•  

    pokaż komentarz

    tl;dr: małe zużycie prądu w święta w połączeniu ze sztormem na Bałtyku dało taki chwilowy efekt.

    To efekt nadciągającego nad Polskę z północy orkanu „Barbara”, który wywołał na Bałtyku sztorm o sile 10 w skali Beuforta i porywy wiatru o szybkości do 120 km/h na północy Polski, gdzie zlokalizowana jest połowa polskich elektrowni wiatrowych.
    W święta Bożego Narodzenia zapotrzebowanie odbiorców na moc było bardzo niskie i wahało się od 19 GW wieczorem do zaledwie 12 GW w nocy. W efekcie w poniedziałkowy poranek turbiny wiatrowe zaspokajały nawet 34%

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe będzie porównanie do kosztów napraw po Baśce.

  •  

    pokaż komentarz

    @derski

    producenci energii w elektrowniach atomowych i węglowych dopłacali odbiorcom, by ci zużywali energię i nie zmuszali ich do jeszcze kosztowniejszego wygaszenia produkcji, co w elektrowniach atomowych jest ponadto skomplikowane i potencjalnie niebezpieczne.

    Dlaczego drogi autorze uważasz że wygaszani elektrowni jądrowej jest skomplikowane oraz niebezpieczne? I jakie to niby koszty niesie za sobą wygaszanie produkcji na kilka/kilkanaście godzin?

    •  

      pokaż komentarz

      @The_Riddler bo autorowi wiatraki kreca sie w glowie. Ekonomia czy inzynieria tutaj nie maja znaczenia. Artykul na zamowienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @The_Riddler: Problem jest taki że kotła w elektrowni węglowej nie da się wygasić jak ognisko. To jest skomplikowana i dluga procedura, gdyż szybkie zgaszenie ognia w kotle może doprowadzić do dużych uszkodzeń kotła (różnica temperatur). Dlatego obchodzenie dnia ziemi i gaszenie światła w domu ma tylko wymiar symboliczny, bo elektrownia nie może przez godzinę wyprodukować mniej mocy niż zwykle. Bloki elektrowni wyłącza się tylko na czas remontu, w wyniku awarii, albo jeśli w długotrwałych prognozach wystąpi spadek zapotrzebowania na moc. (Na przykład otwarcie nowej elektrowni, która przejmie część odbiorców)

      pokaż spoiler Nie wiem niestety jak to dokładnie jest w elektrowni atomowej ale myślę że bardzo podobnie bo w obu energia jest produkowana przez turbiny napędzane parą wodną, czyli też trzeba powoli wygaszać taki reaktor, zwłaszcza że jest bardziej niebezpieczny od węglowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @paweo: Ciekawe za co dostałem minusa? Moje wytłumaczenie nie zgadza się z czyimś światopoglądem? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @paweo:
      Ogólnie to elektrownie węglowe zwykle produkują podobną ilość energii. Na godziny szczytu jest lepiej przepompować wodę w elektrowniach szczytowo pompowych i do produkować "dodatkową ilość" prądu.

      Polecam zapoznanie się ze sposobami magazynowania nadmiaru energii, mnie szczególnie porywa CAES.

      PS. Chociaż nie wiem czemu akurat Tobie to napisałem, wyglądasz na za znajomego z tematem.

    •  

      pokaż komentarz

      @The_Riddler bo jak ciężko wygasić kocioł węglowy to wyobraź sobie jak trzeba odpowiednio zgrać reaktor, co do komplikacji to zgadzam się ale niebezpiecznie? Pewnie kojarzy mu się z Czarnobylem i ich eksperymentem

    •  

      pokaż komentarz

      @frez: @paweo: To polecam się dokształcić. regulowanie mocy w Elektrownii jądrowej najnowszych generacji jest dość proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4 tu się zgodzę nie chodzi mi o regulację mocy ale o wyłączenie samego reaktora ale jeśli masz coś fajnego do poczytania to chętnie z Twoją rada się dokształcę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @paweo: Są jednostki węglowe którymi można modyfikować moc w zakresie od 25 do 125% mocy nominalnej. Normą jest 40-105% więc nie do końca jest prawdą to co piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @frez: A jaki jest problem z samym wyłączeniem? Jedyne co trzeba zrobić to chłodzić potem reaktor. Nie jest to ekonomiczne. Dlatego też OZE powinny stanowić uzupełnienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @paweo: Dostałeś minusa za bzdury które wypisujesz. Nie dosyć że nie na temat bo elektrownie węglowe =/= elektrownie jądrowe i wygaszenie nie jest w ogóle podobne to jeszcze co do samych węglowych sie mylisz co udowodnili ci koledzy powyżej.

      Typowy post "nie znam się ale się wypowiem". Ja to się zastanawiam skąd te plusy u ciebie...

