Powiązane (3)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • tojan3 +7  

    NIestety problemem Warszawy jest to, ze nalezy do samochodow, a nie do ludzi. JEstem ciekaw kiedy nastapi opamietanie, ale chyba niestety niepredko.
    ciesze sie, ze pojawil sie tak wazny watek urbanistyczny na wykopie, a nie kosciol to, rydzyk tamto, politycy itd.

    pokaż komentarz
    tojan3
  • Petrikauer +6  

    Nie planuję kupić samochodu, uwielbiam rower, zimą jeżdżę komunikacją miejską, ale mimo to nie mogę zgodzić się we wszystkich punktach z panem Janem.

    Mieszkam w Łodzi, której symbolem od lat jest ulica Piotrkowska. Z tego co wiem, została zamknięta dla ruchu w 1997 i teraz to jeden z najdłuższych deptaków w Europie (swego czasu podobno najdłuższy). Gehl pewnie pochwaliłby ten pomysł. Patrzcie: my o zrobieniu deptaka pomyśleliśmy już kilkanaście lat temu!

    I co? Piotrkowska umiera. Cytując klasyka "mamy rannego, a w zasadzie to już trupa". Wiem, przesadzam, ale niewiele. Przejdźcie się Pietryną od Piłsudskiego do placu Wolności. Moje obserwacje są takie:

    - mało ludzi jak na główną arterię trzeciego największego polskiego miasta,
    - turystów to już prawie w ogóle,
    - 99% spacerowiczów chadza chodnikami,
    - dużo oddziałów banków, telefonii komórkowych, biur podróży, kredytów-chwilówek, lumpeksów,
    - mało kawiarń, restauracji, księgarń, butików.

    Dlaczego tak się dzieje?

    - po Pietrynie mogą jeździć: taksówki w określonych godzinach, samochody dostawcze, służby porządkowe, mieszkańcy, riksze (swoją drogą obleśne w porównaniu do tych, co jeździły kiedyś).
    - Piotrkowska przecinają normalne ulice: Zielona/Narutowicza, Jaracza/Więckowskiego, Rewolucji/Próchnika, Tuwima/Struga. Żeby po nich przejść, trzeba udać się na przejście dla pieszych, więc po co ktoś będzie szedł środkiem ulicy wiedząc, że za 100 metrów będzie musiał zejść na chodnik?
    - otworzono dwa centra handlowe skutecznie odciągające Łodzian od Pietryny.

    Niestety, nie zawsze da się zrealizować takich pięknych, urbanistycznych wizji. Tzn. dałoby się, ale wcześniej trzeba by było zrzucić na Łódkę atomówkę. Współczesna zabudowa Łodzi powstała w XIX wieku, nikt wtedy nie myślał o robieniu deptaków. I z tym dziedzictwem musimy nauczyć się żyć, a nie na siłę robić z Piotrkowskiej deptak i udawać, że jest się z niej dumnym.

    pokaż komentarz
    Petrikauer
  • dyszkadlaciebie +3  

    @Petrikauer: to co mówisz to raczej nie argument przeciw organizowaniu deptaków, a zwrócenie uwagi na inny problem, który nasila się w Polsce - reprezentatywne ulice są opanowywane przez salony telefonii i banki. Są oni po prostu w stanie zapłacić wyższy czynsz niż posiadacze restauracji. Myślę, że miasta powinny mieć prawo nakładać na takie banki itp dodatkowe opłaty za wynajem lokali na deptakach. Ale to raczej nierealne przy obecnym stanie prawnym.

    pokaż komentarz
    dyszkadlaciebie
  • Petrikauer 0  

    @dyszkadlaciebie: Nie tylko "przy obecnym stanie prawnym", ale w praworządnym państwie w ogóle. Ktoś ma płacić wyższy czynsz bo prowadzi działalność, która nie pasuje nam do wizerunku danego miejsca? Mnie też się to nie podoba, ale nie tędy droga.

    pokaż komentarz
    Petrikauer
  • dyszkadlaciebie 0  

    @Petrikauer: z praworządnością się zgodzę, ale tylko do pewnego stopnia... Władza miejska powinna mieć duże kompetencje w organizowaniu profilu reprezentatywnych miejsc. Zresztą ma, np. przy MPZP i konkursach architektonicznych, ale to tyczy się głównie estetyki.
    Może nie tędy droga, ale z drugiej strony nie wiem jak można rozwiązać ten problem bez jakiejś regulacji prawnej.

