Powiązane (9)

  pokaż (9) 
  • Reklamy Google

  • Nubosabuk +45  

    Ja dojeżdżam do pracy rowerem z lenistwa. Przystanek tramwajowy mam dwie minuty od domu, ale jadąc rowerem podróż trwa o 10 minut krócej, więc mogę te 10 minut dłużej pospać:)

    pokaż komentarz
    Nubosabuk
  • Barrt +12  

    Ja dokładnie z tego samego powodu. :) A może dlatego, że pracuję w rowerowym? Możecie zadawać pytania. :]

    pokaż komentarz
    Barrt
  • sanos +14  

    Ja mam jakieś 11 km z hakiem i nie jadę rowerem tylko kiedy pada deszcz albo wieje wiatr silniejszy niż 8 m/s, bo się zdenerwować można przy takim dystansie. Po drodze wyzywam od kur​еw і сh​uϳów pieszych łażących po drogach rowerowych i robię zdjęcia na swietekrowy.pl. Dojazd zajmuje mi około 35 minut, co daje całkiem dobrą prędkość średnią jak na Wrocław.

    pokaż komentarz
    sanos
  • Majsterko +3  

    @sanos: Tata mojego kolegi dojeżdża do pracy rowerem. W sumie to nic dziwnego, ale on ma do pracy ponad 30 km i jeździ w każdą pogodę, nawet kiedy grubo pada deszcz czy śnieg. On mówi, że to lubi i nigdy nie przesiądzie się do pociągu.

    pokaż komentarz
    Majsterko
  • TrescNieodpowiedniaIII -2  

    @Majsterko:
    30 km?? O_o Chyba nie codziennie? Przecież to jest kawał drogi. Ja przez 3 lata musiałem pokonywać odległość 17 km i ani razu nie zdecydowałem się na rower.

    pokaż komentarz
    TrescNieodpowiedniaIII
  • mtmt +2  

    @Nubosabuk: A ja mam 400m do pracy i tez jeżdze rowerem :) Zawsze popracy sobie lubie pojeździć, czy czaem musze gdzieś podjechac coś załatwić... Jeżeli nie musimy targać roweru z 9 piętra to ten pierwszy obszar opłacalności jazdy rowerem jest znacznie niżej :)

    pokaż komentarz
    mtmt
  • jaozyrys -1  

    @Barrt: Ile trzeba dać za rower, który się nie rozleci? Jeżdże po mieście, ale dość agresywnie, przebijam dętkę raz w miesiącu, a kiedyś złamała mi się kierownica podczas jazdy...

    pokaż komentarz
    jaozyrys
  • wrocmann 0  

    @Nubosabuk:

    Nie zawsze jest tak różowo. Ja mam do roboty czy na uczelnię z 40 minut jazdy. Nie odstraszałoby mnie to, ale bardzo rzadko się zdarza tak, że jadę w jedno miejsce i wracam. Sensem mojej egzystencji teraz jest sport, wyjeżdżam o 9 rano do pracy, potem godzinka na uczelni i potem trening, a najczęściej dwa z rzędu, w różnych miejscach.

    Gdybym się przesiadł na rower, musiałbym zrezygnować z większości hobby. Rower jest dobry dla kogoś, kto ma mały dystans do przejechania. Ja codziennie robię z 30-40 km po mieście.

