•  

    pokaż komentarz

    odparować, rozparcelować, zasiedlić

  •  

    pokaż komentarz

    Ja juz napewno nie bede pamietal ile jest kontynentow bo mam problemy z pamiecia

    •  

      pokaż komentarz

      @Zgrywuss: Tu Ci uwierzę, ale raczek nie zwalał bym na problem z pamięcią. Żona pracuje jako nauczycielka geografii i serio sporo uczniów ma problem, żeby nauczyć się kontynentów (6 szt) i oceanów (5 szt) na ZAPOWIEDZIANĄ kartkówkę. Sporo to pokazuje o podejściu niektórych do nauki. Więc albo masz wybitnie szkołę w dupie, albo powinieneś być w jakiejś szkole specjalnej...

    •  

      pokaż komentarz

      żeby nauczyć się kontynentów (6 szt) i oceanów (5 szt)

      @wodzik: mnie uczyli o 7 kontynentach i 3 oceanach :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @student78k: Zależy od klasyfikacji. Można uznać Euroazję za 1 kontynent, albo rozbić na Europę i Azję. Z oceanami w zależności od podziału wyróżnia się jeszcze Arktyczny i Południowy. W każdym razie myślałem, że nauczenie się 11 rzeczy na blachę nie przekracza możliwości średnio rozgarniętego orangutana, ale żona uświadomiła mi jak się mylę...

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: Myśle, że nauka tego to nie jest problem, a podejście do nauki konkretnych uczniów i samych nauyczycieli. Ci którzy są ciekawi świata wiedzą o kontynentach zanim one się pojawią na lekcjach, zaś Ci, którzy są zupełnie niezainteresowani taki rzeczami mają problemy z zapamiętywaniem zbędnych dla nich informacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Można uznać Euroazję

      @wodzik: piszemy Eurazja, za tak błąd żona powinna postawić Ci pałę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik znam ten ból, miałem na korepetycjach maturzystów, którzy nie potrafili dzielić przez 2

    •  

      pokaż komentarz

      Więc albo masz wybitnie szkołę w dupie

      @wodzik: wiele osób którzy osiągnęli w życiu sukces miało szkołę w dupie. Już nie wspominając że celem oficjalnego systemu kształcenia nie jest stworzenie wybitnych jednostek tylko posłusznych trybików systemu.
      Prawdziwa edukacja to zrozumienie życia, tak w dużym skrócie. Mało osób chce się edukować.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: to akurat często nie jest kwestia podejścia. Po prostu dzisiejsze dzieciaki wychowane w internecie mają tak zaprogramowane mózgi że mają problemy z przenoszeniem informacji z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej. Jak taki dzieciak potrzebuje jakiejś informacji to grzebnie w smartphonie i w 15 sec ma odpowiedź na 90% pytań. Niestety takie czasy, a wymogi szkolne nie są dostosowane do nich.

    •  

      pokaż komentarz

      żona powinna postawić Ci pałę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @koniu23: Poważnie z nią o tym porozmawiam :D

    •  

      pokaż komentarz

      wiele osób którzy osiągnęli w życiu sukces miało szkołę w dupie

      @damianooo5: Myślę jednak, że takie osoby potrafiły wymienić kontynenty czy oceany...

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: Albo mamy 7 kontynentów albo tylko 4 (jeśli traktować jako jedność połączone lądowo Europę, Azję i Afrykę i obie Ameryki) Ale skąd 6?

