•  

    pokaż komentarz

    Tyle p$?@##%enia a chodzi o to że wsypał go wspólnik.

  •  

    pokaż komentarz

    Już miałem tego krawca za geniusza, a tu imprezę wymyślił wiceprezes firmy ochroniarskiej i były policjant. Prawdę mówiąc skończeni debile, bo mając taką wiedzę o procedurach i narzędziach śledczych dali dupy w tak dziecinny sposób.

  •  

    pokaż komentarz

    Rozumiem, że gdyby nie skorzystał z karty płatniczej w hotelu, a w hipermarkiecie nie użył karty stałego klienta, to sprawa tego "skoku stulecia" ciągnęłaby się do dzisiaj...

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli wszystko zyebali policjanci co w sumie potwierdza obiegową opinie na ich temat. Z drugiej strony nie do końca sprawiedliwą przecież złapali ich... policjanci.

    P. S. Kupic za gotówkę żeby nie było śladów ale przez niemiłosiernie głupią chciwość nabić sobie punkty w sklepie na tych tajnych zakupach ? Boże widzisz i nie grzmisz.

  •  

    pokaż komentarz

    Złapali typa bez kasy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Odsiedzi wyrok, wyjdzie i bedzie cieszył sie życiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Ten konwojent to się troche robi na Julian Assange czy innego Snowdena. Klepnął 8 baniek i teraz gwiazdorzy nagrywa jakieś transmisje live i trzepie dodatkowy hajs na youtube. Gdzie jest prawo polskie ja się pytam, czemu oszust nie siedzi za kratkami tylko pogrywa sobie na linii prawa. Czy on dostał jakiś azyl w San Escobar czy innym Sosnowcu??

  •  

    pokaż komentarz

    Miesiąc po rabunku, żona innego policjanta, Adama K., wraz ze swoim ojcem próbuje wpłacić 250 000 PLN, mówiąc, że to darowizna od ojca.
    Jak można nie mając żadnego "alibi" iść i wpłacać taką kasę na konto mówiąc, że się dostało... Przecież to wołanie o kłopoty.

    Za jedzenie płacił kartą nie Duda, a Adam K. pracujący w tej samej firmie …Servo.
    Tam ustalono, kiedy sprzedano ten, którego IMEI mieli śledczy. Ktoś kupił go dzień przed skokiem. Gotówką. Ale chwilę później podał kasjerce kartę stałego klienta tego supermarketu.


    No nieźle. Kupować fona na akcję i nabić sobie przy okazji Club Carda bo do deski do krojenia punktów będzie xD Siła przyzwyczajeń.
    Ciekawe czy w TV przedstawili to tak jak niebezpiecznik czy jednak nie chcieli ludzi poziomem inwigilacji straszyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @WysokiejJakosciSiekiera: Banda debili. Do czegos takiego to sie kupuje chiniola w ktorym imei to się z palca nastawia jaki się chce.

    •  

      pokaż komentarz

      @WysokiejJakosciSiekiera: No właśnie to była jeszcze większa głupota niż to podanie karty lojalnościowej. Dobrze, że ich złapali, bo kraść to źle, ale nie mogę się nadziwić głupoty wspólników. No przecież mogła se po 15 tys. wpłacać, założyć kilka kont, nakupować złota, albo założyć konto w Szwajcarii, a ta se poszła jakby nigdy nic wpłacić do okienka (╥﹏╥)

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: już nie te czasy, nawet jak otworzysz rachunek w FL to skarbowy będzie wiedział o tym błyskawicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      Coś więcej na ten temat?

      @SzalomMosterdzieju: @tas2000 fantazjuje. Ale imei można zmieniać choćby na telefonach z chipsetem mediateka 65**.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzalomMosterdzieju: fantazjuje

      @00minat: To nie jest fantazja, to jest praktyka. W części mediateków faktycznie można zmienić imeia i tak jak pisałem, robi się to z palca. Menu serwisowe ##3646633##. Dodatkowo jest jeszcze apka serwisowa na której jest to łatwiejsze. Można w nim też zmieniać mac adres karty sieciowej. Do maca karty sieciowej można ściągnąć aplikacje ze sklepu Googla. Są też softy bardziej zaawansowane, nie koniecznie dostępne w oficjalnym sklepie. Reanimowalem ładowanie klientowi w chiniolku w którym miał apke do zmiany imeia. Można było sobie wybrać nawet producenta i model telefonu jaki chcesz udawać. Dodatkowo są dostępne telefony jeszcze prostsze w obsłudze, każde wyjęcie aku zmienia imeia. Do noki 3310 był dostępny modyfikowany soft umożliwiający wpisywanie nowego imeia z poziomu telefonu. Do Siemensa też, miałem w rękach takiego sl45 z tym oprogramowaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @tas2000: W takim razie pomyliłem się co do twojej wiedzy. Masz rację.

      Nie wiem jednak, czy taka jest praktyka. Jest też oprogramowanie, które zmienia imei nie to wysyłane do stacji bazowych, a jedynie to widoczne wewnątrz telefonu. Jak xprivacy. Jeśli masz być celem inwigilacji osobiście, to nie zdziwiłbym się gdybyś wybrał bardziej pewną opcję w postaci nowego sprzętu.