    •  

      pokaż komentarz

      @frez: @ediz4: @paweo:

      Nie ma żadnych kosztów związanych z wygaszeniem na parę godzin, jedynym ujemnym skutkiem jest brak produkcji podczas odstawienia, postoju i rozruchu. Jest tylko jedno ograniczenie. "Paliwo" w reaktorze zmienia się około raz do roku. Pod koniec każdego cyklu ilość "paliwa" jest dość mala i jeśli jest go za mało nie można od tak sobie odstawić bo potem już nie ruszy na tym "paliwie" (trzeba by je wymienić na świeże i wtedy przeprowadzić rozruch)

    •  

      pokaż komentarz

      @The_Riddler dziękuję za informacje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nie_umre_za_ciebie: Kolega pisze generalnie prawdę, przy niskim zapotrzebowaniu wyłączenie i włączanie bloków jest po prostu kosztowne i kłopotliwe, więc elektrownie jeżeli mogą tego uniknąć to unikają przez np. odpowiednie kontraktowanie dostaw z odbiorcami. To tyczy się elektrowni węglowych ofk.

    •  

      pokaż komentarz

      @pierre-van-hooijdonk: Tak tylko jak ktoś nie jest w temacie może pomyślec ze blokami weglowymi trzeba zawsze jechac na 100% wydajnosci ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      ale myślę że bardzo podobnie bo w obu energia jest produkowana przez turbiny napędzane parą wodną, czyli też trzeba powoli wygaszać taki reaktor, zwłaszcza że jest bardziej niebezpieczny od węglowego.

      @paweo: Tutaj bardziej jest kwestia "włączania". Reaktor od razu po włączeniu osiąga wysoką wydajność., węglowy zanim się odpowiednio nagrzeje to strata czasu i kasy. Atomowego się też tak łatwo nie wyłączy. Chłodzić taki trzeba przez kilka miesięcy.

      GIF

      źródło: NKNdYiR.gif (1.52MB)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pro-Xts: a słyszałem o czymś takim kiedyś jak stacja obejściowa?

      Nie raz uruchamiałem i wyłączałem bloki węglowe żadnej w tym filozofii nie ma. Tylko koszta rozruchu są różne, i nie wiadomo co lepsze wyłączyć blok czy sprzedawać tanio energię przez pewien czas(np. w nocy) ale nie robić rozruchu ponownie.

      Parę można walić choćby na dach tylko czy to się opłaca w danym momencie?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma żadnych kosztów związanych z wygaszeniem na parę godzin, jedynym ujemnym skutkiem jest brak produkcji podczas odstawienia, postoju i rozruchu.

      @The_Riddler: Odłączenie na parę godzin generuje koszty związane z zapewnieniem zewnętrznego zasilania elektrowni (wymuszonym koniecznością chłodzenia rdzenia reaktora).

      Nowoczesne elektrownie jądrowe posiadają możliwość regulacji mocy w zakresie 25-100% obciążenia, całkowite odstawianie jest niepotrzebne. Zresztą, mając w systemie tak przewidywalne i niezawodne źródło jak bloki jądrowe nie powinno się ich poświęcać dla generacji ze źródeł odnawialnych; wystarczy, że odstawi się elektrownie węglowe i gazowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @The_Riddler: @ediz4:
      @Pro-Xts

      Tyle mocnych epitetow, tylu ekspertow, a o zatruciu reaktora i jego konsekwencjach nikt nie wspomnial..

      Rrgulowanie mocy moze nie jest niebezpieczne, co uciazliwe ( szczegolnie w drugiej polowie cyklu) i wysoce niepożądane.
      Obnizenie mocy w pewnym zakresie to brak problemu, problemem jest ponowny wzrost mocy
      :

      Nie ma żadnych kosztów związanych z wygaszeniem na parę godzin, jedynym ujemnym skutkiem jest brak produkcji podczas odstawienia, postoju i rozruchu. Jest tylko jedno ograniczenie.

      @The_Riddler: jak napisalem wyzej, nie jest to prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @frez: @ediz4: @paweo: Uzupełnię jeszcze to, co powiedział @The_Riddler, że w elektrowniach jądrowych występuje dodatkowo taki efekt, jak zatrucie ksenonowe. Podczas reakcji rozszczepienia uranu U235 powstaje m.in. ksenon Xe135, który silnie pochłania neutrony i spowalnia reakcję. Kiedy reaktor ze świeżym paliwem ruszy, to jego moc stopniowo maleje z powodu zatrucia, ale jest to na bieżąco uwzględniane poprzez wysuwanie prętów regulacyjnych, co zwiększa moc. Niestety, po zatrzymaniu reaktora trzeba odczekać kilkanaście godzin, żeby Xe135 się rozpadł (T½=9 h), bo jego wysoka koncentracja w paliwie potrafi uniemożliwić start.

  •  

    pokaż komentarz

    Dziwne bo rachnunki za prąd nie maleją tylko rosną

    •  

      pokaż komentarz

      @matcheek: ?
      Raczej logiczne - droga energia wypiera tanią.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra bo mamy c$?%@we linie przesyłowe i inwestujemy w "dobry i tani polski węgiel" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ShooleR bzdury, zobacz ile kosztuje ekologiczna energia w Niemczech.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShooleR: na naciskiem na "dobry i tani " ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ShooleR: No tak lepiej inwestować w niemiecki kręcioł, banderowski węgiel, ruski gaz......

