:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    każdy wie, że liczy się jakoś wykonania matrycy a nie ilość Megapixeli.

  •  

    pokaż komentarz

    Tu nie chodzi o megapixele tylko o wielkosc fizyczna matrycy. Np ja mam Nikona D3x ktory ma duza matryce a malo megapixeli dzieki czemu zdjecia sa super. Dodatkowo ma duza czulosc ISO.

  •  

    pokaż komentarz

    Moim 3310 nie zrobię takich zdjęć. Ale za to mam bardzo fajną kolorową obudowę i funkcję zmiany koloru wyświetlacza. :)

  •  

    pokaż komentarz

    no dobrze, wykopujcie.. może chociaż parę osób mniej kupi szmelc 12megapikseli zamknięty w plastiku wielkości papierosów

  •  

    pokaż komentarz

    cos nie cos mają - szczególnie jeżeli nasze zdjęcie ma iść w większym formacie :)
    słyszeliśta kiedyś chłopy o DPI ?

    •  

      pokaż komentarz

      @blackdog: wiesz, takie rozmazy w rozdzielczości 100 megapikseli to można w gimpie sobie z malutkiego zdjęcia rozciągnąć.
      po co ci duży format, jak kolory będą jak u daltonisty a całe zdjęcie rozmazane?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @szymi:
      no o to chodzi - z małego można jedynie zrobić rozmaz o gównianej jakości, bo trzeba coś interpolować niestety, czyli stworzyć coś z niczego

      a po co duże zdjęcia ? no czasami zdjęcia jednak drukuje się w formatach większych niż te 10x15 cm :) i na innych sprzętach niz domowe drukareczki :)

      dla przykładu matryca 8 Mpix umożliwia druk z rozdzielczością ok. 300dpi do formatu A4 21x29cm, z wysoką jakością do formatu A2 tj.42x61cm a przy większych formatach już niestety będzie kiszka a nie jaokść :) i tu ilość pikseli zaczyna mieć znaczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @szymi: uzyj statywu albo nie pij tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @baranowb:
      Picie akurat uspokaja drżenie rąk (pierwsze 3 kieliszki). Gorzej z robieniem zdjęć na kacu podczas delirium tremens.

    •  

      pokaż komentarz

      @blackdog:
      Oczywiście masz rację. Tylko chyba nie do końca o to tu chodzi. Masa ludzi kupuje aparaty 5 Mpx wzwyż i nie wywołuje zdjęć większych niż owe 10x15cm. Specjalistą nie jestem, ale miałem okazję porównywać dwa zdjęcia wywołane w takim rozmiarze - 2 Mpx i 5 Mpx. Różnicę można było dostrzec po kilku minutach wnikliwej analizy. Ale jak powiedziałem: specjalistą nie jestem.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzM:
      Ja np. zdjęcia z mojego aparatu 5Mpx mam "wydrukowane" na samochodzie w rozmiarze 1zdjęcie~1bok samochodu. Szkoda, że nie były robione aparatem o większej rozdzielczości.
      Kiedy robiłem te zdjęcia nie planowałem, że będą drukowane takie duże.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strumien_Objetosci: Ja sobie zdjęcie wydrukowałem w formacie mojego bloku czteropiętrowego

    •  

      pokaż komentarz

      @5th: Łaaaaa! Musi się fajnie mieszkać!

  •  

    pokaż komentarz

    bo nie liczy się ilość a wielkość. Wielkość matrycy ma bardzo duże znaczenie - taka sama ilość px przy różnych wielkościach matryc daje różne wyniki.

    •  

      pokaż komentarz

      @thcl:
      Mógłbyś rozwinąć albo podać jakieś dobre źródło, z którego dowiedziałbym się więcej na ten temat?

    •  

      pokaż komentarz

      @SzM:
      W praktyce jest tak że aby uzyskać większą rozdzielczość trzeba zmniejszyć rozmiar "piksela" na matrycy, a przy zmniejszaniu wymiarów elektroniki coraz większą rolę odgrywają szumy i zakłócenia. Dlatego zwiększenie wymiarów matrycy większa rozmiar piksela oraz zmniejsza wpływ szumów na obraz. W praktyce matryca może mieć 12 Mpix a działa jak by miała 4 razy mniej ponieważ sąsiadujące piksele się zakłócają i zdjęcie wydaje się rozmyte w skali pikseli.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzM:
      imho chodzi o poziom szumu matrycy na którego poziom ma wpływ temperatura,
      duża matryca ma większą powierzchnię łatwiej oddaje ciepło więc pracuje w niższej temperaturze, wymaga jednak skupienia obrazu na większej powierzchni potrzeba więc większego (droższego) obiektywu niż malutki obiektyw z kompaktu, dlatego zdjęcia z "lustrzanki" są mniej zaszumione w porównaniu do aparatu kompaktowego o takiej samej liczbie pixeli.

      nie dla każdego większa matryca to dobry wybór
      1 szum jest widoczny przy robieniu zdjęć w formacie raw, jeśli ktoś robi zdjęcia w jpg to i tak tego szumu nie widać bo aparat automatycznie wywłuje tak żeby szum minimalizować a artefakty powstające przy kompresji do jpg go zamazują.
      2 tryb raw nie jest dla każdego, zdjęcia w tym trybie zajmują dużo więcej niż jpg, nawet 10x, a to znaczy 10x mniej zdjęc na karcie, zamiast 1000 tylko 100, nie każdemu się to podoba
      3 zdjęć w trybie raw nie da się obejrzeć od razu po ich zrobieniu, trzeba je dopieoro wywołać na komputerze
      4 nie wiele zdjęć się mieści w trybie raw , więc trzeba myśleć co się fotografuje a nie pykać wszystko co się nawinie
      5 zrobienie zdjęcia w raw trwa dłużej bo więcej megabajtów musi aparat zapisać na karcie, więc zwykle nie będzie możliwości 2 podejścia
      6 jeśli robisz zdjęcia w raw to musisz znać się na fotografii na tyle żeby potrafić je wywołać , robisz zdjęcie w trybie raw po to żeby pominąc automatyczne wywoływanie zdjęcia przez aparat, robienie tego tylko po to żeby automatycznie wywłać na komputerze mija się z celem.
      7 jeśli już znasz się na tym na tyle żeby męczyć się z raw robisz zdjęcia w trybie manualnym bo wiesz że automat i tak zepsuje zdjęcie

      jeśli nie interesuje cię tryb manualny i użeranie się z raw pamiętaj że za różnicę w cenie lustrzanki można kupić kompakt o dużo nowocześniejszej matrycy i większej liczbie pixeli, i trybie automatycznycznym przystosowanym dla amatora dzięki czemu na zdjęciu będzie dobrze widać i ciotke i kotleta.

