•  

    I kobieta staje się zbędna... :)

  •  

    Całkiem dobry substytut "prawdziwej" pizzy, na cieście urabianym 2 tygodnie przez mario brosa z Sycylii, pieczonej na kamieniu itd. Tylko czy komukolwiek z was chciało się bawić w takie przepisy o stopniu skomplikowania czarnomagicznego rytuału...?

    •  

      @Goryptic: Sorki, lubię Cię, ale tego nie zrozumiałam - czyli że o co chodzi?

    •  

      @makafj: no, że prościej, łatwiej i że faktycznie da się to zrobić od ręki, a nie ganiać po supermarkecie z listą na 2 kartki, jak jakieś Pascale czy inne takie Makłowicze... a potem sie okazuje, że zabraklo 2mg marynowanych kaparów po islandzku i z obiadu dupa. ;)

    •  

      @Goryptic: +za mario brosa z sycylii

    •  

      @Goryptic: zamiast proszku, polecał bym drożdże

    •  

      @Goryptic: i sraka gwarantowana

    •  

      @Goryptic:
      Sorry, że się podpinam ale zapomniałeś o jednej, bardzo ważnej wg. mnie rzeczy!
      Jeżeli robicie pizze w piekarniku to ser dodawajcie dopiero 4-5 minut przed jej ostatecznym wyjęciem!
      Ładowanie sera na pizze od samego początku powoduje jego zanik w 70%!!!
      Taki trik wam powiedziałem kurde bele

    •  

      Wpisujcie pizze!

    •  

      Wykop za Czosnkowy na zdjęciu , czosnek jest zbyt zaj&^%$y !

    •  

      Za dużo wody, brak cukru, przepis do bani.

    •  

      @Jacolex:
      Cukier? Pizza? My aby myslimy o tym samym daniu?

    •  

      Takie żarcie jest niezdrowe, nie polecam cześciej niż raz na miesiąc.

    •  

      @draq:
      ..hmm, czemu to ma być niezdrowe? (ciasto, mięso, warzywa) Może nas oświecisz, w jaki sposób powinna wyglądać dieta według Ciebie?

    •  

      @rostu:
      Ciasto - sam cukier
      Papryka, pomidor (nieświeże?!) - też mi różnorodność
      Ser żółty - tłusta bomba kaloryczna
      ketchup - niezdrowy i w ogóle ketchup do pizzy lol
      Mikrofalówka - <facepalm>
      W skrócie mieszanina cukrów oraz tłuszczy. Czyli najgorsze co może być! Nie powinno się mieszać dużych ilości cukrów z tłuszczami. Taka pizza prawie w ogóle nie dostarcza białka do organizmu, więc jak już musicie takie coś robić to dodajcie tę szynkę a odejmijcie trochę sera.
      Często taki posiłek to jedyny posiłek dnia (wiadomo, nie ma czasu itd.) więc jak już coś jemy to lepiej żeby to nie była niezdrowa mieszanina cukrów i tłuszczu.

      Chcesz przepis na coś zdrowego i pożywnego? Ja robię tak:

      Potrzebne:
      Do sałatki: sałata, pomidor, ogórek, papryka, pomarańcza, cytryna, rukola, bazylia - wiadomo, z tego robimy sałatkę, krojąc wszystko w kawałki o wielkości która nam odpowiada. Nie dodawac soli bo zepsuje smak i jest niezdrowa. Do tego grillowany kurczak w małych kawałkach. Opcjonalnie można do tego dodać pokrojone jajko.

      Sos: Jogurt naturalny, musztarda, ocet (najlepiej winny), przyprawy.
      Zdrowy niskokaloryczny sos robimy tak, jeden jogurt naturalny bez dodatku cukru, do tego 2 łyżeczki musztardy (małe), odrobina octu + przyprawy. Wszystko to mieszamy, wiadomo.

      I włala, mamy zaj%%iście pożywną sałatkę z kurczakiem z zdrowym sosem, bogatą w witaminy oraz białko, z prawie niezauważalną ilością tłuszczu.

      Na co jeszcze chcesz przepis? Właśnie idę sobie zrobic cielęcinkę duszoną na pieczarkach ;)

      enjoy wasze pizze, pzdr

    •  

      Jeszcze raz ja, tak mniej więcej policzyłem że na 100g masy tej pizzy z przepisu składac się będzie około 35g węglowodorów, 20g tłuszczów (im więcej sera tym gorzej) i niecałe 10g białka. Proporcje pożywnego i nietuczącego posiłku powinny byc raczej B>W>T przy czym należy pamiętać o nie mieszaniu (jak wspomniałem) większych ilości T z W. No a taka pizza to idealny przykład bomby kalorycznej składającej się z węglowodorów i tłuszczu :)

      Dlatego należy takie coś jeść rzadko i jak ktoś ma tendencję do tycia niech da więcej szynki a mniej sera. I żadnego ketchupu.

    •  

      @draq:
      ok, sałatka zdrowa ale różne podniebienia oczekują innego menu ;)
      trochę zdementuję ten niezdrowy "ketchup" - bowiem jest co najmniej zdrowszy od Twoich pomidorów w sałatce (mowa o prawdziwym ketchupie, a nie mąki z zagęszczaczem).
      Bomba kaloryczna również mi nie przeszkadza, ponieważ mam sporo wysiłku fizycznego w trakcie dnia (waga bliska idealnej, nie wyobrażam sobie jak zdrowy człowiek może dopuścić do nadwagi).
      Mikrofalówka? Co w niej złego, potrawy są mniej szkodliwe, od tych usmażonych na patelce.
      Reasumując, chętnie zjem sałatkę z Twojego przepisu, ale jako dodatek do pizzy :)
      pzdr.