    •  

      pokaż komentarz

      @matcheek Energia drożeje, bo mimo wszystko ciągle w systemie musi pozostawać tyle mocy konwencjonalnych, by mogły w każdej chwili pokryć CAŁE zapotrzebowanie na wypadek gdyby przestało wiać. A jednak gdy wieje to nie mają one pierwszeństwa w produkcji i są odpalane tylko przy wyższych cenach energii, co prowadzi do tego że znaczna część polskiej energetyki nie zarabia lub zarabia za mało, mimo że jest potrzebna. Planuje się teraz wprowadzenie mechanizmu przeciwdziałającemu temu zjawisku, tj. Rynku Mocy (wynagrodzenie za samą gotowość do produkcji), ale oznacza to dalszy wzrost rachunków, bo ktoś musi za to zapłacić.

    •  

      pokaż komentarz

      chujowe
      @ShooleR: No tak bo linie energetyczne do wiatraków i elektrownie cieplne pod parą na wypadek zmiany wiatru to przecież nie jest koszt energii wiatru he he.
      lewacka logika

    •  

      pokaż komentarz

      @matcheek: @ShooleR: @majkelos13: największy składnik cen prądu to koszt sieci/dystrybucji. Potem podatki. Potem faktyczny koszt produkcji.

      Gdy ludzie i firmy będą sobie stawiać panele słoneczne na dachu, to takie OZE .... ODCIĄŻY SIEĆ. Albo lepiej, microgrid i gminne farmy słoneczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShooleR:
      A w co mamy niby inwestowac? Na poludniu kraju nic sie bardziej nie oplaca. Na polnocy powinna stanac atomowka, ale to nie wina 'polskiego wegla', ze jej tam nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnnyFajf:
      A po zmroku (czyli np. dzisiaj o godzinie 16.00), to skad prad wezmiesz? Potem przeczytaj co napisal krolikbartek.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-gancarczyk: On napisał odpowiedź na twoje pytanie: Rynek Mocy, czyli płacenie elektrowniom za gotowość do działania.

      Świetnie będą sobie na tym rynku radziły elektrownie gazowe, którym nie trzeba rozgrzewać kotłów.

      Poza tym przyszłością są magazyny energii - coś co technologicznie istnieje, ale nie jest jeszcze na tyle tanie, żeby było powszechnie stosowane.

      OZE potrafią dostarczyć wymagane i prognozowalne zapotrzebowanie na energię - w odpowiednio długim okresie. Problemem OZE jest przesunięcie produkcji w czasie i dopasowanie do popytu.

      Zresztą takie elektrownie węglowe zapewniają bezpieczeństwo tylko dlatego, że pod elektrownią leży hałda dostarczonego węgla. To jest ich "magazyn energii" na kilkadziesiąt dni. OZE musi sobie wykombinować coś podobnego o pojemności przynajmniej 1 dnia do 1 tygodnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @majkelos13 Więcej niż remonty i naprawy naszej przesyłowej?

      @TataPiter lepiej to, niż robienie sobie samemu raka energetycznego. Leżymy na wielu polach bo nie mamy własnych technologii etc

      @ultra ja p%!#!!?e - wszystko pod lewactwo podciagniesz? :) akurat jest odwrotnie bo do farm wiatrowych cianie sie nowe liniee bo ich wczesniej tam nie bylo he he prawacki idiotyzm

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnnyFajf No to farmy wiatrowe działaja głównie lokalnie, a nie na pol kraju jak tradycyjne elektrownie... zreszta polaczone z bioinstalacjami (biogaz etc) robisz lokalne strefy energetyczne :)

      No ale węgiel wegiel :D

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnnyFajf:
      Ale nie odpowiedzial po jaka cholere stawiac na dachach te ogniwa sloneczne, skoro i tak musisz zbudowac konwencjonalna elektrownie i brac z niej prad po zmroku.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-gancarczyk: Z prywatnego punktu widzenia dlatego, że koszt prądu wytwarzanego prywatnie będzie/jest mniejszy niż cena prądu w detalu (63-70 groszy). Nie wiem, czy w Polsce tak jest, ale w wielu miejscach na świecie tak jest (grid parity).

      Patrząc się na wykresy poboru mocy, górka jest w dzień, dół jest w nocy. Tak więc panele słoneczne działające w dzień obniżą dzienne obciążenie sieci. A nawet obniżą krzywą tak bardzo, że to dzień będzie okresem dołowym, a noc okresem szczytowym.

      Żółta linia na obrazku to popyt biznesowy, czyli oczywiście w godz. 8-16. Tak więc popyt przedsiębiorstw na energię pokrywa się z okresem wytwarzania prądu przez panele słoneczne.

