:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli dzięki temu jakiś zdolny dzieciak skorzysta z takiej szansy, to będzie chyba najlepszy Wykop Efekt. Wykop!

    •  

      pokaż komentarz

      @nasza_szkapa: no tak, ale z naszym szkolnictwem, bardzo malo ludzi mialoby szanse sie tam dostac... Pamietam jak u mnie w liceum babka na jezyku angielskim prawie caly czas mowila po polsku, to w koncu jakiego jezyka nas uczyla?
      Prawie caly gimnazjum spedzilem zas w szkole z internatem na Krymie, KTL, szkola ze sponsorami z Turcji, mielismy 30 h angielskiego tygodniowo, algebra, geometria, fizyka, chemia i biologia byly w 100% po angielsku. Idac do zwyklego polskiego liceum cofnalem sie jakies 10 lat wstecz. Niestety nie mialem wyboru :(

    •  

      pokaż komentarz

      @nasza_szkapa: Gdyby to pojawiło się pare miesięcy wcześniej to bym skorzystał, teraz już nie mogę tam aplikować... Może za rok...

    •  

      pokaż komentarz

      @DJ_Armando: Jeśli fakt, że słabo uczono w Twojej szkole angielskiego uznajesz za kluczowy czynnik, to i tak byś się tam nie dostał...

    •  

      pokaż komentarz

      @DJ_Armando: Tak naprawdę, to może mówić po polsku, żadne "open your books on page seventy eight" nie nauczy angielskiego.

      Ważny jest ambitny program realizowany z konsekwencją. Wielu d%!%!i-nauczycieli myśli, że jak będą wolniej mówić, a zadania będą łatwiejsze to zachęci do nauki, efekt jest odwrotny.

      Nic nie stoi na przeszkodzie, by wymagać nauki 60 słów tygodniowo i dla jasności umieszczać wymagany materiał w internecie. Poza tym konsekwentnie rozszerzać program przez całe 11 lat edukacji. Jedna oczywiście każdy ma wyj#!ane, nikt nie jest odpowiedzialny za to co się teraz dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @DJ_Armando: Faktycznie nieźle się cofnąłeś. Tak bardzo, że dałeś się nabrać na bycie statystą z 750 zł dniówką.

    •  

      pokaż komentarz

      @PCh22: to nic w porownaniu z tym jak spolecznosc wykopowa codziennie dostaje na stronie glownej kolejna manipulacje w ktora slepo wierza, lacznie z toba
      ja przynajmnie schowalem honor do kieszenii i napisalem ostrzezenie dla innych
      pozdro dla zlosnikow

  •  

    pokaż komentarz

    Moja córeczka ma niby dopiero cztery lata, ale już ją zacznę ustawiać odpowiednio :P

    •  

      pokaż komentarz

      @mietek79: To ustawiaj ją, ale niekoniecznie na harvard. W zachodnich krajach, gdzie studia są płatne i zwykle bardzo drogie, jest bardzo dużo opcji fundingu i tak naprawdę większość studentów dostaje jakieś pieniądze od uniwersytetu. Zamiast USA polecam jednak UK gdzie poziom kształcenia jest porównywalny, a jako obywatelowi EU przysługują Polakowi większe prawa i więcej opcji fundingu i w ostateczności student może mieć tyle pieniędzy ile by miał pracując!

    •  

      pokaż komentarz

      @lord_bigos: Z tą równością studiów w USA i UK to bym się nie zgodził. Obecnie uczę się w UK i przygotowuję się do składania papierów zarówno tu jak i za ocean. Te z lepszych amerykańskich uniwersytetów mają nieporównywalnie większy budżet od europejskich, co sprawia, że research jest na b. wysokim poziomie, natomiast w UK (nawet Oxbridge) to jednak głównie studia teoretyczne. Dla zobrazowania: Harvard ma budżet większy niż wszystkie uniwersytety z Wlk. Brytanii ($32.5 mld), a np w takim Yale na jednego ucznia z budżetu przypada... ($1.3 mln!).
      Poza tym w UK wcale nie tak łatwo o finansowanie studiów. Ludzie jadą głównie na 'students loans' i to nawet na Oxfordzie i Cambridge. Plus do tego trzeba zadbać o mieszkanie/opłatę za kampus, żarełko i coś dla siebie....

    •  

      pokaż komentarz

      @mietek79: tylko uwazaj, bo w USA chca by przedstawiciel religii kaleczyl pochwy dziewczynek

    •  

      pokaż komentarz

      @mietek79: Czyli planujesz nie zarabiać więcej jak 14 tyś :> ?