    •  

      @rostu: Spoko, ja rozumiem że pizza jest dobra, zwłaszcza z zimnym browarem - nikomu nie bronię. Ale, no właśnie, wiadomo np. jak jadają studenci, często jeden posiłek dziennie i sporo alkoholu. Lepiej żeby taka pizza nie była tym jedynym posiłkiem dnia, bo po prostu ów student nie dostarczy do swojego organizmu odpowiedniej ilości białka oraz witamin.
      Na drugim biegunie są osoby otyłe, które w ogóle powinny unikać jakichkolwiek wyrobów tego typu, bo po prostu mieszając tłuszcze z węglami będą tyły dalej.

      Reasumując: taka pizza (z resztą, każda pizza) jest dobra dla osób które jadają normalnie kilka posiłków dziennie, ani się nie głodzą ani nie wpieprzają ile się da. Czyli dla normalnych ludzi. A nie wiem czy normalni ludzie to target wykopu :S

    •  

      Cukier? Pizza? My aby myslimy o tym samym daniu?
      brass: Swego czasu pracowałem w pizzerii w Poznaniu na Starym Mieście, więc coś tam coś tam o tym wiem. Ale skoro wy gimbusy wolicie wesołe wywody studenta na temat pizzy z mikrofali, to już wasz problem, więc minusy przeznaczcie na swoje wypociny.

    •  

      @draq
      ok. zgadzam się z Tobą
      peace -)
      @Jacolex:
      Może napiszesz przepis na ciasto, jakie robiłeś w tej pizzerii, naturalnie jeśli nie sprawi Ci to problemu?

    •  

      @draq:
      Chyba miałeś na myśli węglowodany, a nie węglowodory?

      Poza tym to popieram twoje podejście do odżywiania choć sam niezbyt je stosuje, nie starcza konsekwencji.
      Staram się chociaż żeby białeczka było więcej albo nie łączyć dużo tłuszczy z węglowodanami (już szczególnie na kolacje).

      Tak btw. zyskałeś świadomość na temat odżywiania od jedzenia takich obrazków jak w twoim awatarze? ;)

    •  

      @rostu: Aby uniknąć nieporozumień, podam przepis na 5 kilo mąki. Kilo mąki starczy na 3 duże pizze, albo 4 trochę mniejsze. Ilości podaję na oko, więc trzeba sobie samemu policzyć, ile czego potrzeba. Drożdże bez cukru są nic nie warte, dlatego w przepisie musi być cukier i nie ma dyskusji.
      Od razu mówię, że przepis dołączony w powiązanych jest na pewno lepszy, choć trochę bardziej czasochłonny.

      5 kilo mąki
      4/5 litra oleju
      ok. 3/5 szklanki cukru
      ok. 1/3 szklanki soli
      2,2 l wody
      3/4 kostki drożdży

      Cukier, sól, drożdże mieszamy w nieco ciepłej wodzie. 5 minut zaczyn niech postoi. Potem mieszamy wszystko, czyli mąkę, olej i ten zaczyn. Na 20 minut gotowe ciasto przykrywamy mokrym ręcznikiem, by trochę wyrosło. Potem robimy z ciasta kulki. Kulki z pół godziny mogą poleżeć przykryte tym samym ręcznikiem. Jeżeli nie zamierzamy robić tak szybko pizzy, to wstawiamy potem do lodówki.

      Dobry sos można zrobić z koncentratu pomidorowego. Rozcieńczamy go wodą i dodajemy trochę cukru, soli, pieprzu i zioła prowansalskie (może być majeranek, tymianek, bazylia), jakie tam mamy lub lubimy. Rozcieńczamy aż do uzyskania pożądanej konsystencji, czyli nie za gęste ale też nie za rzadkie. Próbujemy, czy nie za kwaśne lub za słone. Wtedy trzeba dodać cukru (gdy za kwaśne) lub rozcieńczyć (w innych przypadkach). Tak się robi szybki sos. Taki sos jest dobry, można go też podawać do pizzy jako sos do polania. Nigdy nie dodajemy keczupu, bo to nie są frytki.

      Kulkę rozkręcamy, najpierw rozklepujemy,by się rozpłaszczyła, a potem jedną ręką przytrzymujemy a drugą rozkręcamy ciasto. Wałek zniszczy ranty, więc wałkiem nic fajnego nie wyjdzie. Na gotowy placek kładziemy sos. Na tym rozprowadzamy ser. Jeśli ktoś nie chce Mozarelli, może z powodzeniem użyć Goudy. Na to nakładamy inne składniki. Wstawiamy do piekarnika, nastawionego na ok. 230 stopni. Pizza będzie gotowa,gdy się zarumieni. Trzeba uważać, by była zarumieniona też od spodu, ale też nie spalona. Po wyjęciu posypujemy oregano.

    •  

      @Jacolex:
      dzięki za przepis, jutro po pracy s testuję.
      @draq
      rzeczywiście imponujący awatar, chętnie bym zarzucił na ruszt po tej sałatce, w końcu świadomość trzeba pielęgnować =)

    •  

      @draq: "35g węglowodorów"... <facepalm>

    •  

      @Archeopteryx_litographica: Ofc węglowodanów, faux pas po prostu.

      Chociaż węglowodory w takiej pizzy też się znajdują :)

      Właśnie wróciłem z marketu zaraz robię sałatkę, wrzucę tutaj wynik w postaci zdjęć.

    •  

      @Goryptic: warto dodac ze prawdziwa pizza jest tylko z mozarella i sosem pomidorowym, niczym innym!

    •  

      @draq: Niezdrowe, czy kaloryczne? Podany przepis jest raczej imo neutralny, ani zdrowy ani niezdrowy, napewno kaloryczny. Pizza moze byc zdrowa i niskokaloryczna, wszystko zalezy od skladnikow i ciasta. Jesli zrobimy pizze na cienkim ciescie z warzywami z niewielka iloscia sera to nie widze przeciwwskazan by takiej pizzy nie wciagnac nawet na raz i jestem pewien ze od takiej pizzy nie przytyjesz, mimo tego co pisza o laczeniu cukrow i tluszczy.

