Powiązane (3)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • breeder +22  

    naprawa ZUS-u (nie wykluczająca jego likwidacji) to długa droga. są procesy, które wykraczają poza granice kadencji pojedynczych urzędujących. stąd też warto notować nazwiska tych urzędników i przekazywać dalszym pokoleniom wiedzę, że ten a tamten wychował się dzięki przestępczej działalności swej rodziny.

    być może to okrutne, ale patrząc przyszłościowo, kilkaset lat do przodu, to może niezłym pomysłem jest też kolekcjonowanie już teraz próbek materiału genetycznego oprawców?

    pokaż komentarz
    breeder
  • mactrix +3  

    @breeder:
    Masz rację, a ja proponuję teraz wykopywać niech jakaś stacja TV podłapie temat i pokaże...
    niech im wstydu narobi na całą Polskę, chociaż czy ci ZUS-owcy posiadają jeszcze w ogóle takie emocje:(. Szkoda, że trzeba napisać; smutne ale prawdziwe, taka już jest rzeczywistość, w której się liczy pieniądz:( [ * ]

    pokaż komentarz
    mactrix
  • Falcon 0  

    @mactrix: Zabieraj tę świeczkę, bo coś nią podpalisz... ZUS to jedno wielkie gówno, powinni odpowiedzieć za usiłowanie wywołania stanu stresowego u chorej. Gdybyśmy mieli zdrowe prawo tak by się stało. Niestety prawo źle się ma, i dlatego trzeba je ratować, leczyć - stawiać powyżej człowieka... dla którego powstało... podobno.
    Ile jeszcze kórva ma się stać...? Ile k!#%a ma wynosić emerytura, żeby ktoś się połapał, że utrzymujemy urząd, który szkodzi społeczeństwu? Ile jeszcze pokoleń rodzin poselskich zasiądzie w tym molochu, nim go zburzymy?
    Przykro, że dziewczyna tak zakończyła swoje życie. Przykro tym bardziej, że dziś jeszcze trzeba mieć umiarkowanego pecha, by trafić na takie problemy... Z czasem wszystkim dadzą się we znaki.

    BTW: Zapalmy mały, ASCIIowy gmach sejmu: .-^-. :/

    pokaż komentarz
    Falcon
  • foresst +1  

    @breeder: Jaka naprawa TYLKO LIKWIDACJA

    pokaż komentarz
    foresst
  • przecietny_Polak +2  

    @up: Po co likwidacja? Wystarczy drobna, malutka zmiana przepisów pozwalająca na możliwość rezygnacji z usług złodzieja.

    pokaż komentarz
    przecietny_Polak
  • bumszakalakaka 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    bumszakalakaka
  • inz_mamon +17  

    No to napiszę ja.

    Też miałem tą chorobę, wykryto u mnie pod koniec października '09, jestem już po przeszczepie i dochodzę powoli do zdrowia, miałem więcej szczęścia.

    Wyrazy współczucia dla Rodziny Małgosi, to bardzo smutne co się wydarzyło.

    Teraz prośba do Was - zamiast krytykować ZUS, że to, że tamto (oczywiście, że macie rację ale to nic nie pomoże), to może warto tą energię i ten czas wykorzystać na zapisanie się do banku dawców szpiku, na oddanie krwi albo chociażby na przekazanie tego 1% podatku na walkę z chorobami krwi?

    Szybkie obalenie kilku mitów na temat dawców szpiku, bo widzę że jak wszędzie na wykopie nikt o tym nic nie wie:
    1. to nie jest jak z krwią, że jak się zgłosicie to pobierają Wam szpik do badań - pobierają tylko trochę krwi, szpik pobiera się dopiero jeżeli jest biorca zgodny genetycznie z Wami i wyrazicie na to zgodę;
    2. sam zabieg pobierania szpiku jest przeprowadzany pod narkozą i dawca śpi, później w przeciągu tygodnia, dwóch wszystko w organizmie dawcy wraca do normy (oczywiście istnieje jakieś ryzyko powikłań);
    3. bycie dawcą niekoniecznie oznacza pobieranie szpiku z kości biodrowej pod narkozą, może to także być pobieranie komórek macierzystych z krwi obwodowej, bez narkozy.

