•  

    pokaż komentarz

    Miał być efekt psychologiczny, a będzie medialny.

    •  

      pokaż komentarz

      sorki że się podepnę ale końcówka jest najważniejsza

      Co z pięciodniowym "okresem zagrożenia"? Makulec: - Jeśli zaczynam pracować, to dochodzi do zawarcia umowy, choćby ustnej. Wydanie dokumentu to drugorzędna sprawa. Nie może być mowy o sytuacji, w której pracownik lub zleceniobiorca dostanie pieniądze pod warunkiem, że się sprawdził.

      często się zdarza ze ktoś przychodzi pracuje ale okazuje się że niedaje rady czy nie cche jednak tego robić lub sa inne powody rezygnacji, tak czy inaczej pieniądze za przepracowany czas należą sie tej osobie jak psu buda

      ps: ciekawe znanie ma gość o swoich pracownikach, ja bym mu żucił w pysk brudną szmatą i powiedział żeby mi pociągną za te 200zł i poszedł do biedry gdzie lepiej płaca niż 100zł za 14h

    •  

      pokaż komentarz

      @michalson18 żeby mi pociągną... o matko!

    •  

      pokaż komentarz

      @michalson18 Lepiej jakbyś zainwestował ten czas w naukę języka polskiego zamiast produkować się na wykopie...

    •  

      pokaż komentarz

      @The_Riddler: Przyp@$@#?@anie się do błędów ortograficznych zamiast prowadzenia merytorycznej dyskusji XD

    •  

      pokaż komentarz

      @spardo To nie przyp%#@$!$anie się tylko dobra rada. Merytorycznie wypowiedziałem się w innych komentarzach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: Oby efekt był jak najlepszy bp ten klub to wyższy poziom sk#$%ysyństwa, a nie rozrywki ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @squad nie po to uczą nas języka w szkole, by sobie nim dupę podcierać.

    •  

      pokaż komentarz

      @maxdebesciak: Może komuś jest ciężej przyswoić pewną wiedzę l
      Tylko nie napisz żeby w ogóle nie pisał.
      BTW przeszkadza to w szczególności w wieku szkolnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @maxdebesciak: Nie Ty jesteś od tego, żeby upominać.

    •  

      pokaż komentarz

      @yetimanjoe: @squad: pozostawiam to bez komentarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalson18: No to skoro tak twierdzisz to w takim razie, zgodnie z umową taka osoba powinna zap@??$%!ać tam przez kolejny miesiąc (zakładając miesięczne wypowiedzenie). Jeżeli ja się gdzieś nie nadaję, nie podoba mi się praca i po 2-3 dniach rezygnuję to przynajmniej jestem fair i wiedząc, że to też problem dla pracodwacy, nie będę się błaźnił i prosił o wynagrodzenie za te 2 dni.
      Bo nie dostrzegasz drugiej strony medalu, że znalezienie i przyszkolenie pracowników zajmuje czas - w moim przypadku: rozmowy kwalifikacyjne ok. 1 pełny dzień mój i po 0.5 dnia dwóch menedżerów - ale niech będzie wyciągne z tego kolejnego kandydata, który się nadawał.
      Trening/przyszkolenie: 1 pełny dzień dwóch menedżerów - i niestety ten czas jest stracony, bo ja jak przyjdzie nowa osoba to trening trzeba będzie powtórzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @squad: po coś wymyślili autokorektę.

    •  

      pokaż komentarz

      @weegee to sa koszty administracyjne, ktore jako pracodawca MUSISZ ponosic. Tak jak koszty szkolenia bhp i inne..

    •  

      pokaż komentarz

      ps: ciekawe znanie ma gość o swoich pracownikach, ja bym mu żucił w pysk brudną szmatą i powiedział żeby mi pociągną za te 200zł i poszedł do biedry gdzie lepiej płaca niż 100zł za 14h

      @michalson18: ale byś mu powiedział ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      nie po to uczą nas języka w szkole, by sobie nim dupę podcierać.

      @maxdebesciak: po to żeby się tym branzlować, jak ktoś popełni gafę tym bardziej nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalson18: mnie na ten przykład zniszczył ten fragment:

      - To młodzi ludzie, a młodzież jest problematyczna, brakuje jej kultury osobistej, nie szanuje pracy. Jeśli zwróci im się tylko uwagę, bez wyznaczenia kary, to jak grochem o ścianę rzucić.
      Tak więc dojebmy tej młodzieży, pokażmy im, kto tu jest panem i władcą, niech sobie nie myślą. W końcu nie szanują pracy! ... a teraz prosty scenariusz- przychodzi Michał, młody student do takiej gównofirmy chcąc sobie dorobić. Pierwsza robota, duża presja, stres jak cholera, bo to w końcu pierwszy raz- nie ukrywajmy, chce się wykazać... i na dzień dobry trafia na wielkiego Janusza biznesmena i jego tabelkę "efektu psychologicznego".

      Zap@%@!?$a jak wół przez 2 dni po 14-16 godzin za stówkę, widzi, że musi się naharować, atmosfera leży bo wszyscy robią jak w Korei Północnej mając we łbie tylko "efekt psychologiczny". Ooo drugiego dnia, Kasia, fajna dziewczyna, nie zrobiła szefowi herbaty. Zarabia rzekomo 100zł na dzień. No, to dziś zarobi 50. Anka wstawiała się za swoją koleżanką i powiedziała, że jak chce to niech sobie sam zrobi, Anka popracuje sobie 2 dni za frajer. A nie, przepraszam, 3 dni, bo zaraz potem poszła wk$$%iona sobie zapalić 3 fajki na uspokojenie i monitoring ją złapał, bo Janusz jak to Janusz- 50 kamer na metr kwadratowy, prywatność nie istnieje.

      Michał widząc to zniechęca się i po 2 przepracowanych dniach stwierdza, że p#@%!#$i, roboty poszuka gdzie indziej, aż tak go nie pali brak kasy, a swoje zdrowie i komfort psychiczny ceni bardziej. Idzie więc do szefa, mówi jak jest, grzecznie chce załatwić i dostaje na pysk info, że pierwsze pięć dni pracy to tzw. okres zagrożenia, w którym dymasz jak murzyn na plantacjach bawełny zbierając baty na plecy. Żeby dostać wypłatę, musiałaby pan przepracować jeszcze dwa tygodnie w ramach okresu wypowiedzenia, tak więc peszek panie Michale. Tam są drzwi. Michał się wk$$%ia, wyrzuca Januszowi wszystko co o nim myśli, wychodzi.

      W następnej robocie już taki entuzjastycznie nastawiony do pracy nie będzie, możliwe, że będzie kręcił chcąc się "zabezpieczyć" mając na uwadze doświadczenie z poprzedniej pracy. Patologia rodzi patologię, no ale pan Janusz vel Norbert Mikulski problemu nie widzi, to w końcu gówniarze są problematyczni. Ręce opadają.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: dokładnie o to mi chodziło, świetne zrozumienie i wyeksponowanie wniosków

      @squad: fajna piramidka przyda się

      @dymek_: @maxdebesciak: @The_Riddler: @CherryJerry: tekst pisałem na szybko przed i po imprezie wiec trochę mi nie wyszło, a mam pewne problemy z orto, jednak jak niektórzy sugerują to po ukończeniu liceum czy technikum język polski nie jest już tak istotny w nauce i braki w nim nie przeszkadzają w żaden sposób by np skończyć dr

      niektórzy to rozumieją i mimo ze ich zapewne to również razi potrafią się odnieść do treści merytorycznej i nie pozostawiają wpisów typu "jesteś głupi" "ucz się" "kup słownik" itp bo te teksty nic nie wnoszą i to dziecinada bo jak się niema nic ciekawego do powiedzenia to się czepia rzeczy błahych
      czemu któryś z was o wielcy poloniści nie skopiował mojego tekstu, go nie poprawił i nie dodał pod moim? dopisując "Drogi kolego widać masz pewne problemy z gramatyką więc pozwolę sobie skorygować pewne niedociągnięcia w Twoim tekście. Powodzenia na przyszłość"
      wiecie czemu? bo aby coś takiego napisać trzeba dojrzeć...