      Zwróć uwagę, że w tekście jest dużo niewiadomych. Rozmowa przez telefon komórkowy nawet jeśli chronisz metadane, zmieniając imei i numery telefonu, nie wyłącza cię z masowej inwigilacji. Rozmowy i smsy są podsłuchiwane. Służby wyszukują ludzi po głosie. Brakujące informacje śledczy mogli dostać z innych źródeł, nielegalnie, a potem dorobić do tego historyjkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @00minat: To, że czasami muszą zrobić coś z pominięciem przepisów to normalka. Inaczej się nie da. Sam kilkukrotnie pomagałem paru osobom ze służb w pewnych kwestiach. Tylko to było tak bez napinania z ich strony, przyszli, wytłumaczyli jaki mają problem i czy mógł bym i z tym jakoś pomóc. Jak by przyszedł jakiś baran to bym pogonil na drzewo i powiedział, że nie wiem, nie znam się, panie tak się nie da. Było to nie oficjalnie, prywatnie i zapłacili by że swojej własnej kasy. Czasami np nie ma czasu wysyłać telefonu zaginionej osoby gdzieś do analizy i czekać x dni gdy często liczy się każda godzina. Zresztą panuje mylne przekonanie, że tam pracują idioci. Barany to często jakieś podrzędne stanowiska typu krawężnik, drogówka. W takiej dochodzenie w siedzą już naprawdę kumate chłopaki. Nie masz racji, że zmian telefonu jest bezpieczniejsza niż zmiana imeia. Ten telefon za każdym razem.musisz gdzieś kupić. Kupujesz w markecie, opakowania zbiorcze więc wiadomo w którym sklepie nabyto produkt. Dodatkowo przy części dystrybutorów przesyłki bezpośrednio do konkretnego marketu od dystrybutora więc wiadomo jaki imeia w jakim markecie. Dodatkowo często kamery zajebistej jakości HD. Kupujesz w małym sklepiku, sklep kupuje od jednego z kilku dużych dystrybutorów. Na fakturach masz imeie więc od razu wiadomo co kto komu sprzedał. Praktycznie wszystkie sklepiki mają monitoring, mało sprzedają więc sprzedawca może zapamiętać wygląd klienta. Kupisz używkę w lombardzie, nie wiadomo co się z nim przedtem działo i czy już nie jest na jakiejś liście. Zawodowcy używają często zestawu imei-karta do przeprowadzenia jednej rozmowy i nie używają swojej komórki w lokalizacjach gdzie posługują się lewymi telefonami W naszych sieciach jeszcze nie ma rozpoznawania głosu. Do kontaktu pomiędzy sobą używają Signala i protonmaila. Problem mają taki, że mało jest ludzi znających się na przestępczej robocie i elektronice jednocześnie. Jak jest dobrym złodziejem to nie ogarnia świata elektroniki i nie kuma, że mogą go po głupiej karcie rabatowego zidentyfikować. Jak jest nerdem i super zabezpieczony to wpadnie na wypłacie kasy z bankomatu bo sprzeda go slup który konto na siebie zakładał.

    •  

      pokaż komentarz

      W naszych sieciach jeszcze nie ma rozpoznawania głosu.

      @tas2000: Zakładałbym przeciwnie.

      Jak jest dobrym złodziejem to nie ogarnia świata elektroniki i nie kuma, że mogą go po głupiej karcie rabatowego zidentyfikować.

      @tas2000: Właśnie o to mi chodzi. Nie twierdzę, że ona jest bezpieczniejsza. Nie dziwię się jednak, że ktoś kto nie ma głębokiej wiedzy przyjmie takie założenie. Bo w takim wypadku na pewno numer imei będzie inny.

      To, że czasami muszą zrobić coś z pominięciem przepisów to normalka.

      @tas2000: Można sobie tylko wyobrazić, co się może dziać gdy oddasz swój komputer do serwisu. Bo pieniądz nie śmierdzi, prawda?

      Masowa inwigilacja nie jest normalna i nie powinna być tak przez nas traktowana. Z drugiej strony, wraz z tym jak postępuje lokalne (w tym te polskie) służby mogą niewiele więcej, a globalne wszystko.

      Do kontaktu pomiędzy sobą używają Signala i protonmaila.

      Nie sądzę, by to był taki dobry pomysł. Ile osób w Polsce dziennie łączy się z protonmailem?

      Jeśli masz być celem inwigilacji osobiście, wydaje mi się że dobry opsec to wtedy przeciętny opsec.

    •  

      pokaż komentarz

      W naszych sieciach jeszcze nie ma rozpoznawania głosu.