    Ja bardzo zachęcam.

    pokaż komentarz
    inz_mamon
  • misiafaraona +4  

    @inz_mamon: niestety nie kazdy moze byc dawca

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • glosnik +2  

    @misiafaraona:
    nie jestem zorientowany w tym - dlaczego nie każdy?

    pokaż komentarz
    glosnik
  • misiafaraona +1  

    @glosnik: niektóre choroby nawet po wyleczeniu wykluczają daną osobe z grona potencjalnych dawców: krwi szpiku czy organów. Ja mam przewlekłe HCV, nawet gdybym bardzo chciała juz nigdy nie zostanę dawca niczego.

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • archeologia 0  

    @glosnik:
    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 25 kwietnia 2006 r. w sprawie wymagań dla kandydata na dawcę komórek, tkanek lub narządu

    http://www.poltransplant.org.pl/contents10.html

    Co do bycia dawcą krwi - przed oddaniem krwi wypełnia się dość długi formularz gdzie jest napisane czy możesz oddawać krew, potem mierzą ciśnienie ( trzeba mieć min 110/80 aby pobrali krew) i pobierają krew z palca. Po pierwszym oddaniu krwi, gdy krew pozytywnie przejdzie badania, przychodzi zawiadomienie o wpisaniu na listę Honorowych Dawców Krwi wraz z legitymacją.

    pokaż komentarz
    archeologia
  • steal 0  

    @archeologia: Ile czasu trzeba czekać na to zawiadomienie? Pytam, bo niedawno oddawałem krew, ale nic mi o tym nie wspomniano...

    pokaż komentarz
    steal
  • archeologia 0  

    @steal: Ja czekałam 3 tygodnie.

    pokaż komentarz
    archeologia
  • wujekJurek 0  

    @misiafaraona: No to zakładam fan klub. Mam to samo.

    pokaż komentarz
    wujekJurek
  • misiafaraona 0  

    @wujekJurek: a znasz juz Prometeuszy?

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • Thobold 0  

    @inz_mamon: Nie ma pieniędzy na badania dla dawców. Idziesz do szpitala/przychodni i odsyłają cię z kwitkiem. Przynajmniej tak to wygląda w moim mieście.

    pokaż komentarz
    Thobold
  • Kaczorra 0  

    @Thobold: jakie badania? Wejdź na http://www.fundacjauj.pl/ i zamów zestaw do zrobienia wymazu z jamy ustnej. Przyślą Ci do domu takie dwie pałeczki, pobierasz próbkę, odsyłasz i po miesiącu przysyłają Ci informację, że zostałeś dodany do banku szpiku. Wiem co mówię, przechodziłem przez tą procedurę :).

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • Elfik32 +1  

    Ja próbowałam zostać dawcą krwi, niestety nie wyszło ponieważ powiedzieli, że za mało ważę. Mam drobną budowę, do tego jestem niska więc 47kg to dla mnie maksimum. Żeby oddawać krew trzeba ważyć powyżej 50kg.
    Orientuje się ktoś czy waga poniżej 50kg wyklucza by móc zostać dawcą szpiku?

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • Kaczorra 0  

    @Elfik32: podałem powyżej stronę, tam masz napisane wszystko.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • Kaczorra +26  

    Współczuję rodzinie Małgosi.
    Niestety w Polsce nadal bardzo mało osób zapisuje się do banku szpiku kostnego. A to nic nie boli i nic nie kosztuje, a każdy z nas może dzięki temu komuś podarować życie. Ja jestem zapisany.
    www.fundacjauj.pl - strona Fundacji Urszuli Jaworskiej. Na niej można się dowiedzieć wszystkiego na temat przeszczepu szpiku kostnego, łącznie z tym jak można zostać dawcą. Proponuję, żebyście poczytali na tej stronie jak to wszystko wygląda, a potem zgłosili się na dawcę. To naprawdę wymaga minimalnego wysiłku :).

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • Ruri +3  

    @Kaczorra: bez przesady, że minimalny wysiłek, ja do dowolnego punktu krwiodawstwa mam ok 100 km. A co dopiero oddać szpik. A niby szpital mam w swojej mieścinie. Organy zadeklarowałem się oddać ale czy zdążą do potencjalnego biorcy? Czas pokaże...

    pokaż komentarz
    Ruri
  • ciekawylogin +1  

    Ja w zeszłe wakacje wysłałem oświadczenie dawcy do Poltransplantu, który miał się ze mną umówić na pobranie krwi i do tej pory cisza.

