skacowanego człowieka a taki się przytrafił wśród kandydatów. Oczywiście wiarygodność wtedy ustalam na 0.

    "Badania genetyczne są prowadzone, dla kosmonautów, żołnierzy itp. ale dyskusja, którą toczymy dotyczy pracownika supermarketu."

    Dlatego wystarczy raz w miesiącu test na narkotyki i alkohol.

    "po drugie, pracodawca nie musi wiedzieć wszystkiego"

    Przedsiębiorca to klient, nabywa N-godzin czasu pracownika by ten wykonał odpowiednią pracę a więc pewien towar. Nabywając towar mam prawo do pełnej informacji. Kupując głupi sok, czytam skład: Zawartość owoców 20%, zawiera substancje słodzące a reszty nie powinieneś wiedzieć.
    Kupisz taki sok ?

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • jrs2 +2  

    @GlobalneOcieplenie: żeby się nie pogubić, będę odpowiadał w punktach. Na początek pozwolę sobię ustosunkować się do pytania, które postawiłeś Belzebudowi: spróbuj traktować sytuację inaczej. Korporacja poprzez działania niezgodne z prawem ogranicza jednostkową wolność obywatela. Regulacje nie pozwalają mu na legalną formę leczenia, za którą najprawdopodobniej sam zapłacił.

    Ja p!%#!%!ę, to jest na to ustawa? Prawo Pracy. Dotyczy między innymi rekrutacji. Jako osoba pracująca i zatrudniająca innych, musiałeś się z nim spotkać.

    Doskonała. Wtedy masz lepszą konkurencję. Krupp jeszcze w czasach przed tym jak Bismarck zaadoptował ich pomysł do rabunku, zachęcał ludzi emeryturami, inne korporacje mogą zachęcać/zniechęcać czym innym. Takie zróżnicowanie to doskonały sposób na to by rynek pracy szedł w optymalnym kierunku, nie kierunku wyznaczonym przez urzędasa - po pierwsze, ja pisałem o systemie wewnętrznych regulacji firmowych jako całości. Ty wyciągasz kawałek dotyczący świadczeń pracowniczych. To nie jest równoznaczne. Po drugie, nie spotkałem się jeszcze z korporacją, w której nie było by urzędników. Są oni (niestety) konieczni dla funkcjonowania organizacji o pewnym stopniu skomplikowania i złożoności. Przerzucasz obowiązki z urzędnika zatrudnionego przez państwo na zatrudnionego przez firmę. Jak dla mnie- zmiana nazwy i nic więcej.

    Nie mów, że nie potrafisz rozpoznać skacowanego człowieka a taki się przytrafił wśród kandydatów. Oczywiście wiarygodność wtedy ustalam na 0 - osoba przychodząca na kacu na rozmowę kwalifikacyjną nie musi być alkoholikiem. Alkoholik nie musi akurat tego dnia mieć kaca. Twoja metoda jest nierzetelna.

    Dlatego wystarczy raz w miesiącu test na narkotyki i alkohol - o ile alkohol jestem sobie w stanie wytłumaczyć, to musisz pamiętac, że narkotyki są wykrywane jakiś czas po zażyciu. A jak już pisałem- to, co robiłem w weekend nie jest sprawą pracodawcy. Nie płacił mi za ten czas. Substancje będące efektem rozkładu innych substancji nie mają wpływu na moje funkcjonowanie. Więc czemu pracodawcę miało by to obchodzić?

    Przedsiębiorca to klient, nabywa N-godzin czasu pracownika by ten wykonał odpowiednią pracę a więc pewien towar. Nabywając towar mam prawo do pełnej informacji. Kupując głupi sok, czytam skład: Zawartość owoców 20%, zawiera substancje słodzące a reszty nie powinieneś wiedzieć.
    Kupisz taki sok ?
    - dokładnie. N-godzin czasu. a nie "cały czas".

    pokaż komentarz
    jrs2
  • GlobalneOcieplenie -2  

    @jrs2:
    "Korporacja poprzez działania niezgodne z prawem ogranicza jednostkową wolność obywatela. "

    Przepisy narzucające prywatnej organizacji w jaki sposób ma dobierać i oceniać swoje aktywa są niezgodne z prawem. Prawa nie można tworzyć, prawo istnieje od zawsze. Można tworzyć przepisy, które będą niezgodne z prawem własności. Jeśli Walmart czy inna firma ustali wewnętrzny regulamin oznaczający że wykrycie THC lub soku z marchwi w organizmie oznacza rozwiązanie umowy to ich prawo. To banda oszołomów chce ograniczyć prawo Walmart.