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: może i tak. Ale np. Popek raczej ci nie wymieni, a uważam że jest człowiekiem sukcesu :) czyli robi to co kocha (śpiewa) i trzepie na tym hajs.
      Chodzi o to że szczęście i spełnienie jest ponad wszystkim.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Ale nie liczymy kontynentów ze względu na połączenia lądowe tylko ze względu na płyty tektoniczne. Eurazja jest na jednej płycie, ale tradycyjnie rozdziela się ją na 2 kontynenty ze względu na różnice między Azją i Europą.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik:

      Ale nie liczymy kontynentów ze względu na połączenia lądowe tylko ze względu na płyty tektoniczne.
      Aha, czyli Kamczatka należy do Ameryki Północnej, a Półwysep Indyjski i Półwysep Arabski to osobne kontynenty

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: No możliwe, że coś poj%!!łem, bo wiki podaje:

      "obszar lądu, otoczony (oblany) ze wszystkich stron morzami i oceanami, a z innymi kontynentami połączony co najwyżej wąskimi przesmykami "

      Widzę, że ewidentnie zasłużyłem, żeby żona postawiła mi pałę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: Ok, na angielskiej wiki widzę 5 przyjęte podziałów. 7 kontynentów (najczęściej podawane), 6 (w dwóch wersjach- połączonej Eurazji i połączonych Amerykach) 5 kontynentów (wyłączając niezamieszkaną Antarktydę) i 4 kontynenty.
      Mam już plan zasłużyć się dla nauki i ogłosić ogólną i nową teorię o 5 kontynentach (Eurazja i Ameryki razem) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Wszystko jest umowne.Europa to półwysep, nazwa kontynentu, dodaje jej prestiżu ale równie dobrze możnaby nazwać półwysep arabski - kontynentem )

    •  

      pokaż komentarz

      @koniu23: ja mysle, ze on na to wlasnie liczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Żona pracuje jako nauczycielka geografii i serio sporo uczniów ma problem, żeby nauczyć się kontynentów (6 szt) i oceanów (5 szt) na ZAPOWIEDZIANĄ kartkówkę

      @wodzik: A czy żona łaskawie raczyła wyjaśnić "po co", czy po prostu "macie się nauczyć i już"? Bo wiesz, jak ktoś nie wie po co, to zwykle nie ma motywacji do wkuwania na pamięć.

    •  

      pokaż komentarz

      @WysokiNiziolek: Serio? Nauczyciel musi Ci wytłumaczyć dlaczego na geografii musisz znać nazwy kontynentów? Rozumiem, że jak nauczyciel wymaga ułamków też musi tłumaczyć dlaczego musisz się tego nauczyć? I abstrahuje już całkiem od tego jak zapowiada takie kartkówki, bo nie chadzam na jej lekcje, może tłumaczy biednym dzieciaczkom że żeby używać mapy (na czym polega spora część geografii), to muszą znać nazwy kontynentów, a może powiedziała, że mają umieć BO TAK. Nie mam pojęcia, ale wyobrażasz sobie że po kartkówce z której dostałeś 1 mówisz mamie, że: "Nie miałem natchnienia się uczyć, bo pani nie raczyła wyjaśnić dlaczego mam się nauczyć na zapowiedzianą kartkówkę". Nie mówiąc już o tym, że zapowiedzenie tego to jej dobra wola, bo z ostatnich 3 lekcji ma prawo zrobić kartkówkę bez zapowiedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: To się potem nie dziw, że takie głąby po szkołach wychodzą, skoro wmawia im się od samego początku że mają umieć BO TAK.

      wyobrażasz sobie że po kartkówce z której dostałeś 1 mówisz mamie, że: "Nie miałem natchnienia się uczyć, bo pani nie raczyła wyjaśnić dlaczego mam się nauczyć na zapowiedzianą kartkówkę"

      Normalny rodzic by się zastanowił nad problemem, dopytał jak wyglądają lekcje i po wizji lokalnej przeniósł takie dziecko do innej szkoły.