    pokaż komentarz
    ciekawylogin
  • Kaczorra +6  

    @Ruri: chodziło mi o samo zgłoszenie się, że to minimalny wysiłek: zamawiasz mailowo patyczki do pobrania wymazu z jamy ustnej, jak Ci przyślą to wypełniasz deklarację, patyczkami pobierasz próbkę, wszystko dajesz do koperty (którą Ci oczywiście przysyłają i która jest już opłacona) i wysyłasz. Jeśli chodzi o samo oddanie to już wiadomo, że wymaga to dotarcia do odpowiedniego punktu, ale dostajesz oczywiście L4 i pełny zwrot kosztów (dojazd, hotel, wyżywienie - wszystko oddają). A teraz pomyśl, że samo zgłoszenie to praktycznie zerowy wysiłek i koszt (mail + próbka + wysłanie koperty), a dopiero dotarcie na oddanie szpiku kosztuje Cię nieco więcej zachodu, ale wtedy już wiesz, że jedziesz bezpośrednio ratować komuś życie. Zresztą poczytaj na stronie, którą wcześniej podałem - masz wszystko dokładnie opisane. Polecam zwłaszcza lekturę działu "Byłem Dawcą" - naprawdę wzruszające artykuły.

    I jeszcze jedno: wiecie dlaczego tak mało osób w Polsce jest zapisanych do banku szpiku? Jest to zaledwie około 12,5 tysiąca osób (dla porównania w Niemczech jest około 900 tysięcy potencjalnych dawców!). Bo większość ludzi ma podejście podobne do Ruri. "A gdzie ja będę jeździł?", "Ja mam daleko!", "Ja nie mogę, bo mam niedowagę / nadwagę / bo mnie szef zwolni / bo mnie nie stać / bo milion innych bezsensownych powodów". Niestety świadomość dawstwa szpiku wśród Polaków jest zerowa. Poczytajcie o dawstwie, to nic nie kosztuje, a możecie komuś uratować życie.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • Ruri 0  

    @Kaczorra: O tyle o ile podróże mnie nie męczą i nawet chętnie się w nie wybieram to praca, żona, 3 dzieci skutecznie to uniemożliwia. Żeby nie było, bez tej gromadki nie umiem żyć ale priorytety mam inne. Najpierw oni, najpierw dla nich... Nie piłem do Ciebie a raczej do organizacji tego typu punktów.

    pokaż komentarz
    Ruri
  • agax28 +1  

    @Kaczorra: o ile mogę zostać dawcą narządów,( noszę kartkę w portfelu) krwi - o tyle nigdy nie zdecyduję się na oddanie szpiku. Nie dlatego, że nie chcę, ale dlatego, że najnormalniej w świecie się boję.
    Inicjatywa świetna, ale niestety nie dla mnie.
    Proszę nie pisać, że ja też mogę kiedyś potrzebować szpiku i mogę nie doczekać chwili, kiedy go otrzymam. Zdaję sobie z tego sprawę, ale strach przed oddaniem szpiku, jest u mnie naprawdę wielki i w tej chwili o tym nie myślę.

    pokaż komentarz
    agax28
  • Kaczorra +1  

    @Ruri: teraz tylko byś się zapisał i może nigdy nie zostaniesz dawcą (na to jest największa szansa, prawdopodobieństwo zgodności antygenów jest minimalne), a to nic nie kosztuje i nie boli. Natomiast w razie dopasowania biorcy to jest kwestia jakiś 3 dni poza domem, z czego wcale nie jest powiedziane, że tak faktycznie będzie. Może się okazać, że wystarczy pobrać Ci krew obwodową. Wtedy codziennie przez chyba 5 dni bierzesz tylko zastrzyki (możesz robić sam, albo w swoim ośrodku) na wzrost komórek, a dopiero w ostatni dzień jedziesz do kliniki na pobranie. Zazwyczaj wystarczy jedno pobranie i wracasz do domu tego samego dnia. Trochę inaczej pobiera się z uda. Wtedy najlepiej dzień wcześniej zgłosić się do kliniki, tam Cię przygotowują, drugi dzień to zabieg pobrania, a trzeci to rekonwalescencja i powrót do domu. Dostajesz oczywiście L4. Nikt na tym nie cierpi, ani Ty, ani praca, ani rodzina. To tylko 3 dni, które mogą komuś uratować życie. Pomyśl, że potem Twoje dzieci będą mogły w szkole powiedzieć "a mój tata jest bohaterem, uratował komuś życie!".