    "Regulacje nie pozwalają mu na legalną formę leczenia, za którą najprawdopodobniej sam zapłacił."
    Ależ pozwalają. Tylko nie na terenie Walmart. Bezlebud może założyć firmę, która będzie tylko i wyłącznie kolesi, którym lekarz przepisał marihuanę no i może jeszcze piwo na nerki.

    "Prawo Pracy. Dotyczy między innymi rekrutacji. Jako osoba pracująca i zatrudniająca innych, musiałeś się z nim spotkać."
    Ach to, myślałem że napisali osobną. Kodeks Pracy to wyjątkowo szkodliwa bzdura utrudniająca wszystkim życie.

    "Twoja metoda jest nierzetelna."

    Nie musi być. Kupując samochód też nie kieruję się w 100% jakimiś super metodami pozwalającymi wybrać optymalny model. Tak samo kupując pracę mogę kierować się swoimi odczuciami. W najgorszym wypadku kupię badziewny samochód/ zatrudnię marnego pracownika.

    "N-godzin czasu. a nie "cały czas". "

    N-godzin czasu umiejętności pracownika. Jeśli coś poza pracą może silnie oddziaływać na jego umiejętności to powinienem o tym wiedzieć. Jeśli chcę zatrudnić pracownika do precyzyjnej roboty a on po pracy tankuje wódę i ćpa to niedługo utraci umiejętności. Aby dać sobie czas na znalezienie nowego, potrzebny mi system weryfikacji, czyli np. testy anty narkotykowe.

    Czy chciałbyś być operowany przez chirurga, który lubi sobie ostro dać w żyłę po pracy. Po pracy, a więc według Ciebie ordynator powinien na to machnąć ręką.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • jrs2 +1  

    @GlobalneOcieplenie:
    Przepisy narzucające prywatnej organizacji w jaki sposób ma dobierać i oceniać swoje aktywa są niezgodne z prawem. Prawa nie można tworzyć, prawo istnieje od zawsze. Można tworzyć przepisy, które będą niezgodne z prawem własności. Jeśli Walmart czy inna firma ustali wewnętrzny regulamin oznaczający że wykrycie THC lub soku z marchwi w organizmie oznacza rozwiązanie umowy to ich prawo. To banda oszołomów chce ograniczyć prawo Walmart - przepraszam, ale jakie "prawo istniejące od zawsze" masz na myśli?

    Ależ pozwalają. Tylko nie na terenie Walmart. Bezlebud może założyć firmę, która będzie tylko i wyłącznie kolesi, którym lekarz przepisał marihuanę no i może jeszcze piwo na nerki - jeżeli to piwo pomaga i jest pite poza godzinami pracy, to czemu nie?

    Ach to, myślałem że napisali osobną. Kodeks Pracy to wyjątkowo szkodliwa bzdura utrudniająca wszystkim życie - koło komputera leży akurat jedna moja umowa, krótkie zlecenie na kilka godzin, dwie strony a4 tekstu. Gdyby nie Prawo Pracy, musielibyśmy spisać osobną książkę dotyczącą warunków wykonania przezemnie zadania. I to było by utrudnienie.

    Masz prawo odrzucac tych kandydatów, którzy są akurat pijani albo na kacu. Tylko skoro sam przyznajesz, że Twoje metody są nierzetelne (i moga takie być) oraz że nie przywiązujesz do nich specjalnej wagi, to po co Ci rozbudowana metodologia typu testy psychologiczne, testy genetyczne, wykrywanie nielegalnych substancji psychoaktywnych? Masz prawo tracic pieniadze i czas, ale mieszanie w to innych jest niemiłe.

    Czy chciałbyś być operowany przez chirurga, który lubi sobie ostro dać w żyłę po pracy. Po pracy, a więc według Ciebie ordynator powinien na to machnąć ręką - jeżeli chirurg spełnia kryteria pozwalające mu na prowadzenie operacji (wykształcenie, sprawnośc, tym podobne), to nie obchodzi mnie, co robi i jak się zachowuje poza salą operacyjną.

    pokaż komentarz
    jrs2
  • GlobalneOcieplenie -1  

    @jrs2:
    przepraszam, ale jakie "prawo istniejące od zawsze" masz na myśli?