      @tas2000: Zakładałbym przeciwnie

      @00minat: akurat informacje o rozpoznawaniu głosu mam z bardzo dobrego, wiarygodnego źródła. Nie mogę niestety wyjawić blizszych okoliczności jej zdobycia, jednak zdradzę, że kosztowało mnie to wiele wysiłku, dwa dni leczyłem kaca :). Też nie jestem zwolennikiem zbytniej inwigilacji. Jednak walka z nią w obecnych czasach to jak walka z wiatrakami. Wszędzie są kamery, telefony itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @tas2000: chętnie bym się z Tobą wódki napił :D

  •  

    pokaż komentarz

    Broda, ale ty mnie zaimponowałeś...

    pokaż spoiler szkoda że dałeś się złapać

  •  

    pokaż komentarz

    Co to debile. Serio oni myśleli, że jak się baba zjawi z 250 000 zł do banku i powie, że to od ojca, kilka miesięcy po takim napadzie, to jej każdy uwierzy? :D Przecież to dało policji doskonały trop kogo śledzić, a reszta już z górki ;-) A mogli se po prostu żyć bez szaleństw za tę kasę do końca życia, ewentualnie pralnię otworzyć :D

  •  

    pokaż komentarz

    Ten krawiec powinien przygotować podwójny przekręt i oszukać od razu wspólników. Wiedząc, że ten jego kumpel Adaś to kretyn, spróbować uciec z kasą od razu za granicę. Przecież by nie zgłosili się na policję, że wspólnik ich oszukał i zwiał z pieniędzmi. Może by anonimowo go z zemsty sprzedali, ale wtedy by ryzykowali, że jak krawca złapią to i oni wpadną bo ich sypnie na przesłuchaniu. A tak szkoda, bo cały misterny plan przez jednego głąba i jego żonę się posypał.

    •  

      pokaż komentarz

      @waydack: no i tu jest mały szkopuł - on ukradł złotówki. Nie byłby w stanie za granicą legalnie wymienić 8 milionów ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @cynamonowa: Znalazłby jakichś kloszardów i by część wymienił. Zresztą, jakby to wszystko zaplanował to jeszcze w PL przed wyjazdem by wymienił większą ilość.

    •  

      pokaż komentarz

      @cynamonowa: Od razu to pewnie, że nie. Ale spokojnie mógł pożyć nawet z kilka lat wymieniając w kantorach na euro.

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: jasne, że od razu nie, ale uwierz, jeden klient odwiedzający cały czas te same kantory - rzuci się w oczy. Zakładając, że by podróżował i odwiedzał różne - oznacza to brak życia prywatnego, albo granie przez kilka lat turystę w dodatku żyjąc oszczędnie, żeby nikt się nie zaczął zastanawiać "skąd ten koleś ma kasę i czemu zawsze za ekskluzywny hotel płaci w gotówce?".

      @KsiegaRekordowSzutki: Taaa i na pewno żaden kloszard by go nie wsypał i w ogóle kloszard wymieniający 1000 zł by się nie rzucił w oczy w kantorze. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przecież kantory i banki mają procedury na takie okazje. Im więcej kloszardów tym większe ryzyko wpadki.

    •  

      pokaż komentarz

      @cynamonowa: Miałem na myśli różne kantory. Może nie doceniam inwigilacji, ale czy na pewno zapamiętano by gościa, który raz na miesiąc wymienia ledwo 500 euro? Można się różnie ubrać, w różnej fryzurze czy z innym zarostem, oczywiście nadal byłyby to złotówki na euro. Jak się nie wozi cały czas tego samego telefonu to jednak problem jest namierzyć czy ktoś tak łatwo podróżuje. Już nie mówiąc o tym czy to jest za darmo czy nie. Chyba nie wierzysz, że na świecie, a nawet w Polsce nie ma ludzi, którzy bardzo dobrze sobie żyją z jakieś lewej kasy i nikt ich nie złapał jeszcze?

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: jest masa ludzi, którzy żyją z lewej kasy - tylko, że oni myślą, wiedzą jak to załatwić, żeby na końcu ta kasa się ulegalniła. Uwierz mi, że policja z różnych krajów ze sobą współpracuje, właściciele kantorów współpracują z policją, to nie było 200 tys. do wyprania, tylko 8 milionów - przy opcji z kantorami zajęłoby to ze 40 lat żeby się nikt nie zczaił. Kolejnym ważnym elementem jest to, że musiałby to być kantor w kraju gdzie jest dużo Polaków - inaczej mogą po prostu nie mieć takiej waluty, albo nie w takich ilościach. Jak dużo Polaków - to znowu możliwość wpadki. Kolejna sprawa - wynajem mieszkania, no i co robisz do końca życia, nie mogąc pokazać, że jesteś bogaty, nie mogąc podjąć normalnej pracy - bo list gończy i prędzej czy później ktoś by zrozumiał, że masz więcej kasy niż zarabiasz i skąd ta kasa. Właściwie bez własnego biznesu, albo dużych powiązań z jakąś mafią - nic się z takimi pieniędzmi w żadnym cywilizowanym kraju nie da zrobić. No chyba, że będziesz wydawał po 500 zł miesięcznie z tej kasy, ale ludzie nie rabują takiej kasy, żeby żyć jak biedaki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cynamonowa: Możesz wydawać i 5000 miesięcznie (gotówką), kupić skromny domek jakich w Polsce tysiące i powolutku wymieniać kasę na euro :)

    •  

      pokaż komentarz

      jasne, że od razu nie, ale uwierz, jeden klient odwiedzający cały czas te same kantory - rzuci się w oczy. Zakładając, że by podróżował i odwiedzał różne - oznacza to brak życia prywatnego, albo granie przez kilka lat turystę w dodatku żyjąc oszczędnie, żeby nikt się nie zaczął zastanawiać "skąd ten koleś ma kasę i czemu zawsze za ekskluzywny hotel płaci w gotówce?".