    •  

      pokaż komentarz

      @reqst:
      Chyba dawno nie korzystałeś z cyfrowych lustrzanek bo trochę się zmieniło. Z podglądem RAW nie ma problemu. Można robić także jpg lub jpg+raw jeśli nie chcesz bawić się w obróbkę raw lub tylko wybiórczo (np. ratowanie prześwietlonych fotek). Nawet tanie lustrzanki potrafią zrobić 3-5 zdjęć RAW na sekundę.

      Prawdziwe pułapki lustrzanek dla amatora to:
      -mniejszy zakres ogniskowej obiektywu. (mniejsza uniwersalność)
      -ryzyko nieostrych zdjęć - łatwiej pomylić się z fokusem ponieważ lustrzanka ma mniejszą głębie ostrości ale właśnie dzięki temu zdjęcia wychodzą bardziej przestrzenne niż z kompaktu.
      -duże trudniej uzyskać poprawne macro niż w kompakcie.
      -konieczność przesiadki na wizjer - można korzystać z ekraniku ale ręce się trzęsą, wyglądasz jak d$#$!.

      Osobiście dla amatorów chcących dobrych zdjęć i czegoś w miarę prostego i wygodnego w obsłudze polecałbym ultrazoom - coś w stylu Canon Powershot SX1 IS. Uważam, że tego typu aparaty to bardzo fajny kompromis dla zwykłych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @bRave: Co do tych pułapek to średnio masz rację:
      "-mniejszy zakres ogniskowej obiektywu. (mniejsza uniwersalność)"
      Zaletą lustrzanki jest to, że dobierasz sobie obiektyw/obiektywy do swoich potrzeb. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić obiektyw o szerokim zakresie ogniskowych, albo zestawu obiektywów, które pokryją potrzebny zakres.

      "-ryzyko nieostrych zdjęć - łatwiej pomylić się z fokusem ponieważ lustrzanka ma mniejszą głębie ostrości ale właśnie dzięki temu zdjęcia wychodzą bardziej przestrzenne niż z kompaktu."
      Od kiedy głębia ostrości zależy od lustrzanki? Głębia ostrości zależy od 3 parametrów: przesłony (im większy otwór tym mniejsza głębia), ogniskowej (im większa ogniskowa tym mniejsza głębia) i odległości, na którą nastawiona jest ostrość (im mniejsza odległość tym mniejsza głębia).

      "-duże trudniej uzyskać poprawne macro niż w kompakcie."
      Na czym ta różnica trudności ma polegać?

      "-konieczność przesiadki na wizjer - można korzystać z ekraniku ale ręce się trzęsą, wyglądasz jak d$#$!."
      Po pierwsze: większość obecnych lustrzanek posiada tryb podglądu kadru na wyświetlaczu.
      Po drugie: Dlaczego niby ręce mają się trząść?

    •  

      pokaż komentarz

      @JakubAd:
      Eh będzie dużo pisania po próżnicy specjalnie dla Ciebie (bo pewnie nikogo innego to nie zainteresuje)...zauważ proszę, że piszemy z perspektywy amatora, który do tej pory używał kompakta.

      1) Amator kupi lustrzankę z kitem i na tym wielu skończy. Nawet jeśli zainwestuje w więcej obiektywów to pojawia się kolejna wada - trzeba to nosić.

      2) Głębia ostrości zależy też od wielkości sensora. Jeśli znasz angielski to polecam:
      http://en.wikipedia.org/wiki/Depth_of_field#DOF_vs._format_size
      http://en.wikipedia.org/wiki/Depth_of_field#DOF_vs._format_size_2

      Dlatego właśnie na lustrzance dużo łatwiej uzyskać porządane przez niektórych rozmyte tło czy selektywny focus. Pudło z fokusem na kompakcie jest trudne do wychwycenia, na lustrzance jest dużo bardzie widoczne przy tych samych ustawieniach.

      3) Większość kitowych szkieł nie nadaje się do makro. Do tego dochodzi problem z punktu 2) - większa głębia ostrości na kompakcie ułatwia robienie zdjęć makro, jest mniej problemów typu głowa robaka wyraźna ale odwłok i czułki rozmazane.

      Oczywiście można to kompensować zwiększając przysłone i zwiększając jednocześnie iso bo w makro zazwyczaj światła masz za mało jako amator bez porządnej lampy. Ale to nie wystarczy - w kompakcie możesz zrobić prawie to samo więc zawsze będzie o krok przed lustrem bo zazwyczaj w makro brakuje Ci głębi a nie na odwrót.

      4) Poprawna postawa przy fotografowaniu lustrzanką to łokcie przy tułowiu, wizjer przy oku, zapewnia ona optymalną stabilność. Nie da się tego zrobić patrząc na ekran, odsuwasz aparat, lustrzanka swoje waży - ręce się zaczynają trząść. Dodatkowy bonus - wyglądasz jak głupek.

      Pamiętaj mówimy o zagrożeniach pierwszego kontaktu amatora z lustrzanką. Lustrzanko ma też dużo zalet ale post do którego się odnosiłem mówił o wadach i starałem się go wyprostować. Sam mam lustro i kompakt...bez wojenek proszę co lepsze. Wszystko jasne? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @reqst: 1, 2, 3, 4, 5, 7 - opisywanie w ten sposób fotografowania w trybie RAW jest nie na miejscu. Wygląda to tak, jakbyś twierdził, że to jest gorszy sposób robienia nie zdjęć, nie zupełnie inny.. Męczyć się z RAW?

    •  

      pokaż komentarz

      @bRave:
      1) Fakt - jeżeli przygodę ze sprzętem kończy się na puszcze ze słabym, kitowym obiektywem, to może lepiej zainwestować w dobry kompakt. Z drugiej jednak strony można znaleźć zestawy, w których jako "kitowe" obiektywy producent dołącza całkiem przyzwoite szkła. Niestety cena takiego zestawu także jest "przyzwoita" ;)

      2) Owszem, głębia ostrości zależy pośrednio od wielkości sensora, jednak ma to związek właśnie z ogniskową. Otóż ogniskowa podawana na obiektywach jest liczona dla matrycy o rozmiarze pełnej klatki (35x24mm). Jeżeli w aparacie zastosowany jest sensor o innym rozmiarze, to ogniskowa obiektywu musi być przeliczona - pomnożona przez tzw crop (stosunek rozmiaru pełnej klatki do rozmiaru używanego sensora). Przykład: obiektyw o podanej ogniskowej 50mm (dla pełnej klatki), podpięty do amatorskiej lustrzanki z crop'em 1,6 (np. Canon EOS xxxD), będzie miał ogniskową 80mm. W takim przypadku zdjęcia zrobione tym obiektywem, podpiętym do aparatów z różnymi wielkościami matrycy, będą się różniły głębią ostrości, ale parametrem za to odpowiedzialnym jest właśnie ogniskowa, różna dla różnych rozmiarów sensorów. Mechanizm ten jest opisany w podanych przez Ciebie linkach, ale właśnie z punktu widzenia płaszczyzny, na którą obraz jest rzucany. Stąd pewnie nieporozumienie :).