    Prawo własności

    "Gdyby nie Prawo Pracy, musielibyśmy spisać osobną książkę dotyczącą warunków wykonania przezemnie zadania. I to było by utrudnienie."

    Dwie strony A4 tekstu ? To dużo. Gdyby nie przepisy wystarczyłoby spisać co masz zrobić oraz zapisać wynagrodzenie. KP komplikuje sposób zatrudniania, spróbuj wykonać inwentaryzację w dużej hurtowni zgodnie z prawem pracy. Jest to absolutnie niemożliwe by zrobić to w rozsądnym czasie. Musiała by trwać tydzień zamiast dwóch dni.

    "Masz prawo tracic pieniadze i czas, ale mieszanie w to innych jest niemiłe."

    Chodzi o możliwość doboru pracowników według własnego uznania, nie według zasad określonych przez ludzi, którzy nigdy nie pracowali i nigdy nie zatrudniali. Jeden zatrudni "na oko" a drugi może zażądać testów wytrzymałościowych czy testu na refleks czy testów genetycznych. Oczywiście jeśli ktoś nie chce robić sobie testów to nie stara się o pracę w firmie XYZ.

    "jeżeli chirurg spełnia kryteria pozwalające mu na prowadzenie operacji (wykształcenie, sprawnośc, tym podobne), to nie obchodzi mnie, co robi i jak się zachowuje poza salą operacyjną."

    Skąd wiesz że spełnia kryteria ? Bo są prowadzone okresowe testy. Wyniki pracownika muszą mieścić się w określonych widełkach. Jeśli nie mieszczą się to umowa zostaje rozwiązana. Tak jak w tym przypadku. Wprawdzie akurat do układania na półkach nie trzeba wielkich umiejętności, ale skoro Zarząd Walmart ma takie życzenie, to tak jest. Ich sprawa. Jak 2+2 =4.
    Jeśli pracownik robi po godzinach pracy, coś wpływającego na jego sprawność to jest to też sprawa zatrudniającego i przez okresowe testy może określić czy zdolność do wykonywania pracy spada. Nie można ot tak sobie odciąć grubą krechą życia prywatnego od zawodowego bo jedno wpływa na drugie.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • jrs2 +1  

    @GlobalneOcieplenie:
    Prawo własności w takiej postaci, jak występuje teraz to akurat dość świeży wynalazek.

    W mojej umowie powinny być zamieszczone jeszcze inne rzeczy. Jak mamy się rozliczyć. Jak możemy rozstrzygnąć ewentualne spory. Gdyby to była umowa o pracę, a nie o dzieło, doszłyby jeszcze wszystkie ustalenia dotyczące miejsca i warunków pracy. Plus parę rzeczy, o których nie chce mi sie pamiętać.
    Nie twierdzę, że prawo jest idealne, sam miałem dość ciekawe przejścia ze związkami zawodowymi, ale mimo wszystko uważam, że jest potrzebne i pożyteczne.

    Możliwośc doboru pracowników według własnego uznania nie powinna naruszać ich godności i prywatności. Wspomniane wcześniej przeze mnie testy psychologiczne dają pracodawcy zbyt wiele informacji, ktorych (jak wynika z mojego doświadczenia) najcześciej nie potrafi on wykorzystać i własciwie zinterpretować. Wspomniane przez Ciebie testy genetyczne dają takich danych potencjalnie jeszcze więcej.

    Co do chirurga, zakładam że istnieją pewne merytoryczne przesłania (poza tym, ze jest bliskim krewnym lub powinowatym dyrektora) pozwalające na zatrudnienie go i okresowe sprawdzanie jego wiedzy i sprawności. Jeżeli użycie substancji psychoaktywnych (czy jakikolwiek inny czynnik) obniży poziom wykonania przez niego zadań związanych z jego obowiązkami, to jest to podstawą do zwolnienia. Ale losowym, obligatoryjnym badaniom prewencyjnym mówię stanowcze NIE.