    pokaż komentarz
    wrocmann
  • Barrt 0  

    @jaozyrys: myślę, że 1200-1500 zł wystarczy na mocne 26". Zainteresuj się Haro, np. http://zasada-rowery.pl/rowery_677.php Giant w tym roku jest za drogi.
    Ważna jest mocna alu rama i koła (na kasetę), 7,8-mio biegowy napęd, bo części są tańsze i wolniej się zużywają, resztę i tak zdążysz z czasem wymienić. Jeśli masz zamiar jeździć tylko po mieście, to zainwestuj w slicki np. Hutchinsona, ale trzeba dobrze jeździć, bo łatwo można się przewrócić na piasku luźnym chociażby. Jeśli jeszcze chciałbyś coś wiedzieć - śmiało. Amortyzator jest dość ważny, fajnie byłoby z lock-outem, ale w tej cenie trudno znaleźć.
    Unibike Evolution http://unibike.pl/evolution.html jest doskonałym rowerkiem, składanym w Polsce, chyba byłby najodpowiedniejszy, jego młodszy brat Fusion również niczego sobie: http://unibike.pl/fusion.html
    Jeśli tarcze, to tylko mechaniczne, bo tanie w eksploatacji, później i tak możesz zmienić.

    pokaż komentarz
    Barrt
  • patu +14  

    Ale przyznacie fakt, że fajnie popatrzeć na tych wkurzonych ludzi stojących w korkach samochodami?
    Mi tam się podoba ;-) 3,6km w jedną, małe miasto.

    pokaż komentarz
    patu
  • Blstr 0  

    @patu: Wiesz, co mnie rozwalało, jak mieszkałem we Wro? Napisy na tramwajach: "Ty stoisz, ja jadę!". Zwłaszcza, kiedy stały w korkach nieraz po 4-5 składów [:
    VIVA LA ROWER

    pokaż komentarz
    Blstr
  • suburbansilk +9  

    Przypominają się dawne czasy. Najpierw jazda po śniegu do szkoły, po chwili zmieniająca się w jazdę na tyłku po ukrytym lodzie:). Miny ludzi widzących sunący rower a za nim sunącego rowerzystę:).

    pokaż komentarz
    suburbansilk
  • meabilis +2  

    @suburbansilk: Rozwiązaniem są kolcowane opony (np. Schwalbe Marathon Winter) - do niedawna na takich jeździłem i właściwie jedyną niedogodnością była jazda po suchym asfalcie - przyczepność sprawiała, że jechało się z 10 km/h wolniej niż po ubitym śniegu, czy lodzie.

    pokaż komentarz
    meabilis
  • kibiklops +4  

    Mój kumpel jest hardcorem bo codziennie dojeżdża do pracy ponad 40 km i wraca też rowerem. W sumie robi dzień w dzień 85 km - jeszcze często jak jest ładna pogoda wydłuża sobie trasę o dodatkowe kilometry.

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • Radopl +2  

    Rowery rulez! Ja jeździłem do pracy 35km w jedną stronę i bardzo sobie chwalę. W kieszeni zostaje kasa za paliwo, a jeździłem niewiele dłużej niż autem.
    Pozdrowienia dla cyklistów!

    pokaż komentarz
    Radopl
  • jarbi +3  

    Niestety nie zawsze jest taka mozliwosc. Moja trasa do pracy wyglada tak: ekspresowka->autostrada->ekspresowka. :) Aby pominac ekspresowke jedna musialbym nadrobic spory kawalek drogi, a do pracy autem mam 30km ;P

    pokaż komentarz
    jarbi
  • kebe +2  

    @jarbi: Słabo... ale np. ja tez dojeżdzałem do pracy 32km, ale... 3 km z domu do pociągu -> pociągiem 27km -> z pociagu do pracy 2km. miałem alternatywę w postaci komunikacji miejskiej, ale wolalem rowerem.