    •  

      pokaż komentarz

      @michalson18: pisząc "autokorekta" miałem na myśli sprawdzanie pisowni. Człowiek przed wysłaniem się zastanowi, czemu pół tekstu ma podkreślone na czerwono. Nie mam problemów z ortografią, ale czasem zdarzy się jakiś błąd i właśnie dzięki tej funkcji unikam (w większości przypadków) zbłaźnienia.

  •  

    pokaż komentarz

    I dlatego między innymi w Polsce jak w chlewie; u nas dalej straszy się kijem niż pochwala za dobrą i uczciwą pracę. #januszebiznesu dalej myślą w perspektywach folwarku z Nocy i Dni. Powodzenia. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: ale nie porównuj normalnej pracy do jakichś januszy biznesu którym interes nie idzie to zarabiają na pracownikach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krzy___ek: Pracowałem do tej pory w trzech polskich małych przedsiębiorstwach i w każdym premia była uznaniowa pomimo zapewnień na rozmowie o przejrzystości. Nie ważne czy interes szedł, czy faktycznie były kłopoty premie była w większości wypadków rżnięte za byle co, w imię odpowiedzialności zbiorowej albo "bo tak".
      Najlepsze jaja były na koniec roku w mojej pierwszej pracy; Janusz drżącymi rękoma wypłacał świąteczną "ekstra premię" co wynosiło całe 50 zł, była kolejka, Janusz siedział i wydawał banknot do ręki. Po wypłaceniu wygłosił mowę, z której wynikało, że pomimo nowych, wysokich kontraktów i pracy załogi po 12 godzin 6 dni w tygodniu jest tak źle jak nigdy, te premie go sporo wyniosły i nie wie czy nie będzie musiał kogoś zwolnić po nowym roku. Kryzys, kryzys i jeszcze raz kryzys.
      Wiesz co?

      pokaż spoiler tak jakoś sama z siebie wiedziona umysłem roju część załogi położyła na stół te 50 zł i wyszła. xDDDDDDD


      A wiesz co jest najlepsze? Teraz pracuje w tym słynnym nieludzkim korpo i pierwszy raz nie muszę się martwić o to czy działa mój komputer, czy nie zużyłem za dużo paliwa, albo ile dostanę premii, bo wiem, że dostanę tyle ile jest na umowie.

      pokaż spoiler Miesiąc temu dostaliśmy nawet półroczne premie z wyrównaniem, bo wykręciliśmy jako zespół niezły wynik. Produktywność i morale oczywiście od razu wzrosły. Dziwa i cudy, że nie trzeba nikogo straszyć żeby chciał pracować. xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: to jest jak z metodą kija i marchewki, tylko że w Polsce nawet marchewką można dostać wp!%?@?$ ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      w Polsce jak w chlewie

      @Defender: Pracowałem w 5 Polskich firmach, na stanowiskach robotniczych, później kierowniczych - narzekałem jak cholera na to, na tamto. Później pojechałem do Anglii popracować jako worker... Było to jednym z wartościowszych dla mnie doświadczeń - w pierwszej firmie, w sumie to w nawet dużej agencji (Solsbury Solution) nie dostałem do ręki żadnej umowy (tylko mapkę i zdjęcie satelitarne gdzie i o której mam się zgłosić na pierwszą zbiórkę i szkolenie PPoż i inne), były problemy z płacą, z rzetelnym rozliczeniem dni urlopu itp, itd. W drugiej firmie produkującej taśmowo ciastka dla m. in Cadbury było o wiele lepiej, ale brakowało jakieś 30% w traktowaniu pracowników czy zapewnieniu im warunków do pracy w stosunku do minimum jakie zaobserwowałem w firmach w których pracowałem w Polsce. Także wróciłem i ani mi się śni na chwilę obecną narzekać (choć nie pracuję tu jako worker). Mało kto mi wierzy, ale ci co pracowali na emigracji pewnie przyznają w większości rację, że pracownik w Polsce jest chroniony i ma coś do powiedzenia, natomiast w UK tak trochę słabiej niż średnio, i nie chodzi tu o emigrantów, ale o Anglików też... U nas na prawdę jest dobrze, nie wiem skąd taka propaganda wmawiająca nam że polska jest zła, brudna itp. Polecam wyjechać na chwilę do anglii - żyje się łatwiej, ale jest: brudniej, szarzej, worker traktowany jak smieć, nawet Londym jest stary i brudny, Big Ben na zdjęciach i w TV jest duży i ładny, a na żywo brudny i taki średniej wielkości ;) Także na prawdę - bez naocznego porównania nie da się w to uwierzyć, a na prawdę nie wiem dlaczego nam w PL przedstawia się w mediach "zachód" jako świat z bajki (no, może 40 lat temu) a nas jako niemoty, nierobów i brudasów. Owszem polacy są o wiele bardziej smutni, pretensjinalni i agresywni od brytoli, ale poza tym jesteśmy na prawdę na o wiele wyższym poziomie kultury i mienia niż oni!!! Oni mają wszystko stare, nieremontowane i za 20 lat Londyn rozleci się na kawałki jak razem z mchem zaczną spadać na ziemię dachówki i tynki, co w sumie już zaczyna mieć miejśce...

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: Tu nie chodzi o januszy biznesu, dopoki ludzie beda sobie pozwalac na takie traktowanie, tak beda traktowani. Jest popyt, jest podaz, proste

    •  

      pokaż komentarz

      dopoki ludzie beda sobie pozwalac na takie traktowanie, tak beda traktowani

      @majnus: Sedno sprawy!!! Ludzie, ogon spod siebie, głowa do góry i ogień!

    •  

      pokaż komentarz

      @majnus: Potwierdzam, w moim zakładzie pracy zostało rozpisane referendum strajkowe, zadeklarowało się 98 % załogi. Kiedy przyszło do strajku, przyszła może 1/4 ? Dyrektor nas wyśmiał i kazał wracać do pracy. A chodziło tylko o skromną podwyżkę, zakład w bardzo dobrej sytuacji finansowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @majnus Uważaj bo taki jeden bordo mnie nazwał księżniczką kiedy mówiłem o dochodzeniu swoich praw pracowniczych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Bo prawdziwych mężczyzna może być niewolnikiem i udźwignie też bagaż doświadczeń ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: sam nie wiem o co jest nagonka na korpo. sam mam beke z mentalnosci korporacji ale jesli chodzi o warunki pracy to mysle ze sa wiele lepsze niz u tzw. prywaciarzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: tak jakoś sama z siebie wiedziona umysłem roju część załogi położyła na stół te 50 zł i wyszła. xDDDDDDD

      Pierwsza osoba położyła a reszta poszła za tym i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bozia: pracuje w UK od 11 lat, pracowalem w Polsce ponad 10 w kilku firmach i wrazenia dokladnie przeciwne.
      Prawdopodobnie z tego powodu iz pracowales w UK jako zwykly robol w dodatku przez agencje pracy. Dzisiaj przyjdz bo roboty zatrzesienie jutro won.
      Zaledwie jeden stopien wyzej na drobinie kariery i juz jest duzo lepiej. Glownie z tego powodu, ze w pewnych sektorach jest notoryczny brak ludzi do pracy. A ludzi ktorzy cos potrafia szuka sie tygodniami lub miesiacami. I nie pisze tu o szerokopojetym "ajti". Rynek pracownika w UK to cale construction, to pielegniarki ktore tu maja bardzo dobrze platna prace praktycznie od reki, ksiegowosc itd.
      Soboty 150%, niedziele 200% (nikt nie zmusza - jak chcesz to pracujesz), kilkaset GBP jako bonus swiateczny, czy coroczna podwyzka z automatu o roczna stope inflacji to wciaz w wielu firmach standard.
      No i nigdy nie zapomne reakcji mojego szefa na moje godzinne spoznienie sie do pracy - po prostu mi podziekowal za to ze w ogole przyszedlem, kwitujac, ze kazdemu czasami sie to zdarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @alkoholik000: A ty kim niby jesteś żeby decydować czy zakład jest w kondycji odpowiedniej by dać ci podwyżkę? Od tej solidarności się w dupach poprzewracało.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krzy___ek: A na czym się zarabia jak nie na pracownikach?