    Co do oddzielenia życia prywatnego od pracy- z mojego doświadczenia wynika, ze jest to możliwe. We wszystkich miejscach, z którymi współpracuję liczy się to, jak dogaduję się z zespołem i przełożonymi i jak wypałniam swoje obowiązki. Jedyna sytuacja, którą sobie przypominam i która przełamała tą granicę to wyjście na piwo z ówczesnym szefem, kiedy miałem gorszy okres w życiu. Chciał się dowiedzieć, czy wszystko w porządku i czy może mi jakoś pomóc.
    Może wynika to z tego, że wartości o jakich piszę, to znaczy prywatność i poczucie własnej godności są dla mnie bardzo ważne i zwracam na nie uwagę podczas wybierania firm, z którymi współpracuję.
    Cieszę się, że mam taką możliwoś i zdaję sobię sprawę, że nie wszyscy mogą grymasić. Nie chciałbym, żeby tylko ze względu na to, że ich wybór miejsca pracy jest ograniczony, pracodawca mógł nimi pomiatać i ingerować w ich życie. Nie chciał bym też, jeżeli kiedykolwiek podwinie mi się noga i będę musiał znaleźć sobie mniej satysfakcjonującą pracę, poddać się upokarzającym procedurom i zostawić po sobie ogromną ilość prywatnych danych w rejestrze firmy.

    pokaż komentarz
    jrs2
  • GlobalneOcieplenie -1  

    @jrs2:
    "Prawo własności w takiej postaci"
    Prawo własności istnieje od początku ludzkości, dziś jest inaczej definiowane przepisami, często to prawo łamiącymi. Własność jest uznawana przez większość naczelnych a nawet przez setki gatunków jako terytorializm.

    Kodeks pracy mi zawsze przeszkadzał. Gdy pracowałem na etacie irytował mnie niesamowicie, jeszcze bardziej gdy dostałem pracowników do pomocy i miałem jakoś ułożyć grafik. Mniej gdy poszedłem na swoje, teraz znowu gdy czasem przytrafia mi się kogoś zatrudnić. Więc przeszkadza mi ze wszystkich możliwych pozycji i nigdy nie uznałem za pomocny.

    "Możliwośc doboru pracowników według własnego uznania nie powinna naruszać ich godności i prywatności"

    Ustalam zasady naboru, jeśli komuś nie odpowiadają nie zgłasza się. Więc nie narusza to niczyich praw. Co innego gdy zapisze się w ustawie, wtedy jest to problem. Właśnie sobie czytam
    "Anglik w Anglii pracy nie dostanie, bo nie zna polskiego" o tym jak firma w UK zatrudnia tylko ze znajomością polskiego. No i znowu banda lewaków robi wrzask bo nie rozumie świata. Teraz pewnie będą domagali się zapisu zabraniającego takiego postępowania bo pewnie narusza to ich "godność".

    "Wspomniane przez Ciebie testy genetyczne dają takich danych potencjalnie jeszcze więcej."

    Dają, lecz możesz nie zgłaszać się do pracy w takiej firmie. Chyba że będzie zapisany obowiązek w ustawie wtedy to bandytyzm ze strony państwa ale nie firmy.

    " Nie chciałbym, żeby tylko ze względu na to, że ich wybór miejsca pracy jest ograniczony, pracodawca mógł nimi pomiatać i ingerować w ich życie."

    O tym niech zdecyduje rynek. Rynek pracy jest dokładnie taki sam jak każdy inny. Przedsiębiorca ustala reguły ( umiejętność zrobienia tego i owego, wymagania dodatkowe, rodzaj badań okresowych i weryfikacji umiejętności oraz predyspozycji) ustala także cenę = masz pewien produkt do kupienia. Pracownik kupuje go ( zatrudnia się) lub nie kupuje.
    To że ktoś sprzedaje nadgniłe jabłka, nie oznacza że musisz kupować. Problem pojawia się gdy państwo ustala że na rynku mogą być tylko nadgniłe jabłka, wtedy nie masz wyboru.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • prusi +1  

    @GlobalneOcieplenie:
    "Właśnie sobie czytam "Anglik w Anglii pracy nie dostanie, bo nie zna polskiego" o tym jak firma w UK zatrudnia tylko ze znajomością polskiego. No i znowu banda lewaków robi wrzask bo nie rozumie świata. Teraz pewnie będą domagali się zapisu zabraniającego takiego postępowania bo pewnie narusza to ich "godność"."