    pokaż komentarz
    kebe
  • jarbi 0  

    @kebe: mimo wszystko auto vs rower w takich przypadkach.. no jednak;P

    pokaż komentarz
    jarbi
  • flashgordon +57  

    Mam wstydliwy problem... otóż jestem cyklistą. Tak wiem, że to zboczenie stykać się każdego dnia z dwoma ped4łami, jednak nie potępiajcie mnie za to proszę. To było silniejsze ode mnie.
    Zaczęło się niewinnie. Kiedy znalazłem robotę dystans do niej był 4 kilometry a mnie nie chciało się wydawać na bilety autobusowe. Rozwiązaniem na jakie wpadłem był właśnie rower. Okazało się, że do pracy szybciej dojrzałem nim niż autobusem. Z czasem zacząłem coraz więcej jeździć: do rodziny, do sklepu. Po półtora roku straciłem pracę (kryzys drogi panie jest) ale nadal jeździłem rowerem rekreacyjnie. Nie przypuszczałem że to uzależnia.
    Byłem taki niewinny i nieświadomy tego faktu.
    Do tego czasu zjeździłem 2 rowery na śmierć. Po nocach śnię o ich lśniących ramach, wielokrotnych przerzutkach, aerodynamicznych siodełkach...
    Strzeż się rowerów bo i ty możesz zostać cyklistą tak jak ja. Nie znasz dnia ani godziny a to uzależnia.

    pokaż komentarz
    flashgordon
  • Zaax +1  

    Ja mam 6km drogą na skróty, jednak przy gorszej pogodzie do celu docieram cały ubłocony :-)

    pokaż komentarz
    Zaax
  • 88888888 +1  

    Sam dojeżdżam na rowerze do pracy i nie ma lepszej opcji niż taka pobudka, po takim dojeździe dopiero czuje się obudzony i gotowy do myślenia :D

    pokaż komentarz
    88888888
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • 88888888 0  

    @vaganze1: Ja wole rano tym bardziej, że jak pracuje to lubię robić to dobrze a zaspanym jest raczej ciężko

    pokaż komentarz
    88888888
  • paszczur +1  

    A ja mam mocne postanowienie jezdzic rowerem na uczelnie. Specjalnie przywiozlem go sobie na stancje, ale narazie pogoda niezbyt sie nadaje...
    Z autobusow juz prawie zrezygnowalem, wole sobie isc piechota. Ewentualnie korzystam jak sie spiesze albo mam ciezki bagaz.

    pokaż komentarz
    paszczur
  • Everthus +1  

    @paszczur: Mam podobnie, ok 30 min pieszo na uczelnie, i się przymierzam do wiosennych dojazdów jak będzie lepsza pogoda. Pan szatniarz powiedział, że nie widzi problemu, jedynie jakieś zabezpieczenia by się przydały.

    pokaż komentarz
    Everthus
  • k_olczy_k +12  

    w Holandii to normalne, a tu wielkie halo, bo ktoś jest na rowerze?

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • mocniak +25  

    @vaganze1: Tak, w holandii bardziej wieje i częściej pada, przez co warunki rowerowe są gorsze.

    pokaż komentarz
    mocniak
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • mocniak +4  

    @vaganze1: przepraszam panie specjalisto od ruchu rowerowego w holandii.

    pokaż komentarz
    mocniak
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • pr0skater00 +1  

    @kolczyk: tyle z w holandii maja o wiele bardziej rozwinieta 'siec' sciezek rowerowych, w miescie wszedzie mozna dojechac rowerem, wszedzie sa sciezki, nawet miedzy odleglymi o kilka km miejscowosciami sa drogi tylko dla rowerow ktore sa o wiele krotsze od tych zwyklych dla samochodow. Tak samo jest z miejscami pod kazdym sklepem itp sa wyznaczone miejsca dla rowerow ze specjalnymi stojakami do parkowania. Wiec w holadnii podrozowanie rowerem to czysta przyjemnosc a w polsce czesciej taka jazda przypomina walke o przetrwanie...

    pokaż komentarz
    pr0skater00
  • Siedemsetter -1  

    @pr0skater00: nie tylko w Holandii tak jest. przez pewien czas przebywałem w czterdziestotysięcznym miasteczku w niemieckiej Westfalii i tam wzdłuż prawie wszystkich dróg wzdłuż chodników prowadziła też szeroka ścieżka rowerowa. autobusy miejskie woziły powietrze, bo ludzie od dzieci z podstawówki do starców jeździli na rowerach i swobodnie mogli się na nich dostać do celów na drugim końcu miasta. lubię jeździć na rowerze jednak tu gdzie mieszkam nie ma do tego dobrych warunków i żeby się wyszaleć muszę jeździć po okolicznych wsiach, polach, lasach itp. bardzo mnie smuci to, że w Polsce nie stawia się na rowery tymbardziej w czasach, gdy wszyscy chcą oszczędzać na paliwie i dbać o środowisko.