    pokaż komentarz
    dyszkadlaciebie
  • dyszkadlaciebie +3  

    Klimat duński diametralnie różni się od polskiego...
    Generalnie z postulatami się zgadzam, ale moim zdaniem ruch samochodowy trzeba ograniczyć głównie w ścisłym centrum. Przepraszam, ale zawsze wybiorę komfort samochodu zamiast jazdy śmierdzącym zatłoczonym autobusem. Jeżdżę nimi 20 lat i warunki w nich często uwłaczają mojej godności. A duże zakupy? Samochód jest nie do zastąpienia w niektórych przypadkach.

    pokaż komentarz
    dyszkadlaciebie
  • pies_harry +2  

    Genialny człowiek, tylko utopijne trochę pomysły. Jakby np zlikwidować parkingi i drogi dla samochodów w Gdyni, to mało co by zostało. Gdynia jest straszna dla kogoś bez samochodu. Dobrze, że komunikacja miejska w ogóle jest. Dojechać da się wszędzie. Dojść czy dojechać rowerem - nie bardzo. Dzielnice są rozgranicznone ulicami z zakazem ruchu rowerów. Chodników jest mało. Każdy, nawet pięknie zaczęty kończy się gdzieś nagle jakimś płotem, progiem, schodami. Jeśli chodzi o drogi rowerowe - to samo. Ulice w centrum są tak "przyjazne", że jak zimą jadą samochody, to ochlapują na wysokość 2m nie tylko odważnych pieszych, ale i zaparkowane na parkingu za murkiem samochody. Do tego przejścia dla pieszych - na których trzeba przejeżdżać pełnym gazem rowerem - piechotą nie ma szans zdążyć na zielonym. Masa z nich wymaga naciskania guzika. Samych przejść jest tyle, że dojście z punktu A do B, oddalonych o 100m może potrwać i kilkanaście minut. Do tego wszędzie syf i błoto. Wyjdziesz czysty i świeży z domu. W autobusie zaczniesz śmierdzieć, jak wysiądziesz, to się ubłocisz. Jak dojdziesz na miejsce - wyglądasz jak kloszard.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • northrop +2  

    Wspomniał o San Francisco ale dziwi mnie, że nie powiedział więcej o modelu amerykańskim. Bo w tym miejscu jego twierdzenie o tym, ze Zachód jest bardzo zróżnicowany jest wyjątkowo prawdziwe. Różnice między miastami europejskimi są mniejsze niż między miastem europejskim a amerykańskim. W ogóle co to za ignorancka próba uogólnienia tak szerokiego pojęcia jak "Zachód"?

    Wszak to Ameryka jest kolebką tak znienawidzonego przez niego miasta zmotoryzowanego. Bo to oczywista oczywistość, że przestrzeń ameryki to przestrzeń samochodu. Tani domek na przedmieściach, na taniej (bo oddalonej od centrum) ziemi, szybki dojazd drogą wdzierającą się agresywnie centrum, względnie tanim samochodem (niekoniecznie nowym) napędzanym tanią benzyną - to koło zamachowe gospodarki amerykańskiego snu.

    I ma rację, że samochody w ilościach masowych nie pomieszczą się w europejskich miastach, ale z innych powodów. Miasto to żywy organizm, naturalnie ewoluujący ale przywiązane do korzeni jeśli ręka planisty ich nie odetnie. Nasze miasta mają często plan pokrywający się ze średniowiecznym, tam gdzie biegła kiedyś brukowana uliczka, którą chodzili ludzie uważający na nieczystości spadające z góry, po których jeździły konne wozy dziś jeżdżą samochody. Średniowieczna kamienica może nie istnieć ale bardzo często w dokładnie jej miejscu stoi podobna, nowa. Dlatego nie jest łatwe przeprowadzenie wielkiego przedsięwzięcia, np. budowy metra, nie naruszając zbytnio istniejącego "ekosystemu".

    Amerykanie nie mieli tego balastu. W czasie gdy rodziły się Ich miasta z szerokimi, prostopadłymi ulicami w Europie Napoleon III musiał burzyć istniejącą, żywą tkankę miejską.