    •  

      pokaż komentarz

      @squad: xD, na zaspokajaniu potrzeb konsumentów. Jak można tego nie rozumieć?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bozia: ludzie nie jadą do Anglii po warunki pracy tylko po Funty...

    •  

      pokaż komentarz

      A na czym się zarabia jak nie na pracownikach?

      @squad: Na swoich usługach się zarabia, a pracownikom się dobrze płaci żeby te usługi były więcej warte.

      @Bozia: Dobrze mówisz, ja też pracowałem w UK i potem jak wróciłem do PL to koledzy w nowej pracy patrzeli na mnie jak na wariata. "Ani kawy nie wyjdzie sobie zrobić, ani do sklepu na zakupy, nigdy się nie spóźnia". Nie wiedziałem że w PL praca może być taka fajna i bezstresowa. Umowa o pracę to jedna kartka A4, a nie jak w UK 30 stron tekstu.

      I co najlepsze w UK musiałem robić jakieś testy dla debili, czy umiem czytać, pisać i liczyć, ja p%#@###e.

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: sam jesteś #januszbiznesu. A do tego socjalista i faszysta. Każdy może sobie prowadzić biznes jak chce i wynagradzać i karać pracowników wg uznania. Ty masz za mało wyobraźni, żeby zrozumieć ten problem, ale ten szef ma na celu jak najlepszą obsługę w tym klubie. Ty byś chciał, żeby obsługa miała lajtowo, mogła obrażać bezkarnie szefa, spóźniać się, nie stosować do poleceń, a poźniej pojdziesz w takie miejsce i narzekasz, że obsługa beznadziejna.

    •  

      pokaż komentarz

      I dlatego między innymi w Polsce jak w chlewie; u nas dalej straszy się kijem niż pochwala za dobrą i uczciwą pracę. #januszebiznesu dalej myślą w perspektywach folwarku z Nocy i Dni. Powodzenia. xD

      @Defender: tylko wg wykopków, którzy dopiero są w gimbie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: dokładnie, w korpo traktują cie jak człowieka, nie wiem kto te bujdy rozpowiada nt korpo, pewno #januszebiznesu

    •  

      pokaż komentarz

      @Bozia: Bo trafiłeś do agencji pracy, która ma wiele oddziałów, wielu managerów, a oni swoich asystentów, a że Polaków na wyspach mnogo to mogą sobie pozwolić takie na takie traktowanie. Tym bardziej, że pewnie główny poganiacz był Polakiem, który "cięcie kosztów" ma we krwi żeby się tylko przypodobać komuś wyżej. xD Szukałeś pracy bezpośrednio u brytyjskiego pracodawcy? Miałem styczność z tamtejszymi szeroko rozumianymi "osobami decyzyjnymi" i to zupełnie inna liga w podejściu do szeregowego pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo trafiłeś do agencji pracy, która ma wiele oddziałów

      @Defender: No bardziej chodziło mi o uwypuklenie tego, że w UK bardzo duża firma jaką jest agencja pozwala sobie nie dać pracownikowi umowy do ręki i rzeźbić na godzinach i urlopach nagminnie. W Polsce o takim gigancie notorycznie zatrudniającym na czarno i oszukującym nie słyszałem. Ale rację oczywiście posiadasz, bo bezpośrednio w angielskiej firmie znajomi mieli wiele lepiej, ale prawnej ochrony takiej jak na umowie w PL i tak nie ma - jest lepiej bo anglicy mają lepsze podejście do ludzi - po prostu jest wch%! miło :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: A, jeszcze jedno: mocno podkreślić należy, że jeżeli pracuje się z polakami, to niewiedziec czemu polak polakowi notorycznie podkłada świnię (licząc na awans?), albo dźwiga normy zap$@$$!@awszy ponad siły (licząc na awans?) i w rezultacie z miejsca pracy tworzy się chlew i trzeba uciekać. Słyszałem o tym bedąc w PL, ale nie wiedziałem że polak polakowi polakiem w UK aż na tak więlką skalę. Nie wspierają się wzajemnie jak islamiści czy inne turasy, wręcz się zwalczają...

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie nie jadą do Anglii po warunki pracy tylko po Funty...

      @4ntymateria: A my nie rozmawiamy o tym po co tam jadą, tylko porównujemy warunki tam i tu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bozia: ja rozmawiam o tym, po co tam jadą :)

  •  

    pokaż komentarz

    Karami porządkowymi są: upomnienie, nagana, kara pieniężna, ale ta ostatnia w bardzo ograniczonych przypadkach i nie w sposób, opisany w artykule. Procedura nałożenia kary nie jest trywialna, wymaga papierologii. Za nakładanie kar w sposób niezgodny z przepisami grożą wysokie grzywny. Żeby się ten menedżer nie zdziwił i nie odniósł efektu psychologicznego w swojej pustej łepetynie, jak mu PIP wpadnie na kontrolę.

    •  

      pokaż komentarz

      @rissah: Adwokat Dariusz Makulec, specjalista od prawa pracy, podkreśla, że stosowanie kar jest ściśle regulowane przez kodeks pracy, a ustawa jest nadrzędna wobec wewnętrznego regulaminu. - Oczywiście mówimy o umowach o pracę. W przypadku umów cywilnoprawnych strony ustalają własne zasady - zastrzega.

    •  

      pokaż komentarz

      @kavec Co nie znaczy, że zleceniobiorca może dochodzić swoich praw na zasadach Kodeksu cywilnego. Chociażby z art. 23 i 24 kc w przypadku zachowań zbliżonych do mobbingu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rissah: Też kiedyś wydawało mi się że, PIP to jest ramie sprawiedliwości chroniące pracowników, a karzące pracodawców.

    •  

      pokaż komentarz

      @bialy_wilk: niestety masz trochę racji, wiele można tej instytucji zarzucić.

    •  

      pokaż komentarz

      @rissah mówisz o umowie o pracę panie, wątpię żeby taka podpisywał. Na umowie zlecenie nie ma takich bajerów

    •  

      pokaż komentarz

      @Cernold: jeśli pracownik pracuje
      - osobiście
      - w wyznaczonych godzinach
      - w wyznaczonym miejscu
      - wykonując polecenia i podporządkowując się pracodawcy
      - w sposób ciągły i powtarzalny
      to jest to umowa o pracę, niezależnie od tego jaką nazwę napisali na papierku.

    •  

      pokaż komentarz

      @moocker jeśli pracuje 3 razy w tygodniu w różnych godzinach, w różne dni to nie jest to powtarzalne. Tak też umowa zlecenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cernold: Jest bo spelnia 3 z 5 cech umowy o prace wymienionych przez @moocker.

    •  

      pokaż komentarz

      @olaf-olsen każda umowa zlecenie spełnia 3 z 5. Więc po co one istnieją skoro powinny byś umowami o pracę?