    pokaż komentarz
    Siedemsetter
  • aprii 0  

    @kolczyk: A w Holandii jest jeszcze jedna ciekawa sprawa z jeżdżeniem na rowerach. Panie, które dojeżdżają do pracy w kostiumie, w którym pracują (czyli np. spódniczka taka koło kolan itp.) na rowerze bardzo fajnie wyglądają, a zwłaszcza jak im się ta spódniczka podwinie, żeby się łatwiej pedałowało, a tym samym żeby szybciej być w pracy;)

    pokaż komentarz
    aprii
  • RalphBoj +4  

    Znam gościa który dojeżdża do pracy ok 13km w jedna stronę niezależnie od pogody i temperatury

    pokaż komentarz
    RalphBoj
  • kuba 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kuba
  • Blackbull +1  

    Regularnie używany rower sam się zwraca - wystarczy policzyć. Minimalny koszt roweru wystarczającego na dojazdy do pracy to 1-1,5 tys. zł. Koszt biletu miesięcznego MPK na wszystkie linie to 94 zł

    Tzn, że rower dopiero po zakończeniu studiów. Teraz rocznie na sieciówki wydaje ok 450 zł, czyli rower zwróci się po 3 latach. Do tego rowerem całą zimę, bym nie jeździł, nie ma mowy. Trzeba mieć chyba jakieś kosmiczne ubranie, by się nie spocić i nie było zimno.

    Biorąc pod uwagę wysiłek przez te 4 lata, to średnia inwestycja.

    Co do tekstu, to oświetlenie roweru po zmroku to obowiązek wynikający z prawa, a nie możliwość.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • Grafon 0  

    @Blackbull: Akurat oświetlenie powinien wg prawa mieć rowerzysta o każdej porze dnia i roku. Przepis jest jednak dosyć martwy jeśli chodzi "dziennych" rowerzystów.

    pokaż komentarz
    Grafon
  • bulzaj +1  

    A da się jakoś w rowerze zainstalować klimatyzację i radio?

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • GlobalneOcieplenie +11  

    @bulzaj:
    Klimę masz w standardzie razem z ultra-real 3D nawiewem. Radio w opcji.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • bulzaj +2  

    @GlobalneOcieplenie:
    No tak, ale regulacja temperatury nie działa ;-)

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • meabilis +8  

    @bulzaj: Regulacja temperatury zależy od obrotów ;)

    pokaż komentarz
    meabilis
  • bulzaj +4  

    @meabilis:
    Nie, to jest regulacja siły nawiewu - na temperaturę nie ma rady niestety, wszystko ustawia Kret z Zubilewiczem :-/

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • meabilis 0  

    @bulzaj: W sumie racja. Teoretycznie można by było jechać na rowerze wolno i się nie zgrzać, w praktyce jednak zawsze gdy wsiadam na rower, włączam nawiew na maksa...

    pokaż komentarz
    meabilis
  • Blackbull -1  

    Autor tego artykułu to jakiś fanatyk. Nie wiem jak on sobie wyobraża przejechanie 6 km, a potem siedzenie w pracy. Człowiek się cały lepi i żadne super ubrania i dezodoranty nic nie dadzą.