    rzeczywistość nie jest czarno-biała, to trzeba zgrabnie wyważyć, wtedy to jest racjonalne, przykład powyżej jest przykładem skrajnym na który nie powinno się przystawać. ty nazywasz lewakiem każdego kto próbuje wprowadzić jakiekolwiek inne prawo niż prawo własności - ja to nazywam fanatyzmem. fanatyczny liberał to takie samo zagrożenie jak fanatyczny komunista. tak jak socjalizm nie ma prawa istnieć w normalnym kraju tak wolny rynek jest niemożliwy do zrealizowania (choć do tego pierwszego znam przykład życia jednej społeczności żyjącej w pełnej komunie, a do tego drugiego nie).

    pokaż komentarz
    prusi
  • jrs2 +1  

    @GlobalneOcieplenie: prawo własności w takiej postaci, jaką znamy teraz istnieje od niedawna, będę się trzymał tego twierdzenia. Jeszcze jakiś czas temu moi przodkowie mogli zrobić co tylko im się podobało z chłopami pańszczyźnianymi z należących do nich wsi. Z drugiej strony, sami podlegali jurysdykcji miejscowego księcia, który z kolei im mógł mocno skomplikowac życie. Jeżeli system feudalny jest Twoim wymarzonym, mogę tylko współczuć. Mnie sytuacja, w której moge robić co chcę poza pracą i w której (przynajmniej teoretycznie) moge mieć co chcę, odpowiada dużo bardziej.

    Co do reszty Twoich argumentów, sądzę, że karygodnie upraszczasz sytuację. Bierzesz pod uwagę tylko i wyłącznie opłacalność działania w paradygmacie wolnego rynku.
    Pomyśl- możliwość wyboru pracy może być ograniczona. Przez wykształcenie, zdolności, więzy rodzinne, system zależności społecznych, bariery językowe, terytorium, bariery ekonomiczne i pewnie milion innych czynników.
    Twierdzenie, że każdy, zawsze może się przeprowadzić i poszukać innej pracy gdzieindziej to utopijna fikcja.
    Sytuacja, którą ciągle opisujesz jako idealną i porządaną już kiedyś miała miejsce- podpowiem- przed rewolucją bolszewicką. Traktowanie ludzi jak trybików w maszynie, z którymi własciciel maszyny może zrobić, co tylko mu się podoba ściągnęło nam na głowę komunistów w wersji stalinowskiej.
    Uprzedzam i proszę- nie podawaj teraz USA jako przykładu, oni mają akurat dość silne związki zawodowe.

    pokaż komentarz
    jrs2
  • Vino -1  

    Tłumaczenie całego artykułu: http://cia.bzzz.net/chory_na_raka_zwolniony_w_walmart_za_medyczna_marijuane

    pokaż komentarz
    Vino
  • wojtaz131 0  

    Brak tolerancji dla ludzi

    pokaż komentarz
    wojtaz131
  • RymMajster 0  

    Obalić chorego, a potem go dobić... Takie już życie, charować dla malutkiej emerytury z czego 1/2 idzie na leki.

    pokaż komentarz
    RymMajster
  • pi0trkrk -7  

    Od kiedy marihuana leczy raka? STOP narkomanii i dilerom którzy ją zalecają.

    pokaż komentarz
    pi0trkrk
  • asia9092 -3  

    @pi0trkrk:
    Dobry komentarz!

    pokaż komentarz
    asia9092
  • Belzebud 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Belzebud
  • kubako +2  

    @pi0trkrk: http://www.wykop.pl/link/156884/aktywny-skladnik-marihuany-thc-skutecznie-leczy-raka-mozgu

    pokaż komentarz
    kubako
  • Fakkir 0  

    @asia9092, @pi0trkrk:
    http://www.youtube.com/watch?v=OnYOo-wGdsU

    pokaż komentarz
    Fakkir
  • GlobalneOcieplenie -6  

    Kiedy pojmiecie że firma prywatna może sobie wydumać że będzie zatrudniała rudych sodomitów po z jednym okiem, po zmianie płci i tylko we wtorki zaś w pozostałe dni tygodnia tylko grube murzynki z tatuażem na pośladku przedstawiającym statuę wolności w kolorze różowym.
    Zwalniać zaś za przeziębienie, dwa siwe włosy albo za słabą grę w quake.