      Co do mikrofalowki - szkodliwosci robienia w niej potraw nie udowodniono poza tym watpie by kiedykolwiek to udowodniono, raczej wrecz przeciwnie.

      Twoja salatka niestety apetycznie nie brzmi, napewno jest zdrowsza (czy bardziej pozywna - ciezko powiedziec, zalezy) ale sa setki przepisow na salatki, mogles wybrac cos lepszego ;)

      a i tak na koniec to enjoy twoja cielecinka duszona na pieczarkach, w koncu pieczarki to samo zdrowie ;)

    •  

      @Maksym: Tłumaczę kwestię mikrofalówki: po prostu nie lubię potraw z mikrofalówki, wolę z piekarnika - zwłaszcza pizzę. Trzymajmy się tego że pizza jest oryginalnym włoskim daniem a tam pizza z mikrofalówki jeszcze najlepiej z dodatkiem sosów i ketchupu to profanacja. Dlatego wolę z pieca/piekarnika.

      Teraz "niezdrowe, czy kaloryczne?" - jeśli pizza będzie miała dużą ilość sera, grube ciasto i dużą ilość sosów/ketchupu to będzie i niezdrowa i kaloryczna, po prostu bomba węglowodanowo-tłuszczowa. Lepiej więc już robić na cieńkim cieście, z większą ilością wędlin a mniejszą ilością sera no i na bazie sosu pomidorowego a nie jakichś majonezowych sosów czosnkowych które nijak nie pasują do dobrej pizzy.

      Na koniec powtórzę to o czym już wspomniałem - dla normalnych osób spoko, może to być dobra potrawa którą jeść można i co kilka dni, ale nie może to po prostu być danie dla kogoś kto je jeden posiłek dziennie, kto odżywia się niezdrowo, kto jest otyły lub ma tendencję do przybierania na wadze - wtedy polecam jednak rozsądniejsze posiłki.

      A co do mojej sałatki to wyżej masz linka do przepisu, dlaczego nie brzmi apetycznie? Sałatka przyszła mi do głowy gdy odpisywałem na któryś z komentarzy no i tak już zostało dlatego postanowiłem pokazać jak zrobić coś zdrowszego, czym również można się najeść nie spożywając jednak dużych ilości tłustych produktów.

    •  

      @Goryptic: Oki, zwracam honor. Ale musisz mi wybaczyć, bo jeśli się ma na utrzymaniu dwóch wpadających niespodziewanie do domu i dość żarłocznych studentów, to w spiżarce trzeba mieć całą masę wiktuałów, z których można skomponować obiad na siedem do dwunastu wygłodzonych gęb (gąb???), które wpadają przy okazji :) Więc staram się mieć wszystko, ha ha. Co prawda to "wszystko" znika po kwadransie bytności takiej ekipy, ale i tak się nie poddaję - ciągle mam nadzieję, że choćby kapary zostaną :)

    •  

      @Goryptic: A teraz w ramach rehabilitacji podam Ci przepis, którym rzucisz na kolana dziewczynę, chłopaka, żonę, męża, matkę, ojca i kogo tam jeszcze chcesz:
      potrzebne będą - 2 piersi kurczaka (czyli są cycki - będą plusy, hi hi hi), kubek śmietany 30% (może być 28% lub inną kremówkę, którą kupisz w sklepie koło domu), cebulowa zupa Knora w proszku (to jest ważne, żeby Knora - innej nie próbowałam, więc nie ręczę za efekt), ser żóły (10dkd) i garść orzeszków ziemnych, solonych (produkt łatwy do zdobycia, wystarczy zwinąć garść z miseczki w pobliskim pubie). Potrzebny jeszcze piekarnik i średniej wielkości blacha do ciasta (lub inne niezbyt wysokie naczynie żaroodporne wielkości około 25cm na 20 cm na 5cm, ale tolerancja sięga 10 cm w każdym wymiarze :) i nie trzeba stosować suwmiarki). Cycki kurze umyć i dość drobno pokroić (dość drobno nie znaczy starannie - ale kawałki powinny być wielkości przeciętnego pendrive'a) , ułożyć na dnie naczynia, zupę cebulową w proszku wymieszać w kubku śmietany, zalać tym kawałki kurczaka, posypać garścią orzeszków i startym żółtym serem. Wstawić do nagrzanego piekarnika na 15-20 minut. Czas przygotowania jest ekspresowy, czas zapiekania około 15-20 minut (w tym czasie można ogarnąć z grubsza mieszkanie, lub skoczyć po piwo) koszt potrawy to około 12 zeta a efekt MUROWANY. Można podać z czymkolwiek, ale najlepsze jest z pieczywem (grzanki czosnkowe czyli "niebo w gębie") i konserwowanymi ogórkami. Spróbuj a zobaczysz, że czytanie tego przepisu trwało dłużej, niż przygotowanie potrawy :)

  •  

    W sumie można by założyć grupę "gotuj z wykopem" Jeśli ktoś ma jakiś przepis godny polecenia to zawsze można się podzielić wiedza tajemną z reszta ludzi...

  •  

    A w następnym odcinku:
    Jak przyrządzić 4.5 kilogramowego arbuza.

  •  

    To jest jedna z tych rzeczy, które potrzebowałem, tylko jeszcze o tym nie wiedziałem.

  •  

    "Uwaga, uwaga, teraz będzie trik! Pomidory zalewamy na 2 minuty wrzątkiem, potem wyjmujemy i skórka sama schodzi, nie trzeba się męczyć z obieraniem"

    i juz wiadomo, ze gotuje mezczyzna...

    •  

      @tilia13: ja tylko zauwaze, ze rownie dobrze odchodzi gdy sie zaleje na 10 sekund.

    •  

      @r00t: a ja zauważę że wystarczy umyć pomidorka i można jeść bez ściągania skórki...