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli pracuje 3 razy w tygodniu w różnych godzinach, w różne dni to nie jest to powtarzalne. Tak też umowa zlecenie.

      @Cernold: wystarczy, że pracodawca narzuca jakikolwiek grafik określający dni i godziny przyjścia do pracy i już jest to stosunek pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier @Krupier ale wtedy nie jest to sposób ciągły i powtarzalny, i często nawet jeśli jest grafik to mowa jest tylko o rozpoczęciu pracy, a godziny zakończenia mogą być różne. Strasznie naciągane te argumenty.

    •  

      pokaż komentarz

      Strasznie naciągane te argumenty.

      @Cernold: nie dla Sądów Pracy. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Cernold: Art. 22. § 1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do
      wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego
      kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę,
      a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
      § 1. Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na
      podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.
      2 Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną
      przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1.

      Uwierz mi, wystarczy, że mają jakikolwiek grafik.

    •  

      pokaż komentarz

      @rissah: Znajomy jako "szef" brygady czy jak to się nazywa ma kary. Np. Ma pod sobą 4 ludzi i jak ktoś coś spieprzy to On dostaje karę tj. Połowa ceny materiału i człowiek który to spieprzył też połowa ceny materiału (odciągane z wypłaty) mówię do niego że nie lepiej się ubezpieczyć od takich przypadków? (ja miałem OC na stażu jakbym spieprzył coś) On mówi że spoko opcja, dopytuje czy ma gdzieś to rozpisane na papierach, a on mi mówi że po prostu mniejsza wypłata przychodzi xD

    •  

      pokaż komentarz

      Co nie znaczy, że zleceniobiorca może dochodzić swoich praw na zasadach Kodeksu cywilnego. Chociażby z art. 23 i 24 kc w przypadku zachowań zbliżonych do mobbingu

      @fierce: omg, ale trzeba mieć beret zryty, żeby kary za pyskowanie/obrażanie szefa, nie wykonywanie poleceń czy spóźnianie traktować jako mobbing...

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek zasadą dowolności kształtowania umów jest, że obydwie strony mogą ją dopasować na równych zasadach, coś jak garnitur szyty na miarę. W tym wypadku jest tak, że zamawiasz granatowy garnitur o określonym kroju, a w wyniku widzimisię krawca dostajesz różowy frak w zielone groszki i z dziura na dupie. Usłyszysz jeszcze, że nie mamy Pańskiego garnitura i co nam Pan zrobi... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @fierce: chcesz powiedzieć, że Ci pracownicy nie są ostrzegani o systemie kar, zanim podejmą pracę? Jeśli wykonujesz pracę należycie (i brak pyskówek i spóźnień to nie jest jakieś szczególne wymaganie) to dostajesz umówioną zapłatę, w czym problem? W tym, że Ty byś chciał się op#$$?$#ać, pyskować i spóźniać się. Innymi słowy, czy się stoi czy sie leży, 2 tysiące się należy, co?

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek jestem praktycznie 100% pewny, że nikt ich o takich praktykach nie informował. W innym wypadku przy mnogości ofert w Warszawie by sobie poszukali czegoś innego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @moocker: Powiedz to swojemu januszowi to powie Ci, że na twoje miejsce jest 10 innych

  •  

    pokaż komentarz

    To młodzi ludzie, a młodzież jest problematyczna, brakuje jej kultury osobistej, młodzież nie szanuje pracy.
    Czyli typowo

  •  

    pokaż komentarz

    Kumacie że menadżer tej knajpy sam przyznał że przez pierwsze 5 dni pracują na czarno??

    dlatego przez pierwsze pięć dni pracownik nie dostaje umowy
    Mam nadzieję że wpadną im tam wszystkie możliwe kontrole i knajpę zamkną.

    teraz zobaczyłem że mają oni jakąś hehe Karta KUiRWO kumacie k?%#O tylko z I, hehe
    Już wiem jak właściciel wygląda.

  •  

    pokaż komentarz

    Dla tych co mogą mieć limit narzucony lub nie chcą nabijać wyświetleń wyborczej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: cennikkar.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    "niezrobienie Panu herbaty" -50zł
    "obraza/pyskowanie do Pana" -200zł
    Jaki mobbing, dobrze że tylko kary finansowe a nie chłosta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Misiakk: A jaka kara jest przewidziana za niezrobienie szefowi dobrze ustami?
      Ja pierniczę, życzę temu januszowi biznesu jak najmniej klientów w tym jego klubie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Misiakk: czekaj czekaj, w artykule pisze, że ten "efekt psychologiczny" ma 33 pozycje. Skąd wiesz, może gdzieś w okolicach 3. dziesiątki jest chłosta za... no nie wiem... posolenie herbaty Panu :D Ale czekaj! To nie są kary!! To są premie ujemne! Łapiesz różnicę? :D

  •  

    pokaż komentarz

    pensja waha się zależnie od liczby pozycji na rachunku i wartości zamówienia składanych przez klientów. Jeśli większość z nich zostawi w lokalu jedynie 22 zł lub mniej, pensja obsługującej go kelnerki zmniejszy się o 20 proc.

    To raczej nie zależy od kelnerki, ile wydadzą klienci. W głowie mi się nie mieści, jak można tak traktować ludzi i wymagać, by byli dobrymi pracownikami.

    •  

      pokaż komentarz

      @nicari: Są sieci sklepów, które karzą pracowników za tzw. "gołe paragony" (zwane czasem "truposzami"). Przykład? Pomorska sieć sklepów sportowych (Adidas, Nike, Puma etc.): jeśli przyjdzie klient po buty do biegania i kupi tylko buty = zj?%! od kierownika. On ma wyjść z dodatkami na paragonie (skarpety, szczotka do butów itp.). Wartość paragonu to pryszcz. Powodowało to śmieszną sytuację, gdzie za doradzenie butów za 500 zł dostawało się zjeby, ale jak przyszedł ktoś po trampki za 169 i wziął skarpety za 30 zł to było już ok... Pokręcona logika.

      Ale to zdarza się nie tylko w branży sportowej.

      Pracując w "sklepie RTV/AGD" na "dzień dobry" dostawałem od kierownika pytanie "ile gwarancji sprzedasz? Ile zrobisz dziś usług przy dostawie?"
      Jakbyśmy mieli, k!#@a, wiedzieć jaki będzie dzisiaj ruch na sklepie i w jakim dziale będą jacy Klienci!
      No ale tak to jest jak ktoś na górze wieczorami brandzluje się tabelkami z wynikami sprzedażowymi zamiast faktycznie motywować ekipę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @nicari: w totolotku w ciągu miesiąca musi być określony procent utargu ze sprzedaży loterii. Gdy kolektor ma większy utarg (bo była kumulacja albo zachęcił klientów do grania) powinien sprzedać też więcej loterii i chuj. W dodatku określony procent loterii musi być też sprzedany z automatu loteryjnego, który w dodatku ciągle ma awarię i nie wydaje w przeciwieństwie do kolektora reszty.
      Tak to jest jak zatrudniają bezmózgów prosto po studiach na stanowiskach kierowniczych.

    •  

      pokaż komentarz

      @nicari: w takich warunkach to oni nie są pracownikami, a parobkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @nicari: @MagnaPomerania: o podobnej praktyce słyszałem w kontekście intimisi i calzedoni, że na paragonach musi być min 50zł bo jak nie to po premii i muszę przyznać że coś w tym jest bo obsługa wydaje się tam strasznie nachalna, aż odechciało się nam odwiedzać te sklepy pomimo ciekawej oferty.