      źródło: extremetech.com

  •  

    pokaż komentarz

    szkoda, że nie dysponujemy jeszcze jakimiś skutecznymi, tanimi i kompaktowymi sposobami gromadzenia energii elektrycznej na dużą skalę. Bo to by rozwiązało największy problem z źródłami odnawialnymi

    Tymczasem silny wiatr mógł prowadzić do wyłączania niektórych farm wiatrowych ze względów bezpieczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @iron_fox2
      Amerykanie testują duże magazyny energii oparte na jej gromadzeniu poprzez koło zamachowe czy na zasadzie sprężania powietrza.
      Jakby powstawały takie magazyny to współpraca OZE z systemem elektroenergetycznym byłaby dużo elastyczniejsza. Bo teraz to działa na zasadzie- priorytet OZE w dostępu do sieci nawet w takich okolicznościach jak wczoraj co powoduje konieczność rozważania właśnie takich scenariuszy jak wyłączanie farm wiatrowych. Dość kosztownej operacji :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @iron_fox2: można by łatwo magazynować energię używając np. sztucznych zbiorników wodnych

    •  

      pokaż komentarz

      @iron_fox2: Najlepsze do tego są elektrownie szczytowo-pompowe, ale wymagają odpowiedniego terenu.

    •  

      pokaż komentarz

      można by łatwo magazynować energię używając np. sztucznych zbiorników wodnych

      @dave8: Ani łatwo ani tanio. Przede wszystkim sprawność takich elektrowni to max 70%, czyli 30% gromadzonej energii jest bezpowrotnie tracona, poza tym w Polsce nie ma dobrych warunków terenowych do budowy takich elektrowni a nie da się po prostu zrobić zbiornika wodnego o dużej pojemności na wysokości minimum kilkudziesięciu metrów powyżej poziomu gruntu.

    •  

      pokaż komentarz

      @niedajsiedymac
      Wymaga to przede wszystkim bardzo dużej ingerencji w środowisko i poniesienia sporych kosztów inwestycyjnych. Nie wszędzie da się to zrobić, potencjał naszego kraju jest w tym zakresie nieporównywalnie mniejszy niż takiej Austrii czy Norwegii. Poza tym lokalizacja-na północy jest tylko Żydowo i Żarnowiec (notabene spadek po nieistniejącej elektrowni jądrowej-gdyby nie jej budowa to opłacalność tej inwestycji byłaby wątpliwa) a tam jest największa generacja z wiatru.
      Magazyny energii powinny być lokalne, rozproszone. Tak ja myślę. Owszem, szczytowo pompowe są nie do przecenienia, ale u nas te możliwości się praktycznie wyczerpały :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @panpele: Zgadza się. Być może kiedyś, nadmiar energii posłuży do wytwarzania wodoru.

    •  

      pokaż komentarz

      @niedajsiedymac
      Oby właśnie tak było :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @panpele Już mają takie magazyny od 20 paru lat, ale działa to jako tako z tego co pamiętam. Wykorzystują do tego stare jaskinie i tam pompują powietrze, które potem pod ciśnieniem potrafi napędzać osobne turbiny. Nawet chyba był projekt czegoś takiego w Polsce, ale już nie pamiętam.

    •  

      pokaż komentarz

      Przede wszystkim sprawność takich elektrowni to max 70%, czyli 30% gromadzonej energii jest bezpowrotnie tracona

      @kwanty: Wiki podaje 85%. Nawet elektrownia w Żarnowcu, która szczytem technologii nie jest ma sprawność cyklu 73% (a tu źródełko) czyli Twoim zdaniem więcej niż max?

      Zresztą - nawet te 70% to bardzo duża sprawność. CAES ma 40% a 70% określa się jako maks.

    •  

      pokaż komentarz

      @LubiePiwko https://youtu.be/K4yJx5yTzO4 można obejrzeć jak ktoś zainteresowany, podstawowy angielski wymagany.

    •  

      pokaż komentarz

      koło zamachowe

      @panpele: akurat to mogę zdebunkować, są ekstremalnie drogie. Jakieś 1200 USD za kwh magazynu, w porównaniu do baterii litowych Tesli/Panasonica za 400 USD.

      Koła zamachowe nadają się n.p. do krótkotrwałej stabilizacji sieci. Można je użyć w firmie jako taki UPS dla serwera.

    •  

      pokaż komentarz

      @panpele: Ale odłączenie odbioru od wiatraka nic nie zrobi, żadnej awarii a odłączenie/wygaszenie kotła jest niewykonalne w krótkim czasie, ponadto "wentylatory" mają hamulce i miżna je nawet zatrzymać dość szybko, ustawiasz łopaty w bieg jałowy i hamujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz masz bardziej na myśli odłączenie generacji w wiatraku? Pewnie, że da się zrobić to szybko. Tylko kto się na to zgodzi, skoro generacja=hajs za wyprodukowaną MWh i za certyfikat :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @panpele: Tak, każdy chyba posiada sprzęgło.

  •  

    pokaż komentarz

    W Atomówce można spokojnie regulować poziom produkcji energii. Węglówki trzeba wygaszać. I taki jest efekt udziału niestabilnego OZE. Jak działają na max to trzeba wyłączać innego rodzaju elektrownie co powoduje dodatkowe koszty. Jak działają normalnie czyli większości czasu w roku na kilkanaście procent zainstalowanej mocy to trzeba uzupełniać różnicę utrzymując inne elektrownie. A więc czy tak naprawdę OZE jest w jakiś sposób opłacalne?