    •  

      @Dario_Rodriguez: nie każdy może, ja na skórkę pomidora mam alergie :> poza tym, jest ciężkostrawna i może powodować problemy żołądkowe.

    •  

      @asantir: nie pomyślałem że można mieć na to alergię. Ale wg mnie nie ma to jak świeży pomidorek że tak to ujmę prosto z krzaczka, a nie jakiś tam parzony we wrzątku, gdzie już smaku pomidora nie czuć...

    •  

      @Dario_Rodriguez: Tu nie o to chodzi - co innego zjeść świeżego pomidora - wtedy zawsze jem ze skórą, aczkolwiek słyszałem, że są ludzie, którzy mają po tym problemy z żołądkiem, czym innym jest natomiast robienie sosu pomidorowego, czy innej zupy pomidorowej - wówczas skórę należy obrać, bo inaczej będziesz ją musiał wypluwać. I zgadza się na dziesięć sekund do wrzątku, a potem pod zimną wodą schodzi sama.

  •  

    Z gastronomicznego doświadczenie mogę polecić dodanie 0,3l piwa do ciasta na pizze.Ciasto jest lekko chrupkie a smaku piwa nie czuć absolutnie jeśli ktoś miałby obawy przed częstowaniem dzieci.
    Polecam.

  •  

    Najbardziej podoba mnie się punkt czwarty:
    4. Bada bum, tsss!
    :)

  •  

    Spróbuje to zrobić, nawet w akademiku dam rade chyba :)

  •  

    tylko co robi ta cebula na pizzy?

  •  

    Powinno sie nazwyac: ,,Pizzopodobny substytut jedzenia''.
    Przykro mi, ze ktos to musial jesc.

    •  

      @r00t:
      jadles ze sie wypowiadasz?;>
      ja wlasnie przyrzadzam. za 20 min bede mial obiad, zobaczymy czy dobry ;>

    •  

      obiad o 11?

    •  

      @nofink: Co moge Ci odpowiedziec? Smacznego? Nie chce by wyszlo zbyt sarkastycznie.

    •  

      @b1ackjack:
      wlasnie wychodze do pracy i wracam o 22 :(

      a co do pizzy zrobilem. i mi nie smakuje.. no ale zjesc trzeba bylo ..

    •  

      @b1ackjack: ja jem śniadanie o 16 :> więc o może obiad o 11 :) czas jest pojęciem względnym xD

    •  

      @r00t: zgadzam się. Przecież to jest niezdrowe i niedobre. A fe.

    •  

      @r00t: Bzdury waćpan prawisz, a że cie plusują to jakaś paranoja, widocznie tutaj dużo osób ma dwie lewe ręce, bo zakładam, że tym osobom TEŻ nie wyszła ta pizza.
      Mi zajęło to co prawda więcej niż 30 minut bo robiłem w piekarniku i miałem więcej substratów, bo pizza wyszła na 4 osoby, dodałem od siebie pieczarki i salami. Muszę przyznać, że lepszej home made pizzy jeszcze nie jadłem, pokusiłbym się o stwierdzenie, że wiele pizzerii gorsze robi. jestem z siebie dumny.

    •  

      @meskiAndrzej: Piekarnik to podstawa. Nie pisalem o Twoim przepisie tylko o tym z mikrofalki. Roznica musi byc kolosalna choc nie podejme sie roli testera. Moze noflnk sobie dzis z piekarnika zrobi i nam o tym opowie ;-)

      Plusuja/minusuja - co za roznica? Wacpan za bardzo sie glosem stada przejmujesz.

  •  

    Pół godziny? Paaanie, daj pan spokój.
    W około 40 minut mogę sobie zrobić prawdziwą pizzę z piekarnika.
    Polecam ten przepis:
    http://forum.purepc.pl/Kulinaria-f51/Pizza-By-Rs-Krok-t208065.html
    Również sprawdzony wiele razy.

    •  

      @markovcd:popieram. poza tym co to za pizza z mikrofali. jakkolwiek smaczna by nie byla to nie pieczenie tylko bombardowanie jakimis tam falami wody w skladnikach. fuj. ja akurat z Twego przepisu nie korzystalem aczkolwiek widze ogrom podobienstw.
      generalnie -
      1. same drozdze, zaden proszek do pieczenia, to dla slabiaków,
      2.nie gotowac skladnikow pod serem, tylko ser na sos,pozniej skladniki, pozniej resztka sera.
      3. sos. zrobiony samemu jest pychota, nie ketchup czy koncentrat.

      jakby ktos chcial, polecam banalne dwa skladniki - szynka parmenska i rukola juz po upieczeniu, posypanie :)
      GE... NIA.. LNE.
      plus sos jak w da grasso, czerwony, do znalezienia w necie.
      pozdro

    •  

      @markovcd: Jasne, ze z piekarnika sa lepsze, ale u mnie na stancji piekarnik nadaje sie tylko do schowania w nim garnkow. Jakby go nie ustawiac i gdzie by nie umiescic tacki zawsze jest z dolu spalone, a z gory surowe...
      Wyprobuje to ;>

    •  

      Dodam jeszcze coś od siebie. W przepisie tym autor mówi, że koniecznie musi to być mozzarella. Z samą goudą też wychodzi smaczna. Jeżeli koniecznie chcecie mozzarelle to nie kupujcie tej firmy Mlekovita. Smakuje prawie tak samo jak gouda. Prawdziwa mozzarella to biały, delikatny ser w zalewie.
      Ave, gotuj z wykopem!