    @agaxx28: a poczytałaś chociaż na tej stronie jak to wygląda? Bo to nie jest coś takiego, że Ci otwierają kość i wyciągają szpik. Poczytaj na stronie. Są dwa sposoby pobrania i możesz Ty sama wybrać który Ci bardziej odpowiada. Możesz wybrać pobranie z krwi obwodowej. Wygląda to tak, że do obu ramion wpinają Ci wenflon i z jednego pobierają krew, filtrują oddzielają komórki macierzyste i oddają Twoją krew do drugiego ramienia. Trwa to około trzech godzin. Oddawałaś kiedyś krew? To mniej więcej to samo, a nawet mniej inwazyjne, bo masz wenflony. Naprawdę nie ma się czego bać. Zresztą sama poczytaj: http://www.fundacjauj.pl/taking.php?ID=

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • tirth +1  

    @Ruri: więc ważniejsze jest spędzenie trzech dni w pracy albo z rodziną niż danie komuś innemu kolejnych wielu lat życia? Myślisz że Twoje dzieci nie zrozumieją że musisz ich opuścić "aż" na 3 dni żeby kogoś uratować?

    pokaż komentarz
    tirth
  • przecietny_Polak 0  

    @Kaczorra: W Polsce lepiej trzymać się jak najdalej od szpitalnych igieł gdy tylko można. W moim regionie nie raz ani nie dwa kogoś dobra wola i chęć niesienia pomocy zmarnowała mu życie.

    pokaż komentarz
    przecietny_Polak
  • Kaczorra 0  

    @przecietny_Polak: za to ja nigdy nie miałem żadnych problemów, a honorowo oddaję krew, więc igieł już miałem w sobie całkiem sporo. Takie gadanie, jakie uprawiasz, powoduje właśnie to, że mamy tak mało osób zapisanych w banku szpiku.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • przecietny_Polak 0  

    @Kaczorra:
    ... Takie gadanie, jakie uprawiasz ... Proponuje żebyś tak właśnie powiedział osobom które w ten sposób podłapały pasażera na gapę. Jedna osoba z mojego otoczenia już zmarła na żółtaczkę (co prawda nie podłapała jej w szpitalu), a do tego matka kumpla właśnie się boryka z tą chorobą. Wiem że mnie nie zrozumiesz ale boję się, tym bardziej iż realia są takie żeby się na to leczyć trzeba mieć plecy i znajomości żeby zdobyć lekarstwo na czas, inaczej kaplica. Matka kumpla plecy ma - ja nie mam, więc wybacz ale nie mam zamiaru grać w rosyjską ruletkę z własnym życiem nawet jeżeli szanse na przegraną są znikome. A ty mi nie zagwarantujesz że akurat idąc następny raz oddać krew pielęgniarka nie pomyli sobie igieł. To że nikt się nie pomylił nawet 1000 razy w twoim przypadku to nie znaczy że nie pomyli się za 1001. Życzę szczęścia.

    pokaż komentarz
    przecietny_Polak
  • Kaczorra +1  

    @przecietny_Polak: a widziałeś kiedy jak wygląda pobranie krwi? Ja tylko powiem, że pomylenie igieł jest tam niemożliwe. A Tobie proponuję nigdy nie przechodzić przez ulicę, bo tak jeden mój znajomy zginął. No i nigdy nie idź do banku, bo czasem są napady i ludzie giną. A już broń Boże trzymaj się z dala od pociągów! Tyle katastrof przecież już było... Całe życie to jest rosyjska ruletka. Wychodząc z domu możesz natknąć się na milion rzeczy, które chcą Ci zrobić krzywdę, a szansa na to, że Cię potrąci pijany kierowca jest jakieś 100x większa, niż że umrzesz w wyniku zakażenia w szpitalu. No ale żyj sobie w hermetycznym świecie i myśl, że dożyjesz do setki, bo nigdy nie dasz sobie igły wbić w ramię.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • misiafaraona 0  

    @Kaczorra: ale faktem jest ze większosc zakazen Wirusowym Zapaleniem Wątroby jest "pochodznia szpitalnego"