      3) Tak jak w punkcie pierwszym - jeżeli zakup sprzętu kończy się na słabym "kicie", to w ogóle zakup lustrzanki mija się z celem.

      4) Opisana postawa jest poprawna nie tylko przy lustrzankach :). Jeżeli natomiast chodzi o wagę, to dużo zależy od samego obiektywu. Owszem, utrzymanie "na dystans" puszki z obiektywem, w którym jest dużo szkła, może stanowić problem, ale można też złożyć lżejszy zestaw. Tu, na dobrą sprawę, wszystko zależy od używanego sprzętu.

      Odpowiadając na Twoje pytanie: tak, wyraziłeś się zdecydowanie jaśniej niż w poprzednim poście, który skłonił mnie do napisania mojego :). Wojenki żadnej nie zamierzam wszczynać. Nie jestem bynajmniej fanatycznym zwolennikiem/przeciwnikiem lustrzanek/kompaktów. Tak jak pisałeś - każdy system ma swoje zalety i wady. Też posiadam lustrzankę i rozważam kupno kompaktu, jako dodatkowego, "kieszonkowego" aparatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @JakubAd: "2) (...) Przykład: obiektyw o podanej ogniskowej 50mm (dla pełnej klatki), podpięty do amatorskiej lustrzanki z crop'em 1,6 (np. Canon EOS xxxD), będzie miał ogniskową 80mm."

      Bzdura - czy na obiektywie jest napisane "50mm equivalent" czy "50mm"? Czy to na cropie czy na FF obiektyw ma taką samą ogniskową. Ogniskowa się nie zmienia - zmienia się kąt widzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jurabos: Mój tekst był skierowany do osób nie interesujących się fotografią,czyli do wiekszości użytkowników(imho ponad 90%) aparatów a prawda jest taka że umiejętność robienia zdjęć i znajomość obsługi aparatu u przeciętnego posiadacza kończy się na "najpierw wcisnąć do połowy a jak pipnie to do końca" a jest wielu którzy i tego do końca nie potrafią.
      I chodzi mi o to że takie osoby nie powinny przejmować się zależnością szumu od wielkości matrycy, w takim przypadku kompakt z małą matrycą spisze się o wiele lepiej, niż droga lustrzanka.
      A tryb raw dla takiej osoby byłby niestety uciążliwy

      Osoba która zna pojęcie złotego podziału nie powinna tego czytać ani odbierać tego jako rady, czy polemiki to jest skierowane do laików którzy często wydają kupe pieniędzy na lustrzanke "bo słyszeli od fachowca że duża matryca mniej szumi"

      Zamiast wydawać 2500zl na lustrzanke radze kupić aparat za max 300zl i reszte przeznaczyć na wycieczkę do egiptu,na pustyni porobić ładne zdjęcia a po powrocie aparat wyrzucić i przejść o jeden stopień wyżej w nauce fotografii po przekonaniu się że niezabezpieczony aparat na pustyni/plaży zapiaszczy się
      1 cieszyć się z wakacji i zdjęć
      2 cieszyć się że zniszczyło się aparat za 300 a nie 3000zl
      3 kupić sobie następny i uczyć się na błędach

    •  

      pokaż komentarz

      @patrykg: Masz rację. Trochę za daleko pojechałem z tą zmianą ogniskowej. Dzięki za sprostowanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja kupiłem w Auchan aparat nie 12 a 16 Mpix za 389zł i sprawuje się rewelacyjnie. Robi dużo lepsze zdjęcia niż aparaty 8Mpix , wiem, bo kolega ma w telefonie taki aparat.

    Nie wykopujcie, ten wykop jest pewnie sponsorowany przez bogate firmy fotograficzne, które boją się tańszej i lepszej konkurencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Proceek: jestes glupi czy udajesz? wlasnie ten wykop jest o tym ze mpix to tylko cyferki dotyczace wielkosci zdjecia

    •  

      pokaż komentarz

      @cordant: nie rozumiesz ironii to nie komentuj

    •  

      pokaż komentarz

      @Proceek:
      Ironia czy nie i pomijając jakość zdjęcia z takiego aparatu (w porównaniu do prawdziwych aparatów), jest raczej oczywiste że "normalny", czyli dedykowany aparat zrobi zdjęcie lepsze niż jakikolwiek pstrykacz z komórki, gdzie jest tylko gadżetem. Aparat 5 lub 8Mpix w telefonie... czysty marketing. Tak, jakby discolaski potrzebowały hiperrozdzielczości aby zrobić sobie zdjęcie z ręki na nk albo inną fotkę. Przy pytaniu czy ma jasny obiektyw, odpowiedź pewnie wyglądałaby: tak, bo biały i ostatnio wyczyściłam chusteczką...

      Sam szukam taniego kompakta (może nawet być 6Mpix) aby wozić go ze sobą na rowerze i robić zdjęcia gdy zobaczę coś, co chciałbym zachować. Wożenie ultrazooma mija się z celem (gabaryty + długi czas rozpakowywania i ponownego pakowania do plecaka jest zbyt długi). Polecicie coś w miarę solidnego (nawet używkę)?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kumagoro:
      dokladnie sam wlasnie w takim celu kupielem za grosze A510 (co prawda ma 5 Mpix, ale zdjecia robi znacznie lepsze nizli wszystkie telefony jakie miałem w reku. Do tego jest bardzo oszczedny - działa bardzo dlugo na akumulatorach. I wytrzymały nie raz mi spadł na beton czy asfalt. poza zarysowaniami działa super) Jako aparat ktory warto miec pod reka - np jak kolega pisał jezdrzac na rowerze sprawdza sie wyśmienicie.