  •  

    pokaż komentarz

    A za manko w kasie co? Dupy trzeba szefowi dać? Janusz klub sp. z.o.o. zatrudni najlepiej za darmo ale jak chcecie to możecie mu dopłacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: A kto dzisiaj pracuje w takim klubie z takim szefem? Chyba tylko niedorozwoje

    •  

      pokaż komentarz

      @bleblebator: Jak widać ktoś pracuje skoro jeszcze nie zamknęli i kary potrafią naliczać. X lat temu zaraz po skończeniu technikum dorabiałem u Janusz Budowa sp. z.o.o i tam właściciel dawał karę za palenie papierosów podczas pracy 50 złotych było to tym bardziej śmieszne ze płacił 750 za miesiąc. Raz przyszło w pierwszy dzień dwóch kolesi zapalili i Janusz Budowa stwierdził że nalicza im karę po 50 złotych na drugi dzień stoją znowu palą Janusz Budowa przyleciał po 50 złotych naliczył, goście zebrali się podczas przerwy idą do domu a szef woła ich do auta swojego żeby się rozliczyć i mówi im że 40 złotych mu są winni. Skopali mu auto przyjechała policja zapłacili mu po 6 miesiącach jakieś 1800 plus do tego koszta sądowe.
      Każdy który myśli że wygra z cwaniakami w tym kraju jest osobą skrajnie naiwną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Czyli mówisz że jacyś goście przyszli do roboty, op#%!@$!ali się, nie słuchali poleceń szefa, a potem jeszcze zniszczyli mu samochód, za co dostali karę grzywny.

      Każdy który myśli że wygra z cwaniakami w tym kraju jest osobą skrajnie naiwną.
      No co za sebiks xD, to nawet nie jest śmieszne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anaris: A jakby ci ktoś kazał grzebieniem zamiast grabiami przeczesać ziemię pod zasianie trawy to byś to wykonał? Albo rozwinął dwie rolki do kasy fiskalnej i zmierzył która jest dłuższa o 20 cm? Wysłał do domu do gościa który ukradł ze stacji trzeci raz paliwo żeby zapłacił za nie? Wymazywał acetonem datę ważności na artykułach spożywczych i wciskał je klientom w promocyjnych cenach? Zakupił przeterminowane drogie artykuły które się nie sprzedają z półki po cenie sklepowej bo są wg. Janusz Handel joint-venture źle wykładane?
      Może jeszcze operacje zmiany płci mam zrobić dla wielkiego szefa albo przekłuć sobie odbyt?

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: A na kanapkę można wychodzić w pracy co godzinę na 10 min?

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Odmówiłbym robienia tych głupot. PROBLEM ROZWIĄZANY. Dla sebiksa nie do ogarnięcia, mentalność niewolnicza, jak ktoś nakazał, to trzeba to robić xD. Tym p%$$%%%eniem tylko się pogrążasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anaris: Mentalność niewolnicza? Przecież niewolnik miał dach nad głową, jedzenie i ubranie za swoją pracę natomiast u Janusz Poland Budowa Sp. z.o.o nie ma nic poza nadzieją na pensję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Słona z butów ci wystaje wieśniaku, niewolnik miał dom którego nie mógł opuścić pod groźbą śmierci. Ty możesz sobie iść pracować gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anaris: Od takiego Janusza jak ty to wolę jednak plantację. Tam przynajmniej nie będę głodny chodził.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Przecież ten janusz nie jest jedynym pracodawcą w mieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anaris: no nie żebym się wtrącał, ale polecam odwiedzić te naprawdę zapadłe wiochy, albo nie obrażając nikogo wschód naszego pięknego kraju. I nie mówię tego ze złośliwością. Po prostu nagle się okazuje, że jest jeden pracodawca na całą j%%?ną okolicę, w dodatku Janusz Wyzyskiwacz, który żąda pracy po 15 godzin na dobę i płaci 800zł na miesiąc. I nikt nie podskoczy, bo wszyscy biedni i żeby przeżyć pracować muszą. Tak samo nikt nie wyjedzie- bo i gdzie, do czego skoro ludzie nie mają za co żyć. A Janusz to wie i wykorzystuje ile dusza zapragnie. Traktuje ludzi jak śmieci? Poniża ich? Co z tego- wie że żaden nie odejdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Podziękuj swoim włodarzom, wybranym w demokratycznych wyborach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anaris: ??? Ja tam jestem całkiem zadowolony- mieszkam na Śląsku, nie mam na co narzekać :) Po prostu mówię, że nie wszędzie da się tak przebierać w robocie, w niektórych miejscach bieda tak piszczy, że o przeprowadzce można co najwyżej pomarzyć, a dojazd nic nie zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Co że gdzieś tam jest bieda to nie jest powód dla którego staje się moralnie poprawnym ograniczanie praw pracodawców.

  •  

    pokaż komentarz

    Do tego nie da się grać spokojnie w Jengę.

    #pdk

  •  

    pokaż komentarz

    #januszebiznesu narzekają, że mają "duży przesiew" pracowników, i że pracownicy reagują na uwagi "jak grochem o ścianę" a płacą grosze, za pracę 14h i to jeszcze "wypłata należy ci się dopiero po przepracowaniu 5 dni". Masakra

  •  

    pokaż komentarz

    Niech tacy Januszowie biznesu giną

  •  

    pokaż komentarz

    podobno można w tym lokalu przez 5 dni balować na koszt firmy. W ramach tzw. ,,okresu zagrożenia". Wiadomo, że teraz z takimi lokalami jest ciężko i trzeba najpierw sprawdzić co i jak, zanim się zdecyduję zapłacić.

  •  

    pokaż komentarz

    A czy praca, w której ma się przełożonego i określone godziny pracy nie nosi znamion stosunku pracy? To i jakich umowach cywilno-prawnych w ogóle mowa? Może tu PIP powinna się wykazać.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem z czym wy macie problem, nikt nikomu nie każe tam pracować.

  •  

    pokaż komentarz

    zamykalbym takie biznesy. do skutku, az by nie powstawaly po nich normalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Skinef: Sika się do herbaty Januszowi biznesu

    •  

      pokaż komentarz

      @Skinef: Haraczowałbym im te klubiki

    •  

      pokaż komentarz

      @PAK-TA: A ty myślisz że klub w dużym mieście można prowadzić bez opłacania się? Każdy jeden płaci albo przymusową bramkę dostaje jak nie to mu wpadną i demolkę zrobią. Kiedyś to jeszcze było tak że 70% polskich klubów prowadziła mafia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: nikt normalny juz nie placi haraczy.
      Te 70% tez sobie oczywiscie wymysliles. W polsce nigdy nie bylo mafii, a te grupy co byly wcale nie zarabialy wielkich pieniedzy

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_banach: Chyba sobie jaja robisz, w latach 1990-2000 nawet więcej niż 70% takich klubów prowadziła mafia jeśli mnie nie wierzysz spytaj bohatera kontrowersyjnego ostatniego AMA. A skąd ty możesz wiedzieć jakie oni pieniądze zarabiali? Ogromne może nie takie jak Escobar ale na polską skalę to były fortuny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: A co to masa to zrodlo prawdy objawionej?
      Przeciez to mitoman i wiele razy udowodnili mu klamstwa.
      Zreszta nawet masa jak wspominal o prowadzeniu klubow przez pruszkow to byly to jakies nieliczne biznesy.
      W polsce bylo malo grup i zarabiali zbyt male pieniadze, zeby obstawic tyle klubow.

      Ile zarabiali da sie mniej wiecej oszacowac. Dziad, niby lider wielkiego gangu szacowal, ze zarobil okolo 10mln na przestepstwach. Mozliwe ze dolarow bo najczesciej podawal sumy dolarach. Ale nadal, nie jest to jakas astronomiczna kwota jak na tzw. bossa czolowego gangu.