    •  

      pokaż komentarz

      @lord_bigos: W USA można studiować nie mając i nie zarabiając grosza (uczelnia sama da Ci opcje pracy takie jak np. płatny research na jej terenie). W UK to jest niemożliwe, trzeba albo dostawać pieniądze od rodziców, albo samemu aktywnie szukać pracy podczas studiów i wakacji. Dodatkowo że o ile wszystkim z EU przysługuje student loan na pokrycie czesnego (nie zakwaterowania), to Maintenance Grant mogą dostać tylko ludzie z Wielkiej Brytanii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sanuuu: No wiesz, oczywiście, że USA ma więcej pieniędzy, ale to nie oznacza, że pozim kształcenia i naukowcy są lepsi (aczkolwiek ma to znaczenie w przypadku gdy Twój kierunek i research jest stricte uzależniomy od wysokich grantów) a w UK nie masz szans na pokrycie całości kosztów związanych ze studiowaniem. Niestety nie do końca wiem jak to jest z USA, tylko z opowiadań kolegów którzy tam studiowali, również o Undergrad studies w UK za dużo nie wiem ale jako Master student i PhD student masz takie możliwości na funding, że nie jest to czymś niezwykłym mieć go.
      @kundziad Nie trzeba mieć pieniędzy, naprawdę. A chyb wszystkie dotacje są dostępne dla członków EU tak samo jak dla brytyjczyków. Jeśli jest coś dla brytyjczyków tylko to prawdopodobnie chodzi nie o osoby z paszportem ale tzw. residents czyli osoby z EU który mieszkają w UK przynajmnie 2-3 lata, zależy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lord_bigos: Maintenance Grant czyli jednorazowe 3k funtów jest niedostępny dla ludzi spoza Anglii: http://www.direct.gov.uk/en/EducationAndLearning/UniversityAndHigherEducation/StudentFinance/Applyingforthefirsttime/DG_171557 . Chyba jeśli udowodnisz że przed pójściem na studia mieszkałeś trzy lata w Anglii "not only for the purpose of education" to możesz go dostać. Nie orientowałem się bardzo w tym temacie, jestem pewien że sam nie mam do niego prawa.

      Rentu za akademik/mieszkanie (kilkadziesiąt/stokilkadziesiąt funtów tygodniowo) raczej nikt Ci nie zapłaci - nie jest to zawarte w Student Loanie w UK w przeciwienstwie do Financial Aid w USA. Można prosić o jakieś specjalne naukowe/socjalne/chóralne stypendia (np. mój college w Cambridge ma całkiem pokaźne stypendia muzyczne), ale z tym pewnie słabo poza Cambridge i Oxfordem. Nie jest to w żadnym wypadku reguła na której można spokojnie polegać.

      No ale to było undergraduade, na studiach postgraduate raczej się już zarabia niż wydaje pieniądze, ale do tego dla mnie przynajmniej jeszcze daleka droga, więc się nie będę wypowiadał.

    •  

      pokaż komentarz

      @kundziad: MG tak jak i kilka innych stypendiów (nie tylko jednorazowych) jest jak już powiadziałem dla UK residents- dokładnie tak jak mówisz, trzy czasami dwa lata w UK za sobą. nie jest więc jakoś mega niedostępny dla rodaków ponieważ wielu co chce studiować na wyspach już ma tam doświadczenia. Za mieszkanie jak i university fees jak najbardziej można dostać funding, ale nie wiem na jakich zasadach dla undergradsów to działa. A tak jak pisałem na Master i PhD jesteś całowany w rękę. Na PhD jak widzę to może 5% ludzie NIE MA jakiś mniejszych lub większych fundingów, a jedna czwarta ma tzw. Full Funding.
      Wiesz, nie wiem jak jest u Ciebie, ale ja widzę, że na Masterze tak ciężko pracować tyle dziobania ludki mają... No ale są pracujący, nie powiem.
      Konkluzja: Dlaczego Europa lepsza niż USA? ponieważ bliżej, łatwiej, w Unii, taniej (master studies UK- 4,000 funtów, to samo w USA 40,000 dolarów) i założę się, że więcej stypendiów jest w EU dla obywatela EU niż w USA dla takiego. Polacy, NA ZACHÓD STUDIOWAĆ i wracać do Polski budować ją lepszą dzięki lepszej (niestety) wiedzy czerpanej z zachodnich źródeł!