      Nie ma gorszej szkoły niż taka, która wiele wymaga, ale w ogóle nie potrafi pokazać po co się tego uczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @WysokiNiziolek: Czytasz wybiórczo, bo napisałem, że nie wiem jak wygląda taka lekcja, ale ja nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że nie uczę się czegoś bo nauczyciel nie powiedział poco mi ta wiedza.
      I żeby nie było niedomówień. Nie mówię o podstawówce, bo żona uczy od gimnazjum wzwyż. Serio wg Ciebie jakiemuś gimnazjaliście trzeba tłumaczyć, że nazwy kontynentów na geografii to wiedza wymagana. Ja w tym wieku w swojej klasie nie miałem chyba żadnej osoby która obudzona w środku nocy nie wiedziała by jak się nazywają kontynenty. Ale spoko. Jak to do Ciebie nie przemawia to inny przypadek. Laska na mapie Europy nie umie wskazać Bałtyku. Nie wie gdzie jest Wisła. Po podpowiedzi, że Bałtyk jest na północy Polski, dalej nie wie. Nie wie gdzie jest północ, wiec następna podpowiedź to na górze nad Polską. Dalej nie wie. Okazało się, że nie zna kierunków i nie umie na mapie Europu pokazać Polski. I nie, nie mówię tu o gimnazjum, bo to było w pierwszej klasie liceum... Ale rozumiem że wg Ciebie winny nauczyciel który nie umie prowadzić lekcji, a po przeniesieniu do nowej szkoły od razu by się zaczęła uczyć...

    •  

      pokaż komentarz

      to wiedza wymagana.

      @wodzik: Do czego? Tylko po to, żeby dostać ocenę? Nic dziwnego, że dzieciaki się nie uczą, skoro nie widzą w tym żadnego sensu. No bo nie oszukujmy się - jakaś tam cyferka w dzienniku, która nie będzie miała absolutnie żadnego wpływu na ich życie nie jest wystarczającą motywacją.

      inny przypadek

      @wodzik: Jak w klasie są 2 czy 3 takie osoby to pewnie są głąbami i leniami. Jeżeli w klasie, cytuję " sporo uczniów ma problem" to jest to wina nauczyciela.

    •  

      pokaż komentarz

      . Ja w tym wieku w swojej klasie nie miałem chyba żadnej osoby która obudzona w środku nocy nie wiedziała by jak się nazywają kontynenty.

      @wodzik: ale to nie dlatego, że im ktoś kazał się nauczyć tylko dlatego, że ktoś im to pokazał albo nauczyli się przy okazji opowiadania im o danym miejscu.

      Nie ma nic gorszego niż bezmyślne zapamiętywanie nazw i liczb. A niestety wśród nauczycielek geografii to bardzo częste.

      Dam lepszy przykład już na poziomie liceum, nauczycielka geografii mówi wybrzeże Bałtyku ma długość X km
      Na to myślący uczeń pyta a z jaką dokładnością było to mierzone?
      Nauczycielka nie wie ale każe się nauczyć długości wybrzeża na pamięć.
      Na następnej lekcji uczeń zapytany o długość wybrzeża podaje inną liczbę dużo większą, konkretnie miliard kilometrów.
      I odpowiedź ta jest poprawna.
      Jak wiadomo w przypadku fraktali i tworów przypominających fraktale im dokładność pomiaru większa tym długość większa. Nie wiem z jaką dokładnością trzeba mierzyć aby tyle wyszło ale tego wiedzieć nie miałem, potrafię jednak matematycznie udowodnić, że istnieje taka dokładność aby wyszedł równy miliard.
      Kolejny uczeń twierdzi, że 10 miliardów kilometrów - i ta odpowiedź również jest poprawna...

      Po co uczyć się na pamięć nazw wszystkich 49 włącznie z informacją które z którym graniczy skoro wiadomo, że w sejmie głosują właśnie nad reformą i niedługo województw będzie dużo mniej?

      Po co uczyć się które miejsce w na świecie pod względem produkcji stali zajmował Związek Radziecki gdy wiadomo, że się rozpadł, a prawdziwość danych na temat produkcji jest wątpliwa?

      Po co uczyć się gdzie przebiega umowna granicą między Europą i Azją gdy z góry wiadomo, że jest ona tylko umowna i kto chce umawia się inaczej a wersji jest przynajmniej 5?

