Klocki Lego fajne są :) Z pewnością będę kupował moim dzieciom... Znaczy się dla siebie, ale z wymówką, że dla nich :P
P.S. Powstaje MMO Lego Universe- jak na razie z bety zapowiada się świetnie :-)
@Deykun:
Mam przyjemność grać w zamkniętą betę i mi się bardzo podoba :) Wiadomo, że gra jest kierowana do jak najszerszego grona osób, w tym dzieci, więc dla niektórych może być zbyt cukierkowa, ale dla mnie jak na razie jest dobrze, zobaczymy co będzie dalej.
Klocki LEGO to na prawdę ewenement, wyjątkowo udany pomysł na "czynniki pierwsze" dzięki czemu można zrobić prawie wszystko. Choć obecnie widzę że robią coraz więcej "małych klocków specjalizowanych" - kiedyś najbardziej specjalizowanym klockiem był "hipek", z techic "wał kardana" i układ różnicowy7, reszta była do wszystkiego taka sama (prostokąty, zębatki, ośki)
Moje klocki z dzieciństwa (czasy odległe, wtedy pierwsze "lego technic" sie dopiero pojawiły) teraz mi służą czasem do szybkiego zaprezentowania idei "jak to ma działać" (w poważnych sprawach inżynieryjnych) - często po prostu jest szybciej zmontować kilka klocków i pokazać "panowie, jak tutaj damy przegub, a to coś będzie się przechylać w tej płaszczyźnie, to się urwie!" niż robić rysunek techniczny (nawet komputerowo), i tłumaczyć 10 osobom co w którą stronę na tym rysunku się rusza....
Zawsze uwielbiałem Lego. Niestety po pójściu w odstawkę, moja kolekcja znacznie się skurczyła. Żałuję, że nie zadbałem o nie lepiej, bo wraca mi często ochota do budowania i nie mam już za bardzo z czego :(
@Pinkman: Rzadko dam się skusić, by obejrzeć w internecie coś co jest dłuższe niż 30 sekund. Warto było.
Dodatkowo utwierdziłem się w tym, że decyzja, by nigdy nigdzie nikomu nie oddać moich klocków była jak najbardziej słuszna, i dziwię się, że ludzie sprzedają swoje klocki na kilogramy.
Moje co prawda leżą na strychu w domu w którym już nie mieszkam, ale są tam bezpieczne i czekają na moje potomstwo. A zawsze jak odwiedzam rodziców mam ochotę je odgrzebać i coś z nich zbudować. Chyba kupię sobie jakiś mikroprocesor.
@pan_el: Ja też do dziś trzymam swoje klocki, jak byłem mały to lubiłem je składać. Ale potem młodszy brat pogubił wszelkie części inne niż prostopadłościenne klocki ;< A pieniędzy szkoda na klocki... Ale ostatnio miałem kilka zajęć z grafiki, a na ostatnich jako zadanie mieliśmy zrobić własnego 'ludzika'. Więc zrobiłem ludzika lego. http://img404.imageshack.us/img404/1229/ludziklegofinal.png
Na następne zajęcia dorobie świat z klocków lego ;D Będzie równie dobra zabawa co kiedyś, albo i lepiej bo teraz już nie będzie mnie ograniczała ilość czy rodzaje elementów :D
Klocki lego to jeden z ważniejszych powodów, dla których uwielbiam odwiedzać swojego pięcioletniego kuzyna. Zawsze w połowie zabawy mój kuzyn zasypia, a ja mam wtedy czas by bez przeszkód i walki o klocki, budować samoloty i ogromne hangary. Nieraz potrafię do samego rana siedzieć- niesamowita frajda i uczucie beztroskiego dzieciństwa :)
@Pinkman: Cóż można powiedzieć, naprawdę imponujące są niektóre z tych budowli. Przy okazji jeżeli chcecie zobaczyć LEGO TECHNIC w akcji, czyli konstrukcje poza katalogowe to zapraszam na stronę jednego z największych polskich konstruktorów: http://sariel.pl/
@edit: Zapomniałem dodać, że wszystkie budowle sterowanie radiem.
@Ravier03: Właściwie to podczerwienią. A tutaj mamy nasz powód do patriotycznej dumy, czyli społeczność polskich AFOLi którzy budują na poziomie, nazwijmy to, swobodnie międzynarodowym: http://www.lugpol.pl/
Takich skrytych AFOL jest znacznie więcej tylko się nie manifestują. Przecież połowa ojców chce mieć dzieci (najlepiej syna), tylko po to by mieć pretekst do kupowania sobie klocków. :D
Pan powiedzial mniej wiecej cos takiego -"Nie palimy, nie pijemy- nie wydajemy pieniedzy na rzeczy, ktore nic nam nie daja. " Przeciez piwo i fajki daja tyle samo co te klocki, jak nie wiecej.
@searme: Co do fajek to fakt - rak i pranie mózgu. Ale piwko można by wypić przy składaniu klocków :)
Gdyby nie było klocków LEGO, to normalny dzieciak nie miałby jak urzeczywistnić swoich pomysłów. Pamiętam jak kupowałem jakiś zestawik (co miesiąc udawało mi się mamuśkę naciągnąć), składałem go najpierw według instrukcji, ale już na następny dzień miałem około 10 nowych pomysłów co można ułożyć ze wszystkich klocków. Największą karierę wśród rodziny zrobiła wirówka do skarpetek, a raczej do jednej skarpetki, bo więcej się nie mieściło :P
Do tej pory jak widzę, że ktoś ruszał moje klocki (tak, mam prawie 20 lat i trzymam jakieś 7-8kg klocków w domu) to.. eech, ciężko opisać stan moich nerwów.
Ogólnie jedyną zabawką którą będę z chęcią swoim dzieciom kupował )jeśli się ich doczekam( to właśnie będą klocki lego - każde inne zabawki mogą się znudzić, a nie dają możliwości przebudowy, z klockami lego można się jednego dnia fascynować lotnictwem, a już następnego na przykład pociągami itp.. (rozrzut zainteresowań zależy oczywiście od kilku czynników - szkoda, że między innymi jest to czynnik pieniądza :/)
@dc3e: Idac takim tokiem rozumowania, mozna powiedziec ze co bys nie robil to marnowanie czasu i kazdy kto to robi jest zalosny.
Jedni lubia klocki, inni filmy jeszcze inni samochody. Mozna by tak wymieniac do jutra.
To ze ty tego nie lubisz i nie rozumiesz ze mozna miec pasje/hobby nie daje Ci prawa do obrazania innych. Jestes ignorantem i tyle.
Reklamy Google