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • Kaczorra 0  

    @misiafaraona: a większość potrąceń przez samochody następuje poza domem. Mimo to wychodzisz z domu, bo szansa na to jest wystarczająco mała, żebyś bez przerażenia mógł opuścić swoje mieszkanie. Tak samo z żółtaczką: można się zarazić na oddziale szpitalnym, ale jest na to niewielka szansa, a w dodatku zdecydowana większość zakażeń ma łagodny przebieg. Szansa na to, że stanie Ci się w związku z wizytą w szpitalu krzywda, jest dużo mniejsza niż szansa na wypadek w drodze do tego szpitala. Poza tym jeszcze jedno: pobieranie krwi nie odbywa się na oddziałach szpitalnych, tylko w punktach krwiodawstwa. I podobnie oddawanie szpiku kostnego nie jest przeprowadzane w byle jakim szpitalu, tylko w specjalistycznych klinikach z odpowiednio wyposażonymi i przygotowanymi oddziałami hematologicznymi, gdzie ryzyko zakażenia jest mikroskopijne.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • przecietny_Polak -2  

    @Kaczorra: pozwolisz że odpowiem pytaniem na pytanie: a ty widziałeś kiedyś jak wygląda polska służba zdrowia? W wielu ośrodkach (a zwiedziłem ich wiele mimo młodego wieku) ciągle panuje PRLowy syf i burdel (dosłownie i w przenośni). W ciągu swojego życia miałem już wbitą niejedną igłę drogi kolego i niejedna jeszcze mnie czeka.
    Skoro chcesz się zamykać w hermetycznym świecie proszę bardzo. Wolny kraj, ja ci tego nie mogę zabronić, ale nie rób mi wyrzutów że przeze mnie ludzie nie oddają szpiku. Każdy ma prawo wyboru. Nie ufam polskiej służbie zdrowia i nie sądzę żeby to się w najbliższym czasie zmieniło.

    pokaż komentarz
    przecietny_Polak
  • misiafaraona 0  

    @Kaczorra: na jakim ty świecie zyjesz??? WZW nie boli nie, daje zadnych widocznych objawów. Sprawdziłes czy ciebie to nie dotyczy? Gdy ja wchodze do gabinetu zabiegowego zwykle od progu krzycze: "siostro mam HCV" i niestety najczęściej te pielęgniarki wzruszają ramionami. I dalej robią swoje swoje tak jak je nauczono czyli bez zachowania środków ostrożności. Chcesz wejśc do takiej pielęgniarki zaraz po mnie, albo wysłac do niej swoje dziecko? Ja wiem ze jestem chora ale czy zdajesz sobie sprawe ze w Polsce moze byc nawet 1 000 000 osób nieświadomych tego ze są zakażeni??? WZW to nie jest wypadek samochodowy który widac, słychac i czuc

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • Kaczorra +1  

    @przecietny_Polak: nie ja się zamykam w hermetycznym świecie, chyba trochę mnie źle zrozumiałeś. Natomiast z tym rozgłaszaniem swoich opinii mógłbyś się po prostu czasem pohamować, bo przez to ktoś może zrezygnować z dawstwa myśląc, że jak tylko przekroczy drzwi szpitala, to od razu dostanie żółtaczki, kiły i Bóg wie czego jeszcze.

    @misiafaraona: ale powiedz mi tylko jedno: do jakiej ja pielęgniarki mam iść, jeśli chcę zostać dawcą szpiku kostnego? Albo oddać krew? Bo na pewno nie do tej, która obsługuje chorych ludzi w szpitalu. Poza tym z tego co wiem, to HCV można się zarazić przez krew. Ja jakoś zawsze zwracałem na to uwagę i będę zwracał, czy osoba wykonująca na mnie jakiś zabieg bierze nowe rękawiczki, czy igłę. Nigdy mi się nie zdarzyło zwrócić uwagi pielęgniarce, bo zawsze po wejściu do gabinetu wyciągała nowe rękawiczki. O używaniu nowych igieł nie muszę chyba wspominać. Jakie jeszcze środki ostrożności ma podjąć? Spalić ubranie przed wejściem kolejnego pacjenta?