  •  

    pokaż komentarz

    Masz taki widok z okna że nic, tylko się powiesić ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Od dawien dawna wiadomo, że ludzie cały czas dążą do 'najlepszego' niestety łapiąc się na chwyty marketingowe producentów. A w przypadku aparatów, ilość megapikseli wygląda porażająco dla 'przeciętnego użytkownika'. Niestety, nie można jednak porównywać sprzętu (telefonu komórkowego z funkcją aparatu) z lustrzanką Canona/Nikona, etc.
    Po pierwsze - w lustrzance, nawet jeśli będzie tej samej rozdzielczości matryca, będzie ona zupełnie inaczej pracowała i napewno będzie lepszej jakości - lepszą jakość rozumiem jako minimalne generowanie szumu i najbardziej zbliżone do ideału odwzorozwanie barw.
    Po drugie - w telefonach nie ma czegoś takiego jak obiektyw, przynajmniej w większości. Jest to plastikowa 'soczewka' i nigdy ona nie da takich możliwości jak pełnowartościowy, jasny obiektyw najwyższej klasy.
    Po trzecie - telefon robi fotkę 'z automatu', na nastawach dostarczonych przez producenta, aparat fotograficzny, nawet ten najmniej rozwinięty intelektualnie :) to już inna bajka, średniozaawansowani operatorzy potrafią dobrać czas przysłony, migawki, czułość naświetlania, przy fotografii HDR różne parametry ekspozycji, etc. etc.
    Dlatego takie porównanie jak w linku powyżej nie ma sensu, bo matryca sama w sobie nic tutaj nie zmienia. Jest tylko swojego rodzaju 'medium' transmisyjnym między światem zewnętrznym, a tym co dzieje się potem w oprogramowaniu takiego urządzenia :)

    Aczkolwiek, jak już ktoś tu wyżej wspomniał i nie wiem czemu został zminusowany - duże matryce wykorzystuje się przy fotografii wielkoformatowej (drukowanie plakatów, bilbordów, etc.). A już zupełnie topowo wykorzystuje się aparaty wielkoformatowe, ale to już inna para kaloszy.

    Jako ciekawostkę napiszę jeszcze, że matryce w aparatach cyfrowych (lustrzankach) rozróżniamy na 2 typy: pełnoklatkowe (tzw. FF - full frame) i A-PSC (zmniejszony nieco format) - fizycznie, ta pierwsza FF jest odpowiednikiem rozmiaru negatywu z aparatu 'na kliszę' - i wielu 'profesjonalisto-filistów' twierdzi, że dzięki temu zdjęcia mają 'ładniejszą plastykę', są naturalniejsze, etc. etc. Niezależne badania, prowadzone przez kilka czasopism fotograficznych jednak udowodniły, że owszem są różnice (wynikające stricte z rozmiaru klatki) dotyczące skalowania optyki, jednak sama jakość i odwzorowanie jest praktycznie identyczna na obu matrycach - powstał po prostu efekt podobny, którzy czują ludzie odsłuch!%ący ludzie sprzętu grającego na kablach po 50 tys. $ za metr :) I słyszą różnicę między kablem za 45 tys. $ za metr :) Niemierzalną w żadnym laboratorium na świecie :P

    No cóż :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_czlowiek: cool story bro! +

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_czlowiek: weź pod uwagę, że FF to zupełnie inna półka cenowa niż APS-C. W związku z tym zazwyczaj do takiej matrycy jest w komplecie lepsza reszta aparatu. Dodatkowo na FF piksele są mniej upakowane co przekłada się na lepszą jakość. Różnica powierzchni jest dosyć duża: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Sensor_sizes_overlaid_inside.svg

      Sam mam APS-C ale uważam, że różnica w porównaniu z FF jest znaczna. Jak możesz to podaj linka do tych artykułów.

      PS. APS-C ma za to tańszy "zoom" dzięki crop factorowi ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_czlowiek: Ględzicie Hipolicie:

      odkad przesiadłem się na pełną klatkę widzę sporą różnice. I w ostrości zdjęc jak i w plastycznosci.

      Wiesz dlaczego?

      Bo 20 mln pixli rozrzuconych na duzej powierzni matrycy nie wymaga takiej "rozdzielczości" obiektywu jak ta sama liczba pixli na malutkiej powierzchni matrycy.

      Po drugie pełna klatka ma inną głębie ostrości. Taką ktra sprawia wrażenia duzo mniejszej. Mowiąc krótko wieksze skłonności do rozmawyania obrazu w miejscach nieostrych, nawet w przypadku szerszych obiektywów.

      Pozatym inne budowanie perspektywy, wynikające z kropa i z tego ze w malej klatce widzi się cześc obrazu a nie caly

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_czlowiek: Nie chcę prowadzić niepotrzebnej dyskusji, nie jestem zawodowym fotografem i pewnie wielu rzeczy nie wiem o fotografii. Jednak czytałem kiedyś dużo prasy związanej z fotografią i amatorsko do dzisiaj się nią zajmuję. Nie pamiętam w którym numerze FotoKuriera (brukowiec dla fotopasjonatów) był test FF i APS-C, gdzie pokazywane były dwa zdjęcia obok siebie, gdzie 'zawodowcy' wskazywali które wykonane jest modelem z FF, a które APS-C - wynik podobny był do wskazań jasnowidza gdzie ukryto zwłoki :) Czyli 50/50 :) Stąd moje stwierdzenie... oczywiście, w wyszukanych momentach może okazać się, że ani ja, ani fotokurier i dziesiątki innych osób nie ma racji - ale spójrzmy prawdzie w oczy :)
      Nawiązałem do audiofilowskiej społeczności, gdzie identyczny efekt podgrzewaczy kabli i drewnianych gałek do potencjometrów można zaobserwować w opiniach topowych sprzętów grajacych ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_czlowiek:
      Wiesz, mi tam też niezależy na przekonywaniu na siłę. Po prostu zwykle przed zakupem jakiegoś sprzętu wbijam się na parę dni w środowisko pasjonatów danej dziedziny. Dlatego mimo, że mnie to średnio bawi to orientuję się mnie więcej w temacie onanizowania sprzętem foto i audio ;-)

      Po prostu uważam, że Twoje porównanie jest niesprawiedliwe dla właścicieli FF. Ja bym się obraził.

      Wszystko zależy od tego jak zostały przygotowane materiały porównawcze. Po zmniejszeniu do wielkości znaczka nie rozróżnisz zdjęcia z komórki od zdjęcia z lustrzanki więc sam rozumiesz...:)
      Pamiętaj, że w takim teście zdjęcie FF musiało być wycinane lub stosowano inne obiektywy/ogniskowe. Inaczej takiego testu nie da się zrobić - tylko to z koleji podważa jego wiarygodność.

      Tyle z mojej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      polecam chłopaki ciekawy artykuł o pełnej klatce, takie małe "za i przeciw": http://www.fotografuj.pl/Article/Czy_potrzebuje_pelnej_klatki/id/173

  •  

    pokaż komentarz

    To był bardzo szary, deszczowy dzień. Tylko aparat z biedronki to uchwycił - reszta dała plamy.