      Jak bossowie wolomina porwali syna czolowego gangstera, tez z wolomina i zazadali pol miliona dolarow to blagal w sluchawke i musial sie zapozyczac.
      Ile bylo glosnych zabojstw gansterow na zlecenie w historii polskiej "mafii"?
      Kilkanascie? Kilkadziesiat?
      W meksyku gdzie rzeczywiscie jest mafia masz tyle zabojstw kazdego dnia. Ciala wiszą na ulicy, codziennie odkrywają masowe mogily. U nas spektakularną akcją bylo jak zabili naraz 5 gangsterow w restauracji.
      W polsce najwazniejsi bossowie jezdzili na robote. W prawdziwej mafii szef nigdy sie nie naraza.
      Albo napadem stulecia nazywa sie skok gdzie rympałek z kumplami przy wokalnej zgarneli kilkaset tysiecy na 4 osoby.
      Wolomin mial jedno laboratorium amfetaminy (z jedną chemiczką).
      Takze plis, to jest smieszne wszystko

      Nawet jak popatrzysz na te chaty i fury znanych gangsterow to bylo slabo. Owszem kilku zarobilo ogromne pieniadze, ale wiekszosc mieszkala w zwyklych blokach.

  •  

    pokaż komentarz

    Typowe januszestwo - straszenie karami zamiast zachęcanie nagrodami za sumienną pracę. Mało tego - jeszcze otwarcie dają do zrozumienia młodym, że mają za te ochłapy w trzyzmianowej gównorobocie buty lizać - a może ich system kar przewiduje również premie ujemną za odmowę lizania butów lub innych części garderoby/ciała szefostwa? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    No dobra, przesadziłem - takie firmy należy bojkotować. Wspieranie ich klientami i CV'kami to dawanie przyzwolenia na takie praktyki - a póki tak będzie to c%%?! się zmieni w tym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @selzbun: Tak? A co to za nagrodę można dostać jako kelner? Czym niby kelner może się wykazać ponad to, co jest normalnie jego obowiązkiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Anaris: Czym? Dobrą aparycją, wysoką kulturą osobistą, umiejętnościami handlowymi (czy też głupie wciskanie dodatkowych płatnych rzeczy ze skutkiem pozytywnym jak kto woli), znajomością języków, obyczajów, itd.

      Serio, zły zawód wybrałeś. Nawet na największym gównostanowisku można się czymś wykazać choć minimalnie - ot to choćby najprostsze w świecie zaangażowanie w wykonywane obowiązki. A akurat kelner czy to w kanciapie czy w restauracji trzy czy pięciogwiazdkowego kurortu lub hotelu akurat MOŻE się wykazać. To tak idąc Twoją logiką czym może wykazać się szeregowy korposzczur? Poprawnym wbijaniem rekordów w excelu? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Szanuję każdy zawód i uważam, że minimum egzystencjonalne za nawet najbardziej c@%%%wą robotę należy się każdemu - może śmierdzi lewactwem, ale lewactwo obecnie to raczej rozdajnictwo dla patoli za głośne "bo mi się należy" i udawanie nachodźców pomijając realnie potrzebujących - tych z niższych szczebli chcących za swoją pensję po prostu żyć i nie mających żadnych roszczeń do nikogo bo wiedzą, że nikt im nie da, że MUSZĄ SAMI NA SIEBIE ZAROBIĆ.

      P.S

      pokaż spoiler usuń konto

    •  

      pokaż komentarz

      @selzbun: Komuchy myślą że jak ktoś zaangażuje się w prace to znaczy że należy mu się nagroda. Dlatego właśnie w tym kraju jak w chlewie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anaris: Obecna generacja komuchów myśli, że za brak jakiegokolwiek zaangażowania gdziekolwiek i nieróbstwo należy się więcej, niż za chociażby zmycie podłogi lub wywóz śmieci. Czyli można powiedzieć, że jestem neokomuchem bo wymagam od biednych i pokrzywdzonych patusów wzięcia łopaty i zaangażowania w pracę, żeby te doły jakoś wyglądały. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Poza tym nie trafiłeś kolego - nie jeden daje z siebie wszystko, robi co ma robić porządnie lub dobrze, angażuje się a gówno z tego ma i mało tego jeszcze za byle gówno premie zabiorą - tak właśnie wygląda rzeczywistość rynku pracy w Polsce. I nie mów mi, że hurr durr zarobki adekwatne do wykonywanych czynności - jakim cudem firma Janusz A daje za np. kelnerke umowe-zlecenie i 1000zł a obok (w promieniu ok 50 km lub nawet w tym samym mieście) jest firma Porządny Janusz B, który daje umowę o pracę i gwarantuje stabilny zarobek na wyżycie plus premie uznaniowe za DOKŁADNIE TEN SAM LUB PODOBNY ZAKRES OBOWIĄZKÓW?

      To jest właśnie Polska i mentalność panów i roboli na folwarku - ty rób, niewazne ile zrobisz i jak dobrze to zrobisz dam Ci ochłap, a nie daj Boże coś sp#!#%$% to sto batów i miesiąc bez miski ziemniaków.

    •  

      pokaż komentarz

      jakim cudem firma Janusz A daje za np. kelnerke umowe-zlecenie i 1000zł a obok (w promieniu ok 50 km lub nawet w tym samym mieście) jest firma Porządny Janusz B, który daje umowę o pracę i gwarantuje stabilny zarobek na wyżycie plus premie uznaniowe za DOKŁADNIE TEN SAM LUB PODOBNY ZAKRES OBOWIĄZKÓW?

      @selzbun: Ja to bym chciał się dowiedzieć po co jest ta cała rozmowa. Nie zmusisz w żaden sposób janusza B żeby się stał januszem A.

      To jest właśnie Polska i mentalność panów i roboli na folwarku - ty rób, niewazne ile zrobisz i jak dobrze to zrobisz dam Ci ochłap, a nie daj Boże coś sp!@%#$? to sto batów i miesiąc bez miski ziemniaków.

      Nie, mentalność panów objawia się tym że dajesz takiemu psychopatycznemu januszowi A pole do działania przez chore przepisy. Tylko jednostki bliskie bycia psychopatą są w stanie ryzykować życiem swoich pracowników by zyskać. Chory system prawny powoduje że następuje właśnie taka selekcje pracodawców. Człowiek który nie chce być sk??!ysynem woli w ogóle nie podejmować ryzyka, natomiast sk??!ysyn nie ma skrupułów przed oszukiwaniem państwa, a tym bardziej ludzi których zatrudnia. Socjalizm nam zgotował taki los.

  •  

    pokaż komentarz

    Takie chore kary nie są złe, o ile stawka wyjściowa to 10k PLN. Wtedy za 200 zł mniej mogę napyskować szefowi. :D

  •  

    pokaż komentarz

    Takie rzeczy to nie tylko domena lokalnych "januszy biznesu". Pracowałem na początku studiów w firmie P___K (sieć wypożyczalni aut) i za nieodebranie od nich telefonu (czujność 24/7) była kara 50 zł.
    Zdarzały się kuriozalne sytuacje typu rozładowany telefon w trasie (pracodawca oczywiście nie dawał ładowarki samochodowej, a były to czasy dziesiątek różnych wtyczek, a nie jednego microUSB+lightning) i potem potrącał "kary" z pensji za takie nieodebranie.
    Podobnie z oddzwonieniem po 5 sekundach od nieodebranego połączenia. Było za późno i kara obowiązywała.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie chce mi sie tego czytac ale z samego tytulu "200zl za obrazanie szefa" to nie tak zle. W normalnej pracy za obrazanie szefa sie wylatuje :)

  •  

    pokaż komentarz

    a potem pracodawcy piszą w mediach że nie ma kto pracować tylko zapominają dopisać o 9 zł za godzine

  •  

    pokaż komentarz

    Typowy menadżer wielkomiejskiego klubu który nigdy tacy nie miał w ręku.