    Faktycznie może ktoś przyjeżdża do pracy na 8 godzin i może się przebrać, chociaż to i tak daleko od wygodny, nie mówiąc już o studentach, którzy mają często przyjechać na jedne zajęcia 1,5-godzinne.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • malovvitcz 0  

    Tylko rowery, niedlugo wszystkie samochody i tak juz nie pojada...

    pokaż komentarz
    malovvitcz
  • asia9092 -8  

    Dlaczego w Polsce nie wprowadza nakazu jazdy w kasku??

    pokaż komentarz
    asia9092
  • Mortuus +13  

    @asia9092: Bo nic im do naszych głów.

    pokaż komentarz
    Mortuus
  • rt_of_vnt -6  

    Bo:
    1. Za mało jeszcze ludzi zginęło w następstwie nie korzystania,
    2. ... " co ??? Kask mi k ur wa będą kazali zakładać ???? Ja im tam ... "

    pokaż komentarz
    rt_of_vnt
  • kebe +2  

    @asia9092: Bo kask specjalnie nie dużo daje? Wystarczy spojrzeć na statystyki i ktoś tam to zrobił. W wypadkach drogowych wysżło, że urazy głowy stanowiły 1-2% następstw.
    Osobiscie mam kask, ale jeżdze w nim tylko na wycieczkach na których uzyskuje duże prędkości, jezdze po pagórkach lasach. Tam mozna w głowę dostać choćby konarem. W dodziennym dojeździe do pracy kask sprawia tylko problem i stanowi dodatkowy ciężar.
    Wystarczyłoby aby rowerzyści mieli więcej oleju w głowie (bo są tacy co sie zachować nie potrafią na drodze) i kierowcy ktorzy nie byli by zaślepieni swoją kierownicą.

    pokaż komentarz
    kebe
  • kuba +2  

    @asia9092: 3. Dla ZUS-u lepiej, żebyś już po wypadku nie wstała.

    pokaż komentarz
    kuba
  • koziolek666 +1  

    @asia9092: Bo kaski w praktyce mało dają jak trafia cię samochód. Kierowca, który widzi rowerzystę w kasku ma tendencję do mijania go w mniejszej odległości. Przez co wzrasta prawdopodobieństwo wypadku. Używanie kasku "wychodzi na zero". Jest niby bezpieczniej, a wypadków jednak więcej.
    Kasku używam, ale raczej w kontekście wywrotki/zderzenia z jakimś puszczonym samopas psem.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • GlobalneOcieplenie +2  

    @asia9092:
    A ktoś zabrania ? Chcesz w kasku to jeździj a od innych się odpie^^^

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • TrescNieodpowiedniaIII 0  

    @asia9092: Ja jestem za obowiązkowymi kaskami, przynajmniej dla dzieci. Kilka miesięcy temu, po wielu tygodniach śpiączki, zmarła znajoma mi dziewczyna wskutek obrażeń głowy. A została właśnie potrącona przez samochód podczas jazdy na rowerze. Także, jeśli macie dzieci, które jeżdżą rowerami, to wpójcie im, żeby uważały, bo na prawdę dużo nie potrzeba aby doszło do tragedii.

    pokaż komentarz
    TrescNieodpowiedniaIII
  • k_olczy_k +1  

    @asia9092: zakazu też nie ma. ale przecież nie jeździsz po Polsce tylko po UK

    pokaż komentarz
    k_olczy_k
  • kibiklops +1  

    @kebe: I jesteś w błędzie że masz takie podejście. Mi np kask najwięcej dał właśnie w dojazdach do pracy, gdzie jadę bardzo spokojnie, ale już 2 razy przy tej spokojnej jeździe leżałem na ziemi i kask się przydał, gdyż wyrżnąłem głową w ziemię. Szalejąc z dużymi prędkościami po górach i w terenie jeszcze nigdy nie miałem sytuacji żeby kask się przydał, ale na głowie zawsze go mam bo nie wiem kiedy coś się stanie.

