...
  •  

    pokaż komentarz

    Jako ciekawostkę dodam, że jest to samiec!

    Samica konika morskiego w czasie tarła wkłada w fałd skórny samca zapłodnione jaja. Od tej pory to ojciec opiekuje się maluchami. Przez kilka tygodni nosi je w swojej "torbie lęgowej" na brzuchu

    •  

      pokaż komentarz

      @DFENS: feministki dopięły swego

    •  

      pokaż komentarz

      @darokrol: dlaczego feministki? myślę, że wielu facetów chciałoby rodzić dzieci i to własnie takich facetów, którym z feministkami jest kompletnie nie po drodze.

      co do filmiku - niesamowity! i zwróćcie uwagę na to, co się stało po porodzie - Pan Konik Morski podpłynął do Pani Konikowej i ją prawie przytulił (no, zrobiłby to, gdyby miał ręce).

    •  

      pokaż komentarz

      @pryschnitz: Rodzić? nie... Wychowywać? Jak najbardziej!

    •  

      pokaż komentarz

      @DFENS: No właśnie. Więc to nie są narodziny, bo młode urodziły się już w torbie, jest to jedynie wypuszczenie ich do wody. Wniosek: informacja nieprawdziwa 8P.

    •  

      pokaż komentarz

      @tonid: Rozśmieszyłeś mnie swoją upierdliwością, Mr. Smartass.
      Narodziny z definicji to moment przeniesienia organizmu do środowiska zewnętrznego.
      Dziękuję, dobranoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart: Ja bym chciał urodzić dziecko. To jest przecież zaj$#istość, coś niesamowitego - z własnego ciała wydać na świat nowe życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @DFENS: Mr smartass, wzruszyłeś mnie swoją wiedzą, albowiem takiej definicji w żadnym słowniku nie znalazłem. Gwoli definicji po angielsku (odpowiednik słowa "narodziny" = "birth"): http://en.wikipedia.org/wiki/Birth — "act or process of bearing or bringing forth offspring [1]. The offspring is brought forth from the mother". Narodziny koników morskich mają miejsce wewnątrz torby samca, w momencie kiedy młode wykluwają się z jaj. Niespodzianka: koniki morskie są jajorodne, nie żyworodne.

    •  

      pokaż komentarz

      @tonid: W żadnym słowniku tego nie znalazłeś? A gdzie sprawdziłeś? W wikipedii, czy wpisałeś w wyszukiwarce "narodziny" ? Nic nowego mi nie oznajmiłeś i nadal podtrzymuję swą opinię.

    •  

      pokaż komentarz

      @DFENS: Encyklopedia Powszechna PWN, Słownik Poprawnej Polszczyzny PWN, Praktyczny Słownik Poprawnej Polszczyzny i kilka innych (tak się składa, że jestem tłumaczem, redaktorem, a jednocześnie autorem książki o zdrowiu ryb akwariowych).

      Idąc Twoim wątpliwym tokiem rozumowania, należałoby uznać, że w przypadku wszystkich gębaczy owofilnych (ryby z rodziny pielęgnicowatych, które po złożeniu jaj biorą je do pyska i tam inkubują) pierwsze wypuszczenie młodych z pyska należałoby uznać za "narodziny". A co z następnymi? Powtórne narodziny? I powtórne? U kangurów też narodziny mają miejsce kiedy uformowany już młody kangur po raz pierwszy wychodzi z torby? Słowem: szkoda, że nie umiesz przyznać się do błędu, a jedyną Twoją linią obrony jest wyzywanie kogoś, kto ma racje. Ale cóż: pokolenie neostrady robi swoje.

      A co do zachowań rozrodczych ryb, to polecam przyjrzenie się znacznie bardziej interesującym (i nietypowym), chociażby:

      1. Copella arnoldi: http://www.youtube.com/watch?v=1XO8LG_gANk — składa jaja wyskakując ponad wodę, na liściach roślin wodnych, a następnie do czasu wyklucia się młodych (które po wykluciu spadają do wody) co chwila ochlapuje jaja ogonem, aby nie wyschły.
      2. Synodontis multipunctatus: http://www.youtube.com/watch?v=wqDVzH5W_4Y#t=6m0s — składa jaja podczas tarła pielęgnic owofilnych. Jaja są brane do pyska przez pielęgnice, a młode Synodontisy rodzą się wcześniej i zjadają (w gębie matki) oryginalne potomstwo.
      3. Neolamprologus callipterus: http://www.youtube.com/watch?v=6X_KD8ZSBy0#t=7m40s — samice są znacznie mniejsze niż samce. Samce utrzymują haremy samic żyjących praktycznie stale w muszlach i "podbierają" je sobie nawzajem (wraz z muszlami). Są też samce, które upodabniają się do samic (nie rosną do wielkości odpowiadającej pozostałym samcom) i udają samice, by wkraść się do haremu i zapłodnić tamtejsze samice.

      Polecam obejrzeć zalinkowany powyżej film nt. ryb z jeziora Tanganika. Są to jedne z najciekawszych pod względem zachowań (nie tylko rozrodczych) ryby słodkowodne. Przy nich konik morski jest mówiąc delikatnie miernym przykładem interesujących zachowań rozrodczych.

      I na przyszłość życzę więcej samokrytyki a mniej agresji.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @tonid: Jeśli uważasz mnie za wytwór pokolenia neostrady, czemu zniżasz się do mego poziomu?
      Dzięki za linki, na pewno zaraz sprawdzę.
      Koniki po raz pierwszy w takiej formie (poza jajem) wydostają się do środowiska zewnętrznego, moim zdaniem są to narodziny.
      Ale załóżmy, że się mylę. W takim razie proszę, zaproponuj poprawną według Ciebie nazwę znaleziska.

    •  

      pokaż komentarz

      @DFENS: Proponuję obejrzeć ten film o Synodontis multipunctatus, zmienisz zdanie na temat narodzin (chyba, że da się zjeść kogoś przed jego narodzinami i do tego może go zjeść ktoś, kto też jeszcze się nie narodził^^).

      Proponowałbym nazwę "Uwolnienie młodych z worka rozrodczego przez konika morskiego" albo aby uprościć "Zachowania rozrodcze koników morskich".

  •  

    pokaż komentarz

    A chcieli tylko jedno dziecko :(

  •  

    pokaż komentarz

    i polowa mlodych juz zostala wessana przez filtr ;)

  •  

    pokaż komentarz

    z wikipedii
    Napar z konika morskiego wywołuje halucynacje a w większych dawkach może trwale uszkodzić psychikę
    powinni zakazać hodowli