    Dlatego rozwiązania proponowane przez tego urbanistę sprawdzą się dobrze w Europie, zaś niekoniecznie w Ameryce. Oczywiście tamten kontynent też jest bardzo zróżnicowany, w jednym miejscu rower się sprawdzi - w innym nie. Ale w przestrzeni przemyślanej na piętnastominutową podróż samochodem między dwoma punktami nie jest łatwo się go pozbyć. Pół biedy jeśli jest metro - ale piechotą lub rowerem to nie musi być to samo.

    pokaż komentarz
    northrop
  • wh00kiers +3  

    Też nie moge sobie wyobrazić dróg rowerowych w Ameryce - tam nie ma nawet chodników, a co dopiero miałby być drogi rowerowe.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • kminu +18  

    To wszystko bardzo piękne. Sam lubie jezdzić na rowerze ale jak pomyśle, że miałbym codzien jechać do pracy 15km w jedną strone na rowerze to już jest dość ekstremalne.
    A teraz nie ważne temperatura -20, czy +30, śnieg lub deszcz. Do tego plecak z laptopem i torba z rzeczami na siłownie (w tym buty), a potem jeszcze oprocz tego wszystkiego w drodze powrotnej zabrać zakupy, w tym np. zgrzewke wody mineralnej, zmęczony po pracy i siłowni spowrotem dymać 15km z tym całym bagażem (nie wiem nawet jakim cudowym sposobem załadowanym na rower). To ja się pytam: k#!$A JAK?!

    Drogi rowerowe jak najbardziej. Centrum nie dla aut - OK ale poza tym musza byc dobre drogi przelotowe dla samochodów, ktorymi można dojechac z jednej strony miasta na druga w 15min bez korków - nie muszą one isc przez centrum, a nawet nie powinny.

    pokaż komentarz
    kminu
  • przemelek -6  

    @kminu: gdy zdarzy się już taka temperatura to po prostu prosisz o pracę z domu, a jeśli w Twojej profesji to niemożliwe to jedziesz transportem publicznym.
    Siłownie możesz znaleźć bliżej pracy albo domu, a do sklepu możesz jechać samochodem raz na tydzień. Jak widać w Kopenhadze się dało, w innych miastach się też daje.
    Sam od ponad 2 lat w Krakowie jeżdżę tramwajami, a nie samochodem i jest całkiem nieźle, nie dostaję ataków nerwicy stojąc w korkach tylko sobie spokojnie siedzę w tramwaju i czytam książkę. Auta w Krakowie używam tylko okazjonalnie, a zwykle używam tylko do wyjazdów poza miasto.
    A laptopa przez w ciągu tygodnia zostawiam w firmie, a biorę tylko na weekend/pracę z domu :-)

    pokaż komentarz
    przemelek
  • dixx +8  

    dobra, wszystko świetnie, ładnie i w ogóle, ale przecież miasto to nie tylko ludzie w domkach.
    Co z transortem dla przedsiębiorstw, fabryk, biznesu?

    pokaż komentarz
    dixx
  • kminu +5  

    @przemelek: po części masz rację :)
    Tez nie zawsze jeżdze autem, poza tym kiedys go nie mialem i jakoś żyłem. Argument za czytaniem w środkach lokomocji jest słuszny. Gdy jeżdze autem dużo mniej czytam. Laptopa kiedyś nie chciałem zostawiać w pracy, bo to był mój jedyny komp (poza tym jest on prywatny - bo wole mieć najlepszy sprzęt, a pracodawcy kupują byle co) ale teraz kiedy nie jade autem to go czasami zostawiam wiec luz.
    Argument z zakupami też ok.
    Prace zdalna czasami tez bym mogl ogarnac.
    Gorzej z tą siłownią, wygodą i ogólną kalkulacją czasu na przejazdy. Koło domu nie mam siłowni, a tamta jest owszem koło pracy ale rzeczy i tak musze wozić, żeby conajmniej rozwiesić albo raczej uprać. Zresztą po wyjściu z siłowni biuro już jest zamknięte to gdzie mialbym je zostawiać o_O
    Zanim kupiłem auto, to poprostu targałem to wszystko na garbie (to bylo latem i cwiczylem w tych samych butach co szedlem) na kolejke podmiejską, do której szedłem ok 15min. Ale PKP jakie jest każdy widzi. Teraz jeszcze "w ramach promocij komunikacji miejskiej" zmniejszyli ilość połączeń i po godzinie 19ej pociąg mam tylko 1 pociag na godzine albo autobusy z przesiadka ktorymi jade 2x dluzej.
    Przyklad: wychodze z silowni 20:30. Pocisnelem zelastwo, zmalachalem sie i chce byc jak najszybciej w domu i odsapnąć.