    •  

      @markovcd: Prawdziwa pizza nie jest ani z mikrofalówki, ani nie jest na proszku do pieczenia. Drożdże są najlepsze

    •  

      Pizza była wyśmienita a zapach unosił się po całym domu oto fotki (przygotowane razem z narzeczoną)

      Ciasto + sos + mozzarella
      http://up.programosy.pl/foto/img_0001_12.jpg

      ciasto + sos + mozzarella + gouda + dodatki
      http://up.programosy.pl/foto/zdjecie012_4.jpg
      http://up.programosy.pl/foto/zdjecie027_3.jpg

      upieczona pizza z piekarnika
      http://up.programosy.pl/foto/zdjecie060_1.jpg
      http://up.programosy.pl/foto/zdjecie065_2.jpg

  •  

    Ja tam robię z drożdżami i zawsze wychodzi. :P Zrobienie 2 dużych pizz dla 4 osób to kwestia godziny. No i o wiele lepsza niż z pizzerii, bo nie skąpię sobie na salami/mozarelli i przede wszystkim nie leży 2 dni. ;))

    •  

      @JakDorosneZostanePomidorem: A gdzie czas na wyrośnięcie ciasta? Chyba, że lubisz jeść gumę.

    •  

      @kamikazee: pizza ma rosnąć do podwojenia objętości ciasta, dalej to już się robi chlebowe. mi też całość zajmuje godzinę.

    •  

      @kamikazee: Najpierw gnieciesz, potem wstawiasz na kaloryfer/ do piekarnika elektrycznego na jakieś 40 stopni i masz czas na potarcie sera, pokrojenie pieczarek, zrobienie sosu etc.. Gdy skończysz ciasto już jest z reguły wyrośnięte.;)

    •  

      @JakDorosneZostanePomidorem: Osobiście robię pizzę dość często i nigdy (co dziwi wiele osób) nie czekam, aż ciasto wyrośnie. Po prostu wyrabiam ciasto, rozwałkowuję, nakładam składniki i do pieca. Zawsze wychodzi idealnie.

  •  

    Jedną rzecz podpatrzyłem podczas pracy w pizzeri- najpierw sos, potem ser, a dopiero na to dodatki. W domu zawsze wcześniej robiłem odwrotnie- tj dodatki na sos i przykryte serem- ale na prawdę warto to odwrócić!

    •  

      @jurii: Właśnie. Jeśli dajesz ser na górę, to wszystko pod nim się dusi, zamiast przypiekać.

    •  

      @artisti: Fakt, w dodatku świeże warzywa tracą dużo wody i potem wszystko pod serem robi się wilgotne :) Też popełniałem kiedyś ten błąd.

    •  

      @jurii: A nie lepiej podpiec najpierw samą pizze z dodatkami, a dopiero na ostatnie parę minut posypać serem?

    •  

      @lobo: zależy z jakim serem. z goudą tak robiłem i dzięki temu nie wysychała, ale przerzuciłem się na mozarellę i lepiej jest na spód

  •  

    dzieki,
    az sobie vifona teraz zrobie. nie ma co....

  •  

    Ja z kolei polecam ciasto czekoladowe z mikrofali w 5 minut:
    http://www.dizzy-dee.com/recipe/chocolate-cake-in-5-minutes
    Smaczne. ;)

    •  

      @makczupikczuanczyk: five minutes one cup

      ktos probowal? niektore komentarze sugeruja ze ciasto nie jest najlepsze

    •  

      @makczupikczuanczyk: Robiłem i nie polecam.

    •  

      @XpedobearX: Mam skrajnie odmienne doświadczenia. Robiłem je kilkukrotnie i tak jak napisałem w poprzednim komentarzu, za każdym razem było dość smaczne. Smakowało oczywiście inaczej niż murzynek z cukierni, jednak po przełamaniu strachu przed nieznanym i trującym, było się czym cieszyć. ;) Podobną opinię wyraziło kilka osób, dla których szykowałem te pyszności. ;)

    •  

      @makczupikczuanczyk: a ja polecam filmiki z serii Kuchnia pełna niespodzianek. Na JU TUBE trza oglądać...

    •  

      @rdrm69: Poczytaj tu komentarze. Wielu się skusiło i robiło. Ja myślę, biorąc pod uwagę czas, wydane pieniądze, pracę, jaką trzeba wykonać, że jest całkiem niezłe.
      http://www.wykop.pl/link/75562/ciasto-czekoladowe-w-5-minut/

  •  

    Jestem na nie :P Domyślam się, że zaraz zostanę zminusowany, ale wg mnie nie wygląda to apetycznie, a 30 minut to długo, jak na taką profanację pizzy z mikrofalówki. Już wolę zrobić prawdziwą w piekarniku :) I nie mówię tu, że moja pizza to jakiś włoski specjał, bo też profanuję (koncentrat zamiast sosu pomidorowego), ale jednak sprawdzony przepis i zadowoleni konsumujący sprawiają, że wolę stracić tę godzinę do półtorej :P

    •  

      @fizzly:
      mi zrobienie pizzy zajmuej jakeis 2 h (wlaczajac to wyrosniecie ciasta) jest wyzera dla calej rodziny, tyle ze czasu sporo zabiera.
      Ten przepis jest dla osob ktore sie spiesza a chca szybko zjesc pizze wlasnej roboty. I jesli dla Ciebie 30 min to jest duzo na przygotowanie posilku...coz moze zacznij w koncu gotowac? :E

    •  

      @nofink: Napisałem wyraźnie, że "30 minut to długo, jak na taką (profanację) pizzy", i podkreśliłem na końcu, że zajmuje mi to średnio godzinę do półtorej. Nie wiem, czego nie rozumiesz?

  •  

    Takie same tylko, że dwie mam za 5 zł w Biedronce :P

    •  

      @thavenix: Na pewno nie te z 40% sera...

    •  

      @SHOGOKI: 6-7zł pizza 4 sery - 700 gram, i sera tam jest dużo. Biedronka ma kilka na prawde dobrych rzeczy, za niewielką kase można sie nie najgorzej najeść.