  •  

    pokaż komentarz

    I znowu ludzie wyjadą by tam studiować, pytanie tylko czy wrócą do kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Nie.

      No chyba że by ktoś mądry do władzy doszedł, ale na to się na razie nie zapowiada.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak:
      Po co mają wracać? Żeby z PhD pracować na kasie w Biedronce za ułamek tego, co zarabia pan Stefan po zawodówce kładąc tynk?

    •  

      pokaż komentarz

      @fidelxxx: Nie wiertol fidelxxx. U nas ludzie dobrze wykształceni (przez co rozumiem studia spoza kręgu zainteresowań humanistów) mogą spokojnie zarobić te 4tyś złotych już po kilku latach pracy. Wystarczy ruszyć głową i wybrać odpowiedni kierunek. Specjaliści naprawdę są poszukiwani, wręcz rozchwytywani.

      Podoba mi się to stękanie psychologów, pedagogów i reszty tego dziadostwa. Kto wam kazał to studiować? Mieszkam w blisko 300tysięcznym mieście, etat polonisty zwalnia się tutaj jeden, góra dwa na rok, a absolwentów mamy setki. Chcieliście słuchać i rozwiązywać problemy innych w przyszłości? Teraz macie swoje, na własne życzenie. Wystarczyło iść nawet na zwykłą ekonomię w byle jakiej szkole, gwarantuję, że perspektywy wykraczałyby poza kasę w biedronce czy innej żabce.

      Myślcie ludzie przedsiębiorczo i przyszłościowo! Niczego więcej od was nikt nie wymaga.

    •  

      pokaż komentarz

      @wie_wior: 4tys po kilku latach pracy... nc

    •  

      pokaż komentarz

      @wie_wior: Na budowie 3700 to miałem na wstępie :S

    •  

      pokaż komentarz

      @fidelxxx:
      W Polsce jest bardzo dobra praca dla najlepszych (a jesli skonczyles np Harvard to sie do nich zaliczasz). Dlatego jest sens wracac. Niektore zagraniczne firmy oferuja zarobki rzedu 10-13 tysiecy zlotych brutto dla swiezych absolwentow.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: W Niemczech średnia krajowa brutto z 2009 wynosiła w przeliczeniu 14300 zł

      @wie_wior: Również w Niemczech, minimalna ustawowa pensja brutto sprzątaczki wynosi w przeliczeniu 5200 zł
      (dokładnie to w ustawie określona jest stawka za godzinę ale licząc 21 dni roboczych x 8h, wychodzi ~1300 euro).

      Także Panowie z czym do ludzi?
      Pracować w Polsce mając PhD z Harvardu za mniej niż średnia krajowa w Niemczech.
      Albo pracować nawet po polskiej nie-humanistycznej uczelni za 4tys "juz" po paru latach?
      Od tego państwo ukradnie jeszcze 40% już w momencie wypłaty. Potem zapłacisz 22% VATu przy zakupach i ogólnie za większość rzeczy przepłacisz, gdyż średnio ceny w Polsce są wyższe o 15% niż średnia cen z wszystkich krajów UE (do USA to nawet szkoda porównywać bo nóż się w kieszeni otwiera i żal dupę ściska).
      Poza emocjonalnymi nie ma żadnych powodów, aby tutaj się niepotrzebnie męczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu:

      Kminu - kwota ktora ja podaje to pensja poczatkowa. Majac dyplom najlepszej uczelni mozna szybko liczyc na awanse i znaczace podwyzki. Dodatkowo porownaj koszty zycia takie jak wynajem mieszkania, zakupy spozywcze, koszt wyjscia na miasto itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: Rozumiem to. Na kwotę początkową jak na polskie warunki (sic! nie cierpię tego określenia), to 4 tysie jest całkiem dobrym wynikiem. Ale jak to się ma do tego, że w Niemczech sprzątaczka na pełnym etacie ma MINIMUM 5200?

      To, że w Polsce są niższe koszty życia to mit wielokrotnie obalony.
      Przecież napisałem, że ceny średnio w Polsce są o 15% wyższe niż średnia cen w całej UE. Nie pamiętam już dokładnie autorów tego badania ale to był zupełnie wiarygodny instytut (spoza Polski), który robi takie badania co roku (taki międzynarodowy GUS). W kalkulacje tą wliczone są średnie ceny wszystkich dóbr, od żywności przez odzież, usługi, sprzęt wszelkiego rodzaju, chemię gospodarczą, samochody, aż do mieszkań włącznie.
      Mówiąc inaczej, Ty jako Polak masz 15% drożej żyć niż statystyczny mieszkaniec Unii. Poza tym bezpośrednie porównywanie cen nie ma do końca sens.
      Najważniejsza jest siła nabywcza pensji. To samo badanie porównywało zarobki. Statystyczny Polak zarabia 67% tego co statystyczny Europejczyk.