    Komunikacja miejska:
    1. dojść na pociąg [15min]
    2. poczekać załóżmy bardzo optymistycznie [25min] (moze byc nawet 50+ jak poprzedni ucieknie albo ten, na ktory szedlem w ogole nie przyjedzie co sie tez zdarza)
    3. przejazd pociagiem [30min]
    4. dojscie z peronu domu [5min] (mam blisko)
    RAZEM = 1h 15min

    Auto:
    1. wsiasc wygodnie (parking jest zaraz przy silowni), zalaczyc muzyczke i wyjechac z parkingu [3min]
    2. przejechac przez cale miasto komfortowo niezaleznie od pogody, lekko naginajac przepisy o ograniczeniu predkosci [18min]
    3. otworzyc brame i garaz, wjechac i zamknac obydwa [3min]
    RAZEM = 24min

    Kalkulacja jest prosta.
    Gdy dolozyc do tego zla pogode to juz w ogole. Dodatkowym kosztem jest zakup grubych kurtek i sniego-zaporowych butow na zime itp, ktorych jezdzac autem nie kupowalem (oczywiscie pochlonela to benzyna ale rozne rzeczy trzeba uwzgledniac w kalkulacji kosztow do takich porownan).

    Moim sposobem na korki jest ich omijanie. Tzn. staram sie dojezdzac gdy godziny szczytu juz sie rozladowuja, ok godziny 10ej.
    Godziny szczytu to w ogole porazka i bez nich bylobyby duzo lepiej. Nie wiem po co ludzie sobie wymyslili ze musza wszyscy jak stado owiec na raz jechac do pracy. Ale to temat na osobna dyskusje.

    pokaż komentarz
    kminu
  • pegasus_sis +9  

    @kminu:
    Najlepszym rozwiązaniem jest zrównoważony rozwój : dobrze rozplanowana sieć dróg, inteligentna sterowana sygnalizacja świetlna, parkingi podziemne, ścieżki rowerowe, tramwaje i autobusy.

    Natomiast człowiek, z którym jest wywiad, zamiast wolności proponuje nam totalitaryzm.
    Proponuje zlikwidowanie niektórych form transportu po miastach.
    Bo zamiast mieć wybór : jadę autem/ tramwajem/ rowerem - będę musiał jechać np. rowerem...
    Dlaczego? Ponieważ ten człowiek uważa, że to jest dla mnie dobre. Kto dał mu prawo decydować, co JA mam robić? Jakiś Bóg? A może sam uważa się za Boga?

    Jak to działa - w jednym z miast krajów Benelux u kiedyś wprowadzono ciekawe rozwiązanie : wydzielono z jezdni buspasy. Ale to było zbyt mało - na części jezdni przeznaczonej dla ruchu "cywilnego" co ileś tam metrów zamontowano progi zwalniające. Miało to na celu ZMUSZENIE ludzi, aby przesiadali się do transportu publicznego...
    (nie pamiętam o jakie miasto chodzi i jak dalej potoczyła się ta sprawa - jeżeli ktoś ma bliższe informacje to niech je poda)

    A że ludzie w podanych krajach robią "tak jak trzeba"? Dziwnym trafem to kraje z rozbudowanym systemem socjalnym - państwo za pomocą placówek wychowawczych/szkolnych bardzo wcześnie przejmuje wychowanie od rodziców - i "wychowuje" sobie obywateli o jedynych słusznych poglądach.
    Państwo każe wsiadać na rowery - owieczki (przepraszam za używanie terminologii "spiskowców") wsiadają :)

    BTW
    Ciekawi mnie jak wygląda podejście do transportu w Szwajcarii - państwie z najbardziej rozwiniętą demokracją (nie socjalizmem! - w Szwecji w latach 70 państwo kontrolowało większą cześć gospodarki niż PRL w latach 80!)...

    pokaż komentarz
    pegasus_sis
  • orzech86 +2  

    @pegasus_sis: Widzę, że ktoś mnie wyręczył z przelania swoich myśli na forum. Dodałbym jeszcze ludzi starszych, niepełnosprawnych, dostawców sklepowych itp. którzy według artykułowego Boga powinni zap!$%$!$ać rowerami. Jak ktoś nie lubi stać w korkach to niech dyma rowerem 20km, albo przesiada się 10 razy w autobusach wstając kilka godzin wcześniej żeby dojechać do pracy. Ale może ja wole stać w korkach w swoim samochodzie i ch$$ komu do tego. Pan z artykułu bije pewnie na tym nie złą kasę i stąd ta jego pewność i zaangażowanie. Dlaczego ostatnio wszystkie zmiany muszą być tak gwałtowne, egoistyczne, skrajne i niesprawiedliwe?