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: Jest opłacalne dla właściciela wiatraka, bo zawsze wszystko co ten wiatrak nakręci zakład energetyczny musi kupić. Takie regulacje mamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ateizm_ssie: Ale ten wiatrak też sporo kosztuje i ma swoją określoną żywotność.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4 mój prowadzący na uczelni kilkukrotnie przeprowadzał ekspertyzy na takich uszkodzonych wiatrakach. Jak pokazał jak wygląda przekładnia w wiatraku po 2 latach to mi nogi zmiękły :D co ciekawe na 20 wiatraków 14 było do kapitalnego remontu przekładni i hamulca po 2 latach. Kapitalny remont wiązał się z ściągnięciem całej gondoli i zawiezienie ich gdzieś tam pod Bydgoszcz do naprawy na zakład :D od tamtej pory dość jednostronnie podchodzę do wiatraków ( co się zobaczyło to się nie odzobaczy)

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: OZE oczywiście jest opłacalne, bo to nie tylko wiatraki, ale też elektrownie wodne / słoneczne / spalanie biomasy itd. Jeżeli chodzi o same elektrownie wiatrowe to w warunkach rynkowych nie byłyby i obecne farmy są opłacalne przez wymuszenie regulacjami i system dotacji.

  •  

    pokaż komentarz

    Święta, czyli bardzo niskie zapotrzebowanie, nieomal maksymalna generacja z wiatru i do tego podobne warunki w Niemczech.
    Naprawdę, duży szacunek dla naszych służb ruchowych, że nie skończyło to się jakąś poważną awarią!

    •  

      pokaż komentarz

      @panpele: Jak ja lubie jak wypowiada sie ktos kto choc troche rozumie o co chodzi. Niesty wyzej przeczytalem tyle bzur, ze chociaz nie komentuje zwykle jesli nie chce pochwalic to tam nie moglem sie powstrzymac od krytyki. Duzy plus dla Ciebie!

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko energetyka atomowa może rozwiązać nasze problemy energetyczne na przyszłość .Wiatrakami i solarami niech się bawią kraje które mają do tego odpowiednie warunki klimatyczne i duże pieniądze na eksploatacje .

    •  

      pokaż komentarz

      @thalotor: energetyka odnawialna tak, ale pod warunkiem, że będzie sposób na skuteczne gromadzenie energii

    •  

      pokaż komentarz

      @anussatanus: Niestety nie jest możliwa do zastosowania w każdej szerokości geograficznej .

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @thalotor: Mądrzejsze kraje (Niemcy) nie robią tak, że stawiają na jedno źródło. Jeżeli wszyscy pójdą w energię atomową, to ceny uranu pójdą ostro do góry i wtedy jesteśmy utopieni w inwestycji i wysokich kosztach nośnika energii.

      Niemcy mają bardzo zróżnicowane źródła energii, żaden typ nie ma więcej niż 25%.

      https://www.energy-charts.de/energy_pie.htm

      Mieć przynajmniej część źródeł energii w elektrowniach atomowych jest dobrze. Przez to wycinamy stałą część krzywej popytu, o którą nie musimy się już martwić.

    •  

      pokaż komentarz

      @thalotor: Problem z atomówkami jest jednak malutki. Gdzieś trzeba zakopać radioaktywne odpady.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Jak widać większość krajów EU nie ma z tym większego problemu i dalej budują takie elektrownie w europie.

    •  

      pokaż komentarz

      @thalotor: Tak, bo po cichu odpady wysyłają do Polski i na Ukrainę oraz je tu zakopują. Ta dam! :)

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Masz podać jakieś wiarygodne informacje że to prawda ?

    •  

      pokaż komentarz

      @thalotor: Toć jeszcze w latach 90 co kilka lat wybuchały afery, bo te odpady zakopywano gdzie bądź i "przeciekały". Potem ucichło, znaczit, problem nie znikł, tylko teraz jadą dalej na wschód, gdzie nikt się nie czepia i afer w mediach nie robi. Poczytaj sobie ile odpadów radioaktywnych produkuje elektrownia atomowa w 10 lat oraz ile lat musi trwać ich utylizacja. To już panele słoneczne wychodzą bardziej ekologiczne, ale też jest problem z toksycznymi odpadami po nich. Generalnie proces technologiczny zwalony.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Czytałem o tym ale nie znalazłem nigdy źródła które by mogło potwierdzić autentyczność danej informacji .A nie wierzę w fakty prasowe/medialne .(znam czas rozpadu pierwiastków atomowych).