    •  

      @thavenix: mniam

    •  

      w biedronce jest dobra pizza taka prostokątna na grubszym cieście, ale polecam kupić dodatkowego sera

    •  

      @thavenix:
      może i masz dwie za 5zł, ale kto wie co tam jeszcze dodają, dam Ci przykład, to jak parówki z biedronki są tanie i dobre ale zawierają śladowe ilości mięsa :D

    •  

      @Revital: Śladowe ilości? No to i tak dobrze, że chociaż te śladowe. Przyczepiać się do parówek, które każda firma robi z odpadków, że w Biedronce mają one mięso. Bezczelność!

    •  

      @thavenix: wyczailem kiedys promocje pizzy z biedronki i po miesiacu jedzenia (snidanie, obiad, kolacja) trafilem do szpitala zakaznego z chora watroba...
      ale mi tez sie skojarzylo z pizza z biedronki - wyglada tak samo. Oczywiscie najpierw trzeba samemu stuningowac...

    •  

      @Akromantula: Sladowe ilości mięsa? parówki z biedronki, te fajne, co są tansze od berlinek czy cos, mają 84% bodajże, czyli więcej niż berlinki. A są tansze. No chyba, że ktoś kupuje papier a nie parówki, to te tanie to wszedzie takie same są -_-

    •  

      @krzyh: To była edycja limitowana, i w mojej biedronce niestety już jej nie ma :/

    •  

      @Revital: ale za to parówki z Biedronki nie zawierają orzechów...

  •  

    Całą miksture do lodówki na 20 minut żeby ostygła.

    Mama mówi, że gorącego nie wolno do lodówki wkładać. : |

  •  

    nie wkładaj garnka wprost z ognia do lodówki bo mamie lodówkę popsujesz!

  •  

    Podoba mi się Gotuj z wykopem :-))))

  •  

    A posiada ktoś dobry przepis na tortillę :>?

    •  

      @mentor777:
      maka + olej + woda. smazyc na patelni.

    •  

      @mentor777: Spróbuj z ciastem naleśnikowym + oliwa, smaż na prawie-suchej patelni posmarowanej oliwą specjalnym pędzelkiem. Smakuje całkiem znośnie :)

    •  

      @mentor777: Przepisu miałem nigdy nie ujawniać, ale było to w czasach, kiedy nie można było w Polsce dostać tortilli, czyli kilka lat temu. Teraz są wszędzie, więc co mi tam. Tajemniczym składnikiem jest smalec. Naprawdę. Składniki to zwykła mąka pszenna, do której dodaje się właśnie smalec i rozdrabnia go, po czym woda (ile wypije, ale raczej nie za dużo) i sól. Wsio. Wyrabiasz ciasto, dzielisz na kawałki, wałkujesz, wycinasz tortille tak, żeby pasowała ci do patelni (np. za pomocą pokrywki do garnka) i smażysz z obu stron na suchej patelni (tak więc albo wypalona stalowa, albo w ostateczności teflon). Taka uwaga - smalcu nie wolno zastępować: masłem, margaryną, oliwą z oliwek (z któregokolwiek tłoczenia), olejem rzepakowym, słonecznikowym, czy też z jakiejkolwiek innej rośliny - wiem, bo próbowałem i za każdym razem było to porażką. Niestety nie jestem w stanie podać dokładnej ilości składników - po prostu robię to na oko - ale gdzieś tak, pi razy drzwi, na jakieś pół kilo mąki, ok. 1/4 do 1/3 kostki smalcu. I na koniec - jest to pracochłonne i tortille trzeba zużyć tego samego, lub następnego dnia - potem się zeschną.

  •  

    Podam wam sprawdzony przepis na pizzę.

    Najpierw ciasto. 3 i 1/2 filiżanki mąki (ok. 150ml na filiżankę), półtorej łyżeczki suszonych drożdży z saszetki, łyżeczka soli, łyżeczka cukru, dwie łyżki oliwy z oliwek, szklanka letniej wody (ok. 20 stopni).

    Do szklanki z wodą wsypujemy drożdże i łyżeczkę cukru, mieszamy i czekamy aż drożdże wyrosną (jakies 10 minut). W międzyczasie do metalowej miski wsypujemy 3 filiżanki mąki, sól i oliwę z oliwek. Wlewamy drożdże. Bierzemy czystą łyżkę i mieszamy (ciasto powinno utworzyć takie farforcle). Dzięki temu łatwiej będzie nam zagniatać. Nalewamy sobie na wszelki wypadek pół szklanki wody i pół filiżanki mąki. Zaczynamy zagniatać ciasto. Nie może być ani za suche ani za mokre. Uwaga. Na początku będzie się mocno lepić do dłoni, wiec możemy to robić w gumowych rękawiczkach (łatwiej się ugniata). Ciasto w środku będzie mokre, na zewnątrz może być suche, dlatego trzeba starać się dokładnie połączyć wszystko w jednolitą masę. Jeśli ciasto jest za suche to delikatnie dolewamy wody, jeśli za mokre to dodajemy trochę mąki. W momencie gdy ciasto ma jednolitą konsystencję, wyjmujemy je z miski i jakieś 15 minut ugniatamy (tak wiem, że jest takie mocno gumowe i ciężkie do zagniatania, ale to ważny krok). Jak mamy już ugniecione to ciasto to zagniatamy je w kulkę. Przygotowujemy sobie drugą czystą miskę, której ścianki delikatnie smarujemy oliwą z oliwek, a następnie rękami obtaczamy naszą kulkę ciasta w tej oliwie tak żeby cała była nią pokryta. Wkładamy do miski, bierzemy torebkę foliową i szczelnie (ważne!) zakrywamy. Odstawiamy na jakieś pół godziny do godziny do wyrośniecia w ciepłym miejscu.