    Życzę powodzenia w tym biznesie bez solidnej ekipy do obsługi

  •  

    pokaż komentarz

    a kto tam pracuje? debile?

  •  

    pokaż komentarz

    W L'enfant terrible robią chyba tak samo, ich pracownik Sylwester Krzywosiński solidaryzuje się z decyzjami level up

  •  

    pokaż komentarz

    Wykop, bo chamstwa nie zniese.

  •  

    pokaż komentarz

    Byłem tam raz kilka lat temu i nigdy więcej, pracownicy sprawiali wrażenie wręcz zmaltretowanych a jak się okazało, że na dziesiątki przebywających tam osób przypadają trzy gitary do Guitar Hero z czego 1 nie działa to załamałem ręce. Załatwienie gier to też był spory problem, wszystko oryginalne na szczęście, ale spory odsetek tak porysowany, że tylko marnowałem czas latając między piętrami z płytami, których konsole w ogóle nie chciały czytać.

  •  

    pokaż komentarz

    #januszebiznesu pełną gębą ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    białe niewolnictwo XXI wieku

  •  

    pokaż komentarz

    Ja stosuję kary cielesne. Działa jeszcze lepiej na Januszy, a w zasadzie Grażyny pracy.

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda tych młodych ludzi że muszą się na to godzić

  •  

    pokaż komentarz

    Byłem tam raz, braki organizacyjne są na pewno, ale to nie powód by tworzyć takie poj@?!ne cenniki kar.
    Wiecej tam sie nie wybiorę.

  •  

    pokaż komentarz

    Fajne miejsce

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1478442938378.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Myślałem że chodzi o Blueberry Bar w Poznaniu, ale widocznie jest więcej takich klubów :D

  •  

    pokaż komentarz

    Są takie kluby gdzie kelnerki z obsługi co jakiś czas muszą loda postawić szefowi, aby mieć dalej pracę.

  •  

    pokaż komentarz

    Rozumiem spóźnienie czy przejście bez tacy. Ale k%%$a nie zrobienie herbaty to juz przesada ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    No przecież szef musi jakoś zarobić na nowe Ferrari ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Magda Gessler w "Kuchennych rewolucjach" mówiła, że takie postępowanie to zdecydowanie zły pomysł.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem czy sie coś zmieniło, ale jak mielliśmy tam wykop party (https://www.facebook.com/events/1399698626924925/) to chyba tak nie było...

    Szkoda że poszli w taką stronę.

    dlatego przez pierwsze pięć dni pracownik nie dostaje umowy
    i kary w artykule..

  •  

    pokaż komentarz

    Etatystyczne krety jak zwykle przy takim temacie wyścibiły swoje paskudne ryje z pod ziemi. Nikt nie zmusza ludzi żeby tam pracowali.

  •  

    pokaż komentarz

    I co z tego? To niech sie tam nikt nie zatrudnia, a jak komuś to nie przeszkadza to czemu innym by miało? Nikt nikogo nie zmusza.

  •  

    pokaż komentarz

    Kim trzeba być, żeby godzić się na pracę w takich warunkach?

  •  

    pokaż komentarz

    Pracowałem w korpo, teraz w takiej nie dużej nie małej polskiej firmie i jest znacznie lepiej. Podejście ludzkie do osoby, nie jesteś zasobem. Płace lepsze i realnie można mieć awanse. Do tego mniejsza biurokratyzacja, robię co muszę i tyle, nikt mi nie każde siedzieć 8 godzin, mimo, że pracę wykonam w 3 godziny. Oczywiście działa to też odwrotnie, ale nikt mnie nie wykorzystuje i żadnych kar nie mam.
    Ale wiadomo- takie tematy, że janusz ma firmę i odwala inby się dobrze sprzedają.

  •  

    pokaż komentarz

    Pracuję dorywczo w klubach i jeśli nie mam zagwarantowanej dniówki to nigdy nie biorę zlecenia.
    A jeszcze gorsze doświadczenie mam z podpisywaniem umów ( ͡° ʖ̯ ͡°) Nie raz czekałam po dwa miesiące na wypłatę pełną łaski.

  •  

    pokaż komentarz

    Nic mnie tak nie wk!??ia, jak te nasze polskie przyzwolenie na te umowy cywilno-prawne. Teoretycznie każdy taki pracownik powinien mieć Umowę o Pracę i co za tym idzie pewne jasne obowiązki, ale też przywileje. I to powinna być sytuacja standardowa i pewna dla pracownika. A w Polsce jak w lesie, gdzie Umowa o Pracę to jest NAGRODA dla najlepszych, a reszta ma robić na jakiś zleceniach, które sprawiają, że nie mają żadnych praw. I niby tak nie wolno, bo jest jasno zapisane w prawie, że należy im się Umowa o Pracę, ale jakoś tak się porobiło w tym durnym kraju, że nawet Inspekcja Pracy ma to gdzieś.

    •  

      pokaż komentarz

      @salvador_w_dali: ustawowo zabronic umow cywlino prawnych!
      zaraz zaraz, a czy na tych umowach przypadkiem pracownik nie jest tak okradanych jak na normalnym etacie?

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: ja nie jestem za tym, by zabronić umów cywilno-prawnych, bo i one maja swoje uzasadnienie. Jeżeli np. chcę by ktoś mi wykonał remont, to czemu nie dać mu umowy o zlecenie, gdzie będzie napisane "zrób remont dostajesz tyle i tyle kasy". Ale w momencie, gdy to jest normalna praca, w stałych godzinach i o stałym charakterze, to Umowa o Pracę powinna być standardem i należeć się jak psu buda.

      O tym, czy powinna być ona tak ozusowana i opodatkowana jak jest teraz, to inna sprawa. Dla normalnego pracownika umowa cywilnoprawna jest tak samo praktycznie oskładkowana, ale dla studentów i uczniów już nie. Być może te ulgi dla studentów, można by przenieść też na Umowę o Pracę po prostu. Albo zlikwidować je całkowicie, by i uczniowie mieli już odkładane jakieś składki. To już kwestia dyskusyjna.

    •  

      pokaż komentarz

      @salvador_w_dali: Czyli krótko mówiąc chcesz żeby osoby na umowach cywilnoprawnych były okradane tak samo jak osoby na umowach o pracę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Myrten: tak, bo nie uważam tego, by składki społeczne, zdrowotne czy podatek dochodowy to była "kradzież" pieniędzy od obywateli. Mogę dyskutować nad ich wielkością, ale też nie uważam, by były one największym złem tego świata

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: no niestety w 2018 PIS to naprawi i ze wszystkich umów będziemy tak samo opodatkowani ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    rynek dyktuje ceny ... jak jest źle to branża sama się wykończy.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak działa wolny rynek. Cocomo 2

  •  

    pokaż komentarz

    dawno nie bylo tu tematu gdzie tak pasuje ten filmik

    https://www.youtube.com/watch?v=tC7tt7KrF1o

    ciezka orka dla kucow

  •  

    pokaż komentarz

    To jest skutek, w ktorym istnieje przyzwolenie spoleczene na traktowaniu zatrudniania ludzi jako umowy bardzo scislej jednostronnie - czyli szef ma placic zawsze w dniu, wszystko zapewniac zawsze i zaraz, ale pracownik juz jak sie spozni to hehe, no zdarza sie i tak dalej.
    Albo bawimy sie w pelen profesjonalizm - i obie strony zachowuja sie profesjonalnie, tj. placa kary umowne za niewykonanie (czytli spoznienie), albo nie...

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem o co ten ból dupy przecież nikt tam nikomu nie karze pracować.

    Tak działa wolny rynek.