    Kiedy pojmiecie co to jest własność prywatna takie "sensacje" będą pojawiały się tylko w północno-koreańskiej telewizji, między informacją że korporację wysysają krew dzieci a informacją o odwiedzinach wodza na budowie swojego pomnika.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • Myven +6  

    @GlobalneOcieplenie:
    Zaraz, zaraz a czemu nikt nie miał by informowac o takich sytuacjach? Czy artukuł ma wydźwiek "zakazać zwolnień"? Nie , po prostu ukazane jest sk$!!ysyństwo tej firmy, po to żeby klienci mogli zdecydować czy chca korzystać z takich usług.

    pokaż komentarz
    Myven
  • PanWoreczko 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    PanWoreczko
  • miazga 0  

    @GlobalneOcieplenie: W takim razie życzę ci, abyś kiedyś znalazł się w takiej sytuacji, jak ów nieszczęsny pracownik WalMartu. Ciekawe, czy także wtedy twoje poglądy byłyby równie bezkompromisowe?

    pokaż komentarz
    miazga
  • GlobalneOcieplenie -2  

    @Myven:
    Nie zabraniam informować, jak ktoś chce to niech sobie informuje, lecz jest to informacja nieistotna.
    Walmart odmówił kupna pracy tego kolesia, ja dziś odmówiłem kupna pracy chyba z 10 000 ludzi - nie kupiłem tego i owego - czyli pracy tych ludzi. Ot choćby dziś uznałem że jabłka są jakieś nie w moim guście a więc realnie zwolniłem sadownika, którego wcześniej zatrudniałem kupując jabłka.
    Praca to towar jak wszystko inne. Ty też dziś pewnie odmówiłeś kupna pracy kilku tysięcy osób.

    Walmart codziennie odmawia kupna pracy pewnie ze 100 000 000 ludzi, odmawiając wprowadzenia do obrotu np towaru XYZ. Gdyby ten gość produkował towar XYZ Walmart rezygnując z kupna tego towaru też go zwalnia.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • PCh22 +3  

    @Myven: Może GlobalneOcieplenie lubi, gdy się traktuje go jak szmatę?

    pokaż komentarz
    PCh22
  • prusi -1  

    @GlobalneOcieplenie:
    "Ot choćby dziś uznałem że jabłka są jakieś nie w moim guście a więc realnie zwolniłem sadownika, którego wcześniej zatrudniałem kupując jabłka."
    czyli oceniałeś jabłka (pracę) a nie sadownika (osobę) czaisz różnicę? gościu był pracownikiem roku a i tak go wyj%#ali bo był chory (a pomimo choroby dawał sobie doskonale rade)

    pokaż komentarz
    prusi
  • GlobalneOcieplenie 0  

    @prusi:
    Ocenili parametry jego pracy. W kontrakcie ma zapisane zawartość THC=0, w godzinach pracy zmierzono THC >0 więc parametry jego pracy nie zgadzają się z wymaganymi parametrami.
    Tak samo ustalasz sobie ilość plamek na jabłku =0, jeśli stwierdzisz ilość plamek>0 odkładasz jabłko.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • prusi 0  

    @GlobalneOcieplenie:
    ilość leku we krwi nie jest parametrem pracy.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Fakkir +26  

    @asia9092:
    Marihuana powoduje spowolnienie postępowania nowotworu. Udowodnione przez WHO.
    Marihuana jest jednym z najsilniejszych i najbezpieczniejszych środków przeciwbólowych. Udowodnione przez WHO.
    Marihuana jest najlepszym środkiem przeciwwymiotnym (najczęstszy powód jej stosowania). Udowodnione przez WHO.
    Marihuana powoduje odprężenie, relaks i dobry humor, którego to zapewne ludziom cierpiącym na raka "troszkę" brakuje. Udowodnione przez ŻYCIE.

    A teraz trollu narkotykowy - http://www.youtube.com/watch?v=OnYOo-wGdsU

    pokaż komentarz
    Fakkir
  • smola2000 +4  

    @asia9092: Miałem nie pisać, ale WYp#!%!!#AJ ASIA!

    pokaż komentarz
    smola2000
  • asia9092 -7  

    @Fakkir:
    Skoro dziala przeciwwymiotnie to jakim cudem widzialam znajomego ktory po spaleniu wymiotowal? Tak samo pisza niektorzy w "bad tripach" po marihuanie na hyperrealu.

    pokaż komentarz
    asia9092
  • kubako 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kubako
  • Fakkir +5  