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • deni28s 0  

    jak zapalony rowerzysta nigdy do normalnej pracy rowerem dojezdzac nie bede :)
    raz - bo bym musial miec pelno rzeczy na zmiany, poczawszy od butow przez koszulke(bez lajkry i kasku nie jezdze)
    po drugie- pot i smrod :) na rowerze po prostu na krotkim odcinku wolno sie jechac nie da :D
    tu start spod swiatel, tam dluga prosta, tu znowu wyminac lekcje jazdy ...i przyjezdzalem mokry jak szczur :}

    rower tak, do pracy - dla mnie nie ;]

    pokaż komentarz
    deni28s
  • wedi 0  

    Ja ostatnio zacząłem biegać, zamiast jeździć tramwajem. Jest: taniej, zdrowiej i często nawet szybciej (licząc drogę jaką trzeba nadrobić idąc na i z przystanku). Także - polecam. Zaleta nad rowerem - nie musisz się martwić, że ci go ukradną, jeśli go gdzieś przypniesz. Wada - trochę poleciała mi masa.

    pokaż komentarz
    wedi
  • nielubierodzynek 0  

    mam 9 km do pracy i jeżdżę cały rok
    rower z błotnikami kosztował mnie około 150zł
    jedyny minus jest taki, że nie korzystając ze środków komunikacji publicznej tracę tę przyjemność bezpośredniego obcowania z ludźmi i ich zapachami

    pokaż komentarz
    nielubierodzynek
  • asia9092 +4  

    @nielubierodzynek:
    pewnie kupiles ten rower w biedronce skoro tyle kosztował.

    pokaż komentarz
    asia9092
  • filo86 +2  

    @asia9092:
    może używany kupił?

    Przy okazji - co zrobić z problemem z nadmiernie pocącym się tyłkiem? O ile mokra "góra" mi nie przeszkadza, to jednak plama na spodenkach już tak :/

    pokaż komentarz
    filo86
  • PlonacaZyrafa 0  

    @filo86: zmieniać spodenki?

    pokaż komentarz
    PlonacaZyrafa
  • 89ns 0  

    orientuje się ktoś z wykopowiczów jak wygląda jazda rowerem typu cruiser? W sensie, czy pokonywanie dystansu 10 km w jedna strone bedzie przyjemnością, czy udręką?

    pokaż komentarz
    89ns
  • prostynick -2  

    Niby szybciej rowerem, ale chyba bym musiał spędzić dodatkowe 10 minut pod prysznicem po przejażdżce 8 km do pracy. Chyba, że się mylę? Przekonajcie mnie rowerzyści, bo mam dosyć korków :)

    pokaż komentarz
    prostynick
  • mocniak +13  

    @prostynick: Przejechanie ośmiu kilometrów spacerowym tempem u normalnego człowieka nie powoduje nawet plam potu na koszulce. Może wybierz się do dermatologa?

    pokaż komentarz
    mocniak
  • 88888888 +10  

    @prostynick: Są specjalne koszulki antypotówki za 50 zł wchłaniają cały pot i zabijają zapach po jej ściągnięciu jesteś całkowicie suchy
    http://www.allegro.pl/item926007490_koszulka_termoaktywna_stoor_dl_rek_l_jony_srebra.html

    pokaż komentarz
    88888888
  • bulzaj +6  

    Przejechanie ośmiu kilometrów spacerowym tempem u normalnego człowieka nie powoduje nawet plam potu na koszulce.

    No bez jaj - ja po całym dniu w biurze też nie mam na koszulce plam potu, ale to wcale nie jest powód, żeby się nie myć.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • harad +3  

    @prostynick: o tak zdecydowanie nie jest to dobra opcja - spocony rów = niezbyt przyjemny zapach ;)

    pokaż komentarz
    harad
  • kibiklops +4  

    @88888888: Tylko trzeba dodać że nie do końca te koszulki są skuteczne, ale na pewno są lepsze niż zwykłe bawełniane. A jak jedziesz z plecakiem to w termoaktywnej będziesz na pewno mokry na plecach i nie pomogą tutaj żadne cudowne tkaniny.