      @cynamonowa: W kantorze wymienisz 20.000 pln na euro bez żadnych podejrzeń. 50 kantorów mozna obskoczyć w 5 dni i już masz 1 milion pln zamieniony na euro

      Do tego trzeba mieć cierpliwość i stalowe nerwy. Ciekawe czego im zabrakło?

    •  

      pokaż komentarz

      @snup-siup: Nie po takim napadzie - na pewno kantory są poinformowane, że zaginęło 8 milionów i żeby zgłaszać każdą osobę, która pojawi się z bardzo dużą ilością. Te 20 tys. musiałoby być wymienione w Polsce - powątpiewam, że w zagranicznym kantorze, bez wcześniejszego zamówienia to by się udało. Ale znowu - to wysyła cynk do Polski "ktoś chce wymienić w Niemczech 20 tys. pln". ( ͡° ͜ʖ ͡°)Oczywiście zabrakło im cierpliwości (wpłata kasy parę miesięcy po napadzie), plus rozumu - używanie kart z imieniem i nazwiskiem kupując lewe telefony :D

    •  

      pokaż komentarz

      @cynamonowa: A myślisz, że w związku z napadem inni ludzie nagle przestali wymieniać pieniądze? Co chwila ktoś gdzieś wymienia 20 tys. złotych i więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @cynamonowa: Zakłada się biznes. Salon fryzjerski, pralnia ciuchów (tak, pralnia), warsztat samochodowy, klub gogo. Klub gogo w stylu Cocomo - duże możliwości szybkiego wyprania tych 8 baniek xD

    •  

      pokaż komentarz

      @00minat: nie tak co chwilę, a jeśli już to takie kwoty wymienia się najczęściej w banku, a nie idzie z nimi do kantoru - za duże ryzyko.
      @snup-siup: to właśnie napisałam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Obaj policjanci wpadli na policyjny radar (nie wiadomo jak) i okazało się, że często dzwonią do wiceprezesa Łuczaka firmy Servo.
    Pewnie pokupowali sobie wypasione bryki i kolegów dupki zapiekły

  •  

    pokaż komentarz

    Trochę to przypomina sprawę Bogdana Gwaja, który był poszukiwany przez 23 lata za zastrzelenie dwóch członków mafii pruszkowskiej, a wpadł w Hiszpanii na kradzieży batonów z hipermarketu.

  •  

    pokaż komentarz

    Skok na 8 baniek a debil używa kart lojalnościowych i płatniczych? Były czy tam aktywny pies? coś mi tu śmierdzi. Może te słupy tylko kryją prawdziwego mózga tej akcji. Dostaną później po banieczce. Szkoda że kurrrrr nie wziął tych telefonów na abonament i fakturę :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tam lubie jak ktoś kradnie banki, więc szacunek, ale no dość głupio dał się złapać.

  •  

    pokaż komentarz

    Tam ustalono, kiedy sprzedano ten, którego IMEI mieli śledczy.

    Jak to niby możliwe? Przecież na paragonie nie ma numerów IMEI, ani chyba ich nie skanują przy sprzedaży.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: a srak! troche wyobrazni. kazdy imei jest rejestrowany u dystrybutorow.. wystarczy pismo prokuratora do dystrybutora elektroniki na pl z lista. porownali te co logowali wtedy. potem sprawdzili gdzie byl sprzedany. do sklepu z elektronika o nagranie z monitoringu i po temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: No właśnie zadaję to pytanie wyżej. Dystrybutor wie jakie telefony poszły do którego sklepu, wiec na tej podstawie wytypowano sklep. Ale samą konkretną transakcję na TEN telefon to już chyba tylko z monitoringu, znając oczywiście daty / godziny i numery kas gdzie sprzedano pozostałe egzemplarze tego typu telefonu. IMEI jest wypisany na pudełku, ale czy wyszedł na monitoringu ?

    •  

      pokaż komentarz

      @bumbp: i po co te "a srak"? troche kultury

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek_j: Takie sprawy to jest zbieranie poszlak i dopasowywanie ich do siebie. Już wcześniej wiedzieli, że Adam K. płacił za pokój wynajęty na konwojenta, ale nie mieli dowodów na jego udział w sprawie.
      Potem namierzyli ten telefon, trafili do marketu gdzie go sprzedano. Po transakcjach z kasy stwierdzili kiedy kupowano takie telefony (przecież taki supermarket nie sprzedaje tysięcy telefonów) i sukcesywnie sprawdzano monitoring. Mogli wytypować przecież kilka innych osób do sprawdzenia, a Adam K. był jednym z nich, a skoro już wcześniej przewijał się w sprawie, to geniuszem nie trzeba być żeby dodać dwa do dwóch.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek_j: numeru na paragonie nie ma, ale w takim markecie jak tesko jest dwa, trzy egzemplarze modelu telefonu, i potem masz nad głową kamery, z których obraz jest zapisywany jako jpg na dyskach - zapis aktywowany najczęściej skanerem - robi "pik" i wtedy obraz jest zapisywany a na nim tekstowo nałożony tekst z kasy - to co na paragon leci.. to służy też do sprawdzenia czy np. obsługa zamiast telewizora nie kasuje etykiety z pomarańczy..

