...
  •  

    pokaż komentarz

    Świetny film, polecam.

    •  

      pokaż komentarz

      @mk321: Szampon Schwarzkopf jest lepszy niż Head & Shoulders( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @mk321:
      Nagranie można podzielić na dwie części.

      1. Całą sztuką jest zrobić film tak by opowiedzieć historię poprzez obraz, a nie słowa. Nie problem jest powiedzieć, że Hitler jest zły i trzeba mu zrobić kuku dla dobra ludzkości, cały bajer polega na tym, żeby to pokazać w taki sposób, aby widz sam to zrozumiał. Zrozumiał bohaterów, ich zachowania, motywy i całą konstrukcję filmu, który tworzą. Można to streścić do słynnego monologu Jacka Braciaka u Kuby Wojewódzkiego. Widz ma czuć, chłonąć grozę wojny, a nie użalać się nad żołnierzem, który mówi, że Niemcy go biją.

      2. No ale jednak Big Short to film gadany, więc jak zrobić film który siłą rzeczy jest przegadany, jego tematyka dotyczy zagadnień, które nic nie mówią Johnowi, tak aby był ciekawy dla odbiorcy? Tak w skrócie, przebijanie 4 ściany, praca kamerą, wstawki muzyczne, smaczki wizualne, wykorzystanie postaci spoza filmu itd. Niedopuszczanie do tego, aby widz mógł się nudzić.

  •  

    pokaż komentarz

    Film świetnie pokazał głęboką patologie na giełdach i powstawanie bańki na rynku nieruchomości, które doprowadziły do sporego kryzysu. Jednak trzeba wiedzieć nieco więcej. Dzięki interwencjom rządów udało się powstrzymać naprawdę dużo większą rozpierduchę. Efekt uboczny jest taki, że choć kryzys został "przysypany", nie zostały zlikwidowane jego przyczyny. Obecnie mamy bańkę na rynku akcji. Banki centralne drukują na potęgę pieniądze bez pokrycia. EBC otwarcie przyznaje się, że wypuszcza 80 miliardów euro miesięcznie. Rodzą się nowe patologie choćby w postaci ujemnej stopy procentowej. Zadłużenie rządów jest tak wielkie, że praktycznie niespłacalne. W tym wszystkim całkiem nieświadomie żyjemy my, nowocześni niewolnicy posługujący się pieniądzem, który ma wartość jedynie umowną. Przed pierwszym kryzysem byli tacy, którzy mówili wprost "to musi pierdolnąć". Większość im nie wierzyła, część nie chciała wierzyć, a jeszcze mniejsza część wiedziała, że mają rację więc takie poglądy wytykali, wyśmiewali i dyskredytowali. Dziś, nawet bez lat studiów, a mając nieco oleju w głowie i poświęcając kilka godzin czasu na zapoznanie się z podstawowymi danymi ekonomicznymi, można dojść do wniosku, że kryzys nie jest za nami, ale jeszcze jest przed nami. Może za 5 lat, a może za 5 miesięcy posypie się tak, że świat długo się nie pozbiera. Na razie wszystko wskazuje na to, że skala zadłużenia będzie zbijana inflacją (tzn ci co mają oszczędności będą stratni). Stoimy na krawędzi i na razie nic nie wskazuje na to, że nieunikniony zjazd na dół będzie bezbolesny.

  •  

    pokaż komentarz

    Ten kanał jest jak ziarnko złota w wiadrze mułu jakim jest nasz polski YT. Polecam serdecznie.

  •  

    pokaż komentarz

    Film fajny, i rzeczywiście w miarę prosto wszystko jest przedstawione.
    Niemniej jednak trzeba sobie zdawać sprawę, że dalej jest to straszne uproszczenie:
    Najbardziej mi się podoba ta prezentacja:
    https://www.youtube.com/watch?v=xbiDrzTd8fE
    która w rzeczywistości wyglądała mniej więcej tak:
    http://www.valuewalk.com/wp-content/uploads/2015/05/2007_Subprime_Shorting-Home-Equity-Mezzanine-Tranches-1.pdf

    Swoją drogą, to nie rozumiem wogóle tego wątku w filmie. Po co osoba z Deutsche Banku prezentuje swoje odkrycia i prognozy funduszowi hedge z konkurecyjnego banku?

    •  

      pokaż komentarz

      @lecho182: Bo ludzie z Deutsche Banku uważali goslinga za świra?

    •  

      pokaż komentarz

      @lecho182:
      On jest sprzedawca, a fundusze hedge sa jego klientami. Odwieczny podział na buy side i sell side. Gosling zyje z prowizji od sprzedanych produktów i wymyślania ich. Dostaje wynagrodzenie za swoje pomysły, za które jak widzisz nie ponosi ryzyka własnymi pieniędzmi, ani pieniędzmi swojego pracodawcy.

    •  

      pokaż komentarz

      n jest sprzedawca, a fundusze hedge sa jego klientami. Odwieczny podział na buy side i sell side. Gosling zyje z prowizji od sprzedanych produktów i wymyślania ich. Dostaje wynagrodzenie za swoje pomysły, za które jak widzisz nie ponosi ryzyka własnymi pieniędzmi, ani pieniędzmi swojego pracod

      @mefiu: dzięki, to ma sen, nie pomyślałem o tym