    pokaż komentarz
    orzech86
  • dadam -8  

    @pegasus_sis:
    ja wiem, ze to moze byc niepojete, ale transport publiczny ma sens i nie trzeba totalitaryzmu, zeby do tego dojsc.

    zdecydowana wiekszosc kierowcow nie wykorzystuje potencjalu samochodu - nie sa mobilnymi biznesmenami, ktorzy musza znalezc sie w trzech punktach miasta w ciagu godziny. zgaduje ze jakies 95% tych ludzi, co codziennie wyciaga fure, jedzie stojac w korku, siedzi w pracy 8h, a potem wraca w takim samym korku. robia to najczesciej ze wzgledu na "wypada", tudziez "wygode", a nie "przymus".

    ze trzeba odwiezc dzieci? z ciekawosci patrze czasem kto jedzie samochodem, i mniej wiecej w 1 na 10 samochodow ktos ma pasazera, z czego kolejnym ulamkiem ulamka sa dzieci. sklep? w dzisiejszych czasach sklep ma prawdopodobnie pod domem, glodowac tez nie bedzie. czemu wiec taka rzesza musi korzystac z fury?

    co do zrownowazonego rozwoju - byloby pieknie i wykonalnie, gdyby miasta stawiano od podstaw, bo przebudowanie calej jego struktury jest nierealne. a i tak, przy najlepszym projekcie drogi zawsze beda mialy swoja gorna przepustowosc, niezaleznie od ich szerokosci czy systemu. parkingi nigdy nie pokryja zapotrzebowania, bo nie ma na to gruntow (a nawet jesli jest, to najpewniej inwestorowi bardziej oplacac sie bedzie biurowiec). moze sie myle, ale zarzadzanie miastem nie polega na oraniu go co paredziesiat lat, zeby dostosowac je do wspolczesnych trendow. niestety, jedynym sposobem na odkorkowanie jest uswiadamianie i zacheta do porzucenia, w miare mozliwosci, samochodu.

    pokaż komentarz
    dadam
  • matips +2  

    @orzech86: Czytałeś artykuł? Przeczytaj jeszcze raz. Sugerowane zmiany nie są "gwałtowne" - rozłożenie ich na 20 lat czyni je o wiele rozsądniejszymi. Egoistyczne i niesprawiedliwe też raczej nie są - miasto wcale nie ma obowiązku zapewniać dostępu samochodem do ścisłego centrum i okolic. Bo to nawet nie jest miejsce gdzie te samochody się mogą zmieścić. "Egoistyczne" jest raczej zajmowanie 4m^2 przestrzeni publicznej nieużywaną przez 9h metalową puszką. 10 przesiadek? Funkcjonowanie miasta nieopartego na samochodach wymaga doskonałego transportu publicznego - metra, autobusów itd. w ilości wystarczającej do wygodnego przemieszczania się po mieście. Po Londynie można się bez problemu przemieszczać (z terenów podmiejskich) na zasadzie autobus->metro-> cel.
    Co do złotej szlacheckiej wolności. Organizacja transportu i życia w mieście jest czymś co akurat samodzielnie się nie kreuje. Tzn. ulice same się nie wytyczają, chodniki nie wyznaczają sobie miejsc a parki same nie bronią się przed postawieniem na nich wieżowców.
    Pan z artykułu mówi, że ma firmę (średniej wielkości) doradzającą miastom. Więc nie kryje się z tym, że jest to jego fach i źródło utrzymania.
    Zmiany są potrzebne - rośnie liczba samochodów, rosną korki a miejsca nie przybywa. Budynki cudownie się nie porozsuwają.
    Zresztą samochody jako takie pozostają - są niezastąpione jeśli musisz byc w kilku miejscach na raz, jeździsz od klienta do klienta.
    @pegasus_sis: ty też nie czytałeś? Nie likwidacja i tylko rower. Ograniczenie samochodów na rzecz transportu zbiorowego i pieszego/rowerowego.