    •  

      pokaż komentarz

      @thalotor: Rozumiem, dobry tryb. Pamiętam sporo akcji z początków lat 90, wtedy Niemcy się nawet specjalnie nie kryli, że mają sporo beczek do opchnięcia. Teraz to by nie przeszło, pewnie robią to po kryjomu spółki państwowe. Lepiej nie kupować domu bez sprawdzenia miernikiem piwnicy, bo ktoś coś mógł zakopać w ogródku i zebrać nieco marek w tamtych czasach. Ostatnio znajomej w piwnicy taki wojskowy zmienił kolor (przypadkiem je trzymała w piwnicy, pojemniki na nie są fajne do mikrusów w geocachingu), a tu wyszło, że ma napromieniowaną piwnicę. Lekko, ale jednak.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy u nas nie lepszym rozwiązaniem byłyby elektrownie wodne? Każdego roku latem słychać o suszy. Jeśli się nie mylę to wody spada u nas wystarczająco a problemem jest to że od razu "ucieka" do Bałtyku. Gdyby w całej Polsce pobudować jakieś zbiorniki wodne to mogłoby rozwiązać kilka problemów. Raz że mielibyśmy jakiś tam prąd. Dwa że nawadniałyby duże obszary. A trzy że zapobiegałyby powodziom. Woda cały czas płynie a wiatr raz wieje a raz nie.

  •  

    pokaż komentarz

    Mieszkam na południu podkarpackiego. Jest taki "szlak" na którym wieje bardzo często (w ostatnie dni głowę urywa), stoi tam około 10 wiatraków (już bardzo długo, najpierw było kilka, potem dobudowali). Ale ekstremalnie rzadko (biorąc pod uwagę tylko wietrzne dni) widać żeby kręciło się więcej niż 2-3 sztuki. Chcieli stawiać tego dużo więcej, już nawet wykupili/wydzierżawili grunty od mieszkańców. Na jakiej zasadzie buduje się kolejne sztuki, skoro te od lat zainstalowane są w znikomym czasie wykorzystywane?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wielki_Atraktor: Słowo klucz: dopłaty do deficytowego, powodowanego ideologią przedsięwzięcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wielki_Atraktor: mieszkasz w Bukowsku? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaro070: bardziej na zachód, nie te wiatraki w okolicy Dukli, tylko jeszcze dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wielki_Atraktor: @Redaktor_Naczelny: Nie muszą się wszystkie wiatraki kręcić non-stop.

      Przy geograficznym rozproszeniu uzyskujemy większą stabilność ogólnych dostaw poprzez statystyczne nieskorelowanie obiektów.

      Ta sama zasada jak przy tworzenia portfela inwestycyjnego.

      Gwarantuję, że wiatraki z podkarpackiego i z pomorskiego są ze sobą słabo skorelowane, co najwyżej z n-godzinnym opóźnieniem w wyniku przechodzenia orkanów, itp.

      p.s. Jeżeli jest informacja prasowa o "rekordowej produkcji w całej Polsce", to właśnie z powodu silnego systemu pogodowego oddziaływującego na cały kraj w jego rozpiętości.

    •  

      pokaż komentarz

      Mieszkam na południu podkarpackiego

      @Wielki_Atraktor: Psy dupami szczekaja u ciebie co?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tulismanore2000: Zależy jak na to patrzeć. Po wyjściu za dom mam widok na góry parku narodowego oddalone o kilka kilometrów. Wioska lekko na uboczu, więc bardzo mały ruch. Cisza, spokój, wszyscy się znają, nie pamiętam by przez 30 lat ukradziono komuś samochód. Jakieś bójki pod dyskoteką, czy drobne kradzieże miejscowej menelii to chyba najpoważniejsze przestępstwa. Za pracą niestety wyjechałem do Krakowa (a raczej zostałem po studiach), ale gdybym miał możliwość pracy zdalnej to bez wahania wróciłbym tu.

    •  

      pokaż komentarz

      Zależy jak na to patrzeć. Po wyjściu za dom mam widok na góry parku narodowego oddalone o kilka kilometrów. Wioska lekko na uboczu, więc bardzo mały ruch. Cisza, spokój, wszyscy się znają, nie pamiętam by przez 30 lat ukradziono komuś samochód. Jakieś bójki pod dyskoteką, czy drobne kradzieże miejscowej menelii to chyba najpoważniejsze przestępstwa. Za pracą niestety wyjechałem do Krakowa (a raczej zostałem po studiach), ale gdybym miał możliwość pracy zdalnej to bez wahania wróciłbym tu.

      @Wielki_Atraktor: ... pieknie... A ja mieszkam w zj?%@nym Londynie i chetnie bym sie z Toba zamienil choc na 1 miesiac w tej Twojej wiosce:)

    •  

      pokaż komentarz

      Przy geograficznym rozproszeniu uzyskujemy większą stabilność ogólnych dostaw poprzez statystyczne nieskorelowanie obiektów.

      @JohnnyFajf: Wystarczy spojrzeć na wykresy produkcji energii elektrycznej przez farmy wiatrowe, żeby zobaczyć że wahania są duże, a obiekty muszą być skorelowane, w całej Europie, a tym bardziej w Polsce. Meteorologiem nie jestem, ale najwidoczniej tak jest, że jak "wieje" lub "nie wieje" to w całej Europie (mniej więcej).