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnie chodzi o telefony myPhone - dystrybuterm jest firma z Wrocławia. Ciekawe jak powiązali transakcje z IMEI. Byc może wiedząc do którego sklepu trafiły telefony i znając daty / godziny / numer kasy każdego sprzedanego egzemplarza oglądali monitoring aż znaleźli. Przy odrobinie szczęścia IMEI zapisany na pudełku znalazł się na monitoringu.
    Uzycie kart płatniczych i karty lojalnościowej to już idiotyzm.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek_j: mieli pewnie od dystrybutora. na monitoringu watpliwe zeby widac bylo IMEI

    •  

      pokaż komentarz

      @bumbp: No, ale jezeli w danym sklepie jest kilkanascie / kilkadziesiat egzemplarzy telefonu to nadal pozostaje skorelować dany IMEI z dana transakcja. Inna opcja niż monitoring nie przychodzi mi do głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek_j: W kodzie kreskowym był pewnie jakiś dodatkowy kod. Albo po prostu mieli spis numerów IMEI danego producenta i do którego konkretnego sklepu poszedł dany egzemplarz.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek_j: @bumbp: @ElCidX: dystrybutor do każdej dostawy np. telefonów przypisuje numery seryjne (w tym przypadku IMEI) produktów, stąd wiadomo jaka pula trafiłą do danego marketu. Jeśli to była w miarę nowa dostawa, można było łatwo sprawdzić, które telefony jeszcze są na magazynie i brać pod uwagę tylko sprzedane. Myphone nie jest jakimś mega popularnym sprzętem i można go wyłowić z sieci i wykluczyć osoby posiadające np. abonament i korzystające z tych telefonów.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack-lumberjack: No jasne. Ale zobacz czego dotyczny mój komentarz: Jak spośród N sprzedanych telefonów z danej puli odnaleźć transakcję powiązaną akurat z tym konkretnym telefonem.
      A IMEI szukanego telefonu to oni akurat mieli z sieci, przy czym nie jest publicznie wiadomo jak konkretnie ustalono tego IMEI.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek_j:
      1. Do sklepu A przyjeżdża 20 telefonów o ustalonych IMEI
      2. W ciągu (znanej ilości) dni od dostawy do dnia napadu sprzedaje się powiedzmy 6 telefonów (jest to liczba łatwa do ustalenia).
      3. Porównując bazową pulę IMEI do pozostających w sklepie wiemy które się sprzedały.
      4. Lokalizujemy wszystkie sprzedane IMEI i wykluczamy najmniej prawdopodobne - tj taki w których np. siedzi karta sim na abonament, czy telefon z którego korzysta np. jakiś dziadek. Przecież to wszystko można ustalić.
      5. Sprawdzamy w sklepie WSZYSTKIE sprzedaże danych telefonów w danym okresie (do ustalenia na kasach fiskalnych) i korelujemy z monitoringiem sklepowym.
      Tak to widzę, co nie znaczy, że tak było, bo nie jestem policyjnym śledczym :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jack-lumberjack: Punkt 4 jest bez sensu bo wiemy którego telefonu z jakim IMEI szukamy.
      Jezlei tych tranzakci było sensownie mało to z monitoringu można faktycznie wiele zobaczyć.
      Gorzej jak tych transakcji było więcej. No i zastanawia mnie czy IMEI z pudełka (sprawdziłem właśnie, większosć telefoów ma na pudełku napisany IMEI) da się odczytać z monitoringu, w sensie czy mają w tym monitoringu odpowiednia rozdzielczość.

    •  

      pokaż komentarz

      da się odczytać z monitoringu, w sensie czy mają w tym monitoringu odpowiednia rozdzielczość.

      @bartek_j: zdecydowanie nie.

      Telefonów w dostawie przyjeżdża przeważnie nie więcej niż 20-30, bo sklepy mają politykę nie zakładającą trzymania dużej ilości towaru na magazynie (bo i po co?).
      System "wie" kiedy i na jakiej kasie sprzedał się dowolny produkt, więc można zrobić przegląd monitoringu zawężając do konkretnej minuty konkretnego dnia, bez przeglądania godzin zapisów.

  •  

    pokaż komentarz

    Podobny do Waltera #pdk

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Film powinni zrobić na motywach, przynajmniej życiowy byłby.

  •  

    pokaż komentarz

    A wiecie, że największym pokrzywdzonym to jest ta firma ochroniarska, która co miesiąc musi w ratach spłacać te 8 milionów?

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: Skoro podpisali taką umowę i dodatkowo się nie ubezpieczyli... no to niech spłacają.

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: jak ktoś Ci okradnie dom, w którym przez przypadek będzie laptop kolegi to też powiem, że skoro się nie ubezpieczyłeś i nie podpisałeś z kolegą umowy o nieodpowiedniu za jego rzeczy, które zostaną Ci skradzione to też mi nie będzie Ciebie żal i powiem, że sam sobie jesteś winien. Bo żadnym wypadku nie jest winny parszywy złodziej okradający kogoś z dorobku jego życia (a w tym wypadku okradający właścicieli firmy, czyli również ich rodziny, pracowników i kontrahentów i zmuszający ich aby do końca życia spłacali taki dług). Trochę empatii do prawdziwych poszkodowanych zamiast do bandytów, z których próbuje się robić gwiazdy, a niektórzy piszą nawet, że (!) ten złodziej jest dla nich idolem.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: Ale dostrzegasz różnicę między osobami prywatnymi, a firmą ochroniarską świadczącą takie usługi za pieniądze? Poza tym nigdzie nie napisałem, że złodzieje to są spoko. A jakbyś Ty sam zatrudnił firmę ochroniarską do ochrony swojego mienia, a później okazałoby się, że to pracownik tej firmy Ci coś ukradł to stwierdził byś, że firma cacy, a jedyne pretensje i roszczenia miał do tego pracownika?