      Wracając do przykładu z Niemcami. Sprawdź sobie kto może kupić za średnią pensję więcej żywności, Niemiec czy Polak?
      Kto może kupić więcej metra kwadratowego mieszkania w średniej cenie, kto może wynająć większą powierzchnie mieszkania, kto może więcej razy w miesiącu wyjść na miasto, oraz ile razy więcej/większą.
      Nawet jeśli w Niemczech (czy innym kraju zachodnim) jest trochę droższe życie to jest to zazwyczaj o kilkadziesiąt % więcej, a zarobki są 300-500%.

      Głupi przykład, jak byłem w Hanoverze, to mała cola w puszce w supermarkecie była tańsza niż w Polsce (0.40 euro). Wtedy akurat euro było po 3.50, więc może teraz różnica by się zniwelowała albo wyszło nawet, że u nas jest trochę taniej ale za 14300 zł w przeliczeniu możesz mieć zdecydowanie więcej takich puszek niż za 3300 zł. Wręcz powiedziałbym, że różnica to przepaść.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: ja wspominalem o pensji 10-13 tysiecy zlotych dla najlepszych a nie o 4 tys. Dla 4 tys to rzeczywiscie nie warto do polski wracac po Harvardzie.

      Co do kosztow zycia - studiowalem 4 lata w anglii, teraz wrocilem do polski - i w tym porownaniu polska wypada zdecydowanie na plus - glownie w kosztach wynajecia mieszkania.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: a no tak, to kto inny o 4ch pisał, sorry ;)
      Z ciekawości ile kosztuje wynajem dajmy na to ~20min od centrum komunikacją miejską kawalerki (1 pokój z aneksem kuchennym i łazienką 20-30m2)?
      Ewnentualnie jak nie wiesz, to ile kosztował Ciebie wynajem i jakiego lokum?

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: W londynie za jednopokojowe mieszkanie w znosnej lokalizacji musisz liczyc minimum 900-1000 funtow miesiecznie. W Warszawie kawalerke w swietnej lokalizacji dostaniesz za 1500zl (300 funtow miesiecznie).

      Co do kosztow zycia dam tylko porownanie. Mam przyjaciela ze studiow, ktory teraz pracuje w banku inwestycyjnym w Londynie. Ta branza oferuje najwyzsze zarobki dla absolwentow. I mimo tego, ze zarabia 2 razy wiecej niz ja w Polsce to ja moge sobie znacznie wiecej odlozyc miesiecznie od niego.

  •  

    pokaż komentarz

    Ta, tylko trzeba najpierw wizę dostać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iudex: Ta, chyba trzeba napisać maturę rozszerzoną z fizyki/matematyki na 100% by się dostać

    •  

      pokaż komentarz

      @Iudex: jak dostajesz się na prestiżową uczelnie, to z automatu dostajesz wizę...

    •  

      pokaż komentarz

      @lance1x:
      Uczelnie w USA, o ile dobrze wiem, nie uznają "polish matura exam", w przeciwieństwie np. do uczelni w UK, gdzie mimo wszystko dostaje ona bardziej korzystne limity niż np. A-level czy IB.

    •  

      pokaż komentarz

      no właśnie - nie jest konieczna matura międzynarodowa, aby móc starać się o przyjęcie na studia w USA?

    •  

      pokaż komentarz

      @lance1x: W USA polska matura, nawet na 100%, nic nie znaczy. Trzeba zdać SAT i SAT2, czyli amerykańską "maturę". Natomiast w UK jedyne dodatkowe testy to zazwyczaj IELTS/TOEFL (znajomość języka angielskiego). Wracając do 100%, progi nie są aż tak wysokie np. na Oxford wystarczy 85-90% z 3/4 przedmiotów na p. rozszerzonym, czyli mniej niż na niektóre kierunki na UW, UJ czy WUM. Do tego dochodzi personal statement (dłuższa praca o sobie), referencje od np. nauczycieli (większy nacisk kładzie się na to w USA niż UK) i jeśli zainteresujesz do tego momentu komisję rekrutacyjną swoją osobą zostajesz zaproszony na interview (mniej, więcej rozmowa kwalifikacyjna, z tym, że bardziej sprawdza się zdolność logicznego i twórczego myślenia niż typową wiedzę książkową).