      Gwarantuję, że wiatraki z podkarpackiego i z pomorskiego są ze sobą słabo skorelowane, co najwyżej z n-godzinnym opóźnieniem w wyniku przechodzenia orkanów, itp.
      Udowodnij :) Po pierwsze już same strefy korzystnych warunków wiatrowych określają położenie farm w stosunkowo bliskim otoczeniu (głównie północ kraju), a więc i w wysokiej korelacji. Tutaj możesz sobie zobaczyć rozkład prędkości wiatru w Polsce z ostatnich godzin - bynajmniej nie jest tak, że jeśli po całym kraju rozmieścimy równomiernie wiatraki (pomijając już wspomnianą wyżej tego opłacalność), to dostaniemy stabilną produkcję przez cały rok. Jeśli chcemy zachować bezpieczeństwo systemu elektroenergetycznego, to trzeba utrzymywać w gotowości konwencjonalne jednostki wytwórcze.

      Dla przykładu pierwszy wykres jaki znalazłem:

      źródło: euanmearns.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Tulismanore2000: Coś za coś. Cisza i spokój, ale pod kątem rozrywki rzeczywiście dziura. Na wakacje jednak jak najbardziej polecam Beskid Niski- niewiele ustępuje Bieszczadom,a turystów dużo mniej, co dla mnie jest plusem. Ja z kolei zwiedzałem Londyn w jeden weekend i bardzo chętnie pomieszkałbym kilka tygodni.

    •  

      pokaż komentarz

      nie zdążyłem zedytować komentarza, tutaj link do prędkości wiatru w Polsce: http://www.pogodynka.pl/polska/wiatr

    •  

      pokaż komentarz

      Ja z kolei zwiedzałem Londyn w jeden weekend i bardzo chętnie pomieszkałbym kilka tygodni.

      @Wielki_Atraktor: Kilka tygodni spoko, a ja tu juz siedze 10 lat:)

      pozdro.

    •  

      pokaż komentarz

      @krolikbartek: ten wykres jest mylący, bo jest skumulowany ("stacked"). Jeżeli tam widzisz korelacje, to iluzja zbierania się w górki.

      Robiłem obliczenia korelacji na publicznie dostępnych. Jest dodatnia korelacja między outputem blisko położonych krajów (0,7), im dalej tym bardziej zero, ale na przykład Hiszpania jest ujemnie skorelowana z krajami północnymi (-0,15). Nie mam danych dla regionów Polski.

      Może źle się wyraziłem, bo nie chodziło mi o stricte korelację. Chodziło mi o to, że w wyniku rozproszenia geograficznego przestoje w działalności turbin wiatrowych są rzadsze niż wynikałoby to z obserwacji jednej turbiny.

      Jeżeli mam dwie turbiny, obie stoją przez 50% czasu, ale jedna jest w pomorskim, a druga w podkarpackim, to obie naraz będą wyłączone przez 25% czasu (jeżeli są nieskorelowane).

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnnyFajf 0,7 dla blisko położonych krajów i gwarantujesz słabą korelację podkarpackiego i pomorskiego?

  •  

    pokaż komentarz

    Więcej prądu = mniej prądu ...?

    Orkan Barbara zbiera plony. Brak prądu z powodu silnego wiatru i sztorm na Bałtyku (wp.pl)

  •  

    pokaż komentarz

    A mnie zawsze wydawało że przy silnym wietrze turbiny są wyłączane ze względów bezpieczeństwa a tu proszę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kozinsky: zmienia się ułożenie łopat za pomocą siły odśrodkowej, dzięki temu prędkość maksymalna jest ograniczona.

    •  

      pokaż komentarz

      @kozinsky: wiatr nie był dość silny ale nie jakoś szczególnie silny.
      Tam gdzie gdzie stoi większość wiatraków wiało w okolicach 40km/h, w nocy chwilami do 50km/h to jest całkowicie bezpieczna prędkość wiatru.

    •  

      pokaż komentarz

      @murgal: No aż tak dobrze to to nie ma ;) Są 3 siłowniki hudrauliczne (w zależności od modelu), które obracają skrzydła. Steruje tym wszystkim komputer. Nie jest to taka prosta sprawa, bo jest wiele czynników, które powodują ułożenie łopat, nawet głupie sterowanie generatora żeby utrzymał 50Hz. To nie są zabawki tam jest kupa oprogramowania, ustawień. :)

  •  

    pokaż komentarz

    No i po tych danych widać, że cała ta energetyka wiatrowa jest do bani. Co komu po prądzie tylko wtedy, jak jest jakiś katastroficzny wiatr? Prąd jest potrzebny ciągle, w czasie pracy fabryk szczególnie. Uzależnienie podaży od kaprysów pogody to całkowity bezsens.

    •  

      pokaż komentarz

      @Romek100: Problemem jest koszt wytworzenia, a nie przerwy w dostawie. To prędzej czy później zostanie przezwyciężone za pomocą "magazynowania". Nie jest też tak, że raz postawisz wiatrak i za 30 lat zwróci się. Nie, nie zwróci się - trzeba będzie zrobić po drodze remont kapitalny i wymienić n-części przez technika z wysoką stawką godzinową.

  •  

    pokaż komentarz

    Ekolodzy biją na alarm, bo nadwyżki energii z którą nie ma co zrobić wpuszczane są do rzeki.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież ostatnio był raport ze w Niemczech przynoszą same straty.