  •  

    pokaż komentarz

    Ojej chyba ktoś wyśmiał telefon/aparat kolegi, że ma mało megapikseli...nie ma co się przejmować, nie ma też co próbować tłumaczyć...większość i tak nie zrozumie, zresztą ich jakość nie obchodzi - na odbitce 9x13 z empiku czy też 7'' cyfrowej ramce z Reala za 200zl i tak nie widać różnicy. Ważne, że dużo pikseli daje +10 do lansu.

    Mnie bardzo bawi kiedy się ludzie pytają "jakiego masz zooma?" jak latam z obiektywem 70-300mm. Ich uśmieszek politowania kiedy słyszą "troszkę ponad 4..." jest bezcenny ;-) (jak ktoś kumaty i zainteresowany to tłumaczę - łatwo ich rozpoznać, zamiast się uśmiechać to dopytują)

    Stałkowcy to wogóle mają pewnie ubaw po pachy...

    •  

      pokaż komentarz

      @bRave: Pozwól, że cię wykorzystam. Chciałbym zadać pytanie w stylu nooba, na które nie znam odpowiedzi i nie umiem znaleźć. Mianowicie: jaka jest przewaga obiektywu "stałego"?

    •  

      pokaż komentarz

      @CanisLupusLupus:

      obiektyw z zoomem musi byc tak skosntruowany, ze nie wazne w ktrym miejscu jest zoom, zawsze msui byc ostre.. a to wymaga precyzji wykonania. Stałki są skrecone na stałe i dzieki temu nie maja elementów ruchomych i sa ostrzejsze, a tym samym tansze. Tak na chlopski rozum.

    •  

      pokaż komentarz

      @CanisLupusLupus:
      Nie używam stałych obiektywów (jestem tylko amatorem) ale postaram Ci się odpowiedzieć najlepiej jak umiem.
      Obiektyw stały ma tylko jedną ogniskową - np. 85mm (nie ma "zooma"). Dzięki temu ma dużo prostszą budowę (mniejsza awaryjność) i jego właściwości optyczne mogą być zoptymalizowane pod tą jedną ogniskową, często bywa lżejszy.

      Efekt tego jest taki że:
      -Stały obiektyw może być tańszy od odpowiadającego mu zooma przy tej samej jakości zdjęć.
      -Przy tej samej cenie oferuje dużo lepsze parametry optyczne niż zoom. Wpuszcza więcej światła (możesz używać krótszych czasów naświetlania w trudnych warunkach oświetleniowych - trudniej rozmazać zdjęcie), oferuje większą przysłonę (daje to płytszą głębie ostrości - lepiej rozmywa tło za fotografowanym obiektem )
      -Może być bardzo drogi jednocześnie oferując parametry optyczne nie osiągalne dla obiektywów typu zoom. Np. stałe obiektywy canona seri L (te białe ;-) tu masz przykład takiego ekstremalnego szkiełka: http://www.ceneo.pl/;0151399728-10.htm kiedyś jeszcze były fajne opinie ale chyba je wywalili :)

      Poważna wada to mała uniwersalność - obszar jaki znajdzie się na zdjęciu regulujesz chodząc w przód i w tył lub zmieniając obiektyw...najlepiej na inny stały o innej ogniskowej ;-)

      Osobiście ponieważ nie zarabiam na fotografii a interesują mnie raczej wyższe ogniskowe to najnormalniej trochę mi szkoda pieniędzy na porządne stałe szkło.

    •  

      pokaż komentarz

      @bRave: Dobre stało ogniskowe szkła też kosztują ciężkie pieniądze, nie są tanie. Za to oferują rewelacyjną precyzję w obrazie, nie wspomnę o plastyce. I mogą być jaśniejsze niż zoomy. Widziałeś kiedyś zoom'a z f/1.8 nie wspomnę o mniejszych? A eLki Canona nie są tylko białe :) Białe są teleobiektywy z serii L, pomaga to np. na meczach pod gołym niebem w ciężkim słońcu. Biały się tak szybko nie zagrzeje jak czarny. Czarne eLki to np. 50mm f/1.2 L, 17-40mm f/4 L USM itp itd. Więc przy kolorystyce eLek ma znaczenie ogniskowa, krótkie - czarne, długie-białe :) Co do linka, też dałeś ekstremalny przypadek, białą eLę 70-200mm f/4 bez bajerów typu stabilizacja obrazu można kupić już za 2500zł :D Acha, i do rozmywania teł przydaje się MNIEJSZA wartość przysłony, nie większa (to tak na marginesie:) ).
      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @ZgaszonyKlient:
      Co do wartości przysłony masz oczywiście rację, twoje określenie jest precyzyjniejsze. Na moją obronę - pisząc na szybko miałem na myśli aperturę ale uznałem, że nie jest to newbie friendly i napisałem po prostu "przysłona" - jak wiesz apertura jest odwrotnie proporcjonalna do f.

      Co do reszty też masz rację ale to nie jest forum fotograficzne więc starałem się wszystko pisać w miarę zwięźle.Nie jestem zainteresowany udawadnianiem kto ma dłuższego foto-penisa więc wybacz ale nie będę kontynułował ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      autpoprawka (bo już nie mogę edytować a zaraz znowu ktoś się przyczepi :) "apertura jest odwrotnie proporcjonalna do wartości przysłony" - tak to jest jak się szybciej pisze niż myśli :)

    •  

      pokaż komentarz

      @bRave: Hehehehe moim celem też nie było machanie fotopenisem ;) Po prostu widziałem błędy, które ktoś nie zaznajomiony z podstawami tematu mógłby później powtarzać, więc uściśliłem :)

      Pozdrawiam

  •  

    pokaż komentarz

    Zdjęcie 10Mpx
    http://img441.imageshack.us/img441/39/10mpxfull.jpg

    3Mpx
    http://img227.imageshack.us/img227/8629/3mpxfull.jpg

    Po ogromnym zbliżeniu, blok oddalony o jakieś 400m
    http://img30.imageshack.us/img30/1591/porownanies.jpg

    Minimalna różnica jest, aparat: Sony DSC-W170 o matrycy 10,1Mpx

    (jeśli nie chcecie dawać plusów, to chociaż nie minusujcie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @xostry:
      do pewnego mementu ma to znaczenie. A moment jest ten równy czemus takiemu jak "rozdzielczosć obiektywu" A ze w tych aparatach obiektywy sa bardzo cienkie to nie przynosi to polepszenia jakosci, a wrecz mzoe odwrtony skutek, ktry polegac moze na nieostrosci.