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • dodiaska 0  

    @88888888: gwoli ścisłości, jony srebra nie zabijają zapachu potu, a bakterie go rozkładające :)

    pokaż komentarz
    dodiaska
  • pluton +2  

    @prostynick:
    Ja dojeżdżałem kiedyś do pracy ~7km w jedną stronę. Używałem sportowych koszulek z syntetycznej dzianiny odprowadzających wilgoć na zewnątrz. Każda firma ma na to jakąś nazwę np. Nike nazywa to dri-fit. Żadnych nieprzyjemnych wrażeń zapachowych, po dojechaniu do pracy przebierałem się w bawełnę. Rowerowe fasony bywają z leksza 'pedalskie' więc można wybrać coś do innego sportu, ja jeździłem w modelach 'tenisowych' o ilę pamiętam - nie miały tych durnych ściągaczy w bicepsie.
    @mocniak:
    Właśnie w tym spacerowym tempie jest pies pogrzebany - rano każde 5 minut snu jest na wagę złota, ja np. często byłem w niedoczasie i musiałem jechać szybko. Swoją drogą rewelacyjny efekt budzący, po podróży autem/autobusem bywałem zaspany, po przejażdżce na rowerze - nigdy.

    pokaż komentarz
    pluton
  • bulzaj 0  

    @pluton:
    Żadnych nieprzyjemnych wrażeń zapachowych

    Zapytałeś o to wprost kogoś, z kim przebywałeś czy twierdzisz tak na podstawie własnego wrażenia?
    Jeśli ktoś jest tylko lekko spocony to sam w życiu tego nie wyczuje, w przeciwieństwie do osób, z którymi się styka.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • pluton 0  

    @bulzaj:
    Hehe, ja w tamtej pracy miałem na tyle luźną atmosferę, że gdyby coś było nie tak usłyszałym "j!!ie od Ciebie, stary". Poza tym jest łazienka, człowiek zaczyna capić nie od razu po wysiłku, a po pewnym czasie niemycia. Do tego nie pisałem o odcinku górskim tour de France tylko o 7miu kilometrach.

    pokaż komentarz
    pluton
  • wh00kiers 0  

    A co z tymi, którzy rano są dosłownie nie do życia? Nie wyobrażam sobie rano wysiłku fizycznego, po południu co innego, ale już wiele razy próbowałem przekonać się np. do biegania z rana i nigdy nie wychodziło. Najzwyczajniej w świecie nie potrafię rano się wysiłkować. W takim wypadku warto się pchać w te rowery?

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • pluton 0  

    @wh00kiers:
    Tak jak pisałem powyżej: poranna przejażdżka świetnie budzi. Na początku człowiek przeklina, ale potem to wręcz przyjemne. Z tym, że ja miałem idealną trasę - 80% przez tereny parkowe.
    A ja jestem z tych, dla których budzik to wróg i lubię sypiać do popołudnia.

    pokaż komentarz
    pluton
  • GlobalneOcieplenie -1  

    Ciekawe co myślą współpracownicy o takim rowerzyście. Powyżej 5 km to już można się lekko spocić, zwłaszcza latem a potem dzielić swoim zapachem z współpracownikami. Mało biur ma prysznice.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • kolus -1  

    Super sprawa, sam jako, że pracuje przy komputerze cały czas to taka przejażdżka super wpływa na zdrowie i samopoczucie. Niestety prawie 30 km powoduje, że tylko kilka razy, w wakacje, sobie mogę pozwolić. Ale po takim powrocie z pracy to pełny energii jestem :)

    pokaż komentarz
    kolus
  • rychu1916 +33  

    @Peewosh: Czyli dlatego się przyłączyłeś?

    pokaż komentarz
    rychu1916
  • Piw_Benzyna 0  

    @Peewosh: Może i tak bo pierwszy raz przeczytałem tytuł tego wykopu: "Rowem do pracy"... damn, chyba idę już spać...

    pokaż komentarz
    Piw_Benzyna
  • katochikuke 0  

    ja tylko czekam na temp +10st.C i zaczynam jeździć :) rowerek już przygotowany na nowy sezon (dojeżdżam 10.5km w jedną stronę)

    pokaż komentarz
    katochikuke
  • asia9092 +8  

    @katochikuke:
    To szykuj rower bo od jutra na zachodzie +10 stopni a najcieplej bedzie w niedziele.