    •  

      pokaż komentarz

      @CzlowiekWoda:
      W przypadku aplikacji na Oxbridge (Oxford/Cambridge) i na najlepsze amerykanskie uniwerki oprocz ocen bardzo tez sie liczy co robiles "pozalekcyjnie" - czy brales udzial w jakichs organizacjach, stworzyles cos, czyms sie wyrozniles itp.

      Oni maja tam bardzo duzo aplikantow z dobrymi ocenami - dlatego szukaja takze ludzi ciekawych, ktorzy cos ze swoim zyciem robia, pokazuja inicjatywe, zainteresowania, ambicje.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: ludzie, ktorzy wybieraja sie do USA oprocz matury (niewazne jaka zdaja - polska czy miedzynarodowa) w wiekszosci przypadkow musza miec rowniez mature amerykanska, czyli SAT. Za dyplom International Baccalaureate przyznawany jest jedynie tzw. credit. Nie wiem, jak to wyglada z UK dla matury polskiej, natomiast IB - aby dostac sie na przyklad na LSE na ekonomie - musi miec 7 6 6 z przedmiotow na HL, w tym 7 z matmy na HL. Kierunki przyrodnicze na Oxbridge sa jeszcze bardziej wymagajace - na przyklad 7,7,6 z przedmiotow na Higher Level w tym dwa science (grupa 4 - nauki przyrodnicze).

  •  

    pokaż komentarz

    A uczelnia skąd czerpie środki na finansowanie studiów tym biednym studentom? Czy uczelnia (nawet jeśli jest prywatna!) dostaje jakąś kasę na to z budżetu państwa, czy też wszystko finansuje całkowicie samodzielnie?

    Tak pytam, bo intryguje mnie to.

    •  

      pokaż komentarz

      @mateo0214: Takie uczelnie jak chocby MIT sa w stanie same sie sfinansowac, dzieki pracom naukowym

    •  

      pokaż komentarz

      @mateo0214: Amerykańskie uczelnie mają bardzo duże dochody z tytułu patentów, opracowań naukowych, licencji na technologie itp. itd. Poza tym, bardzo dużo absolwentów przekazuje datki na rzecz uczelni, wielu zapisuje też dużą część swojego majątku w testamencie na rzecz uczelni. Amerykanie są bardzo emocjonalnie związani z uniwersytetami, które ukończyli.
      PS Dla przykładu, Stanford za przekazanie Google wyłącznego prawa na korzystanie z Page Rank (do którego uczelnia ma patent, jako że założyciele firmy opracowali go robiąc tam doktorat) skasował 300 milionów dolarów:-)

    •  

      pokaż komentarz

      @DJ_Armando: Granty firm (często w firm zarządzanych przez absolwentów, w ramach odpłacenia się) i departamentu obrony USA są gigantycznym źródłem przychodów.

  •  

    pokaż komentarz

    Zaraz się skończy promocja przez Wykop...

  •  

    pokaż komentarz

    jest ktos moze na wykopie (pewnie watpliwe) kto wyjechal kiedykolwiek, lub zna kogos kto wyjechal na studia zagraniczne? jestem tegorocznym maturzysta z krakowa, zdawalem mature rozszerzona m.in. z angielskiego, oscyluje w granicach 85-90 %, dodatkowo w czerwcu zdaje miedzynarodowy certyfikat TELC i powiem szczerze, ze chciabym wreszcie uciec od utrzymania rodzicow, ktorzy tak na prawde wstrzymuje mnie....

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelje: omfg, czy Wam naprawdę wydaje się, że to tylko kwestia znajomości Angielskiego?

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelje: Życie nie jest takie proste kolego, w Szwecji możesz studiować za darmo (www.studyinsweden.se) ale utrzymać będziesz musiał się sam, nie licz na żadne stypendia. Jak to jest z innymi krajami to nie wiem ale raczej nie jest różowo ;) Nikt Ci za maturę rozszerzoną z angielskiego stypendium nie da, to nie utopia.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelje:
      Jeśli uderzałeś w UK, to spójrz na kalendarz i zapomnij o tegorocznych aplikacjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelje: Sadze, ze calkiem duzo osob by sie tu znalazlo, ktore studiowaly za granica. Chociazby ja mialem ta okazje.