    Ps. Oglądałem kiedyś fajny program na Discovery o alternatywie dla samochodów. Tzn. alternatywie w przyszłości. Forma indywidualnego transportu - coś w rodzaju wagoników. Pamięta ktoś nawę? Bez konieczności parkowania - po prostu wchodzisz do kapsuły, zawozi cię gdzie chcesz, wysiadasz i ona jedzie gdzie indziej.

    pokaż komentarz
    matips
  • maciejg 0  

    @pegasus_sis: ale czytałeś fragmenty, w których mowa o rozwiniętej komunikacji miejskiej?...

    pokaż komentarz
    maciejg
  • akafas +8  

    Marzy mi się takie miasto w którym można by było spokojnie pojeździć na rowerze. W Polsce raczej do tego daleko...

    pokaż komentarz
    akafas
  • Mentor +7  

    @akafas: Gdańsk ma dobrze rozbudowaną sieć dróg rowerowych
    stan na 2008:
    http://www.gdansk.pl/_podstrony/nasze-miasto/sciezki/2008/mapa.html

    pokaż komentarz
    Mentor
  • WojciechG +5  

    @Mentor:
    Byłem na dniach otwartych PG i pochodziłem sobie również po samym Gdańsku to potwierdzam.
    Są nawet osobne sygnalizatory świetlne dla rowerzystów przy przejściach dla pieszych.
    Ogólnie to bardzo miło rozbudowana sieć dróg rowerowych. ;)

    pokaż komentarz
    WojciechG
  • Mentor 0  

    @WojciechG: szczególnie fajna jest droga z Gdańska do Gdyni blisko plaży jest szeroka niczym obwodnica 2-3 razy szersza od zwykłej ;)

    pokaż komentarz
    Mentor
  • akafas +4  

    @Mentor: Niestety mieszkam na śląsku

    pokaż komentarz
    akafas
  • WojciechG +1  

    @Mentor: W Sopocie też nie z gorsza dróg rowerowych ;) Przynajmniej odniosłem takie wrażenie jak tam byłem ;)

    pokaż komentarz
    WojciechG
  • dyerjaymaker +3  

    @WojciechG:
    "szczególnie fajna jest droga z Gdańska do Gdyni blisko plaży" - może nie widać, ale Sopot included

    pokaż komentarz
    dyerjaymaker
  • WojciechG +1  

    @dyerjaymaker: fakt. głupio mi. gafę strzeliłem. przepraszam. ;)

    pokaż komentarz
    WojciechG
  • zefciu +18  

    Mój typ na najpiękniejsze poza Polską miasto Europy - Edynburg. Mimo że widziałem przepych Pragi i Rzymu, to właśnie Edi - bezpretensjonalne, przytulne miasto jest mi o wiele bliższe. Z polskich kocham mój rodzinny Poznań oczywiście i coś mnie nieokreślonego pociąga we Wrocławiu.

    pokaż komentarz
    zefciu
  • Vitz +36  

    wpisujcie miasta !

    pokaż komentarz
    Vitz
  • fakty +40  

    @Vitz: Przed wykrzyknikiem nie stawia się spacji!!

    pokaż komentarz
    fakty
  • GlobalneOcieplenie +31  

    @Vitz:
    Proszę bardzo, oto coś czego nigdy nie udało się skompletować onetowcom , wpisuję wszystkie miasta:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Miasta_w_Polsce_(statystyki)

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • pi0trkrk +12  

    @zefciu: Mieszkam w Krakowie i powiem że Edynburg to miasto w stylu Krakowa. Mają nawet zamek na górce. Ale pogoda jest kitowa.

    pokaż komentarz
    pi0trkrk
  • weegee +8  

    @zefciu:
    Owszem, Edynburg jest cudowny, ma bardzo przyjemny klimat, ale wolę miasta Skandynawii takie jak Sztokholm czy właśnie Kopenhaga. Z pewnością wiąże się to też z ludźmi i 'klimatem' miasta (czy państwa). Sorry, ale UK wypada słabo w porównaniu ze Skandynawią. W Szwecji nie boisz się wyjść wieczorem. Nie spotykasz dresów (których w UK jest masa), ludzie przyjaźni i jest po prostu sympatycznie.