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: nie, ale nadal nie zmienia to faktu, że idealizuje się tutaj paszowych złodzieji, a firma ochroniarska, która została wydymana na 8 mln jest sobie sama winna.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: Co się dzieje tutaj to się dzieje tutaj. Ja piszę w swoim imieniu, a nie całego wykopu, tak samo zresztą jak pozostali. Wykop to nie jest jedna opinia, jedni ludzie itp. wykop to zbiór pojedynczych opinii, które bardzo często są od siebie skrajnie różne.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ktoś ukradnie kilka stów z żabki to od razu raban, afera na cały kraj, komentarze, żeby go powiesić, itp. Jak ktoś ukradnie kilka milionów to wszyscy go podziwiają i kibicują, żeby mu się udało uciec z forsą. Fuck logic.

  •  

    pokaż komentarz

    Za numer z kartą lojalnościową! Cebula tak mocno że skale rozwala !

  •  

    pokaż komentarz

    A na dodatek, na nagraniu z monitoringu widać, że obok Adama K. stoi Grzegorz Łuczak, wiceprezes firmy Servo.

    Ile markety trzymają nagrania? Wydawało mi się że niezbyt długo. Że w takim monitoringu wszystko nagrywa się w pętli. Stare nagranie jest nadpisywane nowym. Nagranie o którym mowa miało miejsce dzień przed napadem. Market musiał to nagranie trzymać dosyć długo skoro:

    Śledczy ustalili (nie wiadomo jak), że po skoku konwojent korzystał z telefonu komórkowego, którego dystrybutorem na Polskę jest firma z Wrocławia. Z pozyskanych od niej danych wynikło, że telefony trafiły do supermarkety w Łodzi. Tam ustalono, kiedy sprzedano ten, którego IMEI mieli śledczy. Ktoś kupił go dzień przed skokiem. Gotówką. Ale chwilę później podał kasjerce kartę stałego klienta tego supermarketu.

    A chyba po miesiącu podano do publicznej wiadomości informację że szukają Waltera White'a. Czyli prawdopodobnie wtedy jeszcze nie wiedzieli kogo szukają. Czyli sklep musiał trzymać nagranie ponad miesiąc. Jest to w ogóle możliwe?

    A tak na marginesie dobry poradnik. Jak będę organizował skok stulecia to będę wiedział na co uważać. :D

    •  

      pokaż komentarz

      dobry poradnik. Jak będę organizował skok stulecia to będę wiedział na co uważać. :D

      @Gieekaa: Mój najważniejszy wniosek to mieć wspólników ogarniętych, albo skakać samemu... albo wydymać wspólników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gieekaa: to proste.. w dwie godziny po takiej akcji pewnie mieli info.. skok był w miejscu X - "Harnasiem" błyskawicznie ustalili jakie numeru imsi kart sim i imei telefonów były używane w tym czasie w tym miejscu, potem samochód znaleźli w miejscu Y - szybkie porównanie tego co się logowało i mają numery, po imei doszli co to za sprzęt - jak nie był zmieniony to żaden problem dystrybutora znaleźć, potem do centrali sklepu i szefa ochrony sklepu (często to byli policjanci).. a nagrania do miesiąca trzymają albo i dłużej..

  •  

    pokaż komentarz

    po przeczytaniu artykułu stwierdzam że jednak policjanci to debile, zapewne też tak myśleli byli policjanci, że koledzy do debile i nas nie złapią i czuli się bezkarni.

  •  

    pokaż komentarz

    Skok stulecia, ale banda wypokowych specjalistow nasmiewa sie z nieudolnosci i nieprzygotowania zlodzieja. Wy sobie nawet dziewczyny nie potraficie znalezc...

  •  

    pokaż komentarz

    Takie coś zrobiło TVN dzisiaj w faktach

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnie złapali go podczas podpisywania książek

  •  

    pokaż komentarz

    Jakby w Polsce parę lat przed tą historią ktoś nakręcił taki film, to pewnie zebrałby opinie, że to nierealne, a to nie Oceans11 :v

    pokaż spoiler A mi się podobało "Nie ma takiego numeru", ale do końca normalny nie jestem.

  •  

    pokaż komentarz

    Panowie nie ogarnęli, że żyją w XXI wieku, w czasach, w których istnieją bazy danych o klientach i ich transakcjach, o lokalizacjach urządzeń itd... B R A W O !!! Majstersztyk ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    czy tylko ja nie moge nigdy wejsc na strone niebezpiecznika z opery na andku? Moze ktos wkleic tutaj tekst artykulu i zawolac?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: Półtora roku temu, TVN24 ujawniło kulisy skoku stulecia. W lipcu 2015 roku, konwojent-kierowca, zatrudniony w firmie ochroniarskiej Servo, odjechał furgonetką wypchaną pieniędzmi tuż po tym, jak dwóch jego kolegów-konwojentów poszło uzupełnić pieniądze w bankomacie. Furgonetkę znaleziono, wyczyszczoną ze śladów chlorem. Pieniędzy nie. Kierowca-złodziej także rozpłynął się jak we mgle, a policja dysponowała tylko i wyłącznie jego zdjęciem.