      Polepszeniajakosci nalezy szukac w wielkosci powierzczni matrycy i luznym rozlozeniu pixli a nie w ilosci pixli upchanych na malutkiej matrycy

  •  

    pokaż komentarz

    Co znaczy "APARAT Z BIEDRONKI"?

    Marka i model proszę :/
    To tak jakby napisać "telefon z komisu".

    WTF?

  •  

    pokaż komentarz

    Wykop za fatygę i aparat z biedronki.
    A informacja to oczywista oczywistość:)

  •  

    pokaż komentarz

    Ech, to trochę takie urban legend, że im mniej Mpix tym lepiej. Lepiej zamiast 6Mpix mieć 24Mpix i sobie to odpowiednio zmniejszyć do 6Mpix. Uśredniają się wtedy ładnie artefakty, szumy i inne śmieci - takie 6Mpix będzie lepsze niż to z matrycy 6Mpix. Legenda się bierze stąd, że często porównuje się takie zdjęcia w powiększeniu 100%, a nie w zrównanych rozmiarach.
    Dodajmy do tego jeszcze fakt, że 1 piksel na finalnym zdjęciu to interpolowana wartość na podstawie monochromatycznych pikseli RGGB.

    Oczywiście przyjmuję założenie, że matryca 24Mpix zostanie zbudowana tak, że nie utraci w istotnym stopniu dynamiki tonalnej.

    EDIT: I oczywiście przyjmujemy ten sam rozmiar fizyczny matrycy.

    •  

      pokaż komentarz

      @TerroD:
      "Oczywiście przyjmuję założenie, że matryca 24Mpix zostanie zbudowana tak, że nie utraci w istotnym stopniu dynamiki tonalnej.

      EDIT: I oczywiście przyjmujemy ten sam rozmiar fizyczny matrycy."

      No właśnie chodzi o to, że te dwa założenia razem w rzeczywistym świecie są trudno spełnialne ;-)

      Oczywiście masz trochę racji, nie ma co popadać w skrajności chodzi po prostu o to, że ilość Mpix jest przeceniana a zupełnie ignorowana cała reszta. (np. jakość optyki - nawet w komórkach ma duże znaczenie)

    •  

      pokaż komentarz

      @bRave:
      Owszem, masz po części rację:) Ale one nie są wcale takie niespełnialne. Zależność między dynamiką, a wielkością pojedynczego piksela (ilość/powierzchnia) wcale nie jest taka sztywna. Raz, że to się potrafi nieźle wahać w zależności od modeli/producentów, a dwa, że technologia jednak się poprawia w czasie.
      Nie mówię rzecz jasna, że najlepiej mieć od razu pierdyliardy pikseli, ale jednak lepiej mięć więcej niż mniej;) Nie uważam po prostu, jak niektórzy mówią, że "ok, osiągnęliśmy już 12Mpix, nie ma sensu tego już dalej rozwijać w aparatach":)

  •  

    pokaż komentarz

    A ja mam Canona A710 chyba z 7 MPix a tak czy tak robię zdjęcia w rozdzielczości 2 MPx - większa mi jest kompletnie nie potrzebna - później jak większe zdjęcie to komputer za mocno muli przy oglądaniu nie wspominając o DVD, gdzie trwa to wieki. Nawet z 2 MPix wywoływałem zdjęcia 20x30 i ich jakość do powieszenia na ścianie była wystarczająca.

    •  

      pokaż komentarz

      @kibiklops: kilka lat temu dorwałem takiego Panasonica- FZ8 , nie m a ani super zoomu, tylko 7 Mpx, al e jak ktos się chce pobawić ręcznymi ustawieniami to zupełnie wystarczy ,oczywiście dla amatora, zdjęcia robi znacznie lepsze niz sporo droższe kompakty, a i nie robię zdjęć w rozdzielczośći powyżej 3Mpx
      z tanich używek polecam również Fuji S5600

  •  

    pokaż komentarz

    Zdaje mi się że aparat z biedronki, ma co najwyżej 3Mpix, a te 12Mpix to sztuczna interpolacja czyli rozciągnięcie zdjęcia

  •  

    pokaż komentarz

    Ja jednak wole zdjecia robione farbkami

  •  

    pokaż komentarz

    Drugą rzecz, jaką ludzie łykają oprócz mpx to zoom optyczny, ostatnio gdzieś czytałem że Olympus wydał kompakta z obiektywem 30x (od 28 do 8xx mm ogniskowa). Ciekawe jaka jakość na końcu zakresu :)

  •  

    pokaż komentarz

    Sceneria z pewnością wybrana po długich pertraktacjach z producentami w/w sprzętów,

  •  

    pokaż komentarz

    W telefonach SE robiłeś zdjęcia przy oryginalnych sterownikach aparatu? Z k800i przy sterownikach Raidera można sporo wycisnąć;]

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze mnie śmieszyły te wszystkie wyścigi elo-ziomów na jak największą ilość pikseli w elo-komórze. Ludzie, co niby mają dać pertyliardy pikseli przy plastikowym obiektywie? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kobiaszu: zauważ jednak, że często ilość pikseli idzie w parze z jakością, np. SE K750i (2 MPx) -> SE K800i (3,2 MPx) -> SE C901 (5 MPx).
      Choć faktycznie ilość pikseli nie ma tutaj wpływu na jakość, to jednak różnice w jakości zdjęć tych telefonów widać gołym okiem i stąd powstaje to mylne przeświadczenie elo-ziomów, że więcej znaczy lepiej.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja myślę, że autor powinien fotografować cycki zamiast komina. Każdy by obejrzał zdjęcia przynajmniej kilka razy i zwrócił uwagę na najmniejsze szczegóły i różnice

  •  

    pokaż komentarz

    Rozpisujecie się tak, że nie chce mi się tego czytać...
    Chyba ostatnie foto jest najlepsze co?