      Nie cała wiedza z geografii jest bezużyteczna - ale jeśli chcesz kogoś przekonać, że warto coś pamiętać to musisz mu powiedzieć dlaczego warto o tym pamiętać.
      Poza tym chcąc kogoś uczyć trzeba wyraźnie oddzielić to co można znaleźć w encyklopedii - tego zapamiętywać nie trzeba, można o tym opowiedzieć, zapytać o wnioski ale nie ma sensu zapamiętywać czegoś co można w każdej chwili sprawdzić w encyklopedii. Map też nie robi się po to aby uczyć się ich na pamięć tylko wręcz przeciwnie aby pamiętać nie trzeba było. Nauczyć należy za to korzystania z indeksu aby znając nazwę móc odszukać w której części mapy się ona znajduje.

    •  

      pokaż komentarz

      @student78k: Eurazja, Oceania i Wschódazja. Pamiętaj Ministerstwo Prawdy się nie myli.

    •  

      pokaż komentarz

      @WysokiNiziolek: @mnlf: Dlaczego wy od razu zakładacie, że wiecie jak wygląda taka lekcja? Od razu zakładacie, że wygląda to tak, że nauczyciel rzuca macie się nauczyć od x do y bo ja tak każe.

      Jak w klasie są 2 czy 3 takie osoby to pewnie są głąbami i leniami. Jeżeli w klasie, cytuję " sporo uczniów ma problem" to jest to wina nauczyciela.

      A co jeśli na kilka klas które żona uczy tylko w tej jednej jest problem? Czy to też wina nauczyciela? Czy to, że w innych klasach jest ok, a część uczniów z rozszerzenia chodzi z własnej woli na dodatkowe zajęcia po lekcjach, ale w jednej kasie jest ewidentnie problem z nauką (nie tylko na tym jednym przedmiocie), świadczy o umiejętności nauczyciela? I może to, że uczeń pytany dlaczego nie notuje, albo czemu się nie uczy odpowiada: "Bo ja mam to w dupie", też świadczy o umiejętności nauczyciela.

      I nie zrozumcie mnie źle, bo wiem, że są nauczyciele którzy minęli się z powołaniem i szkodzą tylko ucząc w beznadziejny sposób, ale jeśli ktoś nie potrafi się nauczyć 11 rzeczy na pamięć, na zasadzie podpisz pod mapą jakim numerkiem są oznaczone poszczególne kontynenty, to sorry, ale ten ktoś jest debilem, bo to potrafił mój chrześniak w wieku 3-4 lat.

      No i sporym problemem w szkole są rodzice z właśnie takim podejściem. Uczeń nie chce pisać notatek, na zapowiedziane kartkówki się nie uczy, na lekcji zajmuje się przede wszystkim przeszkadzaniem i wymyślaniem głupich odzywek, a i tak przyjdzie rodzic z pretensjami że: "Pani się uwzięła, bo skąd on biedy miał wiedzieć, że jutro będzie sprawdzian", albo pani wymaga rzeczy których nie było na zajęciach, mimo że reszta klasy jakoś nie miała z tym problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego wy od razu zakładacie, że wiecie jak wygląda taka lekcja?

      @wodzik: przecież sam napisałeś jak wygląda. Że była kartkówka na której nauczycielka pytała o nazwy.

      Nie o przyczyny, nie o wnioski, nic co wymagało by myślenia, tylko o nazwy które można w każdej chwili sprawdzić na mapie, w książce albo w internecie.

    •  

      pokaż komentarz

      przecież sam napisałeś jak wygląda.

      Napisałem, że była kartkówka, niżej napisałem, że wyglądało to tak, że dostali mapkę z numerkami i mieli podpisać jaki numerek czym jest. Nic nie napisałem jak wyglądała wcześniejsza lekcja i o czym tam sobie mówili i czy i jak tłumaczyli.

      Nie o przyczyny, nie o wnioski, nic co wymagało by myślenia,

      Jakie wnioski? Jakiego myślenia. Nawet jeśli by mieli powiedziane o dryfowaniu kontynentów, myślisz że napisali by np, że Himalaje są wynikiem napierania Australii na Azję, jeśli nie znali by nazw tych kontynentów?