      Szczegóły skoku i tego co było po nim wiadomo opisywaliśmy już w tym artykule. W lutym 2016 tajemniczy rabuś, który okazał się być krawcem spod Łodzi, wpadł. A dziś ruszył proces całej szajki (bo za kradzieżą stało kilka osób). Przyjrzyjmy się błędom, jakie popełnił przestępca.
      Jakie ślady zostawili po sobie przestępcy?

      Miał dobry OPSEC. W pracy z nikim nie rozmawiał o sobie. Chodził w rękawiczkach. Specjalnie na akcje przytył, aby być trudniej rozpoznawalnym. Nawet przebierał się tylko i wyłącznie w odosobnieniu, aby charakterystyczne cechy swojego ciała zachować dla siebie. Technicznie też był przygotowany. Ukradł tożsamość Mirosławowi Dudzie i posługiwał się dowodem na jego dane. Po skoku korzystał z chloru aby zamazać ślady i włączył jammer GPS, aby centrala nie namierzyła pojazdu. Nie miał natomiast mądrych wspólników…

      Policjanci po napadzie mieli kilka tropów. Za przyjęciem do pracy ochroniarza wstawił się policjant z Łodzi. Miesiąc po rabunku, żona innego policjanta, Adama K., wraz ze swoim ojcem próbuje wpłacić 250 000 PLN, mówiąc, że to darowizna od ojca. Obaj policjanci wpadli na policyjny radar (nie wiadomo jak) i okazało się, że często dzwonią do wiceprezesa Łuczaka firmy Servo. Przed skokiem. Bo po skoku, w ogóle przestali się z nim kontaktować. Żeby było śmieszniej, to Łuczak zatrudnił do pracy w firmie Servo Mirosława Dudę, czyli tajemniczego ochroniarza.

      Policjanci dowiadują się też (nie wiadomo jak), że w hotelu Gromada, na kilka miesięcy przed skokiem zameldował się Mirosław Duda. Zamawiał jedzenie do pokoju, w ilościach sugerujących, że nie był sam. Za jedzenie płacił kartą nie Duda, a Adam K. pracujący w tej samej firmie …Servo.

      Śledczy ustalili (nie wiadomo jak), że po skoku konwojent korzystał z telefonu komórkowego, którego dystrybutorem na Polskę jest firma z Wrocławia. Z pozyskanych od niej danych wynikło, że telefony trafiły do supermarkety w Łodzi. Tam ustalono, kiedy sprzedano ten, którego IMEI mieli śledczy. Ktoś kupił go dzień przed skokiem. Gotówką. Ale chwilę później podał kasjerce kartę stałego klienta tego supermarketu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tommik: Karta należała do Adama K., czyli tej samej osoby, która opłacała jedzenie w pokoju hotelowym Mirosława Dudy. Na podstawie karty stałego klienta ustalono co jeszcze Adam K. kupował. Okazało się, że już wcześniej nabywał telefony tej samej marki. A na dodatek, na nagraniu z monitoringu widać, że obok Adama K. stoi Grzegorz Łuczak, wiceprezes firmy Servo. Z tych telefonów dzwoniono do osób oferujących wynajem mieszkań w Poznaniu.
      Policyjny warsztat: monitoring, billingi, karty

      Jak widać, przestępcy zostawili sporo śladów, które pozwoliły śledczym nie tylko powiązać ich ze sobą, ale także ustalić istotne dla śledztwa fakty. Z prasowych doniesień wynika jednak, że Krzysztofa W, czyli krawca, który wcielił się w role konwojenta Mirosława Dudę, namierzyć udało się tylko dlatego, że wsypał go Adam K. Ten długo milczał, ale w końcu, postanowił wyjawić tajemnicę w zamian za obietnicę niższego wyroku.

      A więc jak zwykle zawiódł czynnik ludzki i pomogła korelacja połączeń telefonicznych. Nie pierwszy raz policja korzysta z billingów i logów ze stacji bazowych, jako podstawowego źródła informacji na temat osób zaangażowanych w jakieś wydarzenie. Przestępcy zawsze popełniają też jakieś błędy. Nawet przestępcy, którzy wiedzą jak pracuje policja, ponieważ sami byli policjantami. Niesamowicie pomocne okazało się także to, że Adam K., choć jest to były policjant i wiedział, że za zakupy powinien płacić gotówką, to w hotelu skorzystał z karty płatniczej (co powiązało go z Krzysztofem W.) a w supermarkecie użył karty stałego klienta, którą podał kasjerce po anonimowym, gotówkowym zakupie świeżych telefonów wykorzystywanych przez szajkę. Wisienką na torcie było już więc tylko nagranie ze sklepowego monitoringu, gdzie przy Adamie K. stał Grzegorz Łuczak, wiceprezes firmy Servo i jak się okazało, wspólnik w skoku. Tak zaawansowane systemy “inwigilacji” klientów jak te stosowane w Żabkach nie były nawet potrzebne :)
      Mirosława Duda, jako jeden z wielu przestępców, posłużył nam jako inspiracja do jednego z odcinków przygód naszego hakera Janusza. W jednym z odcinków Janusz wcielił się w fałszywego pana kanapkę i wykradł 9 milionów złotych.