    W międzyczasie możemy przygotować sos. Podam wam dwa przepisy. Jeden na szybko i jeden bardziej prawdziwy. ;)

    Szybki sos:
    Bierzemy małą salaterkę i wsypujemy: 1 i 1/2 łyżeczki cukru, 1/3 łyżeczki soli, 1/4 łyżeczki pieprzu, łyżeczkę oliwy z oliwek. To są składniki podstawowego sosu. Następnie zalewamy wrzącą woda na samym dnie salaterki tylko po to żeby wymieszać przyprawy i rozpuścić cukier. Dodajemy koncentrat pomidorowy z puszki albo małego pojemniczka. Mieszamy dokładnie i następnie dodajemy wrzącej wody tak z 1/4 lub 1/3 szklanki. Mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Szybki i smaczny.

    Osobiście wolę dodatkowe warianty. Przed zalaniem wrzątkiem i dodaniem koncentratu pomidorowego możemy dodać: łyżeczkę bazylii, 1/2 łyżeczki oregano, sprasowany ząbek czosnku i szczyptę estragonu. Sosik nabiera wtedy bardzo ziołowego charakteru.

    Drugim wariantem może być dodanie: 1/2 łyżeczki curry, 1/2 łyżeczki kurkumy, 1/4 imbiru, 1/4 kardamonu, 1/4 cynamonu, 1/8 pieprzu cayenne i ewentualnie (jeśli ktoś lubi, dodanie wspomnianych ziół w pierwszym wariancie). Sosik nabiera bardzo orientalnego charakteru i doskonale pasuje np. do pizzy hawajskiej albo tropikalnej. Szybki sosik najlepszy aromat ma jak poleży ze dwie godziny w lodówce.

    Jeśli ktoś ma czas to nadszedł czas na ten właściwy sos.
    Więc jedziemy. Pomidory z puszki (kostka) (ale koniecznie WŁOSKIE! bo są po prostu lepsze), pokrojona w drobną kostkę mała cebulka, trzy ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, kilka listków bazylii i oregano (ewentualnie tymianek), sól, pieprz. Najpierw w rondlu na wolnym ogniu szklimy cebulkę na trzech łyżkach oliwy (ale żeby nie spalić - trzeba regularnie mieszać), następnie dodajemy czosnek i pomidory z puszki razem z sosem. Dodajemy pieprz i sól (wedle uznania) oraz bazylie i oregano. Dusimy pod przykryciem jakieś 20 minut na wolnym ogniu co jakiś czas mieszając (żeby nam się nie przypalił). Następnie zdejmujemy pokrywkę i podkręcamy troche ogień żeby sosik troszkę odparował (2-3 minuty). Zestawiamy z gazu i pozwalamy mu ostygnąć.

    W międzyczasie na grubej tarce ścieramy ser (osobiście lubię morski albo goudę, ale co kto lubi). Mozarella ciężko się ściera dlatego nie lubię się bawić. ;) Wedle uznania co do ilości. Mi na ogół wystarcza duża kostka.

    Nasze ciasto powinno wyrosnąć, więc wyjmujemy je i (uwaga!) nie ugniatamy. Należy je spłaszczyć od srodka i rozwałkować (albo ugnieść na płasko rękami), co chwila przewracając je na drugą stronę. Jeśli dobrze zastosowaliście ten przepis to będziecie mogli wyczyniać z tym ciastem takie cuda jak we włoskiej pizzerii (np. podrzucać, chociaż do tego trzeba mieć wprawę). Po uformowaniu kółeczka, ugniatamy troszeczkę palcami boki, żeby powstało charakterystyczne wybrzuszenie. Bierzemy nasz sosik i smarujemy OD ŚRODKA łyżką wykonując ruchy spiralą na zewnątrz. Oczywiście sosu lejemy tyle żeby powstała 2-3 milimetrowa warstwa po rozsmarowaniu. Sos nie może być zbyt rzadki żeby nasza pizza nam nie nasiąkła za mocno podczas pieczenia. Posypujemy serem, a następnie kładziemy wszystkie toppingi, jakie nam się podobają (nie przesadzać). Do rozgrzanego na 350 stopni piekarnika na 15-20 minut i mamy niezłą wyżerkę.

    Uff... Smacznego. :)

    •  

      @TheGame

      Źeś się naprodukował na jednego plusa.

      Drożdże instant są w porządku, ale tylko w wypadkach, kiedy jemy również gorące kubki, "chińskie" zupki itp. - osobiście używam i jem, tyle że jeśli ma to być przepis na pizzę, to daj se pan siana.

      Szybki i smaczny sos "na szybko" robi się tak: na oko suchego oregano, na oko suszonej bazylii, na oko pieprzu, kawałek kostki rosołowej - zalać wrzątkiem, zamiąchać i zagęścić koncentratem pomidorowym. Drugi wariant przeraził mnie swoją "indyjskością" już w pierwszych składnikach i ani nie mam zamiaru czytać, ani tym bardziej próbować go zrobić.

      Właściwy sos - wreszcie Pan mówisz o pizzy - chociaż sam robię nieco inaczej, ale wielkiej różnicy nie ma - aha - używam pomidorów ze słoika, zeszłorocznych, polskich, własnoręcznie do słoika załadowanych i zawekowanych - zdecydowanie nie włoskich, moje są po prostu lepsze:)

      Mozzarellę się rwie w dłoniach i bezładnie rozrzuca.

      Gdzieś już tu pisałem, że moje nie wyrasta i jest doskonałe, ale to tylko moja wersja. Najzwyczajniej nie lubię pizzy na grubym cieście. No i jeszcze jedna rzecz - gdzie kupić piekarnik, który nagrzewałby się do 350 stopni? Rozumiem że chodzi o F, nie o C.

    •  

      @dziczku: Ależ po co taka agresja? Kto chce ten skorzysta, na plusach mi nie zależy. Wczoraj i dzisiaj jem sobie pizzę według tego przepisu i jest ok.

      Co do drożdży to nie zauważyłem jakieś wielkiej różnicy. Szybki sos. Robię po swojemu, kwestia gustu. Wypróbowany i sprawdzony, wszystkim bardzo smakuje. Zarówno jeden jak i drugi. Też robie na oko, wartości podałem dla innych.