    pokaż komentarz
    asia9092
  • Zolnierzu 0  

    Mam pytanie dla zorientowanych. Jak wiadomo, na przejściach dla pieszych rowerzysta powinien prowadzić rower, a jak to wygląda w miejscach gdzie są wydzielone przejścia/przejazdy osobno dla rowererzystówi dla pieszych?

    pokaż komentarz
    Zolnierzu
  • kinlej +11  

    @Zolnierzu: jak sama nazwa wskazuje przejazd służy do przejeżdżania

    pokaż komentarz
    kinlej
  • flashgordon +5  

    @Zolnierzu: W praktyce to wygląda tak, że nikt (albo rzadko kto) schodzi z roweru na przejściu :). Oczywiście nie piszę tu o ścieżce rowerowej, o tym poniżej.
    Ścieżka rowerowa to NIE to samo co szlak rowerowy- piszę żeby było jasne.
    Jest obowiązek schodzenia z roweru przed każdym przejściem dla pieszych/ rowerów.

    "Prawo o ruchu drogowym art. 33:
    1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
    1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
    4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
    4.1. wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd;
    4.2. zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny. "


    W Polsce mamy przepisy dość restrykcyjne (czyt. poj$$ane) w stosunku do reszty UE gdzie rowerzysta ma zwykle wolny wybór jazdy po jezdni albo po ścieżce, która jest dla niego tylko "zalecaną opcją" i ma bezwzględne pierwszeństwo na przejazdach rowerowych. Prawo to jest też sprzeczne w kilku punktach z Konwencją wiedeńską o ruchu drogowym.

    pokaż komentarz
    flashgordon
  • Blaskun 0  

    Mnie tam jakoś nie ciągnie do pedałów, ale wykop. Niech każdy prywatnie robi co chce :)

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • okopl 0  

    taki rower przydałby mi się rano kiedy idę do pracy, bo codziennie spóźniam się do pracy ok 30 min, kosztem dłuższego snu, rower przyczyni się do tego, że skorzystam ja i mój pracodawca, w sam raz na wypady nad jezioro.

    Swoją drogą od razu skojarzyło mi się z jakąś akcją policji, której celem miałaby być poprawienie statystyk, no bo wyobraźcie sobie gdyby polowa budowlańców dojeżdżała do pracy na rowerze ;-)

    pokaż komentarz
    okopl
  • nightdream 0  

    Ja przez pół roku jeździłam rowerem do pracy/na uczelnię - około 5 km w jedną stronę, nie licząc dni kiedy padało... Zajmowało mi to mniej czasu niż wyprawa tramwajem i ogólnie była to świetna sprawa... Niestety nie mam już tej możliwości ponieważ ktoś, w ciągu 15 minut mojej nieobecności, przygarnął sobie mój rower i nawet zapięcie po nim nie zostało... :(
    Przyznam szczerze - trochę mnie to zdemotywowało... bo mam w planach zakup nowego roweru, ale nie do końca widzę możliwość jazdy do pracy bez zostawiania roweru chociaż na krótko bez opieki...

    pokaż komentarz
    nightdream
  • tiiki 0  

    @nightdream: zainwestuj w ulocka jak to zresztą radzi autor artykułu

    pokaż komentarz
    tiiki
  • hhhhhaa 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    hhhhhaa
  • kuba 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kuba
  • koziolek666 0  

    A ja mam bardziej przyziemny problem. Nie możemy przekonać szefa do wydzielenia miejsca na rowery. Nie chce się zgodzić na żadne stojaki/wydzielone pomieszczenie w budynku.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • kebe +5  

    @koziolek666: anonimowo zorganizować mu przejazd pod domem masą krytyczną :D
    A tak poważnie to częsty problem.

    pokaż komentarz
    kebe
pokaż 

Wykopali i zakopali (280 / 5)