      Ślady, jak widać, zostają. A odpowiednio zdeterminowana osoba jest w stanie je odnaleźć. Gdybyście chcieli poznać więcej szczegółów dotyczących technik, z jakich korzysta policja w podobnych sprawach, do polecamy lekturę artykułu pt. Tak wpada większość współczesnych przestępców. A gdybyście chcieli zachować więcej prywatności w tym naszpikowanym elektroniką świecie, polecamy nasz poradnik antywinwigilacyjny, zawierający 19 praktycznych porad.

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł o tym nie wspomina, ale czy on dostał chociaż tego świeżaka za użycie karty? ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Co On jeszcze tu robił ?

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnie mieli jakieś opakowanie zbiorcze posiadajace kod kreskowy z przyporządkowanymi numerami imei. Jak większa sieć marketów to u dostawcy mogą być numery w której paczce jaki zakres imei, takie zabezpieczenie jak ktos by ukradł całego tira Wystarczy tylko sprawdzić numer paczki i do ktorego marketu poszła a później tylko naście telefonów do sprawdzenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Przez jak długi czas taki supermarket przechowuje nagrania z monitoringu? Są jakieś wytyczne co do minimalnego okresu, czy po prostu ile mają miejsca na dyskach?

    •  

      pokaż komentarz

      @mimic: Nie ma wytycznych czy tam zapisów w ustawie.To zależy od klienta zamawiającego taki monitoring.Są miasta gdzie miejski monitoring przechowuje nagrania np: przez 180 dni.Na stacjach benzynowych jest to przeważnie 30 dni.

    •  

      pokaż komentarz

      @mimic: dyski są tanie, z kamer przy kasach mogą to być jpgi z nałożonym tekstem towaru z kasy (to do na paragonie) i ich zapis jest aktywowany "piknięciem" skanera (po to żeby w takim tesco znajomy kasjerowi klient nie "kupił" telewizora a kasjer nie skasował pietruszki). wiec te jpgi mogą lata leżeć na dyskach, same nagrania typu "film" parę tygodni..

    •  

      pokaż komentarz

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)@mimic: Zależy od marketu. Czasem to i piec lat.

  •  

    pokaż komentarz

    Stres zrobił swoje i musieli przed akcją popełnić jakieś błędy. Rutynowe, niewinne, ale jednak.

  •  

    pokaż komentarz

    Pachnie ściemą.
    Zaplanowali "skok stulecia" a wpadli przez takie głupoty? Czy to może ustawiona akcja, żeby wyniki się zgadzały? By zatuszować nieudolność policji.

  •  

    pokaż komentarz

    Kurde a tak mu kibicowałem, by się gdzieś na Panamie ustatkował ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    źródło: i.imgur.com

  •  

    pokaż komentarz

    Nie da się odnosić nieprzypadkowych sukcesów z przypadkowymi ludźmi.

  •  

    pokaż komentarz

    Właściwie to nie da się ukraść wielkiej kasy w gotówce, bo siedzieć w kraju długo się nie da, ktoś prędzej czy później wpadnie i będzie sypał, takiej kasy nie można wpłacić do banku i przelać na Kajmany bo takie transakcje są monitorowane.
    Ja bym zapakował kasę w samochód i uciekał do jakiegoś Kongo w Afryce, a później na jakieś Baleary.

  •  

    pokaż komentarz

    Kupował Myphony w Biedronce ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Ukradnij 8 baniek

    Zaloz karte w biedronce bo swiezaki zawsze spoko xD

    Geniusze zbrodni

  •  

    pokaż komentarz

    Jak szukali tego gościa to od razu mi się przypomniał gość z tego filmu:
    http://www.wykop.pl/link/2441999/dyskotekowe-w-ryja-lanie/
    ale nic nie mówiłem bo jeszcze by mu się wj$#?li na chatę a gość jest spoko.

  •  

    pokaż komentarz

    Niech zgadnę zgolił brodę ;)

    ps i wszystkim "brodatym" serdecznie tego życzę

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętam jak wykop żył tą sprawą i ten filmik z monitoringu jak gość wybiera kasę i uśmiecha się do kamery :)

  •  

    pokaż komentarz

    Który to już raz ogłaszają, że go złapali? Jeśli się nie mylę, to już 3 raz widzę taką informację ( w różnym czasie )...

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Prosta zasada - żadnych wspólników, tylko działać w pojedynkę.

  •  

    pokaż komentarz

    Brawo policja. Ciekawe czy gdyby ich dofinansować to tak samo szukaliby naszych samochodów i rowerów.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy telefony musieli miec nowe?
    Czy oddali wszystkie pieniadze?

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda, że Amber Gold padło wcześniej, tak mogli by przynajmniej bezpiecznie zainwestować.

  •  

    pokaż komentarz

    Policjanci co wpadli byli zbyt pewni siebie i głupi jak to zwykle z nimi bywa a ten gosć z brodą ze zdjecia do mój idol!!!

Dodany przez:

avatar k1fl0w dołączył
1104 wykopali 7 zakopali 55.4 tys. wyświetleń