Uwielbia jeść, ale jeszcze bardziej lubi tyć, co robi z żelazną konsekwencją. Jej cel - zostać najcięższą kobietą świata. Zostało jej już tylko 200 kg.
"Ona nie traci kalorii, ona je tylko pochłania. Może osiągnąć tak wielką wagę ... jeśli do tego czasu nie umrze." - ta nowa moda, na dokarmianie, to chyba jeszcze gorsze od anoreksji.
Reklamy Google