    •  

      pokaż komentarz

      to ze rozwazam wyjazd to nie znaczy ze pojade...

      @rzep duzo kosztowala Cie nauka, jak poziom i przede wszystkim jaki kierunek?

      ps.najprawdopodobniej wybieram sie na inzynierie srodowiska na agh/pk, ew. Energetyke na pk, oprocz ang rozs zdawalem równiez matematyke rozsz.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelje:

      Studiowalem 4 lata lacznie. Studia kosztowaly mnie tyle co koszta utrzymania. Na czesne mialem stypendium od UE z racji niskich zarobkow rodzicow.
      Ale mam znajomego ktory calosc studiow finansuje poprzez rozne stypendia, granty i pozyczki - i zyje mu sie bardzo komfortowo. Dotychczas nie wydal ani zlotowki - ale oczywiscie czesc tej kasy ktora dostal bedzie musial splacic po studiach.

    •  

      pokaż komentarz

      @nasza_szkapa: dodajmy, ze nie chodzi tu o jakas tam znajomosc angielskiego, tylko o Certificate of Proficiency in English, ktory wymaga DOSKONALEJ znajomosci angielskiego. A wsrod naszej mlodziezy to niemalze nie wystepuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziaru:
      Co ty biadolisz? Właśnie angielski nie jest ważny. Jaki uniwerek wymaga CPE? Dobre zdanie IELTS wystarczy, a do tego wielkich umiejętności nie potrzeba. Komisje rekrutacyjne wiedzą, że po 2-3 miesiącach na wyspach angielski nie będzie problemem.

      A co do biegłego angielskiego, gwarantuje Ci, że jest bardzo dużo dobrych młodych ludzi. Sam znam kilka osób 15-17 na poziomie advance, więc to naprawdę nie sztuka. Mój angielski nie jest hiperzaj!#isty, jednak pewnie pozwoli mi on na edukacje za granicą.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelje: studiuje w Holandii i co miesiac dostaje ponad 700 euro dofinansowania i do tego bilet na komunikacje publiczna w calym kraju. Jedynym warunkiem jest to, ze musze pracowac min. 32 godziny miesiecznie. Studia kosztuja okolo 1600 rocznie, wiec jest to czysty zysk.
      W Danii mozna studiowac za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @chocblop: a mam takie pytanie: jak dowiedziales sie o studiach, jaki kierunek studiujesz... moze przez erasmus?

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelje: dowiedzialam sie uzywajac google, studiuje marketing.

  •  

    pokaż komentarz

    A haker McFly musiał włamywać się emacsem przez sendmail i wygrać milion baksów by studiowac na M.I.T. ... frajer ;))

  •  

    pokaż komentarz

    Zapomnieli o Hogwarcie.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja im wysłałem papiery i podanie na jeden kierunek to mi odpisali, że mają już skompletowaną kadrę profesorską i nie mają dla mnie etatu, ale polecają pytać w Yale ...

  •  

    pokaż komentarz

    "miesięczny dochód jest niższy niż ok. 14 tys. zł" ieeee ja tez bym chciał żeby mój by niższy, takie skromne 10 tys. ^^

    Chyba się pomyliło i m czy co, bo ja nawet się zaliczam do grupy z dochodem poniżej 1,4 tys. zł [!!>>,<<!!]

  •  

    pokaż komentarz

    W Hiszpanii, na studiach mozna jeszcze zarobic, do 6000 euro rocznie, tylko za to ze sie studiuje :) No i studia sa oczywiscie "darmowe".

    Trzeba przy tym spelnic 2 warunki, no ale ze spelnieniem ich wiekszych problemow nie ma.

    Ahh ten socjal :)

  •  

    pokaż komentarz

    Liczą się oceny ze szkoły średniej, czy bardziej te testy SAT i SAT2? Jak to jest? Na polskie uczelnie tylko matura, a tam jak to jest?

  •  

    pokaż komentarz

    MIT to wyjątkowo chojna uczelnia – aż 90% studentów I stopnia otrzymuje dofinansowanie. (...)

    Niby mieszkając w Stanach nie trzeba znać polskiej ortografii, ale jednak coś tu razi...

  •  

    pokaż komentarz

    tylko czy w USA są uznawane polskie egzaminy takie jak matura? Słyszałem, że nie. Jadąc tam po liceum może wiedze i sie ma ale ważnego dokumentu potwierdzającego tę wiedze już nie.

  •  

    pokaż komentarz

    14 tys miesiecznie? To ja sie juz nie lapie :P