      Btw, jest takie przysłowie: "Obyś cudze dzieci uczył". Myślę, że wam by się przydało, to zobaczylibyście jakie podejście ma młodzież (niektóra) do nauki i zobaczyli czy bylibyście w stanie nauczyć czegokolwiek takiego opornego osobnika.

    •  

      pokaż komentarz

      Jakie wnioski? Jakiego myślenia. Nawet jeśli by mieli powiedziane o dryfowaniu kontynentów, myślisz że napisali by np, że Himalaje są wynikiem napierania Australii na Azję, jeśli nie znali by nazw tych kontynentów?
      @wodzik: jak już czepiać się nazw ta rzecz która napiera na Azję i spowodowała powstanie Himalajów zwie się Indie - ale dla mnie to nie istotne - mimo że podałeś niewłaściwą nazwę wiem o co chodzi.

      Zamiast podawać nazwy wystarczyło by napisać płyta tektoniczna i nie nazywać jej (czy to płyta indyjska czy jakaś nienazwana nie ma wpływu na opis tego procesu).

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: Przykład kompletnie z czapy, ale to co ty chcesz robić to coś na zasadzie: "Czy mogła by pani nie uczyć moich dzieci dodawania? Uważam, że to kompletnie bez sensu, bo przecież każdy może sobie wziąć kalkulator i policzyć sobie to na kalkulatorze. Niech pani lepiej je czegoś wymagającego myślenia, czegoś bardziej rozwijającego."

      Nazwy kontynentów są całkiem podstawową wiedzą i nie wyobrażam sobie, że można uczyć geografii na jakimkolwiek poziomie poza przyrodą z dziećmi które ich nie znają. To tak jakby uczyć dzieci geografii bez podania jak się nazywają strony świata, bo przecież to rycie na pamięć i w każdej chwili sobie mogą sprawdzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: nazw nauczą się przy okazji gdy już zacznie się o kontynentach mówić. Nie ma sensu uczenia się ich na pamięć wcześniej. Gdy ktoś będzie o jakimś kontynencie opowiadał przez kilka godzin to nie ma szans aby nie zapamiętać jak się on nazywa.

      Poza tym sam udowodniłeś, że nazwa nie ma znaczenia, mimo że pomyliłeś nazwy nie było problemu z ustaleniem o którą część świata chodzi.

      Liczy się to jak przebiega dane zjawisko, dlaczego ono zachodzi i co z niego wynika.

      Z dodawaniem jest podobnie, wystarczy wiedzieć jak to działa i co jeszcze ważniejsze dlaczego to robimy.
      Nie ma sensu odpytywanie z dodawania w pamięci. Maszyna zrobi to szybciej i co ważniejsze bezbłędnie.
      A nawet gdyby maszyny nie było to wie jak to działa więc sam sobie maszynę zbuduje albo poradzi sobie inaczej.

      Za to gdyby nie wiedział dlaczego coś dodajemy to sama umiejętność dodawania będzie dla niego bezużyteczna. Nie będzie wiedział kiedy jej użyć i jak wykorzystać jej wynik.

    •  

      pokaż komentarz

      nazw nauczą się przy okazji gdy już zacznie się o kontynentach mówić

      @mnlf ta kartkówka była po lekcji o kontynentach. To nie było oderwane od rzeczywistości zadanie typu wyryjcie na blachę bo tak. No i skoro ty uważasz że po zajęciach z kontynentów uczniowie nawet nie muszą znać ich nazw to chyba nie ma sensu dalej dyskutować...

  •  

    pokaż komentarz

    Myślę, że to bardziej sensowne niż nazywaie Europy odobnym kontynentem.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem czy takie nowe odkrycie po już kilka lat temu czytałem o tym (potencjalnie) kontynencie.
    Linia brzegowa za czasów ostatniego zlodowacenia:

    źródło: teara.govt.nz

  •  

    pokaż komentarz

    Zelandia czy Nowa Zelandia? Zelandia to największa wyspa Danii.

Dodany przez:

avatar tricolor dołączył
310 wykopali 5 zakopali 19.9 tys. wyświetleń