  •  

    pokaż komentarz

    liczba megapixeli przekłada się bezpośrednio na wielkość zdjęcia natomiast wielkość matrycy ma wpływ na jakość zdjęcia ale nie tylko , poza tym liczy się optyka i oczywiście metoda i jakość kompresji dokonywana ZARAZ po zrobieniu zdjęcia

  •  

    pokaż komentarz

    Ja p##!%$$e, sami eksperci. raw, jpg, szumy, gify, megapixele, ajfony, zumy srumy, normalnie wystaczy tylko foldery reklamowe z MediaMarkt czytać i każdy jest laChapelle.
    Aparat to jest małe gówno. Wystarczy EOS za 1500zł. Co z tego że masz fafnaście megapixeli jak robisz kitowym obiektywem za 250 zł z plastikowymi soczewkami i rozdzielczoścą ruska z kataraktą albo matryce wielkości kropli w aparatach telefonicznych lub kompaktach za 500zł. Tego się nie powino nazywać aparatem fotograficznym. To jest k$%$a profanacja fotografii. Dobry obiektyw stałoogniskowy kosztuje tyle co trzy srajfony, a dobry zoom to wole nie myśleć ile... napewno nie będzie mnie na niego stać.
    Schowajcie się ze swoim elektronicznym szmelcem. Co na to powiecie? Ruski Zenit Za 50 zł i klisza za drugie tyle. Oto efekt http://fotografie.cal.pl/jozefa.jpg A to jest klisza forsowana z ISO 400 na ISO 3200. Bez forsowania odrobinę wzrasta rozdzielczość...

    •  

      pokaż komentarz

      @ostolex: Spoko , bez nerwów. To nie Plfoto ani żadne optyczne.pl. To tylko amatorskie porównanie urządzeń do rejestracji obrazu... Przecież nikt tutaj nie będzie porównywać aparatu w tel. z np. Hasselbladem , bo to jakby porównywać muzykę puszczoną z ...komórki a pójściem do filharmonii.

      To tylko zabawa, po co komuś lustrzanka do zdjęć na NK czy inną Fotkę ? Przerost formy nad treścią.
      A fotografia analogowa zawsze ma to "coś" , ale nie ma ona przyszłości.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostolex:
      Sprzętowy onanista?
      Sprzęt i jakość są narzędziem, nie celem.
      Nie, nie używam kitowego obiektywu:) Choć na f/5,6 przyznam, że potrafi nieźle rysować.

      Poza tym raz mówisz, że trzeba wydać kupę kasy, a zaraz, że i tanim Zenitem się zrobi dobre fotografie. Canonem A6x0 czy G9 też zrobisz dobre zdjęcia jak będziesz się umiał nimi posługiwać.

      EDIT: Nie wiem co chciałeś pokazać tym zdjęciem. Rozdzielczość niby? Ona tam jest bardzo kiepska. A Helios 44-m jest naprawdę ostrym obiektywem, także we współpracy z cyfrówką.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostolex: Oż proszę specjalista... Po pierwsze nowy EOS z kitowym obiektywem nie kosztuje 1500zł, dodaj do tego z tysiąc i zacznij jeszcze raz. Po drugie, kitowy obiektyw do nowych EOSów jest już w nowej wersji (18-55mm f/3.5-5.6 IS) i jest to poprawione, całkiem przyzwoite szkło dla początkującego amatora. Ktoś kto nie siedzi mocno w temacie raczej nie zauważy różnicy między nim a między 17-85mm który w zasadzie też jest KITem, tyle że dodawanym do semi-pro modeli (BTW też nie mówię że jest to rewelacyjne szkło. Ale przeciętny użytkownik przesiadający się choćby nie wiem z jak dobrego kompaktu, strzelając takim sprzętem zdjęcia nawet na auto, zesra się z wrażenia pod wpływem jakości zdjęci [to tak używając żołnierskiej ekspresji fotografa wyżej :) ] ). A co do dobrych obiektywów stało ogniskowych, 85mm f/1.8 kosztuje tyle co jeden srajfon (o ile jeszcze jestem na bieżąco z cenami "srajfonów") a jakością rysowania powala na kolana. Więc nie wiem w sumie po co było Ci te wylewanie frustracji publicznie...

  •  

    pokaż komentarz

    Możesz zapodać zdjęcia w oryginalnych rozdzielczościach?

  •  

    pokaż komentarz

    Zakop - manipulacja na kilometr. Zdjęcia przeskalowane i usunięty EXIF.

  •  

    pokaż komentarz

    Co z tego że kupiłem Canon EOS 40D i dwa obiektywy Canon EF 28-135mm f/3.5-5.6 IS USM i Canon 50mm f /1:1.4 bo wydawało mi się że lubię fotografować...
    ...a ja po prostu robię zdjęcia i 95% z nich zrobiłem komórką... SE k800i, następne 4% HTC Hero (tylko 4% bo telefon mam 6miesięcy...a pozostały 1% to zdjęcia z krótkiego okresu noszenia torby Canonem ze sobą wszędzie tam gdzie jestem...
    O jakości powiem tyle zdjęcia z komórki to nie zdjęcia tylko jakieś utrwalone widoki... z tym że utrwalone w nietypowych miejscach:
    z dachów, masztów GSM, serwerowni, z drogi, imprez czyli z wszędzie tam gdzie była "sytuacja" do zrobienia zdjęcia a te zamierzone, no fakt ładne technicznie tylko nie wiem po co, chyba nie mam żyłki fotograficznej.
    Czyli każdemu wg. potrzeb i umiejętności choć edukować trzeba, bo kto ni razu nie zrobił zdjęcia APARATEM ten będzie łapał ma "megapixele ze sklepu dla idiotów" do końca życia;P

    p.s sprzedam Canon EOS 40D z 2obiektywami i osprzętem
    http://picasaweb.google.pl/113076864577454024498/Foty_hero#5455319469355642562

  •  

    pokaż komentarz

    Bez jaj. Test z telefonami, które służą do dzwonienia, a nie do robienia zdjęć? Powinny być same aparaty cyfrowe.

  •  

    pokaż komentarz

    Przydałby się jeszcze wykop "Szybkość obliczeń, a ilość gigaherców w procesorze/megabajtów RAM-u w karcie graficznej".

  •  

    pokaż komentarz

    Tak naprawdę, to jeśli chodzi o jakość zdjęć (nie wielkość i szczegółowość) w rozdzielczości takiej, w jakiej zostały one przestawione. Przy porównywaniu zdjęć z tego wykopu matryca ma akurat małe znaczenie. Jakość soczewek, przetwornika etc ale nie matryca. Bardziej przydałoby się porównanie zbliżeń tych zdjęć, gdzie byłoby widać, że przy 12mpix są szumy gorsze od pikselozy ze zdjęć robionych "gorszą" matrycą.

  •  

    pokaż komentarz

    Poranna refleksja: wykop - 35 milionow expertow od wszystkiego... a ty co zrobisz dla plusika?