    @piotrkrk
    Twoje porównanie przypomniało mi o jednej dużej zalecie Edynburga (i wielu innych miast brytyjskich) - czyli iluminacja budynków. Wieczorem Edynburg prezentuje się dużo lepiej niż oświetlony Kraków.

    pokaż komentarz
    weegee
  • kowad +13  

    @pi0trkrk: kurcze na pewno ściągnęli wszystko z Krakowa, łącznie z tym zamkiem na górce (ewenementem na skalę światową LOL)

    pokaż komentarz
    kowad
  • klfov +12  

    @zefciu: Wrocław, moim zdaniem sprawia wrażenie miasta szukającego własnej tożsamości. Jego ciągłość została w końcu przerwana wysiedleniami po wojnie. Myślę, że po 65 latach, nadal tej nowej tożsamości szuka. Często wzorując się na Krakowie, co jest błędem, bo Wrocław drugim Krakowem być nie może. W Krakowie istnieje kulturalna, społeczna i genetyczna ciągłość sięgająca wczesnego średniowiecza. Jednak nawet pantominy na wrocławskim rynku są bardzo podobne, (wręcz jakby kopiowane) do krakowskich. Natomiast architektonicznie miasto jest szalenie interesujące.

    pokaż komentarz
    klfov
  • leopard 0  

    @Vitz:
    Amsterdam: za kanaly, atmosfere, ludzi, rowery i wlasnie ograniczenia dla samochodow.
    Miasto dla milosnikow wolnosci i tolerancji.

    pokaż komentarz
    leopard
  • leopard 0  

    @weegee:
    Jesli chodzi o klimat i atmosfere - zgadzam sie, miasta skandynawskie sa bardziej spokojne, powiedzialbym nawet nieco zasciankowe.

    Natomiast w UK widac wiekszy rozmach, przepych, jesli chodzi o wielkie miasta (Londyn, Edynburg, Manchester czy chocby Newcastle). Z kolei miasta sredniej wielkosci - dramat - kazde niemal takie samo, bez klimatu, umierajace po godz 17.

    pokaż komentarz
    leopard
  • DannyIG -8  

    @zefciu: Wroclaw to niestety miasto na 2-dniowa wycieczke z przewodnikiem. 2 ulice od rynku syf i dziadostwo. A z najpiekniejszych miast w Polsce, strzelalbym w Warszawe i Krakow, w Europie - moze Monako, Mediolan.

    pokaż komentarz
    DannyIG
  • Conner +4  

    Trochę przykro, że idziemy w tę stronę, z której zawraca zachód. U nas komunikacja miejska kuleje, nie ma dróg dla rowerów, (poza Krakowem) w centrach miast jest mało zieleni. A z drugiej strony jeżdżą coraz lepsze samochody. Jako symbol dobrobytu. A zgodnie z tym, co mówi ten urbanista - "miasto tych samochodów nie pomieści".

    pokaż komentarz
    Conner
  • northrop +1  

    @Conner: "w centrach miast jest mało zieleni."

    Różnie to bywa. W mniejszych miastach bywa wbrew pozorom jej całkiem dużo, wystarczy spojrzeć na panoramę i z tej perspektywy widać, że korony drzew są dość liczne. Oczywiście zależy gdzie - nie należy uogólniać, "na zachodzie" bardzo różnie z tym bywa. Na pewno zależy to od wielu czynników, np. klimatu. Kolega, który często jeździ do Hiszpanii (polegam tylko na przekazie ustnym bo nie byłem) narzekał na brak zieleni w porównaniu do Polski.

    pokaż komentarz
    northrop
  • marw +4  

    Generalnie jestem za tym aby miasto było dla ludzi a nie dla samochodów, ale obawiam się podejścia socjalistycznego do tego: zakazać samochodów, dofinansować jedyną słuszną komunikację miejską.

    Może warto by zrobić tak, aby za jeżdżenie samochodem w centrum miasta trzeba był płacić wysoki abonament, wtedy rynek sam by promował przewoźników zbiorowych, nie tylko państwową firmę, źródło nadużyć, mające w poważaniu klienta.

    pokaż komentarz
    marw
  • MarkoRamius 0  

    @marw:
    Jak się zrobi sprawną komunikację w centrum i dobre parkingi na jego obrzeżach bezpłatne dla posiadaczy biletu miesięcznego na komunikację miejską, wtedy problem rozwiąże się sam.

    Jeżdzenie po centrum autem to nic przyjemnego, ale korzystanie z autobusu który na przedmieściach pojawia się co godzinę i ze względu na liczbę przystanków siłą rzeczy jedzie długo i powoli jest jeszcze gorsze.