    @asia9092: Specjalnie dla Ciebie Asiu - nasz kochany, narkotykowy tłumoku - śpieszę z cytatem:
    "Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę." Paracelsus

    pokaż komentarz
    Fakkir
  • Spectrum +6  

    @asia9092: Gdybym się ujarał i ciebie zobaczył też bym się zrzygał.

    pokaż komentarz
    Spectrum
  • oli +3  

    Ej, ej - wszyscy wiedzą, że asia jest trollem antymarihuanowym - ale ona tylko zapytała - a tu nagle miliard minusów : >

    Tak, dla mnie to pytanie też ostro trąci ironią, brakuje mu tylko słówka "Niby" na początku : P

    pokaż komentarz
    oli
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • asia9092 +4  

    @tbhthelolmaker:
    Dokladnie to samo mialam napisac. Tak sie szczycicie tymi opiniami WHO ktore to kilka miesiecy temu przeklinaliscie ze chca was wytruc szczepionkami. Jak to jest? Moze oni specjalnie napisali ze marihuana jest dobra i tym sposobem chca was miec w garsci?

    pokaż komentarz
    asia9092
  • kubako +1  

    @tbhthelolmaker:
    WHO jest mało wiarygodne, zgadza się.
    Tylko, że właśnie WHO odrzuciło wyniki tego raportu, bo były dla nich niewygodne.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Marihuana#Raport_WHO

    pokaż komentarz
    kubako
  • Fakkir +1  

    @asia9092: Po pierwsze to nie tylko raporty WHO. Inne organizacje to również potwierdzają.
    Po drugie to mnie Ty już "masz w garści" - żałosnym poziomem swojego BRAKU argumentów i ciągłym p$$$###eniem.

    pokaż komentarz
    Fakkir
  • Adrian00 +1  

    @tbhthelolmaker: Może wtedy było, bo nie dodawali tylu śmieci do tytoniu?

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • Meremre -2  

    Co za bezczelny typ. Zamiast siedzieć w domu z depresją kupując codziennie za zasiłek alkohol [z WallMartu oczywiście] pali jointy i pracuje, by wyżywić rodzinę. Zwykłe chamstwo.

    pokaż komentarz
    Meremre
  • k_olczy_k -4  

    zaj$#any w pracy i wielkie halo, bo go wyrzucili? zrobiłbym to samo. jak chce palić to w domu

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • Belzebud -7  

    @kolczyk:
    Widać, że nie przeczytałeś artykułu.
    Nota bene marihuana może wyjść na testach nawet miesiąc po zażyciu.

    pokaż komentarz
    Belzebud
  • k_olczy_k -1  

    @Belzebud: nota bene p!!%!#$isz głupoty i wszyscy ci, którzy płaczą, że "miesiąc temu raz zapaliłem i mi prawko zabrali". Robiłem sobie test na wykrywanie w moczu dokładnie 90 godzin po paleniu i wyszło, że jestem czysty.

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • prusi +2  

    @kolczyk:
    a) miałeś farta, THC może się odłożyć w tłuszczu i uwolnić w niewielkich ilościach np. podczas odchudzania
    b) jak gościu bierze leczniczo to NA PEWNO pali w domu, ale CODZIENNIE, jeśli dla ciebie doba ma 90 godzin to serdecznie pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    prusi
  • le_vampire 0  

    Zdrowe roślinki, a ten pracodawca chyba miał uraz w dzieciństwie. Dostał tabliczką "szanuj zieleń" w łeb i tak mu zostało.

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • weegee +1  

    @le_vampire:
    Ten pracodawca potrafił w ciągu roku odwiedzić wszystkie swoje sklepy, tylko po to, aby osobiście ścisnąć rękę menedżerowi każdego z nich i wzmocnić poczucie jedności wszystkich pracowników. Ten sam pracodawca w samej Ameryce Północnej daje zatrudnienie 1,8 mln ludzi. Jeszcze raz, słownie:
    MILION OSIEMSET TYSIĘCY LUDZI w samej Ameryce ma za co żyć dzięki Walmartowi. A Ty? Co Ty zrobiłeś dla świata?

    Uwielbiam kiedy ludzie kogoś nienawidzą za jakiś jeden przypadek... W ogóle wykopowa bando hipokrytów - jesteście kapitalistami, ale co chwile tępicie zachowania wielkich korporacji - więc w końcu jak to z Wami jest?

    pokaż komentarz
    weegee
  • artmart1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    artmart1
pokaż 

Wykopali i zakopali (195 / 16)