  •  

    pokaż komentarz

    Dla wszystkich "ekspertów", którzy się wypowiedzieli i będą wypowiadać na temat energetyki, elektrownia węglowa jest elektrownią atomową.

  •  

    pokaż komentarz

    Dzięki temu siedziałem na dyżurze w święta.

  •  

    pokaż komentarz

    Za ten tytuł autor powinien dostać bana.
    Gorzej niż onet itp.
    Autor sugeruje w nim, że wiatraki odpowiadały za produkcje ~33% całej energii produkowanej w Polsce. Co jest tak absurdalną bzdurą i tak chybionym stwierdzeniem, które pokazuje tylko, że autor nie ma kompletnie pojęcia na ten temat.
    Raz, że w tekście już wynika co innego, gdzie napisano, że produkowały równowartość 33% zapotrzebowania na energię, to produkcja energii w Polsce ze żródeł odnawialnych stanowi 1% całości. Więc gdy ktoś pisze, że wynosiła 33% to jak absurdalnie to brzmi. 83% całości to węgiel.

  •  

    pokaż komentarz

    Fajnie się czyta opinie lobby węglowego powtarzane przez pożytecznych debili, jak to OZE się nie opłaca (to jeszcze można dyskutować) i nigdy nie będzie opłacać (to oczywista brednia).

    Już w tej chwili zależnie od warunków - OZE jest podobnie opłacalne jak energetyka węglowa. A ceny paneli słonecznych, akumulatorów, turbin, oporzoądzenia, instalacji i serwisu wciąż spadają.

    Warto wspomnieć, że panele słoneczne robi się tą samą technologią, co procesory - czyli działa tam prawo Moora.

    Byłem kiedyś przeciwny OZE z przyczyn problemów z balansowaniem sieci, ale przychodzi taki moment, że oszczędności na produkcji energii pozwalają sfinansować modernizacje sieci przesyłowych i wtedy nie tylko można używać OZE na masową skalę - ale sieć lepiej wytrzymuje niezależne katastrofy w stylu powodzi, huraganów, itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: Jestem zwolennikiem OZE. Ale tam, gdzie to ma sens. Ani wiatru, ani słońca u nas za wiele nie ma. A prawie wszystkie OZE w naszym kraju to jedno lub drugie powyższe. Geotermii mamy za to sporo. OZE na geotermie? A na co to komu ;] Bo niemraszki nie mogą łapek na hajsie z tego położyć, więc się w Polszy nie buduje ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @GregPelka: Mamy około 1700 użytecznych godzin mocnego słońca rocznie. Niemcy mają mniej, a im się opłaca. Owszem - są kraje, gdzie tych godzin jest 4000, ale tam jest też dużo goręcej, co zmniejsza sprawność paneli i powiększa straty linii przesyłowych. Więc samo podzielenie 4000/1700 nie oddaje różnicy.

      Większość krajów wysoko rozwiniętych leży na podobnych szerokościach geograficznych, do tego często na wybrzeżach (więc większe zachmurzenie) - i mają tych godzin w okolicach 1500-2000. Jakoś im to nie przeszkadza inwestować w fotowoltaikę (a także inne OZE, zależnie od uwarunkowań).

      źródło: earth.rice.edu

    •  

      pokaż komentarz

      Mamy około 1700 użytecznych godzin mocnego słońca rocznie.

      @tell_me_more:

      ogniwa fotowoltaiczne dają prąd, gdy wystarczająco silnie świeci słońce (900 godz.),
      Żródło: http://ncbj.edu.pl/niezalezna-ocena-kosztow-produkcji-energii-elektrycznej

      Polecam przeczytać cały raport.
      Najważniejszą grafikę wklejam.
      "Szacunkowy jednostkowy koszt wytwarzania energii elektrycznej wg danych z roku 2011"

      Dane z 2011 r, energetyka odnawialna mocno potaniała, ale i tak wyliczenia są bardzo na niekorzyść OZE względem atomu.

    •  

      pokaż komentarz

      @GregPelka:
      Pewnie że elektrowania atomowa jest super.. z tym, że wybudowanie jednej to ponad 10 lat.. a panele słoneczne czy wiatraki można postawic szybciej. Więc bardzie bym je traktował jako takie wsparcie ale nie coś na czym opierać ma się produkcja energii w Polsce.. W między czasie powinni stawiać ile się da elektrowni atomowych, tymczasem nie dzieje się w tej materii nic.

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo ciekawy artykuł. Wykop!

  •  

    pokaż komentarz

    A jak zrobicie orkan w przyszły wtorek?
    #szachmatekolodzy

  •  

    pokaż komentarz

    Jakby tą nadwyżke energii skierować do lasera rozbijającego dwutlenek wegla z atmosfery na tlen i wegiel http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/opracowano-metode-ktora-pozwala-oddzielic-czasteczke-tlenu-dwutlenku-wegla
    do wyprawy na Marsa muszą to i tak udoskonalić

Dodany przez:

avatar derski dołączył
571 wykopali 22 zakopali 17.4 tys. wyświetleń