    Trzeba łączyć różne środki transportu korzystając z odpowiednich (auto, tramwaj) tam gdzie są najbardziej efektywne.

    pokaż komentarz
    MarkoRamius
  • Turaglar +4  

    @marw: to nie musi być "zła państwowa firma": normalnie jest to organizowane tak, że firmy prywatne stają do przetargu na obsługę danej linii. Tragedii więc nie ma. Samochodów też nikt nie zakaże, bo to byłoby samobójstwo polityczne, zresztą chodzi raczej o zmniejszenie ruchu w newralgicznych okresach (szczytach) i ograniczanie przyrostu. Natomiast na komunikację łoży się i tak już sporo kasy, przynajmniej w polskich miastach. Na ogół też bezsensownie, bo często nikt od lat 80. chyba nie zastanawiał się nad problemami komunikacyjnymi, a i wtedy różnie z planowaniem bywało (pomijając to, że na ulicach pojawiły się samochody i miasta się rozrosły).

    pokaż komentarz
    Turaglar
  • kepa37 +3  

    Mimo wszystko swietny tekst. Poszerza swiadomosc - ja w zasadzie nigdy sie nie zastanawialem, czy istnieja tacy ludzie jak ten facet. Myslalem, ze zmiany w miastach to jakis chaotyczny proces.

    pokaż komentarz
    kepa37
  • RoyalOak +2  

    @kepa37: W Polsce wydaje mi się, że niestety tak jest :(. Mam wrażenie, że nikt nie projektuje miast. Np. kto by pomyślał na Zachodzie o budowaniu Castoramy w centrum, albo dróg szybkiego ruchu...?

    pokaż komentarz
    RoyalOak
  • TomekPL-V70 0  

    @RoyalOak: Dokładnie tak, byłem ostatnio w Niemczech i tam starają się hipermarkety budować na obrzeżach miasta, a we Wrocławiu niby jest taki duży obszar zakupowy (Bielany Wr.), ale i tak muszę się tam przebić przez całe miasto, a najbliższy sklep mam już w gęsto zabudowanej okolicy.

    Na szczęście budują obwodnicę i już będzie można z Pilczyc szybko dojechać, bez przebijania się przez centrum :D

    pokaż komentarz
    TomekPL-V70
  • fredo +2  

    eh żeby tak w Warszawie kiedyś było...

    pokaż komentarz
    fredo
  • dixx +1  

    @fredo: niestety, zmiany wymagają mądrych decyzji politycznych albo tego, żeby miasta się zaczęły wyludniać

    pokaż komentarz
    dixx
  • pegasus_sis +4  

    @fredo:
    Aby rozładować Warszawę potrzebne jest jedno - metro!
    Ludzie, którzy mają możliwość z niego korzystać, bardzo chętnie to robią...

    Niestety - jest mały problem - Warszawa jest w sporej części położona na tzw. kurzawce - silnie uwodnionym piasku... to stwarza gigantyczne problemy przy budowie i wielokrotnie podnosi koszta :(

    pokaż komentarz
    pegasus_sis
  • dyerjaymaker 0  

    @pegasus_sis: to zobacz na usytuowanie Nowego Jorku.
    jest 130mln zł na pseudo kampanię, a nie ma kasy żeby dziurę wykopać? no tak - Polska

    pokaż komentarz
    dyerjaymaker
  • leopard 0  

    @batman666:
    gdyby jechali to by bylo dobrze, gorzej ze stoja w korkach :)

    pokaż komentarz
    leopard
  • pegasus_sis +2  

    @leopard:
    wolisz stać w korku w klimatyzowanym aucie, czy jechać zatłoczonym autobusem z "przytulającym się" do ciebie śmierdzącym menelem?

    pokaż komentarz
    pegasus_sis
  • leopard +3  

    @pegasus_sis:
    wolisz stac w korku w starym samochodzie i wdychac spaliny czy jechac nowoczesnym klimatyzowanym tramwajem?

    to ze komunikacja miejska wyglada w Polsce jak wyglada nie oznacza ze nie moze ona wygladac inaczej i byc alternatywa dla samochodu!

    pokaż komentarz
    leopard
  • MarkoRamius +3  

    @pegasus_sis:
    Wolę w klimatyzowanym tramwaju który nie jest zatłoczony, bo jest ich wystarczająco dużo i nie ma w nim meneli bo się ich wyrzuca w centrum miasta oraz w klimatyzowanym aucie poza ścisłym centrum.
    Różne rozwiązania sprawdzają się najlepiej w różnych okolicznościach.

    pokaż komentarz
    MarkoRamius
  • kebasabarcelona 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kebasabarcelona
  • Vitz 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Vitz
  • luksus2 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    luksus2
  • suomi 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    suomi
pokaż 

Wykopali i zakopali (234 / 10)