  •  

    pokaż komentarz

    Jedno mnie zastanawia - dlaczego w aparacie z biedronki brakuje komina czy jakiegoś słupa w lewym górnym rogu?!
    Czyżby to jakaś ukryta funkcja ukrywania obiektów :)

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @amz:
      Chwalisz się sprzętem czy co?
      Jestem zwolennikiem większej niż mniejszej ilości Mpix, no ale nie przesadzajmy. Pokazujesz efekty na zdjęciu 900x600. To jest 0,54Mpix. Przy resizowaniu do takiego rozmiaru przecież nie ma znaczenia czy zrobiłeś to z 5Mpix czy 15. Ważne jest odpowiednie wyostrzenie po zmniejszeniu.

  •  

    pokaż komentarz

    A ze mnie sie smieja, ze w iPhonie mam 2 megapiksele.
    Przy czym niektorzy chwala sie , ze maja 5 megapikseli w telefonie, a pytam sie ich czy chociaz drukuja te zdjecia, zawsze odpowiadaja, ze nie, ze ogladaja tylko na ekraniku.. 240:320......

  •  

    pokaż komentarz

    A ja myślę że perspektywa ma znaczenie.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak można w ogóle porównywać badziewne aparaty z biedronki/komórkowe z "prawdziwymi"?

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba przyznać, że Avila całkiem niezłe zdjęcia robi.

  •  

    pokaż komentarz

    @TerroD
    Co ma jasność do ostrości??? Przeforsujesz film x4 w dzień i wtedy zabieraj głos bo to dla takich jak Ty właśnie dedykowany jest ten wykop.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostolex:
      Szczerze i bez ironii to piszę. Przeczytałem Twoją wypowiedź kilka razy z naprawdę dobrymi chęciami, ale ona się kupy nie trzyma. Jasność czego? Sceny, obiektywu, może ekspozycja? Napisz konkretniej.
      Wiem co to jest forsowanie, robiłem zdjęcia także analogową lustrzanką. Matrycę też forsowałem nie raz i też nawet w okolice 2EV czasami. Ale co z tego?
      Do tego popełniasz powszechny błąd w dyskusji zakładając, że niby tylko ty się na tym znasz.

      PS. Użyj odpowiedzi, to bałaganu nie narobimy dyskusją.

  •  

    pokaż komentarz

    gościu jakiś komis obrobił i zwiał na dach , a z nudów zanim gliny dały mu spokój foty pstrykał , a wy tu się spuszczacie co lepsze aparat z biedronki czy lustrzanka

  •  

    pokaż komentarz

    "Małe porównanie zdjęć z kilku telefonów i aparatów, dzięki któremu niektórzy może się w końcu nauczą że megapiksele to tylko rozmiar zdjęcia, a nie jego jakość"

    Czyli reasumując aparat "teoretyczny", który daje obraz 15 pikseli na 15 pikseli da nam obraz taki sam jak 5Mpix?

    Im więcej pikseli, tym zdjęcie powinno być z reguły dokładniejsze bo jest więcej pikseli na każdy mm2, a co za tym idzie zdjęcie powinno być wyraźniejsze, jeżeli za ilością pikseli idzie równomiernie oprogramowanie / jakość wykonania wszystkich podzespołów aparatu to Mpix grają jakąś rolę. Oczywiste jest to, że przy dużych ilościach nie grają już takiej roli jak przy moim teoretycznym przykładzie, nie można jednak stwierdzić, że nic nie robią, bo zdjęcia wykonane na aparatach z większą ilością Mpix są przydatne np. do druku etc, czyli dla druku zwiększają jakość.

    hint: Zakładam, że dla zrobionych zdjęć zmieniamy później rozdzielczość.

  •  

    pokaż komentarz

    Okej chce sobie kupic Telefon z Aparatem jesli nie mam patrzec na Ilosc MP (gdzie w wiekszosci przypadkow tylko to jest podawane) to na co zwracac uwage ?

  •  

    pokaż komentarz

    Ale lumix chyba ma nawieksza winete z tych wszystkich

  •  

    pokaż komentarz

    Całe porównanie jest troche do dupy bo w 256 kolorach w .gif to ciula widać.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Po Panasoniku (to przeciez firmowy aparat) jest K800i, jakość fotek z tego telefonu jest świetna jak na komórkę.
    Nowe modele niestety mają tylko więcej megapikseli ale obraz jest gorszy.

  •  

    pokaż komentarz

    szkoda, że zdjęcie z rzekomo biedronkowego aparatu jest przedstawione w wadze 90 kilku KB, a pozostałe mają wielkość 120-130 KB... to jest niebagatelna różnica

  •  

    pokaż komentarz

    Ale ten aparat z biedronki jest z przyszłości. To niesprawiedliwe...

  •  

    pokaż komentarz

    Nierzetelne porównanie, aparat z biedronki to najgorszy chłam i nic dziwnego, ze jego 12 megapikseli będzie gorsze nawet od aparatu w jakiejś starej Nokii. Jeśli ilość mpx nie ma ŻADNEGO znaczeniato zrób zdjęcie porównawcze zrobione SE k800i, Avilą, Nokią 5800 itp a potem porównaj to z Samsungiem Innov8, Omnią HD czy Sony Ericsson c905 i Satio i zobaczymy czy nie ma różnicy ;)

    Aparat z biedronki jest jak chińśka podróba telefonów, np. iPhona. Na klapce napisane jest, że aparat 8mpx a robi zdjęcia 1 mpx i sztucznie powiększa.

    •  

      pokaż komentarz

      @bluemondayX: "Jeśli ilość mpx nie ma ŻADNEGO znaczeniato zrób zdjęcie porównawcze zrobione SE k800i, Avilą, Nokią 5800 itp a potem porównaj to z Samsungiem Innov8, Omnią HD czy Sony Ericsson c905 i Satio i zobaczymy czy nie ma różnicy ;]"

      Jak się nie znasz to nie próbuj zaginać innych. ;) Te telefony będą różnić się jakością zdjęć, jednak nie wynika to z powodu liczby megapikseli, tylko różnicy w tych śmiesznych soczewkach i matrycach.

    •  

      pokaż komentarz

      @LegionPolski: No coo Ty jak to możliwe, że telefony komórkowe mogą mieć inne od siebie soczewki? ;oo przecież to wszystko to jeden wielki plastik i ściema!!

  •  

    pokaż komentarz

    ja mam samsunga es55 z 10 megapikselami, ale nie potrzebuję aparatu do udawania artystki tylko robienia zdjęć z przyjaciółmi i chłopakiem, więc nie będę udawać, że obchodzi mnie matryca

  •  

    pokaż komentarz

    3 mega pikseli zdjęcia są najbardziej szczegółowe moim zdaniem, nie są rozmyte.

  •  

    pokaż komentarz

    najlepsze zdjęcia to robi się aparatem który ma 0 Mpix (uwaga spam http://tulo.cba.pl/)