    •  

      pokaż komentarz

      kucom sie wydaje ze wolny rynek to takie pieklo dla pracodawcow bo musza na kolanach blagac pracownikow zeby pracowali u niego

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: Tak by było na wolnym rynku. A jak twoje lewaccy koledzy wprowadzają minimalna to ludzie są zmuszani do pracy w takich warunkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @shogu: jeśli ktoś decyduje się zakładać firmę to jednocześnie godzi się na obowiązujące w danym kraju prawo pracy. Jeśli się do niego nie stosuje to jest zwykłą cipką, a nie biznesmenem. :)

      Wolny rynek nie ma tutaj nic do rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      prawo pracy.

      @Krupier: Prawo pracy to komunizm.

      Nie słyszałeś ?

    •  

      pokaż komentarz

      Tak by było na wolnym rynku.

      @Anaris: KEK (ʘ‿ʘ)

      https://www.youtube.com/watch?v=tC7tt7KrF1o

      ciezko sie orasz na sam sobotni wieczor ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: o k!!%a, no to widać że gówno rozumiesz. Wyzysk da się ograniczyć tylko w jeden sposób. Wprowadzając wolny rynek, wtedy ilość pracy będzie tak duża, że wyzysk nie będzie technicznie możliwy. Taki wyzyskiwany człowiek będzie mógł sobie iść pracować gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @shogu: prawo pracy to nie komunizm.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @shogu: Sam jesteś. Na wolnym rynku jeżeli ktoś jest źle traktowany to nikt mu nie zakaże zrobić konkurencji, lub pracować u konkurencji.

      A na silnie regulowanym rynku otwarcie konkurencji to problemy, bo trzeba się użerać z masą urzędów, a w niektórych branżach bez znajomości i układów to tym bardziej słabo.

    •  

      pokaż komentarz

      kucom sie wydaje ze wolny rynek to takie pieklo dla pracodawcow bo musza na kolanach blagac pracownikow zeby pracowali u niego

      @mareksa666: @shogu: jeśli pracownik jest wykwalifikowany to pracodawca musi mu dobrze zapłacić. Dlaczego cieśla szalunkowy czy zbrojarz nie zarabia (w moich rejonach) mniej niż 20 zł/h? Przecież chciwy pracodawca może mu dać 5 zł na śmieciówce? A jak jest niewykwalifikowany - to niestety - może by dymany przez pracodawców, nie widzę w tym niczego złego.

    •  

      pokaż komentarz

      @shogu: ale wiesz, że stosowanie inwektyw pokazuje, że inteligencji zdecydowanie ci brakuje?

    •  

      pokaż komentarz

      ale wiesz, że stosowanie inwektyw pokazuje, że inteligencji zdecydowanie ci brakuje?

      @Krupier: Ale wiesz ze ja mam to w 4 literach co tobie sie wydaje i nie mam zamiaru tracić energii na dyskusje małpą ?

      Bo po co. Małpa i tak nic nie zrozumie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale wiesz ze ja mam to w 4 literach co tobie sie wydaje

      @shogu: ale mi się nie wydaje, ja tylko stwierdzam fakt.

    •  

      pokaż komentarz

      ja tylko stwierdzam fakt.

      @Krupier: Ktory istnieje tylko w twojej głowie.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyzysk da się ograniczyć tylko w jeden sposób. Wprowadzając wolny rynek, wtedy ilość pracy będzie tak duża,

      @Anaris: KEK
      po raz kolejny teoretyczny model masakruje socjalistycznaz rzeczywistosc! (ʘ‿ʘ)

      jeśli pracownik jest wykwalifikowany to pracodawca musi mu dobrze zapłacić

      @milos88t: tak tak, juz to wiele razy bylo przerabiane, a jak nie bedzie placil to albo pojdzie do konkurencji, albo mamy socjalizm

    •  

      pokaż komentarz

      tak tak, juz to wiele razy bylo przerabiane, a jak nie bedzie placil to albo pojdzie do konkurencji, albo mamy socjalizm

      @mareksa666: to jest przerabiane cały czas, bo to nie teoria a praktyka - tak to wygląda w rzeczywistości. Ale chyba mało miałeś do czynienia z wykwalifikowanymi pracownikami. Zresztą nie wydajesz się być osobą która w ogóle miała do czynienia z pracownikami albo z pracodawcami, a raczej osobą która swoje niskie kieszonkowe łączy z wyzyskiem rodziców przez kapitalistów i wylewa swoje żale na wykopie...

    •  

      pokaż komentarz

      @milos88t: jak teoria nie zgadza sie z praktyka to tym gorzej dla lewackiej praktyki. wiem wiem. wina lewakow wszystko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      jak teoria nie zgadza sie z praktyka to tym gorzej dla lewackiej praktyki. wiem wiem. wina lewakow wszystko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @mareksa666: przecież chodziło mi o to, że teoria zgadza się z praktyką, (a tym bardziej nie pisałem o czyjejś winie) bo opisałem na podstawie swoich zawodowych doświadczeń jak to wygląda w rzeczywistości. A co do Ciebie już widzę, że się nie pomyliłem, rzucasz tymi samymi hasełkami bez względu na to czy mają w danym kontekście sens czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @shogu: U nas od dawna nie ma wolnego rynku. A pracodawca tego pokroju, jak mu się skończy siła robocza, to zarejestruje się w UP jako poszukujący pracowników i siła robocza za darmo będzie leciała.

    •  

      pokaż komentarz

      @milos88t: ciekawe jakie miales te zawodowe doswiadczenia ze dysponujesz tak abogata wiedza( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @shogu: jeśli ktoś na poważnie twierdzi, ze: "Wprowadzając wolny rynek, wtedy ilość pracy będzie tak duża, że wyzysk nie będzie technicznie możliwy" to albo jest niepoprawny optymistą, albo po prostu bardzo naiwnym człowiekiem.

      No, ale nie będę Ci tego tłumaczył, sądząc po tekstach jakimi się posługujesz istnieje minimalna szansa na to, że cokolwiek zrozumiesz. :)

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli ktoś na poważnie twierdzi, ze: "Wprowadzając wolny rynek, wtedy ilość pracy będzie tak duża, że wyzysk nie będzie technicznie możliwy" to albo jest niepoprawny optymistą, albo po prostu bardzo naiwnym człowiekiem.

      @Krupier: Czyli mówiłem, jest małpą.

      Więc nie wiem o co masz ten ból dupy że nie mam ochoty z kimś takim dyskutować i wole go np obrazić, przynajmniej w ten sposób osiągne więcej, ktoś się np zaśmieje i zrobi sobie darmowy zdrowotny masaż wątroby

  •  

    pokaż komentarz

    Pracodawca ładnie wszystko wypisał na regulaminie, on płaci więc wymaga. Są tam dobre punkty takie jak:

    Jeśli pracownik zapomni zapisać przyjętą rezerwację: 5zł
    brak koszulki na zmianę: 30zł
    palenie w miejscu widocznym dla klientów: 10zł od papierosa
    używanie prywatnego telefonu na kasie: 50zł


    Zupełnie nie rozumiem bólu dupy niektórych komentatorów, dlaczego wtykacie swój nos pomiędzy prywatną umową pomiędzy pracodawcą a pracownikiem?
    Mam nadzieję, że na liście znalazły się również dalsze punkty kar za złe traktowanie klientów itp.

    Być może jest to świetny pomysł na polepszenie jakości usług dla klientów?

    Jeśli nie jest, to taki klub zacznie tracić klientów i przejmie ich klub który ma lepszą politykę wobec pracowników.

  •  

    pokaż komentarz

    I tak ma być. Szef ustala rygor i szef płaci. A noe podoba sie? To zatrudnić Ukraińców za 2/3 tego co płacił i sprawa załatwiona :)

Dodany przez:

avatar Shagga dołączyła
977 wykopali 17 zakopali 23.8 tys. wyświetleń