      No tak, tak. Mała pomyłka, bo miało być 180 stopni C.

  •  

    jak znajdę to się dorzucę przepisem na sernik z mikrofali (w 15 minut chyba) :)

  •  

    Jestem ciekaw ile osób które to wykopały zrobiły tę/tą(nie wiem, mistrzem ortografii nie jestem) pizze. Takiego badziewia to chyba nigdy nie jadłem.Ochyyyda. FFFFFUUUUUUUUUUUUUUUUj.Murzynek z mikrofali w porównaniu z tym to kawior. Nie wiem co mnie podkusiło.
    Gratuluję autorowi odwagi i determinacji w jedzeniu czegoś takiego.

  •  

    Polecam http://www.recipematcher.com/ czyli "co mogę zrobić z tego co mam" (chyba było kiedyś na wykopie)
    A jak ktoś chce zrobić naprawdę dobrą pizzę: http://forum.purepc.pl/Kulinaria-f51/Pizza-By-Rs-Krok-t208065.html

    I jeszcze przepisy na kurczaki z kfc i pizze z pizza hut: http://chomikuj.pl/DACHY?fid=119730484

  •  

    a nie lepiej zamiast proszku do pieczenia dać drożdze? Nawet te suche. Wystarczy troche wody/mleka, drozdze i cukier. DOdac do ciasta i chwile poczekac. Zdrowiej a i efekt lepszy.
    P.S. Proszek do pieczenia to istne świństwo, rozwala żołądek, wiec lepiej go unikac

  •  

    W Lidlu jest zaj$$iste ciasto na pizze - ale do piekarnika. I tanie!

    •  

      @pablito1987: Próbował go ktoś? Bo zauważyłem je i chyba w końcu kupię i sprawdzę. :)
      Kiedyś łatwo było dostać w plusie czy w biedrze takie gotowe spody do pizzy, zawsze je lubiłem, ale teraz już ich nigdzie nie sprzedają. :(

    •  

      @pablito1987: próbowałem. Jest naprawdę dobre. Tylko trzeba pilnować piekarnika żeby nie przegapić najlepszego momentu. Jak już jesteśmy w Lidlu to polecam do pizzy krakowską suchą. Jest już ładnie pokrojona, nie syczy i nie rozwala się w piekarniku.

  •  

    Można jakoś subskrybować to gotowanie? Bo zapowiada się wybornie.

  •  

    Te, autor! Zjadłeś i żyjesz?
    Dobranoc.

  •  

    Ja mam alergię na drożdże (pośrednio, bo chodzi o histaminę - jak zjem pizzę to zamulam pół dnia (bólu brzucha raczej nie ma)), więc pizza na proszku do pieczenia to może być wybawienie. Dzięki, wypróbuję na weekend :)

  •  

    Blee. Pizza z proszku do pieczenia ?! Przecież to nie pizza ! Prawdziwa pizza jest z ciasta drożdżowego... W dodatku robienie tego w mikrofali to profanacja.

  •  

    Ekhem, co nastepnym razem?:] Ubieraj sie z wykopem - odcinek 1?

  •  

    Zupełnie jak stary dobry Kapral! http://basoofka.net/gotuj-z-kapralem

  •  

    wlasnie wyprobowalem przepis, tragedii nie ma, ale rewelacji tez nie, bardzo twarde brzegi mi wyszly, ale mozliwe ze to wina mojej mikrofali

  •  

    mozna takie cos zjesc.. ale trzeba by troche dopingu

  •  

    Nie wiem czemu wszyscy jestescie tak negatywnie nastawieni. Pizze z tego przepisu rownie dobrze mozna upiec w piekarniku. Przepis na ciasto jest glownie dla ludzi leniwych ktorym zabraklo drozdzy i nie chce im sie ruszyc dupy do sklepu lub po prostu drozdzy jesc nie moga.

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    LOL, zakop - wiesz czemu.

  •  

    Ja kiedyś zrobiłem pizze wg. przepisu zaczerpniętego z YT. W skład ciasta wchodziła woda, drożdże, trochę cukru (niby rosną drożdże od niego), sól, olej i letnia woda... o ile obkład był dość smaczny (ogórek, pomidor, szynka etc.) to ciasto smakowało jak drożdżówka. Teraz robię je bez drożdży i cukru. Smakuje podobnie jak mrożona pizza Ristorante, czyli dość znośnie. Nie mam jednak pojęcia jak zrobić ciasto podobne do tego, które robią w przeciętnej pizzerii.

  •  

    Uwaga, uwaga, teraz będzie trik! Pomidory zalewamy na 2 minuty wrzątkiem, potem wyjmujemy i skórka sama schodzi, nie trzeba się męczyć z obieraniem.

    Przecież większość osób o tym wie :) !

  •  

    No, a z amerykanów się śmiejecie. Jedzcie jedzcie i siedźcie więcej na wykopie.
    Ja tam mam diete i pizzy nie ruszam :)

  •  

    TO JEST SWIETOKRADZTWO NA RZECZ PRAWDZIWEJ WLOSKIEJ PIZZY!

    •  

      @zupa326: A ty jadłeś kiedyś prawdziwą włoską pizze? Szczerze to nie polecam, nasze polskie są znacznie lepsze.

    •  

      @lobo: Co Ty za idiotyzmy wypisujesz.... Chyba Ty nie jadłeś nigdy włoskiej pizzy, enjoy kaloryczne pseudopizze z ketchupem i sosami. Kiedyś zamówiłem pizzę z Da Grasso i po kilku gryzach wylądowała w śmieciach.

  •  

    "(nieświeże mogą być)," u mnie to nie przejdzie biedny studencie.

  •  

    A jak smakuje ?

  •  

    Gotowanie na głównej :\
    Co następne, robótki ręczne ?

Dodany przez:

avatar Goryptic dołączył
682 wykopali 36 zakopali 18.1 tys. wyświetleń