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • misiafaraona 0  

    @Kaczorra: czasem lepiej na zimne dmuchac niz potem przechodzic dluga i ciężka terapie

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • Kaczorra 0  

    @misiafaraona: tylko że to jest już chyba lekka skrajność. Na szczęście nie wszyscy tak do tego podchodzą, bo gdyby tak było, to rocznie umierałyby miliony z powodu braku środków krwiopochodnych, które uzyskać można tylko w jeden sposób - od dawców.

    pokaż komentarz
    Kaczorra
  • dyniamit +2  

    W gruncie rzeczy ten zasiłek chorobowy niewiele by zmienił, skoro nie było dawcy szpiku... Co nie zmienia faktu, że ZUS sam potrzebuje przeszczepu. Mózgu.

    pokaż komentarz
    dyniamit
  • Asreael +2  

    @dyniamit: Ale gdyby go miała to nie zastanawiałaby się skąd ma mieć pieniądze na czynsz, jedzenie czy studia...

    pokaż komentarz
    Asreael
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • metaxy +4  

    @tbhthelolmaker: ZUS przeżyje mnie, Ciebie i jeszcze kilka pokoleń. Jak nie pieprznie meteoryt to dinozaurów nie zabije.

    pokaż komentarz
    metaxy
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • sarq +19  

    Nekrolog to nie żaden dowód dla ZUSa. Być może Zakład jeszcze jej udowodni, że była na utrzymaniu rodziców a rodzice będą musieli spłacać.

    pokaż komentarz
    sarq
  • bober55 +1  

    czy każdy może zostać dawcą szpiku?

    pokaż komentarz
    bober55
  • misiafaraona +1  

    @bober55: nie, nie kazdy. Na stronie http://www.fundacjauj.pl znajdziesz jakie choroby wykluczają cię z grona potencjalnych dawców

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • Legalize +5  

    Ludzie się pytają, dlaczego niektórzy wolą dorobić, a nie pracować...

    Macie odpowiedź.

    Nie przepadam jak rozdają moje pieniądze, a jeszcze bardziej nienawidzę jak ten haracz zwany podatkiem się marnuje

    pokaż komentarz
    Legalize
  • Elfik32 +4  

    Jestem chyba za wrażliwa na takie historie, zaraz zaczynam płakać :(
    Taka młoda dziewczyna zamiast wykorzystać pozostały czas, to ostatnie miesiące życia musiała spędzić na walce z ZUSem...

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • Szab -1  

    Niestety, ale nie miała za co korzystać z życia ;]

    pokaż komentarz
    Szab
  • wyszczekany_pingwin +16  

    @Elfik32: A mnie na przykład denerwuje takie pisanie artykułów. Z całym szacunkiem dla zmarłej dziewczyny i jej rodziny, pisanie, że była taka młoda, zdolna i intelignetna ma chyba sugerować, że jeżeli umiera ktoś brzydki i mało inteligentny, to nie ma potrzeby go żałować? Każdy człowiek ma w sobie wolę życia

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • Elfik32 +2  

    @wyszczekany_pingwin:
    Myślę, że chodzi o podkreślenie dramatyzmu całej sytuacji. Przeciętny czytelnik nieznający opisywanych osób, bardziej przejmie się gdy przeczyta, że umarła młoda, inteligentna i zdolna osoba, która miała przed sobą całe życie, niż wtedy gdy przeczyta o śmierci kogoś w podeszłym wieku, brzydkiego i mało inteligentnego. To takie granie na emocjach czytelnika.

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • KochanekModeratora +1  

    Donald Tusk całym sercem dba o to aby ZUS miał się dobrze.

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • corrino +2  

    @KochanekModeratora:
    Śmiałe tezy stawiasz, że puemieu robi .. cokolwiek.

    pokaż komentarz
    corrino
  • Thobold -3  

    @corrino: ...99, 100. k!!$a. Wdech, wydech. Wk!!$iliście mnie niewąsko. Dziewczyna umarła, poważny temat, a wy znowu o polityce. Pieprznij łbem w monitor jeden z drugim, zamiast wtryniać politykierstwo do każdego tematu.

    pokaż komentarz
    Thobold
  • crunchips82 -1  

    j%%ać zus.

    pokaż komentarz
    crunchips82
  • Sebs -6  

    http://odlotek.pl/zaproszenie/23722

    pokaż komentarz
    Sebs
  • marstef74 0  

    Jest dalszy ciąg tej historii - ZUS ....aż nie mogę w to uwierzyć...mówi przepraszam. Tylko trochę za późno ....
    http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100318/KOSZALIN/302512804

    pokaż komentarz
    marstef74
  • bumszakalakaka 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    bumszakalakaka
  • Asreael 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Asreael
  • n00bie 0  

    Ciekawą strategię ocieplania wizerunku firmy wybrał ZUS - najwidoczniej każe swoim pracownikom wypisywać pierdoły (w większości) patrząc na komentarze pod tym artykułem >.>

    pokaż komentarz
    n00bie
pokaż 

Wykopali i zakopali (290 / 5)